Dotyk - Andrzej Kuncewicz

Kup ebooka

7.10 zł
5.89 zł (6,04 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Gra o wszystko

Za oknem zni­ka­ją pola, czer­nią pęcz­nie­ją lasy, srebr­ny palec

księ­ży­ca roz­chy­la noc. Uko­ły­sa­ny w czu­łych ra­mio­nach

pę­dzą­ce­go widma, pla­nu­ję jutro. Za­sy­pia­nie w po­cią­gu, gdy

po­ra­nek jesz­cze nie za­pa­rzył her­ba­ty, trąci sta­ro­mod­nym

ro­man­sem. Pew­ność, że nasze linie się prze­tną w do­kład­nie

wy­zna­czo­nym punk­cie, gra­ni­czy z czar­ną magią.

Za­sko­cze­nie, nie­wy­le­czal­ny stan bło­giej świa­do­mo­ści,

w szcze­rym polu za­mie­ra gra o przy­szłość. To nie ri­co­chet,

gdzie kon­tu­zjo­wa­ny z winy prze­ciw­ni­ka za­wsze wy­gry­wa.

Emo­cje opa­no­wu­je sil­niej­szy. Kto dziś odpowie, po co

stwo­rzo­no mi­łość, co tak na­praw­dę w sobie kryje?

Za­gad­ki z fi­zy­ki kwan­to­wej na po­zio­mie po­je­dyn­czej

po­ma­rań­czy, prawo wiel­kich liczb i pa­ra­doks ha­zar­dzi­sty

w związ­ku dwoj­ga ludzi, mo­ne­ta nie pa­mię­ta po­przed­nich

rzu­tów, my pa­mię­ta­my. Dla­te­go tak trud­no uwie­rzyć w

ko­lej­ną szan­sę. Czy można znowu za­ufać, raz jesz­cze

po­ko­chać?

Za­pach przy­pa­lo­ne­go mleka od­ry­wa mnie od po­dusz­ki, świt

jakiś blady, mgli­sty. Bra­ku­je smut­ku, który znika z po­ran­ną

fi­li­żan­ką. W teo­rii gier za­gęsz­czo­ny cu­kier po­bu­dza

wy­obraź­nię, po­zwa­la za­po­mnieć o ho­ry­zon­cie cza­so­wym

i po­wal­czyć o nie­skoń­czo­ność. Ważne, żeby mieć ruch,

i wy­ko­nać go razem.