Bajkoterapia. Przepadam za słodyczami - Małgorzata Strękowska-Zaremba

Kup ebooka

19.90 zł
16.52 zł (13,93 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Copyright ? by Małgorzata Strękowska-Zaremba, 2025

Copyright ? by Virtualo, 2025

Redakcja: Magdalena Gonta-Biernat / To Się Wyda

Korekta: Maria Gonta / To Się Wyda

Skład i łamanie: Gabriel Gonta / To Się Wyda

Projekt okładki: Beata Woźniak

Wydanie I

Warszawa 2025

ISBN 978-83-272-9320-6

Książka jest objęta ochroną prawa autorskiego. Wszelkie udostępnianie osobom trzecim, upowszechnianie i upublicznianie, kopiowanie oraz przetwarzanie jest nielegalne i podlega właściwym sankcjom.

Konwersja do wersji elektronicznej: Tomasz Biernat / To Się Wyda

Virtualo Sp. z o.o.

ul. Marszałkowska 104/122

00-017 Warszawa

www.virtualo.pl

Chcesz wydać książkę lub audiobook? Wejdź na virtualo.eu lub napisz do nas na adres: [email protected].

Zobacz nas na

To było tego dnia, gdy Zosia spadła z huśtawki, bo Ilonka zaplątała się w skakankę i ją potrąciła. Tego samego, w którym Maciek wepchnął sobie do nosa cztery żelki, a Karol najadł się piachu i zwymiotował. Ale to nie im zrobiło się smutno, tylko Adasiowi.

Właśnie tego dnia dzieci z przedszkola o nazwie "Bałwankowo" bawiły się na placu zabaw w daleką podróż pociągiem.

- Jedziemy do Afryki! - ogłosił Tymek.

Na samym środku placu stał drewniany parowóz z czterema wagonami. Pierwszy wagon był czerwony, drugi zielony, trzeci żółty, czwarty pomarańczowy. Dzieciaki zajmowały miejsca w wagonach, przepychając się, jakby pociąg rzeczywiście miał zaraz odjechać do Afryki.

- Ty nie jedziesz w naszym wagonie. Jesteś za gruby, zajmiesz całą ławkę - zwrócił się do Adasia Tymon. Strasznie się rządził, a przecież czerwony wagonik nie należał tylko do niego. - Idź do parowozu, tam jest dużo miejsca, możesz zająć nawet dwie ławki naraz.

Adaś nie protestował. Rzeczywiście był grubszy od innych i zajmował całą ławkę w wagoniku. Żałował jednak, że znów nie bawi się razem z Zosią, którą lubił najbardziej ze wszystkich dzieci z "Bałwankowa". A i granatowa lokomotywa nie wyglądała tak wesoło jak wagony...