Wstęp i przewodnik po bibliografii dekady
Dekada polityczna lat osiemdziesiątych w Polsce rozpoczęła się - jako przełomowy moment historyczny - latem 1980 r., a więc pół roku przed właściwą cezurą kalendarzową. Najbardziej naturalne wydaje się powiązanie jej narodzin z upadkiem rządów ekipy Edwarda Gierka i zarazem wybuchem
bezprecedensowych, ogólnokrajowych strajków i protestów oraz z powstaniem ruchu i związku zawodowego, który z czasem zyskał nazwę Solidarność. Z kolei koniec, ewentualnie początek końca, ostatniej odsłony PRL nastąpił 4 czerwca 1989 r., w dniu częściowo wolnych wyborów do parlamentu, gdy nie było wiadomo, w jakim ustroju politycznym i systemie gospodarczym Polacy przetrwają kolejne lata, choć wydawało się oczywiste, że realia życia będą wyglądać inaczej niż wcześniej. Zaczął się okres przejścia z PRL do III RP.
Wojciech Jaruzelski, w dużym stopniu niechciany przez większość narodu, ale faktyczny patron omawianej dekady - zależnie od kontekstu za jego symbolicznego konkurenta do tego tytułu można uznać Lecha Wałęsę1 lub wielomilionowy ruch Solidarności - przejmował pełnię swych rządów w partii (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) i państwie (Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej) stopniowo. Decydujący okazał się rok 1981, kiedy to jako członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego PZPR od dziesięciu lat, a także minister obrony narodowej od ponad trzynastu lat i najwyższy stopniem oficer Ludowego Wojska Polskiego (generał armii od 1973 r.) został przez gremia komunistów wybrany na premiera (w lutym) i I sekretarza KC PZPR (w październiku). Po przeprowadzeniu de facto zamachu wojskowego i wprowadzeniu stanu wojennego (w grudniu) polityk ten dysponował większą władzą niż wszyscy jego poprzednicy, stał się dyktatorem ex definitione. Odgrywał tę rolę aż do chwili objęcia stanowiska prezydenta PRL w lipcu 1989 r., co wydaje się historycznym paradoksem, oznacza bowiem, że jego sprawczość polityczna zaczęła słabnąć na fali przemian ustrojowych właśnie wtedy, gdy zyskał mocniejsze niż kiedykolwiek, sankcjonowane prawnie prerogatywy władzy konstytucyjnej.
Uprawnione wydaje się mówienie o dekadzie Jaruzelskiego, choć pojęcie to pozostaje nieprecyzyjne, co więcej, nie jest oczywiste samo przez się. W tym jednakże może tkwić jego adekwatność jako tytułu niniejszego zbioru artykułów, nie każdy bowiem z dwadzieściorga sześciorga współautorów książki mieści się ze swoją narracją między wspomnianymi cezurami na osi czasu: dla jednych wstępem do analizy pozostają pierwsze lata historycznej lub kalendarzowej dekady, a dla innych okres wcześniejszy; podobnie cezura zamykająca rozważania, czyli rok 1989, ma charakter orientacyjny i niektórzy z historyków piszą o wydarzeniach późniejszych. Jak to bywa w publikacjach zbiorowych, część poruszanych tu zagadnień ma charakter nowatorski, inne zaś były już podejmowane w historiografii w większym lub mniejszym stopniu.
Książka została podzielona na cztery części, nierówne z przyczyn obiektywnych, by w ten formalnie karkołomny sposób wprowadzić konieczny porządek rzeczowy w spisie treści, a przez to stworzyć ramy dla nadania logiczności i względnej spójności wieloautorskiej narracji.
Najliczniejsza i zarazem najobszerniejsza grupa artykułów (część I: Historia polityczna) obejmuje zagadnienia z historii stricte politycznej, począwszy od jej ocen generalnych (Dekada Jaruzelskiego, czyli dekada graniczna) przez problematykę szczegółową (opozycja wewnątrzpartyjna, Służba Bezpieczeństwa a polityka władz, represje, wizje przyszłości, internowanie prominentów ekipy Edwarda Gierka), aż po wskazanie na rolę historyczną jednostek i wspierających je środowisk (artykuły o Wojciechu Jaruzelskim, Romualdzie Spasowskim i Zdzisławie Rurarzu, Waldemarze Świrgoniu oraz Władysławie Machejku). Pozostałe szkice tej części odnoszą się do opozycji (na przykładach Konfederacji Polski Niepodległej oraz NSZZ "Solidarność" Huty Warszawa), przybliżają perspektywę zewnętrzną na sytuację społeczno-polityczną w kraju (zagraniczna pomoc dla Polski w stanie wojennym, ocena sytuacji w PRL w optyce paryskiej "Kultury"), podejmują również refleksję nad polityką międzynarodową (ideowa koniunktura i dekoniunktura dla Związku Sowieckiego w świecie po II wojnie światowej).
W kolejnym segmencie publikacji (część II: Społeczeństwo i kultura) omówiono takie tematy, jak: rola społeczna Kościoła katolickiego, restalinizacja niektórych obszarów życia, społeczeństwo u progu transformacji, władza i twórcy, filmowy portret PZPR, następnie podjęto (część III: Gospodarka i prawo) rozważania o próbach przeobrażeń gospodarczych oraz upadku gospodarczym PRL, omówiono także zagadnienia prawa karnego stanu wojennego i tematykę przemian ustroju w latach osiemdziesiątych. Całą wieloautorską narrację zamyka dwugłos (część IV: Z historii wojskowości) dotyczący ówczesnego znaczenia komunistycznego wojska, pierwszy - syntetyzujący, poświęcony LWP w dekadzie Wojciecha Jaruzelskiego i drugi - szczegółowy, o ideologicznych uzasadnieniach wzrostu roli wojska w stanie wojennym.
Zasadniczą grupę źródeł, na których większość współautorów oparła swe artykuły, stanowią materiały pochodzące z Archiwum Akt Nowych oraz Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (z oddziałów w Gdańsku, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu). W dalszej kolejności korzystano z dokumentacji zgromadzonych w Archiwum Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Archiwum Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Narodowym Archiwum Cyfrowym, Archiwach Państwowych w Gdańsku i Zielonej Górze, Archiwum Narodowym w Krakowie (łącznie z oddziałem w Tarnowie), Archiwach Archidiecezjalnych - Gnieźnieńskim, Warszawskim, Katowickim, Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie, Archiwum Wojskowym w Oleśnicy, Ośrodku KARTA - Archiwum Opozycji w Warszawie, Archiwum Ośrodka Badania Opinii Publicznej, Archiwum Uniwersytetu Wrocławskiego, Archiwum Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" w Gdańsku, Archiwum Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność" w Katowicach, Bibliotece Narodowej, zbiorach prywatnych, a także w CIA-Freedom of Information Act, Hoover Institution Library & Archives, The National Archives (Kew), Open Society Archives (Budapeszt), Bundesarchiv Stasi-Unterlagen-Archiv (Berlin), Bundesarchiv Abteilung Militärarchiv (Fryburg Bryzgowijski).
Część współautorów sięgnęła bezpośrednio do aktów prawnych: ustaw sejmowych (1947-1988), dekretów (1945-1997), orzeczeń i postanowień Trybunału Konstytucyjnego (1986-1992), a także wyroku Trybunału Konstytucyjnego (2000), postanowień Sądu Najwyższego (1995, 2002), rozporządzeń Rady Państwa (1947) i Rady Ministrów (1981), uchwały Rady Państwa i Rady Ministrów (1985).
Dodam, co równie ważne, że każdy z artykułów w prezentowanej książce zawiera na końcu własną, szczegółową bibliografię tematyczną.
W Polsce ukazała się trudna do zliczenia liczba prac naukowych dotyczących historii politycznej lat osiemdziesiątych. Poniżej przedstawię subiektywny wybór tytułów z tego nieustannie rosnącego zbioru - najważniejszych dla uchwycenia ducha epoki.
Podstawowe informacje o dekadzie można odnaleźć w syntezach dziejów PRL. Szczegółową faktografię zawierają na przykład prace Andrzeja Leona Sowy2, Wojciecha Roszkowskiego3 oraz Antoniego Dudka i Zdzisława Zblewskiego4. Charakter bardziej opisowy, miejscami nawet eseistyczny, mają z kolei książki Andrzeja Paczkowskiego5, Andrzeja Friszkego6 i Jerzego Eislera7 (by nie było wątpliwości - także przepełnione istotnymi danymi i informacjami prostymi). Dysponujemy ponadto narracjami subiektywnymi, wartościowymi poznawczo, zarazem naznaczonymi światopoglądem autorskim, tak jak m.in. w publikacjach Ryszarda Terleckiego8 czy Andrzeja Garlickiego9 (praca tego ostatniego to formalnie rozszerzony podręcznik). Z ogromnego zbioru repetytoriów dla szkół wymienię jeszcze kilkakrotnie wznawianą, opartą na najnowszych danych i ustaleniach badawczych pozycję przygotowaną przez zespół historyków Instytutu Pamięci Narodowej, zatytułowaną Od niepodległości do niepodległości10.
Właściwy wywód dotyczący badań stricte naukowych należy zacząć od wskazania na prace fundamentalne, wręcz już kanoniczne (świat współczesnej historiografii pędzi szybko). Do nich należą opracowania Antoniego Dudka, z książką zatytułowaną Reglamentowana rewolucja na czele, traktującą o rozpadzie dyktatury komunistycznej i transformacji ustrojowej w Polsce11, oraz zainicjowany i zredagowany przez tego samego autora tom zbiorowy o stanie wojennym, podejmujący temat z perspektyw regionalnych (w tym warszawskiej, ale rozumianej jako region kraju, a nie centrala)12. Ten sam status zyskały książki Andrzeja Paczkowskiego dotyczące kulis przygotowań stanu wojennego (Droga do "mniejszego zła") oraz jego przebiegu i konsekwencji (Wojna polsko-jaruzelska)13 czy artykuły (Boisko wielkich mocarstw oraz np. Polska 1986-1989. Od kooptacji do negocjacji)14. Równie ważna stała się drobiazgowa praca naukowa Pawła Kowala o uwarunkowaniach gry polityczno-społeczno-gospodarczej ekipy Jaruzelskiego15.
Wyjątkowo ważnym zagadnieniem historycznym dzielącym historyków i czytelników w ostatnich kilkunastu latach okazał się życiorys Lecha Wałęsy, postaci-symbolu, lidera Solidarności. Przełomowe, przełamujące tabu i wskazujące na złożone skutki jego uwikłania we współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa okazały się prace Sławomira Cenckiewicza16, a także książka Pawła Zyzaka17, która w konsekwencji autorskiej brawury poddana została druzgocącej krytyce, nierzadko bardziej o charakterze stadnym niż wynikającym z rzeczowego namysłu po całościowej lekturze biografii18. Nie były to jedyne głosy w tym zakresie; inaczej, czyli empatycznie i z selektywną wyrozumiałością zinterpretowali losy przywódcy Solidarności choćby Jan Skórzyński19 czy - w formie osobistej publicystyki - Piotr Semka20, a także odwołując się do reportażu historycznego - Krzysztof Brożek21. Na fali zainteresowania życiorysem Wałęsy powstała też publikacja o kulisach internowania przewodniczącego związku na podstawie materiałów Biura Ochrony Rządu22. I to nadal dalece nie wszystko23.
Przez ponad trzy dekady wolnej Polski pisana była też oczywiście również historia samej Solidarności - ruchu społecznego i niezależnego od władzy związku zawodowego24. I powtórnie, tytułem przykładu i wskazania zainteresowanym tropów do poszukiwań bibliograficznych wymienię kilku autorów: Grzegorza Majchrzaka25 - najnowsza książka tego badacza dotyczy zaangażowania Służby Bezpieczeństwa w zwalczanie władz krajowych Solidarności oraz jej zarządów regionów, komisji zakładowych i gremiów doradczych w latach 1980-198226 - także Patryka Pleskota27, Ryszarda Terleckiego28, Tomasza Kozłowskiego29 i Andrzeja Friszkego z monumentalną Rewolucją Solidarności, ponadto Sprawą jedenastu oraz opracowaną i zredagowaną Solidarnością podziemną30.
Koniecznie należy wspomnieć o wielotomowym dziele NSZZ "Solidarność" 1980-1989 przygotowanym i wydanym przez Instytut Pamięci Narodowej (pod redakcją Łukasza Kamińskiego i Grzegorza Waligóry), którego współautorami zostało ponad sześćdziesięciu badaczy. Tematyka wydanych sześciu tomów (zaplanowany pierwszy tom nie powstał) objęła między innymi myśl polityczną Solidarności, dzieje niezależnego ruchu oświatowego, solidarnościowego ruchu chłopskiego i struktur emigracyjnych, historię regionów związkowych, aż po antysolidarnościową propagandę władz PRL i funkcjonowanie organizacji pozazwiązkowych: Konfederacji Polski Niepodległej, Polskiej Partii Socjalistycznej, Ruchu "Wolność i Pokój", Solidarności Walczącej, Niezależnego Zrzeszenia Studentów, harcerstwa niezależnego i innych31.
O okrągłym stole i plebiscytowych wyborach czerwcowych prace napisali m.in. Paulina Codogni32 oraz wspominani już Skórzyński33 i Friszke34, a z pozycji krytycznych wypowiadał się Cenckiewicz35. Na temat zewnętrznego finansowania Solidarności i perspektywy interesów wielkiego mocarstwa o przemianach ustrojowych napisał, podobnie wymieniony wyżej, Paweł Zyzak36. Z kolei artykuły dotyczące mitu pokojowego przekazania władzy, a także reakcji radykalnej opozycji na ówczesny kompromis znajdziemy w książkach Sprzeczne narracje37 i Transformacja ustrojowa w Polsce38; przy tej okazji zauważmy, że pojawia się coraz więcej tytułów omawiających proces przejścia od PRL do III RP (tam też należy szukać pogłębionej bibliografii)39. Warto pamiętać, że historię polityczną "polskiej rewolucji" i tematykę jej pokrewną opisywano także za granicą40.
Filarem systemu peerelowskiego - zawsze niedemokratycznego i represyjnego, często autorytarnego, niekiedy zmierzającego w kierunku totalitarnym, w innych okresach wyłącznie z takimi tendencjami - był tzw. resort bezpieczeństwa. Opublikowano tysiące artykułów, przyczynków i książek, również naukowych, pogłębiających nasze poznanie i zrozumienie wycinkowych obszarów działania MBP-KdsBP-MSW-UB-SB, ich kadr, struktur, losów ofiar (nierzadko chodzi o ujęcia wnikliwe, wieloaspektowe41). Niemniej nadal brakuje syntetycznych czy analitycznych opracowań monograficznych (choćby w ujęciach ściśle wyznaczonych cezur czasowych) pokazujących ów specjalny resort jako składową systemu władzy i jedną z najważniejszych politycznych sił sprawczych - obok PZPR i wojska. A patrząc metodologicznie - brakuje monografii wpisujących bezpiekę w narrację historii politycznej PRL, a nie dziejów resortu jako takiego. Najbliższa tego zamysłu wydaje się po części praca Zbigniewa Siemiątkowskiego Wywiad a władza42. Dysponujemy kilkoma książkami tematycznymi, w których podjęto - w mniejszym lub większym stopniu - zagadnienie ogólnej działalności MSW-SB w latach osiemdziesiątych. Wśród autorów tych opracowań książkowych znajdują się: Henryk Dominiczak43 (niemniej tom ten od lat uważany jest za przestarzały44), Ryszard Terlecki45 i Tomasz Kozłowski46. Wypada wspomnieć, że stosunkowo niedawno oryginalną, ale także "wsobną" monografię o dysfunkcjach w SB wydał Daniel Wicenty47.
Oddzielną kwestią były dzieje służb wojskowych i ich wpływu na politykę; częściowo zagadnienie to zostało podjęte w publikacji omawiającej historię wywiadu wojskowego PRL Długie ramię Moskwy (w rozdziałach szóstym i siódmym autor omówił tematykę lat osiemdziesiątych)48. Skądinąd wiadomo, że zespół naukowców kierowany przez Sławomira Cenckiewicza przygotowuje do wydania książkę o roboczym tytule Ludowe Wojsko Polskie w systemie władzy PRL, w którym omówiona będzie m.in. tematyka wojskowych służb specjalnych.
W gronie historyków zajmujących się różnymi aspektami życiorysów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka, czyli kluczowych, a jednocześnie emblematycznych postaci dekady, wymienić należy autorów książek: Lecha Kowalskiego49, ponownie Pawła Kowala - tym razem wraz z Mariuszem Cieślikiem50 oraz autorów szkiców biograficznych: Piotra Gontarczyka51 i Jerzego Eislera52. Bez względu na ten dorobek wciąż nie powstały pogłębione biografie obu polityków PZPR, klasyczne w narracji, metodologii i spełniające standardy akademickie.
Poza przytoczonymi publikacjami z zakresu historii politycznej nie można nie wspomnieć choćby o kilku tytułach literatury socjologicznej - relewantnych, współistniejących naturalnie z uprawianiem tradycyjnych badań "wydarzeniowych" - takich jak: Polacy 80. Wyniki badań ankietowych53; Polacy 81. Postrzeganie kryzysu i konfliktu54; Polacy 84. Dynamika konfliktu i konsensusu55; Społeczeństwo i władza lat osiemdziesiątych w badaniach CBOS56; Co nam zostało z tych lat... Społeczeństwo polskie u progu zmiany systemowej57; Fenomen "Solidarności" i zmiana ustroju58; Stan wojenny w badaniach opinii publicznej w latach 1982-200359.
Warto wskazać na ważne poznawczo, a nietypowe interpretacje historyczne fenomenu Solidarności, prowokujące do debat, rozbijające utarte schematy. Lech Mażewski w swoich opracowaniach przekonuje, że ten wielomilionowy ruch społecznego sprzeciwu nie tyle w sposób decydujący przyczynił się do zniszczenia komunizmu i wywalczenia przez Polskę niepodległości, ale przede wszystkim jest elementem jednej z polskich mitologii60. Podobnie nie należy zapominać o znanej w całym świecie zachodnim od pierwszej połowy lat osiemdziesiątych pracy Jadwigi Staniszkis Samoograniczająca się rewolucja61, wskazującej na idealistyczny charakter solidarnościowej wizji społeczeństwa wolnego od polityki i opartego na równie utopijnej jedności społecznej. Nieco inaczej o wczesnym programie Solidarności i złożoności tego ruchu, swego rodzaju politycznej ekumeniczności, ostatecznie o ponadczasowym jego sensie napisał Krzysztof Mazur62. Wniosek z tej lektury wart jest zauważenia: Solidarność była możliwa, bo w oryginalnym programie polityczno-społecznym przekraczała podziały na prawicę i lewicę63.
Na absolutne abc poznania i rozumienia historii politycznej omawianego okresu składają się oczywiście także tomy dokumentów, wspomnień i materiałów konferencyjnych; w tekście głównym chcę wskazać na trzy takie fundamentalne zbiory: Przed i po 13 grudnia64; Zmierzch dyktatury65; Polska 1986-1989. Koniec systemu66; inne umieszczam w przypisie67.
Niniejsza praca zawiera artykuły, niekiedy studia poruszające rozproszone wątki, stanowiące z reguły - bez straty dla ich merytorycznej wartości szczegółowej - wybrane aspekty tematów czy wręcz przyczynki. Celem ich powstania było uzupełnianie luk w badaniach, z założenia jednak niemające charakteru wyczerpującego. Punktem wyjścia do powstania tomu była konferencja naukowa68. Wygłoszone podczas niej referaty zostały przed podaniem ich do druku pogłębione przez autorów - badaczy historii politycznej, a w kilku przypadkach historii gospodarki czy mediów oraz prawników. Spośród wspomnianych już dwadzieściorga sześciorga naukowców, trzynastu - a więc połowa - prowadziło swoje badania w ramach prac Instytutu Pamięci Narodowej, pozostali reprezentują inne instytucje naukowe i ośrodki akademickie: Akademię Pomorską w Słupsku, Polską Akademię Nauk, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Kazimierza Wielkiego, Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Wrocławski, Wojskowe Biuro Historyczne, Imre Kertész Kolleg Jena (niektórzy afiliują się podwójnie).
Trzeba pamiętać, że stosunek do przeszłości staje się w praktyce elementem współczesności. Wiele polityczno-społecznych tematów z najnowszej historii Polski wywołuje w odbiorze publicznym emocje, rodzi konteksty pozamerytoryczne, nierzadko wzbudza środowiskowe czy indywidualne oczekiwania zaspokojenia różnych potrzeb, z subiektywnie czy obiektywnie rozumianą sprawiedliwością na czele; tak jakby wciąż za słuszne uważano wymieszanie roli badacza i obywatela dążącego do zmiany (politycznej, ustrojowej, gospodarczej itp.) i zarazem prącego do rozliczeń przed sądem historii, skoro ziemskie sądownictwo nie spełniło oczekiwań części społeczeństwa (narodu). Rolą naukowców nie jest jednak zaspokajanie bądź kontrowanie takich świadomych i nieświadomych potrzeb społecznych czy wręcz bycie ich "sługą"69, tylko przeprowadzanie rzetelnych analiz, takiegoż namysłu i prezentowania wniosków. Jako redaktor i współautor tomu mam nadzieję, że historykom udało się w niniejszej publikacji to osiągnąć.
Robert Spałek
Przypisy
Wstęp i przewodnik po bibliografii dekady
1 Nie zmienia tego fakt, że pierwszy przewodniczący Solidarności wzbudza dziś kontrowersje zarówno ze względu na ujawnienie publiczne tej części jego opozycyjno-politycznej działalności, która powiązana była ze współpracą ze Służbą Bezpieczeństwa PRL, jak i z powodu jego późniejszego stosunku do tej informacji, a więc ponawianych, nieprzekonujących merytorycznie prób zaprzeczania dokumentom, faktom i interpretacjom prezentowanym przez naukowców (historyków badaczy PRL).
2 A.L. Sowa, Historia polityczna Polski 1944-1991, Kraków 2011, s. 441-650.
3 W. Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1980-2002, Warszawa 2003, s. 7-123 (książka wielokrotnie uzupełniana, redagowana i publikowana pod różnymi tytułami, w pierwszych wydaniach drugoobiegowych autor podpisywał się pseudonimem Andrzej Albert).
4 A. Dudek, Z. Zblewski, Utopia nad Wisłą. Historia Peerelu, Warszawa-Bielsko-Biała 2008, s. 270-358 (drugie wydanie Warszawa 2024).
5 A. Paczkowski, Pół wieku dziejów Polski, Warszawa 2007, s. 317-395 (książka miała sześć wydań krajowych, pierwsze w 1995 r., została też opublikowana w Stanach Zjednoczonych pod tytułem The Spring Will be Ours. Poland and the Poles from occupation to freedom, University Park 2003).
6 A. Friszke, Polska. Losy państwa i narodu 1939-1989, Warszawa 2003, s. 367-481.
7 J. Eisler, Czterdzieści pięć lat, które wstrząsnęły Polską. Historia polityczna PRL, Warszawa 2018, s. 340-483.
8 R. Terlecki, Polska w niewoli 1945-1989. Historia sowieckiej kolonii, Kraków 2015, s. 343-476.
9 A. Garlicki, Historia 1939-2001. Polska i świat, Warszawa 2001, s. 339-385 (książka była kilkakrotnie wydawana pod różnymi tytułami).
10 A. Dziurok, M. Gałęzowski, Ł. Kamiński, F. Musiał, Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918-1989, Warszawa 2023 (pierwsze wydanie w 2010 r.). Dekada lat osiemdziesiątych została opisana przez Łukasza Kamińskiego w części Koniec PRL-u (1980-1989), s. 411-474.
11 A. Dudek, Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1990, Kraków 2004; zob. także: idem, Kryzys systemu komunistycznego w Polsce lat osiemdziesiątych, "Pamięć i Sprawiedliwość" 2007, nr 6, s. 105-118; idem, Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski, Kraków 2019.
12 Stan wojenny w Polsce 1981-1983, red. A. Dudek, Warszawa 2003.
13 A. Paczkowski, Droga do "mniejszego zła". Strategia i taktyka obozu władzy lipiec 1980 - styczeń 1982, Kraków 2002; idem, Wojna polsko-jaruzelska. Stan wojenny, czyli kontrrewolucja generałów. Wydanie poszerzone, Warszawa 2021.
14 Idem, Boisko wielkich mocarstw. Polska 1980-1989. Widok od wewnątrz, "Polski Przegląd Dyplomatyczny" 2002, nr 3, s. 165-210; idem, Polska 1986-1989. Od kooptacji do negocjacji [w:] Od sfałszowanego zwycięstwa do prawdziwej klęski. Szkice do portretu PRL, Kraków 1999, s. 126-187.
15 P. Kowal, Koniec systemu władzy. Polityka ekipy gen. Wojciecha Jaruzelskiego w latach 1986-1989, Warszawa 2012.
16 S. Cenckiewicz, Wałęsa. Człowiek z teczki, Poznań 2013; idem, Sprawa Lecha Wałęsy, Poznań 2008; idem, Agentura. Wałęsa, Skubiszewski, Kieżun, Hermaszewski, Rotfeld i inni, Dziekanów Leśny 2022; S. Cenckiewicz, P. Gontarczyk, SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii, Warszawa 2008.
17 P. Zyzak, Lech Wałęsa - idea i historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy "Solidarności" do 1988 roku, Kraków 2009.
18 Zob. np. M. Czech, Prawicowe sikanie pod wiatr, "Gazeta Wyborcza", 24 III 2009; P. Zyzak, Gorszy niż faszysta, Poznań 2011.
19 J. Skórzyński, Zadra. Biografia Lecha Wałęsy, Gdańsk 2009.
20 P. Semka, Za, a nawet przeciw. Zagadka Lecha Wałęsy. Pierwsza krytyczna biografia Lecha Wałęsy 1980-2013, Kraków 2013.
21 K. Brożek, Wałęsa. Gra o wszystko, Warszawa 2022.
22 Kryptonim 333. Internowanie Lecha Wałęsy w raportach funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, oprac. T. Kozłowski, G. Majchrzak, Chorzów 2012.
23 Zob. np. R. Vetter, Jak Lech Wałęsa przechytrzył komunistów, Warszawa 2013.
24 Pierwsze opracowanie dotyczące Solidarności było kolportowane jeszcze w latach osiemdziesiątych w drugim obiegu (J. Holzer, Solidarność 1980-1981. Geneza i historia, Paryż 1984); zob. także: J. Holzer, K. Leski, Solidarność w podziemiu, Łódź 1990.
25 G. Majchrzak, "Solidarność" na celowniku. Wybrane operacje SB przeciwko związkowi i jego działaczom, Poznań 2016; idem, Tajemnice stanu wojennego, Warszawa 2016.
26 Idem, Rozpracowanie organów kierowniczych NSZZ "Solidarność" przez Służbę Bezpieczeństwa 1980-1982, Warszawa 2021.
27 P. Pleskot, Kłopotliwa panna "S". Postawy polityczne Zachodu wobec "Solidarności" na tle stosunków z PRL (1980-1989), Warszawa 2013; idem, Prawo i bezprawie. Komitet Helsiński w Polsce (1982-1990), Warszawa 2017; Solidarność, Zachód i węże. Służba Bezpieczeństwa wobec emigracyjnych struktur Solidarności 1981-1989, wstęp, wybór i oprac. P. Pleskot.
28 R. Terlecki, Solidarność 1980-1989. Polska droga do wolności, Kraków 2018.
29 T. Kozłowski, Anatomia rewolucji. Narodziny ruchu społecznego "Solidarność" w 1980 r., Warszawa 2017.
30 A. Friszke, Rewolucja Solidarności 1980-1981, Kraków 2014; idem, Sprawa jedenastu. Uwięzienie przywódców NSZZ "Solidarność" i KSS "KOR" 1981-1984, Kraków 2017; Solidarność podziemna 1981-1989, red. A. Friszke, Warszawa 2006.
31 NSZZ "Solidarność" 1980-1989, t. 2-7, red. Ł. Kamiński, G. Waligóra, Warszawa 2010.
32 P. Codogni, Wybory czerwcowe 1989 roku. U progu przemiany ustrojowej, Warszawa 2012.
33 J. Skórzyński, Rewolucja okrągłego stołu, Kraków 2009.
34 A. Friszke, Rok 1989. Polska droga do wolności, Warszawa 2009.
35 S. Cenckiewicz, Transformacja. Mazowiecki, Magdalenka, Czempiński, Petelicki, WSI, Komorowski, "Afera marszałkowska", Tusk, Dziekanów Leśny 2022.
36 P. Zyzak, Efekt domina. Czy Ameryka obaliła komunizm w Polsce?, t. 1-2, Warszawa 2016.
37 Sprzeczne narracje. Z historii powojennej Polski 1944-1989, red. R. Spałek, Warszawa 2020.
38 Transformacja ustrojowa w Polsce. Nowe perspektywy, red. M. Przeperski, D. Wicenty, Gdańsk-Warszawa 2022.
39 Zob. np. Między PRL a III RP (1989-1990). Legalizm czy kontynuacja?, red. P. Pleskot, Warszawa 2020; M. Przeperski, Dziki wschód. Transformacja po polsku 1986-1993, Kraków 2024 oraz wspomnianą już wyżej książkę A. Dudek, Od Mazowieckiego do Suchockiej...
40 Tytułem przykładu: G. Mink, La force ou la raison. Histoire sociale et politique de la Pologne (1980-1989), Paris 1989; P. Kengor, The Crusader. Ronald Reagan and the Fall of Communism, New York 2006; T.M. Cynkin, Soviet and American Signalling in the Polish Crisis, New York 1988; G.F. Domber, Empowering Revolution. America, Poland, and the End of the Cold War, Chapel Hill 2014; G. Sanford, Military Rule in Poland. The Rebuilding of Communist Power 1981-1983, New York 1986; Solidarity with "Solidarity". Western European Trade Unions and the Polish Crisis 1980-1982, red. I. Goddeeris, Boulder-New York-Toronto 2010; H. Sjursen, The United States, Western Europe and the Polish Crisis. International Relations in the Second Cold War, Houndmills 2003; M.D. Kennedy, Professionals, Power and Solidarity in Poland, Cambridge 1991; M.J. Ouimet, The Rise and the Fall of the Brezhnev Doctrine in Soviet Foreign Policy, Chapel Hill 2003.
41 Być może wzorcowym przykładem takiego opracowania - jeśli chodzi o szczegółowość faktograficzną, rzeczową interpretację i osadzenie badanego problemu w bliskich kontekstach - będzie dwutomowa książka o wywiadzie cywilnym w pierwszych kilkunastu latach powojennej Polski (zob. W. Bagieński, Wywiad cywilny Polski Ludowej w latach 1945-1961, t. 1-2, Warszawa 2017).
42 Z. Siemiątkowski, Wywiad a władza. Wywiad cywilny w systemie sprawowania władzy politycznej PRL, Kraków 2009.
43 H. Dominiczak, Organy bezpieczeństwa PRL 1944-1990. Rozwój i działalność w świetle dokumentów MSW, Warszawa 1997.
44 Zob. A. Dudek, A. Paczkowski, Polska [w:] Czekiści. Organy bezpieczeństwa w europejskich krajach bloku sowieckiego 1944-1989, Warszawa 2010, s. 459.
45 R. Terlecki, Miecz i tarcza komunizmu. Historia aparatu bezpieczeństwa w Polsce 1944-1990, Kraków 2007.
46 T. Kozłowski, Koniec imperium MSW. Transformacja organów bezpieczeństwa, Warszawa 2019.
47 D. Wicenty, Zgniłe jabłka, zepsute skrzynki i złe powietrze. Dysfunkcje w Służbie Bezpieczeństwa w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, Gdańsk-Warszawa 2018.
48 S. Cenckiewicz, Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943-1991 (wprowadzenie do syntezy), Warszawa 2011.
49 L. Kowalski, Generał ze skazą. Biografia wojskowa gen. armii Wojciecha Jaruzelskiego, Warszawa 2001; idem, Cze.Kiszczak. Biografia gen. broni Czesława Kiszczaka, Poznań 2015.
50 P. Kowal, M. Cieślik, Jaruzelski. Życie paradoksalne, Kraków 2015.
51 P. Gontarczyk, Wojciech Jaruzelski - karierowicz czy człowiek o rozdartym życiorysie? [w:] Sprzeczne narracje..., s. 229-261.
52 J. Eisler, Siedmiu wspaniałych. Poczet pierwszych sekretarzy KC PZPR, Warszawa 2014, s. 383-453.
53 Polacy 80. Wyniki badań ankietowych, red. W. Adamski, Warszawa 1981.
54 Polacy 81. Postrzeganie kryzysu i konfliktu, red. W. Adamski, Warszawa 1982.
55 Polacy 84. Dynamika konfliktu i konsensusu, red. W. Adamski, K. Jasiewicz, A. Rychard, Warszawa 1986.
56 Społeczeństwo i władza lat osiemdziesiątych w badaniach CBOS, red. B. Badora et al., Warszawa 1994.
57 Co nam zostało z tych lat... Społeczeństwo polskie u progu zmiany systemowej, red. M. Marody, Londyn 1991.
58 Fenomen "Solidarności" i zmiana ustroju. Polacy 1980-2011, red. W. Adamski, Warszawa 2014.
59 P.T. Kwiatkowski, Stan wojenny w badaniach opinii publicznej w latach 1982-2003, Szczecin 2005.
60 L. Mażewski, W objęciach utopii. Polityczno-ideowa analiza dziejów "Solidarności" 1980-2000, Toruń 2001; zob. także: idem, Posttotalitarny autorytaryzm PRL 1956-1989. Analiza ustrojowopolityczna, Warszawa-Biała Podlaska 2010.
61 J. Staniszkis, Samoograniczająca się rewolucja, tłum. M. Szopski, Gdańsk 2010; eadem, Poland's Self-Limiting Revolution, Princeton 1984.
62 K. Mazur, Przekroczyć nowoczesność. Projekt polityczny ruchu społecznego Solidarność, Kraków 2017.
63 Zob. R. Woś, [Recenzja]: Krzysztof Mazur, Przekroczyć nowoczesność..., "Dziennik. Gazeta Prawna", 3 XI 2017.
64 Przed i po 13 grudnia. Państwa bloku wschodniego wobec kryzysu w PRL 1980-1982, t. 1: (sierpień 1980 - marzec 1981), t. 2: (kwiecień 1981 - grudzień 1982), red. Ł. Kamiński, Warszawa 2006-2007.
65 Zmierzch dyktatury. Polska lat 1986-1989 w świetle dokumentów, t. 1: Lipiec 1986 - maj 1989; t. 2: Czerwiec - grudzień 1989, red. A. Dudek, Warszawa 2009-2010.
66 Polska 1986-1989: koniec systemu. Materiały międzynarodowej konferencji, Miedzeszyn 21-23 października, t. 1: Referaty, red. P. Machcewicz; t. 2: Dyskusja, red. A. Paczkowski; t. 3: Dokumenty, red. A. Dudek, A. Friszke, Warszawa 2002.
67 PZPR a "Solidarność" 1980-1981. Tajne dokumenty Biura Politycznego, oprac. T. Kozłowski, Warszawa 2013; Stan wojenny w dokumentach władz PRL (1980-1983), wstęp i oprac. B. Kopka, G. Majchrzak, Warszawa 2001; Świadectwa stanu wojennego, oprac. A. Dudek, K. Madej, Warszawa 2002; Okrągły stół. Dokumenty i materiały, red. W. Borodziej, A. Garlicki, Warszawa 2004; K. Dubiński, Magdalenka. Transakcja epoki. Notatki z poufnych spotkań Kiszczak-Wałęsa, Warszawa 1990; Raport Rokity. Sprawozdanie Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do Zbadania Działalności MSW, wstęp J. Rokita, posłowie A. Dudek, Kraków 2005.
68 Ogólnopolska konferencja naukowa "Obrachunek z dekadą Jaruzelskiego, czyli jak dziś oceniamy ostatnie lata PRL (1981-1989). Przyczynek do bilansu historii politycznej" - Warszawa, 13-14 grudnia 2021, organizator: Instytut Pamięci Narodowej, zapis wideo w dziesięciu częściach zob. na kanale "IPNtv-Konferencje" (w wyszukiwarkę Youtube należy wpisać tytuł konferencji).
69 Odwołuję się tu w niewielkiej części do pojęć użytych przez Andrzeja Paczkowskiego (zob. idem, Czarno-białe i biało-czarne, czyli o historii najnowszej historii [w:] Od sfałszowanego zwycięstwa do prawdziwej klęski..., s. 189, 205); por. R. Spałek, Wykład "Sprzeczne narracje... Z historii powojennej Polski 1944-1989", www.youtube.com/live/jzzIOdSnPjE?feature=share, dostęp 30 IV 2024 r.
Antoni Dudek
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w WarszawieORCID: 0000-0002-9086-8625
Dekada Jaruzelskiego, czyli dekada graniczna
Blisko dziesięcioletnie rządy gen. Wojciecha Jaruzelskiego zakończyły epokę PRL, dlatego najbardziej oczywistą formułą dla syntetycznej charakterystyki lat osiemdziesiątych XX w. wydają się pojęcia "graniczności" i "przejściowości". Był to bowiem ten okres, kiedy w ramach funkcjonującego od połowy lat czterdziestych komunistycznego systemu władzy i podporządkowanego mu społeczeństwa pojawiały się instytucje, zjawiska i procesy, które w większości przypadków w pełni miały się rozwinąć dopiero po roku 1989. Spróbuję poniżej wyliczyć najważniejsze z nich, zastrzegając, że analizowane obszary przeważnie już doczekały się całościowych ujęć monograficznych albo też co najmniej cząstkowych opracowań, z których tylko część wymienię w przypisach.
Zacząć wypada od pytania, czy lata osiemdziesiąte minionego wieku istotnie zasługują na miano dekady Jaruzelskiego. W moim przekonaniu twierdząca odpowiedź na to pytanie jest uzasadniona przede wszystkim tradycją historiograficzną, w ramach której okresy historyczne oznacza się nazwiskami władców lub polityków odgrywających w danym okresie najistotniejszą rolę. Nie ulega zaś wątpliwości, że gen. Jaruzelski dominował w polskiej polityce od października 1981 r., gdy został I sekretarzem KC PZPR, aż do września 1989 r., gdy powstał rząd Tadeusza Mazowieckiego. Oczywiście istotną rolę jako minister obrony i premier odgrywał już przed pierwszą z wymienionych dat, a jako prezydent PRL/RP zachował też udział we władzy aż do końca 1990 r. Jednak okres jego osobistych rządów w Polsce zamyka się właśnie w przedziale tych niespełna ośmiu lat.
Czy wobec tego w samej osobowości Jaruzelskiego można odnaleźć jakieś cechy owej "graniczności", jaką odznaczała się epoka jego rządów? Sądzę, że nie tyle w głoszonych przez niego poglądach, w których trudno odnaleźć zapowiedź III Rzeczypospolitej, ile w sposobie działania. Ze wspomnień jego współpracowników wyłania się bowiem obraz człowieka niezdecydowanego, często zmieniającego opinię i naprzemiennie wspierającego zmiany bądź też występującego w roli ich hamulcowego.
Zachowały się potwierdzające to dokumenty, np. obszerny stenogram posiedzenia Sekretariatu KC PZPR w końcu kwietnia 1988 r., gdy generał zastanawiał się, czy wyrazić zgodę na spotkanie wicepremiera Zdzisława Sadowskiego z Lechem Wałęsą, co mogło zapoczątkować przełamanie trwającego od wprowadzenia stanu wojennego impasu w rozmowach między władzą a opozycją. Na początku posiedzenia stanowisko Jaruzelskiego było jednoznacznie negatywne: "Nie może [wice]premier Rzeczypospolitej iść do Wałęsy w okresie, kiedy trwają strajki. Towarzysze drodzy, ja w każdym razie się na to nie piszę w żadnym wypadku. To byłaby zgroza w ogóle". Ale już pod koniec wielogodzinnej dyskusji, w trakcie której tylko niektórzy jej uczestnicy przekonywali go do większej otwartości, inni zaś popierali jego pierwotny pogląd, generał postanowił jednak złagodzić swoje stanowisko ("tutaj ja koryguję to, co mówiłem, nawet idąc na pewien kompromis") i orzekł: "zorganizujemy spotkanie, ale u wicepremiera. Wicepremier zaprasza i [...] jeśli pan Wałęsa miałby ochotę przyjść - proszę bardzo, przyjdzie. Zorganizować [to] nie w Urzędzie Rady Ministrów, ale zorganizować w Natolinie, w Klarysewie, czy tam gdzie siedział w pudle"1. Jak skądinąd wiadomo, wkrótce potem Jaruzelski ponownie zmienił zdanie i do takiego spotkania nie doszło.
Sytuacja powtórzyła się w sierpniu 1988 r., gdy generał, tym razem na naradzie z udziałem kilku najbliższych współpracowników, zajmował się redagowaniem przemówienia telewizyjnego, jakie w związku z kolejną falą strajków miał wygłosić minister spraw wewnętrznych gen. Czesław Kiszczak. Jak zanotował uczestniczący w spotkaniu w dniu 22 sierpnia ppłk Wiesław Górnicki: "W[ojciech] J[aruzelski] reaguje bardzo gwałtownie, ostrymi wyrzutami pod adresem właściwie wszystkich osób, które przed 40 minutami uczestniczyły w pracy nad tekstem. Dezawuuje również wprowadzone przez siebie samego zdania, czyniąc to podniesionym i rozdrażnionym głosem. Wykreśla odniesienie do elementów kryminalnych i zapowiedź wzmocnienia patroli. [...] Tow. tow. Rakowski i Kiszczak dają wyraz swemu zniecierpliwieniu drobiazgowymi poprawkami językowymi i redakcyjnymi, W[ojciech] J[aruzelski] ostro oddala te uwagi, podkreślając wagę tego wystąpienia. Stanowczo sprzeciwia się sugestii ppłk. Górnickiego, aby w przemówieniu tow. Kiszczaka znalazła się przynajmniej aluzyjnie zapowiedź jakichś zmian w systemie władzy"2. Wypada dodać, że w dziewięć dni później za zgodą nikogo innego, jak właśnie Jaruzelskiego, doszło do spotkania gen. Kiszczaka z Wałęsą, co zapoczątkowało kilkumiesięczny proces przygotowań do okrągłego stołu3.
Ta chwiejność przywódcy PZPR pogłębiała widoczny - zwłaszcza od połowy lat osiemdziesiątych - brak konsekwencji w polityce całego obozu władzy, naprzemiennie dążącego do przywrócenia status quo ante oraz do modyfikacji systemu politycznego. Dlatego choć opisane poniżej procesy pozornie mogą się jawić jako rezultat przemyślanych i konsekwentnych działań centrum władzy skupionego wokół generała, w rzeczywistości były wypadkową wielu czynników, a sam Jaruzelski był w znacznie większym stopniu ich przedmiotem niż podmiotem.
Ewolucja sytuacji geopolitycznej
Formalnie z chwilą wprowadzenia stanu wojennego Polska powróciła do roli najistotniejszego z europejskich państw satelickich ZSRS. Jednak na Kremlu zdawano sobie sprawę, że sukces odniesiony przez Jaruzelskiego 13 grudnia był połowiczny, a proces tzw. socjalistycznej normalizacji potrwa długie lata. W kwietniu 1984 r. sekretarz generalny KPZS Konstantin Czernienko ubolewał, że PZPR "nie wywiera w całej rozciągłości niezbędnego wpływu na główne procesy w życiu państwa i społeczeństwa. Jednym słowem, jak przyznaje sam Jaruzelski, nie wypełnia swej kierowniczej roli". Moskwę ponad dwa lata po wprowadzeniu stanu wojennego szczególnie martwiła nie tylko silna pozycja Kościoła katolickiego, aktywność "sił kontrrewolucyjnych" oraz budowa socjalizmu "wspólnie z kułakami", lecz także fakt, że - jak to ujął szef radzieckiej dyplomacji Andriej Gromyko - "centralne i średnie ogniwa aparatu gospodarczego w wielu przypadkach hamują rozwój polsko-radzieckich stosunków gospodarczych i nadal patrzą na Zachód"4.
Trafna obserwacja Gromyki na temat prozachodnich nastrojów w sporej części aparatu władzy zaczęła nabierać realnego wymiaru po dojściu w 1985 r. do władzy w ZSRS Michaiła Gorbaczowa. "Każda z bratnich partii samodzielnie określa swoją politykę i jest za nią odpowiedzialna przed swoim narodem"5 - powiedział w kwietniu tego roku przywódcom krajów socjalistycznych przybyłych do Moskwy nowy sekretarz generalny KPZS. Wprawdzie gen. Jaruzelski już wcześniej sondował możliwości złagodzenia zachodnich sankcji gospodarczych wprowadzonych po 13 grudnia, ale dopiero retoryka Gorbaczowa skłoniła go do ostrożnego otwarcia na rozmowy z USA.
We wrześniu 1985 r. w Nowym Jorku Jaruzelski spotkał się nieoficjalnie - za pośrednictwem Davida Rockefellera - z amerykańskim podsekretarzem stanu Lawrence'em Eagleburgerem, od którego usłyszał: "Doceniamy oczywiście zniesienie stanu wojennego, ale polskie więzienia są nadal pełne więźniów politycznych, zmiany w gospodarce mają charakter kosmetyczny, a wasza zależność od Rosji nie zmniejszyła się w zauważalny sposób"6. Wprawdzie przesadna wydaje się ocena Pawła Kowala, że "wtedy zostały przez Amerykanów określone warunki brzegowe transformacji w Polsce. [...] Od tego momentu Jaruzelski wie, na jakich zasadach może liczyć na wsparcie Amerykanów, jeśli dopuści do transformacji w Polsce. Dla USA była to część planu rozwalania Związku Sowieckiego i Jaruzelski zaczął to robić"7. Jednak trudno się z nim nie zgodzić, że przez kolejne cztery lata Jaruzelski - oczywiście ostrożnie i z oporami wewnętrznymi - rzeczywiście starał się rozwiązać wymienione przez Eagleburgera problemy.
Zaczął od amnestii dla więźniów politycznych w 1986 r., w odpowiedzi na którą USA przywróciły klauzulę najwyższego uprzywilejowania dla polskiego eksportu i odblokowały wniosek władz PRL o przyjęcie do Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Wydarzenia te zapoczątkowały odwilż w relacjach polsko-amerykańskich, postępującą na tyle szybko, że w 1989 r. można już mówić o porównywalnym wpływie Waszyngtonu i Moskwy na przebieg wydarzeń w Polsce. Proces przechodzenia Polski z rosyjskiej do amerykańskiej strefy wpływów trwał oczywiście przez całą dekadę lat dziewięćdziesiątych8, a jego symboliczne zwieńczenie stanowiło przyjęcie do NATO w 1999 r., jednak korzenie tej zmiany rzeczywiście tkwiły w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Zarazem wypada podkreślić, że do czasu powstania rządu Mazowieckiego, a zwłaszcza likwidacji RWPG, Układu Warszawskiego i samego ZSRS w 1991 r., proces ten trudno było uznać za zaawansowany, a tym bardziej nieodwracalny.
Rozpoczynając bowiem w drugiej połowie lat osiemdziesiątych polityczny flirt z Amerykanami, gen. Jaruzelski robił równocześnie, co mógł, aby nie wywołało to zaniepokojenia na Kremlu. Andrzej Paczkowski dotarł do relacji Gorbaczowa dotyczącej jego rozmowy z Jaruzelskim przeprowadzonej przy okazji X Zjazdu PZPR w czerwcu 1986 r. Wkrótce potem Gorbaczow na posiedzeniu Biura Politycznego KC KPZS przywoływał słowa Jaruzelskiego, który miał stwierdzić: "Od pryncypiów nie odstąpiłem, a w taktyce proszę mi zaufać. Gdybym wyczuł brak zaufania z Waszej strony, nie mógłbym pracować". Sowiecki lider był najwyraźniej zadowolony z postawy całego kierownictwa PZPR, ocenił bowiem, że "Polacy chcą się z nami konsultować bardziej niż inni i rozumieją nasze problemy", a sam Jaruzelski "rośnie jako polityk". Kilka miesięcy później, podczas spotkania przywódców państw bloku sowieckiego, Jaruzelski miał w trakcie rozmowy w cztery oczy powiedzieć Gorbaczowowi, że nie może liczyć na większość z nich, gdyż - jak się wyraził - "starzy odstają". Równocześnie zaś zadeklarował: "My dwaj będziemy ciągnąć ten wóz"9.
Mimo wciąż ograniczonego stanu wiedzy na temat planów sowieckiego kierownictwa w drugiej połowie lat osiemdziesiątych wypada uznać za trafną ocenę Andrzeja Paczkowskiego, że "Gorbaczow dokonał czegoś w rodzaju częściowej amputacji na "doktrynie Breżniewa", która straciła swój ideologiczny sens, stając się coraz bardziej zasadą o charakterze geopolitycznym. Nie później niż w latach 1987-1988 dawna presja Moskwy na Warszawę ustąpiła, zastąpiona przez daleko idącą zgodność intencji i działań"10. Ekipa gen. Wojciecha Jaruzelskiego miała zatem rozwiązane ręce w zakresie reform ustrojowych, co jednak nie przeszkadzało jej niemal do końca swych rządów posługiwać się sowieckim "straszakiem" w kontaktach z Zachodem, opozycją oraz Kościołem. Francuski badacz Jacques Levesque ocenia wręcz, że Jaruzelski długo nie wykorzystywał swobody działania, jaką otrzymał od Gorbaczowa11. Właśnie w wymiarze geopolitycznym wspomniana wyżej skłonność generała do swoistego balansowania na granicy sowieckiej strefy wpływów, ale bez jej opuszczania, była bodaj najbardziej wyraźna.
W stronę kapitalizmu
Wprawdzie w 1983 r. po raz pierwszy od pięciu lat zanotowano w Polsce wzrost PKB, ale nie był to rezultat rzeczywistych zmian w systemie ekonomicznym, a jedynie powrotu gospodarki do starych kolein, z których została wybita najpierw przez błędy ekipy Edwarda Gierka, następnie strajki z lat 1980-1981, a w końcu przez militaryzację wielu zakładów i sankcje ekonomiczne, jakie wobec PRL zastosowały państwa zachodnie. Już w 1985 r. tempo wzrostu gospodarczego uległo zahamowaniu, gdyż - jak pisano w jednej z partyjnych analiz - "ze szczególną siłą dała o sobie znać bariera materiałowo-surowcowa [...] wynikająca z niedostatku zasobów krajowych oraz niskich możliwości importowych"12.
Powtarzane przez ekipę Jaruzelskiego po wprowadzeniu stanu wojennego deklaracje o konieczności kontynuowania reform ekonomicznych (ich rozpoczęcie ogłoszono w 1981 r.) szybko okazały się propagandową fikcją. Jak trafnie zauważył w lutym 1982 r. sam gen. Jaruzelski: "Istnieje paradoksalne zjawisko towarzyszące reformie: z jednej strony liberalizacja zasad kierowania gospodarką, a z drugiej strony rygory wynikające ze stanu wojennego"13. Rygory stanu wojennego nie były jednak główną przyczyną, która sprawiła, że nie udało się wprowadzić rzeczywistej reformy w niewydolnym systemie gospodarki PRL. Była nią faktyczna niereformowalność systemu, ujawniająca się w postaci niemożliwego do przełamania oporu stawianego przez kadrę zarządzającą gospodarką. Wedle Władysława Baki, pełniącego funkcję pełnomocnika rządu ds. reformy, na posiedzeniach Rady Ministrów w lipcu 1983 r. i czerwcu 1984 r. forsowano projekty zmierzające do otwartego "zdławienia reformy". Jednym z ich głównych orędowników miał być wicepremier Zbigniew Messner, argumentujący, że "doprowadzony do końca model reformy społeczno-gospodarczej, który zarysował minister Władysław Baka, oznacza w istocie zmianę ustroju społeczno-politycznego", czyli upadek socjalizmu14. Hasła o kontynuacji reformy miał wedle Baki bronić Jaruzelski, ale w rok później - na przeprowadzonej w Poznaniu Krajowej Naradzie Partyjno-Gospodarczej - zmienił zdanie i udzielił poparcia zachowawczym hasłom głoszonym przez Messnera. Po kilku miesiącach - w listopadzie 1985 r. - ten ostatni objął stanowisko premiera, a urząd pełnomocnika rządu ds. reformy został zlikwidowany.
Do rzeczywistych reform przystąpił dopiero na przełomie 1988 i 1989 r. gabinet Mieczysława Rakowskiego, wprowadzając m.in. przepisy gwarantujące swobodę działalności gospodarczej oraz liberalizujące zasady obrotu gospodarczego z zagranicą. To był faktyczny moment odejścia od krytykowanych przez Eagleburgera i innych zachodnich rozmówców kosmetycznych zmian w gospodarce w stronę zmian realnych, uruchamiających proces wiodący ku restauracji kapitalizmu. Gdyby wkrótce potem nie doszło do załamania systemu politycznego, wówczas reformy Rakowskiego mogły doprowadzić do realizacji tzw. chińskiego modelu transformacji, czyli wprowadzenia gospodarki rynkowej przy zachowaniu autorytarnego systemu politycznego15.
Na tle ogólnej degrengolady ekonomicznej lat osiemdziesiątych zjawiskiem zwiastującym nową epokę stał się wzrost sektora prywatnego w gospodarce. W latach 1981-1985 zwiększył on poziom produkcji o blisko 14 proc., podczas gdy w tym samym czasie wytwórczość sektora państwowego zmniejszyła się o 0,2 proc.16 Przedsiębiorczość prywatna w dalszym ciągu podlegała mimo wszystko licznym ograniczeniom, a wielu członków kierownictwa PZPR krytycznie oceniało przejawy "nieuzasadnionego bogacenia się określonych środowisk"17. Sam gen. Jaruzelski na posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR w marcu 1987 r. przekonywał, że "konieczne jest w tej sytuacji silniejsze uderzenie w to, co jest deformacją w sektorze prywatnym", i nakazywał premierowi Zbigniewowi Messnerowi podjęcie pilnych działań, "żeby jednak można było już coś powiedzieć społeczeństwu, jakie my jeszcze widzimy możliwości zahamowania bogacenia się, które musi być przez nas tępione"18.
Niezależnie jednak od filipik generała na średnim szczeblu aparatu władzy coraz silniejsze było przekonanie, że bez rozbudowy sektora prywatnego nie uda się zaspokoić deficytu na rynku artykułów konsumpcyjnych. W ramach sektora prywatnego szczególne miejsce zajmowało kilkaset tzw. spółek polonijnych, zakładanych z udziałem obcokrajowców polskiego pochodzenia na podstawie ustawy z lipca 1982 r. "Firmy polonijne wysysają z sektora państwowego wysoko wykwalifikowaną kadrę. Część pracowników przechodzi z central handlu zagranicznego, posiadają oni informacje o randze tajemnicy służbowej i państwowej. [...] Nierzadkie są też przypadki nieformalnych kontaktów z pracownikami resortów sprawującymi kontrolę nad firmami polonijnymi"19 - alarmowano w MSW już w maju 1984 r., a zatem jeszcze przed dojściem do władzy Gorbaczowa, którego zachęty do prowadzenia eksperymentów gospodarczych tylko wzmocniły ten już i tak silny trend.
Spółki polonijne stały się dla władz, a w szczególności dla funkcjonariuszy służb specjalnych (zarówno SB, jak i wojskowych), rodzajem poligonu doświadczalnego. Testowano w nich zachowania podmiotów działających na podstawie mechanizmów rynkowych i wykorzystywano do działań operacyjnych20. W ślad za tym następowało stopniowe oswajanie się części elity władzy z myślą o konieczności radykalnego zerwania z ustanowionym w latach czterdziestych systemem gospodarczym, którego podstawę stanowiła własność państwowa. W ten sposób powstawał odpowiedni klimat dla wspomnianych już reform rządu Rakowskiego, których ubocznym rezultatem był proces tzw. uwłaszczenia nomenklatury.
"Pod koniec lat 80. - oceniał Lech Mażewski - zaczęła się formować nowa klasa panująca, która działać będzie w imię budowy nowego ustroju, co świetnie współgra z jej własnym interesem. Do trzonu, który stanowiła administracja państwowa [...] dołączają właściciele pospiesznie prywatyzowanych, per fas et nefas, środków produkcji". Wprawdzie teza o istnieniu "nowej klasy panującej" w III RP wydaje się dyskusyjna, trudno jednak nie przyznać Mażewskiemu racji, gdy pisał, że "nowe rodzi się w łonie starego, czyli że istotne elementy demoliberalnego kapitalizmu kształtowały się w okresie istnienia systemu posttotalitarnego autorytaryzmu21". Równie wyraźnie jak w sferze gospodarczej graniczny charakter dekady lat osiemdziesiątych był też dostrzegalny w przemianach ustrojowych.
Kwestie ustrojowe
Patrząc na zmiany, jakich dokonano po wprowadzeniu stanu wojennego w Konstytucji PRL, trudno nie zauważyć, że ich wspólny mianownik stanowiło odchodzenie od pryncypiów ideologii marksistowsko-leninowskiej. Najbardziej spektakularnym tego dowodem było pogodzenie się z dominacją prywatnej własności w rolnictwie. Mimo wątpliwości, zgłaszanych w tej sprawie przez delegacje przybywające z innych krajów bloku sowieckiego, w 1983 r. wprowadzono bowiem do konstytucji zapis o trwałości rodzinnych gospodarstw chłopskich. Z kolei dokonana rok wcześniej nowelizacja konstytucji przyniosła zapowiedź utworzenia Trybunału Stanu i Trybunału Konstytucyjnego. Powstanie Trybunału Stanu miało związek z internowaniem po wprowadzeniu stanu wojennego 36-osobowej grupy dygnitarzy partyjnych i państwowych z lat siedemdziesiątych, w tym m.in. Edwarda Gierka i Piotra Jaroszewicza22. Przez pewien czas sugerowano, że niektórzy z nich zostaną postawieni właśnie przed Trybunałem Stanu, do czego ostatecznie nie doszło, jednak sama instytucja pozostała już trwałym elementem polskiego ustroju.
Bytem bardziej realnym okazał się Trybunał Konstytucyjny, choć ustawę precyzującą zasady jego działania uchwalono dopiero w 1985 r., a wyroki mogły być uchylane przez Sejm. Niemniej jego powstanie stanowiło krok w kierunku tworzenia instytucjonalnych fundamentów systemu demokratycznego, podobnie zresztą jak powołanie w 1987 r. instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich.
Najistotniejszym zwiastunem zmian zachodzących w dekadzie lat osiemdziesiątych w ustroju PRL stało się zmniejszanie roli PZPR. Kryzys lat 1980-1981, a następnie stan wojenny pozbawiły PZPR ok. miliona członków. Dopiero w połowie dekady partia przestała się kurczyć, a jej liczebność ustabilizowała się na poziomie 2,1 mln członków. Nie zdołano natomiast zatrzymać procesu starzenia się partii, w której odsetek ludzi do 29. roku życia stopniał z poziomu 15 proc. w 1981 r. do zaledwie 6,9 proc. w 1986 r., a średni wiek członka PZPR nieustannie szedł w górę23. Podobny proces zaczął też zagrażać szeregom aparatu partyjnego, liczącym ponad 12 tys. funkcjonariuszy. Przegląd kadrowy funkcjonariuszy KC PZPR dokonany w końcu 1984 r. wykazał, że w latach 1985-1986 niemal co czwarty z jego pracowników osiągnie wiek emerytalny. W tym samym czasie zaledwie 6 proc. z ponad sześciuset pracowników politycznych Komitetu Centralnego miało mniej niż 35 lat.
Partia komunistyczna starzała się, a równocześnie traciła wpływy, stając się w coraz większym stopniu nie tyle podmiotem systemu politycznego, ile narzędziem w rękach różnych grup nacisku działających wewnątrz aparatu władzy. Najważniejszą z nich stała się część korpusu oficerskiego Wojska Polskiego. W pierwszym roku stanu wojennego na kierownicze stanowiska w aparacie partyjnym oddelegowano 32 oficerów WP, do administracji państwowej zaś kolejnych 8824. Było wśród nich m.in. 11 ministrów i wiceministrów, 13 wojewodów i wicewojewodów oraz 9 sekretarzy KW PZPR. Do pracy w prokuraturze i sądownictwie cywilnym oddelegowano z kolei 108 "prawników w mundurach"25.
Oprócz wojskowych znacząco wzrosła też w latach osiemdziesiątych rola wyższych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa oraz ludzi pracujących na kierowniczych stanowiskach w aparacie gospodarczym. Wszyscy oni byli oczywiście członkami PZPR, ale w rzeczywistości bardzo często pozostawali w opozycji do różnych decyzji i rozwiązań forsowanych przez funkcjonariuszy aparatu PZPR. Do partii komunistycznej należało też kierownictwo Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, które w zamierzeniu władz miało w świadomości społecznej zająć miejsce Solidarności. Aby tak się stało, kierownictwo PZPR uznało, że liderzy OPZZ muszą dysponować znacznie większą autonomią od tej, jaką dysponowały dotąd wszystkie organizacje społeczno-polityczne z sojuszniczymi partiami ZSL i SD włącznie. "My musimy wbudować w nasz system różnego rodzaju elementy opozycji w samej partii [...] prowadzące z naszych ustrojowych pozycji działania nas kontrolujące, ciągle szpileczki dające nam w siedzenie" - mówił na temat OPZZ w grudniu 1986 r. gen. Jaruzelski26. Jednak OPZZ - skupiające blisko 7 mln członków - stało się z czasem siłą, która szczególnie w końcu lat osiemdziesiątych przyczyniła się znacząco do ograniczenia poziomu kontroli PZPR nad aparatem państwowym, a zwłaszcza tą jego częścią, która zajmowała się kierowaniem gospodarką27.
Głównym obiektem ataku posłów OPZZ zasiadających w Klubie Poselskim PZPR stał się rząd Zbigniewa Messnera. Kiedy w listopadzie 1986 r. skierował on do parlamentu pakiet zmieniający jedenaście ustaw gospodarczych, w Sejmie wybuchł spór. Projekt "przekazaliśmy Sejmowi w poczuciu, że partyjna większość posłów go poprze" - wspominał Messner. - "Tymczasem już podczas prac w komisjach sejmowych wybuchła burza. [...] Armaty, które wytoczono, strzelały głównie tym, że eksponenci twardogłowych niszczą reformę [...]. Spór o doktrynę wywołało centrum partyjne, wietrząc w tym dobrą okazję do antyrządowej rozróby. "Rozprowadzającym" był z całą pewnością [Stanisław] Ciosek. [...] Broniliśmy projektu, mając nadzieję na jego przyjęcie przez Sejm, w ostateczności przy odwołaniu się do dyscypliny partyjnej w trakcie głosowania. Przy kompletnym milczeniu pozostałych członków Biura Politycznego otrzymywałem od Generała cios za ciosem [...]. Rząd poniósł pierwszą poważniejszą porażkę"28. Messner został zmuszony do wycofania projektu z Sejmu, a pozycja jego gabinetu wydatnie osłabła. Trwał jeszcze przez prawie dwa lata, ale z miesiąca na miesiąc był przedmiotem coraz ostrzejszych ataków, zwłaszcza ze strony OPZZ, co potęgowało deregulację całego systemu.
Nastroje społeczne
Z licznych wspomnień, ale i z zachowanych wyników badań opinii publicznej w latach osiemdziesiątych wyłania się obraz społeczeństwa bardziej zmęczonego niż zastraszonego. Zmęczonego trudnościami dnia codziennego, a zwłaszcza nieustanną pogonią za żywnością, odzieżą, środkami higieny osobistej czy artykułami przemysłowymi. Zarazem jednak było to społeczeństwo mocno podzielone w swoim stosunku zarówno do burzliwych wydarzeń z początku dekady, jak i do systemu realnego socjalizmu, w którym przyszło mu żyć.
We wrześniu 1983 r. nowo powstałe Centrum Badań Opinii Publicznej przeprowadziło poufny sondaż na temat zniesionego ostatecznie dwa miesiące wcześniej stanu wojennego. Samo utworzenie CBOS, na którego czele gen. Jaruzelski postawił swojego długoletniego współpracownika płk. Stanisława Kwiatkowskiego, wynikało z bardzo dużego znaczenia, jakie I sekretarz KC PZPR przypisywał badaniom opinii publicznej. To z ich pomocą wybrał termin uderzenia w Solidarność i na ich podstawie trafnie założył, że skala oporu przeciwko stanowi wojennemu będzie znacznie mniejsza, niż mogłyby na to wskazywać rozmiary związku.
Z sondażu CBOS wynikało, że stan wojenny negatywnie oceniło 48 proc. badanych, ale niewiele mniej, bo 43 proc., było przeciwnego zdania29. Poparcie dla stanu wojennego było ponadprzeciętne na wsi i w mniejszych miejscowościach, a także wśród słabiej wykształconych Polaków. Łącznie było ich jednak na tyle wielu, że fałszywa jest opinia, jakoby ekipa Jaruzelskiego opierała się wyłącznie na aparacie przymusu. Zarazem pamiętać też należy, że przynajmniej część z udzielających mu poparcia bezpośrednio po 13 grudnia 1981 r. nie tyle czuła sympatię do ustroju realnego socjalizmu, co uważała za niemożliwe podważenie pojałtańskiego porządku w Europie i uwierzyła w zapewnienia generała o woli dokonania skutecznych reform gospodarczych.
Dowodem na to, że zwolenników stanu wojennego było też nieco więcej niż tych, którzy deklarowali się jako zwolennicy ustroju socjalistycznego, są efekty badań prowadzonych w latach 1982-1984. Wynika z nich, że odsetek popierających socjalizm oscylował między 30 a 40 proc. Nie znaczy to, że pozostali deklarowali się jako jego przeciwnicy, tych ostatnich bowiem było tylko 20-25 proc., reszta natomiast - czyli ponad 1?3 badanych - unikała zajęcia stanowiska, co po części wynikało zapewne z obaw przed skutkami ujawniania jednoznacznie opozycyjnego stanowiska, ale z pewnością było też objawem głębokiej obojętności wobec kwestii stricte politycznych30.
Po zniesieniu stanu wojennego nastroje społeczne uległy względnej stabilizacji, a w latach 1983-1985 ich badania wskazywały nawet na niewielki wzrost optymizmu. W 1983 r. blisko 40 proc. ankietowanych wierzyło, że sytuacja gospodarcza się poprawi, 8 proc. było przeciwnego zdania, pozostali - czyli ponad połowa - uważali, że pozostanie bez zmian lub nie mieli zdania. Ten stan swoistego wyczekiwania zaczął się zmieniać w połowie dekady, i to w kierunku wyraźnie niekorzystnym dla władz. O ile w grudniu 1985 r. sytuację gospodarczą jako złą określało 46 proc. badanych, o tyle w następnych miesiącach wskaźnik ten rósł dość systematycznie: 55 proc. w kwietniu, 58,5 proc. w grudniu 1986 r. i aż 69,1 proc. w kwietniu 1987 r.
Pogarszały się też oceny sytuacji politycznej, chociaż w tym przypadku punkt wyjścia w grudniu 1985 r. był znacznie korzystniejszy dla władz. Sytuację polityczną jako złą określało wówczas zaledwie 15 proc. badanych, podczas gdy za dobrą uznawało ją 27,8 proc. Niespełna półtora roku później proporcje uległy już istotnej zmianie: w dalszym ciągu sytuację jako dobrą oceniało 25 proc. respondentów, jej pogarszanie się odnotowywało już 28,1 proc. Pozostali natomiast - a zatem ok. połowy społeczeństwa - określali sytuację jako "ani dobrą, ani złą" bądź uchylali się od odpowiedzi31. Także i w tym przypadku bardzo duże rozmiary tej ostatniej grupy skłonny byłbym przypisywać w mniejszym stopniu strachowi przed ujawnieniem krytycznej opinii, w większym zaś narastającym nastrojom rezygnacji i apatii wynikającym z rozczarowania chronicznym kryzysem gospodarki.
"Wskaźnik optymizmu na przestrzeni roku [...] pogarszał się i w końcu roku osiągnął wartości gorsze niż na jego początku. Wyniki uzyskane w marcu i maju 1987 r. były najgorszymi w całej historii dotychczasowych badań, prowadzonych od połowy lat pięćdziesiątych" - pisano w analizie przygotowanej w Wydziale Propagandy KC PZPR na podstawie danych OBOP32. W innej zaś konstatowano, że "trend zwyżkowy w nastrojach społecznych, który rozwijał się do końca 1985 r., od tego momentu przekształcił się w trend zniżkowy. Ten niekorzystny proces nabrał przyspieszenia w 1987 r."33.
Wyniki z 1988 r. były jeszcze bardziej niepokojące dla rządzących i odegrały istotną rolę w skłonieniu gen. Jaruzelskiego do podjęcia decyzji o rozpoczęciu rozmów z opozycją. Wpływ na to miało zarówno wspomniane rozczarowanie fiaskiem reform gospodarczych zapowiadanych przez władze PRL po wprowadzeniu stanu wojennego, jak i wchodzenie w dorosłe życie tych Polaków, dla których solidarnościowa rewolucja lat 1980-1981 i jej klęska nie stanowiły osobistego doświadczenia. "Niektóre kręgi młodzieży [...] stały się bardziej radykalnie nastawione do partii niż ich duchowi ojcowie z lat 1980-1981" - oceniano w grudniu 1988 r. w Biurze Studiów MSW34.
Młodzież zaczęła w coraz większej liczbie zasilać szeregi tzw. sympatyków opozycji, których liczebność wzrosła wedle drobiazgowych wyliczeń Służby Bezpieczeństwa z niespełna 20 tys. w maju do ponad 55 tys. w grudniu 1988 r. Był to zatem wzrost lawinowy, a jego przyczyny komentowano w innym dokumencie MSW następująco: "W 1988 r. do działań opozycyjnych włączyło się aktywnie młode pokolenie, które w latach 1980-[19]81 było jeszcze w wieku szkolnym. Jego działanie charakteryzuje radykalizm i zwalczanie wszystkich sił i osób o tendencjach ugodowych"35. Zarazem wypada zauważyć, że wśród blisko miliona Polaków, którzy zdecydowali się w dekadzie lat osiemdziesiątych na emigrację z kraju, znaczący odsetek stanowili właśnie ludzie młodzi36.
Istotnym zjawiskiem w ostatniej dekadzie PRL stał się wyraźny wzrost religijności Polaków, w tym zwłaszcza nastawionych opozycyjnie wielkomiejskich środowisk inteligenckich, w których wcześniej częste były postawy antyklerykalne. Co znamienne, proces ten objął także członków PZPR. Jako osoby wierzące deklarowało się w 1986 r. 66 proc. członków PZPR, a w grupie najmłodszych (do 29 lat) wskaźnik ten sięgał 76 proc. Dla porównania w 1978 r. jako wierzący deklarowało się niespełna 60 proc. członków PZPR. W połowie dekady lat osiemdziesiątych 1/3 członków partii wciąż głoszącej oficjalnie, że pozostaje wierna ideałom marksizmu-leninizmu, uznawała krzyż i wizerunek Matki Boskiej za symbole narodowe, do których są najbardziej przywiązani37.
Jednak wzrost deklarowanej religijności i nawet masowy udział w obrzędach kościelnych nie oznaczały bynajmniej nasilenia rygoryzmu moralnego motywowanego katolicyzmem. Dowodziło tego nie tylko szerzenie się alkoholizmu, wobec kartkowej reglamentacji wódki stymulowanego przez rozwój bimbrownictwa, lecz także wysoka liczba zabiegów aborcyjnych czy też rozwodów. O ile w przypadku tych pierwszych trudno o precyzyjne liczby, o tyle już statystyka rozwodów jest dokładna. Wedle niej w 1980 r. było ich niespełna 40 tys., a w dziesięć lat później - mimo znaczącego zmniejszenia się ogólnej liczby zawieranych małżeństw - blisko 3 tys. więcej38. Był to oczywiście i tak jedynie początek procesu, który znacząco nasilił się już w III Rzeczypospolitej. Jego natężenie od początku było znacznie silniejsze w miastach niż na tradycyjnie bardziej zachowawczej obyczajowo polskiej wsi.
Kościół w roli beneficjenta
Po powstaniu Solidarności władze PRL bardzo liczyły na pacyfikujące społeczne nastroje oddziaływanie Kościoła i dlatego nie szczędziły ustępstw mających przekonać hierarchię do koncyliacyjnej postawy komunistów. Już we wrześniu 1980 r. wznowiono działalność Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu, która po raz ostatni zebrała się w czasach rządów Gomułki, a następnie rozpoczęto negocjacje na temat nadania Kościołowi osobowości prawnej, co od lat pozostawało niespełnionym postulatem hierarchii. Gwałtownie też wzrosła liczba pozwoleń na budowę nowych kościołów, wydano zresztą nowe, znacznie liberalniejsze przepisy regulujące tę materię.
Rozbieżność między negatywnym stosunkiem do ustroju komunistycznego z jednej strony a obawami przed krwawym konfliktem społecznym i utratą wywalczonych już przez Kościół koncesji z drugiej stała się szczególnie jaskrawa po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 r. Na ograniczenie liczby ofiar stanu wojennego istotny wpływ miały tonujące apele hierarchii kościelnej. Jej przedstawiciele w ślad za nowym prymasem abp. Józefem Glempem, który zastąpił zmarłego w maju 1981 r. Stefana Wyszyńskiego, wezwali wiernych do zachowania spokoju oraz wyrzeczenia się przemocy. Równocześnie jednak biskupi domagali się od ekipy gen. Jaruzelskiego porzucenia metod siłowych i wznowienia dialogu społecznego, a także przystąpili do organizowania pomocy osobom represjonowanym oraz członkom ich rodzin. Już 17 grudnia 1981 r. abp Glemp powołał Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom, który miał swoje odpowiedniki w większości diecezji. Warto też dodać, że powściągliwej reakcji większości hierarchów na wprowadzenie stanu wojennego nie podzielała niewielka część niższego duchowieństwa. W rezultacie kilkudziesięciu księży, zwłaszcza młodszych wiekiem, zaangażowało się w niesienie różnorodnej pomocy dla tworzących się w podziemiu struktur opozycyjnych.
Do najbardziej znanych duchownych, którzy otwarcie popierali podziemną Solidarność, należał ks. Jerzy Popiełuszko z warszawskiego kościoła św. Stanisława Kostki. Zamordowanie ks. Jerzego w 1984 r. przez grupę funkcjonariuszy SB pogorszyło atmosferę stosunków państwowo-kościelnych. Do zaostrzenia sytuacji doszło jeszcze w 1983 r., po majowym napadzie bojówek SB na Prymasowski Komitet Pomocy oraz jesiennej akcji dekrucyfikacyjnej (usuwanie krzyży zawieszonych w szkołach w latach 1980-1981), co doprowadziło do otwartych protestów w Miętnem k. Garwolina oraz we Włoszczowie. Na ostre protesty strony kościelnej we wszystkich tych sprawach władze odpowiedziały usztywnieniem stanowiska na posiedzeniach Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu. W rezultacie wspomniane prace nad nadaniem Kościołowi osobowości prawnej oraz innymi kwestiami istotnymi dla biskupów uległy w połowie lat osiemdziesiątych faktycznemu zamrożeniu39.
Ofiarą pogorszenia relacji padła m.in. kościelna inicjatywa powołania fundacji rolniczej, która miała zająć się modernizacją polskiej wsi, wykorzystując środki finansowe z Zachodu. We wrześniu 1986 r., po czterech latach negocjacji, strona kościelna ogłosiła ostatecznie fiasko tej inicjatywy, oskarżając stronę państwową o próby ustanowienia "dyktatu ze strony administracji" w zakresie gospodarowania środkami przyszłej fundacji40.
"Konsekwentnie należy przestrzegać zasady "kija i marchewki", co Kościołowi i duchowieństwu powinno się opłacać, co zaś nie. Musimy to doskonalić konkretnym działaniem - karać i nagradzać" - mówił w październiku 1986 r. na posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR gen. Jaruzelski41. W rzeczywistości jednak władze pozostawały bezsilne wobec systematycznego wzrostu potencjału Kościoła w latach osiemdziesiątych. Wyrażał się on zarówno w rekordowej liczbie powołań kapłańskich oraz budowanych świątyniach (według danych rządowych w 1986 r. wznoszono ponad 3 tys. obiektów sakralnych), jak i w szybkim rozwoju prasy i wydawnictw katolickich. W połowie dekady ukazywało się 89 czasopism katolickich, których jednorazowy nakład wynosił 1,5 mln egzemplarzy. Liberalizacji uległa polityka władz państwowych w zakresie erygowania nowych placówek kościelnych czy tworzenia Klubów Inteligencji Katolickiej. Struktury kościelne odgrywały też dominującą rolę w dystrybucji płynącej z Zachodu pomocy charytatywnej, a jej pokaźne rozmiary budziły nieustanny niepokój władz42.
Mimo wspomnianego ochłodzenia relacji w połowie dekady kierownictwo episkopatu wciąż poszukiwało pola porozumienia z władzami. Dlatego inicjatywę powołania Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa, która była jednym z przejawów łagodzenia kursu przez autorów stanu wojennego, powitano pozytywnie, ale równocześnie - wyraźnie nie dowierzając intencjom ekipy Jaruzelskiego - z dużą ostrożnością. "Nie chcemy ciągle mówić "nie" na różne inicjatywy strony rządowej, ale musimy znać szerokie stanowisko w tej sprawie i powinniśmy wiedzieć, po co i gdzie wchodzimy" - mówił 10 października 1986 r. do grupy katolickich intelektualistów sekretarz Episkopatu abp Bronisław Dąbrowski. Zapowiedział też, że Episkopat "nikogo nie będzie delegować [do Rady Konsultacyjnej - A.D.], ale możemy mówić, że do niektórych osób mamy zaufanie, a do innych nie. Ale konieczna jest odpowiedź na pytanie, jak zagwarantować wiarygodność Rady, a także, aby katolicy, którzy ewentualnie tam wejdą, tę wiarygodność mogli zachować"43.
Sytuacja, w której część hierarchii kościelnej aktywnie wspierała opozycję (najbardziej zaangażowani byli na tym polu biskupi Ignacy Tokarczuk, Henryk Gulbinowicz i Tadeusz Gocłowski), inna zaś część - uznając Solidarność za zamknięty rozdział polskiej historii - prowadziła dialog z władzami PRL, okazała się niezwykle ważna w latach 1988-1989, kiedy rozpoczęła się decydująca faza demontażu systemu komunistycznego w Polsce. Zarówno kierownictwo PZPR, jak i najsilniejszy odłam opozycji skupiony wokół Lecha Wałęsy zgodnie uznały hierarchię kościelną najpierw za niezbędnego mediatora, a później gwaranta porozumień okrągłego stołu. Jednak mimo nadziei władz duchowieństwo nie zachowało w tym okresie neutralnej postawy, czego najbardziej dobitnie dowiodła jego postawa w okresie wyborów czerwcowych 1989 r., w trakcie których duża część księży udzieliła otwartego poparcia kandydatom Solidarności, przyczyniając się znacząco do ich miażdżącego zwycięstwa44.
Bilans dekady lat osiemdziesiątych okazał się dla Kościoła katolickiego wyjątkowo pomyślny, znalazł się on bowiem w rzeczywistości społeczno-politycznej III Rzeczypospolitej w roli głównego autorytetu, o którego względy zabiegała większość ugrupowań politycznych. Przyjęta jeszcze przez Sejm PRL 17 maja 1989 r. ustawa o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego45 spełniła większość podnoszonych od kilkudziesięciu lat przez Kościół postulatów. Instytucje kościelne uzyskały na jej podstawie zarówno osobowość prawną, jak i prawo posiadania własnych drukarni, stacji radiowych i telewizyjnych, a także kin, teatrów oraz wytwórni filmowych. Ustawa stwarzała również warunki do zwrotu mienia kościelnego zagarniętego przez władze komunistyczne, co zresztą - wobec nieuchwalenia w III Rzeczypospolitej ustawy reprywatyzacyjnej - można uznać za symbol uprzywilejowanej pozycji Kościoła, a zarazem jedno ze źródeł jego późniejszych problemów z utrzymaniem społecznego autorytetu.
Nowe trendy w kulturze i obyczajowości
Wprawdzie jedną z osobliwości dekady lat osiemdziesiątych stało się pojawienie twórców kultury w kościołach, gdzie niektórzy z nich - jak malarze czy rzeźbiarze - wystawiali swoje prace o wymowie politycznej, inni zaś przygotowywali przedstawienia teatralne, ale skala tego zjawiska nie była duża i co ważniejsze, nie okazało się ono zjawiskiem trwałym46. Zupełnie inaczej stało się z ujawnieniem nowych trendów w kulturze, które w pełni rozwinęły się dopiero po 1989 r. Ich wspólnymi cechami były radykalny bunt i nonkonformizm, co oczywiście najwyraźniej widoczne było w przypadku młodych twórców, zwłaszcza tych, których obszarem twórczości była muzyka i literatura.
Wprawdzie specjaliści datują narodziny muzyki młodej generacji jeszcze na 1978 r., kiedy w ramach Międzynarodowych Konfrontacji Muzycznych "Pop Session '78" odbył się pierwszy koncert takich zespołów jak Kombi czy Exodus, ale eksplozja nastąpiła już w kolejnej dekadzie. Jej symbolem stał się festiwal w Jarocinie, który okazał się miejscem zderzenia nie tylko różnych gatunków muzycznych, lecz także subkultur młodzieżowych47. Oczywiście subkultury młodzieżowe pojawiały się w PRL również w poprzednich dekadach, niemniej - choć trudno tu o precyzyjne dane liczbowe48 - punków w latach osiemdziesiątych było znacznie więcej niż przysłowiowych bikiniarzy trzydzieści lat wcześniej. To także był zwiastun nadciągającej wolności obyczajowej. Najistotniejsze było jednak niemające precedensu w żadnej z poprzednich dekad PRL poczucie pełnej swobody, jaką odczuwali muzycy grający w Jarocinie oraz słuchająca ich młodzież. "Na koncertach wykonywaliśmy cały repertuar bez najmniejszych zmian. [...] A przecież pierwsze nasze teksty kwalifikowały się pewnie na parę lat więzienia, bo otwarcie wzywały do obalenia ustroju. Wyśmiewaliśmy władze państwowe, sojusze - po prostu masakra. Aż się dziwiłem, że po wykonaniu na koncertach takich utworów jak "Polen über Alles" czy "Od nowa" nikt nas nigdzie nie wzywał" - wspominał Krzysztof Grabowski z zespołu Dezerter49.
Ta zagadkowa tolerancja była później dość często uznawana za dowód przemyślanej taktyki władz, które poprzez jarociński wentyl bezpieczeństwa miały rozładowywać napięcie wśród młodzieży. Jeśli nawet taka była intencja, choć jej śladów nie widać w oficjalnych dokumentach, to w świetle przytoczonych już wyżej informacji na temat stanu świadomości młodego pokolenia trudno uznać ją za skuteczną. W pełni potwierdził to przebieg strajków i protestów ulicznych z lat 1988-1989, które były przede wszystkim dziełem Polaków urodzonych w dekadzie lat sześćdziesiątych50. Jeśli w latach osiemdziesiątych rzeczywiście funkcjonował "wentyl bezpieczeństwa", to była nim wspomniana masowa emigracja polityczna i zarobkowa na Zachód. Wypada zatem zgodzić się z analizującym szerzej ten problem Robertem Spałkiem, który pisze: "Można założyć, że w rzeczywistości zachodził proces odwrotny do postulowanego w teorii tzw. wentyla. To muzyka rockowa podmywała murszejący system polityczny. Ale czy w ostatecznym rozrachunku popularność tej formy kultury niższej służyła obronie czy przeciwnie, przyspieszała rozkład pezetpeerowskiego status quo, też pozostaje sprawą nierozstrzygalną"51.
W cieniu buntowniczego, ale i ambitnego rocka w drugiej połowie lat osiemdziesiątych objawił się też w muzyce nurt nazwany później disco polo, którego pionierami były takie zespoły jak Bayer Full (utworzony w 1984) oraz Top One (1986). Ich twórczość nie sprawiała władzom problemów natury politycznej, ale z uwagi na swój niski poziom artystyczny nie mogła też liczyć na państwowy mecenat. Jednak dzięki technologicznej rewolucji związanej z upowszechnieniem magnetofonów kasetowych okazał się on całkowicie zbędny. Kopiowane na masową skalę i sprzedawane poza oficjalnym obiegiem kasety - zarówno z utworami zespołów tzw. muzyki chodnikowej, jak i gwiazd z Jarocina - były niczym innym jak zwiastunami nadchodzącej epoki w polskiej kulturze, w której upadkowi cenzury towarzyszyć miał też upadek państwowego mecenatu.
Podobny, choć mniej spektakularny proces zachodził w świecie literatury. Za sprawą olbrzymiego rozwoju wydawnictw tzw. drugiego obiegu cenzura przestała być problemem dla tej części pisarzy i poetów, którzy - jak Marek Nowakowski czy Zbigniew Herbert - mieli odwagę korzystać z ich usług. Istnienie wydawnictw niezależnych doprowadziło do faktycznego złagodzenia cenzury, co sprawiło, że w księgarniach pojawiły się książki (choć nie wszystkie i nie zawsze w całości) emigracyjnych autorów, w tym także tych całkowicie dotąd zakazanych. Symboliczną postacią był tu oczywiście Czesław Miłosz. Na literacką scenę weszło też w drugim obiegu młode pokolenie, a stworzone przez Roberta Tekielego pismo "bruLion" stało się manifestem dla wielu twórców odrzucających nie tylko rządy Jaruzelskiego, lecz także bogoojczyźnianą narrację Solidarności oraz większości innych formacji opozycyjnych52.
Jednak to nie utwory laureata literackiej Nagrody Nobla czy młodych buntowników z "bruLionu" sprzedawały się najlepiej. Rekordy popularności biła bowiem, wydawana zarówno oficjalnie, jak i w drugim obiegu, pornograficzna grafomania.
Jeszcze większą popularnością niż książki, zwłaszcza w drugiej połowie dekady, cieszyły się filmy pornograficzne, oglądane dzięki wkraczającym wówczas na coraz większą skalę do Polski magnetowidom. Ich popularność, z którą mogły się równać tylko - niedopuszczane do oficjalnej dystrybucji z uwagi na antysowieckie wątki - niektóre amerykańskie superprodukcje, była zwiastunem rozpoczynającej się rewolucji obyczajowej, której najwyraźniej nie przeszkadzała wspomniana wyżej ostentacyjna religijność. Za tym trendem starali się także nadążyć twórcy większości polskich filmów fabularnych z lat osiemdziesiątych, w których nie szczędzono scen erotycznych, zrywając definitywnie z dotychczasową dość purytańską tradycją. Nie inaczej było też w telewizji, w której zaczęto nocą pokazywać filmy w rodzaju nakręconego jeszcze w 1972 r., skandalizującego Ostatniego tanga w Paryżu Bernarda Bertolucciego.
Nie było wreszcie sprawą przypadku, że największa w dziejach PRL akcja represyjna władz skierowana przeciwko środowisku homoseksualistów, czyli akcja "Hiacynt", została rozpoczęta w 1985 r. i ostatecznie - wbrew intencji jej organizatorów - stała się katalizatorem przyspieszającym proces samoorganizacji środowisk LGBT w Polsce. Wprawdzie utworzonemu w 1987 r. Warszawskiemu Ruchowi Homoseksualnemu odmówiono oficjalnej legalizacji, ale fakt, że o jego istnieniu wspominano na falach Radia Wolna Europa jako o jeszcze jednej niezależnej organizacji, dowodził przełamania tabu także i na tym polu.
Szukając klucza do zrozumienia dekady lat osiemdziesiątych XX w., można sięgnąć do innych porównań niż tytułowa granica. Jednak w każdym z nich nie da się uniknąć nawiązania do zasygnalizowanego wyżej procesu wykluwania się, w ramach zmurszałego systemu politycznego i społecznego PRL, nowych zjawisk, procesów i instytucji. Dlatego równie dobrze można lata osiemdziesiąte nazwać nie tyle dekadą Jaruzelskiego, który w znacznie większym stopniu symbolizował przeszłość niż przyszłość, ile dekadą Solidarności. Wprawdzie po latach wielu rozgoryczonych porządkiem społecznym, jaki zapanował w III Rzeczypospolitej, mówiło i pisało o zdradzie ideałów solidarnościowej rewolucji z lat 1980-1981, ale nawet oni zgadzali się z tym, że było to już nie tylko inne państwo, ale i w istotnym stopniu inne społeczeństwo.
Słowa kluczowe: partia komunistyczna, system nomenklatury, aparat bezpieczeństwa, armia, społeczeństwo
Keywords: communist party, nomenclature system, security apparatus, army, society
Abstrakt
Artykuł zawiera syntetyczną analizę zmian politycznych i społecznych w Polsce lat osiemdziesiątych. Uwagę skoncentrowano na procesie pojawiania się, w ramach upadającego systemu komunistycznego, nowych zjawisk, procesów i instytucji. Analizie poddano zarówno ewolucję aparatu władzy, jak i opozycji politycznej. Starano się także opisać zachodzące zmiany obyczajowe.
Abstract
The article contains a synthetic analysis of political and social changes in Poland in the 1980s. The attention is focused on the process of emergence of new phenomena, processes and institutions within the falling communist system. Both the evolution of the government apparatus and the political opposition were analyzed. Attempts were also made to describe the ongoing social changes.
Bibliografia
Archiwalia
Archiwum Akt Nowych, Zespół KC PZPR
Archiwum IPN
Zbiory Fundacji Michaiła Gorbaczowa w Moskwie
Zbiory prywatne
W. Górnicki, Notatka z 22 sierpnia 1988 r., mps w posiadaniu autora.
Protokół z posiedzenia Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego w dniu 29 grudnia 1982 r., mps w posiadaniu autora.
Źródła drukowane
"Dziennik Ustaw" 1989, nr 29, poz. 154.
Fragment protokołu Biura Politycznego KC KPZR z 26 kwietnia 1984 r. [w:] Generał Pawłow: byłem rezydentem KGB w Polsce, Warszawa 1994.
Notatka sporządzona przez W. Górnickiego ze spotkania w dniu 11 września 1985 r., https://www.tygodnikprzeglad.pl/obiad-na-manhattanie/, dostęp 14 II 2022.
Notatka ze spotkania w Sekretariacie Episkopatu Polski w dniu 10 października 1986 r. [w:] P. Raina, Rozmowy z władzami PRL. Arcybiskup Dąbrowski w służbie Kościoła i narodu, t. 2: 1982-1989, Warszawa 1995.
Protokół z posiedzenia Sekretariatu KC PZPR w dniu 29 kwietnia 1988 r. [w:] Zmierzch dyktatury. Polska lat 1986-1989 w świetle dokumentów, t. 1, oprac. A. Dudek, Warszawa 2009.
Rocznik demograficzny GUS, Warszawa 2016.
Sawicki W., Raport Kiszczaka dla Moskwy, czyli czego nie powiedział minister Widacki, Kraków 2002.
Siwek S., Fundacja rolnicza. Jak władze PRL zablokowały wsparcie przez Kościół polskich rolników? Fakty, dokumenty - negocjacje w latach 1981-1987, Warszawa 2001.
Społeczeństwo i władza lat osiemdziesiątych w badaniach CBOS, red. B. Badora et al., Warszawa 1994.
Wypowiedź W. Jaruzelskiego na posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR 31 marca 1987 [w:] Zmierzch dyktatury. Polska lat 1986-1989 w świetle dokumentów, t. 1, oprac. A. Dudek, Warszawa 2009.
Wspomnienia
Messner Z., Kuglarze i księgowi, współpraca A. Perczyński, A. Żor, Warszawa 1993.
Wiśniewski W., Dlaczego upadł socjalizm?, Warszawa 2006.
Opracowania
Baka W., U źródeł wielkiej transformacji, Warszawa 1999.
Codogni P., Okrągły Stół czyli polski Rubikon, Warszawa 2009.
Codogni P., Wybory czerwcowe 1989 roku. U progu przemiany ustrojowej, Warszawa 2012.
Czerwiński M., Religia w ideologii PZPR lat 80. [w:] Między integracją a komunizmem. Społeczeństwa i kościoły Europy Środkowej. Materiały z międzynarodowej konferencji naukowej, Szczecin 8-9 czerwca 2001 r., red. K. Kowalczyk et al., Tuchów 2001.
Dudek A., Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski, Kraków 2019.
Dudek A., Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1990, Warszawa 2014.
Dudek A., Ślady PeeReLu. Ludzie, wydarzenia, mechanizmy, Kraków 2000.
Friszke A., Rok 1989. Polska droga do wolności, Warszawa 2009.
Kaliński J., Gospodarka Polski w latach 1944-1989. Przemiany strukturalne, Warszawa 1995.
Kamiński Ł., Piotrowski P., Dolny Śląsk i Śląsk Opolski [w:] Stan wojenny w Polsce 1981-1983, red. A. Dudek, Warszawa 2003.
Kołomejczyk N., Polska Zjednoczona Partia Robotnicza 1948-1986, Warszawa 1988.
Kowal P., Jaruzelski - karierowicz wysokiej klasy, https://histmag.org/Pawel-Kowal-Jaruzelski-karierowicz-wysokiej-klasy-14525, dostęp 14 II 2022 r.
Kowal P., Koniec systemu władzy. Polityka ekipy gen. Wojciecha Jaruzelskiego w latach 1986-1989, Warszawa 2012.
Kozłowski T., Spółki nomenklaturowe - patologia transformacji gospodarczej [w:] Brudne wspólnoty. Przestępczość zorganizowana w PRL w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, red. K. Nawrocki, D. Wicenty, Gdańsk-Warszawa 2018.
Lesiakowski K., Perzyna P., Toborek T., Jarocin w obiektywie bezpieki, Warszawa 2004.
Levesque J., 1989. La fin d'un Empire. L'URSS et la liberation de l'Europe de l'Est, Paris 1995.
Łatka R., Komuniści i Kościół w Polsce "ludowej" w perspektywie centralnej i krakowskiej, Radzymin-Warszawa 2016.
Mażewski L., Posttotalitarny autorytaryzm PRL 1956-1989. Analiza ustrojowopolityczna, Warszawa-Biała Podlaska 2010.
Paczkowski A., Boisko wielkich mocarstw. Polska 1980-1989. Widok od wewnątrz, "Polski Przegląd Dyplomatyczny" 2002, nr 3.
Paczkowski A., Droga do "mniejszego zła". Strategia i taktyka obozu władzy lipiec 1980 - styczeń 1982, Kraków 2002.
Przeperski M., Mieczysław F. Rakowski. Biografia polityczna, Warszawa 2021.
Stola D., Kraj bez wyjścia? Migracje z Polski 1949-1989, Warszawa 2010.
Skórzyński J., Rewolucja okrągłego stołu, Kraków 2009.
Spałek R., Liryka rockowa lustrem codzienności lat osiemdziesiątych: nośniki i kanały dystrybucji - scena oficjalna i autonomiczna - wentyl bezpieczeństwa i cenzura - teksty i świat przedstawiony [w:] Życie codzienne w PRL, red. M. Choma-Jusińska, M. Kruszyński, T. Osiński, Warszawa-Lublin 2019.
Szumski J., Rozliczenia z ekipą Gierka 1980-1984, Warszawa 2018.
Toborek T., Niezależna muzyka rockowa, Łódź 2010.
Tracz B., Ciupa R., Kultura niezależna w Kościele, Katowice 2011.
Wieczorek M., BruLion. Instrukcja obsługi, Kraków 2005.
Wierzbicki M., Ostatni bunt. Młodzieżowa opozycja polityczna u schyłku PRL 1980-1990, Lublin-Warszawa 2013.
Zieliński Z., Kościół w Polsce 1944-2002, Radom 2003.
Antoni Dudek - politolog i historyk, profesor zwyczajny w Instytucie Historii UKSW w Warszawie. Najważniejsze prace w jego dorobku dotyczą dziejów Polski pod rządami komunistycznymi, transformacji ustrojowej oraz przemian systemu politycznego współczesnej Polski.
Dalsza część w wersji pełnej