Wprowadzenie
Nie jestem entuzjastą diet. Nigdy nie byłem. Mam złe zdanie o modach
dietetycznych, dietach intensywnych, dietach pop, w gruncie rzeczy o wszelkich dietach obiecujących "od ręki" radykalny spadek wagi ciała.
Najbardziej popularne diety odchudzające nie opierają się na wynikach
naukowych i nie dotykają rzeczywistych przejawów zdrowia -?których nie
dojrzysz, przeglądając się w lustrze. Jestem lekarzem i naukowcem,
zawsze skupiałem się na zdrowiu, a nie na ludzkiej próżności.
Jedzenie przeciwko otyłości napisałem, by przedstawić ci prawdziwe
dane naukowe, których nie uwzględniają wszystkie te plany odchudzania.
Zwalczanie cielesnego tłuszczu jest życiowo ważne dla twojego zdrowia,
ale nie z tych powodów, o których może myślisz. A jedzenie nie jest
twoim wrogiem. Z tej książki dowiesz się o poważnej liczbie odkryć
opierających się na zweryfikowanych wynikach badań naukowych, które
świadczą o tym, że właściwy dobór pożywienia może usprawnić twój
metabolizm i wzmocnić naturalne siły obronne organizmu. Po jej
przeczytaniu zrozumiesz, że można odnosić korzyści z odpowiedniego
jedzenia, wyzbyć się tłuszczu i zoptymalizować swoje zdrowie -?a wszystko to bez potrzeby przechodzenia na "dietę".
Większość poradników dietetycznych zaleca rezygnację z pewnych produktów
i narzuca sztywne reguły, które odbierają nam przyjemność czerpaną z jedzenia. Ja zaś powiem ci, jakie rodzaje żywności powinieneś dodać do
swojego jadłospisu i jak możesz cieszyć się ich smakiem, uzdrawiając
jednocześnie swój metabolizm i wznosząc swoje ogólne zdrowie na wyższy
poziom. Po drodze przedstawię ci obecny stan wiedzy o funkcjonowaniu
metabolizmu. Dowiesz się (prawdopodobnie nikt ci tego dotąd nie
powiedział), w jaki sposób tłuszcz wspiera twoje zdrowie, jak wielkie
korzyści zdrowotne zapewnia nawet niewielkie zmniejszenie wagi ciała
oraz dlaczego niezależnie od twojego wieku, rozmiaru i budowy ciała nie
musisz pozbawiać się przyjemności jedzenia, a mimo to możesz poprawiać
swoją sprawność fizyczną i zdolność do opierania się chorobom. Książka
ta mówi o zarządzaniu swoim zdrowiem za pośrednictwem metabolizmu bez
wyrzekania się smacznych potraw. Dowiesz się także, jak zrzucić
nadmiarowe kilogramy i zmniejszyć swój obwód w talii za pomocą
sensownych, uzasadnionych naukowo metod.
* * *
Jedzenie przeciwko otyłości to sequel mojej poprzedniej książki,
Jedzenia przeciwko chorobie, w której opisałem, w jaki sposób twoje
ciało opiera się chorobie za sprawą swoich pięciu systemów obrony
zdrowia -?angiogenezy, regeneracji, mikrobiomu, ochrony DNA i układu
odpornościowego -?oraz jak niektóre produkty żywnościowe mogą wspierać
jeden, dwa albo nawet wszystkie pięć tych systemów. Przedstawiłem
opierające się na najnowszych badaniach z dziedziny dietetyki
molekularnej dowody na to, że jest ponad 200 produktów żywnościowych,
które mogą aktywizować te systemy, pomagając nam uniknąć chorób, których
najbardziej się boimy: raka, chorób serca, demencji, cukrzycy, schorzeń
autoimmunologicznych i ponad siedemdziesięciu innych. Dodając te
dobroczynne produkty do swojego jadłospisu, możesz wzmocnić tarczę
chroniącą cię przed chorobami. Mój najważniejszy przekaz mówi, że
niektóre z najsilniejszych narzędzi poprawy zdrowia są w naturalny
sposób obecne w tym, co jesz. Musisz tylko uświadomić sobie złożone
reakcje swojego ciała na spożywane pokarmy. Moja książka wychodzi z tych
założeń i poszerza temat związku jedzenia z obroną zdrowia, obejmując
kwestie metabolizmu i jego współoddziaływania z cielesnym tłuszczem.
Po opublikowaniu Jedzenia przeciwko chorobie otrzymałem tysiące maili
od czytelników komunikujących, że kiedy spożywają produkty, o których
pisałem, czują się sprawniejsi i mają więcej energii. Byli bardziej
zadowoleni z życia i pewniejsi swojego zdrowia, gdy tylko dotarło do
nich, że mogą cieszyć się jedzeniem, zamiast się go lękać. Pisali, że po
podjęciu przedstawionych przeze mnie prostych kroków, które mogą
realizować we własnym domu, czują, że mają większą kontrolę nad swoim
zdrowiem. Niektórzy nawet informowali, że po zastosowaniu mojego
schematu trzech piątek mogli przestać zażywać leki zapisane im przez
lekarzy.
Co zaskoczyło mnie zupełnie, to maile od czytelników, którzy triumfalnie
donosili, że udało im się zrzucić wagę i schudnąć jak nigdy wcześniej.
Odżywiali się zalecanymi przeze mnie produktami, nie głodzili się, a mimo to ubywało im kilogramów.
"Chwileczkę -?pomyślałem -?przecież nie ograniczyli ilości spożywanego
pokarmu. Jak jedzenie mogło spowodować spadek masy ciała i ubytek
tłuszczu?" Wykorzystując lata moich badań w dziedzinie medycyny i fizjologii, zgłębiłem wiedzę o cielesnym tłuszczu. Przyjrzałem się
powiązaniom między metabolizmem, tkanką tłuszczową i żywnością. To, co
odkryłem, otworzyło mi oczy: większość koncepcji dotyczących tłuszczu i metabolizmu, które uważaliśmy za bezsporne, nie odpowiada prawdzie.
Nawet lekarze i dietetycy nie rozumieją problemu!
Na przykład: powolny metabolizm prowadzący do otyłości nie jest
wrodzony. Wręcz odwrotnie, to nadmiar cielesnego tłuszczu spowalnia
metabolizm. Następne błędne przekonanie mówi, że nie ma powodu martwić
się nadmiarem tłuszczu, dopóki nie mamy nadwagi i nie widzimy w lustrze
szpetnych fałd na biodrach. Z badań medycznych wynika, że także szczupli
ludzie mogą dorobić się niebezpiecznych złogów tłuszczu ukrytych w głębi
ciała.
Z drugiej strony tłuszcz może przyczyniać się do dobrego zdrowia, gdyż w istocie jest jeszcze jednym narządem. Tak, narządem, takim jak serce,
wątroba czy płuca. Tkanka tłuszczowa wydziela hormony sterujące
normalnymi funkcjami wielu innych narządów ciała, nawet mózgu. Jest też
niezastąpionym źródłem ciepła. Warstwa tłuszczu nie tylko izoluje nas od
zimna; szczególny tłuszcz, tak zwany "brązowy", potrafi wypalać nadmiar
innego rodzaju tłuszczu wokół twoich wnętrzności i w innych miejscach.
Spalając tłuszcz i wyzwalając w ten sposób energię, brązowy tłuszcz
nasila twój metabolizm. Oczywiście tłuszcz stanowi też warstwę ochronną,
ale ma o wiele więcej funkcji. Naszym celem nie jest więc całkowite
pozbycie się cielesnego tłuszczu. Trzeba tylko trzymać go na wodzy.
* * *
Każdy ma w życiu takie chwile, kiedy w głowie zapala mu się lampka i pojawia się nowe, przełomowe spostrzeżenie, które może zmienić cały
otaczający go świat. Naukowcy żyją dla takich właśnie momentów. Dla mnie
była to chwila, kiedy uświadomiłem sobie, że te same składniki żywności,
które aktywizują systemy obrony zdrowia, uruchamiają również na poziomie
komórkowym działania usprawniające metabolizm i zwalczające nadmiar
tłuszczu. Nazywamy je "substancjami bioaktywnymi". Zrozumiałem, że to za
ich sprawą moi czytelnicy chudli.
Analizując jeszcze bardziej wnikliwie wyniki badań, odkryłem, że te
bioaktywne substancje działają na wiele sposobów. Niektóre z nich
powstrzymują wzrost komórek tłuszczowych, inne sprawiają, że "złe"
komórki tłuszczowe zamieniają się w "dobre" komórki tłuszczowe, jeszcze
inne przekierowują tłuszczowe komórki macierzyste, tak że nie mogą one
pomnażać niebezpiecznego tłuszczu. Niektóre rodzaje żywności podkręcają
nawet nasz wewnętrzny grzejnik, brązowy tłuszcz, więc spożywając je,
sprawiamy, że dobry tłuszcz zaczyna spalać zły tłuszcz. Inaczej mówiąc,
zwalczamy tłuszcz za pomocą tłuszczu.
Nie wszystkie kalorie są sobie równe i moje badania potwierdzają ten
fakt. Odżywianie się właściwymi produktami pomoże ci poprawić i wzmocnić
swój metabolizm oraz pozbyć się nadmiarowego tłuszczu, a jednocześnie
korzystnie wpłynie na twoje ogólne zdrowie. Z tej książki dowiesz się, w jaki sposób dokonano tych odkryć. Znajdziesz w niej też listę 150
produktów żywnościowych zwalczających tłuszcz, których działanie zostało
naukowo udowodnione w badaniach klinicznych nad ludźmi.
* * *
Kiedy spojrzysz na moją listę produktów zwalczających tłuszcz, stanie
się dla ciebie jasne, że pozbywanie się cielesnego tłuszczu nie wymaga
wielkiego trudu i wyrzeczeń. Wręcz przeciwnie: możesz cieszyć się
smacznym jedzeniem, ulepszając zarazem swój metabolizm. Może to brzmieć
jak paradoks, ale nauka mówi, że paradoksem nie jest. Powstrzymywanie
rozwoju tłuszczu nie musi też być kosztowne i skomplikowane. Większość
produktów z mojej listy znajdziesz w typowym sklepie spożywczym. A kiedy
pomyślę o potrawach, które można sporządzić z tych produktów, ślinka
napływa mi do ust. Uzdrawianie metabolizmu może być smaczne!
Moje upodobanie do smacznego jedzenia wyniosłem z dzieciństwa spędzonego
w Pittsburghu w Pensylwanii, mieście znanym dawniej głównie z przemysłu
stalowego i szklanego, a obecnie uważanego za mekkę innowacji medycznych
(a także siedzibę kilku wspaniałych restauracji!). Rozłożony pomiędzy
trzema rzekami, posiadający 446 mostów Pittsburgh zamieszkują rozmaite
wspólnoty etniczne. Kiedy byłem dzieckiem, co roku odbywał się tu
Pittsburski Festiwal Ludowy -?w Civic Arenie, opuszczonej obecnie hali
sportowej, która była wyposażona w rozsuwany dach o tak niezwykłym
wyglądzie, że posłużył za scenerię kilku filmów
fabularnych1.
Podczas festiwalu przedstawiciele ponad czterdziestu miejscowych
narodowości, wśród nich Włosi, Niemcy, Węgrzy, Słowacy, Polacy, Grecy,
Chińczycy i Filipińczycy, ustawiali w rzędach barwne stragany, z których
sprzedawali głodnym widzom niewielkie porcje swoich narodowych
przysmaków. Ponętne zapachy unosiły się w powietrzu. Lubiłem kosztować
kąski tych potraw, słuchając jednocześnie opowieści gospodarzy o tradycjach wiążących się z każdym daniem. Dzięki takim doświadczeniom, a także dzięki więziom rodzinnym i społecznym moje dzieciństwo wypełniały
smaki i historie o jedzeniu z całego świata.
Chociaż minęły od tego czasu całe dziesięciolecia, wciąż nie stronię od
rozkoszy stołu. Smaczny posiłek to coś, na co cieszę się każdego dnia,
ceniąc go na równi z dobrym zdrowiem. Wielu ludzi nie zdaje sobie
sprawy, że te dwa cele -?smaczne jedzenie i dobre zdrowie -?są w istocie
ze sobą tożsame, a przynajmniej powinny być. Ponad trzy dziesięciolecia
badań naukowych nauczyły mnie, że właściwa żywność może mobilizować
ciało do samouzdrowienia. I wbrew temu, co mogłeś słyszeć,
najskuteczniejsze pod tym względem jedzenie może również dostarczać
dużej przyjemności. Jedzenie dla zdrowia może zachwycić twoje kubki
smakowe i wnieść w twoje życie nową feerię smaków.
Kiedy mowa o jedzeniu dającym zarówno zdrowie, jak i przyjemność,
zwracam wzrok ku dwóm częściom świata, które poznałem i pokochałem:
regionowi śródziemnomorskiemu i Azji. Obie one słyną, jak wiadomo, ze
zróżnicowanej i smakowitej kuchni. Uzdrawiająca moc żywności jest -
dosłownie i w przenośni -?zapieczona w ich kulturze kulinarnej. Większa
część tego, co określamy jako współczesną medycynę Zachodu, wywodzi się
z Italii i Grecji. Hipokrates, ojciec medycyny, pochodził z greckiej
wyspy Kos. Przysięgę Hipokratesa składa dziś każdy student medycyny w dniu ukończenia nauki, przed otrzymaniem dyplomu lekarza. Angielskie
słowo physician (lekarz) pochodzi od łacińskiego physica, znaczącego
"naturalny", a słowo "doktor" od łacińskiego docere - "nauczać".
Pożywienie było stosowane jako lekarstwo już za czasów Hipokratesa, w starożytnej Grecji, i przypisywana mu sentencja: "Niech twoje pożywienie
będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" wyrażała myślenie tamtej
epoki2. Jak na ironię większość współczesnych lekarzy jest
żałośnie niedouczona w zakresie nowoczesnej dietetyki. Mało który
dysponuje wystarczającą wiedzą o związkach żywności ze zdrowiem, którą
mógłby się podzielić ze swoimi pacjentami. Programy uczelni medycznych
kładą nacisk na znaczenie farmaceutyków w walce z chorobami i lekceważą
naturalne metody podtrzymywania zdrowia. W rezultacie całe pokolenia
lekarzy coraz bardziej oddalały się od korzeni medycyny, kiedy jedzenie
należało do najważniejszych narzędzi doktora.
Żywność jest za to uważana za klucz do zdrowia w kulturach azjatyckich,
gdzie wykształciły się niektóre z najstarszych systemów medycyny.
Medycyna chińska liczy ponad trzy tysiące lat i opiera się na koncepcji,
że zdrowie to skutek równowagi dwóch przeciwstawnych sił określanych
jako jin i jang. Na tę równowagę mogą wpływać cechy poszczególnych
pokarmów. Jeden z najstarszych znanych podręczników medycznych został
zestawiony przez Suna Simiao, zwanego chińskim "królem medycyny". Jego
dzieło Podstawowe formuły warte tysiąca kawałków złota powstało w VII
wieku, w okresie panowania dynastii Tang, uważanym za złotą erę kultury
chińskiej. Simiao poświęcił cały rozdział leczeniu za pomocą żywności,
podając przepisy na potrawy i listę przydatnych w medycynie ziół oraz
zalecając umiar w jedzeniu. Współczesna medycyna chińska stanowi
nowatorskie połączenie metod tradycyjnych z nowoczesną terapią
biomolekularną.
Region śródziemnomorski i wschodnia Azja mogą wydawać się odległymi od
siebie światami, ale już przed dwoma tysiącami lat łączyła je ważna
lądowa droga zwana Jedwabnym Szlakiem. Ten szlak handlowy był jednym z najważniejszych w historii ludzkości kanałów przepływu dóbr, produktów i idei pomiędzy wieloma różnymi krajami i kulturami. Ustanowionym za
dynastii Han Jedwabnym Szlakiem dotarło z Chin do krajów Zachodu i vice
versa wiele produktów, które dziś jadamy na co dzień.
Zacząłem poważnie zastanawiać się nad tymi kulturami kulinarnymi podczas
roku przerwy przed podjęciem studiów medycznych. Interesowało mnie, jak
sposób odżywiania się wpłynął na kulturę, stosunki społeczne i zdrowotność. Wybrałem się więc do Włoch i Grecji (na długo przedtem,
zanim dieta śródziemnomorska zyskała popularność), a następnie do Chin,
by sprawdzić to osobiście. Gdy mieszkałem i posilałem się z miejscowymi
ludźmi w Lombardii, Ligurii, Wenecji, na Górze Atos (przebywałem jako
gość w prawosławnych klasztorach greckich i nawet pomagałem w jednym z nich przygotowywać wielkanocne potrawy!) i na Cykladach, a potem w chińskich prowincjach Hebei, Shanxi, Syczuan, Hunan i Jiangsu, w moim
umyśle zakiełkowała idea, którą później rozwinąłem jako mój własny styl
odżywiania się, zwany przeze mnie śródziemnomorsko-azjatyckim (ang.
MediterAsian). Łączy on najlepsze tradycje obu tych światów i wykorzystuje wiele smakowitych, pobudzających metabolizm składników, o których przeczytasz w tej książce.
Jedzenie śródziemnomorsko-azjatyckie to moja codzienność i moje wybory
pokarmów są inspirowane tradycjami obejmującymi obie te kultury.
Przedstawię ci moje podejście i zaproponuję pewną liczbę sprawdzonych w mojej własnej kuchni przepisów wykorzystujących zwalczające tłuszcz
składniki, które mi smakują. Podejście śródziemnomorsko-azjatyckie
stanowi łatwy sposób na poprawę zdrowia, tego widocznego z zewnątrz i tego ukrytego wewnątrz ciała.
* * *
Napisałem tę książkę dla każdego, kto chciałby się cieszyć lepszym
metabolizmem -?a zatem dla każdego, tak, każdego, kto chce żyć dłużej i przyjemniej. Czy jesteś młody i w pełni sił, czy w średnim wieku, czy w starości, możesz zastosować w praktyce nową wiedzę o cielesnym tłuszczu,
używając żywności do napędzania metabolizmu i funkcjonowania na pełnych
obrotach.
Jeśli lekarz powiedział ci, że powinieneś zrzucić parę kilogramów, albo
jeśli walczysz o zachowanie kontroli nad swoją tuszą, w tej książce
znajdziesz sposób na osiągnięcie tych celów bez rezygnowania z przyjemności jedzenia (a może nawet ją odzyskując!). Zwłaszcza jeśli
masz chroniczne problemy zdrowotne, uporanie się z nadmiarowym tłuszczem
sprawi, że metabolizm będzie dla ciebie narzędziem do walki z chorobami,
takimi jak rak, choroby układu krążenia, cukrzyca, schorzenia
autoimmunologiczne, demencja i wiele innych. Uzdrowienie metabolizmu
uzdrowi wszystkie części twojego ciała.
Po przekazaniu tego wszystkiego uczciwie będzie powiedzieć jeszcze, dla
kogo ta książka nie jest.
Nie jest dla zwolennika diety ekstremalnej, dla kogoś, kto chciałby
zrzucić jak najwięcej kilogramów w jak najkrótszym czasie, ani dla
kogoś, komu chodzi tylko o to, żeby mieć szczupłe ciało, dobrze
wyglądające na plaży, nawet kosztem zdrowia. Jeśli szukasz recepty na
szybkie rozwiązanie problemu, które z pewnością okaże się krótkotrwałe,
to proszę, szukaj gdzie indziej. Tą książką pragnę ci pomóc w wykorzystaniu metabolizmu i reakcji ciała na pożywienie do uwolnienia
się od tłuszczu i zyskania lepszego zdrowia -?z trwałym efektem.
* * *
Książka składa się z trzech części. W części I opowiadam o związkach
cielesnego tłuszczu z mechanizmami obronnymi organizmu i o fundamentalnym znaczeniu, jakie dla zdrowia ma tłuszcz. Dowiesz się o tym, jak tkanka tłuszczowa rozwija się już w płodzie pozostającym w macicy matki, jak kształtuje twoje ciało w toku rozwoju od noworodka,
poprzez dzieciństwo i okres dojrzewania, po wczesną dorosłość, a nawet i później, pod jakimi względami tłuszcz funkcjonuje inaczej u kobiet i mężczyzn, a pod jakimi zachowuje się identycznie. Następnie przedstawię
nowe odkrycia dotyczące ludzkiego metabolizmu, które mogą wywrócić do
góry nogami wszystko, co dotąd sądziłeś o pożywieniu, tłuszczu i energii. Zapoznasz się ze znaczeniem brązowego tłuszczu dla zdrowego
metabolizmu i z tym, jak za pomocą odpowiedniego pożywienia można go
pobudzić do zwalczania niezdrowego tłuszczu białego. Tak, naprawdę
możesz pokonać tłuszcz jedzeniem! Wskażę ci liczne substancje bioaktywne
obecne w produktach żywnościowych i omówię rozmaite mechanizmy, za
pomocą których skutecznie hamują one rozwój tkanki tłuszczowej.
W części II zabiorę cię na wirtualną wycieczkę po supermarkecie
spożywczym, by pokazać ci, jak łatwo znaleźć produkty zawierające te
substancje bioaktywne -?usprawniające twój metabolizm i regulujące ilość
tłuszczu. Przejdziemy się po rozmaitych działach sklepu, od jego obrzeży
do części centralnej. Zobaczysz po drodze wiele zaskakujących artykułów
wzmacniających metabolizm. Zwrócę ci uwagę na te, dla których istnieją
najsilniejsze naukowe dowody na ich korzystne działanie, i wskażę te,
które cenię najwyżej jako smaczny składnik kuchni
śródziemnomorsko-azjatyckiej.
W części III udzielę ci pewnych wskazówek i zaproponuję konkretny plan,
który pomoże ci wyregulować swój metabolizm z wykorzystaniem podejścia
śródziemnomorsko-azjatyckiego. Będzie to twój osobisty plan, dostosowany
do twoich szczególnych potrzeb, a zarazem elastyczny, który łatwo będzie
zaadaptować do zmieniających się okoliczności życiowych. Pozwoli ci
ustabilizować i utrzymać zdrowy metabolizm przez resztę życia.
* * *
Aby czerpać jak największą korzyść z tej książki, radzę ci przeczytać
wszystkie części po kolei, a nie przeskakiwać od razu do
śródziemnomorsko-azjatyckiego planu w części III. Lektura części I zmieni twoje myślenie o tłuszczu i metabolizmie oraz ich wzajemnych
relacjach. Przed przejściem do części II powinieneś zrozumieć wszystkie
powody, które każą z respektem podchodzić do swojego cielesnego
tłuszczu, i przetrawić implikacje, jakie to niesie dla związku zdrowia
ze sposobem odżywiania się. Po przeczytaniu części II będziesz wiedział
wszystko o produktach żywnościowych korzystnych dla twojego metabolizmu.
Jeśli dysponujesz własnym papierowym egzemplarzem książki, to weź
długopis i zakreśl te produkty z mojej listy, które już lubisz, oraz te,
które wydają ci się interesujące i chciałbyś ich spróbować. Jeśli zaś
wypożyczyłeś książkę z biblioteki, możesz zrobić komórką zdjęcia
odpowiednich stron, żeby w sklepie móc łatwo przywołać z pamięci
produkty, o które ci chodzi. Na koniec szybko przejrzyj część III, by
zaznajomić się ogólnie z całym planem, zanim zaczniesz wchodzić w szczegóły i przystąpisz do działania. Dopiero potem cofnij się i przeczytaj instrukcje oraz wskazówki, dzięki którym plan ten da ci
maksymalne korzyści.
Kiedy już poznasz wszystkie kolejne kroki mojego
śródziemnomorsko-azjatyckiego planu, wybierz odpowiednią porę na
wdrożenie go w swoim życiu. Skorzystaj z kodu QR zamieszczonego w części
III, co pozwoli ci ściągnąć z sieci poradniki, praktyczne rady oraz
aktualizacje, które będę wprowadzał w związku z dalszymi postępami
nauki.
Bądź otwarty na nowe doświadczenia życiowe. Dzięki mojemu zrównoważonemu
podejściu do żywności i zdrowia przekształcisz swój metabolizm bez
żadnej szczególnej diety i bez rezygnowania z przyjemności stołu.
Przekonasz się, że można jednocześnie cenić dobre jedzenie i dbać o swoje zdrowie -?pokażę ci, jak to robić. W duchu
śródziemnomorsko-azjatyckiego podejścia do jedzenia życzę ci:
Buon appetito, kalí exi oraz gan bei [??]!
The Fish That Saved Pittsburgh (1979), Nagła śmierć (1995), Gwiazda rocka (2001), Zack i Miri kręcą porno (2008), Dziewczyna z ekstraklasy (2010). [wróć]
Uczeni ustalili, że nie jest to dosłowny cytat z Hipokratesa. Niemniej jednak idea "jedzenia jako lekarstwa" była w jego czasach powszechnie akceptowana. [wróć]
Rozdział 1
Zaskakujące wiadomości o tłuszczu, zdrowiu i chorobie
Jeśli twój puls przyspiesza na dźwięk słowa "tłuszcz", to nie jesteś w tym osamotniony. Nasz język obfituje w takie słowa jak "nadwaga",
"otyły" i "gruby", w których pobrzmiewa dezaprobata, dyskomfort,
rozczarowanie, a nawet lęk. Krzywimy się, widząc w łazienkowym lustrze,
jak obrastamy tłuszczem. Nawet w sklepie z niechęcią patrzymy na
przerośnięty tłuszczem kawałek mięsa za ladą chłodniczą. Tłuszcz ma złą
reputację -?ale muszę ci powiedzieć, że nie jest tak czarnym
charakterem, za jakiego go mamy.
W rzeczywistości tłuszcz jest jedną z najważniejszych tkanek w naszym
ciele. To zbiornik paliwa, którego potrzebuje twoje serce, by pompować
krew, wątroba -?by oczyszczać tę krew, a nerki -?by usuwać z ciała
nadmiar płynów i niepotrzebne substancje. W gruncie rzeczy tłuszcz jest
niezbędny, by jakikolwiek organ mógł funkcjonować. Bez tkanki
tłuszczowej wyglądałbyś mizernie, niczym szkielet -?skrajna chudość to
okropny widok -?a gdybyś przestał jeść, wyczerpałbyś w parę miesięcy
zapas życiowej energii i umarł. Przy całkowitym braku pożywienia twoje
ciało może funkcjonować, czerpiąc energię ze swoich zasobów tłuszczu -
które jednak spadną do zera po dziewięciu tygodniach u kobiety, a po
siedmiu tygodniach u mężczyzny o przeciętnej budowie1.
Tłuszcz ogrzewa cię niczym ciepły sweter, kiedy jest zimno, a jeśli
spadniesz z wysokości, chroni twoje wewnętrzne narządy przed
uszkodzeniami. Co jeszcze bardziej zaskakujące, uczeni odkryli, że sam
tłuszcz też jest swojego rodzaju narządem. Wydziela hormony i inne
sygnały chemiczne sterujące twoim mózgiem, sercem, układem
odpornościowym i praktycznie wszystkimi układami, od których zależy
zdrowie ciała. Tłuszczu nie trzeba się bać. Należy raczej go szanować,
ale też utrzymywać pod kontrolą.
Problem nadmiarowego tłuszczu
Prawdziwym czarnym charakterem zagrażającym twojemu dobrostanowi jest
tłuszcz nadmiarowy, i to nawet u szczupłych osób. Pogląd, że tłuszczem
należy się przejmować tylko wtedy, gdy ma się nadwagę, to powszechne
nieporozumienie. W rzeczywistości nawet gdy wskazówka zatrzymuje się na
pozycji "jesteś zdrów", i tak możesz mieć za dużo tłuszczu. Badania
naukowe dowodzą, że każdy powinien kontrolować ilość tłuszczu, jaką nosi
w swoim ciele.
Czy jesteś drobny, czy potężnie zbudowany, nadmiarowy tłuszcz rośnie w tobie... niczym rak. Podobnie jak guz nowotworowy, tłuszcz potrzebuje
dopływu krwi, by się odżywiać. Aby tkanka tłuszczowa urosła do
niebezpiecznych rozmiarów, musi zapewniać sobie coraz więcej krwi, co
czyni, tworząc nowe naczynia krwionośne w procesie zwanym angiogenezą -
tak samo jak robi to rak. Nowotwór jest uzależniony od angiogenezy i to
samo można powiedzieć o rozrastającym się tłuszczu.
Tę właściwość tłuszczu stwierdzono z użyciem narzędzi służących do badań
nad rakiem. Naukowcy z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Massachusetts
pobierali cząstki tłuszczu brzusznego od pacjentów poddających się
operacji zmniejszenia żołądka z powodu chorobliwej otyłości. Następnie
umieszczali te drobinki w pojemniku z tworzywa sztucznego, zalewali je
płynnymi składnikami odżywczymi i sprawdzali, co się będzie działo. Po
czterech dniach nowe naczynia krwionośne zaczęły wysuwać się na zewnątrz
niczym gałęzie drzewa. Tłuszcz szukał dla siebie pożywienia. Widać to na
dwóch zdjęciach zrobionych podczas tego badania (ilustr. 1.1). Ciemna
masa po lewej to kawałek tłuszczu otoczony aureolą wyrastających z niego
naczyń krwionośnych. Na prawym zdjęciu mamy zbliżenie. Można rozróżnić
pojedyncze komórki naczyniowe tworzące cieniutkie rurki2.
Ilustr. 1.1. Tłuszcz usunięty podczas operacji zmniejszenia żołądka,
znajdujący się w pojemniku, i wyrastające z niego nowe naczynia
krwionośne (zdjęcia uzyskane dzięki uprzejmości dr Silvii Corvery z Uniwersytetu Massachusetts)
Kiedy tłuszcz zapewni sobie lepszy dopływ krwi, jego komórki zasila
większa ilość tlenu i składników pokarmowych. Ale podobnie jak guz
nowotworowy, tłuszcz nie może rosnąć, jeśli dopływ krwi ustanie. W warunkach laboratoryjnych stwierdzono, że po zablokowaniu angiogenezy
cielesny tłuszcz zaczyna się kurczyć, co prowadzi do utraty wagi*1.
Podawanie pacjentowi leków blokujących angiogenezę wygłodzi tkankę
tłuszczową i spowoduje szczuplenie ciała nawet bez zmiany diety*2.
Odcinanie dopływu krwi do guzów rakowych jest skuteczną metodą leczenia.
Tę metodę, zwaną antyangiogenezą, można zastosować także do ograniczania
ilości tłuszczu w ciele.
Najlepszą wiadomością jest jednak co innego: nie musisz zażywać leków,
by odciąć zasilanie tkanki tłuszczowej krwią. To podejście zrodziło się
z badań nad żywnością, ponieważ wiele rodzajów żywności zawiera
naturalne substancje chemiczne, które mogą odcinać dopływ krwi do
tłuszczu, a zatem powodować jego kurczenie się. Na przykład zielona
herbata zawiera bioaktywny związek o nazwie galusan epigallokatechiny
(ECGC), który jest potężnym inhibitorem angiogenezy*3. Testy
kliniczne ekstraktu z zielonej herbaty wykazały, że u ludzi ją pijących
zmniejszyła się objętość tłuszczu na brzuchu i wokół talii*4.
Naukowcy z Uniwersytetu Inha w Korei przebadali 30 030 osób w ramach
Koreańskiego Badania Genetycznego i Epidemiologicznego i stwierdzili, że
u kobiet pijących cztery lub więcej filiżanek zielonej herbaty
tygodniowo prawdopodobieństwo otyłości brzusznej było mniejsze o 44
procent*5. Wszystko to mówi nam jasno: możesz jeść tak, by
pokonać tłuszcz.
Jak jeść, by zwalczyć tłuszcz
Od setek lat wiemy, że ograniczanie jedzenia sprzyja utracie wagi, ale
teraz nieoczekiwanie dowiedzieliśmy się czegoś jeszcze lepszego.
Ustalono, że pewne pokarmy ułatwiają spalanie nadmiarowego tłuszczu.
Pokarmy te usprawniają metabolizm, co jest ważne dla twojego zdrowia.
Tak, dobrze przeczytałeś: jedzenie określonych produktów sprzyja utracie
tłuszczu i usprawnia metabolizm. A nawet więcej -?wiele z tych produktów
wzmacnia także układy chroniące ciało przed chorobami. Potrójny zysk.
Jeśli czytasz tę książkę, bo chciałbyś zrzucić wagę, to prawdopodobnie
wcześniej próbowałeś jakichś diet. Może udało ci się pozbyć czasowo paru
kilogramów, ale wkrótce powróciły, ponieważ diety odchudzające
przeważnie są zbyt wymagające, by trwać przy nich przez długi czas.
Mogłeś się też zniechęcić do diet składających się z samych zakazów i ograniczeń. Były uciążliwe i przykre. To całkiem zrozumiałe. Każdy z nas
woli cieszyć się życiem, zamiast bać się jedzenia. Możesz więc zadawać
sobie pytanie: "Czy jest jakiś sposób na pozbycie się tłuszczu bez
wyrzekania się rozkoszy stołu?".
Odpowiedź na nie jest twierdząca. Pokażę ci, jak to zrobić.
W dalszych rozdziałach dowiesz się, jak zwalczyć szkodliwy tłuszcz,
poprawić swój metabolizm i cieszyć się jedzeniem -?wszystko w tym samym
czasie. Objaśnię ci, jak zaprząc najnowsze odkrycia naukowe do pracy w stworzeniu twojego codziennego menu.
Wybierając odpowiednie pożywienie, możesz poprawić swoje zdrowie. W mojej poprzedniej książce, Jedzenie przeciwko chorobie, zamieściłem
obszerny wykład o mechanizmach, które bronią twojego ciała przed
chorobami. Od czasu jej napisania nauki medyczne ogromnie poszerzyły
naszą wiedzę o związkach tych systemów obronnych z tkanką tłuszczową.
Znaczy to, że odżywianie się w sposób wzmacniający siły obronne
organizmu pozwoli ci również zapanować nad twoim cielesnym tłuszczem.
Szkody wyrządzane przez nadmiarowy tłuszcz bezpośrednio zakłócają
funkcjonowanie systemów obronnych, czyniąc cię bardziej podatnym na
choroby. W tym rozdziale po raz pierwszy przedstawię fascynujące związki
pomiędzy pokarmem, tłuszczem i pięcioma systemami obrony zdrowia
organizmu. Przyjrzyjmy się bliżej, jaką pracę wykonuje każdy z tych
systemów i w jakie interakcje wchodzi z cielesnym tłuszczem.
Bohaterowie zdrowia: tłuszcz a pięć systemów obronnych
System angiogenezy
Przedrostek angio odnosi się do naczyń krwionośnych, a geneza
oznacza tworzenie. W twoim ciele przeplata się sześćdziesiąt tysięcy mil
naczyń krwionośnych, które razem tworzą twój krwiobieg -?można by nimi
dwukrotnie otoczyć kulę ziemską. Są to autostrady i drogi lokalne dla
krwi i wszystkiego, co niesie ze sobą. System angiogenezy zapewnia
dostawę tlenu i substancji odżywczych do każdej komórki twojego ciała.
Jeśli naczynia krwionośne są zdrowe, zdrowe są również narządy ciała.
Ten system obronny utrzymuje przez cały czas właściwą liczbę tych
naczyń.
Jeśli doznałeś urazu i leczysz rany, jeśli starasz się rozbudować swoje
mięśnie lub jesteś w ciąży i nosisz w sobie nowe życie, twój system
angiogenezy wkracza do akcji, by wyhodować nowe naczynia krwionośne,
gdziekolwiek są potrzebne, dokładnie tyle, ile trzeba, nie więcej i nie
mniej. System musi zapobiegać pojawieniu się zbyt wielu naczyń oraz
eliminować nadmiarowe. Krótko mówiąc, jeśli masz zachować dobre zdrowie,
system angiogenezy musi trzymać na wodzy twoje krążenie krwi.
Jeśli system angiogenezy jest osłabiony i naczyń krwionośnych jest zbyt
wiele lub zbyt mało, może pojawić się ponad siedemdziesiąt różnych
chorób. Wśród najbardziej rozpowszechnionych są otyłość, nowotwory,
cukrzyca, artretyzm i nawet choroba Alzheimera. Niedostateczna
angiogeneza prowadzi do ran, które nie chcą się zabliźnić, do
niedotlenienia serca i mózgu. Z drugiej strony nadmiar naczyń
krwionośnych może powodować krwawienia uszkadzające narządy wewnętrzne.
Jeśli dojdzie do tego w oczach, skutkiem może być utrata wzroku z powodu
starczej degeneracji plamki żółtej lub patologii siatkówki na tle
cukrzycowym.
Nowotwór może udaremnić obronną angiogenezę, wytwarzając nowe naczynia
krwionośne, które dostarczą tlenu i substancji odżywczych do jego
komórek. Pozwala to guzom rakowym rosnąć i rozprzestrzeniać się
(dokonywać przerzutów). Solidna, dobrze umocniona angiogeneza na to nie
pozwoli. Bez dodatkowego dopływu krwi guz nie może osiągnąć średnicy
większej niż 2 do 3 milimetrów -?to w przybliżeniu rozmiar końcówki
długopisu. Jeśli jednak rak zdoła przejąć kontrolę nad systemem
angiogenezy, nowe naczynia wykiełkują i zasilą rakowe komórki, co da
nowotworowi energię do atakowania sąsiednich narządów i śmiertelnej
ekspansji. Odcinanie dopływu krwi powodujące kurczenie się guzów to
podstawa metody leczenia zwanej terapią przeciwangiogenną.
Ta sama zasada stosuje się do tłuszczu. Im bardziej obfita jest tkanka
tłuszczowa, tym więcej naczyń krwionośnych potrzeba do jej odżywiania.
Odetnij dopływ krwi do tłuszczu, a nie będzie mógł rosnąć.
Inaczej jednak niż w przypadku raka, naczynia krwionośne są zaszyte w twojej tkance tłuszczowej od urodzenia. Badania nad ludźmi z poważną
otyłością wykazały, że im większy jest ich obwód w talii, tym więcej
mają w sobie naczyń zasilających tłuszcz*6. Dopływ krwi jest
sprawą kluczową. Jak już wspomniałem, w cząstce tłuszczu brzusznego
usuniętej chirurgicznie i umieszczonej w naczyniu z substancjami
odżywczymi szybko kiełkują nowe naczynia krwionośne mające zapewniać
zasilanie.
Więcej niż setka różnych rodzajów pożywienia potrafi wzmocnić obronną
angiogenezę twojego ciała, stymulując albo blokując rozrost układu
krwionośnego. Obok zielonej herbaty także kurkuma, soja, żeń-szeń i brokuły zapobiegają pojawianiu się niepożądanych naczyń krwionośnych
odżywiających komórki rakowe i w ten sam sposób powstrzymują rozwój
komórek tłuszczowych*7. Inne elementy pokarmów wspierające
obronną angiogenezę, takie jak skórki owoców, jęczmień czy mięso okonia
morskiego, potrafią stymulować rozwój krwiobiegu sprzyjający zdrowieniu.
Oto co jest istotne: pokarmy blokujące angiogenezę nie prowadzą do
wygłodzenia twoich narządów, a stymulujące angiogenezę nie wywołują
wzrostu nowotworów. Twoje ciało jest tak skonstruowane, że otrzymując
zdrową żywność, czerpie z niej dokładnie to, czego potrzebuje, ani
mniej, ani więcej*8.
System regeneracji
Masz w swoim ciele komórki, których zadaniem jest ciągła regeneracja i naprawa uszkodzeń w narządach wewnętrznych. Są to komórki macierzyste,
zwane też progenitorowymi. Posiadają one cudowną zdolność
przekształcania się w jakikolwiek inny typ komórki w zależności od tego,
czego potrzebuje organizm. Urodziłeś się z 750 milionami takich
progenitorów mieszczących się w szpiku kostnym, skórze i tłuszczu. Przez
całe twoje życie komórki macierzyste są gotowe do działania, gdy
uszkodzony narząd wymaga naprawy albo kiedy ma rosnąć -?jak mięsień albo
tłuszcz.
Komórki macierzyste dostają się do krwi i przepływają z nią do miejsca,
gdzie są potrzebne, po czym zagnieżdżają się w uszkodzonym narządzie,
regenerując jego tkanki. Może to zdarzyć się w dowolnej części ciała: w jelitach, układzie nerwowym, mięśniach, kościach, wątrobie, płucach,
jądrach, jajnikach, nawet w sercu i mózgu. Komórki krwi i układ
odpornościowy są nieustannie uzupełniane komórkami macierzystymi, by
były świeże i gotowe do działania.
Twoja tkanka tłuszczowa zawiera specjalne komórki macierzyste zwane
preadipocytami. Odgrywają one bardzo ważną rolę w utrzymywaniu zdrowia.
Preadipocyty przekształcają się w komórki tłuszczowe -?adipocyty -?które
wydzielają hormony wspomagające proces metabolizacji dostarczanych przez
krew cukrów i tłuszczów. Hormony te mają również wpływ na układ
rozrodczy, który z kolei komunikuje się z tkanką
tłuszczową*9. Preadipocyty wytwarzają ponadto ochronną
tkankę tłuszczową, która osłania narządy wewnętrzne przed mechanicznymi
wstrząsami.
Problemy zaczynają się, kiedy twoja dieta pobudza preadipocyty do
nadmiernej aktywności i produkowania zbyt wielu komórek tłuszczowych.
Nadmiar tłuszczu zaburza działanie hormonów, więc preadipocyty muszą być
trzymane na wodzy. Takie składniki pokarmu jak czarne jagody, kurkuma i jagody goji ograniczają działalność preadipocytów, uniemożliwiając
tworzenie nadmiarowych komórek tłuszczowych*10.
Kolejny typ komórek macierzystych żyjących w twoim tłuszczu to tak zwane
mezenchymalne komórki tłuszczowe (adipose stromal cells, ASC).
Gnieżdżą się one w ażurowej tkance łącznej wplecionej w warstwę
tłuszczu. Komórki ASC mają szczególny talent: są mistrzami budowy naczyń
krwionośnych niezbędnych do rozwoju zdrowej tkanki tłuszczowej. Kiedy
jednak są zbyt aktywne, mogą spowodować niepożądany dopływ krwi i przez
to rozrost tłuszczu wokół twojej talii, pod brodą i w każdej innej
części ciała.
Badacze odwołali się do możliwości komórek ASC, pobierając je z tłuszczu
pacjenta i wstrzykując w innym miejscu ciała wymagającym regeneracji.
Komórki te uzyskuje się za pomocą liposukcji -?tego samego zabiegu,
który stosują chirurdzy plastyczni, by kształtować ciała swoich
klientów. Są następnie hodowane, zanim wprowadzi się je do organu
wymagającego leczenia. Ta terapia ASC jest obecnie poddawana próbom
klinicznym jako sposób na regenerację mięśnia sercowego u osób z wadą
serca, tkanki mózgowej u cierpiących na chorobę Parkinsona oraz włókien
nerwowych u ludzi z poważnymi uszkodzeniami rdzenia
kręgowego*11. We wszystkich tych przypadkach odnotowano
znaczącą poprawę zdrowia pacjentów po otrzymaniu ASC3.
Oto znamienny przypadek. Pewien młody człowiek doznał fatalnego upadku z wysokości i jego rdzeń kręgowy uległ przerwaniu na wysokości szyi.
Rezultatem była tetraplegia, paraliż wszystkich czterech kończyn.
Eksperymentalnie wszczepiono mu do rdzenia jego własne komórki ASC, by
sprawdzić, czy zdołają one zregenerować nerwy*12. W ciągu
następnych miesięcy pacjent zaczął odzyskiwać zdolność ruchu, czego
przebieg pokazuje ilustracja 1.2. Pionowa oś wykresu to miara zakresu
jego ruchów, oś pozioma -?upływ czasu. Szara linia dotyczy jego rąk,
czarna linia -?nóg. Zmiany w stanie pacjenta, które następowały w okresie czterdziestu ośmiu miesięcy po próbie regeneracji rdzenia
kręgowego doprowadziły do cofnięcia się paraliżu. Było to
bezprecedensowe osiągnięcie nauk medycznych!
Ilustr. 1.2. Skutki wszczepienia ASC po uszkodzeniu rdzenia
kręgowego Źródło: grafika Diany Saville zapożyczona z pracy: M. Bydon,
A.B. Dietz i in., CELLTOP Clinical Trial, Mayo Clinic Proceedings 95,
nr 2 (2020), s. 406-414.
Co istotne, jest wiele pokarmów zdolnych uruchamiać regenerację bez
zwiększania ilości tłuszczu w ciele. Niektóre nawet obok stymulowania
regeneracji blokują wytwarzanie tłuszczu przez preadipocyty.
Stwierdzono, że grzyby, jęczmień, kakao, produkty zawierające kwasy
tłuszczowe omega-3, kawa i herbata powodują zwiększone wydzielanie do
krwiobiegu komórek macierzystych wspierających regenerację, ale -?jak
się wkrótce dowiesz -?zarazem zwalczają nadmiarowy tłuszcz*13.
System mikrobiomu
Twój mikrobiom to front obrony zdrowia uformowany przez blisko
trzydzieści dziewięć bilionów bakterii, nie licząc wirusów i grzybów.
Organizmy te żyją głównie w twoich jelitach, ale także na skórze oraz we
wszystkich otworach ciała. Może cię zdziwić, jak bardzo bakterie są
ważne dla twojego zdrowia. Regulują metabolizm, obniżają poziom cukru i cholesterolu we krwi, łagodzą stany zapalne i zwiększają odporność.
Mikrobiom przyspiesza również gojenie ran i wpływa na twój stan
emocjonalny, gdyż wysyła do mózgu sygnały powodujące wydzielanie
hormonów poprawiających nastrój, takich jak oksytocyna, serotonina i dopamina.
Kiedy w mikrobiomie dochodzi do zaburzeń, twoje zdrowie fizyczne i psychiczne może się załamać. Mamy coraz więcej dowodów na to, że
dysbioza, czyli stan osłabienia mikrobiomu, wiąże się z całym szeregiem
schorzeń, w tym z otyłością, chorobami układu krążenia, rakiem,
chorobami autoimmunologicznymi, zespołem drażliwych jelit, chorobą
Alzheimera, depresją, schizofrenią, stwardnieniem zanikowym bocznym i nawet autyzmem. Stan twojej flory jelitowej potrafi również przesądzać o powodzeniu terapii onkologicznej. Zdrowie mikrobiomu może być sprawą
życia lub śmierci*14.
Istnieją powiązania między mikrobiomem a tłuszczem cielesnym. Badacze z Uniwersytetu Medycznego im. Waszyngtona w St. Louis przebadali
pięćdziesiąt cztery pary bliźniąt różniących się tuszą, analizując
mikrobiom w próbkach ich stolca. Stwierdzili, że skład flory bakteryjnej
u bliźniaków szczupłych był inny niż u otyłych*15. Odnotowano
także różnice w ponad trzystu genach bakterii pomiędzy bliźniakami
szczupłymi a ich otyłymi braćmi czy siostrami*16.
Ważne jest również zróżnicowanie bakterii w twoich jelitach. Ogólnie
biorąc, im większa ich różnorodność, tym lepsze twoje zdrowie. Osoby
szczupłe mają bardziej różnorodny mikrobiom niż otyłe. Dobrze więc
wiedzieć, że możesz bezpośrednio wpływać na swój mikrobiom poprzez
spożywane pokarmy. Ludzie, którzy jedzą więcej produktów pochodzenia
roślinnego, mają w jelitach więcej różnych gatunków bakterii niż ci,
którzy stronią od owoców i warzyw.
Pewna bakteria, Akkermansia muciniphila, jest wśród bilionów mikrobów
twojego ciała szczególnie ważnym graczem. Odgrywa ona kluczową rolę w kontrolowaniu metabolizmu i masy ciała, a także w kształtowaniu jego
odporności. Badacze odkryli, że ludzie szczupli mają jej w jelitach
więcej niż otyli*17. Nawet wśród osób z nadwagą ci z większą
ilością Akkermansia wyróżniają się korzystniejszym stosunkiem obwodu
talii do bioder, a ich komórki tłuszczowe są mniejszych
rozmiarów*18. Takie produkty żywnościowe jak granaty, żurawina,
kurkuma, zielona herbata i papryczki chili pomagają tym bakteriom w rozwoju, ponieważ zwiększają wydzielanie w jelitach śluzu, który jest
przyjaznym dla nich środowiskiem. Pokarmy te mogą nawet poprawiać u pacjentów onkologicznych reakcję na immunoterapię, ponieważ
Akkermansia uczestniczy w immunologicznym niszczeniu komórek
raka*19.
Twój mikrobiom zaczął się tworzyć, kiedy jeszcze byłeś płodem w macicy
matki, ale później kształtują go twoje doświadczenia i wybory żywieniowe
dokonywane przez całe życie. Sięgasz po bakterie i wchłaniasz je, nie
zdając sobie z tego sprawy, kiedy głaszczesz zwierzęta domowe, kiedy
bierzesz w objęcia członków rodziny lub przyjaciół. Przejmujesz je od
przedmiotów, z którymi stykasz się w szkole, pracy, restauracji, sklepie
czy na wakacjach. To, czym się odżywiasz, ma bezpośredni wpływ na
zdrowie twoich bakterii jelitowych. Kiedy jesz produkty roślinne,
zawarty w nich błonnik staje się pożywieniem dla twojego mikrobiomu.
Jeśli bakterie są zaspokojone i dobrze odkarmione, produkują trzy
istotne metabolity -?octany, maślany i pochodne kwasu propionowego znane
jako kwasy tłuszczowe o krótkich łańcuchach. To owe kwasy odpowiadają za
wiele korzyści zdrowotnych, jakie przynosi ci twój mikrobiom, między
innymi usprawniają metabolizm i obniżają poziom cholesterolu we krwi.
Produkty zawierające dużo błonnika są określane jako "prebiotyczne",
ponieważ zasilają twoją wewnętrzną florę bakteryjną. Zielone warzywa
liściaste, takie owoce jak jabłka, gruszki i kiwi, grzyby, produkty
pełnoziarniste, orzechy włoskie i makadamia to tylko kilka przykładów
prebiotycznych pokarmów. Z kolei "probiotyczne" są produkty zawierające
żywe kultury bakterii, które w ten sposób dołączają do twojego
ekosystemu jelitowego. Należą do nich pokarmy fermentowane, jak kimczi,
kapusta kiszona, marynaty, jogurt, kefir, miso, tempeh i ser. Produkty
fermentowane zawierające błonnik, takie jak kimczi i kiszona kapusta, są
zarówno prebiotyczne, jak i probiotyczne. Substancje wydzielane przez
bakterie podczas ich rozwoju w fermentowanej żywności są określane jako
"postbiotyczne" i również wspierają twój metabolizm.
System ochrony DNA
Twoje DNA to taśma materiału genetycznego długości prawie dwóch metrów
ciasno zwinięta wewnątrz każdej bez wyjątku z czterdziestu bilionów
komórek twojego ciała (to liczba bardzo podobna do liczby twoich
bakterii!). Taśma ta zawiera twój kod genetyczny. Są to instrukcje dla
komórek, jakie proteiny powinny wytwarzać, żebyś pozostawał przy życiu.
Ale w procesie tworzenia protein uczestniczy mniej niż 2 procent DNA.
Większość DNA służy do koordynowania wewnętrznej aktywności dwóch setek
różnych rodzajów komórek, żeby funkcjonowały w sposób korzystny dla
zdrowia.
DNA jest wyposażone w system obronny chroniący twój kod genetyczny przed
uszkodzeniami powodowanymi przez działające na ciebie nieustannie
czynniki zewnętrzne: ultrafioletowe promieniowanie słońca,
promieniowanie radonu obecnego w gruncie, mikrocząstki tworzyw
sztucznych obecne w wodzie, którą pijesz, chemikalia wydzielające się z farby na ścianach, dywanów i mebli. Te siły środowiskowe przyczyniają
się do powstawania bardzo aktywnych molekuł zwanych wolnymi rodnikami.
Zachowują się one niczym rozwścieczeni samuraje rzucający się na twoje
DNA. Jeśli uszkodzenia DNA nie zostaną naprawione, będą powstawały
mutacje prowadzące do nienormalnie działających komórek i w końcowym
rachunku do raka.
Nadmiarowy tłuszcz cielesny również wytwarza w twoim organizmie wolne
rodniki i zwiększa niebezpieczeństwo rakotwórczych mutacji*20.
Szkodliwe wolne rodniki powstają ponadto pod wpływem rozstroju
emocjonalnego, niedoboru snu, braku aktywności fizycznej lub aktywności
nadmiernej, spożywania produktów mocno przetworzonych, grillowanego
mięsa i chemicznych konserwantów.
Szczęśliwie uszkodzone DNA jest zdolne do samonaprawy. Bez tego
mechanizmu obronnego nie mógłbyś siedzieć i czytać tej książki.
Intensywność działania tych mechanizmów naprawczych możesz wzmagać (lub
osłabiać) za pomocą spożywanych pokarmów. Owoce kiwi, marchew, rośliny
strączkowe, truskawki i bogata w kwasy omega-3 żywność morska mogą
przyspieszać naprawę DNA.
Twoja dieta, twój styl życia i twoje środowisko mogą również powodować
włączanie lub wyłączanie pewnych fragmentów DNA. Nazywamy to zmianami
epigenetycznymi. Takie zmiany mogą chronić twoje zdrowie, włączając
użyteczne geny lub wyłączając szkodliwe. Kiedy na przykład czynne są
części twojego DNA zawierające geny tłumienia raka, chronią cię przed
nowotworami prostaty, piersi i jelita grubego. Te ochronne geny mogą być
włączone dzięki spożywaniu produktów sojowych, kapusty, kiełków
brukselki i brokułów, kurkumy i zielonej herbaty.
Inny rodzaj zmiany epigenetycznej, metylacja, wiąże się ze zmniejszaniem
masy ciała. W tym wypadku funkcjonowanie genu zmienia struktura
chemiczna, tak zwana grupa metylowa, bezpośrednio wprowadzana do DNA.
Daje to skutek przypominający zablokowanie śrubokrętem taśmy
produkcyjnej. Wstrzymane zostaje wytwarzanie pewnych protein, które
zaburzają twój metabolizm i przyczyniają się do wzrostu tłuszczu
brzusznego.
Metylacja wpływa na działanie, a nie na strukturę twojego DNA. Jest to
jeszcze jedna pozycja w instrukcji obrony DNA. Podczas badania
przeprowadzonego przez naukowców z Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Techniki porównywano ze sobą DNA sześćdziesięciu szczupłych i sześćdziesięciu otyłych kobiet w wieku od dwudziestu trzech do
trzydziestu jeden lat. Stwierdzono, że u osób szczupłych dziesięć
konkretnych fragmentów DNA było silniej metylowanych -?czyli korzystnie
zablokowanych -?niż u otyłych*21.
Kolejny związek między DNA a tłuszczem odkryli badacze z Instytutu
Zdrowia im. Karola III w Madrycie*22. Prześledzili oni zmiany w DNA u 131 otyłych dzieci obu płci w wieku od czterech do dziewięciu lat.
Dzieci te były przez rok przestawione na spersonalizowaną wersję diety
śródziemnomorskiej i uczestniczyły w nadzorowanym programie aktywności
fizycznej. Po czterech i po dwunastu miesiącach sprawdzano ich DNA i cechy fizyczne. I za pierwszym, i za drugim razem odnotowano
zmniejszenie ilości tłuszczu w ciele. Kiedy badacze przeanalizowali DNA
tych dzieci, stwierdzili, że te z większym stopniem metylacji DNA miały
mniej tłuszczu brzusznego, mniejszą masę ciała, lepszy metabolizm i szybciej traciły na wadze.
DNA chroni twoje zdrowie w jeszcze jeden sposób: dzięki strukturom
zwanym telomerami. Są to ochronne nasadki zapobiegające "strzępieniu
się" łańcucha DNA na jego końcach. W miarę jak się starzejesz, telomery
skracają się niczym knot palącej się świecy. Cokolwiek hamuje ten
proces, spowalnia również starzenie się komórek. Na przykład telomery
kurczą się wolniej, jeśli uprawiamy regularnie ćwiczenia fizyczne i dobrze się wysypiamy. Dlatego też jedno i drugie jest ważne dla zdrowia.
U ludzi o wysokiej masie ciała erozja telomerów przebiega szybciej.
Dzieci i dorastająca młodzież z nadwagą mają krótsze telomery w porównaniu ze swoimi szczuplejszymi rówieśnikami*23. U dorosłych i starców stan telomerów ma jeszcze bardziej doniosłe
znaczenie. Badanie związków między zdrowiem, starzeniem się i konstytucją ciała przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w San
Francisco objęło 2721 osób w wieku powyżej siedemdziesięciu lat.
Zestawiano ich budowę fizyczną z długością telomerów*24. Badani
o niższym udziale procentowym tłuszczu w ciele i mniejszej ilości
tłuszczu brzusznego mieli dłuższe telomery. Dobrze jest więc wiedzieć,
że badania wykazały, iż pewne rodzaje żywności opóźniają kurczenie się
telomerów. Wiele z nich występuje powszechnie w śródziemnomorskim i azjatyckim stylu odżywiania się. Nie tylko zwalczają one nadmiarowy
tłuszcz, ale także pomagają twojemu DNA zadbać o siebie -?i o twoje
zdrowie.
Układ odpornościowy
Zdecydowanie najbardziej znanym z pięciu systemów obronnych organizmu
jest układ odpornościowy. Chroni cię przed zewnętrznymi napastnikami,
takimi jak bakterie i wirusy krążące w twoim otoczeniu. Chroni także
przed wrogami rodzącymi się w twoim ciele, na przykład komórkami
nowotworowymi. Zdrowy układ odpornościowy stanowi zaporę dla chorób,
niezależnie od ich źródła.
Siedemdziesiąt procent układu odpornościowego mieści się w twoich
jelitach, gdzie wchodzi on w kontakt z mikrobiomem. Jego elementy
znajdują się także w tłuszczu. Podobnie jak pozostałe systemy obronne,
układ odpornościowy jest silnie uzależniony od tego, jakie pokarmy
spożywasz.
Układ odpornościowy składa się z dwóch głównych części: układu
wrodzonego i układu adaptacyjnego. Odporność wrodzona działa natychmiast
i zawsze w ten sam sposób, niczym tępe narzędzie. Ta część układu
odpornościowego wywołuje stany zapalne, będące nieodzowną, szybką
reakcją na pojawienie się napastników. Druga część, odporność
adaptacyjna, jest bardziej wybiórcza, ale działa wolniej. Uczy się
rozpoznawać konkretnych wrogów i wykształca specyficzne reakcje
dostosowane do danego zagrożenia. Komórki T i NK (zwane także dużymi
limfocytami ziarnistymi) współpracują ze sobą przy zwalczaniu
najeźdźców, a komórki B uczą się produkować antyciała.
Układ adaptacyjny uaktywnia się w odpowiedzi na infekcje wirusowe,
zastrzyki szczepionek czy użądlenie przez pszczołę. Dzięki tak zwanej
immunoterapii może się także nauczyć wykrywania i niszczenia komórek
nowotworowych. Obie części układu odpornościowego funkcjonują razem
niczym armia świetnie wyszkolonych żołnierzy, różnie uzbrojonych i stosujących różną taktykę do zwalczania i usuwania intruzów z twierdzy
twojego ciała.
Zdrowy układ immunologiczny potrafi odróżnić "wojska sojusznicze" (czyli
zdrowe komórki twojego ciała) od "wrogów" (czyli wszystkiego innego).
Ignoruje normalne komórki, lecz natychmiast wykrywa zagrożenia w rodzaju
komórek rakowych. Wrogowie są błyskawicznie niszczeni, zanim zdążą się
umocnić i staną się niebezpieczni. Mikroskopijne zalążki raka tworzące
się stale w twoim ciele zwykle nie powodują choroby, gdyż są
eliminowane, zanim rozwiną się w poważny guz*25. Natomiast u osób,
których układ immunologiczny jest osłabiony, znacznie łatwiej powstają
niebezpieczne nowotwory, ponieważ te malutkie komórki rakowe pozostają
niewykryte, więc mogą rosnąć i wyrządzać szkody*26.
Obrona immunologiczna działa jak regulacja głośności w samochodowym
odbiorniku radiowym. Jeśli jest zbyt wyciszona, nie słychać jej. Mówimy
wtedy o niedoborze odporności. Jeśli zaś jest zbyt głośna, wytwarza
nieznośny hałas. Tak się dzieje w przypadku astmy, poważnych alergii
żywnościowych, a także przy katarze siennym. Szczególnie ważna dla
twojego zdrowia jest kontrola stanów zapalnych. Niewielkie zapalenie
jest podstawowym narzędziem zwalczania infekcji, ale po wygranej bitwie
powinno być wyeliminowane. Jeśli trwa nadal i staje się chroniczne, może
uszkadzać twoje narządy. Rak, choroby serca, demencja, cukrzyca,
schorzenia autoimmunologiczne i otyłość to tylko niektóre z chorób
wiążących się z nieustannym podsycaniem stanów zapalnych*27.
Jak dowiesz się później, chroniczne stany zapalne są również wywoływane
przez nadmiarowy tłuszcz cielesny.
Oto sedno sprawy: normalna tkanka tłuszczowa zawiera komórki
immunologiczne stanowiące zasadniczą zaporę przeciwko chorobom. Około 5
procent wszystkich komórek w twoim tłuszczu to tak zwane makrofagi.
Pomagają w utrzymaniu dostatecznego dopływu krwi do tłuszczu, a ponadto
usuwają martwe komórki tłuszczowe. Jeśli jednak tkanka tłuszczowa
rozrasta się do niezdrowych rozmiarów, to gromadzi się w niej zbyt wiele
makrofagów, a to powoduje stan zapalny*28.
Na Uniwersytecie Columbia dokonywano biopsji tkanki tłuszczowej osób
otyłych i szczupłych i porównywano ich komórki
immunologiczne*29. Okazało się, że u ludzi otyłych
makrofagi stanowiły szokujące 40 procent wszystkich komórek tłuszczu, a więc osiem razy więcej niż w sytuacji normalnej. Komórki te wytwarzały
cytokiny -?substancje chemiczne wywołujące chroniczne
zapalenie*30. W innym badaniu, przeprowadzonym w Ośrodku Badań
nad Żywnością w Paryżu, stwierdzono jeszcze większy, szesnastokrotny
przyrost makrofagów w tłuszczu osób chorobliwie otyłych w porównaniu z ludźmi szczupłymi*31. Po radykalnym obniżeniu masy ciała w wyniku chirurgicznego zmniejszenia żołądka liczba makrofagów spadała o połowę. Ograniczenie ilości tłuszczu cielesnego osłabia stany zapalne,
gdyż redukuje liczbę i aktywność komórek immunologicznych bytujących w tłuszczu.
Podczas gdy nadmiar tłuszczu powoduje zwiększoną aktywność komórek
wywołujących stany zapalne, jednocześnie, co paradoksalne, upośledza
inne składniki obrony immunologicznej. Komórki T u osób otyłych są mniej
czujne i trudniej im niszczyć obcych napastników. Przekłada się to na
większą podatność na infekcje i wolniejsze ich leczenie*32.
Stało się to zupełnie oczywiste w pierwszej fazie pandemii koronawirusa
w 2020 roku, kiedy szybko stwierdzono, że otyłość jest jednym z głównych
czynników ryzyka śmierci z powodu COVID-19*33.
O wpływie tłuszczu na układ odpornościowy i vice versa w znacznym
stopniu decyduje spożywana żywność. To, co jesz, może łagodzić stany
zapalne, wzmacniać obronę immunologiczną i ograniczać rozmiary tkanki
tłuszczowej, co prowadzi do zmniejszenia wagi ciała. Czarne jagody,
orzechy, grzyby, czosnek i brokuły to popularne produkty, które
wspierają komórki immunologiczne i zwiększają ich aktywność, powodując
kurczenie się tłuszczu. Papryczki chili zwiększają liczbę komórek B
produkujących antyciała*34. Ostrygi również wzmacniają
odporność i działają przeciwzapalnie. Pomidory, czerwona papryka,
papaja, owoce cytrusowe, guawa i truskawki łagodzą stany zapalne i osłabiają objawy chorób autoimmunologicznych. Zielona herbata i rosół z kury także mają działanie przeciwzapalne*35. Pokarmy
bogate w błonnik -?zielone warzywa liściaste, jabłka, gruszki i produkty
pełnoziarniste -?są pokarmem dla mikrobiomu, który produkuje kwasy
tłuszczowe o krótkim łańcuchu osłabiające stany zapalne.
Tłuszcz cielesny a choroby chroniczne
Tak liczne związki pomiędzy tłuszczem w twoim ciele a systemami
obronnymi organizmu stwarzają poważne zagrożenia dla twojego zdrowia,
ale także okazję do jego promowania. Możesz bowiem wzmacniać swoje
mechanizmy obronne i za ich pośrednictwem eliminować nadmiarowy tłuszcz.
Możesz nawet pozyskać tłuszcz na sprzymierzeńca przy usprawnianiu
systemów obrony zdrowia. Niebezpieczeństwo polega na tym, że nadmiar
tłuszczu może upośledzać te systemy, czyniąc cię bardziej podatnym na
choroby. Nawet jeśli chodzi ci tylko o to, żeby stając przed lustrem po
wyjściu spod prysznica, nie widzieć wałków tłuszczu na swoich biodrach,
to pamiętaj, że ważniejszym powodem usuwania nadmiarowej tkanki
tłuszczowej jest unikanie wyrządzanych przez nią w twoim ciele szkód,
które nie są widoczne gołym okiem.
Najistotniejsze jest to, że kiedy chodzi o tłuszcz w ciele, nie możesz
zaufać swojemu wyglądowi zewnętrznemu. Tłuszcz gromadzący się pod
podbródkiem, wokół torsu, w talii czy na biodrach to oczywistość. Ale
osoby szczupłe również mogą mieć niezdrowe zasoby tłuszczu ukryte w głębi ciała niczym farsz, którym wypchano małego na oko indyka. Nie
widzisz tego tłuszczu, ale wywołane przezeń spustoszenia objawiają się
podwyższonym ciśnieniem krwi, wysokim poziomem cholesterolu i glukozy w krwiobiegu. Jest więc sprawą kluczową, żebyś zdawał sobie sprawę ze
swojego wewnętrznego zdrowia i wiedział, jaki wpływ ma na nie zbyt duża
ilość tłuszczu.
Wiele może ci zdradzić analiza krwi. Ludzie, którzy nie cierpią na
otyłość albo nawet są wręcz chudzi, często słyszą od lekarzy, że mają
podwyższone ciśnienie, a testy laboratoryjne ujawniają u nich wysoki
poziom złego cholesterolu LDL, trójglicerydów oraz cukrów we krwi. Są to
metaboliczne sygnały ostrzegawcze, świadczące, że gdzieś w ciele
gnieździ się nadmiarowy tłuszcz.
Najbardziej niebezpieczny tłuszcz to ten, który zatyka szczeliny w jamie
brzusznej i owija się wokół wnętrzności niczym surowe ciasto, ciasno
otulając twoje narządy wewnętrzne. Nazywamy go tłuszczem trzewnym.
Stwarza on większe zagrożenie dla zdrowia niż tłuszcz podściółkowy -
rozkołysana tkanka w widoczny sposób gromadząca się bezpośrednio pod
skórą. Tłuszcz trzewny okrywa twoje nerki, jelita, a nawet serce niczym
rękawica do baseballu. Jeśli jesteś kobietą, wypełnia twoje piersi, a jeśli mężczyzną -?okrywa jądra i prostatę. Człowiek o normalnej
sylwetce, niezdający sobie sprawy, że gdzieś w głębi jego ciała narasta
trzewny tłuszcz, może żyć beztrosko, dopóki znienacka nie załamie się
jego zdrowie.
Moja książka nie proponuje więc po prostu sposobów na odchudzenie się i zrzucenie wagi. Walka z nadmiarowym tłuszczem to o wiele więcej niż
zaspokajanie swojej próżności. To walka o zdrowie -?a dla niektórych
może być nawet walką o życie. Oczywiście nie ma w tym nic złego, że
szczupła sylwetka poprawia ci samopoczucie. Ale ja pragnę przede
wszystkim pomóc ci zadbać o zdrowie, jakakolwiek będzie twoja
powierzchowność. Najpierw jednak zapoznam cię z naukowymi dowodami na
poważny wpływ nadmiarowego tłuszczu na choroby, których najbardziej się
lękasz.
Podwójne fatum: rak i cukrzyca
Nadmiar tłuszczu trzewnego jest bardzo niebezpieczny. Uwalnia on
chemiczne sygnały w postaci cytokin, które wywołują stany zapalne, a to
wytrąca z równowagi twój metabolizm. Zbyt duża ilość tego rodzaju
tłuszczu zwiększa ryzyko chorób serca, udaru mózgu, cukrzycy, choroby
Alzheimera, a nawet raka. Na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Cornella i w Ośrodku Onkologicznym im. Sloana i Ketteringa w Nowym Jorku zbadano
tkanki pochodzące od kobiet, które poddały się chirurgicznemu
zmniejszeniu piersi, i stwierdzono, że sprzyjający zapaleniom tłuszcz
zajmował 35 procent piersi kobiet o normalnej tuszy*36. Chroniczne
stany zapalne wywoływane przez tłuszcz trzewny podnoszą we krwi poziom
insuliny, co określamy jako hiperinsulinemię. Jest to oznaka zaburzeń
metabolizmu.
Wiadomo, że wysoki poziom insuliny we krwi jest czynnikiem ryzyka raka
piersi*37. Jest także złowieszczym predyktorem śmierci z powodu
nowotworu jakiegokolwiek rodzaju. Narodowe Badanie nad Związkiem Zdrowia
z Odżywianiem, obejmujące prawie dziesięć tysięcy osób, wykazało, że
wysoki poziom insuliny podwaja prawdopodobieństwo zgonu na raka w porównaniu z osobami z normalną ilością insuliny we krwi. Zaobserwowano
to również wśród osób wolnych od otyłości. W grupie 6718 osób o normalnej tuszy ryzyko śmierci okazało się większe o 89 procent u mających wysoki poziom insuliny*38.
Wynika to z faktu, że wysoki poziom insuliny wywołuje w wątrobie
nadprodukcję proteiny określanej jako insulinopodobny czynnik wzrostu
(insulin-like growth factor, IGF-1)*39. Nadmiar tej proteiny może
bezpośrednio wpływać na wzrost komórek rakowych. IGF-1 pomaga również
tym komórkom wykorzystywać do swoich celów obronny system angiogenezy.
Pod jego wpływem komórki rakowe wytwarzają tak zwany naczyniowy
entotelialny czynnik wzrostu (VEGF), który działa jako zaczyn nowych
naczyń krwionośnych zasilających guz rakowy*40. Na pewno więc nie
chciałbyś, żeby twoja insulina lub IGF-1 utrzymywały się stale na
wysokim poziomie.
Wynaturzenia kontroli insuliny w twoim ciele to element schorzenia
określanego jako zespół metaboliczny. W jego skład wchodzą także
nadciśnienie krwi, wysoki poziom lipidów w krwiobiegu i nadmiar tłuszczu
trzewnego. Jeśli cierpisz na zespół metaboliczny, to zagrażają ci
cukrzyca, choroby serca i nowotwory. Zespół ten podwaja u otyłych kobiet
ryzyko raka błony śluzowej macicy, a nawet u tych, które nie mają
nadwagi, zwiększa je o 38 procent*41. Również mężczyźni nie są
wolni od zagrożenia związanego z zespołem metabolicznym i tłuszczem
trzewnym. Tłuszcz ten może u nich narastać wokół prostaty, co wiąże się
z bardziej agresywnymi formami raka tego narządu, nawet u ludzi o normalnej wadze*42.
Instytut Statystyki Zdrowia przeprowadził sfinansowane przez Fundację
Billa i Melindy Gatesów badanie nad możliwymi do uniknięcia czynnikami
ryzyka u osób z 204 krajów, którym w okresie od 2010 do 2019 roku
postawiono diagnozę raka. Wśród trzech najważniejszych takich czynników
znalazła się wysoka masa ciała*43. Badanie doprowadziło do wniosku,
że szokujące 44 procent zgonów na raka dowolnego typu byłoby do
uniknięcia, gdyby ludzie przestali palić, ograniczyli spożycie alkoholu
i usprawnili swój metabolizm, zmniejszając ilość cielesnego tłuszczu i obniżając poziom cukru we krwi.
Sprawa najważniejsza: nikt nie powinien sobie pozwalać na posiadanie
nadmiarowego tłuszczu trzewnego. Trzeba zaś wiedzieć, że odpowiedni
sposób odżywiania się pomaga w utrzymaniu kontroli nad ilością tego
tłuszczu. A co będzie, jeśli nie utrzymasz go w ryzach? No cóż,
zapoznajmy się bardziej szczegółowo z konsekwencjami.
Wyższe ryzyko chorób serca
Większość osób otyłych ma trwale podwyższone ciśnienie krwi. Jest to
najważniejszy czynnik ryzyka wszelkich chorób układu krążenia, w tym
choroby wieńcowej, udaru mózgu i niewydolności serca. Do nadciśnienia
przyczynia się nadmiar tłuszczu trzewnego, między innymi poprzez
wydzielanie hormonu zwanego leptyną.
Badania laboratoryjne wykazały, że leptyna stymuluje współczulny układ
nerwowy, co wywołuje w organizmie reakcję typu "walcz lub uciekaj",
polegającą na zwiększeniu ciśnienia krwi*44. W następnym rozdziale
dowiesz się o leptynie o wiele więcej. Wyższe ciśnienie prowokuje całą
kaskadę zjawisk, które rujnują twoje zdrowie niczym przewracające się
kostki domina. Najpierw uszkodzeniu ulegają nerki, które służą jako
filtr usuwający z ciała nadmiar płynów. Jeśli nerki nie działają
prawidłowo, mniej płynów podlega filtrowaniu i więcej ich gromadzi się w organizmie, jeszcze bardziej podwyższając ciśnienie krwi. A więc więcej
płynów, wyższe ciśnienie, dalsze uszkodzenia nerek, jeszcze więcej
płynów. Tłuszcz może również narastać wokół nerek i uciskać je, co
dodatkowo obniża ich sprawność. Stłuszczenie nerek podwaja ryzyko
nadciśnienia krwi*45.
Zespół metaboliczny jest skutkiem nadciśnienia w połączeniu z wysokim
poziomem cholesterolu i cukru we krwi i nadmiarem tłuszczu w ciele.
Można dojść do takiego stanu bez widocznej nadwagi. A zagrożenie
chorobami krążenia rośnie wówczas niebotycznie. Uczeni z Wydziału
Medycznego Uniwersytetu Harvarda, Uniwersytetu Medycznego Południowej
Karoliny i Uniwersytetu Bostońskiego zbadali 1056 osób "o przeciętnej
tuszy" i u 7 procent z nich stwierdzili zespół metaboliczny. Ludzie ci
byli trzy razy bardziej zagrożeni chorobami układu krążenia, takimi jak
zawał, dusznica bolesna, niedokrwienie serca, udar mózgu i słabe
ukrwienie kończyn, niż osoby nieprzejawiające zespołu
metabolicznego*46.
Kiedy nosisz na sobie niepotrzebny tłuszcz, twoje serce musi pompować
krew intensywniej i szybciej, nie tylko po to, żeby zapewnić jej dopływ
do wszystkich innych części ciała, lecz także by zasilać samą tkankę
tłuszczową. Z czasem to dodatkowe obciążenie wyczerpuje mięsień sercowy
i może spowodować niedoczynność serca. Nadmiarowy tłuszcz powoduje też
zniszczenia w naczyniach krwionośnych zasilających mięsień sercowy.
Komórki stanowiące wyściółkę tych naczyń nazywamy endotelialnymi.
Wydzielane przez komórki tłuszczowe cytokiny niszczą tę wyściółkę, przez
co przepływ krwi jest trudniejszy do utrzymania, gdyż na uszkodzonych
ściankach naczyń osadzają się płytki miażdżycowe, zawężając prześwit
naczyń. Naczynia krwionośne stają się "ciasne", więc ciśnienie krwi musi
rosnąć, by krwiobieg normalnie funkcjonował.
Badania w Klinice Mayo ujawniły ten efekt u czterdziestu trzech młodych,
zdrowych ochotników o normalnej wadze ciała*47. Podawano im tysiąc
dodatkowych kalorii dziennie, by doprowadzić do wzrostu wagi o cztery
kilogramy, czyli w przybliżeniu o 5 procent. Ten przyrost wynikał
głównie ze zwiększenia się ilości tłuszczu trzewnego w jamie brzusznej.
Spowodowało to osłabienie przepływu krwi o 15 procent z powodu uszkodzeń
wyściółki naczyń krwionośnych. Kiedy ci ochotnicy zrzucili dodatkową
wagę, ich naczynia odzyskały pełną drożność i przepływ krwi się
poprawił. Pokazuje to, jak ważne może być pozbywanie się nadmiarowych
kilogramów, jeśli chcemy naprawić wewnętrzne szkody, których nie widać w lustrze.
W normalnej sytuacji twój regeneracyjny system obronny przychodzi z pomocą, by naprawić uszkodzone naczynia. Lecz potrzebne do tego komórki
macierzyste same są niszczone przez wysokie ciśnienie krwi. Badacze ze
Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu odkryli, że komórki macierzyste osób
o wysokim ciśnieniu krwi wykonują swoje funkcje regeneracyjne o 46
procent mniej sprawnie niż komórki osób mających normalne
ciśnienie*48. Wysoki poziom cholesterolu również obezwładnia
komórki macierzyste i jest kolejną przyczyną słabego krążenia krwi u osób z zespołem metabolicznym*49. Te ciosy zadawane
systemom obronnym angiogenezy i regeneracji predysponują cię do chorób
serca.
Cielesny tłuszcz jako przyczyna chudej cukrzycy
Cukrzyca typu 2 jest blisko związana z nadmiarem cielesnego tłuszczu. Te
dwie sytuacje tak często występują razem, że lekarze niekiedy traktują
je jako jedną chorobę4. Ale w jaki sposób tłuszcz dezorganizuje
metabolizm? Badacze z Uniwersytetu Harvarda odkryli, że nadmiar tłuszczu
zaburza działanie pewnego elementu wewnętrznego mechanizmu komórki, tak
zwanego retikulum endoplazmatycznego*50. Kiedy do tego
dochodzi, komórki nie potrafią właściwie reagować na insulinę, której
potrzebują, by absorbować glukozę jako paliwo. Kiedy zaś komórki stają
się oporne na insulinę, poziom cukru we krwi rośnie pomimo obecności
insuliny*51. To najistotniejszy związek pomiędzy otyłością a cukrzycą typu 2.
Jest to korelacja tak znacząca, że prawdopodobieństwo wystąpienia
cukrzycy typu 2 jest u osoby otyłej osiemdziesiąt razy większe niż u osoby o przeciętnej wadze. Naprawdę zaskakujący jest jednak fakt, że
ludzie szczupli również mogą zapaść na ten rodzaj cukrzycy, jeśli mają
zbyt wiele tłuszczu trzewnego -?i to z tego samego powodu: zaburzenia
pracy retikulum endoplazmatycznego. Do 15 procent osób cierpiących na
cukrzycę typu 2 ma zdrową wagę ciała. Ta sytuacja jest znana jako "chuda
cukrzyca"*52.
Jak stwierdzono, zagrożenie stwarza ilość ukrytego tłuszczu brzusznego.
Naukowcy z Narodowego Uniwersytetu Singapuru zbadali siedemdziesiąt
sześć szczupłych i -?jak się zdawało -?zdrowych osób po czterdziestce i stwierdzili, że te z nich, u których występowały wczesne oznaki
zbliżającej się cukrzycy, miały więcej niż inne nadmiarowego tłuszczu
trzewnego ulokowanego w jamie brzusznej*53. Do oceny ilości
tłuszczu użyto specjalnej techniki obrazowania, tak zwanej densytometrii
rentgenowskiej o podwojonej energii (dual-energy X-ray absorptiometry,
DEXA). Osoby z chudą cukrzycą są narażone w związku z tą chorobą na
poważne powikłania, gdyż uszkadza ona naczynia włosowate w siatkówce
oka, nerkach i nerwach*54. Może to mieć duże konsekwencje.
Przeprowadzone w Niemczech badanie wykazało, że ludzie z chudą cukrzycą
częściej potrzebują zastrzyków insuliny, a przede wszystkim są 2,5 razy
bardziej narażeni na śmierć niż otyli cukrzycy*55. To musi
otworzyć nam oczy.
Tłuszcz cielesny działa na mózg
Zbyt wielka ilość tłuszczu w ciele dosłownie mąci ci w głowie. Badanie
przeprowadzone w Kolegium Uniwersyteckim w Londynie objęło 9652 osoby w średnim wieku. Okazało się, że te z nich, które cierpiały na otyłość,
miały nieco mniejsze mózgi; dokładnie -?o 2,4 procent mniejsze niż osoby
ze zdrową wagą*56. Dotyczyło to substancji szarej, części mózgu
sterującej ruchami, pamięcią, mową, emocjami, podejmowaniem decyzji i samokontrolą -?inaczej mówiąc, funkcjami najistotniejszymi w codziennym
życiu.
Kiedy mowa o mózgu, liczą się nie tylko rozmiary. Badania zespołu z Kolegium Medycznego im. Charlesa E. Schmidta we Florydzie wykazały, że
starsi ludzie cierpiący na sarkopeniczną otyłość -?mający niewielką masę
mięśni, ale dużo tłuszczu -?są bardziej upośledzeni poznawczo, zwłaszcza
pod względem funkcji wykonawczych*57. W badaniu nad 5186
osobami w podeszłym wieku przeprowadzonym w Ulsterze w Irlandii
Północnej stwierdzono, że ludzie po osiemdziesiątce z dużą ilością
tłuszczu cielesnego mają zawężoną uwagę, gorszą orientację
wzrokowo-przestrzenną i większe problemy z pamięcią, zarówno krótko-,
jak i długoterminową, niż ci z mniejszą ilością tłuszczu*58.
W Kanadzie przeprowadzono jeszcze obszerniejsze badania, obejmujące 9189
osób w wieku od trzydziestu do siedemdziesięciu pięciu lat*59.
Badacze oceniali ich konstytucję cielesną, zwłaszcza ilość tłuszczu
trzewnego, oraz funkcjonowanie mózgu z użyciem technik obrazowania i standardowych testów poznawczych. Rezultaty wskazują, że duża ilość
tłuszczu trzewnego wiąże się z uszkodzeniami naczyń krwionośnych mózgu i osłabieniem funkcji poznawczych*60. Wynika to z faktu, że
nadmiarowy tłuszcz wywołuje chroniczne stany zapalne, które
dezorganizują normalne funkcjonowanie mózgu*61.
Tłuszcz działa na twoje płuca
Wyobraź sobie płuca jako lekkie, nadmuchiwane poduszki powietrzne
mieszczące się w twojej klatce piersiowej. Kiedy robisz wdech, płuca
rozszerzają się i napełniają tlenem, przy wydechu wypuszczasz z siebie
dwutlenek węgla. Normalnie wykonujemy szesnaście oddechów na minutę, co
znaczy, że jeśli dożyjesz do osiemdziesiątego roku życia, uzbiera się
ich około 673 milionów. A teraz pomyśl, jakie mogą być skutki posiadania
ciężkiej warstwy tłuszczu napierającej na te balony.
Jak swobodnie oddychasz, to zależy od ilości cielesnego tłuszczu, który
w sobie nosisz. Aby wykonać wdech, napinasz przeponę. Powoduje to
opadnięcie grubego mięśnia oddzielającego pierś od jamy brzusznej,
dzięki czemu jama piersi rozszerza się niczym miech. Powstaje w niej
próżnia, która zasysa powietrze z nosa i ust do płuc. Jeśli w tym miechu
masz dużą masę tłuszczu uciskającą przeponę, wciąganie powietrza przy
wdechu będzie utrudnione.
W istocie osoby otyłe mają z powodu swojego tłuszczu o 30 procent
mniejszą pojemność płuc niż ludzie z normalną wagą. Ta drastyczna
różnica sprawia, że ich ciało otrzymuje znacznie mniejszą ilość tlenu, a to może im utrudniać nawet najprostszą aktywność*62. Im mniej
tlenu dociera do twojego mózgu, serca i innych narządów, tym większe
jest prawdopodobieństwo ich nieprawidłowego działania. Pamiętaj, że
tłuszcz trzewny może być niedostrzegalny -?możesz nawet nie zdawać sobie
sprawy, że to on utrudnia ci oddychanie.
Tłuszcz zatyka twoje górne drogi oddechowe
Wdech to tylko początek procesu oddychania. Powietrze musi jeszcze
znaleźć drogę do płuc, a tłuszcz może stanąć mu na przeszkodzie.
Nadmiarowy tłuszcz zawęża drogi oddechowe -?rurociągi wiodące do płuc.
Co gorsza, może nawet wywoływać w nich stany zapalne. Autopsje ludzi z nadwagą wykazały, że im większa jest masa ciała, tym więcej tłuszczu
narasta wokół dróg oddechowych i tym więcej jest w nich stanów
zapalnych*63.
Tłuszcz może także zalegać w tylnej części twojego gardła, w obszarze
krtani, gdzie górne drogi oddechowe przechodzą w dolne. Kiedy zasypiasz,
mięśnie krtani rozluźniają się i obecny w niej tłuszcz wiotczeje. Może
to blokować drogi oddechowe, sprawiając, że przy wdechu tkanki zaczynają
wibrować, co owocuje głośnym chrapaniem. Czasem może dojść do pełnego
zablokowania dróg oddechowych i w efekcie do duszenia się. Poziom tlenu
w twojej krwi obniża się gwałtownie i nagle budzisz się wystraszony.
Powtarza się to wielokrotnie w ciągu nocy. Nazywamy to zjawisko
bezdechem sennym. Jest to poważny problem zdrowotny dotykający ponad 100
milionów osób na całym świecie. Bezdech wywołuje bóle głowy, uczucie
wyczerpania w ciągu dnia, drażliwość i trudności z uczeniem się. Jaki
jest tego powód? Taki, że nigdy nie jesteś naprawdę dobrze wyspany.
Bezdech senny nie tylko sprawia, że jesteś cały dzień półprzytomny, lecz
również zwiększa u ciebie prawdopodobieństwo cukrzycy, zawału,
niewydolności serca lub udaru mózgu*64.
Twój język też może się otłuścić
Zaskakujące, że do bezdechu sennego może się przyczynić tłuszcz w języku, rodzaj tłuszczu trzewnego. Tak, twój język też może utyć.
Podczas autopsji przeprowadzanych w Biurze Testów Medycznych Hrabstwa
San Diego zmierzono ilość tłuszczu w językach 121 osób w różnym wieku i o różnej budowie ciała, które zmarły z przyczyn naturalnych lub zginęły
w wypadkach*65. Średnia waga języka wynosi u mężczyzn 99
gramów, mniej więcej tyle, ile waży kostka mydła, a u kobiet nieco
mniej. Język jest w całości mięśniem, który musi wykonywać akrobatyczne
ruchy, zwłaszcza jego końcówka, ale zawiera też więcej tłuszczu niż inne
mięśnie twojego ciała. Przednia jego część składa się w 11 procentach z tłuszczu, a tylna trzecia część -?która pomaga ci przełykać pokarm -?aż
w 30 procentach. Tłuszcz przepaja język niczym marmurkowy wzór na steku
wołowym. Porównaj to z mięśniami ramienia czy uda, które zawierają tylko
3 procent tłuszczu. Wspomniane badanie wykazało, że im większa masa
ciała, tym więcej tłuszczu w języku.
Kiedy tłuszcz rozrasta się w tylnej części języka, może powodować
trudności z oddychaniem we śnie. Grupa naukowców z Uniwersytetu
Pensylwanii objęła badaniami 121 osób i stwierdziła, że ludzie cierpiący
na bezdech senny mieli o 140 procent więcej tłuszczu w języku niż ci,
którzy byli wolni od tej dolegliwości*66. Osoby z bezdechem
głośno chrapały we śnie, ponieważ poziom tlenu we krwi spadał u nich
okresowo do krytycznie niskiej wartości, po części za sprawą
zwiotczałego tłuszczu w języku.
Uczucie zmęczenia i zamęt w głowie to dopiero początek problemów
związanych z bezdechem sennym. Niedobór tlenu podwyższa również
ciśnienie krwi, sprzyja cukrzycy, chorobom wątroby, niebezpiecznym
zaburzeniom rytmu serca, takim jak migotanie przedsionków, a nawet
niedoczynności serca*67. Trwające osiemnaście lat Kohortalne
Badanie Snu w Wisconsin, które objęło 1522 osoby, wykazało, że
umieralność ludzi cierpiących na bezdech senny jest trzykrotnie
większa*68. Choroby krążenia ze śmiertelnym skutkiem są u nich
dwukrotnie częstsze niż u osób bez zaburzeń snu.
I znowu -?rozmiary ciała mogą być mylące. Nawet szczupli ludzie mogą
mieć otłuszczony język wywołujący bezdech senny. W pewnym badaniu
klinicznym stwierdzono, że u blisko 23 procent młodych, szczupłych ludzi
w wieku od osiemnastu do trzydziestu lat występuje w umiarkowanym
stopniu bezdech senny*69. Osoby cierpiące na tę przypadłość doznają
obok zmęczenia pewnych zaburzeń metabolizmu, między innymi mają o 27
procent obniżoną wrażliwość na insulinę, przez co ich organizm musi
wytwarzać o 37 procent więcej insuliny niż u osób wolnych od bezdechu.
Szwedzkie badanie nad 400 kobietami w wieku od dwudziestu do
siedemdziesięciu lat wykazało, że 50 procent z nich cierpiało na jakąś
formę bezdechu sennego, przy czym dotyczyło to aż 84 procent kobiet
otyłych. Można było tego oczekiwać. Zaskakujące było to, że na bezdech
cierpiały także osoby szczupłe*70. Stwierdzono to u 20 procent
szczupłych kobiet poniżej czterdziestu pięciu lat. Wśród kobiet powyżej
pięćdziesięciu pięciu lat bezdech senny występował u 70 procent bez
względu na budowę ciała. Za tę niebezpieczną dla zdrowia sytuację
odpowiada nadmiarowy tłuszcz w brzuchu, drogach oddechowych i w tylnej
części języka*71. Jeśli znana ci szczupła osoba chrapie w nocy, to
prawdopodobnie ma ona otłuszczony język.
Badanie nad ludźmi z bezdechem sennym, którzy przeszli operację
zmniejszenia żołądka albo dokonali radykalnej zmiany stylu życia, by
pozbyć się nadmiernej wagi*72, wykazało, że ci z nich, u których
nastąpiła największa poprawa jakości snu, pozbyli się również
największej części tłuszczu w języku.
Wszyscy lekarze wiedzą, że zrzucenie wagi to jeden z najlepszych
sposobów leczenia bezdechu sennego. Mogę się jednak założyć, że nigdy
nie przyszło ci do głowy, iż twój język jest otyły i dobrze byłoby go
odchudzić.
Tłuszcz zaostrza przebieg infekcji COVID-19
Pandemia COVID-19 zwróciła moją uwagę na nowy aspekt tłuszczu
cielesnego. Zawsze niepokoiła mnie otyłość moich pacjentów przede
wszystkim dlatego, że przyczynia się ona do przewlekłych schorzeń. Lecz
w pierwszych miesiącach 2020 roku, kiedy pandemia koronawirusa
rozprzestrzeniała się na całym świecie, szybko stwierdzono, że otyłość
jest jednym z głównych czynników ryzyka ciężkiego przebiegu tej
infekcji. Oczywiście wiem, że otyłość upośledza obronę immunologiczną
organizmu, ale poziom śmiertelności z powodu COVID-19 wśród osób otyłych
i z nadwagą zdawał się przekraczać wszelkie oczekiwania: w pierwszych
miesiącach pandemii cechy te podwajały prawdopodobieństwo hospitalizacji
lub zgonu, co wykazała analiza stanu 3,5 miliona pacjentów z trzydziestu
dwóch krajów*73. Dlaczego tłuszcz cielesny okazał się tak
szkodliwy -?zastanawiałem się -?i co moglibyśmy z tym zrobić?
Jednym z powodów, dla których otyłość zwiększała ryzyko śmierci z powodu
COVID-19, był wysoki bazowy poziom stanów zapalnych wywoływanych przez
nadmiarowy tłuszcz burzący się w organizmie. Infekcja koronawirusa
zaostrzała jeszcze te stany zapalne. Wiedzieliśmy również, że
zmniejszona odporność wynikająca z otyłości sprawia, że koronawirus jest
trudniejszy do wyeliminowania. Potem doszło do tego odkrycie, że
koronawirus bezpośrednio atakuje komórki tłuszczowe, a ich rozpad
wzmacnia jeszcze bardziej stany zapalne*74. Hormony w rodzaju
leptyny uwalniane przez komórki tłuszczowe w ciele osoby otyłej
zmniejszają liczbę komórek immunologicznych B, które powinny wytwarzać
antyciała zwalczające koronawirusy*75. Ponadto zmniejszona
pojemność płuc osób otyłych upośledza ich oddychanie, zwiększając
zagrożenie ze strony wszelkich wirusów dostających się do płuc.
Ale ryzyko związane z otyłością wykracza daleko poza osłabienie układu
odpornościowego. Wchodziłem w skład międzynarodowego zespołu badawczego,
który odkrył, że COVID-19 powoduje uszkodzenia drobnych naczyń
krwionośnych we wszystkich częściach ciała, co jest poważnym problemem
określanym jako endoteliopatia. Nasze odkrycie wpłynęło na zmianę
sposobu leczenia pacjentów z ciężkim przebiegiem COVID-19. Zaczęto
stosować leki rozrzedzające krew, by zapobiegać groźnym dla życia
zakrzepom powodowanym przez uszkodzenia naczyń*76. Ponieważ u osób
otyłych naczynia krwionośne są już osłabione, uświadomiliśmy sobie, że
dalsze ich uszkodzenia spowodowane przez infekcję koronawirusa mogą
doprowadzić do poważnych szkód w nerkach, sercu, mózgu i nawet w jądrach*77.
Później w toku pandemii podjąłem badania "przewlekłego covidu" -
dziwnych, długotrwałych objawów utrzymujących się przez miesiące lub
lata po tym, jak pacjent uwolni się od pierwotnej infekcji5.
To chroniczne schorzenie również przebiega ciężej u osób otyłych lub z nadwagą. Charakterystycznymi cechami przewlekłego covidu są trwałe
uszkodzenia naczyń krwionośnych, uporczywe stany zapalne (o autoimmunologicznym charakterze) oraz uszkodzenia nerwów (neuropatia).
Nadmiarowy tłuszcz cielesny może prowokować jeszcze silniejsze reakcje
autoimmunologiczne, przy których organizm wytwarza antyciała atakujące
zdrowe narządy, w tym naczynia krwionośne i nerwy*78.
Przeprowadzone w Bari we Włoszech badania nad grupą 5750 pracowników
służby zdrowia, którzy przeżyli infekcję COVID-19, ujawniły, że większa
masa ciała zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia długofalowych
następstw, trwających dłużej niż jeden miesiąc, co czyni nadmiarowy
tłuszcz czynnikiem ryzyka przewlekłego covidu*79.
Mało tracisz, dużo zyskujesz
Konsekwencje nadmiaru tłuszczu w ciele mogą być niebezpieczne i niszczące dla zdrowia, ale mam dla ciebie dobrą wiadomość: nie musisz
zrzucać bardzo wielu kilogramów, by zyskać dużo punktów dla swojego
zdrowia. W przeciwieństwie do radykalnej utraty wagi obiecywanej często
przez różne dziwaczne diety zdrowe odchudzanie się jest celem
realistycznym, osiągalnym i dostępnym dla każdego -?i wcale nie musisz
pozbywać się całego swojego tłuszczu. Musisz tylko uregulować jego
ilość, by dobrze służył twojemu zdrowiu.
Przede wszystkim trzeba odróżniać świadomą, celową utratę wagi od
mimowolnej, będącej często skutkiem choroby powodującej niedożywienie
lub wycieńczenie. Badanie przeprowadzone na Wydziale Medycznym Wolnego
Królewskiego Uniwersytetu w Londynie wykazało, że mimowolna utrata wagi
wiąże się z większym o 71 procent ryzykiem śmierci, podczas gdy utrata
świadoma zmniejsza to ryzyko o 41 procent*80.
Świadome odchudzenie się w zakresie od 1 do 10 kg przynosi większości
ludzi znaczące korzyści. Zakres tych korzyści będzie różny w zależności
od tego, ile kilogramów zrzucisz, ale nie sumują się one tak, jak
mógłbyś oczekiwać. Badacze stwierdzili, że większa utrata wagi nie
zawsze jest lepsza.
Zacznijmy od dolnego końca.
Zaskakujące korzyści z utraty od jednego do dwóch kilogramów
Nawet niewielkie zmniejszenie wagi ciała jest dobre dla twojego serca i mózgu. Uczeni z Uniwersytetu w Wageningen w Holandii przeanalizowali
wyniki dwudziestu pięciu badań klinicznych, które objęły łącznie 4874
osoby, badając związek zmniejszenia wagi ciała z ciśnieniem krwi.
Badania te odbywały się w okresie od 1966 do 2002 roku*81. Analiza
wykazała, że utrata każdego kilograma wagi oznaczała zmniejszenie o jeden punkt skurczowego (górnego) ciśnienia krwi u pacjentów. Na
przykład normalne ciśnienie krwi wynosi 120/70, czyli ciśnienie
skurczowe to 120. Nadciśnienie zaczyna się od wyniku 130/80 w górę.
Zwiększa ono niebezpieczeństwo chorób serca, udaru mózgu, niedoczynności
nerek, a w późniejszym okresie życia -?demencji.
"Przeciętna" osoba dorosła o wadze 70 kg ma w ciele blisko 14 kg tłuszczu o wartości energetycznej 130 600 kilokalorii. Kobiety spalają średnio 2000 kilokalorii dziennie, mężczyźni 2500 kilokalorii. Znaczy to, że gdyby dopływ pokarmu całkowicie ustał, tłuszcz teoretycznie zapewni paliwo na odpowiednio 9,4 i 7,4 tygodnia. W praktyce jednak organy ciała przestaną funkcjonować o wiele wcześniej. [wróć]
Zdjęcia reprodukowane za zgodą autorów pochodzą z pracy: O. Gealekman, N. Guseva i in., Depot Specific Differences and Insufficient Subcutaneous Adipose Tissue Angiogenesis in Human Obesity, "Circulation" t. 123, nr 2 (2011), s. 186-194. [wróć]
Wyniki klinicznych prób zastosowania komórek ASC do leczenia interesujących cię chorób otrzymasz, jeśli wejdziesz na stronę www.clinicaltrials.gov i wpiszesz do wyszukiwarki "adipose stromal cel" oraz nazwę choroby. [wróć]
Autor przytacza tu angielski termin diabesity stanowiący zlepek słów diabetes (cukrzyca) i obesity (otyłość) (przyp. tłum.). [wróć]
Przewlekły covid jest także znany jako Post-Acute Sequelae of SARS-CoV-2 infection, w skrócie PASC (następstwa ostrej infekcji SARS-CoV-2). [wróć]
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
M.A. Rupnick, D. Panigrahy i in., Adipose Tissue Mass Can Be Regulated Through the Vasculature, "Proceedings of the National Academy of Sciences USA" t. 99, nr 16 (2002), s. 10730-10735. [wróć]
E. Br?kenhielm, R. Cao i in., Angiogenesis Inhibitor, TNP-470, Prevents Diet-Induced and Genetic Obesity in Mice, "Circulation Research" t. 94, nr 12 (2004), s. 1579-1588; K.F. Barnhart, D.R. Christianson i in., A Peptidomimetic Targeting White Fat Causes Weight Loss and Improved Insulin Resistance in Obese Monkeys, "Science Translational Medicine" t. 3, nr 108 (2011), s. 108-112. [wróć]
Y. Cao, R. Cao, Angiogenesis Inhibited by Drinking Tea, "Nature" t. 98 (1999), s. 381. [wróć]
K.C. Maki, M.S. Reeves i in., Green Tea Catechin Consumption Enhances Exercise-Induced Abdominal Fat Loss in Overweight and Obese Adults, "Journal of Nutrition" t. 139, nr. 2 (2009), s. 264-270; H. Wang, Y. Wen i in., Effects of Catechin Enriched Green Tea on Body Composition, "Obesity" t. 18, nr 4 (2010), s. 773-779. [wróć]
J. Kwak, D. Shin, Association Between Green Tea Consumption and Abdominal Obesity Risk in Middle-Aged Korean Population: Findings from the Korean Genome and Epidemiology Study, "International Journal of Environmental Research and Public Health" t. 19, nr 5 (2022), s. 2735. [wróć]
A.Y. Lemoine, S. Ledoux i in., Link Between Adipose Tissue Angiogenesis and Fat Accumulation in Severely Obese Subjects, "Journal of Clinical Endocrinology and Metabolism" t. 97, nr 5 (2012), s. E775-E780. [wróć]
M.E.T. Williams, M.A. Sahin i in., Matcha Green Tea Drinks Enhance Fat Oxidation During Brisk Walking in Females, "International Journal of Sport Nutrition and Exercise Metabolism" t. 28, nr 5 (2018), s. 536-541; F. Di Pierro, A. Bressan i in., Potential Role of Bioavailable Curcumin in Weight Loss and Omental Adipose Tissue Decrease: Preliminary Data of a Randomized, Controlled Trial in Overweight People with Metabolic Syndrome. Preliminary Study, "European Review for Medical and Pharmacological Sciences" t. 19, nr 21 (2015), s. 4195-4202; J. Tan, C. Huang i in., Soy Isoflavones Ameliorate Fatty Acid Metabolism of Visceral Adipose Tissue by Increasing the AMPK Activity in Male Rats with Diet-Induced Obesity (DIO), "Molecules" t. 24, nr 15 (2019), s. 2809; H. Lee, M. Kim i in., Ginseng Treatment Reverses Obesity and Related Disorders by Inhibiting Angiogenesis in Female DB/DB Mice, "Journal of Ethnopharmacology" t. 155, nr 2 (2014), s. 1342-1352; Q. Li, J. Xia i in., Sulforaphane Inhibits Mammary Adipogenesis by Targeting Adipose Mesenchymal Stem Cells, "Breast Cancer Research and Treatment" t. 141, nr 2 (2013), s. 317-324; W. Cheng, H. Huang i in., Genistein Inhibits Angiogenesis Developed During Rheumatoid Arthritis Through the IL-6/ JAK2/STAT3/VEGF Signalling Pathway, "Journal of Orthopaedic Translation" t. 22 (2019), s. 92-100; Y. Cao, R. Cao, Angiogenesis Inhibited by Drinking Tea, "Nature" t. 398, nr 6726 (1999), s. 381; S.T.J. Jackson, K.W. Singletary i in., Sulforaphane Suppresses Angiogenesis and Disrupts Endothelial Mitotic Progression and Microtubule Polymerization, "Vascular Pharmacology" 46, nr 2 (2007), s. 7-84. [wróć]
A.W. Lee, T.L. Cheng i in., Ursolic Acid Induces Allograft Inflammatory Factor-1 Expression via a Nitric Oxide-Related Mechanism and Increases Neovascularization, "Journal of Agricultural and Food Chemistry" t. 58, nr 24 (2010), s. 12941-12949; V. Casieri, M. Matteucci i in., Long-Term Intake of Pasta Containing Barley (1-3) Beta-D-Glucan Increases Neovascularization-Mediated Cardioprotection Through Endothelial Upregulation of Vascular Endothelial Growth Factor and Parkin, "Scientific Reports" t. 7, nr 1 (2017), s. 13424; J. Chen, M. Jayachandran i in., Sea Bass (Lateolabrax maculatus) Accelerates Wound Healing: A Transition from Inflammation to Proliferation, "Journal of Ethnopharmacology" t. 236 (2019), s. 263-276. [wróć]
C. Hepler, L. Vishvanath i in., Sorting Out Adipocyte Precursors and Their Role in Physiology and Disease, "Genes and Development" t. 31, nr 2 (2017), s. 127-140. [wróć]
S.S. Moghe, S. Juma i in., Effect of Blueberry Polyphenols on 3T3-F442A Preadipocyte Differentiation, "Journal of Medicinal Food" t. 15, nr 5 (2012), s. 448-452; X. Xu, W. Chen i in., Inhibition of Preadipocyte Differentiation by Lycium barbarum Polysaccharide Treatment in 3T3-L1 Cultures, "Electronic Journal of Biotechnology" t. 50 (2021), s. 53-58; L.Y. Wu, C.W. Chen i in., Curcumin Attenuates Adipogenesis by Inducing Preadipocyte Apoptosis and Inhibiting Adipocyte Differentiation, "Nutrients" t. 11, nr 10 (2019), s. 2307. [wróć]
A.A. Qayyum, A.B. Mathiasen i in., Autologous Adipose-Derived Stromal Cell Treatment for Patients with Refractory Angina (MyStromalCell Trial), 3-Years Follow-up Results, "Journal of Translational Medicine" t. 17, nr 360 (2019); K. Shigematsu, N. Komori i in., Repeated Infusion of Autologous Adipose Tissue-Derived Stem Cells for Parkinson's Disease, "Acta Neurologica Scandinavica" t. 145 (2022), s. 119-122. [wróć]
M. Bydon, A.B. Dietz i in., CELLTOP Clinical Trial: First Report from a Phase 1 Trial of Autologous Adipose Tissue-Derived Mesenchymal Stem Cells in the Treatment of Paralysis Due to Traumatic Spinal Cord Injury, "Mayo Clinic Proceedings" t. 95, nr 2 (2020), s. 406-414. [wróć]
H. Lin, E.D. Stanchina i in., Maitake Beta-Glucan Enhances Umbilical Cord Blood Stem Cell Transplantation in the NOD/SCID Mouse, "Experimental Biology and Medicine" t. 234, nr 3 (2009), s. 342-353; N.P. Fuste, M. Guasch i in., Barley ?-Glucan Accelerates Wound Healing by Favoring Migration versus Proliferation of Human Dermal Fibroblasts, "Carbohydrate Polymers" t. 210 (2019), s. 389-398; V. Spigoni, C. Lombardi i in., N-3 PUFA Increase Bioavailability and Function of Endothelial Progenitor Cells, "Food and Function" 5, nr 8 (2014), s. 1881-1890; C. Heiss, S. Jahn i in., Improvement of Endothelial Function with Dietary Flavanols Is Associated with Mobilization of Circulating Angiogenic Cells in Patients with Coronary Artery Disease, "Journal of the American College of Cardiology" t. 56, nr 3 (2010), s. 218-224; I. Spyridopoulos, S. Fichtlscherer i in., Caffeine Enhances Endothelial Repair by an AMPK-Dependent Mechanism, "Arteriosclerosis, Thrombosis, and Vascular Biology" t. 28, nr 11 (2008), s. 1967-1974; W. Kim, M.H. Jeong i in., Effect of Green Tea Consumption on Endothelial Function and Circulating Endothelial Progenitor Cells in Chronic Smokers, "Circulation" t. 70, nr 8 (2006), s. 1052-1057; D. Grassi, R. Draijer i in., Black Tea Increases Circulating Endothelial Progenitor Cells and Improves Flow Mediated Dilatation Counteracting Deleterious Effects from a Fat Load in Hypertensive Patients:A Randomized Controlled Study, "Nutrients" t. 8, nr 11 (2016), s. 727. [wróć]
J. Mao, D. Wang i in., Gut Microbiome Is Associated with the Clinical Response to Anti-PD-1 Based Immunotherapy in Hepatobiliary Cancers, "Journal of Immunotherapy Cancer" t. 9 (2021), s. e003334. [wróć]
P.J. Turnbaugh, M. Hamady i in., A Core Gut Microbiome in Obese and Lean Twins, "Nature" t. 457, nr 7228 (2009), s. 480-484. [wróć]
H. Wein, Gut Microbiomes Differ Between Obese and Lean People, NIH Research Matter, National Institutes of Health, 8 grudnia 2008, https://www.nih.gov/news-events/nih-research-matters/gut-microbiomes-differ-between-obese-lean-people. [wróć]
Y. Xu, N. Wang i in., Function of Akkermansia muciniphila in Obesity: Interactions with Lipid Metabolism, Immune Response and Gut Systems, "Frontiers in Microbiology" t. 11, nr 219 (2020). [wróć]
M.C. Dao, A. Everard i in., Akkermansia Muciniphila and Improved Metabolic Health During a Dietary Intervention in Obesity: Relationship with Gut Microbiome Richness and Ecology, "Gut" t. 65 (2016), s. 426-436. [wróć]
B. Routy, E.L. Chatelier i in., Gut Microbiome Influences Efficacy of PD-1-Based Immunotherapy Against Epithelial Tumors, "Science" t. 359, nr 6371 (2018), s. 91-97. [wróć]
A. Fernandez-Sanchez, E. Madrigal-Santillan i in., Inflammation, Oxidative Stress, and Obesity, "International Journal of Molecular Sciences" t. 12, nr 5 (2011), s. 3117-3132; C. Cerda, C. Sanchez i in., Oxidative Stress and DNA Damage in Obesity-Related Tumorigenesis, "Advances in Experimental Medicine and Biology" t. 824 (2014), s. 5-17. [wróć]
K. Kval?y, C.M. Page i in., Epigenome-wide Methylation Differences in a Group of Lean and Obese Women -?A HUNT Study, "Scientific Reports" t. 8, nr 16330 (2018), s. 1-9. [wróć]
C. Gallardo-Escribano, V. Buonaiuto i in., Epigenetic Approach in Obesity: DNA Methylation in a Prepubertal Population Which Underwent a Lifestyle Modification, "Clinical Epigenetics" t. 12, nr 144 (2020), s. 1-14. [wróć]
M.C. Azcona-Sanjulian, Telomere Length and Pediatric Obesity: A Review, "Genes" t. 12, nr 6 (2021), s. 946; D.B.P. Clemente, L. Maitre i in., Obesity Is Associated with Shorter Telomeres in 8-Year-Old Children, "Scientific Reports" t. 9, nr 18739 (2019), s. 1-8. [wróć]
O.T. Njajou, R.M. Cawthon i in., Shorter Telomeres Are Associated with Obesity and Weight Gain in the Elderly, "International Journal of Obesity" t. 36, nr 9 (2012), s. 1176-1179. [wróć]
J. Folkman, R. Kalluri, Cancer Without Disease, "Nature" t. 427, nr 6977 (2004), s. 787. [wróć]
P.A. Dugue, M. Rebolj i in., Immunosuppression and Risk of Cervical Cancer, "Expert Review of Anticancer Therapy" t. 13, nr 1 (2013), s. 29-42; R.J. Biggar, A.K. Chaturvedi i in., AIDS-Related Cancer and Severity of Immunosuppression in Persons with AIDS, "Journal of the National Cancer Institute" t. 99, nr 12 (2007), s. 962-972; M. Taborelli, P. Piselli i in., Risk of Virus and Non-Virus-Related Malignancies Following Immunosuppression in a Cohort of Liver Transplant Recipients. Italy, 1985-2014, "International Journal of Cancer" t. 143, nr 7 (2018), s. 1588-1594. [wróć]
R. Liu, B.S. Nikolajczyk, Tissue Immune Cells Fuel Obesity-Associated Inflammation in Adipose Tissue and Beyond, "Frontiers in Immunology" t. 10, nr 1587 (2019), s. 1-16. [wróć]
A.D. Ruggiero, C.C. Chuang Key i in., Adipose Tissue Macrophage Polarization in healthy and Unhealthy Obesity, "Frontiers in Immunology" t. 8, nr 625331 (2021), s. 1-14. [wróć]
S.P. Weisberg, D. McCann i in., Obesity Is Associated with Macrophage Accumulation in Adipose Tissue, "Journal of Clinical Investigation" t. 112, nr 12 (2003), s. 1796-1808. [wróć]
T. Worth, Why Are Obese People More Vulnerable to COVID? "Nature Portfolio", 24 czerwca 2021, doi:https://doi.org/10.1038/d42859-021-00051-w. [wróć]
R. Cancello, C. Henegar i in., Reduction of Macrophage Infiltration and Chemoattractant Gene Expression Changes in White Adipose Tissue of Morbidly Obese Subjects After Surgery-Induced Weight Loss, "Diabetes" t. 54, nr 8 (2005), s. 2277-2286. [wróć]
J.J. Milner, M.A. Beck, The Impact of Obesity on the Immune Response to Infection, "Proceedings of the Nutrition Society" t. 71, nr 2 (2012), s. 298-306. [wróć]
S. Kwok, S. Adam i in., Obesity: A Critical Risk Factor in the COVID-19 Pandemic, "Clinical Obesity" t. 10, nr 6 (2020), s. e12403. [wróć]
R. Yu, J.W. Park i in., Modulation of Select Immune Responses by Dietary Capsaicin, "International Journal for Vitamin and Nutrition Research" t. 68, nr 2 (1998), s. 114-119. [wróć]
T. Ohishi, S. Goto i in., Anti-inflammatory Action of Green Tea, "Anti-Inflammatory and Anti-Allergy Agents in Medicinal Chemistry" t. 15, nr 2 (2016), s. 74-90; B.O. Rennard, R.F. Ertl i in., Chicken Soup Inhibits Neutrophil Chemotaxis in Vitro, "Chest" t. 118, nr 4 (2000), s. 1150-1157. [wróć]
N.M. Iyengar, K.A. Brown i in., Metabolic Obesity, Adipose Inflammation and Elevated Breast Aromatase in Women with Normal Body Mass Index, "Cancer Prevention Research" t. 10, nr 4 (2017), s. 235-243. [wróć]
M.J. Gunter, D.R. Hoover i in., Insulin, Insulin-Like Growth Factor-I, and Risk of Breast Cancer in Postmenopausal Women, "Journal of the National Cancer Institute" t. 101, nr 1 (2009), s. 48-60. [wróć]
T. Tsujimoto, H. Kajio i in., Association Between Hyperinsulinemia and Increased Risk of Cancer Death in Nonobese and Obese People: A Population-Based Observational Study, "International Journal of Cancer" t. 141, nr 1 (2017), s. 102-111. [wróć]
E.J. Gallagher, D. LeRoith, The Proliferating Role of Insulin and Insulin-Like Growth Factors in Cancer, "Trends in Endocrinology and Metabolism" t. 21, nr 10 (2010), s. 610-618. [wróć]
Y. Wu, S. Yakar i in., Circulating Insulin-Like Growth Factor-I Levels Regulate Colon Cancer Growth and Metastasis, "Cancer Research" t. 62, nr 4 (2002), s. 1030-1035. [wróć]
A. Szczeklik, Z. Podolec, Central Regulation of Blood Eosinophilia by the Beta-Adrenergic System in Rats, "International Archives of Allergy and Applied Immunology" t. 50, nr 3 (1976), s. 328-340. [wróć]
A. Gucalp, N.M. Iyengar i in., Periprostatic Adipose Inflammation Is Associated with High-Grade Prostate Cancer, "Prostate Cancer and Prostatic Diseases" t. 20, nr 4 (2017), s. 418-423. [wróć]
GBD 2019 Cancer Risk Factor Collaborators, The Global Risk of Cancer Attributable to Risk Factors, 2010-2019: A Systematic Analysis for the Global Burden of Disease Study 2019, "Lancet" t. 400 (2022), s. 563-591. [wróć]
M. Esler, N. Straznicky i in., Mechanisms of Sympathetic Activation in Obesity-Related Hypertension, "Hypertension" t. 48, nr 5 (2006), s. 787-796. [wróć]
M.C. Foster, S.J. Hwang i in., Fatty Kidney, Hypertension, and Chronic Kidney Disease: The Framingham Heart Study, "Hypertension" t. 58 (2011), s. 784-790. [wróć]
J.B. Meigs, P.W.F. Wilson i in., Body Mass Index, Metabolic Syndrome, and Risk of Type 2 Diabetes or Cardiovascular Disease, "Journal of Clinical Endocrinology and Metabolism" t. 91, nr 8 (2006), s. 2906-2912. [wróć]
A. Romero-Corral, F.H. Sert-Kuniyoshi i in., Modest Visceral Fat Gain Causes Endothelial Dysfunction in Healthy Humans, "Journal of the American College of Cardiology" t. 56, nr 8 (2010), s. 662-666. [wróć]
G. Giannotti, C. Doerries i in., Impaired Endothelial Repair Capacity of Early Endothelial Progenitor Cells in Prehypertension: Relation to Endothelial Dysfunction, "Hypertension" t. 55, nr 6 (2010), s. 1389-1397. [wróć]
M. Pirro, F. Bagaglia i in., Hypercholesterolemia-Associated Endothelial Progenitor Cell Dysfunction, "Therapeutic Advances in Cardiovascular Disease" t. 2, nr 5 (2008), s. 329-339. [wróć]
U. Ozcan, Q. Cao i in., Endoplasmic Reticulum Stress Links Obesity, Insulin Action, and Type 2 Diabetes, "Science" t. 306, nr 5695 (2004), s. 457-461. [wróć]
J. Yong, J.D. Johnson i in., Therapeutic Opportunities for Pancreatic ?-cell ER Stress in Diabetes Mellitus, "Nature Reviews Endocrinology" t. 17 (2021), s. 455-467. [wróć]
A.M. George, A.G. Jacob i in., Lean Diabetes Mellitus: An Emerging Entity in the Era of Obesity, "World Journal of Diabetes" t. 6, nr 4 (2015), s. 613-620. [wróć]
C. Ding, Z. Chan i in., Visceral Adipose Tissue Tracks More Closely with Metabolic Dysfunction Than Intrahepatic Triglyceride in Lean Asians Without Diabetes, "Journal of Applied Physiology" t. 125, nr 3 (2018), s. 909-915. [wróć]
V. Mohan and R. Vijayaprabha, Clinical Profile of Lean NIDDM in South India, "Diabetes Research and Clinical Practice" t. 38, nr 2 (1997), s. 101-108. [wróć]
B. Hartmann, S. Lanzinger i in., Lean Diabetes in Middle-Aged Adults: A Joint Analysis of the German DIVE and DPV Registries, "PloS One" t. 12, nr 8 (2017), s. 1-14. [wróć]
M. Hamer, G.D. Batty, Association of Body Mass Index and Waist-to-Hip Ratio with Brain Structure: UK Biobank Study, "Neurology" t. 92, nr 6 (2019), s. e594-e600. [wróć]
M.I. Tolea, S. Chrisphonte i in., Sarcopenic Obesity and Cognitive Performance, "Clinical Interventions in Aging" t. 13 (2018), s. 1111-1119. [wróć]
O. Ntlholang, K. McCarroll i in., The Relationship Between Adiposity and Cognitive Function in a Large Community-Dwelling Population: Data from the Trinity Ulster Department of Agriculture (TUDA) Ageing Cohort Study, "British Journal of Nutrition" s. 120, nr 5 (2018), s. 517-527. [wróć]
S.S. Anand, M.G. Friedrich i in., Evaluation of Adiposity and Cognitive Function in Adults, "JAMA Network Open" t. 5, nr 2 (2022), s. 1-16. [wróć]
S.S. Anand, M.G. Friedrich i in., Reduced Cognitive Assessment Scores Among Individuals with Magnetic Resonance Imaging-Detected Vascular Brain Injury, "Stroke" t. 51, nr 4 (2020), s. 1158-1165. [wróć]
A.A. Miller, S.J. Spencer, Obesity and Neuroinflammation: A Pathway to Cognitive Impairment, "Brain, Behavior, and Immunity" t. 42 (2014), s. 10-21. [wróć]
R.L. Jones, M.M.U. Nzekwu, The Effects of Body Mass Index on Lung Volumes, "Chest" t. 130, nr 3 (2006), s. 827-833. [wróć]
J.G. Elliot, G.M. Donovan i in., Fatty Airways: Implications for Obstructive Disease, "European Respiratory Journal" t. 54, nr 6 (2019), s. 1-10. [wróć]
Y. Yeghiazarians, H. Jneid i in., Obstructive Sleep Apnea and Cardiovascular Disease: A Scientific Statement from the American Heart Association, "Circulation" t. 144, nr 3 (2021), s. e56-e67. [wróć]
N. Nashi, S. Kang i in., Lingual Fat at Autopsy, "Laryngoscope" t, 117, nr 8 (2007), s. 1467-1473. [wróć]
A.M. Kim, B.T. Keenan i in., Tongue Fat and Its Relationship to Obstructive Sleep Apnea, "Sleep" t. 37, nr 10 (2014), s. 1639-1648. [wróć]
T.D. Bradley, J.S. Floras, Sleep Apnea and Heart Failure: Part I: Obstructive Sleep Apnea, "Circulation" t. 107, nr 12 (2003), s. 1671-1678. [wróć]
T. Young, L. Finn i in., Sleep Disordered Breathing and Mortality: Eighteen-Year Follow-up of the Wisconsin Sleep Cohort, "Sleep" t. 31, nr 8 (2008), s. 1071-1078. [wróć]
S. Pamidi, K. Wroblewski i in., Obstructive Sleep Apnea in Young Lean Men: Impact on Insulin Sensitivity and Secretion, "Diabetes Care" t. 35, nr 11 (2012), s. 2384-2389. [wróć]
K.A. Franklin, C. Sahlin i in., Sleep Apnoea Is a Common Occurrence in Females, "European Respiratory Journal" t. 41, nr 3 (2013), s. 610-615. [wróć]
S. Ryan, C. Arnaud i in., Adipose Tissue as a Key Player in Obstructive Sleep Apnoea, "European Respiratory Review: An Official Journal of the European Respiratory Society" t. 28, nr 152 (2019), s. 1-11. [wróć]
S.H. Wang, B.T. Keenan i in., Effect of Weight Loss on Upper Airway Anatomy and the Apnea-Hypopnea Index. The Importance of Tongue Fat, "American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine" t. 201, nr 6 (2020), s. 718-727. [wróć]
W. Sawadogo, M. Tsegaye i in., Overweight and Obesity as Risk Factors for COVID-19-Associated Hospitalisations and Death: Systematic Review and Meta-Analysis, "BMJ Nutrition, Prevention and Health" t. 5, nr 1 (2022), s. 1-9. [wróć]
G.J. Martinez-Colon, K. Ratnasiri i in., SARS-CoV-2 Infects Human Adipose Tissue and Elicits an Inflammatory Response Consistent with Severe COVID-19, "BioRxiv" 2021.10.24.465626; M. Reiterer, M. Rajan i in., Hyperglycemia in Acute COVID-19 Is Characterized by Insulin Resistance and Adipose Tissue Infectivity by SARSCoV-2, "Cell Metabolism" t. 33, nr 11 (2021), s. 2174-2188. [wróć]
D. Frasca, B.B. Blomberg, Obesity Accelerates Age Defects in Mouse and Human B Cells, "Frontiers in Immunology" t. 11, nr 2060 (2020), s. 1-7; D. Frasca, F. Ferracci i in., Obesity Decreases B Cell Responses in Young and Elderly Individuals, "Obesity" t. 24, nr 3 (2016), s. 615-625; D. Frasca, L. Reidy i in., Influence of Obesity on Serum Levels of SARS-Cov-2-Specific Antibodies in COVID-19 Patients, "PloS One" t. 16, nr 3 (2021), s. 1-16. [wróć]
M. Ackermann, S.E. Verleden i in., Pulmonary Vascular Endothelialitis, Thrombosis, and Angiogenesis in Covid-19, "New England Journal of Medicine" t. 383, nr 2 (2020), s. 120-128. [wróć]
A. Virdis, Endothelial Dysfunction in Obesity: Role of Inflammation, "High Blood Pressure and Cardiovascular Prevention" t. 23, nr 2 (2016), s. 83-85. [wróć]
American Friends of Tel Aviv University, Obesity Plays Major Role in Triggering Autoimmune Diseases, "ScienceDaily", 10 listopada 2014, www.sciencedaily.com/releases/2014/11/141110110722.htm. [wróć]
L. Vimercati, L. De Maria i in., Association Between Long COVID and Overweight/Obesity, "Journal of Clinical Medicine" t. 10, nr 4143 (2021), s. 1-8. [wróć]
S.G. Wannamethee, A.G. Shaper i in., Reasons for Intentional Weight Loss, Unintentional Weight Loss, and Mortality in Older Men, "Archives of Internal Medicine" t. 165, nr 9 (2005), s. 1035-1040. [wróć]
J.E. Neter, B.E. Stam i in., Influence of Weight Reduction on Blood Pressure: A Meta-Analysis of Randomized Controlled Trials, "Hypertension" t. 42, nr 5 (2003), s. 878-884. [wróć]