Kompleks nienasycenia. Koncepcje psychiki w prozie Tadeusza Micińskiego i Stanisława Ignacego Witkiewicza - Fryderyk Nguyen

Kup ebooka

25.00 zł
20.50 zł (11,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Spis treści

Wstęp 9

Pragnąć jest rzeczą ludzką

Miciński i Witkacy: paralele

Metody wyjaśniania "Miciństw" i "Witkactw"

Tradycja badań nad powinowactwami twórczości oraz psychologicznymi koncepcjami Micińskiego i Witkacego

Pisarze na tle historii psychologii

Psychologiczne wykształcenie Tadeusza Micińskiego

1. Słuchacz wykładów Wilhelma Wundta

2. W poszukiwaniu życia duchowego

3. Miciński wobec wielkich filozofów epoki

4. Psychoanalityczne intuicje

Witkacy jako psychoanalityk

1. Związki z psychoanalizą

2. "Recepta Stasia"

3. Sen o "mieduwalszczykach"

4. Dopisane (?) sny Bunga

5. Psychoanalityczne sny w Pożegnaniu jesieni

Kompleks nienasycenia

Próba definicji

1. "Ci, którzy wybrali szaleństwo": psychopatologia bohaterów prozy Micińskiego i Witkacego

2. "Rozpęd do nieskończoności" a "metafizyczne nienasycenie"

3. Kompleks nienasycenia a psychoanaliza

4. Sposoby opisywania kompleksu nienasycenia i jego objawów

5. Definicja

Sublimacje cielesne

1. Umetafizycznienie erotyki

2. "Anioły rozpusty", czyli animy bohaterów powieści

3. Panseksualizm na wspak

Sublimacje duchowe

1. Religia jako wyraz kompleksu nienasycenia

2. "Zbawcza kora" czy "humbug"?

3. Religijne próby nasycenia

Czy nasycenie jest możliwe?

Bibliografia

Summary

Podziękowania

Indeks osób

Pragnąć jest rzeczą ludzką

Obcowanie z twórczością Tadeusza Micińskiego i Stanisława Ignacego Witkiewicza nie należy do zadań bezpiecznych. Zagrożenie to nie wynika jedynie z trudności, które czytelnik napotyka przy lekturze ich zawiłych tekstów. Oprócz zwątpienia we własne możliwości intelektualne jest on narażony również na zwątpienie w egzystencjalne pewniki. Każde niemal dzieło tych pisarzy może podważyć przekonania czytelnika na temat świata. Zwłaszcza w dziedzinie psychologii.

Co czyni nas ludźmi? Obaj pisarze mieli gruntownie przemyślane poglądy na ten temat i daleko było im do zwyczajowych odpowiedzi na pytanie, na czym polega psychologiczna różnica między homo sapiens a zwierzętami. Żaden z nich nie wskazywał posiadania wolnej woli albo zdolności do abstrakcyjnego myślenia. Zarówno Miciński, jak i Witkacy za główny wyróżnik człowieczeństwa uważali właściwość, jaką jest ludzka niezdolność do osiągnięcia pełnej satysfakcji - czyli nienasycenie.

Właściwość tę opisał Witkacy między innymi w Niemytych duszach:

[...] istnieć to znaczy rozwijać się i iść naprzód (i to do ostatnich nieomal chwil życia), a stanie w miejscu jest równoznaczne z cofaniem się, z powolną śmiercią. W tym [...] leży źródło kompleksu niższości, na tym tle, że mimo iż jest nam dany, jak by wyraził się Tadeusz Miciński, "rozpęd do nieskończoności", nikt z nas nie może go w swoim istnieniu w całej pełni ziścić [...]1.

Pisząc o ludzkiej psychice, artysta odwoływał się do rozważań Micińskiego, stawiając go niemal w jednym rzędzie z Sigmundem Freudem czy Alfredem Adlerem. Autor Nietoty należał zresztą do pisarzy najczęściej cytowanych przez Witkiewicza. Badacze zajmujący się twórczością obu artystów opisali już ich znajomość, wpływ, jaki na siebie wywierali, a także podobieństwa stosowanej poetyki. Zbieżność refleksji dotyczących psychologii nie doczekała się jednak osobnego opracowania. Tę lukę stara się wypełnić niniejsza książka.

Charakterystyczne dla rodzaju ludzkiego fundamentalne niespełnienie zostanie tu nazwane kompleksem nienasycenia - w nawiązaniu do podobnych pojęć funkcjonujących w psychologii, która właśnie w czasach Micińskiego i Witkacego uzyskiwała status samodzielnej dziedziny wiedzy. W drugiej połowie XIX wieku psycholodzy opracowali swoje specyficzne metody, odróżniające ich pracę od działań przedstawicieli innych nauk2. Niezależność ich pracy nie była jednak jeszcze faktem oczywistym, stąd na przełomie XIX i XX wieku wciąż silne pozostawały jej związki z filozofią, a także - z literaturą3. Z tego względu rozważania pisarzy mogą być cennym uzupełnieniem obrazu kształtowania się koncepcji psychologicznych w tym okresie historycznym.

W 1879 roku powstało w Lipsku pierwsze laboratorium psychologiczne, założone przez Wilhelma Wundta. Zastosowanie metod eksperymentalnych do badania ludzkiego życia wewnętrznego okazało się pionierskie, dlatego od tego momentu datuje się zazwyczaj powstanie psychologii jako dyscypliny odrębnej od filozofii. Taki kierunek rozwoju nie był początkowo oczywisty - Wundt w późniejszym okresie swojej działalności doszedł do wniosku, że dla pełnego opisu procesów psychicznych koniecznie jest odwołanie do źródeł historycznych i kulturowych. Z jego pomysłów korzystała następnie psychoanaliza Sigmunda Freuda i na początku XX wieku wydawało się, że to właśnie analiza snów, wytworów artystycznych, luźnych skojarzeń oraz błędów językowych zdominuje rozwój psychologii.

Nowo powstające szkoły psychologiczne podważyły jednak metody psychoanalizy i wprowadziły podejście badawcze zbliżone do wykorzystywanego przez nauki przyrodnicze. Behawioryści i reprezentanci psychologii neurobiologicznej podjęli próbę opisania procesów psychicznych jako mechanizmów uwarunkowanych przez czynniki środowiskowe i genetyczne. Na znaczeniu zyskiwały również szczegółowe ustalenia dotyczące funkcji poznawczych mózgu. Z czasem psychologia stała się dyscypliną niezwykle zróżnicowaną wewnętrznie: oprócz szkół zorientowanych na fizjologię powstały nurty humanistyczne, koncentrujące się na znaczeniu wartości w życiu człowieka, a także psychodynamiczne, rozwijające i reformujące badania zapoczątkowane przez Freuda.

Obecnie w obrębie psychologii wykorzystywane są zarówno techniki neuroobrazowania mózgu, jak i prozaiczne kwestionariusze, równocześnie prowadzi się badania statystyczne oraz studia przypadku. Rozległe zainteresowania psychologów mają jednak jeden punkt wspólny - wszystkie są zorientowane na terapię, mają pomagać w jej przeprowadzeniu, a o ich wartości stanowi użyteczność. Z pola widzenia zniknęły pytania o tożsamość człowieka i ontologiczny status jego życia psychicznego. Niektóre szkoły formułują cząstkowe odpowiedzi, lecz pełne, wyczerpujące wyjaśnienie wymagałoby scalenia osiągnięć wszystkich osobnych nurtów. Okazuje się to niemożliwe do przeprowadzenia, ponieważ poszczególne kierunki wychodzą z całkowicie sprzecznych filozoficznych założeń dotyczących człowieczeństwa, przez co wyników ich badań nie da się ze sobą pogodzić. A przecież nie jest to problem zupełnie obojętny dla terapii, zwłaszcza w wypadku współczesnego społeczeństwa, w którym jednostka często doświadcza zagubienia w gwałtownie zmieniającym się świecie, zmaga się z brakiem poczucia własnej wartości i z bezsilnością wobec warunków zewnętrznych (takich jak sytuacja pandemiczna lub wojna w Ukrainie). Nowoczesna rzeczywistość jest źródłem zwątpienia w możliwość podejmowania świadomych, niezależnych decyzji, a wszechobecne algorytmy, jak się zdaje, znają człowieka lepiej, niż on sam zna siebie.

Dlatego szczególnie pouczające mogą być dzisiaj teksty pochodzące z czasów, gdy psychologiczne kierunki nie były jeszcze tak radykalnie od siebie oddzielone. Autorzy przełomu XIX i XX wieku, w obliczu panujących wówczas nastrojów dekadenckich, stawiali pytania o fundament człowieczeństwa. Zastanawiali się, czy ludzka istota rozwija się w zgodzie z nieuniknionym scenariuszem pisanym przez geny i środowisko, czy też może przezwyciężyć presję przyrody za sprawą instynktów wyższych niż pierwotne popędy. W ich rozważaniach przenikały się ustalenia nauk przyrodniczych, dociekania metafizyczne, tematyka duchowa oraz analiza procesów psychicznych. Był to okres powstawania holistycznych koncepcji usiłujących opisać życie ludzkie w całej jego różnorodności.

Tego rodzaju próby przeniknęły także do literatury, która stała się terenem sporów o człowieka. Niektórzy pisarze wykorzystywali medium sztuki słowa, aby spopularyzować własne poglądy dotyczące ludzkiej natury - dyskutowali z osiągnięciami nauki, przedstawiali swoje obserwacje, a niekiedy wręcz wyprzedzali późniejsze tezy naukowe. W psychologii upatrywali szansę na rozwiązanie zagadki sensu istnienia i poznanie wyróżników człowieczeństwa.

Dodajmy, że wątpliwości ożywiające ówczesny świat intelektualny do dzisiaj nie zostały rozstrzygnięte na gruncie nauki ani przez fizjologię umysłu, ani przez fizykę kwantową. Na przykład pytanie o to, dlaczego - mimo znacznego podobieństwa genetycznego - ludzkie życie tak bardzo różni się od życia spokrewnionych z nami małp człekokształtnych, pozostaje wciąż otwarte. Współcześni badacze wskazują najczęściej na zespół różnorodnych czynników ewolucyjnych, wzbraniając się przed wskazaniem jednego, najistotniejszego powodu wyjątkowości człowieka wśród innych organizmów żywych. Pisarze początku XX wieku nie byli zazwyczaj tak ostrożni w swoich przypuszczeniach. Usiłowali sformułować ostateczną, całościową koncepcję, opisującą wyjątkowość ludzkiego życia psychicznego. Do twórców, którzy szczególnie wytrwale starali się wskazać źródło wyższych instynktów człowieka, należeli między innymi Tadeusz Miciński i Stanisław Ignacy Witkiewicz.

1 S.I. Witkiewicz, Narkotyki. Niemyte dusze, oprac. A. Micińska, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993, s. 199.

2 Informacje dotyczące historii psychologii zostały opisane na podstawie opracowań: R. Stachowski, Historia współczesnej myśli psychologicznej. Od Wundta do czasów najnowszych, Wydawnictwo Naukowe "Scholar", Warszawa 2000; H.E. Lück, Historia psychologii. Orientacje, szkoły, kierunku rozwoju, tłum. D. Szarkowicz, W. Zeidler, Vizja Press & IT, Warszawa 2008.

3 Warto wspomnieć, że kiedy w 1869 roku Julian Ochorowicz publikuje swoją rozprawę Jak należy badać duszę, czyli o metodzie badań psychologicznych, w której postuluje oddzielenie psychologii od filozofii i zaliczenie jej w poczet nauk przyrodniczych, spotyka się z negatywną reakcją środowisk akademickich (zob. R. Stachowski, Przedmowa, [w:] J. Ochorowicz, Pierwsze zasady psychologii i inne prace, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1996, s. 7-8). Z kolei inny popularyzator psychologii tamtego czasu - Jan Władysław Dawid - co prawda uzna samoistność psychologii oraz możliwość zastosowania w niej metod charakterystycznych dla nauk przyrodniczych, lecz ze względu na jej silne powiązania z kulturą i historą określi ją jako "bardziej humanistyczną" (zob. W. Okoń, Dawid, Państwowe Wydawnictwo "Wiedza Powszechna", Warszawa 1980, s. 103).

Miciński i Witkacy: paralele

Tadeusz Miciński i Stanisław Ignacy Witkiewicz byli dotychczas konfrontowani ze sobą z kilku podstawowych powodów. Punktem wyjścia ukazywania twórczości jednego pisarza w kontekście dzieł drugiego była przede wszystkim ich znajomość. Witkacy na kartach swoich pism wielokrotnie wspominał o starszym artyście - zobrazował go w powieści 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta jako Maga Childeryka4 i zadedykował mu powieść Nienasycenie. Michał Głowiński sugeruje, że to dzięki Witkacemu dzieła Micińskiego doczekały się po śmierci ich twórcy większego zainteresowania5, ponieważ pogłębione badania nad spuścizną autora Pożegnania jesieni zainicjowały penetrowanie rejonów związanych z jego inspiracjami.

Zbieżność poetyki obu autorów zauważano szczególnie w ich powieściach, których fabuła stanowiła niejednokrotnie pretekst do wyłożenia przemyśleń na tematy filozoficzne. Wykorzystywali oni różne style narracji, łącząc wykłady na tematy naukowe z opisami perypetii bohaterów. Jak pisze Włodzimierz Bolecki, Miciński zapoczątkował ten sposób pisania, zapowiadając nurty awangardowej prozy XX wieku, a Witkacy zaczerpnął zeń wiele pomysłów na potrzeby swoich utworów6. Wojciech Sztaba w książce Gra ze sztuką. O twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza stwierdził wręcz: "nie ma takiego wątku, tematu w sztuce Witkacego, którego nie można by odszukać i w twórczości Micińskiego"7. Podobieństwo widział autor przede wszystkim w obrębie wyobraźni literackiej artystów, pełnej szaleństwa i nadmiaru.

Oprócz upodobań estetycznych Micińskiego i Witkacego łączyło również przekonanie, że u podstawy ludzkich czynów leży fundamentalne poczucie nienasycenia. Człowiek nigdy nie osiąga bowiem satysfakcjonującego spełnienia swoich pragnień i po osiągnięciu jednego celu zawsze znajduje kolejny - jego potrzeby wykraczają poza żądze cielesne i tylko nieskończoność mogłaby je zadowolić. Ten nieustanny głód transcendencji objawia się w kompulsywnych próbach zaspokojenia potrzeb fizjologicznych, erotyzmie, a także bardziej wysublimowanie - za sprawą twórczości artystycznej, filozoficznej i religijnej8.

Oczywiście podobne poglądy pojawiały się wcześniej na przykład u św. Augustyna9, a później między innymi u filozofów doby romantyzmu. W Świecie jako woli i wyobrażeniu Arthur Schopenhauer10 pisał:

Z wyjątkiem człowieka żadna istota nie dziwi się własnemu istnieniu, dla wszystkich zaś jest ono zrozumiałe samo przez się, tak iż go nie zauważają [...]. Kiedy więc tak zastanawia się i dziwi, powstaje też właściwa tylko człowiekowi potrzeba metafizyki; a zarazem jest on animal metaphysicum. Co prawda, w zaraniu swej świadomości traktuje też siebie jako coś zrozumiałego samo przez się. Ale nie trwa to długo, bardzo szybko zaś, wraz z pierwszą refleksją, pojawia się owo zdziwienie, które jest matką wszelkiej metafizyki.

Dziewiętnasty wiek przyniósł ponadto przeformułowanie dotychczasowego rozumienia pojęcia nieskończoności - niezwykle istotnego dla psychologicznych koncepcji Micińskiego i Witkacego. Coraz częściej ujmowano ją już nie jako bezkres znajdujący się ponad lub poza człowiekiem, lecz wewnątrz i wokół niego. Nieskończoność przestała być lokalizowana - Friedrich Schlegel opisywał ją jako wszechobecną, a zarazem pozbawioną zakorzenienia ontologicznego, oraz wiązał ją z nieokreślonymi ludzkimi dążeniami11. Później ten sposób myślenia przeniknął do młodopolskiej literatury. Jak pisze Wojciech Gutowski, w poezji przełomu XIX i XX wieku poetycki motyw nieskończoności obejmował "sytuacyjno-obrazowe sugerowanie potrzeby/pragnienia spotkania/doświadczenia (w oglądzie lub w zjednoczeniu) bezgranicznej (ontologicznie, aksjologicznie), niczym nieotamowanej i niewyczerpywalnej rzeczywistości"12.

Istnienie w głębi ludzkiego jestestwa bezgranicznych potrzeb, przekraczających granice świata materialnego, było więc w czasach Micińskiego i Witkacego przekonaniem podzielanym przez wielu twórców filozofii i kultury. Przemyśleń polskich twórców nie można jednak lekceważyć - powstawały one w okresie burzliwego rozwoju psychologii i z tego względu są ważnym świadectwem epoki. Artyści odwoływali się do współczesnych im teorii, a także weryfikowali je i uzupełniali własnymi refleksjami. Uznanie kompleksu nienasycenia za dominantę ludzkiej psychiki było propozycją oryginalną i odmienną na przykład od panseksualizmu Sigmunda Freuda czy pragmatyzmu Williama Jamesa. Dlatego pisma polskich pisarzy mogą się okazać interesującym uzupełnieniem historii myśli psychologicznej.

Podobieństwa rozważań Micińskiego i Witkacego nie można uznać za przypadkowe. Pisarze wielokrotnie dyskutowali ze sobą na tematy literackie, społeczne i filozoficzne - odzwierciedleniem tego są dysputy prowadzone przez Bunga z Magiem Childerykiem w 622 upadkach Bunga13. Niebezzasadne wydaje się przypuszczenie, że ich wspólne rozmowy mogły również dotyczyć psychologii. Obaj interesowali się tą tematyką - Miciński słuchał wykładów Wilhelma Wundta na Uniwersytecie w Lipsku14, Witkacy zaś przechodził terapię u psychoanalityka Karola de Beauraina, a później wnikliwie czytał książkę Ernsta Kretschmera Körperbau und Charakter o typologii psychologicznej. Autor Nietoty znał się ponadto z wybitnym polskim psychiatrą Janem Mazurkiewiczem i według Bogusława Habrata znać go musiał również Witkiewicz15.

Autor Pożegnania jesieni bezpośrednio odwoływał się do sformułowań Micińskiego w celu poparcia własnych przemyśleń dotyczących psychologii. Interpretując w Niemytych duszach adlerowski kompleks niższości, stwierdzał, że Miciński nazwałby tę właściwość człowieka "rozpędem do nieskończoności". Witkiewicz poszerzał tym samym znaczenie omawianej dyspozycji psychicznej, odwołując się nie tylko do psychoanalizy, lecz także do przemyśleń wywiedzionych z lektury utworów literackich starszego przyjaciela. W swojej twórczości regularnie przywoływał teksty autora Nietoty, wspominał również jego nietuzinkową osobowość.

Witkacy uważał Micińskiego za mistrza słowa, cenił jego poezję i dramaturgię ponad wszelką inną twórczość literacką swoich czasów16. O powieściach przyjaciela pisał, że zawierają "metafizyczny pogląd autora". W klasyfikacji zawartej w recenzji Wniebowstąpienia Jerzego Mieczysława Rytarda określił Xiędza Fausta Micińskiego jako utwór, którego artystyczna forma stanowi środek do wyrażenia stosunku pisarza do tajemnicy istnienia. Nietotę nazwał z kolei wprost powieścią metafizyczną, w której filozofia twórcy została wysłowiona eksplicytnie17.

Mimo że autora Pożegnania jesieni najbardziej pasjonowały wartości formalne dzieł mentora, ich treść nie była dla niego obojętna. Zaznaczał, że choć Miciński był przede wszystkim artystą i nie stworzył kompletnego systemu filozoficznego, myślicielstwo stanowiło dla jego twórczości istotną inspirację18. Planowaną pracę o autorze Nietoty zamierzał opatrzyć "dowodami twierdzeń"19. W twórczości starszego artysty Witkacy znajdował odbicie własnych myśli, uważał ją za "piekielne napięcie jedności osobowości i wyrosłe na tym tle natężone do ostatnich granic poczucie Tajemnicy Istnienia, dziwności i dziwaczności bytu"20. Na kartach Jedynego wyjścia domniemywał, że gdyby przedstawił przekonania Micińskiego we własnym systemie pojęć, okazałyby się one tożsame:

[...] Nietota Micińskiego jest czymś więcej niż przepędzaniem czasu - proszę spróbować czas z nią naprawdę przepędzić: Coś się dzieje z człowiekiem czytającym w jego najgłębszych czeluściach, coś się budzi i rozpiera i pospolity świat na chwilę choćby zapala się przedziwnym ogniem metafizycznej tajemnicy [...]. Może on by się ze mną nie zgodził, ale jednak, jeśli przetransponuję jego słowa w mój język, to wiem, że au fond, mimo szalonych jego - z mojego punktu - błędów i bynajmniej nie wypracowanego do dna światopoglądu i systemu pojęć, wymagałby tego samego co ja: [...] metafizycznej wizji świata z jego przepaściami i ziejącymi ogniem szczelinkami, morzami i szczytami, ale nie tymi, na Boga żywego, nie tymi, tylko tymi, co bezpośrednio symbolizują inny świat, ale nie zaświat, tylko inny świat w tym samym, na który stajemy się coraz bardziej ślepi21.

Warto zauważyć, że Xiądz Faust był czytany przez Witkacego w okresie, gdy ten ściślej zainteresował się tematyką psychologiczną za sprawą terapii u zakopiańskiego doktora de Beauraina. O lekturze tej powieści pisał w liście do Heleny Czerwijowskiej z 28 sierpnia 1912 roku: "Miciński jest cudowny, jakkolwiek pewnych kombinacji niedobrze jeszcze rozumiem. Jego ostatnia powieść jest wspaniała (X. Faust). Nowy krater otworzył się w tym wulkanie"22.

Bezsprzecznie istnieje zatem związek między przekonaniami artystów. Ich rzetelne opisanie i porównanie stwarza jednak pewne metodologiczne trudności, które trzeba najpierw rozstrzygnąć, zanim przejdzie się do formułowania dalszych spostrzeżeń.

4 Pierwowzory bohaterów 622 upadków Bunga odnalazła Anna Micińska (Wstęp, [w:] S.I. Witkiewicz, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta, wstęp i oprac. A. Micińska, posłowie J. Degler, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2015, s. 28).

5 M. Głowiński, Powieść młodopolska. Studium z poetyki historycznej, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych "Universitas", Kraków 1997, s. 320.

6 W. Bolecki, Poetycki model prozy w dwudziestoleciu międzywojennym. Witkacy, Gombrowicz, Schulz i inni, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych "Universitas", Kraków 1996, s. 72.

7 W. Sztaba, Gra ze sztuką. O twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1982, s. 169.

8 Omawianą tu właściwość ludzkiej psychiki nazywam "kompleksem nienasycenia" i dokładnie definiuję ją w rozdziale Kompleks nienasycenia.

9 Por. spostrzeżenia Junga dotyczące refleksji św. Augustyna o ludzkich pożądaniach w Wyznaniach i Państwie Bożym (C.G. Jung, Symbole przemiany. Analiza preludium do schizofrenii, tłum. R. Reszke, Wrota, Warszawa 1998, s. 98, 170).

10 A. Schopenhauer, Świat jako wola i przedstawienie, t. 2, tłum. J. Garewicz, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009, s. 223-224.

11 Zob. W. Gutowski, Młodopolskiej poezji kłopoty z nieskończonością (Kazimierz Tetmajer, Leopold Staff, Tadeusz Miciński), [w:] Nieskończoność. Badania interdyscyplinarne. Studia, red. M. Saganiak, A. Kozłowska, D. Suleja, Wydawnictwo Naukowe UKSW, Warszawa 2017, s. 14-16.

12 Ibidem, s. 23.

13 Zob. J. Błoński, Od Stasia do Witkacego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1997, s. 43-44.

14 Zob. J. Tynecki, Inicjacje mistyka. Rzecz o Tadeuszu Micińskim, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1976, s. 160.

15 B. Habrat, Dziś tylko psychiatrzy zajmują się monadami. Od neurobiologii do socjobiologii u Witkacego, [w:] Witkacy 2014: co jeszcze jest do odkrycia? Materiały międzynarodowej konferencji naukowej z okazji 75. rocznicy śmierci Stanisława Ignacego Witkiewicza. Słupsk, 17-20 września 2014, red. J. Degler, Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, Słupsk 2016, s. 84.

16 Zob. S.I. Witkiewicz, Formalne wartości dzieł Micińskiego, [w:] idem, Pisma krytyczne i publicystyczne, oprac. J. Degler, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2015, s. 29.

17 Idem, "Wniebowstąpienie" J.M. Rytarda, [w:] idem, Pisma krytyczne i publicystyczne, s. 18-19. Po raz pierwszy Nietota została nazwana "powieścią metafizyczną" w recenzji Tadeusza Nalepińskiego, opublikowanej w "Krytyce" w 1910 roku - zob. przypis Włodzimierza Boleckiego w: S.I. Witkiewicz, Pożegnanie jesieni, oprac. W. Bolecki, Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo, Wrocław 2014, s. 3.

18 Zob. S.I. Witkiewicz, Formalne wartości dzieł Micińskiego..., s. 30.

19 Zob. ibidem, s. 34.

20 Ibidem.

21 S.I. Witkiewicz, Jedyne wyjście, oprac. A. Micińska, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993, s. 154.

22 List Stanisława Ignacego Witkiewicza do Heleny Czerwijowskiej, Zakopane, 28 VIII 1912, [w:] S.I. Witkiewicz, Listy I, oprac. i przypisy T. Pawlak, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2013, s. 220.

Metody wyjaśniania "Miciństw" i "Witkactw"

Bronisław Malinowski w Dziennikach zakopiańskich zamieścił wzmiankę o interesującej rozmowie z Witkacym: "Ze Stasiem do domu. Mówię mu a propos mnie; potem wyjaśnia mi on parę Miciństw"23. Ta luźna wypowiedź antropologa wskazuje na istotny problem, z którym czytelnik musi zmierzyć się w czasie lektury pism Micińskiego (a w pewnej mierze dotyczy to również tekstów Witkiewicza). Utwory autora Nietoty zawierają olbrzymi ładunek intelektualny - są przepełnione erudycyjnymi odwołaniami do teorii filozoficznych i naukowych, tekstów mistycznych i ezoterycznych, literatury rodzimej i światowej, które zostały objaśnione przez autora tylko nielicznymi przypisami. Z tego powodu dzieła Micińskiego bywają we fragmentach trudne do zrozumienia, a ich lektura wymaga specjalistycznego komentarza. Opracowania tych utworów są często bardzo obszerne - na przykład komentarz edytorski do Xiędza Fausta w edycji Wojciecha Gutowskiego zajmuje prawie tyle samo miejsca, ile sam tekst powieści24.

Symbolistyczna, zawierająca zalążki ekspresjonizmu poetyka tekstów Micińskiego nie ułatwia zadania interpretatorom, którzy chcieliby na ich podstawie zrekonstruować światopogląd pisarza. Jak zauważa Bogusław Habrat, autor Nietoty posiadał niecodzienną umiejętność wprawiania się na zawołanie w stan poetyckiego natchnienia, polegający na machinalnym tworzeniu wypowiedzi pozbawionej związków logicznych i przyczynowo-skutkowych i zawierającej spontaniczne skojarzenia pozbawione cenzury gramatycznej. Ten objaw myślenia prelogicznego zainteresował pod kątem naukowym psychiatrę Jana Mazurkiewicza, który dzielił z Micińskim stancję w czasie studiów w Krakowie25. Artysta konstruował niektóre swoje dzieła literackie na podobieństwo strumienia świadomości, nie dbając o ścisłe i bezpośrednie wysłowienie myśli. To zresztą stanowi, jak twierdzi Hans-Georg Gadamer, przywilej poety (czy - szerzej - pisarza), że w przeciwieństwie do naukowca jest on zwolniony z tworzenia zwartego systemu pojęć26. Nie ulega jednak wątpliwości, że dzieła Micińskiego, mimo enigmatycznego stylu, miały wyrażać postulaty filozoficzne, o czym pisarz informował w liście do Wincentego Lutosławskiego: "swą przyszłą działalność literacką chcę oprzeć na wyrobionej myśli filozoficznej"27. Spuścizna literacka Micińskiego stanowi więc przykład walki między poetyckim zapałem a intelektualnymi ambicjami, przez co niejednokrotnie stawia przed współczesnym czytelnikiem zadanie odróżnienia tego, "jak miało być", od tego, "jak było".

Żeby wydobyć z utworów Micińskiego refleksje dotyczące psychologii, interpretator musi najpierw wyjaśnić trudne, niejasne fragmenty - wspominane przez Malinowskiego "Miciństwa"28. W odniesieniu do twórczości Witkacego należałoby zaś mówić analogicznie o "Witkactwach" (poszczególne fragmenty jego tekstów również wymagają szczegółowego komentarza, mimo że styl autora Pożegnania jesieni jest w porównaniu z poetyką pism Micińskiego bardziej przejrzysty). Dopiero po dokonaniu takiej translacji będzie możliwe porównanie koncepcji formułowanych przez artystów.

Trzeba jednak najpierw dokładnie określić, czym właściwie jest przedmiot badania. Kategoria kompleksu nienasycenia jest związana z psychologią, lecz nie taką, jak rozumiemy ją obecnie - w swoich refleksjach na temat życia wewnętrznego człowieka pisarze opierali się na czujnej obserwacji ludzkich zachowań oraz wnikliwej introspekcji, nie byli jednak naukowcami w dzisiejszym rozumieniu29. Ich rozważania koncentrowały się na podstawowych egzystencjalnych problemach człowieczeństwa. Przydatność terapeutyczna stanowiła dla artystów aspekt drugorzędny lub całkowicie nieistotny, podobnie jak konieczność eksperymentalnej weryfikacji postawionych tez. Twierdzenia Micińskiego i Witkacego należy więc traktować jako psychologię nieeksperymentalną (w odróżnieniu od psychologii empirycznej, która opiera się na wynikach badań laboratoryjnych)30. Tak pojmowana nauka o życiu wewnętrznym człowieka jest częścią filozofii. Omówienie jej obecności w utworach pisarzy będzie zatem analizą oraz interpretacją refleksji ontologicznych31.

Badacze wielokrotnie zwracali uwagę na autobiograficzne wątki dzieł Micińskiego i Witkacego oraz na intelektualne ambicje towarzyszące pisarzom podczas tworzenia. Autor Nietoty w późniejszym okresie twórczości traktował swoje utwory jako narzędzie głoszenia potrzeby duchowej odnowy narodu. Witkacy, choć nie podzielał rezonerskich ambicji Micińskiego, wykorzystywał formę powieści do wyrażenia własnych refleksji filozoficznych - nie uznawał jej bowiem za dzieło sztuki, lecz za medium służące wysłowieniu treści metafizycznych. Z powyższych względów koncepcje psychiki opisane w prozie obu artystów można by zatem potraktować jako reprezentację ich rzeczywistych poglądów. Ze względu jednak na literacki charakter tych tekstów, konieczna okazuje się konfrontacja padających w nich stwierdzeń z całością utworu, a niekiedy - z całością spuścizny danego autora. Nawet przy tak daleko posuniętej ostrożności przy formułowaniu wniosków zachodzi ryzyko mylnego zinterpretowania intencji. Gdy mamy wydobyć z dzieła literackiego jego treść światopoglądową, zawsze staje przed nami problem obiektywizmu. Ilekroć bowiem przystępujemy do analizy ontologicznych twierdzeń o ludzkim bycie, kondycji człowieka, tylekroć jesteśmy narażeni na nieświadomą tendencyjność swoich spostrzeżeń i przypisywanie omawianym autorom swoich własnych przekonań.

Zjawisko to obrazuje zauważalna w środowisku interpretatorów twórczości Micińskiego i Witkacego skrajna rozbieżność wyobrażeń, dotycząca personalnych przekonań artystów (jest to szczególnie widoczne w interpretacji dzieł Witkiewicza). Kontrowersja ta ujawniła się między innymi podczas konferencji zorganizowanej z okazji osiemdziesiątej rocznicy śmierci Witkacego w dyskusji nad referatem Marty Łowejko "O, ja zawsze jestem pełen szacunku dla starszych panów, ja im się kłaniam, ale im ręki nie podaję". Ateista czy agnostyk? - Witkacego stosunek do wiary32. Badaczka postawiła pytanie, dlaczego w oczach jednych specjalistów artysta uchodzi za ateistę, zdaniem drugich, należy go uznawać za agnostyka, a według jeszcze innych - za człowieka tęskniącego za autentyczną wiarą. Wobec rozległości dorobku pisarskiego Witkiewicza, rozwoju jego światopoglądu, a także nieoczywistego znaczenia niektórych deklaracji, odpowiedź na pytanie o rzeczywiste przekonania artysty nigdy nie będzie ostateczna. Można więc przypuszczać, że wszelkie stanowiska definitywnie rozstrzygające ten dylemat są zazwyczaj podyktowane osobistymi sympatiami autorów prezentowanych poglądów.

Potoczna wiedza o Witkacym i Micińskim (o ile w odniesieniu do tego drugiego można w ogóle o takiej mówić) jeszcze jaskrawiej uwidacznia brak obiektywizmu interpretacji. Kultura popularna widzi w autorze Pożegnania jesieni przede wszystkim entuzjastę narkotyków, a dopiero w dalszej kolejności - dramaturga, malarza lub myśliciela. Recepcja Micińskiego z kolei, wyłączając środowisko naukowe, widoczna jest głównie w subkulturze metalowców, którzy - jak zauważył Marcin Bajko - w przeważającej części odczytują jego twórczość jako satanistyczną i antychrześcijańską:

Miciński przez świat metalu, konkretnie przez świat satanicznego, czarnego metalu (podgatunek black metal), został zaanektowany jako "swój", a następnie ogłoszony piewcą Lucyfera. A jest to przecież połowa prawdy, gdyż był on również piewcą Chrystusa, co doskonale streszcza znana formuła oddająca zasadniczy sens wielu jego, zwłaszcza literackich dzieł, a mianowicie "lucyferyzm chrystusowy"33.

Obiegowe przekonania, stanowiące często klucz do lektury dzieł obu artystów, należy uznać za przesądy, czy może raczej przed-sądy, definiowane przez Immanuela Kanta jako twierdzenia o danym przedmiocie powstałe przed jego definitywnym poznaniem34. U Edmunda Husserla tego rodzaju oczekiwania interpretacyjne są opisywane jako domniemania narzucające się nam przed każdym oglądem jakiejś rzeczy, pojawiające się nieświadomie, bezwiednie i bezrefleksyjnie. Taka nadwyżka jest oczywiście konieczna - bez niej żaden przedmiot nie mógłby być w ogóle spostrzeżony, gdyż pozbawiona antycypacji czysta percepcja uniemożliwiłaby odróżnienie go od innych35. Badacz powinien jednak w miarę możliwości wyrzec się osobistych przekonań podczas omawiania dzieła literackiego, by nie wpłynęły one na jego wnioski. Jak stwierdza Paul Ric?ur, na początku obcowania z przedmiotem badania jest nam dana jedynie fałszywa świadomość, "uroszczenie samowiedzy", którą interpretator powinien demistyfikować36.

Aby uniknąć zniekształceń lektury wynikających z przed-sądów, w niniejszej pracy została przyjęta fenomenologiczna postawa zawieszenia oczekiwań, mająca służyć wiernemu opisaniu tego, w jaki sposób teksty ujawniają swoje filozoficzne przesłanie. Badania nie polegały więc na konstruowaniu koncepcji psychiki na podstawie fragmentów tekstów Micińskiego i Witkacego, lecz na rekonstruowaniu treści rzeczywiście tam zawartej. Chodzi o ujawnienie prawdy na temat poglądów pisarzy, przy jednoczesnym założeniu, że taka prawda istnieje i nie jest zależna od interpretacji badacza. Taką perspektywę narzuca sam temat37, ponieważ w przeciwnym wypadku - przy założeniu, że sens jest tworzony przez czytelnika w trakcie lektury - byłaby to praca bezcelowa, a uzyskane w ten sposób wnioski miałyby charakter dowolny. Wówczas nic nie usprawiedliwiałoby wyboru tych, a nie innych dzieł - inspiracje do autorskich przemyśleń filozoficznych można przecież znaleźć niemal w każdym utworze literackim. Zadanie wydobycia refleksji psychologicznych może dotyczyć jednak tylko niektórych, specjalnie wyselekcjonowanych tekstów - takich, w których koncepcje psychiki są elementem niewidocznym podczas pobieżnej lektury, lecz ważnym do wyodrębnienia, aby dany tekst mógł być lepiej zrozumiany38.

Nierozstrzygnięta pozostaje jeszcze kwestia, czy utwory literackie w ogóle mogą nam dać dostęp do światopoglądu ich autora, a więc do jego świadomości. Zgodnie ze stanowiskiem Edyty Stein, wyrażonym w pracy O zagadnieniu wczucia, historia literatury nie wyjaśnia dzieł przyczynowo (jak to jest w naukach przyrodniczych), lecz przez "rozumienie naśladowczo je przeżywające"39. Potrzebny jest akt wczucia, czyli doświadczenie cudzej świadomości, mające swoje źródło w przeżyciach drugiego człowieka, które mogą być dla nas dostępne pośrednio dzięki temu, że wzbudzają w nas przeżycia analogiczne (nazywane przez filozofkę nieźródłowymi)40. Dzięki wczuciu jesteśmy w stanie poznać emocje innej ludzkiej istoty, jej usposobienie, a nawet myśli, o ile mamy do czynienia z odpowiednim medium, na przykład grymasem twarzy, słowami wypowiadanymi przez rozmówcę lub - jak tutaj - dziełami literackimi41. Za pośrednictwem wczucia dane są nam zatem idee i impresje drugiego człowieka42.

Trzeba zaznaczyć, że w porównaniu z naocznym obcowaniem z drugą osobą, spotkanie z dziełem literackim jest ograniczone czasowym dystansem między aktem twórczym i aktem odbioru. Utwór powstaje w zupełnie innych okolicznościach niż te, w których następuje jego odbiór - zmieniają się warunki zewnętrzne, a zatem wczucie w tekst pisany zostaje zniekształcone. Aby w możliwie największym stopniu zniwelować tego rodzaju deformacje, konieczne jest poszerzenie badań o wymiar kulturowy43.

Zanim zostanie przedstawiona charakterystyka kompleksu nienasycenia opisywanego przez Micińskiego i Witkacego, konieczne będzie zarysowanie psychologicznego wykształcenia pisarzy. Świadomość lekturową artystów można zrekonstruować na podstawie dostępnych danych biograficznych oraz odwołań obecnych w ich tekstach. Erudycja artystów była niezwykle rozległa i prześledzenie jej w całości wymagałoby osobnego opracowania, dlatego zostaną tu uwzględnione tylko najważniejsze punkty odniesienia. Następnie koncepcje Micińskiego i Witkacego będą skonfrontowane z opracowanym wcześniej horyzontem wiedzy i umieszczone orientacyjnie na mapie historii psychologii. Umożliwi to wskazanie tych refleksji, które współdzielili oni ze sobą i które wyróżniały się na tle psychologii przełomu XIX i XX wieku.

Filologiczna analiza tekstów Micińskiego i Witkacego ujawni obecną w twórczości obu artystów myśl o istniejącym w każdym człowieku kompleksie nienasycenia. Następnie zostanie dokonana próba szczegółowego zdefiniowania tej kategorii, aby możliwe było jej rozpoznanie i objaśnienie roli, jaką odgrywa ona w dziełach pisarzy. Deskrypcja będzie oparta przede wszystkim na cytatach. Interpretacja autorska ograniczy się do niezbędnego minimum, bez którego niemożliwe byłoby powiązanie ze sobą rozsianych po utworach pojedynczych wzmianek o wspomnianej właściwości ludzkiej psychiki. Chodzi tu o tak zwane aktywne czytanie, rozumiane przez Romana Ingardena jako lektura zmierzająca do połączenia znaczenia oddalonych od siebie fragmentów, aby wydobyć z tekstu ogólną, naczelną ideę. Aktywne czytanie polega na przejściu od stanów rzeczy przedstawionych w dziele do związków między nimi, a następnie do przedmiotów, które się w tych stanach rzeczy odsłaniają. Wymaga to niekiedy wyjścia poza bezpośrednio dane sensy zdań oraz uzupełnienia tego, co zostało opisane w utworze, o komentarz scalający zawarte w nim informacje44. Jak bowiem zauważa Alain Bonfand, obecność dzieła sztuki nigdy nie ma charakteru absolutnego, lecz ujawnia się w doświadczeniu estetycznym na sposób szkicu45.

Wszędzie tam, gdzie dodatkowe omówienie nie jest potrzebne, teksty będą mówiły same za siebie. Za Ric?urem można takie podejście nazwać hermeneutyką słuchania. Wywodzi się ono z Husserla i jego powrotu do rzeczy samych, skoncentrowanego bardziej na opisywaniu niż wyjaśnianiu - przywoływaniu sensu zamiast redukowania go do przyczyn lub funkcji społecznych lub psychologicznych46.

Praca ma na celu zestawienie poglądów pisarzy, dlatego potrzebny jest dobór takich źródeł, które będą możliwe do porównania. Analizie zostaną poddane przede wszystkim powieści, ponieważ reprezentują one podobną poetykę. Jak zauważył Bolecki, dłuższe dzieła prozatorskie obu autorów mają cechy "powieści-worka": łączą narrację fabularną z innymi formami wypowiedzi, takimi jak traktat naukowy, a opisywane wydarzenia są jedynie pretekstem do wyłożenia myśli - poszczególne epizody służą do udowodnienia twierdzeń filozoficznych stawianych przez autorów. Zadaniem tych tekstów jest oddziaływanie na czytelnika wyrażoną w nich ideą, nie zaś rozwojem opowiadanej historii47.

Powieści są utworami pozbawionymi charakterystycznego dla prac filozoficznych uporządkowania myśli, dlatego ich badanie będzie niekiedy przypominało tworzenie potencjalnego eseju psychologicznego złożonego z wyrwanych fragmentów tekstów Witkacego i Micińskiego - eseju, który mogliby napisać, gdyby zdecydowali się na wybór innego środka do wyrażenia własnych przekonań. Mimo wspomnianych niedogodności związanych z lekturą dzieł literackich, nie można ich jednak wykluczyć z badań i skupić się na tekstach niebeletrystycznych. Wręcz przeciwnie, w świetle ustaleń Boleckiego powieści są szczególnie istotne dla analizy porównawczej filozoficznego światopoglądu pisarzy z powodu wspomnianej poetyki. Wobec tego uzasadnione jest także traktowanie ich, zgodnie z myślą Ingardena, jako przedmiotów intencjonalnych, powstałych w określonym celu, mających swoje źródło w twórczych aktach świadomości autora48.

Do uzyskania absolutnej pewności co do rzeczywistych poglądów pisarzy potrzebne byłyby ich osobiste dokumenty z eksplicytnie wyłożonymi przekonaniami dotyczącymi ludzkiego życia wewnętrznego. Takie bezpośrednie świadectwa nie istnieją, ale tam, gdzie to możliwe, analiza dzieł literackich będzie ugruntowana odwołaniami do odpowiednich deklaracji pojawiających się w listach, tekstach publicystycznych, pracach i odczytach naukowych stworzonych przez obu artystów.

Kompleks nienasycenia jest w rozprawie rozumiany jako motyw literacki (choć wzięty z nomenklatury psychologicznej) i jego prawdziwość będzie rozważana tylko w kontekście świata przedstawionego w powieściach Micińskiego i Witkiewicza - zgodnie z przekonaniem, że dzieło sztuki nie służy rozwijaniu ludzkiego poznania intelektualnego, a jeśli porusza problematykę naukową, to umożliwia jedynie jej estetyczne przeżywanie i obrazowe unaocznienie49. Zadaniem niniejszej pracy jest zatem opis artystycznego ucieleśnienia refleksji dotyczących psychiki, nie zaś ocena ich użyteczności terapeutycznej lub wierności faktom zewnętrznym względem literatury. Odpowiedź na pytanie o zgodność koncepcji kompleksu nienasycenia z rzeczywistością należy uznać za niemożliwą do uzyskania - rozważania artystów należą do psychologii filozoficznej i ich jedynym sprawdzianem mogłaby być analiza przeprowadzona z punktu widzenia logiki formalnej. Rozstrzygnięcie logicznej zgodności twierdzeń o ludzkim życiu wewnętrznym byłoby jednak bezcelowe, ponieważ w powieściach funkcjonują one tylko jako quasi-sądy, czyli zdania "nieroszczące sobie prawa do prawdziwości, i to także wtedy, gdy mają taką treść, że mogłyby być rozważane z punktu widzenia prawdziwości, gdyby się je wyjęło z dzieła sztuki"50. Obecne w dziele literackim twierdzenia zachowują bowiem swoją prawomocność jedynie w obrębie jego świata przedstawionego.

Teoretyczne postulaty sprzed kilku dziesięcioleci zostały tu przywołane celowo, jako bliższe atmosferze, w której powstawały dzieła prozatorskie Micińskiego i Witkacego, a przez to bardziej adekwatne do badania rozważań filozoficznych obu pisarzy niż nowoczesne ujęcia. Należy jednak wspomnieć, że również na gruncie współczesnej refleksji teoretycznej zauważalna jest tęsknota za minionymi wizjami rzeczywistości zapewniającymi pewność poznawczą, która dzisiaj - w dobie zwątpienia w dotychczasowe egzystencjalne pewniki, takie jak ludzka samoświadomość - jest niemożliwa do osiągnięcia. Tendencja ta ujawnia się wyraźnie w obrębie widmontologii (zwanej także duchologią lub hauntologią), opartej na tezie Jacques'a Derridy, że współczesność nieustannie nawiedzają widma przeszłych systemów politycznych - przede wszystkim komunizmu51. Obecnie przekonanie to można odnieść do całokształtu dzisiejszej kultury przepełnionej artefaktami pochodzącymi z bezpośredniej przeszłości, które nie tylko funkcjonują na równych prawach ze współczesną sztuką czy filozofią, ale także są dla nich głównym punktem odniesienia. Andrzej Marzec stwierdza nawet, że obecnie większość twórców ostentacyjnie czerpie z dokonań niedawnej przeszłości, co należy uznać za znamienne dla zauważalnej dominacji poczucia nostalgii we współczesnej sztuce52. W historii ludzkości nie było bowiem jeszcze podobnego okresu, w którym wspomnienia wczorajszych estetyk oraz idei odgrywałyby równie fundamentalną rolę53. Jak dodaje Anna E. Kubiak, odwołania do dawnych wyobrażeń o świecie dają dzisiejszemu człowiekowi wrażenie zakotwiczenia, bezpiecznego azylu w towarzyszącej mu nieustannej niepewności54. Nostalgiczne przywoływanie utraconych wizji przyszłości, zdezaktualizowanych przez rzeczywistość, a pociągających swoim optymizmem, Zygmunt Bauman nazywa retrotopiami55. Podjęcie tematu kompleksu nienasycenia w utworach Micińskiego i Witkacego jest także przejawem pewnej retrotopii, ponieważ pisarze ci poruszali podstawowe egzystencjalne problemy, dążąc do ich apodyktycznego rozwiązania. Wobec postępującego rozchodzenia się szkół psychologicznych taka perspektywa wydaje się szczególnie pociągająca56.

Tradycyjna fenomenologiczna postawa zawieszenia przesądów została przyjęta w niniejszej pracy także jako przeciwwaga dla coraz wyraźniejszego upolitycznienia współczesnej rzeczywistości, które uwidacznia się także w badaniach literackich. Nie chodzi o negowanie społecznego zaangażowania Micińskiego i Witkacego (ten drugi dał tego świadectwo, pisząc Niemyte dusze, w których ujawnił swój stosunek do spraw narodowych), lecz o uniknięcie dostosowywania przemyśleń artystów do współczesnej problematyki i przypisywania autorom intencji, których nie mieli. Lektura Xiędza Fausta czy Pożegnania jesieni wymaga przede wszystkim odniesienia do problematyki typowej dla początku XX wieku. Nie można przywoływać wyrwanych z kontekstu fragmentów i wykorzystywać ich jako kolejnych argumentów przemawiających za przyjęciem aktualnych postulatów światopoglądowych. Trzeba pozwolić dziełu sztuki być tym, czym jest, bez podporządkowywania go jakiejś idei57.

Podstawowe zadanie interpretatora powinno w tym wypadku polegać na wypowiedzeniu tego, co jest zawarte w tekście niejawnie i domaga się ujawnienia w procesie odbioru. Jean-Luc Marion nazywał to "niewidzianymi" elementami utworu artystycznego, w odróżnieniu od "niewidzialnych", czyli takich, które mają pozostać ukryte i mogą być jedynie "odczute"58. Poza tymi sytuacjami badacz zobowiązany jest do zamilknięcia i wykluczenia twierdzeń, których nie można wywieść z samych dzieł59.

Jak zauważa Ingarden:

W [...] dziełach literackich mamy nieraz do czynienia z tekstami bardzo zawikłanymi i skomplikowanymi, gdzie przeprowadzenie poprawnej i przynajmniej w przybliżeniu wyczerpującej obiektywizacji przedstawia dość trudne zadanie, które w czasie pobieżnej lektury rzadko tylko zostaje wykonane60.

Filozof dodaje ponadto, że zrozumienie treści dzieła literackiego może być niekiedy bardziej wymagające niż odtworzenie sensu publikacji naukowych lub filozoficznych, ponieważ są w nim opisane przedmioty o swoistych własnościach, nadanych przez indywidualną inwencję autora61. Stwierdzenie to można odnieść do utworów Micińskiego i Witkacego, które wymagają podczas lektury wyjątkowej uwagi i ostrożności, charakterystycznej dla tradycji hermeneutyki biblijnej (uwaga ta dotyczy przede wszystkim utworów autora Nietoty, stylizowanych na podobieństwo tekstu świętego). Takie podejście wydaje się konieczne z powodu skomplikowania omawianych dzieł, okraszonych licznymi erudycyjnymi wtrętami i ekspresjonizującą poetyką62. Do rzetelnego zreferowania poglądów Micińskiego i Witkacego będzie zatem potrzebna dogłębna, hermeneutyczna analiza szczególnie trudnych fragmentów63 - właśnie tych "Miciństw" i "Witkactw".

Aby zniwelować wspomniane niejasności, opisano w pracy bezpośrednie konteksty, w których pojawiają się omawiane cytaty dotyczące problematyki psychologicznej. Celem było ujawnienie jak największej liczby możliwych interpretacji danego fragmentu64, a później wskazanie tej najlepiej ugruntowanej w tekście. Nadany przez autora kształt utworu literackiego potraktowano jako ostateczny i niepodważalny argument, by uniknąć opisywanego przez Ric?ura rozdarcia współczesnego człowieka między wielością możliwych interpretacji65. Nie przyjęto bowiem przekonania charakterystycznego dla dwudziestowiecznej hermeneutyki, że sens dzieła powstaje dopiero w wyniku jego odczytania66. Podobny pogląd byłby nieuzasadniony, ponieważ przeczą mu deklaracje samych pisarzy, wskazujące na ich zainteresowanie problematyką psychologiczną, odczuwaną potrzebę odnalezienia prawdy o zasadach rządzących ludzkim życiem wewnętrznym i wyrażenia jej w dziełach literackich. Postawiona w niniejszej pracy teza, że poglądy Micińskiego wpłynęły na przekonania Witkacego dotyczące psychologii, znajduje swoje potwierdzenie w prywatnych deklaracjach autora Pożegnania jesieni, które zostały w odpowiednim miejscu przytoczone i omówione.

Wpisana w utwory powieściowe filozofia jest ich niezbywalną częścią, a wprowadzenie kategorii kompleksu nienasycenia umożliwia pełniejsze poznanie ich treści. Rozważania na tematy psychologiczne są ważnym elementem świata przedstawionego rozumianego jako "zespół wiążących się ze sobą intencjonalnych odpowiedników zdań"67. Bez odniesienia do koncepcji psychiki opisanej w powieści niemożliwe okazuje się właściwie zrozumienie postępowania i przemyśleń bohaterów. To właśnie w dokonywanych przez postaci decyzjach uwidacznia się wpływ kompleksu nienasycenia na ludzkie działania. Dlatego, po zdefiniowaniu tego pojęcia na podstawie stwierdzeń zawartych w powieściach i innych tekstach Micińskiego i Witkacego, można scharakteryzować bohaterów powieści pod kątem doświadczania przez nich tej dyspozycji psychicznej.

Do analizy charakterologicznej postaci została zatem wykorzystana metoda zawarta de facto w utworze jako takim. Tutaj znów ujawniła się fenomenologiczna idea powrotu do samych dzieł. Przez "dzieła" rozumiane były jednak nie odrębne publikacje, lecz całokształt twórczości literackiej artystów. To podejście wywodzi się z przekonania Gadamera, zakładającego, że komunikacja językowa nie ma początku ani końca - każda wypowiedź zakłada jakieś "przed" i jakieś "po", czyli jest uwarunkowana dotychczasowym horyzontem sensu oraz go uzupełnia, modyfikuje i współtworzy68.

Przekonań o ludzkiej psychice pisarze istotnie nie zmieniali. Obaj mieli obsesję na punkcie wyklarowania ostatecznego poglądu na świat - informacje o nim podawali regularnie, niemal w każdym pisanym przez siebie tekście. Ponieważ przedmiotu badań nie stanowiły zamknięte systemy filozoficzne, subtelne różnice między poszczególnymi sformułowaniami problemu zostały uznane za nieistotne - podobnie jak kwestia odmienności perspektywy narratorów i bohaterów powieści, która jest widoczna raczej w stylistyce wypowiedzi niż w samej treści rozważań. W sensie intelektualnym rozumienie ludzkiego życia wewnętrznego pozostaje podobne we wszystkich pismach zarówno Micińskiego, jak i Witkacego, a zbieżność tę wykazano w rozdziale poświęconym definicji kompleksu nienasycenia.

Sposoby przejawiania się wspomnianej właściwości psychiki człowieka w życiu bohaterów powieści omówiono w podrozdziałach dotyczących psychologii miłości i psychologii religii. W obrębie tych dwóch kręgów zagadnień spostrzeżenia artystów okazały się najbardziej zbliżone. Omówienie procesów psychicznych zachodzących w postaciach powieściowych zostało przeprowadzone podobnie jak w wypadku psychoanalitycznej interpretacji dzieł literackich, jednak z wykorzystaniem innego punktu odniesienia - kompleksu nienasycenia, a nie na przykład kompleksu Edypa. Poszczególne postawy i działania bohaterów były w tym ujęciu egzemplifikacjami problemu psychologicznego, jakim jest nieskończone pragnienie człowieka przekraczania samego siebie69.

Możliwość interpretacji literatury pod kątem teorii psychologicznych otworzył między innymi Freud, opisując sen z noweli Gradiva Wilhelma Jensena70. Status psychologii bohaterów literackich nie jest jednak oczywisty i wiąże się z wieloma niepewnościami. Na przykład znaczna część marzeń sennych umieszczanych w powieściach pełni jedynie funkcję retoryczną i zapowiada późniejsze wydarzenia, co zauważył już Jean Bellemin-Noël w tekście Jak "psychoanalizować" sen Swanna?71. Francuski badacz odróżnił od nich sny o charakterze stricte onirycznym, które nie zawierają w sobie aspektu profetycznego, a zachowują wszelkie pozory prawdziwego snu. Te można odczytywać metodą Freuda, ponieważ spełniają one wymogi "onirokrytyczne"72. Na takiej samej zasadzie również inne teorie dotyczące życia wewnętrznego mogą być wykorzystywane podczas interpretacji dzieł literackich, o ile w utworach tych psychologia stanowi jeden z poruszanych przez autora tematów.

Psychoanalityczną teorię literatury wykorzystano w pracy jako narzędzie pomocnicze. Nie po to, aby dotrzeć do nieświadomych zamiarów autorów, lecz przeciwnie - by rozpoznać świadomie wprowadzane przez nich do dzieł konsekwencje ustaleń psychoanalizy. Ważne było to w odniesieniu do dzieł Witkacego, który inspirował się myślą Freuda i ją modyfikował. Psychoanaliza bohaterów powieści pozwoliła uwidocznić różnice koncepcji psychiki formułowanych przez autora Pożegnania jesieni i wiedeńskiego psychiatrę. Na tej podstawie wykazano, że te przekonania, które odróżniają teorię Witkacego od ustaleń Freuda, wynikają - między innymi - z intelektualnego wpływu wywieranego przez osobowość Micińskiego.

W analizie prozy autora Nietoty psychoanaliza była zaś kontekstem negatywnym. Wprowadzenie go umożliwiło wykazanie, w jakim stopniu poglądy Micińskiego należy uznać za zbieżne z osiągnięciami psychoanalizy, co je z nimi wiązało, a co świadczyło o ich odmienności.

Przy omawianiu wybranych tekstów zostały wykorzystane najnowsze wydania krytyczne (o ile takie istnieją), a odwołania do często przywoływanych tytułów opatrzono następującymi skrótami:

N = T. Miciński, Nietota. Księga tajemna Tatr, tCHu doM wYdawniczy, Warszawa 2004.

XF = T. Miciński, Xiądz Faust, oprac. W. Gutowski, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych "Universitas", Kraków 2008.

BU = S.I. Witkiewicz, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta, oprac. A. Micińska, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2015.

PJ = S.I. Witkiewicz, Pożegnanie jesieni, oprac. W. Bolecki, Zakład Narodowy im. Ossolińskich - Wydawnictwo, Wrocław 2014.

WN = S.I. Witkiewicz, Nienasycenie, oprac. J. Degler, L. Sokół, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1996.

JW = S.I. Witkiewicz, Jedyne wyjście, oprac. A. Micińska, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993.

WNN = S.I. Witkiewicz, Narkotyki. Niemyte dusze, oprac. A. Micińska, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1993.

WD = S.I. Witkiewicz, Bezimienne dzieło, [w:] idem, Dramaty II, oprac. J. Degler, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1998.

Liczby po skrótach oznaczają numer stronic.

Twórczość Witkacego cytowano na podstawie serii wydawniczej Dzieła zebrane, z dwoma wyjątkami. Powieść 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta (BU) omówiono na podstawie wydania Państwowego Instytutu Wydawniczego z 2015 roku, wydrukowanego razem ze wstępem Anny Micińskiej oraz posłowiem i słownikiem postaci rozpoznanych Janusza Deglera, z uwagi na wspomniane dodatki. Pożegnanie jesieni przywoływano według wydania Biblioteki Narodowej z 2014 roku (PJ) ze względu na ważne przypisy i wstęp Włodzimierza Boleckiego. Wśród utworów autora Nietoty za kontrowersyjny może być uznany wybór opracowań Dębów czarnobylskich73 i nieukończonej powieści Mené-Mené-Thekel-Upharisim!... Quasi una fantasia74 wydanych przez Wydawnictwo IX, które nie jest oficyną naukową. Wydania tekstów są jednak wierne pierwodrukom z pierwszych dziesięcioleci XX wieku, a komentarz Wojciecha Kowalewskiego jest pomocny i zgodny ze stanem wiedzy o twórczości artysty (choć nie wszystkie interpretacje są zasadne - na przykład stwierdzenie, że zainteresowanie tematyką psychologiczną osiąga u Micińskiego apogeum w poezji oraz w Mené-Mené-Thekel-Upharisim!75).

23 B. Malinowski, Dziennik w ścisłym znaczeniu tego wyrazu, oprac. G. Kubica, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007, s. 176.

24 W. Gutowski, Posłowie. Synteza - niedokonanie - "skok w przyszłość"... O "Xiędzu Fauście" Tadeusza Micińskiego, [w:] T. Miciński, Xiądz Faust, oprac. W. Gutowski, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych "Universitas", Kraków 2008.

25 B. Habrat, Dziś tylko psychiatrzy zajmują się monadami..., s. 84-85.

26 H.-G. Gadamer, Rainera Marii Rilkego interpretacja istnienia, [w:] idem, Rozum, słowo, dzieje. Szkice wybrane, wybrał, opracował i wstępem poprzedził K. Michalski, tłum. M. Łukasiewicz, K. Michalski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2000, s. 250.

27 List Tadeusza Micińskiego do Wincentego Lutosławskiego, Berlin West, 9 II 1897, oprac. J. Illg, [w:] Studia o Tadeuszu Micińskim, red. M. Podraza-Kwiatkowska, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1979, s. 365.

28 Grażyna Kubica, autorka opracowania dzienników Malinowskiego, sugeruje, że antropologowi może chodzić o "powiedzenia" lub "świństwa" Micińskiego (B. Malinowski, Dziennik w ścisłym znaczeniu tego wyrazu..., przyp. na s. 176). Wziąwszy jednak pod uwagę datę zapisania tego neologizmu (20 sierpnia 1912 roku), zbiegającą się z czasem, gdy Malinowski i Witkacy szczególnie intensywnie czytali i komentowali utwory starszego przyjaciela, związek tego wyrazu z twórczością literacką autora Nietoty wydaje się bardziej prawdopodobny.

29 Na początku XX wieku introspekcję uważano za wciąż prawomocną metodę badań psychologicznych. Julian Ochorowicz stwierdzał wręcz, że dotychczas zaniedbywano obserwację samego siebie i eksperymentowanie na samym sobie (zob. J. Ochorowicz, Pierwsze zasady psychologii..., s. 52-54). Obecnie introspekcja - choć niezwykle istotna w psychoterapii - w badaniach psychologicznych jest uznawana za niemiarodajną.

30 Zob. C.G. Jung, Archetypy i nieświadomość zbiorowa, tłum. R. Reszke, Wydawnictwo KR, Warszawa 2011, s. 67.

31 Dlatego w niniejszej książce pojęcia "psychologia" i "filozofia" są niekiedy używane zamiennie i oznaczają filozoficzne koncepcje psychiki formułowane przez autorów.

32 Referat nie został jeszcze opublikowany [stan na 16 marca 2022 roku].

33 M. Bajko, Tadeusz Miciński jako poeta subkultury metalowej, [w:] Tadeusz Miciński i ludzie epoki. Studia, red. M. Bajko, J. Ławski, U.M. Pilch, Temida 2, Białystok 2019, s. 312.

34 Zob. P. Łaciak, Pojęcie przesądu w filozofii krytycznej Kanta i fenomenologii Husserla, "Studia Philosophiae Christianae" 2015, nr 4 (51), s. 126.

35 Zob. ibidem, s. 134.

36 P. Ric?ur, Hermeneutyka symboli a refleksja filozoficzna - II, tłum. J. Skoczylas, [w:] Egzystencja i hermeneutyka. Rozprawy o metodzie, wybór, oprac. i wprowadzenie S. Cichowicz, tłum. E. Bieńkowska, H. Bortnowska, S. Cichowicz i in., "Pax", Warszawa 1985, s. 120. Na konieczność pozbycia się tego rodzaju presupozycji w badaniach literackich zwracał również między innymi uwagę Hans-Georg Gadamer (Mitopoetyckie odwrócenie w "Elegiach Duinejskich" Rilkego, [w:] idem, Rozum, słowo, dzieje..., s. 265).

37 Wychodzę z założenia, że przedmiot badania narzuca metodę jego poznawania, zgodnie ze stwierdzeniem Romana Ingardena: "[...] zachodzi odpowiedniość pomiędzy sposobem poznawania a przedmiotem, który ma być poznany, a może nawet dostosowanie poznawania do tego przedmiotu. Zaznacza się ono przede wszystkim w tym, jakie sposoby zachowania się i jakie operacje poznawcze wchodzą w skład całego procesu poznawania, w jakiej kolejności i w jakich związkach współwystępowania przebiegają te operacje, jak się wzajemnie warunkują i ewentualnie modyfikują i do jakiego całościowego wyniku - którego wartość poznawcza w sposób istotny zależy od ich przebiegu i współdziałania - wszystkie razem prowadzą" (R. Ingarden, O poznawaniu dzieła literackiego, tłum. D. Gierulanka, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1976, s. 15).

38 Zob. A. Bonfand, Historia sztuki i fenomenologia, tłum. M. Murawska, [w:] Główne problemy współczesnej fenomenologii, red. J. Migasiński, M. Prokopski, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2017, s. 207.

39 E. Stein, O zagadnieniu wczucia, tłum. D. Gierulanka, J.F. Gierula, Znak, Kraków 1988, s. 123.

40 Ibidem, s. 25.

41 Problem wczucia w odniesieniu do dzieła sztuki rozważa współcześnie Henri Maldiney, zaznaczając jednak, że kwestia ta była już wcześniej podejmowana między innymi przez Husserla (H. Maldiney, O przekraczaniu pasywności, tłum. M. Murawska, [w:] Główne problemy współczesnej fenomenologii..., s. 178).

42 Zob. R. Ingarden, O badaniach filozoficznych Edith Stein, [w:] E. Stein, O zagadnieniu wczucia..., s. 175.

43 W niniejszych rozważaniach nie znajduje zastosowania postulat Gadamera, że należy wykorzystywać dystans czasowy jako pozytywną i twórczą możliwość rozumienia (H.-G. Gadamer, Prawda i metoda. Zarys hermeneutyki filozoficznej, tłum. B. Baran, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2004, s. 408-409). Takie postępowanie z tekstami Micińskiego i Witkacego stwarzałoby zagrożenie anachronizmu i przypisywania autorom poglądów, które zostały sformułowane na gruncie psychologii dopiero później, w innych uwarunkowaniach historycznych. Ostrzega przed tym Paweł Dybel, podważając zasadność poszukiwania w młodopolskich utworach poglądów psychoanalitycznych avant la lettre (P. Dybel, Psychoanaliza - ziemia obiecana? Z dziejów psychoanalizy w Polsce 1900-1989, cz. 1: Okres burzy i naporu. Początki psychoanalizy na ziemiach polskich okresu rozbiorów 1900-1918, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych "Universitas", Kraków 2016, s. 203).

44 R. Ingarden, O poznawaniu dzieła literackiego..., s. 41-44.

45 A. Bonfand, Historia sztuki i fenomenologia..., s. 215.

46 P. Ric?ur, Konflikt hermeneutyk: epistemologia interpretacji, tłum. J. Skoczylas, [w:] idem, Egzystencja i hermeneutyka. Rozprawy o metodzie..., s. 134.

47 W. Bolecki, Poetycki model prozy w dwudziestoleciu międzywojennym..., s. 63-67.

48 R. Ingarden, O poznawaniu dzieła literackiego..., s. 21.

49 Zob. ibidem, s. 143.

50 Ibidem, s. 144.

51 J. Derrida, Widma Marksa. Stan długu, praca żałoby i nowa Międzynarodówka, tłum. T. Załuski, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2016.

52 A. Marzec, Widmontologia. Teoria filozoficzna i praktyka artystyczna ponowoczesności, Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana, Warszawa 2015, s. 15.

53 Zob. S. Reynolds, Retromania. Jak popkultura żywi się własną przeszłością, tłum. F. Łobodziński, Kosmos Kosmos, Warszawa 2018, s. 13.

54 A.E. Kubiak, Nostalgia i konfluentne wspólnoty, "Polska Sztuka Ludowa. Konteksty" 2004, nr 58, z. 1-2, s. 28-29.

55 Z. Bauman, Retrotopia. Jak rządzi nami przeszłość, tłum. K. Lebek, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2018, s. 30, 220.

56 Wydźwięku powieści Witkacego nie da się oczywiście uznać za radosny, lecz utwory te są przepełnione dążeniem do pewności poznawczej i wiary w możliwość jej osiągnięcia - z tego względu przywoływanie ich uważam za rodzaj retrotopii.

57 Zob. M. Murawska, Wprowadzenie [do rozdziału Fenomenologia i sztuka], [w:] Główne problemy współczesnej fenomenologii..., s. 136.

58 M. Murawska, Wprowadzenie..., s. 144.

59 Zob. ibidem.

60 R. Ingarden, O poznawaniu dzieła literackiego..., s. 47.

61 Ibidem, s. 52.

62 Jak zauważa Jarosław Ławski, tę wspólną cechę powieści Micińskiego i Witkacego zauważano już w międzywojniu, niesprawiedliwie nazywając ich dzieła "rozmarmeladyzowanymi", jak czynił to na przykład Cezary Jellenta (J. Ławski, Ukrzyżowanie Prometeusza. Przemiany mitów w "Xiędzu Fauście" T. Micińskiego, [w:] Ateny. Rzym. Bizancjum. Mity Śródziemnomorza w kulturze XIX i XX wieku, red. J. Ławski, K. Korotkich, Wydawnictwo Trans Humana, Białystok 2008, s. 723).

63 Hans-Georg Gadamer za pierwotne zadanie hermeneutyczne uznaje wyjaśnienie tego, co niezrozumiałe (H.-G. Gadamer, Mitopoetyckie odwrócenie w "Elegiach Duinejskich" Rilkego..., s. 263).

64 Zob. ibidem, s. 47-49.

65 P. Ric?ur, Konflikt hermeneutyk: epistemologia interpretacji..., s. 133.

66 Zob. H.-G. Gadamer, Prawda i metoda..., s. 604-605.

67 R. Ingarden, O poznawaniu dzieła literackiego..., s. 35.

68 Zob. K. Michalski, Gadamer, [w:] H.-G. Gadamer, Rozum, słowo, dzieje..., s. 14.

69 Jest to fragmentaryczne wyjaśnienie istoty kategorii kompleksu nienasycenia. Pełne omówienie znajduje się w rozdziale Kompleks nienasycenia.

70 H. Pongs, Psychoanaliza i literatura, tłum. M. Szałsza, [w:] Psychoanaliza i literatura, oprac. P. Dybel, M. Głowiński, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2001, s. 37.

71 J. Bellemin-Noël, Jak "psychoanalizować" sen Swanna?, tłum. W. Krzemień, [w:] Psychoanaliza i literatura..., s. 173.

72 Ibidem, s. 174-177.

73 T. Miciński, Dęby czarnobylskie, oprac. W. Kowalewski, Wydawnictwo IX, Kraków 2020.

74 Idem, Mené-Mené-Thekel-Upharisim!... Quasi una fantasia, oprac. W. Kowalewski, Wydawnictwo IX, Kraków 2019.

75 W. Kowalewski, Ostatnia powieść Tadeusza Micińskiego. "Mené-Mené-Thekel-Upharisim!... Quasi una fantasia", [w:] T. Miciński, Mené-Mené-Thekel-Upharisim!..., s. 39.

Tradycja badań nad powinowactwami twórczości oraz psychologicznymi koncepcjami Micińskiego i Witkacego

Powiązań między psychologicznymi dociekaniami Micińskiego i Witkacego nie opisano dotąd w żadnej monografii ani w żadnym artykule naukowym, w niniejszej książce zostaną zaś wykorzystane opracowania porównujące twórczość obu artystów. Ważne okażą się również publikacje, które omawiają wzajemny wpływ, jaki na siebie wywarli, a także studia nad poglądami filozoficznymi Micińskiego i Witkacego. Nie można przy tym pominąć bogatej tradycji badań dotyczących twórczości obu artystów z osobna, które stanowią niezbędną podstawę dalszych rozważań nad ich dziełami.

Najszerszym studium porównawczym powieści Tadeusza Micińskiego i Stanisława Ignacego Witkiewicza jest pierwszy rozdział książki Boleckiego Poetycki model prozy w dwudziestoleciu międzywojennym, poświęcony kategorii "powieści-worka", do której badacz przypisuje utwory obu artystów wraz z Weselem hrabiego Orgaza Romana Jaworskiego. Definiując "powieść-worek", powołuje się on na stwierdzenia samego Witkacego, dotyczące powieści jako gatunku literackiego76. Przytacza także przychylną opinię pisarza o dziełach Micińskiego, według której powieści autora Nietoty są przykładem realizacji założeń Czystej Formy w prozie77.

Zdarzenia fabularne w powieściach, takich jak Nietota czy Nienasycenie, są według badacza w istocie tezami socjologicznymi i filozoficznymi, dającymi się sformułować dyskursywnie78. Bolecki potwierdza tym samym możliwość odczytywania tych dzieł jako wyrazu poglądów autorów na tematy naukowe - w tym psychologiczne. Podkreśla znaczenie deklaracji Witkiewicza o pragnieniu stworzenia nowego typu powieści intelektualnej, filozoficznej79. W tym świetle niebagatelne okazują się przywoływane przez badacza wypowiedzi krytyków międzywojnia, przede wszystkim Karola Irzykowskiego, według których w powieściach autora Pożegnania jesieni można znaleźć bardzo wartościowe analizy psychologiczne80.

Włodzimierz Bolecki omawia recepcję powieści Micińskiego, Jaworskiego i Witkacego w czasach Młodej Polski i dwudziestolecia międzywojennego. Ukazuje, że ówcześni czytelnicy podobnie określali prozę tych autorów, mieli analogiczne trudności w jej zrozumieniu oraz wychwalali i ganili te same jej cechy81. Uzasadnia to zestawienie ze sobą twórczości wszystkich trzech artystów oraz otwiera perspektywy dalszych badań. Niemałe znaczenie mają spostrzeżenia Boleckiego o nieprawdopodobieństwie psychologii bohaterów powieści Micińskiego i Witkacego, których należy traktować raczej jako sobowtóry autorów niż niezależnie wykreowane indywidualności82.

W drugiej części rozdziału badacz opisuje szczegółowo poetykę "powieści-worka" i przytacza argumenty przemawiające za przyporządkowaniem do tej kategorii Nietoty i Xiędza Fausta Micińskiego, Wesela hrabiego Orgaza Jaworskiego, a także Pożegnania jesieni oraz Nienasycenia Witkiewicza. Dokonane opracowanie kwestii paralelnej poetyki dzieł Micińskiego i Witkacego daje solidną podstawę poszukiwań innych zbieżności między nimi.

W badaniach porównawczych twórczości obu pisarzy zwracano uwagę na fakt, że portretowali się oni wzajemnie w swoich utworach. Związki bohaterów Nietoty z rzeczywistymi osobami - w tym obecność w niej Witkacego pod postacią Księcia Huberta - ustalił Kazimierz Czachowski w książce Pod piórem83. Z kolei pierwowzory bohaterów powieści Witkiewicza 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta opisała Anna Micińska w artykule zamieszczonym w "Miesięczniku Literackim"84 (Miciński został sportretowany w dziele jako Mag Childeryk).

Witkacolodzy zwracali uwagę na fascynację autora Pożegnania jesieni twórczością starszego przyjaciela. Jeden z najważniejszych popularyzatorów twórczości Witkacego po drugiej wojnie światowej, Konstanty Puzyna, uważał powinowactwa dzieł obu pisarzy za oczywiste. W artykule Witkacy opublikowanym w "Dialogu" w 1961 roku85 pisał o przyjaźni artystów oraz o ich wspólnym pobycie w Moskwie, podczas którego zetknęli się po raz pierwszy ze sztuką Pabla Picassa w galerii Siergieja Szczukina. Zaznaczał, że Witkiewicz wyrażał się o twórczości starszego artysty z czcią, cenił go jako jednego z najwybitniejszych polskich dramaturgów i zadedykował jego pamięci powieść Nienasycenie. Za ewidentne zapożyczenie z Micińskiego uznawał Puzyna kreacje kobiet fatalnych występujących w utworach Witkiewicza, mających wiele cech głównej bohaterki dramatu W mrokach złotego pałacu, czyli Bazylissa Teofanu.

W niektórych aspektach krytyk oceniał ten wpływ jako wtórny:

[...] Witkacy kontynuuje go [Micińskiego - F.N.] na ogół biernie, bezkrytycznie i w rezultacie nietwórczo; spadek po Micińskim jest tutaj elementem może najbardziej epigońskim, choć w późniejszych utworach Witkiewicza przebija już raczej głębsza inspiracja jego wyobraźnią i metafizyką, znikają mechaniczne zapożyczenia86.

O patronacie pisarstwa Micińskiego nad twórczością Witkacego pisała również Bożena Danek-Wojnowska w pracy Stanisław Ignacy Witkiewicz a modernizm:

Warto może zwrócić uwagę, że w opisanych wyżej praktykach miał Witkiewicz swojego bezpośredniego poprzednika w autorze Nietoty. Stworzony w tej powieści świat, w którym werystyczne aluzje oplatała gęsta sieć fantasmagorii i bajkowego "zmyślenia", mógł ośmielić Witkiewiczowi wyobraźnię, podpowiedzieć, jak mieszać konwencje, operować dystansem i ironią. Utrwalony w tym świecie portret ówczesnego środowiska zakopiańskiego Witkiewicza-ojca odznaczał się szczególnie silnym stopniem deformacji bezpośredniego wzoru życiowego w kierunku jego z lekka parodystycznie potraktowanego "arystokratycznego uwznioślenia". "Sztuczna" rzeczywistość 622 upadków Bunga wydaje się bezpośrednio rodem właśnie z Nietoty, odzwierciedla przy tym zbliżoną sferę stosunków i przedmiotów świata rzeczywistego87.

Daniel C. Gerould w książce Stanisław Ignacy Witkiewicz jako pisarz podkreślał, że Witkacy pogardzał znaczną częścią polskiej tradycji literackiej, a współczesne mu prądy były dlań całkowicie obce. Pisarze, z którymi czuł związek (William Szekspir, Edgar Allan Poe, August Strindberg), byli od niego odlegli w czasie, z wyjątkiem jednego - właśnie Tadeusza Micińskiego88. Uważał go "za swojego głównego poprzednika w literaturze polskiej i cenił go za "tygrysi skok w przyszłość nowej sztuki""89. W swoich utworach, a także w bezpośrednich wypowiedziach narzekał na niedocenianie autora Nietoty, którego twórczość została po śmierci niesłusznie zapomniana90. Gerould dostrzegał obecny w utworach obu pisarzy motyw obłąkania: u Witkacego w dramacie Wariat i zakonnica, u Micińskiego - w Romansie siedmiu braci śpiących w Chinach. Młodszy artysta ustawicznie cytował także fragment wiersza Samobójca autorstwa przyjaciela, przejął od niego również zainteresowanie sztuką symbolistyczną91.

W pierwszym tomie monografii o Witkacym Jan Błoński szeroko komentował obecność Tadeusza Micińskiego na kartach 622 upadków Bunga. Postać Maga Childeryka ma w powieści cechy młodopolskiego artysty, a także Witkiewicza seniora. Badacz zauważał, że Miciński współdzielił z ojcem Witkacego poglądy na tematy narodowe, dlatego być może autor Pożegnania jesieni postanowił przedstawić w powieści ich obu jako jednego bohatera, z którym polemizuje tytułowy Bungo92. W innym miejscu Błoński stwierdzał, że od Micińskiego młody Witkiewicz nauczył się kreowania sztucznych, literackich światów, w których panuje równowaga między wspomnieniami dotyczącymi rzeczywistych osób i wydarzeń a zmyśleniem oraz fantastycznością93.

Natalia Jakubowa w artykułach poświęconych Witkacemu (zebranych później w publikacji O Witkacym) przeprowadziła analizę związków artysty z Młodą Polską. Badaczka podkreśliła zależność powieści 622 upadki Bunga od wpływu epoki, w której powstawała. Wskazała cechy zaczerpnięte z prozy Tadeusza Micińskiego i Stanisława Przybyszewskiego, omówiła ironię obecną w pierwszej powieści Witkiewicza, a także zawartą w niej reinterpretację młodopolskich symboli przestrzennych. Jakubowa zauważyła ponadto podobieństwo między bohaterami dzieł Micińskiego i Witkiewicza94, choć zaznaczała także różnice: postaci występujące w utworach autora Nietoty wydobywają się z "piekielnych stanów duszy" ku odrodzeniu, u Witkacego zaś pozbawione są możliwości podobnej przemiany95.

Zainteresowanie artystów podobnymi problemami psychologicznymi zauważyli Edyta i Rafał Foltynowie w artykule Witkacowskie inspiracje twórczością Tadeusza Micińskiego96. O wspólnych elementach światopoglądu twórców pisali oni także w tekście Witkacy - "artysta pozaspołecznego absolutu". W poszukiwaniu metafizycznej Tajemnicy Istnienia...97 Refleksje pisarzy na temat człowieczeństwa oraz ich przypuszczenia dotyczące dalszego rozwoju cywilizacji zostały zaś omówione przez Konrada Nicińskiego w pracy W poszukiwaniu nowego człowieka. Trzy projekty formacyjne w kulturze polskiej lat 1905-1930. Badacz zauważył, że teksty autora Nietoty wyprzedziły późniejsze rozważania Witkacego o zaniku uczuć metafizycznych we współczesnym świecie98. Wskazywał analogie w Niemytych duszach Witkiewicza99, zaznaczając jednak, że wpływ Micińskiego był raczej "magnetyczny" niż "systematyczny"100.

Wzmianki o refleksjach psychologicznych zawartych w powieściach obu autorów pojawiają się w opracowaniach ich twórczości, nigdzie jednak nie zostały opisane szczegółowo. Do tej pory nie powstało także żadne omówienie tego tematu, które porównałoby ze sobą rozważania pisarzy. O ile ukazywano myśl Micińskiego i Witkacego na tle ich inspiracji, o tyle niewiele uwagi poświęcono ujęciom problematyki psychologicznej, które są właściwe tylko tym dwóm twórcom.

Gabriela Matuszek, omawiając twórczość prozatorską Stanisława Przybyszewskiego101, dostrzegła w jego pismach myśli wyprzedzające tezy Freuda, Junga oraz innych słynnych psychoanalityków. Idee Micińskiego i Witkacego nie zostały dotąd omówione pod tym kątem. Poszerzenie tego rodzaju rozważań o twórczość obu pisarzy byłoby szczególnie zasadne, jeśli weźmiemy pod uwagę ich wzajemne koneksje (silny wpływ Przybyszewskiego na Micińskiego, a także Micińskiego na Przybyszewskiego wydaje się niezaprzeczalny ze względu na ich przyjaźń i wspólne studia nad księgami ezoterycznymi). Obecność podobieństw w praktykach powieściowych autora Śniegu i Witkacego również nie ulega wątpliwości102. Praca Matuszek otwiera drogę do refleksji, w jakiej mierze ta trójka artystów zarażała się wzajemnie swoimi przemyśleniami, a w jakiej ich poglądy wynikały ze wspólnych lektur.

W opracowaniu związków literatury polskiej początku wieku XX z psychoanalizą Paweł Dybel wspomina o pionierskich myślach zawartych w Pałubie Irzykowskiego oraz w eseistyce Przybyszewskiego, w kilku fragmentach przywołuje także obecność psychoanalitycznych inspiracji w pismach Witkacego103. W całej książce ani razu nie pada jednak nazwisko Micińskiego. Nieliczne wzmianki pojawiły się w innej książce tego autora: Psychoanaliza - ziemia obiecana?, w której badacz wymienił polskich literatów inspirujących się myślą Freuda oraz twórców antycypujących niektóre tezy austriackiego psychiatry: Karola Irzykowskiego, Bolesława Leśmiana, Stanisława Wyspiańskiego, Stanisława Przybyszewskiego i właśnie Tadeusza Micińskiego104.

Możliwość odczytywania polskiej prozy młodopolskiej przez pryzmat dziewiętnasto- i dwudziestowiecznych koncepcji psychologicznych oraz filozoficznych zasygnalizowała także między innymi Iwona E. Rusek w książce Pragnienie. Symbol. Mit, w której opisała Próchno Wacława Berenta jako wyraz inspiracji myślą Schopenhauera105. Obecne w prozie autora Żywych kamieni monologi oraz dialogi postaci badaczka potraktowała jako symptomy doznawanych przez nie stanów psychicznych, świadczących zarazem o ich nienasyconym głodzie wrażeń - czyli o Schopenhauerowskiej woli uprzedmiotowionej106.

Twórczość autora Nietoty była często badana metodami psychoanalitycznymi, między innymi przez Jana Prokopa107, lecz stosunek pisarza do tego nurtu psychologii i zbieżność poglądów o ludzkiej duszy podkreślane były zdecydowanie rzadziej. Wprawdzie Prokop zestawiał ze sobą myśli Micińskiego i Carla Gustava Junga, traktował on jednak myśli pierwszego jako egzemplifikację przekonań drugiego108. Nikt nie przyjrzał się bliżej chronologii formułowania przez nich koncepcji psychologicznych: większość najważniejszych prac Junga powstała już po śmierci Micińskiego, dlatego nie można wykluczyć, że polski artysta doszedł do podobnych wniosków niezależnie, zaczerpnął je z innego źródła lub nawet wyprzedzał ustalenia szwajcarskiego psychiatry.

W pracach Wojciecha Gutowskiego, z pewnością najbardziej wpływowego interpretatora utworów Micińskiego, także zostały poruszone zagadnienia psychologiczne. Badacz nie podjął się jednak usystematyzowania poglądów artysty na tematy naukowe. Jak pisał w publikacji W poszukiwaniu życia nowego. Mit a światopogląd w twórczości Tadeusza Micińskiego:

Główna wartość pisarstwa Micińskiego polega na zupełnie wyjątkowym wysiłku literackiej kreacji nowych "wzorów kultury". Podkreślam: literackiej kreacji. Miciński nie buduje systemu filozoficznego, który by odpowiadał na pytania metafizyczne i precyzował wskazówki etyczne [...]. Autor Nietoty nie tworzy też antropologicznego czy paranaukowego systemu [...]109.

Mimo uznania prymatu wizji literackiej nad refleksjami naukowymi w twórczości Micińskiego badacz zreferował niektóre myśli artysty dotyczące tematyki psychologicznej. Porównał ideę koincydencji przeciwieństw (która u autora Nietoty miała być gwarantem rozwoju tożsamości człowieka) do jungowskiego procesu indywiduacji110. Dostrzegł także w dziełach Micińskiego problem nieświadomości, poruszany między innymi w Nietocie, gdzie ukazana została zbiorowa nieświadomość narodowa w postaci osób drzemiących w podziemiach Giewontu111. Badacz interpretował postać maga Litwora jako ukrytą część psychiki głównego bohatera Arjamana112, doszukiwał się w utworach Micińskiego charakterystycznej dla jungowskiej psychologii analitycznej projekcji "cienia", czyli reprezentacji nieświadomej części osobowości złożonej z odrzuconych, wypartych treści psychicznych. Gutowski zauważył ponadto, że także w utworach poetyckich Micińskiego odbywa się penetracja głębi nieświadomości, prowadząca istotę ludzką do odkrycia "nieznanego kraju swej duszy"113. Autor Nietoty utożsamiał bowiem jaźń z duszą114, a refleksje psychologiczne wiązał z przemyśleniami na tematy duchowe.

Wojciech Gutowski omówił w książce podstawowy problem obecny w koncepcjach psychiki formułowanych Micińskiego i Witkacego - nienasycenie ludzkiego wnętrza. Według badacza w pismach starszego artysty ta nigdy niespełniona tęsknota wynika z poszukiwania Absolutu - bohaterowie jego dzieł usiłują znaleźć Boga w głębinach nieświadomości115. Pozytywna integracja ludzkiej osobowości odbywa się na płaszczyźnie religijnej116, a dopomaga w tym nie tylko terapia psychiczna, ale także mistyka117.

W książce Z próżni nieba ku religii życia, omawiającej kwestie religijne w literaturze polskiego modernizmu, Gutowski podkreślił związek koncepcji psychologicznych Micińskiego z duchowością. Za tym wnioskiem przemawia obecna w pismach artysty idea "religii Jaźni", poszukującej kontaktu z Bogiem w ludzkim wnętrzu, w "duszy", w "sercu", a także w sferze nieświadomości. Badacz zauważył, że podobna perspektywa była później przyjmowana przez Junga118. Gutowski nie omówił jednak szerzej pokrewieństwa przekonań szwajcarskiego psychiatry i autora Nietoty.

Poglądy Micińskiego dotyczące pojęcia "jaźni" zostały szczegółowo opisane przez Halinę Floryńską w rozdziale książki Spadkobiercy Króla-Ducha. O recepcji filozofii Słowackiego w światopoglądzie polskiego modernizmu poświęconym twórczości autora Nietoty119. Twierdzenia artysty na temat najgłębszych warstw jestestwa człowieka poruszał także Edward Boniecki w tekście "Duch się we mnie wichrzy". Tadeusz Miciński wobec zagadki człowieka120, w którym opisał fascynacje artysty związane z filozofią i duchowością.

Obecność rozważań na temat psychologii w utworach Witkacego zaznaczył już Konstanty Puzyna w pierwszym po drugiej wojnie światowej artykule poświęconym autorowi Pożegnania jesieni - Porachunki z Witkacym, opublikowanym w "Twórczości" w 1949 roku121. Krytyk wskazał nieprawdopodobieństwo psychologicznych zachowań bohaterów dramatów Witkiewicza, które jednak nie prowadzi do surrealizmu, lecz przeciwnie - do wydobycia najgłębszych intencji stojących za ludzkim postępowaniem. Puzyna nazwał ten zabieg "psychoanalizą w służbie typologii"122, ponieważ Witkacy, rezygnując z kreacji zindywidualizowanych charakterów, unaocznił typy ludzkie i włożył w ich usta słowa opisujące procesy wewnętrzne, które człowiek rzadko kiedy sobie uświadamia. Analizy psychologiczne dokonane przez młodego Witkiewicza zostały uznane za wyjątkowo przenikliwe: "brutalność w definiowaniu ludzkich motywów i kompleksów - społecznych, obyczajowych, bardzo często erotycznych splata się tu niemal zawsze ze znakomitą obserwacją"123.

O rozważaniach Witkiewicza na tematy psychologiczne wspomina się zazwyczaj przy okazji omawiania innych aspektów jego twórczości. Dobrym tego przykładem są artykuły zamieszczone w Studiach o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu pod redakcją Michała Głowińskiego i Janusza Sławińskiego z 1972 roku124. Krzysztof Pomian w tekście Powieść jako wypowiedź filozoficzna (Próba strukturalnej analizy "Nienasycenia") podjął się trudu wydobycia koncepcji filozoficznych z literackiego tekstu Witkiewicza. Spostrzeżenia Pomiana mogą być cenną wskazówką przy próbach uczynienia podobnego zabiegu w odniesieniu do rozważań psychologicznych. Badacz poruszył zresztą także ten wątek, gdy opisywał sposób rozumienia przez Witkacego pojęcia świadomości125, odgrywającego kluczową rolę w filozofii pisarza. Nienasycenie Witkiewicza jest według tego odczytania przesiąknięte psychologią126, a wiele przemyśleń zawartych w powieści służy ukazaniu sprzeczności między cielesnością i świadomością człowieka127. Historia przemian wewnętrznych Genezypa Kapena, protagonisty powieści, przedstawia zaś proces wyzwolenia się spod kontroli superego, prowadzący do utraty świadomości i automatyzacji zachowań128.

Bohdan Karol Michalski w artykule System "Ontologii Ogólnej", czyli "Ogólnej Nauki o Istnieniu" Stanisława Ignacego Witkiewicza (Studium biologicznej wersji monadyzmu) poruszył temat systemu ontologicznego w filozofii Witkacego, co również skierowało go ku kwestiom związanym z ludzką psychiką. Zdaniem interpretatora, autor Pożegnania jesieni w swoim intuicyjnym podejściu do uprawiania nauk dedukcyjnych (Michalski pominął w tekście utwory literackie, skupiając się wyłącznie na filozoficznych dziełach Witkiewicza) wykazywał głębokie przywiązanie do psychologii. Postawę artysty charakteryzował psychologiczny aprioryzm zakładający gotowość władz poznawczych do przyjęcia za prawdziwe tych twierdzeń, co do których niemożliwe jest pomyślenie, aby mogły być fałszywe129. Autor artykułu dostrzegł w myśli Witkacego idee psychologicznego fenomenalizmu130. Opisał sposoby rozumienia pojęcia jaźni w pismach Witkacego131, określając ten problem jako jeden z głównych wątków ontologii formułowanej przez artystę132. Jednocześnie zaznaczył, że filozofia Witkiewicza przysparza trudności jeśli chodzi o charakterystykę stosunku między jaźnią a ciałem133 - z pewnością jednak poglądy Witkacego na ten temat odbiegają od koncepcji zarówno redukcyjnych, materialistycznych, jak i idealistycznych134.

W Studiach o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu znalazł się także artykuł Jana Błońskiego o doświadczeniu dekadencji w powieściach artysty, w którym badacz omówił z perspektywy literaturoznawczej psychikę "byłych ludzi" opisywanych w dziełach pisarza135. Błoński zauważył, że według artysty u źródeł dekadencji stoi doświadczana przez człowieka nowoczesnego "śmierć Boga", która odebrała nadzieję na osiągnięcie komunii ze Stwórcą i nie dała niczego w zamian136. Stąd bohaterowie dzieł Witkacego próbują znaleźć namiastkę transcendencji w doświadczeniach narkotycznych, wybujałym erotyzmie, nowych ideologiach oraz w sztuce. Witkacy przewidział w ten sposób późniejsze procesy cywilizacyjne, udowadniające tezę, że nie istnieje społeczeństwo bez religii i nawet jeśli ludzkość przekształci się w mrowisko, przekształcenie to będzie musiało mieć metafizyczne uzasadnienie137. Błoński omówił także zagadnienie nienasycenia ludzkiej psychiki, które powiązał z odczuciem dekadencji: "fundamentalna niewystarczalność rzeczywistości (przynajmniej w porównaniu z ludzkimi apetytami) objawia się tym wyraźniej, im energiczniej poszukiwać niezwykłych wrażeń i dziwaczniej kierować własnym postępowaniem"138.

W monografii poświęconej twórczości Witkiewicza Witkacy: sztukmistrz, filozof, estetyk badacz ponownie poruszył kwestie psychologiczne opisane w dziełach autora Pożegnania jesieni, w tym koncepcję mówiącą o tym, że człowieka odróżnia od zwierząt pragnienie transcendencji: "człowiek - zdaniem pisarza - nie zaczął się ani wtedy, kiedy wynalazł narzędzie, ani kiedy zaczął pojęciowo myśleć, ani też kiedy stowarzyszył się w świadomą społeczność. Zaczął się wtedy, kiedy zaistniał jako jednostka. A tylko jednostka może doznać tajemnicy..."139. Głód ten jednak nigdy nie może zostać zaspokojony - jedynie śmierć przynosi bowiem zakończenie nieustającej pogoni człowieka za uczuciem metafizycznym140. Częściowo można je osiągnąć, przeciwstawiając się życiu biologicznemu; deformując je141. Jak pisał Błoński, pojęcie "uczucia metafizycznego", które artysta utożsamiał z "nienasyceniem"142, stanowi podstawową kategorię jego wizji świata, w tym również jego wizji psychologii.

Małgorzata Szpakowska w pracy o światopoglądzie Stanisława Ignacego Witkiewicza sformułowała podobne wnioski. Według badaczki Witkacy upatruje jedynego sensu życia w transcendencji - przekroczeniu siebie w imię wartości, co jednak w mechanizującym się świecie staje się coraz trudniejsze143. Metafizyczne nienasycenie jest dla artysty motorem wszelkiej autentycznej twórczości144 - to wartość nadrzędna, podstawa wszystkich innych145, która uwzniośla człowieka, a jednocześnie konstytuuje człowieczeństwo146. Szpakowska podkreślała tak samo jak Błoński, że ten głód tajemnicy nigdy nie może zostać zaspokojony i ludzie zmuszeni są do szukania środków zastępczych. Zachowania te są jednak z gruntu nieskuteczne, ponieważ nie dotykają bezpośrednio transcendencji, a tylko sztucznie intensyfikują istnienie. Z tego powodu bohaterowie dzieł Witkacego doświadczają nudy, której nie są w stanie usunąć nawet za pomocą najbardziej wyrafinowanych sposobów jej zwalczania147.

Z wpływami psychologicznymi w myśli Witkiewicza wiąże się również według badaczki triada wartości, jaką dla autora Pożegnania jesieni stanowiły religia, filozofia i sztuka jako główne formy wyrazu ludzkiej tęsknoty za Absolutem. Szpakowska dostrzegła, że podobny pogląd można znaleźć u Freuda148. Wspomniała ponadto o ścisłym powiązaniu filozofii Witkacego z zagadnieniem psychofizycznym. Jednym z jego głównych założeń była bowiem niezgoda na rozpatrywanie ludzkiej osobowości w kategoriach fizycznych149.

Rozważania psychologiczne w dziełach Witkacego rozpoznał także Daniel C. Gerould. Zdaniem badacza, w Nienasyceniu pisarz wypowiadał się o filozofii, psychologii i fizjologii, jednak nie w ich specyficznych językach, lecz łączył ze sobą kategorie wszystkich tych dziedzin150. Gerould uznał konfrontację świadomości z egzystencją za główny temat powieści i upatrywał w tym jej oryginalności151. W monografii wiele uwag poświęcił perwersyjnej psychopatologii postaci dzieł Witkiewicza152.

Wzmianki o psychologicznych spostrzeżeniach artysty znajdują się w monografii Macieja Soina poświęconej filozofii Witkiewicza153. O związkach Witkacego z psychologią wspominała także Lena Magnone we wstępie do antologii Psychoanaliza w Polsce 1909-1946154. Podawała przy tym informacje o lekturach psychologicznych autora Pożegnania jesieni (pracach Sigmunda Freuda, Ernsta Kretschmera i Geraldine Coster) i omówiła jego stosunek do Alfreda Adlera155.

Chociaż badacze przez dziesięciolecia poruszali temat koncepcji psychologicznych zawartych w powieściach Micińskiego i Witkacego i wielokrotnie podkreślali fascynację autora Nienasycenia swoim poprzednikiem, dostrzegając zbieżności między dziełami obu autorów, to elementy wspólne widziano zazwyczaj w poetyce tych utworów, w kreacji świata przedstawionego. Znacznie rzadziej wspominano o pokrewieństwie myśli, a nigdzie nie zaznaczono wyraźnie podobieństwa wizji ludzkiej psychiki. Do przemyśleń pisarzy dotyczących psychologii badacze nawiązywali zazwyczaj przy okazji omawiania ich światopoglądu. Szczególne miejsce zajmowały tu zagadnienia filozoficzne, które - jak pisali niemal wszyscy zajmujący się tą tematyką - u obu autorów nieodłącznie wiążą się z kwestią ludzkiej świadomości. Znacznie więcej napisano na ten temat w odniesieniu do Witkacego. Jego twórczość, jako szerzej znana i mająca większy wpływ na późniejszy świat literacki, została omówiona bardziej szczegółowo i w zdecydowanie liczniejszych opracowaniach. Innym powodem tej dysproporcji jest stricte filozoficzna działalność Witkiewicza, z której bezpośrednio można poznać przekonania autora. Miciński nie uprawiał filozofii w sensie ścisłym.

O ile same rozważania psychologiczne Micińskiego - mimo braku szczegółowych analiz - mają pewną tradycję badawczą, o tyle sprawa ich zależności od współczesnych im prądów w psychologii jest niemal zupełnie pomijana. Szczególnie zauważalny jest brak ustaleń, skąd autor Nietoty mógł wywieść swoje poglądy; czy do pewnych konstatacji dochodził samodzielnie, czy przywoływał koncepcje stworzone przez innych autorów. Wreszcie: czy swoimi pismami wyprzedził późniejsze rewelacje psychoanalizy jungowskiej? Tutaj znów Witkacy okazuje się lepiej zbadanym pisarzem, lecz w tym aspekcie jego idee są mniej interesujące, ponieważ - jak wynika z opracowań tematu - jego wizja psychologii była w dużej mierze zależna od typologii Kretschmera i teorii Freuda. Osobnym problemem jest ustalenie, jaki był stosunek autora Pożegnania jesieni do pojęcia świadomości - badacze podkreślają niekonsekwencję artysty w budowaniu sądów na ten temat.

Nawet jeśli autorzy wprost nie dotykają tematu psychologii w twórczości Micińskiego i Witkacego, dostarczają inspirujących sposobów analizy powieści obu pisarzy. Omawiając filozofię obu autorów, używają metod, które można wykorzystać także przy rozważaniu koncepcji psychiki. Badacze umożliwiają szerszy ogląd twórczości artystów, a ich ustalenia mogą również ustrzec przed niepoprawnym zrozumieniem treści tych niejednokrotnie zawiłych tekstów.

76 Wcześniej zaznacza, że sam termin zaczerpnął od Witkiewicza (W. Bolecki, Poetycki model prozy w dwudziestoleciu międzywojennym..., s. 27).

77 Ibidem, s. 69.

78 Ibidem, s. 65.

79 Ibidem, s. 88.

80 Ibidem, s. 89.

81 Ibidem, s. 28.

82 Ibidem, s. 47-48.

83 K. Czachowski, Pod piórem, Wydawnictwo Księgarni Stefana Kamińskiego, Kraków 1947, s. 102. To stwierdzenie kwestionował później Stanisław Pigoń (Niesamowite spotkanie literackie. Tadeusz Miciński - Wincenty Lutosławski, [w:] idem, Miłe życia drobiazgi: pokłosie, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1964, s. 439).

84 A. Micińska, 622 upadki Bunga, czyli Demoniczna kobieta, "Miesięcznik Literacki" 1967, nr 8, s. 34-44.

85 K. Puzyna, Witkacy, "Dialog" 1961, nr 8, s. 109-128.

86 Idem, Witkacy, oprac. J. Degler, Oficyna Wydawnicza Errata, Warszawa 1999, s. 45.

87 B. Danek-Wojnowska, Stanisław Ignacy Witkiewicz a modernizm. Kształtowanie idei katastroficznych, Ossolineum, Wrocław 1976, s. 21-22.

88 D.C. Gerould, Stanisław Ignacy Witkiewicz jako pisarz, tłum. I. Sieradzki, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1981, s. 8.

89 Ibidem, s. 140.

90 Ibidem, s. 141.

91 Ibidem, s. 292, 395.

92 J. Błoński, Od Stasia do Witkacego..., s. 43.

93 Ibidem, s. 75.

94 N. Jakubowa, O Witkacym, IBL - Instytut Badań Literackich. Wydawnictwo, Warszawa 2010, s. 98-99.

95 Ibidem, s. 108.

96 E. Foltyn, R. Foltyn, Witkacowskie inspiracje twórczością Tadeusza Micińskiego, [w:] Witkacy 2014: co jeszcze jest do odkrycia?..., s. 320-321.

97 Eidem, Witkacy - "artysta pozaspołecznego absolutu". W poszukiwaniu metafizycznej Tajemnicy Istnienia..., [w:] Witkacy: bliski czy daleki? Materiały międzynarodowej konferencji z okazji 70. rocznicy śmierci Stanisława Ignacego Witkiewicza. Słupsk, 17-19 września 2009, red. J. Degler, Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku, Słupsk 2013, s. 286-287.

98 K. Niciński, W poszukiwaniu nowego człowieka. Trzy projekty formacyjne w kulturze polskiej lat 1905-1930, Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2016, s. 24.

99 Ibidem, s. 46.

100 Ibidem, s. 27.

101 G. Matuszek, Stanisław Przybyszewski - pisarz nowoczesny. Eseje i proza - próba monografii, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych "Universitas", Kraków 2008.

102 Zostały omówione między innymi w artykule: M. Stalmierska, Witkacy i Przybyszewski - perspektywy powieści, [w:] Witkacy: bliski czy daleki?..., s. 67-81.

103 P. Dybel, Urwane ścieżki. Przybyszewski - Freud - Lacan, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych "Universitas", Kraków 2000, s. 9.

104 Idem, Psychoanaliza - ziemia obiecana?..., s. 204-212.

105 I.E. Rusek, Pragnienie. Symbol. Mit. Studium o "Próchnie" Wacława Berenta, Wydział Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2013.

106 Ibidem, s. 50-52.

107 J. Prokop, Żywioł wyzwolony. Studium o poezji Tadeusza Micińskiego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1978.

108 Zob. W. Gutowski, W poszukiwaniu życia nowego. Mit a światopogląd w twórczości Tadeusza Micińskiego, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa-Poznań-Toruń 1980, s. 32.

109 Ibidem, s. 156.

110 Ibidem, s. 8.

111 Ibidem, s. 92.

112 Ibidem, s. 102.

113 Ibidem, s. 20-21.

114 Ibidem, s. 147.

115 Ibidem, s. 122.

116 Ibidem, s. 13.

117 Ibidem, s. 112.

118 W. Gutowski, Z próżni nieba ku religii życia. Motywy chrześcijańskie w literaturze Młodej Polski, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2001, s. 88.

119 H. Floryńska, Spadkobiercy Króla-Ducha. O recepcji filozofii Słowackiego w światopoglądzie polskiego modernizmu, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1976, s. 91-173.

120 E. Boniecki, "Duch się we mnie wichrzy". Tadeusz Miciński wobec zagadki człowieka, Sic!, Warszawa 2000.

121 Zob. K. Puzyna, Obrachunek z Witkacym, [w:] idem, Witkacy..., s. 21-40.

122 Ibidem, s. 35.

123 Ibidem, s. 36.

124 Studia o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu, red. M. Głowiński, J. Sławiński, Ossolineum, Wrocław 1972.

125 K. Pomian, Powieść jako wypowiedź filozoficzna (Próba strukturalnej analizy "Nienasycenia"), [w:] Studia o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu..., s. 15.

126 Ibidem, s. 16.

127 Ibidem, s. 17.

128 Ibidem, s. 19.

129 B.K. Michalski, System "Ontologii Ogólnej", czyli "Ogólnej Nauki o Istnieniu" Stanisława Ignacego Witkiewicza (Studium biologicznej wersji monadyzmu), [w:] Studia o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu..., s. 204.

130 Ibidem, s. 206.

131 Ibidem, s. 212.

132 Ibidem, s. 209, 221.

133 Ibidem, s. 219.

134 Ibidem, s. 225.

135 J. Błoński, Doświadczenie dekadencji w powieściach S.I. Witkiewicza, [w:] Studia o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu..., s. 33-57. Rozważania te, przeredagowane, znalazły się później w drugiej części monografii poświęconej Witkacemu: idem, Witkacy: sztukmistrz, filozof, estetyk, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2001.

136 Idem, Doświadczenie dekadencji w powieściach S.I. Witkiewicza..., s. 45.

137 Ibidem, s. 47-48.

138 Ibidem, s. 38.

139 Idem, Witkacy: sztukmistrz, filozof, estetyk..., s. 18.

140 Ibidem, s. 29.

141 Ibidem, s. 70.

142 Ibidem, s. 26.

143 M. Szpakowska, Światopogląd Stanisława Ignacego Witkiewicza, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1976, s. 23.

144 Ibidem, s. 24.

145 Ibidem, s. 87.

146 Ibidem, s. 64.

147 Ibidem, s. 67-68.

148 Ibidem, s. 92.

149 Ibidem, s. 93, 207.

150 D.C. Gerould, Stanisław Ignacy Witkiewicz jako pisarz..., s. 400.

151 Ibidem, s. 396.

152 Ibidem, s. 365.

153 M. Soin, Filozofia Stanisława Ignacego Witkiewicza, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1995.

154 L. Magnone, Psychoanaliza w Polsce?, [w:] Psychoanaliza w Polsce 1909-1946, oprac. L. Magnone, Fundacja Augusta hrabiego Cieszkowskiego, Warszawa 2016, s. v-xlix.

155 Ibidem, s. xlii-xliv.