Dom Władzy. Opowieść o rosyjskiej rewolucji - Yuri Slezkine

Kup ebooka

134.00 zł
111.22 zł (112,06 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać
?
TYTUŁ ORYGINAŁU: The House of Government. A Saga of the Russian Revolution
TEKST PRZEŁOŻYLI Gabor Chodkowski-Gyurics - rozdziały 1, 2, 10, 13, 14, 17, 20, 21, 26, 27 Grzegorz Kulesza - rozdziały 3, 4, 11, 12, 15, 16, 18, 19, 22, 23 Klaudyna Michałowicz - wstęp, rozdziały 7, 8, 25, 28 Mateusz Różycki - rozdziały 5, 6, 9, 24 Dariusz Skotarek - rozdziały 29, 30, 31, 32, 33, epilog
KOORDYNACJA PRZEKŁADU Klaudyna Michałowicz
REDAKTOR PROWADZĄCY: Michał Karpowicz
REDAKCJA: Jolanta Karbowska
KOREKTA: Anna Dorota Kamińska, Jolanta Karbowska
PROJEKT OKŁADKI: Francesco Bongiorini, Chris Ferrante
WERSJA POLSKA OKŁADKI I STRON TYTUŁOWYCH: TYPO Marek Ugorowski
Ilustracja okładkowa została zainspirowana zdjęciem bp Karola Wojtyły podczas obchodów 50-lecia Polskiego Papieskiego Instytutu Kościelnego w Rzymie, 1959, pochodzącym ze zbiorów Archiwum Archidiecezji Warszawskiej / zespół Archiwum Sekretariatu Prymasa Polski.
? Copyright by Yuri Slezkine, 2017 ? Copyright for the Polish edition by Państwowy Instytut Wydawniczy, 2019
Wydanie pierwsze, Warszawa 2019
ISBN 978-83-8196-016-8
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Książka dostępna jako e-book
KSIĘGARNIA INTERNETOWA
www.piw.pl
POLUB PIW NA FACEBOOKU!
www.fb.com/panstwowyinstytutwydawniczy
Państwowy Instytut Wydawniczy
ul. Foksal 17, 00-372 Warszawa
tel. 22 826 02 01
E-MAIL: [email protected]
Konwersja: eLitera s.c.
.

Opracowanie to dotyczy wydarzeń historycznych. Wszelkie podobieństwo do postaci fikcyjnych, żyjących lub zmarłych, jest całkowicie przypadkowe.

?

1.

BAGNISKO

Moskwa założona została na lewym brzegu rzeki, od której wzięła nazwę. Otwarte pola często najeżdżanego Zamoskworieczja z czasem zaczęły zapełniać się domami bednarzy, tkaczy, postrzygaczy, wozaków, wojów, kowali, tłumaczy i poborców danin, lecz mimo to równina zalewowa rozpościerająca się naprzeciwko Kremla pozostała łańcuchem grzęzawisk i błotnistych łąk. W 1495 roku na mocy dekretu Iwana III wyburzono wszystkie budynki położone wzdłuż prawego brzegu rzeki, a na ich miejscu powstały carskie ogrody. Posadzono rośliny, a za czasów Aleksego I Michajłowicza uformowano piękny krajobraz, co nie powstrzymało jednak otaczającego błota od wdzierania się na ten teren. Centralny ogród ograniczało od zachodniej strony Bołoto ("Bagnisko"), od wschodu Bałczug ("Bagnisko" po tatarsku), a od południa - bezimienne już jeziora i kałuże. Wzniesienie kamiennego mostu Wszystkich Świętych w 1693 roku przeistoczyło południowy bród na rzece w groblę, wzdłuż której znajdowały się sklepy, karczmy i magazyny (m.in. carski skład wełny oraz carski skład wina i soli). Po pożarze w 1701 roku ogrody zaniedbano, a część grzęzawisk zaczęła służyć jako plac targowy i miejsce walk pięściarskich, pokazów fajerwerków czy publicznych egzekucji[1].

Bagnisko

Po wiosennych powodziach 1783 roku wzdłuż południowego brzegu moskiewskich terenów zalewowych wykopano dren o nazwie Kanał Odwadniający (Rów). Wzmocniono wały; położone prostopadle kanały przeobraziły się w aleje; niegdysiejsze carskie ogrody stały się gęsto zaludnioną wyspą o kształcie półksiężyca. W 1812 roku pożar Moskwy - ten sam, który wypłoszył z niej Napoleona - pochłonął większość budynków i wypędził lwią część mieszkańców wyspy. Nowe zabudowania, w tym karczmy, szkoły, faktorie i kupieckie rezydencje, w przeważającej części wzniesiono z kamienia. Tama Babiegorodska na zachodnim krańcu wyspy sprawiła, że kanał stał się spławny, a powodzie rzadsze. Niedaleko tamy, po stronie Kremla, postawiono sobór Chrystusa Zbawiciela, konsekrowany w 1883 roku i upamiętniający "wieczną pamięć niezrównanej wytrwałości, lojalności i umiłowania Wiary i Ojczyzny, jakimi lud rosyjski wykazał się w tych trudnych czasach, a także Naszą wdzięczność Opatrzności Bożej, która uratowała Rosję od zagrażającego jej kataklizmu"[2].

W przededniu pierwszej wojny światowej grunty w zachodniej części wyspy (Bołoto) częściowo należały do znajdującej się tam fabryki czekolady, cukierków i ciastek F. T. Einema, słynącej z alkalizowanego kakao, koszy ślubnych, kolorowych marcepanowych figurek i czekoladowych torcików "zakochaj się we mnie". Fabryka, założona w 1867 przez dwóch niemieckich przedsiębiorców, którzy zbili fortuny sprzedając syropy i dżemy rosyjskiej armii, posiadała kilka silników parowych, nowoczesne prasy hydrauliczne oraz tytuł oficjalnego dostawcy dworu. Jej dyrektor, Oskar Heuss, syn jednego z założycieli, mieszkał w położonym niedaleko dużym domu z łazienkami na obu piętrach, własną szklarnią i okazałą stajnią. Po drugiej stronie dziedzińca znajdowały się mieszkania dla fabrycznych inżynierów (głównie Niemców), felczerów, żonatych i nieżonatych pracowników, służby domowej i wozaków, a także biblioteka, pralnia i kilka dormitoriów i stołówek dla robotników. Fabryka była znana z wysokich pensji, dobrych warunków pracy, amatorskiego teatru i aktywnego, wspieranego przez policję funduszu wzajemnej pomocy. Do niedzielnych obiadów dodawano kieliszek wódki lub pół butelki piwa; mieszkańcy poniżej lat szesnastu otrzymywali darmowe ubrania, śpiewali w chórze, pracowali w sklepie (przez prawie jedenaście godzin dziennie) i od ósmej wieczorem mieli obowiązek być w dormitorium. Około połowy pracowników przepracowało w fabryce ponad piętnaście lat; najcięższą pracę wykonywali pracownicy na przychodne, głównie kobiety[3].

Widok Bagniska od strony Kremla. Po prawej widać sobór Chrystusa Zbawiciela

Widok fabryki Einema od strony soboru Chrystusa Zbawiciela

Na zachód od fabryki czekolady położone były koszary, mieszanina sklepów, a na Szpicy, krańcu wyspy - Moskiewski Klub Żeglarski. Na wschodzie znajdowała się siedemnastowieczna rezydencja sekretarza Dumy, Awierkija Kiriłłowa, w której mieściła się siedziba Moskiewskiego Towarzystwa Archeologicznego, i cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy, w której spoczywały szczątki sekretarza. Diakoni, zakrystianie, piekarze prosfor i popi (ojciec Orłow i ojciec Dmitriew), wraz z dziesiątkami mieszkańców i podopiecznych przytułku pw. św. Mikołaja, mieszkali przy dziedzińcu cerkwi[4].

Klub Żeglarski

Rezydencja Awierkija Kiriłłowa

Według Nikołaja Bucharina, który dorastał na pobliskiej ulicy Wielka Ordynka, kościoły moskiewskiego Zarzecza były zazwyczaj wypełnione ludźmi:

Z przodu stały żony kupców, szeleszcząc jedwabnymi spódnicami i bluzkami i żegnające się pulchnymi, różowymi palcami, podczas gdy tuż obok ich mężowie modlili się z powagą i żarliwością. Nieco bardziej ku tyłowi ujrzeć można było służbę i ubogich krewnych: stare kobiety w czerni, bogobojne plotkarki, swatki, opiekunki domowego ogniska, ciotki z siostrzenicami, które wciąż marzyły o oblubieńcach, a omdlewały od tłuszczu i tęsknoty, powiernice i służki. Niedaleko stali rządowi oficjele wraz z żonami, i oni, i one w modnych strojach. A zupełnie z tyłu stali lub klęczeli w ścisku zmęczeni robotnicy, oczekujący pocieszenia i zbawienia od wszechmiłosiernego Boga, naszego Zbawcy. Lecz Zbawca w milczeniu spoglądał smutno na zgarbione ciała i zgięte plecy. [...] Młodzi chłopcy i dziewczęta pluli na opuszki swych palców i dla żartu, śmiejąc się trochę nerwowo, próbowali nawzajem pogasić swoje świece. Gdy te migotały i gasły, chichotali i szybko powstrzymywali śmiech pod surowym spojrzeniem dorosłych. Tu i ówdzie zakochane pary wymieniały spojrzenia. Kruchta wypełniona była zezowatymi żebrakami w nędznych szmatach, z wywiniętymi powiekami i kikutami zamiast rąk i nóg; ślepymi, kulawymi i szaleńcami bożymi[5].

Większość z nich mieszkała nieopodal. Obok kościoła, wzdłuż Kanału Odwadniającego (zwanego też Rowem) i na całym terenie fabryki czekolady znajdowały się dziedzińce pełne drewnianych i kamiennych domów z najróżniejszymi przybudówkami, półpiętrami, skrzydłami, werandami, piwnicami i poddaszami. Wewnątrz nich mieściły się mieszkania, pokoje, "izdebki" i "kąty z pryczami" zamieszkane przez zbieraninę ludzi, którzy przychodzili lub nie przychodzili na msze odprawiane przez ojców Orłowa i Dmitriewa. Siemion Kanatczikow, szesnastoletni czeladnik fabryczny, który mieszkał w okolicy w drugiej połowie ostatniej dekady XIX wieku i regularnie uczęszczał na msze, zanim nawrócił się na socjalizm, opisywał swój dom jako "duży kamienny budynek z dziedzińcem przypominającym wielką kamienną studnię. Na rozwieszonych między piętrami naprężonych sznurach wisiała mokra bielizna. Dziedziniec zionął ostrym zapachem kwasu węglowego. Wszędzie widać było brudne kałuże i poniewierające się resztki warzyw. W mieszkaniach i na dziedzińcu tłoczyła się, hałasując i przeklinając, masa ludzi". W jednym z tych mieszkań mieszkał Kanatczikow oraz około piętnastu innych mężczyzn, którzy pochodzili z jego rodzinnych stron i z którymi dzielił czynsz. "Niektórzy z nich byli kawalerami, inni mieli żony, które mieszkały we wsiach i zajmowały się domem"[6].

Cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy

Widok nabrzeża Berseniewa od strony tamy

Widok Zamoskworieczja od strony Rowu

Obok cerkwi św. Mikołaja mieściła się Fabryka Wódek Iwana Smirnowa i Synów, której właścicielem był wnuk Iwana, Siergiej Siergiejewicz Smirnow. Słynęła z tanich alkoholi - wykonanych, jak odkryła jedna z rządowych komisji, z niskiej jakości bimbru pędzonego we wsiach wokół Tuły - sprzedawanych w butelkach o jaskrawych etykietach. Na brzegu kwartału, między fabryką Smirnowa a ulicą Wszystkich Świętych znajdował się budynek byłego składu soli i wina; na jego terenie mieściło się moskiewskie Zgromadzenie Sędziów Pokoju, biuro i rezydencja administratora miejskiej kanalizacji, biuro dostaw wody, kilka kamiennych magazynów (w tym trzy na jabłka i jeden na jaja) oraz Główna Elektrownia Tramwajów Miejskich, zwieńczona dwoma kominami i małą wieżyczką z iglicą[7].

Wejście do składu wina i soli

Elektrownia

Dom obok elektrowni

Na moście Wszystkich Świętych (który, choć od 1858 roku składał się głównie z metalu, znany był też jako most Kamienny Wielki) zwykli gromadzić się pielgrzymi, włóczędzy i żebracy - z wyjątkiem pierwszego tygodnia postu, kiedy to most przeistaczał się w największy w Moskwie targ grzybny. Według doniesień prasowych, na straganach dominowały suszone lub marynowane grzyby, lecz na targu można było odnaleźć także "góry bajgli i białej rzodkwi", "mnóstwo miodów, przetworów, tanich słodyczy, oraz całe wory suszonych owoców", a także "długie rzędy straganów z zastawą stołową, tanimi meblami i wszelkiego rodzaju domowymi przyborami". Było na nim słychać "krzyki, śmiechy, gwizdy i żarty bardziej przystające karnawałowi, dobiegające z ust tysięcy ludzi, z których wielu wciąż zmagało się z kacem po przedpostnym ucztowaniu". "Ludzie brną przez błotnistą breję, lecz nikt nie zdaje się zwracać na nią uwagi. Żartownisie stąpią po kałużach, by ochlapać kobiety błotem. Nie brak też kieszonkowców, starających się wzniecić popłoch"[8].

Most Kamienny Wielki

Targ grzybny przy moście Kamiennym Wielkim

Naprzeciwko składu soli i wina stała nieduża cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy z przyległymi dwoma małymi skrzydłami, w których mieściły się cele mnichów, sklep z tkaninami i stragan warzywny. Wokół cerkwi znajdowało się kilka karczm, tania łaźnia pełniąca również funkcję domu publicznego, oraz kilka budynków dawnego składu wełny, wypełnionych zatłoczonymi mieszkaniami i zakładami rzemieślników, w tym farbiarza, fryzjera, blacharza, szewca, szwaczki, hafciarki, krawca i "fonografa"[9].

Dalej wzdłuż wału, naprzeciwko Kremla, lecz schowany za wysokimi drzewami na dziedzińcu, znajdował się trzypiętrowy budynek szkoły dla dziewcząt pod wezwaniem Marii Panny, która to instytucja koncentrowała się na "kształceniu talentów uczennic nie tylko dla edukacji umysłu, ale również serca i charakteru". Większa część "edukacji serca" odbywała się w salach koncertowych na pierwszym piętrze, między biurem administracji a stołówką. Od 1894 do 1906 roku jednym z instruktorów w szkole był Siergiej Rachmaninow, który nie znosił pracy nauczyciela, lecz potrzebował zapewnianego przez nią zwolnienia od służby wojskowej. Jak twierdziła jedna z jego uczennic, Rachmaninow, który miał wówczas dwadzieścia trzy lata, wchodząc do klasy, "siadał na swoim biurku, wyciągał chusteczkę, wycierał nią twarz przez dłuższy czas, aż w końcu opierał głowę na palcach i - zazwyczaj nie podnosząc wzroku - wzywał uczennicę i kazał jej recytować lekcję". Pewnego dnia wyszedł z klasy, bo jego uczennice nie odrobiły pracy domowej. Napisał w związku z tym list do dyrektora: "Ogólnie jestem złym nauczycielem, lecz dzisiaj okazałem się również niewybaczalnie gniewny. Gdybym wiedział, że moje uczennice poniosą odpowiedzialność za moje zachowanie, nie pozwoliłbym sobie zachować się w ten sposób". Być może w ramach swego rodzaju pokuty skomponował później "Sześć pieśni chóralnych na głosy żeńskie lub dziecięce", op. 15, a także grał na kilku szkolnych uroczystościach[10].

Za szkołą znajdowały się rozległe Zakłady Metalowe Gustawa Lista, zatrudniające ponad tysiąc robotników. Produkowano tam między innymi silniki parowe, hydranty i rury kanalizacyjne. Sam Gustaw List mieszkał w dużym apartamencie z ogrodem zimowym położonym nad swoim fabrycznym biurem. Przyjechawszy z Niemiec w 1856 roku, List pracował jako mechanik w woroneskiej cukrowni; w 1863 roku założył swoją moskiewską fabrykę, którą w 1897 roku wprowadził na giełdę[11].

Fabryczne sklepy, magazyny i dormitoria wypełniały resztę kwartału. Siemion Kanatczikow pracował w "arystokratycznym" warsztacie wzorniczym. "Projektanci wzorników w większości pochodzili z miasta - ubierali się schludnie, nie wpuszczali spodni w buty, nosili koszule w fantazyjnym stylu, wpuszczone w spodnie, wiązali kołnierze kolorowymi koronkami zamiast krawatów, a od święta niektórzy z nich nosili nawet meloniki. [...] Przeklinali tylko wtedy, gdy stracili cierpliwość i w ekstremalnych sytuacjach, albo w dniu wypłaty, kiedy się upijali; ale i to nie wszyscy"[12].

Szkoła dla dziewcząt pw. Marii Panny

W odlewni, do której trafiały ukończone wzory, "brudni, pociemniali ludzie, w których czarnych, pokrytych sadzą twarzach połyskiwały jedynie białka oczu, ryli jak krety w ziemi i pyle klepiska". Przy wtórze ryku "ogromnych żurawi i obracających się zębatek ciężki, ognistoczerwony strumień rozpalonej surówki wystrzeliwał wielkie, płonące iskry i oświetlał ciemne twarze stojących nieopodal hutników. [...] Gorąc koło kadzi i pieców był nie do zniesienia, a ubrania hutników wciąż się zapalały i musiały być gaszone wodą"[13].

Siergiej Rachmaninow w 1904 r.

Gdy Kanatczikow rozpoczął pracę w zakładzie, jego zmiana trwała jedenaście i pół godziny - nie licząc nocnych nadgodzin w bardziej wymagających okresach jesieni i zimy. Jednak po strajku petersburskich włókienników w 1896 roku List wprowadził dziesięciogodzinny dzień roboczy. Robotnicy, zarówno "miastowi", jak i "chłopi" (którzy "nosili wysokie buty, tradycyjne bawełniane bluzy przepasane szarfą, włosy obcięte "pod garnek" oraz brody, których rzadko kiedy dotykała ręka balwierza"), w większości mieszkali w pobliżu Bagniska. Gdy nie pracowali, pili wódkę od Smirnowa, wdawali się w burdy na weselach, opowiadali anegdoty o księżach, łowili ryby w Moskwie i w Rowie, zadawali się z lokalnymi prostytutkami, flirtowali z pończoszniczkami, modystkami i kucharkami z Ogrodu Aleksandrowskiego nieopodal Kremla, czytali kroniki kryminalne, powieści w odcinkach oraz chrześcijańskie i socjalistyczne rozprawy, uczęszczali na msze i różne konspiracyjne spotkania, urządzali krwawe bójki na zamarzniętej rzece przy tamie (najczęściej z włókniarzami z fabryki Butikowa po drugiej stronie rzeki), odwiedzali pobliską Galerię Tretiakowską, Imperialne Muzeum Historii Rosji i Muzeum im. Rumiancewa (które było wystawą wszystkiego co popadnie). W niedziele wstęp do muzeów był bezpłatny, jednak zdaniem Kanatczikowa najpopularniejszymi "darmowymi spektaklami" były pożary w mieście, na oglądanie których robotnicy "biegli na złamanie karku, nieważne jak bardzo byli wykończeni"[14].

Dwa razy w miesiącu, po sobotnich wypłatach, większość współlokatorów Kanatczikowa "uczestniczyła w dzikich pijatykach. Niektórzy, odebrawszy wypłatę, prosto z fabryki szli do piwiarni, karczm czy gdzieś na trawkę, a inni - ci bardziej szykowni - najpierw wracali do domu, by się przebrać". W następny poniedziałek "cierpiętnicy [...] o spuchniętych, czerwonych twarzach i szklistych oczach" leczyli kaca kieliszkami zawierającego alkohol lakieru, który trzymali w specjalnej puszce. "Po obiedzie połowa zakładu była pijana. Część wałęsała się po cudzych stanowiskach, część przeczekiwała w toalecie. Ci, którzy przesadzili z klinem, szli spać w suszarni lub na zapleczu sklepu zakładowego"[15].

Na wschód od Zakładów Metalowych Gustawa Lista znajdowała się "renesansowa" willa bogatego cukrownika nazwiskiem Charitonienko, z gotyckimi wnętrzami projektu Fiodora Schechtela i bogatą galerią rosyjskiej sztuki. Między zakładami Lista a Rowem rozciągało się właściwe Bagnisko: duży kwartał zabudowany długimi szopami, w których mieściły się sklepiki z mydłem i powidłem, głównie drobnymi artykułami spożywczymi. Późnym latem i wczesną jesienią przestrzeń między szopami zamieniała się w największy targ rolny Moskwy. Każdej nocy handlarze gromadzili się w herbaciarni Afanasiewa, by uzgodnić ceny. Około drugiej w nocy wychodzili powitać nadchodzących chłopów i - jak czytamy w jednym z artykułów prasowych - każdy z nich "powoli przechodził wzdłuż szeregu wozów, obojętnie patrząc na góry jagód. Podjąwszy decyzję, podawał cenę, a jeśli chłop nie zgadzał się od razu, wzruszał ramionami i odchodził, zapalając papierosa". W toku negocjacji "liczby, obietnice, ślubowania i żarty mieszały się ze sobą, były przekazywane dalej i rozpierzchały się po placu". O świcie chłopi wracali do siebie, ruszała sprzedaż jagód mieszkańcom Moskwy i "wszystko ożywało niczym za dotknięciem magii i stawało się jasne i radosne. [...] Było tu tyle dobra, że trudno było się nie zastanawiać, jak głęboki i jak pusty musi być brzuch Moskwy, skoro dzień po dniu pochłania te dary Bagniska - od niechcenia, jakby na przegryzkę"[16].

Zakłady Metalowe Gustawa Lista

Później, w ciągu dnia, miejsce jagód zajmowały grzyby i warzywa, a w czasie świąt - spacerowicze i bywalcy karczm. Mieszkańcy nor, w których "nagie dzieci pełzały pośród brudnych szmat, a które śmierdziały nieobrobionymi skórami, kiszoną kapustą, wychodkiem i zatęchłą pleśnią", jak ujął to Bucharin, "wylewali się na ulice lub dusili w oparach karczm i barów o czerwonych i niebieskich szyldach, na których napisane było "piwiarnia z ogrodem" lub, wymyślną czcionką, "Tawerna Spotkanie Przyjaciół". Kelnerzy w marynarkach białych tylko z nazwy krzątali się pośród dymu, podczas gdy w tle grała "maszyna muzyczna", stukały szklanki, jęczał akordeon, a pojedynczy głos śpiewał rzewne, rozdzierające serce pieśni. Cały ten pstrokaty, krzykliwy świat wypełniały jęki, bójki, pijatyki, krzyki, uściski, walki, pocałunki i łzy"[17].

* * *

Państwo, działając za pośrednictwem rozlicznych urzędów i oficjeli, starało się jak mogło uregulować i uporządkować życie Bagniska i reszty miasta. Sprawdzało produkty sprzedawane na rynkach i produkowane w fabrykach Einema, Smirnowa i Lista; naprawiało ulice, chodniki i nabrzeża (Nabrzeże Berseniewa i Nabrzeże Sofijskie były jednymi z najlepiej utrzymanych w mieście); wyławiało z Rowu ciała pijaków i samobójców; liczyło każdą parę drzwi, okien i rąk dla potrzeb podatkowych i wywiadowczych; dostarczało wodę, gaz i prąd, wraz ze szczegółowymi zasadami ich nabywania i użytkowania; co sto metrów zainstalowało hydranty przeciwpożarowe Gustawa Lista i gasiło pożary (ogłaszanie alarmu coraz częściej odbywało się telefonicznie zamiast z wież pożarowych); utworzyło system kanalizacyjny, a w 1914 roku nakazało korzystać z niego właścicielom nieruchomości, którzy mieli zgłaszać zażalenia o "przykrych zapachach dochodzących z toalet i pisuarów"; odwodniło zalane tereny i przewiozło zalegające odpady na specjalne wysypiska; oprawiało, przechowywało i sortowało mięso w specjalnych komunalnych ubojniach; wydawało numerowane odznaki taksówkarzom i pilnowało przepisowego parkowania i ruchu drogowego; zarządzało rosnącą siecią tramwajową, napędzaną elektrycznością produkowaną na terenie dawnego składu wina i soli (spalając przy tym ropę transportowaną pociągiem z Baku do specjalnego zbiornika przy klasztorze Simonowskim i przepompowywaną na Grzęzawisko podziemnymi rurociągami); dostarczało listy, paczki i telegramy; zastępowało naftowe latarnie uliczne gazowymi, a przed soborem Chrystusa Zbawiciela i wzdłuż linii tramwajowych nawet elektrycznymi; zmuszało właścicieli nieruchomości do wywożenia brudnego śniegu poza granice miasta i zatrudniania woźnych i strażników nocnych (którzy pełnili też funkcję policjantów); sadziło drzewa i utrzymywało parki miejskie z altanami, pawilonami i scenami koncertowymi; budowało, fundowało i utrzymywało większość szkół; opłacało około połowy szpitali w mieście; nadzorowało i cenzurowało wystąpienia i publikacje; ustanawiało sierocińce, przytułki, schroniska i urzędy wsparcia najuboższych; wymagało, by wszyscy obywatele imperium byli zarejestrowani w swoim miejscu zamieszkania, a wszystkie narodziny, śmierci i małżeństwa były zarchiwizowane przez odpowiednich duchownych. (Aby móc poślubić swą kuzynkę, Rachmaninow musiał uzyskać pisemne zaświadczenie, że się wyspowiadał, znaleźć popa gotowego zaryzykować gniew Świętego Synodu i otrzymać specjalne pozwolenie od cara)[18].

Plac Błotny, widok od strony Kremla

Targ na Bagnisku

Współczesne państwo niejako z definicji robi za mało lub zbyt wiele; jego liczne usługi są jednocześnie wtargnięciami i uprawnieniami. Na początku XX wieku Rosja nie była współczesnym państwem, gdyż jego działalność nie mogła dotrzymać tempa industrializacji (Moskwa była jednym z najszybciej rozrastających się miast na świecie, a nowi przybysze, tacy jak Kanatczikow, stanowili około siedemdziesięciu procent populacji), a ponieważ zarówno jej obywatele, jak i sami biurokraci uważali narzucane zasady za opcjonalne, a przynajmniej negocjowalne (Siergiej Rachmaninow rozwiązał problem swego kazirodczego związku, zdobywając zaświadczenie o spowiedzi nigdy do niej nie przystąpiwszy, świętując swój ślub w kaplicy koszar szóstego regimentu grenadierów i otrzymując notkę od cara o treści: "Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela"). Lecz przede wszystkim późna carska Rosja nie była współczesnym państwem, gdyż nigdy do końca nie zaakceptowała tego, że jej działania służą wypełnianiu niezbywalnych praw, ani też że jej poddani są odpowiedzialnymi obywatelami (to jest, osobami biorącymi aktywny udział w swojej nacjonalizacji). Nigdy też nie próbowała z jakimkolwiek przekonaniem twierdzić, że Rosjanie biorą udział w budowaniu swojego państwa, że są zainteresowani jego ciągłym rozwojem oraz samodzielnie powstałą chęcią, niechby chociaż ambiwalentną, by prosić o więcej instytucjonalnych wtargnięć[19].

Zamiast tego imperialna władza stale próbowała tworzyć sobie nowe, niepotwierdzone oficjalnie uprawnienia oraz przy każdej nadarzającej się okazji dyscyplinować ich potencjalnych uzurpatorów. W przededniu pierwszej wojny światowej Moskwa była najczęściej patrolowanym miastem w Europie (na jednego policjanta przypadało około 278 mieszkańców, gdy w przypadku Berlina liczba ta wynosiła 325, w Paryżu 336, a w Wiedniu - 442). Komenda policji na Jakimance, której rewir obejmował Bagnisko, gromadziła dane o wszystkich jego mieszkańcach, w tym o cudzoziemcach, Żydach, studentach, taksówkarzach, robotnikach i bezrobotnych, a także rejestrowała "sklepy, zajazdy, fabryki i zakłady rzemieślnicze". Poza rutynowym notowaniem i raportowaniem danych, agenci policyjni opisywać mieli "nastroje" poszczególnych grup (zwłaszcza tych mogących wywierać "zły wpływ na współpracowników"), zachęcać mieszkańców do wywieszania flag na święta państwowe, a także "mieć baczenie" na wszelkie "osoby umieszczone pod jawną lub tajną obserwacją policyjną". "Cechy charakterystyczne" takich osób w policyjnych kartotekach bywały określane jako "porywczość", "rozmowność" oraz - w przeważającej części przypadków - "skłonność do przemyśleń". Im ciężej pracowali policjanci, tym bardziej porywczy, rozmowni i skłonni do przemyśleń okazywali się ich podopieczni[20].

Wiosenna powódź na Bagnisku (1908 r.)

We wrześniu 1905 robotnicy Gustawa Lista jako pierwsi w Moskwie dołączyli do strajku domagającego się wolności obywatelskich i "nietykalności osobistej" oraz poprawy warunków pracy. Po wiecu na Nabrzeżu Sofijskim trzystu z nich poszło do fabryki cukierniczej Einema i wymusiło jej zamknięcie. W listopadzie 1905 roku warsztat mechaniczny Einema przeistoczył się w skład broni, w którym robotnicy szykowali noże i sztylety w oczekiwaniu "nocy św. Bartłomieja" (którą, według historyka przekazów ustnych z okresu wczesnego bolszewizmu, rozumieli jako "ogólną rzeźnię"). W grudniu 1905 budynek ten był świadkiem sporadycznej strzelaniny i stawiania barykad; w 1906 i 1913 roku kolejnych strajków; w kwietniu 1908 roku katastrofalnej powodzi, która zniszczyła większość piwnic; w 1915 roku ogromnych antyniemieckich zamieszek, które wywołały pogrom na terenie fabryki Einema i zdewastowanie sześciu firmowych sklepów ze słodyczami na terenie miasta. Bagnisko wraz z całą resztą Rosji stawało się porywcze, rozmowne i skłonne do przemyśleń, z pominięciem wszystkich pozostałych humorów. Oczekiwania i klasyfikacje władzy państwowej ("chłop" Kanatczikow, "arystokrata" Rachmaninow) nie miały nic wspólnego z tym, czego ludzie naprawdę chcieli lub o czym naprawdę marzyli; prawdy Cerkwi (od boskiej legitymacji władzy autokratycznej po skuteczność spowiedzi) były regularnie kwestionowane i wyśmiewane; nowe instytucje organizujące życie ekonomiczne (w tym wielkie fabryki będące własnością cudzoziemców, takich jak List czy Einem) miały trudności, by przedstawić siebie jako część jakiegokolwiek dotychczasowego modelu cnotliwego życia; nowy system linii kolejowych, którego oś wyznaczała północna Moskwa (w kierunku której grawitowały nowe dystrykty przemysłowe i handlowe), kłócił się z dawnym układem ulic promieniujących od Kremla; literatura wysoka (coraz odleglejsza od masowej) w większej części porzuciła swoją rolę łącznika między "dawno, dawno temu" a "długo i szczęśliwie". Rosja nie tylko padła ofiarą zderzenia industrializacji z fin-de-si?cle'em, lecz także sztywność, którą charakteryzował się jej ancien régime, sprawiała, iż jej los zdawał się uniwersalnym objawieniem. Po imperium krążyły rzesze proroków, wieszczów i wędrownych kaznodziejów. Wszyscy zdawali się wierzyć, że świat jest chory i długo już nie wytrzyma[21].

Poza ortodoksyjnymi prawosławnymi, którzy czytywali więcej literatury dewocyjnej, chodzili na więcej pielgrzymek i zgłaszali więcej cudownych uzdrowień i widzeń niż działo się to pół wieku wcześniej, pojawili się również świeżo nauczeni literek pisarze proletariaccy, którzy opisywali "łańcuchy cierpienia" i nadchodzące wybawienie; joannici, którzy wielbili św. Jana z Kronsztadu jako herolda nadchodzącej apokalipsy; Bracia, którzy głosili osobiste odkupienie na drodze wstrzemięźliwości, trzeźwości i charyzmatycznego spirytualizmu; tołstoiści, którzy przewidzieli uniwersalną transformację moralną dzięki wegetarianizmowi i pacyfizmowi; duchoborcy, którzy sprzeciwiali się rosnącemu zapotrzebowaniu na rekrutów i zarejestrowanych obywateli, emigrując do Kanady z pomocą tołstoistów (i ich pobratymców, kwakrów); baptyści, którzy żarliwie i skutecznie nawracali na ideę kapłaństwa wszystkich wiernych; socjaliści-rewolucjoniści, którzy wierzyli w rosyjskiego chłopa jako zarówno narzędzie, jak i głównego beneficjenta powszechnej emancypacji; socjaldemokraci (podzieleni na bolszewików, mienszewików i liczne drobne, krótkotrwałe sekty, w tym bogotwórców), którzy wierzyli w zbawienną rolę miejskiej klasy robotniczej; anarchiści, którzy oczekiwali, że wolne jednostki stworzą świat bez przymusów; dekadenci, którzy mieli "poczucie, jednocześnie duszące i wywyższające, bycia ostatnimi w szeregu"; symboliści, którzy, jak ujął to Władimir Sołowiow, podchodzili do "każdego obiektu i fenomenu", w tym swoich własnych istnień, "z punktu widzenia jego ostatecznego stanu lub w świetle przyszłego świata"[22].

Na Bagnisku i wokół niego wszyscy byli symbolistami. Ulubioną książką Nikołaja Bucharina, gdy miał dziesięć lat, była Księga Objawienia, przemawiał do niego "jej podniosły i zagadkowy ton, kosmiczny kataklizm, trąby archaniołów, powstawanie zmarłych, Bestia, ostatnie dni, Nierządnica babilońska, magiczne czasze". Po przeczytaniu Krótkiej powieści o Antychryście Sołowiowa młody Nikołaj poczuł "dreszcze na karku" i pobiegł do matki, by spytać ją, czy jest nierządnicą. Aleksander Woronski, syn popa z Tambowa, żyjący na poddaszu piekarni prosfor na Zamoskworieczju i w przycerkiewnych piwnicach nauczający kuśnierzy marksizmu, "wciąż powtarzał" wersety, które zapamiętał jeszcze jako podrostek - o boskim darze "niepodzielnie oddanego serca" i "inspirującego gniewu", który zrodził "potężne, zaciekłe, bezlitosne hymny zemsty i odpłaty": "Splądrowane będą twoje bogactwa, rozkradzione twoje towary, poburzone twoje mury, a wspaniałe twe domy porozwalane. Kamienie zaś twoje, drzewo i proch z ciebie wrzucą do morza"[23].

Nikołaj Fiedorow, bibliotekarz w Muzeum Rumiancewa, zaproponował praktyczny plan wskrzeszenia zmarłych i wprowadzenia rządów "pełnego i doskonałego braterstwa". Siemion Kanatczikow, który chadzał do Muzeum Rumiancewa, aby "popatrzeć na obrazki", odkrył, że wkrótce "wszystko stanie się wspólną własnością pracujących"; Aleksander Skriabin (kolega Rachmaninowa z klasy w moskiewskim konserwatorium muzycznym) postanowił napisać dzieło, które zakończy nie tylko całą sztukę, ale i całe życie; sam Rachmaninow oparł swoją Pierwszą Symfonię (skomponowaną i zagraną w okresie, w którym nauczał w Szkole dla dziewcząt pod wezwaniem Marii Panny) na Dies irae, trzynastowiecznym łacińskim hymnie o Sądzie Ostatecznym. César Cui prawdopodobnie nie miał pojęcia, jak trafne okażą się słowa rozpoczynające jego recenzję premiery utworu: "Jeśli w piekle istnieje konserwatorium muzyczne, a jeden z jego uzdolnionych uczniów otrzymał zadanie napisać programową symfonię na temat siedmiu plag egipskich..."[24].

Konserwatorium (znajdujące się w spacerowej odległości od Nabrzeża Sofijskiego, za mostem Kamiennym Wielkim i Muzeum Rumiancewa) nie było jedyną potępioną instytucją w Moskwie, a symfonia o nadchodzących plagach nie była jedynym przedsięwzięciem Rachmaninowa. Gdy pracował nad opiewającą dni ostateczne Pierwszą Symfonią (op. 13) i Sześcioma pieśniami chóralnymi dla swoich uczennic (op. 15), napisał również pieśń (op. 14, nr 11), która wkrótce stała się "symbolem przebudzenia społecznego" i popularnym hymnem nadziei i odkupienia. Tekst zaczerpnięty został z wiersza Fiodora Tiutczewa, jednego z poetów, których szczególnie lubili symboliści, z około 1829 roku[25].

Jeszcze wśród pól bieleją śniegi,

A wody huczą już wiosennie

I mkną, i lśnią, i budzą brzegi

W niemocie pogrążone sennej.

Mkną i wołają szumne wody:

Już idzie wiosna, idzie wiosna!

Jesteśmy gońcy wiosny młodej,

Przybycie jej zwiastuje głos nasz.

Już idzie wiosna, wiosna blisko!

I ciepłe dni majowe rzeszą

Tłumną, wesołą i świetlistą

W ślad za nią w korowodzie śpieszą[26].

Dnia 12 maja 1904 roku policja przechwyciła list od niejakiego "J" z Niżnego Nowogrodu do S. P. Mironyczewej, rezydentki "dormitorium dla studentek" przy Nabrzeżu Sofijskim. Odnosząc się w równym stopniu do pieśni Rachmaninowa, jak do eseju Nikołaja Dobrolubowa Kiedy nastanie ów dzień? z 1860 roku, autor listu nalega, by adresatka nie ulegała rozpaczy: "Niech to będzie chwilowe ustępstwo na rzecz czasów niepewności, ucisku i zwątpienia. Z pewnością, nawet już teraz, nadchodząca odnowa zdolna jest wznieść najlepszych ludzi naszej epoki ku energii i wierze. W końcu nadchodzi ów dzień. Nadchodzi, głośny i burzliwy, zmiatając wszystko co słabe, wątłe i stare. [...] Świt, który rzuca swoje wspaniałe, czarowne i przejrzyste światło na wszystko i wszystkich, jest już blisko"[27].

Nie jest jasne, czy agent, który przeczytał ten list, zdawał sobie sprawę, że pod literą "J" kryje się Jakow Swierdłow, dziewiętnastolatek, który, nie ukończywszy gimnazjum, został czeladnikiem aptekarza i "zawodowym rewolucjonistą".

Wiosenna powódź na Bagnisku

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
?

PRZYPISY

W przypisach stosowany jest system transkrypcji alfabetu rosyjskiego (por. Wielki słownik ortograficzny PWN, PWN, Warszawa 2003, s. 109-112) z modyfikacją zapisu ци: ci, w tekście głównym, zgodnie z praktyką wydawniczą, pisownia według ortografii polskiej. Jeśli nie zaznaczono inaczej, przekłady tekstów źródłowych na podstawie przekładów autora.

KSIĘGA I

PRZEDMOWA

[1] W wydaniu polskim nazwa budynku używana potocznie została uznana za jego nazwę własną i jako taka jest pisana wielkimi literami (Dom Władzy). Nazwa rejonu Болото (Bołoto) została przetłumaczona jako "Bagnisko", ponieważ pojęcie bagna w sensie metaforycznym przewija się przez całą treść książki (przyp. tłum.).

ROZDZIAŁ 1

[1] Jakimanka, Elita, Moskwa 1998, s. 24-38; Po Moskwie: Progułki po Moskwie i jejo chudożestwiennym i proswietitielnym uczreżdienijam, wyd. M i S. Sabasznikowych, Moskwa 1917, s. 301-305; O. Szmidt, Zamoskworieczje: Jakimanskaja czast', Gosudarstwiennaja publicznaja istoriczeskaja biblioteka Rossii, Moskwa 1999, s. 5-22, 36-37.
[2] Jakimanka, s. 33-38, 47; Szmidt, Zamoskworieczje, s. 23-24; E. I. Kiriczenko, Chram Christa Spasitiela w Moskwie: Istorija projektirowanija i sozdanija sobora 1813-1931, Planeta, Moskwa 1992, s. 16.
[3] O. N. Orobiej, red., Stroitieli Rossii - XX wiek: Moskwa naczała wieka, O-Master, Moskwa 2001, s. 120-121; W. A. Kondratiewa i W. I. Niewzorowa, red., Iz istorii fabrik i zawodow Moskwy i moskowskoj gubierni: Koniec XVIII - naczało XX ww., Centralnyj gosudarstwiennyj archiw Moskwy, Moskwa 1968, s. 97; W. Ruga i A. Kokoriew, Moskwa powsiedniewnaja: Oczerki gorodskoj żyzni naczała XX wieka, Ołma-Press, Moskwa 2005, s. 78-81; "History and Tradition", Red October, http://www.redoct.msk.ru/rus/about/history.shtml; CIAM, f. 179, op. 62, d. 17680; op. 63, d. 17546; I. Jewsienin, Ot fabrikanta k Krasnomu Oktiabriu, Izdatielstwo WCSPS, Moskwa 1927, s. 15-20.
[4] CIAM, f. 179, op. 62, dd. 17678, 17679, 17544, 17686; Michaił Korobko, Rasstupities', dumnyj diak idjot! Pałaty na Biersieniewskoj nabierieżnoj, http://testan.narod.ru/article/bersen.htm; Szmidt, Zamoskworieczje, s. 29-34.
[5] Nikołaj Bucharin, Wriemiena, Progress, Moskwa 1994, s. 23.
[6] CIAM, f. 179, op. 62, dd. 17682, 17683, 17684, 17686; op. 63, dd. 17549, 17550; Semen Kanatchikov, A Radical Worker in Tsarist Russia: The Autobiograpy of Semën Ivanovich Kanatchikov, red. i przeł. Reginald E. Zelnik, Stanford University Press, Stanford, CA 1986, s. 7, 25, 34.
[7] CIAM, f. 179, op. 62, dd. 17693, 17693a; op. 63, dd. 17551, 17559, 17560; Kondratiewa i Niewzorowa, Iz istorii fabrik i zawodow, s. 268; W. W. Pochlebkin, Istoria wodki, Centrpoligraf, Moskwa 2007, aneks nr 9; Orobiej, Stroitieli Rossii, s. 279-280.
[8] Joseph Bradley, Muzhik and Muscovite: Urbanization in Late Imperial Russia, University of California Press, Berkeley 1985, s. 251; Orobiej, Stroitieli Rossii, s. 153. Cyt. z: Ruga i Kokoriew, Moskwa powsiedniewnaja, s. 88-90.
[9] CIAM, f. 179, op. 62, d. 17697, 17694, 17695, 17696; op. 63, d. 17563, 17561; Kanatchikov, Radical Worker in Tsarist Russia, s. 7, 25.
[10] CIAM, f. 179, op. 62, d. 17699; Jakimanka, s. 52; Wospominanija o Rachmaninowie, Muzyka, Moskwa 1988, t. 1, s. 386-89; S. W. Rachmaninow, Pis'ma, Muzykalnoje izdaitelstwo, Moskwa 1955, 115; W. Briancewa, S. W. Rachmaninow, Sowietskij kompozitor, Moskwa 1976, s. 206-207; Barrie Martyn, Rachmaninoff: Composer, Pianist, Conductor, Scolar Press, Aldershot 1990, 104-106; Anna Gorkuszkina, Rojal Rachmaninowa, "Wieczerniaja Moskwa", 19 października 1992.
[11] CIAM, f. 179, op. 62, d. 17700; Orobiej, Stroitieli Rossii, s. 118; Kondratiewa i Niewzorowa, Iz istorii fabrik i zawodow, s. 93, 115.
[12] Kanatchikov, Radical Worker in Tsarist Russia, s. 20-21.
[13] Tamże, s. 50-51.
[14] Tamże, s. 10, 12-13, 21, 25, 30, 40, 60, 62.
[15] Tamże, s. 10, 15-17. Patrz też Robert Eugene Johnson, Peasant and Proletarian: The Working Class of Moscow in the Late Nineteenth Century, Rutgers University Press, New Brunswick, NJ 1979; Victoria E. Bonnell, Roots of Rebellion: Workers' Politics and Organizations in St. Petersburg and Moscow, 1900-1914, University of California Press, Berkeley 1983.
[16] Ruga i Kokoriew, Moskwa powsiedniewnaja, s. 94-98. Patrz też Jakimanka, s. 40; Orobiej, Stroitieli Rossii, s. 153, 181.
[17] Bucharin, Wriemiena, 23.
[18] Orobiej, Stroitieli Rossii, s. 255-256, 261-262, 266-273, 276-280, 285-286, 293-294, 328, 360; Ruga i Kokoriew, Moskwa powsiedniewnaja, s. 225, 237-238, 244, 297-318, 339-340 (cyt. o przykrych zapachach na s. 305); Robert W. Thurston, Liberal City, Conservative State: Moscow and Russia's Urban Crisis, 1906-1914, Oxford University Press, New York 1987, s. 85-89, 154-159; Bradley, Muzhik and Muscovite, s. 299-337; Paul W. Werth, In the State's Embrace? Civil Acts in an Imperial Order, "Kritika: Explorations in Russian and Eurasian History" 2006, 7, nr 3, s. 433-58; Wospominanija o Rachmaninowie, t. 1, s. 125-126; J. Dmitrijewska i W. Dmitrijewski, Rachmaninow w Moskwie, Moskowskij raboczij, Moskwa 1993, s. 75-76.
[19] Bradley, Muzhik and Muscovite, s. 4, 9-40; Orobiej, Stroitieli Rossii, s. 29-30; Wospominanija o Rachmaninowie, t. 1, s. 125-126; Dmitrijewska i Dmitrijewski, Rachmaninow w Moskwie, s. 75-76.
[20] Thurston, Liberal City, Conservative State, s. 87; CIAM, f. 1272, op. 1, dd. 345-358 (cyt. o lokalach handlowych w d. 358); f. 475, op. 19, dd. 167, 168; op. 17, d. 1312, ll. 3-39. Patrz też Jonathan W. Daly, The Watchful State: Security Police and Opposition in Russia, 1906-1917, Northern Illinois University Press, DeKalb 2004.
[21] I. W. Spiridonow, Wsierossijskaja politiczeskaja staczka w oktiabrie 1905 g., Gospolitizdat, Moskwa 1955, s. 51-52, 57; Laura Engelstein, Moscow, 1905: Working-Class Organization and Political Conflict, Stanford University Press, Stanford, CA 1982, s. 85-86, 110, 206-208, 214; Kondratiewa i Niewzorowa, Iz istorii fabrik i zawodow, s. 164, 172, 176; Jewsienin, Ot fabrikanta k Krasnomu Oktiabriu, s. 26-34, 38-47 (cytat o nocy św. Bartłomieja na s. 28); Eric Lohr, Nationalizing the Russian Empire: The Campaign against Enemy Aliens during World War I, Harvard University Press, Cambridge, MA 2003, s. 16, 34. Na temat powodzi, patrz materiały w CIAM datowane po roku 1908, f. 179, op. 62 i 63.
[22] Christine D. Worobec, Miraculous Healings, w: Mark D. Steinberg i Heather D. Coleman, red., Sacred Stories: Religion and Spirituality in Modern Russia, Indiana University Press, Bloomington 2007, s. 22-43; Roy R. Robson, Transforming Solovki: Pilgrim Narratives, Modernization, and Late Imperial Monastic Life, w: Stenberg i Coleman, red., Sacred Stories, s. 44-60; Mark D. Steinberg, Proletarian Imagination: Self, Modernity, and the Sacred in Russia, 1910-1925, Cornell University Press, Ithaca, NY 2002, s. 224-246; Nadieszda Kizenko, A Prodigal Saint: Father John of Kronstadt and the Russian People, Pennsylvania State University Press, University Park 2000, s. 196-200 i passim; Vera Shevzov, Russian Orthodoxy on the Eve of Revolution, Oxford University Press, Oxford 2004; Gregory Freeze, Subversive Piety: Religion and the Political Crisis in Late Imperial Russia, "Journal of Modern History" 1996, 68 s. 308-350; Heather J. Coleman, Russian Baptists and Spiritual Revolution, 1905-1929, Indiana University Press, Bloomington 2005, s. 41-60 i passim; A. Etkind, Chłyst. Siekty, litieratura i riewolucija, NLO, Moskwa 1998; Olga Matich, Erotic Utopia: The Decadent Imagination in Russia's Fin de Si?cle, University of Wisconsin Press, Madison 2005, s. 9-10 (autorem powiedzenia o "ostatnich w szeregu" jest Wiaczesław Iwanow, cyt. na s. 3); Irina Paperno, Introduction oraz The Meaning of Art: Symbolist Theories, w: Irina Paperno i Joan Delaney Grossman, red., Creating Life: The Aesthetic Utopia of Russian Modernism, Stanford University Press, Stanford, CA 1994, s. 1-23 (cyt. z W. Sołowiowa na s. 16). Patrz też David M. Bethea, The Shape of Apocalypse in Modern Russian Fiction, Princeton University Press, Princeton, NJ 1989; Irene Masing-Delic, Abolishing Death: A Salvation Myth of Russian Twentieth-Century Literature, Stanford University Press, Stanford, CA 1992; Christopher Read, Religion, Revolution and the Russian Intelligentsia 1900-1912, Macmillan, London 1979; Laura Engelstein, Castration and the Heavenly Kingdom, Cornell University Press, Ithaca, NY 1999; Mark D. Steinberg, Petersburg Fin de Si?cle, Yale University Press, New Haven, CT 2011, s. 234-267 oraz Robert C. Williams, The Russian Revolution and the End of Time: 1900-1940, "Jahrbücher für Geschichte Osteuropas" 1995, 43, nr 3, s. 364-401.
[23] Bucharin, Wriemiena, s. 179-180; Woronski, Za żywoj i miortwoj wodoj, Antikwa, Moskwa 2005, t. 2, s. 202, 222-234, 267-268, 310, cyt. na s. 267-268 i 310; Ez 11:19; Ez 26:12-13.
[24] Nikołaj Fiodorowicz Fiodorow, Soczinienija, Mysl, Moskwa 1982, s. 90; Kanatchikov, Radical Worker in Tsarist Russia, 34; Polina Dimova, The Poet of Fire: Aleksandr Skriabin's Synaesthetic Symphony Prometheus and the Russian Symbolist Poetics of Light (niepublikowany manuskrypt w posiadaniu autora); Martyn, Rachmaninoff, s. 94-104; Briancewa, Rachmaninow, s. 214-241. Cyt. z: J. Keldysz, Rachmaninow i jego wriemia, Muzyka, Moskwa 1973, s. 103.
[25] Martyn, Rachmaninoff, 110; Briancewa, Rachmaninow, s. 247-249. Cyt. o "symbolu" (Gr. Prokofiew, "Piewiec intimnych nastrojenij", Russkaja muzykalnaja gazieta 7 [1910]: kol. 195) w: Kiełdysz, Rachmaninow i jego wriemia, 128.
[26] Fiodor Tiutczew, Wiosenne wody, w: Sto wierszy, przeł. Józef Waczków, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1989, s. 41.
[27] J. M. Swierdłow, Izbrannyje proizwiedienija, Gospolitizdat, Moskwa 1957, t. 1, s. 139.
?

PRZEDMOWA

W okresie pierwszego planu pięcioletniego (1928-1932) władze radzieckie zbudowały nie tylko nowe, socjalistyczne państwo z całkowicie znacjonalizowaną gospodarką, lecz także dom dla siebie. Na niskim brzegu Moskwy, naprzeciwko Kremla, w dzielnicy zwanej Bagniskiem stanął Dom Władzy[1]. Był to największy kompleks mieszkalny ówczesnej Europy; składał się z jedenastu różnej wysokości bloków zgrupowanych wokół trzech połączonych podwórców, z których każdy zdobiła fontanna.

W zamyśle kompleks ten miał stanowić kompromis historyczny, budowlę "w stylu przejściowym", czyli w połowie drogi między rewolucyjną awangardą a socrealizmem. Styl ten łączył czystość i prostotę linii oraz przejrzystość koncepcji architektonicznej z masywnością bryły i surowością klasycystycznej fasady. Natomiast jako gmach mieszkalny Dom Władzy tkwił w połowie drogi między burżuazyjnym indywidualizmem a komunistycznym kolektywizmem; mieścił bowiem 505 całkowicie umeblowanych jednorodzinnych apartamentów, a oprócz tego pomieszczenia wspólne, m.in. kawiarnię, sklep spożywczy, przychodnię, przedszkole, salon fryzjerski, pocztę i telegraf, bank, salę gimnastyczną, pralnię, bibliotekę, kort tenisowy oraz kilkadziesiąt innych pomieszczeń o różnym przeznaczeniu - od sali bilardowej i strzelnicy po pracownię malarską oraz salę prób orkiestry. Tuż obok, nad samą rzeką, znajdował się Państwowy Teatr Nowy z salą na tysiąc trzystu widzów, a przy Kanale Odwadniającym - kino "Przodownik Pracy" z salą na półtora tysiąca widzów.

Mieszkańcy kompleksu wspólnie korzystali z tych udogodnień, wychowywali dzieci, zatrudniali pokojówki i guwernantki oraz przeprowadzali się z mieszkania do mieszkania zgodnie z drabiną partyjnych awansów. Byli wśród nich komisarze ludowi, zastępcy komisarzy, generałowie Armii Czerwonej, teoretycy marksizmu, urzędnicy kierujący machiną łagrów, kierowcy zakładów produkcyjnych, komuniści z zagranicy, socrealistyczni pisarze, wybitni stachanowcy z samym Stachanowem na czele, oraz inni luminarze systemu, m.in. sekretarz Lenina i krewni Stalina (który mieszkał po drugiej stronie rzeki, na Kremlu).

W 1935 roku w Domu Władzy zameldowanych było 2655 mieszkańców: około 700 urzędników państwowych i partyjnych - głównych najemców poszczególnych apartamentów - oraz członkowie ich rodzin, między innymi 558 dzieci. Obsługę budynku stanowiło 600 do 800 kelnerów, malarzy, ogrodników, hydraulików, dozorców, praczek, froterów oraz wielu innych pracowników; samych administratorów było 57 osób. Było to prywatne podwórko przodowników rewolucji. Dom Władzy stanowił fortecę, której stalowej bramy strzegła zbrojna warta, sypialnię, gdzie członkowie aparatu władzy zmieniali się w mężów, żony, rodziców i sąsiadów, oraz miejsce, w którym rewolucjoniści byli we własnym domu, a rewolucja dogorywała w spokoju.

W latach trzydziestych i czterdziestych około 800 mieszkańców Domu Władzy oraz nieznaną liczbę jego pracowników usunięto z mieszkań i stanowisk, oskarżając o zakłamanie, degenerację, działalność kontrrewolucyjną oraz ogólną nierzetelność. Wszystkich w ten czy inny sposób uznano za winnych. O 344 byłych mieszkańcach Domu Władzy wiadomo, że zostali rozstrzelani; pozostali otrzymali różnego typu kary pozbawienia wolności. Kiedy w październiku 1941 roku hitlerowcy zbliżali się do Moskwy, pozostających wciąż w budynku mieszkańców ewakuowano. Wróciwszy, zastali wielu nowych sąsiadów, lecz nieliczni z nich byli wysokiej rangi urzędnikami państwowymi. Dom wciąż stał, lecz władza wyniosła się gdzie indziej.

Dom stoi do dzisiaj, odnowiony i zasiedlony przez nowych mieszkańców. Teatr, kino i sklep spożywczy są, gdzie były. W jednym z apartamentów mieści się muzeum; pozostałe znalazły się w rękach prywatnych. Mieszkańcy większości prywatnych apartamentów posiadają rodzinne archiwa. Plac przed budynkiem znów nosi nazwę Błotnego.

* * *

Opracowanie niniejsze koncentruje się na trzech wątkach. Pierwszy z nich to saga rodzinna, której bohaterami są liczni znani z imienia, lecz także nieznani mieszkańcy Domu Władzy. Uprasza się czytelnika, aby myślał o nich jak o bohaterach eposu lub jak o ludziach, którzy wkraczają do jego własnego życia: niektórych zobaczymy raz i zaraz zapomnimy, innych nie rozpoznajemy i nie chce się nam sprawdzać, kim są, jeszcze innych rozpoznajemy, ale mało o nich wiemy, a są i tacy, których znamy całkiem dobrze i których miło (lub niemiło) jest nam ponownie ujrzeć. Inaczej niż bohaterowie eposów czy nasi właśni bliscy, żadna z tych rodzin - ani też żadna pojedyncza osoba - nie jest dla tej historii niezbędna. Jej bohaterem jest jedynie Dom Władzy.

Drugi wątek jest analityczny. W początkowej części książki bolszewicy opisani są jako millenarystyczna sekta przygotowująca się na nadejście apokalipsy. W dalszych rozdziałach odnosimy późniejsze epizody w sadze bolszewickiej rodziny do etapów historii niespełnionej przepowiedni - od pozornego jej spełnienia, przez wielkie rozczarowanie i kolejne odroczenia chwili jej realizacji, aż po desperacki akt ostatecznej ofiary. Na tle innych sekt o podobnym programie, bolszewicy jawią nam się jako wyjątek, zarówno pod względem swego sukcesu, jak i swojej porażki. Poddali sobie Rzym na długo, zanim ich wiara stała się dziedzicznym nawykiem, lecz nigdy nie udało im się przetworzyć własnego przekonania w nawyk, który mogliby odziedziczyć ich potomkowie lub podwładni.

Trzeci wątek dotyczy literatury. Starzy bolszewicy uważali czytanie "skarbów literatury światowej" za istotny element doświadczenia konwersyjnego, rytuału zalotów, działalności "więziennych uniwersytetów" oraz swojskiego życia w Domu Władzy. Dla ich dzieci czytanie stanowiło wymóg edukacyjny, lecz także główną rozrywkę, jakiej oddawały się w czasie wolnym. W niniejszej książce kolejnym epizodom w sadze bolszewickiej rodziny, a także każdemu etapowi historii bolszewickiej przepowiedni, towarzyszy omówienie dzieł literatury stanowiących próbę ich interpretacji i mitologizacji. Niektóre motywy zaczerpnięte z tych tekstów - rewolucja jako potop, wyjście ze staniu niewolnictwa, terror życia domowego, odbudowywanie wieży Babel - były wymieniane jako elementy historii Domu Władzy. Jedne postacie literackie uczestniczyły w jego budowie, inne w nim mieszkały, a jeden bohater literacki, a mianowicie Faust Goethego, był wielokrotnie przywoływany jako jego idealny mieszkaniec.

Opowieść o Domu Władzy ujęta jest w trzy części. Księga pierwsza, "W drodze", opowiada o starych bolszewikach jako o młodzieńcach i dziewczętach. Śledzimy tu ich drogę z jednej kryjówki do drugiej; badamy proces nawrócenia na radykalny socjalizm oraz sposoby, jakich się imali, by przeżyć w więzieniu lub na emigracji; czytamy słowa, jakimi głosili nadejście rewolucji; przyglądamy się ich zwycięstwu w wojnie domowej oraz budowie dyktatury proletariatu; słuchamy, jak debatują nad opóźnieniami w nadejściu socjalizmu i zastanawiają się, co robić w międzyczasie (oraz czy ta dyktatura to jest aby na pewno proletariatu).

Księga druga, "W domu", opisuje powrót rewolucji pod postacią planu pięcioletniego, budowę Domu Władzy i całej reszty Związku Radzieckiego, a także podział pracy, przestrzeni i serdecznych uczuć za drzwiami rodzinnych apartamentów, rozkosze i niebezpieczeństwa pozbawionej nadzoru swojskości, zagadnienie śmierci przed nastaniem ery komunizmu oraz magiczny świat "szczęśliwego dzieciństwa".

Księga trzecia, "Przed sądem", relacjonuje historię czystki w Domu Władzy, ostatniej ofiary starych bolszewików oraz masowych "operacji" przeciwko skrytym odstępcom. Opowiada także o głównej różnicy między wiernością a zdradą, o domowym życiu zawodowych katów, o długiej starości wdów po wrogach partii, o odkupieniu i apostazji dzieci rewolucji, oraz o upadku bolszewizmu jako millenarystycznej konfesji.

Epilog stanowi omówienie dzieł pisarza Jurija Trifonowa, który wychował się w Domu Władzy i który uczynił zeń jednocześnie tło relacji o dziejach bolszewickiej rodziny, pomnik utraconej wiary oraz skarb literatury światowej; tym samym splata on trzy wątki książki w jedną całość.

* * *

Jedni mieszkańcy Domu Władzy byli ważniejsi od innych. Przyczyną tego stanu rzeczy bywała ich pozycja w państwowym i partyjnym aparacie władzy, długość okresu służby jako starych bolszewików lub szczególne dokonania na polu bitwy lub "froncie robót". Jedni bohaterowie niniejszej książki są ważniejsi od innych, ponieważ sami zadbali o upamiętnienie siebie albo ktoś inny zrobił to za nich.

Aleksander Arosiew, jeden z przywódców, dzięki którym bolszewicy przejęli władzę w Moskwie, a później przewodniczący Wszechzwiązkowego Towarzystwa Kontaktów Kulturowych z Zagranicą (mieszkania nr 103 i 104), prowadził dziennik, który jego siostra ukryła i przechowała, a jedna z córek opublikowała. Walerian Osinski, jeden z ideologów lewicowego komunizmu oraz pierwszy przewodniczący Najwyższej Rady Gospodarki Narodowej (mieszkania nr 18 i 389), przez dwadzieścia lat korespondował z Anną Szaternikową, która przechowała listy i zwróciła je jego córce; ta z kolei oddała je w depozyt do archiwum państwowego, a następnie napisała pamiętniki, które opublikowała w sieci (jej córka wydała je później w formie książkowej). Aleksander Woronski, czołowy bolszewicki krytyk literacki, w latach 20. weryfikator radzieckiej literatury z ramienia partii (mieszkanie nr 357), napisał kilkanaście tomów pamiętników oraz dopilnował, aby powstało bardzo wiele esejów na jego temat (sama jego córka napisała kilkanaście). Borys Zbarski, kierownik laboratorium przy Mauzoleum Lenina (mieszkanie nr 28), unieśmiertelnił się jako ten, który zabalsamował zwłoki wodza rewolucji. Jego syn i współpracownik, Ilja Zbarski, opiekował się później mumią i napisał autobiografię, którą wystawił pomnik sobie i ojcu. Aron Solc, "sumienie partii", zastępca prokuratora generalnego (mieszkanie nr 393), był autorem licznych opracowań na tematy etyki komunizmu; udzielił też schronienia świeżo rozwiedzionej siostrzenicy, która napisała o nim książkę, a jej manuskrypt zdeponowała w archiwum. Tatiana, córka Ivara Smilgi, prokuratora w procesie Filippa Mironowa w 1919 roku (mieszkanie nr 230), udzieliła kilku wywiadów, w których żarliwie zadbała o pamięć ojca, a przy tym jasno dowiodła, że odziedziczyła jego dar wymowy. Wielu sąsiadów z Domu Władzy pamiętało niezwykłą szczodrość przewodniczącego Głównego Kierownictwa Przemysłu Mącznego, Borysa Iwanowa zwanego Piekarzem (mieszkanie nr 372).

Lowa Fiedotow, syn nieżyjącego już partyjnego instruktora Fiodora Fiedotowa (mieszkanie nr 262), prowadził dziennik i wierzył, że "dla historii wszystko ma znaczenie". Inna Gajster, córka Arona Gajstera, zastępcy komisarza ludowego rolnictwa (mieszkanie nr 162), opublikowała pełną szczegółów "kronikę rodzinną". Anatolij Granowski, syn Michaiła Granowskiego, dyrektora zakładów chemicznych Bieriezniki (mieszkanie nr 418), zbiegł do Stanów Zjednoczonych i napisał książkę o czasach, gdy pracował jako tajny agent pod rozkazami Andrieja Swierdłowa. Ten z kolei był synem Jakowa Swierdłowa, pierwszego przywódcy państwa radzieckiego i organizatora czerwonego terroru. Jako młody rewolucjonista, Jakow napisał kilka szczerych listów do matki Andrieja, Kławdii Nowgorodcewej (mieszkanie nr 319) oraz do swojej młodej przyjaciółki i uczennicy, Kiry Egon-Besser. Obie kobiety zachowały jego listy i napisały wspomnienia o nim. Borys Iwanow zwany Piekarzem w swych wspomnieniach opisał życie Jakowa i Kławdii podczas zesłania na Syberię. Andriej Swierdłow (mieszkanie nr 319) pomagał matce w redakcji jej wspomnień i był współautorem trzech powieści detektywistycznych opartych na jego doświadczeniach w pracy wywiadowczej; jest także wspomniany w pamiętnikach Anny Łariny-Buchariny (mieszkanie nr 470) jako jeden z przesłuchujących ją śledczych. Po aresztowaniu byłego szefa Wydziału Śledczego tajnej policji, Grigorija Moroza (mieszkanie nr 39), jego żona Fanni Kreindel i najstarszy syn Samuił zostali zesłani do obozu pracy, a jego dwaj młodsi synowie, Władimir i Aleksander, wylądowali w sierocińcu. Władimir prowadził dziennik i napisał kilka buntowniczych listów, które później zostały wykorzystane przeciwko niemu (a jeszcze później opublikowane przez historyków); Samuił pisał pamiętniki, które później przekazał do muzeum. Ewa Lewina-Rozengolc, zawodowa artystka i siostra Arkadija Rozengolca, komisarza handlu zagranicznego (mieszkanie nr 237), spędziła siedem lat na zesłaniu; liczne cykle jej grafik przedstawiają tych, którzy z zesłania powrócili, i tych, którzy powrócić już nie mogli. Walce o ich rehabilitację ostatnie dziesięć lat życia poświęciła najstarsza ze starych bolszewików, Jelena Stasowa (mieszkania nr 245 i 291).

Julia Piatnicka, żona Osipa Piatnickiego, sekretarza Komitetu Wykonawczego Kominternu (mieszkanie nr 400), zaczęła pisać dziennik niedługo przed aresztowaniem męża i kontynuowała aż do chwili, kiedy i ją aresztowano. Dziennik ten opublikował ich syn, Władimir, który napisał również książkę o ojcu. Tatiana Miagkowa, żona Michaiła Połoza, przewodniczącego Ukraińskiej Państwowej Komisji Planowania (mieszkanie nr 199), regularnie pisała listy do rodziny - najpierw z więzienia, potem z zesłania i z łagru. Jej listy przechowała i przepisała na maszynie jej córka, Rada Połoz. Natalia Sac, żona Izraila Wejcera, komisarza ludowego handlu wewnętrznego (mieszkanie nr 159), założyła pierwszy na świecie teatr z repertuarem dla dzieci i napisała dwie książki autobiograficzne; w jednej z nich opisała swoje życie w więzieniu, na zesłaniu i w łagrze. Agnessa Argiropulo, żona wysokiej rangi czekisty Siergieja Mironowa - tego samego, z którego inicjatywy podczas wielkiego terroru powstały sądy doraźne, tzw. trójki - opowiedziała o ich wspólnym życiu Mirze Jakowienko ze Stowarzyszenia Memoriał, która wydała jej wspomnieniową książkę. Pod postacią Marii z poematu Władimira Majakowskiego Obłok w spodniach kryje się Maria Denisowa, żona komisarza Armii Czerwonej Jefima Szczadenki (mieszkania nr 10 i 505). Z kolei Aleksiej Kuryłow z powieści Leonida Leonowa Droga na ocean to Iwan Kuczmin, dyrektor kolei moskiewsko-kazańskiej (mieszkanie nr 226). Korespondent "Prawdy", Michaił Kolcow (mieszkanie nr 143), posłużył Ernestowi Hemingwayowi jako model postaci Karkowa z powieści Komu bije dzwon. "Powątpiewający Makar", bohater noweli Andrieja Płatonowa pod tym samym tytułem, uczestniczył w budowie Domu Władzy. Ulica, przy której stoi Dom, nazywała się niegdyś Wszystkich Świętych, lecz zmieniono jej nazwę na cześć Aleksandra Serafimowicza, autora powieści Żelazny potok (mieszkanie nr 82). Jurij Trifonow, syn Walentina Trifonowa, komisarza Armii Czerwonej i przewodniczącego Głównego Komitetu Koncesyjnego (mieszkanie nr 137), napisał powieść pt. Dom nad rzeką Moskwą, w której unieśmiertelnił Dom Władzy. Wdowa po nim, Olga Trifonowa, pełniła funkcję dyrektora Muzeum Domu na Nabrzeżu, które gromadzi kolekcję książek, listów, pamiętników, relacji, obrazów, zdjęć, gramofonów i innych pamiątek po jego mieszkańcach.

?

SKRÓTY BIBLIOGRAFICZNE

AGCTM

Архив Государственного центрального театрального музея (Archiw Gosudarstwiennogo centralnogo tieatral'nogo muzieja, Archiwum Państwowe Centralnego Muzeum Teatralnego)

AMDNN

Архив музея "Дом на набережной" (Archiw muzieja "Dom na nabierieżnoj", Archiwum Muzeum "Dom na Nabrzeżu")

AOM

Архив общества "Мемориал" (Archiw obszczestwa "Memoriał", Archiwum Stowarzyszenia Memoriał)

APRF

Архив Президента Российской Федерации (Archiw Prezidienta Rossijskoj Fiedieracii, Archiwum Prezydenta Federacji Rosyjskiej)

ARAN

Архив Российской академии наук (Archiw Rossijskoj akadiemii nauk, Archiwum Rosyjskiej Akademii Nauk)

CAFSB

Центральный архив Федеральной службы безопасности (Centralnyj archiw Fiedieralnoj służby biezopasnosti, Centralne Archiwum Federalnej Służby Bezpieczeństwa)

CALIM

Центральный архив литературы и искусства Москвы (Centralnyj archiw literatury i iskusstwa Moskwy, Centralne Archiwum Literatury i Sztuki w Moskwie)

CANTDM

Центральный архив научно-технической документации Москвы (Centralnyj archiw nauczno-techniczeskoj dokumientacii Moskwy, Centralne Archiwum Dokumentacji Naukowo-Technicznej w Moskwie)

CAODM

Центральный архив общественных движений Москвы (Centralnyj archiw obszczestwiennych dwiżenij Moskwy, Centralne Archiwum Ruchów Społecznych w Moskwie)

CAOPIM

Центральный архив общественно-политической истории Москвы (Centralnyj archiw obszczestwienno-politiczeskoj istorii Moskwy, Centralne Archiwum Historii Społeczno-Politycznej w Moskwie)

CDNA

Центр документации "Народный архив" (Centr dokumentacii "Narodnyj Archiw", Centrum Dokumentacji "Archiwum Narodowe")

CGAMO

Центральный государственный архив Московской области (Centralnyj gosudarstwiennyj archiw Moskowskoj obłasti, Centralne Państwowe Archiwum Obwodu Moskiewskiego)

CIAM

Центральный исторический архив Москвы (Centralnyj istoriczeskij archiw Moskwy, Centralne Archiwum Historyczne w Moskwie)

CMAM

Центральный муниципальный архив Москвы (Centralnyj municipalnyj archiw Moskwy, Centralne Archiwum Miejskie w Moskwie)

GARF

Государственный архив Российской Федерации (Gosudarstwiennyj archiw Rossijskoj Fiedieracii, Państwowe Archiwum Federacji Rosyjskiej)

RGALI

Российский государственный архив литературы и искусства (Rossijskij gosudarstwiennyj archiw literatury i iskusstwa, Rosyjskie Państwowe Archiwum Literatury i Sztuki)

RGASPI

Российский государственный архив социально-политической истории (Rossijskij gosudarstwiennyj archiw socialno-politiczeskoj istorii, Rosyjskie Państwowe Archiwum Historii Społeczno-Politycznej)

RGWA

Российский государственный военный архив (Rossijskij gosudarstwiennyj wojennyj archiw, Rosyjskie Państwowe Archiwum Wojskowe)

?

PODZIĘKOWANIA

Książkę tę pisałem przez wiele lat. Jestem wdzięczny Instytutowi Hoovera za bodajże najspokojniejszy rok w moim życiu, a Wissenschaftskolleg zu Berlin za najszczęśliwszy. Dziękuję Amerykańskiej Radzie Towarzystw Naukowych, Narodowej Fundacji na rzecz Nauk Humanistycznych, Narodowej Radzie na rzecz Badań Eurazji i Europy Wschodniej oraz Uniwersytetowi Kalifornijskiemu w Berkeley za wsparcie finansowe. Dziękuję Christiane Büchner za to, że pozwoliła mi przyglądać się procesowi powstawania jej filmu i nauczyła mnie, jak nagrywać wywiady, Oldze Bandrimer za to, że te wywiady przepisała, a także dopowiedziała wiele własnych historii, oraz Artiomowi Zadikianowi za to, że jest najbardziej szczodrym oraz sokolookim fotografem na świecie. Na wyrazy najszczerszej wdzięczności zasłużyli Michael Coates, Nicole Eaton, Eleonor Gilburd, Clarissa Ibarra, Jason R. Morton, Brandon Schechter, Charles Shaw, I. T. Sidorova, Victoria Smolkin, A. G. Tepliakov oraz Katherine Zubovich, którzy pomagali mi prowadzić kwerendy. Szczególną wdzięczność winieniem przyjaciołom i współpracownikom, którzy przeczytali całość mojego manuskryptu i których komentarze zajmują całe spektrum od inspirujących po paraliżujące; są wśród nich Victoria E. Bonnell, George Breslauer, John Connelly, Brian DeLay, Victoria Frede-Montemayor, Gregory Freidin, David Hollinger, Sergei Ivanov, Joseph Kellner, Joachim Klein, Thomas Laqueur, Olga Matich, Elizabeth McGuire, Eric Naiman, Benjamin Nathans, Anne Nesbet, Joy Neumeyer, Daniel Orlovsky, Irina Paperno, Ethan Pollock, Hank Reichman, Irwin Scheiner, James Vernon, Mirjam Voerkelius, Edward W. Walker, Amir Weiner, Katherine Zubovich oraz wszyscy członkowie Koła Miłośników Historii Rosji w Berkeley.

Jon Gjerde pytał mnie, kiedy zabiorę się do pisania tej książki, tak długo, aż wreszcie zabrałem się do jej pisania. Reggie Zelnik zauważył kogoś, kto nigdy nie mieszkał w Domu Władzy. Brigitta van Rheinberg wykazała się niewyczerpanym entuzjazmem; pomogła mi też przemyśleć i ulepszyć strukturę tego opracowania. Chris Ferrante, Beth Gianfagna, Dimitri Karetnikov oraz Terri O'Prey przetworzyli manuskrypt w książkę Dom Władzy. Zoë Pagnamenta pokazał mi, co to znaczy mieć dobrego agenta.

Największy dług wdzięczności mam wobec kobiet, które stworzyły Muzeum Domu na Nabrzeżu i zaprosiły mnie w jego progi, a są to niezapomniana Jelena Iwanowna Perepeczko oraz Tamara Andriejewna Ter-Egiazarian i Wiktoria Borysowna Wolina, a także wobec moich mentorek i wyjątkowych przyjaciółek, jakimi są Inna Nikołajewna Łobanowa, Tatiana Iwanowna Szmidt oraz Olga Romanowna Trifonowa. To dla nich napisałem tę książkę.

I wreszcie - szybkość rewanżu jest odwrotnie proporcjonalna do zażyłości. Przysługę ze strony nieznajomego odwzajemnia się jak najszybciej; przyjaciel na napisanie książki czeka dwadzieścia lat. Wszystkie szczęśliwe rodziny są szczęśliwe w podobny sposób, ponieważ znajdują się poza kręgiem uczciwej wymiany dóbr i usług. I to jest właśnie przyczyna, dla której nie muszę dziękować Peterowi Slezkine'owi ani Lizie Little za to, jak przysłużyli się powstaniu tej książki.