Czechy. Czemu pohoda to nie pogoda? czyli czeski luz - Dorota Chmielewska

Kup ebooka

59.99 zł
49.19 zł (52,59 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
.

Książka, którą ma­cie w rę­kach, jest su­biek­tyw­nym za­pi­sem mo­ich od­czuć i spo­strze­żeń.

Je­stem cze­cho­filką ama­torką. Nie skoń­czy­łam stu­diów bo­he­mi­stycz­nych. W mo­jej ro­dzi­nie żadna ba­bi­čka nie po­cho­dzi z Czech, ani na­wet z oko­licy. Na­zwi­ska mo­ich przod­ków są wy­jąt­kowo pol­skie, ale przy­naj­mniej zwią­zane z pi­wem. Nie miesz­ka­łam ni­gdy w Cze­chach dłu­żej niż ty­dzień. Wciąż pi­szę z per­spek­tywy Po­lki, która my­śli, że po dru­giej stro­nie Olzy trawa jest bar­dziej zie­lona, czyli tak jak więk­szość sym­pa­ty­ków Re­pu­bliki Cze­skiej.

Do Czech po­dró­żuję już od pra­wie 20 lat. Wra­cam tam kilka razy każ­dego roku i wciąż za­chwy­cam się wszyst­kim od nowa.

Mam swo­ich mi­strzów. Pro­szę, by pa­no­wie Szczy­gieł i Ka­czo­row­ski nie ob­ra­żali się na mnie o to, że taki nie­opie­rzony świe­żak pró­buje im do­rów­nać - bez wąt­pie­nia oni pra­co­wali mi­lion razy cię­żej na swoją sławę niż ja nad tą książką.

Kiedy na do­bre za­czę­łam pracę nad tym tek­stem, my­śla­łam, że pół roku wy­star­czy na spi­sa­nie prze­my­śleń, do­świad­czeń i po­rad. Nie było ła­two, choć po­cząt­kowo my­śla­łam, że pi­sa­nie o czymś, co się ko­cha, przy­cho­dzi samo. Może tak jest z wier­szami?... ale prze­cież tylko nie­któ­rzy lu­bią po­ezję i to nie li­cząc po­etów... Cze­cho­fi­lów w Pol­sce jest co naj­mniej 9 ty­sięcy - tyle za­pi­sało się do ob­ser­wo­wa­nia strony, którą pro­wa­dzę, za­ty­tu­ło­wa­nej Je­stem Cze­cho­fi­lem.

To nie są mi­liony, ale czuję jed­nak pre­sję. Wcze­śniej­sze prze­wod­niki, które uka­zały się pod moim na­zwi­skiem, to opis fak­tów i odro­bina su­biek­tyw­nych po­rad, tu­taj ca­łość jest moja.

Za­wiera opis mi­ło­ści, którą pró­buję wy­tłu­ma­czyć rów­nież sa­mej so­bie. Nie wiem, czy mi się uda prze­ka­zać to, co my­ślę, sło­wami, ale pod­ję­łam się tego wy­zwa­nia i spró­buję to zro­bić. Może nie jest to tekst ide­alny, ale na pewno szczery.

Nie pi­szę z mo­jego pra­skiego apar­ta­mentu na Hrad­cza­nach, ani na­wet nie mia­łam od­wagi (jesz­cze!) rzu­cić wszyst­kiego i prze­nieść się do Trut­nova, żeby, po­dą­ża­jąc śla­dami Vac­lava Ha­vla, pra­co­wać ja­kiś czas w lo­kal­nym bro­wa­rze. Je­stem w Ra­do­miu. W swoim miesz­ka­niu z wi­do­kiem na ga­le­rię han­dlową.

Ta książka zro­dziła się z mi­ło­ści, tę­sk­noty i stra­chu. Mi­ło­ści (po cze­sku láska), którą pró­buję wy­tłu­ma­czyć po­przez ko­lejne roz­działy. Tę­sk­noty, bo za­wsze, kiedy wra­cam do Pol­ski, na­tych­miast pra­gnę zna­leźć się w Cze­chach. Ni­gdy nie mia­łam tego kraju na tyle do­syć, żeby opusz­czać go z ulgą... Stra­chu, bo wciąż pi­szę stąd, w tym ję­zyku i mimo szansy, jaką mi dano, nie zde­cy­do­wa­łam się na wy­jazd, po­nie­waż boję się, że stracę coś wię­cej niż hobby - ma­rze­nie o tym, że gdzieś jest le­piej niż tu­taj, że za­wsze, kiedy tu jest go­rzej, zo­staje na­dzieja.

Czesi tego nie zro­zu­mieją, ale za­pewne też nie będą tego czy­tali. Tak jak my tu­taj, w Pol­sce, nie do­ce­niamy tego, co jest do­bre, tak i oni za­wsze mają kilka hi­sto­rii, jak u nich bywa źle. O Pol­sce wie­dzą przy­naj­mniej tyle, że to więk­szy kraj, obec­nie są niż­sze ceny (że płace są też niż­sze, to już nie­ko­niecz­nie ich in­te­re­suje), że Po­lacy wal­czyli za swoją oj­czy­znę, więc z po­dzi­wem pa­trzą na We­ster­platte i Mu­zeum Po­wsta­nia War­szaw­skiego.

Naj­bar­dziej prze­ra­żała mnie ilość, którą mu­sia­łam na­pi­sać, a z dru­giej strony my­ślę, że te­mat jest nie­wy­czer­palny. Mo­gła­bym po­świę­cić nie pół roku, jak za­ło­ży­łam po­cząt­kowo, ale 20 lat na ten tekst - na­wet gdy­bym miała pi­sać tylko o do­brych stro­nach tego kraju i bez roz­wi­ja­nia wąt­ków hi­sto­rycz­nych i bio­gra­ficz­nych.

Mój ko­lega cze­cho­fil zre­zy­gno­wał z pi­sa­nia ze względu na to, że prze­cież więksi od nas już wszystko na­pi­sali. Ja uwa­żam, że nie po­wstał jesz­cze tekst pi­sany z per­spek­tywy en­tu­zja­sty ama­tora, a prze­cież ta­kich lu­dzi jest wię­cej. Pi­sa­łam więc jako jedna z was i dla was - obec­nych i przy­szłych cze­cho­fi­lów. Sta­ra­łam się, żeby nie było wy­so­kiego progu wej­ścia. Nie mu­si­cie od razu znać za­pa­chu oło­mu­niec­kich twa­roż­ków i wie­dzieć, jak wy­mó­wić pra­wi­dłowo: Strč prst skrz krk.

Moim ce­lem było prze­la­nie na pa­pier tego, co wiem i prze­ży­łam, może za­chę­ce­nie nie­któ­rych do sa­mot­nych po­dróży i to nie tylko po Cze­chach.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki
Au­torka: Do­rota Chmie­lew­ska
Re­dak­cja: Jo­lanta Olej­ni­czak-Ku­lan
Ko­rekta: To­masz Giza
Pro­jekt okładki: Anna Jam­róz
Pro­jekt ma­kiety i skład: Iza­bela Kruź­lak
Mapa: Mar­tyna Ko­sik Mappy Maps
Re­dak­cja tech­niczna: Aneta Kacz­ma­rek
Re­dak­tor pro­wa­dząca: Ewe­lina Wolna-Ol­czak
Zdję­cie na okładce: Shut­ter­stock.com: Pan­dora Pic­tu­res
Zdję­cia: Shut­ter­stock.com: Adwo (299), Ag­gata (159), Aha­nov Mi­chael (134), Alen­Kadr (277), Ale­xey Ma­sh­ta­kov (86), Ar­tur Bo­gacki (291), Ca­ta­rina Be­lova (64), Da­Liu (4, 284), da­niel­pho­to33 (139), Diet­mar Rau­scher (89), Ege­ris (223), Eli­sa­betta Da­nielli (217), Eva Pru­chova (39, 152), Fa­biano Wa­ewell (93), Fo­to­kon (102), Igar­tist 79 (162), Je­ni­Foto (230), Jesse Se­niu­nas (258), Jiri Va­ni­cek (238), Jorg­son Pho­to­gra­phy (164), Ka­rel Horky (35), kin­gawo (31), kondr.konst (51), Le­eroy Todd (255), Lena Ma­xi­mova (128), Mar­ben (173), Mar­san (54), Mas­son (270), Mi­cha­ela Jil­kova (57), Mi­lan Latta (184), Mi­luse (117), Mi­ro­slav Fecht­ner (191), Mi­ro­slav Hla­vko (247), Mo Wu (281), Ni­glay­Nik (232), Old Town To­urist (107), On­dra Va­cek (92), On­drej Pro­sicky (220), Pa­vel Svo­boda Pho­to­gra­phy (192), Pe­cold (208), Petr Bo­nek (227), Petr F. Ma­rek (300), Petr Svo­boda (94), Petr Szy­mo­nik (149, 204), Pe­tr_Zatka (99), Pyty (42, 157, 250), Ra­do­witz (289), Re­pina Va­le­riya (75), Ro­man Bjuty (110), rud­nit­skay­a_anna (177), SCStock (71), Ser­gey Fe­do­skin (214), She­vchenko An­drey (261), Stock Holm (45), sve­tje­ko­lem (295), Vi­vida Photo PC (68), Vlas Te­lino stu­dio (17), Whi­te­Ha­ven (183), ZER­KUT (76)
Po­zo­stałe zdję­cia: Do­rota Chmie­lew­ska
? Co­py­ri­ght by Do­rota Chmie­lew­ska ? Co­py­ri­ght for this edi­tion by Wy­daw­nic­two Pas­cal
Wszel­kie prawa za­strze­żone. Żadna część tej książki nie może być po­wie­lana lub prze­ka­zy­wana w ja­kiej­kol­wiek for­mie bez pi­sem­nej zgody wy­dawcy, z wy­jąt­kiem re­cen­zen­tów, któ­rzy mogą przy­to­czyć krót­kie frag­menty tek­stu.
Biel­sko-Biała 2024
Wy­daw­nic­two Pas­cal sp. z o.o. ul. Za­pora 25 43-382 Biel­sko-Biała tel. 338282828, fax 338282829 pas­cal@pas­cal.pl www.pas­cal.pl
ISBN 978-83-8317-392-4
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.