Jestem niegrzeczna - wiersze, proza, brzydkie wyrazy i 20 twarzy - Elżbieta Walczak
18.66 zł

18.66 zł

Reflow text when sidebars are open.
SPIS TREŚCI
Wierzę, nie wierzę. Wierzę, nie wierzę...
Człowiek
Ostatnia wieczerza
Milionerzy
Miłość
Zazdrość
Co dajesz wraca
Przerwa na reklamę
Ogłoszenie
Moje sekretne myśli
#Sekret
#Strefa pieprzonego komfortu
Przez chwilę uwierzyłam
Anatmen
Znowu przerwa na reklamy?
Hiszpańska mucha
Singielka
Definicja miłości
O czym pani do mnie mówi?
Karmiczny dług
Wyznania na ściance - wywiad z panią Żenuła
Kilka twarzy Elki W.
Kocham pana
Facebookowy kabaret starszych panów
Czemu znowu reklama? To jest wkurzające!
Nie depczcie kozieradki
I po przerwie
Badanie wzroku
Noc
Labirynty
Po co te hasztagi? Wszystko pójdzie w eter!
#Prawda
#Sens
Widziałam Boga
Rolnik szuka żony
Ustalmy coś. Kiedy reklama?
***
Rymowanki na okoliczność moich urodzin
Demon
Nie ma łatwych miłości
Lustra
Przeciętność
Teraz reklama!
Twarz jest samospełniającą się przepowiednią
***
Takie tam...
***
***
Wywiad ze znaną pisarką
Umierałam na sto sposobów
Melancholia
Śniłeś mi się
Poczekaj
Czerwony prawie purpurowy
Czerwony dywan
Przerwa na...
Zakodowani
Jestem niegrzeczna
Taksometr serca
Już czas na brazylijski serial
Kolejny 223344 odcinek "Enamorady".
Wywiad z Elżbietą Walczak dla kulturaonline.pl
Galeria Sylwi Męcik
Książki autorstwa Elżbiety Walczak
Ostatnia wieczerza
Trzynastu mężczyzn usiadło przy jednym stole.
Odbyli męską rozmowę.
Jestem Szymon, syn Jonasza, rybak z Betsaidy. Tylko rybak.
Jam jest Mateusz. Wyżej stoję od was. Więcej jem, więcej czytam. - Gdyby żył dzisiaj, byłby kimś. - Jestem poborcą podatkowym.
Jam jest Paweł. Byłem już raz martwy. Nie osądzam.
Jakub i Jan byli braćmi. Podobnie jak Jakub i Juda Tadeusz, synowie Alfeusza. Tylko braćmi.
Nie było wśród nich kobiety, dlatego Piotr czuł się niezręcznie.
- Pesach - powiedział Jezus. Zacznijmy panowie sprzątanie od serca, grzechów i złych myśli.
- Z czego to wino? Spytał Tomasz, zwany Niedowiarkiem, Bartłomieja z Ptolemaidy.
- Z jabłek i z cynamonu. Podaj mi chleb i kawałek jagnięcia, siedzisz bliżej bracie - uśmiechnął się do Szymona Gorliwego.
- Pesach, to również znaczy "ominąć" - sprecyzował myśl Judasz i spuścił wzrok.
- Jedzcie panowie. Dziś wykład o śmierci. Nie pij zbyt dużo Judaszu, dla ciebie sprzątanie serca nic nie znaczy. Widzę to w twoich oczach. To krąg mężczyzn, którzy są podobni. Opuszczasz wzrok co chwilę. Śmierć przyjdzie z twojej ręki. Zanim zdradzisz, zdradzę ci tajemnicę. Tego jeszcze nie słyszałeś: "Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć w morze, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie".
- To nie jest męskie widzenie świata - powiedział Judasz.
- Jak wam się zdaje panowie? "Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich, czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała."
- To nieroztropne - rzekł Judasz, rzucił ostatnie spojrzenie i wyszedł.
Piotr dolał sobie wina, zmieszany nieobecnością kobiet.
- Jestem tylko rybakiem, morze jest mi bliskie. Ufam - powiedział Szymon. - Andrzej, brat Piotra, zgodzi się ze mną. Rybacy trzymają się razem.
Tomasz, zwany Niedowiarkiem skierował wzrok w stronę Piotra:
- Widzę Piotrze! Nie pożądaj nawet w myślach przy tym stole.
Piotr wodził wzrokiem. - Pierwszy rzucę kamieniem w kobietę nieczystą - skłamał.
Siedziało w kręgu dwunastu mężczyzn. Ostatni raz biesiadowali w tym gronie.
Podjęli decyzję za nas.
Nie ufam rozmowom mężczyzn, przy których nie ma kobiet.
Stworzyłabym inny krąg decyzyjny, gdybym była Bogiem.
Na świecie jest 5000 bogów czczonych przez ludzkość. Tylko Twój jest prawdziwy.
Milionerzy
Na górze Zig Ziglar,
na dole Carnegie (czytajcie Karnedzi)
W środku polski milioner siedzi.
Ma dwoje uszu, mózg wielkości słonia,
co przyswaja każdą mądrą myśl.
Ma sześć kart w kolorze złota.
Synek mu się tylko nie udał, troszkę niemota.
Synu - rzekł ojciec
- czas byś wszedł na wspólną drogę.
Zaczniesz od czytania mądrych książek.
To Og Mandingo "Największy kupiec świata".
Czytaj uważnie i powtarzaj
"Jestem najlepszy" - głośniej synu! - ryknął tata.
Kocham cię synku, bo cały wszechświat mi sprzyja.
To Paulo Coelho, wsłuchuj się i obserwuj duszę.
Masz tu świnkę skarbonkę,
pierwszego laptopa i brulion.
Znajdź odpowiedź, jak zarobić pierwszy milion.
Syn niemota wyprężył tors
i usiadł do Red Tuba.
Zapalił dżointa i marzył.
Ta, ta i ta ruda mogłyby mnie wsadzić na tą.
Jestem najlepszy - napisał na fejsie blondynie.
- Wszechświat mi sprzyja. - Tu spojrzał w dół.
- Na nim zarobię pierwszy milion.
Ta jest gorąca, na wpół leżąca.
Wierz we mnie tato, bo będę walczył o to do końca.
Na górze Zig Ziglar,
na dole Carnegie (czytajcie Karnedzi)
W środku smutny milioner siedzi.
Obawiam się synu, że jeśli twoje marzenie się ziści,
będę miał powód do nietrzeźwości i nienawiści.
Zabrał synowi brulion i świnkę.
Muli cię ziemskość synu, nie ma w tobie czułości.
Oddaję ci swoją kolekcję Playboya,
patrząc na fiutka
myśl o nieskończoności.