Jak powszechne jest wychowanie dwujęzyczne?
Dzieci uczą się pierwszego języka w sposób naturalny, poprzez kontakty ze swoimi troskliwymi opiekunami, nie jest do tego potrzebne sformalizowane nauczanie. Aby nauczyć się drugiego języka (lub trzeciego), nie są konieczne specjalne zajęcia, wystarczy odrobina zmysłu organizacyjnego i wyczucia po stronie rodziców.
W wielu krajach, szczególnie takich jak Stany Zjednoczone, gdzie kultura jest oparta na jednym języku, panuje przekonanie, że wychowanie jednojęzyczne jest najbardziej naturalne. W rzeczywistości jednojęzyczność nie jest bynajmniej normą, ale wyjątkiem. W bardzo niewielu miejscach na świecie - jeśli takie w ogóle istnieją - ludzie mogą żyć w zupełnej izolacji od innych ludów i kultur. Na podstawie burzliwej dyskusji, jaka toczy się w amerykańskiej prasie, można wyciągnąć wniosek, że Stany Zjednoczone są krajem jednojęzycznym. Tymczasem przed kolonizacją przez Europejczyków, a także i po niej, mówiło się i nadal mówi wieloma językami, niekoniecznie tylko językiem angielskim.
Informacja ta może się wydać Amerykaninowi zaskakująca, ale wskaźnik zróżnicowania językowego (linguistic diversity index) - przybliżony indykator liczby języków używanych przez obywateli danego kraju - wynosi w USA 35 procent1. Oznacza to, że wcale nie jest on taki niski w porównaniu z innymi krajami; sytuuje się w środku tabeli. Jest on jednak niższy niż w Kanadzie (55 procent), ale wyższy niż w dwóch trzecich krajów europejskich, takich jak: Francja, Niemcy, Grecja, Wielka Brytania. Wyniki te wskazują, że w USA mieszka więcej osób dwujęzycznych, niż się na ogół sądzi. Według powszechnego spisu ludności z 2000 roku, w Stanach Zjednoczonych mówiło się w trzystu językach, a 20 procent Amerykanów używało na co dzień języka innego niż angielski (około 11 procent populacji tego kraju urodziło się poza jego granicami). Wielojęzyczność jest zatem rzeczywistością, faktem, z którego każda rodzina może czerpać korzyści.
Wiele osób urodzonych poza Stanami Zjednoczonymi przyznaje, że w ich ojczyźnie znajomość więcej niż jednego języka jest postrzegana bardzo pozytywnie. Rodzice wręcz dążą tam do tego, aby ich dzieci miały kontakt z innymi językami, aby nauczyły się ich na poziomie porównywalnym z językiem ojczystym. Językoznawczyni Anthea Gupta podaje przykład Indii i Singapuru, gdzie większość rodziców używa w domu wymiennie dwóch lub trzech języków i oczekuje od dzieci tego samego. Według niej dziecko, które idzie do szkoły w tych krajach i zna tylko jeden język, jest uważane za wyjątek.
W wielu krajach dzieci rozpoczynają formalną naukę języków obcych wcześniej niż w USA, a nawet zanim obejmie je obowiązek szkolny. Często oddawane są pod opiekę osób, które uczą ich innego języka niż ten używany przez ich rodziców. Rodziny decydują się nieraz na wyjazd za granicę, aby ich dzieci mogły obcować z odmienną kulturą, osłuchać się z innymi językami i w ten sposób obudzić w sobie chęć do nauki. Rodzice ci żywią głębokie przekonanie, że obcowanie z drugim językiem w dzieciństwie uczyni z ich dzieci osoby bogatsze duchowo. Ci sami rodzice nie mogą się nadziwić, że to, co dla nich jest oczywiste i naturalne, często podawane jest w wątpliwość w amerykańskiej prasie.
Korzyści z dwujęzycznego wychowania. Dlaczego się zdecydowali? Dlaczego to polubili?
Jane Merrill, autorka książki Bringing Up Baby Bilingual, zadaje pytanie: Czy wychowując dzieci na osoby dwujęzyczne, robimy to dla nich czy dla siebie? Najciekawsze w tym pytaniu jest - jej zdaniem - to, że odpowiedź jest kompletnie nieważna. Zarówno dzieci, jak i rodzice odnoszą korzyść z dwujęzycznego wychowania.
Nieco później odwołamy się do wyników badań naukowych, aby wskazać na dobroczynne konsekwencje wynikające z dwujęzycznego wychowania; będziemy mówić o korzyściach intelektualnych, zwiększonych zdolnościach twórczych i większej elastyczności umysłowej. Przedstawiciele nauk społecznych potwierdzają, że w przypadku rodziców większa otwartość na inne kultury i szacunek dla innych często da się wywieść z doświadczeń związanych z nauką języków obcych i bliskich kontaktów z osobami wywodzącymi się z innych kultur. Kontakty te nie byłyby możliwe, gdyby nie wspólny język.
Posłuchajmy więc, co mówią osoby, które wychowały się w dwujęzycznych domach. Dlaczego się na to zdecydowały? Jaki cel im przyświecał? Zbierając materiały do tej książki, nie tylko przestudiowałam doniesienia naukowe, ale skontaktowałam się z ponad setką rodzin, by usłyszeć odpowiedzi na te pytania. To, co przedstawiciele tych rodzin mają do powiedzenia na temat korzyści płynących z dwujęzycznego wychowania, pojawia się w wielu miejscach w tej książce, natomiast studia przypadków poszczególnych rodzin zostały przedstawione w rozdziałach 5 i 6.
- KORZYŚCI Z DWUJĘZYCZNEGO WYCHOWANIA - PUNKT WIDZENIA RODZICÓW
Rozmawiając z rodzicami, którzy sami odebrali dwujęzyczne wychowanie, zorientowałam się, że gdy opowiadają o tym, co chcieliby osiągnąć, wychowując swoje dzieci w kontakcie z dwoma językami, rzadko wymieniają te same korzyści intelektualne i poznawcze, które opisywane są w pracach naukowych. Dla wielu z nich język to przede wszystkim sfera emocji - uczuć rodzinnych, poczucia bliskości, a także tożsamości kulturowej.
Na stronie www.multilingualchildren.org Christina Bosemark pisze:
"Nie mówiłam do dziecka w moim ojczystym języku od samego początku. Kiedy jednak odwiedziłyśmy po raz pierwszy jej dziadków i zobaczyłam, jak bawi się ze swoimi kuzynami, zrozumiałam, że jeśli moja córka nie będzie mówiła po szwedzku, utraci ważną więź łączącą ją z przeszłością. Tak więc zaczęłam do niej mówić po szwedzku".
Przez innych przemawiają głównie względy praktyczne, szczególnie w sytuacji, gdy w nowym kraju przebywają jedynie tymczasowo. Używając dwóch języków w rozmowach z dziećmi, dajemy im możliwość powrotu do ojczyzny, przez co kwestia pójścia tam do szkoły pozostaje dla nich otwarta. Jeszcze inni chcą, aby ich dzieci opanowały język obcy wcześnie i w sposób bezbolesny, dlatego decydują się na przyjęcie pracy za granicą. Pewna para patrzy na ten wybór z dwóch punktów widzenia:
"Myślimy, że jest to wielka szansa dla naszych dzieci. Z mojego punktu widzenia, bo moje doświadczenia związane z byciem osobą dwujęzyczną uważam za pozytywne; a z punktu widzenia mojego męża, bo osiągnięcie przez niego dobrej znajomości dwóch języków w wieku dorosłym wiązało się z wysiłkiem".
Decyzja rodziców o używaniu w domu języka, którego nie są rodzimymi użytkownikami, ale którym posługują się płynnie, jest często wynikiem decyzji, która została podjęta w sposób bardziej świadomy niż u osób porozumiewających się z dziećmi w języku ojczystym w sytuacji, gdy nie jest on językiem używanym przez otoczenie. Jednak entuzjazm związany z dwujęzycznością jest u jednych i drugich równie wielki:
"Wiedza może tylko wzbogacić dzieci, nie może im wyjść na złe".
"W społeczeństwie wielokulturowym dwujęzyczne dzieci będą bardziej świadome potrzeby społecznego kontaktu - pozostaną bardziej otwarte na inne kultury i zachowania".
"Dwujęzyczność pomoże im w podróżach i da więcej możliwości w nauce i życiu zawodowym".
"Nie będą musiały wkładać tyle wysiłku w to, aby móc studiować za granicą, ile ja włożyłem".
W przypadku rodziców, którzy nie mają powiązań rodzinnych z użytkownikami innych języków, decyzja ta nie jest aż tak bardzo związana ze sferą emocji. Dla nich korzyści intelektualne są ważniejsze. Oddajmy głos Loren:
"Wydaje mi się, że wyczucie językowe zawdzięczam temu, że w dzieciństwie uczyłam się hiszpańskiego. Było to dla mnie wielką, niespodziewaną korzyścią".
Rodziców, którzy nie byli dwujęzyczni jako dzieci, a jednak zdecydowali się prowadzić dwujęzyczny dom, często łączą pasje do podróżowania, fakt, że uczyli się za granicą lub przyjaźnili się w szkole z dziećmi urodzonymi za granicą. Gdy wsłuchamy się w ich historie, zrozumiemy, dlaczego wielu z nich stało się nauczycielami języków obcych albo poliglotami; dowiemy się, skąd czerpią motywację do prowadzenia życia rodzinnego w innym języku niż język ojczysty. George Saunders, pisarz i nauczyciel, który nauczył się języka niemieckiego jako drugiego języka w szkole, jest modelowym przykładem kochającego ojca z pasją do języków. Przekazał upodobanie do tego języka swoim dzieciom i dzięki temu zyskał partnerów do rozmowy, co jest dla niego szalenie ważne. W rozdziale 5 poznamy parę z Cambridge w stanie Massachusetts, która kierowała się podobną motywacją. Nie zostali oni wprawdzie nauczycielami języków obcych, ale we wczesnej młodości ulegli fascynacji możliwościami, jakie daje znajomość języków. Teraz, jako rodzice, pragnęli, aby ich córka nauczyła się trzech języków naraz. W wieku jedenastu lat, poza angielskim, włada ona swobodnie językiem hiszpańskim oraz amerykańskim językiem migowym. Niedawno zdecydowała się także podjąć naukę czwartego języka - chińskiego.
Może się także zdarzyć, iż rodzice niewładający żadnym językiem poza ojczystym chcą wysłać swoje dzieci do jednej z renomowanych szkół prowadzących nauczanie dwujęzyczne lub na kursy, które sprawią, że ich dzieci opanują języki obce. Oto, co usłyszałam od jednej z rodzin:
"Być może nie posłalibyśmy naszego syna do dwujęzycznej szkoły podstawowej, gdyby nie miała świetnej opinii o poziomie nauczania pozostałych przedmiotów. Jest ona jednak oceniana wysoko. Korzystamy więc zarówno z doskonałego poziomu nauczania języka, jak i solidnego poziomu nauczania pozostałych przedmiotów".
- KORZYŚCI Z DWUJĘZYCZNEGO WYCHOWANIA - PERSPEKTYWA DZIECI
Od wielu osób słyszałam, że żałują, że nie uczyły się w dzieciństwie języków obcych, natomiast rzadko, jeśli w ogóle, docierały do mnie głosy, żeby ktoś żałował, że nauczył się jednego języka za dużo. Większość osób, które stały się dwujęzyczne w dzieciństwie, uważa to za prezent od losu. Wspominają naukę języka w okresie dorastania jako coś łatwego i przyjemnego. "Angielski (jako drugi język) musiał być dla mnie prosty do nauczenia - mówi Ana, która włada również hiszpańskim - bo nawet nie przypominam sobie, abym się go uczyła. Mam wrażenie, że znałam go od zawsze". Osoby takie jak Ana, nawet przyciśnięte do muru, nie są w stanie przywołać negatywnych wspomnień związanych z nauką dwóch języków w dzieciństwie. Wiele z nich widzi w tym same korzyści:
"Miałam nieprawdopodobne szczęście, że wychowałam się w dwujęzycznej rodzinie".
"Wszyscy znajomi bardzo mi zazdrościli".
"To wzbogaciło moje życie... pozwoliło docenić inne kultury".
"Chciałbym sprawić podobny prezent moim dzieciom, jeśli tylko będę mógł".
1 Wskaźnik zróżnicowania językowego w Polsce wynosi 6 procent i jest wyższy niż np. w Portugalii. Należy się jednak spodziewać, że będzie on rósł w sposób dynamiczny wraz ze wzrostem liczby imigrantów osiedlających się w naszym kraju (przyp. tłum.).