Przypisy
Wstęp
1 Dzieje polskiego duszpasterstwa wojskowego, szczególnie do 1945 r., były już prezentowane w licznych publikacjach. Tutaj (przekrojowo w odniesieniu do okresu sprzed 1918 r.) i w następnych przypisach (dotyczących konkretnych zagadnień i lat) wymienię tylko najważniejsze i najnowsze: E. Nowak, Rys dziejów duszpasterstwa wojskowego w Polsce 968-1831, Warszawa 1932; J. Odziemkowski, S. Frątczak, Polskie duszpasterstwo wojskowe, Warszawa 1996; D. Chodyniecki, Kapelani wojskowi w dziejach Polski do wybuchu II wojny światowej, "Saeculum Christianum" 1997, nr 2, s. 105-153; Historia duszpasterstwa wojskowego na ziemiach polskich, red. J. Ziółek i in., Lublin 2004 (tam liczne artykuły obejmujące okres do 1945 r.).
2 J.K. Gadacz, Kapelańska epopeja. O. Kosma Lenczowski kapucyn. Monografia, Asyż 1969; K. Lenczowski, Pamiętnik kapelana legionów, oprac. J.T. Nowak, Kraków-Krosno 1989; K. Nowina-Konopka, Wspomnienia wojenne kapelana II Brygady Legionów Polskich, oprac. J. Humeński, Kraków 1993; W.K. Cygan, W.J. Wysocki, "Dla Ciebie, Polsko, krew i czyny moje!...". Duszpasterstwo wojskowe Legionów Polskich, Warszawa 1997; eidem, W służbie Bogu i Ojczyźnie. Służba duszpasterska w polskich formacjach wojskowych 1914-1918, Mińsk Mazowiecki-Warszawa 2012; A. Mazur, Duszpasterstwo polowe w latach 1914-1921, Warszawa 2004; D. Ściskała, Pamiętnik kapelana wojskowego i inne zapiski z lat 1914-1945, wstęp i oprac. S. Kowalik, Warszawa-Lublin 2020; Wielka Wojna wyzwań duchowych. Kapelani wojskowi na froncie wschodnim 1914-1920, red. T. Pudłocki, K. Ruszała, Kraków 2020; P. Stawarz, Kapelan Legionów. Ksiądz pułkownik Józef Panaś, Łódź 2021; M. Ceglarek, Kapelani Wojska Polskiego z okresu wojny polsko-sowieckiej 1919-1921, Warszawa 2021; zob. także: K. Korda, Ks. ppłk Józef Wrycza (1884-1961). Biografia historyczna, Gdańsk 2016; B. Szwedo, Kapelani wojskowi na drogach ku niepodległości. Sto biogramów na stulecie Biskupstwa Polowego w Polsce, Warszawa 2019.
3 A.C. Żak, Pierwszy biskup polowy Wojska Polskiego. Arcybiskup Stanisław Gall 1865-1942, Warszawa 1994; Duszpasterstwo wojskowe w okresie posługi abp. Stanisława Galla biskupa polowego Wojsk Polskich. Wybór dokumentów źródłowych 1918-1933, oprac. Z. Kępa, J. Prochwicz, Warszawa 2018; Z. Kępa, J. Prochwicz, Arcybiskup Stanisław Gall. Pierwszy biskup polowy Wojska Polskiego, Warszawa 2020; S.Z. Frątczak, Duszpasterstwo wojskowe w Polsce 1918-1923. Studium historyczno-prawne. Organizacja duszpasterstwa wyznania rzymskokatolickiego w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1918-1923, t. 1-2, Warszawa 2021.
4 Chodzi o ks. Franciszka Karkowskiego (więcej zob. P. Siwicki, Problem duszpasterstwa ormiańskokatolickiego w Wojsku Polskim okresu międzywojennego, "Roczniki Humanistyczne" 2006, z. 2, s. 75-86; J. Żurek, Ormianie i ormianie, "Polska Zbrojna. Historia" 2024, nr 3, s. 29-31).
5 J. Odziemkowski, B. Spychała, Duszpasterstwo wojskowe w Drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 1987; J. Odziemkowski, Służba duszpasterska Wojska Polskiego 1914-1945, Warszawa 1998; Z. Waszkiewicz, Duszpasterstwo w siłach zbrojnych II Rzeczypospolitej, Toruń 2000 (i wznowienia); P. Siwicki, Duszpasterstwo greckokatolickie w Wojsku Polskim 1918-2003 [w:] Historia duszpasterstwa wojskowego..., s. 383-408; J. Gawlina, Wspomnienia, oprac. J. Myszor, Katowice 2004 (i wznowienia); P. Majka, Generał Józef Gawlina. Biskup polowy, Warszawa 2017; M. Kłakus, Okoliczności wyboru Józefa Gawliny biskupem polowym (1933) [w:] Duszpasterstwo służb mundurowych w Polsce. Aspekty organizacyjno-prawne, red. S. Bylina, P. Stanisz, Lublin 2023, s. 51-76.
6 T. Böhm, Organizacja wojskowej służby duszpasterskiej wyznań niekatolickich w II Rzeczypospolitej, "Wojskowy Przegląd Historyczny" 1993, nr 4, s. 46-59; W. Wróblewski, Duszpasterstwo mniejszości religijnych w Wojsku Polskim w latach 1918-1939 [w:] Białoruś, Czechosłowacja, Litwa, Polska, Ukraina. Mniejszości w świetle spisów statystycznych XIX-XX w. Liczebność i rozmieszczenie - stosunki narodowościowe - polityka narodowościowa. Materiały z międzynarodowej konferencji "Samoidentyfikacja narodowa i religijna a sprawa mniejszości narodowych i religijnych w Europie Środkowo-Wschodniej", Lublin 19-21 października 1993, red. J. Skarbek, Lublin 1996, s. 104-112; U. Kraśnicka, Służba duszpasterska wśród żołnierzy wyznań niekatolickich na terenie DOK III w latach 1921-1939, "Zeszyt Naukowy Muzeum Wojska" 1998, nr 12, s. 92-104; K. Szczygielski, Niekatolickie duszpasterstwo wojskowe w Polsce XX wieku [w:] Wielokulturowość polskiego pogranicza. Ludzie - idee - prawo, red. A. Lityński, P. Fiedorczyk, Białystok 2003, s. 667-682.
7 J. Grzybowski, W służbie Rzeczypospolitej. Duszpasterstwo wojskowe wyznania prawosławnego w Wojsku Polskim w latach 1919-1949, Warszawa 2016; idem, W kraju i na obczyźnie. Kapelani wojskowi wyznania prawosławnego w armii II Rzeczypospolitej i Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, Warszawa 2021; K. Grzesiak, Prawosławne duszpasterstwo wojskowe w II Rzeczypospolitej [w:] Duszpasterstwo służb mundurowych..., s. 219-226.
8 K.J. Rej, Ewangelicka służba duszpasterska w Wojsku Polskim 1919-1950, red. E. Alabrudzińska, Warszawa 2000; idem, Ewangelickie duszpasterstwo wojskowe II Rzeczypospolitej 1919-1939, Warszawa 2021; E. Alabrudzińska, Duszpasterstwo ewangelickie w Wojsku Polskim w latach 1919-1939 [w:] Mniejszości narodowe i wyznaniowe w siłach zbrojnych Drugiej Rzeczypospolitej 1918-1939, red. Z. Karpus, W. Rezmer, Toruń 2001, s. 233-254;R. Leszczyński, Wiara i mundur. Ryszard Paszko i inni kapelani ewangeliccy, Warszawa 2019; Z pamiętnika wojennego ks. Karola Grycza, ewangelickiego proboszcza wojskowego w Krakowie, red. M. Jelinek, Warszawa 2020.
9 Z. Waszkiewicz, Naczelni rabini i imamowie Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej [w:] Historia duszpasterstwa wojskowego..., s. 423-444; W. Jarno, Naczelny Rabin Wojska Polskiego Baruch Steinberg (1897-1940) [w:] Żydzi i Wojsko Polskie w XIX i XX wieku, red. T. Domański, E. Majcher-Ociesa, Warszawa 2020, s. 151-181.
10 Z. Waszkiewicz, Naczelni rabini i imamowie...;M. Ceglarek, Muzułmańskie duszpasterstwo wojskowe w II Rzeczypospolitej. Zarys historyczny Pułku Ułanów Tatarskich, "Piotrkowskie Zeszyty Historyczne" 2013, t. 14, s. 117-135.
11 S. Podlewski, Wierni Bogu i Ojczyźnie. Duchowieństwo katolickie w walce o niepodległość Polski w II wojnie światowej, Warszawa 1971 (i wznowienia); Udział kapelanów wojskowych w drugiej wojnie światowej, red. J. Humeński, Warszawa 1984; K. Ciechanowski, Duszpasterstwo armii "Pomorze" w 1939 r. oraz udział księży w ruchu oporu na Pomorzu w latach okupacji hitlerowskiej, "Universitas Gedanensis" 1990, nr 4, s. 35-57; W. Rezmer, Służba duszpasterska Wojska Polskiego w 1939 r., "Wojskowy Przegląd Historyczny" 1993, nr 1, s. 49-66; Kapelani wrześniowi. Służba duszpasterska w Wojsku Polskim w 1939 r. Dokumenty, relacje, opracowania, red. W.J. Wysocki, Warszawa 2001; Kapelani Wojska Polskiego pomordowani na Wschodzie 1940-1941. Materiały i źródła do biografii duszpasterzy Wojska Polskiego z lat 1919-1939 wszystkich wyznań religijnych - ofiar zbrodni katyńskiej, [red. B. Tarkowska], Warszawa-Mińsk Mazowiecki 2013; Kapelani Wojska Polskiego pomordowani na Wschodzie 1940-1941. Suplement, red. B. Tarkowska, Warszawa-Mińsk Mazowiecki 2016; Z. Jaworski, D. Nawrot, Błogosławiony ks. kmdr ppor. Władysław Miegoń. Pierwszy kapelan Marynarki Wojennej II RP, Warszawa 1999; J. Marecki, Misterium iniquitatis. Osoby duchowne i zakonne obrządku łacińskiego zamordowane przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1939-1945, Kraków 2020; Błogosławiony ks. kmdr por. Władysław Miegoń (1892-1942). Materiały po konferencji naukowej z okazji 80. rocznicy męczeńskiej śmierci i 130. rocznicy urodzin męczennika, absolwenta Wydziału Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, która odbyła się 15 października 2022 w Lublinie, [red. Z. Jaworski], Szczecin 2023.
12 F. Mientki, Bóg i Ojczyzna. Wspomnienia kapelana Wojska Polskiego, Warszawa 1985 (i wznowienia); Duszpasterstwo wojskowe wobec działań zbrojnych II wojny światowej w świetle dokumentów i rozporządzeń biskupa polowego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, zebr. i oprac. M. Wesołowski, Warszawa 2007; Duszpasterstwo wojskowe wobec działań zbrojnych II wojny światowej w świetle dokumentów i rozporządzeń biskupa polowego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, cz. 2, zebr. i oprac. A.C. Żak, M. Wesołowski, Warszawa 2008; J. Gawlina, In viam pacis. Dziennik Biskupa Polowego Wojska Polskiego 1939-1945, wstęp i oprac. J. Myszor, Katowice 2019.
13 F. Stopniak, Tajna organizacja polskich kapelanów wojskowych w latach II wojny światowej [w:] Materiały i studia, z. 1, red. F. Stopniak, Warszawa 1973, s. 227-252 (seria: "Kościół Katolicki na Ziemiach Polski w Czasie II Wojny Światowej"); J. Humeński, Duszpasterstwo wojskowe polskiego podziemia w latach 1939-1945 (szkic) [w:] Udział kapelanów wojskowych w drugiej wojnie..., s. 236-249; J. Odziemkowski, Służba duszpasterstwa w Armii Krajowej [w:] Historia duszpasterstwa wojskowego..., s. 533-552; K. Jasiewicz, Krajowy Kościół Konspiracyjny (KKK)? Próba zdefiniowania nowego spojrzenia na genezę i kwestię współpracy konspiracyjnych struktur kościelnych z Polskim Państwem Podziemnym w latach 1939-1945, "Dzieje Najnowsze" 2008, nr 3, s. 29-45; Bóg i Jego polska owczarnia w dokumentach 1939-1945, wstęp i wybór K. Jasiewicz, Warszawa-Londyn 2009; F. Sagan, Żołnierze w sutannach. Kapelani Armii Krajowej Podokręgu Rzeszów, Rzeszów 2011.
14 W. Zbłowski, Wspomnienia kapelana "Strusia", Warszawa 1999; A. Hołubowicz-Gadkowska, Pamiętnik łączniczki kapelana. Obwód XXII AK "Żywiciel" Zgrupowanie "Żmija" Pluton 228 "Słuchawki", Londyn 1995; S. Krasucki, Duszpasterstwo w powstaniu warszawskim 1944 na tle narodowej służby Kościoła w przekazie pokoleń, Bydgoszcz 1999; W.J. Wysocki, Kapelani powstania warszawskiego [w:] Historia duszpasterstwa wojskowego..., s. 553-570; Gdy zaczniemy walczyć miłością... Portrety kapelanów powstania warszawskiego, red. G. Górny, A. Kopiński, Warszawa 2004; S. Zasada, Duch 44. Siła ponad słabością. Duchowi przywódcy Powstania Warszawskiego, Kraków 2018.
15 A.F. Studziński, Wspomnienia kapelana Pułku 4 Pancernego "Skorpion" spod Monte Cassino, Kraków 1998 (i wznowienia); M. Wesołowski, Duszpasterstwo w II Korpusie gen. Władysława Andersa, Kielce 2004; Z. Werra, Działalność duszpasterska w 2. Korpusie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie gen. Władysława Andersa 1941-1947, Warszawa 2009; Biskup Józef Gawlina w Związku Sowieckim, ed. dok. i wprow. J. Myszor, Katowice 2015; R.C. Grabski, Kapelan Armii Andersa. Wspomnienia zesłańca 1940-1955, Warszawa 2017; W. Cieński, Od Lwowa do Teheranu. Wspomnienia duszpasterskie 1939-1942, wybór i oprac. J. Żurek, Warszawa 2021 (wyd. 2 popr. elektroniczne: Warszawa-Nowa Iwiczna 2023); J. Żurek, Problem greckokatolicki w "armii Andersa", "Polska Zbrojna. Historia" 2024, nr 4, s. 144-147; K.J. Rej, Ewangelickie duszpasterstwo Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w latach 1939-1949, Warszawa 2024.
16 J. Grzybowski, Arcybiskup generał brygady Sawa (Sowietow) 1898-1951. Duszpasterz, żołnierz, obywatel, Warszawa 2021; zob. także przyp. 7.
17 W całym tomie stosuję popularną (zwyczajową) nazwę i jej skrót LWP, mając świadomość, że właściwa brzmiała Wojsko Polskie (na początku posługiwano się dodatkowym określeniem: Odrodzone), a od 1952 r. - Siły Zbrojne Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Można zresztą mówić o jej wersji półoficjalnej, ponieważ - co zauważył Sławomir Cenckiewicz - "na przełomie lat 50. i 60. nazwę "LWP" zaczęto stosować w oficjalnych dokumentach wojskowych. Przykładem niech będzie nowy formularz Zeszytu Ewidencyjnego żołnierzy, którego część II zatytułowana była: "Służba wojskowa przed wstąpieniem do Ludowego WP i praca cywilna"" (S. Cenckiewicz, Geneza Ludowego Wojska Polskiego 1943-1945, Warszawa 2017, s. 8 przyp. 2 - na tej samej stronie szerokie uzasadnienia stosowania takiej, a nie innej nazwy komunistycznego wojska). O propagandowym wymiarze zmiany nazwy zob. P. Korczyński, Jak komuniści z LWP niszczyli tradycje polskiego wojska. Rozmowa z prof. dr. hab. Sławomirem Cenckiewiczem, "Polska Zbrojna. Historia" 2021, nr 1, s. 16.
18 W latach 1945-1946 było siedem okręgów wojskowych, 1946-1949 sześć, 1949-1953 pięć, 1954-1992 trzy: warszawski, pomorski i śląski.
19 W jednym z opracowań GZP WP z maja 1963 r. czytamy: "Utrzymywanie duszpasterstwa wojskowego uważamy za zjawisko politycznie niezręczne, stwarzające, zwłaszcza na zewnątrz, dwuznaczne iluzje co do kierunku prowadzonej przez nas pracy wychowawczej i światopoglądowej w wojsku" (cyt. za: D. Gucewicz, B. Noszczak, "Zupełnie obce ciało". Duszpasterstwo wojskowe w świetle dokumentów Głównego Zarządu Politycznego Wojska Polskiego z lat 1962-1964, "Przegląd Archiwalny Instytutu Pamięci Narodowej" 2024, t. 17, dok. nr 3, s. 330).
20 Za takim uzasadnieniem zdecydowanie opowiadał się Jarosław Cisłak, jeden z uczestników konferencji "Kapelani Ludowego Wojska Polskiego", zorganizowanej w Gdańsku 19-21 IX 2023 r. (por. T. Płoski, Duszpasterstwo w Wojsku Polskim. Studium prawne z uwzględnieniem praw człowieka i prawa humanitarnego, Olsztyn 2006, s. 47).
21 J. Żurek, Aparat bezpieczeństwa wobec Kościoła katolickiego w Polsce. Wybrane struktury 1946-1953, "Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1989" 2006, nr 1, s. 9, przyp. 3. Fakt ten przypomina także Urszula Kraśnicka-Zajdler w niniejszym zbiorze.
22 H. Sieński, Polskie duszpasterstwo wojskowe. Bibliografia, [t. 1], Warszawa 1994; idem, Polskie duszpasterstwo wojskowe [Bibliografia], t. 2,Warszawa 1996. Do wymienionych należałoby jeszcze dodać pozycje ukryte w dziale odnoszącym się do okresu II wojny światowej (tylko w tomie 1 wyróżniono te dotyczące LWP: jest ich łącznie 45).
23 J. Odziemkowski, S. Frątczak, Polskie duszpasterstwo....
24 W.J. Wysocki, Duszpasterstwo wojskowe w Armii Polskiej w ZSSR i w I Armii Wojska Polskiego [w:] Historia duszpasterstwa wojskowego..., s. 571-592 (ten sam tekst, po drobnych zmianach redakcyjnych, zob. idem, Duszpasterstwo wojskowe w Armii Polskiej w ZSSR i w I Armii Wojska Polskiego, "Saeculum Christianum" 2013, s. 217-232).
25 Wspomnienia wojenne księży kapelanów, red. J. Humeński, Warszawa 1967. Tom zawiera teksty siedemnastu kapelanów I i II Armii WP (w tym jeden dotyczący września 1939 r.), poprzedzone zarysem historycznym polskiego duszpasterstwa polowego autorstwa ks. Humeńskiego.
26 Wspomnienia wojenne kapelanów wojskowych, wyd. 2 rozszerz., Warszawa 1969 (wznowienie: 1974). Oprócz tamtych siedemnastu uwzględniały one dodatkowo dziesięć wspomnień kapelanów WP, PSZ i LWP. Część tych duchownych związana była z powojennym ruchem księży "pozytywnych" i służyła też w LWP. Tomy zawierają ponadto wykazy polskich kapelanów z różnych okresów historycznych. W 1984 r. ks. Humeński wydał kolejny zbiór wspomnień - na 30 tekstów już tylko 8 dotyczyło frontu wschodniego, a pozostałe Września '39, PSZ, konspiracji i powstania warszawskiego (Udział kapelanów wojskowych w drugiej wojnie...). Zapewne wszystkie wymienione tomy przeszły, obok cenzury, odpowiednią redakcję i uzyskały recenzje w Urzędzie ds. Wyznań i Wojskowym Instytucie Historycznym (odnośnie do wydania z 1974 r. zob. E. Horoszko, P. Kaczmarska, Generalny Dziekanat Wojska Polskiego w zasobie Archiwum Ministerstwa Obrony Narodowej, Nowy Dwór Mazowiecki 2014, s. 124-127; dokumentacja zob. CAW, GZP WP, 344/92/514).
27 W służbie Ojczyzny. Ogólnokrajowe spotkanie księży, byłych kapelanów Wojska Polskiego - uczestników II wojny światowej oraz kapelanów Sił Zbrojnych PRL, oprac. J. Humeński, Warszawa 1969; por. AAN, UdsW, 127/140, Notatka służbowa płk. Ludwika Boseka i Aleksandra Wołowicza dot. przebiegu spotkania księży, byłych i aktualnych kapelanów wojskowych, uczestników walk z najeźdźcą hitlerowskim w dniu 9 IX 1969 r., 10 IX 1969 r., k. 36-40.
28 S. Podlewski, Wierni Bogu i Ojczyźnie....
29 Księża Caritas. Wspomnienia, oprac. R. Piszczek, Warszawa 1984. Chodzi o opracowania dotyczące księży Antoniego Lempartego, Wilhelma Kubsza, Władysława Mroza i Michała Zawadzkiego oraz wspomnienia ks. Mariana Frontczyka.
30 A. Topol, Wilhelm Kubsz (1911-1978). Pierwszy kapelan Ludowego Wojska Polskiego, Katowice 1983.
31 A. Sroga, Początek drogi Lenino, Warszawa 1972 (i wznowienia), wg indeksu.
32 Ze Wschodu z kapelanem. Rzecz o księdzu - kapelanie 1 Polskiej Dywizji Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki Pułkowniku Wilhelmie Franciszku Kubszu, red. W. Szklarski i in., Nadarzyn [1998].
33 Berlingowcy. Żołnierze tragiczni, red. D. Czapigo, Warszawa 2015, s. 51, 54, 57, 70, 73-74, 88, 89, 92, 143, 152, 161, 186, 282; K. Kaźmierska, J. Pałka, Żołnierze ludowego Wojska Polskiego. Historie mówione, Łódź 2018, s. 138-139, 197, 238, 259, 284, 288-289, 291, 295, 307, 323, 329, 335, 347, 357; zob. także: E. Kospath-Pawłowski, Chwała i zdrada. Wojsko Polskie na Wschodzie 1943-45, Warszawa 2010, s. 69-71, 159-160. O życiu religijnym w Sielcach n. Oką i późniejszych miejscach postoju pierwszych jednostek "ludowej" armii polskiej zob. m.in. J. Pakuza, Życie religijne wygnańców polskich w Związku Sowieckim w latach 1939-1945 na podstawie wspomnień, Katowice 2018.
34 T. Fedorowicz, Drogi Opatrzności, Lublin 1991.
35 W.J. Ciszek, D.L. Flaherty, Z Bogiem w Rosji, Kraków 2009 (wielokrotnie wznawiane w różnych językach; pierwsze wydanie: With God in Russia, New York 1964). Fragment ten przytoczyła J. Pakuza, Życie religijne wygnańców polskich..., s. 303.
36 W uprawnienia te wątpi m.in. ks. Jerzy Myszor w swoim tekście w niniejszym zbiorze. Nierzadko nazwisko kapłana zapisywano jako "Brown" i mylnie podawano jego przynależność zakonną.
37 R. Dzwonkowski, Jawna i ukryta hierarchia i administracja Kościoła katolickiego w ZSRS 1917-1991 (bez krajów bałtyckich), "Nasza Przeszłość" 2012, s. 37-65; R.J. Fortin, The Catholic Chaplaincy in Moscow: A Short History 1934-1999, Brighton Ma 2004, https://assumptio.com/about-us/virtual-library/47-virtual-library/552-the-catholic-chaplaincy-in-moscow, 9 III 2026 r.
38 L.L.S. Braun, In Lubianka's Shadow. The Memoirs of a Catholic Priest in Stalin's Moscow 1934-1945, ed. G.M. Hamburg, Notre Dame 2006.
39 D. Chodyniecki, Duszpasterstwo w Ludowym Wojsku Polskim w czasie II wojny światowej, "Saeculum Christianum" 1995, nr 1, 193-210; idem, Wojskowa służba kapelańska w czasie II wojny światowej, "Saeculum Christianum" 1998, nr 2, s. 59-102; idem, Ksiądz pułkownik Franciszek Wilhelm Kubsz - pierwszy kapelan Ludowego Wojska Polskiego, "Saeculum Christianum" 1999, nr 2, s. 61-122. Teksty te powstały na bazie obronionej przez niego pracy doktorskiej Kapelani Ludowego Wojska Polskiego w czasie II wojny światowej, napisanej pod kierunkiem ks. prof. Józefa Mandziuka w Akademii Teologii Katolickiej (Warszawa 1997).
40 J. Odziemkowski, Służba duszpasterska Wojska Polskiego..., s. 192-200.
41 W.J. Wysocki, Ks. płk Wilhelm Franciszek Kubsz a duszpasterstwo wojskowe w okresie wojny i PRL (problem badawczy) [w:] Wojskowa służba śląskich duchownych w latach 1918-1980, red. Z. Kapała, J. Myszor, Katowice 1999, s. 149-160; idem, Duszpasterstwo wojskowe w Armii Polskiej w ZSSR....
42 T. Płoski, Duszpasterstwo wojskowe w Polsce w świetle stosunków państwo-Kościół, "Studia Warmińskie" 2000, s. 579-596; idem, Duszpasterstwo w Wojsku Polskim..., s. 44-68 i in.
43 R. Dmowski, Podstawy prawne działalności kapelanów wojskowych w Ludowym Wojsku Polskim (zarys problematyki) [w:] Dzieje - wojsko - społeczeństwo. Studia ofiarowane prof. dr. hab. Edwardowi Pawłowskiemu z okazji sześćdziesiątej piątej rocznicy urodzin, red. H. Hermann, S. Jaczyński, H. Królikowski, Siedlce 2006, s. 377-389.
44 T. Kośmider, Organizacja duszpasterstwa wojskowego wyznania rzymskokatolickiego w Polsce w latach 1945-1950 [w:] Z dziejów wojskowości polskiej. Księga jubileuszowa profesora Kazimierza Pindla w 70. rocznicę urodzin, red. J. Gmitruk, W. Włodarkiewicz, Warszawa-Siedlce 2008, s. 665-680.
45 P. Kaczmarska, Generalny Dziekanat Wojska Polskiego w latach 1945-1989, "Rocznik Archiwalno-Historyczny Centralnego Archiwum Wojskowego" 2010, s. 168-187.
46 M. Ceglarek, Generalny Dziekanat Wojska Polskiego (1945-1989) - aspekt historyczno-prawny, "Studia Sandomierskie" 2011, nr 2, s. 41-55.
47 P. Piontek, M. Wesołowski, Generalny Dziekanat Wojska Polskiego w latach 1945-1989, Warszawa 2006.
48 Duszpasterstwo wojskowe w Polsce w latach 1945-1991,cz. 1: 1945-1956, wybór i oprac. T. Kośmider, M. Wesołowski, Warszawa 2007.
49 M. Wesołowski, Duszpasterstwo Wojska Polskiego w pierwszych latach powojennych, Warszawa 2003.
50 Idem, Duszpasterstwo wojskowe w świetle dokumentów archiwalnych aparatu polityczno-wychowawczego w latach 1943-1990, Warszawa 2009
51 E. Horoszko, P. Kaczmarska, Generalny Dziekanat Wojska Polskiego w zasobie Archiwum Ministerstwa Obrony Narodowej, Nowy Dwór Mazowiecki 2014. Archiwum MON - następnie Archiwum Wojskowe w Nowym Dworze Mazowieckim - rozformowano w 2018 r., a jego zasób rozdzielono pomiędzy pozostałe archiwa wojskowe. Pochodzące stamtąd zespoły GZP WP i GD WP trafiły do CAW i z tego powodu w niniejszym tomie przyjmujemy tę właśnie lokalizację, nawet jeśli z dokumentacją zapoznawano się jeszcze w Twierdzy Modlin.
52 D. Gucewicz, B. Noszczak, "Zupełnie obce ciało"..., s. 305-346.
53 S. Bylina, Archiwalia na temat duszpasterstwa wojskowego w zasobach Centralnego Archiwum Wojskowego w Warszawie, "Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne" 2025, s. 75-107. Główną część artykułu stanowi kompilacja inwentarzy archiwalnych opracowanych w latach 1997 i 2009 przez pracownice CAW Natalię Mroczek i Patrycję Kaczmarską. Autor niestety bardzo oględnie potraktował obszerny zespół akt po GZP WP, nie wymieniając konkretnych jednostek dotyczących duszpasterstwa wojskowego. Z niezrozumiałych przyczyn nie odnotował też faktu likwidacji archiwum w Nowym Dworze Mazowieckim, wprowadzając tym czytelnika w błąd.
54 Do których należy dodać cenny, bo oparty także na źródłach zakonnych, artykuł o. Pawła Zająca OMI (P. Zając, W służbie Polakom na Wschodzie i Zachodzie Europy. Przyczynki do biografii lat wojennych Karola i Wilhelma Kubszów, "Studia Polonijne" 2010, s. 101-123) oraz tekst ks. Adama Szpotańskiego poświęcony przede wszystkim ks. Kubszowi, w tym jego współpracy z SB (A. Szpotański, Kapelani Wojska Polskiego w czasach PRL na Dolnym Śląsku. Studium przypadku [w:] Bezpieczeństwo personalne a bezpieczeństwo strukturalne, t. 13: Dylematy służby, red. T. Grabińska, P. Szczepański, Wrocław 2023, s. 141-154). O zaangażowaniu politycznym ks. Kubsza wzmiankuje K. Piórkowska, Nie tylko wizyta u Stalina. Ksiądz Stanisław Orlemański i jego bracia, "Dzieje Najnowsze" 2016, nr 2, s. 62.
55 P. Łuczak, Ks. płk Wacław Pyszkowski - generalny dziekan Wojska Polskiego 1947-1950, "Śląskie Studia Historyczno-Teologiczne" 2008, z. 1, s. 119-136.
56 H. Kiełczewski, Ksiądz płk Michał Zawadzki w strukturach KBW i WP, "Znad Kamiennej. Studia i Materiały" 2012, t. 5, s. 119-132.
57 Idem, W służbie systemu. Ksiądz pułkownik Roman Szemraj (1914-1987) - generalny dziekan Wojska Polskiego, "Almanach Historyczny" 2015, z. 2, s. 269-279; zob. także: B. Stanaszek, Szemraj Roman [w:] Polski słownik biograficzny, t. 48: Szeliga Jan-Szpilman Władysław, red. A. Romanowski, Warszawa-Kraków 2012-2013, s. 177-179.
58 J.B. Raczek, Boernerowo pamięta, Warszawa 2011, s. 121-148.
59 K. Łagojda, Ksiądz pułkownik Antoni Łopaciński - lokalny antykomunista na usługach bezpieki, "Aparat Represji w Polsce Ludowej 1944-1989" 2023, nr 21, s. 561-586.
60 J. Tomasiewicz, "Katolicyzm radykalny" ks. Henryka Weryńskiego [w:] Nadzieje i rozczarowania. Środowiska katolików świeckich w Polsce (1944/1945-1956), red. M. Siedziako, T. Sikorski, Warszawa 2022, s. 245-255.
61 E. Ślązak, Ksiądz pułkownik Włodzimierz Ławrynowicz - kapelan garnizonu łódzkiego (1946-1949) [w:] "Bóg, Honor, Ojczyzna"? Imponderabilia w wojsku, aparacie bezpieczeństwa i służbach specjalnych, red. B. Kapuściak - w przygotowaniu do druku.
62 C. Hajduk, Przygody ks. Stanisława Talarka, Warszawa 2001.
63 Między innymi: T. Kurpierz, Kowalski Joachim [w:] Leksykon duchowieństwa represjonowanego w PRL w latach 1945-1989, t. 1, red. J. Myszor, Warszawa 2002, s. 133-134; W. Jemielity, Żebracki Władysław [w:] Leksykon duchowieństwa represjonowanego w PRL..., t. 1, s. 333; P. Szubarczyk, Prusak Marian [w:] Leksykon duchowieństwa represjonowanego w PRL w latach 1945-1989, t. 3, red. J. Myszor, Warszawa 2006, s. 178-179; J. Żurek, Rolewski Franciszek [w:] Leksykon duchowieństwa represjonowanego w PRL..., t. 3, s. 182-183.
64 B. Szwedo, Kapelani wojskowi na drogach ku niepodległości... (tu biogramy księży kapelanów: Tadeusza Fedorowicza, Wilhelma Kubsza, Waleriana Święcickiego i Stanisława Warchałowskiego). Autor przygotował również inne publikacje poświęcone kapelanom wojskowym służącym wcześniej (idem, Zawsze w pierwszej linii. Kapłani odznaczeni Orderem Virtuti Militari 1914-1921, 1939-1945, Warszawa 2004; idem, Wierni do końca. Kapelani wojskowi ofiary zbrodni katyńskiej, Warszawa 2020).
65 Hasła opracował Wiktor Krzysztof Cygan, a przygotował do publikacji ks. Zbigniew Kępa (Internetowy słownik kapelanów służby stałej Wojska Polskiego 1921-1939, 21 XI 2024, https://ordynariat.wp.mil.pl/publikacje/internetowy-slownik-kapelanow-sluzby-stalej-wojska-polskiego-1921-1939/, 13 V 2025 r.).
66 Obecnie dostępne są one na archiwalnych wersjach strony: https://archiwum-ordynariat.wp.mil.pl/pl/378.html i https://archiwum2023-ordynariat.wp.mil.pl/pl/articles/list/opracowania-n/index.html, 13 V 2025 r. Kroniki pochodzą z kościołów w Gnieźnie (1950-1991), Radomiu (1965-1985), Rzeszowie (1969-1989), Toruniu (1964-1990), Warszawie-Bemowie (1965-1975) i Żarach (1960-2015) (https://archiwum2023-ordynariat.wp.mil.pl/pl/articles/list/archiwum-d/index.html, 13 V 2025 r.).
67 Ich komplet dostępny jest m.in. w Centralnej Bibliotece Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie i Bibliotece Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Poznaniu; Biblioteka Narodowa dysponuje numerami 1-48 (sygn. P.250610 A).
68 A. Antoniewicz, A. Bosmanowicz, Kościół Garnizonowy i duszpasterstwo wojskowe w Inowrocławiu 1925-1991, Inowrocław 1991. Publikacja bez ISBN, za jej udostępnienie dziękuję Mateuszowi Szłapce.
69 J.B. Raczek, Boernerowo i jego świątynia. 70 lat wspólnoty pod wezwaniem Matki Bożej Ostrobramskiej, Warszawa 2006.
70 W. Trojanowski, Kościół garnizonowy w Rzeszowie, Rzeszów 2008.
71 S. Bylina, Postawy społeczno-religijne duszpasterzy kościoła garnizonowego św. Wojciecha w Szczecinie,"Studia Paradyskie" 2016, t. 26, s. 19-40.
72 A. Krysiak, Na chwałę Bożą. Rys historyczny kościoła garnizonowego w Skierniewicach, Skierniewice 2016.
73 G. Bechta, Zarys historii Kościoła i Parafii Wojskowo-Cywilnej pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Poznaniu, Poznań 2012 (za kopię publikacji dziękuję Mateuszowi Ottcie); A. Żyto, Kościół garnizonowy przy ul. Szamarzewskiego, "Kronika Miasta Poznania" 2016, nr 4, s. 96-109.
74 W. Rozynkowski, Parafia garnizonowa św. Katarzyny w Toruniu w świetle kroniki parafialnej z 2. poł. XX w., "Rocznik Grudziądzki" 2017, s. 237-247; idem, Stan wojenny w świetle zapisów w kronice parafii garnizonowej w Toruniu [w:] Stan wojenny po czterdziestu latach. Nowe spojrzenie, red. W. Polak, S. Galij-Skarbińska, M. Damazyn, Bydgoszcz-Toruń 2022, s. 350-358.
75 G. Kielar, Duszpasterstwo Garnizonu Przemyśl w latach 1914-2017,Przemyśl 2019.
76 A. Szpotański, Umowa między Archidiecezją Wrocławską a Dziekanatem Wojskowym w sprawie funkcjonowania parafii wojskowej w Jeleniej Górze - edycja zasobów Archiwum Legnickiej Kurii Biskupiej, "Perspectiva" 2022, nr 2, s. 147-159.
77 S. Pastuszewski, Duszpasterstwo garnizonowe w Bydgoszczy (1945-1991), "Kronika Bydgoska" 2023, t. 44, s. 177-206 (artykuł jest pierwotną, uboższą wersją zamieszczonego w niniejszym tomie).
78 K. Handtke, Parafia wojskowa Garnizonu Leszczyńskiego 1921-2003, "Grot. Zeszyty Historyczne" 2004, nr 18/19, s. 29-50.
79 D. Nawrot, R. Rychter, Duszpasterstwo spod biało-czerwonej bandery. Rzecz o gdyńskiej parafii wojskowej 1926-2016, Gdynia 2016.
80 Jubileusz 20-lecia parafii wojskowej pw. św. o. Rafała Kalinowskiego w Warszawie Rembertowie 1991-2011, red. C. Madej, Warszawa 2011.
81 Wojskowe nieruchomości zabytkowe. Znane i nieznane, red. T. Kalina, Warszawa 2014. Chodzi o kościoły katolickie w Bydgoszczy, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Radomiu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu i cerkiew prawosławną w Ciechocinku.
82 J. Żurek, Ruch "księży patriotów" w województwie katowickim w latach 1949-1956, Warszawa-Katowice 2009 (wyd. 2 uzup.: Katowice-Warszawa 2018).
83 J. Hlebowicz, Polityka na ambonie. Środowisko księży "patriotów" w województwie gdańskim w latach 1950-1956, Gdańsk-Warszawa 2024.
84 L. Kowalski, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego a Żołnierze Wyklęci. Walka z podziemiem antykomunistycznym w latach 1944-1956, Poznań 2016, s. 253-272.
85 P. Abryszeński, D. Gucewicz, Grudniowa kolęda. Kościół katolicki w Trójmieście wobec Grudnia '70, Gdańsk-Warszawa 2020; Kościół katolicki w Trójmieście wobec Grudnia '70. Dokumenty, oprac. P. Abryszeński, D. Gucewicz, L. Molendowski,Gdańsk-Warszawa 2021.
86 Dotąd ukazały się tomy 1-10 (1949-1963), 12 (1965 r.), 14 (1967 r.) i 18 (1971 r.). Informacje dotyczące starań ks. Kubsza o powrót do wojska, połączone z wyraźnymi nadziejami prymasa na zreformowanie duszpasterstwa wojskowego, zob. np. S. Wyszyński, Pro memoria, t. 4: 1956-1957, red. M. Białkowski, M. Wiśniewska, Warszawa 2020, s. 38, 49-50, 58, 64.
87 S. Gabański, W zielonej sutannie. Dziennik kleryka-żołnierza 1965-1967, zebr. i przyg. do wyd. H. Piecha, Tarnów 1995 (pełna i krytyczna wersja zob. idem, Dobrze! Zapiski kleryka-żołnierza (1965-1967), wstęp i oprac. J. Marecki, Kraków 2013); T. Łukaszczyk, Wierność zagrożona. Kleryk w mundurze, Gniezno 1995; T. Wawryszko, Klerycy w wojsku. Wspomnienia ze służby wojskowej 1971-1973, Skołyszyn-Tuchów 2002 (wyd. 2: Skołyszyn-Tuchów 2006; wznowienie: idem, Od szeregowca do oficera. Wspomnienia kleryka ze służby wojskowej w latach 1971-1973. Udokumentowanie zabiegów o uhonorowanie kleryków żołnierzy, Skołyszyn-Rzeszów 2024); J. Zając, Mundur zamiast sutanny. Klerycy w wojsku. Bartoszyce 1966-1968, Częstochowa 2010; H. Paśko, "Taki szubrawiec jak wy". 715 dni służby wojskowej kleryka w komunistycznej armii, Warszawa 2024.
88 A. Lesiński, Służba wojskowa kleryków w PRL (1959-1980), Olsztyn 1995; T. Pióro, Alumni pod bronią (1959-1980), "Więź" 1997, nr 1, s. 137-143; J. Myszor, Służba wojskowa alumnów Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w latach 1959-1979 [w:] Wojskowa służba śląskich duchownych..., s. 161-176; A. Setlak, Służba wojskowa alumnów WSD w PRL i jej ocena w wypowiedziach alumnów i kapłanów rezerwistów z 1970 r. Studium historyczno-socjologiczne na przykładzie Bartoszyc, Olsztyn 2002; P. Piotrowski, Służba wojskowa kleryków na przykładzie 56. Batalionu Ratownictwa Terenowego w Brzegu (1966-1980) [w:] Represje wobec Kościoła katolickiego na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie 1945-1989, red. S.A. Bogaczewicz, S. Krzyżanowska, Wrocław 2004, s. 165-178; J. Janowski, Alumni-żołnierze. Elementy formacji seminaryjnej w świadomości alumnów-żołnierzy na podstawie analizy dokumentów osobistych, Świdnica 2007; P. Larysz, Służba wojskowa alumnów Śląskiego Seminarium Duchownego w latach 1959-1978, Katowice 2009; A. Czwołek, Służba wojskowa alumnów w PRL (na przykładzie 54. Szkolnego Batalionu Ratownictwa Terenowego w Bartoszycach), "Klio" 2011, nr 3, s. 103-130; S. Bobulski, Klerycy-marynarze. Westerplatte 1964-1966 na tle przemian Kościoła w Polsce po II wojnie światowej, Kraków [2013]; M. Kapłon, Służba wojskowa kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu jako jeden z elementów represji komunistycznych [w:] Kościół katolicki w Europie Środkowo-Wschodniej w obliczu dwóch totalitaryzmów (1917-1990),t. 2, red. M. Krzysztofiński, J. Wołczański, Rzeszów-Lwów 2017, s. 133-182; P. Kostrzewski, Służba wojskowa alumnów Częstochowskiego Seminarium Duchownego w Krakowie w latach 1965-1980, "Wiadomości Archidiecezji Częstochowskiej" 2017, nr 1/6, s. 139-164; L. Wilczyński, Pobór kleryków do wojska jako forma represji władz komunistycznych wobec Kościoła katolickiego. Alumni-żołnierze archidiecezji poznańskiej, "Ecclesia. Studia z Dziejów Wielkopolski" 2017, s. 173-207; M. Chorązki, S. Romański-Cebula, Służba wojskowa kleryków-żołnierzy jednostki wojskowej 4446 w Brzegu w świetle relacji kapłanów z diecezji krakowskiej i wrocławskiej (analiza pamięci świadków - wybrane aspekty), "Wrocławski Rocznik Historii Mówionej" 2020, s. 122-147; B. Kapuściak, Walka kontrwywiadu wojskowego z Kościołem katolickim. Alumni w "ludowym" Wojsku Polskim w świetle dokumentów Wojskowej Służby Wewnętrznej, "Przegląd Historyczno-Wojskowy" 2020, nr 4, s. 84-124.
89 Jubileuszowe spotkanie byłych alumnów, którzy w latach 1959-1981 pełnili służbę wojskową. Deo et patriae, Warszawa-Modlin, 17-18 października 1997 roku, oprac. ks. J. Domian, W.J. Wysocki, Warszawa 1998; Mundur i sutanna, red. S. Pawłowski, Kraków 1998; Kompanie kleryckie w Wojsku Polskim 1959-1980. Materiały z konferencji naukowej zorganizowanej w 5 Pułku Inżynieryjnym w Szczecinie-Podjuchach 8-9 września 2008 r., red. J. Kornek, T. Krawczak, J. Macholak, Szczecin 2009.
90 Bóg nie jest Bogiem wojny. Wspomnienia alumnów-żołnierzy, t. 1-3, oprac. K. Fąfara, Z. Kępa, J. Prochwicz, Warszawa 2023.
91 Z. Kępa, Opieka kapelanów Generalnego Dziekanatu Wojska Polskiego nad alumnami-żołnierzami w świetle ankiet i sprawozdań [w:] Bóg nie jest Bogiem wojny...,t. 1, s. 207-240.
92 Tekst ten został już wydany (J. Żurek, Historyczne precedensy powojennego duszpasterstwa wojskowego w Polsce (od początku XVIII do połowy XX wieku), "Studia i Materiały Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego" 2024, nr 1, s. 77-114), ponieważ jednak powstał na potrzeby tego tomu za zgodą redakcji zdecydowałem się na jego przedruk z drobnymi zmianami redakcyjnymi.
Jacek Żurek. Historyczne precedensy dotyczące powojennego duszpasterstwa wojskowego (od początku XVIII do połowy XX wieku)
1 Artykuł wcześniej publikowany ("Studia i Materiały Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego" 2024, nr 1, s. 77-108) - przedruk za zgodą redakcji czasopisma z drobnymi poprawkami. Fragmenty tekstu wykorzystano także w popularnonaukowym artykule pt. Duszpasterstwo polowe katolickiej mniejszości, "Polska Zbrojna Historia" 2024, nr 2, s. 76-81. Za życzliwe uwagi dziękuję dr. Danielowi Gucewiczowi (IPN Oddział w Gdańsku), ks. prof. dr. hab. Jerzemu Myszorowi (Uniwersytet Śląski w Katowicach), dr. Robertowi Sendkowi (Wojskowy Instytut Wydawniczy) i dr. hab. Witoldowi Wasilewskiemu (Archiwum IPN).
2 W 1950 r., po wcześniejszej likwidacji duszpasterstwa religii mojżeszowej, nastąpiło w Polsce wygaszenie wojskowego duszpasterstwa protestanckiego (K.J. Rej, Ewangelicka Służba Duszpasterska w Wojsku Polskim, red. E. Alabrudzińska, Warszawa 2000, s. 109-110).
3 H. Sienkiewicz, Ogniem i mieczem, t. 2, rozdz. XXV, Wolne Lektury, https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/ogniem-i-mieczem-tom-drugi.html, 9 X 2024 r.
4 Sienkiewicz niewiele ubarwił, a wręcz stonował kolory, przekręcając nieco fakty na potrzeby fabuły - owym arcymistrzem był w czasie oblężenia Zbaraża jezuita Stanisław Muchowiecki, który ze swej strzelby i z armaty miał ubić dokładnie 215 oblegających zamek przeciwników - można wątpić, czy tylko pogan (por. Encyklopedia wiedzy o jezuitach na ziemiach Polski i Litwy 1564-1995, oprac. L. Grzebień i in., Kraków 2004, s. 446). Tu zaznaczam tylko kwestię służby duszpasterskiej duchowieństwa w dwóch rolach: jako nominalnych (etatowych) kapelanów polowych oraz duszpasterzy w pewnym sensie przygodnych, takich, którzy znaleźli się akurat w ogniu bitwy czy oblężenia i świadomie, ze względu na swój charakter, mogli służyć w wojsku z bronią w ręku. Niemal współczesnym przykładem takiego duchownego, obok licznych księży-powstańców, jest znany z Hubalczyków Melchiora Wańkowicza (oraz z filmu Hubal w reżyserii Bohdana Poręby) filipin, ks. Ludwik Mucha. Po latach duchowny sądził się z autorem reportażu, który przedstawił kapelana oddziału jako niezbyt mężnego żołnierza, co bardzo ubodło - drugoplanowego co prawda - bohatera głośnej książki.
5 J.Ch. Pasek, Pamiętniki, rozdz. Rok pański 1658, Wolne Lektury, https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/pamietniki.html, 9 X 2024 r.
6 L. Grzebień, Adrian Pikarski [w:] Polski słownik biograficzny, t. 26, z. 2: Piątkiewicz Bronisław-Pniewski Władysław, red. E. Rostworowski, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1981, s. 222. W literaturze przedmiotu uparcie zapisywany jako "Piekarski", śladem pierwszego wydania Pamiętników Paska.
7 Iz 63,2-6. Wszystkie cytaty z Biblii za: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie z języków oryginalnych. Biblia Tysiąclecia, oprac. Zespół Biblistów Polskich z inicjatywy Benedyktynów Tynieckich, Poznań 2002.
8 G. Minois, Kościół i wojna. Od czasów Biblii do ery atomowej, przeł. A. Szymanowski, Warszawa 1998, s. 20 ("W dzisiejszych czasach zawartość [biblijnego] natchnienia skurczyła się wskutek zabiegów egzegetów jak szagrynowa skóra").
9 Także po stronie rosyjskiej (W.J. Muszyński, Białe Legiony 1914-1918. Od Legionu Puławskiego do I Korpusu Polskiego, Warszawa 2018, s. 27 i n.).
10 Chwalebne wyjątki to cytowana niżej monografia źródłowa ks. prof. Jerzego Myszora o katolickim i śląskim duszpasterstwie w armii pruskiej od pierwszej połowy XVIII w. (2014) oraz artykuły ks. dr. Edmunda Nowaka o duszpasterstwach katolickim i prawosławnym w armii rosyjskiej po roku 1831, stanowiące dopełnienie jego wcześniejszej historii duszpasterstwa wojskowego na ziemiach polskich (1934). Świadomie pomijam bogatą literaturę przedmiotu dotyczącą duszpasterstwa polowego na ziemiach polskich i poza krajem, od czasu pierwszych Piastów do dziś, jako niezwiązaną stricte z tematem artykułu o charakterze porównawczym. Tytułem przykładu podaję tylko największą z prac syntetycznych: Historia duszpasterstwa wojskowego na ziemiach polskich, red. J. Ziółek i in., Lublin 2004.
11 S. Żeromski, Popioły, t. 3, rozdz. Sandomierz, zob. także rozdz. Siempre eroica (zdobycie Saragossy przez pułki Legii Nadwiślańskiej latem 1808 r.), Wolne Lektury, https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/popioly-tom-trzeci/, 13 X 2024 r.
12 "Po zwycięstwie pod Stoczkiem "cesarzewicz kpił wobec oficerów sztabu z nieudolności [niemieckiego generała w służbie rosyjskiej Friedricha von] Geismara, twierdząc, że powinien on pójść na naukę do Polaków". W przeddzień bitwy grochowskiej, w rozmowie z jednym z wyższych oficerów, Konstanty "wychwalał zalety bojowe polskiej armii i zwracał uwagę na charakter wojny, która dla obu stron jest wojną narodową. Z zapałem wykazywał różnicę między tłumieniem buntu, dajmy na to w guberni tulskiej czy kałuskiej, a oczekiwaną bitwą z Polakami, gdyż jego zdaniem byli oni stroną wojującą, a nie buntownikami". Podczas bitwy grochowskiej dawny lokator Belwederu z przejęciem przyglądał się działaniom polskim, a widząc uporczywą obronę Olszynki, miał powtarzać: "To jest armia, każdy żołnierz Dybicz"", czyli ówczesny głównodowodzący rosyjski, feldmarszałek Iwan Dybicz (M. Brandys, Koniec świata szwoleżerów, t. 4: Zmęczeni bohaterowie, Warszawa 1976, cz. 1 - autor cytuje wyjątki z pracy Władysława Bortnowskiego o powstaniu listopadowym w oczach Rosjan).
13 J.K. Gadacz, Kapelańska epopeja. O. Kosma Lenczowski kapucyn. Monografia, Asyż 1969, s. 114, 117, 142. Tu opisano postawę agnostyczną lub socjalistyczną legionowych dowódców, którzy zrażali do siebie miejscowe duchowieństwo wraz z okoliczną ludnością.
14 Tę ostatnią jednak pomijam, właśnie z powodu katolickiego charakteru monarchii Habsburgów, co duszpasterstwo wojskowe polskich pułków z Galicji, Bukowiny i Śląska Cieszyńskiego stawiało w sytuacji uprzywilejowanej wobec pozostałych zaborów.
15 H. Sienkiewicz, Bartek zwycięzca, Wolne Lektury, https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/bartek-zwyciezca.html, 9 X 2024 r.
16 Do 1821 r. diecezja wrocławska, co warto zaznaczyć, znajdowała się w granicach metropolii gnieźnieńskiej, a więc nominalnie podlegała zwierzchnictwu arcybiskupów-metropolitów polskiego Gniezna.
17 J. Gawlina, Wspomnienia, oprac. J. Myszor, wyd. 3, Katowice 2018, s. 22.
18 J. Myszor, Pobożny Ślązak idzie na wojnę z Francuzami 1870/71, Katowice 2014, s. 108.
19 E. Nowak, Duszpasterstwo wojskowe prawosławne w Rosji [w:] idem, Duszpasterstwo wojskowe katolickie i prawosławne w Rosji 1832-1914, Wilno 1934, s. 33.
20 A. Nowikow-Priboj, Cuszima, t. 1: Wyprawa, przeł. W. Broniewski, Warszawa 1979, s. 148.
21 E. Nowak, Duszpasterstwo wojskowe katolickie w Rosji [w:] idem, Duszpasterstwo wojskowe katolickie i prawosławne..., s. 5.
22 Idem, Rys dziejów duszpasterstwa wojskowego w Polsce 968-1831, Warszawa 1932, s. 113.
23 M. Wańkowicz, Rad starat'sia!... [w:] idem, Tędy i owędy, Warszawa 1971, s. 169.
24 Ustawa Konstytucyjna Królestwa Polskiego z dnia 27-go listopada 1815 roku oraz Statut Organiczny dla Królestwa Polskiego z dnia 26-go lutego 1832 roku, Warszawa 1917, s. 39.
25 Warszawski Okręg Wojskowy, utworzony w 1862 r., obejmował gubernie Królestwa Polskiego, od 1875 r. bez guberni suwalskiej, a od 1894 r. dodatkowo dziewięć powiatów zachodnich guberni grodzieńskiej i wołyńskiej.
26 Za to konwersja na protestantyzm (nie mówiąc o prawosławiu), choćby pozorowana, mogła, choć nie musiała, otwierać katolikowi drogę do najwyższych godności, czego dowodzi historia kariery wojskowej gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, który po rewolucji lutowej o mało co nie został szefem sztabu generalnego armii rosyjskiej. Warunkiem koniecznym przyszłego awansu były studia w Akademii Sztabu Generalnego w Petersburgu, do której został przyjęty, zdawszy celująco egzaminy, ale dopiero za trzecim podejściem. Wcześniejsze podania o zgodę na przystąpienie do egzaminów odrzucili dwukrotnie jego przełożeni, po raz pierwszy - ponieważ był katolikiem, po raz drugi - ponieważ złożył raport, że zmienił wyznanie na kalwińskie, co przestraszyło szefa pułku-protestanta, który bał się, że sam zostanie posądzony o niewłaściwy prozelityzm (J. Dowbor Muśnicki, Moje wspomnienia, Warszawa 1935, s. 44-45, https://polona.pl/item-view/9262dafb-990c-4287-867e-76fe43f8ee6a?page=8, 2 X 2025 r.; wznowienie: J. Dowbor-Muśnicki, Moje wspomnienia, Poznań 2013, s. 66-68).
27 M. Kulik, Polacy w armii rosyjskiej na Lubelszczyźnie na początku I wojny światowej, "Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska. Sectio F: Polonia" 2013, vol. 68, z. 1/2, s. 79.
28 Alumni studiujący w Akademii Duchownej w Petersburgu pochodzili z seminariów duchownych należących do diecezji zarówno w metropolii mohylewskiej (Cesarstwo), jak i warszawskiej (Królestwo Polskie) - w ciągu 76 lat istnienia uczelni studiowało w niej ponad 1300 osób. Autorka monografii na temat Akademii zwraca jednak uwagę, że władze rosyjskie były niezadowolone zarówno z kierunku nauczania nadawanego przez kadrę profesorską, jak i ze stopnia lojalności samych wychowanków i absolwentów, których miał niejednokrotnie cechować "wąski fanatyzm, nietolerancyjny stosunek do wszystkiego co rosyjskie i skłonności do naruszenia ustanowionego porządku". Spośród absolwentów Akademii z terenu diecezji łucko-żytomiersko-kamienieckiej co dziesiąty duchowny został ukarany następnie karą administracyjną bądź zesłaniem (I. Wodzianowska, Rzymskokatolicka Akademia Duchowna w Petersburgu 1842-1918, Lublin 2007, s. 272-283).
29 Problem ten powróci w dwudziestoleciu międzywojennym w Polsce, gdy kapelani wojskowi, nawet bez wiedzy biskupa polowego, będą obywać się bez zgody miejscowych biskupów. Tak na przykład w końcu lat trzydziestych została wzniesiona drewniana kaplica pw. Matki Boskiej Ostrobramskiej na wzorcowym podwarszawskim osiedlu Boernerowo. Kiedy w tej sprawie interweniował arcybiskup warszawski Aleksander Kakowski u biskupa polowego Gawliny, ów był całkowicie zaskoczony samowolną budową kaplicy przez podległych mu kapelanów wojskowych. W rezultacie polubownie doprowadził do powołania nowej parafii cywilno-wojskowej, istniejącej zresztą do dzisiaj (J. Gawlina, Wspomnienia..., s. 97).
30 Akta stanu cywilnego katolickich rodzin wojskowych, pracowników cywilnych i urzędników prowadzili w Królestwie jednak duchowni diecezjalni, lecz sami wojskowi mogli przenieść swoje akta z miejscowej parafii do akt prowadzonych przez ich własnych kapelanów.
31 Co nie znaczy, że obowiązku tego przestrzegano. W Kościele katolickim, inaczej niż w cerkwiach prawosławnych bądź wspólnotach protestanckich, zdrada tajemnicy spowiedzi przez księdza, wykorzystywana nierzadko przez władze świeckie, np. policję, należy do najcięższych przewinień, skutkujących natychmiastową ekskomuniką ipso facto, którą zdjąć może tylko papież lub upoważnieni przezeń duchowni (por. J. Żurek, Ruch "księży patriotów" w województwie katowickim w latach 1949-1956, Katowice-Warszawa 2018, s. 65-66).
32 Cyt. za: R. Pipes, Rosja carów, przeł. W. Jeżewski, Warszawa 2013, s. 248.
33 Cyt. za: E. Nowak, Duszpasterstwo wojskowe katolickie w Rosji..., s. 11.
34 Por. L. Halban, Religja w Trzeciej Rzeszy, Lwów 1935, s. 100 i n. (ideologia religijna narodowosocjalistycznego ruchu Deutsche Christen, czyli Niemieckich Chrześcijan). Należy jednak podkreślić, że wykorzystywanie form religijnych w celu przekonania sympatyków było nagminną praktyką polskich działaczy socjalistycznych pod zaborem rosyjskim: "Przysięgamy w obliczu Boga i Najświętszej Panny [...] na niewinną krew Pana naszego Jezusa Chrystusa, że zadaniem naszym jest wyrwanie ojczyzny spod jarzma tyranii, bronić nam ludu roboczego i przed wyzyskiem kapitalistycznym, że będziemy bronili na każdym miejscu naszej wiary św. i ojczyzny, że będziemy lud oświecać w prawdziwy, lecz nie obłudny sposób... Przysięgamy, że żaden z nas nie popełni zdrady... tak nam dopomóż, Panie Boże i niewinna krew Syna Bożego, spraw to, Boże, aby tak się stało. Amen" - brzmiała rota "przysięgi ogólnej" dla wstępujących do koła samokształceniowego Polskiej Partii Socjalistycznej w 1903 r. (cyt. za: A. Chwalba, Sacrum i rewolucja. Socjaliści polscy wobec praktyk i symboli religijnych (1870-1918), Kraków 2007, s. 272).
35 Ofiarą rządów Komuny padli nawet niektórzy kapelani w lazaretach, oskarżeni o podawanie trucizny komunardom pod pozorem opieki nad rannymi.
36 Trudno inaczej określić groteskowe działania księcia, który - chcąc odzyskać tron jako de nomine ostatni król Francji (a nie "Francuzów", jak jego krewny-konkurent z orleańskiej linii Burbonów) - jednocześnie z czystej niechęci do rewolucyjnego tricolore, będącego sztandarem narodowym, odrzucił władzę królewską, podawaną mu na tacy przez większość parlamentarną razem z prezydentem Mac Mahonem (J. Meysztowicz, Trzecia postać Marianny, Warszawa 1974, s. 48).
37 B. Ducoux, Les fondements historiques de l'aumônerie militaire, Association Nationale des Membres de l'Ordre National du Mérite, ANMONM-87, 20 V 2022 r., s. 6 - publikacja elektroniczna w formacie PDF w zasobach Association Nationale des Membres de l'Ordre National du Mérite (anmonm.org); kopia w zbiorach autora.
38 G. Kucharczyk, Kielnią i cyrklem. Laicyzacja Francji w latach 1870-1914, Warszawa 2006, s. 90.
39 É. Zola, J'accuse...! Lettre au Président de la République, "L'Aurore", 13 I 1898, s. 1-2.
40 Francuska ustawa z 9 grudnia 1905 roku o rozdziale kościołów i państwa z perspektywy stu lat, red. M. Pietrzak, Warszawa 2007, s. 229; por. M. Pietrzak, Francuska ustawa o rozdziale kościołów i państwa z 9 grudnia 1905 roku [w:] Francuska ustawa z 9 grudnia 1905 roku..., s. 22; A. Czohara, Francuski model rozdziału kościoła od państwa po stu latach [w:] Francuska ustawa z 9 grudnia 1905 roku..., s. 33.
41 Na 73 868 kapelanów i sanitariuszy oraz pielęgniarek zmobilizowanych spośród katolickiego duchowieństwa przez mocarstwa Ententy (Anglicy, Belgowie, Kanadyjczycy, Amerykanie, Francuzi, Włosi i Polacy) 45 223, czyli dwie trzecie, stanowili obywatele francuscy (23 418 duchownych diecezjalnych, 9281 duchownych zakonnych i 12 554 zakonnice). Spośród nich straciły życie 4953 osoby, a 18 552 zostały odznaczone - nie licząc wyróżnień (C. Boulestaix, Introduction [w:] La Preuve du Sang. Livre d'or du Clergé et des Congrégations (1914-1922), prép. par C. Boulestaix, H. Bordeaux, t. 1, Paris 1925, s. XLV, tab.).
42 Należy zwrócić uwagę, że w 1984 r. zostały one znacząco zliberalizowane z inicjatywy papieża Jana Pawła II, w rezultacie czego Kościół katolicki we Włoszech stracił zasadniczo możliwość oddziaływania na prawodawstwo państwowe w zakresie religii, obyczajów i moralności (P. Lisicki, Dogmat i tiara. Esej o upadku rzymskiego katolicyzmu, Warszawa 2020, s. 466-467).
43 Pogłębiającą się współcześnie aberrację tego stanu rzeczy pokazują zmiany obecnego duszpasterstwa sił zbrojnych Kanady. Według ostatnich wytycznych rządowego Departamentu Obrony z 2022 r. "wykluczanie kobiet z kapłaństwa przez niektóre Kościoły narusza zasady równości i sprawiedliwości społecznej, a religia może być źródłem cierpienia i traumą pokoleniową, szczególnie w przypadku wielu lesbijek, gejów, biseksualnych, transpłciowych, queer i dwudusznych [two-spirited, tj. dwupłciowych wg wierzeń indiańskich] członków kanadyjskiego społeczeństwa. Do niedopuszczalnych praktyk religijnych zaliczono również ścisłe zasady wymagające nawrócenia tych, których [kapelani] uważają za "pogan" lub którzy należą do religii politeistycznych, co uniemożliwia zatrudnianie [w armii] przedstawicieli organizacji, które marginalizują określone osoby lub kategorycznie odmawiają im pozycji lidera" (cyt. za: J. Bingham, Gov't panel wants Canada's military to exclude religions that oppose LGBT agenda from chaplaincy, 26 IV 2022, LifeSiteNews.com, Inc. (Canada), lifesitenews.com/news/govt-panel-wants-canadas-military-to-exclude-religions-that-oppose-lgbt-agenda-from-chaplaincy-2/, 12 II 2024 r.). Odpowiadając na ten postulat, w 2023 r. z okazji Rememberance Day (święto 11 Listopada) naczelny kapelan duszpasterstwa katolickiego kanadyjskiej armii oraz minister obrony wprowadzili w życie zalecenie, aby kapelani unikali w wystąpieniach publicznych odniesień do "siły wyższej" (np. "Bóg" lub "Ojciec Niebieski"), bo chociaż "dla niektórych naszych członków aspekt modlitwy może mieć duże znaczenie, nie wszyscy modlimy się w ten sam sposób. Dla niektórych nie odgrywa ona żadnej roli w życiu", stąd każda wygłaszana publicznie przez kapelanów "refleksja o charakterze duchowym" powinna mieć "charakter inkluzywny", aby zachować "pełnię szacunku wobec religijnej i duchowej różnorodności Kanady" (cyt. za: A. Sadler, Canadian military members speak out after being told chaplains shouldn't use 'God' in public prayers, 20 X 2023, LifeSiteNews.com, Inc. (Canada), lifesitenews.com/news/canadian-military-members-speak-out-after-being-told-chaplains-shouldnt-use-god-in-public-prayers/, 12 II 2024 r.).
44 Georges Clemenceau, noszący przydomek "Tygrys", specjalizował się bowiem w obalaniu kolejnych rządów III Republiki, nim sam został na starość premierem - zresztą wybitnym - zawołać miał w Izbie Deputowanych w związku z kandydaturą Sadiego Carnota, wybranego w 1887 r. na prezydenta: "Głosuję na najgłupszego!". Była to opinia, w tym i w innych przypadkach, w pełni zasłużona (J. Meysztowicz, Trzecia postać..., s. 98).
45 J. Meysztowicz, Upadek Marianny, Warszawa 1976, s. 347.
46 "Przybył ks. [Henryk] Ciepichałł, pijar. Kilka razy pisał do mnie o przyjęcie do Legionów. Zawsze odpisywałem, że przyjęcie możliwe, gdy się oddział powiększy. Nie czekając, przyjechał prosto do Piłsudskiego, ofiarował mu ryngraf Matki Bożej Wileńskiej, czym się Piłsudski ucieszył. Ks. Ciepichałł przeznaczony do 1 pułku Rydza-Śmigłego" (K. Lenczowski, Pamiętnik kapelana Legionów, oprac. J.T. Nowak, Kraków-Krosno 1989, s. 87 [21 VI 1915]).
47 Konrad do Jankowskiego: "Słuchaj, ty! - tych mnie imion przy kielichach wara. / Dawno nie wiem, gdzie moja podziała się wiara, / Nie mieszam się do wszystkich świętych z litaniji, / Lecz nie dozwolę bluźnić imienia Maryi" (A. Mickiewicz, Dziadów część III, akt 1, scena 1, w. 568-571, Wolne Lektury, https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/dziady-dziady-poema-dziady-czesc-iii.html, 14 X 2024 r.). Przy całej różnicy światopoglądów i postaw moralno-religijnych była to skłonność cechująca wielu mężczyzn odczuwających, z różnych przyczyn, deficyt uczuć macierzyńskich w dzieciństwie lub młodości (spośród znanych polskich duchownych należeli do nich franciszkanin Maksymilian Maria Kolbe oraz arcybiskupi Stefan Wyszyński i Karol Wojtyła).
48 Ślub Piłsudskiego z Aleksandrą Szczerbińską odbył się w październiku 1921 r., po śmierci (w sierpniu) Marii z Koplewskich, pierwszej jego żony, która zawarła z nim małżeństwo przed laty w zborze luterańskim, po uzyskaniu tamże rozwodu ze swym dotychczasowym mężem Marianem Juszkiewiczem. Nowym nuncjuszem w Polsce od maja 1921 r. był bp Lorenzo Lauri, następca bp. Achille Rattiego (od 1922 r. papieża Piusa XI).
49 AAN, Akta Władysława [Jana] Grabskiego, 13, Karty z Księgi wspomnień księdza inf. Marjana Tokarzewskiego, Kapelana Prezydenta RP, k. 22. Maria z Billewiczów zmarła w 1884 r., pochowawszy krótko przed śmiercią dwójkę ostatnich dzieci, bliźniąt. Piłsudski miał wtedy siedemnaście lat, a rodzina jego mieszkała od dziesięciu lat w Wilnie, w dość trudnych warunkach (dwanaścioro dzieci). Ks. Wincenty Kluczyński (1847-1917) był ówcześnie inspektorem seminarium duchownego, kanonikiem honorowym kapituły i doradcą biskupa wileńskiego, znanym w Wilnie jako wychowawca młodzieży i ceniony spowiednik, szczególnie inteligencji, przy kościele seminaryjnym św. Jerzego. W 1889 r. założył działające w Rosji, a następnie w ZSRS, bezhabitowe Zgromadzenie Sióstr od Aniołów, w latach 1910-1914 piastował urząd arcybiskupa mohylewskiego (zrzekł się stanowiska); ogłoszony sługą Bożym, współcześnie w diecezji witebskiej na Białorusi rozpoczęto jego proces beatyfikacyjny. Odmowa spowiedzi osobie umierającej jest bodaj najcięższym przewinieniem, jakiego może dopuścić się ksiądz katolicki. Nawet duchowny suspendowany lub ekskomunikowany popełniłby w tym przypadku grzech ciężki. Ma on bezwzględny obowiązek w obliczu śmierci penitenta wysłuchać jego spowiedzi i udzielić, gdy są po temu podstawy, rozgrzeszenia. Powinność ta i znana postawa duszpasterska ks. Kluczyńskiego wykluczają prawdziwość relacji Piłsudskiego, przekazanej wiernie przez ks. Tokarzewskiego (por. F. Rutkowski, Człowiek wielkiego serca. Ksiądz Wincenty Kluczyński Arcybiskup-Metropolita Mohylowski Administrator Apostolski Diecezji Mińskiej 1847-1917 (kilka rysów i wspomnień), Poznań 1929, s. 7-16).
50 Od 1920 r. "zwycięski Wódz całą pełnią swej pyszałkowatej-chorobliwej duszy wchłaniał w siebie pochlebstwa. Koło osoby jego zaczęli się garnąć "ludzie żłobu", bez czci i wiary, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zgraja nicponiów spod ciemnej gwiazdy, wyrafinowanych oszustów, karczemnych meszuresów, złodziei wzięła w pacht duszę Piłsudskiego i otoczyła ją taką siecią intryg, że dostanie się do niej uczciwemu człowiekowi było prawie niemożliwe. [...] Przechodzi ludzkie pojęcie, co ta banda wyprawiała!". Dalej pojawiają się miażdżące oceny poszczególnych współpracowników oraz szczegóły z życia osobistego i kulis pracy najbliższego otoczenia wojskowego i politycznego w pierwszej połowie lat dwudziestych, np. Kazimierz Świtalski i Hanna Hubicka, ówcześni "referenci prasowi urabiali duszę P., dając Mu do czytania tylko to, co sami chcieli, przez siebie dobrane wycinki z gazet, rozbudzając w duszy tendencyjnie nienawiść do Polaków, a zwłaszcza endecji, do kościoła i przedstawicieli jego" (AAN, Akta Władysława [Jana] Grabskiego, 13, Karty z Księgi wspomnień księdza inf. Marjana Tokarzewskiego, Kapelana Prezydenta RP, k. 14-25). Tu należy szukać jednego ze źródeł owego urojonego cienia, który całe życie prześladować miał umysł Piłsudskiego ("Cieniów takich było mnóstwo, cienie te otaczały mnie zawsze, cienie nieodstępne, chodzące krok w krok, śledzące mnie i przedrzeźniające. Czy na polu bitew, czy w spokojnej pracy w Belwederze, czy w pieszczotach dziecka - cień ten nieodstępny koło mnie ścigał mnie i prześladował. Zapluty potworny karzeł na krzywych nóżkach, wypluwający swoją brudną duszę, opluwający mnie zewsząd, nieszczędzący niczego, co szczędzić trzeba [...] śledzący moje kroki, robiący małpie grymasy, przekształcający każdą myśl odwrotnie - ten potworny karzeł pełzał za mną" - jak nader obrazowo opisywał Piłsudski swe obsesyjne myśli podczas słynnego bankietu w Sali Malinowej Hotelu "Bristol" w Warszawie (Przemówienie Marszałka Józefa Piłsudskiego na bankiecie w hotelu "Bristol", "Kurjer Poranny", 4 VII 1923, s. 5-6 [odbitka]).
51 "W szczególności kapłani posiadać będą prawa proboszczowskie w stosunku do wojskowych i do ich rodzin i wykonywać będą czynności swego urzędu kościelnego pod jurysdykcją biskupa polowego, który będzie miał prawo ich wyboru" (art. VII); "Wybór arcybiskupów i biskupów należy do Stolicy Apostolskiej" (art. XI) (DzU RP 1925, poz. 501, nr 72, Konkordat pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską, podpisany w Rzymie dnia 10 II 1925 r.). "Biskup polowy wykonywa jurysdykcję w stosunku do kapelanów, wszystkich wojskowych oraz członków ich rodzin religii katolickiej wszystkich obrządków całej Armii lądowej i marynarki wojennej Rzeczypospolitej" (art. 10) (DzU RP 1926, poz. 714, nr 124, Statut Duszpasterstwa Wojskowego w Wojsku Polskim, zatwierdzony przez Stolicę Apostolską dekretem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce dnia 27 II 1926 r.).
52 B. Żongołłowicz, Dzienniki 1930-1936, oprac. D. Zamojska, Warszawa 2004, s. 205-208 (6-8 VIII 1931), 361-362 (9 VII 1932); por. P.A. Leszczyński, Centralna administracja II RP. Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Warszawa 2006, s. 241 (Czerwiński jako minister), 246-260 (Żongołłowicz jako wiceminister). Trzy lata później analogiczna sytuacja powtórzyła się w związku ze śmiercią ekskapelana Henryka Ciepichałła, który po wojnie zrzucił sutannę i przeszedł na luteranizm, by móc się ożenić. W wojsku pozostał na etacie majora-intendenta. Jako jeden z ulubionych kapelanów Piłsudskiego miał wyjątkowo uroczysty pogrzeb, do poprowadzenia którego usiłowano zmusić, równie bezskutecznie, bp. Gawlinę (pod pozorem konwersji nieprzytomnego już chorego z powrotem na katolicyzm) (J. Gawlina, Wspomnienia..., s. 126).
53 Duszpasterstwo wojskowe w okresie posługi abp. Stanisława Galla biskupa polowego Wojsk Polskich. Wybór dokumentów źródłowych 1918-1933, oprac. Z. Kępa i in., Warszawa 2018, s. 349 (24 X 1932).
54 Cyt. za: A.L. Korwin-Sokołowski, U boku Marszałka. Wspomnienia Szefa Gabinetu, Warszawa 2015, s. 181 (cytat z rozmowy, której autor był świadkiem). Podobnie, w sposób nieopanowany, wypowiedział się Piłsudski podczas wcześniejszej rozmowy z nuncjuszem Francesco Marmaggim: Gall to nierób, pijak, żarłok, intrygant pełen świństw, którego można opluć, obić kijem, a nawet zabić (ibidem, s. 178: relacja osobista Piłsudskiego dla Korwina-Sokołowskiego z tej rozmowy). Gall był typem zwykłego kościelnego karierowicza, na co wskazują wspomnienia współczesnych, lecz podobne sądy, w których wielkie emocje mieszały się z konfabulacją, tak jak w przypadku archetypu wszystkich złych duchownych w osobie przyszłego arcybiskupa mohylewskiego Kluczyńskiego, bardziej charakteryzowały stan umysłu Piłsudskiego niźli opisywały rzeczywistość. Prałatowi Tokarzewskiemu autor wspomnień, późniejszy szef gabinetu Piłsudskiego jako ministra spraw wojskowych, wystawił za to laurkę: "dawny proboszcz Baru, gorący patriota, bardzo oddany i życzliwy Marszałkowi, ale kapłan o bardzo surowych zasadach". Gdy podczas wizyty z Piłsudskim na krakowskich Bielanach w 1922 r. tamtejsi kameduli złożyli na ręce ks. Tokarzewskiego podanie o zwrot klasztoru na Bielanach warszawskich, ten chłodno im odmówił, tłumacząc następnie świcie naczelnika państwa, że to próżniaki i nieroby (ibidem, s. 92). Na temat mocno specyficznej religijności Piłsudskiego w sposób pozytywny, lecz jednostronny zob. W.J. Wysocki, Józefa Piłsudskiego wizerunek religijny, "Studia i Materiały Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego" 2018, nr 2, s. 15-42. Podstawowe dotąd opracowanie zob. J. Warszawski, Studia nad wyznaniowością religijną marszałka Józefa Piłsudskiego, Londyn 1978.
55 Do roku 1946 akta stanu cywilnego w Polsce prowadziły gminy wyznaniowe, a więc zawarcie przez katolika nowego związku małżeńskiego było możliwe tylko po zmianie wyznania, czego oczywiście nagminnie nadużywano, począwszy od Piłsudskiego, który w 1899 r. przeszedł na luteranizm, a jako agnostyk i kryptoluteranin został uroczyście ojcem chrzestnym legionisty-żyda, który konwertował na katolicyzm na początku wojny. Sam Piłsudski rewokował później w tajemnicy, gdy na początku 1916 r. przechodził grypę (K. Lenczowski, Pamiętnik kapelana..., s. 62-63 [25 II 1915]).
56 J. Gawlina, In viam pacis. Dziennik Biskupa Polowego Wojska Polskiego 1939-1945, oprac. J. Myszor, Katowice 2019, s. 32 (30 IX 1939).
57 J. Żurek, Włodzimierz Cieński i sprawa duszpasterstwa polowego w Rosji [w:] W. Cieński, Od Lwowa do Teheranu. Wspomnienia duszpasterskie 1939-1942, oprac. J. Żurek, Warszawa-Nowa Iwiczna 2026, s. 51 (sprawa programowego listu Gawliny do Sikorskiego z lipca 1940 r., w którym ten opisał zbiorczo niemożliwe warunki swej pracy na stanowisku biskupa polowego od roku 1933, dając do zrozumienia, że adresat kontynuuje w wojsku te same sanacyjne praktyki).
58 Idem, Biskup Gawlina jedzie do Rosji [w:] Studia z historii Kościoła katolickiego w XIX i XX wieku. Księga jubileuszowa dedykowana Księdzu Profesorowi Jerzemu Myszorowi, red. D. Bednarski i in., Katowice 2020, s. 150-158.
59 Idem, Włodzimierz Cieński..., s. 61-62.
60 W. Cieński, Od Lwowa do Teheranu [w:] idem, Od Lwowa do Teheranu..., s. 235, 237, 240.
61 Tytułem ciekawostki można wskazać szefa katolickiego duszpasterstwa polowego nowych Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR ("armia Berlinga"), zakonnika ze zgromadzenia oblatów, ks. Wilhelma (Franciszka) Kubsza. Jako uciekinier z polskiego Śląska ukrywał się na Polesiu, gdzie został dentystą w radzieckim oddziale partyzanckim im. Lenina, będąc jednocześnie przygodnym duszpasterzem okolicznej ludności białoruskiej. Stąd w czerwcu 1943 r. został przetransportowany samolotem do Moskwy jako wzorcowy kandydat na kapelana powstającej dywizji im. Kościuszki pod dowództwem gen. Zygmunta Berlinga (A. Topol, Uwikłany w dramat historii [w:] Ze Wschodu z kapelanem. Rzecz o księdzu - kapelanie 1 Polskiej Dywizji Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki Pułkowniku Wilhelmie Franciszku Kubszu, red. W. Szklarski i in., Nadarzyn [1998], s. 39-41; [W.F. Kubsz], Moje nieprzewidziane misje [w:] Ze Wschodu z kapelanem..., s. 61-64).
62 Co w jakiejś mierze odzwierciedlało stan rzeczy w administracji państwowej wyższych szczebli w ogóle. Ksiądz Żongołłowicz, który jako katolicki duchowny-wiceminister nie miał szans na stanowisko ministra po śmierci swego szefa, zauważył z pewnym zdziwieniem podczas omawiania kandydatur, że jest "jakby tradycja, że protestanci u nas są ministrami wyznań i oświaty" (B. Żongołłowicz, Dzienniki..., s. 205 [6 VIII 1931]). Wielu członków PPS konwertowało za to, jeszcze przed I wojną światową, na mariawityzm, który był wyznaniem katolickim bardzo demokratycznym, socjalnym oraz postępowym (rozwinięte instytucje opieki społecznej, liturgia w języku polskim, a nawet kapłanki i biskupki!) (A. Górecki, Mariawici i mariawityzm - narodziny i pierwsze lata istnienia, Warszawa 2011, s. 279-299 - autor wskazuje także na zjawisko sympatii wobec społecznej działalności kościoła mariawickiego i prospołecznych postaw mariawitów także wśród przedstawicieli innych nurtów politycznych, od ludowców po liberałów); J. Pietrkiewicz, Trzeci Adam. Opowieść o mariawitach, Warszawa 2024, s. 226-254 (sprawa kapłanek i biskupek; książka opatrzona kuriozalnym posłowiem, dezawuującym autora i całą tę interesującą publikację). O duszpasterstwie polowym mniejszości niekatolickich w dwudziestoleciu międzywojennym w powiązaniu z zagadnieniem narodowościowym zob. Mniejszości narodowe i wyznaniowe w siłach zbrojnych Drugiej Rzeczypospolitej 1918-1939, red. Z. Karpus, W. Rezmer, Toruń 2001; Z. Waszkiewicz, Duszpasterstwo w siłach zbrojnych Drugiej Rzeczypospolitej (1918-1939), Toruń 2000, s. 59-257.
63 Niewielka liczebność mniejszości ruskiej i ukraińskiej w stosunku do populacji polskich poborowych w ZSRS w latach 1941-1942 wynikała z trzech powodów: ogłoszenia przez władze radzieckie w grudniu 1941 r., że obywatelstwo polskie przysługuje tylko osobom narodowości polskiej, co skutkowało ograniczeniami poboru do Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR; z rezerwy części polskich oficerów wobec zagrożenia majoryzacją przez mniejszości (głównie jednak chodziło o nadreprezentację obywateli polskich pochodzenia żydowskiego); z niechęci samych Ukraińców-grekokatolików do służby w polskiej armii, a nawet do nielicznych kapelanów obrządku łacińskiego (J. Żurek, Włodzimierz Cieński..., s. 83-85; idem, Posłowie [w:] W. Cieński, Moskwa czy Halicz? Arcybiskup Andrzej Szeptycki a unia kościelna na ziemiach Rusi i Ukrainy, oprac. J. Żurek, Warszawa-Nowa Iwiczna 2026, s. 346-351).
64 1 Krl 12,11 ("skorpionami", czyli zapewne biczami z cierni).
65 Z notatki inspektora Wydziału Polityczno-Wychowawczego WP i członka WKP(b) mjr. Władysława Sokołowskiego z 13 VI 1944 r., sporządzonej dla Komisji Partyjnej Głównego Zarządu Politycznego Armii Czerwonej: "W zachowaniu się zarówno pracowników z kierownictwa Zarządu Politycznego, jak i pracowników politycznych niższego szczebla jest wiele kłamstwa, oszustwa, obłudy, co bez reszty dyskredytuje aparat polityczny przed generałem Berlingiem, żołnierzami i oficerami Armii Polskiej. Zgodnie z dyrektywą [szefa wydziału mjr. Mieczysława] Mietkowskiego wszyscy Żydzi pracujący w aparacie politycznym (a Żydów w aparacie politycznym jest zdecydowana większość) podają w ankietach i wszędzie prezentują się jako Polacy. W niektórych przypadkach Żydzi - pracownicy polityczni - chodzą nawet do kościoła na nabożeństwa i żegnają się, co budzi wstręt i nienawiść do nich ze strony wierzących Polaków. Doszło do tego, że nawet w dokumentach partyjnych, w ankietach dla wstępujących do partii, wszyscy Żydzi w rubryce "narodowość" piszą "Polak"" (Polska - ZSRR. Struktury podległości. Dokumenty WKP(b) 1944-1949, oprac. G. Bordiugov i in., Warszawa 1995, s. 75).
66 J. Żurek, Ruch "księży patriotów"..., s. 31-70.
67 J. Myszor, Służba wojskowa alumnów Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w latach 1959-1979 [w:] Wojskowa służba śląskich duchownych w latach 1918-1980, red. Z. Kapała, J. Myszor, Katowice 1999, s. 161-176.
68 J. Żurek, Kapelani wojskowi - kapelani więzienni, "Polska Zbrojna. Historia" 2021, nr 1, s. 116.
69 Porozumienie zawarte między przedstawicielami Rządu RP i Episkopatu Polski 14 IV 1950 (pkt 16), "Dziś i Jutro. Katolicki Tygodnik Społeczny" 1950, nr 16, s. 1; zob. także: Protokół Wspólnej Komisji Rządu RP i Episkopatu w związku z zawartym porozumieniem, dotyczący m.in. służby wojskowej duchownych i kleryków (pkt. 4), "Dziś i Jutro. Katolicki Tygodnik Społeczny" 1950, nr 16, s. 1.
70 "Zanim na początku 1991 roku nastąpiła likwidacja generalnego dziekanatu [Wojska Polskiego], ostatni [generalny] dziekan, ksiądz pułkownik Florian Klewiado, przeprowadził zniszczenie oryginalnej dokumentacji tego duszpasterstwa "przez spalenie pism wchodzących i wychodzących" z kancelarii - jak pisał duchowny do prymasa Józefa Glempa - na polecenie Departamentu Wychowania Ministerstwa Obrony Narodowej, czyli byłego Głównego Zarządu Politycznego" (J. Żurek, Biskupstwo polowe i jego okolice, "Polska Zbrojna. Historia" 2023, nr 1, s. 139).
71 Wykaz obejmuje tylko literaturę cytowaną. Pominięto teksty literackie i biblijne.
Jacek Żurek
Wojskowy Instytut Wydawniczy w Warszawie
ORCID 000-0002-6900-8161
Historyczne precedensy dotyczące powojennego duszpasterstwa wojskowego (od początku XVIII do połowy XX wieku)1
...jeśli Golicyn chłostał ich biczami, to Arakczejew skorpionami.
Dymitr Mereżkowski, Aleksander I
Zamierzeniem moim jest ujęcie zagadnienia w sposób syntetyczny i w miarę ogólny, przy zachowaniu niezobowiązującej konwencji (mam nadzieję, że lekko publicystyczny styl oraz odwołania do literatury pięknej, która nie ma oczywiście waloru źródła historycznego, zainteresują Czytelnika tematem), oraz naświetlenie szerszej genezy tytułowej kwestii. W artykule przedstawiam funkcjonowanie katolickiego duszpasterstwa polowego w strukturach wojskowych i ustrojowych, które w niewielkiej mierze korespondują z misją kanoniczną, jaką zobowiązani są wykonywać poszczególni duchowni oraz ich przełożeni, czy to bezpośrednio w ramach tego duszpasterstwa, czy też w ramach instytucji kościelnych (papież w Rzymie, biskup diecezji, prowincjał zakonny, inny przełożony). Pozwoli to rzucić nieco światła na znany i opisany, lecz nadal interesujący problem istnienia duszpasterstw wojskowych różnych wyznań (do roku 1950), a następnie duszpasterstwa katolickiego w polskich siłach zbrojnych pod dominacją komunistyczną w czasie wojny i w okresie powojennym w Polsce (1943-1991)2.
Na wybranych przykładach postaram się więc ukazać różne aspekty funkcjonowania tego rodzaju duszpasterstw w okresie przede wszystkim porozbiorowym: w protestanckich Prusach (czy szerzej - w Niemczech), w prawosławnej Rosji i Królestwie Polskim oraz w republikańskiej Francji, której prawodawstwo wyznaniowe bodaj najbardziej przypominało to funkcjonujące w Polsce po II wojnie światowej (ówczesna polska propaganda stawiała je nawet za niedościgły wzór w wielu sferach życia społecznego i państwowego). Podobne - jeśli nie formalne, to faktyczne - ograniczenia dostrzegam w statusie duszpasterstwa polowego w okresie rządów piłsudczyków w Polsce i, analogicznie, w latach rządów ich śmiertelnego wroga, emigracyjnego premiera i naczelnego wodza gen. Władysława Sikorskiego.
Problemu nie było dopóty, dopóki istniało państwo określane jako polskie, a religią panującą była religia katolicka. Tak działo się do rozbiorów i tylko z łezką w oku można wspominać księży Żabkowskich i Jaskólskich, literackie odzwierciedlenia prawdziwych kapelanów obozowych czy - szerzej ujmując sprawę - duchownych służących przy wojsku lub z bronią w ręku:
- Ksiądz Żabkowski mnie mówił, że ponoś wiwendy skąpo, a on się tym bardzo niepokoi, bo ma brzuch jak gumno. Setny to bernardyn! Okrutniem go polubił. Więcej w nim żołnierza niż mnicha. Kiedy by kogo w pysk trzasnął, to choć zaraz trumnę zamawiaj.
- Ale - rzekł mały rycerz - nie mówiłem też waćpaństwu, jak grzecznie poczynał sobie tej nocy ksiądz Jaskólski. Usadowił się w onym narożniku, w tej srogiej wieży po prawej stronie zamku - i patrzył na bitwę. A trzeba wiedzieć, że on okrutnie z guldynki strzela. Powiada tedy do Żabkowskiego: "Nie będę do Kozaków strzelał, bo zawszeć to chrześcijanie, choć Bogu dyzgusta czynią; ale do Tatarów (powiada) nie wytrzymam!" - i jak jął dmuchać, tak ich podobno coś z pół kopy przez całą bitwę popsował.
- Żeby to wszystko duchowieństwo było takie! - westchnął Zagłoba. - Ale nasz Muchowiecki to jeno ręce ku niebu wznosi, a płacze, że się tyle krwi chrześcijańskiej leje3.
Nie wzięli się znikąd, nie byli tworem autorskiej fantazji4, narodzili się na kartach kronikarzy pokroju pana Paska, dość beznamiętnie relacjonującego fakty. Tak oto Jan Chryzostom pisał o swym wujaszku, kapelanie obozowym, któremu po krwawej bitwie służył do mszy:
Klęknąłem księdzu Piekarskiemu [sic!] służyć do mszej; ujuszony [zakrwawiony - J.Ż], ubieram księdza, aż Wojewoda rzecze: "Panie bracie, przynajmniej ręce umyć". Odpowie ksiądz: "Nie wadzi to nic, nie brzydzi się Bóg krwią rozlaną [dla] imienia Swego"5.
Owym bogobojnym wojewodą był straszliwy dla wrogów Stefan Czarniecki, natomiast wojowniczym księdzem Adrian Pikarski, znany pisarz, profesor filozofii i teologii w seminariach jezuickich, poufny sekretarz, kaznodzieja i spowiednik na trzech kolejnych dworach królewskich, a pod koniec życia biskup-nominat kijowski6. Dziś śmieszy to znaczną część chrześcijan (chwała Bogu, nie wszystkich!), ale proszę posłuchać rozmowy z Bogiem Izajasza, tego proroka pokoju, który zapowiedział nadejście Sługi Pańskiego jako baranka na ofiarę. Pyta więc Izajasz Jahwe: "Dlaczego krwawa jest Twoja suknia i szaty Twe jak u tego, co wygniata winogrona w tłoczni?". I słyszy taką oto odpowiedź: "Sam jeden wygniatałem je do kadzi, z narodów - ani jednego nie było ze Mną. Tłoczyłem je w moim gniewie i deptałem je w mojej porywczości. Posoka ich obryzgała Mi szaty i poplamiłem sobie całe odzienie. Albowiem dzień pomsty był w moim sercu i nadszedł rok mojej odpłaty". Ale to nie wszystko, Bóg się zdumiewa - nie ma rąk do pomocy! "Rozglądałem się: nikt nie pomagał. Zdumiewałem się, a nie było, kto by podtrzymał. Wówczas moje ramię przyszło Mi w pomoc i podtrzymała Mnie moja zapalczywość. Zdeptałem ludy w moim rozgniewaniu, starłem je w mojej zapalczywości, sprawiłem, że krew ich spłynęła na ziemię"7.
Cała współczesna postępowa egzegeza biblijna - tak protestancka, jak i katolicka - traktuje ten tekst i jemu podobne z przymrużeniem oka, uważając, że albo mają charakter metafory, albo wyrażają osobiste nastawienie pseudoautorów, redakcji czy środowiska. Na szczęście przez trzy tysiące lat czytelnicy traktowali dosłownie to, co mówił za pomocą ust (trzciny) natchnionego autora Pan8. Tyle tytułem wstępu, aby pokazać, że podchodzę do tematu poważnie.
Właściwie niemal wszystkie poświęcone dziejom duszpasterstwa polowego publikacje współczesne mają dość istotny mankament. Polska historiografia tego duszpasterstwa obejmuje różne formy naszej państwowości do roku 1831 włącznie (upadek powstania listopadowego), po czym - uwzględniając rolę kapelanów cywilnych i wojskowych okresu powstania styczniowego - przeskakuje do roku 1914, gdy pojawiają się na początku Wielkiej Wojny pierwsze polskie formacje wojskowe: bajończycy, strzelcy, legioniści9.
Oczywiście autorzy mogą argumentować, że nie interesują ich w tym aspekcie formy duszpasterstwa stworzone przez władze zaborcze, a więc nie polskie10. Czy jednak polskimi, poza nazwą, były najwyższe władze kongresowego Królestwa, z rosyjskim carem jako samowładnym monarchą, jego bratem jako dowódcą armii i wynarodowionym eksjakobinem gen. Józefem Zajączkiem jako namiestnikiem? Księstwo Warszawskie nie było polskie nawet z nazwy, za nominalnego władcę mając króla saskiego, a za faktycznych kierowników całej polityki krajowej - francuskich ambasadorów-rezydentów. Dlaczego zaś nie polskim, a więc pozbawionym prawa do historii własnego duszpasterstwa, miałoby być Wielkie Księstwo Poznańskie, co najmniej w okresie pokongresowym? Jego namiestnikiem był wszakże Antoni Radziwiłł, autentyczny polski książę, a zarazem zięć Augusta Hohenzollerna, czyli brata słynnego króla Prus Fryderyka Wielkiego, głównego rozbiorcy Polski. A czy Korpus Litewski, którym dowodził równolegle wielki książę Konstanty, nie miał prawa do własnego, katolickiego duszpasterstwa? A rebours, dzieje duszpasterstwa polowego w roku 1914 zaczynają się od polskich strzelców-legionistów w służbie Austrii. Czy ta austriacka formacja posiłkowa była bardziej polska niż choćby pułki litewskie z Pogonią, rekrutowane na naszych ziemiach zabranych?
Odpowie ktoś, że liczył się ożywiający żołnierzy duch, a nie noszony przez nich mundur. To jednak pojęcie bardzo nieprecyzyjne. Po pierwsze, niekoniecznie był to duch katolicki, jak pokazują dzieje legionów polskich we Włoszech czy polskich pułków walczących w Hiszpanii, o czym może - w wersji literackiej, co nie znaczy, że ahistorycznej - przekonać się czytelnik Popiołów ("Do mnie, dzieciwdowy!")11. Abstrahuję od celów politycznych, jakie stawiali sobie twórcy tych formacji, w oczywisty sposób taki wielki książę Konstanty nie mógł bowiem świadomie dążyć do wskrzeszenia niepodległej Rzeczypospolitej, choć do końca życia identyfikował się z podległymi sobie polskimi pułkami, z którymi zmuszony był walczyć w pierwszych miesiącach powstania listopadowego12. Lecz zarazem trudno owego religijnego, typowo katolicko-polskiego ducha doszukać się u kadry dowódczej słynnej Pierwszej Brygady, która ma zaczynać od nowa dzieje duszpasterstwa polowego13. Po drugie, kto dał historykowi prawo odmawiać z zasady polskiego ducha milionom żołnierzy poborowych i oficerów służących ponad sto lat w armiach zaborczych Rosji, Prus oraz katolickiej - i przez całe półwiecze propolskiej - Austrii?14 Czy biedny, głupi Bartek Słowik, którego niemiecki oficer zapisał na liście poborowych pod nazwiskiem Mensch ("szloik"), a który odpowiedział "Celencyji", czyli słynnemu feldmarszałkowi Karlowi Steinmetzowi, że chce bić Francuzów, "bo to także Niemcy, tylko ścierwa gorsze"15, zasługuje na takie milczenie?
Zagadnienie osobnego, mniejszościowego (w różnych znaczeniach tego słowa) duszpasterstwa polowego na ziemiach polskich - a w każdym razie na ziemiach zamieszkanych przez katolików, które dziś należą do Polski - pojawiło się już w pierwszej połowie XVIII w., a więc na długo przed rozbiorami. Wraz z podbojem przez Fryderyka Wielkiego Śląska, należącego dotąd do Habsburgów jako królów czeskich, w granicach pruskiej monarchii znalazła się nowa wielka grupa ludności katolickiej i polskiej, a przynajmniej słowiańskiej z pochodzenia. Zaczątków katolickiego duszpasterstwa wojskowego należy upatrywać w Prusach co prawda wcześniej, za panowania Fryderyka Wilhelma, ojca króla Fryderyka II (przedtem żołnierzy wyznań mniejszościowych przymuszano do udziału w nabożeństwach protestanckich), jednak dopiero wojny śląskie spowodowały jego rozwój pod nadzorem "katolickich feldproboszczów" ze świeżo wzniesionego kościoła św. Jadwigi w Berlinie. Świątynię tę konsekrował biskup warmiński Ignacy Krasicki jako nowy poddany króla pruskiego, jednak berlińscy proboszczowie i stali kapelani z diecezji wrocławskiej, których angażowano przy korpusach w czasach wojen napoleońskich, nie posiadali praw proboszczowskich16. Mogli więc odprawiać dla żołnierzy wyznania katolickiego nabożeństwa i pomagać w lazaretach, lecz nie mieli prawa chrzcić ich dzieci ani błogosławić małżeństw.
Wprowadzenie powszechnego poboru do wojska (co stanowiło zresztą jedną z przyczyn zwycięstw nowej, laickiej republiki francuskiej) zwiększyło liczbę żołnierzy wyznania katolickiego, aczkolwiek w Prusach już od początku XVIII w. funkcjonował tzw. system kantonalny poboru, a potencjalnych rekrutów porywano także z terenu biskupstwa warmińskiego. Od 1832 r. kapelanów katolickich w monarchii pruskiej powoływać miało na czas wojny ministerstwo wyznań, lecz głównym pośrednikiem pozostawały konsystorze ewangelickie, w czasie pokoju zaś żołnierze - choć mogli korzystać z opieki miejscowego proboszcza katolickiego - podlegali kapelanom protestanckim. Za to w roku 1841 utworzono w ministerstwie osobny wydział katolicki, a w roku 1848 na mocy decyzji króla ówczesny biskup wrocławski został mianowany biskupem polowym, z prawem organizacji osobnego duszpasterstwa w armii, co zaaprobował papież Pius IX w roku następnym. Po śmierci biskupa jego następcą został proboszcz z kościoła św. Jadwigi jako delegat papieski na stanowisku proboszcza polowego armii pruskiej. Od 1868 r. proboszcz nosił tytuł biskupa, a więc nie podlegał władzy miejscowego ordynariusza, co wzbudziło niechęć niemieckiego episkopatu. W okresie Kulturkampfu stanowisko pozostawało nieobsadzone (1872-1886), a ówczesnego biskupa polowego Franza Namszanowskiego pozbawiono nawet biskupich insygniów.
Od 1814 r. nabór powszechny objął także studentów teologii (kleryków), lecz w 1835 r. zostali oni zwolnieni ze służby wojskowej w okresie pokoju, a w roku 1858, na mocy porozumienia z Rzymem, zwolniono ich z obowiązku poborowego do czasu, póki nie osiągnęli wieku dwudziestu sześciu lat. W czasie I wojny światowej takim klerykiem, który odbył normalną służbę wojskową na froncie zachodnim oraz na Bliskim Wschodzie, był Józef Gawlina, student teologii Uniwersytetu Wrocławskiego, późniejszy biskup polowy Wojska Polskiego. W konsekwencji władze kościelne wymagały potem specjalnej dyspensy z Rzymu, gdyż według ówczesnych zasad prawa kanonicznego służba wojskowa z bronią w ręku była przeszkodą nawet do święceń niższych. Sam Gawlina we wspomnieniach zapewniał, że w ciągu całej służby wystrzelił tylko kilka razy "Panu Bogu w okno", żeby nie zaszkodzić żadnemu Francuzowi17. Za to wielu duchownych katolickich zarówno w czasie wojny roku 1870 z Francją, która, o czym trzeba pamiętać, była w tym konflikcie agresorem, jak i podczas I wojny światowej zgłosiło się na ochotnika do pruskiego wojska jako kapelani bądź sanitariusze. Duchownych tych jednak traktowano częstokroć jako obcy element ze względu na ich przynależność wyznaniową w protestanckim przecież, z wiary i ducha, wojsku18. Królowie Prus, a następnie cesarze Niemiec byli nie tylko władcami związkowego państwa i naczelnymi wodzami na czas wojny, ale każdorazowo głowami tak zwanego Kościoła unijnego, jednoczącego - przynajmniej oficjalnie - kalwinów i luteranów. Wobec tego ksiądz katolicki uchodził w oczach przeciętnego oficera-protestanta, na dodatek jako ultramontanin, za osobę politycznie i religijnie podejrzaną, analogicznie jak każdy abbé dla francuskiego oficera-masona okresu III Republiki.
Podobnie, choć nie tak samo, wyglądała sytuacja katolickiego duszpasterstwa w armii rosyjskiej. Normę wyznaczał status duszpasterstwa prawosławnego, tak jak w Prusach duszpasterstwa ewangelickiego. Podlegało ono, w dwóch pionach sił lądowych i morskich (jak we Francji), osobnej hierarchii duchownej, którą kierował protoprezbiter wybierany przez Święty Synod i zatwierdzany oczywiście przez cesarza, a więc przez władze państwowe, w gruncie rzeczy świeckie. Należy przypomnieć, że od początku XVIII w., po zniesieniu urzędu patriarchy przez cara Piotra I, sprawami rosyjskiej Cerkwi zawiadywał świecki urzędnik w randze oberprokuratora Świętego Synodu. Takim oberprokuratorem był na początku XIX w. popierający protestantów książę Aleksander Golicyn (vide motto do artykułu), do dymisji którego doprowadził ortodoksyjnie prawosławny gen. Aleksiej Arakczejew. Protoprezbiter nie był jednak biskupem, a więc podległych sobie kapelanów nie mógł objąć pełnią kościelnej jurysdykcji19. Kolejnym źródłem uprawnień kapelanów wojskowych byli zatem miejscowi biskupi prawosławni, co logiczne, skoro hierarchia duchowna stanowiła zarazem ramię władzy państwowej. Co więcej, kapelani podlegali w większym stopniu niż w innych państwach władzy wojskowej oficerów, którzy decydować mogli również w sprawach duszpasterskich czy liturgicznych, a także w tych dotyczących kontroli nad wojskowym duchowieństwem i jego dyscypliny. Wiązało się to z ogólnie niskim statusem prawosławnego kleru w Rosji, częstokroć niewykształconego, podobnie jak kler greckokatolicki na dawnych ziemiach Rzeczypospolitej, zależny od władzy właścicieli ziemskich i nawet przez wiernych-chłopów traktowany jak ktoś w rodzaju handlarza obrzędów i sakramentów. Wyjątek stanowili kapelani gwardii i marynarki (ci musieli być bezżenni), choć kiedy się czyta wspomnienia Aleksieja Nowikowa-Priboja spod Cuszimy, można i w to zwątpić. Z opowieści elektrykarza Gołubiewa:
- Okręt nasz stał w Helsingforsie [Helsinkach]. Mieliśmy na okręcie popa - taki poważny, ciężki, z kwadratową twarzą. Marynarze przezwali go Hipopotam. Bardzo lubił wypić. Lubił też z marynarzami porozmawiać o religii. No, a ci wciąż zadawali mu pytania. Nie podobało się to Hipopotamowi - nie mógł dać odpowiedzi. Pewnego razu tak go przyparli do muru, że nie gorzej niż bosman nawymyślał wszystkim i uciekł do mesy. Odtąd przestał gawędzić z załogą i zajął się czymś innym: w święto po obiedzie wychodził na pokład dziobowy i zaczynał rozdawać załodze kartki z Troicko-Siergiejewskiej Ławry albo z klasztoru w Athos. [...] Kiedyś w święto jeden z ordynansów, cwany chłopak, wyciągnął mu z kieszeni pobożne kartki i włożył na ich miejsce ulotki. Nasz Hipopotam zalał się w mesie - nic nie zauważył. Wyszedł na pokład i dalejże rozdawać odezwy. Marynarze, gdy tylko dowiedzieli się o tym, obstąpili go ze wszystkich stron. Setki rąk wyciągnęły się do niego z krzykiem:
- Dajcie, ojczulku, i mnie.
Cieszy się Hipopotam i powiada:
- Bracia w Chrystusie! Jestem bardzo zadowolony, że choć późno, ale przejrzeliście na oczy. Bierzcie te kartki i postępujcie tak, jak w nich jest powiedziane.
Marynarze rozbiegli się po mieszkalnym pokładzie, zaczęli czytać na głos: "Rosją rządzi nie rząd, ale banda rozbójników z koronowanym hersztem, Mikołajem II, na czele". Przypadkowo przez pokład mieszkalny przechodził miczman. Wyrwał jednemu z marynarzy ulotkę i pyta groźnie, cały wzburzony:
- Ty taki, owaki, co czytasz? Skąd to wziąłeś?
A ten odpowiada spokojnie:
- Ojciec duchowny mi dał. On wszystkim na przednim pokładzie rozdaje.
Oficer rozejrzał się dokoła - wszyscy czytają. I poleciał do mesy - na rowerze nie można by go dogonić. Podniósł tam wielki alarm.
- Bunt - powiada - na naszym okręcie. Na czele stoi nasz pop20.
Był to paradoks duszpasterstwa prawosławnego w armii, której kler, dodatkowo obarczony troską o własne rodziny, nie posiadał większego wpływu ani na kadrę oficerską, ani na prostych żołnierzy, choć organizacja tego duszpasterstwa stała na wysokim poziomie, a sami duchowni stanowili grupę uprzywilejowaną. Przywileje te, co trzeba uczciwie zaznaczyć, obejmowały także kapelanów katolickich, którzy mieli tak samo szarżę kapitańską, uposażenie roczne w wysokości trzystu rubli srebrnych plus wydatki na mieszkanie, światło i opał oraz dwóch ordynansów, co podkreślało ich status. Ponadto kapelan pobierał od wiernych opłaty za posługi religijne iura stolae (prawo stuły). Od władz wojskowych dostawali także zwykłe odznaczenia, w tym Order Świętego Stanisława po roku 1839, przyznawany odtąd również duchownym prawosławnym. W rezultacie duchowieństwo wojskowe katolickie, choć nieliczne i o wiele słabiej zorganizowane, za to z zasady bezżenne, cieszyło się częstokroć większym poważaniem wśród prawosławnego wojska niż duchowieństwo rodzime, wielko- i małoruskie. Co prawda władze policyjne i administracja chętnie widziały w tej służbie ludzi słabego charakteru, a więc powolnych, lecz przed takimi broniło się niejednokrotnie samo prawosławne środowisko oficerskie. Z kolei nieliczni kapelani katoliccy, zwłaszcza na Syberii, mieli wolną rękę w swojej działalności duszpasterskiej, a nawet oświatowej. Wybitniejszych nazwisk jednak, z punktu widzenia kościelnego, wśród katolickich kapelanów tego duszpasterstwa nie było, może właśnie z powodu skrępowania w tej pracy wynikającego z przepisów służby wojskowej, jak uważał ks. Edmund Nowak21.
Na marginesie warto zaznaczyć, że istniały w armii rosyjskiej także duszpasterstwa protestanckie i mahometańskie, analogicznie jak w armii przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, w której pułki kozackie i tatarskie miały swoich kapelanów, prawosławnych popów oraz mułłów, płatnych po sześćset złotych rocznie, czyli równowartość trzech żołnierskich "porcji", tyle samo, ile otrzymywali kapelani katoliccy22. Za to w żadnej z obu armii nie było duszpasterstwa religii mojżeszowej - w wojsku polskim starozakonni nie służyli, w armii rosyjskiej zaś podlegali podobnym ograniczeniom co reszta współwyznawców i wiernych innych religii. W uroczych wspomnieniach z krótkiej służby wojskowej w roku 1914, w stacjonującym w Mińsku 119 "piechotnym pułku kołomeńskim", Melchior Wańkowicz opisuje męki żołnierza-żyda, którego zmuszano do jedzenia słoniny ze wspólnego kotła (tref!), zresztą na równi z mękami głuchoniemego Łotysza (luteranin), ogłupiałego Wotiaka-Mordwina (poganin), nierozumiejącego wiele po rosyjsku Tatara (mahometanin) i zastraszonego chachła-Ukraińca (prawosławny), który w końcu z rozpaczy popełnił bezsensowne morderstwo na jakiejś staruszce, starając się zdobyć rubla na zakup obowiązkowej skrzynki na brudną bieliznę. Dzień służby rozpoczynał się w pułku następująco:
- "OOO-o-tcze nasz!..." - intonuje zapiewajło.
- "Iże jesi na niebiesiech da światit'sia imia Twojo!" - odpowiadamy chórem.
Jest jeszcze ciemno i salę koszarową oświetlają lampki naftowe.
Modlimy się - spędzeni z całej Rosji: Tatarzy, Żydzi, Łotysze, Litwini, Gruzini, Czuwasz, Mordwin i Czeremis, i jak się to wszystko Euroazjactwo nazywa.
Stoimy półkolem - nad nami uniwersalny Bóg Imperialny. Na lewo - ikona lśniąca złotymi blachami, na prawo - lśniący orderami, z błękitną wstęgą przez ramię car.
Teraz robimy pół zwrotu w prawo, ku carskiemu portretowi.
- "Błagowiernomu Gosudariu Impieratoru Nikołaju Aleksandrowiczu" - intonuje zapiewajło.
- "Sława" - odpowiada chór.
Zaspokoiwszy potrzeby duchowe, stajemy do przeglądu23.
Duszpasterstwo katolickie w Rosji właściwej powołane zostało dopiero po powstaniu listopadowym, w związku z poborem młodzieży z Królestwa Polskiego do służby wojskowej na terenie Cesarstwa, co wprowadzał w 1832 r. Statut Organiczny w artykule 20 ("Wojsko nasze w Imperium i Królestwie składa jedną całość bez rozróżniania wojsk rosyjskich i polskich")24. Od 1889 r. całość ziem Imperium dzieliła się na siedem okręgów wojennych, dla których przewidywano od jednego do trzech kapelanów katolickich, co pokazuje słabość z natury rzeczy tego duszpasterstwa. Na obszarze Królestwa za to, ze względu na większą liczbę żołnierzy-katolików, wyznaczano dodatkowo kapelanów dywizyjnych, zwykle od pięciu do dziewięciu, aby wyjąć i tych nielicznych żołnierzy spod potencjalnego wpływu duchowieństwa miejscowego, diecezjalnego i zakonnego. Nie dotyczyło to Polaków, bo ci nie mogli służyć w Warszawskim Okręgu Wojskowym25, a tak zwany wakat katolicki, przewidziany górny limit żołnierzy-katolików, wynosił 20 proc. liczebności poszczególnych jednostek, co ukazywało stosunek władz rosyjskich do katolików (nie tylko Polaków) w ogóle, analogicznie jak procientnaja norma stosowana wobec żydów26. W pułkach na terenie byłego Królestwa, gdzie stacjonowało pięć korpusów armijnych liczących 200 tys. żołnierzy (dwie piąte całego wojska), zwykle znajdowało się po kilka procent katolików: "Zgodnie z przyjętymi w armii rosyjskiej normami ilościowymi w pułku piechoty mogło służyć około 10 oficerów katolików (na około 60 oficerów w pułku). Szacunkowo mógł to być jeden podpułkownik (na 5-6 w pułku) i kilku oficerów młodszych (podporucznik - kapitan), w tym 3-4 na stanowiskach dowódców kompanii (w pułku było ich 16). W pułku kawalerii mogło być około 6-7 oficerów katolików (1 podpułkownik, 1 rotmistrz - dowódca szwadronu) i oficerowie młodsi. W pozostałych rodzajach broni - artyleria, wojska inżynieryjne, oficerowie polskiego pochodzenia trafiali się sporadycznie"27.
Nominacja kapelanów wojskowych należała do arcybiskupów mohylewskich, którzy od końca XVIII w. stali na czele Kościoła katolickiego w Rosji, a ich metropolia obejmowała obszar całego Cesarstwa, z wyjątkiem Królestwa Polskiego. W ten sposób katoliccy kapelani wyjęci zostali spod władzy biskupów diecezji. Początkowo zresztą rekrutowali się spośród zakonników, którzy także podlegali metropolitom za pośrednictwem Kolegium Duchownego Rzymskokatolickiego w Petersburgu. Dlatego właśnie z grona absolwentów tutejszej elitarnej Akademii Duchownej starano się rekrutować kapelanów wojskowych, którzy musieli wykazywać się całkowitą lojalnością wobec władzy państwowej28. Co więcej, kapelani nie mieli prawa przyjmować żadnych funkcji kościelnych poza wojskiem, bo wiązałoby się to z niezależną od armii jurysdykcją duchowną. Na tym tle dochodziło do zatargów pomiędzy katolickimi kapelanami a biskupami, ponieważ wbrew oczekiwaniom władz wojskowych kapelan nie miał prawa sprawować sakramentów bez zgody miejscowego ordynariusza, odprawiać nabożeństw żałobnych czy wznosić kaplic lub kościołów29.
W zasadniczej sprawie udzielania sakramentów obowiązywały kapelanów, podobnie jak resztę duchowieństwa, niezwykle rygorystyczne przepisy państwowe dotyczące poddanych prawosławnych - do roku 1905 wierny prawosławny nie miał prawa do konwersji na inne wyznanie (było to karalne w prawie cerkiewnym i państwowym). Jakakolwiek zachęta w tym kierunku, także w ramach spowiedzi, stanowiła przestępstwo, podobnie jak odmowa udzielenia sakramentu małżeństwa z osobą prawosławną lub chrztu dziecka w cerkwi, który był wyłączny i obligatoryjny w związkach mieszanych wyznaniowo (co czasem skutkowało podwójnymi chrztami: legalnymi i publicznymi w cerkwi oraz nielegalnymi i potajemnymi w kościele)30. Kapelani katoliccy mieli także obowiązkowo udzielać rozgrzeszenia i komunii wiernym, którzy by zawarli w cerkwi ślub z osobą prawosławną, na co oczywiście nie zezwalało prawo kanoniczne.
Należy pamiętać, że do drugiej połowy XX w. katolików powszechnie obowiązywało prawo kościelne zabraniające communicatio in sacris, czyli - najogólniej mówiąc - udziału w obrzędach religijnych z heretykami (luteranami, kalwinami) bądź schizmatykami (prawosławnymi, starokatolikami, mariawitami). Państwowe zakazy czy nakazy w tej kwestii były więc wyjątkowo trudne do respektowania dla wiernych katolickich, nie mówiąc o duchownych, pozostawały bowiem w sprzeczności i z zasadami religijnego sumienia, i z obowiązującym prawem kościelnym. Zachęta do konwersji z prawosławia poprzez kazanie, rozmowę lub nawet wypożyczenie książki była karana grzywną, więzieniem, chłostą, zesłaniem na Sybir oraz pokutą w klasztorze (kara cerkiewna). Kapelani nie mieli prawa wszczynać dysput religijnych z duchownymi innych wyznań, co było dodatkowym, zawoalowanym zakazem nie tylko nawiązującym wprost do prozelityzmu, ale i wynikającym z obawy przed kompromitacją w oczach niewykształconego duchowieństwa prawosławnego (ojciec Hipopotam!). Problemem okazywał się także nakaz odbierania przysięgi religijnej przy różnych czynnościach urzędowych (awanse, sądy, śledztwa itd.) - miała ona charakter wiernopoddańczy, na wierność służbie, a nie zawsze pozostawała zgodna z zasadami religii katolickiej. Kapelani katoliccy mieli również formalny obowiązek tajnej denuncjacji wszelkich złych zamiarów wobec cara, jego rodziny i władz państwowych w ogóle, za samo zaniechanie groziły zaś kary takie jak za wszelkie zbrodnie przeciwko państwu. Zasada ta dotyczyła również tajemnicy spowiedzi, co ujmowano nieco omownie: kto "w jakikolwiek by sposób o tym się dowiedział, jawnie czy tajnie, obowiązany jest natychmiast donieść poufnie"31. Wobec duchowieństwa prawosławnego obowiązek ten formułował wprost piotrowy "Regulamin duchowny" z 1721 r. - przy wyświęceniu każdy prawosławny pop ślubował m.in.:
Jeśli w trakcie spowiedzi ktoś ujawni kapłanowi jakiś nie popełniony, ale wciąż zamierzony czyn, zwłaszcza zdradę lub bunt przeciwko władcy i państwu, albo plan zamachu na honor bądź zdrowie władcy i rodziny Jego Cesarskiej Mości [...] spowiednik nie tylko nie powinien udzielać mu rozgrzeszenia i odpuszczenia wyznanych grzechów [...] ale musi niezwłocznie donieść o tym w określonym miejscu stosownie do osobistego dekretu Jego Cesarskiej Mości [...] w myśl którego za słowa wyrządzające uszczerbek wysokiemu imieniu Jego Cesarskiej Mości i szkodliwe dla Państwa tacy złoczyńcy mają być niezwłocznie aresztowani i przewiezieni do wyznaczonych miejsc32.
Od 1852 r. kapelani katoliccy musieli podpisywać specjalną instrukcję swej służby, z której wyjątki podałem wyżej, a od 1863 r. składać osobną przysięgę na wierność. Do szczególnej gorliwości zobowiązani byli dziekani (tak zwani administracyjni), którzy donosić winni - natychmiast i pod groźbą osobistej odpowiedzialności - nie tylko o zbrodniach czy występkach, ale i o "samej opieszałości [duchownych] w usilnym wpajaniu uczuć wiernopoddańczych swoim parafianom"33.
Zarówno Rosja, jak i państwo pruskie były w gruncie rzeczy teokracjami zlaicyzowanymi aż do roku 1918, a nawet dłużej, zważywszy na istnienie w czasach hitlerowskich protestanckiego Kościoła Rzeszy oraz specyficznych form zbiorowego kultu, jakie zaprowadził po śmierci Lenina na wzór prawosławnej Cerkwi sam Stalin, w końcu były seminarzysta34. Tymczasem Francja po roku 1875 stała się republiką laicką o zakusach teokratycznych. W historii tego kraju były tylko dwa krótkie okresy polityki nie tyle areligijnej, co wykluczającej kościoły z życia publicznego i prywatnego: pierwszy to rewolucyjne rządy jakobinów od 1793 r., kiedy zlikwidowano - odszczepiony od Rzymu - tak zwany kościół konstytucyjny, który miał charakter gallikański (narodowy); drugi to krótkotrwałe, również przesycone terrorem, rządy Komuny Paryskiej w 1871 r., której ustawodawstwo wyznaniowe stanowiło wzór dla leninowskich dekretów z 1918 r. o oddzieleniu Cerkwi od państwa35.
Poza tymi epizodami armia francuska w czasach republikańskich, analogicznie jak w okresie Cesarstwa i Restauracji (oficjalne powołanie nowego duszpasterstwa polowego przez króla Ludwika XVIII nastąpiło w 1814 r.), posiadała własne, choć mocno okrojone, duszpasterstwo wojskowe zarówno w czasie pokoju, jak i wojny. W 1806 r. jego szefem został nawet sam arcybiskup Paryża Józef Fesch, kardynał-prymas i wuj Napoleona. U początków III Republiki korpus oficerski był ostoją konserwatyzmu, monarchizmu, religii katolickiej i oczywiście antysemityzmu, co ukazała w pełni słynna sprawa Dreyfusa, która doprowadziła do kompromitacji wielu wyższych oficerów oraz ministrów i w konsekwencji do przejęcia kierownictwa armii przez generałów republikańskich. Nie przypadkiem pierwszym pełnoprawnym prezydentem Republiki został dawny marszałek Cesarstwa Patrice de Mac Mahon, wróg rządów republikańskich oraz legitymista, i tylko przez ośli upór pretendenta do tronu Henryka d'Artois, księcia Chambord, nie abdykował w 1873 r. na jego korzyść36.
Późniejsze władze wojskowe i polityczne, z ducha już areligijne, a nawet antyklerykalne i masońskie, musiały jeszcze liczyć się z religijnością większości chłopskich poborowych, zwłaszcza wobec groźby wojny ze znienawidzonymi boszami, która stale wisiała nad Francją po klęsce roku 187037. Rozszerzenie poboru do wojska, w porównaniu z ustawą z 1872 r., nastąpiło wskutek uchwalenia w 1889 r. nowej ustawy - zlikwidowano wcześniejsze zwolnienia oraz nałożono rok służby wojskowej na kleryków (pozostałych mężczyzn obowiązywała służba trzyletnia). Ustawa z 1874 r. regulowała pracę kapelanów wojskowych, ale już trzy lata później deputowani wnieśli do Izby projekt prawa o likwidacji duszpasterstwa polowego. Dyskusje w parlamencie doprowadziły do uchwalenia w latach 1880 i 1881 nowych praw, regulujących zasady poboru duchownych oraz liczebność i status kapelanów - otrzymały ich wojskowe szpitale, więzienia oraz wyłącznie te garnizony, które liczyły ponad 2 tys. żołnierzy i oddalone były więcej niż trzy kilometry od kościoła. W 1907 r. drakońska redukcja etatów nie ominęła także marynarki wojennej. Z różnymi zmianami, łącznie z nowym statusem duszpasterstwa obowiązującym od roku 1964, prawa te funkcjonują do dzisiaj.
Od 1879 r. w armii trwała polityka laicyzacji, podobnie jak w całym państwie - w związku z zarzutami o klerykalizm i sympatie wobec monarchii zdymisjonowano wówczas 12 dowódców korpusów, 14 prokuratorów generalnych i 11 ambasadorów38. Z kolei od 1898 r. pretekstem do wielkiej rozprawy z kontrrewolucyjnym spiskiem i wymiecenia jezuityzmu z armii - jak pisał nader obrazowo Emil Zola w słynnym artykule Oskarżam...!, mającym formę publicznego apelu do prezydenta Republiki - okazała się sprawa Dreyfusa39. Za polityką walki z obecnością religii w sferze publicznej, a więc i w wojsku, stała inspiracja masońska, do czego wprost nawoływał francuski Wielki Wschód, którego członkowie o najwyższym stopniu wtajemniczenia byli jednocześnie ministrami w kolejnych rządach Republiki. Przybierało to formy symboliczne, jak w Ministerstwie Marynarki zakaz tradycyjnego opuszczania flag na okrętach oraz zakaz postu w Wielki Piątek, zakazy błogosławienia wodowanych okrętów czy uczestnictwa kadetów we mszy do Ducha Świętego na rozpoczęcie roku akademickiego. Marynarka miała też nowych patronów - w 1906 r. wodowano nowoczesny krążownik pancerny "Ernest Renan", nazwany tak na cześć autora słynnego, modernistycznego Żywota Jezusa.
Egzekucje nowych praw, polegające na usuwaniu zakonników z ich klasztorów, szkół czy szpitali, przeprowadzano także z pomocą oddziałów wojska na rozkaz dowództwa lub ministra wojny. W niektórych wypadkach powodowało to dymisje oficerów, którzy nie chcieli uczestniczyć w podobnych aktach. Za czasów premiera Pierre'a Waldeck-Rousseau (on też się doczekał własnego pancernika!) powstał tajny związek masońskich braci-oficerów z myślą o inwigilacji kolegów i wyplenieniu z armii ducha klerykalnego. Na mocy okólnika rządowego (sprężyną był eksdominikanin premier Émile Combes, zwany poufale ojczulkiem, oraz minister wojny gen. Louis André) utworzono specjalną kartotekę na potrzeby ministerstwa i Wielkiego Wschodu, w której posegregowano oficerów zgodnie z ich przekonaniami - dobrymi, republikańskimi (dział "Korynt"), i złymi, klerykalnymi (dział "Kartagina"). Ci drudzy przeznaczeni byli do usunięcia z armii lub co najmniej do wstrzymania awansu. Powodem szykan mogły być niewłaściwe z punktu widzenia masońskich "braci" stosunki towarzyskie lub praktyki religijne członków rodzin ich kolegów-oficerów. W "aferę fiszkową", która - choć ujawniona i napiętnowana przez część deputowanych w parlamencie - co do istoty okazała się stałą praktyką, zaangażowani byli także urzędnicy administracji państwowej, z prefektami - będącymi podstawą istnienia całej Francji departamentalnej - na czele.
Duszpasterstwa wojskowego nie zlikwidowano jednak, pomimo zerwania konkordatu i uchwalenia głośnych praw o oddzieleniu państwa od Kościoła z lat 1901-1908, które co do zasady obowiązują do dziś we Francji, będącej zgodnie z artykułem 1 konstytucji V Republiki z 1958 r. państwem laickim. I choć spowodowały one usunięcie z instytucji publicznych zakonów, zarówno nauczających, jak i charytatywnych, oraz laicyzację szkolnictwa, to jednak kapelani pozostali w wojsku. Artykuł 2 ustawy zasadniczej z grudnia 1905 r., który znosił wszelkie wydatki budżetowe "związane z wykonywaniem praktyk religijnych", uwzględniał mimo to w budżetach francuskiego państwa, departamentów i gmin koszty "związane z posługami duszpasterskimi, zapewniające swobodne wykonywanie praktyk religijnych w zakładach publicznych, takich jak licea, gimnazja, hospicja, schroniska i więzienia"40. Duszpasterstwo polowe nie zostało tu co prawda expressis verbis przywołane, pozostało jednak na prawach innych "zakładów publicznych". Natomiast usunięcie z kraju, co prawda oficjalnie tylko do roku 1914, zakonów "nieautoryzowanych" - to jest nieposiadających państwowego, republikańskiego placet na swą działalność - uniemożliwiło ich funkcjonowanie we Francji.
Kapelani niosący posługę duszpasterską głównie szeregowym, a nie kadrze oficerskiej, nie stanowili w istocie zagrożenia z punktu widzenia ustawodawców. Oba światowe konflikty, Wielka Wojna oraz tak różniące się kampanie z lat 1940 i 1944, zbliżyły do siebie duchownych i żołnierzy, do czego przyczyniło się także ogłoszenie przez władze Republiki w obliczu śmiertelnego zagrożenia w sierpniu 1914 r. l'union sacrée, "świętej jedności" całego narodu, bez względu na klasy i partie polityczne (już w roku 1913 władze państwowe chciały utworzyć osobny wikariat wojskowy w armii, do czego nie doszło z powodu rezerwy samych biskupów).
O skutkach poboru powszechnego mówią liczby zmobilizowanych, poległych i odznaczonych osób duchownych (w szerokim znaczeniu tego słowa) w latach 1914-191841. Tylko w armii włoskiej, do której pobór obejmował duchowieństwo męskie, istniała analogiczna, choć dużo mniejsza, liczba odbywających służbę wojskową oraz poległych. Jednocześnie we Włoszech, które powstały jako monarchia o obliczu wyraźnie laickim, na skutek działania ruchów rewolucyjnych podczas Risorgimento (narodowego odrodzenia) i z powodu konfliktu z papiestwem na tle likwidacji Państwa Kościelnego, dało się od roku 1915 zaobserwować silną tendencję do zespolenia kapelanów z wojskiem, co zapewniło im mocną pozycję w okresie reżimu faszystowskiego (ordynariat wojskowy od 1925 r.), a zwłaszcza po podpisaniu traktatów laterańskich z Watykanem w 1929 r.42 Tymczasem we Francji biskupstwo polowe podlegało do 1967 r. arcybiskupom Paryża, z tym że od 1952 r. jako osobny wikariat polowy. Na ordynariat o randze diecezji przyszło czekać do roku 1986.
Kapelani francuscy nie brali bezpośredniego udziału w walce, nie nosili broni, towarzyszyli jednak walczącym żołnierzom zarówno na polu bitwy, jak i w lazarecie czy poza linią działań bojowych. Wypełniali swoje obowiązki religijne jako duchowni, dla dowództwa zaś byli przede wszystkim rodzajem pośredników w stosunkach z żołnierzami oraz doradców i informatorów dla oficerów. Zaczęli także pełnić rolę niejako oficerów oświatowych, którzy mają podtrzymywać obywatelską lojalność i morale żołnierza. Do końca II wojny światowej nie posiadali jednak odpowiedniej organizacji duszpasterstwa polowego jak w innych krajach, nie mieli odpowiedniego prestiżu, nie brali też udziału w szkoleniu żołnierzy43.
Na polskie (nie tylko w Polsce) duszpasterstwo polowe przemożny wpływ wywarły osobowości marszałka Józefa Piłsudskiego i jego antagonisty, późniejszego naczelnego wodza, gen. Władysława Sikorskiego, co odróżniało nasz kraj od Francji, skąd przybył nad Wisłę silny duch laicyzmu w wojsku. Duch ten zawędrował także do protestanckich Prus i weimarskich Niemiec, a bez wątpienia zadomowił się w komunistycznej Rosji. Oba te państwa łączył z Polską wspólny mianownik - rządy i kult jednostki, co było nie do pomyślenia w republikańskiej Francji. W Pałacu Elizejskim rezydowała zazwyczaj kolekcja miernot, co w pełni satysfakcjonowało rządzących liderów partii, którzy tworzyli w Izbie Deputowanych skomplikowane koalicje parlamentarne, by konstruować kolejne gabinety (109 rządów w latach 1873-1940!)44.
Owszem, Państwo Francuskie marszałka Philippe'a Pétaina i rządy gen. Charles'a de Gaulle'a miały charakter autorytarny, ostatecznie decydowały jednak okoliczności wojenne45 oraz poddanie się, jak w Wielkiej Brytanii, woli obywateli, którzy na żadną quasi-dyktaturę - co dobitnie ukazała porażka Winstona Churchilla w wyborach parlamentarnych po wojnie - nigdy nie wyraziliby zgody. Józef Stalin uważał za coś niepojętego, że mógł konferować jako członek zwycięskiej Wielkiej Trójki w lutym 1945 r. w Jałcie, w zasadniczych przecież dla Anglii i jej imperium sprawach, z konserwatystą Churchillem, natomiast w sierpniu w Poczdamie spotkał już nowego premiera, laburzystę Clementa Attlee. W samej zaś Wielkiej Brytanii panowało powszechne wśród wyborców przekonanie, że Churchill był odpowiednim na czas wojny politykiem-gangsterem, który po wielkiej wygranej nad drugim gangsterem, Adolfem Hitlerem, powinien teraz złożyć urząd.
Piłsudski, katolik z urodzenia, religię traktował w sposób wybiórczy, czego świadomi byli kapelani wojskowi, nieraz wykorzystujący dla własnych celów jego wyjątkowy kult dla Matki Boskiej Ostrobramskiej46, którym zadziwił nawet watykańskiego nuncjusza. Tego rodzaju religijne nastawienie można porównać do postawy mickiewiczowskiego Konrada z Dziadów, do którego lubili przyrównywać Piłsudskiego jego admiratorzy, a silny kult maryjny stanowił - jak w wielu analogicznych wypadkach - kompensację utraconej w młodości matki47. Podłoże jednoczesnego antyklerykalizmu Piłsudskiego opisał ks. płk Marian Tokarzewski, kapelan naczelnika państwa oraz trzech kolejnych prezydentów (1920-1926). Duchowny, z poruczenia nuncjusza, zabiegał o zawarcie przez Piłsudskiego katolickiego małżeństwa - najpierw za życia, następnie po śmierci "pani Marii" (Piłsudskiej) - z "panią Olą" (Szczerbińską), na co ten absolutnie nie chciał się zgodzić48:
Widoczne było, że szukał wykrętnych dróg, bo i pani Ola już mu obrzydła, nie rodziła dzieci, a On chciał za wszelką cenę [mieć] syna. [...] Wszelkie argumenta moje do celu nie doprowadziły. Użyłem najsilniejszego.
- Panie - powiadam mu - jesteś pan poważnie chory, może pan umrzeć nawet dzisiejszej nocy. A wtedy pańskie ukochane dzieci zostaną zapisane jako dzieci nieślubne (pani Oli). Czy pan tego życzy sobie?
Człowiek wyjątkowo przesądny, zabobonny, bojący się śmierci panicznie, nachmurzył brwi, pomyślał i mówi:
- Proszę iść do Oli i z nią omówić datę ślubu.
Dopiero w ten sposób udało mi się spełnić najgorętsze moje życzenia i wolę nuncjusza. Wielki miałem kłopot, kiedy przyszło do rozmowy o potrzebie spowiedzi [przedślubnej]. Wszystkiego opisywać nie mogę, ale dla charakterystyki duszy i wierzeń tego dziwnego człowieka powtarzam dosłownie część rozmowy:
- Ja was, klechów, nienawidzę. A dlaczego, to zaraz wytłumaczę. Byłem wtedy chłopakiem małym. Nad życie kochałem matkę moją. Kiedy zbliżała się godzina jej śmierci, poszedłem do księdza Kluczyńskiego, późniejszego arcybiskupa mohylowskiego, prosić go o wyspowiadanie mojej matki. I ten człowiek nie chciał spowiadać matki dlatego, że była poglądów lewicowych.
Mówiąc to, Piłsudski zaczął szlochać jak małe dziecko. Czoło oparł o szybę i długo płakał. Potem odwrócił się do mnie i mówi:
- Od tej chwili znienawidziłem was, klechów, bo przez was matka umarła bez spowiedzi!49
Ksiądz Tokarzewski, bardzo zresztą krytyczny wobec pierwszego biskupa polowego Stanisława Galla i wobec sposobu prowadzenia przezeń spraw tego duszpasterstwa ("ugodowiec czystej wody"), nie zostawił jednak suchej nitki ani na Piłsudskim, ani na fatalnym wpływie, jaki w sprawach prywatnych i publicznych wywierało nań jego najbliższe otoczenie50. W rezultacie duszpasterstwo polowe w Polsce cechowała dwuwładza, było ono bowiem zdominowane i przez samego Piłsudskiego, i jego wykonawców - zarówno świeckich oficerów, jak i duchownych w osobach kapelanów wojskowych, których maksymą była całkowita niepodległość, zwłaszcza wobec biskupa polowego, o czym pisał na poły żartobliwie, na poły ze smutkiem następca Galla, bp Józef Gawlina. Końcowy okres biskupstwa Galla miał charakter spektakularny, ponieważ i Piłsudski, i podlegający mu dowódcy całkowicie go ignorowali. Utrudniano mu wypełnianie obowiązków, co doprowadziło w końcu do swego rodzaju kryzysu w stosunkach z Rzymem, gdyż status biskupa polowego i jego kompetencje, podobnie jak innych biskupów, regulowały przepisy konkordatu oraz statut duszpasterstwa wojskowego, a nie rozkazy ministra spraw wojskowych czy jego generałów51.
Biskup generał dywizji Stanisław Gall (1865-1942), pierwszy biskup polowy WP (1919-1933) podczas święta 21. pułku piechoty w Warszawie, sierpień 1932 r. Fot. Leon Jarumski (NAC)
Powodem owego kilkuletniego kryzysu i ostatecznie bezpośrednią przyczyną ustąpienia Galla ze stanowiska, co prawda w uzgodnieniu z Rzymem, okazał się w 1931 r. pogrzeb ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego Sławomira Czerwińskiego, w świetle prawa kościelnego bigamisty i apostaty, a na dodatek masona. Miał on nawrócić się na łożu śmierci, co było jednak nader wątpliwe, ponieważ przed śmiercią pozostawał nieprzytomny (podobnie jak cztery lata później sam Piłsudski, do którego dopiero wtedy, gdy stracił przytomność, najbliższe otoczenie wezwało ks. Władysława Korniłowicza z podwarszawskich Lasek). Katolicki pogrzeb Czerwińskiego wzbudził zresztą protesty, słusznie urażonych, jego współwyznawców - stołecznych kalwinów. W rezultacie, pomimo żądań premiera płk. Aleksandra Prystora i władz wojskowych, poprowadzenia przez miasto konduktu żałobnego na cmentarz odmówili arcybiskup warszawski kard. Aleksander Kakowski i bp Gall jako jego sufragan. Ten ostatni nie uchylił się jednak od udziału w uroczystej celebrze w kościele Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu i od kościelnego pochówku na Starych Powązkach. Spowodowało to skandal na miarę epoki, w który natychmiast zostali uwikłani prezydent Ignacy Mościcki i sam Piłsudski, a ks. Bronisław Żongołłowicz, jako wiceminister zastępca Czerwińskiego, przewidział od razu usunięcie biskupa polowego ze stanowiska, co nastąpiło ostatecznie dwa lata później52. W rozmowach, w których wzięli udział nuncjusz, kardynałowie kurii w Rzymie i pośrednio, życzliwy Piłsudskiemu, sam papież Pius XI, przyjmowano jako rzecz oczywistą, że obowiązujące prawo, z konkordatem na czele, ustąpić musi "należnym względom dla pana Marszałka" - jak sformułował to dyplomatycznie ambasador polski przy Watykanie Władysław Skrzyński53. Neutralny kandydat prymasa Augusta Hlonda na biskupstwo polowe, twórca Katolickiej Agencji Prasowej, kurialista i śląski proboszcz Józef Gawlina po urzędowej rozmowie z Piłsudskim chciał w ogóle zrezygnować z tego zaszczytu, ze względu na brutalny przebieg spotkania, w czasie którego został potraktowany jak uczniak, dowiadując się na wstępie, jaki miał status w wojsku jego ustępujący poprzednik:
Nazywam go świnią i to plugawą. Księdza Galla mogło to spotkać, że każdy oficer miałby prawo go bić po pysku i ja nie mógłbym wobec takiego faktu wyciągnąć konsekwencji, taki czyn byłby bezkarny54.
Cały dział wspomnień bp. Gawliny z tego okresu i znane fragmenty jego dziennika potwierdzają tę diagnozę. Nieustanne konflikty z ministrami spraw wojskowych i generalicją, przy désinteressment episkopatu i nuncjuszów lękających się zaburzyć chwiejną równowagę, jawnie bezkarna niesubordynacja podwładnego kleru wojskowego, który liczyć mógł na protekcję osobistą najwyższych oficerów, niemożność dokonania zmian personalnych i strukturalnych, gorszący tryb życia zwierzchników, którzy na dodatek żądali od biskupa polowego, by poprzez stwierdzenie nieważności kościelnego małżeństwa legalizował ich kolejne związki, względnie wiązali się z nowymi partnerkami, zwłaszcza żydówkami, zmieniając wyznanie na protestanckie55 - wszystko to zniechęcało do starań o poprawę stanu będącego w zapaści katolickiego duszpasterstwa. Dodatkowym problemem było angażowanie przez Oddział II Sztabu Głównego kapelanów wojskowych do pracy jako agentów, czego biskup polowy podległym sobie duchownym zakazał jako "zajęcia podkopującego charakter kapłański". W tym świetle przestaje dziwić wyznanie, które pojawia się na kartach dziennika Gawliny pod koniec września 1939 r. Brzmi ono nieco osobliwie, gdy czytelnik nie zdaje sobie sprawy z całego wcześniejszego kontekstu: "Nareszcie pozbyliśmy się legionistów"56.
Gdy śledzi się wojenne zmagania biskupa polowego, widać, że zarówno on sam, jak i podległe mu duszpasterstwo wpadli z deszczu pod rynnę. Otoczenie nowego premiera i naczelnego wodza (gen. Władysław Sikorski), jak również prezydenta (Władysław Raczkiewicz) powielało postępowanie swych poprzedników, których emigracyjny rząd tak zaciekle zwalczał57. Gawlina, który otrzymał od razu z Rzymu - mimo litery konkordatu - uznanie swej władzy jako biskupa polowego wojsk polskich na emigracji, a także prawo do wykonywania tej władzy na terenie archidiecezji paryskiej ze strony jej arcybiskupa, był cennym atutem dla nowej polskiej dyplomacji. Tymczasem musiał zmagać się z kolejnymi samozwańczymi kandydatami na swoje stanowisko, mającymi poparcie wpływowych polityków - jeden z nich, sam polityk Stronnictwa Pracy ks. Zygmunt Kaczyński, został nawet kapelanem prezydenta Raczkiewicza, wymówiwszy najpierw demonstracyjnie jako kapelan wojskowy posłuszeństwo biskupowi polowemu.
W najwyższych kręgach władz politycznych i wojskowych, które scalała osoba Sikorskiego, koncentrowały się niezwykle silne wpływy masońskie (przede wszystkim Wielki Wschód) i żydowskie, za którymi stały także władze sojusznicze francuskie i brytyjskie58. Efekty tego bywały komiczne, choć mogły być groźne, kiedy Sikorski wraz z najbliższym otoczeniem snuł wprost bajeczne plany stworzenia w Polsce kościoła narodowego, do którego mieliby po wojnie konwertować, rzekomo gremialnie zrażeni proniemiecką postawą Watykanu, wszyscy (!) Polacy. Na jego czele miał stanąć jako nowy władca Polski brat królewski, oczywiście anglikanin, wielki mistrz Wielkiej Zjednoczonej Loży Anglii, Jerzy, książę Kentu!59 Nawet Piłsudski w największych swoich majakach nie byłby zdolny do podobnych wolt chorego umysłu, bo w sferze religijnej decydował u niego wyniesiony z młodości kult Matki Boskiej Ostrobramskiej. Z dowództwem wojskowym bp Gawlina toczył boje, by na sztandarach przywrócono słowo "Bóg", dodając je do laickiego, francuskiego dyptyku "Honor i Ojczyzna", co stało się dopiero po śmierci gen. Sikorskiego.
Dla kolejnych szczebli hierarchii politycznej i zarazem wojskowej w ówczesnym duszpasterstwie polowym charakterystyczna była dwuwładza, oficerowie zawodowi i kapelani wojskowi mieli bowiem częstokroć zupełnie odmienne zapatrywania na rolę, jaką winni pełnić w wojsku sami duchowni. Ksiądz Włodzimierz Cieński, szef duszpasterstwa katolickiego pierwszych Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR ("armia Andersa"), walczył nieraz z dowódcami dywizji i oficerami sztabu armii, którzy widzieli w kapelanach wojskowych kogoś w rodzaju oficerów oświatowych w ręku zwierzchników (gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz, będący jednocześnie biskupem tzw. Kościoła liberalno-katolickiego, o filiacjach teozoficznych i masońskich), względnie nie uznawali konieczności praktyk religijnych w wojsku (płk Leopold Okulicki jako pierwszy szef sztabu armii)60.
Duszpasterstwo polowe w kraju miało bardzo specyficzny, bo przecież konspiracyjny charakter, co powodowało tym większy rozdźwięk pomiędzy władzami kościelnymi a państwowymi czy partyjnymi, choć - paradoksalnie - nie tak widoczny ze względu na emigracyjne oddalenie. Przede wszystkim, poszczególne organizacje i oddziały posiadały własnych kapelanów, którzy podlegali władzy duchownej na miejscu (biskupi, prowincjałowie zakonni), ale już niekoniecznie zwierzchnictwu władz duszpasterskich wojskowych, związanych z władzami polskimi na emigracji ("Paryż", a następnie "Londyn"), w Polsce zaś ze Związkiem Walki Zbrojnej-Armią Krajową. Poza ZWZ-AK pozostawały więc długo, drugie co do wielkości, organizacje podlegające różnym władzom krajowym Stronnictwa Narodowego i ich formacjom zbrojnym (Narodowa Organizacja Wojskowa, Narodowe Siły Zbrojne, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe), podobnie jak Bataliony Chłopskie, podporządkowane formalnie zwierzchnictwu władz emigracyjnych Stronnictwa Ludowego. Konspiracja i partyzantka komunistyczna oraz nieliczne organizacje socjalistyczne poza ZWZ-AK (w ramach których mieściła się także Gwardia Ludowa PPS-WRN) w zasadzie kapelanów nie posiadały61. Dodatkowo długo istniała swoista dwuwładza kościelna w zakresie samego duszpasterstwa polowego, jako że opuszczający Warszawę we wrześniu 1939 r. bp Gawlina mianował swym wikariuszem generalnym ks. Stefana Kowalczyka "Biblię", gdy tymczasem funkcję naczelnego kapelana Armii Krajowej objął później ks. Tadeusz Jachimowski "Budwicz". Jeśli dodać do tego bardzo utrudniony kontakt z krajem za pośrednictwem rządowych kanałów komunikacji, które z powodów politycznych cenzurowały depesze do biskupa polowego i te wychodzące od niego, dopełni to obrazu nader iluzorycznej władzy, jaką ten sprawował wraz ze swą kurią nad duszpasterstwem wojskowym w Polsce.
Na koniec warto zwrócić uwagę na nadreprezentację, jeszcze w okresie przedwojennym - wzorem armii francuskiej - duszpasterstw innych religii (wyznań) w stosunku do duszpasterstwa katolickiego, przede wszystkim w osobach kapelanów protestanckich i żydowskich (rabinów)62. Jeśli chodzi o duszpasterstwo prawosławne, w czasie wojny zostało ono rozbudowane ze względów politycznych i - choć podlegała mu na emigracji minimalna liczba wiernych wojskowych - miało ono aż dwóch własnych biskupów polowych, co oprotestowywał bezskutecznie bp Gawlina. Analogicznie powstało w czasie wojny w ramach duszpasterstwa katolickiego na emigracji osobne duszpasterstwo greckokatolickie, które - choć nieliczne ze względu na niski odsetek Rusinów i Ukraińców tego wyznania w wojsku polskim - miało własnego wizytatora w Europie Zachodniej w osobie bp. Iwana Buczki63. Ten ostatni chciał nawet stworzyć w 1946 r. odrębne pułki greckokatolickie w ramach polskiego korpusu we Włoszech, lecz bp Gawlina odpowiedział mu z humorem, że wojsko zna podział na pułki piechoty, artylerii i czołgów, a nie łacińskie, greckokatolickie i żydowskie.
***
"Teraz więc, chociaż mój ojciec nałożył na was ciężkie jarzmo, ja dołożę do waszego jarzma. Mój ojciec karcił was biczami, ale ja będę was karcił skorpionami" - mówi Roboam, syn Salomona, do obywateli Izraela64. Właściwie tym jednym zdaniem można streścić przemianę i charakter nowego duszpasterstwa wojskowego po roku 1944. Praktycznie wszystkie przedstawione wyżej elementy funkcjonowania tego duszpasterstwa zostały zaimplementowane w powojennej Polsce.
Jeśli istniały jakieś różnice, raczej dotyczyły one zwielokrotnionego stopnia natężenia, z jakim powielono istniejące wzorce oraz, co oczywiste, nieco innych realiów społecznych (dominująca w Polsce do lat osiemdziesiątych XX w. religijność wiejska), politycznych (ustrój komunistyczny) i światopoglądowych (propaganda ateizmu wojującego), choć i tu można mieć wątpliwości, gdy spojrzymy na duszpasterstwo wojskowe we Francji z początku zeszłego stulecia. Dwuwładza świecka i kanoniczna (biskupi diecezjalni, brak biskupstwa polowego, które zastąpił Generalny Dziekanat Wojska Polskiego), osobny aparat polityczny w wojsku, początkowo zdominowany przez oficerów obcych pochodzenia rosyjskiego, białoruskiego, ukraińskiego i żydowskiego65, walka światopoglądowa, maksymalne ograniczenie czynności i wpływu duszpasterskiego przez izolację kapelanów od żołnierzy i ich rodzin, udana próba zredukowania duchowieństwa do roli tuby propagandowej lub płatnych agentów zwierzchnich władz politycznych i wojskowych66, posługiwanie się przez te władze swoistą mieszanką przywilejów, przymusu, infiltracji i prowokacji, w końcu rekrutacja duchowieństwa z uwzględnieniem elementu słabego, wykolejonego, służba wojskowa kleryków w celu ich specyficznego wychowania obywatelskiego67 oraz związany z tym monopol kapelanów wojskowych na pracę w duszpasterstwie więziennym68 - oto charakterystyczne, powtarzalne elementy owej układanki.
W tej perspektywie nie dziwi zachowanie w Polsce, jako jedynym z krajów socjalistycznych, duszpasterstwa wojskowego, zagwarantowanego nawet w oficjalnym dokumencie państwowo-kościelnego porozumienia z 1950 r., w którym zapisano, że katolickie "duszpasterstwo wojskowe będzie uregulowane specjalnym statutem, opracowanym przez władze wojskowe w porozumieniu z przedstawicielami Episkopatu"69 - do czego oczywiście nigdy nie doszło.
Nowe duszpasterstwo katolickie Wojska Polskiego w postaci reaktywowanego w 1991 r. ordynariatu polowego, pomimo symbolicznego i dosłownego odcięcia się od powojennej przeszłości70, odziedziczyło siłą rzeczy wszystkie przywary i bolączki tej instytucji, funkcjonującej z zasady na styku religii i polityki, jak większość instytucji stanowiących domenę res mixtae (rzeczy mieszanych) kościołów i państwa.
Bibliografia71
Źródła archiwalne
Archiwum Akt Nowych w Warszawie
Akta Władysława [Jana] Grabskiego
Źródła drukowane
Cieński W., Od Lwowa do Teheranu [w:] idem, Od Lwowa do Teheranu. Wspomnienia duszpasterskie 1939-1942, oprac. J. Żurek, Warszawa-Nowa Iwiczna 2026.
Dowbor Muśnicki J., Moje wspomnienia, Warszawa 1935; Poznań 2013.
Duszpasterstwo wojskowe w okresie posługi abp. Stanisława Galla biskupa polowego Wojsk Polskich. Wybór dokumentów źródłowych 1918-1933, oprac. Z. Kępa i in., Warszawa 2018.
Dziennik Ustaw RP 1925, poz. 501, nr 72, Konkordat pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską, podpisany w Rzymie dnia 10 II 1925 r.
Dziennik Ustaw RP 1926, poz. 714, nr 124, Statut Duszpasterstwa Wojskowego w Wojsku Polskim, zatwierdzony przez Stolicę Apostolską dekretem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce dnia 27 II 1926 r.
Gawlina J., In viam pacis. Dziennik Biskupa Polowego Wojska Polskiego 1939-1945, oprac. J. Myszor, Katowice 2019.
Gawlina J., Wspomnienia, oprac. J. Myszor, wyd. 3, Katowice 2018.
Korwin-Sokołowski A.L., U boku Marszałka. Wspomnienia Szefa Gabinetu, Warszawa 2015.
[Kubsz W.F.], Moje nieprzewidziane misje [w:] Ze Wschodu z kapelanem. Rzecz o księdzu - kapelanie 1 Polskiej Dywizji Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki Pułkowniku Wilhelmie Franciszku Kubszu, red. W. Szklarski i in., Nadarzyn [1998].
Lenczowski K., Pamiętnik kapelana Legionów, oprac. J.T. Nowak, Kraków-Krosno 1989.
Nowikow-Priboj A., Cuszima, t. 1: Wyprawa, przeł. W. Broniewski, Warszawa 1979.
[Piłsudski J.], Przemówienie Marszałka Józefa Piłsudskiego na bankiecie w hotelu "Bristol'', "Kurjer Poranny", 4 VII 1923 [odbitka].
Polska - ZSRR. Struktury podległości. Dokumenty WKP(b) 1944-1949, oprac. G. Bordiugov i in., Warszawa 1995.
Porozumienie zawarte między przedstawicielami Rządu RP i Episkopatu Polski 14 IV 1950, "Dziś i Jutro. Katolicki Tygodnik Społeczny" 1950, nr 16.
Protokół Wspólnej Komisji Rządu RP i Episkopatu w związku z zawartym porozumieniem, dotyczący m.in. służby wojskowej duchownych i kleryków (pkt. 4), "Dziś i Jutro. Katolicki Tygodnik Społeczny" 1950, nr 16.
Ustawa Konstytucyjna Królestwa Polskiego z dnia 27-go listopada 1815 roku oraz Statut Organiczny dla Królestwa Polskiego z dnia 26-go lutego 1832 roku, Warszawa 1917.
Ustawa z 9 grudnia 1905 o rozdziale Kościołów i Państwa (ogłoszona w Dzienniku Urzędowym z dnia 11 grudnia 1905) [w:] Francuska ustawa z 9 grudnia 1905 roku o rozdziale kościołów i państwa z perspektywy stu lat, red. M. Pietrzak, Warszawa 2007.
Wańkowicz M., Rad starat'sia!... [w:] idem, Tędy i owędy, Warszawa 1971.
Zola É., J'accuse...! Lettre au Président de la République, "L'Aurore", 13 I 1898, nr 87.
Żongołłowicz B., Dzienniki 1930-1936, oprac. D. Zamojska, Warszawa 2004.
Opracowania
Boulestaix C., Introduction [w:] La Preuve du Sang. Livre d'or du Clergé et des Congrégations 1914-1922, prép. par C. Boulestaix, H. Bordeaux, t. 1, Paris 1925.
Brandys M., Koniec świata szwoleżerów, t. 4: Zmęczeni bohaterowie, Warszawa 1976.
Chwalba A., Sacrum i rewolucja. Socjaliści polscy wobec praktyk i symboli religijnych (1870-1918), Kraków 2007.
Cieński W., Moskwa czy Halicz? Arcybiskup Andrzej Szeptycki a unia kościelna na ziemiach Rusi i Ukrainy, oprac. J. Żurek, Warszawa-Nowa Iwiczna 2026.
Czohara A., Francuski model rozdziału kościoła od państwa po stu latach [w:] Francuska ustawa z 9 grudnia 1905 roku o rozdziale kościołów i państwa z perspektywy stu lat, red. M. Pietrzak, Warszawa 2007.
Encyklopedia wiedzy o jezuitach na ziemiach Polski i Litwy 1564-1995, oprac. L. Grzebień i in., Kraków 2004.
Francuska ustawa z 9 grudnia 1905 roku o rozdziale kościołów i państwa z perspektywy stu lat, red. M. Pietrzak, Warszawa 2007.
Gadacz J.K., Kapelańska epopeja. O. Kosma Lenczowski kapucyn. Monografia, Asyż 1969.
Górecki A., Mariawici i mariawityzm - narodziny i pierwsze lata istnienia, Warszawa 2011.
Grzebień L., Adrian Pikarski [w:] Polski słownik biograficzny, t. 26, z. 2: Piątkiewicz Bronisław-Pniewski Władysław, red. E. Rostworowski, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1981.
Halban L., Religja w Trzeciej Rzeszy, Lwów 1935.
Historia duszpasterstwa wojskowego na ziemiach polskich, red. J. Ziółek i in., Lublin 2004.
Kucharczyk G., Kielnią i cyrklem. Laicyzacja Francji w latach 1870-1914, Warszawa 2006.
Kulik M., Polacy w armii rosyjskiej na Lubelszczyźnie na początku I wojny światowej, "Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska. Sectio F: Polonia" 2013, vol. 68, z. 1/2.
Leszczyński P.A., Centralna administracja II RP. Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Warszawa 2006.
Lisicki P., Dogmat i tiara. Esej o upadku rzymskiego katolicyzmu, Warszawa 2020.
Meysztowicz J., Trzecia postać Marianny, Warszawa 1974.
Meysztowicz J., Upadek Marianny, Warszawa 1976.
Minois G., Kościół i wojna. Od czasów Biblii do ery atomowej, przeł. A. Szymanowski, Warszawa 1998.
Mniejszości narodowe i wyznaniowe w siłach zbrojnych Drugiej Rzeczypospolitej 1918-1939, red. Z. Karpus, W. Rezmer, Toruń 2001.
Muszyński W.J., Białe Legiony 1914-1918. Od Legionu Puławskiego do I Korpusu Polskiego, Warszawa 2018.
Myszor J., Pobożny Ślązak idzie na wojnę z Francuzami 1870/71, Katowice 2014.
Myszor J., Służba wojskowa alumnów Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w latach 1959-1979 [w:] Wojskowa służba śląskich duchownych w latach 1918-1980, red. Z. Kapała, J. Myszor, Katowice 1999.
Nowak E., Duszpasterstwo wojskowe katolickie w Rosji [w:] idem, Duszpasterstwo wojskowe katolickie i prawosławne w Rosji 1832-1914, Wilno 1934 (odbitka z: Księga pamiątkowa Koła Historyków Słuchaczy Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie 1923-1933, [red. H. Łowmiański], Wilno 1933).
Nowak E., Duszpasterstwo wojskowe prawosławne w Rosji [w:] idem, Duszpasterstwo wojskowe katolickie i prawosławne w Rosji 1832-1914, Wilno 1934 (odbitka z: Księga pamiątkowa Koła Historyków Słuchaczy Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie 1923-1933, [red. H. Łowmiański], Wilno 1933).
Nowak E., Rys dziejów duszpasterstwa wojskowego w Polsce 968-1831, Warszawa 1932.
Pietrkiewicz J., Trzeci Adam. Opowieść o mariawitach, Warszawa 2024.
Pipes R., Rosja carów, przeł. W. Jeżewski, Warszawa 2013.
Rej K.J., Ewangelicka Służba Duszpasterska w Wojsku Polskim, red. E. Alabrudzińska, Warszawa 2000.
Rutkowski F., Człowiek wielkiego serca. Ksiądz Wincenty Kluczyński Arcybiskup-Metropolita Mohylowski Administrator Apostolski Diecezji Mińskiej 1847-1917 (kilka rysów i wspomnień), Poznań 1929.
Topol A., Uwikłany w dramat historii [w:] Ze Wschodu z kapelanem. Rzecz o księdzu - kapelanie 1 Polskiej Dywizji Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki Pułkowniku Wilhelmie Franciszku Kubszu, red. W. Szklarski i in., Nadarzyn [1998].
Warszawski J., Studia nad wyznaniowością religijną marszałka Józefa Piłsudskiego, Londyn 1978.
Waszkiewicz Z., Duszpasterstwo w siłach zbrojnych Drugiej Rzeczypospolitej (1918-1939), Toruń 2000.
Wodzianowska I., Rzymskokatolicka Akademia Duchowna w Petersburgu 1842-1918, Lublin 2007.
Wysocki W.J., Józefa Piłsudskiego wizerunek religijny, "Studia i Materiały Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego" 2018, nr 2.
Żurek J., Biskup Gawlina jedzie do Rosji [w:] Studia z historii Kościoła katolickiego w XIX i XX wieku. Księga jubileuszowa dedykowana Księdzu Profesorowi Jerzemu Myszorowi, red. D. Bednarski i in., Katowice 2020.
Żurek J., Biskupstwo polowe i jego okolice, "Polska Zbrojna. Historia" 2023, nr 1.
Żurek J., Duszpasterstwo polowe katolickiej mniejszości, "Polska Zbrojna. Historia" 2024, nr 2.
Żurek J., Kapelani wojskowi - kapelani więzienni, "Polska Zbrojna. Historia" 2021, nr 1.
Żurek J., Ruch "księży patriotów" w województwie katowickim w latach 1949-1956, Katowice-Warszawa 2018.
Żurek J., Włodzimierz Cieński i sprawa duszpasterstwa polowego w Rosji [w:] W. Cieński, Od Lwowa do Teheranu. Wspomnienia duszpasterskie 1939-1942, oprac. J. Żurek, Warszawa-Nowa Iwiczna 2026.
Internet
Bingham J., Gov't panel wants Canada's military to exclude religions that oppose LGBT agenda from chaplaincy, LifeSiteNews.com, Inc. (Canada), 26 IV 2022, lifesitenews.com/news/govt-panel-wants-canadas-military-to-exclude-religions-that-oppose-lgbt-agenda-from-chaplaincy-2/, 12 II 2024 r.
Ducoux B., Les fondements historiques de l'aumônerie militaire, Association Nationale des Membres de l'Ordre National du Mérite, ANMONM-87, 20 V 2022 r., publikacja elektroniczna w formacie PDF w zasobach ANMONM, Sekcja 87, anmonm.org (kopia w zbiorach autora).
Sadler A., Canadian military members speak out after being told chaplains shouldn't use 'God' in public prayers, LifeSiteNews.com, Inc. (Canada), 20 X 2023, lifesitenews.com/news/canadian-military-members-speak-out-after-being-told-chaplains-shouldnt-use-god-in-public-prayers/, 12 II 2024 r.
Historyczne precedensy dotyczące powojennego duszpasterstwa wojskowego (od początku XVIII do połowy XX wieku)
Artykuł przekrojowo ukazuje uwarunkowania funkcjonowania duszpasterstwa wojsk polskich w ZSRS, a następnie w kraju w okresie istnienia duszpasterstwa polowego utworzonego pod dominacją komunistyczną (1943-1991). Omówiono niektóre elementy katolickich duszpasterstw polowych w wybranych krajach od początku XVIII do połowy XX w. (Prusy, Rosja, Francja, Polska), które składają się na obraz duszpasterstwa mniejszościowej grupy religijnej bądź grupy religijnej tolerowanej w areligijnym systemie państwowym. Dzięki temu wyodrębniono cechy charakterystyczne tego duszpasterstwa, które miały swoje odpowiedniki w innych państwach, kształtując specyficzny typ organizacji religijnej w siłach zbrojnych z zasady laickich i ateistycznych, zgodnie z materialistycznym światopoglądem marksistowskim, który w krajach komunistycznych miał status religii publicznej.
Słowa kluczowe
duszpasterstwo wojskowe, biskup polowy, Francja, Prusy, Rosja, Polska, polityka wyznaniowa, laicyzm, komunizm, prawosławie, protestantyzm, Józef Gawlina
Historical precedents for post-war military chaplaincy (from the early 18th to the mid-20th century)
The article provides an overview of the conditions shaping the functioning of the chaplaincy of Polish military forces in the USSR and later in Poland during the period of the field chaplaincy established under communist domination (1943-1991). It discusses selected elements of Catholic military chaplaincies in various countries from the early 18th to the mid-20th century (Prussia, Russia, France, Poland), which together form the image of the chaplaincy of a minority religious group or a religious group tolerated within a non-religious state system. This makes it possible to identify the characteristic features of such chaplaincy, which had counterparts in other states and contributed to the formation of a specific type of religious organisation within armed forces that were, by principle, secular and atheistic, in accordance with the materialist Marxist worldview that held the status of a public religion in communist countries.
Keywords
military chaplaincy, field bishop, France, Prussia, Russia, Poland, religious policy, laicism, communism, Orthodoxy, Protestantism, Józef Gawlina
Wstęp
Tradycje polskiego duszpasterstwa wojskowego, rozumianego jako obecność kapłanów przy żołnierzach w czasie wojen, sięgają średniowiecza. Wprowadzenie stałych jego struktur do armii polskiej przypadło na czasy Jana III Sobieskiego. Po zaborach odrodziło się wraz z Polską1, przy czym wielu kapelanów aktywnie włączyło się w odzyskiwanie niepodległości i jej obronę w trakcie wojny polsko-bolszewickiej2.
Już 9 listopada 1918 r. utworzono Konsystorz Polowy, w lutym 1919 r. biskupstwo polowe, a w lutym 1926 r. na mocy zawartego rok wcześniej konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską zatwierdzono statut duszpasterstwa polowego w Wojsku Polskim (dwóch obrządków). Na czele rzymskokatolickiej służby duszpasterskiej w Polsce stał biskup polowy, a kurii polowej podlegali dziekani dziesięciu okręgów korpusów, w skład których wchodziły parafie wojskowe przeznaczone dla żołnierzy i członków ich rodzin. Biskupami polowymi byli gen. dyw. Stanisław Gall (1919-1933)3, a po nim gen. bryg./dyw. Józef Gawlina (1933-1947). W 1926 r. biskup polowy erygował 75 parafii wojskowych (duża część z nich korzystała z kościołów diecezjalnych), w tym pięć (później jeszcze jedną) greckokatolickich; wśród kapelanów znalazł się też kapłan ormiańskokatolicki (choć nie na osobnym etacie jako birytualista4). Duszpasterstwo katolickie dysponowało 128 etatami (w 1933 r. obsadzonych było 91); w sierpniu 1939 r. czynnych zawodowo kapelanów było 101, a kapelanów rezerwy około dwustu5.
Niemal od razu po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zaczęto tworzyć odrębne i stałe duszpasterstwa wyznań mniejszościowych6: prawosławne (17 etatów)7, ewangelickie (augsburskie, reformowane i od 1927 r. unijne - łącznie 9 etatów)8, mojżeszowe (9)9 i mahometańskie (początkowo stałe, później nieetatowe)10. Do obsługi żołnierzy różnych wyznań i obrządków często korzystano też z pracy niezawodowych kapelanów pomocniczych lub duchownych cywilnych.
We wrześniu 1939 r. kapelani i liczni księża ochotnicy wzięli udział w wojnie obronnej, co część przypłaciła śmiercią lub niewolą. Ginęli też później z rąk nie tylko niemieckich i sowieckich, ale i ukraińskich11. Wielu księży służyło następnie wraz z bp. Józefem Gawliną w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie (faktycznie na całym świecie)12, jeszcze więcej zaangażowało się - nie zawsze formalnie - w opiekę duszpasterską nad żołnierzami oddziałów podziemnych, tworząc konspiracyjne duszpasterstwo wojskowe w ramach różnych organizacji13. Około stu uczestniczyło, a czterdziestu zginęło, w powstaniu warszawskim14.
Wraz z powstającą od 1941 r. armią polską w Związku Sowieckim bp Gawlina w porozumieniu z gen. Władysławem Andersem zorganizował przy niej regularne struktury duszpasterstwa, na czele którego stanął ks. Włodzimierz Cieński, przybyły prosto z więzienia na Łubiance. W Armii Andersa służyli też kapelani ewangeliccy, prawosławni i rabini15. Od listopada 1943 r. na obczyźnie funkcjonowało niezależne polskie prawosławne duszpasterstwo wojskowe z bp. Sawą (Jerzym Sowietowem) na czele16.
Gdy w 1943 r. w Moskwie zapadła decyzja o utworzeniu zależnych od komunistów oddziałów polskich, postanowiono zorganizować dla nich duszpasterstwo. Tak jak odwołanie się do tradycji narodowych miało to cel propagandowy i legitymizujący, pomagało w zaakceptowaniu tej formacji tym Polakom, którzy nie zdążyli do Armii Andersa. Zdawano sobie sprawę z tradycyjnej obecności kapelanów i katolickiego rytuału w Wojsku Polskim, bez czego nikt nie uwierzyłby w jego (głoszoną oficjalnie) polskość.
Ksiądz Wilhelm Franciszek Kubsz OMI (1911-1978). Pierwszy kapelan LWP i generalny dziekan WP (1943-1945). Od 1968 r. w stopniu pułkownika (CAW)
Kapelanem 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki ustanowiono misjonarza oblatów ks. Wilhelma Franciszka Kubsza. Ściągnięto go do Moskwy prosto z Polesia, gdzie służył w oddziale partyzantki sowieckiej, jednak nie w roli duchownego, a... dentysty. Z początku żołnierze nie dowierzali nawet, że był on księdzem, szybko jednak zdobył ich akceptację i szacunek. W następnych miesiącach do nowych jednostek przydzielono kolejnych kapłanów. Było ich jednak tak niewielu (ogółem w I Armii służyło ośmiu kapelanów), że nie byli w stanie zapewnić obsługi duchowej wszystkim żołnierzom coraz liczniejszego Ludowego Wojska Polskiego17. Po wkroczeniu na tereny polskie do służby dołączyło kolejnych 31 księży (od lipca do końca 1944 r.), a dalszych 16 do połowy sierpnia 1945 r. Wielu przeszło szlak bojowy aż po Berlin i Budziszyn, niektórzy walczyli z bronią w ręku, kilku poległo. Po redukcji i przejściu na etat pokojowy w listopadzie 1945 r. w całym wojsku przewidziano 31 stanowisk kapelańskich.
Z początku duszpasterstwo frontu wschodniego funkcjonowało poza strukturami wojskowymi, bo "odrodzone" WP oparto na wzorcach sowieckich. Rozkazem ministra obrony narodowej z 9 października 1944 r. utworzono Główny Wydział Duszpasterski WP, który rozkazem z 5 listopada 1945 r. przekształcono w Duszpasterstwo MON Wyznania Rzymskokatolickiego, a dwa lata później w Generalny Dziekanat WP. Pierwszy akt prawny regulujący status duszpasterstwa wojskowego wydano jednak dopiero 13 grudnia 1957 r. Była nim ustawa o służbie wojskowej oficerów Sił Zbrojnych, dzięki której kapelani weszli w skład korpusu oficerskiego.
Na czele duszpasterstwa polowego w Polsce Ludowej stał generalny dziekan WP. Funkcję tę pełnili kolejno księża: mjr/ppłk Wilhelm Franciszek Kubsz (1943-1945), płk Stanisław Warchałowski (1945-1947), płk Wacław Pyszkowski (1947-1950), płk Roman Szemraj (1950-1964), ppłk/płk Julian Humeński (1964-1986) i płk Florian Klewiado (1986-1991).
Początkowo generalnemu dziekanowi podlegali dziekani armii i korpusu, proboszczowie dywizji, starsi kapelani brygady i kapelani pułku, szpitala i samodzielnych jednostek szkolnych, a od listopada 1945 r. dziekani okręgów wojskowych18 oraz proboszczowie dywizji i Marynarki Wojennej. Dwa lata później liczbę etatów ustalono na 37 w WP i 16 w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który od 1945 r. dysponował niezależną strukturą duszpasterską (od 1949 r. obejmującą też duszpasterstwo Wojsk Ochrony Pogranicza). W czerwcu 1950 r. po raz kolejny zreorganizowano (uszczuplono) duszpasterstwo, pozostawiając podległości GD WP jedynie probostwa garnizonów, których formalnie było wówczas 39 (choć nie wszystkie czynne ze względu na brak obsady lub zniszczenie świątyni). Pod koniec PRL funkcjonowało ich 31. W 1962 r. etat DW przewidywał 45 stanowisk, w tym 43 kapelańskie, z których tylko 25 było obsadzonych. W późniejszych latach liczba kapelanów zawodowych jeszcze się zmniejszyła, a do obsługi kościołów garnizonowych zatrudniano kapelanów rezerwy lub kapelanów pomocniczych. W 1968 r. było ich odpowiednio 15, 15 i 4, niemniej jednak w 1980 r. w wojsku służyło 33 księży.
Żaden z generalnych dziekanów nie doczekał się awansu generalskiego, co ukazuje rangę całej struktury i jej poważanie przez rządzących. Ponadto od początku podlegała ona Głównemu Zarządowi Polityczno-Wychowawczemu (od 1950 r. Głównemu Zarządowi Politycznemu), odpowiedzialnemu m.in. za indoktrynację żołnierzy. W styczniu 1982 r. duszpasterstwo przeszło w gestię "niepolitycznego" Głównego Kwatermistrzostwa, a na sam koniec, w listopadzie 1989 r., ponownie Głównego Zarządu Wychowawczego.
Na wybór szefa duszpasterstwa wojskowego nie miały żadnego wpływu władze kościelne - ani prawowity biskup polowy, ani lokalni biskupi. Z tego powodu 21 kwietnia 1948 r. na wniosek Episkopatu Polski Stolica Apostolska uchyliła statut polskiego duszpasterstwa wojskowego, pozbawiając kapelanów stałej jurysdykcji kościelnej. Nie ustanowiono nowego biskupa polowego, a kapelani stali się zwykłymi księżmi zatrudnionymi poza duszpasterstwem diecezjalnym czy zakonnym (za przyzwoleniem swoich przełożonych), którzy potrzebowali odpowiedniej zgody biskupów miejsca na pracę w danej diecezji. Otrzymywane uprawnienia wydawano zazwyczaj na krótkie okresy i z ograniczeniem do odprawiania mszy i słuchania spowiedzi. Pozostałych sakramentów mogli udzielać tylko w porozumieniu z proboszczem parafii, na terenie których przebywali.
W 1947 r. komuniści zaostrzyli politykę wobec Kościoła katolickiego, co w 1949 r. było już dla wszystkich oczywiste. Niemniej jednak nie kwestionowano jeszcze obecności w wojsku nielicznych kapelanów. Odprawiali oni msze, na które w niedziele i święta paradowało wojsko z okolicznych koszar, słuchali spowiedzi w poszczególnych jednostkach, uczestniczyli w uroczystych przysięgach, w miarę regularnie bywali w koszarach. Dopiero w czerwcu 1950 r. oprócz zreorganizowania struktury DW kapelanów pozbawiono możliwości działania na terenie jednostek wojskowych, ograniczając ich aktywność do murów kościołów garnizonowych. Udzielanie sakramentu pokuty wojskowym stało się trudniejsze, a na nabożeństwa uczęszczały niemal wyłącznie osoby cywilne. Rok 1950 położył też kres istnieniu duszpasterstwa wojskowego wyznań mojżeszowego i ewangelicko-augsburskiego, które funkcjonowały w szczątkowej formie odpowiednio od lat 1945 i 1946 (do służby nie dopuszczono kapelanów innych wyznań), oraz oddzielnego duszpasterstwa KBW i WOP. Jednocześnie z tekstu przysięgi wojskowej usunięto odwołanie do Boga i zaprzestano odprawiania mszy przed jej składaniem. "Ludowe" wojsko miało być w pełni zeświecczone.
Był to swoisty paradoks, że kapelani wojskowi przestali mieć dostęp do wojskowych, a ci do kościołów garnizonowych. Częściej zdarzało się, że żołnierze korzystali z opieki księży parafii cywilnych, nierzadko potajemnie. W konsekwencji kościoły garnizonowe pełniły funkcje pomocnicze w parafiach, na terenie których się znajdowały. Zazwyczaj jednak - szczególnie do połowy lat sześćdziesiątych - współpraca kapelanów z proboszczami i kuriami biskupimi była trudna, tym bardziej że ci pierwsi wykonywali przede wszystkim polecenia władz świeckich, a nie kościelnych. W 1950 r., niejako odciążając kapelanów wojskowych od pracy z żołnierzami, wszystkich włączono do tzw. pracy społeczno-politycznej w ramach walki z niezależnością Kościoła pod szyldem księży "patriotów" (do 1956 r.) i "caritasowców" (od 1959 r.).
Duszpasterstwo w LWP było ewenementem na skalę całego bloku wschodniego, wręcz powodem do wstydu dla oficerów GZP zajmujących się laicyzacją19. O ile przyczyny jego zorganizowania w 1943 r. są oczywiste i nie budzą wątpliwości, o tyle jego utrzymanie w późniejszych latach nie znajduje prostego wyjaśnienia. Zapewne tylko legendą jest twierdzenie, że przyczynili się do tego oficerowie LWP, darzący wielką estymą kapelanów, z którymi przeszli szlak bojowy od Lenino po Berlin - chodziło przy tym o kapelanów rzymskokatolickich, bo innych na froncie wschodnim nie było (co miało doprowadzić do likwidacji duszpasterstw mniejszościowych w 1950 r.)20. Bardziej prawdopodobne wydają się motywacje ściśle polityczne: osłabienie wpływów Kościoła, a zarazem udowodnienie rzekomego istnienia w Polsce tolerancji religijnej. Władzom komunistycznym przydatni byli księża niemal w pełni zależni od nich samych, a nie od biskupów. To właśnie zaufani kapelani wojskowi w zasadzie jako jedyni mieli też oficjalną możliwość prowadzenia pracy duszpasterskiej w wybranych zakładach penitencjarnych i szpitalach wojskowych.
Transformacja ustrojowa przywróciła kościelne struktury w wojsku. W 1991 r. na bazie Generalnego Dziekanatu WP powstał Ordynariat Polowy WP z bp. gen. bryg. Sławojem Leszkiem Głódziem na czele, co otworzyło nową kartę w historii polskiego duszpasterstwa wojskowego. Niestety, odchodzący generalny dziekan ks. Klewiado na polecenie Departamentu Wychowania (dawnego GZP) dokonał komisyjnego zniszczenia pewnej części dokumentów wytworzonych w GD WP. To samo stało się przynajmniej w niektórych kościołach garnizonowych21. Skutek jest taki, że o ile archiwalia centralnych struktur duszpasterstwa wojskowego z lat 1943-1964 są dostępne w Centralnym Archiwum Wojskowym, o tyle późniejsze, powstałe za czasów ks. Humeńskiego i ks. Klewiady, prawdopodobnie przepadły bezpowrotnie, przez co kompleksowe odtwarzanie dziejów duszpasterstwa LWP jest mocno utrudnione.
Duszpasterstwo LWP przez wiele lat pozostawało tematem niezbadanym. Najlepszym tego przykładem jest - nieco już archaiczna, bo wydana w połowie lat dziewięćdziesiątych - bibliografia duszpasterstwa wojskowego zestawiona przez Hieronima Sieńskiego z Centralnej Biblioteki Wojskowej. W pierwszej jej części okres 1945-1991 obejmuje 45 pozycji (z łącznie ponad tysiąca), w drugiej - zaledwie 13 (z ponad 900), przy czym zdecydowaną ich większość stanowią artykuły z czasopism nienaukowych22. Także Janusz Odziemkowski (wspomniany już współautor monografii na temat duszpasterstwa wojskowego w II RP i autor monografii o duszpasterstwie z lat 1914-1945) i Sławomir Frątczak w swoim obszernym, bogato ilustrowanym i dwujęzycznym albumie o polskim duszpasterstwie wojskowym od czasów najdawniejszych do współczesnych z 1996 r. "ludowemu" duszpasterstwu z lat 1943-1991 poświęcili zaledwie cztery strony23. Z kolei w wyjątkowym tomie dotyczącym historii duszpasterstwa wojskowego na ziemiach polskich - będącym pokłosiem konferencji naukowej zorganizowanej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w 2003 r. w ramach obchodów 85. rocznicy odzyskania niepodległości oraz powstania Ordynariatu Polowego WP - rozważania badaczy zasadniczo kończyły się na roku 1945 i tylko Wiesław Jan Wysocki omówił tworzenie polskiego duszpasterstwa wojskowego w ZSRS24.
Pierwsze publikacje (pomijam tu teksty o charakterze prasowym czy publicystycznym) na temat kapelanów LWP ukazały się jeszcze w okresie PRL. Były to przede wszystkim tomy wspomnień wojennych kapelanów frontu wschodniego zebrane przez generalnego dziekana WP ks. płk. Juliana Humeńskiego i wydane po raz pierwszy w 1967 r.25 Późniejsze edycje z lat 1969 i 1974 uwzględniały już relacje kapelanów związanych z innymi formacjami i momentami II wojny światowej26. Zawierają one też wykazy kapelanów służących po roku 1943. Ponadto ks. Humeński przygotował album z ogólnokrajowego spotkania byłych i czynnych kapelanów wojskowych (w liczbie 159), które z inicjatywy UdsW i GZP WP odbyło się w Warszawie we wrześniu 1969 r.27 Trochę miejsca księżom służącym w LWP poświęcił w swej pracy o duchowieństwie katolickim w czasie II wojny światowej Stanisław Podlewski28. Sylwetki i wspomnienia niektórych kapelanów - choć bardziej przez pryzmat ich powojennej działalności społeczno-politycznej - przedstawił Radosław Piszczek w zbiorze o księżach propaństwowego Związku Katolików "Caritas"29. W latach osiemdziesiątych ukazała się też broszura autorstwa Andrzeja Topola, wydana w ramach serii "Sylwetki Działaczy Śląskich", poświęcona pierwszemu kapelanowi LWP ks. Wilhelmowi Franciszkowi Kubszowi30. Sporo informacji o ks. Kubszu (w tym jego wspomnienia) zawarł Alojzy Sroga w swej zbeletryzowanej książce o bitwie pod Lenino31.
W następnej dekadzie opublikowano dedykowany ks. Kubszowi zbiór Ze Wschodu z kapelanem zawierający obok kilku analiz historycznych (w tym zmodyfikowanego tekstu Topola) także relację samego kapłana, jak i wspomnienia na jego temat spisane m.in. przez żołnierzy 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki32. W latach 2015 i 2018 ukazały się zbiory relacji szeregowych żołnierzy "odrodzonego" WP, uwzględniające wątki dotyczące życia religijnego i posługi duszpasterskiej pierwszych kapelanów na szlaku bojowym 1943-1945. Choć nieliczne, informacje te są tym bardziej cenne, że ukazują, jak dużą rolę odgrywało zaangażowanie księży i wprowadzenie ceremoniału religijnego w procesie tworzenia wojska w ZSRS, uwierzytelniając je jako polskie33. Publikacje z okresu PRL unikały raczej poruszania tego tematu. Pozostając przy memuarystyce, należy wymienić wspomnienia czwartego z kolei kapelana służącego (dość krótko) wśród żołnierzy LWP ks. Tadeusza Fedorowicza34 oraz kandydata na organizatora służby duszpasterskiej, przebywającego wówczas w łagrze jezuity ks. Waltera J. Ciszka, który jednak nie przyjął propozycji, jak później tłumaczył, czując w niej podstęp35.
Spośród wielu mało zbadanych wątków dotyczących tworzenia się i początków duszpasterstwa LWP warto zasygnalizować sprawę otrzymania przez ks. Kubsza jurysdykcji kanonicznej na terenie ZSRS. Miał mu jej udzielić wówczas jedyny działający oficjalnie ksiądz katolicki w Moskwie (przez pewien czas w całym kraju), kapelan ambasady USA i duszpasterz we francuskim kościele św. Ludwika o. Léopold Braun (1903-1964) z zakonu asumpcjonistów. Dotąd informacje na ten temat opierały się jedynie na relacji samego ks. Kubsza, co rodziło pewne wątpliwości, szczególnie w odniesieniu do zakresu kompetencji Amerykanina36. Wiadomo jednak, że o. Braun posiadał specjalne pełnomocnictwa nadane mu przez Stolicę Apostolską - w latach 1936-1945 był ukrytym administratorem apostolskim Moskwy37. Pozostawił po sobie interesujące wspomnienia, niestety nie wzmiankował w nich o wizycie Polaka38.
Nieco większe zainteresowanie duszpasterstwem wojskowym po II wojnie światowej pojawiło się po powstaniu Ordynariatu Polowego WP, czego wyrazem była z pewnością wspomniana bibliografia. Z początku najwięcej uwagi skupiono na samych jego początkach i okresie wojennym, o czym pisali kolejno Dariusz Chodyniecki39, Janusz Odziemkowski40 i Wiesław Jan Wysocki41. Dopiero później zaczęły powstawać prace przedstawiające funkcjonowanie duszpasterstwa wojskowego w Polsce w latach późniejszych. Wśród ich autorów byli bp Tadeusz Płoski (biskup polowy w latach 2004-2010)42, Rafał Dmowski43, Tomasz Kośmider44, Patrycja Kaczmarska45 i Michał Ceglarek46.
Archiwalia wojskowe w badaniach nad tym zagadnieniem jako pierwszy wykorzystał na szerszą skalę ks. Marek Wesołowski, który wspólnie z ks. Pawłem Piontkiem ogłosił pierwszą monografię Generalnego Dziekanatu WP47, a we współpracy z Tomaszem Kośmidrem - niezwykle cenną edycję źródeł z lat 1945-1956 (która niestety nie miała sugerowanej kontynuacji)48. Wydał też broszurę o pierwszych latach DW LWP49 i książkę opartą na materiałach wojskowego pionu polityczno-wychowawczego50. Patrycja Kaczmarska i Ewa Horoszko opublikowały album prezentujący dokumenty dotyczące Generalnego Dziekanatu WP z zasobu nieistniejącego już Archiwum Ministerstwa Obrony Narodowej w Nowym Dworze Mazowieckim51. W trakcie przygotowywania niniejszego tomu do druku ukazała się kolejna edycja źródłowa52 oraz artykuł zawierający wykazy archiwalne z zasobu Centralnego Archiwum Wojskowego odnoszące się do duszpasterstwa wojskowego53.
Mniej uwagi niż kwestiom ogólnym i organom centralnym DW historycy poświęcili życiorysom kapelanów wojskowych. Obok wspomnianych prac dotyczących ks. Kubsza54 ukazały się mniej lub bardziej udane czy kompletne artykuły, w których przedstawiono sylwetki generalnego dziekana WP w latach 1947-1950 ks. Wacława Pyszkowskiego55, dziekana KBW i jednocześnie zastępcy generalnego dziekana WP w latach 1947-1950 ks. Michała Zawadzkiego56 oraz generalnego dziekana WP w latach 1950-1964 ks. Romana Szemraja57. Opisano też kapelanów wojskowych z warszawskiego Boernerowa58, a także różne aspekty życia drugiego z kolei księdza zaangażowanego w duszpasterstwo LWP ks. Antoniego Łopacińskiego59 oraz znanego krakowskiego publicysty (i wieloletniego agenta bezpieki) ks. Henryka Weryńskiego60. Na druk czeka artykuł o ks. Włodzimierzu Ławrynowiczu61. Swego opracowania, w dodatku zbeletryzowanego, doczekał się franciszkanin ks. Stanisław Talarek (o. Bogumił), służący w LWP w latach 1944-194562. Biogramy niektórych kapelanów LWP można znaleźć w różnych słownikach, m.in. w Leksykonie duchowieństwa represjonowanego w PRL pod redakcją ks. Jerzego Myszora63 oraz publikacji Kapelani wojskowi na drogach ku niepodległości Bogusława Szwedy64. Pomijam tu oczywiste i zazwyczaj regionalne (diecezjalne) słowniki biograficzne, encyklopedie lub zbiory wspomnień pośmiertnych (nekrologów), ukazujące się w diecezjalnych organach urzędowych, także tych ogłaszanych w internecie.
Z publikacji internetowych warto wspomnieć o wciąż rozbudowywanej oficjalnej stronie Ordynariatu Polowego WP, która udostępnia m.in. Internetowy słownik kapelanów służby stałej Wojska Polskiego 1921-193965, biogramy kapelanów z późniejszych lat oraz źródła archiwalne, przede wszystkim kroniki niektórych kościołów garnizonowych (przepisane z oryginałów)66.
Trzeba tu jeszcze wymienić niezwykle cenne wydawnictwo cykliczne, bliższe edycji źródłowej niż opracowaniu, noszące tytuł "Zamiast Listu. Pismo Okazyjne Księży Kapelanów WP w Stanie Spoczynku". Jak informowała stopka redakcyjna, było to "pismo prywatne ks. dr. Krzysztofa Saturnina Gruczyńskiego, ppłk. WP, o charakterze historyczno-społecznym", wydawane w Warszawie przez Zespół Księży Kapelanów WP w stanie spoczynku, zachowujące prawa rękopisu. Łącznie w latach 1994-1998 przygotowano co najmniej 50 numerów, które zawierały relacje kapelanów (nie tylko "ludowych"), w tym liczne wspomnienia pośmiertne67.
Zdecydowanie najmniej znane są dzieje tzw. parafii garnizonowych (które w omawianym okresie parafiami były wyłącznie z nazwy i etatu) i parafii cywilno-wojskowych. Dotychczas opublikowano prace lub edycje źródłowe o zaledwie kilku z nich (z ponad trzydziestu działających w PRL): w Inowrocławiu68, Warszawie-Bemowie (Boernerowie)69, Rzeszowie70, Szczecinie71, Skierniewicach72, Poznaniu73, Toruniu74, Przemyślu75, Jeleniej Górze76 i Bydgoszczy77 (pomijam wzmianki na temat kościołów garnizonowych w różnego rodzaju lokalnych syntezach i encyklopediach). Należy tu wymienić również wydawnictwa dotyczące parafii wojskowych funkcjonujących przed wojną i po upadku komunizmu: w Lesznie78, Gdyni79 i Warszawie-Rembertowie80, których autorzy poświęcili pewną uwagę okresowi powojennemu. Większość tych publikacji oparto jednak na wybiórczych źródłach (najczęściej kronikach), a w niektórych okres "ludowy" potraktowano jedynie zdawkowo. Nie można wykluczyć, że istnieją też inne książki, niszowe i niedostępne nawet w Bibliotece Narodowej, znane tylko ich autorom i wąskiemu gronu odbiorców. Opisy niektórych zabytkowych kościołów garnizonowych znalazły się w albumie o wojskowych nieruchomościach wydanym przez Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej81.
Kapelani wojskowi pojawiali się też na kartach licznych prac, szczególnie syntez, dotyczących stosunków państwa i Kościoła, za sprawą swojej aktywnej działalności w ruchu księży "patriotów" (w szerokim znaczeniu tego pojęcia, odnoszącym się do księży jawnie współpracujących z władzami komunistycznymi w całym okresie Polski Ludowej) - chyba najczęściej i najliczniej w monografiach Jacka Żurka82 i Jana Hlebowicza83. Poza tym Lech Kowalski przedstawił duszpasterstwo KBW84, a Daniel Gucewicz i Piotr Abryszeński aktywność kapelanów w czasie tragicznych wydarzeń Grudnia '70 w Trójmieście, ukazując przy tym ich status duszpasterski i uwikłanie w kolaborację z komunistami85. Informacje o niektórych kapelanach wojskowych, zarówno generalnych dziekanach, jak i szeregowych (w tym wywodzących się z podległych prymasowi archidiecezji), można też znaleźć w wydawanych obecnie niezwykle cennych zapiskach Pro memoria kard. Stefana Wyszyńskiego86.
Osobnego omówienia wymaga stan badań nad związaną z duszpasterstwem LWP służbą wojskową alumnów. Publikacje na ten temat, szczególnie o charakterze wspomnieniowym87, są już całkiem liczne88, nie można jednak powiedzieć, że go wyczerpano. Ukazały się ponadto prace zbiorowe zawierające zarówno analizy historyczno-socjologiczne, jak i relacje89. Na uwagę zasługuje najnowsza z nich, wydana w 2023 r. trzytomowa Bóg nie jest Bogiem wojny. Wspomnienia alumnów-żołnierzy90. Obok kilkudziesięciu relacji znalazły się w niej opracowania (w tym ks. Zbigniewa Kępy o opiece kapelanów wojskowych nad klerykami żołnierzami91), edycje źródeł oraz liczący 2428 pozycji wykaz alumnów, którzy odbyli służbę wojskową (wymagający jednak weryfikacji ze względu na niekompletne dane i liczne błędy). Niektóre z wymienionych publikacji zawierają wątki dotyczące zaangażowania kapelanów wojskowych w opiekę - a właściwie "opiekę", często bowiem odbieraną jako zwykła indoktrynacja - nad klerykami żołnierzami, którzy o wiele chętniej korzystali z pomocy duszpasterskiej okolicznych księży cywilnych, nie mając zaufania do kapelanów.
***
Niniejszy tom powstał w ramach Centralnego Projektu Badawczego Instytutu Pamięci Narodowej "Władze komunistyczne wobec Kościołów i związków wyznaniowych 1944-1989". Jest to pierwsza publikacja poświęcona przede wszystkim kapelanom i duszpasterstwu LWP na poziomie lokalnym. Jej założeniem było prześledzenie na podstawie różnorodnych źródeł sytuacji duszpasterstwa wojskowego w poszczególnych ośrodkach całego kraju (Localia) oraz życiorysów kapelanów wojskowych, nie tylko tych najbardziej znanych (Personalia). W pracy nie zabrakło wątków ogólnych (Generalia), w tym trzech tekstów o charakterze wstępnym. Cenne wprowadzenie stanowi artykuł otwierający autorstwa Jacka Żurka, który w interesujący sposób przedstawił antecedencje duszpasterstwa LWP, udowadniając, że jego najczęściej dostrzegane słabości, takie jak uwikłanie kapelanów we współpracę z władzami bądź dążenie do marginalizacji ich obecności w życiu żołnierzy, występowały także w duszpasterstwach armii francuskiej, pruskiej, rosyjskiej, ale też polskiej okresu międzywojennego92. Ksiądz Jerzy Myszor omówił przede wszystkim zagadnienia związane z zakresem jurysdykcji biskupa polowego Józefa Gawliny, kapelanów AK i LWP. Problem ten w odniesieniu do tych ostatnich przewija się niemal przez wszystkie historie dotyczące "ludowego" duszpasterstwa wojskowego. Charakter ogólny ma również tekst ks. Sławomira Byliny, który na podstawie dokumentów wojskowych (podanych do druku w aneksie) opisał zakres posługi duszpasterskiej kapelanów po II wojnie światowej.
W części ogólnej znalazł się - wyjątkowy na tle pozostałych - tekst Olgierda Kieca, w którym przedstawił on dzieje ewangelickiego duszpasterstwa wojskowego w Polsce w latach 1918-1950, większą uwagę skupiając na okresie powojennym i dwóch kapelanach: ks. Feliksie Gloehu i ks. Karolu Messerschmidcie. Zasygnalizował w nim ponadto sytuacje konfliktowe związane z przejmowaniem świątyń poewangelickich przez rzymskokatolickich kapelanów wojskowych przywoływane także w innych artykułach.
W pierwszej części znalazły się też trzy teksty prezentujące niektóre aspekty funkcjonowania całego duszpasterstwa LWP. Ksiądz Paweł Kostrzewski omówił postawy kapelanów wobec alumnów żołnierzy, posiłkując się przy tym niewykorzystanymi dotąd źródłami. Michał Zawiślak zaprezentował problem finansowania Generalnego Dziekanatu WP ze środków powołanego w 1950 r. Funduszu Kościelnego, ukazując materialne uwarunkowania działalności kapelanów. Z kolei Sebastian Drabik opisał wyjazdy kapelanów wojskowych do Związku Sowieckiego u schyłku PRL, w tym szczególnie wycieczkę z lipca 1988 r. zorganizowaną w ramach obchodów czterdziestopięciolecia LWP, podczas której wszyscy czynni zawodowo kapelani świętowali m.in. pod Lenino oraz odwiedzili Katyń i... Chatyń na Białorusi.
Dział Personalia zawiera artykuły o charakterze biograficznym poświęcone pięciu kapelanom wojskowym różnego szczebla. Niezwykle istotne są te dotyczące dwóch ostatnich generalnych dziekanów WP: ks. Juliana Humeńskiego autorstwa Bartłomieja Noszczaka i ks. Floriana Klewiady opracowany przez Urszulę Kraśnicką-Zajdler, oparte na wcześniej nieznanych materiałach archiwalnych i ukazujące obu kapłanów z nieco innej niż dotychczas perspektywy. Elżbieta Wojcieszyk przedstawiła losy kapelana KBW, a wcześniej osobistego kapelana biskupa sandomierskiego, ks. Wincentego Martusiewicza, który m.in. posługiwał przy kilku kościołach garnizonowych, pełnił funkcję zastępcy dziekana KBW, a jako kapelan więzienny był obecny przy egzekucji rtm. Witolda Pileckiego. Artur Kuprianis opracował niezwykle barwny życiorys ks. Maksymiliana Goszyca, szczególnie z okresu jego pracy przy kościele garnizonowym w Skierniewicach, opisując przy tym powojenne dzieje tamtejszej parafii garnizonowej. Z kolei Andrzej Drzycimski wystąpił w podwójnej roli historyka oraz świadka historii i na bazie własnych wspomnień, notatek i innych źródeł zaprezentował sylwetkę posługującego w Gdańsku-Wrzeszczu ks. Tadeusza Błońskiego, nie tyle jako kapelana wojskowego, ile kapelana internowanych w Strzebielinku.
W części Localia znalazło się dziewięć artykułów omawiających różne aspekty funkcjonowania duszpasterstwa i kapelanów LWP w konkretnym miejscu i czasie. Daniel Gucewicz uczynił to w odniesieniu do diecezji gdańskiej (kościołów garnizonowych w Gdańsku-Wrzeszczu i Sopocie), Jan Hlebowicz - działalności kapelanów i zarazem księży "patriotów" w województwie gdańskim, Stefan Pastuszewski - Bydgoszczy, Waldemar Rozynkowski - Torunia, Krzysztof Sychowicz - województwa białostockiego, Zbigniew Stanuch - Szczecina, Krzysztof Busse - Radomia, Mariusz Krzysztofiński - diecezji przemyskiej i stanowiska bp. Ignacego Tokarczuka wobec kapelanów w Przemyślu i Rzeszowie, a ks. Adam Szpotański - Jeleniej Góry.
Wszystkie artykuły to niezależne treściowo fragmenty tomu, a ich autorzy zawarli w nich własne spostrzeżenia dotyczące powojennego duszpasterstwa wojskowego. Z tego względu zdecydowałem się nie ingerować w ich treść nawet wówczas, gdy powielone w nich zostały informacje o charakterze ogólnym. Umieściłem natomiast odredakcyjne odnośniki do tych zagadnień w poszczególnych artykułach, które są ze sobą powiązane.
Jestem przekonany, że niniejszy zbiór - zawierający głównie teksty pionierskie - zainspiruje badaczy do pogłębiania interesującego, a wciąż nierozpoznanego w pełni wątku, jakim jest funkcjonowanie kapelanów wojskowych w realiach polityczno-społecznych Polski Ludowej. W przyszłości przewidywana jest jego kontynuacja.
Daniel Gucewicz