Autorzy
dr n. o k. f. Dariusz Błachnio
SET Sport Edukacja Trening
prof. dr hab. n. med. Krzysztof Borowiak
Zakład Toksykologii Klinicznej i Sądowej
Pomorski Uniwersytet Medyczny
w Szczecinie
dr hab. n. farm. Magdalena Bujalska--Zadrożny
Zakład Farmakodynamiki
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Centrum Badań Przedklinicznych
i Technologii w Warszawie
prof. dr hab. n. med. Kazimierz Ciechanowski
Klinika Nefrologii, Transplantologii
i Chorób Wewnętrznych
Pomorski Uniwersytet Medyczny
w Szczecinie
dr hab. n. med. Aneta Cymbaluk-Płoska
Katedra i Klinika Ginekologii Operacyjnej i Onkologii Ginekologicznej Dorosłych i Dziewcząt
Pomorski Uniwersytet Medyczny
w Szczecinie
prof. dr hab. n. med. Leszek Domański
Klinika Nefrologii, Transplantologii
i Chorób Wewnętrznych
Pomorski Uniwersytet Medyczny
w Szczecinie
prof. dr hab. n. farm. Zbigniew Fijałek
Zakład Farmacji Kryminalistycznej
Warszawski Uniwersytet Medyczny
prof. dr hab. n. med. Krzysztof J. Filipiak
I Katedra i Klinika Kardiologii
Warszawski Uniwersytet Medyczny
lek. Paula Gargulińska
Katedra i Klinika Ginekologii Operacyjnej i Onkologii Ginekologicznej Dorosłych i Dziewcząt
Pomorski Uniwersytet Medyczny
w Szczecinie
dr n. med. Andrzej Gawrecki
Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych i Diabetologii
Uniwersytet Medyczny im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu
Szpital Miejski im. Franciszka Raszei
w Poznaniu
lek. Aleksandra Gąsecka
I Katedra i Klinika Kardiologii
Warszawski Uniwersytet Medyczny
dr n. farm. Krzysztof Goryński
Wydział Farmaceutyczny
Collegium Medicum w Bydgoszczy
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
dr hab. n. med. Joanna Kabat-Koperska
Klinika Nefrologii, Transplantologii
i Chorób Wewnętrznych
Pomorski Uniwersytet Medyczny
w Szczecinie
mgr Agnieszka Kalicka
Zakład Bioanalizy i Analizy Leków
Warszawski Uniwersytet Medyczny
dr n. farm. Paweł Kaliszewski
Polskie Laboratorium Antydopingowe w Warszawie
prof. dr hab. n. med. Marek L. Kowalski
Klinika Immunologii i Alergii
Uniwersytet Medyczny w Łodzi
dr n. med. Hubert Krysztofiak
Zakład Fizjologii Stosowanej
Instytut Medycyny Doświadczalnej
i Klinicznej im. M. Mossakowskiego
Polska Akademia Nauk w Warszawie
Centralny Ośrodek Medycyny Sportowej w Warszawie
dr n. med. Jarosław Krzywański
Centrum Medycyny Klinicznej
i Doświadczalnej
Centralny Ośrodek Medycyny Sportowej w Warszawie
lek. Piotr Kucharczyk
Klinika Endokrynologii
Centrum Medyczne Kształcenia
Podyplomowego w Warszawie
Szpital Bielański w Warszawie
dr hab. n. med. Marcin Kurowski
Klinika Immunologii i Alergii
Uniwersytet Medyczny w Łodzi
dr hab. n. chem. inż. Dorota Kwiatkowska
Polskie Laboratorium Antydopingowe w Warszawie
dr hab. n. med. Ewa Kwiatkowska
Klinika Nefrologii, Transplantologii
i Chorób Wewnętrznych
Pomorski Uniwersytet Medyczny
w Szczecinie
mgr inż. Natalia Leciejewska
Katedra Fizjologii i Biochemii Zwierząt
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu
mgr Sylwia Lewandowska-Pachecka
Zakład Biochemii i Farmakogenomiki
Warszawski Uniwersytet Medyczny
dr hab. n. med. Jacek Lewandowski
Klinika Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii
Warszawski Uniwersytet Medyczny
lek. Maria Łukasiewicz
III Klinika Chorób Wewnętrznych
i Kardiologii
Warszawski Uniwersytet Medyczny
prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz
III Klinika Chorób Wewnętrznych
i Kardiologii
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Centralny Ośrodek Medycyny Sportowej w Warszawie
dr n. med. Małgorzata Marchelek-Myśliwiec
Klinika Nefrologii, Transplantologii
i Chorób Wewnętrznych
Pomorski Uniwersytet Medyczny
w Szczecinie
mgr Rafał Piechota
Ministerstwo Sportu i Turystyki
dr hab. n. med. Jarosław Pinkas
Zakład Organizacji Opieki Zdrowotnej i Orzecznictwa Lekarskiego
Centrum Medyczne Kształcenia
Podyplomowego w Warszawie
dr n. farm. Andrzej Pokrywka
Zakład Biochemii i Farmakogenomiki
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Centralny Ośrodek Medycyny Sportowej w Warszawie
dr n. pr. Michał Rynkowski
Polska Agencja Antydopingowa w Warszawie
dr n. med. Przemysław Rzodkiewicz
Główny Inspektorat Sanitarny w Warszawie
dr hab. n. med. Maciej Siński
Klinika Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii
Warszawski Uniwersytet Medyczny
dr n. o k. f. Dariusz Sitkowski
Zakład Fizjologii
Instytut Sportu - Państwowy Instytut
Badawczy w Warszawie
dr n. med. Monika Skrzypiec-Spring
Katedra i Zakład Farmakologii
Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu
dr n. med. Piotr Sobieraj
Klinika Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii
Warszawski Uniwersytet Medyczny
dr n. med. Katarzyna Szmigielska
Zakład Medycyny Sportowej
Uniwersytet Medyczny w Łodzi
mgr Jan Tatarkiewicz
Zakład Farmakodynamiki
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Centrum Badań Przedklinicznych
i Technologii w Warszawie
dr n. med. Piotr Wierzbiński
MEDSOLVER Poradnia Psychiatryczno-
-Psychologiczna w Łodzi
mgr Paweł Wilkowicz
Sport.pl
dr n. med. Helena Zakliczyńska
Instytut Nauk o Sporcie
Akademia Wychowania Fizycznego
w Katowicach
dr hab. n. k. f. Agnieszka Zembroń-Łacny, prof. UZ
Katedra Fizjologii Stosowanej i Klinicznej
Uniwersytet Zielonogórski
prof. dr hab. n. med. Wojciech Zgliczyński
Klinika Endokrynologii
Centrum Medyczne Kształcenia
Podyplomowego w Warszawie
Szpital Bielański w Warszawie
prof. dr hab. n. med. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz
Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych i Diabetologii
Uniwersytet Medyczny im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu
Szpital Miejski im. Franciszka Raszei
w Poznaniu
[...] O Sporcie, tyś jest Honorem! Twoje tytuły wcale nie są warte,
gdy nie są zdobyte drogą uczciwą i w duchu pełnej bezinteresowności.
Kto doń dochodzi wprzód wywiódłszy w pole swych towarzyszy
sam ponosi szkodę: przylgnie do niego miano niegodnego,
gdy się postępek potajemny wyda. [...]
Pierre de Coubertin, Oda do Sportu
(tłum. Jadwiga Sadowska)
PRZEDMOWA
od Redaktorów Naukowych
Dwuznaczność terminu doping w języku polskim, tj. jego pozytywna konotacja, związana z kibicowaniem zawodnikom podczas rywalizacji, lub negatywna, odnosząca się do niedozwolonego wspomagania farmakologicznego, sprawia, że jeden z najpoważniejszych problemów współczesnego sportu nie zawsze postrzegany jest właściwie. Z jednej strony oburzenie wywołują ujawniane przypadki stosowania przez gwiazdy sportu zabronionych substancji lub metod, z drugiej - mało kto wyraża dezaprobatę chociażby dla kontrowersyjnego wykorzystywania słowa doping w reklamach, wskazujących na korzystny wpływ jego zastosowania. Konsumenci kuszeni są produktami, które - zdaniem reklamodawców - są dopingiem dla włosów i skóry (szampony, żele nawilżające), zmysłów (perfumy, telefony) czy systemu immunologicznego (napoje). Osobom aktywnym fizycznie rekomenduje się "legalny doping" w postaci kofeiny czy soku z buraka, a studentom podczas sesji poleca się suplementy, które są "efektywnym dopingiem mózgu". Operator sieci komórkowej zachęca do kupna dostępu do Internetu "na dopingu" (dzięki czemu jest on kilkukrotnie szybszy), a w gazecie można znaleźć materiał promocyjny zachwalający najnowszy komputerowy system operacyjny "na sterydach", który sprawdzi się w biznesie. Z kolei agencja reklamowa dowodzi, że tylko z dopingiem (czyli z jej pomocą, bo w swojej nazwie ma właśnie to słowo) można zwiększyć siłę oddziaływania ogłoszeń promocyjnych. Paradoksem jest fakt, że reklama leku zawierającego steroid anaboliczno-androgenny, uznany od lat za środek dopingujący, była nadawana przez długi czas w jednej ze stacji telewizyjnych przed głównym wydaniem wiadomości sportowych i tuż po nim... Nie dziwi więc dość powszechne nie tylko w środowisku sportowym przekonanie, że po środki farmakologiczne sięgają wszyscy, ale nieliczni zostają złapani na dopingu. Ujawniane przez media co jakiś czas afery dopingowe, niestety, utrwalają ten pogląd. Nie każdy daje się przekonać, że prowadzony od 2004 r. przez Światową Agencję Antydopingową (ang. World Anti-Doping Agency - WADA) program walki z dopingiem w sporcie przynosi wymierne efekty.
Podstawowym powodem zakazu stosowania dopingu była nieuczciwa rywalizacja w związku z korzystaniem ze środków zwiększających wydolność organizmu, wbrew regule fair play. Nie mniej ważna jest jednak ochrona zdrowia zawodników, jak również pogląd, że sportowcy powinni być wzorcami osobowymi dla dzieci i młodzieży. Niestety, wspomaganie farmakologiczne już dawno przestało dotyczyć wyłącznie zawodników profesjonalnych. Coraz częściej publikowane są zatrważające dane na temat wspomagania farmakologicznego wśród sportowców amatorów, a nawet w populacji osób niezwiązanych z aktywnością fizyczną (tzw. doping w miejscu pracy). W wielu krajach doping traktowany jest już zatem jako problem społeczny lub zdrowia publicznego i wdrażane są programy terapeutyczne mające pomóc osobom uzależnionym od stosowania środków dopingujących. A substancji tych przybywa z roku na rok. Ich nielegalną produkcją i wprowadzaniem do obrotu zainteresowały się już grupy i organizacje przestępcze. Aby skutecznie przeciwdziałać tej patologii, zmieniane są nie tylko sportowe regulacje, lecz także prawo powszechnie obowiązujące. Niektóre państwa wprowadziły nawet do porządku prawnego sankcje karne za łamanie reguł antydopingowych.
Niniejsza książka porusza różne aspekty dopingu. Również te, które dowodzą, że nie zawsze w przypadku pozytywnego wyniku badań antydopingowych sportowiec zasługuje na potępienie czy ostracyzm. Każdego z nas dotyczy choćby niebezpieczeństwo zastosowania w dobrej wierze produktów z niedeklarowanymi w składzie substancjami, groźnymi dla zdrowia i życia. Za pioniera badań antydopingowych powszechnie uznawany jest polski farmaceuta Alfons Bukowski, który już w XIX w. zajmował się problemem sfałszowanej żywności. W 1910 r. opracował on metodę oznaczania alkaloidów w ślinie koni oraz procedurę kontroli dopingu na torach wyścigowych. Po ponad 100 latach, od 1 stycznia 2020 r., prezydentem WADA, najważniejszej organizacji koordynującej walkę z dopingiem w sporcie na całym świecie, będzie Polak, Witold Bańka. Jest to ogromne wyróżnienie, ale też docenienie dotychczasowych działań, zwłaszcza że system prawny, struktura organizacji i podmiotów mających za zadanie przeciwdziałać dopingowi w sporcie w naszym kraju zostały w ostatnim czasie uznane przez międzynarodowych ekspertów niemal za wzorcowe. Ważne jest, aby od tego poziomu nie odbiegała także wiedza lekarzy, farmaceutów, fizjoterapeutów, dietetyków, trenerów, sportowców, działaczy, dziennikarzy czy też kibiców. Jesteśmy głęboko przekonani, że dzięki zwiększaniu świadomości na temat zagrożeń związanych ze stosowaniem niedozwolonych substancji wspomagających Polska na długie lata pozostanie w gronie liderów światowej walki z dopingiem, również poza sportem.
Współautorów Dopingu w sporcie łączy nie tylko odpowiednie przygotowanie merytoryczne w kontekście zagadnień, które podjęli się przedstawić, lecz także sportowa pasja. Niektórzy sami uprawiają sport - nie tylko na amatorskim poziomie, inni pracują na co dzień z profesjonalnymi zawodnikami, jeszcze inni zawodowo zaangażowani są w system walki z dopingiem. Wszyscy zaś są kibicami, którzy pragną, aby o zwycięzcach w sportowej rywalizacji nie trzeba było dyskutować w kontekście niedozwolonego wspomagania.
Dr n. farm. Andrzej Pokrywka
Dr hab. n. farm. Magdalena Bujalska-Zadrożny
Prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz
SŁOWO WSTĘPNE
Profesora Jerzego Smorawińskiego
W ostatnich latach, mimo pojawiania się na rynku coraz bardziej wyszukanych substancji i stosowania wyrafinowanych metod dopingu, walka z nim staje się coraz skuteczniejsza. Na ten pozytywny efekt ma wpływ wiele czynników, a wśród nich między innymi uszczegółowienie przepisów i reguł antydopingowych, zaostrzenie procedur kontrolnych, jak również dynamiczny rozwój metod analitycznych. Informacje o zmianach wprowadzanych w systemie zwalczania dopingu były z reguły odnotowywane w artykułach prasy dostępnej dla wąskiego grona specjalistów, dlatego z dużym zadowoleniem należy postrzegać wydanie kompleksowego podręcznika Doping w sporcie przygotowanego pod kierownictwem naukowym Andrzeja Pokrywki, Magdaleny Bujalskiej-Zadrożny i Artura Mamcarza. Poszczególne rozdziały podręcznika zostały opracowane przez wybitnych ekspertów z dziedziny medycyny, farmacji i prawa, dzięki czemu zawierają najnowsze doniesienia i osiągnięcia badawcze. Każdy z rozdziałów zawiera obszerny zbiór piśmiennictwa uwzględniający najnowsze prace badawcze.
W świetle historii przedstawiono najbardziej aktualne informacje o sposobach i rodzajach stosowanego dopingu, najgłośniejszych skandalach i zorganizowanych systemach. W sposób skondensowany i przejrzysty omówiono zaktualizowane międzynarodowe akty prawne oraz polskie przepisy antydopingowe wynikające z ustawy o zwalczaniu dopingu w sporcie, w tym także strukturę, kompetencje i zadania Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA). Szczegółowo opisano listę substancji i metod zabronionych w sporcie. Na szczególną uwagę zasługuje rozdział omawiający farmakologię środków dopingujących. Uwzględniono w nim nie tylko farmakodynamikę poszczególnych substancji, potencjalne korzyści ich zastosowania w sporcie i w medycynie, ale przede wszystkim podkreślono ujemne skutki zdrowotne ich stosowania. Wiele nowości zawarto w rozdziałach dotyczących działania modulatorów hormonów i metabolizmu czy dopingu genetycznego i komórkowego. Szereg praktycznych wiadomości zawarto w rozdziale omawiającym kontrolę dopingu, obowiązujące w tym aspekcie zasady postępowania i etapy prowadzonego badania. Czytelnie też zostały wytłumaczone zasady ubiegania się o wyłączenia dla celów terapeutycznych. Przystępnie wyjaśniono istotę i cel rejestracji wyników w tak zwanym paszporcie biologicznym. Ciekawie opisano zasady akredytacji i schemat pracy laboratorium antydopingowego, ukazując w tle genezę powstania i rozwój Polskiego Laboratorium Antydopingowego. Warte odnotowania jest opracowanie tematu dopingu nieświadomego ze względu na częstą nieoznakowaną obecność w niektórych produktach spożywczych, a w szczególności w suplementach substancji niedozwolonych.
Szczególnie interesujący jest obszerny dział uwzględniający medyczne aspekty stosowania środków dopingujących. Do wcześniej opisywanych w literaturze zagadnień kardiologicznych czy zasad postępowania i leczenia w astmie oskrzelowej dodano rozdziały omawiające problemy diabetologiczne, przyjmowania leków psychiatrycznych czy zasad postępowania ze sportowcami z zaburzeniami rozwoju płciowego.
Wspomaganie farmakologiczne już od wielu lat wyszło poza krąg sportu zawodniczego. Substancje niedozwolone przyjmują również amatorzy, uczestniczący w tak powszechnych dzisiaj imprezach masowych, często bez odpowiedniego przygotowania. Łatwy dostęp do tych środków spowodował niemal nagminne ich stosowanie przez rzesze dorastającej młodzieży wyłącznie w celu poprawy budowy ciała. Można śmiało powiedzieć, że doping to już nie tylko sprawa sportu, to może nawet przede wszystkim problem społeczny. Dobrze się stało, że w podręczniku znalazł swoje miejsce także rozdział o dopingu w aspekcie zdrowia publicznego.
Rozdziały kończące podręcznik podejmują zagadnienia dotychczas rzadziej opisywane, choć nie mniej ważne, jak przestępstwa farmaceutyczne czy toksykologia środków dopingujących. Niewątpliwie ciekawym, kończącym akcentem jest spojrzenie na doping dziennikarza sportowego, pełne smutnych refleksji, ponad które mimo wszystko przebija się nieustająca wiara w sport.
Uważam, że podręcznik Doping w sporcie jest ważną pozycją wydawniczą mogącą mieć znaczący wpływ na podniesienie świadomości w przedmiocie zagrożeń wynikających ze stosowania substancji uznanych za doping. Podręcznik będzie niewątpliwie przydatny dla lekarzy, w szczególności specjalizujących się w medycynie sportowej. Zawarta w podręczniku wiedza to wartościowy zbiór informacji dla farmaceutów, fizjoterapeutów, trenerów, sportowców i dziennikarzy, jednym słowem dla wszystkich, którym na sercu leży dobro szeroko rozumianego sportu.
Prof. dr hab. n. med. Jerzy Smorawiński
O AUTORACH
ANDRZEJ POKRYWKA
DR N. FARM.
Konsultant naukowy Polskiej Agencji Antydopingowej oraz ekspert ds. antydopingu w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej. Wiceprzewodniczący Zespołu Medycznego Polskiego Związku Piłki Nożnej i członek Komisji Medycznej Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Obecnie pracownik Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Przez 20 lat był związany z Instytutem Sportu w Warszawie (w latach 1996-2009 pełnił funkcję zastępcy kierownika Zakładu Badań Antydopingowych, a w latach 2009-2015 dyrektora Instytutu). W latach 2015-2019 był pracownikiem naukowym Wydziału Lekarskiego i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Zielonogórskiego. Autor lub współautor ponad 100 publikacji naukowych, dotyczących głównie problematyki antydopingowej oraz diagnostyki laboratoryjnej wykorzystywanej w monitoringu zdrowia i efektów treningowych sportowców.
MAGDALENA BUJALSKA-ZADROŻNY
DR HAB. N. FARM.
Kierownik Zakładu Farmakodynamiki i Patofizjologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Farmakolog, od wielu lat związana z Wydziałem Farmaceutycznym WUM. Naukowo specjalizuje się w badaniu patomechanizmów uczestniczących w powstawaniu różnych rodzajów bólu, a także poszukiwaniu nowych sposobów jego łagodzenia. Od kilku lat zafascynowana farmakologią dopingu w sporcie, czego owocem jest udział w niniejszym opracowaniu. W latach 2016-2019 Prezes Polskiego Towarzystwa Farmakologicznego. W latach 2012-2016 Prodziekan ds. nauki na Wydziale Farmaceutycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
ARTUR MAMCARZ
PROF. DR HAB. N. MED.
Kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych I Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie. Wieloletni prodziekan II Wydziału Lekarskiego, a obecnie członek Rady Uczelni WUM. Specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog. Współzałożyciel Sekcji Farmakoterapii Sercowo-Naczyniowej Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, Sekcji Kardiologii Sportowej PTK oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Były przewodniczący Komitetu Wyłączeń dla Celów Terapeutycznych, członek Komisji Medycznej PKOl, konsultant kardiologiczny COMS. Redaktorów naukowych "Dopingu w sporcie" łączy nie tylko wspólna Alma Mater, czyli Warszawski Uniwersytet Medyczny, ale i to, że wszyscy są absolwentami II Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Starachowicach.
Witold Bańka
Prezydent elekt
Światowej Agencji
Antydopingowej
Fot. MSiT
Szanowni Czytelnicy,
mija 110 lat od momentu, gdy polski farmaceuta Alfons Bukowski opracował metodę wykrywania alkaloidów w ślinie koni wyścigowych, która zapoczątkowała walkę z dopingiem za pomocą dowodów analitycznych. Od pół wieku na całym świecie przeprowadzane są regularne kontrole antydopingowe, a próbki biologiczne sportowców analizuje się w wyspecjalizowanych laboratoriach badawczych. Dwadzieścia lat temu przedstawiciele środowiska sportowego i władz publicznych podjęli decyzję o utworzeniu Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), która od tego czasu nieprzerwanie koordynuje Światowy Program Zwalczania Dopingu w Sporcie. Wciąż jednak problem niedozwolonego wspomagania farmakologicznego jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń współczesnego sportu. Liczne skandale dopingowe ujawniane ma przestrzeni lat dowodzą, że drogą na skróty, aby wygrywać za wszelką cenę, wbrew regule fair play, podążają nie tylko pojedynczy sportowcy, lecz także całe zespoły, grupy zawodowe czy narodowe reprezentacje.
Najbliższe lata, w których będę miał zaszczyt kierować Światową Agencją Antydopingową, będą szczególnie dużym wyzwaniem dla całego środowiska sportowego. Z jednej strony coraz więcej zawodników jawnie demonstruje niechęć do dopingowych oszustów i nawołuje do zintensyfikowania działań mających na celu wyeliminowanie tej patologii ze sportu, z drugiej - nadal występują spore dysproporcje w zwalczaniu dopingu w różnych krajach czy sportach. Jednym z priorytetów WADA pod moim kierownictwem będzie więc stworzenie funduszu solidarnościowego, z udziałem środków sponsorów, firm prywatnych i publicznych, który w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu będzie służył słabiej rozwiniętym krajom w finansowaniu ich polityki antydopingowej. Będę także zabiegał o stałe zwiększanie liczby kontroli antydopingowych na całym świecie oraz wspierał tworzenie i rozwój laboratoriów antydopingowych w Afryce i Ameryce Południowej.
Skuteczne zwalczanie dopingu wymaga jednak nie tylko dobrze wyposażonych laboratoriów badawczych i sprawnie działających kontrolerów. Niezwykle istotne są też regulacje prawne pozwalające w jednakowym stopniu we wszystkich państwach działać narodowym organizacjom antydopingowym. Konieczne jest także stałe prowadzenie działań edukacyjnych, które z jednej strony uświadomią środowisku sportowemu, ale i ogółowi społeczeństwa, jak liczne zagrożenia zdrowotne wiążą się ze stosowaniem środków dopingujących, a z drugiej - pozwolą wielu zawodnikom uniknąć ryzyka zastosowania dopingu nieświadomego.
Niniejsza książka, która kompleksowo opisuje problem dopingu, nie tylko w sporcie, na pewno będzie służyć tak pojętym działaniom edukacyjnym i umożliwi zdobycie odpowiedniej wiedzy przez zawodników, trenerów, lekarzy, fizjoterapeutów, dietetyków, działaczy czy kibiców.
Prezydent elekt Światowej Agencji Antydopingowej Witold Bańka
ANDRZEJ POKRYWKA
1.1. DEFINICJA DOPINGU
Geneza słowa doping nie jest jednoznacznie wyjaśniona. Według Oksfordzkiego słownika języka angielskiego pochodzi ono od holenderskiego doop, oznaczającego chrzest (Christian baptism). Prawdopodobnie religijny zapał związany z tą ceremonią był powodem wykorzystania tego terminu także do ironicznego określenia stanu upojenia i euforii związanego z wpływem niektórych specyfików. W dialekcie flamandzkim doop oznacza każdą lepką substancję używaną jako smar lub środek pobudzający. Holenderscy koloniści zamieszkujący osadę Nowy Amsterdam (obecnie Nowy Jork) przygotowywali wywar z różnych korzeni i ziół, do którego, w celu zwiększenia mocy, dosypywano strzelniczego prochu. Picie tego napoju określano jako dooping. Z kolei przy budowie kanału północnego w Amsterdamie zawołaniem doopen zachęcano pracowników do zwiększania efektywności pracy. Inne źródła wskazują dialekt Kafrów (ludów Bantu, zamieszkujących południową i wschodnią część Afryki), w którym to słowem dop nazywano lokalny napój, używany w celach pobudzających podczas wykonywania kultowych obrzędów religijnych lub w trakcie walki. W 1889 r., w jednym z angielskich słowników, terminem doping określono mieszaninę opium i narkotyków stosowaną w celu pobudzenia koni, a w 1933 r. definicja dopingu po raz pierwszy trafiła do leksykonów sportowych. W książce Beckmanns Sport Lexikon doping zdefiniowano jako użycie przez sportowca środków pobudzających, które powodują przekroczenie granicy jego zdolności wysiłkowych.
Niemiecka Federacja Medycyny Sportowej (niem. Deutscher Sportärztebund) w 1952 r. za doping uznała podawanie przed zawodami jakiegokolwiek środka leczniczego w celu poprawy osiągnięć sportowych. Podobną definicję przyjął Komitet Edukacji Pozaszkolnej Rady Europy, obradujący w 1963 r. w Strasburgu. Międzynarodowa Federacja Medycyny Sportowej (fr. Fédération Internationale de Médicine Sportive - FIMS) mianem doping określiła rozmyślne lub nieumyślne stosowanie przez sportowca środków albo metod zabronionych przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl). Deklaracja Lozańska w Sprawie Dopingu w Sporcie z 1999 r. zdefiniowała doping jako stosowanie substancji lub metod, potencjalnie niebezpiecznych dla zdrowia sportowców, umożliwiających poprawę uzyskiwanych przez nich wyników, bądź obecność w organizmie sportowca substancji lub stwierdzenie stosowania metody znajdujących się na Liście substancji i metod zabronionych w sporcie przez Komisję Medyczną MKOl.
Obowiązująca obecnie w świecie sportu definicja dopingu, opublikowana w Światowym Kodeksie Antydopingowym, nie ogranicza się jedynie do stosowania substancji lub metod zabronionych. Za doping uznane są również: niewyrażenie zgody lub niezgłoszenie się na kontrolę antydopingową, unikanie pobrania próbki, nieprzedstawienie wymaganych informacji na temat miejsca pobytu sportowca, manipulowanie lub próba manipulowania jakąkolwiek częścią kontroli antydopingowej, posiadanie substancji bądź metod zabronionych, handel nimi, podanie lub próba ich podania zawodnikowi czy też pomaganie, zachęcanie, ułatwianie lub podżeganie do niedozwolonego wspomagania, ukrywanie tego faktu oraz współpraca z osobami, na które nałożono sankcje za naruszenie przepisów antydopingowych (patrz rozdz. 2: "Reguły prawne").
1.2. STAROŻYTNOŚĆ I ŚREDNIOWIECZE
Niektórzy dowodzą, że stosowanie dopingu jest tak stare jak ludzkość, a jego początek miał miejsce już w raju, kiedy Ewa dała Adamowi jabłko, aby uczynić go tak silnym jak Bóg. Można zaryzykować stwierdzenie, że najpierw pojawiło się nieuczciwe wspomaganie farmakologiczne (doping), a dopiero później typowo sportowa rywalizacja (np. podczas igrzysk). W mitologii greckiej jedna z przepowiedni mówiła, że Ojnomaos, legendarny król Pisy, zginie z ręki zięcia. Władca wymyślił więc sposób, aby pozbyć się niepożądanych przez niego zalotników. Każdy, kto chciał poślubić jego córkę, Hippodameję, miał stanąć z nim do wyścigu rydwanów, a przegrywający musiał się liczyć z utratą życia. Mitografowie wyliczają 12 (lub 13) przegranych. Ostatecznie Ojnomaosa pokonał Pelops (syn Tantala), a jedna z hipotez dotycząca przyczyn jego wygranej dowodzi, że podał on swoim koniom więcej środków pobudzających niż jego rywal. To właśnie Pelops miał ustanowić igrzyska sportowe w Olimpii w celu przebłagania ducha zmarłego podczas rywalizacji teścia.
Substancji dopingujących we współczesnym znaczeniu można doszukać się także w mitologii nordyckiej. Stosowanie bufoteniny uzyskiwanej z muchomora czerwonego (Amanita muscaria) miało powodować u Berserków znaczne zwiększenie siły bojowej. Pierwszym udokumentowanym użyciem środków dopingujących była rycina z 2737 r. p.n.e., przedstawiająca uznawanego za ojca chińskiej medycyny, mitycznego cesarza Shen Nunga, żującego gałązki przęśli (Ephedra), która zawiera m.in. psychoaktywną efedrynę. Świadomi konieczności wspomagania siły i wytrzymałości w wysiłku sportowym byli również uczestnicy starożytnych igrzysk olimpijskich. Z opisu diet, które stosowali, jednoznacznie wynika, że ich istotnym składnikiem były rośliny zawierające substancje pobudzające. Także gladiatorzy podczas walk w Circus Maximus używali mieszaniny stymulantów i alkoholu. Średniowieczni rycerze korzystali z różnych środków pobudzających, aby poprawić swoją wytrzymałość w bitwie.
W Ameryce Południowej, w celu zwiększenia wydolności organizmu, używano stymulantów, od nieszkodliwej herbaty i kawy po strychninę i kokainę. Inkowie, aby usunąć zmęczenie, głód i pragnienie, wykorzystywali krzew kokainowy, czyli krasnodrzew pospolity (Erythroxylon coca). Według kronikarzy hiszpańskich Inkowie żuli liście koki, dzięki czemu w ciągu pięciu dni potrafili pokonać trasę między Cuzco a Quito, leżących na terenie dzisiejszego Ekwadoru. Jednak mając na uwadze, że jest to dystans ok. 1750 km, nawet przy wspomaganiu kokainą wydaje się to nieprawdopodobne. Mieszkańcy tego regionu używali także rośliny z rodzaju goryczka (Gentiana), której nazwa cashpa china-yugo w języku kiczua oznacza 'ziele, które pozwala biegać'. W tradycji ludu Tarahumara, zamieszkującego w północnej części Meksyku, słynącego z niezwykłej wytrzymałości w biegach długodystansowych, wykorzystywano roślinę z rodziny kaktusowatych - pejotl (Lophophora williamsii), która jest źródłem wielu alkaloidów, pochodnych fenyloetyloaminy (głównie meskaliny). Ludy wschodniej Afryki i Półwyspu Arabskiego od dawna mieli zwyczaj żucia liści czuwaliczki jadalnej, zwanej także katą jadalną (Catha edulis), której czynnym składnikiem jest katyna (norpseudoefedryna). W zachodniej Afryce od niepamiętnych czasów przy długich marszach i biegach używano nasion koli zaostrzonej (Cola accuminata) i koli błyszczącej (Cola nitida). Ich głównym składnikiem czynnym jest kofeina. Aborygeni (mieszkańcy Australii) w celu pobudzenia żuli pituri, czyli mieszankę liści różnych roślin (m.in. Duboisia hopwoodii, Nicotiana suaveolens) i popiołu drzewnego. Z kolei w Styrii i Tyrolu w Austrii, aby zwiększyć swoją wytrzymałość, drwale spożywali duże ilości arsenu.
1.3. CZASY WSPÓŁCZESNE
Era dopingu w sporcie na dobre rozpoczęła się w XIX w., kiedy to alkohol, kofeinę, nitroglicerynę, opium i strychninę zaczęto wykorzystywać w sportach wymagających długotrwałego wysiłku. Na pierwszy przypadek śmiertelny związany ze stosowaniem dopingu dość często wskazywany jest zgon w 1896 r. walijskiego kolarza Arthura Lintona, uczestnika wyścigu Bordeaux-Paryż. Jego przyczyną miało być przedawkowanie stymulantów. Nie wszyscy się z tym zgadzają, dowodząc, że Linton po tym wyścigu uczestniczył jeszcze w dwóch kolejnych, w Londynie i Paryżu, a zmarł z powodu komplikacji wywołanych przez dur brzuszny. Niezależnie od rozbieżności dotyczących przyczyn śmierci Lintona faktem jest, że to z kolarstwem związane są kluczowe wydarzenia w dziejach walki z dopingiem.
Zgon Duńczyka Knuta Jensena podczas drużynowego wyścigu kolarskiego na 100 km podczas igrzysk olimpijskich w Rzymie (1960), w następstwie zażycia ronikolu i amfetaminy, stał się sygnałem do rozpoczęcia działań przeciwko dopingowi w sporcie. Temu problemowi poświęcono sesję MKOl w Atenach w 1961 r., na której podjęto stosowne uchwały dotyczące karania za stosowanie dopingu. Powołano także Komisję Medyczną, na której czele stanął Nowozelandczyk Arthur Porritt. Komitet Wykonawczy MKOl, w 1962 r. w Lozannie, postanowił utworzyć nawet w jej strukturach specjalną podkomisję do walki z dopingiem. Jednak w latach 1963-1966 jej członkowie prawdopodobnie ani razu się nie spotkali, mimo że w tym okresie przedstawiciel podkomisji regularnie składał sprawozdania podczas kolejnych sesji MKOl. Ostatecznie, na 66. sesji w Teheranie, w maju 1967 r., MKOl zdecydował o powołaniu Komisji Medycznej w nowym składzie, pod przewodnictwem belgijskiego księcia Alexandra de Mérode. Przedstawił on podstawowe cele komisji, którymi były:
ochrona zdrowia sportowców; obrona etyki sportowej; zapewnienie równych szans wszystkim zawodnikom rywalizującym w myśl zasady
fair play.
W lipcu 1967 r. doszło do kolejnej tragedii w środowisku kolarskim - na 13. etapie wyścigu Tour de France, z Marsylii do Carpentras, w trakcie wspinaczki na wzniesienie Mont Ventoux, zmarł jeden z najsłynniejszych ówczesnych cyklistów, Anglik Tommy Simpson. W jego organizmie wykryto amfetaminę. Zgony Jensena i Simpsona były powszechnie komentowane w środowisku sportowo-medycznym lat 60. XX w. Ale nie były to zdarzenia odosobnione. W tym okresie, wśród sportowców różnych dyscyplin, odnotowano ponad 30 przypadków śmiertelnych w następstwie korzystania ze wspomagania farmakologicznego.
Komisja Medyczna MKOl w 1967 r., na potrzeby igrzysk w Grenoble i Meksyku (1968), spisała pierwszą listę substancji zabronionych. Od tego czasu kontrola dopingu nieprzerwanie towarzyszy sportowej rywalizacji. Jednak regulacje antydopingowe Komisji Medycznej MKOl nie były jedynymi obowiązującymi w świecie sportu. Poszczególne międzynarodowe federacje sportowe od lat 60. XX w. tworzyły własne przepisy. W 1994 r. na kongresie MKOl w Paryżu podjęto próbę ich unifikacji, przyjmując Kodeks Medyczny, stanowiący zestaw wymagań i przepisów regulujących zwalczanie dopingu w sporcie olimpijskim. Jednak trudności w jego wdrożeniu przez federacje sportowe i liczne afery dopingowe w ostatniej dekadzie XX w., w tym słynna akcja policji francuskiej podczas kolarskiego wyścigu Tour de France w 1998 r., zakończona m.in. ujawnieniem systematycznych praktyk dopingowych w grupie Festina, doprowadziły do zorganizowania w lutym 1999 r. w Lozannie Światowej Konferencji Antydopingowej. Spotkanie zaowocowało m.in. pomysłem powołania niezależnej agencji, której podstawowymi celami miały być promocja i koordynacja walki z dopingiem w sporcie. Jej finansowania podjęły się wspólnie MKOl i rządy zainteresowanych krajów. Do walki z dopingiem zaangażowano takie organy państwa, jak policja, służby celne oraz aparat finansowy i sądowy. W konsekwencji, 10 listopada 1999 r., powstała Światowa Agencja Antydopingowa (ang. World Anti-Doping Agency - WADA), która 1 stycznia 2004 r. przejęła od Komisji Medycznej MKOl rolę głównego koordynatora walki z dopingiem w sporcie na całym świecie.
1.4. DOPING NA IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH
Wraz z rozwojem nowożytnych igrzysk olimpijskich (IO) ewoluował także doping i metody jego zwalczania. W historii olimpijskich zmagań odnotowano wiele spektakularnych przypadków niedozwolonego wspomagania. Długą listę sportowców stosujących doping farmakologiczny podczas igrzysk otwiera amerykański maratończyk Thomas Hicks. Jego zwycięstwo odniesione w St. Louis (1904) było możliwe m.in. dzięki wspomaganiu organizmu w trakcie biegu mieszaniną strychniny z alkoholem. Cztery lata później Włoch Dorando Pietri również stosował strychninę w trakcie maratonu. Jednak mimo że pierwszy przekroczył linię mety, został ostatecznie zdyskwalifikowany. Był tak osłabiony w końcówce, że ostatnie metry dystansu pokonał podtrzymywany przez porządkowych. Stymulanty najprawdopodobniej były używane także przez uczestników igrzysk w Berlinie (1936), choć skala pozostaje w sferze domysłów. Stosowano wówczas amfetaminę, w postaci benzedryny, leku przyjmowanego za pośrednictwem inhalatora. W 1937 r. główny chemik firmy farmaceutycznej Temmler, Fritz Hauschild, odkrył nową metodę syntetyzowania metamfetaminy, którą wprowadzono do powszechnej konsumpcji pod nazwą perwityna. Była ona wykorzystywana m.in. podczas działań wojennych przez żołnierzy Wehrmachtu. Znamienny jest fakt, że po II wojnie światowej Hauschild został czołowym fizjologiem sportowym w NRD i w latach 50. XX w. zainicjował na Uniwersytecie w Lipsku enerdowski pogram dopingowy. Mniej więcej w tym samym czasie do sportu wkroczyły steroidy anaboliczno-androgenne (SAA). O ich używanie podejrzewano już reprezentantów ZSRR startujących w IO w Helsinkach (1952). Fakt ten potwierdził w 1954 r. amerykański lekarz John Ziegler, który podczas prywatnej rozmowy z lekarzem radzieckim, podczas mistrzostw świata w podnoszeniu ciężarów w Wiedniu, dowiedział się, że zawodnicy ZSRR stosują testosteron. Ziegler podjął próbę znalezienia środka, który wyrównałby szanse sportowców amerykańskich w rywalizacji z radzieckimi. W 1955 r. zsyntetyzował metandienon. Prawo do produkcji tego związku wykupiła firma Ciba Pharmaceutical Company, która w 1960 r. wprowadziła do obrotu preparat Dianabol. Ziegler, podając metandienon m.in. ciężarowcom amerykańskim z York Barbell Club, zapoczątkował stosowanie przez sportowców wielu syntetycznych anabolików.
Szczególnie niechlubny wkład w rozwój dopingu miała Niemiecka Republika Demokratyczna (NRD), w której ustanowiono państwowy nadzór (podległy naczelnemu organowi bezpieczeństwa państwa - STASI) nad stosowaniem dopingu. Motywacją było wykazanie wyższości systemu politycznego NRD dzięki zwycięstwom w rywalizacji sportowej, zwłaszcza podczas igrzysk olimpijskich. Przez lata podziwiano sukcesy sportowców ze wschodnich Niemiec, dopóki nie ujawniono pełnej prawdy, co stało u ich podstawy. Było to możliwe dopiero po rozpadzie muru berlińskiego i zakończeniu zimnej wojny. Szacuje się, że przymusowemu wspomaganiu, przede wszystkim Oral-Turinabolem (steroidem anabolicznym produkowanym przez firmę VEB Jenapharm), poddano ok. 15 tys. sportowców, którzy najczęściej przyjmowali środki dopingujące nieświadomie, przekonani, że zażywają witaminy i inne dozwolone substancje. Konsekwencją ujawnienia systemowego niedozwolonego wspomagania farmakologicznego w NRD były m.in. procesy sądowe prominentnych działaczy sportowych oraz lekarzy i trenerów, oskarżonych o organizowanie powszechnego dopingu oraz działania szkodzące zdrowiu i powodujące uszczerbek na zdrowiu. Wśród oskarżonych i skazanych znaleźli się m.in. Manfred Ewald (były szef Komitetu Olimpijskiego NRD) i Manfred Höppner (lekarz sportowy, były szef Grupy Roboczej ds. Środków Wspomagających). W 2006 r. poinformowano, że Niemiecki Komitet Olimpijski wypłaci odszkodowanie 167 sportowcom z byłej NRD, których uznano za ofiary państwowego dopingu z lat 1970-1989. W 2016 r. Bundestag uchwalił drugą ustawę o pomocy ofiarom dopingu w NRD, według której sportowcy, którzy doznali poważnych uszczerbków na zdrowiu, są uprawnieni do pomocy finansowej; utworzono nawet specjalny fundusz w wysokości 13,65 mln euro.
Kiedy wydawało się, że po utworzeniu WADA podobne jak w NRD praktyki nie będą możliwe, w grudniu 2014 r. niemiecka telewizja ARD wyemitowała dokument przygotowany przez dziennikarza śledczego Hajo Seppelta o powszechności dopingu w Rosji i korupcyjnym układzie krycia dopingu w lekkiej atletyce. Ale był to jedynie wstęp do ujawnienia ogromnej afery dopingowej w tym kraju. W 2016 r. wieloletni szef laboratorium antydopingowego w Moskwie (jak również szef laboratorium wybudowanego specjalnie do obsługi IO w Soczi) Grigorij Rodczenkow opowiedział dziennikarzom "New York Times" o systemowym dopingu w Rosji i oszustwach, których dopuszczano się przed igrzyskami w Soczi w 2014 r. i w ich trakcie. Wydarzenia te przedstawił m.in. Bryan Fogel w filmie "Ikar", nagrodzonym w 2018 r. Oscarem za najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny. Rodczenkow, w trakcie powstawania filmu, korzystając z pomocy jego twórców, wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie jest obecnie objęty ochroną świadków. WADA do przeprowadzenia stosownego śledztwa mającego zweryfikować zeznania Rodczenkowa wynajęła kanadyjskiego prawnika Richarda McLarena. Efektem jego pracy były dwie części raportu opublikowane w 2016 r. McLaren opisał różne sposoby oszustwa dopingowego Rosjan przy okazji trzech wielkich imprez: letnich igrzysk w Londynie (2012), mistrzostw świata w lekkiej atletyce w Moskwie (2013) i igrzysk zimowych w Soczi (2014). Potwierdził systematyczny, sponsorowany przez państwo, proceder niedozwolonego wspomagania farmakologicznego reprezentantów Rosji w latach 2011-2015. Miało z niego skorzystać ponad 1000 rosyjskich sportowców z 30 dyscyplin. Wśród nich było przynajmniej 12 medalistów olimpijskich z Soczi. W efekcie skandalu podjęto decyzję o niedopuszczeniu lekkoatletów oraz ciężarowców rosyjskich do udziału w IO w Rio de Janeiro i całej reprezentacji Rosji w Igrzyskach Paraolimpijskich w 2016 r. Niektóre międzynarodowe federacje sportów zimowych zadecydowały o przeniesieniu do innych krajów organizacji najbliższych mistrzostw świata lub zawodów Pucharu Świata, których gospodarzem miała być Rosja. W grudniu 2017 r. MKOl ogłosił, że Rosyjski Komitet Olimpijski nie będzie mógł zgłosić reprezentacji do uczestnictwa w Zimowych IO w Pjongczangu (2018). Wybrani sportowcy rosyjscy, w stosunku do których nie było jakichkolwiek podejrzeń o łamanie reguł antydopingowych, mogli jedynie wystartować jako "olimpijczycy z Rosji" pod flagą olimpijską.
W historii IO nie brakowało skandali związanych z dyskwalifikacjami sportowców po pozytywnych wynikach badań. Takich przypadków odnotowano już kilkaset, a olimpijskie medale z powodu stosowania dopingu odebrano już ponad 150 zawodnikom. Nie sposób jednak nie wspomnieć o jednej z najgłośniejszych afer dopingowych w historii sportu. W 1988 r., podczas IO w Seulu, za stosowanie stanozololu został zdyskwalifikowany kanadyjski sprinter Ben Johnson. Wcześniej wygrał bieg na 100 m, uzyskując wynik lepszy od rekordu świata. Po tym skandalu rząd kanadyjski powołał komisję śledczą ws. stosowania środków farmakologicznych i zakazanych praktyk mających na celu poprawę wyników sportowych. Obradom przewodniczył sędzia Charles Dubin. W raporcie podsumowującym prace komisji stwierdził on m.in., że doping stanowi największe moralne zagrożenie dla sportu i jego integralności. Komisja Dubina pracowała 11 miesięcy, przesłuchała 122 świadków i usłyszała przyznanie się do niedozwolonego wspomagania farmakologicznego z ust aż 46 sportowców. Co ciekawe, według rosyjskich mediów, już dwa lata przed IO w Seulu, podczas Zawodów Przyjaźni w Moskwie, Johnson został przyłapany na stosowaniu stanozololu przez Grigorija Rodczenkowa, ale na żądanie Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego wyniki testu zostały utajnione.
Od 2004 r. kontrola dopingu znacząco wpłynęła nawet na statystyków i kronikarzy sportowych. Ma to związek z wprowadzonym przez WADA przepisem, że próbki pobrane podczas kontroli mogą być przechowywane i ponownie analizowane w ciągu 10 lat od daty pobrania (początkowo było to osiem lat). Od tego czasu konieczność uaktualniania wyników imprez sportowych i ich medalistów zdarza się dość często. Przykładowo, w trakcie IO w Londynie (2012) ujawniono tylko jeden przypadek dopingu, ale po powtórnych analizach części próbek pobranych wówczas od uczestników igrzysk stosowanie dopingu udowodniono już ok. 60 sportowcom. Do tego doszła konieczność anulowania wyników tym zawodnikom, którzy w Londynie nie powinni w ogóle wystartować, bo wcześniej stosowali doping, ale dopiero reanaliza ich próbek po latach potwierdziła ten fakt.
W gronie sportowców zdyskwalifikowanych wskutek pozytywnych wyników kontroli dopingu tuż przed lub podczas IO są także Polacy. W Montrealu (1976) byli to zwycięzca wagi lekkiej w podnoszeniu ciężarów Zbigniew Kaczmarek i dyskobolka Danuta Rosani, w próbkach których wykryto syntetyczne SAA. W Pekinie (2008) w organizmie kajakarza Adama Seroczyńskiego stwierdzono klenbuterol (patrz rozdz. 27: "Doping nieświadomy"). Do startu w igrzyskach w Rio de Janeiro (2016) w ostatniej chwili nie dopuszczono zawodników podnoszenia ciężarów, braci Tomasza i Adriana Zielińskich, za pozytywny wynik na obecność nandrolonu. Adrian miał w Brazylii bronić tytułu mistrza olimpijskiego. Z kolei podczas zimowych igrzysk zdyskwalifikowano: w Calgary (1988) hokeistę Jarosława Morawieckiego (za testosteron), w Vancouver (2010) biegaczkę narciarską Kornelię Marek (za erytropoetynę), a w Soczi (2014) bobsleistę Daniela Zalewskiego (za stymulant - N,?-dietylofenyloetyloaminę).
Ciekawostką jest fakt, że od momentu wprowadzenia systematycznych kontroli tylko w trakcie jednych letnich IO nie odnotowano przypadków stosowania dopingu. Miało to miejsce w 1980 r. w Moskwie. Jednak ponowne badania próbek pobranych od uczestników igrzysk, wykonane wspólnie przez laboratoria w Kolonii i St. Petersburgu pod nadzorem prof. Manfreda Donike, wykazały u ok. 2% badanych mężczyzn i u 7% kobiet (szczególnie pływaczek i lekkoatletek) wyraźne podwyższone stężenie testosteronu w moczu. Jedynym wyjaśnieniem tego fenomenu było użycie przez sportowców syntetycznych preparatów testosteronu. Endogenne SAA, ze względu na brak metod umożliwiających udowodnienie ich stosowania, nie były wówczas wymienione na liście substancji zabronionych w sporcie. Dopiero wyniki wspomnianych badań spowodowały wprowadzenie na tę listę także testosteronu oraz opracowanie metod wykrywania dopingu związkami endogennymi. Donike był jedną z najsłynniejszych postaci światowego systemu zwalczania dopingu, zwanym często przez media "papieżem antydopingu". W latach 1979-1995 był kierownikiem Instytutu Biochemii Niemieckiego Uniwersytetu Sportowego w Kolonii, a także wieloletnim sekretarzem Podkomisji "Doping i Biochemia" działającej w ramach Komisji Medycznej MKOl.
1.5. OD BUKOWSKIEGO DO V ŚWIATOWEJ KONFERENCJI ANTYDOPINGOWEJ
Pierwsze badania antydopingowe przeprowadzono na początku XX w. u koni wyścigowych na torach w Warszawie, Budapeszcie i Wiedniu. Ich pionierem był polski farmaceuta Alfons Bukowski, który w 1910 r. opracował metodę wykrywania alkaloidów w ślinie koni.
Alfons Bukowski (1858-1921)
Źródło: Roeske W. Życiorysy zasłużonych farmaceutów: Alfons Bukowski (1858-1921). Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne, Warszawa 1968
Co ciekawe, walkę z nieuczciwym wspomaganiem koni rozpoczęto o wiele wcześniej niż w przypadku rywalizacji ludzi, bo już w XVII w. W 1666 r., w Anglii, wydano dekret zakazujący podawania koniom substancji pobudzających, a w 1947 r. powstało Stowarzyszenie Oficjalnych Chemików Wyścigów Końskich (ang. Association of Official Racing Chemists - AORC), które było odpowiedzią na szerzącą się plagę dopingu na torach wyścigowych.
Bukowski pracował 12 lat dla Warszawskiego Towarzystwa Wyścigów Konnych (do czego zachęcił go szwagier, który był dyrektorem tej instytucji), analizując ślinę koni na obecność alkaloidów (morfiny, kokainy, heroiny, kofeiny). Były to pionierskie badania, ponieważ dotychczas prowadzone próby analiz moczu i kału pobranych od koni nie przyniosły oczekiwanych efektów. Głównie ze względu na zbyt długi czas konieczny do uzyskania wyniku badań po ukończeniu wyścigu, co uniemożliwiało szybką wypłatę nagród za zwycięstwo w zawodach. Istotnym wkładem Bukowskiego w rozwój badań antydopingowych było także opracowanie przez niego autorskiej metody pobierania prób oraz regulaminu, który został wcielony w życie przez Zarząd Główny Stadnin Państwowych. Warto podkreślić, że Bukowski był autorem kilkuset prac naukowych z farmakognozji, toksykologii, bromatologii i fitochemii, w tym pierwszych polskich podręczników z tych dziedzin - Podręcznika do badania pokarmów, artykułów spożywczych i różnorodnych przedmiotów handlu (1884) oraz Podręcznika do rozbiórki moczu dla studentów i farmaceutów (1888). Już w XIX w. w swoich badaniach zajmował się sfałszowaną żywnością, problemem wciąż aktualnym (patrz rozdz. 27: "Doping nieświadomy").
Wkład Polski w globalną walkę z dopingiem to oczywiście nie tylko dorobek Bukowskiego. O farmakologicznym wspomaganiu w sporcie dyskutowano w Polsce już podczas 36. Sesji MKOl, która odbyła się w 1937 r. w Warszawie. Brytyjski członek MKOl, David Burghley - mistrz olimpijski z Amsterdamu (1928) w biegu na 400 m przez płotki - informował o praktykach dopingowych, ale niewiele wówczas zrobiono, aby walczyć z tą patologią. Podjęcie rzeczywistych działań antydopingowych przez MKOl, 40 lat później, zbiegło się z organizacją w Poznaniu I Krajowej Konferencji Naukowej pt. "Problemy farmakologicznego dopingu w sporcie" (3 czerwca 1967 r.). Otworzył ją kierownik Katedry Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Poznaniu, prof. Edmund Chróścielewski. W inauguracyjnym wystąpieniu poinformował on m.in., że punktem wyjścia do zorganizowania spotkania były laboratoryjne badania antydopingowe kolarzy, uczestników Wyścigu Pokoju oraz Wyścigu Przyjaźni, przeprowadzane od dwóch lat przez jego zespół. Inicjatorem tychże badań byli dr Maria Kapczyńska - kierownik Pracowni Chemiczno-Toksykologicznej Zakładu, oraz Zbigniew Sobolewski - naczelny lekarz Polskiego Związku Kolarskiego.
Po wprowadzeniu systematycznej kontroli dopingu, podczas międzynarodowych zawodów sportowych organizowanych w Polsce analizy laboratoryjne przeprowadzano głównie w Pradze. Doniesienia o kolejnych badaniach antydopingowych wykonywanych w naszym kraju pochodzą z połowy lat 70. XX w. Wówczas to Polska była m.in. gospodarzem halowych mistrzostw Europy w lekkiej atletyce i mistrzostw Europy w boksie (1975) oraz mistrzostw świata w hokeju na lodzie grupy "A" (1976). Na potrzeby laboratoryjnej obsługi antydopingowej tych wydarzeń, ale także wielu innych o randze międzynarodowej i krajowej, w Centralnym Szpitalu Klinicznym Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, przy Klinice Gastroenterologii, powstała Pracownia Antydopingowa. Jej kierownikiem był doc. Eugeniusz Fojt. W pierwszej połowie lat 80. XX w. próbki pobierane podczas kontroli dopingu w Polsce były z reguły wysyłane do Kreischy k. Drezna, choć wciąż aktywną działalność analityczną w kierunku stymulantów prowadziło laboratorium przy Klinice Gastroenterologii w Katowicach, kierowanej przez prof. Kornela Gibińskiego. Analizy w celu wykrycia SAA były wykonywane z Zakładzie Diagnostyki Laboratoryjnej Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, której kierownikiem był dr Zbigniew Sagan.
We wrześniu 1987 r. oficjalną działalność rozpoczęło utworzone w Instytucie Sportu w Warszawie Laboratorium Kontroli Dopingu, przekształcone w 1995 r. w Zakład Badań Antydopingowych (ZBA). Jego pierwszym kierownikiem był dr Marek Daniewski.
Marek Daniewski(1940-2003)
Źródło: zbiory własne
W latach 1996-2001 funkcję kierownika ZBA pełnił dr Krzysztof Chrostowski, a od 2002 r. - dr Dorota Kwiatkowska. Od rozpoczęcia działalności priorytetowym zadaniem polskiego laboratorium antydopingowego było uzyskanie akredytacji MKOl, zastąpionej w 2004 r. przez akredytację WADA. Ze względów politycznych przez długi czas blokowano polskiej placówce możliwość przystąpienia do procedury akredytacyjnej. Na szczęście kilkunastoletnie starania oraz bezbłędne wykonanie trzech testów przedakredytacyjnych i testu końcowego (w latach 2002-2004)doczekały się pomyślnego finału w listopadzie 2004 r. Ten historyczny sukces był udziałem zespołu w składzie: Dorota Kwiatkowska, Andrzej Pokrywka, Ewa Turek-Lepa, Dorota Michalak, Ewa Partyka, Danuta Stańczyk, Barbara Wójcikowska-Wójcik oraz - w pierwszym okresie procesu akredytacyjnego - Krzysztof Chrostowski. Nieocenioną rolę w rozwoju ZBA i jego akredytacji odegrał także wieloletni dyrektor Instytutu Sportu - prof. Ryszard Grucza, który w 2002 r. został nominowany przez WADA na niezależnego obserwatora badań antydopingowych podczas IO w Salt Lake City, a w latach 2002-2004 pełnił funkcję przewodniczącego Grupy Monitorującej Konwencję Antydopingową Rady Europy.
Ryszard Grucza(1946-2015)
Źródło: zbiory własne
Z kolei do zgody MKOl na rozpoczęcie procesu akredytacyjnego znacząco przyczyniła się wybitna polska lekkoatletka, członkini MKOl, Irena Szewińska, która doprowadziła do nieformalnej wizyty w ZBA ówczesnego dyrektora Komisji Medycznej MKOl - dr. Patricka Schamascha. Dzięki akredytacji WADA polskie laboratorium przestało mieć wyłącznie charakter lokalny i od wielu lat obsługuje wiele najważniejszych międzynarodowych imprez sportowych na świecie, zwiększając z roku na rok liczbę badanych próbek (patrz podrozdz. 19.2: "Organizacja laboratorium antydopingowego"). Dnia 1 stycznia 2019 r., na podstawie zapisów ustawy o zwalczaniu dopingu w sporcie, ZBA został wyodrębniony ze struktur Instytutu Sportu i działa jako niezależny podmiot pod nazwą Polskie Laboratorium Antydopingowe (patrz rozdz. 2: "Reguły prawne").
Tworząc system antydopingowy w Polsce, w 1988 r. powołano także Komisję Antydopingową, a w 1989 Radę do Spraw Przeciwdziałania Dopingowi w Sporcie, którą w 1993 r. przekształcono w Komisję do Zwalczania Dopingu w Sporcie. Pierwsza Komisja została powołana przez przewodniczącego Komitetu do Spraw Młodzieży i Kultury Fizycznej na podstawie ustawy z 1984 r. o kulturze fizycznej, w której zapisano, że "używanie przez zawodników środków farmakologicznych i innych uznanych za dopingujące jest zabronione". Przewodniczącymi Komisji byli kolejno dr Ryszard Wysoczański, prof. Jerzy Sowiński, prof. Jerzy Smorawiński, prof. Jerzy Jurkiewicz i ponownie prof. J. Smorawiński. W 2017 r. Komisję zastąpiła Polska Agencja Antydopingowa (patrz rozdz. 2: "Reguły prawne"), kierowana przez Michała Rynkowskiego.
W ostatnich latach znaczenie Polski w światowym systemie antydopingowym znacząco wzrosło, czego dowodem jest chociażby powierzenie przez WADA organizacji V Światowej Konferencji Antydopingowej (Katowice, 5-7 listopada 2019), najważniejszego wydarzenia związanego z walką z dopingiem w sporcie. Poprzednie konferencje odbyły się w Lozannie (1999), Kopenhadze (2003), Madrycie (2007) i Johannesburgu (2013). Jednakże bez precedensu jest przede wszystkim fakt, że 1 stycznia 2020 r. na czele Światowej Agencji Antydopingowej stanie Polak, Witold Bańka, były lekkoatleta, w latach 2015-2019 minister sportu i turystyki, od 2017 r. członek Komitetu Wykonawczego WADA.
PODSUMOWANIE
Oczywiście nie sposób wymienić wszystkie osoby czy nawet instytucje zaangażowane w tworzenie systemu antydopingowego w Polsce. Istotną rolę w walce z dopingiem, oprócz kontroli i penalizacji wykroczeń, odgrywają także badania, edukacja i rzetelna informacja na temat problemów związanych z niedozwolonym wspomaganiem farmakologicznym. W ostatnich latach wiele ośrodków akademickich wprowadziło do programów studiów zajęcia na temat dopingu w sporcie. Dość regularnie tej tematyce poświęcane są sesje różnych konferencji czy sympozjów naukowych. W ostatniej dekadzie opublikowano wyniki wielu badań naukowych poświęconych zagadnieniom związanym z dopingiem w sporcie, które realizowano w ośrodkach naukowych w Polsce. Jednak przez lata rolę głównych edukatorów w tym zakresie odgrywali dziennikarze sportowi, z relacji których wciąż większość społeczeństwa wyłącznie czerpie informacje dotyczące zwalczania dopingu w sporcie. Ponieważ nie zawsze pogoń za sensacją sprzyja rzetelnemu przedstawianiu problemu, nie do przecenienia jest wieloletnia działalność redaktorów: Macieja Petruczenki ("Przegląd Sportowy"), Mirosława Żukowskiego ("Rzeczpospolita"), Pawła Wilkowicza (Sport.pl), Radosława Leniarskiego ("Gazeta Wyborcza") czy Marcina Piątka ("Polityka"). To oczywiście subiektywny wybór piszącego te słowa, ale właśnie po lekturze artykułów pierwszego z wymienionych dziennikarzy, informujących m.in. o utworzeniu w Polsce Laboratorium Kontroli Dopingu, jeszcze podczas nauki w liceum wytyczył on sobie drogę zawodową, którą wciąż podąża. Dowodem na to jest choćby niniejsza książka...
Piśmiennictwo
1. Bączyk S. (red.): I Krajowa Konferencja Naukowa "Problemy farmakologicznego dopingu w sporcie". Monografie, nr 25, 1967. Wyższa Szkoła Wychowania Fizycznego, Poznań 1968.
2. Berendonk B.: Doping. Von der Forschung zum Betrug. Rowohlt Taschenbuch Verlag GmbH, Hamburg 1992.
3. De Rose E.H.: Doping in athletes - an update. Clin. Sports Med. 2008; 27: 107-130.
4. Delbeke F.T.: From Amanita Muscaria to somatotropine: the doping story. Biol. Sport 2000; 17: 81-86.
5. Dzierżanowski R.: Historia dopingu farmakologicznego [w:] Doping (red. S. Kozłowski, W. Rewerski). Wyd. II zmienione i uzupełnione. PZWL, Warszawa 1980.
6. Dzierżanowski R., Wysoczański R.: Historia dopingu farmakologicznego [w:] Doping (red. W. Rewerski, K. Nazar). Wyd. III zmienione. Wyd. Lek. PZWL, Warszawa 1995.
7. Fojt E., Trzeciak H.I.: Oceny kontroli antydopingowej w świetle własnych doświadczeń. Pol. Tyg. Lek. 1977; 32: 2075-2079.
8. Grucza R., Pokrywka A.: Historia dopingu [w:] Doping zabija sport (red. W. Granowska). Towarzystwo Lekarskie Warszawskie, Warszawa 2006.
9. Hunt T.M.: Drug Games. The International Olympic Committee and the politics of doping, 1960-2008. University of Texas Press, Austin 2011.
10. Imielski R., Leniarski R.: Najważniejszy mecz Kremla. Wydawnictwo Agora, Warszawa 2018.
11. International Olympic Committee. CIO-AH B-ID04-MEDIC. July 2015.
12. Kuipers H.: Is the present doping definition still appropriate? [w:] Biomedical side effects of doping (red. C. Peters, T. Schulz, H. Michna). Sport & Buch Strauß, Köln 2001.
13. Kwiatkowska D., Kaliszewski P., Michalak D., Wójcikowska-Wójcik B.: Działalność i rozwój Zakładu Badań Antydopingowych w latach 1981-2017 [w:] 40 lat działalności Instytutu Sportu Państwowego Instytutu Badawczego (red. W. Starosta). Instytut Sportu - PIB, Warszawa 2017.
14. Ljungqvist A.: Brief history of anti-doping. Med. Sport Sci. 2017; 62: 1-10.
15. Miller D.: Historia igrzysk olimpijskich i MKOl. Od Aten do Pekinu 1894-2008. Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2008.
16. Mimiague M.-J.: The doping problem in comparative penal law. Olympic Review 1974; 80-81: 313-319.
17. Müller R.K.: History of doping and doping control [w:] (red.). Doping in Sports. Handbook of Experimental Pharmacology 195 (red. D. Thieme, P. Hemmersbach). Springer-Verlag, Berlin-Heidelberg 2010.
18. Ohler N.: Trzecia Rzesza na haju. Narkotyki w hitlerowskich Niemczech. Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2016.
19. Pokrywka A.: Doping na letnich igrzyskach olimpijskich. Med. Trib. 2012; 12: 26-27.
20. Pokrywka A., Gorczyca D., Jarek A., Kwiatkowska D.: Alfons Bukowski - polski farmaceuta, pionier badań antydopingowych (1858-1921). Analityka: Nauka i Praktyka 2013; 1: 68-72.
21. Pokrywka A., Gorczyca D., Jarek A., Kwiatkowska D.: In memory of Alfons Bukowski on the centenary of anti-doping research. Drug Test Anal. 2010; 2: 538-541.
22. Pokrywka A., Smorawiński J.: Wybrane problemy zwalczania dopingu w sporcie [w:] Medycyna sportowa (red. A. Jegier, K. Nazar, A. Dziak). Wyd. Lek. PZWL & PTMS, Warszawa 2013.
23. Roeske W.: Alfons Bukowski (1858-1921). Arch. Hist. Med. 1968; 31: 167-191.
24. Roeske W.: Życiorysy zasłużonych farmaceutów. Alfons Bukowski (1858-1921). Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne, Warszawa 1968.
25. Walters G.: Igrzyska w Berlinie. Jak Hitler ukradł olimpijski sen. Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2008.
26. Yesalis C.E., Bahrke M.S.: History of doping in sport. Int. Sports Stud. 2001; 24: 42-76.
RAFAŁ PIECHOTA, MICHAŁ RYNKOWSKI
2.1. DEFINICJA SYSTEMU REGUŁ ANTYDOPINGOWYCH
System reguł antydopingowych to zbiór norm prawa bez względu na ich naturę i sposób tworzenia, których przeznaczeniem jest zapobieganie oraz zwalczanie zjawiska dopingu w sporcie. Na system ten składają się w polskim porządku prawnym przepisy prawa powszechnie obowiązującego (w tym zawarte w aktach normatywnych rangi ustawowej i w wydanych na ich podstawie aktach wykonawczych, a także w wiążących Polskę ratyfikowanych umowach międzynarodowych) oraz przepisy prawa wewnątrzorganizacyjnego ruchu sportowego. Do tej drugiej kategorii należy zaliczyć przepisy stanowione zarówno przez Polską Agencję Antydopingową (POLADA) w granicach jej kompetencji, jak i w wymiarze międzynarodowym przez Światową Agencję Antydopingową (WADA), a w mniejszym stopniu również przez międzynarodowe federacje sportowe. Choć nie stanowią one prawa powszechnie obowiązującego, to - ze względu na wyspecjalizowany charakter - efektywnie wpływają na kształt ustawodawstw krajowych, w tym także polskiego. Z uwagi na piramidalną strukturę ruchu sportowego, w przypadku konfliktu tych reguł z normami prawa powszechnie obowiązującego, stosowane bywają też przed tymi ostatnimi.
Definiowane w powyższy sposób (sensu largo) reguły antydopingowe stanowią zatem szczególny zbiór norm, nie tylko ze względu na swoją zróżnicowaną genezę (normy o charakterze publiczno- i prywatnoprawnym), rangę (w ramach prawa krajowego - normy ustawowe oraz normy zawarte w aktach wykonawczych, w ramach przepisów WADA - normy Światowego Kodeksu Antydopingowego oraz standardów międzynarodowych), lecz także niejednorodny charakter (normy karne, administracyjne czy dyscyplinarne).
2.2. PRZEPISY MIĘDZYNARODOWE
System antydopingowy na świecie tworzą instytucje (organizacje i organy), których jedną z funkcji jest stanowienie reguł antydopingowych o zasięgu międzynarodowym. Filarem tego systemu jest obecnie WADA i przyjęty w jej ramach Światowy Kodeks Antydopingowy (Kodeks WADA). W przeszłości podwaliny tego systemu stworzyła Rada Europy, która jako pierwsza organizacja międzyrządowa zaangażowała się w walkę ze zjawiskiem dopingu w sporcie, najpierw poprzez niewiążące rezolucje i zalecenia, a następnie przy wykorzystaniu mechanizmu pierwszej wielostronnej umowy międzynarodowej poświęconej zwalczaniu dopingu w sporcie, czyli Konwencji Antydopingowej Rady Europy (Konwencji RE).
Współcześnie system antydopingowy na świecie jest dość złożony. Oprócz instytucji i organów międzyrządowych, przede wszystkim tych działających na podstawie umów międzynarodowych, tworzą go organizacje pozarządowe, na czele z międzynarodowymi organizacjami sportowymi oraz WADA, podmiotem o statusie organizacji międzynarodowej sui generis (oryginalny, własnego rodzaju, unikalny), którego szczególny charakter polega zarówno na podmiotowo-finansowym zaangażowaniu czynnika rządowego, jak i na zdolności do kształtowania - bez wiążących narzędzi wpływu - ustawodawstw krajowych. Ważne są stanowione przez przywołane organizacje systemy (źródła) reguł antydopingowych. Przepisy o tym charakterze, mające międzynarodową genezę, mogą zarówno posiadać przymiot prawa powszechnie obowiązującego (ratyfikowane umowy międzynarodowe), jak i być pozbawione tego statusu (prawo organizacji sportowych mających siedzibę poza granicami Polski). Istotne znaczenie dla ich stosowania mają także wzajemne relacje między tymi normami.
Pierwsza z wymienionych grup przepisów międzynarodowych, a więc stanowiąca prawo powszechnie obowiązujące w Polsce, to ratyfikowane umowy międzynarodowe. W ich ramach reguły antydopingowe funkcjonują w Konwencji RE oraz w Międzynarodowej konwencji o zwalczaniu dopingu w sporcie, przyjętej w ramach UNESCO (Konwencja UNESCO). Pozbawione przymiotu prawa powszechnie obowiązującego są akty prawa wewnątrzorganizacyjnego ruchu sportowego, w tym Kodeks WADA wraz z międzynarodowymi standardami WADA, zwane czasem regułami antydopingowymi sensu stricto, oraz regulaminy antydopingowe poszczególnych międzynarodowych federacji sportowych, opracowane w pełnej zgodności z Kodeksem WADA.
Konwencja RE i Konwencja UNESCO zawierają reguły antydopingowe o charakterze ogólnym, które nie dają się co do zasady bezpośrednio zastosować i które dla takiego zastosowania wymagają przyjęcia określonych rozwiązań w aktach prawa krajowego. Obie konwencje tworzą szereg obowiązków pozytywnych i negatywnych dla państw-stron, których realizacja wymaga wdrożenia takich właśnie rozwiązań. Nie zmienia to jednak faktu, że obie konwencje stanowią źródła prawa powszechnie obowiązującego dla państw będących ich stronami, a tym samym zawarte w ich treści reguły antydopingowe stanowią część krajowych porządków prawnych.
2.2.1. Konwencja Antydopingowa Rady Europy
Konwencja RE sporządzona 16 listopada 1989 r. w Strasburgu to pierwszy instrument prawa międzynarodowego o takim znaczeniu w dziedzinie zwalczania dopingu w sporcie. Konwencja ta, podpisana przez Polskę w dniu jej sporządzenia, a ratyfikowana 7 września 1990 r., weszła w życie w naszym kraju 1 listopada 1990 r. Ma charakter ramowy i stanowi rodzaj katalogu zobowiązań po stronie jej sygnatariuszy do podejmowania określonych w jej treści działań kierunkowych. Pełni też funkcję pierwszego o takiej skali instrumentu harmonizującego międzynarodową współpracę w zakresie zwalczania dopingu w sporcie. Nie jest natomiast dokumentem, którego rolą byłoby rozwiązywanie złożonych problemów technicznych towarzyszących zwalczaniu dopingu w sporcie, ponieważ celem konwencji jest redukowanie i eliminacja zjawiska dopingu ze sportu poprzez jak najbardziej zintegrowane działania prawne i uporządkowaną na tym gruncie współpracę międzyrządową.
Powyższe odnosi się zarówno do stanowienia odpowiednich przepisów prawa, jak i do finansowania oraz monitorowania działań antydopingowych, a także organizowania i wspierania funkcjonowania laboratoriów antydopingowych.
Konwencja RE zobowiązuje państwa-strony do podjęcia wspólnych działań na rzecz ograniczenia, a w przyszłości wyeliminowania zjawiska dopingu w sporcie. Realizacja tak określonego celu odbywa się zarówno poprzez działania na płaszczyźnie koordynacji wewnątrzpaństwowej, jak i współpracy międzynarodowej. Dlatego też, poza kontrolą przedsięwzięć i akcji własnych organów rządowych oraz instytucji, państwa-strony zobowiązują się również do podjęcia wzajemnej współpracy w zakresie działalności antydopingowej, a także do popierania podobnej współpracy pomiędzy właściwymi organizacjami sportowymi.
Na płaszczyźnie koordynacji wewnątrzpaństwowej wysiłki państw-stron powinny zmierzać przede wszystkim w kierunku ograniczenia na własnym obszarze dostępności substancji zabronionych. Stąd też państwa-strony zobowiązane są do przyjmowania odpowiednich regulacji prawnych lub środków administracyjnych w tym zakresie (włącznie z postanowieniami o kontroli obrotu, posiadania, przywozu, rozprowadzania i sprzedaży). Strony lub w razie potrzeby odpowiednie organizacje pozarządowe przyjmują jako kryterium subsydiowania organizacji sportowych przestrzeganie przez nie przepisów antydopingowych, a także:
pomagają swym organizacjom sportowym w finansowaniu kontroli i analiz dopingowych, bezpośrednio poprzez subsydia i dotacje lub poprzez uwzględnianie kosztów tych kontroli i analiz przy ustalaniu całościowych subsydiów lub dotacji przyznawanych tym organizacjom; podejmują kroki wstrzymujące dotowanie z funduszy publicznych treningu sportowców, którzy zostali zawieszeni w wyniku dokonania wykroczenia dopingowego w sporcie, na okres ich zawieszenia; popierają i w razie potrzeby ułatwiają przeprowadzanie przez ich organizacje sportowe kontroli dopingowych wymaganych przez kompetentne międzynarodowe organizacje sportowe podczas zawodów.
Konwencja RE statuuje również dla jej celów odrębny organ, zwany Grupą Monitorującą Konwencję Antydopingową. Czuwa ona nad realizacją postanowień tejże konwencji. Grupa Monitorująca zatwierdza listy zakazanych klas środków farmakologicznych i metod dopingu, a także posiada legitymację do weryfikowania ustaleń konwencji oraz do proponowania koniecznych zmian w jej treści. Zadania te realizowane są przy pomocy utworzonych w strukturze Grupy Monitorującej zespołów roboczych, w tym ds. badań (T-DO SCI) i ds. prawnych (T-DO LI).
Grupa Monitorująca jako międzynarodowe forum współpracy w dziedzinie zwalczania dopingu w sporcie straciła na znaczeniu po utworzeniu WADA. Jednakże wydarzenie to w niedługim czasie zaowocowało powołaniem w strukturach Rady Europy Komitetu ad hoc ds. WADA (fr. Le Comité ad hoc européen pour l'Agence mondiale antidopage - CAHAMA), który z Grupą Monitorującą bezpośrednio współpracuje.
Konwencja RE zobowiązuje też państwa-strony do zorganizowania lub pomocy w zorganizowaniu na ich terytorium laboratoriów antydopingowych, odpowiadających kryteriom przyjętym przez właściwe międzynarodowe organizacje sportowe, jak również do udzielania pomocy mającym siedzibę na ich terytorium organizacjom sportowym w uzyskaniu dostępu do laboratoriów na terytorium innego państwa-strony. Stosownie do postanowień konwencji, państwa-strony zobowiązane są również do opracowania i realizacji, w razie potrzeby we współpracy z zainteresowanymi organizacjami sportowymi i środkami masowego przekazu, programów edukacyjnych i kampanii informacyjnych, podkreślających niebezpieczeństwo, jakie doping niesie dla zdrowia, i szkodę, jaką wyrządza on sportowym wartościom etycznym.
Istotne znaczenie dla interpretacji założeń Konwencji RE ma jej Protokół Dodatkowy, przyjęty 3 lipca 2002 r. przez Komitet Ministrów Rady Europy. Zawiera on postanowienia dostosowujące treść konwencji do nowej sytuacji międzynarodowej w dziedzinie walki z dopingiem w sporcie. W zakresie działań harmonizujących politykę antydopingową zakłada on wzajemne uznawanie przez jego strony kontroli antydopingowych (w celu zgodności z normami przyjętymi w skali międzynarodowej; organizacje antydopingowe zobowiązuje się dodatkowo do posiadania certyfikatu ISO). Co jednak najważniejsze, na podstawie przepisów Protokołu jego strony zobowiązały się w podobny sposób uznawać kompetencje WADA, jak również innych organizacji kontrolujących stosowanie dopingu, działających w jej imieniu i prowadzących kontrole sportowców obojga płci poza zawodami, zarówno na terytorium własnym, jak i na innych obszarach.
2.2.2. Międzynarodowa konwencja o zwalczaniu dopingu w sporcie
Międzynarodowa konwencja o zwalczaniu dopingu w sporcie to akt prawny przygotowany w ramach UNESCO. Projekt końcowy konwencji został zaprezentowany i przyjęty 19 października 2005 r. podczas Konferencji Generalnej UNESCO w Paryżu. Konwencja UNESCO zaczęła obowiązywać 1 lutego 2007 r. Polska ratyfikowała ją 28 grudnia 2006 r., a weszła ona w życie w stosunku do naszego kraju 1 marca 2007 r.
Konwencja UNESCO miała stanowić panaceum na wszelkie problemy, zwłaszcza natury prawnej, związane z funkcjonowaniem dotychczas obowiązujących przepisów antydopingowych. Miał to być dokument, który wprowadzając bezpośrednio zharmonizowane i zunifikowane standardy Kodeksu WADA, pozbawiony będzie wad tego ostatniego. Konwencja bowiem, jako umowa międzynarodowa, posiada w przeciwieństwie do kodeksu walor prawa powszechnie obowiązującego. Jednak idea, by Kodeks WADA stanowił załącznik do konwencji i był jej integralną częścią lub nawet został wprost inkorporowany do treści konwencji, nie została zrealizowana. Do Konwencji UNESCO w formie załączników dołączono jedynie Listę substancji i metod zabronionych w sporcie oraz wyciąg z Międzynarodowego standardu wyłączeń dla celów terapeutycznych.
Kodeks WADA został dołączony do Konwencji UNESCO w formie dodatku, który na mocy postanowień samej konwencji ma jedynie charakter informacyjny i nie stanowi jej integralnej części, a przez to nie tworzy dla państw żadnych zobowiązań w sferze prawa międzynarodowego. Niemniej konwencja ta bezpośrednio i pośrednio wspiera założenia Kodeksu WADA, nakładając na państwa-strony zobowiązania w obszarze jego obowiązywania.
Konwencja UNESCO obliguje państwa-strony do podjęcia określonych działań na szczeblu krajowym oraz w zakresie współpracy międzynarodowej. Na polu działań krajowych państwa odpowiadają m.in. za ograniczenie dostępności i stosowania w sporcie substancji i metod zabronionych oraz usprawnienie kontroli antydopingowych. W tym celu mają one podejmować starania w zakresie zwalczania nielegalnego handlu substancjami i metodami zabronionymi oraz kontroli ich produkcji, importu, dystrybucji i sprzedaży. Państwa zobowiązują się także do podjęcia określonych kroków w stosunku do personelu pomocniczego zawodników, w przypadku naruszenia przez nich reguł antydopingowych.
Konwencja UNESCO w zakresie współpracy międzynarodowej nakłada na państwa obowiązek wspierania misji walki z dopingiem, realizowanej przez WADA. Ponadto ustanawia tzw. Fundusz Dobrowolny, przeznaczony na eliminowanie dopingu. Środki funduszu obejmują m.in. wkłady wnoszone przez państwa-strony, darowizny lub zapisy dokonywane przez określone podmioty.
Konwencja odgrywa również istotną rolę w kwestii zapobiegania praktykom dopingowym, nakłada bowiem na państwa liczne obowiązki w zakresie edukacji i szkolenia, które mają służyć realizacji funkcji prewencyjnej. Konwencja zawiera także postanowienia odnoszące się do badań naukowych.
Monitorowaniem przestrzegania Konwencji UNESCO zajmuje się Konferencja Stron, stanowiąca jej suwerenny organ. Status doradczy przy Konferencji Stron otrzymała WADA, a status obserwatora m.in. MKOl, Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski czy Rada Europy. Katalog obserwatorów ma charakter otwarty. Konwencja UNESCO określa szczegółowo zakres obowiązków Konferencji Stron, sposób komunikacji między państwami-stronami a Konferencją Stron oraz jej strukturę organizacyjną, a także tryb zmiany konwencji i jej załączników.