Podczas długich lat pracy nad tą książką zaciągnąłem ogromny dług wdzięczności u wielu kolegów po fachu, którzy chętnie służyli mi radą i pomocą.
Moje serdeczne podziękowania w pierwszej kolejności zechcą przyjąć: Francesco Ammannati, Gabriele Ballarino, Samuel K. Cohn, Andrea Colli, Mattia Fochesato, Roberta Frigeni, Giacomo Gabbuti, Alexander Kentikelenis, Peter Lindert, Luciano Maffi, Donato Masciandaro, Maarten Prak, Simon Szreter, Giacomo Todeschini i Jenny Trinitapoli, którzy byli tak dobrzy, że przeczytali i opatrzyli uwagami różne fragmenty maszynopisu. Jestem im wdzięczny za intelektualne wsparcie, a także za przyjaźń; dzięki niej nasze dyskusje (prowadzone w towarzyskiej atmosferze, ilekroć nadarzyła się okazja) były zawsze prawdziwą przyjemnością. Peter Lindert zasługuje w tym miejscu na osobną wzmiankę, bo nie tylko skierował mnie na tę drogę dociekań i dołożył starań, by ulepszyć literacką i naukową formę moich wywodów, ale też pokazał mi, jak tworzyć dzieło z intelektualnym i naukowym rozmachem. Thilo Albers, Dan Bogart, Neil Cummins, Jonathan Levy, Giuseppe De Luca, Marcelo Medeiros, William D. Rubinstein i Simona Feci nie mniej szczodrze dzielili się ze mną informacjami i/lub doradzali mi w sprawach literatury przedmiotu, z którą powinienem się zapoznać.
Dziękuję Felixowi Schaffowi i Soni Schifano, którzy pomagali mi od samego początku pracy nad książką aż do jej zakończenia, najpierw jako studenci, potem asystenci, a w końcu koledzy i współautorzy. Dzięki nim zaznałem największej satysfakcji, jaka może stać się udziałem wykładowcy: uczenia się od własnych uczniów.
W trakcie tego wieloletniego przedsięwzięcia korzystałem też z najróżniejszej pomocy swoich asystentów, z których wielu jest już dziś samodzielnymi pracownikami naukowymi albo znajduje się na dobrej drodze, by nimi zostać. Byli to Vincenzo Alfano, Giovanni Angioni, Michele Bolla, Alessandro Brioschi, Bianca Brunori, Pier Paolo Creanza, Federico Marri i Elisa Serri.
Praca nad książką wymagała nie tylko czasu, lecz także sprzyjających warunków. Pragnę podziękować Uniwersytetowi Bocconiego, a zwłaszcza należącemu doń Dondena Centre, członkostwem którego szczycę się od chwili jego założenia, za to, że zapewnił mi takie warunki. Dziękuję także wielu moim kolegom i przyjaciołom z tej uczelni za niezachwiane wsparcie, motywowanie mnie i ciągłe przypominanie, że w naukach społecznych "więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie...". Na specjalne wyrazy wdzięczności zasłużył Francesco Billari, który udzielił mi niezwykle istotnej pomocy w początkowej fazie przedsięwzięcia.
Część książki powstała w czasie mojego urlopu naukowego jesienią 2019 roku, który spędziłem na wydziale historii gospodarczej London School of Economics and Political Science. Pierwszą redakcję ukończyłem w czasie pobytu w Trinity College w Dublinie, latem 2022 roku. Dziękuję obu instytucjom i wszystkim kolegom po fachu, którzy gościnnie przyjęli mnie w Londynie i Dublinie, za stworzenie mi idealnych warunków do pracy. Niestety wybuch pandemii COVID-19 zniweczył mój plan pobytu naukowego wiosną 2020 roku w Stone Center on Socio-Economic Inequality w Nowym Jorku, gdzie zamierzałem kontynuować badania. Chciałbym jednak podziękować Stone Center za propozycję i za to, że umożliwiło mi zdalną współpracę. Kontakty z jego pracownikami, dla których żywię wielkie uznanie, pomogły mi w zgłębianiu zagadnień nierówności i ruchliwości społecznej, na czym skorzystała też moja książka.
Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję pod adresem biblioteki Uniwersytetu Bocconiego i pracowników jej wypożyczalni międzybibliotecznej. Od samego początku swojej kariery akademickiej wiele zawdzięczam kompetencjom tych ludzi, a o ich gotowości do realizacji moich "specjalnych zamówień" świadczą stosy wypożyczonych książek piętrzące się w moim gabinecie. Wszystkie zostaną zwrócone, i to już wkrótce. Obiecuję.
Najgorętsze podziękowania składam swojej żonie Elisie i naszym fantastycznym dzieciakom, Flavio i Giulio, którzy w ciągu kilku ostatnich miesięcy musieli znosić to, że ich mąż i ojciec kończy pracę nad książką. Kocham was z całego serca.