AKT I.
(Ogród - na lewo dom z terasą - na prawo drzewo, naokoło niego grządki kwiatowe - w głębi widok na wioskę i kości
ó
ł.
Scena I.
tatjana, olga, larina, filipjewna.
(Larina siedzi pod drzewem i gotuje owoce na konfitury, Filipjewna jej pomaga).
tatjana, olga.
Słyszałaś ty, ten dźwięczny cudny śpiew
Co w cichą noc rozlegał się po gaju
Płynęła pieśń, jak szmer ruczaju
Jak fali szum, jak szepty leśnych drzew!
Słyszałaś ty, słyszałaś ty?
larina.
Czy znasz tę pieśń, te dźwięki tkliwe?
Za młodu, ta dawno juz?, pamiętasz ty
Jam ją śpiewała!
filipjewna.
Ach piękny to młodości czas
tatjana, olga
Wzdychałaś ty?
larina.
Czytałam wtedy Richardsona!
ola, tatjana.
Tak zapatrzona w dal
I w pieśń przecudną cała zasłuchana!
Tam jawił się nam cień młodziana
Stęskniony wzrok przenikał mroczną dal
Wzdychałaś ty! wzdychałać ty!
filipjewna.
Ach piękny to młodości czas!
larina.
To dawne dzieje dawnych lat!
Ach wtedy księz?niczka tkliwa
Ma przyjaciółka i kuzyna
Czytała ze mną ksiąz?ki te!
filipjewna.
Pamiętam wszystko!
Niedługo miał się odbyć ślub w porządku,
Lecz serce się rwało za tym,
Co wam tak w oczko wpadł
Co wam serduszko młode skradł
Ach to się kaz?dej przytrafiło.
larina.
Ach Grandison - ach, Richardson!
Dumny był, szczęście miał!
Zuchwąle, śmiało w karty grał.
filipjewna.
Ach piękny, piękny to był czas!
larina.
Jam wtedy ubrać się lubiała.
filipjewna.
Jak kaz?e moda, dobry smak!
larina.
Gdy nagle, ach, jam ani śniła
filipjewna.
Wydali za mąz?, w klatce ptak!
A mąz? nie zwykły do oporu,
Do swego zawiózł z?onkę dworu.
larina.
To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.