Muzeum rzeczy zagubionych
MARCIN MIĘTUS
SPIS RZECZY:
- SREBRNA SZKATUŁKA
- KONCERTOWY SMOKING
- RÓŻOWA WSTĄŻKA
- NEGATYW
- PIÓRO
- PIERŚCIEŃ
- FLAKON PERFUM
- NOTES
OSOBY:
- KAROL, Karol Szymanowski. Dla przyjaciół i rodziny - Katot
- JAROSŁAW, Jarosław Iwaszkiewicz, pisarz, daleki kuzyn Szymanowskiego. Autor libretta do opery Król Roger. Do rąk Iwaszkiewicza trafił manuskrypt dwutomowej powieści Szymanowskiego Efebos, który spłonął w mieszkaniu literata w 1939 roku. Zachowały się tylko fragmenty
- ZIOKA, Zofia Szymanowska, poetka i pisarka, najmłodsza siostra Karola. Najmocniej sprzeciwiająca się wydaniu Efebosa. Skutecznie powstrzymała jego publikację po śmierci brata, usiłując odebrać manuskrypt Iwaszkiewiczowi
- NULA, Anna Szymanowska, malarka, starsza siostra Karola. Dopuszczała możliwość publikacji Efebosa, jednak po lekturze Spotkań z Szymanowskim Iwaszkiewicza, gdzie autor zdradza intymne szczegóły z życia kompozytora, była "śmiertelnie obrażona"
- BORYS, Borys Kochno, rosyjski poeta, tancerz, wielka miłość Szymanowskiego. Późniejszy współpracownik Siergieja Diagilewa, autor kilkunastu librett baletowych. Szymanowski, zachwycony urodą Kochno, podarował mu rosyjski przekład jednego z rozdziałów Efebosa
- STEFAN, Stefan Spiess, przyjaciel i mecenas Szymanowskiego. Odbyli razem wiele podróży, w tym po Sycylii i Północnej Afryce. Ich romans nie został potwierdzony, choć korespondencja wskazuje, że ich relacja nie była wyłącznie platoniczna
- ALEKSANDER, Aleksander Szymielewicz, lekarz, kochanek Szymanowskiego, potem przyjaciel. Poznali się, gdy Szymielewicz był jeszcze studentem medycyny. Model do pierwszego znanego aktu męskiego wykonanego w Polsce przez fotografa Benedykta Borysa
- ZOFIA, Zofia Nałkowska, pisarka, przyjaciółka Szymanowskiego. Środowisko artystyczne od początku plotkowało o ich romansie. Był to jednak związek platoniczny, choć Nałkowska mogła być zakochana w kompozytorze, mimo że najprawdopodobniej od początku wiedziała o jego orientacji
- HRABIA, Baron Wilhelm von Gloeden. Ekscentryk, fotograf, właściciel atelier w Taorminie, do którego pielgrzymowali homoseksualiści z całego kontynentu. Pierwowzór von Rellova z Efebosa. Znany na Sycylii jako baron lub hrabia, choć prawa do tego tytułu miał raczej wątpliwe
srebrna szkatułka
1925, przywieziona z Paryża szkatułka o wymiarach 19x15x5 centymetrów, wykonana z nieszlachetnego metalu, posrebrzana.
[najpierw wyjmij ze mnie to
co mam w środku]
KAROL
zakładka do książki
szklana lufka
kamień z sycylijskiej plaży
srebrny medalik
ZIOKA
od matki
KAROL
bilet do opery
na któryś z baletów Diagilewa
ZIOKA
opowiadałeś nam o nim
zrobił na tobie duże wrażenie
bardzo chciałeś go poznać
NULA
mogę to wziąć?
KAROL
amulet możesz, medalik i lufkę też
ale szkatułkę zostaw
NULA
a to od kogo dostałeś?
KAROL
kupiłem
[nieprawda]
ZIOKA
nie wyjmuj więcej
starczy tych wspomnień
KAROL
tyle pamiątek, że nie wiem, do których wspomnień
je przyporządkować
przeciekają przez palce
czy wspomnienia mogą przeciekać przez palce?
[jeśli są wykorzystywane w niewłaściwy sposób
lub marnotrawione]
KAROL
jak nie marnotrawić wspomnień?
[o wspomnienia trzeba dbać
układać je w porządku alfabetycznym
albo kolorami
porządkować
patrzeć na nie od czasu do czasu
głaskać
jeśli lubią]
NULA
jednak tego nie chcę
a szkatułka?
KAROL
co z nią?
NULA
jest taka śliczna
ZIOKA
szkatułka jak szkatułka
nie jest wcale taka wyjątkowa
NULA
bardzo elegancka
pasuje do ciebie
KAROL
ona jest szczególnie dla mnie cenna
nie oddałbym jej
nie pozwalam do niej zaglądać byle komu
[zwłaszcza komuś kto ma takie brudne palce
całe w lukrze
a sio!]
KAROL
niektórych wspomnień chyba czas się pozbyć
NULA
co to?
KAROL
afrykański amulet
NULA
to wspomnienie wygląda jak mały robak
tylko bez nóżek
to jego chcesz się pozbyć?
ZIOKA
wspomnień nie da się tak po prostu wyrzucić
[tylko mnie nie zostaw przez pomyłkę
na pastwę własnego losu
będziesz mnie jeszcze potrzebował]
ZIOKA
pewnych rzeczy
nie można wymazać z pamięci
choćbyś nie wiem, jak się starał
NULA
wiem coś o tym
wspomnienia zalewają mnie przez cały czas
zwłaszcza te z czasów dzieciństwa
to na szczęście dobre wspomnienia
o tych złych wolę nie myśleć
KAROL
niemiłe wspomnienia
przychodzą niespodziewanie
i często nie chcą sobie pójść
zobaczysz, jak będziesz starsza
NULA
starszy brat będzie teraz prawił kazanie
zaproszony na ambonę wiedzy i doświadczeń
przez samego siebie
KAROL
musisz mieć własną szkatułkę
a najlepiej kilka
tylko wtedy łatwiej się pogubić
NULA
gdy nie wiem co z nimi zrobić
staram się je zapisywać
ZIOKA
słusznie
to lepsze niż zanudzanie wszystkich osobistymi historyjkami
NULA
pamiętasz jak z Felem
znaleźliście w biblioteczce
tom czarodziejskich figlów sztukmistrza Pinettiego?
Felo postanowił zostać magikiem
i próbował przemienić pięćdziesiąt dwa kurze jaja w jedno strusie
ZIOKA
pamiętacie minę ojca?
NULA
ileż to kabaretów żeśmy wystawili
i grali w nich prawie wszyscy
oprócz mamy i ciotek
Felo w rudej peruce wyśpiewywał swym barytonem pieśni cygańskie
akompaniował mu Jaroś Iwaszkiewicz przebrany za kobietę
ZIOKA
Nula zawsze nam doradzała, gdy chodziło o kostiumy
NULA
a ty pewnie męczyłeś się tymi wygłupami?
KAROL
ani trochę, bardzo to lubiłem
siedziałem przecież przy fortepianie
NULA
kiedyś zaprosiliśmy do Tymoszówki jakieś pięćdziesiąt osób
na te nasze pokazy, pamiętasz?
ile było przygotowań
a jaką frajdę nam to wszystkim sprawiało!
ZIOKA
co to były za czasy
tęsknię za nimi
NULA
beztroskie
i takie radosne
ZIOKA
te kabarety były szczególnie zabawne
[zwłaszcza dla aktorów]
KAROL
odgrywanie komedii
mój chleb powszedni
ZIOKA
sława naszych występów rozeszła się po okolicy
wszyscy sąsiedzi wiedzieli
i zawsze gości u nas było dużo
NULA
kiedyś wyciągnęliśmy z widowni dwoje dzieci
pomalowaliśmy im sadzą twarze
i usadziliśmy na osiołkach
dwa Murzynki w czerwonych frakach
a jakie dumne ze swej niemej roli!
ubaw był po pachy
ZIOKA
nawet zwierzęta brały udział w naszych przebierankach
NULA
widownia ryczała ze śmiechu na naszej parodii "Fausta"
[panoptika
kostiumowe szarady
konkursy tenisowe
wyścigi
wszystko prawda]
KAROL
rola błazna i odmieńca
przypadła mi już w dzieciństwie
ZIOKA
jak byłeś młody
miałeś w sobie tyle radości
KAROL
później też ją miałem
tylko jej nie widziałaś
[chował ją do mnie]
NULA
nasz Katot nigdy nie był zbyt wylewny
ZIOKA
podobnie jak Felo
NULA
wdaliście się w ojca
ZIOKA
co jeszcze chowasz w tej szkatułce?
KAROL
już nic
wszystko przecież o mnie wiecie
koncertowy smoking
1919, uszyty w Petersburgu dwurzędowy, czarny smoking - marynarka, spodnie, kamizelka.
[załóż mnie
opowiem ci historię
po której będzie ci niezręcznie]
STEFAN
bardzo elegancko
[szast prast
połyskujące, jedwabne klapy marynarki
czarne, świecące guziki
spodnie z lampasem
kamizelka]
STEFAN
każdy detal
zawsze był dla ciebie ważny
[gazety pisały
jeden z najlepiej ubranych mężczyzn w Polsce]
KAROL
ten smoking wiele razy przyniósł mi szczęście
[nie tylko na koncertach]
KAROL
to mój amulet
STEFAN
ubranie może przynieść szczęście?
KAROL
czuję się w nim bardziej pewny siebie
jak wielki kompozytor
STEFAN
którym przecież jesteś
[słabość do krawatów
ogromna kolekcja
w paski, gładkie i w pepitkę
szast prast]
KAROL
lubię dobrze wyglądać
lubię być podziwiany
komplementy mnie uspokajają
[leżę na tobie idealnie]
KAROL
podobnie jak ordery, tytuły i wyróżnienia
STEFAN
i splendor, który za nimi idzie
BORYS
poznaję ten smoking
STEFAN
i ludzie, których on przyciąga
BORYS
miałeś go na sobie, kiedy się poznaliśmy
[nikt nie był przy tobie
tak jak ja]
BORYS
schudłeś
KAROL
dawno się nie widzieliśmy
BORYS
nawet nie pamiętam kiedy
KAROL
miałeś piętnaście lat
byłeś wymarzonym efebem
BORYS
teraz jestem dorosły
KAROL
na tyle, by udawać, że się nie znamy
[służyłem elegancją
na koncertach
na wyjazdach
na wernisażach
na kolacjach
szast prast]
KAROL
jestem umówiony
STEFAN
co?
z kim?
KAROL
dobry wieczór
jesteśmy umówieni
BORYS
voulez vous voir monsieur Diagilew?
STEFAN
tak, jesteśmy umówieni
Karol chrząka.
STEFAN
co?
KAROL
nic
jesteśmy umówieni
BORYS
jestem jego sekretarzem
proszę za mną, zaprowadzę panów do stolika
STEFAN
zostanie pan z nami?
BORYS
chciałbym, ale obowiązki wzywają
KAROL
bardzo dobrze
STEFAN
to chyba niełatwa praca
być asystentem wielkiego Diagilewa?
BORYS
sekretarzem
praca zwyczajna
tak jak bycie mecenasem wielkiego kompozytora
KAROL
wystarczy tych umizgów
STEFAN
dziwna rozmowa
nie pamiętam jej
[zmarnotrawione wspomnienie
źle opowiedziana historia
byłeś wtedy z Arturem Rubinsteinem]
KAROL
to nieważne
ważne jak bardzo niezręczne
było dla mnie to spotkanie
BORYS
powiedz
jak miałbym wytłumaczyć Diagilewowi naszą znajomość?
KAROL
powiedziałbyś, że poznaliśmy się po moim koncercie
[co jest prawdą]
BORYS
musiałbym mu później odpowiedzieć na wiele krępujących pytań
KAROL
zamiast tego wolałeś upokorzyć mnie
udając przed wszystkimi
[tak dobrze wyglądaliśmy razem]
KAROL
podarowałem ci jeden z rozdziałów "Efebosa"
tobie
nikomu innemu
BORYS
był dla mnie równie cenny
niczym rysunek od Picassa
i pierścień od Strawińskiego
KAROL
zawsze otaczałeś się wianuszkiem mężczyzn
artystów
byłeś taki piękny
BORYS
ten krawat masz ode mnie, prawda?
[czas się przebrać]
KAROL
pójdę w nim nawet do trumny
STEFAN
dopilnuję tego
[nagłówek
elegancki nawet po śmierci
szast prast]
KAROL
lubiłem ten smoking
STEFAN
ja ci go kupiłem
pamiętasz?
[zostanę z tobą do końca]
STEFAN
czas na mnie
KAROL
poczekaj
STEFAN
czekam
KAROL
ta mała mieścina
ta, w której było nam tak wspaniale
jak się nazywała?
STEFAN
zwiedziliśmy wspólnie dużo małych miast
KAROL
ta, gdzie kąpałeś się nago w fontannie
STEFAN
w tej fontannie, do której potem pijany wymiotowałeś?
KAROL
tej samej
STEFAN
Taormina
KAROL
Taormina
chciałbym ponownie przeżyć to wszystko
z nikim innym
właśnie tam
różowa wstążka
1918, znaleziona w Tymoszówce różowa, gładka wstążka o długości czterdzieści osiem centymetrów.
[układam się w różne kształty
koła kwadraty trójkąty
jestem elastyczna
lekka
wiązana
lub rozwiązywana]
KAROL
piszę w listach
że już nie mam siły
JAROSŁAW
twoje listy były dla mnie czymś więcej
niż zwykłą informacją
tyle w nich było wrażliwości
KAROL
listy przeznaczone do czytania
i listy przeznaczone do spalenia
[mogę wziąć cię za rękę?]
KAROL
muszę pisać, bo chcę powiedzieć coś sobie
nie im
JAROSŁAW
nikt nie jest w stanie przeniknąć drugiej osoby
zwłaszcza tak skomplikowanej jak ty
jesteś pełen sprzeczności
KAROL
nie rozumiesz mnie
JAROSŁAW
a ty mnie
KAROL
tylko że ta opowieść jest o mnie
nie o tobie
o wielkim Jarosławie
pierwszym homoseksualiście peerelu
powstało wiele innych książek
JAROSŁAW
o tobie też
sam jedną napisałem
KAROL
lubię jej tytuł
JAROSŁAW
twoje siostry strasznie się na mnie pogniewały
zwłaszcza Nula
Zioka już była obrażona
[potrzebuję więcej ciepła
boję się, że stracę kolor]
KAROL
szkoda, że lepiej nie pilnowałeś mojej powieści
choć może dobrze
nie wiem
JAROSŁAW
zmyślna, świetnie rozegrana
pornograficzna zabawa
KAROL
tylko tyle w niej widzisz?
JAROSŁAW
egzemplifikacja pogańskiej religijności
twojej religijności
KAROL
w miłości nie ma nic obscenicznego
JAROSŁAW
ekstrawagancka błyskotka
choć literacko niczego sobie
KAROL
pisanie "Efebosa"
uratowało mnie przed popadnięciem w zupełne zniechęcenie
bez tego nie wytrzymałbym dwóch potwornych lat życia
JAROSŁAW
dużo tam piszesz o miłości
naprawdę uważasz
że najcenniejsze uczucie jest niezwiązane z płodzeniem?
KAROL
miłość powinna rodzić przede wszystkim idee
być czysta i piękna
JAROSŁAW
immoralna
chciałeś powiedzieć
KAROL
męczyły mnie już
te przemilczenia i zaprzeczenia
JAROSŁAW
zadziwiające
w tym samym czasie po przeciwnej stronie Europy
dwaj wielcy pisarze Marcel Proust i André Gide
podejmowali bardzo podobne zagadnienia
KAROL
nieodrodny ze mnie syn Europy
JAROSŁAW
jednak żałuję
że nikt oprócz mnie jej nie przeczyta w całości
KAROL
to jakiś boczny strumień
konkretnych emocji zapisanych w moim ciele
których przez długi czas nie rozumiałem
albo bałem się zrozumieć
JAROSŁAW
prawdziwa symfonia na cześć twórczości artystycznej
[możesz mnie komuś podarować
możesz zrobić ze mnie prezent]
KAROL
zdaję sobie sprawę, że obiektywnie jest tam wiele dobrego
ale traktowałem to raczej jako zapowiedź napisania czegoś istotnie cennego
JAROSŁAW
cecha każdego dobrego literata
KAROL
w poezji zatracam się bardziej niż w muzyce
JAROSŁAW
zawsze powtarzałem
że powinieneś być uważany za pisarza
w równym stopniu jak za kompozytora
KAROL
to pisarstwo, które się odkrywa
odnajduję samo w sobie
w niewypowiedzianym
JAROSŁAW
od zawsze taki byłeś
KAROL
jaki?
JAROSŁAW
pamiętam, jak pierwszy raz cię zobaczyłem
to wspomnienie wryło mi się w pamięć
prawie tak samo jak różowa wstążka Nuli
przekazywana z rąk do rąk
biorąca udział w tylu naszych scenkach
[przyglądam się z ciekawością
chcę być blisko]
JAROSŁAW
byłem małym chłopcem
stałem w bramie naszego podwórza
w fartuszku
opierając się prawą ręką o słup furtki
ale był wysoki
ty też mi się wydawałeś wysoki
choć utykałeś na jedną nogę
KAROL
dziecięca wyobraźnia
nazbyt szczegółowa
JAROSŁAW
od małego wiedziałem, że wiele się od ciebie nauczę
że wiele twoich słów
wiele twoich gestów
zostanie ze mną
KAROL
byłeś bystrym dzieciakiem
JAROSŁAW
nie podobały ci się moje pierwsze kompozycje
KAROL
droczyłem się z tobą
JAROSŁAW
te, z których byłem zadowolony
krytykowałeś najbardziej
KAROL
akord tonalny w siódmym i ósmym takcie
modulacja w minorze do małej tercji
b-moll - des-dur
w majorze do dominanty
takty dziewiąty-dziesiąty i jedenasty-dwunasty - sekwencja
trzynasty-czternasty - powrót tematu
szesnasty - koda
najlepiej subdominanta, dominanta i tonika
kadencja doskonała
JAROSŁAW
gdyby nie ty
pewnie byłbym kompozytorem
KAROL
podrzędnym
JAROSŁAW
a tak jestem tylko podrzędnym pisarzem
KAROL
jesteś wybitnym pisarzem
[zrób ze mną co zechcesz
ułóż dowolny kształt
nie przejmuj się tym, że źle mnie zinterpretujesz]
KAROL
mój Boże
ktoś po przeczytaniu "Efebosa"
mógłby mnie posądzić o znalezienie klucza do bram niewątpliwego szczęścia
a to tylko wznoszenie stęsknionych ramion
ku nieosiągalnej miłości
JAROSŁAW
piękny młodzieniec w szaroniebieskim ubraniu
odpalający papierosa od papierosa
takiego cię będę pamiętał
połączenie nonszalancji z elegancją
pozostań taki
[tylko nie zmieniaj mi koloru
i obiecaj, że będziesz blisko]
KAROL
obiecuję
negatyw
1932, willa Atma w Zakopanem, zarysowany negatyw czarno-biały, już nie do wywołania.
[wywołaj mnie]
ALEKSANDER
maestro moje kochane
[pokazać się światu]
ALEKSANDER
co on tu robi?
dałem ci go na pamiątkę
ale tylko tobie
KAROL
widok twojego pięknego ciała
nie może się zmarnować
ALEKSANDER
miałem być tylko twój
KAROL
byłeś mój, ale przez chwilę
[zaistnieć w cudzej świadomości]
KAROL
co za niezwykły dar
mieć go tu przy sobie
JAROSŁAW
ładny ale głupi
nie wiem po co go tu trzymasz
KAROL
pomaga mi tak bardzo
że nawet nie masz pojęcia
[być obok drugiej osoby]
JAROSŁAW
brak mu obycia
nie widzisz?
[ciało przy ciele]
ALEKSANDER
jesteś zazdrosny
JAROSŁAW
może i jestem
kocham Karola jak brata
za trzy miesiące już nie będzie o tobie pamiętał
KAROL
nie słuchaj go kotku
ty jesteś wyjątkowy
[dotrzeć do kogoś
przez skórę
mięśnie
aż do kości]
KAROL
wtedy był moim jedynym powiernikiem
w trudnej kwestii mojego zdrowia
JAROSŁAW
żałuję, że nam powiedziałeś o tym tak późno
myślałeś, że student medycyny cię wyleczy?
KAROL
wiedział, jak się obchodzić z moim ciałem
[kompozytor i jego ciało]
ALEKSANDER
gładki tors
miękkie łydki
delikatne długie palce
KAROL
jesteś zazdrosny o Olesia?
JAROSŁAW
przecież on nie wie kim ty jesteś
z jak ważnym człowiekiem dla kultury polskiej ma do czynienia
KAROL
to właśnie w nim lubię
JAROSŁAW
zupełnie nie ta wrażliwość
jakiej ci trzeba
a co z potrzebami duchowymi?
ALEKSANDER
kochany maestro
potrzebuję stu złotych
KAROL
mógłbyś wstąpić do Akademii Muzycznej po jeden świstek?
ALEKSANDER
kochany maestro
pilny dług - dwieście złotych
KAROL
odbierz proszę jedną rzecz z Astorii
zostawił mi tam moją ukochaną zapalniczkę
ALEKSANDER
kochany maestro
mama potrzebuje lekarstw
brakuje pięćdziesięciu złotych
KAROL
trzeba zanieść kwiaty Zośce
byłbyś tak miły
ALEKSANDER
kochany maestro
przegrałem wszystko w karty
KAROL
leć kochany do sklepu
i przynieś mi trochę tytoniu
jestem w takim stanie
że ledwo się ruszam
ALEKSANDER
kochany maestro
kryzys
mogę przyjechać do Zakopanego?
KAROL
napiszę do Stefana o naszych nagłych potrzebach
powiadomię Jarosława o twoim przyjeździe
[fotografia za blada albo za ciemno odbita
postaciom brakowało stóp, rąk, a nawet głowy]
KAROL
mam tu takie małe robocze atelier
tiule, tuniki, sandały, a nawet wieńce laurowe
wszystkie potrzebne kostiumy i rekwizyty znajdziecie w szafie
ALEKSANDER
będą potrzebne białe prześcieradła
JAROSŁAW
i zapewne ściereczka do obmycia grzechu śmiertelnego
KAROL
który kostium?
ALEKSANDER
żadnego
będę pozował tak, jak mnie pan Bóg stworzył
KAROL
to mi się podoba
Jarosławie, twoja kolej
JAROSŁAW
za stary jestem na takie wygłupy
KAROL
przypomnij sobie czasy Tymoszówki
i co tam wyprawiałeś
JAROSŁAW
ciało już nie to
KAROL
ułożę z was najbardziej wytworny obraz
ty Jarosławie będziesz Dionizosem
ty młodym pasterzem
ALEKSANDER
a ty?
KAROL
ja będę patrzył
ALEKSANDER
lepiej by było, jakbyś się rozebrał
KAROL
nie widzę przeszkód
jestem dziś w doskonałym humorze
ALEKSANDER
i podaj mi ten tyrs
a ty Jarosławie weź w dłoń kieliszek z winem
JAROSŁAW
Dionizos w naszym ujęciu
był młodym chłopcem
a nie starzejącym się
przybierającym na wadze
mężczyzną
KAROL
kto tu jest reżyserem tej sytuacji
ja czy wy?
ALEKSANDER
sprawisz nam przyjemność
gdy dołączysz do nas
JAROSŁAW
ogromną
KAROL
jak tak na was patrzę
to żałuję
że ta sytuacja nigdy nie miała miejsca
[klisza urywa się]
JAROSŁAW
muszę wracać
domowe obowiązki
KAROL
przyjedź kiedy chcesz
ALEKSANDER
dobrze
KAROL
nie przejmuj się pieniędzmi
i przyjeżdżaj kotku
o każdej porze
pióro
1930, zakupione w Warszawie atramentowe, czarne grawerowane pióro, z lekko wygiętą stalówką.
[długopis rodzaj męski
ołówek rodzaj męski
mazak rodzaj męski
pisak rodzaj męski]
KAROL
pisak?
dziwne słowo
[pióro rodzaj nijaki]
ZOFIA
to chyba pana?
KAROL
przepraszam?
ZOFIA
upuścił pan
KAROL
a tak moje
ZOFIA
zabawne
kompozytor gubi pióro
które znajduje pisarka
KAROL
ja też piszę
wie pani
ZOFIA
wiem
Karol chrząka.
ZOFIA
a woli pan pisać
czy komponować?
KAROL
w tym momencie komponować
ZOFIA
a woli pan kochać mężczyzn czy kobiety?
KAROL
w tym momencie mężczyzn
ZOFIA
możemy być przyjaciółmi
KAROL
nie widzę przeszkód
ZOFIA
będą plotkowali o naszym romansie
KAROL
dla mnie to nic nowego
ZOFIA
a jak się pan do tego odnosi?
KAROL
zwyczajnie
ludzie potrzebują
widocznie
takich rewelacji
ZOFIA
no tak
nie jest pan nowicjuszem w tej dziedzinie
KAROL
pani też nie
o ile mi wiadomo
ZOFIA
pan i Natalia Dawydowa
KAROL
moja najlepsza, najwierniejsza przyjaciółka
ZOFIA
a ta okropna historia z Jadwigą Janczewską
KAROL
z tym nie mam nic wspólnego
Witkacy doprowadził do jej samobójstwa
moim kosztem
ZOFIA
tłumaczy się pan?
KAROL
nic z tych rzeczy
przedstawiam swoje stanowisko
kiedy mam okazję
kiedy ktoś naprawdę pyta
ZOFIA
ja pytam
KAROL
bardzo to doceniam
ZOFIA
a ta młodziutka dziewczyna
jak jej było?
KAROL
przypominająca postacie z obrazów da Vinci
Dagmar Godowski
ZOFIA
tak, ona
KAROL
nie wiem właściwie dlaczego
akurat ona
stała się obiektem moich uczuć
[on
lekko przyciszony głos
subtelny uśmiech misternie zarysowanych ust]
KAROL
oscylacje moich erotycznych zawirowań bywają
nadzwyczajne
i zaskakują mnie samego
ZOFIA
Wanda Siemaszkowa zdradziła mi zaraz po pana śmierci
że w się w panu kochała
a pan w niej
KAROL
w młodości niezupełnie i bez pocałunków
ZOFIA
no cóż
jak się zachować wobec tego wytwornego pana
który jest niezwykle uprzejmy
który przytłumionym głosem mówi różne nieważne grzeczności
[intensywne spojrzenie wąskich, bardzo długich, szafirowych oczu
patrzących spod trochę zbyt ciężkich brwi]
KAROL
piszesz powieści na maszynie
czy piórem?
ZOFIA
na maszynie
[maszyna do pisania rodzaj żeński]
ZOFIA
czyli więcej
było w twoim życiu kobiet
niż mężczyzn
KAROL
o kobietach więcej wiadomo
i chętnie mówiono, pisano, plotkowano
o mężczyznach spalone listy
wyrzucone wspomnienia
zakopane głęboko w ziemi pamiątki
[oczy, które miały skłonność do zapatrzenia się w przestrzeń
oczy genialnego artysty]
ZOFIA
twój chłód był bardzo pociągający
podobałeś mi się bez zastrzeżeń
KAROL
wszyscy myśleli, że dla ciebie zrobię wyjątek
ZOFIA
nasza przyjaźń uratowała mnie od wchodzenia w relacje z mężczyznami, których tak
naprawdę nie chciałam
niestety w moim typie są skrajni despoci
ty byłeś inny
KAROL
zupełnie
ZOFIA
przy tobie mogę być na swoim najlepszym poziomie
zupełnie szczera i prawdziwa
KAROL
czułem podobnie
ZOFIA
lubiłam spędzać z tobą czas
twoi chłopcy mi nie przeszkadzali
KAROL
pamiętam jak przedstawiłem ci mojego sekretarza
od razu widziałem, że ci nie przypadł do gustu
ZOFIA
wcale nie byłam zazdrosna
[może trochę]
KAROL
nawet jak powiedziałem ci, że się w tobie chyba zakochuję?
to nie mogło być łatwe
ZOFIA
nawet
to było wyznanie samotności
i ja też byłam wtedy samotna
więc znaleźliśmy się na chwilę
KAROL
jeśli kiedykolwiek dałem ci nadzieję
której nie mogłem potem spełnić
przepraszam
pierścień
1911, prawdopodobnie przywieziony z Sycylii pierścień wykonany z żółtego złota, z turkusowym kamieniem i gładkimi, ukośnymi krawędziami.
[zabierz mnie
od Messyny przez Palermo
Segestę, Syrakuzy
do legendarnej Taorminy]
KAROL
gdzie mityczne przenika się z realnym
[płaskorzeźby, amfiteatry, ruiny]
KAROL
tu jest cudownie
nie masz pojęcia
[skały nad morzem
hellenistyczne rzeźby
zapach drzewa oliwnego]
KAROL
zmartwychwstały Eros o ciele efeba
dzieło sztuki
HRABIA
witajcie w moich progach
KAROL
widziałem go we śnie
obezwładniająco piękny
płonący nadludzką miłością
nagi
HRABIA
słodko gorzki
mówiła o Erosie Safona
[efeb z Agrygentu
efeb Onesimos]
HRABIA
miłość mężczyzny do mężczyzny to oznaka duchowej wyższości
prawda tej miłości nie równa się z niczym innym
jest piękna i czysta
jest dzieckiem wiary i filozofii
[ale czy to normalne]
KAROL
jeżeli normalność określa się jedynie możliwościami rozmnażania
to gdzie cały psychiczny bagaż miłości?
gdzie estetyzm?
gdzie duchowe wartości?
HRABIA
człowiek normalny jest jakimś fantomem
ideą platońską człowieka
płodem subiektywnej fantazji autora
nie istniejąc w naturze
nie może być miarą normalności człowieka istniejącego
KAROL
wyznaję jedną religię
religię miłości
HRABIA
matematycznie można by i wykroić normalnego człowieka jako jakąś średnią
arytmetyczną ludzkości
uznać jego ogólny wyraz
ale nie miałoby to żadnego sensu w przełożeniu na rzeczywistość
KAROL
to nie jest potrzebne
kto ma czelność o tym decydować?
HRABIA
niezmordowana opinia publiczna
ferująca wyroki
kto jest normalny, a kto nienormalny
KAROL
kto dał jej do tego prawo?
istota miłości człowieka
to absolutna swoboda
bezgraniczna wolność wyboru
oparta na subiektywnych, indywidualnych, psychicznych i fizycznych cechach jednostki
której nawet opinia publiczna nie ma prawa stawiać granic
[spróbuj wyzwolić się z biernego oporu
przeciąć węzeł gordyjski
który dusi cię od lat]
KAROL
ten wewnętrzny obszar wolności osiąga się przez zaakceptowanie
swojego pochodzenia
[oraz orientacji?]
KAROL
poczucie łączności z macierzystą glebą
[oraz własną seksualnością
uczenie się jej
mówienie o niej]
KAROL
w nadmiarze wzruszenia nie zauważyłem co mówię
HRABIA
ależ tutaj nie musisz za nic przepraszać
możesz popełniać błędy i nie wiedzieć
daj sobie czas na odpowiedzi
[księżyc
samotny blady wędrowiec]
HRABIA
załóż ten pierścień
KAROL
o nocy
najmilsza przyjaciółko
słodka towarzyszko wesołych figli zakochanych
na twój rozkaz kwitnące jaśminy rozsiewają swój słodki aromat
czekajmy na wspaniałe przygody, jakie nam dziś ofiarujesz
HRABIA
jeśli nie masz jeszcze doświadczeń w byciu z innym mężczyzną
to nic
[w słodkim aromacie kwitnących jaśminów, bzów i narcyzów
niech zatraci się upojny zapach wina]
KAROL
noc w noc śni mi się posąg z brązu
który widziałem w Neapolu
nagi pasterz z nonszalancko narzuconą na ramiona koźlęcą skórą
nazwany Narcyzem
[Praksytelesowski Hermes,
Dionizos-Narcyz z Palermo]
KAROL
moje wybory, upodobania i fascynacje
są rezultatem wyłącznie wyboru tego, co naturalne
a więc piękne i obdarzające intensywnością doznań
bogactwa przysłonione przez obyczajowość i zasady moralne
HRABIA
kto by się nimi przejmował
KAROL
nieraz myślałem
że w miłości najważniejszą rzeczą jest to
co człowiek potrafi z własnej duszy wykrzesać
reszta to już zazwyczaj mniej lub więcej przyjemna fizjologia
oczywiście takie typy nie są materiałem na mężów i ojców
w najlepszym razie na kochanków
i to co ja nazywam les vagabonds d'amour
HRABIA
ach
włóczędzy miłości
doskonałe
wypijmy za to
[toast!]
HRABIA
za cudowną architekturę Włoch i pyszne jedzenie
KAROL
za młodych chłopców Taorminy, kąpiących się w morzu nago
HRABIA
za rzeźby
i malarstwo da Vinci
KAROL
za balet rosyjski, który wprowadził na scenę pięknych młodzieńców
HRABIA
za piękne dni
a raczej bezsenne noce
KAROL
za trzy lata czeka mnie izolacja
odcięcie
sześć lat bez Europy
którą kocham
po stokroć wolałbym spędzić ten czas tutaj
[nie obawiaj się
jeszcze tu wrócisz]
KAROL
pytanie
czy za życia czy po śmierci?