Konstytucja RP w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego oraz SN i NSA - Marek Domagała, Jan Podkowik, Marek Zubik

Kup ebooka

119.00 zł
98.77 zł (101,15 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.

(Dz.U. Nr 78, poz. 483; z 2001 r. Nr 28, poz. 319; z 2006 r. Nr 200, poz. 1471; z 2009 r. Nr 114, poz. 946)

Preambuła

W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny,

odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,

my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

jak i nie podzielający tej wiary,

a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,

równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,

wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną

ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach,

nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej,

zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku,

złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie,

świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej,

pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane,

pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność,

w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem,

ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej

jako prawa podstawowe dla państwa

oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot.

Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali,

wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka,

jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi,

a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.

Normatywny charakter i znaczenie preambuły

Wyrok TK z 16.12.2009 r., Kp 5/08

(OTK-A 2009, Nr 11, poz. 170)

pkt III.2.

Trybunał Konstytucyjny przypomniał, że istnieją wątpliwości co do normatywnego charakteru preambuły ustawy zasadniczej (por. wyr. TK z 13.1.2004 r., SK 10/03, OTK-A 2004, Nr 1 poz. 2). Wynikają one stąd, że z tekstu tej preambuły nie można wyprowadzić norm prawnych w znaczeniu ścisłym (zob. wyr. TK z 11.5.2005 r., K 18/04, OTK-A 2005, Nr 5, poz. 49). We wstępie do Konstytucji RP z 1997 r. zawarta została charakterystyka drogi ustrojowej Polski, wraz z podkreśleniem doświadczeń niepodległościowych i demokratycznych, wskazanie uniwersalnych wartości konstytucyjnych oraz podstawowych zasad organizujących życie wspólnoty państwowej, takich jak: demokracja, poszanowanie praw jednostki, współdziałanie władz, dialog społeczny oraz zasada pomocniczości (subsydiarności) (zob. wyr. TK z 11.5.2005 r., K 18/04, OTK-A 2005, Nr 5, poz. 49). Tendencja do normatywizacji wstępu do ustawy zasadniczej jest nieuchronna na gruncie systemu prawa stanowionego, według którego konstytucja jest najwyższym aktem prawnym, o najwyższej mocy obowiązywania, co dotyczy także jej preambuły jako integralnej części Konstytucji RP (...). Normatywny charakter preambuły przejawia się w różnych aspektach. Po pierwsze, ma on wymiar interpretacyjny, polegający na wskazaniu sposobu rozumienia, zarówno pozostałych przepisów konstytucyjnych, jak też całokształtu przepisów składających się na system polskiego prawa (...). Po drugie, normatywność postanowień preambuły wiąże się z ich wykorzystywaniem w procesie budowania norm konstytucyjnych, poprzez wydobywanie z nich treściowych elementów dla konstruowanej normy (tzw. "sytuacja współstosowania") (...). Po trzecie, znaczenie normatywne wstępu do Konstytucji RP może polegać na samodzielnym wyrażaniu zasady konstytucyjnej o charakterze normatywnym, co możliwe jest tylko w sytuacji, gdy brakuje innych przepisów konstytucyjnych dotyczących tej samej kwestii (...).

Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie powoływał się na postanowienia preambuły w swym orzecznictwie, w szczególności kontrolując zgodność określonych przepisów z jej postanowieniami w zakresie wynikających z preambuły zasad: suwerenności Narodu Polskiego, współdziałania władz i dialogu społecznego, pomocniczości oraz rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych (zob. w szczególności wyroki TK: z 11.5.2005 r., K 18/04, OTK-A 2005, Nr 5, poz. 49; z 18.7.2006 r., U 5/04, OTK-A 2006, Nr 7, poz. 80; z 3.11.2006 r., K 31/06, OTK-A 2006, Nr 10, poz. 147; z 12.3.2007 r., K 54/05, OTK-A2007, Nr 3, poz. 25(...)).

Zasada przychylności procesowi integracji europejskiej

Wyrok TK z 24.11.2010 r., K 32/09

(OTK-A 2009, Nr 9, poz. 108)

pkt III.3.2.2.

Postanowienia preambuły do Konstytucji RP są też zarazem przesłanką sformułowania zasady przychylności procesowi integracji europejskiej i współpracy międzynarodowej. Z tej perspektywy należy także dokonywać wykładni postanowień konstytucyjnych dotyczących członkostwa w Unii Europejskiej.

Postanowienie TK z 20.5.2009 r., Kpt 2/08

(OTK-A 2009, Nr 5, poz. 78)

pkt V.5.8.

Preambuła, akcentując znaczenie odzyskanej przez Polskę możliwości suwerennego i demokratycznego stanowienia o swoim losie, deklaruje potrzebę "współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej", przestrzegania obowiązku "solidarności z innymi" oraz uniwersalnych wartości. Powinność ta odnosi się nie tylko do stosunków wewnętrznych, lecz także zewnętrznych. Analogiczne wartości, należące do wspólnego dziedzictwa prawnego państw europejskich, determinują też cele i kierunek działania Wspólnot i Unii Europejskiej.

(...)

Z punktu widzenia suwerenności oraz ochrony innych wartości konstytucyjnych, zasadnicze znaczenie ma ograniczenie możliwości przekazania kompetencji do "niektórych spraw" (a zatem bez naruszenia "rdzenia" uprawnień, umożliwiającego - w zgodzie z preambułą - suwerenne i demokratyczne stanowienie o losie Rzeczypospolitej).

Zasada współdziałania organów władzy publicznej

Postanowienie TK z 20.5.2009 r., Kpt 2/08

(OTK-A 2009, Nr 5, poz. 78)

pkt V.6.

Preambuła do Konstytucji RP zobowiązuje władze Rzeczypospolitej do współdziałania. Formuła ta zobligowuje do wzajemnego poszanowania zakresu zadań konstytucyjnych organów państwa, ich kompetencji, nadto - do poszanowania godności urzędów i ich piastunów, wzajemnej lojalności, działania w dobrej wierze, informowania się o inicjatywach, gotowości do współdziałania i uzgodnień, dotrzymywania i rzetelnego ich wykonywania.

Zbieżność celów jako wyraz idei współdziałania jest konsekwencją fundamentalnej zasady ustrojowej, wyrażonej w art. 1 Konstytucji RP, że "Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli". Na konstytucyjne organy państwa nałożony został obowiązek takich działań, by realizować dyrektywę ustrojową zawartą w art. 1 Konstytucji RP.

Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że z preambuły do Konstytucji RP i z art. 133 ust. 3 wynika trwałe zobowiązanie Prezydenta RP i Prezesa Rady Ministrów oraz właściwego ministra dotyczące współdziałania w realizacji zadań nieobjętych zakresami ich wyłącznej właściwości. Współdziałanie stanowi ciąg czynności podejmowanych bądź to z inicjatywy Prezydenta, bądź Prezesa Rady Ministrów lub obydwu wymienionych organów w sferze konstytucyjnie i ustawowo wyznaczonej. Realizacja pewnej części zadań (i kompetencji) Rady Ministrów wymaga określonego konstytucyjnie lub ustawowo współdziałania z Prezydentem RP. W odniesieniu do zadań Prezydenta wymóg współdziałania z Prezesem Rady Ministrów i właściwymi ministrami występuje w znacznie szerszym zakresie. Nie ma zatem pełnej symetrii dotyczącej zakresów konstytucyjnej powinności współdziałania.

Wyrok TK z 12.12.2012 r., K 1/12

(OTK-A 2012, Nr 11, poz. 134)

pkt III.5.1.5.

Trybunał Konstytucyjny zwraca przy tym uwagę na wynikającą z preambuły Konstytucji RP zasadę współdziałania władz, która, w odniesieniu do kształtowania wynagrodzeń sędziów, powinna wyrażać się przede wszystkim w dialogu władzy wykonawczej i ustawodawczej z konstytucyjnie umocowaną reprezentacją władzy sądowniczej, którą jest KRS.

Wyrok TK z 3.7.2012 r., K 22/09

(OTK-A 2012, Nr 7, poz. 74)

pkt III.2.3.

Należy podkreślić, że zasada współdziałania władz sformułowana w preambule nie może być traktowana jako podstawa przyznania określonemu organowi kompetencji. Zasada ta służy przede wszystkim kształtowaniu określonej praktyki funkcjonowania organów władzy (por. post. TK z 20.5.2009 r., Kpt 2/08, OTK-A 2009, Nr 5 poz. 78). Ewentualna ocena treści prawa poprzez pryzmat zasady współdziałania może obejmować te regulacje, które przewidują, że w określonej dziedzinie spraw zakresy kompetencji dwóch (lub więcej) organów krzyżują się (zob. wyr. TK z 8.4.2009 r., K 37/06, OTK-A 2009, Nr 4, poz. 47). Tymczasem, kwestionowane przepisy ZarządKryzysU przewidują kompetencji Prezydenta w zakresie prac nad planem, raportem, programem i wprowadzaniem stopni alarmowych. Tym samym, z uwagi na brak krzyżowania się ustawowych kompetencji Prezydenta i Rady Ministrów w zakresie spraw regulowanym przez kwestionowane przepisy, zasada współdziałania władz nie znajduje zastosowania.

Wyrok TK z 26.5.2015 r., Kp 2/13

(OTK 2015, Nr 5, poz. 65)

pkt III.5.4.

(...) zgodnie z wykładnią postanowień ustawy zasadniczej w świetle zasady pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot JST są podmiotami odrębnymi od siebie i niezależnymi w wykonywaniu powierzonych im już zadań publicznych. Każda jednostka samorządowa wykonuje przysługującą jej w ramach ustaw istotną część zadań publicznych w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność (art. 16 ust. 2 Konstytucji RP). Stąd bliższe relacje między JST mogą być oparte wyłącznie na ich dobrowolnym współdziałaniu w wykonywaniu przypisanych ustawą zadań publicznych. O zasadzie współdziałania przesądza zasada pomocniczości, nakazująca "wspólnotom większym" pomoc "wspólnotom mniejszym", w razie gdyby te nie były w stanie wykonać powierzonego im ustawą zadania publicznego. Podobnie na zasadzie współdziałania opierają się relacje JST tego samego rodzaju lub różnych kategorii, które nie wykonują przypisanych im zadań na tym samym terytorium.

Zasada pomocniczości

Wyrok TK z 7.3.2012 r., K 3/10

(OTK-A 2012, Nr 3, poz. 25)

pkt III.3.3.3.

(...) w świetle wstępu do Konstytucji RP, opiera się ona m.in. "na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot". Zasada ta ma znaczenie dla organizacji systemu władzy publicznej, normując rozdzielenie zadań publicznych. Państwo, rozdzielając w drodze ustaw konkretne zadania publiczne, musi wybierać optymalne podmioty, które je zrealizują. Zasada pomocniczości zakłada samodzielne wykonywanie zadań publicznych przez poszczególne wspólnoty w społeczeństwie. Organy państwowe nie powinny realizować zadań, które mogą być wykonywane w sposób bardziej efektywny przez wspólnoty zawodowe. Jednocześnie państwo nie powinno rezygnować z bezpośredniej realizacji tych zadań publicznych, których poszczególne wspólnoty nie są w stanie realizować w sposób wystarczająco efektywny, a które mogą być wykonywane sprawniej przez państwo.

Wyrok TK z 25.7.2012 r., K 14/10

(OTK-A 2012, Nr 7, poz. 83)

pkt III. 2.1.2.2.2.

(...) podczas kształtowania modelu powierzonej samorządowi zawodowemu pieczy ustawodawca powinien brać pod uwagę dwie kwestie. Po pierwsze, powinien uwzględnić zasadę subsydiarności, wyrażoną w preambule Konstytucji RP, zgodnie z którą, państwo nie powinno wykonywać tych zadań publicznych, które mogą być realizowane, w sposób bardziej czy nawet tak samo efektywny, przez wspólnoty terytorialne czy zawodowe. Kryterium branym pod uwagę podczas rozdzielania zadań publicznych pomiędzy różne podmioty, w świetle zasady pomocniczości. powinna być zatem sprawność i efektywność ich działania w danym obszarze zadaniowym. Po drugie, ustawodawca powinien brać pod uwagę konieczność zapewnienia ochrony interesu publicznego związanego z wykonywaniem zawodów zaufania publicznego na możliwie wysokim poziomie. Konieczność ograniczenia zakresu pieczy powierzonej danemu samorządowi zawodowemu może wynikać zatem z potrzeby ochrony zagrożonego interesu publicznego.

Zasada sprawności organów władzy publicznej

Wyrok TK z 25.9.2014 r., SK 4/12

(OTK-A 2014, Nr 7, poz. 95)

pkt III.3.5.2.

Sprawność organów władzy publicznej w realizacji oznaczonych zadań stanowi, co prawda wartość, o której mowa w preambule do Konstytucji RP w zakresie, w jakim wymaga ona, by "działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność". Niemniej jednak przywołany fragment - zdaniem Trybunału Konstytucyjnego - nie może samodzielnie uzasadniać ingerencji w konstytucyjne prawa i wolności. Wynika to ze znaczenia normatywnego preambuły (szerzej zob. wyroki TK: z 18.2.2003 r., K 24/02, OTK-A 2003, Nr 2, poz. 11 oraz z 18.7.2006 r., U 5/04, OTK-A 2006, Nr 7, poz. 80) oraz brzmienia art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Ponadto sprawność i rzetelność działalności instytucji publicznych została w preambule powiązana z zagwarantowaniem, a nie ograniczaniem praw jednostki. Trybunał Konstytucyjny zwrócił jednak uwagę, że w warunkach niniejszej sprawy, zaliczenie wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością do katalogu podmiotów prowadzących pozarolniczą działalność, służy ochronie praw jednostki. Z jednej bowiem strony umożliwia obniżenie kosztów funkcjonowania systemu ubezpieczeń społecznych, z drugiej zaś - gwarantuje jasność i pewność kryteriów objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem, eliminując tym samym uznaniowość Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Wyrok TK z 20.1.2015 r., K 39/12

(OTK-A 2015, Nr 1, poz. 2)

pkt III.3.2.1.

Sprawność organów władzy publicznej w realizacji oznaczonych zadań stanowi wartość, o której mowa w preambule do Konstytucji RP, w zakresie, w jakim wymaga się, by "działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność". Niemniej jednak przywołany fragment nie może stanowić samodzielnej podstawy uzasadniającej ingerencję prawodawcy w prawo do prywatności tak jak w niniejszej sprawie. Wynika to z aksjologicznego znaczenia preambuły, która - w świetle orzecznictwa konstytucyjnego - stanowi źródło wartości i pozwala na rekonstrukcję jednej normy, a mianowicie zasady pomocniczości. Wartości wyrażone w preambule do Konstytucji RP nie mogą stanowić samodzielnych (względem art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) przesłanek prawodawczej ingerencji w konstytucyjne prawa podmiotowe. Ponadto w samej preambule sprawność i rzetelność działalności instytucji publicznych została powiązana z obowiązkiem zagwarantowania praw jednostki (...).

Wyrok TK z 9.3.2016 r., K 47/15

(OTK-A 2016, poz. 2)

pkt III.5.3.3.

(...) swoboda ustawodawcy w zakresie realizacji wymogu zapewnienia rzetelności i sprawności działania instytucji publicznej jest większa w odniesieniu do instytucji, które dopiero są tworzone, zaś jedyną podstawą prawną ich działania są przepisy ustawowe. W wypadku instytucji, których istnienie przewiduje Konstytucja RP, i które działają co najmniej od jej wejścia w życie, swoboda ustawodawcy w zakresie kształtowania ich podstaw prawnych jest znacznie mniejsza. Ustawodawca, z jednej strony, związany jest bowiem zasadami, normami i wartościami konstytucyjnymi wyznaczającymi pozycję tej instytucji w systemie organów państwa, jak również przepisami konstytucyjnymi kształtującymi jej organizację, kompetencje i zasady działania. Z drugiej strony, ustawodawca nie może obniżać dotychczasowego poziomu rzetelności i sprawności działania istniejącej instytucji publicznej. Preambuła Konstytucji RP zobowiązuje go bowiem do tego, by "działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność", zaś ów obowiązek "zapewnienia" oznacza utrzymywanie istniejącej rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych, a w razie potrzeby - podwyższanie ich poziomu.

(...)

Ustawodawca nie ma pełnej swobody ustalania kwestii tak podstawowych dla działania organów władzy sądowniczej, jak liczebność składów orzekających. Zgodnie bowiem z preambułą Konstytucji RP, regulując tę materię, jest zobowiązany zapewnić rzetelność i sprawność działania sądów i trybunałów. Składy orzekające muszą zatem być skonstruowane w taki sposób, by gwarantowały rzetelne rozpoznanie sprawy, tj. bezstronne, niezależne i niezawisłe, a jednocześnie sprawne, tj. bez nieuzasadnionej zwłoki. Określając zasady tworzenia składów orzekających, ustawodawca musi również uwzględniać konieczność poszanowania niezależności Trybunału i niezawisłości jego sędziów. W szczególności powinny one pozostawiać sędziom TK margines korzystania z gwarancji ich niezawisłości, takich jak np. instytucja wyłączenia sędziego TK z rozpoznania sprawy. Skorzystanie przez sędziów TK z tej instytucji nie może paraliżować pracy Trybunału.

Wyrok TK z 7.11.2016 r., K 44/16

(OTK-A 2016, poz. 86)

pkt III.3.2.

(...) wnioskodawca odwołał się do wynikającej z preambuły Konstytucji RP - istotnej dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego - zasady rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych. Zasada ta była przedmiotem wielokrotnych rozważań w orzecznictwie konstytucyjnym (zob. m.in. wyroki TK: z 12.3.2007 r., K 54/05, OTK-A 2007, Nr 3, poz. 25; z 7.1.2004 r., K 14/03, OTK-A 2004, Nr 1, poz. 1; z 7.11.2005 r., P 20/04, OTK-A 2005, Nr 10, poz. 111; z 22.9.2006 r., U 4/06, OTK-A 2006, Nr 8, poz. 109; z 15.1.2009 r., K 45/07, OTK-A 2009, Nr 1, poz. 3). Odsyłając do wcześniejszego orzecznictwa, należało w warunkach niniejszej sprawy przypomnieć, że zasada ta ogranicza również ustawodawcę regulującego organizację oraz tryb postępowania przed Trybunałem (zob. wyr. z 3.12.2015 r., K 34/15, OTK-A 2015, Nr 11, poz. 185). Okoliczność, w której sposób organizacji wewnętrznej organu państwa zagraża w praktyce prawidłowemu funkcjonowaniu oraz uniemożliwia wykonywanie powierzonych mu zadań, może stanowić przedmiot samodzielnego zarzutu niekonstytucyjności (por. wyroki z 3.12.2015 r., K 34/15, OTK-A 2015, Nr 11, poz. 185 oraz K 47/15).

Wynikająca z preambuły Konstytucji zasada rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych odnosi się nie tylko do Trybunału Konstytucyjnego, ale do wszystkich jego organów, obejmując również Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Aktualny ponadto pozostaje pogląd, że ustawodawca "nie może obniżać dotychczasowego poziomu rzetelności i sprawności działania istniejącej instytucji publicznej. Preambuła Konstytucji zobowiązuje go bowiem do tego, by "działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność", zaś ów obowiązek "zapewnienia" oznacza utrzymywanie istniejącej rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych, a w razie potrzeby - podwyższanie ich poziomu" (wyr. TK z 9.3.2016 r. K 47/15, OTK-A 2016, poz. 2, pkt III.5.3.3).

Pozostałe

Wyrok TK z 25.5.2016 r., Kp 2/15

(OTK-A 2016, poz. 23)

pkt III.5.2.

Zapewnienie efektywnej ochrony zabytków o szczególnym znaczeniu narodowym przede wszystkim uzasadnia preambuła Konstytucji RP: "wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponadtysiącletniego dorobku". Przywołany fragment daje wyraz założeniu ustrojodawcy o istnieniu, między członkami wspólnoty, jaką jest Naród, międzypokoleniowej więzi, wyrażającej się w uniwersalnych wartościach, z którymi związany jest zbiór usystematyzowanych zasad i dyrektyw wskazujących, jak osiągać te wartości, a z jakich metod, dążąc do nich, zrezygnować. Jednym ze środków utrzymania wspomnianej więzi międzypokoleniowej jest przekazywanie "tego, co cenne z ponadtysiącletniego dorobku". Bezsprzecznie dotyczy to, co najmniej, zachowania dóbr kultury. Ratio zakwestionowanej regulacji znajduje ponadto uzasadnienie w preambule Konstytucji RP w zakresie, w jakim stanowi ona o złączeniu więzami wspólnoty z rodakami rozsianymi po świecie, oraz w art. 6 ust. 2 Konstytucji RP, który nakazuje udzielania "pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym". Jednym ze środków utrzymania owej więzi jest zachowanie możliwości dostępu do narodowego dziedzictwa kulturowego, czego - z kolei - warunkiem koniecznym jest istnienie i efektywna ochrona dóbr kultury.

Postanowienie TK z 28.10.2015 r., P 6/13

(OTK-A 2015, Nr 7, poz. 161)

pkt II.4.3.4.

(...) w Konstytucji RP brak formalnej podstawy reprywatyzacji. Konstytucja RP, w aspekcie etycznym, odcina się od aksjologii i praktyk państwa komunistycznego, o czym świadczy fragment jej preambuły: "pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane"; jednak przyjmuje ewolucyjną ciągłość powojennego porządku prawnego i nie ma mocy wstecznej. Konstytucja RP nie określa ram czasowych swego obowiązywania, a zatem - zgodnie z podstawową zasadą prawa intertemporalnego - jej przepisy mogą być stosowane na przyszłość od dnia jej wejścia w życie.

Wyrok TK z 21.9.2015 r., K 28/13

(OTK-A 2015, Nr 8, poz. 120)

pkt III.2.2.1.

Ustrojodawca - w preambule do Konstytucji RP - jednoznacznie stwierdził, że Naród Polski (...) to  "wszyscy obywatele Rzeczypospolitej". Dla ustalenia przynależności do tak pojętego Narodu Polskiego nie mają zatem znaczenia żadne - poza obywatelstwem - czynniki, choćby takie jak narodowość, rasa czy wyznanie, a istotą przynależności do tak pojętego Narodu Polskiego jest poczucie państwowości uzewnętrzniane przez posiadanie polskiego obywatelstwa. Powyższe rozumienie pojęcia "naród polski" na gruncie Konstytucji RP byłoby niepełne. Z jej art. 5 (...), art. 6 (...), a pośrednio również z art. 35 (...) wynika, że ustrojodawca traktuje "naród polski" (pisany małymi literami) jako wspólnotę nie tyle etniczną, w ścisłym znaczeniu "wspólnoty krwi", (co byłoby bezprzedmiotowe wobec migracji i mieszania się różnych narodowości zarówno w wielonarodowej I i II Rzeczypospolitej, jak i w wyniku wojen i przemarszów obcych armii), ile kulturową.

Rozdział I. Rzeczpospolita

Art. 1. [Dobro wspólne] 

Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.

Wyrok TK z 7.3.2012 r., K 3/10

(OTK-A 2012, Nr 2, poz. 25)

pkt III.3.3.3.

(...) szczególnie dokonując wykładni art. 17 Konstytucji RP, należy uwzględniać zasadę wyrażoną w jej art. 1. W myśl tego przepisu, Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Tworzenie i funkcjonowanie samorządów zawodowych powinno być ukierunkowane na realizację tej zasady. Ustawodawca, tworząc samorząd zawodowy, musi ustanawiać rozwiązania zapewniające ochronę przed wykorzystywaniem tej instytucji dla realizacji interesu danej grupy zawodowej kosztem dobra wspólnego.

(...)

pkt III.3.3.4.

Dobro wspólne zakłada staranne ważenie rozmaitych i niekiedy przeciwstawnych wartości, stosownie do rangi wartości konstytucyjnych, które znajdują się u ich podstaw.

Wyrok TK z 4.3.2014 r., K 13/11

(OTK-A 2014, Nr 3, poz. 18)

pkt III.9.13.

Mechanizm ten, w swoim założeniu korekcyjno-wyrównawczy, ze swej natury prowadzić powinien do wyrównywania dochodów JST w górę, ponad poziom przeciętnych dochodów województw w kraju. Sytuacja, w której prowadzi do spadku tychże dochodów poniżej przeciętnych dochodów (w odniesieniu do województw będących płatnikami tego systemu), jest sprzeczna z wartościami konstytucyjnymi, które stanowią uzasadnienie jego istnienia, tj. zasadą solidarności i zasadą dobra wspólnego. Jeśli poziom dochodów na jednego mieszkańca w wyniku zastosowania wtórnego mechanizmu wyrównawczego spada poniżej przeciętnej, a nie ma już żadnej możliwości wyrównania go w górę, ponad średnią krajową (ponieważ subwencje i dotacje zostały już rozdysponowane), mechanizm wyrównania poziomego prowadzi do naruszenia interesów członków danej wspólnoty samorządowej i obniżenia możliwości finansowania ich potrzeb, kosztem realizacji potrzeb członków pozostałych JST.

Wyrok TK z 15.7.2013 r., K 7/12

(OTK-A 2013, Nr 6, poz. 76)

pkt III.8.5.

Ważny interes publiczny przejawia się często w ochronie stabilności finansów państwa, w szczególności zaś, w konieczności zachowania równowagi budżetowej państwa, nie może być jednak postrzegany wyłącznie jednopłaszczyznowo, a mianowicie w kategoriach ochrony interesów fiskalnych państwa. Ochrona bezpieczeństwa finansowego państwa służy bowiem dobru wspólnemu i umożliwia urzeczywistnianie zasady sprawiedliwości społecznej.

Wyrok TK z 12.12.2012 r., K 1/12

(OTK-A 2012, Nr 11, poz. 134)

pkt III.5.3.2.

Zgodnie z art. 1 Konstytucji RP, Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli - zarówno sędziów, jak i posłów, osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz ogółu pracowników sfery budżetowej i innych osób, niezależnie od wykonywanej działalności zarobkowej - równych w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski (preambuła Konstytucji RP).

Wyrok TK z 26.6.2013 r., K 33/12

(OTK-A 2013, Nr 5, poz. 63)

pkt III.6.4.1.

Konstytucja RP określa relacje między prawem międzynarodowym i prawem krajowym przede wszystkim zgodnie z zasadami dobra wspólnego, suwerenności, demokracji, państwa prawnego oraz przychylności prawa krajowego prawu międzynarodowemu.

Wyrok TK z 3.3.2015 r., K 39/13

(OTK-A 2015, Nr 3, poz. 28)

pkt III.4.1.2.

Z Konstytucji RP nie wynika obowiązek ustawodawcy obejmowania kolejnych grup zawodowych systemem zaopatrzenia społecznego czy tworzenia przepisów na jego wzór. Wręcz przeciwnie. Z konstytucyjnych zasad, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli (art. 1), urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2) oraz równości wobec prawa (art. 32 ust. 1) wynika obowiązek dla ustawodawcy objęcia powszechnym systemem emerytalnym wszystkich grup zawodowych, w tym pracowników, rolników i funkcjonariuszy. W jego ramach ustawodawca może - według starannie wyważonych racji - różnicować zasady nabywania praw emerytalnych, ustalania podstawy wymiaru emerytury oraz tzw. wysługi emerytalnej, stosownie do specyfiki zawodu czy służby, w tym sprawności fizycznej, warunków pracy czy zagrożenia dla zdrowia i życia - zawsze zachowując istotę tego prawa.

Wyrok TK z 28.10.2015 r., K 21/14

(OTK-A 2015, Nr 9, poz. 152)

pkt III.3.1.

Środki uzyskane z poboru podatku są przeznaczane na realizacje określonych celów. Z tego względu podatek musi być ukształtowany w taki sposób, by spełniał zadanie, dla którego jest ustanowiony. W sytuacji, gdy podatek jest oderwany od warunków gospodarczych i społecznych, nie może być skutecznym elementem polityki państwa. Wadliwe ukształtowanie podatku obniża zyski budżetu państwa wynikające z obowiązku płacenia tego typu daniny publicznej, co jest niekorzystne dla dobra wspólnego.

(...)

pkt III.5.6.

(...) pojmowanie państwa jako dobra wspólnego wszystkich obywateli (art. 1 Konstytucji RP) wymaga odpowiedniego rozłożenia ciężarów publicznych. Istnienie państwa nie jest możliwe bez odpowiednich zasobów materialnych. Środki te są różnego pochodzenia. Konstytucja RP wymienia w tym względzie świadczenia publiczne oraz podatki.

Wyrok TK z 28.9.2015 r., K 20/14

(OTK-A 2015, Nr 8, poz. 123)

pkt III.3.2.

Konstytucja RP traktuje środowisko jako dobro wspólne podlegające szczególnej ochronie.

Wyrok TK z 4.11.2015 r., K 1/14

(OTK-A 2015, Nr 10, poz. 163)

pkt III.3.1.

Określając formy zabezpieczenia społecznego, ustawodawca powinien uwzględnić to, że przyznawanie poszczególnym obywatelom przysporzeń od całego społeczeństwa może być konstytucyjnie uzasadnione jedynie na podstawie zasady solidaryzmu społecznego lub zasady słuszności. W pierwszym wypadku dana osoba może liczyć na pomoc ze strony współobywateli, jeśli sama, bez własnej winy, nie jest w stanie zaspokoić potrzeb życiowych niezbędnych do godnego przeżycia jej samej oraz jej rodziny w aktualnej rzeczywistości społecznej i gospodarczej. Stanowi to wyraz zasady solidaryzmu członków całego społeczeństwa względem siebie. W drugim wypadku pomoc wiąże się z przyznaniem obywatelom tego, co im się należy ze strony wszystkich członków wspólnoty, współtworzących dobro wspólne, jakim jest państwo. Zarówno w jednym, jak i drugim wypadku pomoc ta nie może polegać na pokrywaniu przez wszystkich członków społeczeństwa całości jakichkolwiek wydatków ponoszonych przez osoby znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej lub społecznej. Pomoc udzielana obywatelom ze strony władzy publicznej nie musi za każdym razem przybierać formy przysporzeń finansowych. Jednocześnie pomoc ta powinna być zawsze dostosowana do konkretnych okoliczności, aby w efektywny sposób przyczyniać się do poprawy sytuacji życiowej beneficjentów.

Wyrok TK z 18.10.2016 r., P 123/15

(OTK ZU A/2016, poz. 80)

pkt III.3.

Własność publiczna służy całemu społeczeństwu. Musi być traktowana jako element dobra wspólnego (art. 1 Konstytucji RP). Przedmiot własności publicznej oraz przynoszone dzięki niemu pożytki przeznaczone mogą być tylko na realizację celów publicznych, służąc zaspokajaniu zbiorowych potrzeb wspólnoty państwowej (por. wyr. TK z 10.3.2015 r., K 29/13, OTK ZU 2015, Nr 3/A, poz. 28). Nie mogą służyć urzeczywistnianiu partykularnych interesów ludzi władzy lub wąskiej grupy obywateli.

Wyrok SN z 14.10.2010 r., II PK 67/10

(Legalis)

Obowiązkiem sądu jest urzeczywistnianie zasady sprawiedliwości społecznej, rozumianej przynajmniej, jako dążenie do zachowania równowagi w stosunkach społecznych i powstrzymywanie się od kreowania nieusprawiedliwionych, niepopartych obiektywnymi wymogami i kryteriami przywilejów dla wybranych grup obywateli oraz jako czynnik prowadzący do słusznego, lub inaczej sprawiedliwego, wyważenia interesu ogółu (dobra wspólnego) i interesów jednostki. Takie powinno być też podejście sądu do stosowania klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego w kontekście ewentualnego nadużycia prawa podmiotowego (art. 8 KP).

Art. 2. [Zasada demokratycznego państwa prawa; zasada sprawiedliwości społecznej]

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

Zasada ochrony zaufania do państwa i prawa

Wyrok TK z 4.11.2015 r., K 1/14

(OTK-A 2015, Nr 10, poz. 163

pkt III.7.4.

(...) wynikająca z art. 2 Konstytucji RP zasada ochrony zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa opiera się na pewności prawa, czyli takim zespole cech przysługujących prawu, które zapewniają jego adresatom bezpieczeństwo prawne; umożliwiają im decydowanie o swoim postępowaniu, na podstawie pełnej znajomości przesłanek działania organów państwowych oraz konsekwencji prawnych, jakie ich działania mogą pociągnąć za sobą. Jednym z kluczowych elementów tej zasady jest zagwarantowanie podmiotom prawa, że dotychczas obowiązujące prawo, na podstawie którego podejmowały działania, nie będzie arbitralnie zmieniane, bez zapewnienia im czasu na przygotowanie się do wprowadzonych zmian. Do komponentów zasady ochrony zaufania do państwa i prawa zalicza się również zasada ochrony interesów w toku, służąca ochronie jednostki w zakresie przedsięwzięć podjętych przez nią na gruncie dotychczasowych przepisów. Chodzi tutaj o sytuacje, w których przepisy prawa wyznaczają zamknięty horyzont czasowy do realizowania jakichś przedsięwzięć, dane przedsięwzięcie ma charakter rozłożony w czasie, a adresat normy faktycznie rozpoczął jego realizację pod rządami obowiązywania dawnego prawa. Powinnością ustawodawcy - ze względu na ochronę interesów w toku - jest ustanowienie przepisów, które umożliwią dokończenie przedsięwzięć rozpoczętych stosownie do przepisów obowiązujących w chwili ich rozpoczynania bądź stworzą inną możliwość dostosowania się do zmienionej regulacji prawnej.

(...)

pkt III.9.4.

Zasada zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa może być rozpatrywana w dwóch ujęciach. Pierwsze dotyczy sytuacji prawnej jednostki. Każda zmiana dotychczasowych uregulowań uznawana jest w tym aspekcie za ponowne określenie "reguł gry" i bardzo często - szczególnie gdy dotyczy ciężarów publicznych - wywołuje niepokój u adresatów norm. Wskazują oni, że działania ustawodawcy mające negatywny wpływ na ich sytuację prawną, naruszają ich zaufanie do państwa. Chodzi tu o ten aspekt wspomnianej zasady, który ma wymiar indywidualny.

W nieco szerszym ujęciu zasada zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa musi być odczytywana przez pryzmat zadań państwa związanych m.in. z kształtowaniem systemu emerytalnego. Przejawem poszanowania tej zasady może być wówczas oczekiwanie podejmowania koniecznych działań korygujących dysfunkcjonalne rozwiązania. W tak rozumianej skali, ustawodawca wręcz nie może powstrzymywać się od zastosowania rozwiązań, które stanowić będą odpowiedź na zmieniające się warunki. Wprowadzanie niezbędnych modyfikacji może być wówczas ocenione jako niezbędne właśnie z uwagi na to, aby obywatele mogli utrzymać zaufanie do państwa i stanowionego przez nie prawa.

pkt III.9.6.

(...) zasada ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa nie zakazuje modyfikacji warunków przyznawania świadczeń emerytalnych. W niektórych sytuacjach poszanowanie tej zasady może nawet wymagać przeprowadzenia zmian funkcjonującego systemu emerytalnego, po to aby zapewnić ubezpieczonym realizację prawa do otrzymania świadczenia po osiągnięciu wieku emerytalnego.

Wyrok TK z 30.9.2015 r., K 3/13

(OTK-A 2015, Nr 8, poz. 125)

pkt III.6.3.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału z konstytucyjnej zasady państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP) wynika nakaz przestrzegania przez ustawodawcę zasad poprawnej legislacji. Nakaz ten jest funkcjonalnie związany z zasadami pewności i bezpieczeństwa prawnego oraz ochroną zaufania do państwa i prawa.

Wyrok TK z 19.6.2012 r., P 41/10

(OTK-A 2012, Nr 6, poz. 65)

pkt III.3.

(...) jednym z przejawów bezpieczeństwa prawnego jest stabilizacja sytuacji prawnej jednostki, przekładająca się w efekcie na stabilizację sytuacji stosunków społecznych. Z art. 2. Konstytucji RP wynika tym samym obowiązek ustawodawcy do ukształtowania regulacji prawnych, które będą sprzyjały wygaszaniu - wraz z upływem czasu - stanu niepewności. Z aksjologii konstytucyjnej, opartej na fundamencie przyrodzonej oraz niezbywalnej godności człowieka (art. 30 Konstytucji RP), wynika obowiązek tworzenia prawa zorientowanego na dobro każdej osoby ludzkiej. Chociaż nie wyklucza to ustanowienia adekwatnych i dolegliwych sankcji w razie naruszenia prawa, nie mogą one prowadzić do ekonomicznego uzależnienia jednostki od państwa.

(...)

pomimo braku konstytucyjnego prawa podmiotowego do przedawnienia, jak również ekspektatywy takiego prawa, ustawodawca powinien ukształtować mechanizmy prawa podatkowego, w taki sposób by w rozsądnym terminie doprowadziły one do wygaśnięcia zobowiązania podatkowego, gdy doszło już do zindywidualizowania i skonkretyzowania obowiązku podatkowego bądź też wygaśnięcia prawa do wydania decyzji ustalającej to zobowiązanie. W szczególności dotyczy to sytuacji, gdyby w ustawowym okresie wymagalności podatku organy państwa, mając taką możliwość, nie podjęły żadnych czynności zmierzających do skutecznego wyegzekwowania daniny w należnej wysokości. W ocenie Trybunału, naruszenie konstytucyjnego obowiązku płacenia podatków - jakkolwiek naganne społecznie i sprzeczne z interesem publicznym - nie stanowi jednak wystarczającej przesłanki egzekwowania długu podatkowego przez dziesięciolecia. Stabilizacja stosunków społecznych, którą zapewnia przedawnienie, stanowi wartość konstytucyjną, wymagającą uwzględnienia. Jest ona zakotwiczona w zasadzie bezpieczeństwa prawnego, wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP.

Zawarte w niniejszym orzeczeniu stanowisko Trybunału stanowić powinno dla ustawodawcy wyraźne przypomnienie o konieczności przestrzegania gwarancyjnych wymogów wynikających z zasady demokratycznego państwa prawa w procesie stanowienia prawa podatkowego i kształtowania mechanizmów powstawania i egzekwowania danin publicznych.

Zasada określoności prawa

Wyrok TK z 28.10.2009 r., Kp 3/09

(OTK-A 2009, Nr 9, poz. 138)

pkt III.6.2.

(...) wymóg zachowania określoności regulacji prawnej ma charakter dyrektywy ogólnosystemowej, choć jest szczególnie adresowany do regulacji kształtujących pozycję człowieka i obywatela. Szerokiemu zakresowi stosowania wspomnianego wymogu odpowiada złożona konstrukcja zasady określoności.

Norma konstytucyjna nakazująca zachowanie odpowiedniej określoności regulacji prawnych ma charakter zasady prawa. Nakłada to na ustawodawcę obowiązek jej optymalizacji w procesie stanowienia prawa. Ustawodawca powinien dążyć do możliwie maksymalnej realizacji wymogów składających się na tę zasadę. Tym samym stopień określoności konkretnych regulacji podlega każdorazowej relatywizacji w odniesieniu do okoliczności faktycznych i prawnych, jakie towarzyszą podejmowanej regulacji. Relatywizacja ta stanowi naturalną konsekwencję nieostrości języka, w którym redagowane są teksty prawne oraz różnorodności materii podlegającej normowaniu.

Z powyższych względów na ustawodawcy ciąży obowiązek tworzenia przepisów prawa możliwie najbardziej określonych w danym wypadku, zarówno pod względem ich treści, jak i formy. Na oba wymiary określoności prawa składają się kryteria, które były wielokrotnie wskazywane w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, mianowicie: precyzyjność regulacji prawnej, jasność przepisu oraz jego legislacyjna poprawność. Kryteria te składają się na tzw. test określoności prawa, który każdorazowo powinien być odnoszony do badanej regulacji.

Przez precyzyjność regulacji prawnej należy rozumieć możliwość dekodowania z przepisów jednoznacznych norm prawnych (a także ich konsekwencji) za pomocą reguł interpretacji przyjmowanych na gruncie określonej kultury prawnej. Innymi słowy, nakaz określoności przepisów prawnych powinien być rozumiany jako wymóg formułowania przepisów, w taki sposób aby zapewniały dostateczny stopień precyzji w ustaleniu ich znaczenia i skutków prawnych (...). Precyzyjność przepisu przejawia się w konkretności regulacji praw i obowiązków, tak by ich treść była oczywista i pozwalała na ich wyegzekwowanie. Jest to możliwe pod warunkiem skonstruowania przez prawodawcę precyzyjnych norm prawnych.

Jasność przepisu gwarantować ma jego komunikatywność względem adresatów. Innymi słowy, chodzi o zrozumiałość przepisu na gruncie języka powszechnego. Wymóg jasności oznacza nakaz tworzenia przepisów zrozumiałych dla ich adresatów, którzy od racjonalnego prawodawcy mają prawo oczekiwać stanowienia norm niebudzących wątpliwości co do nakładanych obowiązków lub przyznawanych praw. Niejasność przepisu w praktyce oznacza niepewność sytuacji prawnej adresata normy i pozostawienie jej ukształtowania organom stosującym prawo (...). Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Trybunału Konstytucyjnego stanowienie przepisów niejasnych, wieloznacznych, które nie pozwalają obywatelowi na przewidzenie konsekwencji prawnych jego zachowań, jest naruszeniem Konstytucji RP (...).

pkt III.6.3.1.

(...) Na test określoności prawa składają się opisane wyżej, w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, kryteria odniesione do oceny danego przepisu, aczkolwiek żadne z nich samoistnie nie przesądza o konstytucyjności badanej regulacji. Rola poszczególnych kryteriów w ocenie konstytucyjności zależy od takich czynników, jak: rodzaj regulowanej materii, kategoria adresatów, do których przepisy są kierowane, a nade wszystko stopień ingerencji proponowanych regulacji w konstytucyjne wolności i prawa.

(...)

Ocena konstytucyjności aktu normatywnego zawsze musi mieć charakter złożony. W wypadku określoności, złożoność tego procesu dostrzegana jest na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, w odniesieniu do analizy samej określoności uwzględnić należy najpierw, wspomniane wyżej, aspekty testu określoności (precyzyjność, jasność, poprawność), a następnie we właściwej proporcji odnieść je do charakteru badanej regulacji. Drugą płaszczyznę stanowi kontekst aksjologiczny, w jakim przeprowadzana jest kontrola konstytucyjności norm. Na kontekst ten składa się wykładnia całości reguł, zasad i wartości konstytucyjnych, z którymi skonfrontowana musi zostać badana norma, wyinterpretowana z przepisu poddanego wcześniej kontroli z formalnego punktu widzenia (określoności właśnie). Tym samym naruszenie wymogu określoności nie może być automatycznie identyfikowane jako forma niekonstytucyjności przepisu.

(...) Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że nie każdy nieprecyzyjny, niejasny lub nielogiczny pod względem językowym przepis lub grupa przypisów może być automatycznie uznany za niekonstytucyjny.

Zakaz retroakcji

Wyrok TK z 6.3.2013 r., Kp 1/12

(OTK-A 2013, Nr 3, poz. 25)

pkt III.7.1.

(...) zakaz retroaktywności prawa stanowi istotny element demokratycznego państwa prawnego, nie ma on jednak waloru absolutnego. Nie sposób bowiem abstrakcyjnie wykluczyć istnienia, wymagających ochrony, konstytucyjnych wartości, które uzasadniać będą odstępstwo od zasady nieretroaktywnego działania prawa. Tego rodzaju odstępstwo musi być jednak wolne od arbitralności i podlegać ocenie z perspektywy celowości i proporcjonalności (por. wyr. TK z 15.9.1998 r., K 10/98, OTK 1998, Nr 5, poz. 64).

Wyrok TK z 23.4.2013 r., P 44/10

(OTK-A 2013, Nr 4, poz. 39)

pkt III.3.3.

Jednostka musi, w każdym czasie, liczyć się ze zmianą regulacji prawnych i uwzględniać, podczas planowania przyszłych działań, ryzyko zmian prawodawczych, uzasadnionych zmianą warunków społecznych. Na gruncie obowiązującej Konstytucji RP nie można całkowicie wykluczyć stanowienia regulacji prawnych o charakterze retroaktywnym, a tym bardziej - regulacji o charakterze retrospektywnym. Ustawodawca musi jednak wyważyć uzasadniony interes jednostki i interes publiczny, stanowiąc nowe regulacje.

Wyrok SN z 15.5.2014 r., II CSK 444/13

(Legalis)

Z tego przepisu rzeczywiście wywodzi się w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego zasadę niedziałania prawa wstecz (lex retro non agit). Zasada ta jednak odnosi się do aktów normatywnych, a nie do orzeczeń sądowych, w tym orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Skuteczność ex tunc orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego nie może być zatem postrzegana jako wyjątek od zasady lex retro non agit. Trafność rozważanego zarzutu nie może jednak prowadzić do uwzględnienia skargi kasacyjnej w niniejszej sprawie.

Zasada ne bis in idem

Wyrok TK z 21.5.2015 r., P 32/12

(OTK-A 2015, Nr 9, poz. 148)

pkt III.7.1.

Tendencja orzecznicza, poszerzająca zakres zastosowania zakazu ne bis in idem na sprawy i postępowania, które nie mają formalnie charakteru karnoprawnego, w tym na sprawy i postępowania podatkowe oraz administracyjne, nie przeczy konkluzji o zakresie zastosowania zakazu ne bis in idem w obszarze szeroko rozumianego prawa karnego, bowiem ostatecznie rezultatem odnośnego orzecznictwa jest zakwalifikowanie tych innych niż karne spraw lub postępowań jako spraw lub postępowań w istocie karnych.

(...)

Trybunał Konstytucyjny w obecnym składzie opowiada się za węższym rozumieniem zakazu ne bis in idem, jako instytucji przynależnej do "odpowiedzialności karnej" i "postępowania karnego" w rozumieniu konstytucyjnym, tj. w rozumieniu art. 42 Konstytucji RP. Konstytucja nie daje bowiem wystarczających podstaw do wyodrębnienia prawa represyjnego czy represyjno-karnego, które miałoby szerszy zakres przedmiotowy niż prawo karne w rozumieniu konstytucyjnym w ogólności, a odpowiedzialność karno-represyjna - szerszy zakres niż odpowiedzialność karna w rozumieniu art. 42 Konstytucji RP. Nie ogranicza to w niczym kompetencji Trybunału do oceny, czy przewidziane poza przepisami prawa karnego - w rozumieniu konstytucyjnym - inne formy odpowiedzialności prawnej, takie jak na przykład administracyjne kary pieniężne, przynależne formalnie do prawa administracyjnego, nie stanowią w istocie formy odpowiedzialności karnej w rozumieniu konstytucyjnym. Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika, że wyłącznie stwierdzenie, iż konkretna sankcja ma w istocie wyłącznie charakter sankcji karnej, obliguje do zastosowania zasad wyrażonych w art. 42 Konstytucji RP, w tym zasady domniemania niewinności (zob. wyroki TK: z 4.7.2002 r., P 12/01, OTK-A 2002, Nr 4, poz. 50 i z 24.1.2006 r., SK 52/04, OTK-A 2006, Nr 1, poz. 6).

Zakaz ne bis in idem jest zatem uznawany w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego za (szczegółową) zasadę konstytucyjną, wywodzoną z zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP), za element konstytucyjnego prawa do obrony (art. 42 ust. 2 Konstytucji RP) i konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP).

Zakaz ne bis in idem ma dwa aspekty: pierwszy - proceduralny, który wyraża się w zakazie wszczynania i prowadzenia postępowań w sprawach karnych dotyczących tej samej osoby i tego samego czynu zagrożonego karą, drugi - wyraża się w zakazie podwójnego (wielokrotnego) karania w sprawach karnych dotyczących tej samej osoby i tego samego czynu zagrożonego karą.

Funkcją zakazu ne bis in idem jest, z jednej strony, ochrona praw osoby przed nadużywaniem przez państwo ius puniendi, tj. ochrona osoby prawomocnie osądzonej w postępowaniu karnym przed ponownym postawieniem jej w stan oskarżenia w sprawie o ten sam czyn, z drugiej zaś, ochrona powagi i trwałości prawomocnych orzeczeń sądowych (...).

Treścią konstytucyjnego zakazu ne bis in idem jest zakaz ponownego sądzenia lub karania w sprawach karnych dotyczących tej samej osoby i tego samego czynu zagrożonego karą. Z reguły ma on zastosowanie wtedy, gdy w stosunku do osoby uprzednio ukaranej za popełnienie czynu zabronionego przez prawo karne, wszczyna się postępowanie dotyczące tego samego czynu. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego funkcjonuje szerokie rozumienie zasady ne bis in idem obejmującej nie tylko przypadki zbiegu odpowiedzialności za czyny sankcjonowane z mocy prawa karnego, ale też przypadki zbiegu odpowiedzialności za czyny sankcjonowane z mocy prawa karnego i innych przepisów prawa publicznego, w tym prawa administracyjnego, jeśli przewidują one środki o charakterze represyjnym. Przy czym ocena, czy dany instrument prawny ma charakter represyjny, należy do Trybunału (zob. wyroki TK: z 24.1.2006 r., SK 52/04, OTK-A 2006, Nr 1, poz. 6; z 18.11.2010 r., P 29/09, OTK-A 2010, Nr 9, poz. 104; z 12.4.2011 r., P 90/08, OTK-A 2011, Nr 3, poz. 21).

pkt III.7.2.

(...) konstytucyjny zakaz ne bis in idem nie stoi na przeszkodzie ustanowieniu przez ustawodawcę jednocześnie sankcji administracyjnej (kara pieniężna) i sankcji karnej (grzywna) za ten sam czyn polegający na urządzaniu gry bez koncesji na automatach poza kasynem gry. Państwo ma bowiem swobodę wyboru sankcji prawnych w celu zapewnienia ochrony konsumentów przed uzależnieniem od gry oraz zapobiegania przestępczości i oszustwom związanym z grami losowymi. Sankcje prawne mogą więc być sankcjami administracyjnymi, sankcjami karnymi lub oboma rodzajami tych sankcji jednocześnie (łącznie). Jednak w przypadku, gdy jedna z zastosowanych wobec skarżącej sankcji (grzywna) ma niewątpliwie charakter sankcji karnej, to prowadzeniu wobec skarżącej postępowania administracyjnego w sprawie nałożenia na nią kary pieniężnej, jeżeli miałaby ona - ze względu na swoją istotę, cele i funkcje - charakter sankcji karnej, sprzeciwia się zakaz ne bis in idem.

Zasada sprawiedliwości społecznej

Wyrok TK z 4.11.2015 r., K 1/14

(OTK-A 2015, Nr 10, poz. 163)

pkt III.4.4.

Występowanie ekonomicznej zależności między opłacaniem składki na ubezpieczenie a wysokością świadczenia, przysługującego w związku z zaistnieniem ryzyka ubezpieczeniowego, jest jednym z elementów ubezpieczeń społecznych, w tym także systemu emerytalnego. Nie jest to zależność absolutna. Systemu świadczeń emerytalnych nie należy traktować wyłącznie jako mechanizmu, w którym każdy beneficjent otrzymuje świadczenie dokładnie w takim wymiarze, jaki wiąże się z jego uczestnictwem w finansowaniu tego systemu. Chodzi raczej o to, aby stworzony przez państwo system świadczeń umożliwiał efektywne zaspokojenie słusznych potrzeb osób ubezpieczonych. Wynika to z obowiązywania zasady solidarności międzypokoleniowej, czy szerzej, zasady solidaryzmu społecznego oraz powszechności i względnej jednolitości kryteriów przyznawania świadczeń i określania ich wysokości.

Zasada solidaryzmu społecznego, wyrażająca się potrzebą przyznania świadczeń umożliwiających zaspokojenie co najmniej podstawowych potrzeb osób ubezpieczonych, implikuje konieczność ukształtowania systemu świadczeń z uwzględnieniem także tych osób, które w mniejszym lub nawet niewielkim zakresie partycypowały w jego finansowaniu. Wiąże się to z potrzebą zapewnienia dostępu do świadczeń osobom, które z racji wieku nie są w stanie samodzielnie zapewnić sobie środków utrzymania nawet na minimalnym poziomie, a w związku z tym wymagają wsparcia ze strony innych członków społeczeństwa (zob. m.in. wyroki TK: z 11.12.2006 r., SK 15/06, OTK-A 2006, Nr 11, poz. 170, cz. III, pkt 3.4; z 27.1.2010 r., SK 41/07, OTK-A 2010, Nr 1, poz. 5, cz. III, pkt 3.5; z 29.5.2012 r., SK 17/09, OTK-A 2012, Nr 5, poz. 53, cz. III, pkt 5.2.10; z 25.6.2013 r., P 11/12, OTK-A 2013, Nr 5, poz. 62, cz. III, pkt 3.2.1).

Wyrok TK z 12.7.2012 r., P 24/10

(OTKA-A 2012, Nr 7, poz. 79)

pkt III.2.

Treść zasady sprawiedliwości społecznej jest ogólniejsza i zdecydowanie bogatsza niż zasady równości. Z jednej bowiem strony wyznacza ona obowiązki o charakterze formalnym, nakazując równe traktowanie podmiotów równych (...) oraz zakazując równego traktowania podmiotów nierównych (...), z drugiej zaś wyznacza obowiązki o charakterze materialnym, sprowadzające się do nakazu realizacji i ochrony szeregu wartości konstytucyjnych, w tym solidarności społecznej czy bezpieczeństwa socjalnego (...). Ustalenie powiązań zachodzących między zasadą sprawiedliwości społecznej i zasadą równości wymaga precyzyjnego rozważenia poszczególnych, wyróżnionych aspektów zasady sprawiedliwości społecznej.

Odnośnie do pierwszego z obowiązków o charakterze formalnym, czyli nakazu równego traktowania równych, zasada sprawiedliwości społecznej pokrywa się z zasadą równości, będącą jej konkretyzacją. Prima facie nie ulega zatem wątpliwości, że naruszenie zasady równości jest równoznaczne z naruszeniem zasady sprawiedliwości społecznej w analizowanym obszarze. Należy jednak uznać, iż w razie sformułowania zarzutu niezgodności określonej regulacji prawnej z ustawą zasadniczą, związanego z nieuzasadnionym zróżnicowaniem sytuacji prawnej podmiotów podobnych, jako wzorzec kontroli powinna zostać wskazana zasada równości, a nie zasada sprawiedliwości społecznej, która - ze względu na regułę lex specialis derogat legi generali - nie stanowi wówczas odpowiedniego kryterium oceny konstytucyjności kwestionowanej regulacji. Powołanie w takiej sytuacji jako wzorca kontroli zasady sprawiedliwości społecznej prowadziłoby do stwierdzenia, że dany przepis prawny nie narusza omawianej zasady konstytucyjnej. Zastrzeżenia co do konstytucyjności uregulowań przewidujących nierówne traktowanie równych powinny być weryfikowane jedynie w kontekście zasady równości (...) lub, będących jej rozwinięciem, innych unormowań konstytucyjnych, np. zasady równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych, zasady równouprawnienia kobiety i mężczyzny czy zasady równej ochrony praw majątkowych.

Odnośnie do drugiego z obowiązków o charakterze formalnym, czyli zakazu równego traktowania nierównych, zasada sprawiedliwości społecznej nie pokrywa się z zasadą równości, gdyż - jak już wspomniano - zasada równości dopuszcza odmienne ukształtowanie sytuacji prawnej podmiotów różnych, chociaż tego nie wymaga. Nie ulega w konsekwencji wątpliwości, że naruszenie zasady sprawiedliwości społecznej w analizowanym obszarze nie może być równoznaczne z naruszeniem zasady równości. Należy zatem uznać, iż w razie sformułowania zarzutu niezgodności określonej regulacji prawnej z ustawą zasadniczą, związanego z nieuzasadnionym zrównaniem sytuacji prawnej podmiotów różnych, jako wzorzec kontroli powinna zostać wskazana zasada sprawiedliwości społecznej, a nie zasada równości, która nie stanowi wówczas odpowiedniego kryterium oceny konstytucyjności kwestionowanej regulacji. Powołanie w takiej sytuacji jako wzorca kontroli zasady równości prowadziłoby do stwierdzenia, że dany przepis prawny nie narusza omawianej zasady konstytucyjnej. Zastrzeżenia co do konstytucyjności uregulowań przewidujących równe traktowanie nierównych powinny być weryfikowane jedynie w kontekście zasady sprawiedliwości społecznej (...).

Wypada przy tym podkreślić, że ograniczenia swobody prawodawcy w zakresie identycznego kształtowania sytuacji prawnej podmiotów różnych są mniej rygorystyczne niż analogiczne ograniczenia w zakresie odmiennego kształtowania sytuacji prawnej podmiotów równych.

(...) Za przedstawionym zapatrywaniem przemawiają poza tym trzy zasadnicze argumenty. Po pierwsze, nie ulega wątpliwości, iż pomimo zróżnicowanej charakterystyki poszczególnych kategorii podmiotów, wszyscy ludzie pozostają równi ze względu na przyrodzoną i niezbywalną godność osoby ludzkiej, będącą - w świetle art. 30 Konstytucji RP - wartością nadrzędną w systemie prawnym Rzeczypospolitej Polskiej. Z tego powodu nie można obowiązkowi odmiennego kształtowania sytuacji prawnej podmiotów nierównych nadawać tej samej rangi co obowiązkowi identycznego kształtowania sytuacji prawnej podmiotów równych. Po drugie, należy mieć na uwadze, że chociaż zarówno nakaz równego traktowania równych, jak i zakaz równego traktowania nierównych dają się wyprowadzić z zasady sprawiedliwości społecznej, to jednak ustrojodawca uznał za właściwe odrębne wyeksponowanie jedynie pierwszego z wymienionych obowiązków, czego wyrazem jest treść art. 32 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, iż przywiązuje on szczególną wagę do gwarancji nakładania jednakowych obowiązków, względnie przyznawania jednakowych praw osobom znajdującym się w identycznej lub podobnej sytuacji prawnie relewantnej. Po trzecie, mając na uwadze bardzo ogólny charakter zasady sprawiedliwości społecznej, która nie określa wystarczająco precyzyjnych i jednoznacznych przesłanek do formułowania wolnych od arbitralności czy subiektywizmu ocen prawnych, stwierdzenie niezgodności określonej regulacji z rozważaną zasadą może nastąpić jedynie w razie jej niewątpliwego i ewidentnego naruszenia - przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do wkraczania przez sąd konstytucyjny w sferę należącą w demokratycznym państwie prawnym do ustawodawcy (...). Uwzględniając to, że zakaz równego traktowania nierównych wynika z zasady sprawiedliwości społecznej, orzekając o naruszeniu owego zakazu konieczne jest zachowanie daleko idącej powściągliwości.

Odnośnie do obowiązków o charakterze materialnym, czyli nakazu realizowania i ochrony różnych wartości konstytucyjnych, zasada sprawiedliwości społecznej jest niezależna od zasady równości w tym sensie, że naruszenie jednej z nich nie powoduje naruszenia drugiej, przy czym nie można wykluczyć sytuacji, w której określona regulacja prawna uchybiać będzie, z osobna, równolegle im obu. Związek zasady sprawiedliwości społecznej, w analizowanym obszarze, z zasadą równości przejawia się w tym wypadku odmiennie. Jak wskazano już wcześniej, odstępstwa od zasady równości dopuszczalne są jedynie w razie spełnienia trzech wymogów, a mianowicie: relewantności, proporcjonalności oraz powiązania z innymi normami, zasadami lub wartościami konstytucyjnymi. Nie ulega przy tym wątpliwości, że szczególne znaczenie dla uznania wyjątków od zasady równości za uzasadnione mają właśnie wartości współkonstytuujące zasadę sprawiedliwości społecznej (...). Nie oznacza to jednak, iż w razie sformułowania zarzutu niezgodności określonej regulacji prawnej z ustawą zasadniczą, związanego z nieuzasadnionym zróżnicowaniem sytuacji prawnej podmiotów podobnych, jako wzorzec kontroli powinna zostać wskazana - obok zasady równości - również zasada sprawiedliwości społecznej. Przeciwko takiemu rozwiązaniu przemawiają dwa argumenty. Po pierwsze, przedmiotem postępowania w sprawie kontroli konstytucyjności prawa może być jedynie zastrzeżenie dotyczące zgodności danego uregulowania z aktem o wyższej mocy prawnej. W rozważanym wypadku zarzut dotyczy naruszenia zasady równości, a nie wartości współwyznaczających zasadę sprawiedliwości społecznej. Nie sposób bowiem utrzymywać, że omawiane wartości zostają naruszone przez to, iż nie stanowią usprawiedliwienia dla odstępstwa od zasady równości. Po drugie, uzasadnieniem dla wprowadzenia wyjątków od zasady równości może być także wzgląd na normy, zasady lub wartości konstytucyjne niewynikające i niepowiązane z zasadą sprawiedliwości społecznej. Przyjęcie kwestionowanego zapatrywania oznaczałoby zatem, że w razie naruszenia zasady równości mamy do czynienia z naruszeniem całej ustawy zasadniczej, skoro żadne z jej uregulowań nie pozwoliło na uznanie odstępstwa od wskazanej zasady za dopuszczalne. W konsekwencji powołanie w rozpatrywanej sytuacji jako wzorca kontroli - obok zasady równości - również zasady sprawiedliwości społecznej musi prowadzić do umorzenia postępowania w tym zakresie z powodu niedopuszczalności wydania wyroku, skoro - niezależnie od trybu, w jakim owo postępowanie zostało wszczęte - jego przedmiotem może być tylko zarzut naruszenia aktu o wyższej mocy prawnej.

Wypada przy tym wyjaśnić, że Trybunał Konstytucyjny, weryfikując zgodność kwestionowanej regulacji z zasadą równości, jest zawsze obowiązany rozpatrzyć - niezależnie od argumentacji zawartej we wniosku, pytaniu prawnym albo skardze konstytucyjnej - czy wprowadzone przez taką regulację odstępstwo od nakazu równego traktowania równych znajduje usprawiedliwienie w unormowaniach ustawy zasadniczej. Okoliczność, że w piśmie inicjującym kontrolę konstytucyjności prawa zauważono, iż uzasadnienia dla wyjątku od zasady równości nie dostarcza zasada sprawiedliwości społecznej, nie oznacza przecież, że rozważanego uzasadnienia nie można poszukiwać np. w zasadzie przyrodzonej i niezbywalnej godności istoty ludzkiej czy w zasadzie demokratycznego państwa prawnego.

Wyrok TK z 25.2.2014 r., SK 18/13

(OTK-A 2014, Nr 2, poz. 15)

pkt III.5.

Oczekiwanie przez jednostkę przysporzeń od całego społeczeństwa może mieć konstytucyjne uzasadnienie jedynie w zasadzie solidaryzmu społecznego lub słuszności. W pierwszym wypadku jednostka może liczyć na wsparcie współobywateli, gdy sama, bez własnej winy, nie jest w stanie zaspokoić potrzeb życiowych niezbędnych do godnego przeżycia tej jednostki oraz jej rodziny w aktualnej rzeczywistości społecznej i gospodarczej. Stanowi wyraz solidaryzmu członków całego społeczeństwa za siebie. W drugim, gdy wszyscy członkowie wspólnoty, współtworzący dobro wspólne jakim jest państwo, oddają jednostce to, co jej się należało. W tym wypadku stanowi realizację odpowiedzialności za działanie państwa wobec jednostki. Trybunał uznaje, że żadna z powyższych sytuacji nie ma miejsca na tle niniejszej sprawy.

Zasada demokratyzmu

Wyrok TK z 11.7.2012 r., K 8/10

(OTK-A 2012, Nr 7, poz. 78)

pkt III.9.2.1.

(...) nie bez przyczyny polski ustrojodawca zmodyfikował klasyczną formułę państwa prawa, wpisując w tekst obowiązującej ustawy zasadniczej zasadę demokratycznego państwa prawnego. Podkreślony tym brzmieniem art. 2 Konstytucji RP demokratyzm, będący immanentnym elementem państwa prawa, sprawia, że polska ustawa zasadnicza wyraźnie wskazuje na konieczność połączenia formalnego oraz materialnego aspektu państwa prawa. Minimalne wymogi treściowe, odnoszące się do prawa tworzonego przez polskiego ustawodawcę, wskazują m.in. na obowiązek respektowania zasady demokracji.

(...)

pkt III.9.2.3.

Zasada demokratyzmu, rozumiana jako jeden z elementów demokratycznego państwa prawnego, o którym stanowi art. 2 Konstytucji RP, oznacza nie tylko obowiązek nasycenia wartościami demokratycznymi stanowionego prawa, lecz także oparcie na rygorach demokracji całego procesu tworzenia, interpretowania i stosowania prawa (...). Równocześnie demokratyzm wymaga takiego ukształtowania i funkcjonowania instytucji i procedur demokratycznych, które respektować będą wymogi państwa prawnego. Ponadto, jak wskazuje się w literaturze przedmiotu, demokracja jest na tyle ogólnym i wieloznacznym pojęciem, że wymaga skonkretyzowania przez odniesienie do konstytucyjnych "równoległych" zasad: suwerenności narodu, podziału i równoważenia się władz, wolności politycznych jednostki, pluralizmu politycznego, społeczeństwa obywatelskiego, wolnych wyborów (...).

pkt III.9.2.4.

(...) demokratyzm, rozumiany jako immanentny element zasady demokratycznego państwa prawnego, odnosi się przy tym nie tylko do obowiązku zapewnienia suwerenowi wyboru swych przedstawicieli w demokratycznych wyborach parlamentarnych, czy też zagwarantowania pluralizmu politycznego, lecz także dotyczy kwestii oddolnego, swobodnego organizowania się obywateli.

Zasada proporcjonalności

Wyrok TK z 18.7.2013 r., SK 18/09

(OTK-A 2013, Nr 6, poz. 80)

pkt III.6.

(...) zasada proporcjonalności wywodzona jest - niezależnie - zarówno z art. 31 ust. 3, jak i z art. 2 ustawy zasadniczej (...). W pierwszym wypadku rozpatrywana zasada dotyczy przepisów prawnych przewidujących ograniczenia praw i wolności człowieka i obywatela, natomiast w drugim wypadku odnosi się przede wszystkim do regulacji nakładających określone powinności, bez związku jednak z ingerencją w konstytucyjne prawa lub wolności, oraz - wyjątkowo - do regulacji, które ograniczają wprawdzie prawa lub wolności konstytucyjne, ale nie podlegają kontroli z punktu widzenia art. 31 ust. 3 Konstytucji RP (np. co do zasady regulacje daninowe, których konstytucyjność - w związku z zarzutem nadmiernego fiskalizmu - może zostać zakwestionowana jedynie na podstawie zasady proporcjonalności, wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP).

Wyrok TK z 11.2.2014 r., P 24/12

(OTK-A 2014, Nr 2, poz. 9)

pkt III.2.1.

Pod rządami Konstytucji z 1997 r. jedną z podstaw obowiązywania zasady proporcjonalności wciąż pozostaje zasada demokratycznego państwa prawnego. Przyjmuje się, że zasada proporcjonalności nadal znajduje zakotwiczenie w art. 2 Konstytucji RP.

(...)

pkt III.2.3.

Zasada ta odnosi się do oceny korzystania przez ustawodawcę ze swobody regulacyjnej w oderwaniu od naruszenia konkretnego prawa lub wolności konstytucyjnej. Dotyczy bowiem najczęściej ograniczenia praw lub wolności gwarantowanych jedynie na poziomie ustawowym, albo też konstytucyjnych praw różnie rozumianych podmiotów publicznych, czy też wreszcie oceny ograniczenia praw majątkowych wynikającego z nałożenia lub zwiększenia obowiązku podatkowego, do których to - wedle utrwalonej linii orzeczniczej TK - nie ma zastosowania art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Zatem zarzut braku proporcjonalności - nierzetelnego, niezrozumiale intensywnego działania ustawodawcy, korzystającego ze swej swobody regulacyjnej - będzie oceniany "bez nawiązania do wkroczenia w podmiotowe prawo konstytucyjne" (wyr. TK z 13.3.2007 r., K 8/07, OTK-A 2007, Nr 3, poz. 26). Tym samym ocenie podlegać będzie, czy zakwestionowana regulacja jest niezbędna, celowa i efektywna, a ponadto czy nie jest nadmiernie dolegliwa (zob. wyr. TK z 9.7.2012 r., P 8/10, OTK-A 2012, Nr 7, poz. 75).

Nie jest oczywiście możliwe przeprowadzenie pełnego testu proporcjonalności, a więc przede wszystkim oceny, czy wartości wskazane w art. 31 ust. 1 Konstytucji RP, takie jak: bezpieczeństwo państwa, porządek publiczny, ochrona środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, uzasadniają konieczność ograniczenia konkretnego prawa lub wolności konstytucyjnej. Dzieje się tak dlatego, że brak jest wskazania konstytucyjnych wolności i praw podlegających ograniczeniu. Skoro nie ma wskazania ograniczenia konstytucyjnych wolności lub praw jednostki, to nie sposób zbadać proporcjonalności sensu stricto. Ocena korzystania przez ustawodawcę ze swobody regulacyjnej przebiega zatem w istocie in abstracto, tj. w oderwaniu od wkroczenia w prawa lub wolności konstytucyjne. Trybunał Konstytucyjny nie może zatem ocenić wprost, czy waga szeroko rozumianego interesu publicznego, uzasadniającego skorzystanie przez ustawodawcę w konkretny sposób ze swej swobody regulacyjnej, przeważa nad wartościami, z jakimi wiążą się ograniczone w danym wypadku prawa lub wolności, które ze wskazanych wyżej względów nie podlegają ochronie na gruncie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

Trybunał Konstytucyjny nie jest bowiem co do zasady powołany do kontrolowania celowości i trafności rozwiązań przyjmowanych przez ustawodawcę. Co więcej, w postępowaniu przed TK obowiązuje co do zasady domniemanie konstytucyjności kwestionowanej regulacji. W konsekwencji zasada proporcjonalności wywiedziona z art. 2 Konstytucji RP powinna być rozumiana "jako ogólnie sformułowany zakaz nadmiernej ingerencji" ustawodawcy (zob. wyr. TK z 31.1.2013 r., K 14/11, OTK-A 2013, Nr 1, poz. 7), dotyczy bowiem jedynie formalnego sposobu korzystania przez ustawodawcę ze swobody regulacyjnej. Nie mamy zatem do czynienia z tożsamością zasady proporcjonalności na gruncie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP oraz wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP.

Wyrok TK z 28.6.2016 r., SK 31/14

(OTK-A 2016, poz. 51)

pkt III.4.2.

(...) choć podstawowym instrumentem umożliwiającym ocenę dopuszczalności ingerencji w prawa i wolności jednostki jest zasada proporcjonalności wyrażona w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, to wyprowadzanie zasady proporcjonalności (zakazu nadmiernej ingerencji) z zasady demokratycznego państwa prawnego jest dopuszczalne i celowe. (...)

Przywołanie art. 2 Konstytucji RP, jako bezpośredniej podstawy zasady zakazu nadmiernej ingerencji, jest dopuszczalne, gdy w danej sytuacji nie można przeprowadzić testu proporcjonalności zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Brak możliwości przeprowadzenia takiego testu może wynikać, z tego że kwestionowana regulacja ogranicza wprawdzie prawa lub wolności jednostki (osoby fizycznej lub osoby prawnej prawa prywatnego), ale zagwarantowane jedynie na poziomie ustawowym, a nie konstytucyjnym, albo też wprowadza ograniczenia w zakresie praw różnie rozumianych podmiotów publicznych (najczęściej jednostek samorządu terytorialnego), wreszcie gdy dotyczy oceny ograniczenia praw majątkowych wynikającego z nałożenia lub zwiększenia obowiązku daninowego.

W wypadku gdy zarzut braku proporcji opiera się na naruszeniu art. 2 Konstytucji RP, tj. na braku adekwatności zastosowanych przez prawodawcę środków prawnych do celów, jakie zamierza osiągnąć, to zarzut ów będzie oceniany bez nawiązania do wkroczenia w czyjekolwiek podmiotowe prawo konstytucyjne (...). Wywiedziona z tego przepisu Konstytucji zasada szczególny nacisk kładzie bowiem na sam zakaz nadmiernej ingerencji ustawodawcy, co sprawia, że nie jest konieczne odnoszenie się do wartości wskazanych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP (...).

Zakaz nadmiernej ingerencji ustawodawcy nie może być także rozumiany w ten sposób, że ustalenie jego przekroczenia wymaga przeprowadzenia rygorystycznego testu proporcjonalności według zasady przydatności, zasady konieczności i zasady proporcjonalności sensu stricto.

W świetle powyższych ustaleń niezgodne z zasadą zakazu nadmiernej ingerencji będzie więc takie działanie ustawodawcy, które z punktu widzenia aktualnej wiedzy jest nadmierne w stosunku do założonych celów. Jednocześnie należy podkreślić, że charakter zarzutu niezgodności z Konstytucją RP (nadmierna ingerencja ustawodawcy) przemawia za potrzebą daleko idącej wstrzemięźliwości Trybunału Konstytucyjnego w ocenie posunięć ustawodawcy. Trybunał - co wielokrotnie podkreślał - nie jest powołany do kontrolowania celowości i trafności rozwiązań przyjmowanych przez ustawodawcę, a punktem wyjścia oceny zgodności kwestionowanych przepisów z Konstytucją RP jest założenie o racjonalności ustawodawcy i domniemanie zgodności ustawy z Konstytucją RP. Trybunał interweniuje dopiero w tych przypadkach, gdy ustawodawca przekracza zakres przyznanej mu swobody regulacyjnej w sposób na tyle drastyczny, że ewidentne stało się naruszenie konstytucyjnych zasad. Nie ocenia przy tym samej merytorycznej trafności przyjętego przez ustawodawcę rozwiązania (jako jednego z możliwych do realizacji danego celu), ale stwierdza, że jest ono niedopuszczalną, nadmierną ingerencją w sferę praw człowieka lub w sferę innych prawnie chronionych interesów. Oznacza to konieczność przedstawienia w postępowaniu przed Trybunałem silnych argumentów za obaleniem konstytucyjności ustawodawczego rozwiązania.

Wyrok TK z 14.10.2015 r., Kp 1/15

(OTK-A 2015, Nr 9, poz. 147)

pkt III.2.2.

Zakaz nadmiernej ingerencji wywodzony z art. 2 Konstytucji RP, stanowiący element składowy zasady państwa prawnego, zakłada istnienie odpowiedniej relacji między celem, którego osiągnięciu ma służyć dana regulacja prawna, a środkami prowadzącymi do osiągnięcia tego celu. Zarzut naruszenia zakazu nadmiernej ingerencji można uznać za zasadny w sytuacji, gdy z punktu widzenia reguł kultury prawnej i zasad racjonalności ingerencja prawodawcza była nadmierna w stosunku do zamierzonych celów, albo też owe cele pozostawały poza legitymowanym w ustroju demokratycznym zakresem działania władzy (zob. wyr. TK z 18.2.2003 r., K 24/02, OTK-A 2003, Nr 2, poz. 11).

Zdaniem Trybunału, wyprowadzana z art. 2 Konstytucji RP zasada zakazu nadmiernej ingerencji, określana też jako zasada proporcjonalności, ma na celu nie tylko ochronę konstytucyjnie gwarantowanych wolności i praw jednostek, lecz także rozciąga się na relację między władzami publicznymi. W dotychczasowym orzecznictwie Trybunał odnosił zasadę proporcjonalności do ochrony jednostek samorządu terytorialnego przed ingerencjami ustawodawczymi (zob. wyroki: z 25.5.1998 r., U 19/97, OTK 1998, Nr 4, poz. 47; z 4.5.2004 r., K 40/02, OTK-A 2004, Nr 5, poz. 38). Z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału wynika, że zachowanie proporcjonalności jest szczególnie istotne w sytuacji, gdy ustawodawca wkracza w taką sferę kompetencji określonego organu władzy, która przesądza o jego istocie i możności dalszego funkcjonowania. Trybunał w niniejszym składzie wyraża pogląd, że zasada zakazu nadmiernej ingerencji rozciąga się także na relacje między władzą wykonawczą i władzą sądowniczą.

Wyrok TK z 30.7.2014 r., K 23/11

(OTK-A 2014, Nr 7, poz. 80)

pkt III.5.2.6.

(...) konieczność wprowadzenia prawnego obowiązku podawania do publicznej wiadomości zagregowanych danych statystycznych o liczbie i rodzaju stosowanych czynności operacyjno-rozpoznawczych ingerujących w konstytucyjne wolności i prawa człowieka. Wymóg ten wynika z zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP).

Stosowanie art. 2 Konstytucji RP w postępowaniu przed SN

Wyrok SN z 14.4.2014 r., II UK 439/13

(Legalis)

W judykaturze Sądu Najwyższego przyjmuje się bowiem, że przepis ten [art. 2 Konstytucji RP - przyp. red.] - podobnie jak inne przepisy ustawy zasadniczej o ogólnym charakterze - nie może stanowić samodzielnej podstawy rozstrzygnięcia sprawy przez sąd, a jego naruszenie - samodzielnej podstawy kasacyjnej, bez konkretyzacji zarzutu jego obrazy, polegającej na powiązaniu go z innymi przepisami prawa. Brak takiego sprecyzowania zarzutu oznacza w istocie brak zarzutu skargi kasacyjnej, który mógłby podlegać merytorycznej ocenie.

Art. 3. [Zasada jednolitości państwa]

Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym.

(brak tez)

Art. 4. [Zasada zwierzchnictwa Narodu]

1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Wyrok TK z 26.5.2015 r., Kp 2/13

(OTK 2015, Nr 5, poz. 65)

pkt III.4.2.

Realizując art. 16 ust. 2 zd. 2 Konstytucji RP, państwo dzieli się z samorządem częścią władzy zwierzchniej, która należy do Narodu (art. 4 ust. 1 Konstytucji RP).

Wyrok TK z 24.11.2010 r., K 32/09

(OTK-A 2009, Nr 9, poz. 108)

pkt III.2.1.

Problematyka suwerenności stanowi przedmiot wielu analiz w doktrynie prawa międzynarodowego i konstytucyjnego. W przekonaniu Trybunału Konstytucyjnego pojęcie suwerenności jako władzy najwyższej i nieograniczonej, zarówno w stosunkach wewnętrznych państwa, jak i jego stosunkach zewnętrznych (...), podlega zmianom odpowiadającym przeobrażeniom, które dokonują się w świecie w ostatnich stuleciach. Zmiany te są konsekwencją demokratyzacji procesów decyzyjnych w państwie, ze względu na zastąpienie zasady suwerenności monarchy zasadą zwierzchnictwa narodu, ograniczonego przez prawa człowieka, mające swe źródło w nienaruszalnej godności ludzkiej. Wynikają one również ze wzrostu roli prawa międzynarodowego, jako czynnika kształtującego stosunki międzynarodowe, są skutkiem rozwoju procesu instytucjonalizacji społeczności międzynarodowej, a także następstwem globalizacji oraz konsekwencją integracji europejskiej. W rezultacie wspomnianych zmian suwerenność nie jest już postrzegana jako nieograniczona możliwość wpływu na inne państwa lub jako wyraz potęgi niepodlegającej wpływom zewnętrznym, przeciwnie, swoboda działań państwa podlega ograniczeniom prawnomiędzynarodowym. Zarazem jednak, z punktu widzenia współczesnej polskiej doktryny prawa międzynarodowego, suwerenność jest nieodłączną cechą państwa, która pozwala odróżnić je od innych podmiotów prawa międzynarodowego. Do atrybutów suwerenności należy: wyłączna kompetencja jurysdykcyjna odnośnie do własnego terytorium i obywateli, wykonywanie kompetencji w zakresie polityki zagranicznej, decydowanie o wojnie i pokoju, swoboda co do uznania państw i rządów, nawiązywanie stosunków dyplomatycznych, decydowanie o sojuszach wojskowych oraz o członkostwie w międzynarodowych organizacjach politycznych, prowadzenie samodzielnej polityki finansowej, budżetowej i fiskalnej (...). W doktrynie prawa międzynarodowego znajduje jednak wyraz przekonanie, że pojęcie absolutnej, nieograniczonej suwerenności należy do przeszłości. Odróżnia się ograniczenia suwerenności, wynikające z woli państwa, zgodne z prawem międzynarodowym, od naruszeń suwerenności następujących wbrew woli państwa i niezgodnych z prawem międzynarodowym. W literaturze przedmiotu podkreślono, że w wyniku zaciągania zobowiązań państwo niekoniecznie dokonuje samoograniczenia swobody swego działania, lecz niekiedy rozszerza spektrum swej działalności na sfery, w których wcześniej nie było obecne, a zdolność do zaciągania zobowiązań międzynarodowych jest tym, co prawo międzynarodowe wpisuje w naturę prawną państwa i konstytuuje tożsamość państwa w prawie międzynarodowym. Nie jest to więc czynnik ograniczający suwerenność, gdyż pierwotnie pełni on raczej funkcję dowodu suwerenności (...). Z tej perspektywy dyskusyjne wydaje się twierdzenie, jakoby tryb głosowania większościowego ograniczał suwerenność, gdyż nie ogranicza to ani nie narusza suwerenności państw członkowskich, lecz jedynie ukierunkowuje wykonywanie funkcji państwowych (...).

(...)

W przekonaniu Trybunału Konstytucyjnego suwerenność Rzeczypospolitej i jej niepodległość, rozumiana jako odrębność bytu państwowego Polski w jej obecnych granicach, w warunkach członkostwa w Unii Europejskiej, na zasadach określonych w Konstytucji RP, oznaczają potwierdzenie prymatu Narodu Polskiego do stanowienia o własnym losie. Normatywnym wyrazem tej zasady jest Konstytucja RP, a w szczególności postanowienia preambuły, art. 2, art. 4, art. 5, art. 8, art. 90, art. 104 ust. 2 i art. 126 ust. 1, w świetle których suwerenność Rzeczypospolitej wyraża się w nieprzekazywalnych kompetencjach organów władzy państwowej, stanowiących o tożsamości konstytucyjnej państwa. Zasada suwerenności została odzwierciedlona w Konstytucji nie tylko w postanowieniach preambuły. Wyrazem tej zasady jest samo istnienie ustawy zasadniczej, jak również istnienie Rzeczypospolitej jako demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP). Artykuł 4 Konstytucji RP stanowi, że władza zwierzchnia "należy do Narodu", co wyklucza jej przekazanie innemu zwierzchnikowi. W myśl art. 5 Konstytucji Rzeczpospolita strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia prawa i wolności człowieka i obywatela. Postanowienia art. 4 i 5 Konstytucji RP w związku z preambułą wyznaczają fundamentalny związek suwerenności oraz zagwarantowania konstytucyjnego statusu jednostki, a zarazem wykluczają wyrzeczenie się suwerenności, której odzyskanie - jako przesłankę stanowienia o sobie przez Naród - preambuła do Konstytucji RP potwierdza.

Wyrok TK z 20.7.2011 r., K 9/11

(OTK-A 2011, Nr 6, poz. 61)

pkt III.5.6.2.

Jeszcze jeden przepis wymaga tu rozważenia. Jest nim art. 4 ust. 2 Konstytucji RP, zgodnie z którym "Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio". W tym przepisie bezpośrednie sprawowanie władzy faktycznie mogłoby być uznane za tożsame ze sprawowaniem władzy wprost przez Naród, niemniej jednak należy zauważyć, że bezpośredniość jest tu odnoszona do podmiotu zbiorowego (Narodu), a nie do jego poszczególnych członków. Artykuł 4 ust. 2 Konstytucji RP będący jedną z zasad ogólnych ustawy zasadniczej, a tym samym wskazówką, jak interpretować inne jej przepisy, wyraźnie określa dwa sposoby sprawowania władzy przez Naród - bezpośrednio oraz przez przedstawicieli. Wybór przedstawicieli jest również jednym ze sposobów sprawowania władzy bezpośrednio przez Naród. Nie oznacza to jednak, że czynność głosowania może być dokonana wyłącznie osobiście przez wyborcę. Skoro bowiem pełnomocnikiem jest również wyborca posiadający czynne prawo wyborcze, to oddanie przez niego głosu w imieniu mocodawcy w dalszym ciągu jest sprawowaniem władzy bezpośrednio przez Naród.

Wyrok TK z 18.7.2012 r., K 14/12

(OTK-A 2012, Nr 7, poz. 82)

pkt III.8.

Zakres finansowania partii politycznej z tytułu subwencji, oparty o kryterium ważnych głosów oddanych na partię, wskazuje w sposób mierzalny, że jest to odzwierciedlenie stopnia, w jakim partia okazała się niezbędna w wyłonieniu, w wyniku przeprowadzonych wyborów, przedstawicieli narodu sprawujących władzę w jego imieniu.

Wyrok TK z 11.8.2016 r., K 39/16

(OTK-A 2016, poz. 71)

(...) zasada podziału władzy w ujęciu statycznym, intepretowana w związku z art. 4 ust. 1 Konstytucji RP, który stanowi o władzy zwierzchniej Narodu, oznacza, że żaden organ władzy ustawodawczej, wykonawczej lub sądowniczej nie może ani zastąpić władzy zwierzchniej, ani występować wyłącznie w roli władzy zwierzchniej.

Wyrok TK z 20.4.2017 r., K 10/15

(OTK 2017, poz. 31)

pkt III.6.3.

Jedną z cech konstytutywnych państwa demokratycznego jest sprawowanie władzy przez Naród, bezpośrednio lub przez swoich przedstawicieli, czemu daje wyraz art. 4 ust. 2 Konstytucji RP. Zarówno referendum ogólnokrajowe, jak i referendum lokalne, mające konstytucyjne umocowanie, są instrumentami pozwalającymi na sprawowanie przez Naród władzy w sposób bezpośredni.

Art. 5. [Zasada zrównoważonego rozwoju]

Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.

Wyrok TK z 13.5.2009 r., Kp 2/09

(OTK-A 2009, Nr 5, poz. 66)

pkt III.2.

Jak podkreśla się w doktrynie, postanowienia zawarte w pierwszym rozdziale Konstytucji zbudowane są z pojęć ogólnych, w ustawie zasadniczej niezdefiniowanych, mających jednak ustaloną treść doktrynalną i z reguły znanych judykaturze. Choć więc pojęcia konstytucyjne mają znaczenie autonomiczne, które nie powinno być oceniane wyłącznie przez pryzmat pojęć ustawowych, to odwołanie się do owych pojęć nie stanowi samo w sobie błędu. Dlatego też można - na potrzeby sprawy niniejszej przyjąć, za ustawą z 27.4.2001 r. - Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2008 r. Nr 25, poz. 150 ze zm.), że: "środowisko" to ogół elementów przyrodniczych, w tym przekształconych w wyniku ludzkiej działalności, w szczególności zaś powierzchnia ziemi, kopaliny, wody, powietrze, krajobraz, klimat oraz inne elementy różnorodności biologicznej, a także wzajemne oddziaływania pomiędzy tymi elementami (art. 3 pkt 39 PrOchrŚr), "ochrona środowiska" zaś, to ogół działań (albo zaniechań) umożliwiających zachowanie lub przywracanie równowagi przyrodniczej, w szczególności polegających na racjonalnym kształtowaniu środowiska i gospodarowaniu jego zasobami zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju, przeciwdziałaniu zanieczyszczeniom oraz na przywracaniu elementów przyrodniczych do stanu właściwego (art. 3 pkt 13 PrOchrŚr). "Zrównoważony rozwój" natomiast, to rozwój społeczno-gospodarczy, w którym działania polityczne, gospodarcze i społeczne są zintegrowane (z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawowych procesów przyrodniczych), w celu zagwarantowania współczesnemu i przyszłym pokoleniom możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb (art. 3 pkt 50 PrOchrŚr). Samo pojęcie "zrównoważonego rozwoju" zaczerpnięte zostało z dokumentów prawa międzynarodowego i oznacza wymóg, by ingerencja w środowisko była jak najbardziej ograniczona (jak najmniej szkodliwa), a korzyści społeczne były proporcjonalne i społecznie adekwatne do wyrządzonych szkód.

Wyrok TK z 10.7.2014 r., P 19/13

(OTK-A 2014, Nr 7, poz. 71)

pkt III.6.1.2.

Wymaganie przestrzegania zasady "zrównoważonego rozwoju" oznacza, że wszędzie tam, gdzie miałoby dochodzić do ingerencji w "środowisko", należy dbać nie tylko o to, aby ingerencja ta była jak najmniejsza (najmniej szkodliwa), lecz także o to, by osiągane korzyści społeczne były co najmniej proporcjonalne, społecznie adekwatne do strat, jakie się wówczas ponosi (...). Obowiązek ochrony środowiska jest zatem, na mocy postanowień Konstytucji RP, rozłożony na podmioty publiczne i prywatne. Jednak nie można stawiać między nimi znaku równości; ustrojodawca przewidział, że to władze publiczne są zobowiązane do wspierania obywateli w tym obowiązku (art. 74 ust. 4 Konstytucji RP), a więc do stworzenia odpowiednich warunków prawnych i faktycznych w tym zakresie, odpowiednich - to znaczy również proporcjonalnych. Wynika to także z proklamowanej konstytucyjnie zasady pomocniczości.

Wyrok TK z 30.7.2014 r., K 23/11

(OTK-A 2014, Nr 7, poz. 80)

pkt III.1.7.

Zdaniem Trybunału brak wyposażenia służb policyjnych oraz służb ochrony państwa w możliwość korzystania ze zdobyczy nowoczesnej techniki, a nawet wyposażenie ich w taką możliwość, lecz w niewystarczającym zakresie, może oznaczać niewywiązanie się państwa z jego konstytucyjnego zadania strzeżenia niepodległości i nienaruszalności terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a także zapewnienia bezpieczeństwa obywateli (art. 5 Konstytucji RP), czy naruszać zasadę sprawności działania instytucji publicznych (wstęp do Konstytucji RP). Niekiedy może powodować naruszenie obowiązków względem wiążących Polskę umów międzynarodowych zobowiązujących do współdziałania w walce z międzynarodową przestępczością i terroryzmem.

(...)

pkt III.1.8.

Ciążący na organach państwa obowiązek zagwarantowania wolności i praw oznacza nie tylko zakaz nadmiernej ingerencji, w tym polegającej na niejawnym pozyskiwaniu przez organy państwa informacji o osobach, ale ma szerszy wymiar. Zdaniem Trybunału, wynika z niego obowiązek stworzenia przez państwo warunków, w których obywatele z zagwarantowanych im wolności i praw mogą swobodnie korzystać. Warunkiem zapewnienia wolności i praw jest zaś poczucie bezpieczeństwa w państwie i braku zagrożeń obywateli. Osiągnięcie tego stanu możliwe jest m.in. przez zwalczanie przestępczości mogącej zagrażać wolności człowieka, korzystaniu z własności czy podejmowaniu działalności gospodarczej. Z drugiej strony, zdaniem Trybunału, korelatem konstytucyjnego obowiązku państwa, o którym mowa w art. 5 Konstytucji RP, jest także prawo obywateli do ochrony ich bezpieczeństwa przed zewnętrznymi i wewnętrznymi zagrożeniami, w tym terroryzmem i przestępczością. Nie istnieje zatem niedająca się przezwyciężyć "naturalna antynomia" między zapewnieniem bezpieczeństwa i porządku publicznego a ochroną wolności i praw konstytucyjnych. Niekiedy bowiem wykorzystanie niejawnych metod pracy operacyjnej umożliwia ograniczenie skali przestępczości, a to przekłada się na podniesienie stopnia poczucia bezpieczeństwa obywateli i większą swobodę korzystania z zagwarantowanych im wolności i praw.

Postanowienie TK z 29.6.2016 r., SK 26/15

(OTK-A 2016, poz. 48)

pkt II.4.1.

Prawidłowa gospodarka odpadami, przeciwdziałająca wypadkom ich samowolnej utylizacji, porzucania lub podrzucania oraz zapewniająca ich przetworzenie, wpisuje się w konstytucyjną zasadę ochrony środowiska naturalnego, o której mowa w art. 5 Konstytucji RP.

Wyrok TK z 25.5.2016 r., Kp 2/15

(OTK-A 2016, poz. 23)

pkt III.5.3.

Wyrażenia "dziedzictwo narodowe" oraz "narodowe dziedzictwo kulturalne" nie zostały zdefiniowane legalnie na poziomie konstytucyjnym. Jednakże kontekst językowy, w jakim słowo "dziedzictwo" zostało użyte w preambule oraz art. 5 Konstytucji RP, pozwalają przyjąć, że prawodawca konstytucyjny nawiązał do koncepcji solidarności pokoleniowej oraz ciągłości tradycji kulturalnych i ustrojowych Rzeczypospolitej Polskiej - "wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku". Trybunał podtrzymuje też wyrażony w wyroku z 8.10.2007 r., K 20/07 (Dz.U. z 2007 r. Nr 192, poz. 1394) pogląd, że istotne w tym kontekście jest - przyjęte w polskiej doktrynie prawa - rozumienie dziedzictwa kulturalnego jako zasobu rzeczy nieruchomych i ruchomych, wraz ze związanymi z nim wartościami, zjawiskami historycznymi i obyczajowymi, uznawany za godny ochrony prawnej dla dobra społeczeństwa i jego rozwoju oraz przekazania następnym pokoleniom (...). Ponadto dla interpretacji wyrażeń "dziedzictwo narodowe" oraz "narodowe dziedzictwo kulturalne" doniosłe znaczenie ma konstytucyjne pojęcie narodu, które w orzecznictwie konstytucyjnym rozważane jest w dwóch niewykluczających się ujęciach: wąskim (akcentującym związki obywatelstwa) oraz szerokim (akcentującym związki kulturowe).

(...)

Treść art. 5 i art. 6 ust. 1 Konstytucji RP oraz umieszczenie ich w rozdziale I. Konstytucji uzasadniają zaś tezę o dopuszczalności gradacji, w konsekwencji intensyfikacji, ochrony prawnej zabytków o szczególnym znaczeniu dla dziedzictwa narodowego.

Wyrok NSA z 9.2.2006 r., II OSK 494/05

(Legalis)

(...) mając na uwadze konstytucyjną ochronę (art. 5 Konstytucji RP) dziedzictwa narodowego, do którego zalicza się dobra kultury będące zabytkami, należałoby stwierdzić, że ochrona zabytków niewątpliwie ma pierwszeństwo przed zapewnionym wprawdzie ustawowo (Prawem budowlanym), jednakże niegwarantowanym konstytucyjnie w sposób tak silny, jak dziedzictwo narodowe, prawem do zabudowy nieruchomości.

(...)

Nie można zasadnie twierdzić, że wydanie decyzji o wpisie do rejestru zabytków zespołu kościoła parafialnego narusza art. 2 Konstytucji RP, w sytuacji gdy decyzja ta ma na celu zapewnienie ochrony zabytków stanowiących dziedzictwo narodowe, chronione przepisem art. 5 Konstytucji RP. Ustawa z 7.7.1994 r. - Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1332 ze zm.) deklaruje swobodę zabudowy, zawierając przepisy umożliwiające realizację nowych inwestycji, na jej podstawie udzielane jest pozwolenie na budowę, czyli na realizację nowych inwestycji budowlanych. Uprawnienie uzyskane na podstawie ustawy - Prawo budowlane nie może jednak ograniczać, a tym bardziej pozbawiać, ochrony dóbr chronionych konstytucyjnie i to bez względu na to, która decyzja (pozwolenie na budowę czy też o wpisie do rejestru zabytków) została wydana wcześniej. Decyzja o wpisie do rejestru zabytków, nawet wydana już po uzyskaniu przez inwestora pozwolenia na budowę nowego obiektu. ma właśnie na celu niedopuszczenie do zniszczenia (rozebrania) zabytków i w pełni odpowiada gwarancji konstytucyjnej udzielonej społeczeństwu co do tego, iż Rzeczpospolita Polska strzeże dziedzictwa narodowego (art. 5), zwłaszcza iż już w Preambule Konstytucji RP zawarte jest zobowiązanie przekazania "przyszłym pokoleniom wszystkiego, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku".

Postanowienie SN z 16.8.2005 r., III SW 12/05

(Legalis)

(...) art. 5 Konstytucji RP, zobowiązujący do strzeżenia dziedzictwa narodowego, służy ochronie określonego dobra w wymiarze powszechnym - kultu pamięci postaci historycznej (...). Nazwiska takich postaci stanowią element dziedzictwa narodowego, rozumianego jako dobro wspólne Narodu Polskiego i jako takie są objęte ochroną określoną w art. 5 Konstytucji RP. Interpretację tę dodatkowo wspiera preambuła do Konstytucji, w której Naród Polski wyraża wdzięczność przodkom między innymi "za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach." (...)

Powstaje w związku z tym problem zakresu ochrony przewidzianej w art. 5 Konstytucji RP w związku z wyborami parlamentarnymi, w szczególności w przypadku użycia nazwiska historycznego należącego do dziedzictwa narodowego w nazwie komitetu wyborczego wyborców. Otóż Sąd Najwyższy jest zdania, że nazwisko postaci historycznej wybitnie zasłużonej dla utrwalania i rozwoju chrześcijańskiego dziedzictwa Narodu Polskiego (...) stanowi faktycznie element dziedzictwa narodowego, rozumianego jako dobro wspólne Narodu Polskiego. W związku z tym używanie tego nazwiska w sposób dowolny i nieograniczony może spowodować naruszenie interesu publicznego wyrażającego się w tym, że wykorzystywanie tego nazwiska w różnych sferach życia społecznego powinno być dopuszczalne jedynie w sposób, który "gwarantuje równocześnie i respekt dla atrybutów człowieczeństwa danej postaci historycznej i szacunek dla pamięci zbiorowej dotyczącej danej osoby." (por. zdanie odrębne sędziego SN Andrzeja Wasilewskiego w wyr. SN z 12.12.1997 r., III RN 74/97, OSNAPiUS 1998, Nr 14, poz. 413).

Art. 6. [Zasada równego dostępu do dziedzictwa kulturowego]

1. Rzeczpospolita Polska stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju.

2. Rzeczpospolita Polska udziela pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym.

Wyrok TK z 25.5.2016 r., Kp 2/15

(OTK-A 2016, poz. 23)

pkt III.5.2.

Ratio zakwestionowanej regulacji znajduje ponadto uzasadnienie w preambule Konstytucji RP w zakresie, w jakim stanowi ona o złączeniu więzami wspólnoty z rodakami rozsianymi po świecie, oraz w art. 6 ust. 2 Konstytucji RP, który nakazuje udzielania "pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich związków z narodowym dziedzictwem kulturalnym". Jednym ze środków utrzymania owej więzi jest zachowanie możliwości dostępu do narodowego dziedzictwa kulturowego, czego z kolei warunkiem koniecznym jest istnienie i efektywna ochrona dóbr kultury.

(...)

pkt III.5.3.

Konstytucja RP nakłada na ustawodawcę zarówno negatywne, jak i pozytywne obowiązki prawodawcze w zakresie ochrony dóbr kultury.

(...) treść prawa podmiotowego jednostki oraz zakres kompetencji prawodawczej ustawodawcy, w przedmiotowo istotnym zakresie, wyznaczane są w szczególności przez wyrażenia: "dziedzictwo", o którym mowa w preambule i art. 5 Konstytucji RP, "narodowe dziedzictwo kulturalne", o którym mowa w art. 6 ust. 2 Konstytucji RP oraz "dobro kultury", o którym mowa w art. 6 ust. 1 i art. 73 Konstytucji RP.

(...)

Wyrażenia "dziedzictwo narodowe" oraz "narodowe dziedzictwo kulturalne" nie zostały zdefiniowane legalnie na poziomie konstytucyjnym. Jednak kontekst językowy, w jakim słowo "dziedzictwo" zostało użyte w preambule oraz art. 5 Konstytucji RP, pozwala przyjąć, że prawodawca konstytucyjny nawiązał do koncepcji solidarności pokoleniowej oraz ciągłości tradycji kulturalnych i ustrojowych Rzeczypospolitej Polskiej ("wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku"). Trybunał podtrzymuje też wyrażony w sprawie K 20/07 (wyr. TK z 8.10.2007 r., Dz.U. Nr 192, poz. 1394) pogląd, że istotne w tym kontekście jest - przyjęte w polskiej doktrynie prawa - rozumienie dziedzictwa kulturalnego jako zasobu rzeczy nieruchomych i ruchomych, wraz ze związanymi z nim wartościami, zjawiskami historycznymi i obyczajowymi, uznawany za godny ochrony prawnej dla dobra społeczeństwa i jego rozwoju oraz przekazania następnym pokoleniom (...). Ponadto dla interpretacji wyrażeń "dziedzictwo narodowe" oraz "narodowe dziedzictwo kulturalne" doniosłe znaczenie ma konstytucyjne pojęcie narodu, które w orzecznictwie konstytucyjnym rozważane jest w dwóch niewykluczających się ujęciach: wąskim (akcentującym związki obywatelstwa) oraz szerokim (akcentującym związki kulturowe). (...)

Wyrażenie "dobro kultury" również nie zostało zdefiniowane przez prawodawcę konstytucyjnego, jednakże miało swoje legalne ustawowe i prawnomiędzynarodowe definicje w momencie konstytucjonalizacji ochrony dóbr kultury (m.in. art. 2 ustawy z 1962 r.; art. 1 Konwencji o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego wraz z Regulaminem wykonawczym do tej Konwencji oraz Protokół o ochronie dóbr kulturalnych w razie konfliktu zbrojnego, podpisanej w Hadze 14.5.1954 r., Dz.U. z 1957 r. Nr 46, poz. 212). Brak definicji legalnej dobra kultury w Konstytucji RP należy zatem rozumieć, jako uwzględnienie przez prawodawcę konstytucyjnego takiego jego rozumienia, które przed wejściem w życie Konstytucji RP było zastane i relewantne dla krajowego i międzynarodowego prawa ochrony zabytków. Nie oznacza to tożsamości wyrażenia ustawowego lub prawnomiędzynarodowego z konstytucyjnym. To ostatnie ma bowiem charakter autonomiczny, a odwołanie się do koncepcji pojęć zastanych służy jedynie uwzględnieniu przedkonstytucyjnych pojęć w procesie wykładni przepisów konstytucyjnych. Należało bowiem również uwzględnić, że wyrażenie "dobro kultury" jest pojęciem traktatowym podlegającym kategoryzacji ze względu na kryterium wartości artystycznej, historycznej lub archeologicznej (art. 36 TFUE). Wyrażenie "dobro kultury", o którym mowa w art. 73 Konstytucji RP, należy zatem rozumieć szeroko, tj. niematerialnie i materialnie, w tym jako rzecz ruchomą i nieruchomość posiadającą wartość historyczną, naukową, artystyczną lub archeologiczną. Przemawia za tym uwzględnienie treści pojęć zastanych w momencie konstytucjonalizacji, jak również wzgląd na efektywną ochronę wolności, o której mowa w art. 73 Konstytucji RP. Rozumienie to znajduje również uzasadnienie w preambule Konstytucji RP, która odwołuje się zarówno do materialnego, jak i niematerialnego dorobku z ponad tysiącletniej historii.

Konkretyzacją abstrakcyjnego i optymalizacyjnego ujęcia ochrony dziedzictwa i dóbr kultury w Konstytucji RP jest ochrona prawna przedmiotów określonych rodzajowo, gatunkowo lub jednostkowo (...), w tym zabytków. Stanowią one przedmiot szczególnej ochrony niezależnie od tego, czy ich właścicielem jest Skarb Państwa, czy inny podmiot.

(...)

Treść art. 5 i art. 6 ust. 1 Konstytucji RP oraz umieszczenie ich w rozdziale I. uzasadniają zaś tezę o dopuszczalności gradacji, w konsekwencji intensyfikacji, ochrony prawnej zabytków o szczególnym znaczeniu dla dziedzictwa narodowego.

Art. 7. [Zasada praworządności] 

Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Wyrok TK z 16.3.2011 r., K 35/08

(OTK-A 2011, Nr 2, poz. 11)

pkt III.3.3.3.

Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, w demokratycznym państwie prawnym normy prawa muszą być stanowione w trybie określonym Konstytucją RP. W myśl zasady legalizmu każdy organ państwa, nie wyłączając organów stanowiących prawo, może podejmować działania władcze wyłącznie na podstawie przepisów prawa. W wypadku działań władczych polegających na stanowieniu prawa (uchwalaniu ustaw) zasadnicze podstawy prawne tworzą przepisy rangi konstytucyjnej, określające kompetencje organów uczestniczących w procesie ustawodawczym oraz tryb ustawodawczy. Wszelkie przekroczenie kompetencji czy proceduralne uchybienia stanowieniu ustaw, w stosunku do nadrzędnych norm rangi konstytucyjnej regulujących tryb ustawodawczy, muszą być oceniane tak samo, jak niezgodność treści stanowionych przepisów z normami rangi konstytucyjnej (por. orzecz. z 9.1.1996 r., K 18/95, OTK 1996, Nr 1, poz. 1).

(...)

Zasada ta oznacza także obowiązek przestrzegania prawa przez wszystkich adresatów, a w odniesieniu do organów władzy publicznej - obowiązek działania na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji RP). Pozakonstytucyjna ingerencja w proces stanowienia prawa oraz naruszenie ustalonego konstytucyjnie trybu ustawodawczego muszą być zatem uznane za sprzeczne z Konstytucją RP.

(...)

pkt III.3.3.4.

Z przedstawionych względów kwestia, czy ingerencja w sferę praw jednostki narusza formalne czy też materialne wymogi ustanowione w Konstytucji RP, nie ma istotnego znaczenia z punktu widzenia oceny konieczności wydania orzeczenia o nieobowiązującym akcie normatywnym dla zapewnienia ochrony konstytucyjnych wolności i praw. Zapewnienie ochrony konstytucyjnych wolności i praw jest konieczne bez względu na to, czy ich naruszenie wynikało z ustanowienia aktu normatywnego o niekonstytucyjnej treści, czy też z ustanowienia aktu normatywnego przez organ bez odpowiednich kompetencji prawodawczych.

(...)

pkt III.5.3.

Zasada legalizmu jest elementarną zasadą każdego systemu prawnego, bez względu na jego treść (może współwystępować z normami prawnymi o różnej treści). Jest ona adresowana do organów władzy publicznej i nakazuje im działanie na podstawie i w granicach obowiązujących norm prawnych. Każdy system prawny musi zakładać jej obowiązywanie, ponieważ dopuszczenie łamania prawa przez organy władzy publicznej podważa samą ideę prawa jako systemu wiążących norm postępowania.

(...)

Trybunał Konstytucyjny, wyjaśniając treść art. 7 Konstytucji RP, podkreślał, że legalizmem działania organów władzy publicznej jest stan polegający na tym, że organy te są tworzone w drodze prawnej i działają na podstawie i w granicach prawa, które określa ich zadania i kompetencje oraz tryb postępowania. Prowadzi to do wydawania rozstrzygnięć w przepisanej przez prawo formie, opartych na należytej podstawie prawnej i w zgodności z wiążącymi dany organ przepisami materialnymi.

Organami władzy publicznej, do których jest adresowana zasada legalizmu, są podmioty dysponujące z mocy ustawy kompetencjami władczymi (imperium). Mogą to być zarówno organy państwowe, jak i organy samorządu terytorialnego. W wyjątkowych wypadkach mogą to być także organy, innych niż terytorialny, samorządów bądź organizacji (zrzeszeń) obywatelskich lub związków wyznaniowych, jeśli ustawa przekaże im takie kompetencje. Adresatami są wszystkie organy publiczne bez względu na to, jaką władzę sprawują (ustawodawczą, wykonawczą lub sądowniczą), a także niezależnie od właściwości ogólnopaństwowej czy terytorialnie ograniczonej. Adresatami zasady legalizmu nie są natomiast obywatele i ich zrzeszenia.

"Działanie na podstawie prawa" oznacza wymóg legitymacji prawnej (podstawy kompetencyjnej) dla wszelkiej aktywności polegającej na sprawowaniu władzy publicznej, co nie zawsze musi oznaczać wskazanie tej podstawy w opartym na niej rozstrzygnięciu. Kompetencji organów władzy publicznej nie można przy tym domniemywać, musi być określona jasno i precyzyjnie w przepisie prawa.

Pojęcie "w granicach prawa" oznacza konstytucyjny obowiązek organów władzy publicznej, aby w swej działalności ściśle przestrzegały nie tylko norm wyznaczających ich zadania i kompetencje (by nie przekraczały swych kompetencji), lecz by nie naruszały żadnych innych obowiązujących norm. Należy zauważyć, że działalność organów władzy limitują przepisy o różnym charakterze: przepisy prawa materialnego, przepisy proceduralne oraz przepisy dotyczące ustroju odpowiednich organów państwowych (zob. wyr. TK z 22.9.2006 r., U 4/06, OTK-A 2006, Nr 8, poz. 109).

Obowiązek pozostawania w granicach wyznaczonych przez prawo dotyczy wszelkich form aktywności organów władzy publicznej: tworzenia prawa (we wszystkich jego formach), stosowania prawa (w szczególności przez organy wykonawcze i organy władzy sądowniczej) oraz egzekwowania prawa.

Obowiązkiem prawodawcy jest określenie zarówno podstaw, jak i granic działania organów władzy. Kompetencje organów władzy publicznej mogą być, w zależności od charakteru sprawy, określone bardziej lub mniej szczegółowo, lecz ich przyznanie jest warunkiem koniecznym legalnego działania tych organów. Prawodawca nie może przy tym dowolnie przydzielać kompetencji poszczególnym organom, ale powinien to czynić, mając na uwadze "rolę i pozycję ustrojową danego organu" (zob. wyr. z 23.3.2006 r., K 4/06, OTK-A 2006, Nr 3, poz. 32).

W obowiązującej Konstytucji RP zasada legalizmu jest też związana z ustanowioną w art. 77 ust. 1 Konstytucji RP gwarancją prawa każdego do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. Artykuł 77 Konstytucji RP stanowi więc instytucjonalną gwarancję zasady legalizmu (zob. wyr. z 1.9.2006 r., SK 14/05, OTK-A 2006, Nr 8, poz. 97). (...)

Z art. 7 Konstytucji RP można wyprowadzić także dalsze obowiązki organów władzy publicznej. Na organach prawodawczych ciąży z jednej strony obowiązek uchylania niekonstytucyjnych aktów normatywnych, a z drugiej strony obowiązek ustanowienia odpowiednich gwarancji tego, że organy władzy publicznej będą działać na podstawie i w granicach prawa. Z kolei na organach stojących na straży zasady legalizmu ciąży obowiązek wykonywania przyznanych im kompetencji w taki sposób, aby usuwać skutki naruszeń prawa przez organy władzy publicznej. W szczególności organy stojące na straży konstytucyjności prawa powinny przez swe orzeczenia eliminować z systemu niekonstytucyjne akty normatywne, zarówno w wypadku ich niekonstytucyjności materialnej, jak i w wypadku niekonstytucyjności formalnej, wynikającej z wydania aktu normatywnego bez odpowiednich kompetencji lub naruszenia przepisów normujących tryb jego stanowienia.

Działanie bez kompetencji prawodawczej lub naruszenie reguł procedury tworzenia prawa samo przez się nie musi wywoływać skutków w postaci naruszenia określonych praw i wolności. Jako działanie nielegalne jest jednak niedopuszczalną formą ingerencji w te wolności i prawa. Gwarancja praw i wolności wyraża się bowiem nie tylko w tym, że ingerować w nie można jedynie w wypadkach, gdy dopuszcza to Konstytucja RP oraz w granicach w niej przewidzianych, lecz także w tym, że normować je można jedynie w określonej formie prawnej. Forma ta - a we współczesnych państwach jest nią ustawa - nie została wybrana arbitralnie, lecz ma głębokie uzasadnienie ustrojowe. Zarówno sposób powoływania organów ustawodawczych, jak i procedura ich działania mają bowiem działania te legitymizować. Jest to szczególnie doniosłe w wypadku prawa karnego pozwalającego ingerować głęboko w najcenniejsze dobra człowieka i stąd opartego na fundamentalnych zasadach nullum crimen, nulla poena sine lege. A właśnie normy prawa karnego zawierały zaskarżone dekrety.

Na organach, którym powierzono zadanie stania na straży legalności działań organów władzy publicznej, w tym władzy prawodawczej, spoczywa zatem - zgodnie z zasadą legalizmu - obowiązek usuwania naruszeń prawa, których się te organy dopuściły.

Skoro Trybunał Konstytucyjny uznał, że poddanie kontroli zaskarżonych a nieobowiązujących dekretów jest konieczne dla ochrony konstytucyjnych wolności i praw, ponieważ nowe ustawy nie w pełni usuwają skutki naruszeń wolności i praw, to nie mógłby przyjąć, iż nie istnieje adekwatny wzorzec kontroli w tej sprawie, i z tego powodu powstrzymać się od wydania orzeczenia o nielegalności dekretów.

Artykuł 7 Konstytucji RP, wskazany przez Rzecznika Praw Obywatelskich jako jeden z wzorców kontroli w rozważanej sprawie, został zastosowany przez TK wyjątkowo. Znajduje on uzasadnienie aksjologiczne w zasadach sprawiedliwości tranzycyjnej, nieusprawiedliwiającej nielegalnych działań dawnej władzy i nakazujących - w miarę możliwości - usuwać nielegalne naruszenia wolności i praw.

Wyrok TK z 13.7.2011 r., K 10/09

(OTK-A 2011, Nr 6, poz. 56)

pkt III.4.1.

Zakaz naruszeń prawa proceduralnego przez organ w toku procesu prawotwórczego jest jednym z aspektów zasady legalizmu (...). Najczęściej, w wypadku zarzutu naruszenia trybu prawodawczego, art. 7 Konstytucji RP nie stanowi bezpośredniego wzorca kontroli, skoro tryb stanowienia aktów normatywnych określają stosowne przepisy szczególne. Wzorzec ten bywa przywoływany w związku z przepisami regulującymi tryb prawodawcy (art. 112, art. 118 czy art. 119 Konstytucji RP). Jednak stwierdzenie naruszenia trybu prawodawczego przez organy władzy publicznej może być równocześnie kwalifikowane jako działanie bezprawne, tj. naruszające zasadę legalizmu.

Wyrok TK z 11.3.2015 r., P 4/14

(OTK-A 2015, Nr 3, poz. 31)

pkt III.3.

(...) ustawowy obowiązek opiniowania nie jest wymogiem konstytucyjnie określonego trybu legislacyjnego, jakkolwiek uchybienie mu jest nieprawidłowością. Elementy trybu prawodawczego, które nie wynikają z konstytucyjnych standardów postępowania legislacyjnego, podlegają także kontroli Trybunału Konstytucyjnego, co zostało potwierdzone w wyroku TK z 24.6.1998 r. (K 3/98, OTK 1998, Nr 4, poz. 52). Trybunał, swoją kompetencję do badania pełnego dochowania tych wszystkich elementów procedury prawodawczej, które w szczególności sformułowane zostały w przepisach o randze ustawowej i w przepisach regulaminów parlamentarnych, wywodzi z art. 42 TKU. Naruszenie powyżej wskazanych elementów procedury może być zawsze rozpatrywane w kategoriach naruszenia zasady legalizmu - art. 7 Konstytucji RP, który nakłada na wszystkie organy władzy publicznej obowiązek działania na podstawie i w granicach prawa.

pkt III.4.5.

(...) ewentualne niedopełnienie obowiązku notyfikacji Komisji Europejskiej, a więc hipotetyczne zaniedbanie o charakterze formalnoprawnym unijnej procedury notyfikacji, nie pociąga za sobą automatycznie konieczności uznania, że doszło do naruszenia standardów konstytucyjnych w zakresie stanowienia ustaw. Nie można bowiem przyjąć, że każde, choćby potencjalne, uchybienie proceduralne, stanowi zawsze podstawę do stwierdzenia niekonstytucyjności aktu normatywnego i prowadzi w rezultacie do utraty przez ten akt mocy obowiązującej. Istnieje jakościowa różnica między obowiązkiem opiniowania wynikającym z Konstytucji RP a analogicznym obowiązkiem tylko ustawowym, który tworzy jedynie element ustawowego, a nie konstytucyjnego, trybu ustawodawczego. Tym większa różnica istnieje między obowiązkiem opiniowania zakotwiczonym w Konstytucji a dopiero hipotetycznym obowiązkiem notyfikacji przepisów technicznych, o którym mowa w dyrektywie 98/34/WE. Uchybienie obowiązkowi opiniowania wynikającemu jedynie z ustawy jest zazwyczaj nieprawidłowością, która nie prowadzi jednak do naruszenia konstytucyjnego standardu postępowania legislacyjnego. Tym bardziej uchybienie ewentualnemu obowiązkowi notyfikowania Komisji Europejskiej potencjalnych przepisów technicznych nie może samo przez się prowadzić do naruszenia konstytucyjnych zasad demokratycznego państwa prawnego - art. 2 Konstytucji RP oraz legalizmu - art. 7 Konstytucji RP.

Wyrok TK z 3.12.2015 r., K 34/15

(OTK-A 2015, Nr 11, poz. 185)

Przypisywanie prerogatywom prezydenckim charakteru aktów uprawniających głowę państwa do podejmowania określonych działań w sposób całkowicie autonomiczny, uzależniony wyłącznie od swobodnego uznania Prezydenta, pozostaje w sprzeczności z podstawowymi założeniami ustroju państwa opierającego się na podziale i równowadze władz (art. 10 ust. 1 Konstytucji RP) oraz zasadzie legalizmu (art. 7 Konstytucji RP).

(...)

Prezydent jest obowiązany przyjąć ślubowanie od sędziów wybranych przez Sejm na podstawie art. 194 ust. 1 Konstytucji RP. Nie ma w tym zakresie możliwości dokonywania samodzielnej, a przy tym swobodnej - zależnej jedynie od własnego uznania - oceny ani podstaw prawnych dokonanego wyboru, ani prawidłowości procedury, która została w danym wypadku zastosowana przez Sejm. Prezydent, jako organ władzy wykonawczej, nie jest bowiem uprawniony do ostatecznego i wiążącego inne organy państwa wypowiadania się o zgodności norm prawnych z Konstytucją RP. Nie ma również kompetencji w zakresie oceny legalności działań podejmowanych przez Sejm na podstawie powszechnie obowiązującego prawa. Przyznanie Prezydentowi niczym nieograniczonej możliwości dokonywania takich ocen oznaczałoby podejmowanie działań bez podstawy prawnej. Wiązałoby się z naruszeniem zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji RP) oraz pozostawałoby w sprzeczności z zasadą, że Prezydent wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji RP i ustawach (art. 126 ust. 3 Konstytucji RP).

(...)

Wszczęcie przez legitymowany podmiot postępowania przed Trybunałem oznacza, w sensie konstytucyjnym, konieczność odniesienia się do pisma procesowego wnioskodawcy lub pytającego sądu. Trybunał nie może pozostawić tego pisma bez rozpoznania w tym sensie, że nie podejmie żadnej czynności procesowej. Sprzeciwiałaby się temu zasada legalizmu, o której mowa w art. 7 Konstytucji RP.

(...)

Trybunał Konstytucyjny dostrzega, że w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały Prezydentowi chronić wyższą wartość - niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania - jaką stanowi nadrzędność Konstytucji RP. Każda osoba sprawująca władzę publiczną jest - w trakcie wykonywania powierzonej mu kompetencji - zobowiązana do samodzielnego dokonywania oceny zgodności z prawem własnego działania. Nie rodzi to natomiast uprawnień do "recenzowania" działań innych organów. Podstawą takich uprawnień nadzorczych czy kontrolnych muszą być zawsze wyraźne przepisy prawa (art. 7 Konstytucji RP). W demokratycznym państwie prawa spory w tym zakresie rozstrzygane są najczęściej w procedurach kontroli sądowej. W jednostkowym wypadku może się pojawić uzasadnione pytanie o konieczność wyważenia ze sobą obiektywnie sprzecznych i niemożliwych do jednoczesnego spełnienia wartości oraz o to, której dać pierwszeństwo.

Wyrok TK z 9.12.2015 r., K 35/15

(OTK-A 2015, Nr 11, poz. 186)

(...) z zasady legalizmu i z zasady demokratycznego państwa prawa wynika jednoznaczny wniosek, że w przypadku, gdy normy prawne nie przewidują wyraźnie kompetencji organu państwowego, kompetencji tej nie wolno domniemywać i w oparciu o inną rodzajowo kompetencję przypisywać ustawodawcy zamiaru, którego nie wyraził. Tym bardziej takiego zamiaru nie można przypisywać ustrojodawcy, który w art. 194 ust. 1 Konstytucji RP - inaczej niż w innych postanowieniach normujących wybór członków konstytucyjnych organów kolegialnych - statuuje w procedurze wybierania sędziów Trybunału udział jedynie Sejmu.

(...) wygaszenie przez ustawodawcę kadencji dotychczas urzędujących Prezesa i Wiceprezesa TK narusza art. 10 Konstytucji RP. Jednocześnie wkroczenie przez ustawodawcę w konstytucyjną kompetencję Prezydenta do powoływania tych organów i niweczenie jej skutków, w ocenie Trybunału, godzi także w art. 7 Konstytucji RP.

Wyrok TK z 9.3.2016 r., K 47/15

(OTK-A 2016, poz. 2)

pkt III.3.4.4.

(...) nie każde nieprawidłowości legislacyjne automatycznie powodują sprzeczność badanej ustawy z art. 2 i 7 Konstytucji RP. Przesądzają o tym dodatkowe okoliczności procesu ustawodawczego, które ujawniają szczególnie naganny kontekst dokonywanych czynności prawodawczych, związany m.in. z częstotliwością naruszeń prawa parlamentarnego, ograniczeniem udziału posłów w rozpatrzeniu projektu ustawy bądź uniemożliwieniem im wyrażenia, w toku prac komisji lub obrad Sejmu, stanowiska w sprawie poszczególnych przepisów i całości ustawy(zob. np. wyroki: z 16.7.2009 r., Kp 4/08, OTK-A 2009, Nr 7, poz. 112; z 3.11.2006 r., K 31/06, OTK-A 2006, Nr 10, poz. 147 i z 23.3.2006 r., K 4/06, OTK-A 2006, Nr 3, poz. 32).

Wyrok NSA z 20.8.2014 r., I OSK 959/14

(www.orzeczenia-nsa.pl)

Granicami autonomii uczelni są prawa wyznaczone przez normy powszechnie obowiązujące. Tym samym jest oczywiste, że wewnętrzne akty normatywne organów uczelni nie mogą naruszać przepisów rangi ustawowej. Jeżeli do tego dochodzi, to mamy do czynienia z przypadkiem rażącego naruszenia - wyrażonej w art. 7 Konstytucji RP - zasady praworządności.

Wyrok NSA z 22.5.2009 r., I OSK 845/08

(Legalis)

Ani art. 2, ani 7 Konstytucji RP nie mogą stanowić samoistnej podstawy rozstrzygnięć podejmowanych w procesie stosowania prawa. Formą bezpośredniego stosowania ogólnych zasad ustrojowych zawartych w Konstytucji RP jest współstosowanie interpretacyjne tego rodzaju norm, gdy organ stosujący prawo ustala jego znaczenie, biorąc pod uwagę zarówno normę ustawową, jak i odpowiednią normę Konstytucji RP.

Art. 8. [Zasada nadrzędności norm konstytucyjnych]

1. Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej.

2. Przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej.

Wyrok TK z 24.11.2010 r., K 32/09

(OTK-A 2010, Nr 9, poz. 108)

pkt III.2.6.

Przekazanie kompetencji nie może naruszać postanowień Konstytucji RP, a w tym zasady nadrzędności Konstytucji w systemie źródeł prawa. Trybunał Konstytucyjny podtrzymuje pogląd wyrażony w uzasadnieniu wyroku z 11.5.2005 r., K 18/04 (OTK-A 2005, Nr 5, poz. 49), że Konstytucja RP pozostaje - z racji swej szczególnej mocy - "prawem najwyższym Rzeczypospolitej Polskiej" w stosunku do wszystkich wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych. Dotyczy to także ratyfikowanych umów międzynarodowych o przekazaniu kompetencji "w niektórych sprawach". Z racji wynikającej z art. 8 ust. 1 Konstytucji RP nadrzędności mocy prawnej korzysta ona na terytorium RP z pierwszeństwa obowiązywania i stosowania. Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że ani art. 90 ust. 1, ani też art. 91 ust. 3 nie mogą stanowić podstawy do przekazania organizacji międzynarodowej (czy też jej organowi) upoważnienia do stanowienia aktów prawnych lub podejmowania decyzji, które byłyby sprzeczne z Konstytucją RP. W szczególności wskazane tu unormowania nie mogą posłużyć do przekazania kompetencji w zakresie, który powodowałby, iż Rzeczypospolita Polska nie może funkcjonować jako państwo suwerenne i demokratyczne. Zasadnicze znaczenie, z punktu widzenia suwerenności oraz ochrony innych wartości konstytucyjnych, ma ograniczenie możliwości przekazania kompetencji do "niektórych spraw" (a zatem bez naruszenia "rdzenia" uprawnień, umożliwiającego - w zgodzie z preambułą - suwerenne i demokratyczne stanowienie o losie Rzeczypospolitej).

Postanowienie TK z 19.6.2012 r., SK 37/08

(OTK-A 2012, Nr 6, poz. 70)

pkt II.5.

Zgodnie z zasadą najwyższej mocy norm konstytucyjnych (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP) i pochodną względem niej zasadą pierwszeństwa i bezpośredniego stosowania norm konstytucyjnych (art. 8 ust. 2 Konstytucji RP), przeniesienie przez prawodawcę zagadnienia regulowanego konstytucyjnie do ustawy i wprowadzenie norm ustawowych powtarzających treść norm konstytucyjnych, nie wyłącza stosowania tych ostatnich. Nie zmienia to też faktu najwyższego usytuowania norm o tej treści w systemie źródeł prawa. Podstawę prawną rozstrzygnięcia, w wypadku takim jak w niniejszej sprawie, stanowi norma konstytucyjna.

Wyrok TK z 20.7.2011 r., K 9/11

(OTK-A 2011, Nr 6, poz. 61)

pkt III.3.2.

Trybunał odrzuca także założenie, (...), jakoby trwające jeden dzień głosowanie stanowiło swoiste minimum gwarancji realizacji przez obywateli ich czynnego prawa wyborczego (zasady powszechności), które to minimum może być rozszerzone przez ustawę zwykłą, czego przejawem ma być głosowanie w ciągu dwóch dni.

Postanowienie TK z 25.9.2013 r., SK 44/12

(OTK-A 2013, Nr 7, poz. 108)

pkt II.5.

Każdy organ - zgodnie z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP - może bezpośrednio stosować Konstytucję, a to właśnie wymaga dokonywania wykładni bezpośrednio stosowanych jej przepisów.

Postanowienie TK z 20.3.2013 r., U 3/12

(OTK-A 2013, Nr 3, poz. 36)

pkt II.2.2.6.

Z perspektywy zasady nadrzędności Konstytucji RP, zasady legalizmu do przestrzegania norm konstytucyjnych zobowiązany jest tak SN, jako organ władzy sądowniczej, jak i wszystkie jego organy wewnętrzne, w zakresie wyznaczonym przez przyznane im kompetencje. Brak jest jakichkolwiek podstaw do tezy, jakoby posługując się formą uchwały Zgromadzenie Ogólne SSN dysponowało nieograniczoną i niepodlegającą kontroli Trybunału Konstytucyjnego wewnętrzną kompetencją prawotwórczą (...).

Wyrok TK z 21.10.2014 r., P 50/13

(KZS 2014, z. 10, poz. 4)

pkt III.7.5.

(...) obowiązujące przepisy prawne nie wprowadzają zakazu stosowania przez sąd zasad i dyrektyw wymiaru kary mających swoje podstawy konstytucyjne, a niewyrażonych wprost w ustawie karnej. Jest przeciwnie, ze względu na treść i znaczenie art. 8 ust. 2 Konstytucji RP, sądy winny stosować tego typu zasady i dyrektywy wymiaru kary.

Wyrok TK z 2.6.2015 r., K 1/13

(OTK-A 2015, Nr 6, poz. 80)

pkt III.4.2.

Wykładnia pojęć konstytucyjnych nie może bowiem polegać na dowolnym przeniesieniu na ten poziom źródeł prawa definicji przyjmowanych przez ustawodawcę. Prowadziłoby to bowiem do podważenia ustrojowego znaczenia Konstytucji, jako ustawy zasadniczej będącej najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP).

Wyrok TK z 3.12.2015 r., K 34/15

(OTK-A 2015, Nr 11, poz. 185)

pkt III.1.1.

Konstytucja RP uchwalona w szczególnej procedurze przez Zgromadzenie Narodowe oraz zatwierdzona w referendum przez Naród wyznacza organom państwa i innym podmiotom prawa reguły postępowania, określając ich wolności, prawa i obowiązki względem siebie, a także podstawowe zasady ustroju Rzeczypospolitej Polskiej. Daje ona także wyraz porządkowi zasad i wartości, który musi być uwzględniany w procesie stanowienia i stosowania prawa. Nie może być zatem traktowana jako polityczna deklaracja czy manifest programowy. Jak głosi preambuła do Konstytucji RP, wyraża ona "prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot". Konstytucja RP jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP), w ramach i na podstawie którego funkcjonować mają wszystkie organy władzy publicznej (art. 7 Konstytucji RP) i którego muszą przestrzegać wszystkie osoby znajdujące się pod jej władzą (art. 83 Konstytucji RP). Obowiązek przestrzegania Konstytucji RP w sposób szczególny ciąży na osobach sprawujących władzę. Podkreśla to m.in. rota ślubowania, które muszą złożyć przed rozpoczęciem wypełniania funkcji posłowie, senatorowie, Prezydent, członkowie Rady Ministrów itp.

Zabezpieczeniem zasady nadrzędności konstytucji, a w ostatecznym rozrachunku także wolności i praw człowieka, jest m.in. sądowa kontrola konstytucyjności norm, sprawowana przez organ niezależny oraz odrębny od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Sądownictwo konstytucyjne w europejskiej kulturze prawnej od samego początku jego powstania pomyślane było jako zabezpieczenie jednostek przed "tyranią większości" i gwarant zwierzchności prawa nad zwierzchnością siły. Po doświadczeniach totalitarnych rządów nie budzi wątpliwości, że nawet demokratycznie wybrany parlament nie ma kompetencji w zakresie podejmowania rozstrzygnięć, które byłyby sprzeczne z ustawą zasadniczą, także wtedy gdy ich uzasadnieniem ma być abstrakcyjnie rozumiane dobro Narodu. Ustrojodawca wyznaczył tym samym organom władzy publicznej materialne i proceduralne granice, w których wszystkie ich rozstrzygnięcia muszą się każdorazowo mieścić.

(...)

Ustrojodawca, powierzając Trybunałowi Konstytucyjnemu kompetencję do kontroli hierarchicznej zgodności norm, nadał orzeczeniom charakter ostateczny i moc powszechnie obowiązującą (art. 190 ust. 1 Konstytucji RP). Orzeczenia te wiążą zarówno obywateli, jak i wszystkie organy władzy publicznej, w szczególności organy zobowiązane do czuwania nad jej przestrzeganiem. (...) Rozwiązanie to należy widzieć jako potwierdzenie i zabezpieczenie nadrzędności Konstytucji RP.

Wyrok TK z 7.11.2016 r., K 44/16

(OTK-A 2016, poz. 86)

pkt III.1.2.

(...) ze względu na wynikający z art. 8 ust. 2 Konstytucji RP nakaz bezpośredniego jej stosowania, w okolicznościach faktycznych i prawnych, w których się znalazł, koniecznym stało się wskazanie norm, zasad i wartości konstytucyjnych pozwalających na ich ochronę, a przez to ochronę wolności i praw człowieka. Trybunał został powołany jako organ państwa gwarantujący efektywny mechanizm służący zapewnieniu nadrzędności Konstytucji RP. To z tej perspektywy, mając na uwadze roztropną troskę o dobro wspólne, Trybunał musi dokonywać wykładni przepisów Konstytucji RP oraz ustawy o TK w sytuacji odbiegającej od normalnego rytmu pracy. Wykładnia taka pozwala realizować Trybunałowi kontrolę hierarchicznej zgodności norm.

Wyrok TK z 13.12.2016 r., K 13/16

(OTK-A 2016, poz. 101)

Rozstrzygnięcie Trybunału jest ostateczne z chwilą jego podjęcia i podania po rozprawie do publicznej wiadomości, w rozumieniu art. 190 ust. 1 Konstytucji RP. Ze względu na nadrzędność Konstytucji w całym porządku prawnym (art. 8 ust. 1 Konstytucji RP), już od tego momentu, wszystkie organy państwa mają obowiązek powstrzymania się od stosowania uznanych za niekonstytucyjne przepisów TKU.

Wyrok SN z 24.11.2015 r., II CSK 517/14

(Legalis)

Sądy i inne organy stosowania prawa nie mają kompetencji do orzekania o niekonstytucyjności przepisu ustawy i odmowy jego stosowania. Domniemanie zgodności ustawy z Konstytucją może być obalone jedynie wyrokiem TK, a związanie sędziego ustawą, o którym mowa w art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, obowiązuje dopóty, dopóki ustawie tej przysługuje moc obowiązująca. Jeżeli sąd jest przekonany o niezgodności przepisu z Konstytucją RP lub ma w tym względzie wątpliwości, powinien - na podstawie art. 193 Konstytucji RP - zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z odpowiednim pytaniem prawnym. Brak w Konstytucji RP przepisu przyznającego sądom i innym organom powołanym do stosowania prawa kompetencji do kontroli, na użytek rozpoznawanej sprawy, konstytucyjności aktów ustawowych nie pozwala - ze względu na wyrażoną w art. 7 Konstytucji RP zasadę działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa - domniemywać tej kompetencji.

Wyrok SN z 28.6.2000 r., IV CKN 77/00

(Legalis)

Hierarchiczne usytuowanie Konstytucji RP (art. 8 ust. 1) i obowiązek bezpośredniego stosowania jej przepisów (art. 8 ust. 2) nie powinien pozostawać bez wpływu na stosowanie przez sądy przepisów kodeksu postępowania cywilnego mających zapewnić realizację zasady konstytucyjnej rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP).

Wyrok SN z 8.1.2009 r., I CSK 482/08

(MoP 2010, Nr 9, s. 522)

Norma konstytucyjna może stanowić podstawę prawną, jeżeli jest skonkretyzowana w stopniu pozwalającym na samoistne jej zastosowanie.

Wyrok SN z 13.4.2015 r., SNO 13/15

(Legalis)

Konstytucja stanowiąc prawo nadrzędne, zawierające wzorce kontroli dla działania władz, funkcjonowania praw i wolności, nie jest jednak jednocześnie, co do zasady, samoistnym źródłem oznaczonych uprawnień materialnych i procesowych obywateli. Ogólne wskazania Konstytucji, adresowane w tym wypadku do ustawodawcy, nie pozwalają na wydawanie na ich podstawie indywidualnych rozstrzygnięć. Jej dyrektywy doznają konkretyzacji w ustawodawstwie "zwykłym" i dopiero te normy prawa stanowionego są podstawą rozstrzygania sporów sądowych. Wyrażona w art. 8 ust. 2 Konstytucji RP zasada jej bezpośredniego stosowania oznacza obowiązek sądu orzekania w zgodzie z priorytetami ustanowionymi w Konstytucji. W razie zastrzeżeń co do zgodności ustaw "zwykłych" z Konstytucją RP, specjalny tryb - przewidziany w art. 188 Konstytucji RP - pozwala na wyeliminowanie z obrotu prawnego norm prawnych niekonstytucyjnych. Dopóki jednak nie zostanie stwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny niezgodność określonego aktu normatywnego z Konstytucją RP, dopóty ten akt podlega stosowaniu. Tak więc podstawą odmowy stosowania przez sąd przepisów ustawowych nie może być zasada bezpośredniego stosowania Konstytucji RP. Bezpośredniość stosowania Konstytucji RP nie oznacza bowiem kompetencji sądu powszechnego (ani innego organu powołanego do stosowania prawa) do kontroli konstytucyjności obowiązującego ustawodawstwa. Orzekanie w tych sprawach to wyłączna kompetencja Trybunału (art. 188 Konstytucji RP). W konsekwencji, związanie sędziego ustawą (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP) obowiązuje dopóty, dopóki ustawie tej przysługuje moc obowiązująca (...).

Wyrok NSA z 15.6.2012 r., II GSK 1511/11

(Legalis)

Przepisy Konstytucji RP nie są i być nie mogą samodzielną podstawą rozstrzygnięcia indywidualnej sprawy w postępowaniu administracyjnym i przed sądami administracyjnymi. Chodzi o art. 8 ust. 2 Konstytucji RP, że przepisy jej stosuje się w sposób bezpośredni, chyba że stanowi inaczej. Przepis Konstytucji RP nie może sam w sobie stanowić podstawy prawnej decyzji administracyjnej.

Wyrok NSA z 29.6.2010 r., I OSK 1186/09

(www.orzeczenia.nsa.gov.pl)

Sąd administracyjny powinien dokonać własnej oceny konstytucyjności mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa powszechnie obowiązującego, ale tylko na użytek rozpoznawanej sprawy. Jeśli dojdzie do wniosku, że dany przepis jest sprzeczny z Konstytucją RP, to w przypadku przepisów wykonawczych do ustawy, sąd administracyjny może odmówić zastosowania takiego przepisu lub przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z ustawą lub Konstytucją RP (art. 3 TKU). W przypadku przepisów ustawy, sąd administracyjny ma tylko tę drugą możliwość.

(...)

Jeżeli sąd administracyjny dojdzie do przekonania, że przepis rozporządzenia nie narusza Konstytucji RP, to ma obowiązek jego zastosowania, przez dokonanie oceny, czy organy administracji prawidłowo go zinterpretowały, a następnie zastosowały. Nie musi przy tym inicjować postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie konstytucyjności mającego zastosowanie w sprawie przepisu prawa, nawet gdyby z takim żądaniem wystąpiła któraś ze stron postępowania. Co więcej, sąd administracyjny nie musi w takim przypadku w uzasadnieniu swego orzeczenia tłumaczyć przyczyn, dla których uznał dany przepis za zgodny z Konstytucją RP. Wynika to z faktu, że badanie zgodności z konstytucją przepisów prawa nie należy do właściwości sądów administracyjnych i jest dokonywane jedynie na użytek rozpoznania konkretnej sprawy sądowo-administracyjnej. Dowodem na to jest art. 46 TKU.

Wyrok NSA z 21.4.2009 r., II FSK 18/08

(Legalis)

Treść art. 8 ust. 2 Konstytucji RP ma znaczenie przede wszystkim w stosowaniu przepisów Konstytucji w przypadku braku regulacji ustawowych.

Art. 9. [Zasada przestrzegania prawa międzynarodowego] 

Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego.

Wyrok TK z 24.11.2010 r., K 32/09

(OTK-A 2010, Nr 9, poz. 108)

pkt III.2.3.

Trybunał Konstytucyjny podtrzymuje wyrażony w dotychczasowym orzecznictwie, a zwłaszcza w uzasadnieniu wyroku z 11.5.2005 r., K 18/04 (OTK-A 2005, Nr 5, poz. 49), pogląd, że prawną konsekwencją art. 9 Konstytucji RP jest założenie, iż na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oprócz norm (przepisów) stanowionych przez krajowego legislatora obowiązują uregulowania (przepisy) kreowane poza systemem krajowych (polskich) organów prawodawczych. Ustrojodawca zdecydował, że system prawa obowiązujący na terytorium Rzeczypospolitej będzie miał charakter wieloskładnikowy, obejmujący obok aktów prawnych, stanowionych przez polskie organy prawodawcze, także akty prawa międzynarodowego i wspólnotowego (...).

Wyrok z 26.6.2013 r., K 33/12

(OTK-A 2013, Nr 5, poz. 63)

pkt III.6.4.1.

Konstytucja RP określa relacje między prawem międzynarodowym i prawem krajowym przede wszystkim zgodnie z zasadami dobra wspólnego, suwerenności, demokracji, państwa prawnego oraz przychylności prawa krajowego prawu międzynarodowemu. W oparciu o te zasady można wyprowadzić wniosek, że Polska otwiera się na porządek międzynarodowy. Efektem przekazania kompetencji jest zazwyczaj skomplikowany układ zależności między państwem, jego organami a organizacją międzynarodową. Dlatego przekazanie kompetencji zawsze należy oceniać z punktu widzenia zasad kształtujących tożsamość konstytucyjną.

Wyrok TK z 22.9.2015 r., SK 21/14

(OTK-A 2015, Nr 8, poz. 122)

pkt III.5.1.

Przestrzeganie art. 46 ust. 1 i art. 41 Konwencji [o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności] stanowi przejaw realizacji konstytucyjnej zasady związania prawem międzynarodowym (art. 9 Konstytucji RP).

(...)

pkt III.6.4.2.

Niezależnie bowiem od wprowadzonego przez ustawodawcę zróżnicowania podstaw wznowienia na restytucyjne i podstawy nieważności, skarga o wznowienie postępowania służyć ma również efektywnej realizacji art. 9 Konstytucji RP w zw. z art. 46 ust. 1 Konwencji, jeżeli taka potrzeba wynika z ostatecznego orzeczenia ETPC, a stwierdzone w nim naruszenie można powiązać merytorycznie z działaniem lub zaniechaniem sądu cywilnego.

Wyrok TK z 30.7.2014 r., K 23/11

(OTK-A 2014, Nr 7, poz. 80)

pkt III.8.2.6.

Penalizacja czynów w ratyfikowanej umowie międzynarodowej oraz zobowiązanie się Polski do ich ścigania, same w sobie, nie świadczą o tym, że przestępstwo to jest poważne (...). Obowiązek przestrzegania wiążącego prawa międzynarodowego (art. 9 Konstytucji RP) nie jest również wystarczającym uzasadnieniem upoważnienia służb policyjnych i ochrony państwa do prowadzenia kontroli operacyjnej. W świetle obecnie obowiązującego stanu prawnego przestępstwa ścigane na mocy umów międzynarodowych nie mogą być jednakże uznane za oczywiście nieproporcjonalnie ingerujące w prawo do ochrony prywatności i tajemnicę komunikowania się - gwarantowane przez art. 47, 49 Konstytucji RP i art. 8 Konwencji. Co do zasady, zobowiązują do ścigania zagrożeń o poważnym ciężarze gatunkowym zagrażającym takim wartościom jak życie, zdrowie czy bezpieczeństwo publiczne.

Wyrok TK z 12.12.2013 r., K 5/13

(OTK-A 2013, Nr 9, poz. 137)

pkt III.2.2.

(...) implementujący charakter przepisów ustawowych nie przesądza o ich zgodności z Konstytucją RP. Jak wyjaśnił to Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 27.4.2005 r., P 1/05 (OTK-A 2005, Nr 4, poz. 42), "Obowiązek implementacji decyzji ramowych jest wymogiem konstytucyjnym wynikającym z art. 9 Konstytucji RP, jednak jego realizacja nie zapewnia automatycznie i w każdym przypadku materialnej zgodności przepisów prawa wtórnego Unii Europejskiej i ustaw je implementujących do prawa krajowego z normami Konstytucji. Podstawową funkcją ustrojową Trybunału Konstytucyjnego jest badanie zgodności aktów normatywnych z Konstytucją RP, a obowiązek ten dotyczy także sytuacji, gdy zarzut niekonstytucyjności dotyczy tego zakresu ustawy, który służy implementacji prawa Unii Europejskiej". Pogląd ten należy odpowiednio odnieść do obowiązku implementacji dyrektyw, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie.

Wyrok TK z 12.4.2012 r., SK 30/10

(OTK-A 2012, Nr 4, poz. 39)

pkt III.2.2.

Wymagań wzorca kontroli w postępowaniu wszczętym skargą konstytucyjną nie spełnia również art. 9 Konstytucji RP, zgodnie z którym Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego.

Wyrok TK z 16.11.2011 r., SK 45/09

(OTK-A 2011, Nr 9, poz. 97)

pkt III.2.6.

Konstytucji RP został jednoznacznie zagwarantowany status najwyższego prawa Rzeczypospolitej Polskiej. Regulacji tej towarzyszy przy tym nakaz respektowania i przychylności wobec właściwie ukształtowanych oraz obowiązujących na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej unormowań prawa międzynarodowego (art. 9 Konstytucji RP). W wyroku z 11.5.2005 r. dotyczącym Traktatu akcesyjnego (K 18/04, OTK-A 2005, Nr 5, poz. 49) Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że podsystemy regulacji prawnych, pochodzące z różnych centrów prawodawczych, powinny koegzystować na zasadzie obopólnie przyjaznej wykładni i kooperatywnego współstosowania. Wszelkie sprzeczności winny być eliminowane przy zastosowaniu wykładni respektującej względną autonomię prawa europejskiego i prawa krajowego. Wykładnia ta winna być ponadto oparta na założeniu wzajemnej lojalności pomiędzy instytucjami unijnymi a państwami członkowskimi. Założenie to generuje - po stronie Trybunału Sprawiedliwości - powinność przychylności dla krajowych systemów prawnych, po stronie zaś państw członkowskich - powinność najwyższego standardu respektowania norm unijnych.

Ponadto sprawowana przez Trybunał Konstytucyjny kontrola zgodności rozporządzenia unijnego z Konstytucją RP powinna być traktowana jako niezależna, ale też subsydiarna wobec kompetencji orzeczniczych Trybunału Sprawiedliwości UE.

Art. 10. [Zasada trójpodziału i równoważenia się władz]

1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.

2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.

Wyrok TK z 19.10.2010 r., P 10/10

(OTK-A 2010, Nr 8, poz. 78)

pkt III.3.3.

(...) zasada podziału władzy może stanowić podstawę oceny relacji między Ministrem jako organem nadzoru (władza wykonawcza) oraz sądem administracyjnym (władza sądownicza). Odmienna sytuacja występuje natomiast w odniesieniu do drugiej wskazanej przez sąd pytający płaszczyzny kontroli: relacji między sądami administracyjnymi i Trybunałem Arbitrażowym. Trybunał Arbitrażowy nie należy bowiem do żadnego z segmentów władzy w rozumieniu art. 10 Konstytucji RP, a w szczególności nie można go zaliczyć do władzy sądowniczej (por. także Rozdział VIII Konstytucji RP; notabene należy zauważyć, że art. 10 Konstytucji RP nie może być wzorcem kontroli relacji "wewnątrz" władzy sądowniczej).

Wyrok TK z 27.3.2013 r., K 27/12

(OTK-A 2013, Nr 3, poz. 29)

pkt III.4.2.1.

Pozycję ustrojową sądów określają w szczególności zasady: podziału i równowagi władz (art. 10 Konstytucji RP) oraz odrębności i niezależności władzy sądowniczej od innych władz (art. 173 Konstytucji RP). Sposób ujęcia obu tych zasad - jak podkreślił Trybunał w wyroku z 15.1.2009 r., K 45/07 (OTK-A 2009, Nr 1, poz. 3) - "rodzi następstwa dla pozycji władzy sądowniczej w systemie podziału władzy, jak i dla wzajemnych relacji władz do siebie. W relacjach tych nie chodzi tylko o separację władz, ale i o ich wzajemne równoważenie się. Konstytucja RP z 1997 r. odeszła od statycznego ("obronnego") wyrażenia zasady podziału władzy polegającego na kwalifikowaniu "organów państwa" do poszczególnych władz i na deklarowaniu ich niezależności, na rzecz ujęcia stosunków między władzami w sposób dynamiczny, który wyraża się w formule ich równoważenia się. "Równoważenie się" władz oznacza oddziaływanie władz na siebie, wzajemne uzupełnianie swych funkcji przez organy i wyraża się zarówno we współpracy władz ze sobą, jak i w ich wzajemnej kontroli, a także przejawia się w możliwościach prowadzenia dialogu między nimi. "Równoważenie się" władz, które zakłada hamowanie się władz, nie wyklucza wartości jaką stanowi "współdziałanie władz" (o którym stanowi wstęp do Konstytucji RP)".

(...)

pkt III.4.2.2.

Wymóg ustawowego określenia ustroju sądów nie oznacza pozostawienia ustawodawcy całkowitej swobody w tym zakresie. Należy bowiem zauważyć, że pozycję ustrojową sądów oraz podstawowe elementy ich ustroju determinuje już sama Konstytucja RP. Zgodnie z jej art. 10 sądy razem z trybunałami tworzą władzę sądowniczą, która - jak stanowi art. 173 Konstytucji RP - jest odrębna i niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Strukturę sądownictwa - zgodnie z art. 175 Konstytucji RP - stanowią sądy sprawujące wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej, tj. Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne i sądy wojskowe, a ponadto na czas wojny może zostać ustanowiony sąd wyjątkowy. Konstytucja RP przesądza również sposób powoływania sędziów (art. 179) oraz formułuje gwarancje niezawisłości sędziów (art. 178, art. 180-181). Ustawodawca może zatem określać ustrój sądów jedynie z uwzględnieniem tych rozwiązań ustrojowych przyjętych w Konstytucji RP. To znaczy, że ustawodawca nie może np. ukształtować struktury sądów z pominięciem sądów powszechnych czy ustanowić tylko jeden sąd powszechny, w sytuacji gdy ustrojodawca w art. 175 Konstytucji RP używa w odniesieniu do tego rodzaju sądów liczby mnogiej, wskazując, że jest to kategoria zbiorcza.

(...)

pkt III.5.1.

Podział władz, o którym mowa w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP, oznacza, że każdej z trzech władz powinny przypadać kompetencje materialnie odpowiadające ich istocie, a co więcej - każda z trzech władz powinna zachowywać pewne minimum wyłączności kompetencyjnej stanowiącej o zachowaniu tej istoty. Tylko wobec władzy sądowniczej "rozdzielenie" oznacza zarazem "separację", gdyż "do istoty wymiaru sprawiedliwości należy, by sprawowany on był wyłącznie przez sądy, a pozostałe władze nie mogły ingerować w te działania czy w nich uczestniczyć. Wynika to ze szczególnego powiązania władzy sądowniczej z ochroną praw i wolności jednostki" (...). To prowadzi z kolei do wniosku że, o ile w stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą dopuszczalne jest pewne przecinanie się czy nakładanie kompetencji, o tyle w stosunkach między tymi władzami a władzą sądowniczą jakiekolwiek przesunięcia kompetencji, polegającej na wymierzaniu sprawiedliwości, nie mogą mieć miejsca.

Z kolei wyrażona w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP formuła "równoważenie się" władz oznacza - jak stwierdził TK w wyroku z 15.1.2009 r. K 45/07 (OTK-A 2009, Nr 1, poz. 3) - "oddziaływanie władz na siebie, wzajemne uzupełnianie swych funkcji przez organy i wyraża się zarówno we współpracy władz ze sobą, jak i w ich wzajemnej kontroli, a także przejawia się w możliwościach prowadzenia dialogu między nimi. "Równoważenie się" władz, które zakłada hamowanie się władz, nie wyklucza wartości jaką stanowi "współdziałanie władz" (o którym stanowi wstęp do Konstytucji RP)". Zasada równowagi władz wyklucza dopuszczalność występowania między nimi układów nadrzędności i podporządkowania (...).

Formuła podziału i równowagi władz w wypadku władzy sądowniczej musi być rozumiana z uwzględnieniem treści art. 173 Konstytucji RP, który stanowi, że sądy i trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz. (...) W tym sensie pojęcie niezależności sądów doprecyzowuje pojęcie ich odrębności, jako jednej z cech zasady podziału władzy, o której mowa w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP.

Odrębność i niezależność władzy sądowniczej nie wykluczają jednak jej powiązań z egzekutywą i legislatywą, gdyż przymioty te nie znoszą ani wymogu współdziałania władz wynikającego z preambuły do Konstytucji RP, ani wymogu ich równoważenia się wynikającego z art. 10 ust. 1 Konstytucji RP. Sądy, tak jak inne organy państwa, funkcjonują w ramach aparatu państwowego, co z natury rzeczy wymusza podległość pewnym ograniczeniom. Ograniczenia te nie mogą jednak prowadzić do przyznania pozostałym władzom środków wpływu czy kontroli nad orzecznictwem w konkretnych sprawach (...). W wypadku władzy sądowniczej wymóg całkowitej separacji dotyczy zatem jedynie "jądra kompetencyjnego", polegającego na sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości w celu realizacji przysługującego każdemu prawa do sądu (...).

Należy podkreślić, że zasada podziału władz nie ma znaczenia czysto organizacyjnego. Jej celem jest m.in. "ochrona praw człowieka przez uniemożliwienie nadużywania władzy przez którykolwiek ze sprawujących ją organów" (...).

Wyrok TK z 7.11.2013 r., K 31/12

(OTK-A 2013, Nr 8, poz. 121)

pkt III.4.2.

Konstytucja RP z 1997 r. nie ogranicza się do statycznego wyrażenia zasady podziału władzy, polegającego na zaliczeniu organów państwa do poszczególnych władz i na deklarowaniu ich odrębności, ale ujmuje stosunki między władzami w sposób dynamiczny, co wyraża się w formule ich równoważenia się. Istotą zasady wyrażonej w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP jest zarówno funkcjonalny podział władzy, jak i stan równoważenia się władz, w celu gwarantowania poszanowania kompetencji każdej z nich i stworzenia podstaw do stabilnego działania mechanizmów demokratycznego państwa prawa (zob. wyr. TK: z 15.1.2009 r., K 45/07, OTK-A 2009, Nr 1, poz. 3 oraz 27.3.2013 r., K 27/12, OTK-A 2013, Nr 3, poz. 29).

(...)

Podział władz oznacza, że każdej z trzech władz powinny przypadać kompetencje materialnie odpowiadające ich istocie, a co więcej - każda z trzech władz powinna zachowywać pewne minimum wyłączności kompetencyjnej stanowiącej o zachowaniu tej istoty. Z kolei wyrażona w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP formuła "równoważenie się" władz oznacza oddziaływanie władz na siebie i wzajemne uzupełnianie ich funkcji. Istotą zasady podziału i równowagi władzy jest więc funkcjonalny podział władzy, a ponadto stan równoważenia się władz, celem gwarantowania poszanowania kompetencji każdej z nich i stworzenia podstaw do stabilnego działania mechanizmów demokratycznego państwa prawa (zob. wyroki z 15.1.2009 r., K 45/07, OTK-A 2009, Nr 1, poz. 3 oraz z 27.3.2013 r., K 27/12,OTK-A 2013, Nr 3, poz. 29). Każda z władz powinna dysponować takimi instrumentami, które pozwalają jej hamować działania władz pozostałych. Zasada ta, wyrażana przez znaną formułę checks and balances jest jedną z zasad ustrojowych i zarazem jedną z najistotniejszych i najlepiej sprawdzonych w praktyce reguł demokracji (zob. wyroki z 15.1.2009 r., K 45/07, OTK-A 2009, Nr 1, poz. 3, oraz z 27.3.2013 r., K 27/12, OTK-A 2013, Nr 3, poz. 29). "Równoważenie się władz" jest ponadto wzbogacone przez wymaganie "współdziałania władz", o którym mowa we wstępie do Konstytucji RP. Poszczególne władze są zobowiązane do współdziałania w celu zapewnienia rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych.

(...)

pkt III.4.3.

O ile w odniesieniu do władzy ustawodawczej lub wykonawczej występuje zjawisko przecinania się kompetencji władz, o tyle dla władzy sądowniczej charakterystyczne jest odseparowanie od pozostałych władz (zob. orzecz. z: 21.11.1994 r., K 6/94, OTK 1994, poz. 39; z 22.11.1995 r., K 19/95, OTK 1995, Nr 3, poz. 35; wyroki z: 14.4.1999 r., K 8/99, OTK 1999, Nr 3, poz. 41 i z 29.11.2005 r., P 16/04, OTK-A 2005, Nr 10, poz. 119). Do istoty wymiaru sprawiedliwości należy bowiem, że jest on sprawowany wyłącznie przez sądy, a pozostałe władze nie mogą władczo ingerować w tę dziedzinę. Wynika to ze szczególnego powiązania władzy sądowniczej z ochroną praw i wolności jednostek (...). W przypadku władzy sądowniczej "jądro kompetencyjne" polega na sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości (...).

Dla niniejszej sprawy szczególne znaczenie ma spostrzeżenie, że władzę sądowniczą można ujmować w znaczeniu funkcjonalnym i organizacyjnym (podmiotowym). To rozróżnienie można spotkać, jakkolwiek w różnych wariantach, w literaturze prawniczej i zdaniem Trybunału Konstytucyjnego jest ono przydatne dla interpretacji art. 10 i 173 Konstytucji RP. Władzą sądowniczą, w znaczeniu funkcjonalnym, jest wymierzanie sprawiedliwości, a także wykonywanie innych zadań z zakresu ochrony prawnej (...). W znaczeniu organizacyjnym natomiast, władza sądownicza to  system organów państwowych - sądów. Między władzą sądowniczą w znaczeniu organizacyjnym a władzą sądowniczą w znaczeniu funkcjonalnym występują oczywiście powiązania polegające na tym, że charakterystyczne funkcje wraz z odpowiadającymi im kompetencjami w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości i ochrony prawnej są przypisane wyodrębnionym i wyspecjalizowanym organom państwowym - sądom (...).

(...)

pkt III.5.7.

Ze wskazanych przez wnioskodawcę art. 10 ust. 1 i art. 173 Konstytucji RP nie można wyprowadzić wniosku, że w sądzie miałby być powołany tylko jeden organ właściwy w sprawach administracyjnych. Można w tym kontekście zauważyć, że kwestionowane przez wnioskodawcę rozwiązanie, polegające na istnieniu dwóch odrębnych organów właściwych w tych sprawach, funkcjonowało także - jakkolwiek w węższym zakresie - przed wejściem w życie znowelizowanych przepisów.

(...)

pkt III.6.2.

Działalność dyrektora sądu nie jest bezpośrednio związana z realizacją przez sąd funkcji jurysdykcyjnej. Dlatego też Ministrowi Sprawiedliwości jako organowi, który sprawuje zewnętrzny nadzór nad działalnością administracyjną sądów, mogła zostać przyznana kompetencja do powoływania i odwoływania dyrektora sądu. Niemniej jednak należy uwzględniać okoliczność, że dyrektor jest organem sądu, stąd też ustawodawca powinien zachować równowagę pomiędzy kompetencjami organu władzy wykonawczej i organami władzy sądowniczej w procedurze jego odwoływania. Skoro działalność administracyjna sądu jest działalnością pomocniczą i usługową wobec głównej funkcji sądu, jaką jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości i wykonywanie zadań z zakresu ochrony prawnej, organy władzy sądowniczej, składające się z sędziów, jakimi są zgromadzenie ogólne sędziów apelacji i prezes sądu, powinny mieć znaczący wpływ na odwołanie dyrektora sądu. 

Wyrok TK z 14.10.2015 r., Kp 1/15

(OTK-A 2015, Nr 9, poz. 147)

pkt III.2.3.

Podział władz oznacza, że każdej z trzech władz powinny przypadać kompetencje materialnie odpowiadające ich istocie, a co więcej - każda z trzech władz powinna zachowywać pewne minimum wyłączności kompetencyjnej stanowiącej o zachowaniu tej istoty. Z kolei wyrażona w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP formuła "równoważenie się" władz oznacza oddziaływanie władz na siebie i wzajemne uzupełnianie ich funkcji. Każda z władz powinna dysponować takimi instrumentami, które pozwalają jej hamować działania władz pozostałych. Zasada ta, wyrażana przez znaną formułę checks and balances, jest jedną z zasad ustrojowych i zarazem jedną z najistotniejszych i najlepiej sprawdzonych w praktyce reguł demokracji (zob. wyr. z 18.2.2004 r., K 12/03, OTK-A 2004, Nr 2, poz. 8). Równoważenie się władz jest ponadto wzbogacone przez wymaganie "współdziałania władz", o którym mowa we wstępie do Konstytucji RP. Poszczególne władze są zobowiązane do współdziałania w celu zapewnienia rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych.

(...)

pkt III.3.5.

Trybunał podtrzymuje swój dotychczasowy pogląd, że samo powierzenie Ministrowi Sprawiedliwości sprawowania nadzoru nad działalnością administracyjną sądów nie jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą podziału władz oraz z zasadą niezależności władzy sądowniczej (zob. wyroki TK: z 15.1.2009 r., K 45/07, OTK-A 2009, Nr 1, poz. 3; z 7.11.2013 r., K 31/12, OTK-A 2013, Nr 8, poz. 121).

pkt III.3.5.1.

Zewnętrzny dostęp do akt spraw sądowych oddziałuje na sprawowanie wymiaru sprawiedliwości przez sądy, skoro zarówno przebieg, jak i efekt podstawowej działalności sądów polegającej na orzekaniu, czyli sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, znajduje swój wyraz właśnie w aktach sprawy (...). Tym samym żądanie przesłania akt spraw sądowych, które obrazują przebieg postępowania, powoduje wkroczenie w dziedzinę podstawowej działalności sądów.

Konstytucja zapewnia sądom pełną samodzielność w rozpoznawaniu spraw i orzekaniu, co oznacza również konieczność zapewnienia wykonywania funkcji jurysdykcyjnych przez sądy bez jakiejkolwiek ingerencji przez organy innych władz, w tym Ministra Sprawiedliwości jako organu władzy wykonawczej. Tymczasem kwestionowany przepis powoduje wkroczenie przez organ władzy wykonawczej w sferę kompetencyjną zastrzeżoną jedynie dla sądów.

(...)

Przyznanie Ministrowi Sprawiedliwości kompetencji do żądania akt spraw sądowych zakończonych prawomocnym orzeczeniem sądowym, jak i akt spraw sądowych będących w toku ingeruje w istotę władzy sądowniczej oraz narusza zasadę niezawisłości sędziowskiej.

Wyrok TK z 3.12.2015 r., K 34/15

(OTK-A 2015, Nr 11, poz. 185)

pkt III.1.1.

Trybunał Konstytucyjny nie tylko jest gwarantem prymatu Konstytucji RP, ale również stoi na straży trójpodziału władzy. Wszelkie dotyczące go regulacje nie mogą prowadzić do sytuacji, w której utraciłby zdolność funkcjonowania.

pkt III.1.2.

Trybunał Konstytucyjny, jako jeden z dwóch trybunałów przewidzianych w Konstytucji RP, jest organem władzy sądowniczej (art. 10 ust. 2 Konstytucji RP). Wynikająca z art. 10 ust. 1 Konstytucji RP zasada podziału i równowagi władz oddziałuje na pozycję całej władzy sądowniczej w systemie władz i ich wzajemnych relacji. O ile w odniesieniu do władzy ustawodawczej lub wykonawczej można mówić o przecinaniu się kompetencji władz, o tyle dla władzy sądowniczej charakterystyczne jest jej odseparowanie od pozostałych. Potwierdza to art. 173 Konstytucji RP, zgodnie z którym sądy i trybunały "są władzą odrębną i niezależną od innych władz".

(...)

Podział władz oznacza, że każdej z trzech władz powinny przypadać kompetencje materialnie odpowiadające ich istocie, a co więcej - każda z trzech władz powinna zachowywać pewne minimum wyłączności kompetencyjnej stanowiącej o zachowaniu tej istoty. Z kolei wyrażona w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP formuła "równoważenie się" władz oznacza oddziaływanie władz na siebie i wzajemne uzupełnianie ich funkcji. Każda z władz powinna dysponować takimi instrumentami, które pozwalają jej hamować działania władz pozostałych. Równoważenie się władz jest ponadto wzbogacone przez wymaganie "współdziałania władz", o którym mowa we wstępie do Konstytucji RP. Poszczególne władze są zobowiązane do współdziałania w celu zapewnienia rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych.

(...)

pkt III.4.3.

Przypisywanie prerogatywom prezydenckim charakteru aktów uprawniających głowę państwa do podejmowania określonych działań w sposób całkowicie autonomiczny, uzależniony wyłącznie od swobodnego uznania Prezydenta, pozostaje w sprzeczności z podstawowymi założeniami ustroju państwa opierającego się na podziale i równowadze władz (art. 10 ust. 1 Konstytucji RP) oraz zasadzie legalizmu (art. 7 Konstytucji RP). W tym kontekście nie można uprawnień Prezydenta związanych z wydawaniem aktów urzędowych określonych w art. 144 ust. 3 Konstytucji RP postrzegać jako swoistej sfery władzy dyskrecjonalnej głowy państwa. Tak rozumiany zakres uprawnień Prezydenta nie mieści się bowiem w obowiązującej koncepcji ustrojowej.

Wyrok TK z 9.12.2015 r., K 35/15

(OTK-A 2015, Nr 11, poz. 186)

pkt III.2.

Oddzielenie organów władzy sądowniczej od innych władz zapewniać ma sądom i trybunałom pełną samodzielność w zakresie rozpoznawania spraw i orzekania. W odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego chodzi o umożliwienie niezależnego i samodzielnego wykonywania jego konstytucyjnie określonych funkcji. Ma to szczególne znaczenie, biorąc pod uwagę, że Trybunał Konstytucyjny jest jedynym organem władzy sądowniczej uprawnionym do orzekania w sprawach: zgodności ustaw i ratyfikowanych umów międzynarodowych z Konstytucją RP, w sprawie konstytucyjności celów lub działalności partii politycznych, rozstrzygania sporów między centralnymi, konstytucyjnymi organami państwa oraz tymczasowej przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta (art. 131 ust. 1, art. 188 i art. 189 Konstytucji RP). W ten sposób niezależność Trybunału, stwarzająca warunki do niezawisłego dokonywania kontroli konstytucyjności, staje się jednocześnie zasadą, która służy bezpośrednio ochronie samej Konstytucji RP.

(...)

pkt III.6.3.2.

Zachwianie podziału i równowagi władzy oraz odrębności i niezależności władzy sądowniczej miałoby miejsce, gdyby Prezydent mógł na podstawie ustawy zablokować wybór sędziego TK dokonany przez Sejm w zgodzie z Konstytucją RP, a tym samym zyskiwałby podstawę do pozakonstytucyjnego oddziaływania na proces wyboru, co godziłoby w podstawy ustroju podziału władz ustanowione w art. 10 Konstytucji RP. 

(...)

zasada podziału i równowagi władz wyrażona w art. 10 Konstytucji RP powinna być w odniesieniu do władzy sądowniczej rozumiana w taki sposób, by jej "odrębność i niezależność" była należycie respektowana.

(...)

pkt III.8.7.2.

Rozwiązania odnoszące się do statusu organów kierowniczych TK, a zwłaszcza do kształtowania ich kadencyjności, wiążą się bowiem ściśle z zasadą niezależności samego Trybunału. Niezależność ta zakłada przede wszystkim takie oddzielenie organizacyjne i funkcjonalne Trybunału od organów innych władz, dzięki któremu zostaje mu zapewniona pełna samodzielność w zakresie rozpoznawania spraw i orzekania.

Wyrok TK z 9.3.2016 r., K 47/15

(OTK-A 2016, poz. 2)

pkt III.6.2.8.

(...) wspomniana już okoliczność, że to ustawy, czyli akty normatywne uchwalane przez Sejm stanowią w praktyce główny przedmiot orzekania Trybunału wyklucza - z punktu widzenia zasady podziału władz oraz zasady niezależności Trybunału i niezależności władzy sądowniczej - przyznanie Sejmowi jakichkolwiek kompetencji umożliwiających pozbawienie sędziego jego urzędu.

(...)

pkt III.6.4.5.

(...) ograniczenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów TK polegające na wyłączeniu tej odpowiedzialności, jeżeli chodzi o czyny popełnione przed objęciem urzędu, nie jest dopuszczalne z punktu widzenia zasady niezależności Trybunału i zasady podziału władz oraz zasady niezawisłości sędziów Trybunału.

Wyrok TK z 11.8.2016 r., K 39/16

(OTK-A 2016, poz. 71)

pkt III.5.1.

Zabezpieczeniem zasady nadrzędności Konstytucji RP jest m.in. zasada podziału władzy. Jest ona przeciwieństwem zasady jednolitej władzy państwowej, zapobiegając instrumentalizacji Konstytucji RP lub sprowadzaniu jej do politycznej deklaracji czy manifestu programowego. W ostatecznym rozrachunku zabezpiecza więc wolności i praw człowieka przed nadużyciem władzy. Istotą zasady wyrażonej w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP jest zarówno funkcjonalny podział władzy, jak i stan równoważenia się władz, w celu gwarantowania poszanowania kompetencji każdej z nich i stworzenia podstaw do stabilnego działania mechanizmów demokratycznego państwa prawa.

(...)

pkt III.5.2.

Zasada podziału władzy w ujęciu statycznym sprowadza się do wyodrębnienia trzech podstawowych funkcji władzy (ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej) i wskazania realizujących te funkcje organów konstytucyjnych (Sejmu, Senatu, Prezydenta, Rady Ministrów oraz sądów i trybunałów). Podział funkcjonalny (art. 10 ust. 1 Konstytucji RP), podział organizacyjny (art. 10 ust. 2 Konstytucji RP) oraz powiązanie funkcji władzy z jej organami (tj. odpowiednio dla każdej funkcji: art. 95, art. 120, art. 121 Konstytucji RP; art. 126 i 146 Konstytucji RP; art. 175 ust. 1, art. 188 i 189 Konstytucji RP) wykraczają zatem poza treść rozdziału I Konstytucji RP, wymagając uwzględniania innych przepisów konstytucyjnych. W szczególności istotnym elementem organizacyjnego aspektu zasady podziału władzy jest podział strukturalny, który polega na nominalnym i kompetencyjnym wyodrębnieniu poszczególnych organów konstytucyjnych oraz podział personalny, który sprowadza się do zakazu równoczesnego sprawowania różnych urzędów lub zajmowania różnych stanowisk. Należy ponadto uwzględnić, że oprócz funkcji podstawowych, wskazanych w art. 10 Konstytucji RP, przepisy konstytucyjne pozwalają wyróżnić funkcję kontrolną i kreacyjną realizowaną w różnym zakresie przez różne organy konstytucyjne. Tak rozumiany podział władzy ma charakter statyczny, gdyż został dokonany przez prawodawcę konstytucyjnego i nie może zostać zmieniony inaczej niż na zasadach określonych w rozdziale XII Konstytucji RP.

Konsekwencją podziału władzy w ujęciu statycznym jest przypisanie konstytucyjnym organom kompetencji odpowiednich ze względu na realizowane przez nie funkcje. (...) Artykuł 10 Konstytucji RP stoi na przeszkodzie koncentracji funkcji władzy w jednym organie (...), z drugiej zaś - przewidując dualizm organizacyjny w obrębie władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej - zapobiega monopolizacji władzy przez jeden z organów.

(...)

pkt III.5.3.

Wymóg równoważenia nie może być jednak traktowany jako odrębna zasada ustrojowa, która wprowadzałaby wyjątek od podziału władzy lub pozostawała z nim w kolizji (...). Równoważenie nie odnosi się bowiem do samych funkcji władzy, które zostały wprost rozdzielone w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP, ale do jej organów wykonujących przyznane im kompetencje. Równoważenie ujawnia się w sferze stosowania prawa i oznacza, że  "żadna z władz nie może być całkowicie odseparowana od pozostałych (...). Stanowi więc następstwo dokonanego uprzednio na poziomie konstytucyjnym podziału władzy w znaczeniu formalnym. W doktrynie podkreśla się, że postulat równoważenia (...) może dotyczyć tylko organów wypełniających poszczególne funkcje zróżnicowane według trójpodziału. Władze w rozumieniu tych funkcji - odpowiednio - ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej są tak odmienne w swojej (...) istocie, że trudno było porównywać wzajemnie a tym samym równoważyć ich rozmiary" (...).

(...)

pkt III.8.3.

Zakaz ustawowego określania maksymalnego terminu rozpoznania spraw w ustawie wynika z zasady trójpodziału władzy, jest to bowiem forma ingerencji władzy ustawodawczej w istotę działania władzy sądowniczej. Stąd tylko ustrojodawca może sformułować w przepisach konstytucyjnych wymóg działania władzy sądowniczej w określonych ramach czasowych.

(...)

pkt III.9.3.4.

Wkroczenie władzy ustawodawczej, za pomocą aktu prawa powszechnie obowiązującego (ustawy), w sferę władzy sądzenia, będące przejawem swoistego wymiaru sprawiedliwości wobec sędziów konstytucyjnych wydających wyroki w imieniu Rzeczypospolitej, jest nie do pogodzenia ze standardami państwa prawnego i do tej pory było obce kręgowi kultury prawnej, do którego przynależy Polska. Ustawodawca zrecenzował w art. 89 ustawy o TK z 2016 r. konkretne wyroki Trybunału Konstytucyjnego podjęte przez konkretnych sędziów TK w odniesieniu do konkretnych spraw. Przypisał sędziom TK działanie niezgodne z prawem, usprawiedliwiając w ten sposób wcześniejszą odmowę publikacji wyroków TK przez organ wydający dziennik urzędowy, i przydając samej czynności ogłoszenia orzeczenia Trybunału charakter wyjątku uzależnionego od woli władzy ustawodawczej. I jakkolwiek z konstytucyjnego punktu widzenia ocena zawarta w art. 89 ustawy o TK z 2016 r. nie może mieć i nie ma żadnego waloru prawnego, sama taka praktyka oczywiście narusza zasadę podziału i równoważenia władz, obowiązek współpracy i współdziałania między konstytucyjnymi organami władzy publicznej, niezależność sądów i trybunałów oraz wszystkie te normy i zasady, które konstytuują elementarne podstawy ustroju państwa.

Art. 11. [Zasada pluralizmu politycznego]

1. Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania partii politycznych. Partie polityczne zrzeszają na zasadach dobrowolności i równości obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa.

2. Finansowanie partii politycznych jest jawne.

Postanowienie TK z 15.9.2011 r., Ts 256/09

(OTK-B 2011, Nr 5, poz. 359)

W sprawach, w których partia polityczna realizuje funkcje związane z bezpośrednim wpływaniem na sprawowanie władzy publicznej, nie korzysta ona z zagwarantowanych podmiotom prywatnym praw i wolności określonych w rozdziale II Konstytucji RP.

Skoro zadaniem partii politycznych jest wpływanie na kształt polityki państwa, nie ulega wątpliwości, że - uczestnicząc (choćby potencjalnie) w działalności legislacyjnej parlamentu poprzez posłów lub senatorów z ich ramienia w nim zasiadających, a także biorąc udział w kreowaniu składu personalnego organów władzy wykonawczej i w różny sposób oddziałując później na podejmowane przez nie decyzje - mogą one kształtować normy prawne generalne, regulujące funkcjonowanie państwa, w tym dotyczące samych partii politycznych. Zarówno na etapie walki o władzę, jak i - tym bardziej - w okresie jej sprawowania, partie nie mogą być postrzegane jako zwykłe osoby prawne, będące tylko dobrowolnymi zrzeszeniami obywateli. Skłania ku temu już sama systematyka Konstytucji RP, która art. 11 dotyczący partii politycznych umiejscawia przed przepisem generalnie gwarantującym wolność zrzeszeń (art. 58) i art. 12 traktującym zbiorczo o związkach zawodowych, organizacjach społeczno-zawodowych rolników, stowarzyszeniach czy ruchach obywatelskich.

Wyrok TK z 18.7.2012 r., K 14/12

(OTK-A 2012, Nr 7, poz. 82)

pkt III.3.1.

(...) przyjęty w Polsce system finansowania partii politycznych ze środków budżetu państwa nie pozostawia wątpliwości, iż jest to finansowanie partii politycznych w związku i w zakresie w jakim wykonują one, wynikające z art. 11 ust. 1 Konstytucji RP, funkcje w systemie politycznym. Nie ulega też wątpliwości, że chodzi o finansowanie partii zwłaszcza w zakresie kluczowych funkcji jakie pełnią one w systemie politycznym, a mianowicie w zakresie wykonywanej funkcji wyborczej i w zakresie wykonywanej funkcji rządzenia państwem (sensu largo) poprzez udział partii we władzy ustawodawczej lub władzy wykonawczej państwa, a także (obecnie) we władzy parlamentarnej Unii Europejskiej, której Rzeczpospolita Polska jest członkiem.

Art. 12. [Zasada wolności zrzeszania się]

Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych rolników, stowarzyszeń, ruchów obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji.

Wyrok TK z 31.7.2015 r., K 41/12

(OTK-A 2015, Nr 7, poz. 102)

pkt III.2.5.

Wolność zrzeszania się została ujęta w Konstytucji RP nie tylko jako zasada ustrojowa państwa (art. 12 Konstytucji RP), ale również jako źródło praw podmiotowych, które podlegają ochronie konstytucyjnej (art. 58 ust. 1 Konstytucji RP). Jeszcze na gruncie poprzednio obowiązujących przepisów konstytucyjnych Trybunał wywiódł, że możliwość zrzeszania się ma na celu wspólne rozwijanie obywatelskiej aktywności społecznej, gospodarczej, kulturalnej, a także politycznej. Wspólny czynny udział obywateli w życiu społecznym może przybierać w konkretnych sytuacjach rozmaitą postać organizacyjną i realizować różne cele (...).

Wyrok TK z 16.6.2015 r., K 25/12

(OTK-A 2015, Nr 6, poz. 82)

pkt III.2.1.

(...) przepisy obecnej Konstytucji RP określają zasadę wolności zrzeszania się w sposób bardzo ogólny. Artykuł 12 Konstytucji RP, proklamujący jedną z zasad ustrojowych państwa, obejmuje swoim zakresem wolność tworzenia i działania nie tylko organizacji odpowiadających swym charakterem wymienionym w tym przepisie typom, czyli związków zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych rolników, stowarzyszeń, ruchów obywatelskich i fundacji, ale także "innych dobrowolnych zrzeszeń". To ostatnie określenie obejmuje swym zakresem spółdzielnie.

Wyrok TK z 2.6.2015 r., K 1/13

(OTK-A 2015, Nr 6, poz. 80)

pkt III.7.1.

Konstytucyjna wolność zrzeszania się w związkach zawodowych (art. 59 ust. 1 w zw. z art. 12 Konstytucji RP) stanowi szczególną formę realizacji wolności zrzeszania się (art. 58 Konstytucji RP), nakierowaną na osiągnięcie celów właściwych tej grupie podmiotów, jaką tworzą pracownicy. Przysługuje ona osobom wykonującym pracę zarobkową, które pozostają w określonym stosunku prawnym z podmiotem, na rzecz którego ją wykonują, i mają specyficzne interesy zawodowe, związane ściśle z jej wykonywaniem. Osoby te są podmiotem wolności, o której mowa w art. 59 ust. 1 w zw. z art. 12 Konstytucji RP, a to znaczy, że mogą dążyć do ochrony swoich interesów zawodowych, wykorzystując do tego działalność związku zawodowego. Należy przy tym podkreślić, że zakres uprawnień przysługujących takim osobom obejmuje możliwość zarówno dobrowolnego tworzenia związków zawodowych, jak i dobrowolnego przystępowania do takich organizacji.

Art. 13. [Zakaz istnienia organizacji totalitarnych] 

Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

Wyrok TK z 25.2.2014 r., SK 65/12

(OTK-A 2014, Nr 2, poz. 14)

pkt III.7.9.

Kryminalizacja nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość jest bez wątpienia ograniczeniem wolności słowa, jednej z podstawowych wolności człowieka, istotnej dla jego rozwoju i samorealizacji oraz mającej podstawowe znaczenie dla demokracji. Ograniczenie to spełnia wymóg ustawowej regulacji i jest konieczne w państwie demokratycznym dla jego bezpieczeństwa, porządku publicznego oraz wolności i praw innych osób, zwłaszcza z powodu rasy, płci, języka, wyznania lub jego braku, pochodzenia społecznego, urodzenia oraz majątku (art. 233 ust. 2 Konstytucji RP). Znajduje ono silne uzasadnienie aksjologiczne na gruncie obowiązującej Konstytucji RP: w zasadzie przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka (art. 30 Konstytucji RP) oraz zakazie istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową (art. 13 Konstytucji RP).

Wyrok TK z 3.3.2015 r., K 39/13

(OTK-A 2015, Nr 3, poz. 28)

pkt III.3.1.2.

(...) dane ujawniające przynależność partyjną nie należą do sfery wyłącznie prywatnej, gdyż działalność partyjna ma charakter pośredniczący między sferą prywatną a publiczną, a przepisy konstytucyjne zakazują utajniania przynależności partyjnej (art. 13 Konstytucji RP).

Art. 14. [Zasada wolności prasy i innych środków przekazu]

Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu.

Wyrok TK z 20.7.2011 r., K 9/11

(OTK-A 2011, Nr 6, poz. 61)

pkt III.7.2.

Fundamentalne znaczenie ma natomiast wolność słowa w życiu publicznym. Powiązana z art. 14 Konstytucji RP ("Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków społecznego przekazu"), przestaje być tylko wolnością jednostki (czy podmiotu zbiorowego), a nabiera również waloru zasady ustrojowej (...). Nie sposób wyobrazić sobie sprawnego funkcjonowania współczesnych demokracji bez korzystania z różnego rodzaju środków przekazu, w tym elektronicznych. Zwłaszcza w okresie wyborów przedstawicieli do organów kolegialnych i na piastunów organów monokratycznych, a więc w okresie najbardziej intensywnego istnienia i działania demokracji, swobodny, szeroki przepływ poglądów i informacji od partii politycznych i komitetów wyborczych do obywateli (wyborców) jest szczególnie ważny.

Wyrok TK z 13.12.2016 r., K 13/16

(OTK-A 2016, poz. 101)

pkt III.5.1.

Wynikająca z art. 14 Konstytucji RP wolność prasy i innych środków społecznego przekazu ma charakter zasady ustrojowej i gwarancji instytucjonalnej. Wyraża nakaz respektowania przez państwo autonomicznego charakteru tej sfery życia społecznego. Nakaz ten ma ścisły związek z obowiązywaniem zasady państwa demokratycznego, które może funkcjonować i rozwijać się wyłącznie z zachowaniem pluralizmu poglądów oraz realnej możliwości ich prezentowania w przestrzeni publicznej. Służyć ma temu zapewnienie odpowiednich warunków swobodnej wymiany poglądów i rozpowszechniania informacji dotyczących m.in. polityki, działalności władz publicznych czy wielu innych sfer istotnych dla obywateli (zob. wyrok z 30.10.2006 r., P 10/06, OTK ZU 2006, Nr 9/A, poz. 128, cz. III, pkt 3.1).

Trybunał wyjaśniał, że treść art. 14 Konstytucji RP obejmuje swobodę organizowania działalności środków społecznego przekazu, swobodę prowadzenia działalności przez środki społecznego przekazu oraz swobodę kreowania struktury własnościowej środków społecznego przekazu (por. wyr. TK z 9.11.2010 r., K 13/07, OTK-A 2010, Nr 9, poz. 98, cz. III, pkt 2). Obowiązek zagwarantowania tak wyznaczonej sfery wolności spoczywa na organach władzy publicznej, w tym na ustawodawcy. Ma ono również charakter negatywny, związany z koniecznością powstrzymania się organów władzy publicznej od podejmowania działań ograniczających wolności wyrażane w art. 14 Konstytucji RP. Przede wszystkim jednak stanowi zobowiązanie do podejmowania przez władze publiczne działań, które skutecznie zapewnią możliwość prowadzenia pluralistycznego dyskursu publicznego zarówno w prasie, jak i w pozostałych środkach społecznego przekazu.

(...)

pkt III.5.3.

Wzajemne powiązanie gwarancji instytucjonalnych wyrażonych w art. 14 Konstytucji RP oraz bardziej szczegółowych wolności i praw przewidzianych m.in. w art. 54 Konstytucji RP świadczy o szczególnym znaczeniu zasady pluralizmu i swobody wyrażania poglądów zarówno dla poprawnego kształtowania życia ustrojowego, jak i z punktu widzenia konstytucyjnego statusu prawnego jednostki. 

Art. 15. [Zasada decentralizacji władzy publicznej]

1. Ustrój terytorialny Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia decentralizację władzy publicznej.

2. Zasadniczy podział terytorialny państwa uwzględniający więzi społeczne, gospodarcze lub kulturowe i zapewniający jednostkom terytorialnym zdolność wykonywania zadań publicznych określa ustawa.

Wyrok TK z 26.5.2015 r., Kp 2/13

(OTK 2015, Nr 5, poz. 65)

pkt III.6.4.

Zadanie utrzymania dróg zostało rozdzielone do wykonywania między jednostki różnego rodzaju zgodnie z zasadą decentralizacji wykonywania władzy publicznej (art. 15 ust. 2 Konstytucji RP) oraz zgodnie z przekonaniem ustawodawcy o możliwości organizacyjnej i wydolności JST wykonania tych zadań.

Wyrok TK z 4.3.2014 r., K 13/11

(OTK-A 2014, Nr 3, poz. 28)

pkt III.7.3.

Ustawodawca, kierując się kryteriami określonymi w art. 15 ust. 2 Konstytucji RP (istnienie więzi społecznych, gospodarczych lub kulturowych, konieczność zapewnienia jednostkom terytorialnym zdolności wykonywania zadań publicznych), zasadą decentralizacji władzy publicznej (art. 15 ust. 1 Konstytucji RP) oraz zasadą co najmniej dwustopniowej struktury samorządu (art. 164 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, zgodnie z którym podstawową jednostką samorządową jest gmina, a inne jednostki samorządu regionalnego albo lokalnego i regionalnego określa ustawa), mocą ustawy z 24.7.1998 r. o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa (Dz.U. Nr 96, poz. 603 ze zm.; dalej: PodziałTrójPU), dokonał zasadniczego podziału administracyjnego na gminy, powiaty i województwa. Każda z tych wspólnot samorządowych, przez swoje organy, uczestniczy w sprawowaniu władzy publicznej, wykonując w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność określoną (istotną) część zadań publicznych związanych z zaspokajaniem potrzeb danej społeczności lokalnej lub regionalnej.

(...)

pkt III.8.

System wyrównania dochodów JST w Polsce nie ma gwarancji sformułowanych wprost w przepisach konstytucyjnych. Jednak podstaw wprowadzenia mechanizmu zapewniającego ochronę społecznościom lokalnym, finansowo słabszym należy upatrywać w konkretnych zasadach konstytucyjnych. Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji RP), jest państwem jednolitym (art. 3 Konstytucji RP), kieruje się zasadą zrównoważonego rozwoju (art. 5 Konstytucji RP). Zasadniczy podział terytorialny państwa powinien uwzględniać więzi społeczne, gospodarcze lub kulturowe i zapewniać jednostkom terytorialnym zdolność wykonywania zadań publicznych (art. 15 ust. 2 Konstytucji RP). Do kwestii mechanizmów wyrównawczych nawiązuje wprost ratyfikowana przez Polskę Europejska Karta Samorządu Lokalnego (art. 9), w której stwierdza się, że ochrona społeczności lokalnych, finansowo słabszych, wymaga zastosowania procedur wyrównawczych lub działań równoważących, mających na celu korygowanie skutków nierównego podziału potencjalnych źródeł dochodów, a także wydatków, jakie te społeczności ponoszą (...). Podobne uwarunkowania konstytucyjne istnieją w szeregu państw. Ich przejawem jest przyjmowanie za podstawę instytucji wyrównania tzw. przeciętnych potrzeb mieszkańca gminy i zapobieganie sytuacji, w której poziom określonych świadczeń publicznoprawnych jest zróżnicowany (...).

Wyrok TK z 26.9.2013 r., K 22/12

(OTK-A 2013, Nr 7, poz. 95)

pkt III.5.2.

Decentralizacja jest jednak silnie połączona z zasadniczym podziałem terytorialnym państwa, czyli strukturą, organizacją, zadaniami i kompetencjami organów władz publicznych działających w jednostkach terytorialnych (...). Podział ten, z jednej strony, ma być oparty na więziach wymienionych w art. 15 ust. 2 Konstytucji RP, z drugiej zaś, zapewniać ma właśnie decentralizację władzy publicznej, gdyż jednostki terytorialne mają mieć zdolność wykonywania zadań publicznych.

(...)

Artykuł 15 Konstytucji RP nie stanowi źródła dla zasady samodzielności finansowej jednostek samorządu terytorialnego, która to zasada została powołana przez wnioskodawcę jako wzorzec kontroli.

Wyrok TK z 31.1.2013 r., K 14/11

(OTK-A 2013, Nr 1, poz. 7)

pkt III.3.1.6.

Norma wyprowadzona z wyrażonej w art. 15 Konstytucji RP zasady decentralizacji i z wyrażonej w art. 16 ust. 2 Konstytucji RP zasady samodzielności jednostek samorządu terytorialnego oraz wynikającej z art. 163 Konstytucji RP zasady pomocniczości w związku z art. 2 Konstytucji RP, zakazuje takiej ingerencji ustawodawcy, która skutkowałaby niedopuszczalnym pozbawieniem jednostek samorządu terytorialnego zadań lub kompetencji bądź środków finansowych służących do realizacji tychże zadań. Ustawodawca nie może nadmiernie ingerować w sferę samodzielności samorządu terytorialnego, pozbawiając jednostki samorządu zarówno zadań, które ze względu na zasadę decentralizacji samorząd winien wykonywać, jak i środków finansowych przeznaczonych na realizację tychże zadań. Jednocześnie jednak sformułowany powyżej zakaz nadmiernej ingerencji ustawodawcy nie może być, w ocenie Trybunału Konstytucyjnego, rozumiany w ten sposób, że zawiera się w nim rygorystyczny test proporcjonalności wymagający łącznego spełnienia wszystkich trzech zasad składowych, tj. zasady przydatności, zasady konieczności i zasady proporcjonalności sensu stricto. W tym wypadku wywodzona z art. 2 Konstytucji RP zasada proporcjonalności, sprowadza się jedynie do ogólnie rozumianego zakazu nadmiernej ingerencji w sferę samodzielności jednostek samorządu terytorialnego. Łącząc ją z wymogiem urzeczywistnienia przez państwo zasady decentralizacji oraz wyrażoną w preambule Konstytucji RP zasadą pomocniczości, należy wskazać na konieczność ustalenia proporcji: między zadaniami wykonywanymi przez samorząd a zadaniami wykonywanymi przez państwo i w konsekwencji środkami finansowymi, którymi dysponuje państwo, i środkami, którymi dysponuje samorząd. Z cytowanych wyżej przepisów Konstytucji wynika adresowany do ustawodawcy nakaz podzielenia dochodów publicznych między państwo a jednostki samorządu terytorialnego w odpowiedniej proporcji do przydzielonych im zadań (...).

Art. 16. [Rola i uprawnienia samorządu terytorialnego]

1. Ogół mieszkańców jednostek zasadniczego podziału terytorialnego stanowi z mocy prawa wspólnotę samorządową.

2. Samorząd terytorialny uczestniczy w sprawowaniu władzy publicznej. Przysługującą mu w ramach ustaw istotną część zadań publicznych samorząd wykonuje w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność.

Wyrok TK z 16.7.2013 r., K 13/10

(OTK-A 2013, Nr 6, poz. 77)

pkt III.5.1.

(...) ustrojodawca nałożył na JST obowiązek realizacji istotnej części zadań publicznych (art. 16 ust. 2 Konstytucji RP), a to wymaga zapewnienia źródeł ich finansowania. Może się to odbywać w drodze ustanowienia podatków lub opłat stanowiących dochód samorządu, jak również przez zapewnienie przekazywania na rzecz jednostek s.t. części dochodów stanowiących wpływy budżetu państwa, w formie subwencji ogólnych bądź dotacji celowych (art. 167 ust. 2 Konstytucji RP).

Wyrok TK z 26.5.2015 r., Kp 2/13

(OTK-A 2015, Nr 5, poz. 65)

pkt III.4.2.

Artykuł 16 ust. 2 Konstytucji RP wyraża zasadę samodzielności ustrojowo-organizacyjnej jednostek samorządu terytorialnego. Wynika stąd wniosek, że w pojmowaniu istoty samorządu terytorialnego należy kłaść nacisk na przymiot jego samodzielności, a więc niezależności od innych struktur i podmiotów władzy publicznej, a w szczególności od organów administracji rządowej (...). Samodzielność organizacyjno-ustrojowa JST jest bowiem istotą samorządu jako odrębnego podmiotu publicznego w państwie (...). Samorząd terytorialny uczestniczy w sprawowaniu władzy publicznej, a z Konstytucji RP wynika nakaz podzielenia władzy publicznej w państwie pomiędzy administrację rządową i samorządową. Artykuł 16 ust. 2 zd. 2 Konstytucji RP wymaga jednocześnie od ustawodawcy, aby podział ten był realny, ponieważ samorząd terytorialny ma zagwarantowany udział w sprawowaniu tej części władzy, która obejmuje istotną część zadań publicznych.

Realizując art. 16 ust. 2 zd. 2 Konstytucji RP, państwo dzieli się z samorządem częścią władzy zwierzchniej, która należy do Narodu (art. 4 ust. 1 Konstytucji RP). Jednostki samorządowe wykonują władzę publiczną, która została im przekazana przez organy państwa, w związku z czym nie mają własnych zadań wywodzących się z praw naturalnych, które podlegałyby uznaniu lub akceptacji państwa. Z tego względu Trybunał podkreślał już w swoim orzecznictwie, że jednostki samorządu są integralnym elementem struktury władzy publicznej w państwie, lecz pozostający w ich dyspozycji zakres władztwa publicznego nie jest ich własną "władzą", lecz przejawem zdecentralizowanej władzy państwowej, a więc władzy tego samego, jednego państwa polskiego (...).

(...)

pkt III.4.3.

Zgodnie z art. 16ust. 2 zd. 2 Konstytucji RP, samorząd wykonuje przysługującą mu w ramach ustaw część zadań publicznych. Przepis ten zawiera podstawową gwarancję samodzielności ustrojowej i organizacyjnej jednostek samorządu. Podstawowym warunkiem ograniczenia samodzielności JST jest możliwość nałożenia określonego obowiązku wyłącznie w ustawie, a więc wyłącznie przez Sejm i Senat. Skoro zaś zadania publiczne przysługują jednostkom samorządowym w ramach ustaw, w konsekwencji również wszelkie trwałe zmiany w zakresie powierzonych ustawą zadań publicznych powinny następować w ramach ustaw.

(...)

pkt III.4.6.

Wymóg powierzania i odbierania zadań JST w ramach ustaw (art. 16 ust. 2 Konstytucji RP) można odczytywać w ten sposób, że każda decyzja, w kwestii powierzenia nowego zadania publicznego lub powiększenia rozmiaru zadania już wykonywanego, powinna znajdować swój wyraz tylko i wyłącznie w przepisach o randze ustawowej. Jednak, jak słusznie zauważył Marszałek Sejmu w swoim pisemnym stanowisku, w odniesieniu do niektórych zadań publicznych, związanych w szczególności z utrzymaniem odcinków dróg publicznych powiązanych ze sobą w ramach jednej sieci drogowej, trudno jest wyobrazić sobie regulację, w której ostateczna decyzja o zmianie kategorii (dekategoryzacja) każdego konkretnego odcinka drogi publicznej byłaby podejmowana wprost w ustawie, w ramach nowelizacji ustawy o drogach publicznych lub w postaci załącznika do niej.

Przepisy powszechnie obowiązujące zawarte w ustawie nie zawsze nadążają za specyficznymi potrzebami lub za zmianami rzeczywistości. Jeśli przedmiotem regulacji mają być sprawy szczegółowe, konkretyzujące wolę ustawodawcy, które wymagają uwzględnienia warunków miejscowych lub które ze swej istoty wymagają częstych zmian w sposobie regulowania, ustawodawca posługuje się instytucją upoważnienia ustawowego do stanowienia rozporządzeń wykonawczych lub aktów prawa miejscowego. Sam Wnioskodawca w uzasadnieniu wniosku przyznaje, że każde zadanie JST musi mieć wyraźną podstawę w ustawie, co nie znaczy, że przypisanie realizowanego zadania określonej JST wynika za każdym razem wprost z ustawy. Może ono być także konkretyzowane w przepisach wykonawczych do ustaw, w granicach wyznaczonych dla aktów prawa powszechnie obowiązującego.

W konkluzji Trybunał stwierdził, że problematyka przeniesienia zadań publicznych między organami administracji, w tym administracji samorządowej, oraz zmian zakresu wykonywanych zadań publicznych może być - po spełnieniu dalszych warunków - regulowana także w aktach podustawowych, jeżeli jest to uzasadnione charakterem danego zadania. Uzależnienie skutku dekategoryzacji dróg od wejścia w życie aktu podustawowego nie stanowi wystarczającego zarzutu naruszenia art. 16 ust. 2 Konstytucji RP.

(...)

pkt III.4.7.

Trybunał stanął na stanowisku, że wymóg powierzania i odbierania JST zadań publicznych w ramach ustaw (art. 16 ust. 2 Konstytucji RP) należy rozumieć w ten sposób, że zagadnienie przysługiwania określonych zadań publicznych oraz jego trwałe zmiany muszą za każdym razem stanowić wyłączną materię ustawową. Jeśli ustawodawca uważa za konieczne posłużenie się techniką konkretyzacji woli ustawodawcy w wykonawczym akcie podustawowym, wówczas wola ustawodawcy co do przypisywania JST lub odbierania określonych zadań publicznych, jak również warunki, przesłanki i procedura postępowania w tym zakresie, powinny wyraźnie wynikać z treści ustawy. Przepis ustawy nie może w tym zakresie mieć charakteru blankietowego, przekazującego de facto realną decyzję co do odebrania zadania JST organom upoważnionym do wydania aktu podustawowego.

Akt prawny o randze podustawowej musi mieć charakter wykonawczy w stosunku do woli suwerena wyrażonej w ustawie. Tylko w takiej sytuacji państwo zachowuje dla siebie kompetencję dzielenia się z samorządem władzą i odpowiedzialnością publiczną. Wyraźnie zastrzeżono w treści art. 16 ust. 2 zd. 2 Konstytucji RP, że ostateczna decyzja o tym, w jakich warunkach może dojść do wydania aktu prawnego wykonawczego, zostaje zastrzeżona do materii ustawowej. W konsekwencji, jak długo akt podustawowy zachowuje swój wykonawczy charakter względem ustawy, regulującej w sposób kompletny materię dekategoryzacji zastąpionych odcinków dróg publicznych, tak długo akt ten jedynie konkretyzuje przesłanki ustawowe (a więc i wolę ustawodawcy) w razie zaistnienia danej sytuacji faktycznej. Organ wydający ten akt wykonuje wówczas wolę ustawodawcy co do nałożenia, modyfikacji lub odebrania JST zadań publicznych lub zmiany dotychczasowego zakresu ich wykonywania.

(...)

pkt III.4.8.

Jednostki samorządu terytorialnego same nie mogą trwale wyzbywać się określonych zadań publicznych w drodze aktów prawa miejscowego wydawanych przez organy stanowiące i wykonawcze JST, jeśli tego nie przewiduje wyraźny i zupełny przepis ustawy. Wynika to nie tylko z art. 16 ust. 2 Konstytucji RP, ale również z postanowień art. 94 Konstytucji RP, wedle których wydawanie aktów prawa miejscowego przez organy samorządu terytorialnego, z mocą obowiązującą na obszarze działania tych organów, następuje na podstawie ustaw i w granicach upoważnień zawartych w ustawie. Są to pojęcia uściślające wymóg uregulowania zadań publicznych powierzonych samorządowi terytorialnemu w ramach ustaw (art. 16 ust. 2 Konstytucji RP). Upoważnienie do stanowienia aktów prawa miejscowego, konkretyzujących ustawowe przesłanki powierzenia lub odebrania JST zadania publicznego w zakresie objętym problematyką (art. 16 ust. 2 Konstytucji RP), powinno być skonstruowane w taki sposób, by akt prawa miejscowego jedynie konkretyzował wolę ustawodawcy o przypisaniu lub odebraniu konkretnych zadań publicznych danej jednostce samorządu terytorialnego.

(...)

pkt III.5.4.

Właściwa wspólnemu wykonywaniu zadań zasada współdziałania nie ma jednak odniesienia do przypisywania i odbierania JST zadań publicznych w ramach ustaw (art. 16 ust. 2 Konstytucji RP), gdyż decyduje w tym wypadku wola ustawodawcy, a nie zainteresowanych jednostek. Tym samym nie mógł okazać się zasadny zarzut, że zmiana kategorii drogi, oznaczająca trwałą zmianę przypisania określonego zadania publicznego, za każdym razem musi uwzględniać zgodę JST na przejęcie tego zadania, jak to ma miejsce obecnie na podstawie art. 10 ust. 3 DrogiPublU. Toteż podejmowanie jednej uchwały o pozbawieniu drogi jej dotychczasowej kategorii, niewymagające dla swojej skuteczności podjęcia przez przejmującego zadanie publiczne pozytywnej uchwały o zaliczeniu drogi do nowej kategorii ("zgody"), nie stanowi o naruszeniu art. 164 ust. 1 ani art. 16 ust. 2 Konstytucji RP. W świetle obu przepisów Konstytucji RP, w zakresie rozdziału zadań publicznych decydująca jest wyłącznie wola ustawodawcy - tu wykonywana i konkretyzowana za pomocą wykonawczego aktu podustawowego.

Art. 17. [Prawo do tworzenia samorządów zawodowych]

1. W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.

2. W drodze ustawy można tworzyć również inne rodzaje samorządu. Samorządy te nie mogą naruszać wolności wykonywania zawodu ani ograniczać wolności podejmowania działalności gospodarczej.

Wyrok TK z 18.10.2010 r., K 1/09

(OTK-A 2015, Nr 8, poz. 76)

pkt III.3.4.

Zarówno przepisy Konstytucji, jak i ustaw oraz orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego nie dają podstaw do formułowania nakazu ujednolicenia lub zróżnicowania wszystkich zasad dotyczących zawodów zaufania publicznego. Jedyny przepis ustawy zasadniczej, który bezpośrednio dotyczy tych zawodów, to art. 17 ust. 1 Konstytucji RP, z którego wynikają tylko funkcje samorządów zawodowych tych zawodów i ich ograniczenia. Użyta w nim liczba mnoga sugeruje, że ustrojodawca dopuszcza nie tylko odrębne samorządy dla poszczególnych zawodów, ale także powoływanie kilku samorządów dla tego samego zawodu, które np. różniłyby się pod względem światopoglądowym (zakładano to podczas prac Komisji Konstytucyjnej, por. Biuletyn Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, Nr XXX, s. 16-17). Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że byłoby to możliwe tylko pod warunkiem przestrzegania wszystkich konstytucyjnych wytycznych dla samorządów zawodów zaufania publicznego, wynikających z art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Przede wszystkim ewentualny pluralizm samorządów zawodowych musiałby mieć na celu ochronę interesu publicznego, a w szczególności wynikać z przekonania ustawodawcy, że interes ten będzie lepiej chroniony przez kilka samorządów dla danego zawodu niż - jak to jest obecnie - przez jedną organizację. Poza tym powoływane równoległe struktury musiałyby być wyposażone w cechy umożliwiające im reprezentację osób wykonujących dany zawód i sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem tego zawodu, a ich powołanie musiałoby nastąpić w drodze ustawy. W świetle przeprowadzonych wyżej rozważań oznaczałoby to więc utrzymanie zasady obowiązkowej przynależności do samorządów zawodowych, lecz z prawem wyboru konkretnej organizacji. Dodatkowo konieczne byłoby także takie uregulowanie praw i obowiązków osób wykonujących ten sam zawód, lecz należących do różnych samorządów zawodowych, aby była poszanowana zasada ich równości wobec prawa. Powinno to dotyczyć także określania zasad odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Wyrok TK z 30.11.2011 r., K 1/10

(OTK-A 2011, Nr 9, poz. 99)

pkt III.2.2.

Sprawowanie wspomnianej "pieczy" odgrywa szczególną rolę w zapewnieniu realnego "zaufania publicznego", które powinno towarzyszyć wykonywaniu zawodów określonych w art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Na zaufanie to składa się wiele czynników, a przede wszystkim przekonanie o: profesjonalnym przygotowaniu wykonującego ten zawód, jego doświadczeniu, dyskrecji, takcie i kulturze osobistej, zachowaniu dobrej woli, właściwych motywacji, należytej staranności zawodowej oraz przestrzeganiu wartości istotnych dla profilu danego zawodu (...). W odniesieniu do wykonywania prawniczych zawodów zaufania publicznego, do istotnych wartości należy również pełne i integralne respektowanie prawa, w tym zwłaszcza - przestrzeganie wartości konstytucyjnych (w ich hierarchii) oraz dyrektyw postępowania (...). Konieczność spełniania tych wymogów wiąże się przede wszystkim z prowadzeniem spraw lub ochroną wartości (dóbr) o zasadniczym i (najczęściej) osobistym znaczeniu dla osób korzystających z usług w sferze zwodów zaufania publicznego.

pkt III.3.3.

(...) art. 17 ust. 1 Konstytucji RP przewiduje jedną z form decentralizacji rzeczowej, a mianowicie samorząd zawodowy (...). Decentralizacja ta polega na ustawowym powierzeniu zadań publicznych samorządowi zawodowemu, połączonym z przyznaniem samodzielności w zakresie wykonywania takich zadań. Zatem celem jest "deetatyzacja" pewnej funkcji publicznej przez przekazanie jej korporacji samorządowej.

(...) treść art. 17 ust. 1 Konstytucji RP wyraźnie sugeruje daleko idącą swobodę ustawodawcy, jeśli chodzi o podjęcie decyzji o utworzeniu samorządu zawodowego, co wynika z użycia w tym przepisie sformułowania "w drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe". Jest to zatem suwerennym rozstrzygnięciem ustawodawcy, a Konstytucja RP nie formułuje prawa do samorządu zawodowego (...). Jeżeli jednak samorząd zawodowy zostanie ustanowiony, to jednocześnie ustawodawca na mocy art. 17 ust. 1 Konstytucji RP jest obowiązany przekazać mu sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu zaufania publicznego, ale - co należy podkreślić - w kształcie również określonym przez ustawodawcę. Trzeba bowiem pamiętać, że dbałość o należyte wykonywanie zawodu zaufania publicznego jest zadaniem państwa, które może zostać przekazane na zasadzie decentralizacji samorządowi zawodowemu w całości, ale również tylko w części, zgodnie ze swobodną decyzją prawodawcy (...).

(...)

pkt III.4.1.

Trybunał Konstytucyjny ponownie przypomniał, że w świetle art. 17 ust. 1 Konstytucji RP ustawodawcy przysługuje daleko idąca swoboda działań w zakresie wyznaczonym przez ten przepis ustawy zasadniczej. W rezultacie jako wzorzec kontroli może on służyć do oceny zakwestionowanych unormowań z punktu widzenia tego, czy samorząd danego zawodu zaufania publicznego został powołany w drodze ustawy oraz czy regulacje prawne są ukształtowane, w taki sposób że przypisują temu samorządowi uprawnienia w zakresie reprezentowania jego członków i sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu. Jednocześnie zespół instrumentów w ramach tej pieczy przekazany przez ustawodawcę korporacji zawodowej może być nawet bardzo wąski, o ile zapewniono inne adekwatne środki zagwarantowania należytego poziomu usług świadczonych przez członków korporacji.

Wyrok TK z 7.3.2012 r., K 3/10

(OTK-A 2012, Nr 3, poz. 25)

pkt III.3.3.3.

Prawodawca konstytucyjny, posługując się w art. 17 ust. 1 Konstytucji RP formułą "można tworzyć", kładzie nacisk na swobodę ustawodawcy wykorzystywania samorządu zawodowego. Swoboda ustawodawcy w tym zakresie nie jest jednak nieograniczona. Konstytucja RP zawiera bowiem inne zasady prawa dotyczące funkcjonowania systemu władzy publicznej i partycypacji obywateli w jej sprawowaniu.

(...)

pkt III.3.3.5.

Skoro art. 17 ust. 1 Konstytucji RP nie ustanawia zasad dotyczących dostępu do zawodów zaufania publicznego, stosowanie tego przepisu jako wzorca w procesie kontroli konstytucyjności prawa, wymaga zachowania szczególnej powściągliwości. W swoim dotychczasowym orzecznictwie Trybunał stwierdzał naruszenie przepisu art. 17 ust. 1 Konstytucji RP, jeśli takie naruszenie nie budziło jego wątpliwości. Stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów ustawowych określających kryteria dostępu do zawodu zaufania publicznego jest możliwe tylko w razie dopuszczenia do takiego zawodu osób, które są bezspornie nieprzygotowane zawodowo. Jeżeli ustawa nie dopuszcza do wykonywania zawodów zaufania publicznego osób, które z powodu braku przygotowania zawodowego uniemożliwiają zapewnienie odpowiedniej jakości świadczonych usług, Trybunał Konstytucyjny nie może stwierdzić niezgodności badanej regulacji z art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Sąd konstytucyjny nie może zastępować preferencji ustawodawcy swoimi własnymi preferencjami ani wkraczać w sferę kompetencji zarezerwowanych na mocy Konstytucji RP dla ustawodawcy.

Wyrok TK z 14.12.2010 r., K 20/08

(OTK-A 2010, Nr 10, poz. 129)

pkt III.5.2.

Powierzenie określonemu samorządowi zawodowemu realizacji zadania, które nie należy do wspólnego dla wszystkich samorządów zawodów zaufania publicznego obszaru "pieczy", nie oznacza naruszenia art. 17 ust. 1 Konstytucji RP, jeżeli nastąpiło w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony, co wymaga każdorazowej oceny.

Wyrok TK z 25.6.2012 r., K 9/10

(OTK-A 2012, Nr 6, poz. 66)

pkt III.4.4.

Postępowanie dyscyplinarne prowadzone przez organy samorządów zawodów zaufania publicznego jest istotnym elementem wypełniania przez nie funkcji sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem tych zawodów, która znajduje wyraz w art. 17 ust. 1 Konstytucji RP (...).

Wyrok TK z 2.10.2013 r., SK 10/13

(OTK-A 2013, Nr 7, poz. 96)

pkt III.3.2.

(...) każda kara dyscyplinarna dla członka samorządu zawodowego zawodu zaufania publicznego jest dolegliwa, gdyż oznacza negatywną ocenę sposobu wykonywania przez niego zawodu, a tym samym utratę zaufania publicznego, które art. 17 ust. 1 Konstytucji RP wskazuje jako immanentną cechę tego rodzaju zawodów. Dla osób wykonujących zawód zaufania publicznego faktem dyskredytującym w oczach opinii publicznej jest już samo ukaranie za przewinienie dyscyplinarne.

Wyrok TK z 24.3.2015 r., K 19/14

(OTK-A 2015, Nr 3, poz. 32)

pkt III.6.3.

Zmiana lub uchylenie ustawy kreującej samorząd wymaga dokonania starannej oceny prowadzącej do wniosku, że nie występują względy przemawiające za jego dalszym funkcjonowaniem. Sytuacja taka wystąpi w razie stwierdzenia - albo że dany zawód jest pozbawiony cech zawodu zaufania publicznego, albo że nie ma potrzeby sprawowania przez samorząd pieczy nad prawidłowym wykonywaniem tego zawodu, bowiem może być ono zapewnione w inny sposób. W tym drugim przypadku, w razie uznania przez ustawodawcę, że ochrona interesu publicznego związanego z wykonywaniem zawodu zaufania publicznego może być realizowana w inny sposób, nie dochodzi do pozbawienia zawodu tego przymiotu, a jedynie do zniesienia samorządu. Nie ma przy tym decydującego znaczenia, czy względy przemawiające za zniesieniem samorządu zawodowego występowały od początku, czy powstały później, w czasie obowiązywania ustawy będącej podstawą istnienia samorządu. Przy likwidacji samorządu, o którym mowa w art. 17 ust. 2 Konstytucji RP, ustawodawca korzysta z większej swobody, ponieważ utworzenie takiego samorządu nie zostało powiązane z wystąpieniem szczególnych przesłanek.

Wyrok TK z 27.9.2016 r., SK 11/14

(OTK-A 2016, poz. 74)

pkt III.3.4.

Wysokie wymagania stawiane osobom wykonującym zawód adwokata, obligują organy samorządu adwokackiego do takiego ukształtowania zasad odbywania aplikacji, które stworzą warunki właściwego przygotowania zawodowego aplikantów adwokackich. Przebieg aplikacji, jej poszczególne etapy oraz egzamin końcowy nakierowane są łącznie na należyte wykonywanie zawodu adwokata. Chodzi tu o przygotowanie do podejmowania działań polegających na ochronie wolności i praw obywatelskich oraz umacnianiu porządku prawnego.

(...)

Odbycie aplikacji oraz zdanie egzaminu zawodowego ma dawać rękojmię należytego i zgodnego z interesem publicznym wykonywania zawodu adwokata, z uwzględnieniem szczególnych norm deontologii zawodowej. Z tego względu organy samorządu muszą dysponować instrumentami prawnymi, które już na etapie aplikacji pozwolą ocenić czy dana osoba ma predyspozycje do "należytego wykonywania zawodu zaufania publicznego". Ocena tych predyspozycji wiąże się bezpośrednio z istotą "pieczy" realizowanej przez te organy na podstawie art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Ocena ta ma niewątpliwie charakter uznaniowy, a jej zasadniczym celem jest stwierdzenie, czy aplikant będzie w stanie sprostać wymaganiom, jakie niesie ze sobą właściwe wykonywanie zawodu adwokata.

(...)

Badanie przydatności do wykonywania zawodu adwokata powinno mieć co do zasady charakter kompleksowy, wykraczający poza samo kontrolowanie poziomu wiedzy aplikantów adwokackich. W niektórych sytuacjach nawet legitymowanie się dobrymi wynikami w obszarze teoretycznym może zostać ocenione jako niewystarczające w perspektywie zapewnienia prawidłowego i zgodnego z interesem publicznym wykonywania zawodu adwokata. Nie można wykluczyć i takiej sytuacji, w której brak po stronie aplikanta nawet jednej, ale istotnej cechy, przesądzi o negatywnej ocenie jego przydatności do wykonywania tego zawodu. Dostrzegając te - różne - okoliczności Trybunał jednocześnie podkreśla, że istotą każdej oceny predyspozycji aplikantów ma być ostatecznie eliminowanie, już na tym etapie, z ich grona osób, które nie są w stanie podołać wymaganiom. Kolejne etapy aplikacji mają umożliwiać weryfikację różnorakich umiejętności aplikantów. Naturalne i zrozumiałe jest to, że nie każdy zamierzający wykonywać zawód adwokata musi ostatecznie osiągnąć ten cel. Rolą organów samorządu adwokackiego jest racjonalne i okresowe dokonanie weryfikacji z punktu widzenia kryterium należytego wykonywania zawodu. Selektywny w swej istocie charakter aplikacji musi się więc wiązać z eliminowaniem z grona aplikantów tych osób, które, z uwagi na brak stosownych osiągnięć, nie rokują należytego wykonywania zawodu adwokata.

Art. 18. [Zasada opieki państwa nad małżeństwem i rodziną]

Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyrok TK z 30.9.2015 r., K 3/13

(OTK-A 2015, Nr 8, poz. 125)

pkt III.5.3.

W kontekście rozpatrywanej sprawy istotne jest rozumienie art. 18 Konstytucji RP jako przepisu nakazującego podejmowanie przez państwo takich działań, które umacniają więzi między osobami tworzącymi rodzinę, a zwłaszcza więzi istniejące między rodzicami i dziećmi oraz między małżonkami. Z drugiej strony, ochrona gwarantowana przez ten przepis oznacza, że organy władzy publicznej, tak w sferze stanowienia, jak i stosowania prawa, nie dopuszczą do zagrożenia małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa ze strony innych podmiotów (zob. np. wyr. z 4.9.2007 r., P 19/07, OTK ZU 2007, Nr 8/A, poz. 94).

Wyrok TK z 12.2.2014 r., K 23/10

(OTK-A 2014, Nr 2, poz. 10)

pkt III.5.2.

Zawarcie małżeństwa i założenie rodziny są bowiem z jednej strony wyrazem przysługującej człowiekowi wolności, z drugiej zaś - rodzą obowiązki, którym odpowiadają określone uprawnienia małżonków oraz ich dzieci (w tym także roszczenia natury majątkowej). Roszczenia te wynikają z art. 18 Konstytucji RP i konkretyzowane są w ustawach, stanowiąc pewien element realizacji nakazu gwarantowanej przez ten przepis ochrony małżeństwa i rodziny.

Wyrok TK z 11.5.2011 r., SK 11/09

(OTK-A 2011, Nr 4, poz. 32)

pkt III.4.2.

(...) art. 18 Konstytucji RP co do zasady nie określa praw czy wolności przysługujących bezpośrednio obywatelom. Jako przepis ujęty w postać zasad polityki państwa, a nie praw jednostki, nie może zatem co do zasady stanowić samoistnej podstawy indywidualnego dochodzenia roszczeń w procedurze skargi konstytucyjnej (por. wyr. TK: z 10.7.2000 r., SK 21/99, OTK 2000, Nr 5, poz. 144; z 22.7.2008 r., K 24/07, OTK-A 2008, Nr 6, poz. 11).

(...) art. 18 Konstytucji RP jest w pierwszej mierze, ale nie wyłącznie, elementem wyznaczenia celów i zadań władzy publicznej i określa normę programową, m.in. ochrony uzasadnionych interesów byłych małżonków względem siebie po ustaniu małżeństwa przez rozwód. (...)

Adresowane do organów władzy publicznej cele działalności tych organów, określone w art. 18 Konstytucji RP, mogą stanowić wzorzec badania konstytucyjności przepisów "w ściśle określonej sytuacji normatywnej" (por. wyr. TK z 10.7.2000 r., SK 21/99, OTK 2000, Nr 5, poz. 144, s. 834). Taką sytuacją był przykładowo stan polegający na tym, że trwający majątkowy obowiązek dostarczania środków utrzymania przez rozwiedzionego małżonka, uznanego przez sąd w prawomocnym wyroku rozwodowym za winnego rozkładu pożycia, na rzecz drugiego małżonka nie wygasał wskutek upływu czasu (stan faktyczny i prawny sprawy zakończonej wyrokiem TK z 11.4.2006 r., SK 57/04, OTK-A 2006, Nr 4, poz. 43).

(...) Uczynienie art. 18 Konstytucji RP związkowym wzorcem kontroli jest celowe, ponieważ żaden przepis Rozdziału II Konstytucji RP, wymieniającego katalog konstytucyjnych praw i wolności, nie stanowi adekwatnej podstawy do wyprowadzenia konstytucyjnych praw podmiotowych, jakie wynikają z faktu wejścia w związek małżeński, choć same roszczenia alimentacyjne chronione są dodatkowo przez art. 64 ust. 1 Konstytucji RP. Wspomniane ujęcie art. 18 Konstytucji RP było zatem konieczne dla pełnego ujęcia i rozpoznania problematyki skutków ustania małżeństwa przy rozważaniu zakwestionowanych przepisów procesowych.

Wyrok TK z 26.11.2013 r., P 33/12

(OTK-A 2013, Nr 8, poz. 123)

pkt III.2.

Artykuł ten jest podstawą formułowania przez Trybunał Konstytucyjnego prawa do prawnej ochrony życia rodzinnego obejmującego w szczególności odpowiednią ochronę małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa jako wartości o szczególnym znaczeniu dla społeczeństwa. Dodatkowo, w ocenie Trybunału, z Konstytucji RP można wyprowadzić prawo do ochrony rodzicielstwa, które przysługuje nie tylko rodzicom pozostającym w małżeństwie, ale także rodzicom dzieci pozamałżeńskich. Pierwszym warunkiem zapewnienia prawnej ochrony rodzicielstwa jest ustalenie faktu rodzicielstwa. Prawna ochrona rodzicielstwa zakłada zatem w pierwszej kolejności prawo rodziców do ustalenia więzów pokrewieństwa z dzieckiem, zgodnie ze stanem rzeczywistym. Prawo to częściowo pokrywa się z prawem dziecka do ustalenia jego pochodzenia biologicznego. Należy jednak przypomnieć, że "kwestia filiacji jest niezależna od zagadnienia władzy rodzicielskiej i praw rodziców (ustalenie pochodzenia dziecka nie musi prowadzić automatycznie do powstania po stronie rodziców praw do sprawowania pieczy nad dzieckiem czy ogólnie praw związanych z wykonywaniem władzy rodzicielskiej, np. tak jest w przypadku ustalenia ojcostwa czy ustalenia pochodzenia dziecka, które zostało przysposobione)" (wyr. TK z 28.4.2003 r., K 18/02, OTK-A 2003, Nr 4, poz. 32). Prawo do ustalenia rodzicielstwa wpisuje się bowiem w szerszy kontekst prawa do ochrony życia rodzinnego i zakłada ochronę całej rodziny oraz dobra wszystkich jej członków.

Wyrok TK z 22.11.2016 r., K 13/15

(OTK-A 2016, poz. 88)

pkt III.2.1.

Polskie prawo rodzinne nie gwarantuje zupełnej wolności w odniesieniu do zawarcia małżeństwa. Podstawowe znaczenie ma bowiem zagwarantowanie i ochrona przez państwo małżeństwa i rodziny na nim opartej - art. 18 Konstytucji RP.

(...)

pkt III.4.1.

W Konstytucji RP nie uregulowano wprost prawa podmiotowego do zawarcia małżeństwa. W doktrynie zgłoszony został pogląd, że prawo do zawarcia małżeństwa wynika pośrednio z prawa o decydowaniu o swoim życiu osobistym wyrażonego w art. 47 Konstytucji RP (...). Nie ulega wątpliwości, że prawo do decydowania o swoim życiu osobistym mieści w sobie również aspekt wyboru - sformalizowania czy też nie - swoich relacji uczuciowych z inną osobą. Prawną formą sformalizowania tych realizacji jest zawarcie gwarantowanego i chronionego przez państwo małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny - art. 18 Konstytucji RP.

(...)

pkt III.4.3.

(...) ograniczenie swobody zawarcia małżeństwa przez osoby z zaburzeniami psychotycznymi albo upośledzone umysłowo jest bowiem uzasadnione szczególną ochroną i opieką, jakim podlega małżeństwo i oparta na nim rodzina, oraz zapewnieniem takiej wartości jak dobro dziecka - art. 18 Konstytucji RP.

Wyrok NSA z 25.10.2016 r., II GSK 866/15

(Legalis)

(...) zarówno art. 18, jak i art. 47 Konstytucji RP nie dają podstaw do zbudowania prawnej definicji rodziny. Z art. 18 Konstytucji RP można jedynie wyprowadzić wniosek, że na ochronę zasługują w szczególności związki rodzinne oparte na małżeństwie kobiety i mężczyzny oraz macierzyństwie i rodzicielstwie. Oczywiście przepis ten nie daje podstaw do zredukowania pojęcia rodziny do związków zakotwiczonych w małżeństwie w rozumieniu w nim określonym.

(...)

małżeństwem w świetle Konstytucji RP i co za tym idzie - w świetle polskiego prawa, może być i jest wyłącznie związek heteroseksualny, a więc w związku małżeńskim małżonkami nie mogą być osoby tej samej płci.

(...)

Nawet jeżeli za niemożnością uzyskania statusu małżonka przez osobę pozostającą w związku homoseksualnym kryje się wynikający z art. 18 Konstytucji RP zakaz zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci, to nie można byłoby dopatrywać się w tym dyskryminacji pośredniej. Wymagałoby to bowiem wykazania, że dyskryminujący charakter ma art. 18 Konstytucji RP.

Art. 19. [Zasada szczególnej troski o weteranów i inwalidów wojennych] 

Rzeczpospolita Polska specjalną opieką otacza weteranów walk o niepodległość, zwłaszcza inwalidów wojennych.

Wyrok TK z 19.12.2012 r., K 9/12

(OTK-A 2012, Nr 11, poz. 136)

pkt III.9.4.

W zakresie pojęcia weteranów walk o niepodległość mieszczą się "inwalidzi wojenni", o których mowa w art. 6 ustawy z 29.5.1974 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 871 ze zm.), oraz kombatanci wskazani w art. 1 ustawy z 24.1.1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1255 ze zm.). Ze względu na brak przesłanki walki o niepodległość Polski, do kręgu weteranów, w rozumieniu art. 19 Konstytucji RP, nie mogą zostać zaliczeni inwalidzi wojenni wskazani w art. 8 pkt 1 ustawy o zaopatrzeniu inwalidów wojennych (inwalidztwo nastąpiło na skutek zranień lub kontuzji doznanych w związku z pełnieniem służby w wojskowych oddziałach republikańskich w czasie wojny domowej w Hiszpanii lub w okresie internowania w następstwie tej służby). Do kręgu weteranów nie należą również inwalidzi wojskowi, o których mowa w art. 30 ustawy o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin.

(...)

pkt III.9.5.

Artykuł 19 Konstytucji RP jest również nieadekwatnym wzorcem kontroli przepisów ustalających pozycję prawną osób, które podlegały represjom wojennym i okresu powojennego z innych przyczyn niż działalność polityczna, religijna lub inna związana z walką o suwerenność i niepodległość Polski.

Art. 20. [Społeczna gospodarka rynkowa jako podstawa ustroju gospodarczego] 

Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyrok TK z 31.7.2015 r., K 41/12

(OTK-A 2015, Nr 7, poz. 102)

pkt III.2.11.

W płaszczyźnie konstytucyjnoprawnej społeczna gospodarka rynkowa jest wyznaczona z jednej strony przez podstawowe, tradycyjne elementy rynku w postaci wolności gospodarczej i własności prywatnej, z drugiej zaś przez solidarność społeczną, społeczny dialog i współpracę partnerów społecznych. W ujęciu art. 20 Konstytucji RP społeczna gospodarka rynkowa stanowi więc nie tylko określony model ekonomiczny, ale także pożądany przez ustrojodawcę obraz ładu społecznego.

Koncepcja społecznej gospodarki rynkowej zakłada, że państwo może ingerować, w zależności od koniunktury lub recesji, w stosunki gospodarcze, aby - po pierwsze - łagodzić skutki mechanizmów rynkowych w celu utrzymania równowagi makroekonomicznej, po drugie - programować i prognozować rozwój gospodarczy w skali makroekonomicznej, po trzecie - inspirować uczestników rynku do uwzględniania w swych działaniach także interesu państwowego, po czwarte - kreować działania równoważące rynek, a także pełnić funkcje ogólnospołeczne. Państwo może korygować prawa rynku w celu realizacji określonych potrzeb społecznych, niemożliwych do spełnienia przy swobodnym funkcjonowaniu praw rynkowych.

Interpretując art. 20 Konstytucji RP, należy uwzględnić jego związek z art. 1 ("Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli") i art. 2 Konstytucji RP ("Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej"). Dyrektywy te powinny być podstawowym kryterium działania w przyjętym w Konstytucji RP modelu społecznej gospodarki rynkowej. Dlatego pojęcie "społecznej gospodarki rynkowej" zakłada również "przyjęcie współodpowiedzialności państwa za stan gospodarki w postaci wymogu podejmowania działań, których celem jest łagodzenie społecznych skutków funkcjonowania gospodarki rynkowej" (...).

Trybunał wielokrotnie wyjaśniał, że szerszy niż w wypadku innych wolności i praw konstytucyjnych, zwłaszcza wolności i praw osobistych, i politycznych, zakres dopuszczalności ograniczeń wolności działalności gospodarczej wynika z odpowiedzialności państwa za funkcjonowanie wolnorynkowych mechanizmów gospodarczych, potrzeby uwzględniania interesów państwa lub społeczeństwa, a także z charakteru gospodarki w państwie współczesnym.

Wyrok TK z 7.5.2014 r., K 43/12

(OTK-A 2014, Nr 5, poz. 50)

pkt III.4.1.2.

Artykuł 20 ustawy zasadniczej nie definiuje "społecznej gospodarki rynkowej", lecz odsyła do jej koncepcji wypracowanej we współczesnej myśli społecznej i - co należy zauważyć - podlegającej pewnym modyfikacjom pod wpływem zmieniających się warunków. Niektóre z komponentów społecznej gospodarki rynkowej są jednak wprost wyrażone w omawianym przepisie i wyznaczają normatywną treść tego pojęcia. Chodzi o wolność działalności gospodarczej, własność prywatną oraz solidarność, dialog i współpracę partnerów społecznych. Treść pojęcia "społeczna gospodarka rynkowa" współwyznaczają też, choć pośrednio, art. 21, 22, 23 i 24 Konstytucji RP. Artykuł 21 precyzuje pojęcie prawa własności, art. 22 - zakres wolności działalności gospodarczej, art. 23 - określa swoiste cechy ustroju gospodarczego w rolnictwie, zaś art. 24 wyraża zasadę ochrony pracy, co m.in. wyznacza zakres i sposób pojmowania zasady swobody działalności gospodarczej.

Społeczna gospodarka rynkowa przyjęta, jak zaznaczono, jako wzorzec ustroju gospodarczego jest koncepcją ładu gospodarczego i społecznego zarazem. Komponent gospodarczy łączy się w niej bowiem ze społecznym, są względem siebie komplementarne i wzajemnie się warunkują. Zgodnie z tym wzorcem gospodarka, choć rynkowa, ma wyraźne cele społeczne, takie jak równomierny rozwój, wysoki poziom zatrudnienia, godność pracy, odpowiedni system ubezpieczenia społecznego, a także ochronę środowiska, zapewnienie energii, transport (...). Osiąganie tych celów jest jednak uwarunkowane wydolnością gospodarki. Dlatego we wzorcu, o którym mowa, uwzględnia się rolę państwa nie tylko jako arbitra, lecz także jako podmiotu współuczestniczącego w gospodarowaniu i realizowaniu polityki społecznej, a to może wymagać ingerowania w proces gospodarczy.

Rozważany art. 20 Konstytucji RP nakłada też obowiązek kształtowania i realizowania społecznej gospodarki rynkowej (podejmowania decyzji dotyczących ładu społeczno-gospodarczego) w oparciu o solidarność, dialog i współpracę partnerów społecznych. Adresatem tego obowiązku są władze publiczne oraz takie podmioty jak związki zawodowe, inne organizacje reprezentujące producentów i drobnych wytwórców, organizacje pracodawców, samorząd gospodarczy. Podejmując decyzje dotyczące ładu społecznego i gospodarczego, należy zatem dążyć do wspólnego ustalenia ich treści, równoważącego niezgodne interesy poszczególnych partnerów społecznych. Wobec tego każdy z tych partnerów musi być gotowy do uznania i zaakceptowania potrzeb i interesów pozostałych stron dialogu - celem tego dialogu ma być bowiem sformułowanie rozstrzygnięcia, równomiernie rozkładającego ustępstwa i korzyści. Jak zauważył TK, art. 20 Konstytucji RP "zakłada koncepcję równowagi interesów uczestników rynku i zarazem poszanowania ich autonomii (...) Zgodnie z poglądami [solidaryzmu społecznego] (...) życie społeczne opiera się na współzależności i współodpowiedzialności wszystkich jego uczestników. Solidaryzm głosi zgodność i wspólnotę interesów wszystkich jednostek i grup społecznych w obrębie danej społeczności, a także obowiązek partycypowania w obciążeniach na rzecz społeczeństwa" (wyr. TK z 30.1.2001 r., K 17/00, OTK 2001, Nr 1, poz. 4). Trybunał zaznaczył też, że społeczna solidarność oznacza konieczność obciążania wszystkich warstw społecznych skutkami kryzysu gospodarczego (zob. np. wyr. z 21.3.2000 r., K 14/99, OTK 2000, Nr 2,poz. 61), a także "konstytucyjny obowiązek (...) ponoszenia przez partnerów społecznych, a więc także przez pracodawców, kosztów transformacji społecznej" (wyr. TK z 30.1.2001 r., K 17/00, OTK 2001, Nr 1, poz. 4; zob. również np. - w odniesieniu do przepisów o czasie pracy - wyr. z 24.2.2004 r., K 54/02, OTK 2004, Nr 2, poz. 10, s. 191). Jak wskazuje się w komentarzu do Konstytucji RP, te wszystkie nakazy wyznaczają, z jednej strony - moralne powinności "kapitału i pracy", zarazem jednak - i tu pojawia się ich prawny wymiar - zobowiązują władze publiczne do podejmowania określonych działań regulacyjnych i organizacyjnych, jak też wyznaczają sposób wykładni i stosowania przepisów szczegółowych, zwłaszcza odnoszących się do rozdziału obciążeń między poszczególnych uczestników procesów gospodarczych (...).

W wymiarze proceduralnym "solidarność, dialog i współpraca" nakazują stworzenie negocjacyjnego sposobu rozstrzygania spraw spornych, form wymiany informacji, prezentacji stanowisk, instytucjonalnych gwarancji dyskursu społecznego (czego przejawem jest np. art. 59 ust. 2 i 3 Konstytucji RP), w tym także dyskursu prawodawczego. Obowiązkiem ustawodawcy jest stworzenie niezbędnej infrastruktury prawnej i instytucjonalnej, a także stworzenie gwarancji, że w każdej istotnej sprawie spornej będzie istniała procedura dialogu pozwalająca na poszukiwanie rozwiązania. Konieczne jest więc zapewnienie wszystkim partnerom możliwie równorzędnej sytuacji negocjacyjnej (zob. wyr. TK z 18.11.2002 r., K 37/01, OTK-A 2002, Nr 6, poz. 82, s. 1067, w którym uznano, że przepisy obciążające pracodawców wyłącznym ryzykiem wygaśnięcia układu zbiorowego pracy, naruszają m.in. art. 20). Ale system negocjacyjny nie może skutkować niezdolnością do podjęcia jakiejkolwiek decyzji - choć art. 20 Konstytucji RP należy rozumieć jako nakaz zachowania dialogu, to nie wynika z niego nakaz dochodzenia do treści ustaw tylko przez konsensus. Władze publiczne ponoszą bowiem odpowiedzialność nie tylko za właściwe przeprowadzenie dialogu partnerów społecznych, ale i zapewnienie należytego funkcjonowania gospodarki (...).

(...) art. 20 Konstytucji RP nie ustanawia obowiązku przeprowadzenia konsultacji każdej ustawy (aktu normatywnego), i to w formie, na jaką się godzą wszyscy partnerzy społeczni. Wymóg dialogu społecznego nie jest tak daleko idący, aby mógł być rozumiany jako nakaz dochodzenia do treści ustaw przez konsensus. Pogląd ten Trybunał w niniejszym składzie podtrzymał. Artykuł 20 Konstytucji RP sam przez się nie może być zatem wzorcem kontroli konkretnego postępowania ustawodawczego, choć może być wzorcem oceny, czy tworząc ustawy konstruujące ład społeczno-gospodarczy, prawodawca starannie wykorzystał przewidziane w systemie prawnym i pozostające do jego dyspozycji formy współpracy i dialogu społecznego. Z tego punktu widzenia proces przygotowania i uchwalenia ustawy nowelizującej z 2012 r. wpisuje się w praktykowaną w Polsce koncepcję demokracji większościowej, a nie deliberacyjnej, co Trybunał ocenia krytycznie.

Wyrok TK z 22.5.2013 r., P 46/11

(OTK-A 2013, Nr 4, poz. 42)

pkt III.4.1.5.

W świetle tej zasady należy przyjąć, że obowiązujące przepisy o ochronie pracowników przed wadliwym rozwiązaniem z nimi stosunku pracy muszą brać pod uwagę nie tylko interes pracownika, ale też kontraktowy charakter stosunku pracy oraz warunki gospodarki rynkowej, w których działa typowy pracodawca, a które chronione są przez art. 22 Konstytucji RP. 

Wyrok TK z 19.12.2012 r., K 9/12

(OTK-A 2012, Nr 11, poz. 136)

pkt III.6.1.16.

Emerytury w państwie demokratycznym, prawnym, sprawiedliwym i szanującym zasadę społecznej gospodarki rynkowej są świadczeniami przyznawanymi według wynagradzanych zasług w okresie pracy, z poszanowaniem solidarności pokoleń, utrzymywania kontroli nad skalą rozwarstwiania społecznego i zachowania równowagi finansów publicznych.

(...)

pkt III.6.1.23.

Oparcie ustroju gospodarczego na społecznej gospodarce rynkowej jest wyrazem woli ustrojodawcy podkreślenia obowiązku organów władzy publicznej do podejmowania działań łagodzących społeczne skutki funkcjonowania praw rynku, ale jednocześnie dokonywanych z poszanowaniem tych praw. Zasada solidarności społecznej ma swoje podstawy aksjologiczne również w art. 1 Konstytucji RP stanowiącym, że "Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli" oraz w art. 2 Konstytucji RP stanowiącym, że "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej". Z przepisów tych można wyprowadzić obowiązek ustawodawcy, w obszarze polityki społecznej, dawania pierwszeństwa dobru ogółu przed dobrem indywidualnym czy partykularnym. W swoim orzecznictwie Trybunał m.in. stwierdził, że idee równości społecznej i solidarności wymagają, aby ciężar kryzysu gospodarczego obarczał wszystkie warstwy społeczne, a nie dotykał w sposób szczególny tylko niektóre z nich, oraz że solidarność społeczna znajduje się u podstaw funkcji redystrybucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej (...).

Wyrok TK z 16.10.2014 r., SK 20/12

(OTK-A 2014, Nr 9, poz. 102)

pkt III.5.

Użycie w art. 20 Konstytucji RP kwantyfikatora "społeczny" m.in.: a) wyklucza wprowadzenie "czysto liberalnego pojmowania ustroju gospodarczego, które odrzucało jakąkolwiek ingerencję państwa w funkcjonowanie mechanizmów rynkowych i oparte było na maksymalizowaniu własnych korzyści przez pracodawcę" (...); b) upoważnia państwo do podejmowania "działań łagodzących społeczne skutki funkcjonowania praw rynku, ale jednocześnie dokonywanych z poszanowaniem tych praw" (...); c) upoważnia państwo do podejmowania działań ingerujących w mechanizm wolnorynkowy, o ile nie są one dokonywane w formie bezpośrednio skutecznych władczych rozstrzygnięć kształtujących status rynkowy podmiotów prawa prywatnego (... ); d) wymaga, aby "państwo i inne instytucje publiczne w stosunkach z podmiotami z sektora prywatnego (w stosunkach zewnętrznych z punktu widzenia instytucji publicznych) działały w formach i na zasadach rynkowych" (...). Zawarte w "społecznym" charakterze gospodarki rynkowej odesłanie do zasad sprawiedliwości społecznej upoważnia prawodawcę do wprowadzenia ograniczeń prowadzenia działalności gospodarczej kontraktujących przedsiębiorców, jeżeli - z uwagi na rodzaj stosunków ich łączących i praktykę obrotu - dochodzi do rażącego zaburzenia działalności gospodarczej jednego podmiotu przez inny podmiot o silnej pozycji na rynku. W tym kontekście istotne jest zaś, że zaskarżony przepis, służąc ochronie jakości konkurencji, nie upoważnia państwa do podejmowania działań bezpośrednio ingerujących w stosunki umowne, ale jedynie wyposaża podmioty prawa prywatnego w dodatkowe narzędzia ochrony równowagi kontraktowej oraz pozwala prowadzić różnym podmiotom, ulokowanym na różnych szczeblach łańcucha dystrybucji towarów, sprawiedliwą i odpowiedzialną społecznie działalność gospodarczą.

Art. 21. [Zasada ochrony własności i prawa dziedziczenia]

1. Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia.

2. Wywłaszczenie jest dopuszczalne jedynie wówczas, gdy jest dokonywane na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem.

Ochrona własności i prawa dziedziczenia

Wyrok TK z 18.10.2016 r., P 123/15

(OTK-A 2016, poz. 80)

pkt III.3.

Obowiązująca Konstytucja RP nie przewiduje podmiotowej stratyfikacji własności ani preferencyjnego traktowania własności publicznej w stosunku do własności prywatnej, co było charakterystyczną cechą regulacji stosunków właścicielskich w Konstytucji z 1952 r. (...). Szczegółowe typy własności znane z Konstytucji z 1952 r. (ogólnonarodowa i społeczna, w tym spółdzielcza, której przysługiwała szczególna ochrona, a ponadto poręczona i chroniona na podstawie obowiązujących ustaw własność osobista obywateli i własność indywidualna ziemi, budynków i innych środków produkcji należących do chłopów, rzemieślników i chałupników) zniesiono wraz z wejściem w życie ustawy z 29.12.1989 r. o zmianie Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz.U. Nr 75, poz. 444). Chociaż w art. 20 Konstytucji wymieniono "własność prywatną", będącą jednym z filarów społecznej gospodarki rynkowej, to sformułowanie to musi być traktowane nie jako podkreślenie odwrócenia modelu ochrony własności w państwie, w porównaniu z okresem państwa socjalistycznego, ale jako podkreślające, że model gospodarczy Rzeczypospolitej Polskiej opierać się ma przede wszystkim na majątku prywatnym, a nie publicznym.

Trybunał zwraca uwagę na odmienny charakter własności publicznej od własności należącej do podmiotów konstytucyjnych wolności i praw. Odmienność wyraża się przede wszystkim w celu, któremu własność służy, oraz zakresie zdolności właściciela do dysponowania przedmiotem własności. Własność prywatna, choć niewątpliwie ma wymiar społeczny, to jednak głównie służy zaspokojeniu indywidualnych potrzeb właściciela. Może on rozporządzać przedmiotem własności zgodnie ze swą wolą i z wyłączeniem innych osób, aż do granic określonych w ustawie. Korzystanie z własności prywatnej dokonuje się więc w ramach konstytucyjnie chronionej wolności człowieka, której źródłem jest przyrodzona i niezbywalna godność człowieka (art. 30 Konstytucji RP). Własność publiczna służy całemu społeczeństwu. Musi być traktowana jako element dobra wspólnego (art. 1 Konstytucji RP). Przedmiot własności publicznej oraz przynoszone dzięki niemu pożytki przeznaczone mogą być tylko na realizację celów publicznych, służąc zaspokajaniu zbiorowych potrzeb wspólnoty państwowej (...). Nie mogą służyć urzeczywistnianiu partykularnych interesów ludzi władzy lub wąskiej grupy obywateli. W naturę własności publicznej wpisuje się ponadto ograniczenie dysponowania przedmiotem własności. Podmioty prywatne mają generalnie nieograniczoną swobodę rozporządzania przedmiotem własności, w tym przeniesienia, obciążenia lub zbycia na rzecz swobodnie wybranego podmiotu. Dysponowanie majątkiem publicznym każdorazowo podporządkowane jest natomiast podstawowej funkcji, której własność publiczna ma służyć, a mianowicie przyczyniania się do realizacji celów publicznych. W wymiarze konstytucyjnym rozporządzanie własnością publiczną nie wynika z wolności majątkowej właściciela, gdyż Skarb Państwa i inne podmioty publiczne nie są podmiotami konstytucyjnej wolności majątkowej zagwarantowanej w art. 64 Konstytucji RP, ale wynika z przyznanej im przez normy prawne kompetencji w zakresie określonych czynności prawnych.

W ocenie Trybunału konsekwencją zróżnicowanego charakteru własności publicznej oraz prywatnej jest dopuszczalność - w granicach wynikających z owych odmienności - odmiennego uregulowania zasad zarządzania majątkiem państwowym, w tym gospodarowania nieruchomościami rolnymi, od rozwiązań ogólnych, mających zastosowanie do pozostałych uczestników obrotu. Nie chodzi jednak wówczas o obniżanie poziomu ochrony własności prywatnej względem publicznej, ale raczej o takie wyważenie norm, zasad i wartości konstytucyjnych, aby zapewnić efektywność wykorzystania oraz ochrony własności publicznej z punktu widzenia celu, jakiemu ma ona służyć, mianowicie dobru wszystkich członków wspólnoty politycznej.

(...)

Środki ochrony własności publicznej - z istoty rzeczy - muszą być dostosowane do specyfiki tej własności i podmiotu nią zarządzającego. Okoliczności te przesądzają o niemożności uznania Skarbu Państwa i podmiotów prywatnych za podmioty podobne, jeśli chodzi o ochronę własności nieruchomości rolnych.

Wyrok TK z 11.7.2012 r., K 8/10

(OTK-A 2012, Nr 7, poz. 78)

pkt III.9.3.1.

(...) w treści art. 21 ust. 1 Konstytucji RP należy dostrzegać trzy zazębiające się warstwy. Po pierwsze, przepis ten wyraża zasadę ustroju Rzeczypospolitej. Po drugie, nakłada na władze publiczne określony zespół obowiązków. Po trzecie, gwarantuje pewne prawa o podmiotowym charakterze (...).

pkt III.9.3.2.

Trybunał podkreśla w tym miejscu, że uniwersalny charakter ochrony własności w ramach wzorca konstytucyjnego statuowanego w art. 21 ust. 1 Konstytucji RP nie oznacza, że ochrona ta ma być jednakowa dla wszystkich jej form (wszystkich podmiotów własności). Z uwagi na charakter podmiotu (co ma znaczenie wtórne), jak i funkcje własności publicznej dopuszcza się poddanie jej specjalnemu reżimowi prawnemu lub zapewnienie jej szczególnej ochrony. Specjalny reżim nie musi oznaczać przy tym ochrony słabszej od ochrony własności prywatnej.

Wyrok TK z 8.10.2015 r., SK 11/13

(OTK-A 2015, Nr 9, poz. 144)

pkt III.4.2.

Osoba uprawniona z tytułu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu objęta jest także gwarancjami wynikającymi z konstytucyjnej zasady ochrony własności i prawa dziedziczenia, wyrażonej w art. 21 ust. 1 Konstytucji RP ("Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia"). Zasada ta należy do podstawowych zasad ustrojowych. Choć w warstwie literalnej art. 21 ust. 1 Konstytucji RP odnosi się wyłącznie do "własności", to ze względu na systemowe znaczenie tego postanowienia przyjmuje się, że użyte w nim pojęcie "własność" konsumuje pojęcie "prawo do własności i innych praw majątkowych", którym prawodawca konstytucyjny posłużył się w art. 64 ust. 1 (...).

Wywłaszczenie

Postanowienie TK z 28.10.2015 r., P 6/13

(OTK-A 2015, Nr 9, poz. 161)

pkt II.5.2.1.

Uprzywilejowanie byłych właścicieli tzw. gruntów warszawskich nie znajduje usprawiedliwienia w treści art. 21 ust. 2 Konstytucji RP, który to przepis w razie wywłaszczenia na cele publiczne wymaga przyznania "słusznego odszkodowania". W orzecznictwie TK utrwalona jest myśl, że odszkodowanie "słuszne" nie musi być pełne, tj. nie musi odpowiadać wartości rynkowej nieruchomości. Cel publiczny wywłaszczenia sprawia, że działanie władzy publicznej (odjęcie własności) jest legalne, co w sumie uzasadnia ograniczenie rekompensaty majątkowej wypłacanej osobie pozbawionej własności. Można powiedzieć, że pewien deficyt odszkodowania jest kompensowany korzyścią, jaką osoba wywłaszczona czerpie, wraz z innymi członkami społeczności, z realizacji celu publicznego (np. budowy drogi, szkoły itp.). (...) dekret warszawski, zapewne jako jedyny wśród powojennych aktów nacjonalizacyjnych, w zasadzie odpowiadał obowiązującym dziś standardom konstytucyjnym w zakresie wywłaszczenia. W odróżnieniu od pozostałych aktów niewątpliwie służył realizacji celu publicznego o randze ogólnonarodowej i dlatego nie sposób kwestionować jego legalności. Stąd oczekiwanie pełnej rekompensaty strat poniesionych przez wywłaszczonych, w świetle art. 21 ust. 2 Konstytucji RP, nie wydaje się uzasadnione.

Wyrok TK z 13.12.2012 r., P 12/11

(OTK-A 2012, Nr 11, poz. 135)

pkt III.6.2.

(...) treść art. 21 ust. 2 Konstytucji RP nie obejmuje zakresem swej regulacji zachowania się wywłaszczyciela po wystąpieniu skutków wywłaszczenia, tj. po przejściu własności do zasobu mienia publicznego. Artykuł 21 ust. 2 Konstytucji RP nie reguluje co do zasady sposobu wykonywania uprawnień właścicielskich względem nieruchomości nabytych przymusowo w drodze wywłaszczenia przez podmiot realizujący zadania publiczne. Treść art. 21 ust. 2 Konstytucji RP odnosi się do oceny konstytucyjnej prawidłowości merytorycznych podstaw i regulacji wywłaszczenia - od chwili wszczęcia procedury wywłaszczeniowej do momentu uzyskania przymiotu ostateczności przez decyzję wywłaszczeniową i jej wykonania. (...) W konsekwencji art. 21 ust. 2 Konstytucji RP nie stanowi podstawy wywodzenia konstytucyjnego prawa do zwrotu nieruchomości, które zostały wywłaszczone w toku procedury spełniającej konstytucyjny standard wywłaszczenia. Skoro nie naruszono art. 21 ust. 2 Konstytucji RP, nie ma podstaw do wyprowadzania obowiązku zwrotu.

(...)

pkt III.6.3.

W swoim dotychczasowym orzecznictwie dotyczącym art. 21 ust. 2 Konstytucji RP Trybunał Konstytucyjny wyprowadzał treść konstytucyjnej zasady zwrotu wywłaszczonych nieruchomości także względem nieruchomości formalnie prawidłowo wywłaszczonych, które bezpośrednio po ich wywłaszczeniu nie zostały przekazane na realizację określonego celu publicznego w sposób przewidziany w Konstytucji RP lub w ustawie. Chodziło o nieruchomości, które po ich nabyciu w drodze wywłaszczenia nie zostały wykorzystane przez wywłaszczyciela na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu (cel określony w przepisach stanowiących podstawę jej nabycia lub przejęcia).

Wyprowadzenie konstytucyjnego obowiązku zwrotu wywłaszczonych nieruchomości z treści art. 21 ust. 2 w zw. z art. 21 ust. 1 Konstytucji RP opierało się na argumencie "wadliwego użycia" nabytej nieruchomości przez wywłaszczyciela, stanowiącego dowód na bezpośrednie naruszenie konstytucyjnych przesłanek dopuszczalności wywłaszczenia ujętych w art. 21 ust. 2 Konstytucji RP. Skoro istnieje nierozerwalny związek pomiędzy określeniem publicznych celów w decyzji o wywłaszczeniu a faktycznym sposobem użycia wywłaszczonej nieruchomości bezpośrednio po jej wywłaszczeniu, istnieje także nierozerwalny związek między naruszeniem przesłanki dopuszczalności wywłaszczenia "jedynie na cele publiczne" a powstaniem obowiązku po stronie organów państwa konstytucyjnego zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.

W konsekwencji art. 21 ust. 2 Konstytucji RP może dotyczyć - jako wzorzec kontroli konstytucyjności - oceny przepisów regulujących zachowanie się wywłaszczyciela względem nabytych przez niego w drodze wywłaszczenia praw do nieruchomości, dopóki cel publiczny określony w decyzji o wywłaszczeniu nie zostanie zrealizowany. Objęcie ochroną na podstawie art. 21 ust. 2 Konstytucji RP sytuacji występujących do tego momentu na wywłaszczonej nieruchomości jest uzasadnione silnym związkiem z naruszeniem podstawowych przesłanek dopuszczalności samego wywłaszczenia. W tym sensie zakres normatywny art. 21 ust. 2 Konstytucji RP "konsumuje się" w chwili dokonania celu wywłaszczenia określonego w decyzji wywłaszczeniowej i nie obejmuje dalszych sytuacji powstałych już w trakcie wykorzystywania nieruchomości na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu.

Wyrok TK z 23.9.2014 r., SK 7/13

(OTK-A 2014, Nr 7, poz. 93)

pkt III.4.2.

(...) zasada zwrotu nieruchomości obejmuje swym zakresem normatywnym również nieruchomości formalnie prawidłowo wywłaszczone, które bezpośrednio po ich wywłaszczeniu nie zostały przekazane na realizację określonego celu publicznego w sposób przewidziany w Konstytucji RP lub w ustawie.

Wyrok TK z 14.7.2015 r., SK 26/14

(OTK-A 2015, Nr 7, poz. 101)

pkt III.3.2.

Po wejściu w życie Konstytucji RP z 1997 r. zwrot wywłaszczonych nieruchomości stał się "oczywistą konsekwencją" (art. 21 ust. 2 Konstytucji RP); (teza ta pojawiła się po raz pierwszy w wyroku SK 22/01 a następnie została powtórzona m.in. w wyrokach: K 6/05, P 12/11, P 38/11 i SK 7/13). Traktowanie tego przepisu jako źródła prawa do zwrotu wywłaszczonych nieruchomości było uzasadniane w następujący sposób: "Jeżeli (...) cel publiczny, na który wywłaszczono nieruchomość, nie jest realizowany, albo wywłaszczona nieruchomość nie jest konieczna na ten cel publiczny, wówczas nie istnieje nie tylko konstytucyjna legitymacja ingerencji we własność prywatną, ale również prawna podstawa (przyczyna) nabycia własności przez podmiot publiczny. W tej sytuacji gwarancje prawa własności wynikające z art. 21 ust. 1 Konstytucji RP odzyskują swoją moc ochronną. Pozycja prawna i interes podmiotu publicznego osiągnięte przez takie wywłaszczenie muszą z powrotem ustąpić przed konstytucyjnie chronioną pozycją prawną obywatela. Dalsze pozostawienie własności w domenie własności publicznej nie ma konstytucyjnego uzasadnienia. Zatrzymując w tej sytuacji wywłaszczoną nieruchomość państwo osiągałoby korzyści majątkowe kosztem swoich obywateli. Tymczasem instytucja wywłaszczenia nie może prowadzić do przysporzenia wywłaszczycielowi korzyści zarobkowych lub fiskalnych, dopóki nie zostanie zrealizowany cel wywłaszczenia. Z tych przyczyn z konstytucyjnej gwarancji ochrony prawa własności wynika prawo powrotnego nabycia nieruchomości przez jej poprzedniego właściciela, jeżeli nie zrealizowano na niej pierwotnego celu wywłaszczenia" (...).

W świetle dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego treść konstytucyjnie chronionego prawa do zwrotu wywłaszczonych nieruchomości jest determinowana przez następujące okoliczności:

Po pierwsze, "obowiązująca regulacja konstytucyjna pozostawia ustawodawcy szeroką swobodę normowania zasad zwrotu nieruchomości wywłaszczonych. Obowiązek dopuszczenia w ustawodawstwie zwrotu nieruchomości w określonych sytuacjach nie zawsze musi oznaczać obowiązek dokonania zwrotu. (...) Istotne znaczenie dla sposobu ukształtowania prawa do uzyskania zwrotu wywłaszczonej nieruchomości ma ponadto czynnik czasu i konieczność zapewnienia trwałości ukształtowanych stosunków i sytuacji prawnych" (...).

Po drugie, roszczenia w tym zakresie aktualizują się wyłącznie w sytuacji, gdy na nieruchomości nie zrealizowano celu wywłaszczenia. Okoliczność tę należy oceniać według stanu w okresie przypadającym bezpośrednio po wywłaszczeniu - niepodobna bowiem przyjąć, że cel wywłaszczenia określa trwałe przeznaczenie nieruchomości (...).

Po trzecie, prawo do zwrotu wywłaszczonych nieruchomości na tle art. 21 ust. 2 Konstytucji RP ma stosunkowo szeroki zakres przedmiotowy: może dotyczyć nie tylko prawa własności, ale również prawa użytkowania wieczystego oraz ograniczonych praw rzeczowych (...).

Po czwarte, ochrona gwarantowana przez art. 21 ust. 2 Konstytucji RP w omawianym zakresie jest ograniczona pod względem czasowym. Prawo do zwrotu co do zasady przysługuje tylko w odniesieniu do nieruchomości odjętych właścicielom na podstawie "ustawodawstwa wywłaszczeniowego" uchwalonego pod rządami obecnej Konstytucji RP (...). Możliwość żądania restytucji nieruchomości wywłaszczonych na podstawie przepisów szczególnych w okresie PRL Trybunał Konstytucyjny oceniał ad casum przede wszystkim z punktu widzenia zasady równego poszanowania praw majątkowych, a postępowania te kończyły się różnym wynikiem (...).

(...) prawo do zwrotu udziału w wywłaszczonej nieruchomości wynika także z art. 21 ust. 2 Konstytucji RP. (...) Tymczasem konstytucyjne pojęcie własności powinno być rozumiane w sposób autonomiczny (co jest generalnie zasadą przy interpretacji pojęć konstytucyjnych), w sposób wykraczający poza cywilnoprawne ujęcie własności, jako synonim całokształtu praw majątkowych (...). Niewątpliwie obejmuje ono współwłasność, która nawet w prawie cywilnym nie jest odrębnym prawem rzeczowym, lecz rodzajem (formą) własności (...).

Jeżeli zaś wywłaszczenie udziałów we współwłasności jest konstytucyjnie dopuszczalne w świetle art. 21 ust. 2 Konstytucji RP (nie ma innej możliwości wywłaszczenia nieruchomości stanowiącej współwłasność), to jego koniecznym konstytucyjnym dopełnieniem (...) musi być prawo do zwrotu takich udziałów w wypadku, gdy nieruchomość okazała się zbędna na cel wywłaszczenia.

Wyrok SN z 28.5.2014 r., I CSK 400/13

(Legalis)

Wywłaszczenie, prowadzące do pozbawienia właściciela prawa własności do rzeczy, jest dopuszczalne, stosownie do art. 21 ust. 2 Konstytucji RP, jedynie wówczas, gdy dokonywane jest na cele publiczne i za słusznym odszkodowaniem. Przepis ten zakreśla granice dozwolonej ingerencji w prawo własności i pełni zarazem funkcję ochronną, zakazującą przekraczania tych granic. Przepisy określające zasady wywłaszczania nieruchomości, zawarte w rozdziale czwartym działu trzeciego ustawy o gospodarce nieruchomościami, uwzględniają te podstawowe założenia. Wykładnia przepisów ustawy powinna być zgodna z tak ukształtowaną ochroną prawa własności. Konsekwencją dozwolonego pozbawienia prawa własności nieruchomości jedynie na cel publiczny, określony w decyzji o wywłaszczeniu, jest obowiązek użycia jej wyłącznie dla realizacji tego celu oraz obowiązek zwrotu nieruchomości poprzedniemu właścicielowi lub jego następcom prawnym, w wypadku, gdy nie zostanie wykorzystana na ten cel.

(...)

Uwłaszczeniowa istota roszczenia o oddanie nieruchomości w użytkowanie wieczyste nie może niweczyć prawa poprzedniego właściciela wywłaszczonej nieruchomości lub jego następców prawnych do odzyskania nieruchomości zbędnie wywłaszczonej, które ma bezwzględny i bezterminowy charakter, chroniony art. 21 ust. 2 Konstytucji RP.

Wyrok SN z 13.6.2013 r., IV CSK 680/12

(Legalis)

(...) treść przepisów planu miejscowego wraz z innymi regulacjami wpływa na sposób wykonywania prawa własności i w określonych okolicznościach prowadzi do wywłaszczenia, o jakim mowa w art. 21 Konstytucji RP, pod którym to pojęciem rozumie się zarówno formalne odjęcie własności, skutkujące pozbawieniem kogoś tego prawa, jak i tzw. faktyczne wywłaszczenie. Pod pojęciem faktycznego wywłaszczenia mieszczą się przejawy ingerencji władzy publicznej, skutkujące naruszeniem istoty prawa (własności), którym nie towarzyszy formalne odjęcie (odebranie) tego prawa. Z owymi przejawami mamy do czynienia wówczas, gdy uchwalenie nowego lub nowelizacja dotychczasowego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego doprowadzi do tego, że właściciel utraci możliwość korzystania ze swej nieruchomości w sposób dotychczasowy lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem, albo gdy w sposób drastyczny organ dysponujący tzw. władztwem planistycznym takie możliwości mu ograniczy. Ma to miejsce zwłaszcza wtedy, gdy jak w sprawie, dany obszar zostanie mocą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przeznaczony na realizację jakichś celów publicznych.

Wyrok NSA z 14.6.2017 r., I OSK 2625/16

(Legalis)

(...) inne (wyższe) wymagania dotyczące określoności celu wywłaszczenia będą istnieć na tle aktów wywłaszczeniowych dokonywanych pod rządami obowiązującej Konstytucji RP, zwłaszcza w świetle procesu stałego jej rozwoju i precyzowania norm przez Trybunał Konstytucyjny, a inne (niższe) wymagania należy odnosić do celu wywłaszczenia określanego w aktach z wcześniejszego okresu. Następuje bowiem zasadniczo stały wzrost standardu prawnego i wymagań prawnych - fakt ten musi być uwzględniony przy stosowaniu art. 136 ust. 3 i art. 137 GospNierU, gdyż regulacja zawarta w tych przepisach wiąże się z zasady z kwestiami natury historycznej.

Art. 22. [Dopuszczalność ograniczenia wolności działalności gospodarczej] 

Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

Wyrok TK z 4.11.2015 r., K 1/14

(OTK-A 2015, Nr 10, poz. 163)

pkt III.7.3.1.

Konstytucyjnie chroniona wolność działalności gospodarczej ma dwojaką naturę. Z jednej strony jest ona zasadą ustrojową państwa, co wynika z wykładni systemowej art. 20 i 22 zamieszczonych w rozdziale I Konstytucji RP, z drugiej natomiast strony wyraża wolność człowieka w sferze gospodarczej. Trybunał podtrzymał przy tym pogląd, zgodnie z którym "system prawny danego państwa nie kreuje wolności gospodarczej ani też nie przyznaje jej przedsiębiorcom. Ustawodawca zakreśla natomiast granice korzystania z niej oraz potwierdza prawne jej gwarancje" (wyr. TK z 19.1.2010 r., SK 35/08, OTK-A 2010, Nr 1, poz. 2, cz. III, pkt 1.6).

Jak wynika z utrwalonego orzecznictwa Trybunału, wolność działalności gospodarczej obejmuje możliwość podejmowania i prowadzenia działalności, której zasadniczym celem jest osiągnięcie zysku. Działalność gospodarcza ma z założenia zarobkowy charakter. Wolność działalności gospodarczej polega zatem na możliwości podejmowania decyzji gospodarczych, w tym przede wszystkim wyboru rodzaju (przedmiotu) działalności i wyboru prawnych form ich realizacji oraz z natury rzeczy podejmowania różnego rodzaju działań faktycznych (prowadzenie produkcji, handlu, usług itp.), dokonywania w sposób "zawodowy" określonych czynności itp. (zob. podsumowująco wyr. TK z 11.3.2015 r., P 4/14, OTK-A 2015, Nr 3, poz. 30, cz. III, pkt 5.2).

Ochroną konstytucyjną objęta jest jedynie działalność człowieka (tj. osób fizycznych) oraz tworzonych przez niego podmiotów zbiorowych (tj. osób prawnych i innych jednostek organizacyjnych), czyli podmiotów niepublicznych, które mają możliwość samodzielnego decydowania o udziale w życiu gospodarczym, zakresie lub formach tego udziału, w tym swobodnego podejmowania działań faktycznych i prawnych mieszczących się w ramach prowadzenia działalności gospodarczej (zob. wyr. TK z 7.5.2001 r., K 19/00, OTK 2001, Nr 4, poz. 82, cz. IV, pkt 2). Konstytucyjna gwarancja wolności działalności gospodarczej nie jest w konsekwencji adresowana do podmiotów prawa publicznego, dysponujących szczególnymi środkami wywierania wpływu na gospodarkę (por. wyr. TK z 14.12.2004 r., K 25/03, OTK-A 2004, Nr 11, poz. 116, cz. IV, pkt 2). Z orzeczeń Trybunału wynika również, że wolność ta nie przysługuje instytucjom państwowym, samorządowym i partiom politycznym (por. np. wyroki TK: z 7.5.2001 r., K 19/00,OTK 2001, Nr 4, poz. 82, cz. IV, pkt 2; z 14.12.2004 r., K 25/03, OTK-A 2004, Nr 11, poz. 116, cz. IV, pkt 2; z 21.4.2004 r., K 33/03, OTK-A 2004, Nr 4, poz. 31, cz. III, pkt 5).

Wolność działalności gospodarczej nie jest absolutna i może podlegać ograniczeniom, które muszą być konieczne w demokratycznym państwie prawa. Zgodnie z art. 22 Konstytucji RP ograniczenia tej wolności mogą być uzasadnione tylko "ważnym interesem publicznym". Jak objaśniał Trybunał, nie każdy więc interes publiczny uzasadnia ingerencję w tę konstytucyjną wolność, lecz tylko interes szczególny, kwalifikowany (zob. wyr. TK z 8.7.2008 r., K 46/07, OTK-A 2008, Nr 6, poz. 104, cz. III, pkt 4). Trybunał podtrzymał wcześniejsze stanowisko, zgodnie z którym art. 22 Konstytucji RP reguluje zarówno formalne, jak i materialne przesłanki ograniczenia wolności działalności gospodarczej, niemniej jednak nie wyłącza art. 31 ust. 3 Konstytucji RP przy ocenie ograniczeń wolności działalności gospodarczej (zob. wyr. TK z 11.3.2015 r., P 4/14, OTK-A 2015, Nr 3, poz. 30, cz. III, pkt 5.2 i powołane tam orzecznictwo). Artykuł 31 ust. 3 Konstytucji RP może być adekwatnym wzorcem kontroli przepisów regulujących działalność gospodarczą w zakresie, w jakim wyraża zasadę proporcjonalności.

Wyrok TK z 22.5.2013 r., P 46/11

(OTK-A 2013, Nr 4, poz. 42)

pkt III.1.2.5.

W świetle art. 22 Konstytucji RP ochrona trwałości zatrudnienia oznacza zatem na pewno ustawową ingerencją w swobodę działalności gospodarczej pracodawcy. Może też ingerować w ten sposób w przysługujące mu prawo własności lub inne prawa majątkowe chronione przez art. 21 ust. 1 oraz art. 64 Konstytucji RP.

(...)

pkt III.4.1.5.

Obowiązujące przepisy o ochronie pracowników przed wadliwym rozwiązaniem z nimi stosunku pracy muszą brać pod uwagę nie tylko interes pracownika, ale też kontraktowy charakter stosunku pracy oraz warunki gospodarki rynkowej, w których działa typowy pracodawca, a które chronione są przez art. 22 Konstytucji RP. 

Wyrok TK z 13.10.2010 r., Kp 1/09

(OTK-A 2010, Nr 8, poz. 74)

pkt III.3.1.

Treść normatywną art. 22 Konstytucji RP należy odczytywać w kontekście art. 20 Konstytucji RP. Artykuł 22 Konstytucji RP nie proklamuje bowiem samoistnie zasady wolności działalności gospodarczej. Przepis ten nie określa "jaka jest treść tej wolności i sfera działań, które są realizacją wolności działalności gospodarczej", lecz dotyczy konstytucyjnych wymogów ograniczenia wolności działalności gospodarczej (wyr. TK z 29.4.2003 r., SK 24/02, OTK-A 2003, Nr 4, poz. 33). Trybunał zaznaczał też, że zwrot: "wolność działalności gospodarczej" należy rozumieć zarówno jako wolność wyboru działalności gospodarczej, jak i wolność jej wykonywania (por. wyr. z 7.6.2005 r., K 23/04, OTK-A 2005, Nr 6, poz. 62).

(...) ograniczenie wolności działalności gospodarczej, określone w art. 22 Konstytucji RP, należy interpretować systemowo. Z jednej strony wspomniane ograniczenie podlega regułom ogólnym, dotyczącym ograniczenia wszystkich praw i wolności konstytucyjnych. Przesłanki materialne tych ograniczeń określa art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, stanowiąc również, że "ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie". Z takiego postanowienia Konstytucji RP wynikają istotne dyrektywy, dotyczące ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności, odnoszące się do relacji między unormowaniem ustawowym a wydanym na podstawie ustawy rozporządzeniem. W szczególności, z powyższego postanowienia Konstytucji RP wynika skierowany do ustawodawcy formalny wymóg ustawowej regulacji danego ograniczenia prawa lub wolności, zakazujący zamieszczania w ustawie upoważnień blankietowych, "pozostawiających organom władzy wykonawczej czy organom samorządu lokalnego swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń, a w szczególności wyznaczania zakresu tych ograniczeń" (por. wyr. z 12.1.2000 r., P 11/98, OTK 2000, Nr 1, poz. 3).

(...) do ograniczenia wolności działalności gospodarczej odnoszą się wspólne dla wszystkich konstytucyjnych wolności i praw, określone w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP materialnoprawne przesłanki ograniczenia wolności działalności gospodarczej, a mianowicie: bezpieczeństwo publiczne, porządek publiczny, ochrona środowiska, zdrowia oraz moralności publicznej, ochrona wolności i praw innych osób, a także zawarte w powyższym przepisie: nakaz proporcjonalności i konieczności ograniczenia ("tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie" dla ochrony wskazanych wyżej wartości) oraz zakaz naruszania istoty wolności i praw.

Trybunał podkreśla zarazem, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej podlega szczególnej regulacji w art. 22 Konstytucji RP, którego wykładnia winna w sposób koherentny uwzględniać art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Artykuł 22 Konstytucji RP określa wymóg formalny ograniczenia wolności działalności gospodarczej, stanowiąc, że: ograniczenie to jest dopuszczalne "tylko w drodze ustawy". Określa również przesłankę materialnoprawną wspomnianego ograniczenia: "tylko ze względu na ważny interes publiczny".

(...)

Tezę o materialnych i formalnych wymogach ograniczenia wolności działalności gospodarczej Trybunał pogłębiał w kolejnych wyrokach, podkreślając, że ustalenie treści normatywnych art. 22 Konstytucji RP wymaga systemowej wykładni tego przepisu, ukazującej jego powiązania z innymi przepisami Konstytucji RP, w szczególności z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

(...)

Podtrzymując dotychczasową linię orzeczniczą, Trybunał, w związku z niniejszą sprawą, pragnie podkreślić, że w świetle systemowej wykładni Konstytucji RP klauzula generalna "ważnego interesu publicznego", o której mowa w art. 22 Konstytucji RP, nie jest zwykłym potwierdzeniem materialnoprawnych przesłanek ograniczania wolności i praw konstytucyjnych zawartych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Z klauzuli tej wynikać mogą także, zdaniem Trybunału, inne, wychodzące poza art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, materialnoprawne przesłanki ustawowego ograniczenia wolności działalności gospodarczej.

(...)

Trybunał zwracał uwagę w swoich orzeczeniach, że konsekwencją szczególnej, na tle innych praw i wolności, regulacji ustawowego ograniczenia wolności działalności gospodarczej, jest z jednej strony możliwość ograniczenia wolności działalności gospodarczej w stopniu (zakresie) większym niż możliwość ograniczenia innych praw i wolności konstytucyjnych; z drugiej strony, oznacza to relatywne poszerzenie obszaru regulacji wspomnianych ograniczeń w drodze ustawy, gdyż ograniczenie wolności działalności gospodarczej "tylko w drodze ustawy" i "tylko ze względu na ważny interes publiczny", wynikające z art. 22 Konstytucji RP, poszerza zakres koniecznej regulacji ustawowej, zawężając zarazem pole do takiej regulacji przekazanej do rozporządzenia.

(...) Trybunał, w związku z niniejszą sprawą, podtrzymuje dotychczasową linię orzeczniczą, podkreślając, że wzorcem kontroli konstytucyjnej określającym wymogi formalne regulacji ustawowej ograniczenia wolności działalności gospodarczej, wskazanym przez wnioskodawcę jest art. 22 Konstytucji RP określający te wymogi w sposób bardziej rygorystyczny niż art. 92 ust. 1, a także art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

(...)

w odniesieniu do ograniczenia wolności działalności gospodarczej - tak jak w odniesieniu do każdego prawa i wolności konstytucyjnej - konstytucyjna podstawa zasady proporcjonalności wynika z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Jednak uzupełnienia tej zasady należy, w związku z konkretną regulacją ustawową ograniczającą wolność działalności gospodarczej, poszukiwać również w art. 22 Konstytucji RP. Ocena "ważności" interesu publicznego wymaga bowiem osadzenia wagi tego interesu w proporcji do zamierzonego rezultatu, w kontekście konstytucyjnej aksjologii (...).

Podsumowując ustalenia dotyczące ograniczenia wolności działalności gospodarczej w świetle art. 22 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, Trybunał stwierdza, że przesłanki materialnoprawne ograniczenia zawarte są w klauzuli "ważnego interesu publicznego", o którym mowa w art. 22 Konstytucji RP. W klauzuli tej mieszczą się przesłanki materialnoprawne określone w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, wspólne dla ograniczenia wszystkich praw i wolności konstytucyjnych oraz inne przesłanki, uzasadnione przez ustawodawcę na gruncie norm i wartości konstytucyjnych jako przesłanki "ważnego interesu publicznego". Omówiona wyżej zasada proporcjonalności, związana z materialnoprawnymi przesłankami ograniczenia wolności działalności gospodarczej, określona jest treściami normatywnymi art. 31 ust. 3 oraz art. 22 Konstytucji RP. Natomiast wymogi formalne ograniczenia wolności działalności gospodarczej, związane z nakazem ustawowej regulacji wspomnianego ograniczenia, określone są w art. 22 Konstytucji RP. Przepis ten stanowi lex specialis w stosunku do ogólnych reguł ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw ustanawianych "tylko w ustawie", określonych w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, wspólnych dla ograniczenia wszystkich praw i wolności konstytucyjnych. Jak wspomniano, wynikający z formalnych wymogów regulacji ustawowej, określonych w art. 22 Konstytucji RP, zakres regulacji podustawowej, wydanej na podstawie konkretnego upoważnienia ustawowego nie musi się pokrywać z zakresem regulacji podustawowej, wynikającym z wymogów określonych w art. 31 ust. 3, a tym bardziej z wymogów wynikających z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP.

Wyrok TK z 16.10.2014 r., SK 20/12

(OTK-A 2014, Nr 9, poz. 102)

pkt III.3.

(...) interpretacja pojęcia "ważnego interesu publicznego" nie może abstrahować od wartości chronionych zasadą demokratycznego państwa prawnego. Przyjmując, że konsekwencją najwyższej mocy obowiązującej Konstytucji RP, hierarchicznej struktury polskiego systemu prawnego i materialno-kompetencyjnego charakteru regulacji konstytucyjnej jest istnienie takich treści systemu prawa, które z perspektywy konstytucyjnej mogą zostać uznane za niedopuszczalne albo dopuszczalne. Za naruszenie art. 22 Konstytucji RP należałoby uznać wprowadzenie ograniczeń wolności działalności gospodarczej, których przydatność została ograniczona do realizacji celu ustawowego i nie znajduje uzasadnienia w zasadzie demokratycznego państwa prawnego i chronionych przez nie wartościach.

(...) nie będą naruszać art. 22 Konstytucji RP jedynie te - spośród uznanych za przydatne - ograniczenia wolności działalności gospodarczej, które służą zarazem ochronie bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź ochronie środowiska, zdrowia publicznego albo wolności i praw innych osób. Konstytucyjnie wyeksponowana doniosłość ("ważność") chronionego interesu publicznego powoduje, iż konieczne jest uwzględnienie treści wynikających z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Nie każdy bowiem interes publiczny uzasadnia ograniczenie wolności działalności gospodarczej, lecz jedynie taki, który konstytucyjnie można uznać za "ważny". Spośród obowiązujących przepisów konstytucyjnych, art. 31 ust. 3 Konstytucji RP zawiera pełną wypowiedź preferencyjną prawodawcy konstytucyjnego o najważniejszych przejawach interesu publicznego, które mogą uzasadniać ustawowe ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności. Konstytucja w ten sposób ustala podstawowe warunki kolizji zasad, z których co najmniej jedna chroni wartość konstytucyjną będącą zarazem uzasadnieniem celu, w jakim wprowadza się ograniczenia wolności działalności gospodarczej, i co najmniej jedna formułuje optymalizacyjny wymóg ochrony praw i wolności. (...)

Interpretacja pojęcia "ważnego interesu publicznego" jest nierozerwalnie związana z wewnętrzną hierarchią wartości konstytucyjnych. W orzecznictwie konstytucyjnym przyjmuje się, że im cenniejsze jest dobro ograniczane i wyższy jest stopień tego ograniczenia, tym cenniejsza musi być wartość uzasadniająca ograniczenia.

(...) z uwagi na doniosłość wolności działalności gospodarczej, potwierdzoną systematyką Konstytucji, wynikający z art. 22 Konstytucji RP warunek, ze względu na który dopuszczalne jest ustawowe ograniczenie, nie podlega interpretacji rozszerzającej.

Art. 23. [Gospodarstwo rodzinne jako podstawa ustroju rolnego] 

Podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne. Zasada ta nie narusza postanowień art. 21 i art. 22.

Wyrok TK z 10.3.2015 r., K 29/13

(OTK-A 2015, Nr 3, poz. 29)

pkt III.8.2.

(...) art. 23 zd. 1 Konstytucji RP (...) na pewno może być traktowany jako uzasadnienie uwłaszczenia użytkowników wieczystych gospodarstw rolnych. Uznaje się bowiem, że przepis ten wyznacza taki kierunek polityki państwa i - tym samym - ustawodawcy, który zapewni gospodarstwom rodzinnym należyte wsparcie, także prawne (... ). W tej polityce mieści się wzmocnienie tytułu prawnego do nieruchomości, na której zorganizowane jest gospodarstwo rolne.

Wyrok TK z 7.5.2014 r., K 43/12

(OTK-A 2014, Nr 5, poz. 50)

pkt III.4.2.4.

Zasada wysłowiona w tym przepisie nie wyklucza istnienia innych typów gospodarstw rolnych. Nakazuje jednak utrzymanie w polskim rolnictwie takiej struktury, która zapewnia gospodarstwom rodzinnym charakter "podstawy ustroju rolnego państwa"; gospodarstwo rodzinne ma więc być efektywną formą gospodarowania (...), zapewniającą "godziwe" utrzymanie rodzinom rolniczym oraz zaspokajającą potrzeby społeczeństwa. Zasada, o której mowa, wyznacza też kierunki polityki państwa - nakazuje władzom publicznym, zwłaszcza ustawodawcy, tak kształtować ustrój rolnictwa, aby zapewnić gospodarstwom rodzinnym należyte wsparcie (finansowe, społeczne i gospodarcze).

Jeśli chodzi o samo pojęcie "gospodarstwa rodzinnego", to jest nim gospodarstwo, którego własność pozostaje w zasadzie w rękach jednej rodziny.

Art. 24. [Zasada ochrony pracy]

Praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej. Państwo sprawuje nadzór nad warunkami wykonywania pracy.

Wyrok TK z 29.11.2016 r., SK 18/15

(OTK 2016, poz. 90)

pkt III.2.1.

Trybunał zwraca uwagę, że wskazane przez skarżącego art. 2 i 24 Konstytucji RP, wyrażają normy ogólne, adresowane przede wszystkim do ustawodawcy. Mogą stanowić wzorzec kontroli konstytucyjności w trybie skargi konstytucyjnej tylko wyjątkowo i subsydiarnie, przy zachowaniu obowiązku przedstawienia stosownej argumentacji przez skarżącego. 

Wyrok TK z 8.7.2014 r., K 7/13

(OTK-A 2014, Nr 7, poz. 69)

pkt III.5.2.

Wprowadzanie dodatkowych utrudnień w rozliczeniach między pracownikami i pracodawcami a fiskusem prowadzi - jak uczy doświadczenie życiowe - do nieracjonalnego podniesienia pozapłacowych obciążeń pracy i ucieczki ze sfery legalnego zatrudnienia, co nie sprzyja ochronie pracy jako obowiązku Rzeczypospolitej (art. 24 Konstytucji RP).

Wyrok TK z 16.6.2015 r., K 25/12

(OTK-A 2015, Nr 6, poz. 82)

pkt III.2.2.

Artykuł 24 Konstytucji RP, zamieszczony wśród zasad ustrojowych państwa, przewiduje, że praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z art. 65 ust. 5 Konstytucji RP, władze publiczne mają obowiązek prowadzić politykę zmierzającą do pełnego, produktywnego zatrudnienia. Konstytucja RP wskazuje, że polityka ta powinna być prowadzona przez realizowanie programów zwalczania bezrobocia, w tym organizowanie i wspieranie poradnictwa i szkolenia zawodowego oraz robót publicznych i prac interwencyjnych. Władze publiczne mają jednak obowiązek podejmować również inne działania zmierzające do tworzenia i ochrony miejsc pracy. Obejmuje to tworzenie ram prawnych umożliwiających podejmowanie osobom fizycznym działań, które zapewnią im pracę. Takie ramy prawne zapewniają przepisy o spółdzielniach pracy. Ponadto spółdzielnie pracy niewidomych i inwalidów realizują zadania państwa określone w art. 69 Konstytucji RP, który przewiduje, że osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej.

Wyrok TK z 22.5.2013 r., P 46/11

(OTK-A 2013, Nr 4, poz. 42)

pkt III.1.2.4.

Przepis ten wyraża zasadę ochrony pracy, która powinna znajdować swoje urzeczywistnienie na poziomie ustawodawstwa zwykłego. W orzecznictwie wskazuje się, że zawiera on deklarację objęcia ochroną warunków, zakresu i treści świadczenia i przyjmowania pracy w ramach zarówno stosunku pracy, jak i świadczenia pracy, które odbywa się w obrębie stosunków cywilnoprawnych oraz innego rodzaju zatrudnienia (...). W konsekwencji uznaje się, że przepis ten ustanawia kompetencję władz państwowych w zakresie ingerowania w kształt stosunków pracy i stanowi podstawę wprowadzania ograniczeń zasady swobody umów oraz równości prawnej stron w stosunkach umownych (...). Jednym z takich ograniczeń wprowadzonych w ustawodawstwie zwykłym są przepisy nakierowane na ochronę trwałości zatrudnienia pracownika.

pkt III.1.2.5.

(...) art. 24 Konstytucji RP chroni trwałość stosunku pracy, nie determinuje w sposób samodzielny zakresu tej ochrony.

pkt III.4.2.2.

(...) ochrona trwałości zatrudnienia powinna być ujmowana w innej perspektywie, uwzględniającej zasadnicze zmiany gospodarcze jakie nastąpiły w kraju, w szczególności zminimalizowanie roli państwa jako pracodawcy i wolność działalności gospodarczej przysługującą prywatnym pracodawcom. Gwarantujące tę wolność art. 20 oraz art. 22 Konstytucji RP poprzedzają przepis statuujący ochronę pracy (art. 24). Obecnie ochrona trwałości zatrudnienia musi być zatem kształtowana jako wynik kompromisu między wyrażonymi w rozdziale I Konstytucji RP zasadami tworzącymi fundament Rzeczypospolitej. Istnienie art. 24 Konstytucji RP nie przesądza więc o niekonstytucyjności przepisów KP, które ograniczają - w zestawieniu z przepisami prawa cywilnego - zakres roszczeń pracownika przysługujących mu w wypadku wadliwego rozwiązania z nim umowy o pracę.

Wyrok TK z 14.6.2011 r., Kp 1/11

(OTK-A 2011, Nr 5, poz. 41)

pkt III.4.1.

Suma konstytucyjnych rozwiązań odnoszących się do ochrony pracy oraz warunków jej wykonywania pozwala przyjąć, że praca jest nie tylko dobrem wyraźnie identyfikowanym na gruncie konstytucyjnym, ale jednocześnie objęta została ochroną ze strony państwa jako istotny element dobra wspólnego (art. 1 Konstytucji RP). Przywołany uprzednio art. 24 Konstytucji RP wyznacza kierunek polityki państwa w zakresie stosunków pracowniczych, formułując obowiązek ustawodawcy takiego kształtowania przyjmowanych rozwiązań normatywnych, aby urzeczywistniały one deklarowaną w Konstytucji RP ochronę wykonywania pracy. Tak wyraźne podkreślenie ochrony świadczy o postrzeganiu znaczenia pracy jako jednego z istotnych mechanizmów determinujących konkretny model relacji zapewniających ład społeczny. Uwypukla także - co równie istotne - podstawową rolę jednostek wykonujących pracę. Zachowanie przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka (art. 30 Konstytucji RP) nakazuje bowiem przyjąć regułę stanowienia i interpretacji prawa, która zakazywać będzie arbitralnego traktowania pracownika jako przedmiotu pracy, a przypisywać mu będzie pozycję jej twórczego podmiotu. W tym sensie ochrona pracy powinna być widziana nie tylko w kontekście instytucjonalnych gwarancji determinujących pewną sferę działania jednostek w społeczeństwie. Jej ustrojowym źródłem jest przede wszystkim poszanowanie praw każdego człowieka funkcjonującego w określonej relacji pracowniczej.

Nie ulega wątpliwości, że realizowana przez państwo ochrona pracy nie ma charakteru absolutnego. Może zatem - w określonych sytuacjach - być uzasadnione posługiwanie się rozwiązaniami modyfikującymi dotychczasowy status pracowników oraz ograniczającymi przysługujące im prawa. Ustawodawca ma stosunkowo szeroki zakres swobody regulacyjnej oraz doboru pożądanych przez siebie środków. Musi jednak posługiwać się adekwatnymi instrumentami prawnymi, aby nie doprowadzić do faktycznego zniesienia wszelkich gwarancji ochronnych przynależnych pracy oraz wykonującym ją podmiotom, niezależnie od rodzaju oraz formy ich zatrudnienia. Dotyczy to przede wszystkim tych mechanizmów wykorzystywanych przez ustawodawcę, które ingerują w stabilizację stosunku pracy urzędników realizujących zadania związane z obsługą administracyjną państwa.

Art. 25. [Zasada równouprawnienia i autonomii kościołów i związków wyznaniowych]

1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.

2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.

4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.

5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.

Wyrok TK z 6.10.2015 r., SK 54/13

(OTK-A 2015, Nr 9, poz. 142)

pkt III.2.4.

(...) art. 25 ust. 2 Konstytucji RP jest skierowany do wszystkich władz publicznych RP i statuuje ustrojową zasadę bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych (zob. przede wszystkim wyroki TK: z 2.12.2009 r., U 10/07, OTK-A 2009, Nr 11, poz. 163 oraz z 8.6.2011 r., K 3/09, OTK-A 2011, Nr 5, poz. 39) (...).

Wzorzec kontroli z art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, który statuuje ustrojową zasadę bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, nie spełnia zatem wymogów określonych w art. 79 ust. 1 Konstytucji RP, w myśl którego skarga konstytucyjna może dotyczyć wyłącznie konstytucyjnych wolności lub praw skarżącego. Skoro art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, jako przepis ustrojowy, skierowany do władz publicznych, nie określa żadnych konstytucyjnych wolności lub praw, na których naruszenie można się powołać w skardze konstytucyjnej, to także powołany w związku art. 32 ust. 1 Konstytucji RP nie jest dopuszczalnym wzorcem kontroli w niniejszej sprawie.

Wyrok TK z 10.12.2014 r., K 52/13

(OTK-A 2014, Nr 11, poz. 118)

pkt III.2.4.

Ograniczenie zakresu orzekania do sytuacji prawnej gmin wyznaniowych żydowskich (...), nie tylko nie znajdowałoby podstaw w świetle powołanych przepisów Konstytucji, lecz także mogłoby prowadzić do powstania stanu prawnego sprzecznego z art. 25 ust. 1 Konstytucji RP. Przepis ten określa zasadę ustrojową równouprawnienia kościołów i innych związków wyznaniowych. Ponadto nie można tracić z pola widzenia, że gwarantowana w art. 53 ust. 1 i 2 Konstytucji RP wolność religii (wyznania) jest indywidualną (osobistą) wolnością jednostki. Przysługuje jednostce niezależnie od tego, czy jest członkiem zarejestrowanej organizacji religijnej (np. określonej gminy wyznaniowej żydowskiej). A zatem gdyby zakres orzekania ograniczyć wyłącznie do potrzeb członków gmin żydowskich, mogłoby to doprowadzić do ukształtowania stanu prawnego, w którym nierówno traktowani byliby wyznawcy judaizmu niebędący członkami tych gmin, a także wyznawcy innych religii, wymagających w celu uzyskania dozwolonego pożywienia poddawania zwierząt ubojowi według szczególnych metod (np. wyznawcy islamu).

(...)

pkt III.6.3.

Ze względu na gwarancje przewidziane w art. 25 i 53 Konstytucji RP, władze publiczne nie powinny oceniać zasadności przekonań religijnych ani sposobów, za pomocą których są one wyrażane.

Wyrok TK z 8.6.2011 r., K 3/09

(OTK-A 2011, Nr 5, poz. 39)

pkt III.3.2.

Do istotnych elementów konstytucyjnego statusu kościołów i związków wyznaniowych należy zasada stanowienia regulacji prawnych dotyczących kościołów i związków wyznaniowych w drodze dwustronnej. Stosunki między Rzeczpospolitą Polską a Kościołem Katolickim określa umowa międzynarodowa ze Stolicą Apostolską oraz ustawy. Stosunki między Państwem a innymi kościołami i związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalane na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że regulacjom instytucjonalnej pozycji kościołów i związków wyznaniowych, zamieszczonym w art. 25 Konstytucji RP, ustrojodawca nadał postać zasady ustrojowej. Wobec tego interpretacja innych przepisów konstytucyjnych powinna być prowadzona w sposób zapewniający im maksymalną możliwość realizacji.

Artykuł 25 Konstytucji RP w sposób całościowy normuje sprawy związane z równouprawnieniem kościołów. Wobec tego nie jest konieczne odwoływanie się w tym zakresie do art. 32 Konstytucji RP.

(...)

pkt III.3.3.

Wpisanie zasady równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych do Rozdziału I Konstytucji RP świadczy o szczególnym statusie tych podmiotów.

Aksjologiczną podstawą równouprawnienia instytucjonalnego kościołów i związków wyznaniowych jest godność wyznawców wszystkich religii w społeczeństwie pluralistycznym. Z zasady godności człowieka wynika wymóg ochrony konstytucyjnej praw wyznawców poszczególnych religii.

Konsekwencją wolności religijnej jest równouprawnienie instytucjonalne kościołów i związków wyznaniowych. Zasada równouprawnienia kościołów i innych związków wyznaniowych, w płaszczyźnie ustrojowej, wyklucza możliwość ustanowienia religii państwowej i nadania państwu charakteru wyznaniowego. Treścią zasady równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych na gruncie Konstytucji jest założenie, że wszystkie kościoły i związki wyznaniowe mające wspólną cechę istotną powinny być traktowane równo. Zasada ta zakłada zarazem odmienne traktowanie kościołów i związków wyznaniowych, które nie mają wspólnej cechy istotnej z punktu widzenia danej regulacji (...). Z takiego ujęcia wynika zakaz dyskryminacji i uprzywilejowania kościołów w sprawie, w której wszystkie mają określone przez prawo wymogi. Ale nie oznacza to, że nie są dopuszczalne konstytucyjnie pewne zróżnicowania statusu poszczególnych wyznań. Zróżnicowanie kościołów i związków wyznaniowych wynika z art. 25 ust. 4 stanowiącego, że stosunki między Rzecząpospolitą a Kościołem Katolickim określają nie tylko ustawy, ale także umowa międzynarodowa ze Stolicą Apostolską. W tym kontekście Trybunał pragnie podkreślić, że zasady równouprawnienia instytucjonalnego nie można pojmować jako zasady tworzącej ekspektatywę uzyskania równości faktycznej.

(...)

pkt III.3.4.1.

Zasada bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych nie wyklucza pozytywnego zaangażowania się państwa na rzecz urzeczywistniania wolności sumienia i religii oraz umożliwienia obywatelom zaspokajania ich potrzeb w sferze religijnej.

Podejmując takie działania, władze publiczne powinny przestrzegać zasad obiektywizmu i jednakowego traktowania wspólnot religijnych. Pojęcie bezstronności jest uznawane z reguły w piśmiennictwie za bardziej przychylne dla religii i dopuszczające szerszy zakres działalności władz publicznych.

(...)

Bezstronność władz publicznych oraz respektowanie równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych przez władze publiczne wiąże się więc ściśle z respektowaniem wolności przekonań religijnych i światopoglądowych oraz wolności ich wyrażania w życiu publicznym.

(...)

pkt III.3.4.2.

(...) ustalając znaczenie zasady bezstronności władz publicznych, należy zwrócić uwagę na to, że "bezstronność" oznacza "brak uprzedzeń; obiektywizm" (M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, Warszawa 1995, t. 1, s. 142). Bezstronność wyklucza uprzedzenia i zakłada zachowanie jednakowego dystansu wobec określonych podmiotów. Nie wyklucza jednak podejmowania pozytywnych działań na ich rzecz. Bezstronność państwa nie może być utożsamiana z jego bierną postawą. Dopuszcza ona pozytywne zaangażowanie na rzecz zapewnienia możliwie najszerszej wolności sumienia i religii wszystkim osobom w warunkach demokratycznego i pluralistycznego społeczeństwa.

Zasada bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych pozostaje w związku z zasadą dobra wspólnego z art. 1 Konstytucji RP. W pluralistycznym społeczeństwie państwo jest wspólnotą polityczną wszystkich swoich obywateli, a zarazem dobrem wszystkich obywateli (bez względu na wyznawane przez nich przekonania w sprawach religijnych, światopoglądowych i filozoficznych). Z tego względu państwo, jako dobro wspólne wszystkich obywateli, nie zajmuje stanowiska w wymienionych sprawach przekonań, ale zapewnia obywatelom oraz wyznawanym przez nich przekonaniom równe traktowanie. Bezstronność władz publicznych jest środkiem zapewniającym harmonijne stosunki między ludźmi o różnych przekonaniach oraz między grupami społecznymi wyznającymi odmienne przekonania (religijne, światopoglądowe i filozoficzne). Zasada bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych wyznacza granice działania władzy.

(...)

pkt III.3.5.4.

Wyjaśniając znaczenie konstytucyjnej zasady bezstronności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, Trybunał Konstytucyjny przypomniał, że zasada ta pociąga za sobą określone konsekwencje zarówno w zakresie bezpośredniego zajmowania przez władze publiczne stanowiska w sporach religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, jak i podejmowania działań kształtujących materialne warunki działalności wspólnot religijnych i światopoglądowych. W tym ostatnim zakresie pokrywa się w znacznym stopniu z zasadą równouprawnienia kościołów i związków wyznaniowych. Zasada bezstronności wyklucza bowiem stanowienie regulacji, które istotnie różnicują sytuację prawną wspólnot religijnych w zakresie materialnych podstaw ich działalności. W sytuacji, w której zaskarżony przepis dotyczący materialnych warunków działalności wspólnot religijnych nie narusza zasady ich równouprawnienia, nie ma podstaw do stwierdzenia, że wykracza on poza zakres swobody regulacyjnej wyznaczonej przez rozważaną zasadę bezstronności.

Art. 26. [Siły Zbrojne RP; zasada neutralności politycznej]

1. Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic.

2. Siły Zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych oraz podlegają cywilnej i demokratycznej kontroli.

Wyrok TK z 12.7.2012 r., SK 31/10

(OTK-A 2012, Nr 7, poz. 91)

pkt III.3.2.

(...) uprawnienia i obowiązki żołnierzy zawodowych pozostają w ścisłym związku z wymaganiami, jakie wynikają z art. 26 Konstytucji RP. Ograniczenia dostępu do sądu żołnierza zawodowego w zaskarżonej regulacji, w sprawach związanych z zapewnieniem możliwości realizacji przez Siły Zbrojne zadań i celów, jakimi są ochrona niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnienie bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic, spełniają wymóg niezbędności. Nie byłoby bowiem możliwe pogodzenie spójnego i sprawnego działania Sił Zbrojnych z pełną kontrolą sądową nad decyzjami przełożonych dotyczącymi spraw ze stosunku służbowego żołnierzy zawodowych. Zapewnienie odpowiedniego potencjału obronnego państwa pozostaje w proporcji do ciężarów wynikających z zaskarżonego przepisu.

Art. 27. [Język urzędowy w RP; prawa mniejszości] 

W Rzeczypospolitej Polskiej językiem urzędowym jest język polski. Przepis ten nie narusza praw mniejszości narodowych wynikających z ratyfikowanych umów międzynarodowych.

(brak tez)

Art. 28. [Symbole narodowe]

1. Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego w koronie w czerwonym polu.

2. Barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolory biały i czerwony.

3. Hymnem Rzeczypospolitej Polskiej jest Mazurek Dąbrowskiego.

4. Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej Polskiej podlegają ochronie prawnej.

5. Szczegóły dotyczące godła, barw i hymnu określa ustawa.

Wyrok SN z 2.7.2013 r., III SK 42/12

(OSNAPiUS 2014, Nr 11, poz. 163)

Uwzględniając kontekst konstytucyjny przy rozpatrywaniu niniejszej sprawy, nie można też nie uwzględnić art. 28 ust. 4 Konstytucji RP zamieszczonego w rozdziale I ustawy zasadniczej. Jak wskazuje się w piśmiennictwie, ochrona prawna barw Rzeczpospolitej w rozumieniu tego przepisu polega na określeniu zasad oficjalnego używania "barw" oraz na zakazie posługiwania się nimi w sposób uchybiający ich czci. Sąd Najwyższy w pełni podziela także pogląd doktryny, zgodnie z którym przepis ten pozwala na wprowadzenie sankcji karnych, karnoadministracyjnych, administracyjnych i cywilnych za niewłaściwe posługiwanie się barwami Rzeczpospolitej.

Art. 29. [Stolica RP] 

Stolicą Rzeczypospolitej Polskiej jest Warszawa.

(brak tez)

Wprowadzenie

Po raz trzeci mam okazję być redaktorem naukowym Zbiorów Orzecznictwa Becka odnoszących się do Konstytucji RP z 2.4.1997 r. Tym razem wiąże się to z okolicznościami szczególnymi. Po pierwsze, na 2016 rok przypadała trzydziesta rocznica działalności Trybunału Konstytucyjnego, którego podstawowym zadaniem jest dokonywanie oceny hierarchicznej zgodności norm, przede wszystkim w perspektywie norm, zasad i wartości wyrażonych w tekście ustawy zasadniczej. Niemalże codziennie Trybunał czyni użytek z Konstytucji RP. Po drugie, od końca 2015 r. świat bieżącej polityki traktował Trybunał Konstytucyjny nie jak dobro wspólne, ale jako kolejny organ władzy politycznej, czyniąc z niego łup wyborczy. Doprowadziło to do poważnego kryzysu ustroju państwa, znanego również społeczności międzynarodowej z kolejnych opinii Komisji Weneckiej oraz rekomendacji Komisji Europejskiej. Okoliczność ta stanowi z pewnością istotną cezurę istnienia sądu konstytucyjnego w Polsce, tak od strony instytucjonalnej, w wymiarze jego niezależności od innych organów państwa, jak i osobowej, w kontekście realizacji niezawisłości sędziowskiej. Po trzecie, coraz widoczniejsze są przejawy erozji regulacyjnego znaczenia tekstu Konstytucji z 1997 r. Objawia się to między innymi: manifestacyjnym podważaniem jej autorytetu przez osoby piastujące najwyższe stanowiska w państwie, instrumentalnym wykorzystywaniem jej treści na potrzeby walki politycznej, przeinaczaniem jej treści, a także publiczną zapowiedzią dokonania jej zmiany. W tym celu nie zawahano się sięgnąć po zwodnicze hasła, nawołujące do powstania nowej, lepszej konstytucji - "nie dla elit"1.

Pierwsze wydanie Zbiorów Orzecznictwa Becka "Konstytucja III RP w tezach orzeczniczych Trybunału Konstytucyjnego i wybranych sądów" ukazało się w 2008 r. Świadomie przedstawiono wówczas wypowiedzi nie tylko Trybunału Konstytucyjnego, ale i innych organów sądowych, głównie Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. Celowo nie ograniczano się wyłącznie do okresu obowiązywania Konstytucji z 1997 r. Właściwą część zbiorku poprzedzono sześcioma, krótkimi opracowaniami dotyczącymi konstytucyjnych zasad: demokratycznego państwa prawnego, proporcjonalności, równości, wyłączności ustawy i wydawania rozporządzeń, kadencyjności organów państwa oraz relacji prawa krajowego do prawa Unii Europejskiej. Dołączono również zestawienie przedstawiające podstawowe informacje odnoszące się do działalności sądów konstytucyjnych w innych państwach.

Drugie wydanie z 2011 r. nie tylko miało charakter uaktualnienia tez orzeczniczych. Zmniejszono liczbę tez dotyczących przepisów przejściowych i końcowych Konstytucji RP, uznając że zmniejszyło się ustrojowe znaczenia tychże przepisów. Zrezygnowano także z wielu wypowiedzi orzeczniczych, które miały miejsce przed dniem wejścia w życie ustawy zasadniczej. Ogólna koncepcja publikacji pozostała jednak niezmieniona.

Pozycja, którą oddajemy do rąk Czytelników, nawiązuje do ogólnej koncepcji poprzednich dwóch wydań "Konstytucji III RP w tezach orzeczniczych Trybunału Konstytucyjnego i wybranych sądów". Publikacja powstała w nowym składzie autorskim i przy zmienionej koncepcji. Postanowiliśmy upamiętnić trzydziestolecie działalności Trybunału Konstytucyjnego oraz dwadzieścia lat obowiązywania Konstytucji z 1997 r. Chcieliśmy uwypuklić ciągłość działalności organu państwa. Unikaliśmy sięgania do wcześniejszych tez, zaprezentowanych w poprzednich Zbiorach. Skupiliśmy się głównie na wypowiedziach orzeczniczych Trybunału Konstytucyjnego, które zapadły w latach 2011-2016. Uwzględniliśmy także te orzeczenia, które napotkały trudności w ogłoszeniu w "Dzienniku Ustaw". Uznaliśmy bowiem, że wymaga tego nie tylko uczciwość prawnicza i naukowa, ale także ogólna obserwacja - żadna ze zmian, nawet najlepsza, nie trwa wiecznie! Jesteśmy przekonani, że systemowi prawa przyjdzie się zatem zmierzyć i z tymi orzeczeniami, które były kwestionowane przez osoby odpowiedzialne za wykonanie konstytucyjnego obowiązku niezwłocznego ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w organie promulgacyjnym. W tym sensie, obecna publikacja stanowi niejako naturalny ciąg dalszy historii działalności sądu konstytucyjnego w Polsce. Jest też dowodem przemian, które się dokonują w konstytucyjnym porządku prawnym Rzeczypospolitej. Wybraliśmy szczególnie te orzeczenia, które podsumowywały dotychczasowy dorobek kolejnych składów i pokoleń sędziów Trybunału. Tam, gdzie w danym przypadku nie udawało się odnaleźć orzeczeń z danego okresu, odwołujących się do kolejnych artykułów Konstytucji RP, sięgaliśmy po orzeczenia wcześniejsze, (wyłącznie w niezbędnym zakresie) by dać możliwość zorientowania się Czytelnikowi w głównych tezach. Pamiętać również trzeba, że mimo upływu czasu i dojścia tekstu Konstytucji Rzeczypospolitej do "lat dojrzałych", niektóre przepisy ustawy zasadniczej wciąż nie zdążyły jeszcze obrosnąć wypowiedziami trybunalskimi.

Przywołując wypowiedzi orzecznicze, generalnie pomijaliśmy odwołania do literatury prawniczej. Pozostawiliśmy tylko te, które były konieczne dla zrozumienia sposobu argumentacji Trybunału Konstytucyjnego. Uwzględniliśmy natomiast odwołania do wcześniejszych wyroków. Daje to obraz utrzymywania, rozwoju a niekiedy odchodzenia od pierwotnych ustaleń Trybunału w miarę upływu czasu, zmian ustrojowych, cywilizacyjnych oraz wzbogacenia doświadczeń. Ponieważ w interesującym nas okresie sam Trybunał Konstytucyjny zaczął inaczej redagować uzasadnienia swoich wyroków, postanowiliśmy, obok sygnatury spraw, przywoływać numerację punktów z - co do zasady III części - uzasadnienia. Znacznie ułatwia to znalezienie tezy, bez konieczności odwoływania się do elektronicznych metod przeszukiwania tekstu.

Od strony redakcyjnej zostały natomiast zmienione - w porównaniu z oryginalną wersją orzeczenia - przywołania aktów normatywnych (konsekwentnie używano nazwy "Konstytucja RP"), używanych ich skrótów, dat dziennych oraz niekiedy adresy publikacyjne orzeczeń. Wszystkie zostały dostosowane do ogólnie przyjętych zasad redakcyjnych, jakimi posługuje się Wydawnictwo.

Jesteśmy przekonani, że publikacja może być pomocna dla praktyków, którzy potrzebują odwołać się do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w jego najbardziej aktualnym i rozwiniętym kształcie, ale także dla studentów w ich pracy naukowej. Może być także użyteczna dla wszystkich tych, którzy zainteresowani będą w samodzielnym dociekaniu rzeczywistej treści Konstytucji z 1997 r., jaką przybrała ona w kształcie sądowego jej stosowania przez dwadzieścia lat swojego obowiązywania.

Prof. dr hab. Marek Zubik

1 Por. konferencja zorganizowana przez NSZZ "Solidarność" "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit" jaka odbyła się z udziałem Prezydenta RP w Gdańsku, w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej 25.8.2017 r.

Wykaz skrótów

1. Akty prawne

DostInfPubU

ustawa z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1764)

DrogiPublU

ustawa z 21.3.1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2222 ze zm.)

GospNierU

ustawa z 21.8.1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 121)

IPNU

ustawa z 18.12.1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1575 ze zm.

KC

ustawa z 23.4.1964 r. - Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 459 ze zm.)

KK

ustawa z 6.6. 1997 r. - Kodeks karny (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2204 ze zm.)

Konstytucja RP

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2.4.1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm.)

KP

ustawa z 26.6.1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 108 ze zm.)

KRRiTU

ustawa z 29.12.1992 r. o radiofonii i telewizji (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1414)

OchPrCzłKow

Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4.11.1950 r. (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.)

OgłAktNormU

ustawa z 20.7.2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1523 ze zm.)

PodziałTrójPU

ustawy z 24.7.1998 r. o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa (Dz.U. Nr 96, poz. 603 ze zm.)

PodDochFizU

ustawa z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 200)

PrOchrŚr

ustawa z 27.4.2001 r. - Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 519 ze zm.)

Regulamin

uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 30.7.1992 r. - Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. z 2012 r. poz. 32 ze zm.)

SamGminU

ustawa z 8.3.1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1875 ze zm.)

SamPowU

ustawa z 5.6.1998 r. o samorządzie powiatowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1868 ze zm.)

TKU

ustawa z 30.11.2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz.U. z 2016 r. poz. 2072 ze zm.)

ZarządKryzysU

ustawa z 26.4.2017 r. o zarządzaniu kryzysowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 209 ze zm.)

2. Organy

ESBC

Europejski System Banków Centralnych

ETPC

Europejski Trybunał Praw Człowieka

KFP

Komisja Finansów Publicznych

KSiPC

Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka

NBP

Narodowy Bank Polski

NSA

Najwyższy Sąd Administracyjny

PKW

Państwowa Komisja Wyborcza

SN

Sąd Najwyższy

SN(7)

skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego

TK

Trybunał Konstytucyjny

3. Publikatory

Biul. SN

Biuletyn Sądu Najwyższego

Dz.U.

Dziennik Ustaw

MoP

Monitor Prawniczy

MoPr

Monitor Prawa Pracy

OSNAPiUS

Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

OSNC

Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Cywilna

OTK-A

Orzecznictwo Trybunały Konstytucyjnego seria A

OTK-B

Orzecznictwo Trybunały Konstytucyjnego seria B

4. Inne skróty

art.

artykuł

JST

jednostka samorządu terytorialnego

niepubl.

niepublikowane

Nr

numer

PKB

produkt krajowy brutto

pkt

punkt

por.

porównaj

poz.

pozycja

s.

strona

t.

tom

ust.

ustęp

wyr.

wyrok

ze zm.

ze zmianami

zob.

zobacz