2
Co robić/nie robić, gdy po wspólnej nocy on się nie odzywa?
- Nic...
- Jeśli wymyślasz historie typu: może chory, może umiera - powiedz sobie mocno "stop" - to są twoje wymysły, żeby nie spotkać się z przykrością.
- Spotkaj się z przykrością, przeżyj ją - potrafisz. To cię nie wykończy, tylko wzmocni na przyszłość, ponieważ uszanujesz swoje prawdziwe uczucia, czyli SIEBIE.
- Jeśli stać cię na pogodę ducha zadzwoń lub napisz SMS-a: "Mam ochotę na więcej - co ty na to?".
- Nie pytaj go, dlaczego nie dzwoni.
- Chce ci się płakać - płacz sama lub przy przyjaciółce.
- Jeśli seks z nim ci się podobał - nie odbieraj sobie przyjemności z tego, co się zdarzyło wczoraj, dołóż sobie fajne wspomnienie do skarbczyka wspomnień.
- Jeżeli jesteś bardziej zła niż zapłakana, to napisz coś w stylu: "Elegancki mężczyzna przysłałby różę na drugi dzień" i nie wstydź się, że się o coś dla siebie upominasz.
- Nie rzucaj się w ramiona innemu facetowi, żeby sobie udowodnić, że jednak jesteś chciana - bo jesteś chciana.
- Rób tylko to, co chcesz naprawdę zrobić - nie jako środek do innego celu (prześpię się z nim, żeby mieć kogoś) - wtedy będziesz miała zawsze dla siebie coś prawdziwego.
- Możesz po prostu napisać SMS-a: "Miło mi było z tobą!". A nuż on się z tego czegoś nauczy (ale żadnej pewności nie ma).
- Poczekaj... on musi znowu zatęsknić (o ile zatęskni), a faceci nie planują, tylko robią to, co akurat czują.
- Kup sobie wibrator, używaj go z satysfakcją i nie chodź na seks randki, jeżeli potem tak to przeżywasz!
Zawsze gdy idziesz do łóżka z facetem, musisz liczyć się z tym, że on chce tylko seksu.
Nie ryzykuj, jeżeli idąc do łóżka, spodziewasz się bukietu róż z rana i wyznania miłości.
Najpierw pomyśl kochana, że byłoby o wiele gorzej, gdybyś tego seksu w ogóle nie miała.
Chyba że nie chciałaś seksu, tylko chciałaś wieszać firanki - rzeczywistość więc musiała cię rozczarować.
Być może siedzisz w świątyni swojego dumania i dywagujesz: a może nie podoba mu się moje ciało, a może byłam niedobra w seksie, może lubi inne: bardziej wyzwolone, mniej wyzwolone, może jestem za chuda, może jestem za gruba. Tamten mówił, że mogłabym bardziej przytyć, ale może za dużo przytyłam. A może on woli cichsze w seksie? Itd., itd. Przeczytaj sobie kilka razy te dywagacje i zastanów się, do czego prowadzi takie myślenie i po co ci to?
Żeby siebie wykończyć?
Możesz być piękna, pociągająca i bardzo upragniona przez wielu mężczyzn, a przez jakiś czas być sama.
Nie każda relacja jest wstępem do związku, nie każde spotkanie damsko-męskie jest związkiem. Gdyby tak było, nie dałybyśmy rady.
Wielką pychą jest nieakceptowanie życia z tym, co ono przynosi. Każde spotkanie, relacja, krótsza lub dłuższa tworzą niepowtarzalne przeżycie, które jest darem. Bogate, piękne gobeliny tka się z nitek dłuższych i cieńszych, o różnych kolorach. Wszystkie są tak samo potrzebne...
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki