Heraklia Płaro i Arnold Lupę (Tom 3). Heraklia Płaro i Arnold Lupę. Wyższa szkoła detektywów - Max Czornyj

Kup ebooka

39.99 zł
33.19 zł (23,99 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Zagadka pierwsza: Na Bahamach

Bahamy to wspaniałe państwo wyspiarskie na Karaibach. Niegdyś tę część świata nazywano Indiami Zachodnimi, gdyż to tu przybył Krzysztof Kolumb, myśląc, że opłynął świat dokoła i zakotwiczył właśnie u wybrzeży Indii. Lazurowa woda, szerokie plaże, piękne palmy. W tym raju na ziemi Heraklia Płaro i Arnold Lupę odpoczywają po trudach wakacyjnej szkoły detektywów. Jednak w pełni zasłużona laba powoli się kończy. Niedługo zaczną się zajęcia w Wyższej Szkole Agentów, więc kuzynostwo musi korzystać z ostatnich chwil na przyjemności.

Odpoczynek jednak nie jest im dany. W momencie gdy Heraklia ubrana w pstrokaty karaibski strój przechadza się brzegiem oceanu, dobiega ją krzyk. Słyszy go również Arnold, który kilkanaście metrów dalej właśnie płynie kraulem.

Detektywi rzucają się w stronę bungalowu przypominającego starą, krytą strzechą chatę. Pod oknem stoi pokojówka, która w panice wymachuje rękoma.

- On nie żyje! Nie żyje! - krzyczy.

Rzeczywiście w zamkniętym pokoju znajduje się mężczyzna, który nie zdradza oznak życia. Siedzi przy stole, przed nim jest koperta z naklejonym znaczkiem, a obok stoi zgaszona lampka. Na terakotowej podłodze leży długopis, a niedaleko od niego ustawiono doniczkę z egzotyczną rośliną. Kwiat rozkwitł na czerwono.

Przybyły na miejsce lekarz stwierdza śmierć mężczyzny.

- Wszystko wskazuje na to, że został otruty - oznajmia. - Trucizna zadziałała natychmiast.

- Natychmiast? - dziwi się policjant. - Jak to? Przecież pokój był zamknięty od środka, ten mężczyzna niczego nie spożywał, a w powietrzu nie ma śladu trującego gazu.

- Nie wiem - odpowiada medyk. - To nie moja sprawa. Postawiłem diagnozę, teraz czas na waszą pracę.

- Odtwórzmy ostatnie chwile życia tego pana... - proponuje Heraklia.

- W całym pomieszczeniu nie ma śladu trucizny - smętnie stwierdza policjant. - Nic. To niemożliwe, aby go otruto!

- Wcale nie... - Płaro nagle pstryka palcami, a w jej oczach pojawia się błysk. - Chyba wiem, co się stało.

W jaki sposób otruto mężczyznę?

Odpowiedź znajdziecie na następnej stronie.