Aby być sobą - Rüdiger Rogoll

Kup ebooka

54.00 zł
43.20 zł (35,10 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

Wprowadzenie do wydania polskiego

Jeden z nowszych kierunków w psychologii, zrodzony z praktyki terapeutycznej to analiza transakcyjna, która jest teorią osobowości i metodą psychoterapeutyczną. Rozwój analizy transakcyjnej zapoczątkował w latach pięćdziesiątych XX wieku amerykański psychoanalityk Eric Berne. W krótkim czasie teoria i praktyka analizy transakcyjnej znalazły wielu zwolenników w licznych krajach. Powstały instytuty i towarzystwa zajmujące się analizą transakcyjną. Utworzono również Międzynarodowe Towarzystwo Analizy Transakcyjnej z siedzibą w San Francisco, liczące obecnie kilkanaście tysięcy członków.

Analiza transakcyjna opiera się na założeniach zaczerpniętych z innych teorii psychologicznych - psychoanalizy, psychologii behawioralnej i psychologii humanistycznej, interpretowanych jednak według zasad charakterystycznych dla tego nowego kierunku w psychologii. Analiza transakcyjna nie jest połączeniem różnych kierunków psychologicznych, lecz teorią osobowości wyraźnie nastawioną na praktykę (terapię, poradnictwo, wychowanie, samowychowanie itp.).

Popularność analizy transakcyjnej wynika z faktu, że zjawiska psychiczne są przez nią ujmowane w sposób całościowy w kontekście środowiska społecznego, tzn. dokonuje się analizy osobowości jednostki, biorąc pod uwagę uwarunkowania społeczne. Język, jakim się posługują terapeuci, jest zrozumiały dla wszystkich, również dla tych, którzy nie zajmują się zawodowo psychologią.

Ponadto analiza transakcyjna nie odstrasza - nie analizuje popędliwości człowieka, jak to z reguły czyni psychoanaliza. Owszem, odwołuje się często do historii życia jednostki, ale jedynie po to, aby możliwe było podjęcie właściwej nowej decyzji, skutecznie oddziałującej na dalsze jej życie. Wskazuje metody i sposoby poznawania oraz akceptacji siebie i innych. Pozwala na zachowanie wolności i godności człowieka, a także na doskonalenie komunikacji międzyludzkiej. Analiza transakcyjna mieści się w nurcie psychologii humanistycznej, gdyż opiera się na założeniach antropologii humanistycznej, chociaż korzysta z danych pochodzących z psychologii głębi i psychologii uczenia się.

Jako metoda terapeutyczna nazwana została terapią krótką, ponieważ stosując jej metody w krótkim czasie uzyskuje się pozytywne rezultaty w procesie terapeutycznym. Jest to terapia odpowiednia dla ludzi zdrowych, którzy mają trudności w kontaktach z innymi. Zasadniczym jej celem jest rozwój osobowości człowieka oraz doskonalenie relacji interpersonalnych, co przyczynia się do wzrostu zaufania do siebie i innych.

Stosując metody analizy transakcyjnej, można zrozumieć i w prosty sposób wyjaśnić powstawanie konfliktów między ludźmi. W świetle tej teorii można analizować patologię grup i instytucji społecznych, wskazując jednocześnie na sposoby dokonywania zmian w grupach nieprawidłowo funkcjonujących i rozwiązywania sytuacji konfliktowych w relacjach międzyosobowych.

W teoretycznych założeniach analizy transakcyjnej przyjmuje się, że człowiek odczuwa trzy podstawowe potrzeby, które nazywamy "głodem". W początkowym okresie rozwoju potrzeby te funkcjonują w warstwie biologicznej jednostki, później zaś ujawniają się również i w warstwie psychicznej. Do zasadniczych potrzeb człowieka zaliczamy głód stymulacji (stimulus hunger), głód wsparcia (głód rozpoznania, recognition hunger) i głód strukturalizacji czasu (hunger for time structure). U człowieka dorosłego potrzeby te mogą zostać zaspokojone przez przeżywanie głębokiego serdecznego zaufania do drugiego człowieka, będące wyrazem autonomii i siły psychicznej. Warunkiem przeżywania głębokiej serdeczności do drugiej osoby jest nawiązanie kontaktu z sobą i odważne spotkanie ze swoją wolnością. Człowiek autonomiczny to taki, który jest odpowiedzialny za swoje decyzje i za swój rozwój (myślenie, odczuwanie i działanie). Analiza transakcyjna jest jedną z metod prowadzących do tego celu - wskazuje na możliwości osiągnięcia przez człowieka autonomii, dojrzałości oraz odpowiedzialności.

Chciałbym w tym miejscu wyrazić moją wdzięczność Panu Doktorowi Rüdigerowi Rogollowi - wieloletniemu Przewodniczącemu Towarzystwa Analizy Transakcyjnej w Niemczech za jego cenne wskazówki przy tłumaczeniu niniejszego opracowania oraz za umożliwienie mi zapoznania się z terapią poprzez kilkuletni udział w licznych posiedzeniach grup terapeutycznych prowadzonych metodą analizy transakcyjnej.

Chciałbym jednocześnie zaznaczyć, że niektóre partie materiału w tłumaczeniu polskim zostały - za zgodą autora - nieco zmienione i przepracowane bez uszczuplenia jednak "substancji" tekstu.

Ponadto niektóre użyte określenia analizy transakcyjnej, które nie są jeszcze dobrze znane w języku polskim, być może nie w pełni odzwierciedlają znaczenie danych pojęć. Należy jednak mieć nadzieję, że dalsze opracowania polskie dotyczące analizy transakcyjnej zawierać już będą bardziej precyzyjne określenia.

Lublin, 2010

Antoni Tomkiewicz

?

Wstęp

W okresie mojej asystentury, kiedy w psychoterapii nie miałem jeszcze doświadczenia, na leczenie stacjonarne przyjęta została trzydziestoletnia kobieta, która próbowała popełnić samobójstwo. Zachowywała się jak małe dziecko, płacząc, gdy coś działo się wbrew jej woli, narzekając przy tym na trudności swego życia. Czułem się szczególnie bezradny, gdy pewnego dnia musiałem odbyć z nią rozmowę. Kiedy kobieta skończyła swoje długie opowiadanie, po jej twarzy popłynęły łzy, a ja mimowolnie przypomniałem sobie przy tym jeden z hollywoodzkich "wyciskaczy łez". Zarazem jednak uświadomiłem sobie, że ta kobieta uważała siebie za nieszczęśliwą i że nie czyniła tego w sposób sztuczny (w każdym razie na pewno nie robiła tego świadomie). Straciłem poczucie pewności, stałem się bezradny i nie wiedziałem, za którym z moich "wewnętrznych głosów" powinienem pójść. Jeden z nich mówił: "Weźże tę panią A. pod ramię i pociesz ją". Ale właśnie tego zabraniał mi bardzo energicznie drugi głos, ponieważ wtedy spełniłbym raczej własne (może także i jej) życzenie, niż bym pomógł. Jeszcze inny głos proponował mi, żeby nie traktować pani A. jak dziecko, lecz jak człowieka dorosłego, z którym można rozmawiać o trudnościach życiowych. Szczęśliwie jednak pomógł mi wówczas przypadek. Zjawił się mój przełożony, położył rękę na ramieniu łkającej kobiety, próbując ją dobrodusznie uspokoić i mówiąc przy tym, że przecież to wszystko nie jest takie straszne, dobrze będzie, jeśli jakiś czas wypocznie w klinice. Jednakże z powodów wtedy dla mnie niezrozumiałych, kobieta mimo danej obietnicy wcale nie przestała płakać. Dlaczego? Czyż pani A. nie otrzymała tego, czego (nieświadomie) pragnęła, a mianowicie wsparcia duchowego? Czy też pragnęła czegoś zupełnie innego, nie wiedząc tylko, jak to osiągnąć? Czy wiedziała w ogóle, czego chciała? Czyż nie było moim obowiązkiem - jako lekarza - odpowiedzieć na te pytania? Ale jak? Te narzucające się pytania postawiły mnie w bardzo trudnej sytuacji.

Kiedy pewnego dnia pani A. znowu zaczęła lamentować w swoim stylu i ja znowu poczułem, że zachowuję się niewłaściwie, spostrzegłem na jej stoliku książkę żeglarską i zapytałem, czy uprawia żeglarstwo. Przytaknęła i przez kilka minut rzeczowo rozmawialiśmy o żeglarstwie. Poczułem, jak szybko znikł mój wewnętrzny niepokój; pani A. już nie płakała, płaczliwy do tej pory głos stał się pewniejszy, skulone ciało wyprostowało się nieco, a dziecięcy wyraz twarzy zmienił się w oblicze jasno myślącej, dorosłej kobiety. Cóż się więc wydarzyło? Dlaczego nagle mogliśmy porozumieć się ze sobą o wiele lepiej?

Czym charakteryzuje się analiza transakcyjna?

Próbowałem znaleźć odpowiedź na zasadnicze pytania dotyczące relacji międzyludzkich w życiu zawodowym i prywatnym w najróżnorodniejszych książkach, korzystając z doświadczeń różnych kierunków psychologii i szkół psychoterapeutycznych. Znalazłem wiele trafnych i mniej trafnych odpowiedzi. Najbardziej trafną interpretację stosunków międzyludzkich znalazłem w analizie transakcyjnej. Dzięki niej byłem w stanie poznać dokładnie, prawie z dokładnością matematyczną, zakodowane we mnie i w moich partnerach sposoby zachowania, potrafiąc jednocześnie przewidzieć reakcje w bliskiej przyszłości w określonych sytuacjach.

Niniejsze opracowanie ma służyć jako pomoc w poznawaniu siebie i innych. Książka ta ma być przede wszystkim wprowadzeniem w to zagadnienie dla tych, którzy ex professo nie zajmują się psychologią. Właśnie oni narzekają na nieznajomość fachowych wyrażeń i brak zrozumiałych opracowań, w których nie byłoby zbyt naukowego i specjalistycznego języka nasyconego różnymi pojęciami abstrakcyjnymi. Opracowanie to nie powinno w zasadzie stwarzać powodów do tego typu utyskiwań, jako że analiza transakcyjna świadomie posługuje się wyrażeniami, które równie dobrze są zrozumiałe dla niewykwalifikowanego robotnika, jak i dla profesora uniwersytetu. Teoretyczny podstawowy model analizy transakcyjnej jest również łatwy do zrozumienia. Każdy człowiek wie przecież, kim są rodzice, dzieci, dorośli i czym różnią się oni między sobą. W prostocie tej chyba należy upatrywać głównej przyczyny szybkiego i szerokiego rozpowszechniania się analizy transakcyjnej w ostatnich latach, chociaż metoda ta została powołana do życia przez psychoanalityka północnoamerykańskiego Erica Berne'a dopiero pod koniec lat pięćdziesiątych XX wieku.

Eric Berne stwierdził, prowadząc grupy terapeutyczne, że dowiedział się o swoich pacjentach rzeczy istotnych wówczas, gdy obserwował i analizował ich nieskrępowane rozmowy i sposoby zachowania się w określonym miejscu i czasie. W ten sposób zapoczątkował jedną z nowszych form tzw. terapii krótkiej, która jest ciągle doskonalona przez jego współpracowników i uczniów. Zrozumiałe jest, że podczas tak szybkiego rozwoju teorii i praktyki analizy transakcyjnej dochodzi czasami do różnicy zdań, może nawet do pewnych sprzeczności. W niniejszej pracy te dyskusyjne zdania nie będą wyjaśniane. Opisywane tu będą raczej ogólnie uznane zagadnienia dotyczące analizy transakcyjnej.

Kompletność omawianych problemów analizy transakcyjnej sprawić może, że opracowanie to okaże się również podstawowym wprowadzeniem w ogólną problematykę analizy transakcyjnej, które mogą przeczytać zainteresowani, zanim sięgną po dostępne, a także trudniejsze publikacje na ten temat.

Różnice występujące między "psychofachowcami"

Psychologowie są badaczami naukowymi analizującymi przyczyny i skutki przeżyć oraz zachowań, zajmującymi się metodami ich pomiaru, ocenami i możliwościami leczenia.

Psychiatrzy to lekarze specjaliści, którzy z metodyczno-biologicznego punktu widzenia poświęcają się poznaniu, profilaktyce i - najczęściej stosując leki - opiece nad psychicznie chorymi.

Psychoterapeuci to najczęściej psychologowie lub psychiatrzy, często także interniści, ginekolodzy, teologowie, pedagodzy, socjologowie, działacze społeczni, pielęgniarze, którzy uzyskali specjalne dodatkowe wykształcenie dotyczące opieki nad osobami z zaburzeniami psychicznymi. Do znanych, stosowanych obecnie, metod terapii należą: terapia ruchowa, terapia przez rozmowę, terapia postaci (Gestalt), terapia muzyczna, psychodrama, analiza transakcyjna, terapia prakrzyku, terapia zachowania.

Najstarsza i - ze względu na konieczność uzyskania odpowiedniego wykształcenia i czas trwania - najtrudniejsza jest terapia psychoanalityczna, zwana terapią klasyczną; psychoterapeuci, którzy zajmują się tym rodzajem terapii, nazywani są psychoanalitykami.

Analiza transakcyjna jest jedną z wielu metod terapeutycznych. Metoda ta, jako jedna z nielicznych, nie obstaje przy swojej wyłączności, lecz chętnie współpracuje z innymi metodami. Obecnie za najkorzystniejszą formę terapii uznawane jest połączenie analizy transakcyjnej z terapią postaci.

Analizę transakcyjną dzielimy na:

1. Analizę struktury osobowości, pozwalającą zrozumieć, co dzieje się w człowieku.

2. Analizę transakcji, pozwalającą zrozumieć relacje międzyosobowe.

3. Analizę gier, dzięki której można wyjaśnić ukryte, negatywne uczucia w stosunkach międzyludzkich.

4. Analizę skryptu życiowego, pozwalającą zrozumieć "scenariusz życia", według którego jednostka postępuje w życiu.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki