Dialog 11-12/2021 - Opracowanie zbiorowe

Kup ebooka

16.00 zł
13.28 zł (13,60 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Muzeum rzeczy zagubionych

MARCIN MIĘTUS

SPIS RZECZY:

- SREBRNA SZKATUŁKA

- KONCERTOWY SMOKING

- RÓŻOWA WSTĄŻKA

- NEGATYW

- PIÓRO

- PIERŚCIEŃ

- FLAKON PERFUM

- NOTES

OSOBY:

- KAROL, Karol Szymanowski. Dla przyjaciół i rodziny - Katot

- JAROSŁAW, Jarosław Iwaszkiewicz, pisarz, daleki kuzyn Szymanowskiego. Autor libretta do opery Król Roger. Do rąk Iwaszkiewicza trafił manuskrypt dwutomowej powieści Szymanowskiego Efebos, który spłonął w mieszkaniu literata w 1939 roku. Zachowały się tylko fragmenty

- ZIOKA, Zofia Szymanowska, poetka i pisarka, najmłodsza siostra Karola. Najmocniej sprzeciwiająca się wydaniu Efebosa. Skutecznie powstrzymała jego publikację po śmierci brata, usiłując odebrać manuskrypt Iwaszkiewiczowi

- NULA, Anna Szymanowska, malarka, starsza siostra Karola. Dopuszczała możliwość publikacji Efebosa, jednak po lekturze Spotkań z Szymanowskim Iwaszkiewicza, gdzie autor zdradza intymne szczegóły z życia kompozytora, była "śmiertelnie obrażona"

- BORYS, Borys Kochno, rosyjski poeta, tancerz, wielka miłość Szymanowskiego. Późniejszy współpracownik Siergieja Diagilewa, autor kilkunastu librett baletowych. Szymanowski, zachwycony urodą Kochno, podarował mu rosyjski przekład jednego z rozdziałów Efebosa

- STEFAN, Stefan Spiess, przyjaciel i mecenas Szymanowskiego. Odbyli razem wiele podróży, w tym po Sycylii i Północnej Afryce. Ich romans nie został potwierdzony, choć korespondencja wskazuje, że ich relacja nie była wyłącznie platoniczna

- ALEKSANDER, Aleksander Szymielewicz, lekarz, kochanek Szymanowskiego, potem przyjaciel. Poznali się, gdy Szymielewicz był jeszcze studentem medycyny. Model do pierwszego znanego aktu męskiego wykonanego w Polsce przez fotografa Benedykta Borysa

- ZOFIA, Zofia Nałkowska, pisarka, przyjaciółka Szymanowskiego. Środowisko artystyczne od początku plotkowało o ich romansie. Był to jednak związek platoniczny, choć Nałkowska mogła być zakochana w kompozytorze, mimo że najprawdopodobniej od początku wiedziała o jego orientacji

- HRABIA, Baron Wilhelm von Gloeden. Ekscentryk, fotograf, właściciel atelier w Taorminie, do którego pielgrzymowali homoseksualiści z całego kontynentu. Pierwowzór von Rellova z Efebosa. Znany na Sycylii jako baron lub hrabia, choć prawa do tego tytułu miał raczej wątpliwe

srebrna szkatułka

1925, przywieziona z Paryża szkatułka o wymiarach 19x15x5 centymetrów, wykonana z nieszlachetnego metalu, posrebrzana.

[najpierw wyjmij ze mnie to

co mam w środku]

KAROL

zakładka do książki

szklana lufka

kamień z sycylijskiej plaży

srebrny medalik

ZIOKA

od matki

KAROL

bilet do opery

na któryś z baletów Diagilewa

ZIOKA

opowiadałeś nam o nim

zrobił na tobie duże wrażenie

bardzo chciałeś go poznać

NULA

mogę to wziąć?

KAROL

amulet możesz, medalik i lufkę też

ale szkatułkę zostaw

NULA

a to od kogo dostałeś?

KAROL

kupiłem

[nieprawda]

ZIOKA

nie wyjmuj więcej

starczy tych wspomnień

KAROL

tyle pamiątek, że nie wiem, do których wspomnień

je przyporządkować

przeciekają przez palce

czy wspomnienia mogą przeciekać przez palce?

[jeśli są wykorzystywane w niewłaściwy sposób

lub marnotrawione]

KAROL

jak nie marnotrawić wspomnień?

[o wspomnienia trzeba dbać

układać je w porządku alfabetycznym

albo kolorami

porządkować

patrzeć na nie od czasu do czasu

głaskać

jeśli lubią]

NULA

jednak tego nie chcę

a szkatułka?

KAROL

co z nią?

NULA

jest taka śliczna

ZIOKA

szkatułka jak szkatułka

nie jest wcale taka wyjątkowa

NULA

bardzo elegancka

pasuje do ciebie

KAROL

ona jest szczególnie dla mnie cenna

nie oddałbym jej

nie pozwalam do niej zaglądać byle komu

[zwłaszcza komuś kto ma takie brudne palce

całe w lukrze

a sio!]

KAROL

niektórych wspomnień chyba czas się pozbyć

NULA

co to?

KAROL

afrykański amulet

NULA

to wspomnienie wygląda jak mały robak

tylko bez nóżek

to jego chcesz się pozbyć?

ZIOKA

wspomnień nie da się tak po prostu wyrzucić

[tylko mnie nie zostaw przez pomyłkę

na pastwę własnego losu

będziesz mnie jeszcze potrzebował]

ZIOKA

pewnych rzeczy

nie można wymazać z pamięci

choćbyś nie wiem, jak się starał

NULA

wiem coś o tym

wspomnienia zalewają mnie przez cały czas

zwłaszcza te z czasów dzieciństwa

to na szczęście dobre wspomnienia

o tych złych wolę nie myśleć

KAROL

niemiłe wspomnienia

przychodzą niespodziewanie

i często nie chcą sobie pójść

zobaczysz, jak będziesz starsza

NULA

starszy brat będzie teraz prawił kazanie

zaproszony na ambonę wiedzy i doświadczeń

przez samego siebie

KAROL

musisz mieć własną szkatułkę

a najlepiej kilka

tylko wtedy łatwiej się pogubić

NULA

gdy nie wiem co z nimi zrobić

staram się je zapisywać

ZIOKA

słusznie

to lepsze niż zanudzanie wszystkich osobistymi historyjkami

NULA

pamiętasz jak z Felem

znaleźliście w biblioteczce

tom czarodziejskich figlów sztukmistrza Pinettiego?

Felo postanowił zostać magikiem

i próbował przemienić pięćdziesiąt dwa kurze jaja w jedno strusie

ZIOKA

pamiętacie minę ojca?

NULA

ileż to kabaretów żeśmy wystawili

i grali w nich prawie wszyscy

oprócz mamy i ciotek

Felo w rudej peruce wyśpiewywał swym barytonem pieśni cygańskie

akompaniował mu Jaroś Iwaszkiewicz przebrany za kobietę

ZIOKA

Nula zawsze nam doradzała, gdy chodziło o kostiumy

NULA

a ty pewnie męczyłeś się tymi wygłupami?

KAROL

ani trochę, bardzo to lubiłem

siedziałem przecież przy fortepianie

NULA

kiedyś zaprosiliśmy do Tymoszówki jakieś pięćdziesiąt osób

na te nasze pokazy, pamiętasz?

ile było przygotowań

a jaką frajdę nam to wszystkim sprawiało!

ZIOKA

co to były za czasy

tęsknię za nimi

NULA

beztroskie

i takie radosne

ZIOKA

te kabarety były szczególnie zabawne

[zwłaszcza dla aktorów]

KAROL

odgrywanie komedii

mój chleb powszedni

ZIOKA

sława naszych występów rozeszła się po okolicy

wszyscy sąsiedzi wiedzieli

i zawsze gości u nas było dużo

NULA

kiedyś wyciągnęliśmy z widowni dwoje dzieci

pomalowaliśmy im sadzą twarze

i usadziliśmy na osiołkach

dwa Murzynki w czerwonych frakach

a jakie dumne ze swej niemej roli!

ubaw był po pachy

ZIOKA

nawet zwierzęta brały udział w naszych przebierankach

NULA

widownia ryczała ze śmiechu na naszej parodii "Fausta"

[panoptika

kostiumowe szarady

konkursy tenisowe

wyścigi

wszystko prawda]

KAROL

rola błazna i odmieńca

przypadła mi już w dzieciństwie

ZIOKA

jak byłeś młody

miałeś w sobie tyle radości

KAROL

później też ją miałem

tylko jej nie widziałaś

[chował ją do mnie]

NULA

nasz Katot nigdy nie był zbyt wylewny

ZIOKA

podobnie jak Felo

NULA

wdaliście się w ojca

ZIOKA

co jeszcze chowasz w tej szkatułce?

KAROL

już nic

wszystko przecież o mnie wiecie

koncertowy smoking

1919, uszyty w Petersburgu dwurzędowy, czarny smoking - marynarka, spodnie, kamizelka.

[załóż mnie

opowiem ci historię

po której będzie ci niezręcznie]

STEFAN

bardzo elegancko

[szast prast

połyskujące, jedwabne klapy marynarki

czarne, świecące guziki

spodnie z lampasem

kamizelka]

STEFAN

każdy detal

zawsze był dla ciebie ważny

[gazety pisały

jeden z najlepiej ubranych mężczyzn w Polsce]

KAROL

ten smoking wiele razy przyniósł mi szczęście

[nie tylko na koncertach]

KAROL

to mój amulet

STEFAN

ubranie może przynieść szczęście?

KAROL

czuję się w nim bardziej pewny siebie

jak wielki kompozytor

STEFAN

którym przecież jesteś

[słabość do krawatów

ogromna kolekcja

w paski, gładkie i w pepitkę

szast prast]

KAROL

lubię dobrze wyglądać

lubię być podziwiany

komplementy mnie uspokajają

[leżę na tobie idealnie]

KAROL

podobnie jak ordery, tytuły i wyróżnienia

STEFAN

i splendor, który za nimi idzie

BORYS

poznaję ten smoking

STEFAN

i ludzie, których on przyciąga

BORYS

miałeś go na sobie, kiedy się poznaliśmy

[nikt nie był przy tobie

tak jak ja]

BORYS

schudłeś

KAROL

dawno się nie widzieliśmy

BORYS

nawet nie pamiętam kiedy

KAROL

miałeś piętnaście lat

byłeś wymarzonym efebem

BORYS

teraz jestem dorosły

KAROL

na tyle, by udawać, że się nie znamy

[służyłem elegancją

na koncertach

na wyjazdach

na wernisażach

na kolacjach

szast prast]

KAROL

jestem umówiony

STEFAN

co?

z kim?

KAROL

dobry wieczór

jesteśmy umówieni

BORYS

voulez vous voir monsieur Diagilew?

STEFAN

tak, jesteśmy umówieni

Karol chrząka.

STEFAN

co?

KAROL

nic

jesteśmy umówieni

BORYS

jestem jego sekretarzem

proszę za mną, zaprowadzę panów do stolika

STEFAN

zostanie pan z nami?

BORYS

chciałbym, ale obowiązki wzywają

KAROL

bardzo dobrze

STEFAN

to chyba niełatwa praca

być asystentem wielkiego Diagilewa?

BORYS

sekretarzem

praca zwyczajna

tak jak bycie mecenasem wielkiego kompozytora

KAROL

wystarczy tych umizgów

STEFAN

dziwna rozmowa

nie pamiętam jej

[zmarnotrawione wspomnienie

źle opowiedziana historia

byłeś wtedy z Arturem Rubinsteinem]

KAROL

to nieważne

ważne jak bardzo niezręczne

było dla mnie to spotkanie

BORYS

powiedz

jak miałbym wytłumaczyć Diagilewowi naszą znajomość?

KAROL

powiedziałbyś, że poznaliśmy się po moim koncercie

[co jest prawdą]

BORYS

musiałbym mu później odpowiedzieć na wiele krępujących pytań

KAROL

zamiast tego wolałeś upokorzyć mnie

udając przed wszystkimi

[tak dobrze wyglądaliśmy razem]

KAROL

podarowałem ci jeden z rozdziałów "Efebosa"

tobie

nikomu innemu

BORYS

był dla mnie równie cenny

niczym rysunek od Picassa

i pierścień od Strawińskiego

KAROL

zawsze otaczałeś się wianuszkiem mężczyzn

artystów

byłeś taki piękny

BORYS

ten krawat masz ode mnie, prawda?

[czas się przebrać]

KAROL

pójdę w nim nawet do trumny

STEFAN

dopilnuję tego

[nagłówek

elegancki nawet po śmierci

szast prast]

KAROL

lubiłem ten smoking

STEFAN

ja ci go kupiłem

pamiętasz?

[zostanę z tobą do końca]

STEFAN

czas na mnie

KAROL

poczekaj

STEFAN

czekam

KAROL

ta mała mieścina

ta, w której było nam tak wspaniale

jak się nazywała?

STEFAN

zwiedziliśmy wspólnie dużo małych miast

KAROL

ta, gdzie kąpałeś się nago w fontannie

STEFAN

w tej fontannie, do której potem pijany wymiotowałeś?

KAROL

tej samej

STEFAN

Taormina

KAROL

Taormina

chciałbym ponownie przeżyć to wszystko

z nikim innym

właśnie tam

różowa wstążka

1918, znaleziona w Tymoszówce różowa, gładka wstążka o długości czterdzieści osiem centymetrów.

[układam się w różne kształty

koła kwadraty trójkąty

jestem elastyczna

lekka

wiązana

lub rozwiązywana]

KAROL

piszę w listach

że już nie mam siły

JAROSŁAW

twoje listy były dla mnie czymś więcej

niż zwykłą informacją

tyle w nich było wrażliwości

KAROL

listy przeznaczone do czytania

i listy przeznaczone do spalenia

[mogę wziąć cię za rękę?]

KAROL

muszę pisać, bo chcę powiedzieć coś sobie

nie im

JAROSŁAW

nikt nie jest w stanie przeniknąć drugiej osoby

zwłaszcza tak skomplikowanej jak ty

jesteś pełen sprzeczności

KAROL

nie rozumiesz mnie

JAROSŁAW

a ty mnie

KAROL

tylko że ta opowieść jest o mnie

nie o tobie

o wielkim Jarosławie

pierwszym homoseksualiście peerelu

powstało wiele innych książek

JAROSŁAW

o tobie też

sam jedną napisałem

KAROL

lubię jej tytuł

JAROSŁAW

twoje siostry strasznie się na mnie pogniewały

zwłaszcza Nula

Zioka już była obrażona

[potrzebuję więcej ciepła

boję się, że stracę kolor]

KAROL

szkoda, że lepiej nie pilnowałeś mojej powieści

choć może dobrze

nie wiem

JAROSŁAW

zmyślna, świetnie rozegrana

pornograficzna zabawa

KAROL

tylko tyle w niej widzisz?

JAROSŁAW

egzemplifikacja pogańskiej religijności

twojej religijności

KAROL

w miłości nie ma nic obscenicznego

JAROSŁAW

ekstrawagancka błyskotka

choć literacko niczego sobie

KAROL

pisanie "Efebosa"

uratowało mnie przed popadnięciem w zupełne zniechęcenie

bez tego nie wytrzymałbym dwóch potwornych lat życia

JAROSŁAW

dużo tam piszesz o miłości

naprawdę uważasz

że najcenniejsze uczucie jest niezwiązane z płodzeniem?

KAROL

miłość powinna rodzić przede wszystkim idee

być czysta i piękna

JAROSŁAW

immoralna

chciałeś powiedzieć

KAROL

męczyły mnie już

te przemilczenia i zaprzeczenia

JAROSŁAW

zadziwiające

w tym samym czasie po przeciwnej stronie Europy

dwaj wielcy pisarze Marcel Proust i André Gide

podejmowali bardzo podobne zagadnienia

KAROL

nieodrodny ze mnie syn Europy

JAROSŁAW

jednak żałuję

że nikt oprócz mnie jej nie przeczyta w całości

KAROL

to jakiś boczny strumień

konkretnych emocji zapisanych w moim ciele

których przez długi czas nie rozumiałem

albo bałem się zrozumieć

JAROSŁAW

prawdziwa symfonia na cześć twórczości artystycznej

[możesz mnie komuś podarować

możesz zrobić ze mnie prezent]

KAROL

zdaję sobie sprawę, że obiektywnie jest tam wiele dobrego

ale traktowałem to raczej jako zapowiedź napisania czegoś istotnie cennego

JAROSŁAW

cecha każdego dobrego literata

KAROL

w poezji zatracam się bardziej niż w muzyce

JAROSŁAW

zawsze powtarzałem

że powinieneś być uważany za pisarza

w równym stopniu jak za kompozytora

KAROL

to pisarstwo, które się odkrywa

odnajduję samo w sobie

w niewypowiedzianym

JAROSŁAW

od zawsze taki byłeś

KAROL

jaki?

JAROSŁAW

pamiętam, jak pierwszy raz cię zobaczyłem

to wspomnienie wryło mi się w pamięć

prawie tak samo jak różowa wstążka Nuli

przekazywana z rąk do rąk

biorąca udział w tylu naszych scenkach

[przyglądam się z ciekawością

chcę być blisko]

JAROSŁAW

byłem małym chłopcem

stałem w bramie naszego podwórza

w fartuszku

opierając się prawą ręką o słup furtki

ale był wysoki

ty też mi się wydawałeś wysoki

choć utykałeś na jedną nogę

KAROL

dziecięca wyobraźnia

nazbyt szczegółowa

JAROSŁAW

od małego wiedziałem, że wiele się od ciebie nauczę

że wiele twoich słów

wiele twoich gestów

zostanie ze mną

KAROL

byłeś bystrym dzieciakiem

JAROSŁAW

nie podobały ci się moje pierwsze kompozycje

KAROL

droczyłem się z tobą

JAROSŁAW

te, z których byłem zadowolony

krytykowałeś najbardziej

KAROL

akord tonalny w siódmym i ósmym takcie

modulacja w minorze do małej tercji

b-moll - des-dur

w majorze do dominanty

takty dziewiąty-dziesiąty i jedenasty-dwunasty - sekwencja

trzynasty-czternasty - powrót tematu

szesnasty - koda

najlepiej subdominanta, dominanta i tonika

kadencja doskonała

JAROSŁAW

gdyby nie ty

pewnie byłbym kompozytorem

KAROL

podrzędnym

JAROSŁAW

a tak jestem tylko podrzędnym pisarzem

KAROL

jesteś wybitnym pisarzem

[zrób ze mną co zechcesz

ułóż dowolny kształt

nie przejmuj się tym, że źle mnie zinterpretujesz]

KAROL

mój Boże

ktoś po przeczytaniu "Efebosa"

mógłby mnie posądzić o znalezienie klucza do bram niewątpliwego szczęścia

a to tylko wznoszenie stęsknionych ramion

ku nieosiągalnej miłości

JAROSŁAW

piękny młodzieniec w szaroniebieskim ubraniu

odpalający papierosa od papierosa

takiego cię będę pamiętał

połączenie nonszalancji z elegancją

pozostań taki

[tylko nie zmieniaj mi koloru

i obiecaj, że będziesz blisko]

KAROL

obiecuję

negatyw

1932, willa Atma w Zakopanem, zarysowany negatyw czarno-biały, już nie do wywołania.

[wywołaj mnie]

ALEKSANDER

maestro moje kochane

[pokazać się światu]

ALEKSANDER

co on tu robi?

dałem ci go na pamiątkę

ale tylko tobie

KAROL

widok twojego pięknego ciała

nie może się zmarnować

ALEKSANDER

miałem być tylko twój

KAROL

byłeś mój, ale przez chwilę

[zaistnieć w cudzej świadomości]

KAROL

co za niezwykły dar

mieć go tu przy sobie

JAROSŁAW

ładny ale głupi

nie wiem po co go tu trzymasz

KAROL

pomaga mi tak bardzo

że nawet nie masz pojęcia

[być obok drugiej osoby]

JAROSŁAW

brak mu obycia

nie widzisz?

[ciało przy ciele]

ALEKSANDER

jesteś zazdrosny

JAROSŁAW

może i jestem

kocham Karola jak brata

za trzy miesiące już nie będzie o tobie pamiętał

KAROL

nie słuchaj go kotku

ty jesteś wyjątkowy

[dotrzeć do kogoś

przez skórę

mięśnie

aż do kości]

KAROL

wtedy był moim jedynym powiernikiem

w trudnej kwestii mojego zdrowia

JAROSŁAW

żałuję, że nam powiedziałeś o tym tak późno

myślałeś, że student medycyny cię wyleczy?

KAROL

wiedział, jak się obchodzić z moim ciałem

[kompozytor i jego ciało]

ALEKSANDER

gładki tors

miękkie łydki

delikatne długie palce

KAROL

jesteś zazdrosny o Olesia?

JAROSŁAW

przecież on nie wie kim ty jesteś

z jak ważnym człowiekiem dla kultury polskiej ma do czynienia

KAROL

to właśnie w nim lubię

JAROSŁAW

zupełnie nie ta wrażliwość

jakiej ci trzeba

a co z potrzebami duchowymi?

ALEKSANDER

kochany maestro

potrzebuję stu złotych

KAROL

mógłbyś wstąpić do Akademii Muzycznej po jeden świstek?

ALEKSANDER

kochany maestro

pilny dług - dwieście złotych

KAROL

odbierz proszę jedną rzecz z Astorii

zostawił mi tam moją ukochaną zapalniczkę

ALEKSANDER

kochany maestro

mama potrzebuje lekarstw

brakuje pięćdziesięciu złotych

KAROL

trzeba zanieść kwiaty Zośce

byłbyś tak miły

ALEKSANDER

kochany maestro

przegrałem wszystko w karty

KAROL

leć kochany do sklepu

i przynieś mi trochę tytoniu

jestem w takim stanie

że ledwo się ruszam

ALEKSANDER

kochany maestro

kryzys

mogę przyjechać do Zakopanego?

KAROL

napiszę do Stefana o naszych nagłych potrzebach

powiadomię Jarosława o twoim przyjeździe

[fotografia za blada albo za ciemno odbita

postaciom brakowało stóp, rąk, a nawet głowy]

KAROL

mam tu takie małe robocze atelier

tiule, tuniki, sandały, a nawet wieńce laurowe

wszystkie potrzebne kostiumy i rekwizyty znajdziecie w szafie

ALEKSANDER

będą potrzebne białe prześcieradła

JAROSŁAW

i zapewne ściereczka do obmycia grzechu śmiertelnego

KAROL

który kostium?

ALEKSANDER

żadnego

będę pozował tak, jak mnie pan Bóg stworzył

KAROL

to mi się podoba

Jarosławie, twoja kolej

JAROSŁAW

za stary jestem na takie wygłupy

KAROL

przypomnij sobie czasy Tymoszówki

i co tam wyprawiałeś

JAROSŁAW

ciało już nie to

KAROL

ułożę z was najbardziej wytworny obraz

ty Jarosławie będziesz Dionizosem

ty młodym pasterzem

ALEKSANDER

a ty?

KAROL

ja będę patrzył

ALEKSANDER

lepiej by było, jakbyś się rozebrał

KAROL

nie widzę przeszkód

jestem dziś w doskonałym humorze

ALEKSANDER

i podaj mi ten tyrs

a ty Jarosławie weź w dłoń kieliszek z winem

JAROSŁAW

Dionizos w naszym ujęciu

był młodym chłopcem

a nie starzejącym się

przybierającym na wadze

mężczyzną

KAROL

kto tu jest reżyserem tej sytuacji

ja czy wy?

ALEKSANDER

sprawisz nam przyjemność

gdy dołączysz do nas

JAROSŁAW

ogromną

KAROL

jak tak na was patrzę

to żałuję

że ta sytuacja nigdy nie miała miejsca

[klisza urywa się]

JAROSŁAW

muszę wracać

domowe obowiązki

KAROL

przyjedź kiedy chcesz

ALEKSANDER

dobrze

KAROL

nie przejmuj się pieniędzmi

i przyjeżdżaj kotku

o każdej porze

pióro

1930, zakupione w Warszawie atramentowe, czarne grawerowane pióro, z lekko wygiętą stalówką.

[długopis rodzaj męski

ołówek rodzaj męski

mazak rodzaj męski

pisak rodzaj męski]

KAROL

pisak?

dziwne słowo

[pióro rodzaj nijaki]

ZOFIA

to chyba pana?

KAROL

przepraszam?

ZOFIA

upuścił pan

KAROL

a tak moje

ZOFIA

zabawne

kompozytor gubi pióro

które znajduje pisarka

KAROL

ja też piszę

wie pani

ZOFIA

wiem

Karol chrząka.

ZOFIA

a woli pan pisać

czy komponować?

KAROL

w tym momencie komponować

ZOFIA

a woli pan kochać mężczyzn czy kobiety?

KAROL

w tym momencie mężczyzn

ZOFIA

możemy być przyjaciółmi

KAROL

nie widzę przeszkód

ZOFIA

będą plotkowali o naszym romansie

KAROL

dla mnie to nic nowego

ZOFIA

a jak się pan do tego odnosi?

KAROL

zwyczajnie

ludzie potrzebują

widocznie

takich rewelacji

ZOFIA

no tak

nie jest pan nowicjuszem w tej dziedzinie

KAROL

pani też nie

o ile mi wiadomo

ZOFIA

pan i Natalia Dawydowa

KAROL

moja najlepsza, najwierniejsza przyjaciółka

ZOFIA

a ta okropna historia z Jadwigą Janczewską

KAROL

z tym nie mam nic wspólnego

Witkacy doprowadził do jej samobójstwa

moim kosztem

ZOFIA

tłumaczy się pan?

KAROL

nic z tych rzeczy

przedstawiam swoje stanowisko

kiedy mam okazję

kiedy ktoś naprawdę pyta

ZOFIA

ja pytam

KAROL

bardzo to doceniam

ZOFIA

a ta młodziutka dziewczyna

jak jej było?

KAROL

przypominająca postacie z obrazów da Vinci

Dagmar Godowski

ZOFIA

tak, ona

KAROL

nie wiem właściwie dlaczego

akurat ona

stała się obiektem moich uczuć

[on

lekko przyciszony głos

subtelny uśmiech misternie zarysowanych ust]

KAROL

oscylacje moich erotycznych zawirowań bywają

nadzwyczajne

i zaskakują mnie samego

ZOFIA

Wanda Siemaszkowa zdradziła mi zaraz po pana śmierci

że w się w panu kochała

a pan w niej

KAROL

w młodości niezupełnie i bez pocałunków

ZOFIA

no cóż

jak się zachować wobec tego wytwornego pana

który jest niezwykle uprzejmy

który przytłumionym głosem mówi różne nieważne grzeczności

[intensywne spojrzenie wąskich, bardzo długich, szafirowych oczu

patrzących spod trochę zbyt ciężkich brwi]

KAROL

piszesz powieści na maszynie

czy piórem?

ZOFIA

na maszynie

[maszyna do pisania rodzaj żeński]

ZOFIA

czyli więcej

było w twoim życiu kobiet

niż mężczyzn

KAROL

o kobietach więcej wiadomo

i chętnie mówiono, pisano, plotkowano

o mężczyznach spalone listy

wyrzucone wspomnienia

zakopane głęboko w ziemi pamiątki

[oczy, które miały skłonność do zapatrzenia się w przestrzeń

oczy genialnego artysty]

ZOFIA

twój chłód był bardzo pociągający

podobałeś mi się bez zastrzeżeń

KAROL

wszyscy myśleli, że dla ciebie zrobię wyjątek

ZOFIA

nasza przyjaźń uratowała mnie od wchodzenia w relacje z mężczyznami, których tak

naprawdę nie chciałam

niestety w moim typie są skrajni despoci

ty byłeś inny

KAROL

zupełnie

ZOFIA

przy tobie mogę być na swoim najlepszym poziomie

zupełnie szczera i prawdziwa

KAROL

czułem podobnie

ZOFIA

lubiłam spędzać z tobą czas

twoi chłopcy mi nie przeszkadzali

KAROL

pamiętam jak przedstawiłem ci mojego sekretarza

od razu widziałem, że ci nie przypadł do gustu

ZOFIA

wcale nie byłam zazdrosna

[może trochę]

KAROL

nawet jak powiedziałem ci, że się w tobie chyba zakochuję?

to nie mogło być łatwe

ZOFIA

nawet

to było wyznanie samotności

i ja też byłam wtedy samotna

więc znaleźliśmy się na chwilę

KAROL

jeśli kiedykolwiek dałem ci nadzieję

której nie mogłem potem spełnić

przepraszam

pierścień

1911, prawdopodobnie przywieziony z Sycylii pierścień wykonany z żółtego złota, z turkusowym kamieniem i gładkimi, ukośnymi krawędziami.

[zabierz mnie

od Messyny przez Palermo

Segestę, Syrakuzy

do legendarnej Taorminy]

KAROL

gdzie mityczne przenika się z realnym

[płaskorzeźby, amfiteatry, ruiny]

KAROL

tu jest cudownie

nie masz pojęcia

[skały nad morzem

hellenistyczne rzeźby

zapach drzewa oliwnego]

KAROL

zmartwychwstały Eros o ciele efeba

dzieło sztuki

HRABIA

witajcie w moich progach

KAROL

widziałem go we śnie

obezwładniająco piękny

płonący nadludzką miłością

nagi

HRABIA

słodko gorzki

mówiła o Erosie Safona

[efeb z Agrygentu

efeb Onesimos]

HRABIA

miłość mężczyzny do mężczyzny to oznaka duchowej wyższości

prawda tej miłości nie równa się z niczym innym

jest piękna i czysta

jest dzieckiem wiary i filozofii

[ale czy to normalne]

KAROL

jeżeli normalność określa się jedynie możliwościami rozmnażania

to gdzie cały psychiczny bagaż miłości?

gdzie estetyzm?

gdzie duchowe wartości?

HRABIA

człowiek normalny jest jakimś fantomem

ideą platońską człowieka

płodem subiektywnej fantazji autora

nie istniejąc w naturze

nie może być miarą normalności człowieka istniejącego

KAROL

wyznaję jedną religię

religię miłości

HRABIA

matematycznie można by i wykroić normalnego człowieka jako jakąś średnią

arytmetyczną ludzkości

uznać jego ogólny wyraz

ale nie miałoby to żadnego sensu w przełożeniu na rzeczywistość

KAROL

to nie jest potrzebne

kto ma czelność o tym decydować?

HRABIA

niezmordowana opinia publiczna

ferująca wyroki

kto jest normalny, a kto nienormalny

KAROL

kto dał jej do tego prawo?

istota miłości człowieka

to absolutna swoboda

bezgraniczna wolność wyboru

oparta na subiektywnych, indywidualnych, psychicznych i fizycznych cechach jednostki

której nawet opinia publiczna nie ma prawa stawiać granic

[spróbuj wyzwolić się z biernego oporu

przeciąć węzeł gordyjski

który dusi cię od lat]

KAROL

ten wewnętrzny obszar wolności osiąga się przez zaakceptowanie

swojego pochodzenia

[oraz orientacji?]

KAROL

poczucie łączności z macierzystą glebą

[oraz własną seksualnością

uczenie się jej

mówienie o niej]

KAROL

w nadmiarze wzruszenia nie zauważyłem co mówię

HRABIA

ależ tutaj nie musisz za nic przepraszać

możesz popełniać błędy i nie wiedzieć

daj sobie czas na odpowiedzi

[księżyc

samotny blady wędrowiec]

HRABIA

załóż ten pierścień

KAROL

o nocy

najmilsza przyjaciółko

słodka towarzyszko wesołych figli zakochanych

na twój rozkaz kwitnące jaśminy rozsiewają swój słodki aromat

czekajmy na wspaniałe przygody, jakie nam dziś ofiarujesz

HRABIA

jeśli nie masz jeszcze doświadczeń w byciu z innym mężczyzną

to nic

[w słodkim aromacie kwitnących jaśminów, bzów i narcyzów

niech zatraci się upojny zapach wina]

KAROL

noc w noc śni mi się posąg z brązu

który widziałem w Neapolu

nagi pasterz z nonszalancko narzuconą na ramiona koźlęcą skórą

nazwany Narcyzem

[Praksytelesowski Hermes,

Dionizos-Narcyz z Palermo]

KAROL

moje wybory, upodobania i fascynacje

są rezultatem wyłącznie wyboru tego, co naturalne

a więc piękne i obdarzające intensywnością doznań

bogactwa przysłonione przez obyczajowość i zasady moralne

HRABIA

kto by się nimi przejmował

KAROL

nieraz myślałem

że w miłości najważniejszą rzeczą jest to

co człowiek potrafi z własnej duszy wykrzesać

reszta to już zazwyczaj mniej lub więcej przyjemna fizjologia

oczywiście takie typy nie są materiałem na mężów i ojców

w najlepszym razie na kochanków

i to co ja nazywam les vagabonds d'amour

HRABIA

ach

włóczędzy miłości

doskonałe

wypijmy za to

[toast!]

HRABIA

za cudowną architekturę Włoch i pyszne jedzenie

KAROL

za młodych chłopców Taorminy, kąpiących się w morzu nago

HRABIA

za rzeźby

i malarstwo da Vinci

KAROL

za balet rosyjski, który wprowadził na scenę pięknych młodzieńców

HRABIA

za piękne dni

a raczej bezsenne noce

KAROL

za trzy lata czeka mnie izolacja

odcięcie

sześć lat bez Europy

którą kocham

po stokroć wolałbym spędzić ten czas tutaj

[nie obawiaj się

jeszcze tu wrócisz]

KAROL

pytanie

czy za życia czy po śmierci?