Ks. dr Wojciech Kardyś
1. Kuszenie na pustyni (Łk 4,1-13)
Perykopa, która jest przedmiotem naszego zainteresowania, umiejscowiona jest po rodowodzie Jezusa (Łk 3,23-38), a przed opisem pierwszego Jego wystąpienia (Łk 4,14-15). Bezpośrednim wydarzeniem poprzedzającym epizod o kuszeniu Pana jest Jego chrzest w Jordanie (Łk 3,21-22). Stanowi on symboliczny, a zarazem bardzo konkretny akt inaugurujący publiczną działalność Jezusa Chrystusa.
"Przebywał na pustyni czterdzieści dni" (Łk 4,1)
Jezus był kuszony przez czterdzieści dni, ale nie wiemy, jakie to były pokusy. Przemilczano je może dlatego, iż były zbyt wielkie, aby można je było spisać. Jeśli tak można powiedzieć: Gdyby spisano wszystkie nauki i czyny Jezusa, "świat nie zdołałby pomieścić wszystkich ksiąg" (J 21,25), tak samo świat nie zdołałby znieść tego, gdyby Pismo przedstawiło czterdziestodniowe pokusy, którymi diabeł kusił Pana. Wystarczy nam, że wiemy, że "przez czterdzieści dni Chrystus przebywał na pustyni, że był kuszony przez diabła i że w owe dni nic nie jadł" (por. Łk 4,2). Umartwiał bowiem zmysły cielesne ustawicznym i nieustannym postem (Orygenes, "Homilie o Ewangelii św. Łukasza" 29,2: "Pisma starochrześcijańskich pisarzy" [dalej: PSP] 36, s. 113).
O kuszeniu Syna Bożego przez diabła możemy przeczytać również u pozostałych synoptyków. Marek pisze o nim bardzo zwięźle, ograniczając się jedynie do dwóch zdań (Mk 1,12-13). Z kolei relacja Mateusza podobna jest do wersji Łukaszowej, jakkolwiek odmienna pozostaje w nich kolejność poszczególnych prób (Mt 4,1-11)1.
"Przebywał Jezus na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła" (Łk 4,1-2)
Dlaczego szatan nie kusił [Jezusa] przed trzydziestym rokiem życia? Ponieważ nie był jeszcze dany z nieba jednoznaczny znak bóstwa Jezusa. Wyglądał skromnie jak inni i nie otrzymał żadnego hołdu, będąc wśród swego ludu. Szatan powstrzymał się od kuszenia Go aż do rozpoczęcia tego wydarzenia, gdy usłyszał: "Oto nadchodzi Baranek Boży, który gładzi grzechy świata" (J 1,29). Szatan był zdumiony, ale oczekiwał, aż Jezus zostanie ochrzczony, aby zobaczyć, czy zostanie ochrzczony jako ten, który chrztu potrzebuje. Wówczas zobaczył na wodzie blask światła, a z nieba dobiegł głos i zrozumiał, że ten, kto spełnia wszystkie potrzeby, zszedł do wody i nie przyszedł na chrzest, jak gdyby potrzebował chrztu. Szatan zastanowił się i rzekł do siebie: "Dopóki nie sprawdzę Go w walce z pokusą, nie będę mógł Go zidentyfikować" (św. Efrem Syryjczyk, "Komentarz do "Diatessaronu"" 4,4-5: tłum. L.B. Łesyk [dalej: LBŁ]).
Perykopę rozpoczyna informacja o tym, że Jezus był "pełen Ducha Świętego" (pleres pneumatos hagiou - Łk 4,1). W Ewangelii według św. Łukasza wyrażenie to pojawia się tylko raz, natomiast w napisanych przez trzeciego ewangelistę Dziejach Apostolskich kilkakrotnie: w odniesieniu do Szczepana (Łk 6,5; 7,55) i Barnaby (Łk 11,24). Podobny wydźwięk mają wzmianki o osobach napełnionych Duchem Świętym, takich jak: Elżbieta (Łk 1,41), Zachariasz (Łk 1,67), Piotr (Dz 4,8), Paweł (Dz 9,17; 13,9) oraz członkowie wspólnoty Kościoła (Dz 2,4; 4,31; 13,52). Jak widać, napełnienie Duchem Świętym wcale nie jest cechą, która wyróżnia Jezusa2. W scenie opisującej Jego chrzest w Jordanie czytamy o obecności Ducha Świętego, który zstąpił na Mesjasza, przybierając cielesną formę gołębicy (Łk 1,22). "Uzbrojony" w tę wielką moc Pan zdołał obronić się przed diabelskimi pokusami3, aby następnie działać, czyli nauczać z Bożą władzą i dokonywać cudów.
Znad Jordanu Jezus powrócił na pustynię. Była to najprawdopodobniej Pustynia Judzka. W Starym Testamencie pustynię (eremos) postrzegano jako miejsce wyzwolenia przez Boga (Iz 40), ale też jako przestrzeń próby - tej historycznej (Ps 95,7.11) i tej eschatologicznej. Pustynię traktowano jako miejsce niebezpieczne, nieprzyjazne człowiekowi i kojarzono z siedliskiem złych duchów (Kpł 16,10; Iz 34,13) oraz dzikich zwierząt. Również w Nowym Testamencie traktowano pustynię jako miejsce pełne niebezpieczeństw (2 Kor 11,26; Hbr 11,38), które zamieszkują opętani (Łk 8,29) oraz na którym przebywają demony (Mt 12,43). Z drugiej jednak strony sam Jezus udawał się chętnie na pustynię, aby oddalić się od tłumów (Mt 14,13) i bez przeszkód, w spokoju, modlić się (Mk 1,35). Czas modlitwy i postu został przerwany przez pojawienie się diabła.
"Powiedz temu kamieniowi" (Łk 4,3)
"A po upływie tych dni odczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, aby stał się chlebem" (por. Łk 4,3). Rzekł: "Powiedz temu kamieniowi". Jakiemu kamieniowi? Bez wątpienia temu, na który wskazywał diabeł i chciał, aby on zamienił się w chleb [...]. Czy diabeł pragnął tylko tego, aby kamień stał się chlebem i aby ludzie nie karmili się chlebem, lecz kamieniem, który diabeł wskazał zamiast chleba? Moim zdaniem również obecnie diabeł wskazuje kamień i zachęca ludzi, aby mówili: "Powiedz, aby ten kamień stał się chlebem" [...]. Wypowiedź moja może być niejasna, jeśli nie objaśnimy jej przykładem. Jeśli zobaczysz, że heretycy spożywają jako chleb swoje kłamliwe nauki, wiedz, że ich słowa są kamieniem, na który wskazuje diabeł. A niech ci się nie zdaje, że diabeł posiada tylko jeden kamień; on ma wiele kamieni - wzmiankuje o nich Mateusz, stwierdzając: "Powiedz, aby te kamienie stały się chlebami" (Mt 4,3) [...]. Strzeżmy się przeto, abyśmy spożywając kamienie diabła, nie sądzili, że karmimy się chlebem Bożym (Orygenes, "Homilie o Ewangelii św. Łukasza" 29,3-4: PSP 36, s. 114).
Pobyt Syna Bożego na pustyni trwał czterdzieści dni. Liczba czterdzieści ma w Biblii bogatą symbolikę. Czterdzieści lat to umowna długość życia jednego pokolenia. Izraelici wędrowali przez pustynię przez czterdzieści lat (Wj 16,35), tak aby do Ziemi Obiecanej wkroczyć mogło już nowe pokolenie (stare musiało wymrzeć w ramach kary za niewierność względem Boga). Liczba czterdzieści wiąże się także z innymi karami zesłanymi przez Pana: przez tyle dni padał deszcz w trakcie potopu (Rdz 7,14); przez czterdzieści lat Izraelici byli uciskani przez Filistynów (Sdz 13,1); po czterdziestu dniach miała zostać zniszczona Niniwa, (Jon 3,4). Z drugiej strony liczba czterdzieści określa czas trwania pokoju i dobrobytu po pokonaniu wrogów narodu wybranego (Sdz 3,11; 5,31; 8,28). Tyle samo lat trwały rządy wielkich królów: Dawida (2 Sm 5,4) i Salomona (1 Krl 11,42). Z liczbą czterdzieści związane jest ponadto oczekiwanie człowieka na objawienie się Boga. Mojżesz spędził czterdzieści dni i nocy na górze Synaj, nim otrzymał tablice Dekalogu (Wj 24,18), Eliasz przez tyle dni zmierzał ku świętej górze Horeb (1 Krl 19,8). W tę bogatą symbolikę wpisuje się również kuszenie Jezusa, co w pierwszym rzędzie stanowi nawiązanie do czasu próby Izraela na pustyni. Pan (w przeciwieństwie do narodu wybranego) wyszedł z tej próby zwycięsko.
"Nie samym chlebem żyje człowiek" (Łk 4,4)
Najmilsi, pouczył nas Zbawiciel, że "nie samym chlebem żyje człowiek, ale i wszelkim słowem Bożym" (Łk 4,4); jest przeto rzeczą słuszną, aby lud chrześcijański więcej tęsknił za pokarmem słowa Bożego niż za dosytem chleba (Orygenes, "Homilie o Ewangelii św. Łukasza" 40,2-4: ""Karmię Was tym, czym sam żyję". Ojcowie Kościoła komentują ewangelie niedzielne roku C", Kraków 1980 [dalej: "Karmię Was"], s. 65).
Kusiciel określony został mianem "diabła" (diabolos). Rzeczownik ten pochodzi od czasownika diaballo, który w klasycznej grece przyjmował wiele znaczeń wyrażających ruch z jednego miejsca na drugie ("skierować", "przerzucić", "przeprawić się", "przebyć", "dostać się", "przepłynąć", "wsunąć", "przesunąć", "przetknąć"). Oznaczał też relację opartą na konfrontacji: "przeciwstawić", "poróżnić", "oskarżyć", "spotwarzyć", "oczernić", "odrzucić", "uznać za nieprawdę", "oszukać", "zwieść"4, niosąc ze sobą ideę separacji, oddzielenia5. Z kolei terminów diabolos i diabole używano w znaczeniu "zarzutu", "skargi", zwłaszcza zaś "fałszywego oskarżenia". Diabeł jawi się jako oskarżyciel - najczęściej pomawiający kogoś fałszywie, choć zdarza się również, że oskarża prawdziwie, lecz czyni to złośliwie6.
"Pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata" (Łk 4,5)
Nie możemy myśleć, że kiedy diabeł pokazał Jezusowi królestwa świata, to pokazał królestwo Persji czy Indii. Pokazał Mu "wszystkie królestwa ziemi", czyli swoje królestwo - jak rządził na świecie (Orygenes, "Homilie o Ewangelii św. Łukasza" 30,2: tłum. LBŁ).
W Nowym Testamencie rzeczownik diabolos występuje trzydzieści siedem razy, w tym trzykrotnie przyjmuje postać rzeczownika pospolitego (1 Tm 3,11; 2 Tm 3,3; Tt 2,3). W Ewangelii według św. Łukasza pojawia się on pięciokrotnie, z czego cztery razy w omawianej perykopie. Najpierw jest wspomniany jako kusiciel (Łk 4,2), następnie występuje jako podmiot prowadzący dialog z Jezusem (Łk 4,3 i 6), a na końcu pojawia się we wzmiance o zaprzestaniu przez niego kuszenia i o tym, że odstąpił on od Jezusa aż do czasu (Łk 4,13). Poza omawianym fragmentem diabeł pojawia się jeszcze w przypowieści o siewcy (w Łk 8,12)7. W Nowym Testamencie występuje jeszcze inny rzeczownik, który można traktować jako synonim "diabła", a mianowicie "szatan" (satanas)8. Występuje on trzydzieści sześć razy w Nowym Testamencie i zawsze w odniesieniu do konkretnego złego ducha. W Ewangelii według św. Łukasza pojawia się on pięciokrotnie: Jezus przywołuje swą wizję, w której ujrzał szatana spadającego z nieba jak błyskawica (Łk 10,18), oraz mówi o jego królestwie, w którym nie może być on skłócony sam ze sobą (Łk 11,18). Szatan spowodował niemoc kobiety, trwającą osiemnaście lat (Łk 13,16), wszedł w Judasza po ostatniej wieczerzy (Łk 22,3) i próbował przesiać uczniów Jezusa jak pszenicę (Łk 22,31).
Przebywając na pustyni, Jezus odbywał swój post. Trwał on przez czterdzieści dni9. Różne były w Izraelu powody postu10, w przypadku Jezusa miał być on czasem przygotowania się do publicznej działalności i realizacji Bożego posłannictwa. Podobnie Mojżesz, zanim otrzymał tablice Dekalogu, przez czterdzieści dni i nocy "nie jadł chleba i nie pił wody" (Wj 34,28).
Długotrwały post stał się przyczyną głodu, o którym ewangelista wspomina wprost (Łk 4,2). Tę okoliczność postanowił wykorzystać diabeł i od niej rozpocząć kuszenie. W ramach pierwszej pokusy rzekł: "Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem" (Łk 4,3). W paralelnej narracji ewangelista Mateusz używa liczby mnogiej ("kamienie" i "chleby"), chcąc być może uczynić aluzję do manny i cudownego nakarmienia Izraelitów na pustyni. Cel Łukasza jest inny. Chodzi o postawę Jezusa: diabeł próbował uderzyć w Jego misję zbawczą i skłonić, aby egoistycznie zajął się swoimi potrzebami11. Wyrażenie sformułowane w trybie warunkowym ("Jeśli jesteś Synem Bożym...") nie oznacza, że kusiciel miał co do tego jakiekolwiek wątpliwości. Tak nie było. Zależało mu jednak, aby poddać próbie synowską relację Jezusa względem Ojca. Tymczasem Jezus - jak się później okaże - wykorzystywał swe synostwo Boże dla zaspokojenia potrzeb nie swoich, lecz tych, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji: błogosławił głodujących (Łk 6,21), rozmnożył chleb (Łk 9,16-17), dokonał przemiany chleba w swoje ciało (Łk 22,19)12.
W odpowiedzi na pierwszą pokusę Jezus przywołał fragment z Księgi Powtórzonego Prawa: "Nie samym chlebem żyje człowiek" (Łk 4,4; por. Pwt 8,3)13. W ten sposób wskazał na wysoką godność człowieka, który - stworzony na obraz i podobieństwo Stwórcy (Rdz 2,7.20) - owszem, potrzebuje pokarmu, aby żyć, ale nawet odczuwając głód, nie traci swojej godności i kieruje się ku wyższym wartościom.
Druga pokusa została sformułowana w miejscu, które nie zostało określone, jakkolwiek czasownik anago sugeruje, że było to gdzieś wysoko (Łk 4,5). Miałby to być punkt, z którego można by zobaczyć "w jednej chwili wszystkie królestwa świata" (Łk 4,5)14. Być może Łukasz miał na myśli Imperium Rzymskie, jako że użył terminu oikoumene ("cały świat zamieszkany"), czyli tego samego, jaki pojawia się na określenie dekretu cesarza Oktawiana Augusta zarządzającego przeprowadzenie spisu ludności w całym cesarstwie (Łk 2,1)15. Szatan zadeklarował, że odda całą "władzę" (eksousia) i "chwałę" (doksa) tego wszystkiego, co pokazywał Jezusowi, bo jemu zostały poddane, a właściwie "powierzone" (czasownik paradidomi16). Wskazał w ten sposób, że tak naprawdę jest on nie właścicielem, lecz wasalem prawdziwego Władcy17. A prawdziwym Władcą, który dzierży realną władzę i któremu należy się chwała, jest Bóg. O Nim mówi Izajasz: "Ty sam jesteś Bogiem wszystkich królestw świata, Tyś uczynił niebo i ziemię" (Iz 37,16). Określenie przez Jezusa szatana mianem "władcy tego świata" (J 12,31; 14,30; 16,11) ma w pewnym stopniu charakter ironiczny, ale też należy domniemywać, że jednak jakąś władzę (w granicach Bożego dopustu) on w świecie dzierży18. Na pewno może liczyć na posłuch u ludzi, którzy gotowi są przeciwstawić się Bogu i Jego prawu.
Diabeł zaoferował Jezusowi wszystkie królestwa świata, jeśli zdecydowałby się On oddać mu pokłon. Użyty tu czasownik proskyneo oznacza najwyższą formę hołdu, jaki składano jedynie królowi albo Bogu. Dlatego też w odpowiedzi Mesjasz posłużył się cytatem zaczerpniętym z Księgi Powtórzonego Prawa: "Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz" (Łk 4,8; por. Pwt 6,13: "Będziesz się bał Pana, Boga swego, będziesz Mu służył i na Jego imię będziesz przysięgał"). Tylko od niebieskiego Ojca Jezus może otrzymać (i w rzeczywistości otrzymał) pełnię władzy. W ten sposób Stwórca spełnił swą obietnicę ("Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem. Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i w posiadanie Twoje krańce ziemi" - Ps 2,7-8), którą niejako ponowił podczas chrztu swego Syna w Jordanie (Łk 3,22).
Trzecia pokusa miała miejsce w Jerozolimie (podobnie jak u Mateusza, który określa stolicę "Miastem Świętym" - Mt 4,5), a konkretnie na "narożniku świątyni" (Łk 4,9). Tak naprawdę pterygion stanowi zdrobnienie rzeczownika pteryks, który może przybrać różne znaczenia (m.in. "pióro", "skrzydło", "rybia płetwa", "końce wioseł"). Nie jest wykluczone że za jego pomocą określano jakąś szczególną część budynku, byłby to wówczas termin architektoniczny19. Przyjmuje się, że akcja toczyła się na narożniku murów wznoszących się nad doliną Cedron, gdzie stykały się dwa portyki świątynne (Portyk Salomona i Portyk Królewski), lub też na balkonie usytuowanym na zewnątrz zabudowań20. W każdym razie upadek z tego miejsca zakończyłby się niechybną śmiercią. W obliczu tego zagrożenia kusiciel (znów wypowiadając się w trybie warunkowym) zwrócił się do Mesjasza: "Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień" (Łk 4,9-11). Ostatnia pokusa nawiązuje do dwóch pozostałych, zmierzając do wypróbowania synowskiego zawierzenia Jezusa Ojcu oraz wierności obietnicy złożonej przez Ojca w czasie chrztu Jezusa w Jordanie. Szatan próbował przekonać Mesjasza, że ta próba byłaby zgodna z wolą Bożą, dlatego przywołał fragment z Psalmu 91 (Ps 91,11-12). W odpowiedzi usłyszał słowa: "Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego" (Łk 4,12). Zostały one zaczerpnięte znów z Księgi Powtórzonego Prawa (Pwt 6,16a). Cytat pomija dalszą część zdania: "jak wystawialiście Go na próbę w Massa" (Pwt 6,16b). Jezus zinterpretował działanie adwersarza jako wystawianie Boga na próbę, jako kuszenie Go. Tak właśnie postępowali nieraz Izraelici, kiedy wędrując przez pustynię ku Ziemi Obiecanej, w obliczu trudności niejako wymuszali na Stwórcy cud (np. wody wypływającej ze skały).
"Panu Bogu swemu będziesz oddawał pokłon" (Łk 4,8)
Czy wierzyłeś, że czcisz tego, przed którym wszystko drży, podczas gdy serafini i moce anielskie śpiewają hymny ku Jego chwale? Jest napisane: "Będziesz czcić Pana Twego Boga i tylko Jemu będziesz służyć" (Pwt 6,13). Przed swoim przyjściem szatan oszukał wszystko pod niebem i był wszędzie adorowany. Prawo Boże jednak, strącając go z panowania, które sobie uzurpował przez oszustwo, nakazywało ludowi oddawać cześć tylko Temu, który z natury i w prawdzie jest Bogiem i tylko Jemu służyć (św. Cyryl Aleksandryjski, "Komentarz do Łukasza. Homilia 12": tłum. LBŁ).
Werset Łk 4,13 zamyka perykopę. W przeciwieństwie do wersji Mateuszowej (gdzie wyczerpawszy wszystkie możliwości, diabeł odstąpił od Jezusa, a przybyli do Niego aniołowie - zob. Mt 4,11) Łukasz pisze, że kusiciel "odstąpił od Niego aż do czasu". On się ukryje za tymi, którzy będą wystawiać Jezusa na próbę (Łk 11,16)21, wejdzie w Judasza po spożyciu Eucharystii w trakcie ostatniej wieczerzy (zob. Łk 22,3), pojawi się w trakcie modlitwy Jezusa w Ogrójcu, a następnie doprowadzi do Jego aresztowania i skazania na śmierć.
- Perykopa o kuszeniu Jezusa uczy nas, że skoro On sam stał się celem ataku diabła, to tym bardziej nam Zły nie odpuści. Pokusa nie jest jednak tym samym, co grzech. Staje się nim dopiero wtedy, gdy jej ulegamy. Mesjasz nie poddał się i zwyciężył, przez co stał się dla nas przede wszystkim najlepszym przykładem do naśladowania.
- Omawiane wydarzenie uczy nas ostrożności. Przy pobieżnej lekturze perykopy o kuszeniu Jezusa można odnieść wrażenie, że szatan wcale nie chciał źle. Podsuwał, wydawałoby się, rozsądne propozycje Mesjaszowi, dając wyraz doskonałej znajomości słów Pisma Świętego. I na tym właśnie polega jego perfidia. Zbawiciel wszedł w dialog z kusicielem, gdyż i jego samego, i sposoby jego działania, doskonale znał. My jednak lepiej nie dyskutujmy z diabłem, bo i tak z nim nie wygramy. Aby skutecznie oddalić pojawiającą się w sercu pokusę, warto w pokorze prosić zwycięskiego Pana o pomoc.
- Trzykrotnie ponawiana próba, której Jezus został poddany i z której wyszedł zwycięsko, wskazuje na trzy newralgiczne punkty w naszej konstrukcji psycho-duchowej, w które szczególnie chętnie i niestety często skutecznie stara się uderzyć diabeł. Najpierw jest to pożądliwość tego, co materialne (oczywiście w przypadku odczuwającego głód Jezusa mamy na myśli zaspokojenie najbardziej podstawowej potrzeby, ale samo pojęcie głodu można rozszerzyć, obejmując nim - poza pokarmem - nieskończenie wiele dóbr). Dalej, człowiek nie jest wolny od próżności: dąży do zdobycia jak największej władzy i osiągnięcia bogactwa ("królestwa świata"). Po trzecie wreszcie, zdarza się nam wystawiać Boga na próbę, rywalizować z Nim, zgodnie z podszeptem węża w raju: "Będziecie jak Bóg" (Rdz 3,5).
1 Pierwsza pokusa u obu ewangelistów jest taka sama i dotyczy przemienienia kamienia/kamieni w chleb. Natomiast druga i trzecia pojawiają się w odmiennej kolejności: u Mateusza najpierw jest mowa o rzuceniu się w dół z narożnika świątyni, a potem o padnięciu na twarz i oddaniu pokłonu, natomiast u Łukasza jest odwrotnie. Więcej na ten temat zob. F. Mickiewicz, Ewangelia według św. Łukasza. Wstęp, przekład z oryginału, komentarz, cz. 1: Rozdziały 1-11 (Nowy Komentarz Biblijny. Nowy Testament III/1), Częstochowa 2011, s. 241.
3 Niekiedy ujmuje się trzy zwycięskie próby Jezusa jako odwrotność trzech porażek Izraela na pustyni. Więcej na ten temat zob. P.T. Gadenz. Ewangelia według św. Łukasza (Katolicki Komentarz do Pisma Świętego), Poznań 2020, s. 87.
4 Zob. O. Jurewicz, Słownik grecko-polski, t. I, Warszawa 2000, s. 189.
5 Zob. W. Kardyś, Szatan w Starym Testamencie oraz w judaizmie drugiej świątyni (Studia Biblica Lublinensia XII), Lublin 2015, s. 208.
6 Zob. W. Kardyś, Największy wróg na kartach Biblii, w: tenże, P. Lubecki, Szatan największy wróg, Pelplin 2016, s. 17.
7 Mowa o ziarnie rzuconym na drogę, które zostało podeptane i wydziobane przez ptaki (Łk 8,5). Sam Jezus wyjaśnia, że za obrazem ptaków kryje się sam diabeł.
8 Ich wyraźne utożsamienie znajdziemy w Ap 12,9; 20,2.
9 Nie musi jednak być to dosłownie rozumiane jako czterdzieści dni, ale można w tym widzieć ogólne określenie dłuższego okresu czasu. Zob. F. Gryglewicz, Ewangelia według św. Łukasza. Wstęp, przekład z oryginału, komentarz (Pismo Święte Nowego Testamentu III/3), Poznań - Warszawa 1974, s. 127.
10 Poszczono z pobożności, dla wyrażenia głębokiego smutku i żałoby oraz dla przebłagania za grzechy. Wspólnotowe praktykowanie postu związane było z Dniem Przebłagania oraz zwoływane w obliczu narodowych nieszczęść.
11 Zob. F. Mickiewicz, Ewangelia według św. Łukasza, cz. 1, s. 245.
12 Zob. F. Gryglewicz, Ewangelia według św. Łukasza, s. 87.
13 Mateusz dodaje jeszcze ciąg dalszy tekstu z Pwt 8,3: "Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych" (Mt 4,4).
14 Mateusz używa zwrotu "na bardzo wysoką górę" (horos hypselon lian - Mt 4,8). Biorąc te wskazania dosłownie, musielibyśmy stwierdzić, że góra, z której widać wszystkie królestwa świata, nie istnieje. Tradycja utożsamia górę kuszenia z Górą Kwarantanny, wznoszącą się nieopodal Jerycha (zob. F. Gryglewicz, Ewangelia według św. Łukasza, s. 127), czy też z Gebel Quruntul (zob. S. Jankowski, Przewodnik po Ziemi Świętej, Rzym 1983, s. 303-304).
15 Zob. F. Gryglewicz, Ewangelia według św. Łukasza, s. 88.
16 Czasownik ten pojawia się w czasie perfectum, co wskazuje na zaistnienie czynności w przeszłości i trwanie jej skutków do chwili, gdy o niej mówimy.
17 Zob. F. Mickiewicz, Ewangelia według św. Łukasza, cz. 1, s. 247-248.
18 Wyrażenie to dokładnie analizuje K. Kościelniak. Zob. Zło osobowe w Biblii. Egzegetyczne, historyczne, religioznawcze i kulturowe aspekty demonologii biblijnej, Kraków 2002, s. 115-116.
19 Zob. F. Mickiewicz, Ewangelia według św. Łukasza, cz. 1, s. 247-248.
21 Użyty jest tu czasownik peiradzo, ten sam, który określa aktywność diabła w Łk 4,2. Oznacza on "kusić", "wystawiać na próbę". Zwłaszcza Mateusz pokazuje, że kusicielską działalność diabła kontynuują w jakimś sensie faryzeusze (Mt 19,3; 22,1), saduceusze (Mt 16,1), uczeni w Piśmie (Mt 22,35), a nawet Piotr (Mt 16,23; Mk 8,33). Zob. W. Kardyś, Szatan w Starym Testamencie, s. 304, przyp. 18.