Autentyczna. Jak żyć w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami - Magdalena Juchniewicz

Kup ebooka

59.99 zł
49.19 zł (48,99 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

In­spi­ra­cją do na­pi­sa­nia tej książki stały się przede wszyst­kim hi­sto­rie mo­ich klien­tów i od­wieczna po­trzeba zmiany, zwią­zana z py­ta­niem, od czego za­cząć i czy to w ogóle jest moż­liwe. Bar­dzo czę­sto sły­szę od osób, z któ­rymi pra­cuję pod­czas se­sji co­achin­go­wych, wy­kła­dów czy warsz­ta­tów, jak ważne jest by­cie sobą, ale lu­dzie po­trze­bują wska­zó­wek, pro­wa­dze­nia, a cza­sem przy­kładu, aby uwie­rzyć, że to, czego pra­gną, jest moż­liwe.

W ni­niej­szej książce po­sta­ram się od­po­wie­dzieć na py­ta­nie: dla­czego ży­cie w zgo­dzie ze sobą i swo­imi war­to­ściami bar­dziej nam się opłaca? Jaką cenę płaci się za by­cie au­ten­tyczną, czyli praw­dzi­wie sobą, i co można na tym zy­skać.

Co­dzien­nie mie­rzymy się z wie­loma wy­zwa­niami i za­da­niami, czę­sto od­gry­wa­jąc rolę Atlasa, Zosi Sa­mosi albo Si­łaczki z no­weli Że­rom­skiego, i nie zda­jąc so­bie zu­peł­nie sprawy z tego, że więk­szość tych rze­czy kom­plet­nie nie jest na­sza. Mało o so­bie wiemy, a ogrom­nym wy­zwa­niem dla wielu ko­biet jest się­gnąć po sie­bie w naj­prost­szej wer­sji, tej zu­peł­nie sauté, bez za­ka­zów, na­ka­zów, ram, ety­kiet, cer­ty­fi­ka­tów i ko­lej­nych zdo­by­tych szczy­tów. Zde­rze­nie ze swo­imi pra­gnie­niami jest w ży­ciu mo­men­tem zwrot­nym.

Czę­sto gdy przy­cho­dzi kry­zys, do­cho­dzimy do ściany i aby sku­tecz­nie zdjąć z sie­bie naj­sil­niej­sze prze­ko­na­nia, te naj­bar­dziej nie­wspie­ra­jące - "je­stem nie­wy­star­cza­jąca", "je­stem nie­do­sko­nała", "nie za­słu­guję na mi­łość" - mu­simy sta­nąć ze sobą w praw­dzie.

Tej prawdy i od­po­wie­dzi czę­sto szu­kamy pod­czas te­ra­pii, co­achingu, kur­sów czy in­nych form roz­woju oso­bi­stego lub du­cho­wego, a po­szu­ki­wa­nie od­po­wie­dzi na swoje naj­waż­niej­sze py­ta­nia jest klu­czem do no­wego, au­ten­tycz­nego ży­cia, prze­strzeni, w któ­rej w końcu na­sze "tak" dla sie­bie zo­staje usły­szane i po­twier­dzone w oso­bi­stych czy­nach i de­cy­zjach.

Wła­śnie do ta­kiej po­dróży po za­po­mnianą, a czę­sto jesz­cze nie­od­krytą lub po­trak­to­waną nad­mia­rowo przez ko­lejne na­rzu­cone so­bie wy­ma­ga­nia część sie­bie, tym ra­zem z ob­szaru sa­mo­roz­woju, bez cie­nia szansy na od­pusz­cze­nie, za­pra­szam dziś swoje czy­tel­niczki.

Bo cza­sem by­cie dla sie­bie do­brą za­czyna się od od­pusz­cze­nia i przyj­rze­nia się oraz kon­fron­ta­cji z tym, co już wiemy o so­bie, co mamy i czego ab­so­lut­nie już nie po­trze­bu­jemy.

Za­pra­szam do świata au­ten­tycz­nej! Bądź dla sie­bie do­bra. Li­czę na to, że tak wła­śnie się sta­nie po prze­czy­ta­niu tej książki. Że w końcu w wielu ob­sza­rach ży­cia za­czniesz to prak­ty­ko­wać. Sta­niesz się bar­dziej od­ważna w przy­padku swo­ich po­trzeb. Otwarta na wła­sne tę­sk­noty. Życz­liwa i em­pa­tyczna wo­bec ran i nie­uz­dro­wio­nych do­tąd traum. Cie­kawa sie­bie i swo­ich do­tych­cza­so­wych "sła­bo­ści", bo ist­nieje duże praw­do­po­do­bień­stwo, że wła­śnie te "sła­bo­ści", które tak gor­li­wie ukry­wa­łaś przed sobą i świa­tem, staną się twoją siłą. Ka­ta­li­za­to­rem zmian.

Bądź cie­kawa sie­bie. W tej książce wła­śnie do tego chcę cię za­chę­cić. Za­pro­sić do je­dy­nej ta­kiej po­dróży w głąb sie­bie. Do od­kry­wa­nia nie­zna­nych lą­dów. Czy bę­dzie ła­two i przy­jem­nie? Cza­sem. Czy może być nie­wy­god­nie? I tak się zda­rzy. Może rów­nież być trudno.

Z tego miej­sca chcę ci po­wie­dzieć, abyś nie sta­rała się za wszelką cenę po­zbyć obaw, a wręcz za­pra­szam do dzia­ła­nia w swoim tem­pie, mimo lęku. To na­tu­ralne, że przy każ­dej no­wej sy­tu­acji mo­żesz czuć opór lub nie­wy­godę albo strach przed po­rażką.

Naj­więk­sze zmiany nie przy­cho­dzą w szczę­ściu, tylko wtedy, kiedy opusz­czamy strefę kom­fortu. Gdy się bo­imy, lę­kamy nie­zna­nego, ale ro­bimy trzy kroki do przodu w eu­fo­rycz­nym tańcu, z my­ślą o no­wym i zmia­nie, aby za chwilę cof­nąć się o pięć kro­ków i na ja­kiś czas zo­stać w miej­scu. To nor­malne. Tak cza­sem bywa.

Pa­mię­taj, wy­zna­cza­jąc so­bie cel, że li­czy się wiele ele­men­tów, ale naj­waż­niej­sza jest droga, którą po­ko­nasz w kie­runku re­ali­za­cji swo­ich ma­rzeń i pra­gnień. Czas, ener­gia i za­an­ga­żo­wa­nie, z ja­kimi po­świę­cisz się swo­jemu naj­więk­szemu pra­gnie­niu, two­jemu ak­tu­al­nemu ce­lowi. Dla­tego bądź dla sie­bie do­bra. Bądź swoją naj­lep­szą przy­ja­ciółką, a kiedy trzeba, sę­dzią w naj­waż­niej­szej spra­wie - swoim ży­ciu. Nikt na świe­cie nie ma szansy na po­zna­nie cie­bie tak do­brze i wni­kli­wie jak ty sama.

Za­py­tasz: co z tego będę mieć? Po co mi taka ciężka praca, bez gwa­ran­cji wy­gra­nej? Otóż na­wet je­żeli nie wy­grasz tego, na czym po­ten­cjal­nie ci za­leży, mo­żesz zy­skać dużo wię­cej: do­stęp i kon­takt z czło­wie­kiem, na któ­rego za­wsze mo­żesz li­czyć i który ni­gdy cię nie zo­stawi. Chcesz to spraw­dzić? Prze­czy­taj tę książkę do końca, po­świę­ca­jąc swój cenny czas na zgłę­bia­nie za­war­tej tu wie­dzy i ce­le­bru­jąc każdą chwilę ze sobą. Przy­glą­daj się so­bie: jak re­aguje twoje ciało na tre­ści, któ­rymi kar­misz swój mózg? Od­po­wia­daj na py­ta­nia. Bądź szcze­rze za­in­te­re­so­waną sobą. Po­znaj sie­bie i stwórz ta­kie ży­cie, o ja­kim za­wsze ma­rzy­łaś, a nie mia­łaś na nie od­wagi.

W mo­jej pracy cza­sami spo­ty­kam się z poj­mo­wa­niem co­achingu jako da­wa­niem rad, go­to­wych roz­wią­zań, cza­sem do­słow­nie re­cept na szczę­ście. A co­aching jest czymś zu­peł­nie in­nym - na­rzę­dziem, dzięki któ­remu mam moż­li­wość za­dać ci py­ta­nia, za­pra­sza­jące do zmiany per­spek­tywy i ma­jące szansę tra­fić na po­datny grunt. Py­ta­nia, które za­chę­cają i mo­ty­wują cię do szu­ka­nia roz­wią­zań, zmiany sta­rych, nie­ak­tu­al­nych prze­ko­nań. To praca, w któ­rej two­rzę z tobą i dla cie­bie bez­pieczną i kom­for­tową prze­strzeń, dzięki czemu masz szansę być sobą, zwol­nić, za­trzy­mać się na chwilę na tym, co jest dla cie­bie ważne.

To, jak po­strze­gamy świat wo­kół nas, jest od­bi­ciem tego, co jest w nas. Je­żeli na­sze my­śli i ener­gia nas nie wspie­rają, to nie do­świad­czymy wspar­cia od in­nych. Dla­tego to ta­kie ważne, aby wziąć od­po­wie­dzial­ność za sie­bie i swoje ży­cie, świa­do­mie wspie­ra­jąc sie­bie w każ­dym mo­men­cie. Py­ta­niem, które może ci po­móc, kiedy po­czu­jesz, że twoje my­śle­nie o so­bie i za­cho­wa­nie wo­bec sie­bie scho­dzi na nie­wła­ściwe tory, jest: czy wspie­rasz samą sie­bie?

Istot­nym ele­men­tem w pro­ce­sie zmiany sie­bie jest przej­ście z roli ofiary do roli osoby sil­nej, dba­ją­cej o sie­bie i swoje po­trzeby, bio­rą­cej od­po­wie­dzial­ność za sie­bie i swoje ży­cie. Dzięki temu może w nim dojść do ra­dy­kla­nych zmian i po­prawy jego ja­ko­ści.

Być dla sie­bie do­brą - to wcale nie jest tak oczy­wi­ste, jak może się wy­da­wać. To pro­ces, który być może bę­dzie ewo­lu­ował, w za­leż­no­ści od po­ziomu, na ja­kim się ze sobą znaj­dziesz. Każde nowe do­świad­cze­nie jest szansą na po­zna­nie sie­bie i spraw­dze­nie swo­ich moż­li­wo­ści.

Nie­za­leż­nie od tego, jak da­leko od sie­bie odej­dziesz, za­wsze masz szansę na po­wrót. To, co ro­bimy ze stra­chu, po­trafi zna­cząco od­da­lić od sie­bie, ale to nie ozna­cza, że za­po­mi­namy drogi po­wrot­nej. Mo­żemy nie pa­mię­tać wszyst­kich utar­tych ście­żek i zna­ków, ale na­sze ciało pa­mięta miej­sca, w któ­rych czu­jemy się bez­piecz­nie. Twój dom jest tam, gdzie mo­żesz być sobą bez lęku i stra­chu o to, co po­wie­dzą inni.

"Wszy­scy ule­gamy pre­sji, żeby pra­co­wać szyb­ciej, za­ła­twiać wię­cej spraw i bły­ska­wicz­nie roz­wią­zy­wać pro­blemy. Ale po­dej­mo­wa­nie de­cy­zji na łapu-capu może spo­wo­do­wać wię­cej kom­pli­ka­cji na dłuż­szą metę. Żeby zna­leźć na­prawdę trwałe i sku­teczne roz­wią­za­nia, po­trzebny jest czas"[1].

Carl Ho­nore

.

"Je­steś tu, aby mógł się zi­ścić bo­ski plan wszech­świata. Je­steś aż tak ważny!"[2].

Ec­khart Tolle

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki