Rozdział pierwszy Czym jest ADHD?
Przede wszystkim powiedzmy to sobie jasno:
ADHD NIE JEST czymś zmyślonym, co ma być wymówką dla tak zwanych niegrzecznych chłopców czy złego wychowania.
ADHD istnieje. Jest to stan neurologiczny, który wpływa na twój mózg. Możemy to udowodnić dzięki badaniom rezonansem magnetycznym, które pokazują, jak działa mózg osoby z ADHD, i dowodzą, że zachowuje się on inaczej niż mózgi innych osób1.
ADHD jest obecne od wieków. Dotyka zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. Powszechnie występuje u osób ze wszystkich warstw społecznych i na całym świecie.
Nawiasem mówiąc, wielu ludziom nie spodoba się użyte w nazwie ADHD sformułowanie "deficyt uwagi" (ang. attention deficit), bo
NIE MASZ deficytu uwagi - TAK NAPRAWDĘ MASZ jej za dużo.
Łatwo się rozpraszasz i trudno jest ci się skoncentrować na rzeczach, które nie interesują cię ani nie zachęcają do działania. Może to mieć związek z częścią mózgu, która potrzebuje nagrody i natychmiastowej satysfakcji.
Wiele osób porównuje mózg człowieka z ADHD do komputera, w którym ktoś otworzył mnóstwo okien naraz. Albo do kilku włączonych w tym samym czasie telewizorów. Podjęcie decyzji, na czym obecnie się skupić, musi być wyczerpujące.
Nie wszyscy też lubią słowo "zaburzenie", które brzmi, jakby coś było zepsute albo zniszczone. Z pewnością nic w tobie nie jest zepsute - twój mózg ma po prostu inną budowę, co powoduje, że masz pewne zdolności i myślisz w unikatowy sposób.
Być może ADHD należałoby nazwać "zespołem nadpobudliwości psychoruchowej ze zróżnicowaniem uwagi".
Albo jeszcze inaczej... Co ty na to?
A może zupełnie zrezygnować z obecnie przyjętej nazwy i sklasyfikować ten stan jako rodzaj neuroróżnorodności obok innych neuroróżnic, takich jak dysleksja, dyspraksja, dyskalkulia, dysgrafia, zespół Tourette'a czy spektrum autyzmu.
Skoro już o tym mowa, to jeśli zdiagnozowano u ciebie ADHD, prawdopodobnie towarzyszy mu któraś z wymienionych specyficznych trudności.
Jedną z głównych przyczyn ADHD są uwarunkowania genetyczne. A to oznacza, że ktoś z twojej rodziny również może mieć ADHD. Być może są to jedno z rodziców, dziadków, ciotka albo kuzyn.
Oto, co o ADHD mówi nauka...
Neurony w twoim mózgu pełnią ważną funkcję. Odbierają bodźce z otoczenia, a następnie wysyłają sygnały do obszarów mózgu, które kontrolują emocje, zachowanie, odbieranie bodźców zmysłowych, uczenie się i ruch.
Masz w mózgu jakieś 86 miliardów neuronów. To tak ogromna liczba, że aż trudno sobie ją wyobrazić.
Żeby trochę to uprościć, wyobraźmy sobie piksele zamiast neuronów.
Pomyśl, że ekran telewizora ma 2 000 000 (2 miliony) pikseli.
Jeśli ustawisz 200 telewizorów jeden na drugim, stos dorówna wysokością londyńskiemu Big Benowi. Łącznie będzie tam 400 000 000 (400 milionów) pikseli.
A teraz spróbuj ustawić 215 Big Benów jeden na drugim - ta olbrzymia konstrukcja miałaby 86 000 000 000 (86 miliardów) pikseli.
Ale w mózgu osoby z ADHD te 86 miliardów neuronów nie działa tak, jak się spodziewamy. Zwykle neurony regularnie wystrzeliwują swój ładunek elektryczny do chemicznych neuroprzekaźników, czyli dopaminy, serotoniny i noradrenaliny.
Kiedy tych chemicznych neuroprzekaźników brakuje, sygnały nie docierają do sąsiednich neuronów, a mózg nie dostaje informacji.
Rolą neuronu jest pomaganie ci w zarządzaniu emocjami, zachowaniem, reakcjami na bodźce zmysłowe, uczeniem się i ruchem.
Dlatego jeśli chemia twojego mózgu działa tak, że sygnały nie docierają do celu, nic dziwnego, że miewasz problemy z rzeczami, które innym przychodzą z łatwością - jak skupienie uwagi i dłuższa koncentracja.
Ale tu pojawia się zmyślne rozwiązanie... Mózg osoby z ADHD w naturalny sposób dąży do uwolnienia tych chemicznych neuroprzekaźników, zwłaszcza dopaminy. Poszukuje ich w nagrodach albo stymulujących i ekscytujących czynnościach. Jakby wiedział, że brakuje mu tych substancji chemicznych, więc próbuje doprowadzić do ich naturalnego wydzielenia. Sprytne, co?
Może się więc okazać, że będziesz wybierać czynności, które dają natychmiastową satysfakcję, jak przejażdżka kolejką górską, zakup nowej gry, zjedzenie ciasta, masaż czy wkurzanie młodszego rodzeństwa.
Natomiast dłuższe zadania, jak odrobienie pracy domowej czy posprzątanie pokoju, nie uwalniają żadnych neuroprzekaźników. Skoro nie są z nimi związane nagroda ani przyjemność, twój mózg się rozprasza.
Wiemy, że lekarstwa, ćwiczenia, dieta i sen mogą pomóc tym nieznośnym neuroprzekaźnikom w odpalaniu się.
Kolejną ciekawą rzeczą jest to, co się dzieje w ciele migdałowatym.
Ciało migdałowate w mózgu osoby z ADHD często pozostaje we wzmożonym stanie walki lub ucieczki.
To oznacza, że przez znaczną część czasu utrzymujesz wysoką czujność i rozpraszają cię elementy otoczenia.
To byłoby świetne, gdybyśmy żyli w czasach prehistorycznych. Dzięki tej czujności dałoby się z dużym wyprzedzeniem zauważyć zbliżającego się tygrysa szablozębnego i odpowiednio się przygotować.
Natomiast jaskiniowiec bez ADHD mógłby skupić się na opiekaniu nogi antylopy nad ogniskiem tak bardzo, że nie zauważyłby tygrysa szablozębnego, aż byłoby za późno...
Adehadowcy mają pod górkę. W szkole oczekuje się od nich, że będą robić wszystkie te rzeczy, które stanowią dla ich mózgów prawdziwe wyzwanie. Muszą siedzieć w bezruchu, skupiać się na nudnych sprawach i powstrzymywać się przed głośnym wypowiadaniem swoich myśli.
Wrrrrr! Może dlatego w szkole nie czujesz się najlepiej...
Dalsza część w wersji pełnej