Dwadzieścia dwie drogi, które mnie ukształtowały - Włodzimierz Dzięgielewski

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (20,19 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Rozdział 2. Słowa, które mnie wychowały

Słowa przyszły do mnie wcześniej niż rozumienie.

Zanim nauczyłem się świata, nauczyłem się jego brzmienia.

Nie przez książki.

Nie przez szkołę.

Przez ludzi.

Przez ich głosy.

Przez ich powiedzenia.

Przez ich dziwne frazy, które dziś brzmią jak z innego świata.

Każdy dom ma swój język.

Każda rodzina ma swoje słowa.

Każde dzieciństwo ma swoje zaklęcia.

Moje zaczynało się od słów, które nie miały definicji, ale miały moc.

To nie były żarty.

To były obrazy.

To były dźwięki, które budowały wyobraźnię.

To były słowa, które miały smak, zapach, ciężar.

Dziś wiem, że te słowa były pierwszą formą obecności.

Pierwszym językiem świata.

Pierwszym sposobem, w jaki rzeczywistość próbowała do mnie mówić.

Nie przez logikę.

Przez brzmienie.

Słowa dzieciństwa nie tłumaczą świata.

One go otwierają.

To one uczą, że rzeczy nie są tylko rzeczami.

Że przedmioty mają charakter.

Że codzienność ma humor.

Że język jest żywy.

Wtedy nie wiedziałem, że te słowa mnie wychowują.

Że uczą mnie widzieć świat nie przez definicje, ale przez obrazy.

Że uczą mnie słuchać, zanim zacznę rozumieć.

Że uczą mnie czuć, zanim zacznę analizować.

Dziś widzę, że to była druga droga.

Droga języka.

Droga pamięci.

Droga słów, które nie były mądre, ale były prawdziwe.

Słowa dzieciństwa nie są teorią.

Są fundamentem.

To one nauczyły mnie, że świat nie jest tylko tym, co widać.

Świat jest tym, co brzmi.

Świat jest tym, co zostaje w osobie, kiedy wszystko inne znika.

To była druga droga.

Droga słów, które mnie wychowały.

Słowa, które słyszymy w dzieciństwie, nie znikają - zmieniają tylko miejsce, w którym nami rządzą.