GDZIE MIESZKA ODPORNOŚĆ
Właściwie każda część naszego ciała jest zaangażowana w obronę przed wrogami. I odbywa się to w każdej minucie naszego życia. Także wtedy, gdy odpoczywamy na kanapie. Zawsze jest coś do rozpoznania, zneutralizowania czy posprzątania...
TWOI SZPIEDZY, GENERAŁOWIE I KOMANDOSI
Niektórzy nasi wojownicy są szybcy, ale mają słabą pamięć do detali. Inni szkolą się do ataku na konkretnego wroga. Część żołnierzy przyczajona jest w okopach, część wygodnie czeka w bazie. Wojny są nieuniknione - pozwalają nam dłużej cieszyć się życiem.
Układ odpornościowy chroni organizm przed szkodliwymi substancjami, zarazkami i zmianami komórkowymi, które mogą powodować choroby. Dopóki działa płynnie, nie zauważamy, że go mamy, choć w chronienie nas przed wirusami i bakteriami zaangażowany jest właściwe każdy centymetr naszego ciała.
Pierwsza przeszkoda dla drobnoustrojów chorobotwórczych jest natury fizycznej - to skóra. Mamy też broń chemiczną, np. łzy czy kwas solny w żołądku, lub biologiczną, czyli dobre mikroby żyjące na skórze.
Możemy podjąć gwałtowne kroki, gdy trzeba poradzić sobie z agresorem. Kaszel, kichanie, wymioty, biegunka czy podwyższona temperatura ciała to próby pozbycia się czegoś szkodliwego.
Jeśli to zawiedzie, do akcji przystępują skomplikowane mechanizmy układu odpornościowego. Istnieją w nim dwa podsystemy znane jako wrodzony (niespecyficzny) układ odpornościowy i nabyty (specyficzny) układ odpornościowy. Oba są ze sobą ściśle powiązane i współpracują, ilekroć coś, np. wirus, wyzwala odpowiedź immunologiczną.
WRODZONY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY
Zapewnia ogólną ochronę przed szkodliwymi zarazkami i substancjami, dlatego nazywany jest także nieswoistym układem odpornościowym. Działa natychmiast, ale nie umie zapamiętać wroga. Odporność wrodzona jest najstarszą gałęzią układu immunologicznego obecną u wszystkich organizmów wielokomórkowych. Nawet niemowlęta mają doskonałą wrodzoną odpowiedź immunologiczną. Z tą obroną człowiek się rodzi.
Polega ona na szybkim rozróżnianiu "swojego" i "obcego" i zabiciu "obcego". To często wystarcza do wyeliminowania rozwijającego się zakażenia.
Podstawowym zadaniem wrodzonego układu immunologicznego jest walka ze szkodliwymi substancjami i zarazkami, które dostają się do organizmu np. przez skórę lub układ pokarmowy.
Do tej walki stają komórki, które nie wymagają dodatkowego "szkolenia" do wykonywania swojej pracy. Na usługach wrodzonej odporności są m.in. neutrofile, monocyty, komórki naturalnych zabójców (NK) i zestaw białek zwanych białkami dopełniacza. W toku ewolucji nauczyły się one działać według konkretnego schematu - rozpoznają charakterystyczne struktury na powierzchni różnych grup mikroorganizmów.
Te struktury to tzw. antygeny. Można je przyrównać do dowodów osobistych, którymi posługują się ludzie. Tyle że każda komórka, zamiast trzymać je w portfelu czy kieszeni, ma je w dłoni, to znaczy na swojej powierzchni.
Przykłady antygenów to białka na powierzchni bakterii, grzybów i wirusów. Do kontroli dowodu osobistego wyznaczona jest specjalna grupa komórek układu odpornościowego, która przypomina policję lub strażników miejskich.
Własne komórki ciała również mają białka-antygeny na swojej powierzchni. Ale zwykle nie pobudzają one sił obronnych naszego organizmu do walki. Czasami układ odpornościowy błędnie myśli, że jego własne komórki są obcymi komórkami i zaczyna z nimi walczyć. Taka reakcja znana jest jako odpowiedź autoimmunologiczna.
Gdy organizm po raz pierwszy zetknie się z zarazkiem wywołującym chorobę, zwykle przechowuje na później informacje o patogenie i sposobach walki z nim. Układ odpornościowy ma specjalną listę podejrzanych i przestępców, do której w każdej chwili może zajrzeć. Jeśli ponownie wejdzie w kontakt z zarazkiem, natychmiast rozpoznaje go i może szybciej zacząć go niszczyć.
Pracę wrodzonego układu odpornościowego można porównać do rozpoznawania elementów ubrania. Układ wrodzony wie, że osobnik w kapeluszu jest groźny, bo każdy groźny osobnik nosi kapelusz. Nie umie jednak odróżnić jego koloru, faktury, wielkości, fasonu itd. Ma zabić "człowieka w kapeluszu" (czyli zarazek), więc zabija. Potem nie pamięta, jak on dokładnie wyglądał.
DLACZEGO DZIECI TYLE CHORUJĄ
We wczesnym okresie naszego życia to reakcje wrodzone są najbardziej widoczne. Noworodki mają przeciwciała od matki, ale nie wytwarzają własnych przez kilka tygodni. Tworzenie pamięci immunologicznej zachodzi przez całe życie, a najszybsza nauka odbywa się między urodzeniem a trzecim rokiem życia dziecka. Każde narażenie na infekcję prowadzi do treningu komórek w taki sposób, by reakcja na drugą tę samą infekcję była szybsza i odbywała się na większą skalę.
W ciągu pierwszych kilku lat życia większość dzieci zapada na wiele różnych infekcji i wytwarza przeciwciała skierowane przeciwko tym powodującym je konkretnym zarazkom. Dlatego dzieci mogą łapać infekcje nawet do 12 razy w roku!
Komórki układu immunologicznego wrodzonego mają jeszcze jedną misję - wysłać z pola bitwy sygnał o zakażeniu. To z kolei inicjuje powstawanie stanu zapalnego (świadczy on o podjęciu przez nasz organizm walki). Ze względu na zdolność do szybkiego reagowania to wrodzone reakcje są zwykle pierwszymi, które aktywują się w odpowiedzi na "inwazję". Ta początkowa reakcja służy do zaalarmowania odpowiedzi nabytej - pełne postawienie na nogi jej żołnierzy może bowiem zająć kilka dni.
NABYTY UKŁAD ODPORNOŚCIOWY
Wytwarza przeciwciała i wykorzystuje je do specyficznej walki z niektórymi zarazkami, z którymi organizm miał wcześniej kontakt. Ponieważ ta część naszego wojska nieustannie się uczy i dostosowuje, organizm może także zwalczać bakterie lub wirusy, które zmieniają się w czasie.
Nasze wojsko powinno też wiedzieć, jak nie atakować własnych komórek.
W skrócie mechanizm działania nabytej odporności polega na wytworzeniu odpowiednich komórek, które produkują broń skierowaną przeciwko konkretnym zarazkom. Ta broń to przeciwciała. Wracając do analogii z kapeluszami - powstają zabójcy strzelający tylko do osobników w czerwonym filcowym kapeluszu z dużym rondem (w rzeczywistości szczegółów dotyczących tego osobnika znają więcej).
Aby stworzyć tak wyspecjalizowanych morderców, potrzeba jednak kilku dni, za to na zawsze pamiętają oni, jak wygląda ich wróg, i rzucają się na takie osobniki natychmiast, gdy spotkają je w przyszłości.
Niezwykłym zjawiskiem jest tzw. pamięć immunologiczna, czyli zdolność do zapamiętania, kto na nas napadł, by przy kolejnej próbie przypuścić na niego już nie słaby atak, ale prawdziwy szturm.
[...]