Rozdział 1
Pierwsze 25 lat
Z Usk do Neath,pierwszy okres życia 1823-1848
Alfred Russel Wallace urodził się 8 stycznia 1823 roku w pobliżu Usk, miasta leżącego nieopodal granicy Anglii z Walią. Był ósmym dzieckiem Thomasa Vere'a i Mary Ann Wallace'ów. Thomas ukończył prawo, nie wykonywał jednak zawodu prawnika. Chociaż wywodził się z rodziny szkockiego buntownika sir Williama Wallace'a, a Mary Ann miała korzenie hugenockie, to oboje uważali się za wiernych angielskich poddanych i pobożnych anglikanów. Rodzinę Alfreda często opisuje się jako zubożałą, jednak precyzyjniejsze jest określenie, że była to zmagająca się z trudnościami i podupadająca klasa średnia. Jako kawaler Thomas Vere Wallace zrezygnował z życia adwokata; miał roczny dochód ze spadku w wysokości 500 funtów, dzięki któremu cieszył się swobodą "w Londynie i na wsi, mieszkając w najlepszych zajazdach i pensjonatach, korzystając z życia jako dość zamożny dżentelmen z klasy średniej"[1]. Takie podejście nie zapewniało jednak życiu małżeńskiemu solidnych podstaw finansowych, ponadto w ciągu dekady od ślubu z Mary Ann Thomas roztrwonił pokaźne środki na własne nietrafione projekty literackie[2]. Środowisko, w jakim wzrastał Alfred Wallace, było podobne do środowiska, w jakim wzrastał Thomas Henry Huxley. Ojcowie obu kształcili się w dobrych zawodach i obaj zsunęli się z drabiny społecznej. Jednak, jak zauważył historyk Iain McCalman, "Thomas Wallace upadł mocniej i dalej niż George Huxley"[3].
Mary Ann otrzymała skromny spadek po śmierci macochy w 1828 roku, co powstrzymało nieunikniony upadek rodziny. W roku tym Wallace'owie przeprowadzili się do Hertford, gdzie mieszkali do około 1837 roku. To właśnie w Hertford, w gimnazjum, którego dyrektorem był - według słów jego ucznia - "dość irytujący mały człowiek Clement Henry Crutwell"[4], Wallace otrzymał jedyną formalną edukację. Polegała ona głównie na nauce łacińskiej gramatyki i standardowo wykładanych w tamtych czasach przedmiotów, wspomaganej uczącą rozsądku chłostą, biciem trzciną po rękach i targaniem za uszy. Edukacja Alfreda Russela zakończyła się pod koniec 1836 roku.
Kolejne problemy finansowe zmusiły Thomasa do zabrania syna ze szkoły i wysłania go do Londynu, gdzie Alfred zamieszkał z bratem Johnem, który terminował u mistrza budowlanego o nazwisku Webster. To właśnie tutaj biograf Wallace'a Ross A. Slotten trafnie odnajduje korzenie społecznego radykalizmu Wallace'a[5]. Latem 1837 roku Alfred przeprowadził się do Bedfordshire, gdzie starszy brat William uczył go życia i przekazywał wiedzę geodezyjną. W tym czasie czternastolatek zapoznał się z poglądami radykalnego socjalisty Roberta Owena. To właśnie na wieczornych spotkaniach w Hall of Science[6] Alfred dowiedział się z dzieł Roberta Dale'a Owena (najstarszego syna radykalnego rewolucjonisty), że "ortodoksyjna religia tamtych czasów była poniżająca i ohydna, a jedyną autentyczną i przynoszącą korzyści religią była ta, która wpajała służbę ludzkości i której jedynym dogmatem było braterstwo ludzi. Wiele lat później Wallace wspominał, że w ten sposób położono fundament jego religijnego sceptycyzmu[7].
Owenowski socjalizm zradykalizował poglądy Alfreda Russela Wallace'a. Bedfordshire zapoczątkowało również bardziej istotną jego edukację. Sam proces nauki zawodu geodety wytworzył trwałą więź z ziemią. To właśnie w ciągu następnych siedmiu lat Wallace odkrył swoje zamiłowanie do samotnego przebywania na łonie natury i z tanim podręcznikiem botaniki w kieszeni odbywał niedzielne wycieczki po okolicy. Wallace rozpoczął poważne studia naukowe, w których otaczająca go przyroda posłużyła za salę wykładową. Życie geodety wymaga ciągłego przemieszczania się, więc pobyt w Bedfordshire nie trwał długo. Jesienią 1839 roku Alfred ponownie wyjechał z bratem do Walii, tym razem do Radnorshire. Okazja do przeprowadzenia pomiarów parafii w Glamorganshire jesienią 1841 roku sprowadziła dwóch przedsiębiorczych geodetów do doliny Neath.
Kiedy Alfred skończył 21 lat, wielebny Abraham Hill, dyrektor szkoły w Leicester, zaoferował mu posadę nauczyciela. Tutaj Wallace znalazł pokaźną bibliotekę, w której czytał o podróżach von Humboldta po Ameryce Południowej, dzieła Prescotta o historii Meksyku i Peru oraz, co najważniejsze, Prawo ludności Thomasa Malthusa, książkę, która, jak sam przyznał, "20 lat później dała długo poszukiwaną wskazówkę dotyczącą istotnego czynnika ewolucji gatunków organicznych"[8]. To właśnie lektura Prawa ludności skłoniła Darwina do następującego stwierdzenia: "dorobiłem się teorii, na podstawie której mogłem dalej pracować"[9]. W tym czasie Wallace poznał pełnego zapału entomologa Henry'ego Waltera Batesa, którego pasja wzbudziła w weekendowym botaniku zainteresowanie życiem zwierząt. Również w Leicester Wallace został wprowadzony w mesmeryzm i frenologię, obie uważane wtedy za najnowocześniejsze, choć raczej kontrowersyjne nauki. Niespodziewana śmierć Williama, brata Alfreda (prawdopodobnie zmarł na zapalenie płuc), położyła kres pobytowi młodego Wallace'a w społeczności przesiąkniętej nowatorskimi ideami. Możliwość nauki, spotkanie z Batesem, dostęp do dobrej biblioteki (w której zapoznał się z teorią Malthusa) doprowadziły go do nieuniknionego wniosku, że dwa lata spędzone w Leicester były najważniejsze w jego wczesnym życiu. Jednak śmierć brata w Neath zmusiła go do wcześniejszego powrotu do Walii.
Na ogół bagatelizuje się młodzieńcze doświadczenia Wallace'a z Walii. Zrobił to nawet sam Wallace w napisanej 60 lat później autobiografii My Life (1905). Richard Elwyn Hughes odkrył jednak istotne szczegóły z tamtych lat, co zmusza do ponownej oceny tego okresu[10]. Hughes zauważa, że pierwsza znana publikacja Wallace'a pojawiła się w pracy History of Kington z 1845 roku jako pięciostronicowy esej zatytułowany An Essay on the Best Method of Conducting the Kington's Mechanic's Institute[11]. Wallace zalecał w tej pracy położenie nacisku na nauki przyrodnicze w instytucie i sugerował, by w miejsce dzieł "niezbyt istotnych"[12] gromadzono poważne traktaty naukowe. Jednak, co bardziej istotne w tym miejscu, esej Wallace'a wskazuje, że jego autor porzucił starotestamentową ideę specjalnego stworzenia na rzecz koncepcji starej Ziemi, czyli zmiany dokonującej się poprzez uniwersalne prawa[13]. Nie wskazuje to jeszcze, że w 1845 roku Wallace był transmutacjonistą[14], wskazuje natomiast, iż istniał określony klimat intelektualny, który wpłynął na rozwój Wallace'a.
Mówiąc nieco dokładniej, okresowi spędzonemu w Neath Wallace zawdzięcza kontakt z bardzo aktywną społecznością intelektualną. Kington Mechanic's Institution posiadało rosnącą w zasoby bibliotekę liczącą prawie cztery tysiące woluminów, która zawierała dzieła Charlesa Lyella Principles of Geology, Humboldta Personal Narrative of Travels i świeżo wydany Journal of Researches[15]; w 1834 roku utworzono Philosophical and Literary Society, zaś muzeum w Neath miało w zbiorach ichtiozaura, okazy brytyjskich ptaków, kolekcję skamieniałości, minerałów geologicznych, a nawet kolekcję muszli[16]. Wallace udzielał się w instytucie, prowadząc wykłady na różne naukowe tematy, pełnił funkcję kustosza muzeum Philosophical and Literary Society oraz uczestniczył w spotkaniach Royal Institution of South Wales[17]. Wallace był tak aktywny w instytucie, że poproszono go razem z bratem Johnem o zaprojektowanie i nadzorowanie budowy nowej siedziby. Choć budynek ten otwarto dopiero po wyjeździe Alfreda do Ameryki Południowej, pozostaje on trwałym świadectwem jego aktywnego zainteresowania tą społecznością i egalitarnymi instytucjami edukacyjnymi.
Niestety, czas spędzony przez Wallace'a w Neath miał również mniej przyjemne aspekty. Jego umiejętności geodezyjne zostały wykorzystane do przeprowadzenia Enclosure Acts - rządowego planu redystrybucji gruntów, wskutek którego wysiedlono tysiące mieszkańców wsi. Udział Alfreda w tym wszechogarniającym systemie rabunku ziemi nie mógł być powodem do dumy i bez wątpienia wywarł olbrzymi wpływ na jego poparcie dla Land Nationalisation Movement (Ruchu Nacjonalizacji Ziemi)[18]. Innym gorzkim obowiązkiem, który spadł na niego podczas pobytu w Neath, była wycena nieruchomości w posiadłości Gnoll. Kiedy ukończył pracę, poinformowano go, że musi również odebrać zapłatę od rolników z tego okręgu. Wydało mu się to odstręczające, ponieważ ci biedni Walijczycy nie byli w stanie ponieść żadnego dodatkowego obciążenia finansowego. Epizod ten wystarczył, by zrazić młodego geodetę do wszelkich działań biznesowych. Życie dla nauki okazało się bardziej kuszące[19].
Jego życie miało dopiero obrać wyraźny kierunek, jednak lata spędzone w Neath ukształtowały jego osobowość. Nie tylko żywy klimat intelektualny Neath pobudzał naukowe zainteresowania Wallace'a. Zainteresowania te pogłębiły się ze względu na zniechęcające aspekty jego pracy geodezyjnej. W Neath narodziły się również idee będące siłą napędową dzieła jego życia. Ważną rolę odegrał tu wykład wygłoszony przez doktora Thomasa Williamsa On theories propounded in the 'Vestiges of Creation' [O teoriach przedstawionych w Vestiges of Creation], podsumowujący i analizujący słynny (niektórzy mówią "niesławny") traktat transmutacjonistyczny Roberta Chambersa Vestiges of the Natural History of Creation [Ślady naturalnej historii stworzenia]. O opinię na temat wykładu Williamsa Wallace poprosił swojego przyjaciela Henry'ego Waltera Batesa w liście z 28 grudnia 1845 roku[20]. Rok wcześniej Williams opublikował A Sketch of the Relations Which Subsist Between the Three Kingdoms of Nature [Zarys relacji zachodzących między trzema królestwami przyrody]. Najbardziej interesującą cechą tego szkicu jest dyskusja na temat gradacji i ciągłości sugerująca, że życie zwierząt można prześledzić do punktu połączenia komórki jądrzastej. Sedno argumentacji Williamsa sprowadzało się do przekonania o oddziaływaniu przyczyn wtórnych na działanie jedności przyrody w całej scala naturae[21]. Trudno powiedzieć, czy Wallace rzeczywiście wysłuchał wykładu Williamsa, gdyż dotyczące tego wydarzenia zapiski nie istnieją, Wallace nie wspomina o nich w autobiografii (należy jednak pamiętać, że pominął w niej wiele spraw dotyczących okresu Neath). Niemniej wykład Williamsa mógł rzeczywiście skłonić go do zapytania Batesa o opinię. Teoria ewolucji stworzona później przez Wallace'e, która nawiązywała do scala naturae, mogła mieć źródło w wykładzie Williamsa.
Nieustająca korespondencja Wallace'a z Batesem była jednak bezpośrednio powiązana z jego przyszłością. Na przykład list z wiosny 1846 roku świadczy o tym, że Wallace chętnie wymieniał się spisami owadów i wraz z Batesem prowadził dziennik. Latem następnego roku Bates odwiedził nawet Wallace'a w Neath. Z "wielkim problemem pochodzenia gatunków [...] wyraźnie sformułowanym w moim umyśle", przekonany, że wyjaśnienie w Vestiges było "prawdziwe tak dalece, jak to tylko możliwe" oraz "niezadowolony z nienadzwyczajnej lokalnej kolekcji [owadów]"[22], z której niewiele można było się nauczyć, Wallace zaczął odczuwać nieodparty pociąg do podróży i przygody, w czym sekundował mu Bates. Czynnikiem przyspieszającym stała się lektura książki amerykańskiego entomologa Williama H. Edwardsa Voyage up the Amazon [Podróż w górę Amazonki] z 1847 roku. Wiosną następnego roku obaj mężczyźni byli już w drodze do Ameryki Południowej.
Alfred R. Wallace w roku 1848 (z dagerotypu) (Wikimedia Commons).
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki