Emocje rodziców
decyzja o drugim dziecku wydaje się łatwiejsza od tej, którą trzeba
podjąć, gdy decydujemy się na całkowite wywrócenie świata do góry
nogami, z czym wiąże się zostanie rodzicem. Nie jest tak jednak.
Pierwsze dziecko to bowiem zmiany tylko dla dwóch osób, drugie -?co
najmniej trzech, co często powoduje jeszcze większą falę sprzecznych
emocji.
Nad radością dominować może wszakże strach, który całkiem sporo osób,
nad życie kochających swe potomstwo, niekiedy powstrzymuje od decyzji o poszerzeniu rodziny. Niekiedy wiąże on się z obawą, że zwyczajnie nie
poradzimy sobie logistycznie -?obsługa dwojga dzieci, szczególnie gdy
występuje między nimi niewielka różnica wieku, może rzeczywiście
przerażać -?dwa razy więcej pobudek, noszenia, uspokajania, dwa razy
więcej bałaganu i zmęczenia. Jakkolwiek nie są to obawy nieuzasadnione -
ta kwestia zwykle okazuje się nie aż tak straszna, wszak jako rodzice
jesteśmy już doświadczeni -?wiele rzeczy potrafimy robić już lepiej,
szybciej i na większym luzie niż w przypadku pierwszego dziecka, a bałagan -?no cóż...
Dwoje dzieci robi tylko trochę większy niż jedno, a zmęczenie często
zwiększa tolerancję na nieporządek.
Niezwykle ważne dla wielu rodziców jest pytanie: "czy ja będę potrafił
je kochać tak samo?". Często wydaje się, że pierwsze dziecko zajmuje w rodzicielskim sercu tyle miejsca, że nie wystarczy go dla kolejnego
potomka, że po prostu nie da się tak samo kochać kolejnego dziecka. Po
części jest to prawda. Rzeczywiście nie da się dwojga czy trojga dzieci
kochać tak samo.
Wraz z pojawieniem się drugiego czy trzeciego dziecka okazuje się, że
kochamy je zupełnie inaczej. Miłość do kolejnych potomków okazuje się
innym, nowym doświadczeniem, dokładnie tak samo, jak często kolejne
dzieci okazują się do siebie nawzajem zupełnie niepodobne.
Innej miłości też potrzebują. A serce -?okazuje się być niezwykle wprost
rozciągliwe.
Kolejną kwestią, z którą nierzadko borykają się rodzice spodziewający
się drugiego potomka, jest pytanie, czy nie skrzywdzą pierworodnego, czy
on się z tym pogodzi. Nie jest to lęk całkowicie pozbawiony podstaw -
dzieci, jak będziecie mogli przeczytać w dalszej części, bardzo różnie
reagują na pojawienie się rodzeństwa i nader często nie jest to zachwyt.
Z drugiej jednak strony, ludzkość ewolucyjnie jest całkowicie
przygotowana na posiadanie kilkorga dzieci, zatem i psychika dziecka
jest gotowa na szok związany z nieuchronnie pojawiającymi się wraz z posiadaniem rodzeństwa zmianami.
Współczesny świat jest jednak bardzo daleki od warunków, w których
zachodziła nasza ewolucja -?małych społeczności, rozszerzonych rodzin,
bliskich relacji z kobiecymi krewnymi, które na niemal równych prawach
uczestniczyły w wychowaniu dzieci. Stąd biorą się perturbacje i kłopoty,
z którymi niejednym rodzicom przychodzi sobie radzić.
Jeżeli jednak okażemy dziecku dostateczne wsparcie, mimo nie w pełni
sprzyjających warunków dziecko jest w stanie sobie z nimi poradzić. Jest
w stanie nie tyle znieść to, że nie jest już jedyne i najmłodsze, ale
może czerpać wiele radości z relacji z rodzeństwem.
W praktyce brat lub siostra to dla waszego starszaka niezwykła szansa -
będzie miał się z kim bawić i (co wbrew pozorom nie mniej ważne) z kim
się kłócić. Będzie mógł się kimś opiekować, ale i doświadczać jego
wsparcia. Będzie mógł wchodzić w świat relacji -?także tych trudnych -?z kimś, kto nie odejdzie, z kimś, kto jedzie z nim "na jednym wózku". Z pewnością codzienność twojego starszego dziecka nie będzie prostsza,
wręcz przeciwnie, ale zarazem będzie nieskończenie bogatsza.
Nie wszystkie lęki dają się tak samo łatwo rozproszyć. Wielu rodziców
obawia się, że drugie dziecko nie urodzi się zdrowe, że
niepełnosprawność położy się cieniem na życiu całej rodziny. Nie jest
to nieuzasadnione, szczególnie w kraju, który nie oferuje żadnej realnej
pomocy dla takich rodzin. Jest to ryzyko -?zwykle niewielkie, ale takie,
którego nie daje się w pełni wyeliminować.
Tym, co może pomóc poradzić sobie z takimi wątpliwościami, są rozmowy z innymi rodzicami, lekarzem, ale przede wszystkim z partnerem.
Choroba jest bowiem czymś, czego się przecież nie planuje, czymś, co się
wydarza, i o tym, jak w ewentualnym kryzysie będzie funkcjonowała wasza
rodzina, najsilniej zadecyduje jakość relacji partnerskich.
Wielkim źródłem niepokoju rodziców podczas oczekiwania na drugie dziecko
mogą być doświadczenia z dzieciństwa. Wielu jedynaków nie może wprost
wyobrazić sobie, jak to jest nie mieć uwagi rodziców na wyłączność, boją
się, że odbierając im tę atencję, w jakiś sposób je skrzywdzą. Jest to
naturalna reakcja w kontakcie z nieznanym. Jeżeli jesteś jedynakiem,
znasz tylko jedną ze stron monety -?jesteś doskonale świadomy, co twoje
dziecko może stracić, dzieląc się wami z drugą osobą. Druga strona -?ta
zawierająca korzyści z takiego układu -?pozostaje dla ciebie wielką
niewiadomą, stąd lęk, że nie jest w stanie zrównoważyć strat. Jeżeli nie
daje ci to spać nocami -?koniecznie porozmawiaj z jakimś wielodzietnym
rodzicem -?nie takim, który ma dwoje, ale takim, który ma troje lub
więcej dzieci. Są to osoby, które mają zupełnie inną perspektywę, które
nader często potrafią pokazać, jak niezwykłym blaskiem lśni ta ciemna z twojej perspektywy strona.
Istnieje też możliwość, że na twoim dzieciństwie zaważyły inne trudne
doświadczenia. Być może masz do dziś niezbyt dobre relacje z rodzeństwem, być może obwiniasz rodziców za ich zachowania i decyzje,
które spowodowały, że relacje w twojej rodzinie były skrajnie różne od
tych, których pragniesz dla swoich dzieci. Jeżeli tak jest -?potraktuj
siebie serio i rozważ, czy nie jest to dobry moment na poważne
działania. Być może warto skontaktować się z dawno niewidzianą siostrą
lub bratem i porozmawiać o doświadczeniach z dzieciństwa -?może ich
perspektywa pozwoli ci lepiej zrozumieć samego siebie. Może warto
poruszyć te sprawy w rozmowie z rodzicami. Jeżeli to niemożliwe lub
jeżeli czujesz, że to, czego doświadczyłeś wiele lat temu, silnie
negatywnie wpływa na to, czego się spodziewasz i oczekujesz, i obawiasz
w związku z pojawieniem się kolejnego dziecka, warto skontaktować się ze
specjalistą, odbyć terapię. Może w jej trakcie oswoisz swoje lęki i dowiesz się, jakim rodzicem dla swoich dzieci pragniesz być, a nie tylko
jakim być nie chcesz, i jak możesz dać im to, co pragniesz im przekazać,
a nie tylko to, czego chcesz uniknąć.
Warto uświadomić sobie, że nawet mimo najlepszych chęci i dużej wiedzy
teoretycznej w praktyce to, czego doświadczyłeś, szczególnie
nieprzepracowane, będzie mocno wpływać na twoje emocje i zachowania,
nawet jeżeli bardzo tego nie chcesz.
Z jednej strony warto nad tym pracować, z drugiej warto nauczyć się
wybaczać sobie to, że nie jesteś i nie możesz być idealnym rodzicem.
Każda ciąża -?szczególnie druga -?to czas wielkich emocji -?dużej
radości, ale też niemałego lęku. Czasem, szczególnie kiedy pojawienie
się kolejnego potomstwa jest niespodziewane -?do głosu dochodzą także
gniew i rozczarowanie. Wszystko to podlane jest zmęczeniem związanym z trudami ciąży, gdy starsze dziecko wciąż cię potrzebuje. Te emocje po
prostu są i będą. Wszystkie są tak samo potrzebne i z żadną z nich nie
warto prowadzić walki, która nieodmiennie wiedzie ku przegranej.
Jeżeli jednak te nieprzyjemne emocje cię przytłaczają, jeżeli są trudne
do zniesienia -?jest to jasny znak, że bardzo potrzebujesz wsparcia -
rodziny, znajomych, partnera lub partnerki, a niekiedy psychologa lub
psychiatry.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki