Akt 37: Uraza
18 marca roku (plama). Rzecz dzieje się po wydarzeniach z Tygrysa. Akcja rozpoczyna się w Redakcji.
Wiele zmieniło się w moim życiu. To się dzieje nie po raz pierwszy (i nie po raz ostatni). Przez ostatni miesiąc skupiłem się na mojej nowej roli. Zacząłem zajmować się polityką i pisać artykuły opisujące nastrój, który panuje wśród społeczeństwa.
Redaktor
Przygotuj mi artykuły o nadchodzącej wiośnie.
Dziennikarz
Przyniosłem Ci tydzień temu moje prace.
Redaktor
Żadna z nich się nie nadaje. Nie mogę umieścić ich w gazecie. Dlatego proszę, byś napisał jeszcze raz.
Dziennikarz
Przecież to zrobiłem. To są dobre artykuły. Konsultowałem je z Poetą.
Redaktor
Powinieneś konsultować takie rzeczy ze mną. Poeta nie jest wydawcą naszego pisma. Jeżeli nie napiszesz mi tych artykułów, to utnę Ci wypłatę.
Dziennikarz
Nie możesz tego zrobić. Napisałem dobre artykuły o wiośnie i prognozach, które się z nią wiążą.
Redaktor
Zapomniałeś już, o czym pisałeś w zeszłym roku?
Dziennikarz
Mam przepisać i przerobić swoje stare prace?
Redaktor
Nie! Masz mi napisać o wiośnie astronomicznej, do cholery! Więcej ciepłych dni, zieleniejące się drzewa, powrót ptaków. A Ty dajesz mi polityczno-ekonomiczną papkę, z której nawet opowiadania nie mogę ulepić.
Dziennikarz
Prawem Większości zdobyłem możliwość wypowiadania się o polityce i zajmowaniem się nią.
Redaktor
Owszem. Siedzisz przecież nad tymi całymi dniami. Choć uważam to za głupotę i stratę czasu. Nie zapominaj jednak, że to ja kontroluję proces tworzenia naszego pisma. To ja podpisuję się swoim imieniem pod każdym numerem. Nie chcę polityki między stronami tego, pod czym widnieje mój podpis.
Redaktor miał do mnie urazę, że po powrocie do Redakcji wywalczyłem prawo do zajmowania się polityką. Jeżeli czytaliście moje poprzednie akta, wiecie, że wokół mnie i moich przyjaciół rozgrywał się dramat wielu niewinnych ludzi. System upadlał nas każdego dnia i zmuszał do chowania się w cieniach, bo każde odstąpienie od normy było surowo karane.
Dziennikarz
Ludzie mają prawo wiedzieć o tym, co dzieje się dookoła nich. Przez działania władzy również my musimy się ukrywać.
Redaktor
Chcesz ściągnąć na nas wszystkich problemy? Nic nie wiesz o świecie, w którym żyjemy. Byłeś kiedykolwiek w biednych dzielnicach? Próbowałeś przeżyć tam choć jeden dzień? Tam prawo przestało istnieć. Ludzie żyją gorzej niż szczury. Więc doceń, że w Redakcji masz azyl, bezpieczeństwo i pracę.
Redaktor wyszedł wzburzony z Redakcji. W mojej duszy pojawiły się wątpliwości. Nie wiedziałem, co powinienem zrobić.
Akt 38: Koszmary
Siedziałem rozgoryczony przy swojej maszynie. Redaktor był niesprawiedliwy i niestety miał rację. Bronił Redakcji, a jakiekolwiek narażanie się władzy, przynosiło tragiczne konsekwencje. Może nie powinienem narażać moich przyjaciół na niebezpieczeństwo.
Medium
Przepraszam. Wszystko słyszałam.
Potrzebowałem samotności, ale pomyślałem, że rozmowa z Medium może mi pomóc w moich rozterkach.
Dziennikarz
Myślę, że Redaktora słyszało całe miasto.
Redaktor miał ogromną cierpliwość i stoicki spokój. Jeżeli był zdenerwowany, to używał sarkazmu lub stanowczych zdań. Rzadko krzyczał.
Dziennikarz
Dziwne, że jeszcze pozostali tu nie przyszli. Niezłe widowisko było.
Medium
Malarka śpi, a pozostali wyszli. Jesteśmy tu we trójkę.
Dziennikarz
Już prawie jedenasta. Malarka nie śpi nigdy do późna.
Medium
Ostatnio ma niepokojące koszmary. Rozmawiała o tym ze mną. Próbowałam spytać kart o przyczynę tych złych snów, ale bezskutecznie. Być może są one związane z figurkami.
Poczułem uczucie ciepła blisko serca. Nosiłem dotychczas znalezione figurki zawsze ze sobą.
Dziennikarz
Dlaczego mi je właściwie oddałaś? To Ty znalazłaś szczura. To Ty potrafisz odczynić z nich klątwę.
Medium
Nie potrafię.
Popatrzyła smutno na swoje dłonie. Byłem zdziwiony, ale czekałem na jej dalszą reakcję.
Medium
Próbowałam wszystkiego, czego się nauczyłam. Problem w tym, że te figurki są odporne na wszelkie żywioły. Odprawiałam rytuały z wykorzystaniem ziół i soli. Również nie pomogły. Moje karty i dar nie potrafią w żaden sposób dotrzeć do mocy ukrytej w tych rzeźbach. Powinnam wcześniej wam o tym powiedzieć.
Dziennikarz
Co to oznacza?
Medium
To oznacza, że te figurki nadal stanowią ogromne niebezpieczeństwo, ale z jakiegoś powodu koncentrują się wokół Ciebie.
Dziennikarz
To chyba jest jakaś pomyłka. Niemal każdy mówi mi o tym, lecz nic z tego nie rozumiem.
Medium
Otrzymałeś figurkę bawoła w szpitalu. Tygrysa masz od Zygi. Według kart również byłeś zamieszany w historię szczura. To ja go znalazłam, ale Ty też byłeś w tej historii. Jesteś uczestnikiem losów każdej figurki. One muszą być w Twoich rękach.
Czyli wciąż nie wiem, dlaczego ja. Skoro jednak zostałem "wybrany", to powinienem szukać dalej.
Dziennikarz
Gdzie są zatem kolejne?
Medium
Możliwe, że gdzieś aktywowała się czwarta. Koszmary Malarki nie wzięły się znikąd. Powinniśmy popytać w mieście.
Dziennikarz
Jestem cały czas aktywny w zdobywaniu nowych informacji. Nie było żadnych podejrzanych sytuacji i wydarzeń.
Medium popatrzyła na mnie. Przez chwilę jej wzrok wydawał się pusty, ale uśmiechnęła się tajemniczo.
Akt 40: Tożsamość
Biedne dzielnice wyglądały, jakby zatrzymały się w czasie. Jednocześnie mieszały się tu różne kultury, stare trendy, miniona moda. Wydawało się, że żyje tu zjednoczone i zorganizowane społeczeństwo. Jednak bardzo szybko dostrzegłem tajemnice skrzętnie skrywane wśród ulic i zaułków tych dzielnic. Co chwilę słyszałem jakiś raban, ludzie uciekali, a inni wzniecali alarm. Dzieci bawiły się kamieniami, patykami i wszystkim co znalazły. Niby zwyczajny obraz, który można by zobaczyć gdzieś na wsiach. Lecz dzieci biegały w podartych ubraniach, bez butów. Boże, przecież wiosna jeszcze nie przyszła, gdzieniegdzie leżały resztki śniegu.
Medium
Uważaj na złodziei. Pojawiają się znikąd i są całkiem dobrzy w tym, co robią.
Dziennikarz
Dlaczego te dzieci muszą marznąć?
Medium
Niektóre z nich są porzucone lub są sierotami. Żeby przeżyć muszą kraść lub pracować. To niestety codzienny obraz w tym miejscu.
Serce mi się kroiło. Jak władze państwa mogły dopuszczać do takich rzeczy?
Medium
Widzę, że Twoja wrażliwość przestaje trzymać się w ryzach.
Dziennikarz
To jest bestialstwo i okrucieństwo.
Medium