Jezu, Ty się tym zajmij. Całkowite zawierzenie - ks. Teodor Sawielewicz

Kup ebooka

19.90 zł
15.52 zł (10,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Często dostaję pytania lub wiadomości o mniej więcej tak rozpaczliwej treści: "Nie potrafię sobie z czymś poradzić... a to takie ważne... dotyczy ukochanych osób... co ja mam robić... proszę mi poradzić...". Często w takich przypadkach po prostu trzeba się solidnie wziąć za własne nawrócenie, a resztę zostawić Bogu, by On sam działał.

Akt zawierzenia o. Dolindo jest oparty na tajemnicy Bożej wszechmocy i opatrzności. Bóg ma wpływ absolutnie na wszystko, pozostawiając nam wolność. Adekwatną odpowiedzią człowieka jest zaufanie i zawierzenie tych spraw, na które nie ma on wpływu. Ile w nas zaufania, tyle dobrych skutków. Ile prób robienia czegoś po swojemu i kontrolowania tego, na co wpływu nie mamy, tyle pogłębiającego się naszego dramatu. Wszystko to, wobec czego jesteśmy bezsilni, jest okazją do wypowiedzenia słów: "Jezu, Ty się tym zajmij". Te zaś słowa nie są pustą frazą, ale kluczem do zrozumienia, że każda bezsilność jest przestrzenią działania Bożej wszechmocy. Dobrze jest mieć na coś wpływ i działać z determinacją, by zmienić rzeczywistość na lepsze. Trzeba to czynić. Ojciec Dolindo jednak podpowiada nam, że o wiele więcej zmian na lepsze dokonuje się wtedy, gdy kończą się nasze siły, możliwości i pomysły, gdyż tam zaczyna się Boża łaska.

Biblia podpowiada: "Nikt nie może dwom panom służyć" (Mt 6,24) oraz: "Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje" (por. Mt 9,17). Ojciec Dolindo wie, że serce człowieka, by zostało całkowicie napełnione Bogiem, musi zostać opróżnione ze wszystkiego, co ludzkie - musi całkowicie stracić ludzką nadzieję, ziemską miłość i wszelką wiarę opartą na doczesnych przesłankach. Wtedy - tak ogołocone - może zjednoczyć się ze swoim Stwórcą.

Opatrzność Boża zaaranżuje takie sytuacje, w których człowiek straci wszystko, co ziemskie, znajdzie się w sytuacjach, po ludzku patrząc, bez nadziei, potraci to, co kocha, a także utraci wiarę w siebie i ludzi. Gdy w takich okolicznościach zawierzy Bogu, nie straci nadprzyrodzonego zaufania, pokocha Go ze względu na Niego samego, a nie na dary, które, zdaje się, że utracił. Wtedy do jego totalnie ogołoconego, nowego serca wleje się nowe wino łaski. W duszy będzie królował tylko jeden Pan, który ubogaci ją tym, co ma najlepsze. Gdy człowiek coś zachowa dla siebie, by nie być zupełnie ubogim, wtedy nie dokona się pełne zjednoczenie stworzenia ze Stwórcą. Niniejsze akty zawierzenia są zwłaszcza dla tych, którzy w kryzysie chcieliby dać Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek, będąc w błędnym przekonaniu, że da się łączyć ze sobą rzeczy sprzeczne.

Akt zawierzenia jest bezpośrednim zwrotem Boga do człowieka, dlatego zaczyna się od słów: "Jezus mówi do duszy". Ta książeczka i zawarte w niej modlitwy utrzymują tę konwencję, jakby dopowiadając, wyjaśniając i rozszerzając rozumienie aktu. Nie jest ona zapisem prywatnych objawień, ale dialogiem między rozkochanym do szaleństwa Bogiem a człowiekiem. Skąd pewność, że akurat te słowa Bóg mówi do człowieka? Z przekonania, że za każdym razem, gdy głosimy Słowo Boże, a nie swoje poglądy lub spostrzeżenia, sam Bóg przemawia do człowieka.

Przyzwyczailiśmy się do modlitewników zawierających teksty, w których człowiek zwraca się do Boga z prośbą: "Jezu, proszę Cię o to i o tamto...". Modlitwa nie jest jednak monologiem człowieka do Boga, ale dialogiem, w którym przede wszystkim mówi Bóg, a my Go słuchamy. Nasze rozważanie Jego Słów jest tak naprawdę słuchaniem Go. W tym modlitewniku znajdziesz przede wszystkim teksty, przez które będziesz mógł się modlić, rozważając pełne troski Słowa Boga do człowieka. Rozmyślanie nad nimi będzie Twoją modlitwą.