Apokalipsy Chrześcijańskie - Montague James

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (20,19 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wprowadzenie

APOKALIPSY

Apokalipsy przypisywane postaciom Nowego Testamentu nie są zbyt liczne. Apokalipsa Piotra (początek II wieku) prowadzi pod względem daty i znaczenia; Apokalipsa Pawła (IV wiek) jest prawdopodobnie następna pod względem wpływu. Apokalipsa Tomasza ujrzała światło dzienne dopiero w ostatnich latach. Późniejszą warstwę reprezentują Apokalipsy Jana (wydrukowane przez Tischendorfa) i Apokalipsa Dziewicy. Pierwsza jest serią pytań i odpowiedzi - Bizantyjczycy lubili tę formę pisania - na temat końca świata, które nie zawierają niczego szczególnie interesującego. Opis antychrysta jest chyba najbardziej godną uwagi cechą: na ten temat zebrałem pewne informacje w moich Zaginionych Apokryfach ST, do których mogę odesłać czytelnika. Apokalipsa Dziewicy podąża ściśle za Pawłem.

Objawienie Szczepana, potępionego w Dekrecie Gelazjańskim wraz z Pawłem i Tomaszem, jest dość zagadkowe. Poświęcony zostanie mu krótki fragment. Słyszymy o Apokalipsie Jakuba, brata Pańskiego, i pojawia się w niej jeden cytat. Tekst syryjski wydrukowany przez Rendela Harrisa, Ewangelia Dwunastu Apostołów, wraz z Objawieniem każdego z nich, jest w obecnej formie późny. Nie spełnia on swojego imponującego tytułu, ponieważ zawiera jedynie wypowiedzi Piotra, Jana i Jakuba. Egipt ma swój wkład. W tomach tekstów koptyjskich dr. Budge'a można znaleźć:

Objawienie Jakuba Mniejszego opowiadające o tym, jak Pan objawił chwałę Jana Chrzciciela w innym świecie, gdzie występuje on jako przewoźnik błogosławionych dusz ( Apokryfy koptyjskie, 1913, s. 343). Księga "Tajemnic św. Jana", pytania Jana Ewangelisty skierowane do Cherubinów: opowiada mu o wszelkiego rodzaju zjawiskach naturalnych rzeczy, wzrost Nilu, rosa itp., a także nieco o Ezechiaszu i Salomonie ( tamże, s. 241). Objawienie dane apostołom przez naszego Pana o Abbatonie, aniele śmierci ( męczeństwa koptyjskie ). Istnieje również rodzaj Apokalipsy Filipa, zachowany jedynie w języku irlandzkim, który najwyraźniej wywodzi się z łacińskiego oryginału. Nazywa się on "Językiem Wiecznie Nowym". Język apostoła Filipa - który został bezskutecznie odcięty siedem razy przez jego prześladowców - przemawia do zgromadzenia królów i prałatów w Jerozolimie, ujawniając im zdumiewające sekrety natury. Zobacz "Journal of Theol. Studies" z 1918 r. (xx. 9), gdzie omawiam ten temat.

W tym samym artykule piszę o apokalipsie, której nazwy nie znamy. Jej fragmenty istnieją w języku łacińskim i irlandzkim - ten ostatni ucieleśniony jest w Wizji Adamnana. Niedawno zajmował się nią również wielebny St. J. Seymour ( tamże, 22.16). Opowiada o cierpieniach dusz w poszczególnych niebiosach oraz o ich przedstawieniu Panu i przyjęciu lub odrzuceniu. Cechą charakterystyczną jest podanie imion niebios i ich anielskich opiekunów. Spośród trzech chrześcijańskich Apokalipsy, które zostaną tu przedstawione, dwie - Piotra i Pawła - są wizjami przyszłego świata, a trzecia, Tomasza, jest proroctwem końca tego świata.

Montague Rhodes James

Przypisy

Von Dobschiitz w Byzantinische Zeitschrift z 1903 r., s. 556, cytuje go z Coislin MS. 296 (Paryż). Chodzi o to, że podczas modlitwy apostołów Pan "dodał dwie sześćdziesiąte" do czasu swego przyjścia. Data wskazana dla Drugiego Przyjścia to AM 6500. Symbolizuje ją ułożenie palców kapłana podczas błogosławieństwa. Cytat ma formę "jak powiedział Jakub, brat Pana, w swojej Apokalipsie". Fragment ten nie występuje w Objawieniu Jakuba zawartym w późnej Ewangelii Dwunastu Apostołów pod redakcją Rendela Harrisa.

.

Tło historyczne Jamesa

Nie dysponujemy czystym i kompletnym tekstem tej księgi, która pod względem popularności i prawdopodobnie także daty powstania była drugą co do popularności i datowania Apokalipsą św. Jana Po pierwsze, mamy pewne cytaty z pisarzy pierwszych czterech wieków. Następnie fragment w języku greckim, zwany fragmentem Achmim, znaleziony wraz z fragmentem Męki Pańskiej Ewangelii Piotra w rękopisie znanym jako MS z Gizy (odkrytym w grobowcu) znajdującym się obecnie w Kairze. Jest on niewątpliwie zaczerpnięty z Apokalipsy Piotra: ale obecnie uważam, że podobnie jak fragment Męki Pańskiej (patrz str. 90), jest on częścią Ewangelii Piotra, która była nieco późniejszą księgą niż Apokalipsa i cytowała ją niemal in extenso. W Bibliotece Bodlejańskiej znajduje się również uszkodzona karta bardzo małego greckiego MS z V wieku, który zawiera kilka linijek tego, co uważam za oryginalny grecki tekst.

Po trzecie, wersja etiopska zawarta w jednej z licznych form Ksiąg Klemensa, powszechnego pisma w języku arabskim i etiopskim, rzekomo zawierającego objawienia - historii świata od Stworzenia, czasów ostatecznych i przewodnictwa dla Kościołów - podyktowane przez Piotra Klemensowi. Wersja Apokalipsy zawarta w tej Księdze zawiera pewne dodatkowe treści na początku i na końcu; ale, jak starałem się wykazać w serii artykułów w "Journal of Theological Studies" (1910-11) i "Church Quarterly Review" (1915), daje ona najlepsze ogólne pojęcie o treści całej księgi, jaką posiadamy. Druga księga Wyroczni Sybillińskich zawiera (w greckich heksametrach) parafrazę dużej części Apokalipsy. Jej wpływ można odnaleźć w wielu wczesnych pismach - w Dziejach Tomasza (55-57), Męczeństwie Perpetuy, tak zwanym Drugim Liście Klemensa i jak sądzę, w Pasterzu Hermasa. Wpływ ten widoczny jest także w Apokalipsie Pawła i wielu późniejszych wizjach.

Długość księgi podana jest w Stichometrii Nicefora na 300 wersów, a w Kodeksie Claromontanus (D Listów) na 270. Ten ostatni jest łacińskim spisem ksiąg biblijnych, cytowanym już w kontekście Dziejów Pawła.

Nie ma o tym wzmianki w Dekrecie Gelazjańskim, co jest ciekawe. Kiedyś był popularny w Rzymie, gdyż Kanon Muratoriego wspomina o nim (pod koniec II wieku?) wraz z Apokalipsą Jana, choć dodaje, że "niektórzy nie chcą, aby był czytany w kościele". Historyk Kościoła z V wieku, Sozomen (VII, 19), twierdzi, że według jego wiedzy, był on nadal odczytywany corocznie w niektórych kościołach w Palestynie w Wielki Piątek. Najpierw należy podać tłumaczenie starożytnych cytatów.

.

Strona krytyczna (tłumacza polskiego)

Dzieło jest pełne cytatów biblijnych, autor dobrze znał ewangelie. Więc jest to osoba, która obracała się w kręgach wierzących w Jezusa. Typ nauczania jednak przypomina Ebionitów ponieważ w całym tekście nie ma ani razu wspomniane o Jezusie jako Zbawicielu. Chrześcijanie zawsze stawiali na pierwszym miejscu zbawienie przez Chrystusa. Tu w tekście, nie ma zbawienia przez ofiarę, nie ma krzyża, nie ma odkupienia przez krew. Tu jest zbawienie z uczynków. To nie jest dzieło natchnione. Bóg wielokrotnie mówi o sądzie ostatecznym i o zniszczeniu bezbożnych, ale zawsze daje zachętę do poprawy. U Chrystusa nie ma szczegółowych opisów mąk. Każdy do końca życia na Ziemi ma szansę pojednania, i Bóg nie straszy ludzi piekłem, On nie chce służby Jemu ze strachu przed mękami. Gnostycki autor widział zbawienie w mądrości, odrzucając zbawienie przez krzyż. Tu jest zbawienie z uczynków, czyli Żydowski sposób zbawienia. Co więcej autor jest grekiem. Pojawiają się greckie określenia, jak Tartaros, Hades, Elizjon (Pola Elizejskie to dla greków raj) mowa o jeziorze Acheruzjańskim, mitologia grecka określała to jako miejsce obmywania grzeszników na Polu Elizejskim. A w samym fragmencie Apokalipsy Piotra gdzie mowa o Jeziorze Acheruzjańskim pojawia się nawet "baptism for salvation", czyli oczyszczający chrzest dla zbawienia. To jest inny sposób zbawienia niż przez ofiarę Jezusa. Przykład Żyda który używał platonizmu był Filon z Aleksandrii. Szczególnie interesujące jest Jezioro Acheruzjańskie. W Fedonie Platona Acheron prowadzi do Jeziora Acheruzjańskiego, do którego trafiają dusze zmarłych. Platoński opis obejmuje również proces oczyszczania dusz Teksty Filona są mieszanką greckiej i Żydowskiej terminologii. Co więcej, "greckość" i "żydowskość" w tym przypadku wcale się nie wykluczają. To właśnie hellenistyczny judaizm pokazuje, że Żyd z II wieku mógł bardzo swobodnie posługiwać się Platonem, Elizjum czy Acheruzją, nie przestając być teologicznie Żydem. Nie ma jasnego dowodu, że autor Apokalipsy był Ebionitą, ale ci uznawali zbawienie z prawa bez udziału Chrystusa, czyli za uczynki. W Apokalipsie Barucha, jak i w dziele "Życie Adamy i Ewy" Adam zostaje zabrany do jeziora i tam mamy również opis Jeziora Acheruzjańskiego, i obmycia dusz po śmierci z grzechów. Nie ma tu typowych dla gnostyków określeń filozoficznych. Jeżeli przez "zbawienie w Chrystusie" rozumiemy model znany np. z Pawła, to w Apokalipsie Piotra rzeczywiście uderza brak typowych elementów:

Śmierci Jezusa jako ofiary za grzech, krwi Chrystusa, odkupienia przez krzyż, usprawiedliwienia przez wiarę, związku zmartwychwstania wierzących ze zmartwychwstaniem Jezusa, rozwiniętej chrystologii Syna Bożego jako tego, który przez swoją śmierć dokonuje zbawienia.

Co szczególnie ciekawe, współczesne opracowanie Apocalypse of Peter in Context stwierdza wprost, że tekst "nie ma silnej chrystologii", a Chrystus odgrywa stosunkowo niewielką rolę w porównaniu z Bogiem Izraela jako Stwórcą, Sędzią i Zbawicielem. W czasach Pawła pojawili się judaizujący, którzy namawiali do zbawienia z prawa Mojżeszowego, obrzezania. Paweł powiedział: że człowiek, który chce być usprawiedliwiony przez Prawo, "odłączył się od Chrystusa". Jeżeli szukacie usprawiedliwienia w prawie, wypadliście z łaski. Nie mamy nazwy tej grupy wyznaniowej z czasów Pawła, ale Ebionici mieli takie same poglądy.