DYSKRECJA
- Niech się pani na mnie nie gniewa, pani Mio, ale to jest moje najświętsze przekonanie, - mówił pan Lürke, że kobiety nie umieją milczeć. Nie wolno nigdy powierzać kobiecie jakiejkolwiek tajemnicy..
- Aż tak?.... zapytała pani Mia i spojrzała z uśmiechem na rozmówcę. Lürke ożywił się. To był jego ulubiony temat.
- Czy chce pani na to dowodów, pani Mio? Proszę bardzo... Zna pani pewnie panią Bergmeister?... To jest ze wszechmiar wartościowa, dzielna i mądra kobieta. W każdym razie kobieta nieprzeciętna....
- Bezwątpienia...
- No, więc... Tę panią Bergemeister, tę dzielną i mądrą kobietę spotkałem wczoraj na ulicy. Zawsze cieszę się ze spotkania z panią Bergmeister, albowiem rozmowa z kobietą nieprzeciętną sprawia mi przyjemność,.. Tak było i wczoraj... Ale, ale, czy zna pani również Düringów?...
- Tak, znam również Düringów...
- Niech pani zatem posłucha. Pani Düring przeżyła niedawno aferę małżeńską...
- Aferę małżeńską?... Tak?... O tym nic nie wiedziałam...
- Niech się pani pocieszy. Ja także o niczym nie wiedziałem i byłbym się zapewne wcale nie dowiedział, gdybym nie spotkał pani Bergmeister. Tej mądrej, dzielnej pani Bergmeister. Niech sobie pani wyobrazi, że właśnie pani Bergmeister opowiedziała mi dokładnie - chociaż wcale nie była o to pytana - o aferze pani Düring, która została przez jej małżonka usunięta z mieszkania...
- Pani Düring została usunięta z mieszkania?.
- Niech sobie pani wyobrazi... Ja również nie miałem o tym najmniejszego pojęcia, ale pani Bergmeister mi o tym opowiedziała. Pani Düring przyszła pewnego razu do domu i nie zastała swoich rzeczy. Na stole leżała karteczka z adresem, dokąd zostały odstawione jej rzeczy. I nic więcej. Ani jednego słowa. Pani mi pewnie powie, droga pani Mio, że to są intymne szczegóły rodzinne i, że o takich rzeczach nie trzeba mówić... Słusznie. Ja się z tym zgadzam i ja sam nie byłbym się nigdy o tym dowiedział, gdyby kobiety umiały milczeć. Przecież o tym wszystkim opowiedziała mi pani Bergmeister.
- Tak, gdyby kobiety umiały milczeć... - powiedziała pani Mia z zagadkowym uśmiechem na ustach.
Pani Hoffman podeszła do rozmawiających.
- Droga, kochana pani, - powitał ją serdecznie Lürke. Przyszła pani w samą porę. Proszę niech pani powie, jakie jest jej zdanie, czy kobiety umieją milczeć? Ja twierdzę, że nie potrafią. Pani Mia bierze naturalnie płeć piękną w obronę... Dałem na to przykład, przytaczając panią Bergmeister, która mi...............