Duchowy cocooning - Przemysław Gwadera SJ

Kup ebooka

46.90 zł
37.52 zł (46,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Żyjemy w kulturze, która wartość człowieka często mierzy jego aktywnością. Codzienność przypomina czasem pracującą bez przerw technicznych fabrykę, w której każda sekunda musi być produktywnie wykorzystana. Konsekwencją tego stanu jest przeciążenie, które dotyka nie tylko ciała i układu nerwowego, ale także duszy. Człowiek, stale zmęczony i pobudzany docierającymi zewsząd informacjami i bodźcami, zaczyna w końcu tracić kontakt z własnym wnętrzem. Na szczęście jednak coraz częściej dochodzi w nas do głosu naturalna potrzeba ucieczki przed hałasem; znalezienia się w bezpiecznym miejscu, w azylu.

Wyrazem tej naturalnej potrzeby stał się trend społeczny i styl życia zwany kokonowaniem (ang. cocooning)*. Polega on na celowym tworzeniu przytulnego, bezpiecznego i komfortowego azylu we własnym domu. Podobnie jak w duńskiej filozofii hygge celem jest tu wykreowanie przyjemnej, ciepłej atmosfery - na przykład poprzez dobór miękkich tekstyliów czy wygodnych mebli - która izoluje nas od negatywnych bodźców zewnętrznego świata. Dzięki tym decyzjom dom przestaje być jedynie adresem czy przestrzenią użytkową, a staje się przytulną przystanią i niezagrożoną ostoją. To otoczenie ma być inspiracją dla budowania wewnętrznego spokoju i pomocą w chronieniu go.

W koncepcję kokonowania naturalnie wpisuje się także powrót do rytmu pór roku. Obserwując przyrodę i poznając jej cykle, możemy dowiedzieć się bardzo wiele o tym, co służy naszemu własnemu zdrowiu, w tym psychice. Dobrym przykładem są drzewa liściaste jesienią. Nie zrzucają liści dlatego, że zachorowały lub zwiędły, ale dlatego, że mądrość natury nakazuje im odrzucić to, co zbędne, by przetrwać mrozy. Od przyrody uczymy się więc, że okresowe wycofanie się, zredukowanie aktywności i zgoda na ciszę nie są stratą czasu, ale biologicznym warunkiem przetrwania i regeneracji sił przed nowym wzrostem.

Te same uniwersalne prawa odnajdujemy nie tylko w świecie roślin, ale i zwierząt. Doskonałym tego przykładem jest jedno z najbardziej fascynujących zjawisk w świecie owadów. Dawniej w gęstych lasach Chin spotkać można było jedwabnika azjatyckiego, Bombyx mandarina (którego dziś zastąpił udomowiony gatunek jedwabnika morwowego, Bombyx mori). W dojrzałej formie owad ten ma postać brudnobiałego motyla, a wcześniej - białej gąsienicy. Śledząc cykl życiowy jedwabnika, można zaobserwować moment, w którym gąsienica przerywa zwyczajne, codzienne życie pośród liści (polegające na nieustannym żerowaniu), szuka sobie bezpiecznego, osłoniętego miejsca, a następnie zaczyna z niezwykłą precyzją tkać wokół siebie szczelny kokon. Ostatecznie cała w nim znika, ukrywając się przed światem. Z zewnątrz stworzenie w kokonie wydaje się martwe, gdyż pozostaje nieruchome i nie reaguje na bodźce. W rzeczywistości jednak nie jest to utrata życia, ale konieczny etap rozwoju.

Podobnie dzieje się w naszym życiu wew­nętrznym. Duchowe kokonowanie nie polega na permanentnej ucieczce od świata, ale na stworzeniu w sobie bezpiecznej przestrzeni, w której na jakiś czas odcinamy się od zewnętrznego szumu, by usłyszeć własne wnętrze i wystawić się na działanie Boga. Wobec Niego nie musimy nikogo udawać - możemy pozwolić sobie w tej relacji na bezbronność. Stwórca nie wymaga od nas ciąg­łego podwyższania standardów i nie rozlicza z produktywności. Wie o naszym zmęczeniu i pragnie się o nas troszczyć, nie ze względu na nasze zasługi, ale "przez wzgląd na swoje Imię" (Ps 23[22],3b), czyli Miłość!

Ona ożywia i odnawia duszę zawsze wtedy, gdy człowiek decyduje się odłożyć na bok codzienne role i spotkać się z Nią w całej swej autentyczności i bezbronności. Spotkanie z Bogiem może prowadzić do wewnętrznego pojednania i odnowienia kontaktu z najgłębszymi źródłami naszej tożsamości. Aby jednak te życiodajne procesy mogły się w nas zadziać, trzeba, byśmy podjęli decyzję zawierzenia się Bogu z całym naszym zmęczeniem i wewnętrznym bałaganem.

Powrót do wewnętrznej harmonii nie wymaga układania skomplikowanych planów przemiany życia. W tej chwili liczy się tylko jeden, najbliższy krok we właściwym kierunku, a ta książka powstała właśnie po to, by pomóc ci go uczynić. Jej celem jest towarzyszenie ci w drodze do odzyskania pokoju serca. Znajdziesz tu zwięzłe teksty; ich lektura zajmuje zaledwie trzy minuty. Stanowią one zaproszenie do krótkiego zatrzymania i refleksji. Jeśli dysponujesz dłuższą chwilą, możesz pochylić się nad pytaniami zamieszczonymi na końcu artykułu, by z ciekawością spojrzeć w głąb siebie i zauważać pragnienia i skojarzenia, które budzą się w tobie pod wpływem przeczytanych słów.

Zamieszczone poniżej teksty tworzą spójną opowieść: duchową podróż przez kolejne tematy związane z kokonowaniem. Zaczynamy od tego, co proste i namacalne, by stopniowo schodzić głębiej, ku fundamentom ludzkiej egzystencji i relacji ze Stwórcą. W tej podróży nie musimy jednak się spieszyć (pośpiech i kokonowanie należą w istocie do dwóch różnych uniwersów). Możesz przeczytać kolejny artykuł w wolnej chwili, kiedy akurat najdzie cię na to ochota. Bywają w życiu również takie momenty, kiedy na nic nie mamy chęci, nawet na rzeczy dobre i życiodajne. Dajmy sobie prawo do takich dni, kiedy z powodu zmęczenia i przebodźcowania nic nam się nie chce. Tak też może być. Właśnie wtedy, gdy nie mamy już siły kontrolować samych siebie i rzeczywistości wokół nas, mogą zadziać się w nas procesy najgłębsze. Boża Miłość nie potrzebuje naszej nieustannej aktywności, by uzdrawiać i przemieniać. Wystarczy Jej nasze przyzwolenie. Bywa, że Bóg przychodzi do człowieka dopiero w momencie jego bezradności, gdy jedyne, co da się robić, to trwać, zauważając wydarzającą się chwilę. W ciszy i w ukryciu, poza zasięgiem naszych świadomych analiz i dążeń, Jego obecność powoli łączy na nowo i uzdrawia to, co zostało w nas rozbite.

Życzę ci tego, by książka, którą trzymasz, była dla ciebie na tyle inspirująca i wciągająca, że nawet się nie spostrzeżesz, kiedy dojdziesz do ostatniej strony. Przede wszystkim jednak chciałbym, aby pozwoliła ci po prostu poczuć się dobrze. Niech pomaga ci odkrywać te miejsca, w których możesz się schronić przed hałasem świata i odetchnąć w Bożej obecności.

* Dla większej przejrzystości i łatwości lektury w dalszej części książki posługuję się spolszczonym wariantem tego słowa.