Przypisy
Część I
Wstęp
1 Z. Cybichowski, Międzynarodowe prawo wojenne, Lwów 1914, s. 2, 4.
2 F. Koneczny, Polskie Logos a Ethos. Roztrząsania o znaczeniu i celu Polski, Kraków 2021, s. 13-14; LCVA, 175/5/IVB/100, Akta osobowe profesora USB Feliksa Konecznego.
3 Źródła niemieckie (w tym listy i notatki prywatne żołnierzy), sowieckie, litewskie i polskie dotyczące walk o Wilno od 6 do 13 VII 1944 r. zob. J. Oevermann, Vilnius-Wilno-Vilne-Вильнюс-Wilna 1944, North Charleston 2015. Ujęcie z szerszej perspektywy, pod kątem rozpracowania przez Niemców struktur wojskowych i cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego, zob. Polskie podziemie w oczach wroga. Tajny raport dowódcy niemieckiego wywiadu gen. Reinharda Gehlena, oprac. J. Rydel, A.L. Sowa, tłum. M. Stinia, J. Rydel, Kraków 2016.
4 Dane statystyczne dotyczące liczby mieszkańców i przekroju narodowościowego Wilna na 1 I 1943 r. i 1 I 1944 r. zob. LYA, K-1/58/9499-3, Sprawozdanie Wydziału Informacji i Prasy ODR w Wilnie za okres 1-29 II 1944 r. Na temat ruchu ludności w mieście zob. też LYA, K-1/58/9499-3, Sprawozdanie Wydziału Informacji i Prasy ODR w Wilnie za okres 1-31 V 1944 r.; LCVA, R-601/1/30, Ziemie północno-wschodnie w ramach Ostlandu. Terytorium i ludność, mps, [1943 r.].
5 Relacja z 13 IV 2013 r. egzekutora Kedywu Okręgu Wileńskiego AK Wiesława Mincera "Marka": "Mój dziadek mówił "bolszewicy", mój ojciec mówił "bolszewicy" i my mówiliśmy "bolszewicy". Określenia Sowieci nie używaliśmy". Terminy Bolszewia w odniesieniu do Związku Sowieckiego i bolszewicy wobec komunistów przyjęły się także w języku literackim ludzi związanych z Wileńszczyzną - Józefa Mackiewicza czy Sergiusza Piaseckiego.
6 W. Markowski, Z. Siemaszko, Wileńska brygada partyzancka "Szczerbca", [b.m.w.] 1989, mps powielony; E. Łopatto, Byle na Zachód, Warszawa 2002, s. 32; W. Wysocki, Wciąż śledztwo, "Wiano. Trybuna akowców wileńskich" 1995, nr 1, s. 6.
7 Krótkie sprawozdanie z działalności AK Okręgów Wileńskiego i Nowogródzkiego za okres 1 VI 1944 - 15 IV 1945 r. [w:] Nowogródzki Okręg AK w dokumentach, oprac. K. Krajewski, Warszawa 2009, s. 479.
8 Nazwa brygada była umowna. Do takiego stanu etatowego miały zostać rozwinięte oddziały wileńskiej AK w czasie odtwarzania sił zbrojnych, do czego ostatecznie nie doszło. Bardziej właściwe, oddające faktyczne stany kadrowe tych oddziałów byłoby nazywanie "brygad" batalionami piechoty, wzmocnionymi zwiadem konnym oraz oddziałami specjalistycznymi, co umożliwiało ich samodzielne działania operacyjne. Jak pisze "Otto", "w określonych brygadach nazewnictwo "kompanii" rozciągnięto także na wydzielone plutony kadrowe w sile około 50 ludzi, a nawet mniej. W zestawieniach plutony te zaliczono w rubryce "plutony". Analogicznie z kadrowymi plutonami, które zaliczano jako drużyny" (T. Sawicki, Album 6. Dyspozycyjnej Brygady AK, Gdańsk 1992, s. 394; zob. też A. Walczak, 13. Brygada Armii Krajowej Okręgu Wileńskiego, Bydgoszcz 2002, s. 14).
9 Zob. też S. Rowecki, Walki uliczne, Warszawa 1928.
10 Szerzej zob. LCVA, 180, Państwowe Liceum i Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta w Wilnie.
11 Szerzej zob. LCVA, 178, Państwowe Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Wilnie.
12 Szerzej zob. LCVA, R-626/3/139, Höhere Technische Schule w Wilnie.
13 J. Kurtyka, Generał Leopold Okulicki "Niedźwiadek" (1896-1946), Warszawa 1989, s. 37-38 (niezależny obieg wydawniczy); T. Balbus, Być wiernym Ojczyźnie mej Rzeczypospolitej Polskiej. Minileksykon wiedzy o Armii Krajowej, "Magazyn Kurier Wileński" 2022, nr 6; idem, Wilno niejedno ma oblicze, "Magazyn Kurier Wileński" 2022-2023, nr 51, s. 28-31.
14 T. Balbus, Szczerbcowa brygada w fotografii i relacjach, Warszawa 2020, s. 7; zob. też Z. Kłosiński, Kpt. Gracjan Fróg (1911-1951). Komendant 3. Brygady Partyzanckiej Okręgu Wileńskiego AK, "Pamiętnik Okręgu Wileńskiego AK" 2000, nr 10, s. 11-15.
15 "Należy wyjaśnić, że oddziały nasze, zwane szumnie brygadami, nie miały nic wspólnego pod względem organizacyjnym z formacjami wojskowymi takimi jak brygada kawalerii, pancerno-motorowa i innymi, określanymi w języku sztabowców mianem "wielkich jednostek". Przyjęta nazwa ustalała jedynie i wyłącznie stopień samodzielności danego oddziału. Miano brygady komenda okręgu przyznawała wyłącznie na wniosek Inspektoratu, na terenie którego dany oddział organizował się [...]. Stan takiego takiego oddziału musiał być nie większy niż 500 partyzantów" (Z. Brodzikowski, Przemianowanie oddziałów na brygady, "Wiano. Trybuna akowców wileńskich" 2001, nr 5, s. 16).
16 Szerzej zob. T. Balbus, Brygada "Juranda". Zarys historii 1. Brygady Wileńskiej Armii Krajowej, t. 1-2, Warszawa - Wrocław 2025; W. Cierpiński, Kolebka "tońków", "Wiano. Trybuna akowców wileńskich" 1991, nr 4, s. 12-13.
17 AIPN Wr, 361/3, Rozkaz por. "Szczerbca" mianujący drużynowego "Placka" kapralem, 25 VI 1944 r.; Relacja "Wiąza" [w:] Szczerbcowa Brygada. Wspomnienia z wileńskich lasów, wyd. T. Pszczołowski, Warszawa [b.d.w.], mps powielony, s. 108.
18 T. Balbus, "Szczerbcowa" trójka, "Wyklęci" 2023, nr 2, s. 111-114; M. Ostapiuk, Kapitan Gracjan Fróg "Szczerbiec" (1911-1951), Białystok 2021; AIPN, 3373/3, Akta sprawy karnej przeciwko Gracjanowi Frogowi [dalej: AIPN, 3373/3], Protokół rozprawy głównej (zeznania Gracjana Froga), 26 IV 1950 r.; Z. Kłosiński, 3. Wileńska, Białystok 1995, s. 58; J. Garliński, Wiktor Jagoda - jeden z ostatnich kresowych rycerzy, "Tydzień Polski", 12 II 1972, s. 7 (tu błędnie podano, że formacja "Szczerbca" otrzymała numer i status brygady, dopiero gdy osiągnęła liczbę 300 żołnierzy; odbyło się to jednak wcześniej, na początku lutego 1944 r. w Wasiowcach, gdy oddział liczył 120-130 ludzi); W. Cierpiński, W partyzantce [w:] K., S., W., J. Cierpińscy, W Wielkich Zacharyszkach i w Wilnie. Zapiski, notatki, wspomnienia, Bydgoszcz 2004, s. 359.
19 O. Christa, U Szczerbca i Łupaszki, Warszawa 2000, s. 43; zob. też AIPN, 1842/101, Akta personalne oficera LWP Olgierda Christy; L. Kostecki, Olgierd Christa (1923-2004) [w:] SPWnKPW, t. 4, s. 9-10; T. Sawicki, Album 6. Dyspozycyjnej Brygady..., s. 394; Z. Kłosiński, Kalendarz działań bojowych 3. Brygady AK Okręgu Wileńskiego [w:] SPWnKPW, t. 1, s. 252-253.
20 Relacja "Sambora" [w:] Szczerbcowa Brygada..., s. 107; M. Korejwo, Moje ścieżki partyzanckie, Bydgoszcz 1995, s. 82, 118; M. Ostapiuk, Komendant "Bury". Biografia kpt. Romualda Adama Rajsa "Burego" 1913-1949, Warszawa - Olsztyn - Białystok 2019, s. 99. Innym powiedzeniem dowódcy szturmówki zapamiętanym przez podkomendnych było "My im pokażemy!". "Dłuższy" bałamutnie podaje we wspomnieniach, że "Buremu" chodziło o odwet na Białorusinach za wymordowanie przez bolszewików oddziału por. Antoniego Burzyńskiego "Kmicica" nad jeziorem Narocz (H. Siemaszko, Peregrynacje zabużanina, Bydgoszcz 2008, s. 55). Jednak policja białoruska nie brała udziału w potyczkach z "Trójką". Słowa te "Bury" wypowiadał przed rozpoczęciem akcji lub szturmu na budynek policji litewskiej czy okrążoną miejscowość, niezależnie od narodowości przeciwnika. Najczęściej przeciwnikami 3. Brygady byli Litwini i bolszewicy, rzadziej Niemcy, incydentalnie tylko policjanci łotewscy. Białorusini - jeżeli służyli w policji litewskiej, co zdarzało się sporadycznie. Zob. też B. Musiał, Sowieccy partyzanci 1941-1944. Mity i rzeczywistość, Poznań 2014.
21 O. Christa, Zasadzka, "Wileński Przekaz" 1991, nr 9, s. 15.
22 AIPN, 3378/3, Pismo adwokata dr. Oktawa Pietruskiego do WSR w Warszawie, 17 IV 1950 r.
23 M. Potocki, Między Dźwiną a Wilią. Wspomnienia żołnierza Armii Krajowej Ziemi Wileńskiej, Warszawa 2008, s. 110; E. Banasikowski, Na zew ziemi wileńskiej, Bydgoszcz 1997, s. 328.
24 Kryzys rudnicki [w:] NKWD o polskim podziemiu 1944-1948. Konspiracja polska na Nowogródczyźnie i Grodzieńszczyźnie, red. T. Strzembosz, Warszawa 1997, s. 209.
25 AIPN, 00231/197, t. 1, Teczka zagadnieniowa dotycząca Oddziału VI Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie, Członkowie wywiadu; AIPN, 1005/171145, Akta paszportowe Stanisława Truszkowskiego; AIPN, 2174/255, Teczka personalna płk. Stanisława Truszkowskiego; AIPN, 2912/1, Kartoteka ogólnoinformacyjna (odtworzeniowa) Biura "C" MSW PRL, Karty rejestracyjne Stanisława Truszkowskiego; AIPN Wr, 0076/30, Kartoteka ogólnoinformacyjna KWMO/WUSW we Wrocławiu, Karty rejestracyjne Stanisława Truszkowskiego; AIPN Wr, 024/226, t. 72, Akta operacyjne akcji "X" dotyczącej Stanisława Truszkowskiego; AIPN Wr, 049/146, Okręg Wileński AK, Faktologia.
26 S. Truszkowski, 3. Brygada "Szczerbca"..., s. 12.
27 Zob. też w kontekście współczesnym: W. Więcek, Taktyka formacji nieregularnych, "Zeszyty Naukowe Akademii Obrony Narodowej" 2014, nr 2, s. 174-182; W. Lidwa, Dylematy taktyki, Warszawa 2013; H. Münkler, Wojny naszych czasów, tłum. i wstęp K. Matuszek, Kraków 2004; Działania nieregularne w uwarunkowaniach współczesnego pola walki, red. K. Frącik i in., Toruń 2018; M. Usydus, Zbrojny ruch oporu. Studium teorii i praktyki działań nieregularnych, Warszawa 2017; A. Michalak, Działania nieregularne - współczesne wyzwania, "Bellona" 2016, nr 3, s. 84-89.
28 Relacja "Sambora" [w:] Szczerbcowa Brygada..., s. 276; zob. też AAN, Kolekcja Zygmunta Kłosińskiego [dalej: KZK], 56, Ankieta żołnierza 3. Brygady AK Tadeusza Pszczołowskiego, 10 XII 1987 r.
29 Daty dzienne wydarzeń wyryte na bierkach przez "Szczerbca" zawierają wiele pomyłek. Podobnie niektóre pseudonimy są zniekształcone, inne zaś pozostają do dzisiaj nierozszyfrowane przez weteranów i historyków.
30 Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 5; zob. też AAN, KZK, 55, Ankieta żołnierza 3. Brygady Zygmunta Kłosińskiego, 3 II 1986 r.
31 Na tych figurkach "Szczerbiec" wyrył pseudonimy dowódcy kolumny transportowej "Trójki" oraz ośmiu kierowców.
32 Na tych figurkach "Szczerbiec" wyrył pseudonimy swoich żołnierzy skazanych przez sąd polowy "Trójki" na karę śmierci.
33 Nie wiadomo, według jakiego klucza "Szczerbiec" wybrał pseudonimy wyryte na ośmiu figurkach okrętów: "Maroczy", "Szczupak", "Wiatr", "Wicher", "Kurzawa", "Zaskoczek", "Wiewiórka", "Owieczka".
34 AAN, KZK, 79, Zestawienie dat i miejscowości akcji bojowych oraz innych wydarzeń związanych z 3. Brygadą "Szczerbca" wyrzeźbionych w 1945 r. przez kpt. Gracjana Froga na bierkach szachowych lub innych figurkach z drewna, rkps, 24 IV 1987 r. [dalej: AAN, KZK, 79, Zestawienie dat i miejscowości akcji bojowych]; ibidem, Pseudonimy wyryte przez "Szczerbca" na figurkach, rkps, 24 IV 1987 r.
35 AIPN, 944/299, t. 2, Odręczny schemat organizacyjny 3. Brygady AK dowodzonej przez "Szczerbca" ("Mocarnego", "Kapelana") opracowany przez dowódcę 1. plutonu 3. kompanii sierż. Roberta Nakwasa-Pugaczewskiego "Okonia", 1949 r.; B. Szwedo, Fróg Gracjan [w:] Małopolski słownik biograficzny uczestników działań niepodległościowych 1939-1956, t. 3, Kraków 1998, s. 42-45; R. Korab-Żebryk, Operacja wileńska AK, Warszawa 1985, s. 454 (tam stan zawyżony o ponad 200 ludzi: 800 żołnierzy); Z. Kłosiński, Gracjan Klaudiusz Fróg (1911-1951) [w:] SPWnKPW, t. 1, s. 2-3; B. Szwedo, Kawalerowie Orderu Virtuti Militari Ziemi Tarnobrzeskiej, Tarnobrzeg 2001, s. 32-36; A. Bubnys, Pasipriešinimo jud?jimas Lietuvoje Antrojo pasaulinio karo metais: lenk? pogrindis 1939-1945 m., Vilnius 2015, s. 176-190; AIPN Wr, 221/135, 3. Brygada Partyzancka AK "Szczerbca" Okręgu Wileńskiego, mps powielony, 1989 r. (katalog wystawy opracowany przez Władysława Markowskiego i Zbigniewa Siemaszkę, syna Mikołaja Siemaszki "Trzmiela"); S. Truszkowski, 3. Brygada "Szczerbca", "Za Wolność i Lud" 1967, nr 4, s. 12-13; Trzecia Partyzancka Brygada "Szczerbca". Wspomnienia z wileńskich lasów 1943-1944, oprac. W. Markowski "Dżumba", [b.m. i r.w.], s. 35 (album fotograficzny).
36 Aleksander Krzyżanowski używał wcześniej pseudonimów "Andrzej", "Wesołowski", "Smętek", "Lech", "Dziemido". Według "Szkraba" pierwszy raz pseudonimem "Wilk" posłużył się w styczniu 1944 r., sygnując dwie ulotki i prowadząc w Syrowatkach rozmowy z bolszewikami (W. Borodziewicz, Szósta Wileńska Brygada AK, Warszawa 2012, s. 131; K. Tarka, Generał "Wilk". Aleksander Krzyżanowski - komendant Okręgu Wileńskiego ZWZ-AK, Łomianki 2012). W biografii "Wilka" podano jako miejsce urodzenia generała Briańsk w guberni orłowskiej; de facto był to Brańsk w powiecie bielskim, w województwie białostockim (AIPN, 01439/14, Arkusz ewidencji personalnej Aleksandra Krzyżanowskiego, 9 XI 1947 r.).
37 Z. Kłosiński, 3. Brygada Partyzancka AK Okręgu Wileńskiego [w:] SPWnPW, t. 1, s. 163-169; O. Christa, Z. Kłosiński, 3. Brygada AK "Szczerbca" na Wileńszczyźnie, "Tygodnik Powszechny" 1980, nr 43.
38 AIPN By, 00105/67, W. Nowicki, Moja działalność w organizacji Armia Krajowa, mps, 1 IX 1955 r., s. 1.
39 Można mówić tylko o jednym przypadku wybicia prawie całego plutonu służby pomocniczej Luftwaffe w trakcie walki w Rudominie w końcu czerwca 1944 r. W innych starciach, np. zasadzkach drogowych na kolumny samochodowe Wehrmachtu, Niemcy, którzy poddawali się po krótkiej walce, byli rozbrajani, pozbawiani butów i mundurów, po czym zwalniani. Rannych prowizorycznie opatrywano.
40 Za "bitwy", które de facto były jedynie większymi lub mniejszymi starciami, kpt. Gracjan Fróg uznawał walki w Turgielach (rozbicie gminnego posterunku litewskiej policji), Mikuliszkach (zlikwidowanie obławy), Nowych Trokach (atak w celach gospodarczych na miasteczko powiatowe), Murowanej Oszmiance (wspólnie z innymi oddziałami polskimi rozbicie dwóch kompanii litewskiej obrony terytorialnej), zob. AIPN, 3378/3, Pismo adwokata dr. Oktawa Pietruskiego do WSR w Warszawie, 17 IV 1950 r.
41 AIPN, 0259/446, Notatka śledczego MBP dotycząca Gracjana Froga "Szczerbca", 7 XII 1948 r. Zob. też AIPN, 3378/3, Wniosek dowodowy adwokata dr. Oktawa Pietruskiego do WSR w Warszawie, 7 XI 1950 r. Pietruski napisał: "Na przestrzeni 10 miesięcy tych bojów było ponad 70".
42 Lista poległych, zaginionych i zamordowanych żołnierzy 3. Brygady AK [w:] Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 232-237; Lista poległych, zaginionych i zamordowanych żołnierzy 3. Brygady AK [w:] M. Korejwo, Moje ścieżki..., s. 257-263; M. Korejwo, Lista poległych, zamordowanych, zaginionych partyzantów 3. Brygady Wileńskiej AK "Szczerbca", "Wileński Przekaz" 1991, nr 5, s. 43-45.
43 AAN, KZK, 79, Zestawienie dat i miejscowości akcji bojowych, s. 3.
44 Pismo Konstantego Szczerby do Zarządu Głównego ZBoWiD w Warszawie, 12 XI 1971 r. (zbiory Piotra Niwińskiego).
45 AAN, KZK, 64, W. Markowski, Wspomnienia z wileńskich lasów, mps, b.d., s. 44.
46 Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 221.
47 OK, AW, III/618/28/32, Z. Fróg, Notatka biograficzna dotycząca mojego brata "Szczerbca", mps, b.d. [dalej: Z. Fróg, Notatka], s. 22.
48 OK, AW, I/0138, Relacja Tadeusza Drużyłowskiego, 30 I 1991 r.
49 AIPN Bi, 07/653/1, K. Chmielowski, Charakterystyka oddziału dowodzonego przez "Burego" i "Rekina", rkps, 1948/1949 r., s. 29.
50 AIPN Bi, 212/2997/7, Ewidencja 3. Brygady NZW, mps, 1946 r.
51 Ibidem, Rozkaz "Kotwicza", 15 IX 1946 r.
52 AIPN Bi, 07/653/1, Rozkaz dzienny nr 26/45 dowódcy 3. Brygady Wileńskiej NZW, 16 IX 1945 r.
53 Ibidem, Rozkaz dowódcy 3. Brygady Wileńskiej do żołnierzy NZW, 16 IX 1945 r.
54 J. Kułak, Rozstrzelany oddział. 3 Wileńska Brygada NZW kapitana Rajsa "Burego", Warszawa 2015.
55 Zob. też studium geograficzno-etnograficzne S. Wołłosowicz, Ziemia Wileńska, Kraków 1925.
56 AIPN, 944/299, t. 2, Schemat Inspektoratu "B" Okręgu Wileńskiego AK za okres grudzień 1942 r. - czerwiec 1944 r. opracowany przez Mieczysława Potockiego "Kamienia", "Węgielnego", 1 XII 1948 r.
57 LYA, 2553/267, Protokół konfrontacji Edwarda Dzimiszkiewicza i Wiktora Jagody w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 18 XII 1944 r.; LYA, 2553/266, Protokół przesłuchania Zbigniewa Konopackiego w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 22 X 1944 r.; ibidem, Protokół przesłuchania Józefa Nowaczyka w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 12 XI 1944 r.; AAN, KZK, 64, W. Markowski, Wspomnienia z wileńskich lasów, mps, b.d., s. 30; M. Korejwo, Moje ścieżki..., s. 221; Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 115.
58 Chodzi o formalności związane z mianowaniem, przygotowanie stosownych dokumentów do podpisu por. "Szczerbca".
59 LYA, 2552/265, Protokół przesłuchania Edwarda Dzimiszkiewicza w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 5 XI 1944 r.
60 AIPN, 0259/446, Protokół przesłuchania Edwarda Dzimiszkiewicza w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 19 XI 1944 r.
61 LYA, 2552/265, Protokół przesłuchania Edwarda Dzimiszkiewicza w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 5 XI 1944 r.
62 Relacja "Osy" [w:] Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 114.
63 Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 258; M. Korejwo, Moje ścieżki..., s. 248.
64 LYA, 2553/266, Protokół przesłuchania Anatola Kuroczkina w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 11 XI 1944 r.
65 AAN, KZK, 46, List Anatola Kuroczkina do Zygmunta Kłosińskiego, 2 XII 1984 r.
66 J. Nagrabiecki, Idąc na hasło (zapiski partyzanta), Warszawa 1989 (drugi obieg wydawniczy), s. 57.
67 LYA, K-1/61, Kartoteka ogólnoinformacyjna KGB LSRS w Wilnie, Karta ewidencyjna Edwarda Dzimiszkiewicza.
68 W innych zeznaniach "Bem" wymieniał Wileński Instytut Budownictwa (taka uczelnia nie istniała) i Politechnikę Warszawską.
69 Turniszki znajdowały się około 10 km od Wilna. W latach 1938-1939 przygotowywano się tu do budowy tamy na Wilii oraz elektrowni wodnej. Prace przerwał wybuch wojny (Szczegóły budowy hydroelektrowni w Turniszkach. Warunki przystąpienia miasta do budowy, "Kurier Wileński", 31 III 1938, s. 7; Hydroelektrownia w Turniszkach jest koniecznością dla Wilna, "Kurier Wileński", 28 XII 1939, s. 1).
70 LYA, 2552/265, Protokół przesłuchania Edwarda Dzimiszkiewicza w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 5 XI 1944 r.
71 Ibidem.
72 LYA, 2552/265, Protokół przesłuchania Zygmunta Kearneya w Oddziale II NKGB w Wilnie, 27-28 X 1944 r. Matka por. "Bema", Stefania, licząca wówczas 72 lata, przebywała w Oszmianie. Żona, Leokadia, 27-letnia, mieszkała razem z mężem i dziećmi.
73 LYA, 2552/265, Wniosek o aresztowanie Edwarda Dzimiszkiewicza przez NKGB w Wilnie, 8 XI 1944 r.
74 Ibidem, Protokół przesłuchania Edwarda Dzimiszkiewicza w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 28 XI 1944 r.
75 Ibidem, Ankieta aresztowanego Edwarda Dzimiszkiewicza, 18 XII 1944 r.
76 Ibidem, Postanowienie o wniesieniu aktu oskarżenia w sprawie Edwarda Dzimiszkiewicza sporządzone przez naczelnika Oddziału Śledczego NKGB w Wilnie, 27 XI 1944 r.
77 LYA, 2553/267, Protokół konfrontacji Edwarda Dzimiszkiewicza i Wiktora Jagody w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 18 XII 1944 r.
78 OK, III/618/51, Wyrok Sądu Wojskowego Wojsk NKWD LSRS, 17-20 III 1945 r., s. 14-15; WBH, CAW, II/481/D/8247, Karta przebiegu służby Edwarda Dzimiszkiewicza; M. Ostapiuk, Komendant "Bury"..., s. 111.
79 AIPN, 1002/72310, Akta paszportowe Krystyny Lewulis; AIPN, 1386/14532, Akta paszportowe Krystyny Lewulis.
80 AIPN, 1540/2023, Akta paszportowe Ryszarda Dzimiszkiewicza.
81 AIPN Lu, 0307/16526, Akta paszportowe Jadwigi Płouchy z d. Dzimiszkiewicz.
82 LYA, 9270/3, t. 1, Własnoręcznie spisane zeznanie Zygmunta Kearneya w NKGB LSRS w Wilnie, 30 X 1944 r., rkps, s. 2-3; LYA, 2553/265, Protokół przesłuchania Stanisława Kuźmy w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 18 X 1944 r.; LYA, 2552/266, Protokół przesłuchania Tadeusza Rossudowskiego w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 13 XII 1944 r.; LYA, 2553/266, Protokół przesłuchania Czesława Stankiewicza w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 23 X 1944 r.; LYA, 2553/266, Protokół przesłuchania Zygmunta Krzemińskiego w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 19 X 1944 r.
83 Trzecia Partyzancka Brygada "Szczerbca". Wspomnienia..., s. 5, 14.
84 AIPN Bi, 07/653/1, Protokół przesłuchania Romualda Rajsa, 19 XI 1948 r.
85 Zob. też H. Kuberski, Russian Emigrants and Polish Underground in 1939-1948, "Studia z Dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej" 2017, t. 52, nr 1, s. 111.
86 Relacja "Sambora" [w:] Szczerbcowa Brygada..., s. 24; Relacja "Milimetra" [w:] ibidem, s. 55; M. Korejwo, Moje ścieżki..., s. 39, 234; Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 15, 248.
87 Relacja "Sambora" [w:] Szczerbcowa Brygada..., s. 85.
88 Chodzi o to, że "Leszczyna" często w chwilach wolnych odpoczywał wśród żołnierzy tej drużyny.
89 Relacja "Hultaja" [w:] Szczerbcowa Brygada..., s. 85.
90 Relacja "Milimetra" [w:] Szczerbcowa Brygada..., s. 22; zob. też M. Korejwo, Moje ścieżki..., s. 21.
91 LYA, 2553/266, Zeznanie własne Jana Murawińskiego spisane w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 12 X 1944 r.
92 M. Korejwo, Moje ścieżki..., s. 9-15; AAN, KZK, 64, W. Markowski, Wspomnienia z wileńskich lasów, mps, b.d., s. 8.
93 AAN, KZK, 64, W. Markowski, Wspomnienia z wileńskich lasów, mps, b.d., s. 8.
94 AIPN Wr, 221/109, H. Rendzionek, Walki o Wilno w 1944 r., mps, luty 1986 r., s. 11.
95 AIPN Bi, 07/1523/1, Protokół przesłuchania Romualda Rajsa, 18 XI 1948 r.
96 LYA, 2553/266, Zeznanie własne Jana Murawińskiego spisane w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 12 X 1944 r.; ibidem, Protokół przesłuchania Zbigniewa Konopackiego w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 7 XI 1944 r.; ibidem, Protokół przesłuchania Józefa Nowaczyka w Oddziale Śledczym NKGB w Wilnie, 30 XI 1944 r. Zob. też P. Niwiński, Legalizacja Okręgu Wileńskiego Armii Krajowej, Warszawa 2024.
97 M. Korejwo, Moje ścieżki..., s. 188.
98 L. Iwanowski, Epopeja się skończyła. Życie toczyło się dalej [w:] Z. Grunt-Mejer i in., Koniec epopei, Bydgoszcz 1996, s. 116.
99 AIPN Bi, 07/653/1, Protokół przesłuchania Romualda Rajsa, 19 XI 1948 r.
100 AIPN Wr, 0156/4, Kartoteka zagadnieniowa KWMO/WUSW we Wrocławiu, Karta rejestracyjna Henryka Rochlickiego.
101 Spis osób aresztowanych i wywiezionych przez NKGB w Wilnie w 1945 r., oprac. zespół ABW [w:] Dziewczyna z Liceum, Warszawa 2021, s. 182, poz. 1629. Według ustaleń pracownika LYA akta śledcze sprawy Seweryna Rochlickiego zostały wywiezione do Moskwy (e-mail Zbigniewa Urbanowicza, 19 VII 2002 r.).
102 LCVA, R-626/3/43, Park maszynowy Wehrmachtu (Wschód) nr 562, Wydział Kadr 1941-1943, Karta rejestracyjna Seweryna Rochlickiego.
103 AIPN Gd, 81/12, t. 2, Repertorium wykonania kar "W" Wydziału III Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku za 1952 r. (nr 1593-3180).
104 AIPN Gd, 645/176025, Akta paszportowe Seweryna Rochlickiego.
105 Pseudonim Adama Boryczki "Tońko" był używany również w formie obocznej "Tońka".
106 Dziennik rozkazów 1. kompanii 6. Brygady Partyzanckiej Armii Krajowej, wstęp i oprac. H. Piskunowicz, Bydgoszcz [b.d.w.], s. 10-11.
107 Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 5.
108 AAN, KZK, 48, List Witolda Śliwińskiego do Zygmunta Kłosińskiego, 3 VI 1987 r.
109 AIPN Bi, 212/2997/1, Protokół przesłuchania Romualda Rajsa, 18 XI 1948 r.
110 AAN, KZK, 79, Zestawienie dat i miejscowości akcji bojowych, s. 2; ibidem, Pseudonimy wyryte przez "Szczerbca" na figurkach, rkps, 24 IV 1987 r.
111 OBA - odbiornik bateryjny alarmowy, od 1943 r. produkowany konspiracyjnie w Warszawie i innych miejscach w Generalnym Gubernatorstwie.
112 AIPN, 1567/12, Własnoręcznie spisane zeznanie Romualda Rajsa, 1948 r.
113 AIPN Bi, 07/653/1, Protokół przesłuchania Romualda Rajsa, 14 IV 1949 r. W listopadzie 1944 r. "Bury" i "Zorian" wspólnie ewakuowali się z Wileńszczyzny do Białegostoku.
114 Chodzi o pobliską kolonię Józefin.
115 Chodzi o cmentarzyk w Piełokańcach.
116 J. Cierpiński, O sąsiedztwie [w:] K., S., W., J. Cierpińscy, W Wielkich Zacharyszkach..., s. 143.
117 AIPN Bi, 07/653/1, Protokół przesłuchania Romualda Rajsa, 19 XI 1948 r.
118 Początkowo był to majątek Alteracja koło Jaszun, następnie zdekonspirowany przez kontrwywiadowców NKGB jako terenowy punkt oparcia dla oddziałów AK.
119 Takie miejsce ukrywania się "Burego", w leśnym szałasie, do października 1944 r. było możliwe. Zapewne też jednak korzystał on dość często z noclegów w okolicach u znanych sobie ludzi.
120 Jesienią i zimą 1944 r. służby sowieckie przeprowadziły w Wilnie aresztowania wśród kadry dowódczej i szeregowych żołnierzy brygady "Szczerbca", a następnie zmontowały "proces sądowy" 3. Brygady. Prawie 30 żołnierzy stanęło przed Trybunałem Wojskowym NKWD LSRS. Plotka o aresztowaniu "Burego" była wykorzystywana w tym okresie masowych represji służb sowieckich wobec środowiska polskiego.
121 AIPN, 1567/12, Własnoręcznie spisane zeznanie Romualda Rajsa, 1948 r.
122 Szerzej zob. T. Balbus, Wydział Bezpieczeństwa (Społeczno-Polityczny) Urzędu Delegata Rządu (Urzędu Wojewódzkiego) w Wilnie w latach 1922-1939. Struktury, kadry, zadania [w:] Kontrwywiad II RP (1914) 1919-1945 (1948), t. 2, red. Z. Nawrocki, Warszawa 2014, s. 176-211.
123 Dziennik Ustaw RP 1937, nr 12, poz. 84.
124 AIPN Wr, 0076/30, Kartoteka ogólnoinformacyjna Wydziału "C" WUSW we Wrocławiu, Karta rejestracyjna Andrzeja Błachańca; AIPN Wr, 024/5684, Teczka rozpracowania operacyjnego Andrzeja Błachańca z lat 1946-1958; AIPN Wr, 032/348, Sprawa zagadnieniowa PUBP krypt. "Niepewni" dotycząca środowiska PPS w pow. zgorzeleckim; AIPN Wr, 00274/51, Inwentarz akt rozpracowań operacyjnych od nr. II/84540 do nr. II/86928 za okres 14 XII 1956 - 26 VII 1957 r.
125 LCVA, 173/1/1978, Okręg Szkolny Wileński, Szkoła powszechna w Lesie Rudnickim I (skoroszyt pusty); LCVA, 173/1/1531, Okręg Szkolny Wileński, gmina Soleczniki, Szkoła powszechna w Lesie Rudnickim II (informacje o kursach dla poborowych można tu znaleźć w skoroszycie wewnętrznym dotyczącym szkoły powszechnej działającej w Małych Solecznikach).
126 LCVA, 130/1/18581, 19664, t. 1-2 (w każdej j.a.), Wydział Hipoteczny Sądu Okręgowego w Wilnie, Dobra ziemskie Las Rudnicki.
127 Nie mylić z Józefem Mackiewiczem, wówczas dziennikarzem i reporterem wileńskiego "Słowa".
128 LCVA, 130/1, Wydział Hipoteczny Sądu Okręgowego w Wilnie, Kolonia Las Rudnicki A-D w gminie solecznickiej (tam znaleźć można kilkadziesiąt teczek dotyczących mieszkańców tej miejscowości).
129 AIPN Bi, 07/653/1, Zeznanie Romualda Rajsa dotyczące magazynu broni u Gancarzów koło Jaszun, listopad 1948 r. W bazie rekordów Archiwum Cyfrowego IPN Józef Gancarz nie figuruje.
130 WBH, CAW, I.120.1.102, Wykaz mających prawo do Krzyża Karola za nieprzerwaną 12-tygodniową służbę na froncie.
131 W bazie danych Archiwum Cyfrowego IPN osoby o takich danych personalnych nie figurują.
132 LCVA, 130/1/19448, t. 2, Wydział Hipoteczny Sądu Okręgowego w Wilnie, Kolonia Las Rudnicki E, Orzeczenie Okręgowego Urzędu Ziemskiego w sprawie działki Józefa Gancarza zwanej Las Rudnicki, 12 VII 1926 r.
133 LCVA, 190/1/357, Teczka kandydata do Gimnazjum oo. Jezuitów w Wilnie i arkusz obserwacyjny Zbigniewa Gancarza.
134 Dziennik rozkazów 1. kompanii 6. Brygady..., s. 25, 53-54; J. Porzecki, Uchronić od zapomnienia. Miejsca polskiej pamięci narodowej na Grodzieńszczyźnie, Białystok 2021, s. 331.
135 T. Sawicki, Album 6. Dyspozycyjnej Brygady..., s. 95.
136 W. Borodziewicz, Szósta Wileńska..., s. 203-205. Zob. też Informacja o rozmieszczeniu wroga (bolszewików i jednostek niemieckich) w Puszczy Rudnickiej, datowana tu na kwiecień 1944 r., oraz mapa 1:100 000 [w:] NKWD o polskim podziemiu..., s. 188-202. Informacja ta musiała powstać w końcu maja, skoro jest w niej mowa o rozbiciu przez polskie brygady wojska litewskiego w Murowanej Oszmiance. W edycji drukowanej odpisu dokumentu, przetłumaczonego z rosyjskiego na polski, jako osoba sygnująca występuje "Teresa". Jest to najprawdopodobniej błąd tłumacza; chodzi o oficera informacyjnego Komendy Inspektoratu "A" por. Wacława Walickiego "Tessaro". Wspomniana mapa nie została opublikowana w tomie NKWD o polskim podziemiu...
137 AIPN Bi, 07/653/1, Zeznanie Romualda Rajsa dotyczące magazynu broni u Gancarzów koło Jaszun, listopad 1948 r.
138 Ibidem, Zeznanie spisane przez Romualda Rajsa w języku rosyjskim dotyczące magazynu broni u Gancarzów koło Jaszun, 7 XII 1948 r.
139 Ibidem.
140 LYA, K-41/1/1907, Notatka informacyjna dla ministra spraw wewnętrznych LSRS o rezultatach walki z podziemiem antysowieckim i jego zbrojnymi bandami w powiecie wileńskim od 25 do 30 IV 1946 r. sporządzona przez naczelnika Wileńskiego Zarządu Obwodowego MWD, 30 IV 1946 r.
141 Ibidem, Raport o okolicznościach operacyjnych walki z bandytyzmem w powiecie wileńskim i organizacji działań agenturalno-operacyjnych za kwiecień 1946 r. sporządzony przez naczelnika Wileńskiego Zarządu Obwodowego MWD, 30 IV 1946 r.
142 LYA, K-41/1/1907, Pismo p.o. naczelnika GUBB MWD ZSRS do zastępcy ministra spraw wewnętrznych LSRS, 18 V 1946 r.
143 Ibidem, Pismo naczelnika Wileńskiego Zarządu Obwodowego MWD do naczelnika Oddziału I UBB MWD LSRS, 25 VII 1946 r.
144 W Rakańcach w gminie Rudomino (majątek, wieś, chutor) nie było dworu. Być może chodzi o jakiś większy budynek murowany. Folwark w tej gminie istniał w Nowych Rakańcach.
145 Z. Kłosiński, 3. Wileńska..., s. 219.
146 Niepotwierdzoną wersję "Huzara" o ukryciu archiwum "Trójki" pod Rakańcami przytacza również litewski historyk Ar?nas Bubnys, Pasipriešinimo jud?jimas Lietuvoje..., s. 188.
147 AIPN, 0193/463, Akta osobowe funkcjonariusza UB/SB Jana Fotka; AIPN, 01480/12, Raport o przebiegu operacji przeciwko "Buremu", 18 XI 1948 r.; AIPN, 224/301, J. Fotek, Mój udział w utrwalaniu władzy ludowej. Wspomnienia, 16 VIII 1988 r.
148 Jerzy i Maria Jurasowowie mieszkali w Jeleniej Górze przy ul. Adama Mickiewicza 22/2 w dużej willi z obszernym ogrodem, otoczonym wysoką siatką drucianą. Od ulicy znajdowała się furtka i brama z metalowych prętów, obie zamykane na zamki. Okna i drzwi balkonowe na wysokim parterze były okratowane.
149 Szerzej o "kulawym majorze", jak nazywano Kotona, zob. T. Balbus, "Jeden z najlepszych zastępców operacyjnych szefów Wojewódzkich Urzędów Bezpieczeństwa Publicznego" płk Eliasz Koton (1915-1979) [w:] Nie ma wolności bez pamięci, red. W. Bernacki i in., Kraków 2009, s. 293-316.
150 Szerzej zob. M. Ostapiuk, Komendant "Bury"..., s. 282-283; K. Krajewski, Podziemie niepodległościowe w powiecie Ostrów Mazowiecka (wrzesień - grudzień 1952) [w:] Powiat Ostrów Mazowiecka w pierwszej dekadzie rządów komunistycznych, red. K. Krajewski, Warszawa 2016, s. 283.
151 M. Ostapiuk, Komendant "Bury"..., s. 289; zob. też AIPN Bi, 07/653/4, Charakterystyka sprawy "Burego" opracowana przez kierownika Sekcji Śledczej WUBP w Białymstoku, 26 III 1949 r. (tu błędnie podane okoliczności aresztowania).
152 AIPN, 3373/2, Akta sprawy karnej przeciwko Gracjanowi Frogowi [dalej: AIPN, 3373/2], Protokół przesłuchania Józefa Surowiaka, 11 III 1949 r.
153 Pod tym adresem Genowefa Rajs wraz z synem Romualdem mieszkała od maja 1946 r., po wyjeździe z poprzedniego miejsca zamieszkania w Krakowie. Z Nowej Wilejki rodzina ewakuowała się do Elbląga latem 1945 r., potem przebywała w Węgrowie. Zob. też R. Rajs, Wspomnienie o Mamie - żonie Wyklętego, "Wyklęci" 2017, nr 4, s. 39-48.
154 AIPN Bi, 07/654/2, Raport specjalny UB, 23 XI 1948 r.; M. Ostapiuk, Komendant "Bury"..., s. 289-290.
155 AIPN Bi, 212/2997/7, Archiwum szefa PAS Okręgu Białystok NZW Romualda Rajsa "Burego" z lat 1945-1946 przechowywane w Elblągu w domu Stanisławy Kubickiej; AIPN Bi, 07/654/2, Karta przeglądowa archiwum Romualda Rajsa.
156 M. Ostapiuk, Komendant "Bury"..., s. 310.
157 AIPN Bi, 212/2997/7, "Br" [Romuald Rajs "Bury"], I Ty, co w Ostrej świecisz Bramie..., mps, b.d., s. 1-12 (tam również tekst "Z księgi bohaterstwa Oddziałów Wojsk Narodowych" dotyczący okoliczności śmierci w 1945 r. N.N. "Modrzewia").
Wstęp
Kiedy trzeba było, szli
"Żyjemy w czasach wojennych, lecz nie żyjemy w epoce niezwykłej, bo od czasów najdawniejszych, o których pamięć się zachowała, jest wojna zjawiskiem częstym, o którym sądy wydają ludzie od kilku tysięcy lat, jedni chwaląc wojnę jako dobrodziejstwo, drudzy potępiając jako barbarzyństwo [...]. Wojna rodzi boleść, niszczy mienie, przemienia człowieka w istotę, która wzniosłą naukę "kochaj bliźniego, jak siebie samego" w ten sposób spełnia, że rani innych i zabija. Tak mówią jedni. Drudzy wskazują na dobrodziejstwo wojny, która wywołuje cnoty, jak męstwo, odwaga, ofiarność, i jest często źródłem rozkwitu i szczęścia. Zdania o znaczeniu wojny są różne, dyktowane przeważnie uczuciem, które nie kontrolowane rozumem, zaprowadziło już nieraz społeczeństwa, a szczególnie naród polski na manowce [...]. Źródłem ostatecznym wojny jest natura ludzka, wobec której żadna organizacja nie jest dość silna, aby uniemożliwić zbrojne zapasy [...]. Człowiek jest po to, aby walczyć. Walczy w życiu codziennym, walczy o przekonania, o chleb powszedni, o prawa własne i prawa ojczyzny. Jak w naturze wrze walka gorąca, w której jedno stworzenie pożera drugie, tak też życie jest ciągłą walką. Mogą się zmieniać formy walki, może zniknąć pewien jej rodzaj, lecz sama walka, póki jest życie, skończyć się nie może, bo z ustaniem walki ustać by musiało życie. Powszechny pokój byłby powszechną śmiercią" - pisał w roku wybuchu pierwszej wojny światowej profesor Uniwersytetu Lwowskiego, pionier polskich badań naukowych nad prawem wojennym, Zygmunt Cybichowski1.
Krakus i Wilniuk, profesor historii na Uniwersytecie Stefana Batorego Feliks Koneczny, gdy Polska odradzała się po latach zaborów, z myślą o swoich rodakach zadawał ważne pytanie: "Czy istnieje naród na świecie kochający bardziej wolność, umiejący cenić wyżej niepodległość?"2. Pisząc te słowa, nie mógł wiedzieć, że jego dwóch synów zostanie zabitych przez Niemców za służbę w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego. W 1943 r. Stanisław został ścięty toporem w Brandenburgu nad Hawelą, a Czesław zginął wraz z żoną Marią podczas powstania warszawskiego. Gdy na początku lipca 1944 r. tysiące młodych ludzi, obładowanych bronią, amunicją i granatami, na rozkaz dowódców zmierzało z wileńskiej prowincji do miasta, w którym w latach dwudziestych Koneczny wykładał naukę o dziejach i cywilizacjach, przywiązanie do wolności osobistej i niepodległości państwowej przybierało formy znane od wieków3. Chcieli powrócić do siebie, do domów, rodzin, szkół, uczelni, które najeźdźcy z zachodu i wschodu postanowili przerobić według wzorów niemieckich nazistów i rosyjskich bolszewików4. Mieszkańcy województw wschodnich powszechnie używali wówczas określania bolszewicy (a nie Sowieci)5. Bardziej żartobliwymi terminami były czubaryki lub burłaki6.
Na ziemi wileńskiej w latach 1943-1944 zorganizowano około 25 oddziałów partyzanckich Armii Krajowej7. Szesnaście z nich, w tym formacja por. Gracjana Froga, zostało przez komendę okręgu podniesionych do rangi brygady8. Żołnierze tych brygad byli określani przez Niemców najpierw jako "weisse polnische Banditen", z czasem zaś "polnische Wehrmacht". Kiedy trzeba było, szli, aby przywrócić na tych ziemiach Polskę. Najpierw z Wilna i okolicznych miejscowości do Turgiel, Taboryszek, Onżadowa, żeby nałożyć mundur, polową rogatywkę, biało-czerwoną opaskę, dostać karabin i kilkanaście sztuk amunicji. Potem, już znacznie lepiej uzbrojeni i wyszkoleni, w kierunku odwrotnym, aby zdobyć Wilno. Maszerowali brygadami i zgrupowaniami liczącymi kilka tysięcy ludzi9.
Do 3. Brygady trafiło około czterdziestu byłych uczniów jezuickiego gimnazjum z Wilna. Drugą dość liczną grupę stanowili wychowankowie Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta, w tym harcerze Szarych Szeregów10, a także absolwenci Gimnazjum im. Adama Mickiewicza11, Państwowej Szkoły Technicznej im. Józefa Piłsudskiego (pod okupacją niemiecką przemianowanej na Wyższą Szkołę Techniczną). Wielu żołnierzy było spoza miasta, ze wsi, zaścianków, majątków, folwarków12. Szli z brygadą do Wilna, aby na gruzach Baszty Zamkowej zatknąć biało-czerwony sztandar. Nie wiedzieli, bo nie mogli wiedzieć, że niedługo będą musieli przełknąć gorycz klęski, przeżyć nową okupację, łagry, aresztowania, a nie świętować z faktycznymi zwycięzcami tej gry wojennej. Miasto, które zajęli, miało się stać stolicą sowieckiej Litwy13.
We wstępie do albumu koloryzowanych cyfrowo fotografii brygady "Szczerbca" czytamy: "Gdy w upalnym lipcu 1944 r. szli szutrowymi traktami na Wilno, uzbrojeni w zdobyczną broń niemiecką, z podwiniętymi rękawami bluz mundurowych, z biało-czerwonymi opaskami, byli pełni nadziei na zwycięstwo. Sądzili, że będzie im dane po walce dalej żyć w - rodzinnym dla wielu - mieście z Ostrą Bramą. Nie wiedzieli wówczas, że układy mocarstw zachodnich z Moskwą oddawały Kresy Wschodnie Drugiej Rzeczypospolitej pod okupację Związku Sowieckiego. Nie wszyscy jednak doszli do Wilna. Wielu zginęło podczas szturmu, jaki rozpoczęły brygady Armii Krajowej na wschodnie dzielnice miasta w nocy z 6 na 7 lipca. "Ojciec", "Odwet", "Silnik", "Warszawiak", "Wilk"... Ponad 30 podkomendnych "Szczerbca" leży dzisiaj na cmentarzu akowskim w Kolonii Kolejowej, na skarpie schodzącej w dół w kierunku miasta. Czarny Trakt, górzysty Belmont, jary Hrybiszek, Lasy Antokolskie, Rowy Sapieżyńskie bronione były przez silne jednostki niemieckie i łotewskie, wspierane artylerią i lotnictwem. Gdy kilkadziesiąt godzin potem nadciągnęły oddziały Armii Czerwonej, dopiero wtedy stało się możliwe dalsze przebijanie się do centrum miasta, ostatecznie zdobytego 13 lipca. Ci, którzy doszli do Wilna, stali się szybko obiektami polowań sowieckich służb bezpieczeństwa, NKWD, NKGB, Smiersza. Okupację niemiecką zastąpił terror sowiecki. Aresztowania, mordy, deportacje do łagrów, wywłaszczenia, transporty ewakuacyjne, nazwane repatriacyjnymi, wyznaczały koleje losów tysięcy rodzin wileńskich, wygnanych do Szczecina, Gdańska, Wrocławia, Torunia, Olsztyna, Łodzi. W pojałtańskiej Polsce najwytrwalsi Wilniucy, w tym harcerze i studenci, walczyli dalej z bolszewikami pod dowództwem "Łupaszki", "Burego", "Wiktora", "Młota". Komuniści zwalczali oddziały kresowe wyjątkowo bezwzględnie, zacierając ślady swoich zbrodni"14.
Oddziały wileńskiej Armii Krajowej, zanim po osiagnięciu stanu około 100-150 ludzi otrzymały status i numer brygady, nazywane były od pseudonimów swoich dowódców15. Tych od "Szczerbca" określano najczęściej jako szczerbce lub rzadziej szczerbczaki, tych od "Tońka" jako tońki lub tońkowcy, tych od "Juranda" jako jurandy lub jurandowcy16. Wówczas nikt ze strzelców i młodszych dowódców tych formacji nie słyszał o Armii Krajowej ani o brygadowej numeracji. O tych nazwach większość weteranów dowiadywała się dopiero po wojnie. Wojsko wiedziało tylko, iż jest polską siłą zbrojną działającą pod okupacją niemiecką. Nazwa oddziału widniała na odciskach pieczątki używanej przez por. Gracjana Froga od 7 lutego do 17 lipca 1944 r.: "3-cia Brygada Partyzancka". W środku pieczęci znajdował się orzeł w koronie17. To "Szczerbiec" nadał brygadzie numer trzeci, zatwierdzony następnie przez komendanta okręgu. Przesądny komendant wierzył, że trójka jest szczęśliwą liczbą18.
Weteran brygad "Szczerbca" i "Łupaszki", Olgierd Christa "Noc", zapisał we wspomnieniach: "W dziesięciomiesięcznej kampanii 3. Brygada przeprowadziła 40 akcji, rozbijając posterunki policji, więzienie, placówki i załogi w większych miejscowościach, transporty wojskowe na szosach. Doznaliśmy też niepowodzeń, odstępując dwukrotnie od celu natarcia w związku z utratą momentu zaskoczenia oraz nieudaną zasadzką na samochodowy transport niemiecki. Tu ponieśliśmy straty. Oddzielnym epizodem były walki w Kolonii Kolejowej i pod Belmontem podczas próby opanowania miasta w lipcu 1944 r."19. Żołnierze brygady zapamiętali dwa charakterystyczne rozkazy wydawane przed wyjściem na akcje: kpr. Romuald Rajs mówił: "Kto się boi śmierci, wystąp!"20, a ppor. Jan Kasprzycki - "Kto nie w formie, wystąp!"21.
Organizator i dowódca "Trójki", do wybuchu wojny służący w 33. dywizjonie pancernym Wileńskiej Brygady Kawalerii, nie był "typowym oficerem liniowym działającym tylko w swoim zakresie"22. Jak pokazuje historia jego brygady, był dowódcą wybitnym, mającym wizję nowoczesnego oddziału o dużych zdolnościach operacyjnych. Ten plan z uporem realizował każdego dnia. W okresie odtwarzania sił zbrojnych był przewidziany na dowódcę batalionu pancerno-motorowego w ramach Wileńsko-Nowogródzkiego Korpusu AK23. Według mjr. dypl. Macieja Kalenkiewicza "Kotwicza" po wejściu Armii Czerwonej na Wileńszczyznę brygada "Szczerbca" miała formować jednostkę pancerną w ramach dwupułkowej 19. Dywizji Piechoty z silnymi oddziałami inżynieryjnymi. Brygady wileńskie organizowałyby w tej dywizji 85. pułk piechoty, a bataliony nowogródzkie 77. pułk piechoty24.
Gracjan Fróg był jedynym komendantem oddziału liniowego Polskich Sił Zbrojnych w Kraju na okupowanych terenach Rzeczypospolitej dysponującym tak dużą kolumną transportową - złożoną z samochodów ciężarowych i osobowych, sanitarek, wozu terenowego dowódcy. Sam miał Mercedesa, a następnie Opla Super Six. Szwadron kawalerii wchodzący w skład brygady niejednokrotnie rozstrzygał potyczki i starcia, walcząc spieszony wspólnie z kompanią szturmową. W czasie ataku na Wilno pododdziały 3. Brygady biły się na najtrudniejszych odcinkach frontu: stokach Kolonii Górnej, stacji kolejowej Kolonia Dolna, wzgórzach Belmontu, w lasach i jarach Rowów Sapieżyńskich, dotarły do uliczek Zarzecza i Antokolu.
Przed wybuchem wojny porucznik mieszkał z rodziną przy ul. Krzywe Koło 13/3, na wschodnich przedmieściach Wilna. Z okien tego domu widać było malowniczy, położony na wzgórzach, zalesiony Belmont. W czasie operacji "Ostra Brama" jego brygadzie przyszło atakować ten ufortyfikowany umocnieniami ziemnymi teren, trudny do walki z pozycji szturmujących. Polowe miejsce dowodzenia komendanta 3. Brygady przez kilkanaście godzin znajdowało się w belmonckim jarze, niedaleko miejsca, skąd niecały rok wcześniej poprowadził do służby liniowej kilkunastu swoich ludzi. Tych pierwszych, którzy potem organizowali oddział. Artylerzysta, oficer nowogródzkiej AK, który spotykał się na odprawach z komendantem "Trójki", mjr Stanisław Truszkowski "Sztremer" ("Major Las")25, zapisał we wspomnieniach: "Na oblicze oddziału partyzanckiego zasadniczy wpływ wywiera jego dowódca. Kształtuje on jego wyraz, nadając mu cechy swej osobowości. Stąd też dzieje wileńskiej 3. Brygady są jednocześnie dziejami jej dowódcy. Dowódcą tego oddziału był porucznik, w czasie walk mianowany kapitanem, Gracjan Fróg "Szczerbiec". Ten pseudonim stał się jednocześnie kryptonimem brygady. Tylko nieliczni wiedzieli, że istnieje 3. Brygada. Powszechnie wiadomo było, że istnieje oddział partyzancki "Szczerbca""26. Monografia "Trójki" to również historia służby tego wybitnego oficera zawodowego i dowódcy liniowego.
Starałem się uchwycić w monografii specyfikę działań nieregularnych, a także przedstawić faktografię konspiracyjną i liniową: akcje zbrojne przeprowadzane w mieście i na prowincji, marsze, odskoki, straty własne i przeciwnika, taktykę działań, życie codzienne, uzbrojenie, umundurowanie, wyposażenie27. Tadeusz Pszczołowski "Sambor" tak pisał we wspomnieniach o zasadzce drogowej zorganizowanej pod Kotłówką: "Nadjeżdżają samochody... Rozpoczyna się akcja. Była udana, ale jakże inaczej widział ją i zapamiętał każdy"28. Tak było zawsze. Skonfrontowanie ze sobą relacji, wspomnień, dokumentów i zdjęć pozwoliło uchwycić, jak sądzę, historię "Trójki". Zabytki materialne po brygadzie prawie w ogóle się nie zachowały. Wojenna zawierucha, aresztowania, rewizje, deportacje, przesiedlenia poczyniły ogromne zniszczenia. Inne pamiątki zaginęły z powodu niefrasobliwości potomków.
Zygmunt Kłosiński "Huzar" we wstępie do wydanego drukiem tomu relacji weteranów pisał: "W miarę wiarygodnym źródłem są bierki szachowe z wyrzeźbionymi na nich datami ważniejszych akcji zbrojnych29. Bierki te, figury i pionki, w ilości 44, wykonał osobiście kpt. Gracjan Fróg w czasie pobytu w obozach "internowanych" w Riazaniu i Diagilewie w latach 1944-1946. Prezentowane na nich daty wymagały jednak pewnych korekt, jako że odtwarzane były z pamięci w rok lub dwa po zaistnieniu wydarzenia"30. "Szczerbiec" zabrał bierki ze sobą, uciekając z łagru. Świadczy to o traktowaniu ich jako rytów pamięci, którą należy ocalić. Zwykłych szachów nie zabierałby w tak niebezpieczną wyprawę. Figurki zaginęły w zbiorach rodzinnych Frogów. Nie zostały przejęte przez bezpiekę. W Archiwum Akt Nowych w kolekcji Zygmunta Kłosińskiego zachowały się sporządzone przez niego w kwietniu 1987 r. opisy owych bierek szachowych i innych figurek drewnianych - w kształcie samochodów31, bomb lotniczych32, okrętów33. Łącznie w wykazie "Huzara" figuruje 99 przedmiotów oraz informacja, że znajdowały się one wówczas w zbiorach prywatnych Janiny Fróg34.
Formacja partyzancka dowodzona przez podhalańczyka, oficera broni pancernych, por. Gracjana Froga "Szczerbca", która z kilkunastoosobowego jesienią 1943 r. oddziału przekształciła się bez wsparcia komendy okręgu w zmotoryzowaną brygadę liczącą w czerwcu 1944 r. około 600 żołnierzy, była pod względem uzbrojenia, umundurowania i wyszkolenia najlepszym oddziałem bojowym Okręgu Wileńskiego AK. Należała do wyjątkowych jednostek Polskiego Państwa Podziemnego w skali nie tylko ziem wschodnich II RP, ale i całego terytorium okupowanego kraju35. Oddział ten jako pierwszy na Wileńszczyźnie otrzymał na początku lutego 1944 r. od komendanta okręgu ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego "Wilka" status brygady, przyznawany oddziałom liczącym około 130-150 żołnierzy oraz spełniającym wymogi uzbrojenia i wyszkolenia36. Komendant "Trójki", wywodzący się ze spolonizowanej rodziny włoskiej, z rozmachem i właściwym sobie temperamentem dowodził tym oddziałem do czasu wejścia na Wileńszczyznę Armii Czerwonej37. Jak zauważył pochodzący z Mołodeczna jego podkomendny Władysław Nowicki, syn kapitana Wojska Polskiego, "oddział "Szczerbca" był na Wileńszczyźnie uważany za najbardziej aktywny w walce z Niemcami i cieszył się największą popularnością"38. W notatce śledczego przeznaczonej dla wiceministra bezpieczeństwa publicznego gen. Romana Romkowskiego stwierdzono: "Oddział "Szczerbca" dokonywał bardzo odważnie napadów na oddziały niemieckie, w wielu wypadkach wycinając Niemców w pień39. Jego oddział charakteryzował się tym, że był zmotoryzowany. Broń zdobywali w własnym zakresie. Zrzutów nie mieli. Stoczyli około 75 potyczek i 5 większych bitew40. Fróg brał udział w zdobywaniu Wilna [...]. Wydaje się być typowym wojskowym sprzed 1939 r., młodym, niepolitykującym. Nie brał udziału w [działalności] sztabu okręgu AK [w Wilnie], ale tylko dowodził oddziałem partyzanckim, który sam stworzył"41. Ubowiec się nie mylił.
Straty żołnierzy "Trójki" i partyzantów wywodzących się z tej formacji, walczących z niemieckim i sowieckim okupantem, a następnie po ewakuacji z Wileńszczyzny z polskimi kolaborantami bolszewików, były znaczne42. Według kpt. "Szczerbca" w całym okresie istnienia brygady, łącznie z atakiem na Wilno, poległo 77 jego podkomendnych43. Z tą liczbą zgadzał się dowódca kolumny transportowej "Trójki" kpt. Konstanty Szczerba "Biały", który podawał, że zginęło 77 żołnierzy, a około 200 odniosło różne rany44. Według dowódcy plutonu Władysława Markowskiego "Dżumby" w ciągu niespełna roku działalności w akcjach bojowych, dywersyjnych i innych brygada straciła 84 żołnierzy45. Z kolei zwiadowca konny Zygmunt Kłosiński "Huzar" pisał na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych: "Wg obecnego staniu wiedzy - poległych, zamordowanych, zaginionych w łagrach i straconych w PRL było co najmniej 104 żołnierzy 3. Brygady, w tym 82 poległo na Wileńszczyźnie. Przeszło 90 żołnierzy zostało rannych, część ciężko. 22 żołnierzy zginęło w łagrach, przy przechodzeniu granicy, w partyzantce poakowskiej lub w więzieniach PRL, w tym komendant "Szczerbiec", dowódcy kompanii "Bury", "Joe" i "Kirkor" oraz funkcyjni, między innymi "Cezar", "Leśny", "Maroczy", "Moskito", "Rekin" "Szczaw", "Wiarus""46.
Z czego wynikała sprawność organizacyjna i efekty operacyjne "Szczerbca" jako komendanta brygady? Wśród najważniejszych czynników należy wymienić determinację komendanta w dążeniu do uczynienia oddziału skutecznym i mobilnym, zmysł organizacyjny wsparty wiedzą fachową, wyczucie i właściwy dobór oficerów liniowych i sztabowych, docenianie wagi mechaniki i szybkości w prowadzeniu wojny podjazdowej, przedkładanie spraw organizacyjnych i bojowych nad kwestie drugorzędne, wreszcie twarde wychowanie rodzinne i wiarę katolicką. Zbigniew Fróg wspominał: "brat był bardzo religijny, w znacznej mierze z religii czerpał swą moc i wytrzymałość"47. W realiach wojny wiara pomagała przetrwać trudny czas. W historii brygady nie było większych akcji przeciwko cywilom z mniejszości narodowych, takich jak chociażby rajdy pacyfikacyjne brygad II zgrupowania mjr. dypl. Mieczysława Potockiego "Węgielnego" do wsi litewskich w odwecie za zbrodnię popełnioną przez policję w Glinciszkach. Tadeusz Drużyłowski zapamiętał: "Nie spotykaliśmy się z problemami narodowościowymi, bo to by komplikowało żywot w stopniu jeszcze większym"48. Dopiero w 1946 r. na Podlasiu por. Romuald Rajs "Bury" pacyfikował wsie białoruskie, utożsamione błędnie z bazą bolszewików różnych narodowości.
Tradycję walki z najeźdźcami prowadzonej przez brygadę kpt. Gracjana Froga "Szczerbca" na Wileńszczyźnie kontynuowała w Białostockiem i Mazowieckiem formacja dowodzona przez jego zastępcę, dowódcę kompanii szturmowej "Trójki", wspomnianego por. Romualda Rajsa "Burego". Jego z kolei zastępca ppor. Kazimierz Chmielowski "Rekin" pisał: "Oddział nasz był typowym, lotnym, partyzanckim, wzorowanym na 3. Brygadzie Wileńskiej, której dowódcą był za niemieckich czasów "Szczerbiec". W brygadzie tej obaj służyliśmy. Nabyliśmy tam wiedzę i rutynę partyzancką. Oddział nasz był też kadrowy. Miał za zadanie wyszkolić jak najwięcej zdolnych żołnierzy - partyzantów. Oddział "Burego" i "Rekina" działający na terenie województwa białostockiego, olsztyńskiego, warszawskiego, lubelskiego był znany pod nazwą 3. Brygady Wileńskiej, zarówno w AK, jak i potem w NZW [...]. Karność i dyscyplinę utrzymywano zgodnie z tradycjami 3. Brygady Wileńskiej"49. W rozkazie z 15 września 1945 r. komendant Okręgu Białostockiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego kryptonim "Chrobry" mjr. Andrzej Florian Lewicki "Kotwicz" pisał w rozkazie okolicznościowym: "Żołnierze NZW. Z dniem dzisiejszym 3. Brygada Wileńska NZW pod dowództwem kol[egi] "Burego"50, pomna tradycji narodowej swego wojskowego i duchowego przywódcy kol[egi] "Szczerbca" w Walce o Wolność Polski i Narodu Polskiego, weszła w szeregi NZW. Zlanie się 3. Brygady Wileńskiej z szeregami NZW to wynik dążenia wszystkich żołnierzy tej Brygady, to gremialny apel całej Wileńszczyzny oddanej idei i hasłom budowy Wielkiej, Wolnej, Sprawiedliwej, Katolickiej Polski Narodowej. Żołnierze 3. Brygady Wileńskiej! Przejmując nad Wami dowództwo, wierzę, że szlaki waszych walk i zmagań, zroszona waszą krwią Ziemia Wileńska, groby waszych Kolegów nie pozwolą w dalszej waszej pracy wojskowo-konspiracyjnej złamać hartu ducha i osłabić wasz wysiłek twórczy w budowie silnej Armii Narodowej, Armii, która nie zapomni waszej tradycji, Armii, która Was mieszcząc w swych szeregach, będzie dumna, niosąc Narodowy Sztandar Zwycięstwa na wschodnie rubieże Polski. Wierzę, że sprostamy zadaniom, jakie nakłada na nas testament poległych Żołnierzy - Polaków na piaskach Afryki, na przedpolach Monte Cassino, na ziemi francuskiej, testament bohaterów walk na Wileńszczyźnie i w Powstaniu Warszawskim, testament męczenników Polaków w ZSRS i w Niemczech. Wierzę, że obowiązek spoczywający na naszych barkach odbudowy Wielkiej Polski Narodowej i wcielania w życie hasła Polska dla Polaka popchnie nas do dalszego wysiłku, oddania z siebie wszystkiego co polskie, wyrobi w nas karność żołnierską. Rozkaz niniejszy polecam odczytać przed frontem podległych mi żołnierzy aż do drużyn włącznie"51.
Z kolei w rozkazie z 16 września 1945 r. adresowanym "Do oficerów, podchorążych, podoficerów i żołnierzy 3. Wileńskiej Brygady" komendant "Bury" napisał: "Znaleźliśmy się wszyscy tutaj po to, aby zadokumentować niezłomną wolę naszego Narodu, że my, Polacy, nie możemy się zgodzić na ten stan rzeczy, jaki obecnie panuje w naszym Kraju. Porzuciliśmy swoje domy i rodziny, bo honor nasz nie pozwolił nam na bezczynne siedzenie. Obecnie, kiedy Ojczyzna potrzebuje pomocy, wielu ją opuściło. Opuścił każdy, kto mało kochał. Prawdziwy Polak jednak opuścić nie może. Broń, za którą płaciliśmy własną krwią, nie może się marnować. Nie możemy słuchać tych, którzy kazali nam zaprzestać walki. Musimy iść z tymi, którzy są zdolni do poświęceń. Z tymi, do których cały Naród Polski ma zaufanie. Stojąc więc wobec takich dokonań, mając wolną wolę, podporządkowuję się NZW, którego idea idzie w parze z naszą, tj. 3 Wileńską Brygadą [...]. Śmierć Wrogom Ojczyzny"52. W innym rozkazie z tego samego dnia "Bury" i "Leśny" pisali: "My, żołnierze 3. Brygady Wileńskiej, znaleźliśmy się tutaj jako ci, którzy w walce o wolność broni nie złożyli. Przeciwnie. Zahartowali się w boju i trudach wojennych. Tutaj walcząc wierzymy niezłomnie, że Naród Polski zginąć nie może i że granice nasze na wschodzie nie będą nam wydarte, bo na to nie pozwolimy. My, kresowiacy [...]. Dla nas każdy jest wrogiem, który nie pragnie dobra Narodu, gdyż hasłem naszym z 3. Wileńskiej Brygady jest "Śmierć wrogom Ojczyzny". Te trzy litery ŚWO są wyrazem naszej woli i są naszym dążeniem [...]. "Szczerbiec", dowódca 3. Wileńskiej Brygady, rozumiał dobrze idee Polskiego Żołnierza [...]. Jak 3. Wileńska Brygada była pierwsza w walce, tak i będzie pierwsza przy odbudowie naszego wielkiego Narodu"53.
Monografię 3. Brygady NZW, trafnie nazwanej "rozstrzelanym oddziałem", opracował Jerzy Kułak54. Była to jedna z najbardziej zaciekle zwalczanych przez komunistów formacji polowych powojennego podziemia niepodległościowego. Operująca na Białostocczyźnie, dla bolszewików i ich polskich kolaborantów stała się tym, czym był dla komunistów oddział Józefa Kurasia "Ognia" działający na Podhalu. Symbolem tego wszystkiego, co należało zniszczyć w pierwszej kolejności: trwających wśród żołnierzy ideałów Polski niepodległej, tradycji wojskowej II Rzeczypospolitej i Polskiego Państwa Podziemnego, zbrojnego oporu stawianego okupantom. Komuniści zamordowali komendanta 3. Brygady AK i kilkunastu jego podkomendnych, w tym dowódcę kompanii szturmowej por. "Burego". Brat "Szczerbca" po okresie kapłaństwa, kiedy to został konfidentem UB i SB, wstąpił w szeregi bezpieki, która zamordowała kpt. Gracjana Froga. Jeszcze w stanie wojennym pracował w SB. Haniebna to była postawa.
Niniejsza książka została oparta na polskiej, litewskiej i niemieckiej literaturze naukowej dotyczącej Okręgu Wileńskiego AK, zachowanych dokumentach Polskiego Państwa Podziemnego, relacjach i wspomnieniach weteranów, raportach służb niemieckich, litewskich i sowieckich, szczególnie bogatej w przypadku 3. Brygady ikonografii. Został przeprowadzony rekonesans terenowy w miejscach kwaterowania i działań operacyjnych "Trójki". Nieliczne zachowane źródła materialne miały znaczenie drugorzędne, aczkolwiek stanowią dzisiaj cenne pamiątki. Bliżej scharakteryzowana została topografia ziemi wileńskiej, gdzie brygada przeprowadzała akcje, kwaterowała, miała stałe bazy55. Autor odwiedził wszystkie te miejsca znajdujące się na terenie dzisiejszej Litwy. Na Białoruś nie mógł już wjechać.
Monografia jest kolejnym krokiem na długiej drodze do pełnego ukazania wysiłku zbrojnego powstańców wileńskich walczących na ziemiach północno-wschodnich II RP o niepodległość swojego kraju. Składa się z trzech tomów. Pierwszy ukazuje drogę, jaką Gracjan Fróg musiał przebyć spod Tarnobrzega do Wilna, aby zostać komendantem 3. Brygady AK; opisuje jego działalność konspiracyjną w Wilnie, budowanie od podstaw oddziału, tereny operacyjne, sztab, kompanie strzeleckie, zwiad konny, pododdziały dyspozycyjne, służby pomocnicze, wymiar sprawiedliwości, rebelię "Szczerbca" przeciwko komendzie okręgu, liczebność oddziału, prowadzone przez komendanta gry operacyjne ze stroną niemiecką.
Drugi tom przedstawia uzbrojenie, umundurowanie, życie codzienne żołnierzy, udział obcokrajowców w oddziale, kontakty z Wilnem, czyli lokale konspiracyjne w mieście i ich zadania, opiekę medyczną nad rannymi i chorymi żołnierzami, organizowanie kolumny transportowej, taktykę walki, działalność bojową. Trzeci prezentuje ostatnie akcje partyzanckie i przekształcanie brygady w regularną jednostkę wojskową, działalność podczas akcji "Burza" i udział w operacji "Ostra Brama", czyli w ataku na Wilno, częściowe rozbrojenie przez wojska NKWD, represje sowieckie wobec żołnierzy, ucieczkę z łagru komendanta brygady, jego aresztowanie, proces i zamordowanie przez bezpiekę. W aneksach w tomie ostatnim zostały zamieszczone piosenki śpiewane w brygadzie oraz kalendarium ważniejszych wydarzeń i akcji bojowych ze szczególnym uwzględnieniem - na szerszym tle faktograficznym - walk o Wilno.
Kancelaria i archiwum
W Okręgu Wileńskim AK kancelarie konspiracyjne działały na poziomie komendy okręgu, w poszczególnych pionach i służbach, w inspektoratach i obwodach oraz przy sztabach zgrupowań bojowych, a także w każdej brygadzie56. Szefem kancelarii "Trójki", szefem sztabu brygady oraz adiutantem jej komendanta został w marcu 1944 r. artylerzysta por. Edward Dzimiszkiewicz "Bem"57. Były to trzy funkcje kluczowe dla wewnętrznego i zewnętrznego obiegu dokumentów, a także kontaktów z dowódcami pododdziałów liniowych i służb wspomagających. Podporucznik był jednym z najbardziej wpływowych oficerów, pozostających w cieniu komendanta. W NKGB w Wilnie zeznawał: "Miałem księgę rozkazów, tj. na polecenie dowódcy brygady sporządzałem rozkazy, a po tym, jak zostały one podpisane przez tego ostatniego, przekazywałem do wykonania i pilnowałem wykonania. Przeze mnie również przechodziły rozkazy od dowódcy Okręgu Wileńskiego AK [ppłk. Aleksandra Krzyżanowskiego "Wilka"]. Wypisywałem zaświadczenia na wyjazdy osobom wysyłanym przez dowódcę brygady celem wykonania tego czy innego zadania. Zwoływałem dowódców pododdziałów na odprawy. Do moich zadań należało też mianowanie na stanowiska dowódcze ludzi służących w brygadzie58. Zajmowałem się przygotowywaniem dokumentów na pozyskiwanie żywności dla oddziału"59 (tj. zaświadczeń rekwizycyjnych wystawianych gospodarzom, gdy nie można było im zapłacić za pobraną żywność). W innych zeznaniach dodawał: "W czasie mojej pracy jako szefa kancelarii rejestrowałem szereg rozkazów dotyczących reorganizacji i przegrupowywania pododdziałów brygady"60. Na temat obsady kadrowej swojej komórki "Bem" mówił czekistom: "Moimi podwładnymi w kancelarii była drużyna łączników składająca się z sześciu osób. Byli to "Bohun", "Bartek", "Grin", "Chętny", "Ryży", "Leszczyna". Ten ostatni zajmował się przygotowywaniem wszystkich możliwych dokumentów"61. W czasie akcji na posterunki policji, różnego rodzaju urzędy czy placówki pocztowe podkomendni por. "Szczerbca" mieli obowiązkowo zabierać czyste druki i pieczątki, zdawane potem przez plutonowych do kancelisty brygady62. Przy kancelarii jako pomocnik "Leszczyny" służył też "Trefl" (N.N.)63.
Na wielu zdjęciach por. "Bem" został uchwycony przez fotografa Zbyszka Siemaszkę "Swojaka" w bliskim otoczeniu "Szczerbca", rozmawiającego ze swoimi dowódcami pododdziałów. Niekiedy oficerowie ci występują konno. W śledztwie w NKGB w Wilnie Anatol Kuroczkin "Wiąz" stwierdził, że początkowo on też był kancelistą por. "Szczerbca" i prowadził księgi rozkazów do grudnia 1943 r.64 Jest to możliwe. W liście do Zygmunta Kłosińskiego pisał: "Prowadziłem pamiętnik brygady [tj. dziennik bojowy], który po mnie prowadził "Leszczyna". Jak mi wiadomo, pamiętnik ten był przez niego zakopany na Wileńszczyźnie lub w Wilnie"65. Z kolei Jan Nagrabiecki "Wandal" tak pisał o tym okresie: "Ja, a potem "Wiąz" spisywaliśmy dzień po dniu historię oddziału. Nie wiadomo potem, co się z tym stało"66.
Edward Dzimiszkiewicz urodził się w 1908 r. w Dąbrówce (?) koło Starej Wilejki67. Był synem Tomasza i Stefanii z d. Połubińskiej. W 1930 r. ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. Otrzymał przydział do 1. Pułku Artylerii Lekkiej Legionów. Brał udział w kampanii polskiej 1939 r. Po powrocie z frontu wstąpił w szeregi konspiracyjne w Wilnie. Wersja życiorysu, którą przedstawił w NKGB, była następująca: "W 1928 r. ukończyłem wileńskie ośmioklasowe gimnazjum, a w 1934 r. Warszawski Instytut Budownictwa68. Potem rozpocząłem pracę w powiecie oszmiańskim jako architekt powiatowy. Przepracowałem na tym stanowisku do sierpnia 1939 r., to jest do momentu wybuchu działań wojennych między Polską a Niemcami. Spędziłem tam jeszcze około miesiąca i tam też zostałem ranny. Po wyleczeniu się rozpocząłem pracę w Turniszkach pod Wilnem na stanowisku inżyniera - kierownika robót69. Pracowałem tam do czasu rozpoczęcia działań wojennych między ZSRS a Niemcami. Od tego czasu do marca 1943 r. nigdzie nie pracowałem. Nie miałem stałego zajęcia. Zajmowałem się spekulacją. Wskutek tego, że gestapo zaczęło się mną interesować i tym, dlaczego nigdzie nie pracuję, zmuszony zostałem do podjęcia pracy w wileńskiej firmie "Matuzewicz" na stanowisku technika brygadzisty. Pracowałem tam do lutego 1944 r. Później mieszkałem w Wilnie jeszcze półtora miesiąca"70.
Po aresztowaniu przez niemieckie służby bezpieczeństwa w bliżej nieznanych okolicznościach por. "Bem" został zwolniony w celach operacyjnych. Odnowił kontakty konspiracyjne, ujawnił swoją rolę wyznaczoną przez Niemców, otrzymał rozkaz przejścia do służby polowej w 3. Brygadzie. W NKGB w Wilnie mówił o tym epizodzie enigmatycznie: "W lutym 1944 r. zostałem aresztowany przez gestapo jako były urzędnik sowieckich instytucji na Litwie. Ponieważ nie popełniłem żadnego przestępstwa, zostałem zwolniony z aresztu. Nie chcąc pracować [agenturalnie] dla Niemców, postanowiłem iść służyć w oddziale Armii Krajowej"71. W brygadzie stał się jednym z najbardziej zaufanych oficerów por. "Szczerbca", wykonywał przedstawione wcześniej czynności kancelaryjne i zadania specjalne.
Gdy Armia Czerwona weszła do miasta, odnowił kontakty z kolegami z 3. Brygady. Brał udział w działaniach legalizacyjnych, charytatywnych, konspiracyjnych. Mieszkał wówczas z rodziną na Zwierzyńcu, przy ul. Witoldowej 28/7 (róg Starej). 4 listopada w Wilnie w wyniku zeznań por. "Kirkora", który bywał w jego domu, został aresztowany przez grupę operacyjną kontrwywiadowców NKGB w miejscu swojego zamieszkania72. Sankcję na wniosek czekisty por. Biestołkowa, akceptowany przez kpt. Jaduto i kpt. Rozauskasa, wystawił post factum pomocnik prokuratora wojskowego 3. Frontu Białoruskiego Dubrowin. Zatwierdził zastępca ludowego komisarza bezpieczeństwa państwowego płk Jewgienij Rudakow73. W czasie dochodzenia podał, że w brygadzie służył rzekomo dopiero od maja 1944 r., ma wyższe wykształcenie, pracował przed aresztowaniem jako kierownik robót w Głównym Zarządzie Gospodarki Energetycznej w Wilnie74. W "Ankiecie aresztowanego" zapisano: "Zewnętrzne znaki szczególne: średniego wzrostu, lekko przygarbiony, nad lewym okiem znamię, kolor włosów rudawy"75.
Dzimiszkiewicz był przesłuchiwany przez śledczych Biestołkowa i Akkuratowa. Postanowienie o wniesienie aktu oskarżenia wystawił kpt. Rozauskas, a zatwierdził ppłk Kozłow: "Został już dostatecznie zdemaskowany: od maja 1944 r. należał do polskiej Armii Krajowej, do brygady "Szczerbca", i jako jej członek w okresie niemieckiej okupacji terenów okręgu wileńskiego prowadził aktywne działania skierowane przeciwko partyzantom sowieckim. Po wyzwoleniu wspomnianych terenów od niemieckich najeźdźców i internowaniu brygady, będąc szefem kancelarii sztabu, a potem wykonując obowiązki dowódcy brygady [sic!], aktywnie zajmował się formowaniem na nowo oddziału w celu prowadzenia walki z władzą sowiecką"76.
Por. Wiktor Jagoda "Brzoza", konfrontowany z por. "Bemem", potwierdził ustalenia śledczych o organizowanych po wejściu bolszewików do Wilna odprawach konspiracyjnych: ""Kirkor" prowadził narady przy ul. Pióromont i przy ul. Ludwisarskiej. Na obydwu spotkaniach obecny był "Bem", szef sztabu i kancelarii brygady. Brał aktywny udział w omawianiu na tych naradach spraw związanych z organizacją brygady i zaopatrzeniem ludzi w fałszywe dokumenty"77. 20 marca 1945 r. w procesie grupowym żołnierzy "Trójki" por. Edward Dzimiszkiewicz został skazany przez trybunał wojskowy na 10 lat łagrów78. Więziony był w Workucie.
Jego żona Leokadia z d. Sierpiejko (ur. 1918, córka Józefa) po wojnie mieszkała w Lublinie. W czasie uwięzienia por. "Bema" przez NKGB zakładnikiem i obiektem szantażu stała się cała rodzina. Edward i Leokadia Dzimiszkiewiczowie mieli wówczas trójkę małych dzieci. Krystyna po mężu Lewulis (ur. 1937 w Oszmianie) po ewakuacji wraz z rodziną z Wilna mieszkała w Warszawie. Ukończyła tu Akademię Medyczną, została magistrem farmacji. Pracowała w Centralnym Związku Spółdzielczości Pracy79. Ryszard Dzimiszkiewicz (ur. 1943 w Oszmianie) osiedlił się w Bytowie. W 1948 r. wspólnie z matką posiadającą obywatelstwo amerykańskie wyjechał do Stanów Zjednoczonych, zamieszkał w Miami na Florydzie80. Jadwiga po mężu Płoucha (ur. 1939 w Oszmianie) zamieszkała w Lublinie, została inżynierem chemikiem81.
Funkcję kadrowego, archiwisty, wydającego "lewe" dokumenty, a także wywiadowcy terenowego pełnił Henryk Rochlicki "Leszczyna"82. Władysław Markowski zamieścił jego zdjęcie w albumie fotograficznym "Trójki". Na fotografii widzimy ponadtrzydziestoletniego mężczyznę z włosami zaczesanymi do góry, łysiejącego po bokach, w ciemnym kożuchu. Stoi obok "Juhasa" i "Dżumby"83. Tak został opisany przez por. "Burego" w czasie śledztwa w bezpiece: "Wzrostu średniego, szczupły, blondyn zaczesany do góry, cecha charakterystyczna - bez lewej ręki, obecnie prawdopodobnie we Wrocławiu, gdzie uczęszcza na Politechnikę"84. "Leszczyna" prowadził dla por. "Szczerbca" ewidencję żołnierzy "Trójki"85. Był odpowiedziany za to, by partyzanci przyjmowani do oddziału przybierali właściwe pseudonimy86. W załatwianiu spraw papierkowych pomagało mu kilku ludzi. Były to zapewne osoby wymienione w cytowanych wcześniej zeznaniach "Bema".
Służba pod komendą "Leszczyny" uchodziła za spokojną, bezpieczną i tym samym nudną87. Szybko zyskał on uznanie i szacunek innych partyzantów, wykonując samodzielnie wiele czynności, które sprawiały trudność inwalidzie. Zbigniew Konopacki "Hultaj" pisał: ""Przystanią" była nasza drużyna dla "Leszczyny"88. Był nam przyjacielem. Prześcigaliśmy się niejednokrotnie w chęci czyszczenia jego nagana. Miał tylko jedną rękę. Drugą stracił w Kolonii Wileńskiej podczas podawania do wagonów paczek Polakom wywożonym w 1940 r. przez NKWD"89. Z kolei Marian Korejwo "Milimetr" twierdził, że "Leszczyna" stracił rękę, gdy przekazywał paczki więźniom na dworcu kolejowym w Wilnie w czerwcu 1941 r.: "Biegł równolegle z ruszającym pociągiem. Potknął się o zwrotnicę i zarzuciło go pod pociąg. Brak ręki bardzo go krępował. Miał zawsze na sobie, nawet upalnym latem, zarzucony letni płaszcz"90. Ta wersja o wypadku w Wilnie jest bardziej prawdopodobna niż w Kolonii Wileńskiej.
Mieszkał przy ul. Polowej (vel Zaułku Polowym) 6/4 na Antokolu, niedaleko zaopatrzeniowca "Trójki" inż. Ottona Michalskiego "Chińczyka"91. We wrześniu 1939 r. wspólnie z Marianem Korejwą "Milimetrem" pełnił służbę wartowniczą w składach amunicyjnych na Antokolu, w tzw. prochowni. Przygotowywał się do przejścia do organizowanego przez rtm. Jerzego Dąbrowskiego oddziału partyzanckiego. Agresja sowiecka to uniemożliwiła. Od listopada działał w młodzieżowej organizacji konspiracyjnej, rozbitej przez służby litewskie na przełomie 1939 i 1940 r. Uniknął wówczas aresztowania. Od lata 1942 r. służył w garnizonie miejskim AK. Zaprzysiężony został wspólnie z "Milimetrem" w Kolonii Magistrackiej. Kolportował podziemną prasę, konwojował transporty papieru, wyjeżdżał z rozkazami w teren92. W okresie pobytu oddziału pod Sużanami wykonywał również zadania zwiadowcze93. W czasie ataku na Wilno był zaraz za plutonami strzeleckimi. Henryk Rendzionek "Poraj" zapisał we wspomnieniach: "Podziwiałem jego hart ducha. W końcu, nie w pełni sprawny, szedł z nami do natarcia na niemieckie umocnienia"94. Pod okupacją sowiecką por. "Bury", ukrywając się przed NKGB, gdy rzadko przyjeżdżał do Wilna, korzystał z mieszkania "Leszczyny"95.
Henryk Rochlicki odgrywał wówczas główną rolę w zaopatrywaniu ukrywających się w Wilnie i na prowincji żołnierzy "Trójki" w zestawy fałszywych dokumentów. Dzięki swoim zapasom, zapewne też korzystając ze współpracy z komórką "legalizacyjną" komendy okręgu, kierowaną przez braci Michała i Romualda Warakomskich, wystawił dla byłych podkomendnych kpt. "Szczerbca" dziesiątki fikcyjnych dowodów osobistych, zaświadczeń z komisji poborowych o odroczeniu powołania do sowieckiego wojska lub armii Berlinga, potwierdzeń o zatrudnieniu w mieście96. "Milimetr" relacjonował: "Zimą [z 1944 na] 1945 r. zostałem z "Leszczyną" wysłany na Litwę, gdzie ulokowano wielu naszych rannych z brygad partyzanckich. Nie mieli żadnych dokumentów. Pozbawieni byli możliwości poruszania się. Wielu z nich już wykurowało się. Bez dokumentów czuli się jak w więzieniu. To samo dotyczyło wielu ludzi z konspiracji"97.
Po wojnie Rochlicki ewakuował się do Warszawy, gdzie wspólnie z "Leśnym" odnalazł por. "Lanceta"98. Był potem ścigany przez bezpiekę w związku ze śledztwem dotyczącym por. "Burego". Ten ostatni zeznał, że spotkał się z "Leszczyną" w Warszawie w końcu 1946 r. "Leszczyna" powiedział "Buremu", że poszukuje go kursujący wówczas na Zachód i z powrotem jako kurier kpt. Adam Boryczka "Tońko"99.
W bazach danych w IPN znajduje się jedynie adnotacja ewidencyjna dotycząca osoby o tych samych personaliach: "Henryk Rochlicki, syn Jana i Anny, urodzony 11 lutego 1925 r., aresztowany 25 kwietnia 1946 r. na polecenie MBP, podejrzany o kontakt z bandą NSZ, sprawę przekazano do Wydziału II MBP w Warszawie". Nie jest pewne, czy to "Leszczyna"100. Z kolei w wykazie aresztowanych przez czekistów w Wilnie znaleźć można adnotację: "Seweryn Rochlicki, syn Jana, urodzony w 1919 r., zam[ieszkały] w Wilnie, [ul.] Polowa 6/3. Zatrzym[any] 6 listopada 1944 r. Obecnie na Łukiszkach. Karta ewak[uacyjna] z 16 lutego 1945 r. nr 50445"101. W okresie okupacji niemieckiej od 12 maja 1942 r. pracował w warsztatach samochodowych Heeres-Kraftfahr-Park (HKP) nr 562 na Antokolu jako murarz. Mieszkał wtedy przy ul. Polowej 6/4102. Po wojnie osiedlił się w Gdańsku. Był aresztowany przez bezpiekę. Pracował w Bałtyckiej Agencji Artystycznej w Sopocie jako organizator imprez kulturalnych103. Akta paszportowe informują, że był synem Jana i Anny Kobylińskiej (ur. 1891). Musiał więc być bratem Henryka. Jako bracia Seweryna występują również Mieczysław Rochlicki (ur. 1924) i Edward Rochlicki (ur. 1929)104.
Z ocalałych w tzw. kolekcji bernardyńskiej w Litewskim Centralnym Archiwum Państwowym (Lietuvos centrinis valstyb?s archyvas, LCVA) w Wilnie raportów komendantów innych brygad AK przesyłanych przez "skrzynki" inspektorów rejonowych do kancelarii szefa okręgowego Kedywu możemy poznać, jak wyglądał układ typowego meldunku z przeprowadzonej akcji bojowej. Raport, zazwyczaj nieprzekraczający kartki lub dwóch formatu A4, pisany był przeważnie odręcznie, rzadziej na maszynie, i datowany w miejscu postoju. Często dołączany był szkic poglądowy z akcji. W lewym górnym rogu raportu wpisywano numer brygady, w prawym górnym rogu datę i czasami własne oznaczenie kancelaryjne. W tytule figurował numer meldunku bojowego oraz skala i nazwa mapki, zazwyczaj "setki". Dalej szedł opis według schematu: "Położenie własne", "Położenie nieprzyjaciela", "Cel akcji", "Przebieg", "Straty własne", "Straty nieprzyjaciela", "Zdobycz". Niektórzy komendanci brygad dodawali także punkty opisowe, takie jak: "Myśl przewodnia akcji", "Trudności do pokonania", "Łączność", "Ubezpieczenie". Na dole raportu znajdował się podpis i pseudonim komendanta brygady oraz numer formacji. Do szefa pionu dywersji w Wilnie raport docierał zazwyczaj po kilku dniach od opisanej akcji, za pośrednictwem skrzynki kontaktowej komendy inspektoratu, gdzie był czytany, rejestrowany w dzienniku korespondencyjnym i przewożony do właściwej osoby w mieście.
Książki rozkazów dziennych prowadzone były odrębnie przez szefa kancelarii brygady oraz dowódców kompanii. Jak widać po książce dowódców 6. Brygady - prowadzonej w zeszycie szkolnym z linijkami - przechowywanej w Litewskim Archiwum Specjalnym (Lietuvos ypatingasis archyvas, LYA) w Wilnie, zawierały one następujące pozycje: wyznaczenie danego dnia oficera inspekcyjnego, podoficera służbowego, drużyny służbowej, składu sądu polowego; awanse do stopni kaprali; nadane pochwały i orzeczone kary z krótkim uzasadnieniem; pseudonimy żołnierzy przyjętych do brygady, urlopowanych, zwolnionych ze względów zdrowotnych, wydalonych za przewinienia, przeniesionych do innych pododdziałów; wypadki śmiertelne wśród żołnierzy; wyznaczone nabożeństwa polowe i przysięgi nowych partyzantów. Porządkowały też sprawy organizacyjne, jak godziny wydawania prowiantu na kwaterach, zachowanie się żołnierzy w czasie pobytu we wsiach, wysyłanie patroli żywnościowych i dozbrojeniowych, przekazywanie korespondencji do rodzin, sprowadzanie gości do miejsca postoju oddziału. Regulowały sposób ubierania się przed wyjazdem na urlop lub przepustkę do Wilna, określały na następny dzień porządek marszowy.
Dziennik ten został skonfiskowany przez czekistów 24 maja 1945 r. w Butrymańcach. Henryk Piskunowicz, który przygotował to źródło do druku, stwierdzał: "32-kartkowy zeszyt szkolny w linie zapisywany był przez nieznane osoby jako dziennik 6. Brygady od 16 lutego do 20 marca 1944 r. i następnie jako dziennik rozkazów 1. kompanii 6. Brygady od 22 marca do 17 lipca 1944 r. Łącznie zachowało się pisanych ręcznie 113 rozkazów podpisanych przez por. Adama Boryczkę "Tońkę"105, ppor. Henryka Meszczyńskiego "Dziewica", por. N.N. "Lisa". W zeszycie rozkazów brakuje dwóch wyrwanych kartek z rozkazami dziennymi nr 82 z 17 maja, nr 83 z 18 maja, nr 84 z 19 maja, nr 85 z 20 maja, nr 86 z 21 maja, nr 122 z 26 czerwca, nr 123 z 27 czerwca, nr 124 z 28 czerwca 1944 r. [...]. Poza tym, że dostarcza on cennych wiadomości, zawarte w nim informacje w dużym stopniu można odnieść do pozostałych oddziałów polowych AK działających na Wileńszczyźnie"106. Komórki kancelaryjne we wszystkich brygadach okręgu działały w podobny sposób, wytwarzając opisane wcześniej rozkazy. Dzięki zachowanemu dziennikowi rozkazów "Szóstki" wiemy, jakich źródeł historycznych nam dzisiaj brakuje i o ile dokładniejsze byłyby ustalenia badawcze, gdyby zachowały się tego typu materiały. Dziennik przybliża również liczbę wydawanych w brygadach rozkazów, dzisiaj w większości nieznanych.
Nie zostało dotychczas odnalezione archiwum 3. Brygady. W LCVA w kolekcji bernardyńskiej zachowały się jedynie dwa raporty por. "Szczerbca" dotyczące akcji przeciwko oddziałom litewskim. Dotyczą walki w Pawłowie koło Turgiel oraz rozbicia żołnierzy Litewskiego Korpusu Terytorialnego przez brygady polskie w Murowanej Oszmiance. W wydanym w 1995 r. tomie 3. Wileńska Zygmunt Kłosiński pisał: "Wierne odtworzenie pełnej historii brygady, to jest ustalenie dokładnych dat i miejsc potyczek, rekwizycji żywności z majątków, chronionych zbrojnie przez policję lub Wehrmacht, czy też innych akcji, porwania samochodów z Wilna, jest zadaniem niewykonalnym. Zaginęły bezpowrotnie ukryte w czasie rozwiązywania oddziału kancelaria i archiwum brygady. Istnieją natomiast wzmianki o walkach brygady w "Meldunkach sytuacyjnych" dowódcy Armii Krajowej do Centrali [tj. rządu RP na uchodźstwie w Londynie] opublikowanych w dziele "AK w dokumentach", w "Raportach tygodniowych z Ziem Wschodnich" [Delegatury Rządu na Kraj] oraz w paru zachowanych w Wojskowym Instytucie Historycznym meldunkach Wehrmachtu"107. Dzisiaj informacje zawarte w tych sprawozdaniach wydają się najczęściej wtórne, lakoniczne, niezbyt precyzyjne.
Oprócz rekonstrukcji akcji bojowych również szczegółowe ustalenie obsady personalnej poniżej dowódcy plutonu, drużynowych i sekcyjnych, jest trudne bez dokumentów z archiwum brygady. Duży napływ ochotników w czerwcu i na początku lipca 1944 r. skutkował licznymi rotacjami, przeniesieniami, awansami starszych stażem żołnierzy. Ukazana w pracy obsada kadrowa brygady odtworzona została na podstawie wspomnień, relacji, zeznań, fotografii. W wypadku dysponowania takimi źródłami nie jest oczywiście możliwe uchwycenie dynamiki rotacji i pełnej obsady wszystkich stanowisk dowódczych brygady, od oficera sztabowego do sekcyjnego w drużynie. Szczególnie ci ostatni zmieniali przydziały dość często. W 1987 r. Witold Śliwiński "Miś", odtwarzając obsadę plutonu w kompanii szturmowej, w którym służył, pisał do Zygmunta Kłosińskiego "Huzara": "Wybacz. Reszty niestety nie pamiętam. Mam straszną wadę. Widzę twarze tych ludzi, lecz na Boga Ojca, nie mogę sobie przypomnieć ich pseudonimów"108.
Gdy wiosną 1945 r. w Wilnie czekiści sowieckiego kontrwywiadu przygotowali grupowy "proces" żołnierzy 3. Brygady, nie dysponowali większą liczbą oryginalnej dokumentacji oddziału kpt. Gracjana Froga. Mieli tylko pojedyncze, skonfiskowane podczas rewizji dokumenty osobiste partyzantów przekazane z "legalizacji" komendy okręgu AK, notatki aresztowanych, zabrane fotografie rodzinne, prywatne listy. Podstawą oskarżenia stawały się więc zeznania, a nie oryginalne dokumenty 3. Brygady. Jednocześnie czekiści prowadzili działania śledcze i operacyjne, które przez następny rok nie przyniosły skutku w postaci ustalenia miejsca ukrycia archiwum "Trójki". Jednakże prawie każdy aresztowany oraz kilka osób dołączonych do sprawy śledczej, zupełnie niezwiązanych z oddziałem, poszerzało ich wiedzę na temat struktury, obsady personalnej, działalności bojowej brygady. Sowieccy kontrwywiadowcy gromadzili też coraz więcej informacji na temat osób z siatki terenowej i konspiracji miejskiej wspomagającej oddział por. "Szczerbca". Ujęci przez NKGB funkcyjni indagowani byli o ludzi, którzy zajmowali się prowadzeniem kancelarii oddziału, i miejsce ukrycia archiwum.
Według składanych w bezpiece zeznań por. "Burego", odpowiedzialnego za ukrycie pod Wilnem dokumentacji 3. Brygady, archiwum wraz z bronią, amunicją i wyposażeniem wojskowym, dzięki któremu można byłoby uzbroić kompanię wojska, zostało umieszczone 18 lipca 1944 r. "w okolicach Jaszun, na północ od toru kolejowego Wilno - Lida [...] przy stodole rodziny Gancarzów, od strony lasu. Ukryta została tam też jedna lub dwie skrzynki z bronią krótką i amunicją"109. Miejsce należało do kolonii mieszkalnej Las Rudnicki. To tam w marcu 1944 r. mjr dypl. Antoni Olechnowicz "Pohorecki", por. "Szczerbiec", por. Aleksander Wasilewski "Olesiński", por. Jerzy Bronikowski "Czarny Jan", a także inni oficerowie oddziałów liniowych i siatki konspiracyjnej brali udział w odprawach kadry dowódczej Inspektoratu "A". W niektórych spotkaniach uczestniczył oficer wileńskiej Abwehry kpt. Eiberg (nieznanego imienia), kwaterujący w Ościukowszczyźnie koło Taboryszek110.
"Bury" zeznawał w bezpiece: "Broń, w sumie około 50 karabinów maszynowych, 120-150 ręcznych, dużą ilość amunicji, granatów, granatników, pepanców, kilkanaście pistoletów, akta brygady (o ile są to akta - nie sprawdzałem), radio (być może nadawczo-odbiorcze), radio małe dowódcy [tj. por. "Szczerbca"] typu "OBA"111 zachowałem u Gancarza, mieszkańca działek pod Jaszunami. Adres: Jaszuny, na linii kolejowej Wilno - Lida, w kolonii w lasach 3 km od Jaszun, na północ od toru. Sam ukrywałem się aż do października [1944 r.] w tymże samym rejonie"112. W okolicach Lasu Rudnickiego największą miejscowością było miasteczko-ogród Jaszuny z leżącą poza centrum tej miejscowości stacją kolejową linii Wilno - Lida. Jesienią 1944 r. por. "Bury" ukrywał się tam, pilnując konspiracyjnego magazynu u Gancarzów - bardziej uzbrojenia dla kompanii niż archiwum. Jako kwaterę miał też pobliski majątek Łukomskich we wsi Czernice, znajdujący się po drugiej stronie torów kolejowych. Tam przebywał w domu swojego podkomendnego Witolda Łukomskiego "Zoriana" i jego matki Marii Łukomskiej113.
Janusz Cierpiński w swoich wspomnieniach tak przedstawił mieszkańców tej kolonii: "Na kierunku józefińskim114, mijając cmentarz piełokański115, wjeżdżało się na drogę zacienioną z obu stron wysokimi drzewami, za którymi krył się folwark Czernice. Tutaj na wakacje zjeżdżały trzy siostry zamężne z wojskowymi. Pani Rymszewiczowa, żona oficera marynarki wojennej, oraz panie Łukomska i Rondomańska, także żony oficerów, każda z dwójką młodzieży w naszym wieku. Byli to Zygmunt i Zbyszek Rymszewiczowie, Danek i Witek Łukomscy oraz Maryla i Halina Rondomańskie. W zestawie tym najczęściej grywało się w siatkówkę"116.
W zeznaniach składanych w bezpiece por. "Bury" twierdził, że kpt. "Tońko" zarówno wówczas, jak i po ewakuacji do Polski, już będąc w Warszawie, interesował się tym magazynem broni i dokumentacji 3. Brygady117. Też był bardziej zainteresowany uzbrojeniem niż aktami. Rajs zeznawał: "Prawdopodobnie rozchodziło się "Tońce" o broń, którą pozostawiłem na Wileńszczyźnie. O miejscu złożenia tej broni nie widział nic, ale starał się dowiedzieć wszelkimi sposobami od tych, którzy znali miejsce schowku u Gancarzów. Przypuszczał on tak z tego powodu, iż mnie tam widział. Nic nie mówiłem o ukryciu broni, a wiedział, że trochę uzbrojenia miałem. Cały swój nacisk kładł na to, aby się tego dowiedzieć. Do ostatniej chwili przed moim wyjazdem z Wileńszczyzny broń ta tam była. "Tońko" często bywał w tym rejonie i z małym oddziałem kwaterował w pobliżu118. Ja byłem sam. Kryłem się z chwilą jego przyjścia do wymienionych gospodarzy [Gancarzów]. Najczęściej całymi dniami przebywałem w lesie w głębokim mchu119. Rozmowy "Tońki" z gospodarzami każdorazowo zaczepiały o temat broni. Po moim wyjeździe ogłosił [Gancarzom], że zostałem aresztowany [przez NKWD]. Gospodarze broni nie wydali. Nawet później, już na terenie białostockim, gdy byłem w 4. zapasowym pułku ["ludowego" wojska], jeden ze znajomych, "Ryś", znajomy gospodarzy, mówił mi, że na wiadomość o moim aresztowaniu żona pana Gancarza była w Wilnie, aby to sprawdzić120. Raz nawet "Tońko" musiał się schować do skrytki z powodu kontroli NKWD"121.
Poszedłem śladem zeznań por. "Burego" do archiwów wileńskich. Pojechałem w teren z mapami i aplikacjami GPS umożliwiającymi odnalezienie owych zaszytych w lasach miejsc, często już bez ówczesnych zabudowań, a więc kolonii obecnie nieistniejących lub zabudowanych nowymi domami. Analiza polskich map sztabówek doprowadziła do ustalenia miejsca ukrycia archiwum i broni. Z nazwy wydawało się to kompleksem leśnym, a okazało wsią podzieloną jeszcze w latach dwudziestych i trzydziestych na parcele i gospodarstwa. Na polskich mapach wojskowych występuje Las Rudnicki I, II i III. Był to teren, gdzie nadania ziemi dostawali osadnicy wojskowi, w tym weterani wojny z bolszewikami. Swoje dobra pierwotnie mieli tam Żydzi, a w okresie okupacji niemieckiej również obywatele polscy, którzy zostali volksdeutschami, np. Otto Stephan Lakner mieszkający w Wilnie przy ul. Jakuba Jasińskiego 7/5. Część tego obszaru była objęta ochroną sanitarną dotyczącą miejsc uzdrowiskowych. Niektóre osoby zamierzające nabyć działki, jak Stanisław Bil czy Piotr Sadowski, musiały ze względów bezpieczeństwa dostać z Wydziału Społeczno-Politycznego Urzędu Wojewódzkiego w Wilnie opinię o spełnianiu tzw. wymogów obywatelskich122. Chodziło o stwierdzenie, czy nie ma zastrzeżeń odnośnie do par. 1 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych z 22 stycznia 1937 r. w sprawie wykonywania rozporządzenia prezydenta RP o granicach państwa123. Swoją działkę w części kolonii oznaczonej literą M pod numerem 123 miał pochodzący z Radogoszczy żołnierz Legionów st. sierż. Andrzej Błachaniec, późniejszy "Kaczan", podoficer szkoleniowy brygady por. Czesława Grombczewskiego "Juranda"124.
W dalszej okolicy od kolonii Las Rudnicki II, o której zeznawał "Bury", po tej samej stronie torów kolejowych znajdowały się Taraszyszki Stare, Giry, Uruszyszki, Jeruszyszki, Ruczaj, Śliżuny, Dajnówka, Kutasy. Po drugiej stronie torowiska leżały Taraszyszki Nowe, Zielonka, folwark Bękarty, Chorążyszki, Jedlina, majątek Kiejdzie. W Lesie Rudnickim II działała jednoklasowa szkoła powszechna, odbywały się też kursy czytania i pisania dla przyszłych poborowych125. Miejsce nadawało się znakomicie do ukrycia broni i akt. Ostatni komendant 3. Brygady znał te tereny, gdyż wcześniej jako dowódca kompanii szturmowej organizował tu zasadzki drogowe na samochody niemieckie.
Poszukiwania w archiwach wileńskich (LCVA i LYA) skutkowały odnalezieniem ksiąg hipotecznych z informacjami o właścicielach gruntów w Lesie Rudnickim, w tym rodzinie Gancarzów i ich sąsiadach, oraz raportów sowieckich służb bezpieczeństwa o odkryciu magazynu broni, amunicji i archiwum brygady "Szczerbca". Był to duży sukces czekistów, osiągnięty dzięki informacjom przekazanym przez agenta. Szkic wykonany w bezpiece przez ostatniego komendanta "Trójki" wskazywał, że Gancarzowie mieszkali właśnie w Lesie Rudnickim oznaczonym jako II. Informacja o magazynie broni, amunicji i dokumentach ukrytych pod Jaszunami, przekazana oficerowi operacyjnemu wileńskiego MWD, pochodziła od agenta o pseudonimie "Sawicz". Na podstawie szczątkowo zachowanych materiałów ewidencyjnych NKGB w Wilnie nie udało się ustalić jego personaliów. Sam pseudonim wskazuje na to, że mógł być to Polak.
Do września 1926 r. dobra ziemskie Las Rudnicki były współwłasnością w równych częściach Morducha i Szlomy Salomona Frydlandów oraz Rachmiela Josela Aleksandrowicza. W 1922 r. według planu sporządzonego przez geometrę Kołwzana majątek obejmował 2201,23 dziesięciny i graniczył z gruntami wsi Stare Taraszyszki, Nowe Taraszyszki, Gumba, Wielkie Sioło, majątkiem Jaszuny oraz lasem państwowym Nadleśnictwa Rudnickiego. Następnie z części tych dóbr ziemskich wydzielono ponad sto parceli przeznaczonych na sprzedaż dla Polaków, w tym osadników wojskowych otrzymujących preferencyjne pożyczki na zakup ziemi126. Zmieniali się też potem kupujący grunty. Księgi wieczyste dotyczące tych kwartałów ziemi, sporządzone w Wydziale Hipotecznym Sądu Okręgowego w Wilnie, oznaczone zostały literami od A do T i numerami porządkowymi. Brakuje ksiąg C i P. Działki wchodzące wcześniej w skład dóbr ziemskich Las Rudnicki nabyli m.in. Józef Apanowicz, Bolesław Azorowicz, Józef Bazewicz, Aleksander Biruk, Józef Borejsza, Józef Bohuszewicz, Gustaw Budrewicz, Kazimierz Buzalewicz, Czesław Chełstowski, Ludwik Cholewko, Tadeusz Czapla, Maria Czerepak, Jan Dawidowicz, Jan Dawlikowicz, Monika Dubicka, Aleksander Dziewałtowski-Gintowt, Stanisław Duda, Ignacy Bogumił Enskajt, Jan Feszczur, Edward Filipczuk, Józef Gancarz, Józef Giecowicz, Maciej Giniewicz, Jan Godlewski, Napoleon Gryszkiewicz, Karol Haczkus, Karol Jodko, Józef Jurgielewicz, Jan Kaliński, Władysław Kisiel, Jan Kisielewski, Mieczysław Klimek, Izydor Kononowicz, Jan Korsak, Wincenty Kosiłowski, Ludomir Kozłowski, Piotr Kowalski, Wincenty Kowszyniec, Kazimierz Kuczyński, Paweł Kutko, Błażej Lechniak, Wacław Ledziński, Jan Łukaszewicz, Konstanty Łyszczarek, Józef Mackiewicz127, Hipolit Matukiewicz, Bolesław Michajłow, Antoni Michniewicz, Michał Mielcarek, Ryszard Mienicki, Konstanty Milewski, Franciszek Milewski, Izabela Olchinowa, Antoni Ostaszewski, Michał Oświeciński, Edmund Pawlak, Julia Piotrowska, Izydor Poułżyński, Otton Puchalski, Dominik Raczko, Henryk Raczycki-Sieniawski, Józef Rakowski, Sylwester Rateczak, Stanisław Różewicz, Władysław Rusiecki, Andrzej Rutkiewicz, Jan Sołtys, Piotr Sosnowski, Władysław Spirydowicz, Roman Staliński, Feliks Subocz, Rozalia Stefanowska, Józef Szczepanik, Lucjan Świdziński, Franciszek Świrko, Mikołaj Taler, Jan Teszczura, Adam Tocewicz, Ludwik Władysław Treugut, Józef Tumielewicz, Gabriel Waluk, Marcin Wierciński, Józef Wilczyński, Piotr Wojciechowicz, Józef Wiszniewski, Stanisław Wójtowicz, Edward Zaręba, Józef Zieniewicz, Adolf Zwolaczowski, Józef Użdawinis128.
Kolonia Las Rudnicki E, z posesją, gdzie ppor. "Bury" ukrył archiwum, uzbrojenie i amunicję 3. Brygady, należała do wspomnianego majątku o tej samej nazwie. Do 1939 r. znajdowała się w gminie solecznickiej, powiat wileńsko-trocki, obejmowała obszar 270 ha 3937 m kw. Na podstawie zapisów w księgach hipotecznych można ustalić właścicieli gruntów tej kolonii, wielkość działek, jakie zajmowali, ich szacunkową wartość. Właścicielem parceli nr 61 i 62 o powierzchni około 33 ha 8199 m kw. i wartości 1680 zł był osadnik wojskowy Józef Gancarz. Niewiele dotychczas wiemy o jego rodzinie. Według zeznań por. Rajsa Józef Gancarz "był chorążym w polskiej armii przedwojennej, liczył lat około 50"129. Urodził się w 1895 r. w Krakowie. W armii austro-węgierskiej "za nieprzerwaną dwunastotygodniową służbę na froncie" otrzymał Krzyż Wojskowy Karola130. Jego żona Maria urodziła się w 1901 r., a córka Dionizja w 1924 r.131 Ich powojenne losy pozostają nieznane.
Józef Gancarz, urodzony w 1895 r., syn Józefa, chorąży, figuruje w "Kolekcji osadników wojskowych na ziemiach II RP" WBH CAW (nie ma tam innych danych ani sygnatury akt źródłowych). W lipcu 1926 r. Okręgowy Urząd Ziemski w Wilnie przyznał mu pożyczkę z funduszu zapomóg i kredytu ulgowego w kwocie 3200 zł na zagospodarowanie parceli plus 512 zł na spłatę procentów. Gancarz miał spłacać pożyczkę sposobem amortyzacyjnym w ciągu piętnastu lat od stycznia 1934 r. Wypłaty dokonał Powiatowy Związek Osadników w Wilnie, którego Gancarz był członkiem132.
W 6. Brygadzie AK służył jako sekcyjny syn Józefa, Zbigniew Gancarz "Żbik". Swego czasu był uczniem wileńskiego Gimnazjum oo. Jezuitów133. W niedzielę 2 kwietnia 1944 r. we wsi Potoki, niedaleko kolonii Kamienny Ług i szosy Wilno - Oszmiana, w godzinach popołudniowych został śmiertelnie ranny w czasie starcia z grupą, której obawiali się miejscowi mieszkańcy134. Potoki sąsiadowały w pewnym oddaleniu z osadą Wygoda oraz folwarkami Lubciszki, Ponadstawie, Równopol. Grupa bandycka, licząca 19 ludzi, została otoczona przez 1. pluton 1. kompanii "Szóstki" w chacie, w której kwaterowała, i po strzelaninie oraz odmowie poddania się w całości spalona w tym budynku. Jak pisał ppor. Teodor Sawicki "Otto", "ciężkie kłęby dymu z poszycia strzechy domu zatrzeszczały jęzorem ognia. Płonął cały budynek. Bandytów zlikwidowano"135. Dowódca polskiego plutonu ppor. Wincenty Borodziewicz "Szkrab" pisał: ""Żbik" był ranny w głowę. Miał otwarty mózg. [Piotr Nagrabecki] "Paweł" nie żył. Też został trafiony w głowę [...]. "Żbik" zmarł po 12 godzinach w Cudzieniszkach i tam został pochowany. Zwłoki "Pawła" złożono do ziemi w Golgieniszkach, gdzie znajdowało się nowe miejsce postoju brygady [...]. Miejscowi chłopi sugerowali, że była to banda złożona z Rosjan, Białorusinów, Żydów [...]. Mógł to też być sowiecki oddział partyzancki wędrujący w jakimś celu z Puszczy Nalibockiej czy z lasów położonych koło jeziora Narocz do Puszczy Rudnickiej czy Grodzieńskiej"136.
Nie wiemy, kiedy i gdzie Gancarz poznał się z Rajsem. Musiała to być znajomość jeszcze przedwojenna. "Bury" zeznawał w bezpiece: "W rogu stodoły - od strony lasu - umieszczono skrzynkę żelazną, a w środku kilka pistoletów. Obok umieszczono skrzynkę z papierami brygady o treści mi nieznanej. W tym samym domku w skrytce pod piecem umieszczono maszynę do pisania, radio (drugie maleńkie typu "Oba"). Od tej chwili żadnej wiadomości o Gancarzu nie miałem"137. W stodole gromadzono siano i żyto138.
Gdy na przełomie 1948 i 1949 r. za pośrednictwem doradców sowieckich przy MBP ubowcy przekazali informacje podane przez "Burego" do służb sowieckich działających w Wilnie, skrytka pod Jaszunami była pusta. Przesłuchiwany w MBP por. "Bury" na początku grudnia 1948 r. w napisanym własnoręcznie po rosyjsku zeznaniu dokładnie wskazał lokalizację zabudowań Gancarzów i zawartość magazynu139. Nie mógł wiedzieć, że ponad dwa lata wcześniej, w kwietniu 1946 r., czekiści przeszukali to miejsce, znaleźli broń, amunicję oraz dokumentację, zarówno wytworzoną w kancelarii 3. Brygady, jak i nadesłaną z komendy okręgu w Wilnie.
Odnaleziony w LYA w Wilnie raport Wileńskiego Zarządu Obwodowego MWD ukazuje skutki wykrycia przez czekistów magazynu uzbrojenia i archiwum. 30 kwietnia 1946 r. naczelnik tegoż wydziału informował ministra spraw wewnętrznych LSRS gen. Juozasa Bartaši?nasa: "25 kwietnia 1946 r. źródło "Sawicz" powiadomiło, że w szopie Józefa Gancarza s. Józefa, białopolskiego oficera, który wyjechał w trybie repatriacji do Polski, wcześniej należącej do chutoru Las Rudnicki w gminie Jaszuny, znajduje się magazyn broni. Na podstawie tych informacji siłami żołnierzy 261. pułku strzeleckiego i funkcjonariuszy Zarządu Obwodowego MWD została przeprowadzona akcja mająca na celu odnalezienie tego magazynu. W rezultacie rewizji w szopie należącej do Gancarza odnaleziono zakopane: ręczne karabiny maszynowe - 25 szt. (sprawne), karabiny - 56 szt., moździerze - 2, rusznice przeciwpancerne - 1, naboje - 15 000, miny - 12, granaty - 20, rakietnice - 1, rakiety - 21, pociski do rusznic - 8, magazynki do karabinów maszynowych - 104, taśmy do karabinów maszynowych - 166, zapasowe lufy do karabinów maszynowych - 3, narzędzia do naprawy broni - 3 komplety, różne druki i pieczęcie - 14 szt., mapy topograficzne - 18 szt., dyrektywy AK na 206 arkuszach (dokładnego tłumaczenia na razie nie dokonano), maszynę do pisania z polskimi czcionkami - 1, aparat fotograficzny - 1. Podczas podjętych działań agenturalno-operacyjnych i tajnego dochodzenia ustalono, że Józef Gancarz, s. Józefa, urodzony w 1895 r. w Krakowie, były białopolski oficer, w czerwcu 1945 r. nielegalnie wyjechał do Polski. Jego rodzina składająca się z żony Marii Gancarz, c. Jana, urodzonej w 1901 r., córki Dionizji Gancarz, c. Józefa, urodzonej w 1924 r., pozostała w domu w gminie jaszuńskiej. Te kobiety zostały przez nas aresztowane. W toku dochodzenia ustalono, że syn Gancarza był członkiem białopolskiej bandy i w 1944 r. został zabity. Gospodarstwo Gancarza w 1944 r. podlegało rozkułaczeniu"140.
Inny raport informował: "Podczas działań agenturalnych i dochodzenia ustalono, że ten magazyn broni i amunicji należy do działającej tam wcześniej bandy "Szczerbca""141. Żona i córka Gancarza po przesłuchaniach zostały zwolnione - być może w celach operacyjnych albo dlatego, że nie udało się im udowodnić, iż wiedziały o konspiracyjnym magazynie. W tym czasie siatka konfidentów działająca w powiecie wileńskim składała się z rezydenta, 15 agentów, w tym 11 podróżnych (tzw. marszrutników), 228 informatorów.
Ujawnionym magazynem AK pod Jaszunami szybko zainteresowała się Moskwa. 18 maja 1946 r. p.o. naczelnik Głównego Zarządu Walki z Bandytyzmem (GUBB) MWD ZSRS płk Trofimow pisał do zastępcy ministra spraw wewnętrznych LSRS gen. Kaprałowa: "Odnośnie do Waszego raportu nr 126 z 26 kwietnia 1946 r. proszę o informację, co w toku śledztwa ustalono w sprawie pochodzenia i przeznaczenia magazynu broni znalezionego w domu Marii Gancarz. Oryginały skonfiskowanych dyrektyw AK niezwłocznie wyślijcie do GUBB"142. Polecenie centrali z Moskwy w czerwcu 1946 r. zostało przekazane w dół, do naczelnika Wileńskiego Zarządu Obwodowego MWD LSRS. Korespondencja czekistowska z Wilna datowana na 25 lipca 1946 r. wskazuje na przygotowanie do wysyłki do Moskwy przejętych pod Jaszunami dokumentów brygady "Szczerbca": "Do naczelnika Oddziału I UBB MWD LSRS ppłk. Wasiljewa. Zgodnie z ustnym zapytaniem naczelnika Wydziału I powierzonego wam oddziału majora tow. Zinowiewa w załączeniu przesyłamy dokumenty skonfiskowane wraz z magazynem broni 25 kwietnia br. w kolonii Las Rudnicki w gminie jaszuńskiej, w obsługiwanym przez nas powiecie, w domu obywatela Józefa Gancarza, s. Józefa. Z powodu braku tłumacza dokumenty do chwili obecnej nie zostały przetłumaczone. Zatrzymane przez nas Maria Gancarz, córka Jana, urodzona w 1901 r., i Dionizja Gancarz, córka Józefa, urodzona w 1924 r., podejrzane jako wspólniczki magazynu uzbrojenia, zostały zwolnione z powodu braku materiałów wystarczających do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Naczelnik Wileńskiego Zarządu Obwodowego MWD ppłk Uruszadze"143.
Tak więc archiwum 3. Brygady (lub jego część) prawdopodobnie zostało wywiezione do Moskwy i znajduje się obecnie w archiwum Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji na Łubiance. Nie sądzę, aby zostało pozostawione przez czekistów w Wilnie lub tam zniszczone. Czy było to archiwum 3. Brygady, czy tylko część dokumentacji oddziału? Może pozostałe materiały zostały ukryte w jeszcze innym, dzisiaj nieznanym nam miejscu? Ze względów bezpieczeństwa powinno się dzielić takie archiwa na mniejsze i umieszczać w kilku skrytkach. U Gancarzów jednak ze względu na presję okoliczności, obławy wojsk NKWD rozbrajających polskie brygady, zapewne znalazła się główna część archiwum. Bo któż inny jak ostatni komendant "Trójki" i najbardziej zaufany oficer kpt. "Szczerbca" miał chronić tak cenne dokumenty? Zapewne mniej ważna część dokumentacji została spalona, zanim nadciągnęły formacje czekistowskie.
W 1995 r. Zygmunt Kłosiński "Huzar" pisał o jeszcze innym miejscu ukrycia akt "Trójki": "Wg [Jerzego Ossowskiego] "Osy" kancelaria i inne dokumenty brygady ukryte zostały w schowku pod warstwą kamieni pod mostkiem na trakcie Wilno - Turgiele, na 10 kilometrze licząc od Rudomina, na południe w pobliżu dworu [?] Rakańce144. Podjęta kilka lat temu przez [Jerzego Widejkę] "Jureczka" próba odnalezienia archiwum brygady nie przyniosła efektów, bo topografia terenu uległa znacznym zmianom"145. Mogły to być dokumenty kompanijne, a nie archiwum brygady. Być może zresztą to jedynie plotki krążące swego czasu wśród weteranów146.
Ubowcem, który aresztował ostatniego komendanta 3. Brygady NZW kpt. Romualda Rajsa, był pochodzący z Warszawy kierownik Sekcji II Wydziału I Departamentu III MBP mjr Jan Fotek. Przed wybuchem wojny był pilotem szybowcowym, a więc pasję miał nieprzeciętną. Z warszawskiego Gimnazjum im. Tadeusza Rejtana został wydalony. Pracował jako magazynier i korektor. Maturę zdał eksternistycznie w czerwcu 1939 r. W okresie okupacji niemieckiej działał w Milicji Ludowej Robotniczej Partii Polskich Socjalistów. W powstaniu warszawskim walczył w oddziale komunistycznym, posługiwał się pseudonimem "Wieńczysław", który mógł być nawiązaniem do imienia Mołotowa. Po upadku powstania przebywał w obozie w Głogowie nad Odrą. Po zajęciu Warszawy przez Armię Czerwoną działał w Zarządzie Głównym Związku Walki Młodych. Od maja 1946 r. był naczelnikiem Wydziału III UBP miasta Warszawy i członkiem partii komunistycznej. W październiku 1947 r. został kierownikiem Sekcji I Wydziału III Departamentu III147. Michał Ostapiuk tak przedstawił ujęcie "Burego" przez mjr. Fotka w Jeleniej Górze w domu Jerzego i Marii Jurasowów, rodziców "Wiarusa"148: "17 listopada 1948 r. około godziny 3.00 nad ranem przystąpiono do zatrzymania "Burego". Zgodnie z planem, w pełnej ciszy, ślusarz [cywil N.N. z Jeleniej Góry] otworzył kolejne zamki, umożliwiające funkcjonariuszom wtargnięcie do budynku. Tym razem zaskoczenie było pełne. "Bury", niczego się nie spodziewając, spał. Obudziło go uderzenie latarką. Gdy otworzył oczy, zobaczył lufy pistoletów wycelowane w jego kierunku. Nie miał żadnych szans na ucieczkę. Natychmiast został skuty kajdankami, a następnie samochodem przewieziony do siedziby WUBP we Wrocławiu. Tam spotkał się z nim mjr [Eliasz] Koton (zgodnie z wcześniejszą obietnicą Fotka)149. Przebieg spotkania nie jest znany. Ze wspomnień wiadomo, że trwało długo. Można się tylko domyślać, że nie było dla "Burego" łatwe i wiązało się z torturami zadawanymi w zemście za wcześniejsze zdarzenie z 1 października, skutkujące kalectwem Kotona150. 18 listopada kpt. Rajs został przewieziony do MBP w Warszawie. Tutaj rozpoczęło się śledztwo"151.
Według zeznań Józefa Surowiaka "Bohdana" jeszcze latem "Bury" rozważał ucieczkę drogą morską do Szwecji152. Rozpoczęły się aresztowania członków rodziny kpt. Rajsa. Wcześniej jego żona Genowefa, ostrzeżona przez męża, wyjechała z Elbląga do Olsztyna. Kilkuletni wówczas syn Romuald pozostawał w Elblągu przy ul. Podgórnej 7 pod opieką Stanisławy Kubickiej, teściowej "Burego"153. Tam bezpieka urządziła zasadzkę. 19 listopada 1948 r. weszła do tego mieszkania Lidia Pilecka, znajoma Kubickiej. Została zatrzymana. Jej mąż, człowiek już starszy i chory, poszukiwał żony wspólnie z sąsiadem, andersowcem Franciszkiem Kołosińskim. Ten pozostawił w domu żonę z trzymiesięcznym dzieckiem. Razem ze znajomą, Wandą Marciszewską, poszedł do mieszkania Kubickiej. Drzwi otworzył ubowiec Tadeusz Polański. Na pytanie, gdzie jest Pilecka, odpowiedział, że śpi na górze. Kołosiński i Marciszewska po wejściu do domu zostali zatrzymani. Kołosiński powiedział, że pracuje w elektrowni i musi być jutro w pracy. Polański pozwolił mu wyjść, a gdy Kołosiński znajdował się na podwórzu, zastrzelił go, stojąc w drzwiach. Sądził, że to Romuald Rajs; krzyczał, że zabił "Burego". Ubowcy, którzy wybiegli z domu, wyprowadzili mordercę z błędu. Jak pisze Michał Ostapiuk, "w mieszkaniu Kubickiej zajęto archiwum "Burego", które [Janina Kijewska] "Cudzik" przekazała siostrze Marii Dworakowskiej. W ręce UB dostało się 150 kart dokumentacji. Różna była ich wartość operacyjna, jednak bez wątpienia przejęcie tego zbioru było sukcesem resortu. "Kocioł" przy Podgórnej 7 został zlikwidowany 20 listopada 1948 r. W jego wyniku zatrzymano tam Wacława Ganczara, Huberta Januszewskiego, Henryka Piotrowicza, Wandę Ostrowską, Stanisławę Zarębską, Franciszkę Pilecką, Wandę Marciszewską, Zygmunta Cholewę"154.
Po wykorzystaniu operacyjnym przejęte w tym domu archiwum "Burego" dołączone zostało do akt śledczych Romualda Rajsa jako "materiały dowodowe"155. W grypsie do żony z kwietnia 1949 r., przejętym przez bezpiekę poprzez konfidenta, "Bury" pisał z więzienia w Białymstoku: "Sprawa moja jest bardzo ciężka i nie wiem, czy uda mi się z niej jakoś wybrnąć [...]. Widziałem wszystko: moje papiery, fotografie, odznaki, są tutaj. Pokazywano mi to. Osobiście o tym nie mówiłem"156. Ubowcy przejęli w Elblągu - oprócz dokumentacji NZW i WiN - również krótkie zapiski por. "Burego" odnoszące się do działalności brygady "Szczerbca" na Wileńszczyźnie. Jest to kilkanaście kartek różnej wielkości, zapisanych drukiem maszynowym, niewielkie fragmenty odręcznie, niekiedy już bardzo wyblakłych, fragmentami nieczytelnych, zatytułowanych "I Ty, co w Ostrej świecisz Bramie". "Bury" krótko opisał historię "Trójki", przedstawił sylwetkę kpt. Gracjana Froga oraz zwięzłe oceny niektórych dowódców i żołnierzy. W jego notatkach znaleźć można ubarwione epizody z akcji bojowych i walk o Wilno. Rajs podkreśla, że 3. Brygada NZW z Białostocczyzny ideowo nawiązuje do tradycji 3. Brygady AK z Wileńszczyzny. Widać, że był zafascynowany postacią swojego dowódcy, uważał kpt. "Szczerbca" za wzór oficera liniowego. Jednocześnie budował także własną legendę jako następcy kapitana i kontynuatora szlaku bojowego 3. Brygady na Podlasiu. Brakuje datacji tych nieco literackich i patetycznych notatek. Są one również swego rodzaju manifestem ideowym Romualda Rajsa. Dość chaotyczny zapis faktografii może wskazywać, że był to dopiero konspekt, przewidziany potem do solidniejszego opracowania. Jeśli tak, być może przewidywano publikację w podziemnej prasie narodowej. Ostatni komendant "Trójki" mógł sporządzać te notatki, w czasie gdy dowodził 3. Brygadą NZW (dysponował maszyną do pisania) lub po demobilizacji oddziału, gdy ukrywał się przed bezpieką. Zostały one włączone do akt śledczo-karnych sprawy przeciwko niemu157.
Dalsza część w wersji pełnej