Tydzień 1
Codzienna liturgia
Problem niezdrowej emocjonalnie duchowości
1
Dzień 1: poranek/południe
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: Ewangelia św. Marka 11,15-17
I przyszedł do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły zmieniających pieniądze i ławki tych, którzy sprzedawali gołębie, i nie pozwolił, żeby kto przeniósł sprzęt jaki przez świątynię. Potem uczył ich, mówiąc: "Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów, lecz wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców".
Rozważanie
Widząc, jak Jezus wpadł w złość i przewracał stoły w świątyni, powinniśmy się zatrwożyć. On wie, że jeśli nie uda nam się dotrzeć do Boga, bezcenne skarby zostaną utracone lub pozostaną zasłonięte. Stracimy miejsce, gdzie możemy doświadczyć niewyczerpanej Bożej miłości oraz cudownego przebaczenia. Stracimy perspektywę wieczności, dzięki której wiemy, co jest ważne, a co mniej istotne. Stracimy współczucie. Pozyskamy świat, lecz stracimy własną duszę (Mk 8,36-37).
Bądź wolnym dla Boga
potrzebę mamtakiej czystości
jaką Zbawca wprowadził w świątyni w Jeruzalemusunąć tobołyrzeczy nieważnychco drogę blokujądo jakże ważnej, wewnętrznej pustkiktórą wypełnić możeobecność Boga jedynie4
- Jean Danielou
Pytanie do rozważania
Czy są w twoim życiu "rzeczy nieważne", które "blokują drogę" do doświadczenia Boga?
Modlitwa
Panie, pomóż mi zobaczyć, jak wiele tracę, kiedy tracę Ciebie. Moje życie i spojrzenie na życie ulega zniekształceniu, kiedy nie robię miejsca dla Ciebie, tracąc tym samym z oczu Twoją miłość do mnie. Twoja miłość jest lepsza niż życie, a ja głęboko pragnę poznać jeszcze więcej jej odcieni. W imieniu Jezusa, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 1: południe/wieczór
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: 1 Księga Samuela 15,22-23
Samuel odrzekł: "Czyż milsze są dla Pana całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana? Właśnie, lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, uległość - od tłuszczu baranów. Bo opór jest jak grzech wróżbiarstwa, a krnąbrność jak złość bałwochwalstwa. Ponieważ wzgardziłeś nakazem Pana, odrzucił cię On jako króla".
Rozważanie
Saul, pierwszy król Izraela, nie wiedział zbyt wiele o milczeniu i słuchaniu Boga. Podobnie jak Dawid, był utalentowanym, namaszczonym i odnoszącym sukcesy przywódcą wojskowym i politycznym. Jednak nie widzimy, żeby kiedykolwiek - w przeciwieństwie do Dawida - dążył do przebywania z Bogiem. W tym fragmencie prorok Samuel upomina Saula, że bierze udział w wielu religijnych obrzędach (np. składa całopalenia i inne ofiary), a nie wycisza się na tyle, żeby słyszeć głos Pana, "uważnie Go słuchać" (w. 22).
Wszyscy musimy poświęcić czas na milczenie i kontemplację, zwłaszcza ci, którzy mieszkają w dużych miastach, takich jak Londyn czy Nowy Jork, gdzie wszystko porusza się tak szybko, że zawsze rozpoczynam modlitwę w milczeniu, ponieważ w ciszy serca Bóg mówi. Bóg jest przyjacielem milczenia - musimy słuchać Boga, ponieważ nie to, co my mówimy, ale to, co On mówi do nas i przez nas, ma znaczenie. Modlitwa karmi duszę - tym, czym krew dla ciała, tym modlitwa jest dla duszy - przybliża cię do Boga. Ona także daje ci czyste i nieskalane serce. Czyste serce może widzieć Boga, może rozmawiać z Bogiem i widzieć miłość Boga w innych5.
- Matka Teresa
Pytanie do rozważania
W jaki sposób mógłbyś zrobić w swoim życiu więcej miejsca na ciszę, by móc słyszeć Boga?
Modlitwa
Oczyść moje serce, Boże, aż wyciszę się na tyle, żeby usłyszeć, jak w tej ciszy do mnie przemawiasz. W tych nielicznych chwilach pomóż mi się zatrzymać, nasłuchiwać, czekać, trwać i pozwalać, aby przenikała mnie Twoja obecność. W imieniu Jezusa, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 2: poranek/południe
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: Księga Jonasza 1,1-4
Pan skierował do Jonasza, syna Amittaja, te słowa: "Wstań, idź do Niniwy - wielkiego miasta - i upomnij ją, albowiem nieprawość jej dotarła przed moje oblicze". A Jonasz wstał, aby uciec do Tarszisz przed Panem. Zszedł do Jafy, znalazł okręt płynący do Tarszisz, uiścił należną opłatę i wsiadł na niego, by udać się nim do Tarszisz, daleko od Pana. Ale Pan zesłał na morze gwałtowny wiatr, i powstała wielka burza na morzu, tak że okrętowi groziło rozbicie.
Rozważanie
Jonasz to przykład proroka, którego duchowość była niezdrowa emocjonalnie. Słyszał Boga i służył Mu, a jednak nie chciał usłuchać Bożego wezwania, gdy Ten zamierzał okazać miłość i miłosierdzie Niniwie - ówczesnemu mocarstwu, które słynęło z przemocy i barbarzyństwa. Jonasz przemierzył prawie cztery tysiące kilometrów w przeciwnym kierunku, w stronę Tarszisz (obecnie na terenie Hiszpanii).
Dlaczego Tarszysz? Po pierwsze, jest dużo bardziej ekscytujący niż Niniwa. Niniwa to starożytne miasto, którego historia naznaczona była szeregiem tragicznych wydarzeń. Podróż do Niniwy, aby tam głosić, nie była kuszącą propozycją dla hebrajskiego proroka z dobrymi referencjami. Co innego Tarszysz. Tarszysz było egzotyczne. Tarszysz oznaczało przygodę [...]. Z Biblii wyłania się obraz Tarszysz jako "dalekiego i często idealizowanego portu". W 1 Księdze Królewskiej czytamy, że flota króla Salomona przywoziła z Tarszyszu złoto, srebro, kość słoniową, małpy i pawie [...]. W Tarszyszu można było zrobić religijną karierę, nie mając jednocześnie do czynienia z Bogiem6.
- Eugene H. Peterson
Jonasz ucieka, Bóg jednak zsyła wielki sztorm. Prorok traci kontrolę nad własnym życiem i przeznaczeniem. Wypada za burtę i połyka go wielka ryba. W jej brzuchu rozpoczyna się modlitewny bój Jonasza z Bogiem.
Pytanie do rozważania
Jaki wewnętrzny lub zewnętrzny sztorm Bóg zsyła na twoje życie na znak, że coś jest nie w porządku w duchu?
Modlitwa
Panie, niech w moim życiu spełnia się Twoja, nie moja wola. Wiesz, jak łatwo przychodzi mi nazywać się chrześcijaninem, a potem w natłoku codziennych zajęć zapomnieć o Twojej woli i pragnieniach. Przebacz mi ten grzech. Pomóż mi słuchać Ciebie i udziel mi odwagi, aby w wierze poddawać się Tobie. W imieniu Jezusa, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 2: południe/wieczór
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: 1 List św. Jana 2,15-17
Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie! Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim miłości Ojca. Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata. Świat zaś przemija, a z nim jego pożądliwość; kto zaś wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki.
Rozważanie
Pod koniec trzeciego stulecia na pustyniach Egiptu dało się zaobserwować niezwykłe zjawisko. Chrześcijanie, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, zaczęli opuszczać miasta i wioski, aby na pustyni spotykać się z Bogiem. Spostrzegli, jak łatwo zatracić duszę w chaosie i manipulacji, z jakimi mieli styczność w społeczeństwie, zaczęli więc przenosić się na pustynię, aby radykalnie podążać za Bogiem. Nazywamy ich "ojcami pustyni".
Społeczeństwo [...] uznali oni za tonący wrak, z którego każdy musi uciec sam, o własnych siłach, jeśli ma ocalić życie [...]. Ludzie ci głęboko wierzyli, że zgoda na bezwładny dryf i bierne przyjmowanie zasad i wartości znanego im społeczeństwa wiedzie prosto do katastrofy [...]. Wiedzieli, że nie uda im się zrobić niczego dobrego dla innych, dopóki będą miotać się po pokładzie wraku. Gdy jednak znaleźli oparcie na stałym lądzie, wszystko ulegało zmianie. Potem nie tylko dysponowali mocą, lecz wręcz mieli obowiązek, by pociągnąć cały świat za sobą - i ocalić go7.
- Thomas Merton
Pytanie do rozważania
Jak dziś rozumiesz słowa apostoła Jana: "Nie miłujcie świata ani tego, co jest na świecie!" (1 J 2,15)?
Modlitwa
Panie, abym mógł być z Tobą, musisz mnie nauczyć "stwarzać pustynię" w moim pełnym zajęć, aktywnym życiu. Oczyść mnie z presji, iluzji oraz pozorów, z którymi muszę się dziś mierzyć, aby moje życie mogło stać się darem dla otaczających mnie ludzi.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 3: poranek/południe
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: Księga Rodzaju 32,22-27.31
Wysłał więc ów dar przed sobą, a sam postanowił spędzić noc w obozowisku. Ale tej jeszcze nocy wstał i zabrawszy obie swe żony, dwie ich niewolnice i jedenaścioro dzieci, przeprawił się przez bród potoku Jabbok. A gdy ich przeprawił przez ten potok, przeniósł również [na drugi brzeg] to, co posiadał. Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: "Puść mnie, bo już wschodzi zorza!". Jakub odpowiedział: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz!" [...]. Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: "Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie".
Rozważanie
Imię Jakub może znaczyć "oszust" lub "chciwiec" i biblijny Jakub z pewnością zasłużył na oba te miana. Manipulował, oszukiwał i był agresywny - raczej nie wytypowalibyśmy go na lidera w naszym Kościele. Dorastał w dysfunkcyjnej rodzinie i miał poważne wady. Wyglądało na to, że albo właśnie pakuje się w tarapaty, albo z nich wydostaje, albo ściąga sobie na głowę nowe8.
Historia Jakuba jest tak uniwersalna, ponieważ jest bardzo osobista. Jakub przez całe swoje życie był uparty i nikomu nie ufał - nawet Bogu. Dopiero nad strumieniem Jabbok Bóg go złamał i radykalnie przemienił. Nadał mu nowe imię i nową wolność do życia, do jakiego pierwotnie go przeznaczył. Nie przyszło to jednak za darmo: ceną był uraz biodra, który sprawił, że Jakub już na zawsze był bezbronny i desperacko pragnął lgnąć do Boga. To właśnie w miejscu słabości i zależności Jakub stał się narodem (Izraelem), który miał być błogosławieństwem dla świata.
W ten sam sposób Bóg czasami rani nas na naszej drodze z Nim - chce nas wydostać z niezdrowej duchowości "wierzchołka góry lodowej" i przyprowadzić do Siebie - jedynego, który może nas prawdziwie przemienić od wewnątrz. Widząc rany, możemy udawać, że ich nie ma, zakrywać je, złościć się na Boga, obwiniać innych lub podobnie jak Jakub, desperacko przylgnąć do Boga.
Pytanie do rozważania
W jaki sposób Bóg "wywichnął staw" twojego życia lub twoich planów, żebyś zaczął polegać na Nim?
Modlitwa
Ojcze, czasem tak jak Jakub staram się, manipuluję, spiskuję, zaprzeczam i mówię półprawdy ludziom dookoła mnie, żeby tylko osiągnąć swój cel. Niekiedy orientuję się, że służę Ci tylko po to, by otrzymać coś w zamian. Panie, proszę Cię, naucz mnie żyć w zależności od Ciebie. Pomóż mi odpoczywać i trwać w Twojej miłości. W imieniu Jezusa, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 3: południe/wieczór
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: Ewangelia św. Mateusza 16,21-23
Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie". Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: "Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki".
Rozważanie
Apostoła Piotra wypełniała gorliwość dla Jezusa, a zarazem był popędliwy, dumny, niedojrzały i niespójny. We wszystkich Ewangeliach wyraźnie widać jego impulsywność i upór.
A jednak Jezus cierpliwie prowadził Piotra do "ukrzyżowania" jego nieustępliwości, aby uczeń mógł w pełni doświadczyć życia i mocy, które płyną z prawdziwego zmartwychwstania.
Gdy trwam w spokoju, przymus (krzątanina, którą Hilary z Tours nazwał "bluźnierczą, lękliwą troskliwością, aby wykonywać dla Pana Jego dzieła") ustępuje miejsca skrusze (byciu rozkruszanym). To znaczy, że Bóg może przebić się przez liczne warstwy ochronne, które na siebie nakładam, a ja usłyszę wówczas Jego Słowo i będę wystarczająco rozważny, by go usłuchać [...].
Będąc w nieustannym ruchu, mogę z kolei pomylić napływ adrenaliny z poruszeniem Ducha Świętego; będę wówczas żył w iluzji, że posiadam ostateczną kontrolę nad moim losem i sprawami dnia codziennego [...].
Francuski filozof i matematyk Blaise Pascal zauważył, iż większość ludzkich problemów bierze się stąd, że człowiek nie potrafi usiedzieć w miejscu nawet przez godzinę9.
- Leighton Ford
Pytanie do rozważania
W jaki sposób twoje zabieganie może stanowić przeszkodę w słuchaniu żywego Boga i intymnej więzi z Nim?
Modlitwa
Panie, wybacz mi, że przebiegłem przez ten dzień, nie spotykając się z Tobą. Oddaję Ci teraz moje zmartwienia - najlepiej, jak potrafię. Pomóż mi trwać w spokoju, poddawać się Twojej woli i odpoczywać w Twoich kochających ramionach. W imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 4: poranek/południe
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: Ewangelia św. Łukasza 10,38-42
W dalszej ich podróży przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: "Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła". A Pan jej odpowiedział: "Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba <mało albo> tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona".
Rozważanie
Maria i Marta reprezentują dwie postawy obecne w życiu chrześcijanina.
Marta aktywnie usługuje Jezusowi, a zarazem Go przeocza. Zajmuje ją wykonywanie życiowych aktywności. Żyje pod presją, a wiele spraw rozprasza jej uwagę. Nastąpiło oddzielenie wykonywanych przez nią obowiązków od miłości do Jezusa. Problem Marty wykracza jednak daleko poza jej zapracowanie. Przypuszczam, że gdyby usiadła u stóp Jezusa, jej myśli nadal krążyłyby wokół tysiąca innych spraw. Jest drażliwa, lękliwa i łatwo się denerwuje.
Z kolei Maria siedzi u stóp Jezusa i wsłuchuje się w Jego słowa. Świadomie jest z Jezusem, celebruje intymność z Nim, kocha Go i czerpie radość z Jego obecności. Jej życie ma jeden środek ciężkości - Jezusa. Przypuszczam, że gdyby miała pomóc w licznych obowiązkach domowych, nie byłaby zmartwiona ani przygnębiona. Dlaczego? Ponieważ jej wewnętrzne "ja" zwolniło na tyle, aby skoncentrować się na Jezusie i skupić na Nim całe życie.
Naszym celem jest kochać Boga całym swoim jestestwem, każdego dnia być nieustannie świadomym Boga - bez względu na to, czy tak jak Maria właśnie się zatrzymaliśmy, czy też jak Marta pozostajemy aktywni w realizacji codziennych zadań10.
Pytanie do rozważania
Jakie sprawy dziś cię martwią lub przygnębiają?
Modlitwa
Pomóż mi, Panie, zaufać Ci i cierpliwie na Ciebie czekać (Ps 37,7). Oddaję Ci wszystkie moje dzisiejsze zmartwienia i obawy. Naucz mnie, jak być uważnym w modlitwie i jak odpoczywać w Tobie wśród wielu aktywności, jakie mnie dziś czekają. W imieniu Jezusa, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 4: południe/wieczór
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: Psalm 62,6-9
Spocznij jedynie w Bogu, duszo moja,bo od Niego pochodzi moja nadzieja.On jedynie skałą i zbawieniem moim,On jest twierdzą moją, więc się nie zachwieję.W Bogu jest zbawienie moje i moja chwała,skała mojej mocy,w Bogu moja ucieczka.W każdym czasie Jemu ufaj, narodzie!Przed Nim serca wasze wylejcie:Bóg jest dla nas ucieczką!
Rozważanie
Dawid, człowiek Bożego serca, stanowi piękny wzór spójnej integracji bogatego życia emocjonalnego i wypełnionej kontemplacją więzi z Bogiem. Dawid ufa Panu oraz zwierza Mu się ze swoich trudów, lęków i udręk spowodowanych oszczerstwami, jakie krążą na jego temat.
Autorzy książki The Cry of the Soul (Wołanie duszy), Dan Allender i Tremper Longman, zwięźle podsumowują, dlaczego świadomość własnych uczuć jest tak istotna w naszej relacji z Bogiem:
Ignorując emocje, odwracamy się do rzeczywistości plecami, zaś wsłuchując się w nie, pozostajemy z tą rzeczywistością w łączności. A to właśnie rzeczywistość jest miejscem, gdzie spotykamy się z Bogiem [...]. Emocje to język duszy. To wołanie, dzięki któremu nasze serce zyskuje głos [...]. Często jednak jesteśmy głusi na emocje - zaprzeczamy im, wypaczamy je i odcinamy się od nich. Dążymy do drobiazgowej kontroli nad swoim życiem wewnętrznym, wyłączamy więc wszystko, co może zaburzyć nasz spokój, a jeśli coś zdoła wymknąć się do naszej świadomości, wstydzimy się tego i obawiamy. Negując silne emocje, oszukujemy samych siebie i tracimy wspaniałą okazję poznania Boga. Zapominamy, że zmiana przychodzi przez brutalną szczerość i świadomość własnej bezbronności przed Bogiem11.
Pytanie do rozważania
Z jakiego powodu dziś się złościsz? Smucisz? Boisz? Szczerze opowiedz o tym Bogu i zaufaj Mu tak, jak ufał Dawid.
Modlitwa
Panie, często czuję się jak Dawid - jak ściana, która się chwieje; jak mur, który grozi zawaleniem! Mam wrażenie, że wszystkie okoliczności sprzysięgły się przeciwko mnie. Pomóż mi, Panie, znaleźć w Tobie odpocznienie i schronić się w Tobie - mojej twierdzy. W imieniu Jezusa, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 5: poranek/południe
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: Ewangelia św. Jana 7,2-8
A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Rzekli więc Jego bracia do Niego: "Wyjdź stąd i idź do Judei, aby i uczniowie Twoi ujrzeli czyny, których dokonujesz. Nikt bowiem nie dokonuje niczego w ukryciu, jeżeli chce się publicznie ujawnić. Skoro takich rzeczy dokonujesz, to okaż się światu!". Bo nawet Jego bracia nie wierzyli w Niego. Powiedział więc do nich Jezus: "Dla Mnie stosowny czas jeszcze nie nadszedł, ale dla was - zawsze jest do rozporządzenia. Was świat nie może nienawidzić, ale Mnie nienawidzi, bo Ja o nim świadczę, że złe są jego uczynki. Wy idźcie na święto; Ja jeszcze nie idę na to święto, bo czas mój jeszcze się nie wypełnił".
Rozważanie
Jezus przemieszczał się powoli, nie spieszył się i nie popędzał. Cierpliwie czekał przez wszystkie lata dorastania i młodości, żeby ujawnić się jako Mesjasz. A nawet wtedy nie dążył do tego, żeby jak najszybciej Go rozpoznano. W czasie swojej krótkiej służby cierpliwie czekał na odpowiedni, wyznaczony przez Ojca moment. Dlaczego zatem nie znosimy "powolności", skoro wygląda na to, że Bóg ją uwielbia? Eugene H. Peterson podpowiada nam co najmniej dwa powody:
Jestem zajęty, ponieważ jestem próżny. Chcę, żeby wyglądało, że jestem ważny. Że coś znaczę. Zapracowanie to ku temu najlepsza droga. Horrendalna liczba przepracowanych godzin, napięty grafik, brak czasu, to dowód dla mnie - i dla każdego, kto to zauważy - że jestem ważny. Jeśli idziemy do lekarza i nikogo nie ma w poczekalni, a przez uchylone drzwi widzimy, że lekarz czyta książkę, to zaczynamy się zastanawiać, czy to na pewno dobry specjalista...
Tego typu doświadczenia na nas wpływają. Żyjemy w społeczeństwie, w którym napięte grafiki i zabieganie są dowodem czyjejś ważności, zaczynamy więc żyć według napiętego grafiku, w ciągłym zabieganiu. Jeśli inni to zauważą, uznają, że jesteśmy ważni, a nasza próżność zostanie zaspokojona.
Jestem zajęty, ponieważ jestem leniwy. W swej opieszałości pozwalam, aby to inni decydowali, co mam robić, zamiast samemu świadomie o tym decydować. Powiedzenie, że tylko ludzie leniwi ciężko pracują, to ulubiony motyw C. S. Lewisa. Jeśli w swym lenistwie zrzekamy się podstawowej odpowiedzialności za podejmowanie decyzji i kierowanie własnym życiem, za określanie wartości i wyznaczanie celów, inni zrobią to za nas12.
Pytanie do rozważania
Jaki jeden krok możesz dziś zrobić, aby zwolnić i z większą uwagą wsłuchać się w głos Jezusa?
Modlitwa
Panie, udziel mi łaski, abym nie robił dziś kilku rzeczy naraz, abym się nie śpieszył. Pomóż mi delektować się świętością we wszystkim, co robię, w sprawach małych i wielkich. Mocą Ducha Świętego, który we mnie mieszka, pomóż mi zatrzymać się, zanim przejdę do kolejnego zadania. W imieniu Jezusa, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Dzień 5: południe/wieczór
Cisza, uspokojenie i skupienie na Bogu (2 minuty)
Czytanie: 2 List do Koryntian 12,7-10
Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował - żebym się nie unosił pychą. Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz [Pan] mi powiedział: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali". Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny.
Rozważanie
Biblia nie próbuje zatuszować wad i słabości swoich bohaterów. Abraham kłamał. Żona Ozeasza była prostytutką. Piotr zganił samego Boga! Noe się upijał. Jonasz był rasistą. Jakub kłamał. Jan Marek porzucił Pawła. Eliasz się wypalił. Jeremiasz miał depresję i myśli samobójcze. Tomasz wątpił. Mojżesz łatwo się złościł. Tymoteusz miał wrzody. Nawet Dawid, ukochany przyjaciel Boga, dopuścił się cudzołóstwa z Batszebą, a potem zamordował jej męża. A jednak wszystkie te postacie uczą nas jednego: że każdy człowiek na ziemi, bez względu na swoje talenty i atuty, jest słaby, bezbronny oraz zależny od Boga i innych ludzi13.
Niemal każdy z nas nieustannie odczuwa presję, aby podtrzymywać własny wizerunek osoby, która jest silna i duchowo "poukładana". Czujemy się winni, że nie dajemy rady sprostać zadaniu, że coś nam się nie udaje. Zapominamy przy tym, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, a ludzie są słabi.
Apostoł Paweł borykał się z "cierniem w ciele", którego Bóg, mimo modlitw, nie chciał usunąć. Mimo to dziękował Mu za pokorę płynącą z tego doświadczenia, bo był świadom, że bez niej stałby się aroganckim, wyniosłym apostołem. Zrozumiał coś, co musimy zrozumieć wszyscy: moc Chrystusa jest doskonała tylko, jeśli my sami jesteśmy słabi.
Pytanie do rozważania
W jaki sposób słabości lub trudy, jakich dziś doświadczasz, dają Bogu okazję do okazania Swej mocy?
Modlitwa
Ojcze, przyznanie się przed samym sobą i przed innymi do własnej słabości i porażki wydaje mi się bardzo trudne. Panie, jestem słaby. Jestem zależny od Ciebie. To Ty jesteś Bogiem, nie ja. Pomóż mi zaakceptować pracę, jaką we mnie wykonujesz. Spraw, bym tak jak Paweł mógł powiedzieć: "kiedy jestem słaby (złamany), wtedy jestem mocny". W imieniu Jezusa, amen.
Zakończ w ciszy (2 minuty).
Miejsce na notatki