Kim jesteś, dokąd idziesz, człowieku - Grzegorz Lis

Kup ebooka

25.90 zł
18.45 zł (15,54 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

MOJA DROGA DO ZROZUMIENIA ŚWIATA

Kiedy pełen refleksji analizuję swoje życie, dochodzę do wniosku, że wszystko, co przeżyłem, krok po kroku zmierzało do tego, kim teraz jestem i czym się zajmuję. Nie było to życie proste ani monotonne. Cechowały je z mojej strony pracowitość, upór i silne dążenie do celu, który sobie wytyczyłem lub który wytyczyło mi moje życie. To, kim teraz jestem, to nie tylko moje mocne samozaparcie w dążeniu, lecz przede wszystkim moje wnętrze, które stworzyłem, którym się kierowałem i którym odbieram cały świat, to nauka miłości do całego świata - przyrody i ludzi, zmieniła moją duszę. Każdy wolny czas poświęcałem i poświęcam na kontakt z przyrodą, a podziwiając piękno łąk, lasu, morza, jezior, rzek, kwiatów, drzew, zwierząt i wsłuchując się w odgłosy przyrody, wyciszałem swoje wnętrze i doskonaliłem swoją duszę. Przyroda jest moim drugim domem. Obserwacja jej na poziomie empatii, dała mi zrozumienie świata, życia, współistnienia wszystkich istot, Boga, na poziomie empatii do całego świata. To spotkania z przyrodą i jej obserwacja nauczyły mnie odbierać i odczuwać prawidłowo świat wszystkimi zmysłami, w tym odczuwania, postrzegania ponadzmysłowego, czyli odbierania świata poprzez miłość do niego całym ciałem - wszystkimi zmysłami z możliwością wglądu nimi w wewnętrzną strukturę ciała - i dokonywać w nim zmiany na poziomie fizycznym. Stałem się człowiekiem odbierającym świat na poziomie empatii. Uczyłem się różnych możliwości panowania nad światem materialnym i doszedłem do wniosku, że nie ma rzeczy niemożliwych, kiedy dokonujemy zmian naszego świata wynikających z potrzeby serca - w miłości do drugiego człowieka, do świata. Obrałem jednak doskonalenie najwspanialszego daru, jaki posiada człowiek, możliwości pomocy człowiekowi na poziomie duchowym w jego świecie fizycznym, przede wszystkim w zdrowiu, na poziomie psychicznym przez miłość, w wyniku działania myśli, słowa i czynu, intelektu, osobowości - poprzez wyrażenie swojej woli. Poszedłem tą drogą, aby przez doskonalenie siebie (swojej psychiki - duszy) pomóc sobie, a także pomagać innym ludziom. Nauka miłości do ludzi na mojej drodze to przede wszystkim rodzina i przyjaciele: żona, dzieci, przyjaciele idący tą samą drogą. To oni dali mi wsparcie w trudnych chwilach w spotkaniu z rzeczywistością, która nikogo nie oszczędza, dopóki nie wyciągniemy prawidłowych wniosków z zadanych nam lekcji życia. Praca nad swoją duszą dała mi możliwości bioenergoterapeutyczne na najwyższym poziomie duchowym - siłę istnienia, możliwości uzdrawiania. Jednak to nie wszystko - musiałem się nauczyć technik uzdrawiania, a także zrozumieć świat i w nim życie. Od kilkunastu lat zajmuję się pomaganiem ludziom na tym poziomie, lecz najpierw musiałem do tych możliwości dojść. Moja droga doskonalenia siebie w uzdrawianiu to przede wszystkim nauka miłości do drugiego człowieka. Na swojej drodze spotkałem wielu wspaniałych ludzi, którzy wnieśli duży wkład do mojej wiedzy i umiejętności. Razem ze mną jednocześnie zdobywali wiedzę i wspierali mnie duchowo - moja żona Elżbieta oraz koleżanka Henryka. W zrozumieniu w pełnym zakresie możliwości człowieka oraz poglądu na całokształt jego drogi, pomogła mi współpraca z moją koleżanką Renate zamieszkałą w Ludwigshafen B.R.D. Dar uzdrawiania jest w każdym z nas, jest naturalnym wrodzonym prawodawstwem każdego człowieka. Każdy może się nauczyć świadomego pomagania w zdrowiu sobie i innym ludziom, na poziomie duchowym - każdy może się nauczyć bioenergoterapii. Lecz jak w każdej dziedzinie, człowiek rodzi się z pewnymi predyspozycjami, ma pewien talent, dar otrzymany w chwili narodzin. Według numerologii mistrzami między innymi w dziedzinie nauk parapsychologicznych (w tym bioenergoterapii) są ludzie urodzeni z numerami 1, 2, 3. Ja jestem podwójną dwójką (22). Nic jednak bez pracy, (podobnie było w moim przypadku) się nie osiąga. Jestem bioenergoterapeutą dyplomowanym - mistrzem bioenergoterapii, także mistrzem uzdrawiania na poziomie duchowym - psychicznym człowieka. Zdobyłem wiedzę między innymi w zakresie: ziołolecznictwa, dietetyki, bioenergoterapii, psychoterapii pranicznej, czakro terapii, reiki, chirurgii fantomowej, wizualizacji życia i świata, regresji; oraz masażu: akupresury kręgosłupa i całego ciała, masażu osteopatycznego, masażu relaksującego, masażu limfatycznego całego ciała, masażu mauri. Tego wszystkiego się nauczyłem i wykorzystuję w swojej praktyce, lecz największym nauczycielem dla siebie, byłem ja sam. Poprzez medytacje i praktyczne zastosowanie swojej wiedzy poznałem pewne prawdy, doskonalące moją wiedzę fachową na poziomie uzdrawiania wyższego, uzdrawiania w miłości - uzdrawiania duchowego. Idąc drogą medytacji: kontemplacji, afirmacji, wizualizacji, doskonaliłem swoją miłość, umysł i ciało, osobowość, psychiczną stronę - duszę. Stałem się człowiekiem, który odnalazł swoją drogę życia w miłości do człowieka, do całego świata. To praca nad sobą: wyciszenie umysłu, nauka miłości poprzez medytacje, wprowadzenie równowagi, harmonii w swoją psychikę czyni nas doskonałym. Zgłębiając różne techniki, doszedłem do własnej drogi i widzenia świata, stałem się mistrzem w tej dziedzinie. Poprzez własną praktykę, doświadczenia, nauczyłem się bioenergoterapii na najwyższym poziomie, bioenergoterapii duchowej w miłości, pracy nad aurą - promieniowaniem ciała - polem morfogenetycznym - fizyczną stronę duszy człowieka. Stworzyłem możliwość pomocy samemu sobie, oraz innym ludziom - przez zrozumienie przyczynowe psychicznej strony człowieka, w każdej chorobie lub dolegliwości, niezależnie od tego, jaka była bezpośrednia przyczyna zaistniałej choroby - psychiczna czy fizyczna. Stan psychiczny wytworzony przez człowieka w czasie choroby, pod sugestywnym i emocjonalnym wpływem otaczającego go społeczeństwa, całkowicie decyduje, jaki będzie jej przebieg u niego, decyduje o możliwości jej wyleczenia. Idąc drogą zrozumienia życia duchowego człowieka, pomogłem sobie w dręczących mnie chorobach i dolegliwościach, przez co doszedłem do większego zrozumienia życia i możliwości pomocy sobie i innym ludziom w różnych sytuacjach życiowych w świecie materialnym i w zdrowotnym na poziomie psychofizycznym. Moja droga którą obrałem, całkowicie dała mi zrozumienie świata i zmieniła moją psychikę, ciało i życie.

Grzegorz Lis

SŁOWO WSTĘPNE

Pisząc tę książkę o tematyce częściowo religijnej jako komediodramat, nie chcę ośmieszyć religii, lecz pokazać w sposób humorystyczny nieścisłości w przekazywanych prawdach religijnych przez teraźniejszy Kościół katolicki i innych religii, w dobie ludzi światłych, kiedy to nauka tłumaczy całkowicie zjawiska przyrodnicze życia i możliwości człowieka kształtowania swojego świata na poziomie duchowym. Chcę pokazać nieprawość duchownych i kościoła religii katolickiej, a także innych religii świata, także "wiernych" dopuszczających się zbrodni na przestrzeni tysięcy lat, krzywdząc ludzi w imieniu wartości nadrzędnych, jakie są zawarte w religiach świata; życie i współistnienie wszystkich istot, Boga, Miłość Boga, Miłość ludzi, Miłość Świata. Mówię to w imieniu własnym i wszystkich pokrzywdzonych przez - kościoły zarządzającymi tymi religiami, a w szczególności w imieniu tych, którzy nauczali miłości, w wyniku czego powstały religie świata. Przez tysiące lat trwania niesprawiedliwości, które istnieją w dalszym ciągu w działaniu kościołów, zwierzchników zarządzających tymi kościołami i ich wiernych. Dlatego pragnę pokazać to, aby przywódcy kościołów i państw, także wierni tych kościołów, którzy mają największą siłę działania, zastanowili się nad potrzebą istnienia tego stanu rzeczy w całym naszym świecie. To nie religie zawiniły, tylko ludzie, którzy wykorzystują prawa tych religii, poprzez naginanie ich w egoistyczny sposób, dla dominacji nad wiernymi i ich wykorzystywania dla swoich celów, także dla dominacji nad światem i narodami o innych kulturach religijnych. Najgorsze jest w tym to, że posuwają się do haniebnych zbrodni, takich jak - terroryzm, gwałt, morderstwa, wojny - nawet we własnym domu, w swojej rodzinie. Winni są przede wszystkim przywódcy tych kościołów, także przywódcy państw, trzymający się bez przerwy przestarzałych konserwatywnych poglądów na Świat - Boga, nierozumiejący praw boskich świata, którym wszyscy podlegamy jednakowo, niezależnie od wierzeń i wiary. Mam nadzieję, że nastąpi zrozumienie Świata - Boga i życia człowieka, gdzie wszystko dąży do harmonii, a jest nią empatia i miłość.

Wszystkie religie świata są pewnym rodzajem filozofii życia. Powinny służyć wartościom nadrzędnym, jakim jest życie człowieka we współistnieniu z całym światem ożywionym, powinny stać się filozofią nauczającą człowieka przede wszystkim - człowieczeństwa, także możliwości takich, gdzie człowiek może panować na poziomie psychicznym całkowicie nad światem w kierunku dobra, dla całości życia, w tym materią ożywioną i nieożywioną. To nauka powinna decydować o prawach życia w dzisiejszym świecie a nie przestarzałe wartości jakimi kierują się współczesne kościoły różnych religii i konserwatywni prawicowi władcy świata.

Wiosna w sercu

Bzem pachnącym nadzieja

Zmysłom daje pragnienia,

Dając sercu tęsknotę,

Wonny bukiet wspomnienia.

Słońce kwiatu żarnowca

Rozbudziło wrażenia,

Przypomniało swym blaskiem

Ciepło kwiatu marzenia.

Obudzony kwiat wiosny,

Śpiący w pąku pragnienia,

Niesie radość w nadziei,

Wiosennego spełnienia.

G.L.