Kobieca fizjoterapia. Jak zadbać o swoje zdrowie intymne - Joanna Piórek-Wojciechowska

Kup ebooka

54.99 zł
45.09 zł (45,03 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Kim jest fizjoterapeuta uroginekologiczny i w czym może ci pomóc?

Fizjoterapia uroginekologiczna - 10 lat temu w Polsce praktycznie nieznana gałąź fizjoterapii - dziś rozwija się bardzo dynamicznie, a fizjoterapeutę uroginekologicznego znajdziesz w każdym większym mieście (i mniejszym coraz częściej już też!). Wiem jednak, że nadal dla wielu kobiet taka fizjoterapia jest czymś zaskakującym i nowym. Wiele nadal nie wie, w jakim celu do takiego specjalisty pójść i jak taka wizyta będzie przebiegała. No dobrze, więc co to właściwe jest ta fizjoterapia uroginekologiczna?

Lu­bię mó­wić, że fi­zjo­te­ra­peu­ta uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ny to fi­zjo­te­ra­peu­ta od spraw ko­bie­cych. Mu­szę jed­nak przy­znać, że nie jest to do ko­ńca zgod­ne z praw­dą, po­nie­waż wie­lu z nas pra­cu­je rów­nież z mężczy­zna­mi i ich zdro­wiem in­tym­nym. Sko­ro jed­nak ta ksi­ążka po­świ­ęco­na jest zdro­wiu ko­biet, chcia­ła­bym ci opo­wie­dzieć o tym, z ja­ki­mi do­le­gli­wo­ścia­mi mo­żesz zgło­sić się do fi­zjo­te­ra­peu­ty o ta­kiej spe­cjal­no­ści.

Nietrzymanie moczu, parcia naglące

War­to umó­wić się na wi­zy­tę do fi­zjo­te­ra­peu­ty, je­śli cier­pisz z po­wo­du do­le­gli­wo­ści zwi­ąza­nych z nie­kon­tro­lo­wa­nym wy­cie­kiem mo­czu w ró­żnych sy­tu­acjach, a ta­kże, kie­dy twój pęcherz ci­ągle "woła", mimo że przed chwi­lą by­łaś w to­a­le­cie i do­sko­na­le wiesz, że nie jest wy­pe­łnio­ny.

Obniżenie narządów miednicy mniejszej

Usły­sza­łaś dia­gno­zę "ob­ni­że­nie ma­ci­cy/pęche­rza/od­byt­ni­cy/ścia­ny po­chwy"? A może nie masz jesz­cze dia­gno­zy, ale czu­jesz dys­kom­fort w pod­brzu­szu lub po­chwie, masz wra­że­nie, że coś wy­su­wa się z po­chwy, kie­dy ki­chasz lub od­czu­wasz inne do­le­gli­wo­ści, któ­re opi­sa­łam w tej ksi­ążce? Je­śli tak, zde­cy­do­wa­nie po­win­naś umó­wić się na wi­zy­tę.

Przygotowanie do zabiegu

Cze­ka cię za­bieg z po­wo­du nie­trzy­ma­nia mo­czu, ob­ni­że­nia na­rządów czy prze­pu­kli­ny? War­to umó­wić się do fi­zjo­te­ra­peu­ty, by przy­go­to­wać do tego swo­je cia­ło. Taka wi­zy­ta będzie rów­nież wa­żna po wy­jściu ze szpi­ta­la.

Terapia blizn po cesarskim cięciu, nacięciu/pęknięciu krocza lub innych zabiegach

Te­ra­pia bli­zny jest bar­dzo wa­żna. Fi­zjo­te­ra­peu­ta za­dba, by two­ja bli­zna była ela­stycz­na, nie po­wo­do­wa­ła bólu czy dys­kom­for­tu i nie skle­ja­ła się z oko­licz­ny­mi tkan­ka­mi. Mało wi­docz­na, ja­sna bli­zna będzie "skut­kiem ubocz­nym" tych dzia­łań.

Masz bli­znę? Nie ma zna­cze­nia, czy do­pie­ro po­wsta­ła, czy ma już kil­ka lub kil­ka­na­ście lat. Wy­bierz się na wi­zy­tę i za­dbaj o swo­je zdro­wie.

Bolesne miesiączki, endometrioza

Po­wtó­rzę jesz­cze raz - ból nie jest two­ją uro­dą. Jako fi­zjo­te­ra­peu­ci uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ni pra­cu­je­my nad tym, byś od­zy­ska­ła kom­fort ży­cia na­wet pod­czas mie­si­ącz­ki.

Bolesne współżycie

Seks nie po­wi­nien bo­leć. Pod­czas fi­zjo­te­ra­pii pra­cu­je­my nad po­pra­wą na­pi­ęcia mi­ęśni oraz ru­cho­mo­ścią na­rządów, by znów stał się przy­jem­no­ścią.

Ból w obrębie miednicy, krocza

Cza­sem ból trud­no na­zwać. Wiesz, że cię boli lub na­wet nie boli, a pie­cze, spra­wia dys­kom­fort. Raz ból jest, raz go nie ma. Raz jest nie do wy­trzy­ma­nia, a in­nym ra­zem boli ca­łkiem zno­śnie. Ba­da­nia nie po­ka­zu­ją żad­nych nie­pra­wi­dło­wo­ści, ale ty czu­jesz, że coś nie gra i nie tak po­win­no być. W ta­kich sy­tu­acjach śmia­ło uma­wiaj się na wi­zy­tę do fi­zjo­te­ra­peu­ty. Pra­cu­je­my z ró­żny­mi bó­la­mi w ob­rębie mied­ni­cy. Nie mu­sisz na­wet na­zwać tego bólu. Wy­star­czy, że po­wiesz, że coś jest nie tak, ina­czej, niż było.

Nawracające infekcje intymne

Na­wra­ca­jące in­fek­cje in­tym­ne mogą być spo­wo­do­wa­ne nie­pra­wi­dło­wą pra­cą mi­ęśni w ob­rębie mied­ni­cy, nie­wła­ści­wym ukrwie­niem czy dre­na­żem (lub wszyst­kim na­raz). Oprócz wi­zy­ty u gi­ne­ko­lo­ga war­to w ta­kiej sy­tu­acji umó­wić się rów­nież do fi­zjo­te­ra­peu­ty uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ne­go.

Zaparcia

Przy­czyn za­pa­rć może być wie­le. Jed­ną z nich jest pod­nie­sio­ne na­pi­ęcie mi­ęśni dna mied­ni­cy, dla­te­go je­śli cier­pisz na za­par­cia, rów­nież war­to się wy­brać do fi­zjo­te­ra­peu­ty uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ne­go, by po­pra­co­wać nad roz­lu­źnie­niem tka­nek czy na­rządów we­wnętrz­nych (m.in. je­lit).

Fizjoterapia w ciąży

Pod­czas wi­zyt wal­czy­my m.in. z ta­ki­mi do­le­gli­wo­ścia­mi ci­ążo­wy­mi jak ból kręgo­słu­pa, rwa kul­szo­wa, obrzęk nóg i/lub rąk, nie­trzy­ma­nie mo­czu, ból spo­je­nia ło­no­we­go, ból w ob­rębie ko­ści krzy­żo­wej i ca­łej mied­ni­cy, zga­ga, drętwie­nie/mro­wie­nie dło­ni. Pa­mi­ętaj, mo­żesz prze­jść przez okres ci­ąży bez bólu, a fi­zjo­te­ra­pia uro­gi­ne­ko­lo­gicz­na ci w tym po­mo­że.

Kiedy najlepiej wybrać się na taką wizytę w ciąży?

Być może cię za­sko­czę, ale naj­le­piej... na eta­pie sta­ra­nia o dziec­ko. Cel ta­kiej wi­zy­ty to - oprócz na­uki świa­do­mo­ści cia­ła - znor­ma­li­zo­wa­nie na­pi­ęć, czy­li bu­do­wa­nie tzw. po­ten­cja­łu zdro­wia. Co to ozna­cza dla cie­bie? Dzi­ęki pra­cy z cia­łem na eta­pie pla­no­wa­nia ci­ąży mo­że­my znacz­nie zmniej­szyć ry­zy­ko po­ja­wie­nia się nie­przy­jem­nych do­le­gli­wo­ści, ta­kich jak:

-nud­no­ści i wy­mio­ty - dzi­ęki przy­wró­ce­niu pra­wi­dło­we­go na­pi­ęcia w ob­rębie jamy brzusz­nej i uspraw­nie­niu pra­cy na­rządów we­wnętrz­nych, ob­ja­wy, któ­re zwy­kle ko­ja­rzy­my z pierw­szym try­me­strem ci­ąży, mogą się nie po­ja­wić wca­le lub po­ja­wić w mniej­szym na­si­le­niu,

-ból kręgo­słu­pa,

-nie­trzy­ma­nie mo­czu - czy­li coś, co często jest uwa­ża­ne za nor­mę w ci­ąży, ale nor­mą wca­le nie jest i w ga­bi­ne­cie fi­zjo­te­ra­peu­tycz­nym mo­żna z tą do­le­gli­wo­ścią pra­co­wać,

-he­mo­ro­idy i ży­la­ki - ci­ąża zwi­ęk­sza ry­zy­ko po­ja­wie­nia się he­mo­ro­idów oraz ży­la­ków. Dzi­ęki pra­cy nad po­pra­wą dre­na­żu oko­li­cy mied­ni­cy mo­żna to ry­zy­ko znacz­nie zmniej­szyć.

To wa­żne, żeby po­pra­co­wać nad nie­któ­ry­mi struk­tu­ra­mi na eta­pie pla­no­wa­nia ci­ąży, po­nie­waż kie­dy już w ci­ąży będziesz, nie wszyst­kie tech­ni­ki pra­cy będą bez­piecz­ne lub ro­snący w two­im brzu­chu ma­luch spra­wi, że do nie­któ­rych ob­sza­rów do­stęp będzie nie­mo­żli­wy.

Je­śli jed­nak już je­steś w ci­ąży, a pierw­sza wi­zy­ta jesz­cze przed tobą, to do­bra wia­do­mo­ść jest taka, że ka­żdy ty­dzień ci­ąży jest do­brym mo­men­tem na od­wie­dze­nie ga­bi­ne­tu fi­zjo­te­ra­peu­ty. Z mo­je­go punk­tu wi­dze­nia - im wcze­śniej przyj­dziesz na pierw­szą wi­zy­tę, tym wi­ęcej cza­su będziesz mia­ła, by po­pra­co­wać nad przy­go­to­wa­niem cia­ła do po­ro­du.

Przygotowanie ciała do porodu

Nie mu­sisz cze­kać, aż do­le­gli­wo­ści się po­ja­wią, by umó­wić się do fi­zjo­te­ra­peu­ty. Chcia­ła­byś przy­go­to­wać swo­je cia­ło do po­ro­du? Wy­star­czy to po­wie­dzieć fi­zjo­te­ra­peu­cie, a on już do­sko­na­le będzie wie­dział, co ro­bić (i bar­dzo się ucie­szy, że będzie mógł wspó­łpra­co­wać z tak świa­do­mą ko­bie­tą!). Pod­czas ta­kich wi­zyt na­uczysz się nie tyl­ko, jak za­wia­do­wać swo­im cia­łem, by po­móc dziec­ku przy­jść na świat. Do­wiesz się rów­nież, jak dbać o sie­bie w trak­cie ci­ąży i po po­ro­dzie. Fi­zjo­te­ra­peu­ta za­dba, by ry­zy­ko po­ja­wie­nia się nie­przy­jem­nych do­le­gli­wo­ści w ci­ąży było znacz­nie mniej­sze.

Fizjoterapia po porodzie

Kie­dy umó­wić się na fi­zjo­te­ra­pię po po­ro­dzie? Im szyb­ciej, tym le­piej! I to do­słow­nie. Ma­rzy mi się, by na ka­żdym od­dzia­le po­ło­żni­czym pra­co­wał fi­zjo­te­ra­peu­ta uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ny i mógł za­opie­ko­wać się tobą już w pierw­szych do­bach po po­ro­dzie, szcze­gól­nie je­śli był to po­ród dro­gą ce­sar­skie­go ci­ęcia. Dzi­ęki pra­cy ma­nu­al­nej mo­żna już od pierw­szych dni wspie­rać re­ge­ne­ra­cję cia­ła, wspo­móc go­je­nie się rany, zmniej­szyć obrzęk wo­kół niej, a ty po pro­stu będziesz czu­ła się le­piej i szyb­ciej wró­cisz do pe­łni sił.

Nie­ste­ty w Pol­sce taka fi­zjo­te­ra­pia na od­dzia­le to na­dal rzad­ko­ść, dla­te­go też za­chęcam cię do wi­zy­ty w ga­bi­ne­cie po po­ro­dzie lub umó­wie­nia wi­zy­ty do­mo­wej. Wcze­śniej na­pi­sa­łam, że im szyb­ciej po­ja­wisz się w ga­bi­ne­cie, tym le­piej, ale tyl­ko je­śli masz na to czas i prze­strzeń. Często pierw­sze ty­go­dnie po po­ja­wie­niu się na świe­cie no­we­go człon­ka ro­dzi­ny wy­wra­ca­ją całe ży­cie do góry no­ga­mi. Mo­żesz być zmęczo­na, za­gu­bio­na, a po­czu­cie, że do­dat­ko­wo mu­sisz pó­jść na wi­zy­tę... to może być za dużo. Do­sko­na­le to ro­zu­miem, dla­te­go chcia­ła­bym za­pew­nić, że je­śli na taką wi­zy­tę nie pój­dziesz od razu, a znaj­dziesz na nią czas po po­ło­gu, a na­wet po kil­ku mie­si­ącach, to nic się nie sta­nie. Nie po­win­naś czuć pre­sji! Nic na siłę i wszyst­ko w zgo­dzie ze sobą.

Jak wygląda wizyta u fizjoterapeuty uroginekologicznego?

To, co jest dla nas nie­zna­ne, bywa często źró­dłem stre­su. Z do­świad­cze­nia w pra­cy z pa­cjent­ka­mi wiem, że brak in­for­ma­cji na te­mat tego, jak prze­bie­ga wi­zy­ta u fi­zjo­te­ra­peu­ty uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ne­go, jest po­wo­dem od­wle­ka­nia jej w cza­sie. Dla­te­go chcia­ła­bym ci opo­wie­dzieć, jak taka wi­zy­ta prze­bie­ga i za­pew­nić, że nie ma się cze­go bać.

Wi­zy­ta u fi­zjo­te­ra­peu­ty trwa zwy­kle 60 mi­nut, a w nie­któ­rych ga­bi­ne­tach na­wet dłu­żej. Je­śli wy­bie­rasz się na pry­wat­ną wi­zy­tę - a praw­do­po­dob­nie tak będzie, po­nie­waż kie­dy pi­szę tę ksi­ążkę, fi­zjo­te­ra­pia uro­gi­ne­ko­lo­gicz­na w sek­to­rze pu­blicz­nym prak­tycz­nie nie ist­nie­je (mo­żna z niej sko­rzy­stać w nie­licz­nych pla­ców­kach), nie mu­sisz mieć żad­ne­go skie­ro­wa­nia czy po­zwo­le­nia od le­ka­rza. Po pro­stu dzwo­nisz i się uma­wiasz.

Do wi­zy­ty nie mu­sisz się spe­cjal­nie przy­go­to­wy­wać - wy­star­czy się od­wa­żyć i przy­jść. War­to jed­nak za­pi­sać so­bie na kart­ce wszyst­ko to, o co chcia­ła­byś za­py­tać, żeby o ni­czym nie za­po­mnieć.

Na początek - wywiad!

Na po­cząt­ku wi­zy­ty po­roz­ma­wia­cie. Je­śli na py­ta­nie: "Z czym pani do mnie przy­cho­dzi?" nie będziesz po­tra­fi­ła od­po­wie­dzieć od razu, spo­koj­nie. Jako spe­cja­li­ści do­sko­na­le ro­zu­mie­my, że o wie­lu in­tym­nych pro­ble­mach nie jest ła­two mó­wić. Być może po raz pierw­szy od­wa­ży­łaś się pó­jść ze swo­im pro­ble­mem do spe­cja­li­sty; my to ro­zu­mie­my i sta­ra­my się, byś czu­ła się jak naj­bar­dziej kom­for­to­wo.

Pod­czas wy­wia­du usły­szysz wie­le py­tań - od tych naj­bar­dziej oczy­wi­stych, po bar­dziej szcze­gó­ło­we, do­ty­czące sta­nu zdro­wia, daty ostat­niej mie­si­ącz­ki czy wi­zy­ty u gi­ne­ko­lo­ga. Dla fi­zjo­te­ra­peu­ty uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ne­go wa­żne jest to, czy od­czu­wasz ból pod­czas sto­sun­ku, po­pusz­czasz mocz, masz pro­ble­my z tra­wie­niem lub w jaki spo­sób ko­rzy­stasz z to­a­le­ty. Praw­do­po­dob­nie zo­sta­niesz za­py­ta­na rów­nież o wszyst­kie ura­zy, za­bie­gi i ope­ra­cje, ja­kie mia­łaś w ży­ciu, na­wet w od­le­głych częściach cia­ła i na pierw­szy rzut oka nie­zwi­ąza­ne z do­le­gli­wo­ścia­mi w ob­rębie mied­ni­cy. Zo­sta­niesz rów­nież za­py­ta­na o ocze­ki­wa­nia co do wi­zy­ty oraz ja­kie efek­ty te­ra­pii chcia­ła­byś osi­ągnąć.

Wiedz, że fi­zjo­te­ra­peu­ci za­da­ją bar­dzo dużo py­tań - to wszyst­ko po to, by po­móc ci w pro­ble­mie, z któ­rym przy­cho­dzisz.

Wie­le do­le­gli­wo­ści "czuć w cie­le", dla­te­go często w trak­cie te­ra­pii py­tam moje pa­cjent­ki o ró­żne przy­pa­dło­ści, gdyż czu­ję, że na­pi­ęcie w da­nym ob­sza­rze może je ge­ne­ro­wać. Bar­dzo często uda­je się nam po­łączyć krop­ki, do­po­wie­dzieć w trak­cie wi­zy­ty to, o czym za­po­mnia­łaś po­wie­dzieć na po­cząt­ku, bo uzna­łaś, że nie ma zwi­ąz­ku lub wsty­dzi­łaś się o tym mó­wić.

Diagnostyka

Po roz­mo­wie prze­cho­dzi­my do dia­gno­sty­ki, czy­li ba­da­nia, by się do­wie­dzieć, co spra­wi­ło, że do­le­gli­wo­ści się po­ja­wi­ły.

Tak na­praw­dę dia­gno­sty­ka roz­po­czy­na się w mo­men­cie, kie­dy wcho­dzisz do ga­bi­ne­tu i się ze mną wi­tasz. Wpraw­ne oko fi­zjo­te­ra­peu­ty od razu re­je­stru­je to, w jaki spo­sób się po­ru­szasz, jak wy­gląda two­ja syl­wet­ka, jak sta­wiasz sto­py, w jaki spo­sób usia­dłaś na krze­śle. To wa­żny ele­ment dia­gno­sty­ki, po­nie­waż kie­dy nie wiesz, że je­steś pod tym kątem ob­ser­wo­wa­na, nie po­pra­wiasz się, od­ru­cho­wo.

Kie­dy już tro­chę do­wiem się o to­bie i two­ich do­le­gli­wo­ściach, od­cho­dzi­my od biur­ka. Na tym eta­pie zo­sta­niesz po­pro­szo­na o ro­ze­bra­nie się do bie­li­zny - w taki spo­sób najła­twiej oce­nić po­sta­wę, tor od­de­chu, to, jak ob­ci­ążasz sto­py, jak usta­wio­ny jest twój kręgo­słup, mied­ni­ca, że­bra, ło­pat­ki, oboj­czyk i wie­le in­nych ele­men­tów, któ­rych nie wi­dać przez ubra­nie. Je­śli ro­ze­bra­nie się do bie­li­zny jest dla cie­bie bar­dzo nie­kom­for­to­we - po­wiedz, znaj­dzie­my inne roz­wi­ąza­nie.

Pó­źniej po­pro­szę, że­byś po­ło­ży­ła się na ko­zet­ce. Tu­taj spraw­dzam za­kre­sy ru­chu w sta­wach, czy­li ru­szam two­imi ręka­mi i no­ga­mi w ró­żnych kie­run­kach, by spraw­dzić, czy gdzieś po­ja­wi­ło się za­bu­rze­nie ru­cho­mo­ści; do­ty­kam two­je­go cia­ła, by skon­tro­lo­wać na­pi­ęcia, ja­kie w nim po­wsta­ły - za­czy­nam od gło­wy, a ko­ńczę na sto­pach, bo jak wiesz, na­pi­ęcia w cie­le się prze­no­szą i na­wet pro­blem w od­le­głej części może dać ob­jaw w ob­rębie mied­ni­cy.

Je­śli masz bli­zny, będę chcia­ła zba­dać ka­żdą z nich. W trak­cie ba­da­nia za­wsze mó­wię, co i po co spraw­dzam, żeby już od pierw­szych mo­men­tów na­sze­go spo­tka­nia bu­do­wać two­ją świa­do­mo­ść cia­ła. To wa­żne, że­byś wie­dzia­ła, ja­kie struk­tu­ry na sie­bie wpły­wa­ją.

Badanie mięśni dna miednicy

My­ślę, że jest to ten ele­ment wi­zy­ty u fi­zjo­te­ra­peu­ty uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ne­go, któ­ry bu­dzi naj­wi­ęcej emo­cji. Za­raz ci opo­wiem, jak to wy­gląda i sama zo­ba­czysz, że nie ma się cze­go oba­wiać.

Fi­zjo­te­ra­peu­ci wy­ko­nu­ją ba­da­nie mi­ęśni dna mied­ni­cy przez­po­chwo­wo, po­nie­waż tyl­ko tak mo­żna spraw­dzić ich funk­cję. Mi­ęśnie te, oprócz ze­wnętrz­nej war­stwy, mają tą we­wnętrz­ną, "scho­wa­ną" w mied­ni­cy, i do niej mu­si­my się do­stać, by pra­wi­dło­wo cię zdia­gno­zo­wać i opra­co­wać plan te­ra­pii.

Przed ba­da­niem fi­zjo­te­ra­peu­ta wy­tłu­ma­czy ci do­kład­nie, jak będzie prze­bie­ga­ło - często w tym celu wy­ko­rzy­stu­je­my mo­del mied­ni­cy. Do ba­da­nia będziesz mu­sia­ła zdjąć bie­li­znę i je­śli ze­chcesz, do two­jej dys­po­zy­cji będzie jed­no­ra­zo­wa spód­nicz­ka gi­ne­ko­lo­gicz­na. Ba­da­nie jest wy­ko­ny­wa­ne na zwy­kłej ko­zet­ce fi­zjo­te­ra­peu­tycz­nej i nie­co ró­żni się od tego, któ­re jest prze­pro­wa­dza­ne przez gi­ne­ko­lo­ga.

No do­brze, więc cze­go ja, jako fi­zjo­te­ra­peu­ta, chcę się do­wie­dzieć, ba­da­jąc two­je dno mied­ni­cy? Na po­cząt­ku spraw­dzam, jak wy­gląda­ją tkan­ki kro­cza oraz we­jście do po­chwy - czy jest za­mkni­ęte? A może otwar­te? Tak zwa­ne otwar­te we­jście do po­chwy jest czy­mś nor­mal­nym na­wet do kil­ku mie­si­ęcy od po­ro­du i mo­żesz to sama za­ob­ser­wo­wać w lu­ster­ku. W in­nym przy­pad­ku po­win­no być do­mkni­ęte. Je­śli tak nie jest, może to świad­czyć np. o ob­ni­że­niu na­rządów mied­ni­cy mniej­szej.

Na­stęp­nie pro­szę o na­pi­ęcie mi­ęśni dna mied­ni­cy oraz roz­lu­źnie­nie. Na tym eta­pie chcę spraw­dzić, czy i jak po­tra­fisz pra­co­wać mi­ęśnia­mi: czy po­ja­wi się unie­sie­nie dna mied­ni­cy pod­czas skur­czu i de­li­kat­ne opad­ni­ęcie pod­czas roz­lu­źnie­nia. Je­śli nie wiesz, w jaki spo­sób na­pi­ąć dno mied­ni­cy, zu­pe­łnie się tym nie przej­muj. Je­steś w ga­bi­ne­cie wła­śnie po to, żeby się tego na­uczyć.

Ko­lej­ny krok to spraw­dze­nie czu­cia - do­ty­kam chu­s­tecz­ką wnętrza two­ich ud, by spraw­dzić, czy czu­jesz do­tyk i czy po ka­żdej stro­nie od­czu­wasz go tak samo. Za­bu­rze­nie czu­cia w tym ob­sza­rze to dla mnie wa­żna in­for­ma­cja o pra­cy two­ich mi­ęśni oraz o tym, co mo­że­my osi­ągnąć pod­czas te­ra­pii.

Po spraw­dze­niu czu­cia po­in­for­mu­ję cię, że wy­ko­nam do­cisk do tka­nek two­je­go kro­cza. Spraw­dzam w ten spo­sób na­pi­ęcie w tym ob­sza­rze - czy jest pra­wi­dło­we? A może pod­nie­sio­ne? Czy po­ja­wia się ból, pie­cze­nie lub ci­ągni­ęcie? To wszyst­ko jest bar­dzo wa­żne. Je­śli ro­dzi­łaś i pod­czas po­ro­du do­szło to na­ci­ęcia lub pęk­ni­ęcia kro­cza, spraw­dzę też two­ją bli­znę.

Tak wy­gląda ba­da­nie ze­wnętrz­nej war­stwy mi­ęśni dna mied­ni­cy. Je­śli po prze­czy­ta­niu tego frag­men­tu masz wra­że­nie, że przez pierw­sze 30 mi­nut fi­zjo­te­ra­peu­ta przy­gląda się two­je­mu kro­czu, to spo­koj­nie - w prak­ty­ce trwa to kil­ka mi­nut.

Ko­lej­ny etap to ba­da­nie we­wnętrz­nej war­stwy mi­ęśni dna mied­ni­cy, czy­li przez po­chwę. Ta­kie ba­da­nie wy­ko­ny­wa­ne jest pal­pa­cyj­nie.

W badaniu dopochowowym mięśni dna miednicy stosuję tzw. schemat PERFECT:

P - per­for­man­ce, czy­li siła. Spraw­dzam, jaką siłę skur­czu mają two­je mi­ęśnie, czy­li pro­szę o wy­ko­na­nie skur­czu mi­ęśni dna mied­ni­cy,

E - en­du­ran­ce, czy­li wy­trzy­ma­ło­ść. Je­śli już wiem, że po­tra­fisz wy­ko­nać skurcz mi­ęśni, spraw­dzam, jak dłu­go po­tra­fisz ten skurcz utrzy­mać,

R - re­pe­ti­tion, czy­li po­wtó­rze­nia. Mam już siłę skur­czu i czas, jaki je­steś w sta­nie ten skurcz utrzy­mać. Te­raz spraw­dzam, ile razy po­wtó­rzysz to z taką samą siłą,

F - fast con­trac­tions, czy­li szyb­kie skur­cze. Spraw­dzam, ile szyb­kich, jed­no­se­kun­do­wych na­pi­ęć po­tra­fisz wy­ko­nać. Wa­żne jest rów­nież dla mnie to, czy po ka­żdym na­pi­ęciu rów­nie szyb­ko roz­lu­źniasz mi­ęśnie. Ta funk­cja jest szcze­gól­nie wa­żna, kie­dy cier­pisz z po­wo­du wy­si­łko­we­go nie­trzy­ma­nia mo­czu, np. pod­czas kasz­lu lub pod­sko­ków,

E - ele­va­tions, czy­li uno­sze­nie. Two­je mi­ęśnie dna mied­ni­cy pod­czas skur­czu po­win­ny wy­ko­nać unie­sie­nie. Spraw­dzam, czy ta funk­cja jest pra­wi­dło­wa,

C - co-con­trac­tion - zwra­cam uwa­gę czy pod­czas skur­czu po­ma­gasz so­bie in­ny­mi mi­ęśnia­mi, np. czy na­pi­na się brzuch, po­ślad­ki, przy­wo­dzi­cie­le, czy wstrzy­mu­jesz od­dech,

T - ti­ming - spraw­dzam, jak pra­cu­ją two­je mi­ęśnie, kie­dy po­pro­szę, że­byś za­kasz­la­ła, a na­stęp­nie że­byś wy­ko­na­ła par­cie.

To pod­sta­wo­we pa­ra­me­try, któ­re spraw­dzam przy ka­żdym ba­da­niu. Na ich pod­sta­wie do­bie­ram in­dy­wi­du­al­ne ćwi­cze­nia i oce­niam po­stępy te­ra­pii.

Oczy­wi­ście jest jesz­cze wi­ęcej rze­czy, któ­re spraw­dzam - np. czy mi­ęśnie na­pi­na­ją się sy­me­trycz­nie po ka­żdej stro­nie, czy mają pra­wi­dło­we, czy może pod­nie­sio­ne na­pi­ęcie.

W za­le­żno­ści od tego, z ja­kim pro­ble­mem przy­cho­dzisz do ga­bi­ne­tu, ba­da­nie może się tro­chę ró­żnić i będzie ukie­run­ko­wa­ne na two­je do­le­gli­wo­ści. W wie­lu ga­bi­ne­tach do dys­po­zy­cji jest rów­nież apa­rat USG czy też EMG, dzi­ęki któ­re­mu mo­żna zba­dać czyn­no­ść skur­czo­wą mi­ęśni.

Do­pie­ro na pod­sta­wie tak do­kład­ne­go wy­wia­du i ba­da­nia opra­co­wy­wa­ny jest in­dy­wi­du­al­ny plan te­ra­pii, na któ­rą w du­żej mie­rze skła­da się te­ra­pia ma­nu­al­na, czy­li ró­żne tech­ni­ki pra­cy z tkan­ka­mi.

Najczęściej zadawane pytania przed wizytą u fizjoterapeuty uroginekologicznego

By jesz­cze bar­dziej uła­twić ci pod­jęcie de­cy­zji o wi­zy­cie u fi­zjo­te­ra­peu­ty uro­gi­ne­ko­lo­gicz­ne­go, przy­go­to­wa­łam od­po­wie­dzi na naj­częściej za­da­wa­ne py­ta­nia.

Czy można przyjść na wizytę do fizjoterapeuty uroginekologicznego podczas miesiączki?

To za­le­ży od two­je­go sa­mo­po­czu­cia. Sama mie­si­ącz­ka nie jest prze­ciw­wska­za­niem do wi­zy­ty u fi­zjo­te­ra­peu­ty, mo­żna rów­nież w jej trak­cie wy­ko­nać ba­da­nie prze­zpo­chwo­we. Tu­taj przede wszyst­kim cho­dzi o twój kom­fort - je­śli czu­jesz się do­brze, mo­żesz przy­jść. Je­że­li jed­nak jest ina­czej, two­je mie­si­ącz­ki są ob­fi­te i bo­le­sne, war­to wi­zy­tę prze­ło­żyć.

Czy zawsze na pierwszej wizycie wykonywane jest badanie mięśni dna miednicy?

Nie za­wsze - to za­le­ży od do­le­gli­wo­ści, z któ­rą przy­cho­dzisz, ale też od tego, jak ty się z tym czu­jesz. Chcia­ła­byś, by ba­da­nie zo­sta­ło wy­ko­na­ne na ko­lej­nej wi­zy­cie? To ża­den pro­blem. Wy­star­czy, że po­wiesz o tym fi­zjo­te­ra­peu­cie.

Mój fizjoterapeuta nie ma w gabinecie USG. Czy taka wizyta ma sens?

Fi­zjo­te­ra­peu­ci przede wszyst­kim oce­nia­ją za po­mo­cą rąk. To na­sze pod­sta­wo­we na­rzędzie pra­cy. USG jest świet­nym do­dat­kiem, ale i bez nie­go dia­gno­sty­ka jest pe­łna. Wie­lu świet­nych fi­zjo­te­ra­peu­tów nie uży­wa USG w swo­jej pra­cy, a osi­ąga­ją nie­sa­mo­wi­te efek­ty te­ra­peu­tycz­ne.

Jak często będę musiała przychodzić na wizyty?

Na to py­ta­nie nie ma od­po­wie­dzi bez wy­ko­na­nia pe­łnej dia­gno­sty­ki. Być może zo­sta­niesz po­pro­szo­na, że­byś przy­cho­dzi­ła na po­czątek raz w ty­go­dniu, a może raz na 2-3 ty­go­dnie wy­star­czy. Kwe­stie często­tli­wo­ści za­wsze są oma­wia­ne pod ko­niec pierw­szej wi­zy­ty.

Twoje ciało jest niesamowite

Życie to ruch

Ruch to zdro­wie - pew­nie nie­raz sły­sza­łaś to zda­nie. To praw­da, ak­tyw­no­ść fi­zycz­na jest bar­dzo wa­żna i nie­sie wie­le ko­rzy­ści zdro­wot­nych. Tym ra­zem jed­nak nie chcę ci opo­wia­dać o jej za­le­tach, a o ru­chu two­je­go cia­ła. O czy­mś, co od­by­wa się przez cały czas bez względu na to, czy ćwi­czysz, pra­cu­jesz, le­żysz lub śpisz. O ru­chu, któ­ry jest nie­zbęd­ny do ży­cia.

Pomyśl tylko - twoje ciało pracuje przez cały czas, od momentu poczęcia aż do śmierci:

- ser­ce bije,

- krew krąży w krwio­obie­gu,

- w ukła­dzie lim­fa­tycz­nym pły­nie lim­fa,

- płu­ca wy­pe­łnia­ją się po­wie­trzem, a klat­ka pier­sio­wa zwi­ęk­sza wy­mia­ry,

- prze­po­na od­de­cho­wa opa­da pod­czas wde­chu i uno­si się pod­czas wy­de­chu,

- z ru­chem prze­po­ny są zsyn­chro­ni­zo­wa­ne ru­chy dna mied­ni­cy (czy­li prze­po­ny mo­czo­wo-płcio­wej) oraz po­zo­sta­łych prze­pon cia­ła,

- ist­nie­je tzw. ruch wi­sce­ral­ny, czy­li na­rządów we­wnętrz­nych (tak, two­ja wątro­ba, żo­łądek, ner­ki czy ma­ci­ca przez cały czas są w ru­chu!),

- im­pul­sy elek­trycz­ne ci­ągle prze­pły­wa­ją przez ner­wy, prze­sy­ła­jąc in­for­ma­cje do two­je­go mó­zgu,

- ru­sza­ją się mi­ęśnie i sta­wy,

- ruch pe­ry­stal­tycz­ny ukła­du po­kar­mo­we­go umo­żli­wia tra­wie­nie i wy­da­la­nie. Co cie­ka­we - nie jest za­re­zer­wo­wa­ny tyl­ko dla je­lit, a wy­stępu­je rów­nież w wątro­bie, pęche­rzu mo­czo­wym, żo­łąd­ku, prze­wo­dzie żó­łcio­wym, mo­czo­wo­dach oraz ma­ci­cy,

- pęcherz mo­czo­wy się roz­ci­ąga, zbie­ra­jąc mocz.

Oprócz tego wszyst­kie tkan­ki i na­rządy od­kszta­łca­ją się, zgi­na­ją, ule­ga­ją roz­ci­ąga­niu i skra­ca­niu pod­czas ru­chów cia­ła oraz od­dy­cha­nia. Co wi­ęcej - spe­cjal­nie do­sto­so­wa­ne po­wierzch­nie śli­zgo­we umo­żli­wia­ją ru­chy na­rządów względem sie­bie, ścian cia­ła lub struk­tu­ry mi­ęśnio­wo-po­wi­ęzio­wej. Mó­wi­ąc pro­ściej - na­rządy i inne tkan­ki śli­zga­ją się po so­bie i ten ruch jest nie­zbęd­ny, byś czu­ła się do­brze i żyła bez bólu.

To się dzie­je przez cały czas, na­wet kie­dy...

.

.

.

...(fragment)...

Całość dostępna w wersji pełnej

Wstęp

Cześć, nazywam się Asia i jestem fizjoterapeutką uroginekologiczną, czyli specjalistką od spraw kobiecych. Na co dzień pracuję z kobietami na różnych etapach życia - pomagam im w takich dolegliwościach jak nietrzymanie moczu, obniżenie narządów miednicy mniejszej, bolesne miesiączki, ból podczas współżycia, przewlekły ból miednicy i wielu innych obniżających komfort życia. To właśnie one, te wspaniałe kobiety, stały się moją inspiracją do napisania tej książki.

Ma­rzy mi się, żeby ka­żda ko­bie­ta była świa­do­ma swo­je­go cia­ła, wie­dzia­ła, jak po­szcze­gól­ne ukła­dy wpły­wa­ją na sie­bie, a przede wszyst­kim co jest nor­mą, a co nor­mą zde­cy­do­wa­nie nie jest i kie­dy naj­lep­szym roz­wi­ąza­niem będzie wi­zy­ta u spe­cja­li­sty.

Za mo­ich szkol­nych cza­sów wi­ęcej uwa­gi po­świ­ęca­ło się cy­klo­wi ży­cio­we­mu dżdżow­ni­cy niż ludz­kie­mu cia­łu. Wy­ni­kiem ta­kiej ście­żki edu­ka­cji jest nie tyl­ko to, że mamy w ma­łym pal­cu wie­dzę na te­mat tego, w jaki spo­sób dżdżow­ni­ca się roz­mna­ża, lecz nie­ste­ty rów­nież to, że my, ko­bie­ty, o swo­ich cia­łach wie­my bar­dzo nie­wie­le. Przez po­ko­le­nia po­wie­la­no mity i krzyw­dzące opi­nie na te­mat ko­bie­co­ści. Nie­trzy­ma­nie mo­czu? "Po po­ro­dzie tak to już jest". Ból pod­czas wspó­łży­cia? "Lamp­ka wina za­ła­twi spra­wę". Bo­le­sne mie­si­ącz­ki? "Wi­docz­nie taka two­ja uro­da". Być może czy­ta­jąc ten wstęp, ki­wasz te­raz gło­wą, bo nie­raz sły­sza­łaś po­dob­ne sło­wa od mamy, bab­ci, ko­le­żan­ki, a na­wet spe­cja­li­sty! O ko­bie­co­ści na­dal mó­wi­my zde­cy­do­wa­nie za mało. Często nie wie­my, co jest nor­mą, więc prze­szu­ku­je­my In­ter­net wzdłuż i wszerz, by zna­le­źć od­po­wie­dź na nur­tu­jące nas py­ta­nia. Pro­blem w tym, że mo­żna tam zna­le­źć mnó­stwo ró­żnych, cza­sa­mi wręcz sprzecz­nych i nie­praw­dzi­wych in­for­ma­cji, przez co w gło­wie mamy jesz­cze wi­ęk­szy mętlik. Czas to zmie­nić!

W tej ksi­ążce spró­bu­ję ci wy­ja­śnić wie­le za­le­żno­ści za­cho­dzących w two­im cie­le, jed­nak mu­sisz pa­mi­ętać, że pra­ca z nim nie jest czar­no-bia­ła. Często twój ob­jaw może być taki sam jak ko­le­żan­ki czy sio­stry, ale przy­czy­na będzie zu­pe­łnie inna. Na po­trze­by ksi­ążki pi­szę o tym, co mo­żesz po­dej­rze­wać, jed­nak je­śli coś cię nie­po­koi, wi­zy­ta u spe­cja­li­sty to za­wsze do­bry po­my­sł.

Pi­sząc tę ksi­ążkę, kil­ka razy zmie­nia­łam kon­cep­cję - jak opo­wie­dzieć o cie­le w taki spo­sób, jak­bym za­bie­ra­ła cię w fa­scy­nu­jącą pod­róż? Jak po­ka­zać sieć skom­pli­ko­wa­nych po­łączeń, któ­rych uczy­łam się przez wie­le lat i na­dal je od­kry­wam? To nie jest ła­twe za­da­nie. Mam jed­nak ogrom­ną na­dzie­ję, że ksi­ążka spe­łni two­je ocze­ki­wa­nia, po­mo­że ci zro­zu­mieć cia­ło, a przede wszyst­kim skło­ni do szu­ka­nia spe­cja­li­sty, kie­dy po­czu­jesz, że coś jest nie tak. Przy­go­to­wa­łam dla cie­bie spe­cjal­ne ćwi­cze­nia, że­byś po­tra­fi­ła roz­po­znać sy­gna­ły alar­mo­we.

Oba­li­my wspól­nie kil­ka często po­wie­la­nych mi­tów, po­roz­ma­wia­my o spra­wach, któ­re są po­wszech­nie uwa­ża­ne za wsty­dli­we. Po­mo­gę ci ta­kże od­kryć na nowo pi­ęk­no two­je­go cia­ła.