WPROWADZENIE
Kim jesteś?
Pewnego popołudnia w 1976 roku siedziałem w małym kamperze, zaparkowanym w Bennington w stanie Vermont, z nastolatkiem o imieniu Paul. W pewnym momencie zapytałem na głos "kim" i zarazem nacisnąłem przycisk, co spowodowało, że po lewej stronie ekranu projekcyjnego na chwilę pokazało się słowo "jesteś?". Chłopak sięgnął lewą ręką do stosu literek ze scrabble'a. Wyciągnął cztery płytki i ułożył z nich słowo "Paul".
Badania nad Paulem, znanym w literaturze jako PS, prowadziłem w ramach pracy nad doktoratem na Uniwersytecie Stanowym Nowego Jorku w Stony Brook, pod kierunkiem Michaela Gazzanigi. Zaledwie dziesięć lat ode mnie starszy Mike został w latach sześćdziesiątych gwiazdą nauki, napisawszy w Caltech rozprawę doktorską o pacjentach z tzw. rozszczepionym mózgiem (split-brain). Zabiegowi rozszczepienia mózgu poddawano osoby, którym nie pomagały dostępne wówczas leki na padaczkę. Po przecięciu włókien nerwowych łączących półkule mózgu, w tym wiązki nerwów zwanej spoidłem wielkim, napady stawały się łatwiejsze do opanowania.
Gdy jesienią 1974 roku pierwszy raz przyjechałem do Stony Brook, Mike jeszcze nie był moim mentorem. Został nim po tym, jak kolega ze studiów pokazał mi artykuł Mike'a opublikowany kilka lat wcześniej, zatytułowany One Brain - Two Minds? (Jeden mózg - dwa umysły?). Zaintrygowany, wkrótce trafiłem do laboratorium Mike'a. Miałem szczęście, bo akurat wtedy pewien neurochirurg z Akademii Medycznej w Dartmouth poddał zabiegowi "rozszczepienia mózgu" nową grupę pacjentów. Pierwszego roku mojej pracy Mike kupił wspomnianego kampera, którego przekształciliśmy w mobilne laboratorium badawcze. W ciągu następnych paru lat razem z kilkorgiem innych doktorantów odbywaliśmy z Mikiem częste podróże do Nowej Anglii, by tych pacjentów badać.
Pracując nad doktoratem, Mike wykazał, że kiedy mózg zostanie rozszczepiony, informacje prezentowane prawej półkuli pozostają tylko w niej. Oto, jak tego dokonał. Najpierw instruował danego pacjenta, by skupił wzrok na małej kropce pośrodku ekranu projekcyjnego. Ze względu na sposób, w jaki nerwy przebiegają z oka do mózgu, bodźce z lewej strony ekranu docierały do prawej półkuli pacjenta, a bodźce z prawej strony do lewej półkuli. A ponieważ język jest preferencyjnie reprezentowany w lewej półkuli, pacjent nie mógł wypowiadać się o informacjach prezentowanych tylko prawej półkuli. Kiedy na przykład pokazywano obraz jabłka tylko prawej półkuli i pytano pacjenta, co widzi, ten odpowiadał coś w rodzaju: "Nic nie widziałem", bo odpowiedzialna za mowę lewa półkula nie przetworzyła tej informacji. Ale jego lewa ręka, preferencyjnie połączona z prawą półkulą, była w stanie sięgnąć do worka z kilkoma przedmiotami i wyciągnąć jabłko.
Obserwacje Mike'a sugerowały, że w jednej głowie mogą koegzystować obok siebie dwa umysły, po jednym w każdej półkuli. Ale ówczesne dane nie były rozstrzygające. Nawet krótka rozmowa z gadatliwą lewą półkulą dawała pełne poczucie, że obcuje się z człowiekiem - wysłuchiwało się opinii, przekonań, wspomnień, obaw i nadziei. Znacznie mniej jasne było to, czy czująca istota jest też w prawej półkuli, bo konwersacja z nią polegała głównie na tym, że lewa ręka wskazywała, który z kilku bodźców został prezentowany.
A jednak badanie z literkami ze scrabble'a zasugerowało nam, że prawa półkula pacjenta z rozszczepionym mózgiem może mieć świadome poczucie Ja. Prawa półkula mózgu Paula wiedziała, że jest on Paulem. Nie jest to bez znaczenia, ponieważ imię osoby to kluczowy wyznacznik jej tożsamości, stelaż, na którym opiera się wiele z tego, co o niej wiadomo.
Ale Paul był nietypowy. W przeciwieństwie do większości pacjentów z rozszczepionym mózgiem, u których funkcje językowe zlokalizowane są tylko w lewej półkuli, rozumiał język mówiony i pisany obiema półkulami, mimo że był w stanie mówić tylko przez lewą półkulę. Właśnie dlatego mogliśmy zapytać jego prawą półkulę "kim jesteś?" i uzyskać odpowiedź. Jako że ilość informacji dająca się przetworzyć w krótkim czasie jest ograniczona, wypowiedziałem część pytania na głos, a resztę przedstawiłem wizualnie. W rezultacie obie półkule usłyszały słowo "kim", ale tylko prawa półkula zobaczyła na ekranie "jesteś?".
W innych badaniach nad Paulem przy użyciu tego rodzaju prostych probierzy byliśmy w stanie wykazać, że jego prawa półkula potrafiła wyobrażać sobie przyszłość. Kiedy zapytano go, jaki ma cel w życiu, lewa ręka, behawioralny agent prawej półkuli, ułożyła z literek "kierowca wyścigowy". Co ciekawe, lewa półkula zadeklarowała w rozmowach z nami, że chce zostać konstruktorem. Fakt, że te dwie różne odpowiedzi wyłoniły się z tego samego mózgu, był oszałamiający.
W jeszcze innym badaniu pokazaliśmy Paulowi dwa obrazy, każdy na innej stronie ekranu, i poprosiliśmy chłopaka, aby wskazał kolejne dwa obrazy, które pasują do wyświetlonych wcześniej. Przykładowo, lewej półkuli pokazaliśmy pazur kury, a prawej scenę ze śniegiem. W odpowiedzi lewa ręka wskazała łopatę, a prawa kurę. Zapytany, dlaczego wybrał właśnie to, Paul odpowiedział: "Zobaczyłem kurzy pazur, więc wskazałem kurę, a do posprzątania kurnika potrzeba łopaty". Krótko mówiąc, lewa półkula Paula wymyśliła historię o działaniu jego prawej półkuli, pasującą do posiadanej przez nią (lewą półkulę) wiedzy, dzięki czemu zachowanie całej osoby, Paula, miało sens.
Tej nocy siedzieliśmy w The Brasserie, cudownym małym bistro w Bennington w stanie Vermont, popijając Jacka Danielsa przy barze, co było naszym zwyczajowym sposobem konsolidacji wydarzeń z całego dnia. Rozmowa doprowadziła nas do pomysłu, że wszyscy snujemy opowieści lub narracje, żeby nadać sens sobie i swojemu światu - koncepcja ta stała się ważnym wątkiem naszej książki The Integrated Mind wydanej w 1978 roku.
Od czasu moich badań nad Paulem byłem zafascynowany tym, jak powstają w mózgu nasze świadome doświadczenia, zwłaszcza związane z emocjami i pamięcią, i przez lata podsumowywałem stan mojej wiedzy w kolejnych książkach. Ale ta, którą czytasz teraz, i poprzednia, Historia naszej świadomości. Jak po czterech miliardach lat ewolucji powstał świadomy mózg, są ze sobą w szczególny sposób powiązane. Mówiąc w skrócie, Historia naszej świadomości dotyczyła tego, "jacy byliśmy" - jak ewoluowaliśmy. A ta książka traktuje o tym, "jacy jesteśmy" - jak to jest być człowiekiem żyjącym obecnie.
Anatomia uczty
Serwuję tę książkę w postaci pięciu różnych dań. Pierwsze daje przedsmak tego, co będzie dalej. Stawia pytania o wartość starych, silnie zakorzenionych pojęć: Ja i osoba, służących definiowaniu tego, czym i kim jesteśmy. Konceptualizuję tu na nowo przydatne informacje z poświęconych tym zagadnieniom badań empirycznych, by umieścić je w nowych ramach teoretycznych, opartych bardziej na zasadach naukowych niż filozoficznych. Przede wszystkim zaś argumentuję, że wszystko o istocie bycia człowiekiem można zrozumieć w kategoriach naszych sfer istnienia: biologicznej, neurobiologicznej, poznawczej i świadomościowej. Czynią nas one istotami biologicznymi z układem nerwowym, które potrafią myśleć, planować i decydować, a ponadto doświadczać własnych stanów umysłowych i uczuć.
W kolejnych czterech częściach książki zagłębiam się w poszczególne sfery. Na początku opisuję istnienie biologiczne wszystkich organizmów, a także to, że niektóre z nich (a mianowicie zwierzęta) wyposażone są w układ nerwowy, za sprawą którego istnieją również neurobiologicznie. Pewne zwierzęta istnieją ponadto poznawczo, z czego niektóre istnieją też świadomie. Moim głównym celem nie jest jednak klasyfikowanie organizmów na drzewie życia według ich sposobów istnienia (choć trochę o tym będzie). Skupiam się na nas, na naszych czterech sferach istnienia, odpowiadających za to, czym jest bycie istotą ludzką.
Na samym końcu książki, u kresu uczty, powrócę do badań nad Paulem oraz idei, że wszyscy staramy się nadawać sens temu, czym i kim jesteśmy, opowiadając o własnych doświadczeniach sobie i innym. By jednak docenić smak deseru, trzeba się najpierw podelektować czterema sferami istnienia.
I jeszcze ostatnia uwaga o menu: napisałem tę książkę z nadzieją, że trafi zarówno do ekspertów, jak i laików. Starałem się, żeby była "przyjazna dla użytkownika", dlatego składa się z krótkich, zwięzłych rozdziałów poświęconych konkretnym kwestiom - choć kilka rozdziałów się wyłamało. W czasie lektury nie napotkasz żadnych przypisów dolnych czy końcowych ani źródeł cytatów, nie licząc spisu polecanej literatury na końcu książki. Źródła cytatów i przypisy znajdują się na stronie internetowej książki: https://joseph-ledoux.com/The-Four-Realms-of-Existence.html. Zapraszam.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki