Bolszewicy w walce z religią. Kościół rzymskokatolicki w Związku Sowieckim w polskich dokumentach dyplomatycznych 1922-1938 - Andrzej Szabaciuk, Roman Dzwonkowski

Kup ebooka

20.00 zł
16.60 zł (17,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?

PRZYPISY

Wprowadzenie

[1] Por. B. Kumor, Polityka władz carskich wobec Kościoła katolickiego na ziemiach polskich do 1914 roku, [w:] Polacy w Kościele katolickim w ZSRR, red. E. Walewander, Lublin 1991, s. 13. Jedynie na terenie Mińszczyzny po powstaniach w 1831 i 1863 r. zamkniętych zostało 146 kościołów i kaplic.
[2] Por. P. Gach, Geografia strat zakonów polskich w końcu XVIII i w XIX wieku, Rzym 1980.
[3] Na urlop poza miejscem zamieszkania lub wyjazd na odpust księża otrzymywali doraźne legitymacje. Por. A. Około-Kułak, Kościół w Rosji dawniej, obecnie i w przyszłości, Kraków 1928, s. 13-15.
[4] W archidiecezji mohylewskiej służył tym celom podominikański klasztor w Agłonie na Łotwie, a na Podolu pobernardyński klasztor w Zasławiu.
[5] Por. A. Około-Kułak, op. cit., s. 10-19.
[6] Por. A. Brunello, La Chiesa del Silenzio, Roma 1953, s. 3-4; A.Wenger, Rome et Moscou, Paris 1987, s. 37 oraz Г. Стронский, Приречена на мовчання. Римо-католицька Церква на Україні в 20-30-і роки, "Людина і Світ" 1994, nr 3-4, s. 17. We Wstępie wykorzystane zostały fragmenty publikacji jego współautorstwa pt. Kościół katolicki w ZSSR 1917-1939. Zarys historii, Lublin 1997.
[7] Por. A. Około-Kułak, op. cit., s. 5 oraz T. Skalski, Terror i cierpienie. Kościół katolicki na Ukrainie 1900-1932. Wspomnienia, Lublin-Rzym-Lwów 1995, s. 259.
[8] Por. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany. Polacy w Związku Radzieckim 1921-1939, Warszawa-Wrocław 1991, s. 72-82.
[9] Por. R. Dzwonkowski SAC, Kościół katolicki w ZSSR 1917-1939. Zarys historii, Lublin 1997, s. 36-57; Schematyzmy archidiecezji: mohylewskiej (z 1926 r.), diecezji żytomierskiej (z 1923 r.) oraz Directorium cultus Divini i Dioecesi Tiraspolensi Anno Domini 1919, Odessae, s. 111.
[10] Wg Memorandum Polskiego Komitetu Wykonawczego na Rusi z dn. 12 maja 1925 r., skierowanego do abpa J. Cieplaka w Rzymie, 92% księży w Rosji europejskiej było Polakami z pochodzenia. Por. Biblioteka Polska w Londynie. Teki B. Boym-Szcześniaka, Rkps 666/49/, s. 11.
[11] Wyrażający urzędową opinię władzy sowieckiej na ten temat M. Pawłowicz, we wstępie do książki A. Метелев, Ватикан, wprowadzenie М. Павлович, Государственное издательство, Ленинград 1925, s. 3, pisał: "Среди всех церквей: православной, протестанткой, еврейской, мусульманской и других, особым могуществом отличается католическая церковь", Cyt. za: A. Starodworski [A. Kwiatkowski], Watykan a Sowiety, "Nasza Przyszłość" 1931, t. VII, s. 14.
[12] Najbardziej głośnym jego przykładem był apel papieża Piusa XI do świata chrześcijańskiego z 2 lutego 1930 r. o modlitwy w intencji chrześcijan prześladowanych w Rosji sowieckiej i jego encyklika Divini Redemptoris z 19 marca 1937 r., potępiająca komunizm.
[13] Por. M. Iwanow, Konsulat polski w Mińsku 1921-1939, [w:] Polska dyplomacja na Wschodzie w XX - początkach XXI wieku, red. H. Stroński i G. Seroczyński, Olsztyn-Charków 2010, s. 240.
[14] Por. H. Stehle, Tajna dyplomacja Watykanu. Papiestwo wobec komunizmu 1917-1990, Warszawa 1993, s. 25.
[15] Został on wydany 20 stycznia i wszedł w życie 23 stycznia 1918 r. Odwołano go postanowieniem Rady Najwyższej RFSRR z 25 października 1990 r.
[16] Cyt. za: M. d'Herbigny, La guerre antireligieuse en Russie soviétique, La campagne de Noël (décembre 1929 - janvier 1930), Paris 1930, s. 57. Autor przywołanego opracowania nie określił, o jaką konkretnie gazetę chodziło.
[17] Cyt. za: Raport dla ministra spraw zagranicznych Francji A. Brianda. Paryż, Archives du Minist?re des Affaires Etrang?res. Archives Diplomatiques (dalej AMAD), sygn. 126, k. 64.
[18] B. Sloskans, Temoin de Dieu chez les sans-Dieu. Journal de prison de Mgr Boleslas Sloskans, Mareil-Marly 1986, s. 98.
[19] Oskarżeni o kontrrewolucyjną i skazani w procesach politycznych na różnorodne kary, w tym karę śmierci, księża katoliccy zostali, podobnie jak inne ofiary represji, uznani za całkowicie niewinnych i zrehabilitowani. Na mocy art. 1 zarządzenia Prezydium Najwyższej Rady ZSRS z 16 stycznia 1989 r. O dodatkowych środkach w celu przywrócenia sprawiedliwości w stosunku do ofiar represji, które miały miejsce w latach 30-tych i 40-tych oraz na początku 50-tych, zaczęła się rehabilitacja osób skazanych w procesach politycznych. Do akt personalnych setek duchownych katolickich i innych - rozpoczęto wpisywać formułę: "uniewinniony z braku dowodów przestępstwa".
[20] Азбука коммунизма: Популярное объяснение программы Российской коммунистической партии, составили Н. Бухарин, Е. Преображенский, Государственное издательство Украины, [Харьков] 1925, s. 184-185.
[21] "Известия" z 19 czerwca 1929 r.
[22] Cyt. za: Les persécutions religieuses en Russie. Documents et faits, Gen?ve 1930, s. 6.
[23] Cyt. za: M. Heller i A. Niekricz, Utopia u władzy. Historia Związku Sowieckiego, Londyn 1982, t. I, s. 216.
[24] AAN, APM, sygn. 70, k. 74. Porównaj też dok. 18.
[25] "Lud Boży" (Łuck) 1923, nr 7, s. 2.
[26] Por. H. Stroński, Represje stalinizmu wobec ludności polskiej na Ukrainie w latach 1929-1939, Warszawa 1998, s. 279.
[27] Zob. np.: Dokumenty z dziejów polskiej polityki zagranicznej 1918-1939. tom I: 1918-1932, red. T. Jędruszczak i M. Nowak-Kiełbikowa, Warszawa 1989; J. Kumaniecki, Stosunki Rzeczypospolitej Polskiej z państwem radzieckim 1918-1943. Wybór dokumentów, Warszawa 1991; J. Ślusarczyk, Polska a państwo radzieckie. Kalendarium 1918-1939, Warszawa 1996.
[28] Są to: Polacy na Ukrainie. Zbiór dokumentów, t. I: lata 1917-1939, Przemyśl 1998; t. III, 1917-1939, red. S. Stępień, Przemyśl 2000; Wymiana więźniów politycznych pomiędzy II Rzecząpospolitą a Sowietami w okresie międzywojennym. Dokumenty i materiały, oprac. W. Materski, Warszawa 2000; "Nas, Polaków, nie ma kto bronić..." Represje wobec Polaków Związku Sowieckim w latach 1935-1938 w materiałach MSZ i wywiadu wojskowego. Drugiej Rzeczypospolitej, wybór, wstęp i opracowanie R. Kuśnierz, Łomianki 2018.
?

WSTĘP

W wyniku rozbiorów Rzeczypospolitej pod koniec XVIII w. w granicach imperium carskiego znalazła się jej wschodnia część z liczną ludnością katolicką. Byli to zarówno łacinnicy, jak i przedstawiciele katolików obrządku wschodniego. Wśród nich największą grupę stanowiły osoby utożsamiające się z narodowością polską. W XIX w. Kościół rzymskokatolicki posiadał na tych terenach 15 diecezji oraz kilkaset parafii i klasztorów. Ponieważ jednak uważany był w Rosji za "wyznanie obce", skrępowany był dotkliwymi ograniczeniami i poniósł ogromne straty.

Po antyrosyjskich powstaniach w 1830 i 1863 r. zlikwidowane zostały utworzona w 1375 r. diecezja kamieniecka (w 1866 r.) oraz diecezja mińska (1868 r.). W latach 1860-1894 zamkniętych zostało 170 parafii, około 50 filii i 229 kaplic mszalnych, z czego 120 kościołów katolickich przekazano prawosławnym[1]. Skasowanych zostało i odebranych katolikom kilkaset klasztorów obrządku łacińskiego i wschodniego, prowadzących działalność oświatową i charytatywną[2].

Do końca istnienia Rosji carskiej biskupi i duchowieństwo katolickie byli ściśle inwigilowani, pozbawieni możliwości zwykłych kontaktów między sobą, permanentnie podejrzewani o nieprawomyślność i szerzenie polskości, a nawet pozbawieni stałych dowodów osobistych na równi z włóczęgami[3]. Za przekroczenie przepisów rządowych księża karani byli grzywnami, aresztem, więzieniem, izolacją przez zsyłanie do służących temu byłych klasztorów katolickich, objętych dozorem ulokowanej w nich policji[4], zsyłką w głąb Rosji, a w wypadku cięższych win - na Syberię. Zwykły remont kościoła, a nawet postawienie krzyża przydrożnego, wymagały pozwolenia gubernatora.

Niemniej jednak Kościół katolicki obrządku łacińskiego w imperium carskim mógł istnieć, posiadać własność i korzystać z niej dla celów religijno-oświatowych oraz charytatywnych. W diecezjach: mohylewskiej (Petersburg), żmudzkiej (Kowno), wileńskiej (Wilno), łucko-żytomierskiej (Żytomierz) i tyraspolskiej (Saratow n. Wołgą) istniały seminaria duchowne, a ponadto w Petersburgu - Cesarska Akademia Duchowna. W Rosji centralnej i na Syberii przy każdym kościele istniało polskie towarzystwo dobroczynności, ochronka lub szkoła[5].

Rewolucja bolszewicka w sposób zasadniczy zmieniła sytuację Kościoła w Rosji. Po zakończeniu repatriacji, jaka nastąpiła po niej, i po zawarciu traktatu pokojowego między Polską i Rosją sowiecką w Rydze (18 marca 1921 r.) w ZSRS pozostało około 1,6 mln wiernych Kościoła katolickiego[6]. Ogromną ich większość stanowili Polacy. W Rosji europejskiej i azjatyckiej stanowili od 75% do 80% ogółu katolików[7], natomiast na Ukrainie i na Białorusi - znacznie ponad 90%. Według szacunków Nikołaja Iwanowa w pierwszym z tych krajów w połowie lat dwudziestych żyło 650 tys. (oficjalne dane - 496 tys.) Polaków, a w drugim 300 tys. (oficjalne dane - 97 tys.). W sumie 950 tys. osób[8].

Na początku lat dwudziestych Kościół katolicki w ZSRS posiadał pięć diecezji, dwa wikariaty apostolskie, jedną administraturę apostolską dla katolików obrządku ormiańskiego i jeden egzarchat obrządku wschodniego. Katolicy dysponowali 620 kościołami oraz ok. 600 kaplicami i oratoriami. Pozostawało przy nich około 400 księży[9], reprezentujących dziesięć narodowości. Największą grupę stanowili Polacy[10]. Po nich w kolejności byli Niemcy na Powołżu, Litwini, Łotysze, Białorusini, Ormianie, Gruzini, Rosjanie (obrządku wschodniego) i Ukraińcy. Ci ostatni, początkowo obrządku wschodniego, później, w wyniku braku księży obrządku łacińskiego, z reguły birytualiści. Dwóch było narodowości francuskiej (Moskwa, Leningrad), jeden pochodził z Ameryki (Moskwa).

Jakkolwiek Kościół katolicki w ZSRS pod względem liczebności wiernych pozostawał na czwartym miejscu po prawosławiu, islamie i judaizmie, był jednak dla władz sowieckich poważnym problemem politycznym i społecznym, bez porównania ważniejszym niż Kościoły innych wyznań[11]. Wynikało to z jego przynależności do ogólnoświatowej społeczności katolickiej oraz z międzynarodowego autorytetu papieża i Stolicy Apostolskiej, pozostającej w dyplomatycznym kontakcie z rządami państw zachodnich.

Zasadnicze znaczenie miało to, że ośrodek kierowniczy Kościoła katolickiego potępiającego komunistyczne prześladowania religijne[12] pozostawał poza granicami tego państwa i poza jakąkolwiek kontrolą. Dlatego był on uważany przez władze sowieckie za najgroźniejszego przeciwnika i za główną przeszkodę w ich dążeniu do wprowadzenia ustroju komunistycznego.

Zawarcie traktatu ryskiego zrodziło nadzieję na poprawę sytuacji Kościoła katolickiego w ZSRS. Był on bezprecedensowym i jedynym spośród międzynarodowych umów z Sowietami tego rodzaju aktem prawnym, gdyż przynajmniej formalnie gwarantował ochronę praw religijnych obywatelom sowieckim narodowości polskiej. Na jego podstawie powstały w ZSRS polskie placówki dyplomatyczne i konsularne, m.in. w celu sprawowania opieki nad ludnością polską. Oprócz poselstwa RP w Moskwie działało pięć konsulatów: w Petersburgu - Leningradzie, Mińsku, Charkowie, Kijowie i Tyflisie (Tbilisi). Była to największa liczba dyplomatycznych przedstawicielstw polskich w Europie i na świecie[13].

W traktacie ryskim Rosja sowiecka i Polska zapewniały, na zasadzie wzajemności, "[s]wobodny rozwój kultury i języka oraz wykonywanie obrządków religijnych". Istotne znaczenie dla strony polskiej miał jego art. VII, a w nim punkt 3, który stwierdzał: "Kościoły i stowarzyszenia religijne, do których należą osoby narodowości polskiej w Rosji, Ukrainie i Białorusi, mają prawo, w granicach prawodawstwa wewnętrznego, samodzielnie urządzać swoje wewnętrzne życie kościelne. Wyżej wzmiankowane kościoły i stowarzyszenia religijne mają prawo, w granicach prawodawstwa wewnętrznego, użytkowania i nabywania majątku ruchomego i nieruchomego, koniecznego do wykonywania obrządków religijnych oraz utrzymywania duchowieństwa i instytucji kościelnych. Na tych samych zasadach mają one prawo korzystania z kościołów i innych instytucji koniecznych do wykonywania obrządków religijnych".

Ponieważ jednak punkt ten nie określał dokładnie tego, jak ma wyglądać w praktyce stosowanie na co dzień zawartych w nim ustaleń[14], i zawierał klauzulę: "w ramach ustawodawstwa wewnętrznego", strona polska szybko się przekonała, że nadzieje związane z nim były całkowitą iluzją. Okazało się bowiem, że władze sowieckie, powołując się na wspomnianą klauzulę, nie zamierzają przestrzegać postanowień zawartych w powyższym artykule. Kolejne dekrety Komisarzy ludowych i WCIK radykalnie ograniczały dotychczasowe prawa Cerkwi i Kościoła katolickiego, którego większość wiernych stanowiła ludność Związku Sowieckiego. Przez kilka pierwszych lat było to przedmiotem ostrych polsko-sowieckich sporów dyplomatycznych, lecz postawa władz sowieckich w żadnym stopniu nie uległa zmianie.

Pierwszym i decydującym o losach Kościoła w ZSRS aktem prawnym był dekret Rady Komisarzy Ludowych z 23 stycznia (5 lutego) 1918 r.[15] o rozdziale Cerkwi od państwa i szkoły od Cerkwi i równouprawnieniu obywateli bez różnicy wyznania. To ostatnie nie dotyczyło jednak duchowieństwa, byłych ziemian i innych posiadaczy większej własności. Zaliczono ich bowiem do tzw. liszeńców, czyli osób pozbawionych praw wyborczych i innych.

W przeciwieństwie do Cerkwi prawosławnej, która natychmiast oceniła dekret jako jawny atak na nią, Kościół katolicki przyjął go początkowo z pewną nadzieją. Po stronie katolickiej łudzono się, że dekret odnosi się do Cerkwi, z państwem dotychczas bardzo ściśle związanej, a nie do Kościoła katolickiego, który podlegał różnym ograniczeniom i prześladowaniom ze strony władz carskich.

Przez z górą pół roku dekret nie był wprowadzany w życie. Dopiero 30 września 1918 r. ogłoszona została Instrukcja, zawierająca rozporządzenia wykonawcze i praktyczne zasady wcielania w życie styczniowego dekretu. Podporządkowywały one wszelkie związki wyznaniowe przepisom o stowarzyszeniach prywatnych. Przez miano Cerkwi rozumiano Kościoły wszystkich wyznań, wśród których Kościół katolicki został formalnie wymieniony.

Majątek stowarzyszeń religijnych i kościelnych stawał się własnością państwa. Jednakże budynki i przedmioty przeznaczone wyłącznie do kultu religijnego mogły być, już jako własność państwa, wydzierżawiane zarejestrowanym przez władze gminom religijnym. Katolicy pozbawieni zostali świątyń budowanych przez nich w ciągu stuleci, często kosztem ogromnych wyrzeczeń.

Stosowanie powyższych zasad regulowane było dekretami uzupełniającymi oraz licznymi instrukcjami dla władz administracyjnych, maksymalnie zawężającymi ich interpretację i dającymi w praktyce nieograniczone możliwości bezapelacyjnej likwidacji publicznych przejawów życia religijnego i działalności instytucji religijnych. Szczegółowe przepisy regulowały używanie ambony, dzwonów kościelnych, przewidywały rewizję rządową inwentarzy majątku kościelnego itp. Cerkiew, Kościół katolicki i inne Kościoły zostały faktycznie pozbawione praw. Istnieć mogły jedynie jako zarejestrowane gminy religijne, jeśli rejestrację uzyskały.

Administrator apostolski archidiecezji mohylewskiej i diecezji mińskiej, abp Jan Cieplak, w okólniku skierowanym do duchowieństwa i wiernych z 12 września 1919 r. ogłosił, że wyłączenie proboszczów z pertraktacji z władzami sprzeciwia się prawu kanonicznemu, podobnie jak nacjonalizacja kościołów, ich wyposażenia oraz innej własności kościelnej, i wezwał parafian do jej obrony na drodze legalnej (dok. 43).

Władze jednak kontynuowały swój program pozbawienia Kościołów ich dotychczasowego statusu prawnego. Petersburski Oddział Ludowego Komisariatu Sprawiedliwości wydał rozporządzenie, by do 15 listopada 1919 r. wszystkie parafie podpisały umowy o dzierżawę kościołów od państwa, gdyż inaczej zostaną zamknięte. Wobec groźby zamykania kościołów przyjęto taktykę protestów parafian, księży i arcybiskupa oraz informowania o wydarzeniach Poselstwa Polskiego, a przede wszystkim Watykanu, prosząc jednocześnie Rzym o interwencję. Nadzieje na osiągnięcie pożądanych rezultatów na ustalonej w ten sposób drodze całkowicie zawiodły.

Stolica Apostolska zajęła początkowo stanowisko nieustępliwe i pomimo groźby zamknięcia kościołów odrzuciła sowiecki projekt umów dzierżawnych, jako dający policji prawo interweniowania w świątyniach. Parafie w Petersburgu odmówiły podpisywania wymaganych przez władze umów dzierżawnych. Jednak na prowincji różne parafie, zdane jedynie na siebie, podpisywały umowy według wersji rządowej lub też dodając w nich klauzulę: "do czasu wypowiedzenia się w tej sprawie przez Stolicę Apostolską", co władze tolerowały, z góry odrzucając respektowanie jakichkolwiek warunków strony kościelnej.

Pod koniec 1922 r. rząd sowiecki wrócił do sprawy egzekwowania umów o dzierżawę i na początku grudnia wszystkie kościoły w Petersburgu w liczbie 10 zostały zamknięte i opieczętowane przy użyciu przemocy (milicji). Kilkadziesiąt tysięcy wiernych przed świętami Bożego Narodzenia zostało pozbawionych świątyń. Wywołało to ich zdecydowaną reakcję. Delegacja złożona z robotników kilku fabryk metalurgicznych w tym mieście udała się do Prezydium Petrogubispołkomu (Petersburskiego Gubernialnego Komitetu Wykonawczego) w sprawie zamknięcia kościołów. Spotkała się tam z groźbą użycia przeciw niej siły zbrojnej i aresztowania. Jednakże podanie przez nią złożone zostało przyjęte. Kolejna delegacja parafian z reprezentantem arcybiskupa ks. Budkiewiczem, wiozącym jego pismo, na czele udała się do władz centralnych w Moskwie.

Reprezentacje parafian zwróciły się o pomoc i interwencję do rezydującego w Petersburgu pełnomocnika Poselstwa RP w Moskwie, wskazując na ważną rolę kościołów w życiu Polaków w Rosji, odwołując się do ustaleń art. VII traktatu ryskiego i wskazując na niezrozumiałą dla nich bierność władz polskich w tej sprawie (zob. dok. 24).

Złożony z parafian Komitet Obywatelski w Petersburgu skierował memoriał do rządu polskiego i Poselstwa RP w Moskwie. Jego Delegatura w Petersburgu ze swej strony zwróciła się do Poselstwa o "najenergiczniejsze poparcie w Moskwie, w celu natychmiastowego otwarcia kościołów w Piotrogrodzie" (dok. 26). Na interwencje Poselstwa Polskiego w Moskwie Jakub Hanecki z Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych odpowiedział, że rząd sowiecki z zamykania kościołów nie zrezygnuje, gdyż jest to jedyny środek presji na Watykan, aby doszło do podpisania umów o dzierżawę. Pomimo protestów władze sowieckie, stosując przemoc, osiągnęły swój cel.

Polskie MSZ w dwóch pismach z tego samego dnia (z 30 grudnia 1922 r.) informowało polskie placówki dyplomatyczne na Zachodzie, że rząd polski nie może oficjalnie interweniować w sprawie kościołów z powodu braku jasnych podstaw prawnych w traktacie ryskim do takiej akcji (dok. 27 i 28).

Na początku lutego 1923 r. nadeszła z Rzymu instrukcja dla abpa Cieplaka, podpisana przez sekretarza stanu kard. Pietro Gasparriego, zezwalająca na podpisywanie umów, pod warunkiem niepodpisywania ich przez duchowieństwo. Przez ten czas jednak niektóre sformułowania użyte w umowach zostały przez władze zmienione na mniej korzystne dla Kościoła. Pomimo to abp Cieplak poinformował władze o swojej zgodzie na podpisywanie umów i wydał odpowiednie polecenie księżom w Petersburgu. Według opinii Poselstwa Polskiego w Moskwie uczynił to bardzo niechętnie, gdyż uważał, że Stolica Apostolska zajęła zbyt ustępliwe stanowisko. Jego zdaniem powinna była ona postawić sprawę "na ostrzu noża" i zażądać otwarcia kościołów bez podpisywania umów. W połowie lutego 1923 r., po ich podpisaniu w wersji rządowej, kościoły zostały otwarte.

Powodem ostrego konfliktu stał się wydany przez władze bolszewickie 23 lutego 1922 r. dekret o konfiskacie tzw. kosztowności kościelnych, łącznie z przedmiotami służącymi sprawowaniu kultu religijnego, uzasadniony koniecznością niesienia pomocy milionom ludzi głodujących na południu Rosji. Propozycja ich wykupienia za dowolną cenę, zgłoszona na polecenie papieża Piusa XI komisarzowi spraw zagranicznych Grigorijowi Cziczerinowi przez sekretarza stanu kard. Pietro Gasparriego została przez Lenina zignorowana.

Ponieważ ludność katolicka broniła kościołów przed konfiskatami będącymi niszczeniem ich wyposażenia, skutkiem tej postawy były aresztowania wiernych i księży. Ci ostatni zostali oskarżeni o ich podburzanie przeciwko władzy państwowej. W procesach, jakie na tym tle odbyły się w Rosji w 1922 r. (Jarosław n. Wołgą), na Ukrainie (Kamieniec Podolski), na Białorusi (Mińsk) i gdzie indziej, zapadały wyroki kilkuletniego więzienia, a niekiedy śmierci, których wówczas nie wykonywano.

O całkowitym uzależnieniu życia religijnego wiernych od państwa zadecydował dekret Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego z 3 sierpnia 1922 r., nakładający obowiązek rejestrowania związków i stowarzyszeń, które nie miały na celu zysków. Wszystkie dotychczasowe parafie na mocy prawa przestały formalnie istnieć.

W celu uzyskania prawnego uznania gminy religijnej przez władze państwowe wymagane było odtąd (i do końca istnienia ZSRS) złożenie petycji podpisanej przez 20 osób (tzw. dwadcatka) o zarejestrowanie gminy przez odpowiedni urząd państwowy. Na pewien czas liczbę osób w grupie inicjatywnej podniesiono do 50. Władze mogły pod jakimkolwiek pretekstem odmówić rejestracji.

Wynikiem wymienionych konfliktów były liczne grupowe procesy o charakterze pokazowym, wytaczane duchowieństwu katolickiemu. Najgłośniejszym i wzorcowym był proces w Moskwie w marcu 1923 r. Sądzonych w nim było 14 księży z abpem Cieplakiem na czele. Wszyscy zostali oskarżeni z art. 16, 62 i 119 KK RSFSR o działalność kontrrewolucyjną i szpiegowską na rzecz Polski. Wyroki śmierci otrzymali abp Jan Cieplak i ks. Konstanty Budkiewicz. Pierwszemu, pod wpływem protestów napływających ze wszystkich krajów zachodnich, zamieniono go na 10 lat więzienia i w następnym roku wydalono z terenu ZSRS. Ks. Budkiewicz pomimo interwencji władz polskich został natychmiast rozstrzelany. Pozostali skazani odbyli kilkuletnie kary więzienia i zostali uwolnieni. Jednak zostali później powtórnie aresztowani i skazani. Po tym procesie w ZSRS przestała istnieć hierarchia katolicka jawnie wykonywująca swoje funkcje.

Represje wobec Kościoła katolickiego i nierespektowanie przez władze gwarancji traktatu ryskiego propaganda sowiecka uzasadniała antysowiecką działalnością jego duchowieństwa narodowości polskiej. Było ono permanentnie oskarżane o działalność kontrrewolucyjną i szpiegowską na rzecz Polski. Polskojęzyczna prasa wydawana na Białorusi i na Ukrainie, gdzie istniały największe skupiska katolickiej ludności polskiej i gdzie do połowy lat trzydziestych obecna była grupa księży i otwarte były kościoły, prowadziła przeciwko nim nieustającą kampanię tego rodzaju oskarżeń.

Wydawana w Kijowie gazeta "Sierp" (28 lutego 1928 r.) pisała: "Kościół i kler katolicki jest jednym z najzaciętszych wrogów rewolucji październikowej, Związku Radzieckiego i socjalizmu w ogóle. Pod przewodnictwem kierownika kontrrewolucji katolickiej papieża i jego pomniejszych pomocników w Polsce, każdy polski ksiądz katolicki w ZSRR, korzystając z nieograniczonej swobody religijnej i przykrywając się pozorami działalności religijnej, staje się zajadłym propagandystą obalonego kapitalizmu, agentem międzynarodowej burżuazji polskiej, a każdy kościół - placówką burżuazyjnej Polski, policji i defensywy". Jedna z gazet moskiewskich publikowała jeszcze bardziej radykalne oskarżenie: "Każdy ksiądz jest antyrewolucjonistą, każdy akt religijny jest antysowiecki, ktokolwiek idzie do kościoła jest winny obrazy rewolucji i jej zasad"[16].

Podobne były oficjalne uzasadnienia represji ze strony władz. Gdy ambasador Francji w Moskwie Jean Herbette podczas spotkania z Ludowym Komisarzem Spraw Zagranicznych ZSRS, Gieorgijem Cziczerinem, pytał o przyczyny licznych aresztowań księży katolickich, otrzymał odpowiedź: "Nigdy nie aresztowano ani jednego księdza katolickiego z przyczyn religijnych. Wszystkie aresztowania miały miejsce wyłącznie za akty kontrrewolucji i szpiegostwa"[17].

Powody tego rodzaju stwierdzeń wyjaśnił śledczy Rybkin z więzienia na Łubiance w Moskwie przebywającemu w nim w 1928 r. biskupowi Bolesławowi Sloskansowi, mówiąc: "Nie popadniemy (...) w błędy Rewolucji Francuskiej i nie będziemy oskarżać księży jako księży. Potrafimy zawsze udowodnić im jakiś czyn antypaństwowy"[18].

Tego rodzaju oskarżenia, całkowicie fikcyjne, pozwalały na wymierzanie najwyższych wyroków skazujących. W końcu lat trzydziestych były to wyroki śmierci, niezwłocznie wykonywane[19]. Ich konsekwencją było zamykanie kościołów, przy których skazywani duchowni pozostawali.

Jakkolwiek w represjonowaniu Kościoła katolickiego i jego likwidowaniu władze sowieckie wykorzystały fakt, że był on reprezentowany głównie przez Polaków, to jednak o jego losach w ZSRS w okresie międzywojennym zadecydował zasadniczy cel tego państwa, jakim było wprowadzenie ustroju komunistycznego, w którym nie było miejsca na religię i jej instytucje.

Naczelni ideolodzy sowieccy, Nikołaj Bucharin i Jewgienij Prieobrażenski, w swoim Elementarzu komunizmu z 1925 r. pisali: "Religia i komunizm nie mogą istnieć obok siebie, ani w teorii, ani w praktyce.[20] Wysoki urzędnik sowiecki, Michaił Kalinin, na II Kongresie Związku Bezbożników w 1929 r. przypominał: "Walka przeciwko religii jest środkiem koniecznym i najbardziej skutecznym dla utorowania drogi komunistom"[21]. Prasa sowiecka powtarzała hasło: "ustrój komunistyczny może być zrealizowany tylko w społeczeństwie uwolnionym od religii"[22].

Ogłoszona 5 maja 1932 r. "pięciolatka antyreligijna" zapowiadała: "Do dnia 1 maja 1937 roku na całym terytorium ZSRR nie powinno pozostać ani jednego domu modlitwy i samo pojęcie boga winno zostać przekreślone jako przeżytek średniowiecza, jako instrument ucisku mas robotniczych"[23]. Dla osiągnięcia tego celu cały aparat państwa, wszystkie jego organy, urzędy, instytucje i organizacje prowadziły nieustającą działalność mającą na celu likwidację duchowieństwa wszystkich wyznań, miejsc kultu i ateizację społeczeństwa, uznaną za konieczną dla formacji sowieckiego człowieka i zbudowania ustroju komunistycznego.

Ideologia władz sowieckich wykluczała obecność i działalność Kościoła katolickiego w budowanym przez nie ustroju społecznym. Wskazany przez nią cel osiągnęły one pod koniec lat trzydziestych. W 1940 r. istniał w ZSRS już tylko jeden kościół w Moskwie, tzw. francuski. Duszpasterzem w nim był obywatel USA i korzystał z niego personel ambasad zachodnich. Tylko nieliczni księża pozostawali na wolności.

***

Kościół katolicki w ZSRS łączyły z Polską więzy historyczne, narodowe, kulturowe, a często i personalne. Od czasów carskich przy kościołach skupiało się całe życie narodowe Polaków i były one dla nich najważniejszym oparciem w zachowaniu świadomości narodowej i więzi z kulturą polską. Z tego względu władze polskie były żywo zainteresowane ich sytuacją i działaniami władz sowieckich wobec Kościoła.

Na placówki dyplomatyczne w Moskwie MSZ kierowało pracowników doskonale zorientowanych w realiach sowieckich. Należeli do nich np.: Roman Knoll (1888-1940), Stanisław Patek (1866-1945) czy Alfred Poniński (1896-1968). Są oni autorami najważniejszych opracowań na temat sytuacji i roli Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego w ZSRS oraz celów i działań tego państwa wobec religii w ogóle, publikowanych w niniejszym zbiorze.

Dyplomacja polska, po przekonaniu się o nieskuteczności gwarancji swobód religijnych dla Polaków zawartych w traktacie ryskim, już od 1923 r. starała się nadać sprawie Kościoła w ZSRS charakter międzynarodowy. Miało to na celu uczynienie obrony jego praw skuteczniejszą. Jak stwierdzał dyrektor departamentu politycznego MSZ Stanisław Kętrzyński w piśmie do Poselstwa Polskiego w Moskwie z 29 marca 1923 r., kolejni ministrowie spraw zagranicznych: Konstanty Skirmunt (1866-1951), Gabriel Narutowicz (1865-1922) i Władysław Skrzyński (1873-1938) starali się sprawą prześladowań Kościoła katolickiego w Rosji sowieckiej zainteresować jak najszersze koła opinii światowej i przenieść ją "na grunt ogólnokatolicki"[24].

Polskie MSZ przesyłało ambasadom RP na Zachodzie materiały informacyjne dotyczące Kościoła w Rosji sowieckiej, z poleceniem wykorzystywania ich w kontaktach z lokalnymi Kołami katolickimi. Widziano w tym możliwość skutecznego wpływania na niebezpieczny dla Kościoła kierunek polityki sowieckiej (zob. dok. 17, 18, 27).

Polskie MSZ, w celu wzmocnienia nacisku na władze sowieckie, starało się, zdecydowanie choć dyskretnie, o włączenie do interwencji w sprawach kościelnych w Rosji Stolicy Apostolskiej. Czyniło to najpierw na drodze wszechstronnego informowania Kurii Rzymskiej przez Nuncjaturę w Warszawie i polskie Poselstwo przy Watykanie o represyjnych działaniach władz sowieckich wobec Kościoła oraz przez wskazania dawane dyplomatom polskim w Moskwie, by zgłaszającym się do nich delegacjom Polaków obywateli sowieckich w sprawie rażących naruszeń praw religijnych dawali do zrozumienia, że obrona tych praw jest przede wszystkim domeną Stolicy Apostolskiej. Chodziło o wywarcie w ten sposób pewnego "nacisku na Rzym" (por. dok. 39, 41).

Na początku lat dwudziestych podobne działania podejmował także polski Episkopat. Ich wyrazem była, między innymi, odezwa biskupów "do świata cywilizowanego" z 1923 r. Przedstawiając prześladowanie Kościoła katolickiego w ZSRS, zwracali oni uwagę, że nie chodzi tylko o religię w tym państwie, ale, jak pisali: "o najdroższe interesy kultury i dzisiejszej cywilizacji". Apelowali o pomoc do światowej opinii publicznej i o zrozumienie dla Polski, jeśli ma być ona nadal, jak pisali: "tamą dla zalewu, idącemu na świat i zagrażającemu światu". Odezwę podpisali: prymas Polski, kard. Edmund Dalbor i kard. Aleksander Kakowski[25]. Organizacje międzynarodowe nie podejmowały jednak tego problemu[26].

***

Niniejsze wydawnictwo jest pierwszą publikacją zbioru dokumentów odnoszących się do losów Kościoła katolickiego w ZSRS w okresie międzywojennym, pochodzących z polskich placówek dyplomatycznych. W większości składają się na nie dokumenty Ministerstwa Spraw Zagranicznych, poszczególnych poselstw polskich, konsulatów. Mają one różny charakter. Są wśród nich zarówno krótkie listy i pisma informujące o losach kościołów, poszczególnych kapłanów, sióstr zakonnych z prowadzonych przez nie instytucji charytatywnych, a także obszerne raporty, memoranda i opracowania. Te ostatnie pochodzą przede wszystkim z Poselstwa RP w sowieckiej Rosji, a od 1934 r. Ambasady RP w ZSRS i dotyczą sytuacji Kościoła pod władzą sowiecką. Były przesyłane do MSZ w Warszawie. Są również dokumenty kierowane z Centrali MSZ do placówek na Wschodzie i noty dyplomatyczne w sprawach religijnych, kierowane przez polskie MSZ do Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych w Moskwie.

Większość zachowanych dokumentów stanowią odpisy i kopie korespondencji placówek dyplomatycznych przekazane do Ambasady RP w Wielkiej Brytanii w celu zainteresowania nimi środowisk opiniotwórczych na Zachodzie. Część zbioru stanowią kopie dokumentów dotyczące relacji polskich placówek dyplomatycznych z Sekretariatem Stanu Stolicy Apostolskiej w okresie likwidacji hierarchii kościelnej na początku lat dwudziestych oraz niszczącej kościoły rekwizycji ich wyposażenia liturgicznego. Ukazują one różnice w poglądach dyplomacji polskiej i watykańskiej na przyszłość Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego w ZSRS.

Ważniejsze raporty i opracowania polskie MSZ przesyłało prymasowi Polski, kard. Augustowi Hlondowi, z racji jego tytułu i funkcji protektora wychodźstwa polskiego. W porozumieniu z MSZ przekazywał on, podobnie jak jego poprzednik kard. Edmund Dalbor, pomoc materialną dla prześladowanych księży.

Prezentowane dokumenty są dowodem, że pomimo stosowanej wobec polskich placówek dyplomatycznych wyrafinowanej i sprzecznej z dobrym obyczajem zasady ich izolowania od społeczności polskich wykazywały się one dobrą znajomością ich sytuacji religijnej oraz metod działania władz sowieckich wobec nich i Kościoła katolickiego. Dowodzą, że placówki te podejmowały wszelkie możliwe działania w celu niesienia dyskretnej pomocy finansowej kościołom zagrożonym zamknięciem na skutek niemożliwości zapłacenia podnoszonych wciąż podatków, interesowały się losem więzionych kapłanów i zakonnic, organizowały wymianę więźniów itp.

Jakkolwiek głównym przedmiotem zainteresowania placówek polskich w ZSRS był Kościół katolicki, to jednak śledziły one także sytuację Cerkwi prawosławnej i religijnych społeczności żydowskich. Świadczą o tym załączony obszerny raport I sekretarza Poselstwa RP w Moskwie Tomasza K. Morawskiego z 1922 r. na temat polityki władz sowieckich wobec Cerkwi prawosławnej (por. dok. 30) oraz obszerna analiza pracownika Poselstwa RP w Moskwie Alfreda Ponińskiego o polityce władz sowieckich wobec wyznawców judaizmu, przedłożona w 1930 r. ministrowi spraw zagranicznych RP Augustowi Zaleskiemu (por. dok. 76).

Ukazało się już w Polsce kilka obszernych wydawnictw zawierających zbiory dokumentów dotyczących stosunków Rzeczypospolitej Polskiej z ZSRS w okresie międzywojennym. Jakkolwiek sytuacja religijna ludności polskiej w stosunkach tych stanowiła, jak wspomniano, jeden z ważnych problemów i polskie placówki dyplomatyczne poświęcały jej wiele uwagi, to jednak we wspomnianych wydawnictwach brak jest dokumentów ukazujących to zagadnienie[27]. Zaledwie kilka z nich zostało opublikowanych w zbiorach zawierających dokumentację stosunków polsko-sowieckich w okresie międzywojennym[28].

Zdecydowaną większość prezentowanego zbioru stanowią polskie dokumenty dyplomatyczne, odnoszące się do sytuacji Kościoła rzymskokatolickiego pod władzą sowiecką w okresie międzywojennym. Redakcja, w drodze wyjątku, zdecydowała się opublikować kilka dokumentów niebędących stricte dokumentami polskich służb dyplomatycznych, mając na uwadze ich wartość historyczną, ale także bezpośredni związek z prezentowanymi dokumentami dyplomatycznymi. Większość dokumentów opublikowano w języku oryginalnym, tj. w języku polskim. Tylko dwa dokumenty w języku rosyjskim przetłumaczono na język polski, prezentując obok oryginał rosyjski. W jednym przypadku (dok. 5) publikujemy dokument rosyjski w polskim tłumaczeniu proszącego o anonimowość byłego pracownika administracji prezydenta Borysa Jelcyna, bez oryginału rosyjskiego, który obecnie jest czasowo nieosiągalny. Redakcja zdecydowała się na jego publikację, gdyż pozwala nam lepiej zrozumieć kulisy procesu mińskiego oraz rolę, jaką odegrali w nim polscy komuniści.

Opracowane dokumenty w ogromnej większości pochodzą ze zbiorów Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum gen. Władysława Sikorskiego w Londynie, przede wszystkim z zespołu Ambasady Polskiej w Wielkiej Brytanii, Ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej oraz z kolekcji Alfreda Ponińskiego (Kol. 29). Część dokumentów pozyskano także z Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie z zespołu Archiwum Prymasa, Akta Protektora Wychodźstwa Polskiego. Dokumenty z Archiwum Akt Nowych w Warszawie pochodzą przede wszystkim z zespołu Ambasady Polskiej w Moskwie i Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ten ostatni zespół został mocno uszczuplony przez straty wojenne. Jeden dokument pozyskano z Archiwum Prezydenta Federacji Rosyjskiej w Moskwie, dzięki uprzejmości wspomnianego byłego pracownika administracji prezydenta Borysa Jelcyna, oraz jeden dokument z Działu Rękopisów Biblioteki Uniwersyteckiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, ze zbioru ks. Bronisława Ussasa.

Dokumenty prezentowane są w oryginale, in extenso, w takiej formie, w jakiej dotrwały do czasów obecnych. Opracowanie archeograficzne dokumentów jest zgodne z zasadami wydawania Polskich Dokumentów Dyplomatycznych. Każdy dokument jest opatrzony numerem i nagłówkiem zawierającym datę jego powstania. W przypadku, kiedy nie jest znana, redaktorzy podali przybliżoną datę. Nagłówek określa typ dokumentu, wystawcę, adresata oraz poruszaną w nim materię. Każdy dokument opatrzony jest również sygnaturą archiwalną.

Dokumenty publikowane są w formie oryginalnej, z zachowaniem cech języka polskiego okresu międzywojennego (stylistyki i ortografii) oraz z błędami językowymi i merytorycznymi, opatrzone odpowiednimi przypisami. W tekście oryginalnym w nawiasach kwadratowych umieszczono drobne dopiski, korekty niewielkich błędów, które będą pomocne do lepszego zrozumienia tekstu. Obszerniejsze uwagi przeniesiono do przypisów.

Ponieważ prezentowane dokumenty dotyczą zagadnień i wydarzeń odległych w czasie, dla pełniejszego ich zrozumienia rozbudowane zostały przypisy tekstowe. Wykorzystana w nich została obszerna literatura przedmiotu w języku polskim, rosyjskim oraz w innych językach. Biogramy duchownych, jeżeli nie podano źródła, bazują na publikacji: R. Dzwonkowski SAC, Losy duchowieństwa katolickiego w ZSSR 1917-1939. Martyrologium, Lublin 1998.

W tekście użyto poniższych przypisów literowych:

a...a tak w tekście bądź sic.

b...b komentarz odręczny

c...c odręczna poprawka w tekście.

d...d podkreślenie odręczne

e...e zakreślenie na marginesie lub inne wyraźne wyodrębnienie fragmentu tekstu

f...f podpis odręczny

g...g podpis odręczny o niepewnym autorstwie

h...h podkreślenie

i...i rozszyfrowanie niepewne

Porządkując dokumenty, kierowaliśmy się kryterium chronologiczno-rzeczowym. Podstawowe było kryterium chronologiczne. Chcąc jednak ułatwić czytelnikowi lekturę, w uzasadnionych przypadkach, kiedy poszczególne dokumenty stanowiły logiczny ciąg korespondencji na określony temat, nawet jeżeli owa korespondencja przeciągała się w czasie, wspomniane dokumenty umieściliśmy obok siebie.

Niniejszy zbiór dokumentów nie zawiera wszystkich źródeł historycznych dotyczących interesujących nas zagadnień. W związku z tym nasuwa się postulat kontynuacji pracy nad wydaniem kolejnego ich tomu.

Roman Dzwonkowski SAC, Andrzej Szabaciuk

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki