SŁOWO WSTĘPNE
Tom ten zawiera cztery odrębne teksty:
101 opowieści zen zostało opublikowanych po raz pierwszy w roku 1939
przez wydawnictwo Rider and Company w Londynie oraz David McKay Company
w Filadelfii. Historie te mówią o rzeczywistych zdarzeniach z życia
chińskich i japońskich nauczycieli zen w ciągu ponad pięciu stuleci.
Bezbramna brama ukazała się po raz pierwszy w roku 1934 dzięki Johnowi
Murrayowi z Los Angeles. Jest to zbiór zagadek zwanych koanami, które
wykorzystują nauczyciele zen, aby poprowadzić swoich uczniów do
wyzwolenia. Zostały one spisane przez chińskiego mistrza w roku 1228.
10 byków po raz pierwszy wydano w roku 1935 w DeVorss and Company w Los Angeles, a następnie w Ralph R. Phillips w Portlandzie w stanie
Oregon. Jest to przekład chińskiego słynnego dwunastowiecznego
komentarza do stanów świadomości prowadzących do oświecenia. W tym tomie
został zilustrowany przez najlepszego ze współczesnych japońskich
drzeworytników.
Ześrodkowanie to transkrypcja starożytnych sanskryckich manuskryptów,
po raz pierwszy zaprezentowana w 1955 roku w wiosennym numerze "Gentry"
w Nowym Jorku. Przedstawia starożytne nauki, ciągle żywe - po ponad
czterech tysiącach lat - w Kaszmirze i w pewnych częściach Indii, mogące
być źródłem zen.
Wyżej wymienionym wydawcom należą się podziękowania za zgodę na zebranie
tych tekstów w niniejszym tomie. Najbardziej wdzięczny jestem Nyogenowi
Senzakiemu, "bezdomnemu mnichowi", idealnemu przyjacielowi i współpracownikowi, który był bardzo usatysfakcjonowany naszą pracą nad
pierwszymi trzema książkami, podobnie jak Lakshmanjoo, mający znajomość
przyszłych wydarzeń Kaszmirczyk, przy czwartej.
*
Do Chin zen przyniósł z Indii w VI wieku pierwszy patriarcha
Bodhidharma. Według jego biografii spisanej w roku 1004 przez chińskiego
nauczyciela Dogena po dziewięciu latach w Chinach Bodhidharma zapragnął
wrócić do domu i zebrał uczniów, żeby sprawdzić, jak przedstawia się ich
rozumienie.
Dofuku powiedział:
- Moim zdaniem prawda znajduje się poza potwierdzeniem i zaprzeczeniem,
bo właśnie w taki sposób funkcjonuje.
Bodhidharma odparł:
- Masz moje kształty.
Mniszka Soji powiedziała:
- Uważam, że jest to jak ujrzenie przez Anandę krainy Buddy - raz i na
zawsze.
Bodhidharma odparł:
- Masz moje ciało.
Doiku powiedział:
- Cztery żywioły: świetlistość, przestrzenność, płynność i stałość są
puste [tj. zawierają, obejmują], a pięć skandh to nie-rzeczy. Moim
zdaniem nie-rzecz (czyli duch) jest rzeczywistością.
Bodhidharma rzekł:
- Masz moje kości.
Na koniec Eka skłonił się przed mistrzem i trwał w milczeniu.
Bodhidharma powiedział:
- Właśnie uchwyciłeś istotę.
*
Dawny zen był tak ożywczo świeży, że zaczęto go cenić i zapamiętywać. W tym tomie znajdują się fragmenty jego formy, ciała, kości, ale nie jego
istota, której nie da się znaleźć w słowach.
Ta bezpośredniość zen wielu doprowadziła do przekonania, że wywodzi się
on ze źródeł sprzed czasów Buddy, czyli sprzed 500 roku p.n.e. Niech
czytelnik sam to oceni, jako że po raz pierwszy ma zebrane w jednej
książce doświadczenia zen, zagadki umysłowe, stany świadomości i podobne
nauki wyprzedzające zen o całe wieki.
Problem naszego umysłu, powiązanie świadomości z nieświadomością,
przenosi nas głęboko w codzienne życie. Czy ośmielimy się otworzyć drzwi
do źródła naszej istoty? Od czegóż są ciało i kości?
Paul Reps
Opowieści te
zostały przetranskrybowane na angielski z książki Shaseki-shu ("Zbiór
z kamienia i piasku") napisanej pod koniec XIII wieku przez japońskiego
nauczyciela zen Muju ("nie-mieszkaniec") oraz z anegdot mnichów zen
zaczerpniętych z różnych książek wydawanych w Japonii na przełomie XIX i XX wieku.
Dla ludzi Orientu, bardziej zainteresowanych bytem niż zwykłą
krzątaniną, człowiek, który poznał samego siebie, był godzien
najwyższego szacunku. Taki człowiek proponuje otwarcie świadomości, tak
jak to robił Budda.
Są to opowieści o takim właśnie poznaniu.
Poniższy tekst zaadaptowano z przedmowy do pierwszego wydania tych
opowieści po angielsku.
*
Zen można nazwać wewnętrzną sztuką i wzorcem Orientu. W Chinach
rozpowszechnił go Bodhidharma, który w VI wieku przybył z Indii, a do
XII wieku trafił na wschód - do Japonii. Przedstawiano go jako:
"Szczególną naukę bez pism, poza mową i pismem, wskazującą na istotę
ludzkiego umysłu, zaglądającą bezpośrednio w naturę człowieka,
osiągającą oświecenie".
W Chinach zen znano jako "czan". Mistrzowie czan-zen, zamiast być
wyznawcami Buddy, gorąco pragnęli zostać jego przyjaciółmi i nawiązać
równie wrażliwy kontakt ze wszechświatem, jak uczynili to Budda i Jezus.
Zen nie jest sektą, ale doświadczaniem.
Zwyczaj zen poszukiwania siebie na drodze medytacji w celu
urzeczywistnienia swojej prawdziwej natury, bez zważania na formalizm, z naciskiem na samodyscyplinę i prostotę życia, ostatecznie zdobył
poparcie szlachty i klas rządzących w Japonii oraz głęboki szacunek
wszystkich orientacji filozoficznych Orientu.
Dramaty n? są opowieściami zen. Duch zen zaczął oznaczać nie tylko
spokój i zrozumienie, ale także oddanie sztuce i pracy, nieskrępowane
okazywanie zadowolenia, otwarcie wrót wglądu, wyraz wrodzonego piękna,
nieuchwytny urok niedopowiedzenia. Zen niesie wiele znaczeń, żadne z nich nie jest w pełni definiowalne. Jeśli zaś zostanie zdefiniowane, nie
jest to już zen.
Mówi się, że jeśli w twoim życiu jest zen, nie ma w nim zwątpienia,
zbędnych pragnień, skrajnych emocji. Nie trapią cię małostkowość ani
egoizm. Pokornie służysz ludzkości, wypełniając swoją obecność na tym
świecie miłującą dobrocią, i postrzegasz swoje odejście jako płatek
spadający z kwiatu. Pogodny, cieszysz się życiem w błogim spokoju. Taki
jest duch zen, którego szaty to tysiące świątyń w Chinach i Japonii,
kapłani i mnisi, bogactwo i prestiż, a często ów formalizm, poza który
starał się wykroczyć.
Studiowanie zen, rozwijanie własnej istoty, nie jest łatwym zadaniem w żadnej epoce i w żadnej cywilizacji. Wielu nauczycieli, prawdziwych i fałszywych, zamierzało i zamierza pomagać innym w osiągnięciu tego celu.
To z niezliczonych prawdziwych zdarzeń wzięły się te opowieści. Oby
dzisiaj czytelnik urzeczywistnił je w codziennym życiu.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki