Wprowadzenie
W latach 1933-1945 nazistowskie Niemcy i ich sojusznicy utworzyli ponad 40 000 obozów koncentracyjnych i innych obiektów więziennych. Obozy te były wykorzystywane do różnych celów, m.in. do pracy przymusowej, przetrzymywania osób uznanych za wrogów państwa i masowej eliminacji więźniów.
Auschwitz był największym i najbardziej płodnym obozem koncentracyjnym i zagłady w historii narodowego socjalizmu. Kompleks powstał ze starych obiektów militarnych należących do Wojska Polskiego. Okoliczne tereny były stopniowo wywłaszczane w celu zwiększenia pojemności kompleksu, który zaczął funkcjonować od 14 czerwca 1940 roku. Rok później szczycił się powierzchnią o wartości 40 km², obejmującą baraki, komory gazowe, piece krematoryjne, teren przeznaczony na stosy pogrzebowe ludzi, wzorcowe farmy i przedsiębiorstwa produkcyjne. W obozie można było znaleźć polityków, przestępców, emigrantów, świadków Jehowy, homoseksualistów, Romów i Sinti. Szczególną kategorię stanowili Żydzi, specjalnie oznaczeni, kobiety pozostające w związkach międzyrasowych, uciekinierzy, Polacy, Czesi, żołnierze i więźniowie specjalni. Na drabinie społecznej Żydzi byli na ostatnim miejscu i byli traktowani najgorzej.
Na bramie głównej widniał napis „Arbeit macht frei”, praca czyli wolnym. Napis został wykonany na żądanie pierwszego kierownika obozu, Rudolfa Hössa, który zlecił to zadanie polskiemu kowalowi, dysydentowi politycznemu, Janowi Liwaczowi, numer seryjny 1010. Więzień na własne ryzyko przyspawał literę B do góry nogami. Gdy patrzy się na zdjęcie napisu, faktycznie da się przyuważyć coś dziwnego.
Okrucieństwa popełnione przez Schutzstaffel lub strażników SS w Auschwitz są całkiem dobrze udokumentowane. Mężczyźni tacy jak Josef Vogel, Gottfried Weise i Hermann Wagner, prości Niemcy, którzy przed wstąpieniem do partii nazistowskiej pracowali jako malarze pokoi i robotnicy, tak jak strażnicy SS dawali upust całej swojej deprawacji, sadyzmowi i okrucieństwu.
Zwykle myśli się o „nazistowskich diabłach”, nie biorąc pod uwagę wszystkich strażniczek zatrudnionych w obozach śmierci. Wśród nich była Irma Grese, prawdopodobnie najbardziej sadystyczna strażniczka wszech czasów w całej smutnej historii obozów.
„Jedna z najpiękniejszych kobiet, jakie kiedykolwiek widziałam. Jej ciało było idealne, jej czysta, anielska twarz charakteryzowała się najbardziej niewinnymi niebieskimi oczami, jakie można sobie wyobrazić. Jednak Irma Grese była najbardziej nikczemną i okrutną istotą, jaką kiedykolwiek spotkałam” powiedziała Gisella Perl, rumuńska ginekolog pochodzenia żydowskiego.
Irma czuła się swobodnie w tym piekle, kochała swoją rolę, dosłownie cieszyła się cierpieniem innych.
Młoda, piękna, o blond włosach, ale bez serca. Irma Grese została nazwana przez tych, którzy ją znali, hieną Auschwitz.