CZYŚCICIEL
Część 6 z 6 Porządki
- Dlaczego znowu na to patrzysz? - zapytał Mark Haldbjerg, sprawiając, że już napięte ciało Rolanda znów zadrżało. Nie słyszał, kiedy wszedł. Roland przyjechał wcześniej do pracy, by przeczytać jeszcze raz raport koronera z sekcji zwłok Juliusa Habekosta. Kariny nie było, wyjechała do Sealand razem z Viktorem Enevoldsenem.
- Cześć, Mark. Tylko coś sprawdzałem - powiedział pod nosem.
- Widzę, że chodzi o Habekosta. Ale ta sprawa jest już zamknięta, Roland.
Mark odwiesił kurtkę na wieszaku w holu i poprawił krawat. Miał prowadzić dzisiaj konferencję prasową w sprawie problemu dyscyplinarnego, nad którym pracował z Viktorem Enevoldsenem. Policjant na służbie pod numerem alarmowym 112 użył niewłaściwego języka, odpowiadając na zgłoszenie obywatela.
- Tak, wiem, ale...
Mark spojrzał na zegarek i zdecydował, że ma jeszcze czas na wypicie kawy.
- Chcesz kawy? - zapytał, podchodząc do ekspresu. Roland wymamrotał coś, co brzmiało jak potwierdzenie.
Mark postawił przed nim kubek i usiadł po drugiej stronie biurka przy swoim komputerze.
- Przy okazji... jak twoja wczorajsza przyjacielska pogawędka z panem Komisarzem? - zapytał odrobinę zbyt wesoło. Wcale nie było się z czego cieszyć.
Roland musiał wyjaśnić w miarę wiarygodnie, skąd miał folię po papierosach z odciskiem palca Gregora Petrova, bez wspominania o roli, jaką odegrała w tym Anne Larsen. W nocy pozwolił myślom układać się bez skrępowania w jego głowie, aż powstało z nich coś na tyle przekonującego, że z łatwością przedstawił to Komisarzowi jako fakty, dzięki czemu uratował się z opresji i nie dostał oficjalnego upomnienia za wykorzystywanie zasobów policji do prywatnego śledztwa.
- Pewnie już słyszałeś o kobiecie, która została znaleziona dziś rano w alejce przez dwóch śmieciarzy? - zapytał Roland.
- Słyszałem. Narkomanka.
- Tak twierdzą portale plotkarskie, niby zwyczajne przedawkowanie... ale tak się składa, że odnaleziona kobieta ze strzykawką w szyi to Eva Maja Karlsen, żona Patricka Aspa.
- A czy ona nie była narkomanką? Wydaje mi się, że...
- Tak, kiedy Asp był jeszcze w gangu, oboje brali. Przestała, gdy zaszła z nim w ciążę. Patrick Asp wycofał się wtedy z gangu i z tego, co wiem, oboje skończyli z narkotykami.
- Kiedy spodziewała się dziecka, które później Patrick Asp udusił gołymi rękami.
- Tak, ale... to inna kwestia. To, co mnie zaintrygowało, to fakt, że jego żona była związana z - nie uwierzysz - Gregorem Petrovem.
- Czyścicielem? Była w związku z... o cholera!
Mark zamilkł i zaczął drapać się po rudej brodzie.
- Skąd o tym wiesz?
Roland upił łyk kawy.
- Znam taką jedną dziennikarkę. Oni zawsze wiedzą ciekawe rzeczy. A to oznacza, że mamy element łączący Patricka Aspa i Czyściciela.
- Czyściciel powinien uważać, jeśli tak bardzo zbliżył się do żony Aspa. Tacy ludzie jak on nie patrzą zbyt przychylnie na tego typu historie i...
- Posłuchaj, dobrze? Idąc od Aspa, mamy kolejny związek: zarówno z Karlem Dallerupem, który go skazał, jak i Vivian Elsted, której nie udało się go wybronić, no i...
- I z Juliusem Habekostem, który dostarczał Aspowi narkotyki i telefony do więzienia. Czy to dlatego znowu czytasz raport koronera z jego samobójstwa?
- Tak. Jeśli Czyściciel był w to zamieszany, to wcale nie było samobójstwo. Być może Vivian Elsted nie miała wypadku samochodowego, a Karl Dallerup - nawet nie wiadomo, co się z nim stało. W tej sprawie nie ma żadnych postępów.
- Nawet jeśli... - Mark oparł się na krześle, zamyślony - to dlaczego ktoś miałby zabić Habekosta?
- Oto jest pytanie.
Mark nagle się uśmiechnął.