Wprowadzenie
Miley Cyrus to osoba, której wiele można pozazdrościć. Nominowana do Złotego Globu1 i Critics' Choice Awards2 amerykańska aktorka i piosenkarka, mając zaledwie 16 lat, została uznana przez tygodnik "Time" za jedną ze 100 najbardziej wpływowych osób świata w kategorii artystów i wykonawców3. Miesięcznik "Forbes" umieścił ją na 35. miejscu listy 100 najbardziej wpływowych celebrytów4, a także wśród tych najlepiej zarabiających gwiazd show-biznesu, które nie ukończyły jeszcze 30. roku życia5. Roczny dochód o szacunkowej wysokości 25 milionów dolarów plasuje ją pod tym względem na równi z Danielem Radcliffe'em i jest prawie dwukrotnie wyższy niż wypracowany przez bliźniaczki Olsen (artykuł nie precyzuje, czy rozliczano je razem czy osobno). Jakby tego było mało, woskowa figura Miley stoi w nowojorskim muzeum Madame Tussauds6, a nie tak dawno na półki księgarni trafiła jej autobiografia zatytułowana Miles to Go7.
To wszystko udało jej się zdobyć w niewiele ponad trzy lata, odkąd 24 marca 2006 roku zadebiutowała w tytułowej roli w familijnym serialu telewizyjnym Hannah Montana. Wyprodukowany przez amerykański Disney Channel program okazał się oszałamiającym sukcesem na całym świecie: jest emitowany w ponad 50 krajach, w tym też w Polsce8. Sukcesem tak dużym, że tylko na Allegro można znaleźć niezliczone ilości ramek do zdjęć, prostownic do włosów, kapci, namiotów, gier wideo, bluzek, peruk, zegarków, błyszczyków, torebek, suszarek, plecaków, książek, piórników, pościeli, kubków i talerzy brandowanych pomarańczowo-fioletowym logiem "Hannah Montana".
Miley Cyrus postanowiła również (czy to z inicjatywy własnej, czy agentów) podbić Internet. 24 lutego 2008 roku wystartował założony przez nią i jej przyjaciółkę, tancerkę Mandy Jiroux, kanał "mileymandy" w serwisie YouTube. Pierwszy filmik, jaki tam umieściły - nagrany kamerą cyfrową The Miley And Mandy Show! - składał się z ich wygłupów: śmiesznych min, stawania na rękach, okrzyków i śpiewania. Do dziś (luty roku 2011) dziewczyny opublikowały już prawie 40 klipów, a 672 tysiące subskrybujących je osób zapewniły "mileymandy" miejsce wśród 100 najczęściej prenumerowanych kanałów9.
Oczywiście swoją popularność na YouTubie Miley Cyrus zawdzięcza sławie zdobytej poza Internetem: jako celebrytka jest przecież produktem potężnego, ponad stuletniego przemysłu mediów nadawczych - broadcastu - wyspecjalizowanego w manufakturowaniu gwiazd takich jak ona. Interesujące jest natomiast to, że gdy trafiła do sieci, znalazła się tam w towarzystwie równie często subskrybowanych osób, z których żadna celebrytą nie jest. Philip DeFranco, Jodie Amy--Rivera, Tay Zonday, William Sledd, Marina Orlova, Chris Crocker, Michael Buckley, Lisa Donovan czy Bo Burnham to tylko mała ich garstka, każdy z kilkoma setkami tysięcy fanów, ale nikt z czyhającymi pod oknami domu paparazzi. Nie są bogaci, nie imprezują z gwiazdami, nie mają figur woskowych siebie samych, nikt nie pisze o nich książek ani nie poświęca im kolumn w tabloidach. Inaczej: nie posiadają atrybutów tradycyjnie przypisywanych celebrytom. Ale mimo to są sławni. Bo tak jak film (albo wcześniej teatr) stworzył gwiazdę i jak prasa brukowa, radio i telewizja powołały do życie celebrytę, tak Internet, kolejne medium, realizuje własną receptę na to, jak rodząca się za jego pośrednictwem sława ma funkcjonować.
Tą receptą jest cewebryta. 4 lutego 2009 roku taka właśnie osoba, wspomniana już Jodie Amy-Rivera, a raczej VenetianPrincess - bo takiego pseudonimu używa ona na YouTubie - postanowiła rzucić wyzwanie celebrytce Miley Cyrus. W klipie pt. We Beat Miley!! #1 Female On YouTube! (Music Video) wezwała bowiem swoich fanów do rozpoczęcia swoistej kampanii reklamowej "Księżniczki". Jej celem było prześcignięcie w liczbie subskrybentów kanału Miley - wówczas zajmującej pod tym względem w kategorii kobiecej miejsce numer jeden: miała ich 317 769, podczas gdy VenetianPrincess "tylko" 281 968.
Nie zrozum mnie źle / Miley, lubię cię, ale - śpiewała cewebrytka - już czas, byś ustąpiła miejsca / Powiem ci, czemu / Więc mnie teraz posłuchaj / W prawdziwym życiu jesteś taką wielką gwiazdą / Ale tutaj na YouTubie / Dalej nie zajdziesz.
I zagrzewała widzów do walki:
Przyłączcie się wszyscy do kampanii VP / Powiedzcie swoim znajomym, żeby tu zasubskrybowali / [...] Wspólnie możemy pokonać Miley / I pokazać światu / Że na miejscu pierwszym wśród kobiet / Może być normalna dziewczyna10.
I udało się! "Normalna dziewczyna" po dwóch tygodniach prześcignęła celebrytkę, a dziś dystans pomiędzy nimi wynosi aż ponad 300 tysięcy ("VenetianPrincess": 975 873, "mileymandy": 672 389). Ale nie to jest w tym wszystkim najważniejsze: cewebryta, co różni go od celebryty, nie ma tak dużej obsesji na punkcie liczb. O wiele bardziej istotny jest nacisk, jaki Jodie Amy-Rivera kładzie na to, że pomimo całej swojej sieciowej popularności uważa siebie za osobę normalną - normalną w przeciwieństwie do pewnej nienormalności celebryckiego statusu. Ale to tylko jedna z cech cewebryty. Cech, jakich odnalezienie i opisanie jako cel stawia sobie poniższa praca.
Nim jednak taką próbę podejmie, w części pierwszej (Gorączka sławy) zaprasza w krótką podróż po niezwykle fascynującej historii sławy (Historia sławy i Sława bez historii?). Następnie dokonuje przeglądu różnych teorii na temat tego, skąd się w nas biorą żądza sławy oraz zainteresowanie osobami nią obdarzonymi (Fame junkies). Na koniec przygląda się przez chwilę współczesnemu społeczeństwu i zastanawia, jaką rolę odgrywa w nim sława dzisiaj (Pokolenie Ja i Sławoterapia).
Druga część pracy (Znani z tego, że są nieznani) to po prostu barwna galeria cewebrytów. Bezdomny kierowca tira, rosyjska filolożka, eks-śpiewaczka operowa i eks-narkomanka, turecki Casanova i duet trubadurów. Każdy z nich ma swoją krótką etiudę.
Daniem głównym jest jednak część trzecia (Długi ogon sławy). Jest ona próbą opisania bytu, jakim jest cewebryta, oraz skonfrontowania go z celebrytą. Patrzy na tego pierwszego od strony zarówno systemu funkcjonowania sławy (Las między światami i O niedostatku i obfitości), jak i jednostki (Bajeczne życie mikrocelebrytów, cz. I). Próbuje też zaproponować rozwiązanie jednego z największych problemów cewebryty (Przystań w połowie drogi), a także określić, jaka przyszłość czeka jego, a jaka celebrytę (Bajeczne życie mikrocelebrytów, cz. II). Czas rozpocząć wędrówkę.