Kryminologia. Teoria i praktyka - Piotr Chomczyński, Przemysław Frąckowiak, Dagmara Woźniakowska

Kup ebooka

254.00 zł
177.80 zł (197,79 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Projekt okładki i stron tytułowych Agata Muszalska

Fotografia na okładce i stronach otwierających części podręcznika passigatti/iStock

Redaktor prowadząca Agata Kołacz

Redakcja Magdalena Mendys, Anna Gardyniak

Korekta Bożena Hałuszczyńska

Fotoedycja Barbara Chmielarska-Łoś

Produkcja Zuzanna Lebuda

Skład wersji elektronicznej na zlecenie Wydawnictwo Naukowe PWN S.A.: Michał Latusek

Wydawca Aleksandra Małek

 

 

Recenzent prof. dr hab. Irena Rzeplińska

 

Publikacja dofinansowana przez

Akademię Nauk Stosowanych w Pile

Uniwersytet Warszawski

Uniwersytet Łódzki

Książka, którą nabyłeś, jest dziełem twórcy i wydawcy. Prosimy, abyś przestrzegał praw, jakie im przysługują. Jej zawartość możesz udostępnić nieodpłatnie osobom bliskim lub osobiście znanym. Ale nie publikuj jej w Internecie. Jeśli cytujesz jej fragmenty, nie zmieniaj ich treści i koniecznie zaznacz, czyje to dzieło. A kopiując jej część, rób to jedynie na użytek osobisty.

Szanujmy cudzą własność i prawo

Więcej na www.legalnakultura.pl

Polska Izba Książki

Copyright ? by Wydawnictwo Naukowe PWN SA

Warszawa 2024

 

ISBN 978-83-01-23539-0

DOI: https://doi.org/10.53271/2023.175

 

eBook został przygotowany na podstawie wydania papierowego z 2024r. (Wydanie I)

Warszawa 2024

 

Wydawnictwo Naukowe PWN SA

02-460 Warszawa, ul. Gottlieba Daimlera 2

tel. 2269 54 321; faks 22 69 54 228

infolinia 801 33 33 88

e-mail: [email protected]; [email protected], www.pwn.pl

 

 

ROZDZIAŁ 1Czym jest kryminologia?Dominik Wzorek, Dagmara Woźniakowska

Co w rozdziale

W tym rozdziale przedstawimy, czym jest kryminologia, czym ta nauka się zajmuje, jakie są jej związki z innymi naukami oraz jakie nurty teoretyczne funkcjonują w jej ramach. Opiszemy także poszczególne działy kryminologii.

1.1. Pojęcie kryminologii i jej przedmioty

Kryminologia to, jak wskazuje etymologia tej nazwy, nauka o przestępstwie (łac. crimen - przestępstwo, zbrodnia; logos - nauka). O ile przestępstwem jako przedmiotem zainteresowania kryminologii zajmiemy się później, o tyle warto się zastanowić nad tym, co to znaczy, że kryminologia jest nauką. Najczęściej wiedzę naukową odróżnia się od wiedzy nienaukowej na podstawie kilku kryteriów:

- nauka ma charakter empiryczny;

- dąży do pewności;

- do jej gromadzenia używa się metody naukowej;

- służy do opisu świata, który da się zaobserwować;

- ma charakter kumulatywny i progresywny (Achinstein, 2016).

Zastanówmy się chwilę nad tymi cechami w odniesieniu do kryminologii. Empiryczny charakter nauki oznacza, że wiedza o świecie może zostać zweryfikowana przez doświadczenie. Każdy z nas, wykorzystując oczywiście stosowne narzędzia, a przede wszystkim rozum, może sprawdzić, czy nasza wiedza, na przykład o cechach osobowości sprawców danych przestępstw, jest adekwatna do rzeczywistości. Twierdzenia kryminologii da się więc sprawdzić przez doświadczenia. Dążenie do pewności w kryminologii i jej rozwój opierają się na tym, by ich wyniki jak najdokładniej opisywały przestępczość. Stosowanie metod naukowych do gromadzenia wiedzy o przestępstwie jest zagadnieniem problematycznym. Najogólniej metodę naukową poznania świata można określić jako zestaw reguł działania, które naukowcy i naukowczynie powinni stosować, testując prawa i teorie naukowe. Kryminologia nie wypracowała własnych metod badawczych. Bazuje jednak na dorobku wielu innych nauk (zob. podrozdz. 1.2), z których czerpie wiedzę nie tylko o metodach, lecz także teoriach wypracowanych na ich gruncie.

Czy wiesz, że...

Na przełomie XIX i XX wieku badania, które zaliczylibyśmy dziś do kryminologii, określało się mianem antropologii kryminalnej. W latach 1885-1911 odbyło się siedem międzynarodowych zjazdów pod nazwą "Międzynarodowy Kongres Antropologii Kryminalnej".

 

Kolejna cecha nauki, opisywanie tylko świata, który daje się obserwować, wskazuje na to, że kryminologia, w przeciwieństwie na przykład do teologii czy metafizyki, zajmuje się zjawiskami, które są dostępne naszym zmysłom. Ostanie cechy, kumulatywność i progresywność, wyrażają się w kryminologii w tym, że badania prowadzone przez kryminologów i kryminolożki nie są zawieszone w naukowej próżni. Kryminologia czerpie z doświadczenia wcześniejszych badań nad przestępczością, a celem gromadzenia nowej wiedzy kryminologicznej jest pogłębianie i uzupełnianie tego, co już o niej wiemy. Kryminologia nie stoi w miejscu, a cały czas się rozwija, z jednej strony doskonaląc metody badawcze, z drugiej zaś wnikając coraz bardziej w problem powstawania przestępczości czy stosowania prawa karnego wobec sprawców przestępstw, a także rozwijając nowe teorie.

Nauka ta ma też charakter zinstytucjonalizowany, co przejawia się w istnieniu specjalistycznych czasopism oraz jednostek na uczelniach i w instytutach naukowych, które prowadzą badania kryminologiczne. W Polsce istnieje wiele podmiotów prowadzących tego typu badania i oferujących nauczanie kryminologii: bądź to w ramach innych kierunków studiów (przede wszystkim prawa), bądź to jako kierunku odrębnego.

Podchodząc bardziej praktycznie do zagadnienia naukowości kryminologii, można wskazać, jakie źródła informacji o przestępczości niekoniecznie będą miały charakter naukowy. Wiedzy naukowej o przestępstwie nie dostarczą nam seriale czy powieści kryminalne ani nawet najdokładniejsze reportaże. Wiedza o przestępczości przekazywana w tej formie niekoniecznie została zdobyta metodami, które pozwalają na jej naukową weryfikację. Zdecydowanie lepszym źródłem wiedzy naukowej o przestępstwie są specjalistyczne czasopisma oraz publikacje naukowe. Przekazywane w tej formie informacje muszą bowiem sprostać kryteriom naukowości, o których wspomnieliśmy.

Samą nazwą "kryminologia" jako pierwszy posługiwał się Paul Topinard (1830-1911), francuski lekarz i antropolog. Autorem pierwszego podręcznika kryminologii był Raffaele Garofalo (1851-1934). Pierwsze badania kryminologiczne prowadził jednak już wcześniej znany do dziś włoski lekarz, Cesare Lombroso (1835-1909).

Czy wiesz, że...

W Polsce przed II wojną światową, w latach 1933-1939 ukazywało się pismo zatytułowane Archiwum Kryminologiczne. Jest ono obecnie zdigitalizowane i wszystkie numery dostępne są pod kodem QR:

Po wojnie pismo odrodziło się jako Archiwum Kryminologii i wszystkie artykuły, które się w nim ukazały, można znaleźć pod kodem QR:

Rycina 1.1. Okładka Archiwum Kryminologicznego z 1933 roku

Źródło: materiały własne.

Zapamiętaj!

"Kryminologia to nauka społeczna zajmująca się badaniem i gromadzeniem całościowej wiedzy na temat przestępstwa jako pewnej szczególnej formy zachowania dewiacyjnego, przestępczości jako pewnego zjawiska społecznego, a także osoby sprawcy przestępcy, jak również ofiary przestępstwa, a także instytucji i mechanizmów kontrolnych, które społeczeństwa tworzą w celu zapobiegania i zwalczania przestępczości" (Błachut i in., 2007, s. 19).

 

Ta definicja kryminologii autorstwa krakowskich kryminologów doskonale oddaje różnorodność tematów, jakimi zajmują się kryminolodzy i kryminolożki w ramach prowadzonych badań. Zastanówmy się, co tak naprawdę badają osoby zajmujące się kryminologią?

Rycina 1.2. Obszary zainteresowania kryminologii

Źródło: opracowanie własne.

1.1.1. Przestępstwo jako przedmiot kryminologii

W języku potocznym przez przestępstwo rozumie się różnego rodzaju naruszenia prawa karnego - nie tylko zatem stricte przestępstwa, ale w ogóle zachowania sprzeczne z prawem zagrożone sankcją ustawową, czyli także wykroczenia czy czyny karalne nieletnich. O ile jednak prawo karne definiuje to pojęcie jednoznacznie: "przestępstwem jest czyn człowieka zabroniony przez ustawę pod groźbą kary jako zbrodnia lub występek, bezprawny, zawiniony i społecznie szkodliwy w stopniu wyższym niż znikomy" (Gardocki, 2008, s. 47), to kryminologia już tak ścisłej definicji nie podaje. W kryminologii bowiem zajmujemy się czynami karalnymi szerzej, a spojrzenie kryminologów i kryminolożek jest bliższe powszechnemu, bardziej pojemnemu rozumieniu określenia "przestępstwo". Co więcej, kryminolodzy i kryminolożki stawiają szereg istotnych pytań: Co stanowi istotę przestępstwa? Kto decyduje, jakie czyny znajdą się w ustawach karnych? Dlaczego niektóre czyny są przestępstwami, a niektóre tylko wykroczeniami i gdzie leży granica? I wreszcie: dlaczego pojęcie przestępstwa podlega nieustannym zmianom?

1.1.2. Przestępczość jako przedmiot kryminologii

Kryminologia zajmuje się przestępczością jako pewnym zjawiskiem społecznym. Oznacza to, że przedmiotem jej zainteresowania jest ogół czynów określonych jako przestępstwa. Ponieważ badania wszelkich zjawisk społecznych dążą do ich systematycznego opisu, w kryminologii mówi się o kilku miarach, służących do opisu przestępczości - jej:

- rozmiarach - ile zdarzeń przestępczych miało miejsce na danym obszarze w danym czasie;

- nasileniu - ile zdarzeń przestępczych przypada na określoną liczbę osób;

- dynamice - jak się zmieniają w czasie rozmiary i nasilenie przestępczości;

- strukturze - jaką część ogółu przestępstw stanowią przestępstwa danego typu (Jasiński, 1978).

Opisanie przestępczości przy użyciu wymienionych miar stanowi podstawę poszukiwania czynników i wyjaśniania zmian w jej obrazie (rozmiarach, dynamice, strukturze itp.). Analizy dotyczące przestępczości w Polsce przeprowadzali m.in. Jerzy Jasiński (1965, 1969, 1978; Jasiński, Syzduł, 1960) oraz Janina Błachut (2020). Aktualne dane o zjawisku przestępczości są przedmiotem uznanego Atlasu przestępczości w Polsce, który doczekał się już sześciu wydań (Gruszczyńska i in., 2021; zob. też rozdz. 6).

W przedmiot badań kryminologicznych włącza się również inne zjawiska okołoprzestępcze, które niekoniecznie są zakazane przez prawo, ale są związane z takimi zachowaniami (Kossowska, 2019, s. 16). Najczęściej bada się wówczas zagadnienia dotyczące pracy seksualnej oraz nadużywania substancji psychoaktywnych, w tym alkoholu i narkotyków.

Czy wiesz, że...

Pojęcie przestępstwa jest względne. Na przykład stosunek do homoseksualności na różnych terenach i w różnych okresach historycznych bardzo się zmieniał. Współcześnie stosunki homoseksualne są penalizowane w 74 krajach. Większość państw na świecie nie uważa ich jednak za przestępstwo. Co więcej, w krajach o wysokiej kulturze prawnej i szanujących prawa człowieka pary jednopłciowe, spotykając się czy żyjąc razem, nie tylko nie łamią prawa, ale mają równe prawa z parami heteroseksualnymi.

Rycina 1.3. Flagę z sześcioma barwnymi pasami (bez koloru indygo) ustanowiły za swój symbol ruchy LGBT

Źródło: Jaxor84/Pixabay. 

 

1.1.3. Przestępca jako przedmiot kryminologii

Jednym z centralnych punktów zainteresowania kryminologii jest sprawca przestępstwa, a najwięcej miejsca poświęca mu nurt kryminologii pozytywistycznej (zob. rozdz. 2). W jego ramach badane są cechy biologiczne i charakterystyka społeczna przestępców i przestępczyń. Kryminolodzy i kryminolożki nie tylko jednak poszukują odpowiedzi na pytanie: dlaczego niektórzy ludzie popełniają przestępstwa?, lecz także zastanawiają się, jakie mechanizmy powstrzymują ich przed podejmowaniem zachowań niezgodnych z prawem. Ponadto trzeba pamiętać, że odpowiedzialność karna za czyn ze względu na osobę sprawcy wyglądała odmiennie w różnych okresach historycznych. W wielu obszarach prawnych już od czasów starożytnych, a następnie w średniowieczu utrzymywała się odpowiedzialność głowy domu za przestępstwa domowników. W średniowieczu karnie odpowiadały niekiedy podmioty zbiorowe, na przykład miasta, gminy czy gildie kupieckie (Filar, 2010, s. 416). Ta koncepcja jest dyskutowana nawet we współczesnym prawie karnym. Tradycyjnie, aż do dzisiejszych czasów, łagodniej za czyny karalne były traktowane osoby nieletnie. Zdarzały się także okresy, gdy za przestępstwa odpowiadali nie tylko ludzie, lecz także zwierzęta (Gogłoza, 2017).

W kryminologii bada się i opisuje także szczególne kategorie sprawców i przyczyny ich przestępczości - na przykład osób nieletnich (Chomczyński, 2017), osób starszych (Włodarczyk-Madejska, 2022) czy recydywistów (Szczepanik, 2015).

1.1.4. Ofiara jako przedmiot kryminologii

W latach 40. XX wieku pojawiła się nowa poddziedzina kryminologii, wiktymologia (zob. cz. III). Jest to nauka skoncentrowana na osobie pokrzywdzonej przestępstwem. W jej ramach bada się:

- cechy indywidualne i społeczno-kulturowe ofiar;

- ich rolę w sytuacjach poprzedzających przestępstwo;

- interakcje między ofiarą a sprawcą, przyczyny i konsekwencje wiktymizacji (czyli pokrzywdzenia przestępstwem);

- traktowanie ofiar przez wymiar sprawiedliwości.

Na kanwie zainteresowania ofiarami przestępstw prowadzi się tzw. badania wiktymizacyjne (zob. podrozdz. 29.2), służące m.in. określeniu, jaka część społeczeństwa padła ofiarą czynu karalnego. Ostatnie tego typu ogólnopolskie badanie omówione zostało w publikacji Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości (Włodarczyk-Madejska, Ostaszewski, Klimczak, Siemaszko, 2021). W ramach tego typu badań analizuje się również kwestie pokrzywdzenia przestępstwem konkretnych grup osób, na przykład ofiar przemocy seksualnej (Witkowska-Rozpara, 2020) czy przemocy wobec dzieci (Trocha, 2017).

Czy wiesz, że...

Dopiero w późnym średniowieczu uznano, że kobieta i mężczyzna mają taką samą świadomość podejmowanych przez siebie działań, a więc w przypadku popełnienia czynu zabronionego przez kobietę jej także można przypisać winę. Przekonanie to stało się podstawą zrównania odpowiedzialności karnej kobiet i mężczyzn (Sójka-Zielińska, 2009, s. 160).

 

1.1.5. Instytucje i mechanizmy kontrolne

Jednym z przedmiotów zainteresowania kryminologii są również instytucje kontroli społecznej i społeczna reakcja na przestępczość. Badania prowadzone w tym zakresie skupiają się na analizie funkcjonowania instytucji wymiaru sprawiedliwości oraz innych instytucji kontroli społecznej. Przez kontrolę społeczną rozumie się najczęściej "wszelkie mechanizmy uruchamiające, a niekiedy i wymuszające współdziałanie, które utrzymują porządek społeczny" (Szacka, 2008, s. 163). Barbara Szacka wskazuje, że w ramach kontroli społecznej można wyróżnić jej dwie odmiany. Pierwsza z nich to kontrola nieformalna, czyli "wszystkie wzory zachowań przekazywane w stosunkach osobistych i wszystkie reakcje i sankcje stosowane spontanicznie i na zasadzie zwyczaju" (tamże, s. 165). Drugą stanowi kontrola formalna, która charakteryzuje się tym, że jest zawsze zamierzona i w jakiś sposób zinstytucjonalizowana poprzez uchwalenie przepisów prawa, regulaminów i powołanie odpowiednich podmiotów strzegących przestrzegania tych zasad (tamże).

Badania nad mechanizmami kontroli społecznej dotyczą m.in. stosowania norm prawa karnego w praktyce, na przykład orzekania przez sądy określonych kar (np. Czabański, 2008) oraz funkcjonowania instytucji, których zadaniem jest wykonywanie orzeczonych przez sądy środków. Badania nad stosowaniem izolacyjnych środków wychowawczych wobec nieletnich sprawców czynów karalnych analizowała Justyna Włodarczyk-Madejska (2019).

1.2. Związki kryminologii z innymi naukami

Kryminologia określana jest jako nauka interdyscyplinarna, czyli taka, która łączy i korzysta z dorobku wielu innych nauk (ryc. 1.4). Pozwoliło to wypracować oryginalne i pogłębione sposoby patrzenia na zjawiska związane z przestępczością.

Rycina 1.4. Kryminologia jako dziedzina interdyscyplinarna

Źródło: opracowanie własne.

W krajach civil law, a więc systemu prawa stanowionego, kryminologia uprawiana jest najczęściej (lecz nie jedynie) przez prawników i prawniczki, a jednostki organizacyjne skupiające badaczy z tej dziedziny przyporządkowywane są wydziałom prawa. W krajach common law, a więc systemach prawa precedensowego, tradycyjnie problematyka kryminologiczna jest przedmiotem zainteresowania socjologów i socjolożek, a jednostki badawcze przyporządkowywane są wydziałom nauk społecznych, w tym socjologii. W związku z tym kryminologia jest najsilniej związana z innymi naukami społecznymi, w tym prawnymi (nauką prawa i procesu karnego, także z kryminalistyką) oraz socjologią i psychologią. Podstaw teoretycznych i empirycznych kryminologii można również poszukiwać w myśli filozoficznej (Krajewski, 1994; Utrat-Milecki, 2006) oraz pedagogice. Granice między tymi naukami często są płynne i nie zawsze można stwierdzić, czy dana teoria lub rozważania należą do jednej z nich. Najczęściej sytuują się na granicy tych nauk. Podobnie historia może być źródłem ciekawej wiedzy o przestępczości sprzed wielu lat. Analizę środowiska przedwojennych "kasiarzy" przeprowadził Mateusz Rodak (2019). W kryminologii istnieje również nurt odwołujący się do czynników ekonomicznych odgrywających rolę w genezie przestępczości.

Jak wspomniano wcześniej, kryminologia dawniej nazywana była "antropologią kryminalną" a wynikało to z tego, że początkowo problematyką przestępczości zajmowali się lekarze. Poszukiwali oni cech biologicznych odpowiedzialnych za genezę przestępczości. Fiasko owych poszukiwań i odwrót w kierunku psychiki sprawców oraz ich warunków społecznych spowodował odejście medycyny od tych tematów. Współcześnie jednak zarówno psychologowie i psycholożki, jak i socjologowie i socjolożki zajmujący się problematyką przestępczości współpracują z lekarzami, poszukując biologicznych źródeł czynników związanych z takimi, a nie innymi zachowaniami sprawców.

Czy wiesz, że...

Profesor Stanisław Batawia, jeden z pionierów badań kryminologicznych w Polsce, był z wykształcenia prawnikiem i lekarzem psychiatrą.

Rycina 1.5. Prof. Stanisław Batawia (1898-1980)

Źródło: https://palestra.pl/pl/czasopismo/wydanie/9-10-2011/artykul/archiwum-kryminologiczne-1934-1939 [dostęp: 11.04.2023].

 

Kryminologia jest nauką, która nadal bardzo dynamicznie się rozwija. Anna Kossowska (2019, s. 19-21) wskazała, że zmiany w postrzeganiu współczesnej kryminologii mają związek z polityzacją i mediatyzacją problematyki przestępczości ("przestępczość dobrze się sprzedaje"), a przeobrażenia zachodzące w strukturze przestępczości mają charakter nie tylko ilościowy, lecz także jakościowy. Pojawiają się również nowe zjawiska, na które państwo reaguje. Dla kryminologii oznacza to rozszerzanie horyzontów badawczych na nowe tematy, a równocześnie poszukiwanie nowych sposobów diagnozowania stanu przestępczości.

1.3. Nurty w kryminologii

W obrębie teorii kryminologicznych funkcjonują różne nurty (zob. rozdz. 2-5), z perspektywy których można patrzeć na rzeczywistość przestępczą, badać ją i opisywać.

Czy wiesz, że...

W niektórych podręcznikach do kryminologii mówi się nie o nurtach, a o paradygmatach, rozumiejąc przez to pojęcie rewolucyjną zmianę w myśleniu o rzeczywistości (zob. Błachut, 2007; Brown, Esbensen i Geis, 2019).

 

Wraz z rozwojem kryminologii zmieniał się sposób myślenia o tak fundamentalnych sprawach, jak źródła przestępczości, podstawy odpowiedzialności karnej czy sposoby reakcji na przestępstwo. Z dzisiejszej perspektywy możemy spojrzeć na te przemiany w myśleniu kryminologicznym z co najmniej trzech punktów widzenia.

Opowieść o historii kryminologii zaczyna się tradycyjnie od przełomu XVIII i XIX wieku, kiedy kryminologia jako nauka jeszcze nie istniała, a naukowo działali filozofowie prawa, którzy odnosili się do kwestii zasad sprawiedliwego i skutecznego karania. Ich podejście do przestępstwa i reakcji na nie opisujemy dzisiaj w nurcie kryminologii klasycznej. Druga połowa XIX wieku to okres empiryzmu, pozytywizmu i scjentyzmu, i rozwój nauk przyrodniczych. To moment, w którym powstaje kryminologia jako nauka, a pierwsi kryminolodzy starają się tłumaczyć przestępczość, odwołując się już nie tyle do filozofii, ile nauk empirycznych: najpierw biologicznych, później społecznych, a wpływać na poziom przestępczości chcą za pomocą resocjalizacji sprawców. Ten nurt, zwany kryminologią pozytywistyczną, jest tak silny, że w pierwszej połowie XX wieku wypiera prawie całkowicie nurt klasyczny. Kryminologia pozytywistyczna przeżywa jednak pewien kryzys na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Resocjalizacja okazuje się nie być rozwiązaniem wszystkich problemów z przestępczością. Do głosu dochodzi kierunek kryminologii krytycznej, związany z kryminologami i kryminolożkami o poglądach lewicowych, którzy koncentrują się na tym, jak wielki wpływ na funkcjonowanie człowieka i jego proces decyzyjny ma jego miejsce w strukturze społecznej oraz jak na los ludzi wpływa naznaczenie ich jako "przestępców". Równolegle głos zabierają kryminolodzy o poglądach prawicowych, którzy odbudowują nurt klasyczny, zwany teraz kryminologią neoklasyczną.

Obecnie w kryminologii funkcjonują trzy nurty: kryminologii pozytywistycznej, krytycznej i neoklasycznej. Co więcej, pojawiły się także teorie kryminologiczne, których nie sposób przypisać jednoznacznie do żadnego z wyżej wymienionych, w literaturze są więc opisywane oddzielnie jako teorie zintegrowane. Łączą w sobie bowiem założenia z pogranicza różnych nurtów (ryc. 1.6).

Rycina 1.6. Nurty w dziejach kryminologii

Źródło: opracowanie własne.

Czy wiesz, że...

Jedynie nurt kryminologii pozytywistycznej można uznać za neutralny światopoglądowo. Nurt kryminologii neoklasycznej jest związany z ideologią prawicową, natomiast nurt kryminologii krytycznej - z ideologią lewicową. Jest to o tyle istotne, że poglądy będących u władzy polityków wpływają na postrzeganie przez nich przestępczości przez prymat konkretnego nurtu, a następnie stosowanie polityki kryminalnej zgodnej z owym kierunkiem.

Czy wiesz, że...

Jednym z przełomowych tekstów, podwalin kryminologii klasycznej, była rozprawa C. Beccarii O przestępstwach i karach, wydana po raz pierwszy w 1764 roku.

Rycina 1.7. Oryginalne wydanie rozprawy C. Beccarii O przestępstwach i karach

Źródło: archive.org.

1.3.1. Kryminologia klasyczna i neoklasyczna (zob. też rozdz. 3)

Najstarszy nurt w kryminologii to tzw. nurt kryminologii klasycznej, który zaczął się kształtować już w XVIII wieku, a rozkwitł na przełomie wieków XVIII i XIX. Jak wspomniano, jego twórcy nie byli kryminologami, bo taka nauka w ich czasach nie istniała, a zajmowali się filozofią prawa karnego.

W obrębie szkoły klasycznej można wyróżnić dwa podejścia:

- zakładające oparcie odpowiedzialności na koncepcji winy i dążenia do wręcz metafizycznej sprawiedliwości kary (Immanuel Kant i Georg Hegel);

- utylitarne (Cesare Beccaria i Jeremy Bentham), w którym sprawiedliwość pojmowana jest jako konieczność zachowania równowagi w społeczeństwie, odpłacenia sprawcy tą samą ilością zła, jaką wyrządził swojej ofierze (Krajewski, 1994, s. 68).

To drugie właśnie stało się podstawą nurtu klasycznego i dzisiejszego nurtu neoklasycznego.

Oba te podejścia są oparte na pojęciu indeterminizmu, które oznacza, że człowiek w swoich działaniach i decyzjach nie jest zdeterminowany żadnymi okolicznościami zewnętrznymi. Każdy jego czyn jest aktem wolnej woli i każdy człowiek zawsze może zdecydować czy dopuści się przestępstwa, czy się od niego powstrzyma. Neoklasycy podchodzą jednak mniej radykalnie do koncepcji wolnej woli, uznając, że w przypadku niektórych dorosłych (np. chorych psychicznie) lub dzieci może być ona w pewien sposób ograniczona (Burke, 2005, s. 27).

Z tym podejściem łączy się też koncepcja reagowania na przestępczość i zapobiegania jej. Zdaniem (neo)klasyków jedyną sensowną odpowiedzą na złamanie prawa jest kara, która powinna być sprawiedliwa, szybka, surowa i nieunikniona (Brown i in., 2019, s. 142), a jej celem ma być odpłata za czyn, a nie chęć naprawy sprawcy. Kara ma także sprawić, że przestępca, stając kolejny raz przed dylematem, czy popełnić przestępstwo czy nie, dokona racjonalnego wyboru i powtrzyma się od zachowania kryminalnego, kalkulując, że (biorąc pod uwagę zagrożenie karą) przestępstwo mu się nie opłaci. Zatem jedną z koncepcji zapobiegania przestępczości jest odstraszanie (deterrence) potencjalnych sprawców, drugą zaś uniemożliwianie (incapacitation). To pojęcie może być rozumiane dwojako. Po pierwsze, chodzi o wyeliminowanie ze społeczeństwa jednostek łamiących prawo, zwłaszcza tych, które robią to niejednokrotnie. Ma temu służyć pozbawienie ich wolności, niekiedy na długie lata, a w ekstremalnych przypadkach nawet wykonanie kary śmierci. Po drugie zaś, neoklasycy postulują wszelkie sposoby utrudniania popełnienia przestępstwa, na przykład przez odpowiednie kształtowanie przestrzeni, monitoring miejsc, techniczne formy ochrony, zintensyfikowanie obecności policjantów (Klaus, Kossowska, 2013, s. 223-225; Waszkiewicz, 2015, s. 75).

1.3.2. Kryminologia pozytywistyczna (zob. też rozdz. 2)

Połowa XIX wieku przynosi w nauce ogromne zmiany. Empiryzm, pozytywizm i scjentyzm niosą za sobą odrodzenie idei poznania świata poprzez naukę. Po raz pierwszy także badacze zaczynają na większą skalę interesować się przyczynami przestępczości. Kryminologia staje się nauką interdyscyplinarną. Pierwsi kryminolodzy byli przedstawicielami nauk medycznych (Paul Topinard, Cesare Lombroso) i prawnikami (Raffaele Garofalo, Enrico Ferri). Na początku zastanawiano się nad biologicznymi uwarunkowaniami skłonności do popełniania przestępstw (Lombroso badał nie tylko anomalie czaszek i mózgów przestępców, lecz także inne ich cechy fizjologiczne, jak temperatura, waga czy cykle miesięczne i porody u przestępczyń). Nurt badający biologiczne uwarunkowania przestępczości jest zresztą żywy do dzisiaj. W XX wieku badano wpływ genów na przestępczość, następnie funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego, cechy osobowości, zaburzenia psychiczne, a współcześnie wiele miejsca poświęca się działaniu neuroprzekaźników i hormonów (Zalewski, 2018).

Początek XX wieku przynosi jednak nowe spojrzenie na kryminologię. Do głosu dochodzą bowiem socjologowie (Émile Durkheim, później Robert Merton), specjalizujący się w różnych obszarach, na przykład socjologii miasta (Robert Park) czy podkulturach młodzieżowych (Albert Cohen). Nurt kryminologii pozytywistycznej ma zatem dwa podejścia: biologiczne i społeczne, a to, co łączy wszystkich kryminologów i kryminolożki go reprezentujących to założenie o determinizmie, czyli przekonanie, że los człowieka jest poniekąd zdeterminowany przez czynniki zewnętrzne: biologiczne, środowiskowe, społeczne, klasowe. Przyjęcie takiego założenia oznacza zupełnie inną drogę, niż w przypadku przedstawicieli nurtu (neo)klasycznego, do zapobiegania i reagowania na przestępczość. Pozytywiści uważają, że zapobiegać przestępczości można poprzez eliminowanie czynników, które do niej doprowadzają: wykluczenia społecznego, nierówności społecznych, opóźnień szkolnych dzieci, troski o dobrostan członków i członkiń społeczeństwa. Odpowiedzią na przestępstwo powinny być przede wszystkim resocjalizacja, przywrócenie sprawcy społeczeństwu. Także kara kryminalna powinna mieć w pierwszej kolejności charakter indywidualny i resocjalizujący.

1.3.3. Kryminologia krytyczna (zob. też rozdz. 4)

Nurt krytyczny w kryminologii (czasem nazywany antynaturalistycznym lub radykalnym) to stosunkowo nowy sposób patrzenia na zagadnienia przestępczości. Zrodził się na przełomie lat 60. i 70. XX wieku w gronie krytyków systemu wymiaru sprawiedliwości. Przedstawiciele tego nurtu czynią przedmiotem swoich rozważań przede wszystkim mechanizmy kontroli społecznej oraz wskazują na ich selektywne działanie. Innymi słowy, zwracają uwagę na to, że organy państwowe, odpowiedzialne za ujawnianie przestępstw oraz wykrywanie jej sprawców, uwikłane są w różne interesy polityczne. Działają nierównomiernie, skupiając się na określonym typie przestępczości oraz sprawcach należących do określonych klas społecznych. Zakładają przy tym, że przestępstwo nie wynika z cech osobowości sprawcy czy określonych warunków społecznych, a jest raczej wynikiem konfliktów, które zachodzą w społeczeństwie. Jednoznacznie opowiadają się za konfliktową wizją społeczeństwa, przyjmując, że definicje przestępstwa i przestępczości podlegają ciągłym negocjacjom między tymi, którzy mają władzę, a tymi, którzy jej nie mają. Wynika z tego także nierównomierne rozłożenie przestępczości w społeczeństwie: zachowania osób należących do zbiorowości sprawujących władzę w społeczeństwie są rzadziej uznawane za przestępstwa niż zachowania tych osób, które władzy nie mają.

Czy wiesz, że...

W Polsce przed II wojną światową spowodowanie śmierci w wyniku udziału w pojedynku (niebezpieczna rozrywka klas wyższych) było traktowane jako okoliczność łagodząca podczas wyrokowania.

Rycina 1.8. Pojedynek

Źródło: Wellcome Collection.

John Pratt (2020, s. 122-124) podaje przykład niezwykle restrykcyjnego podejścia do karania bezdomności i biedy. Zachowania, które nie są pożądane przez "dobrze sytuowanych i majętnych obywateli", takie jak siedzenie na ulicach lub w parkach, nocowanie tam lub w zaparkowanych samochodach, stają się przedmiotem bardzo restrykcyjnej kontroli ze strony władz, co się przekłada na przestrzenną separację enklaw bogactwa od biedy.

Część badaczy i badaczek wprost krytycznie się odnosi nawet do statystyk przestępczości, podkreślając, że one również są konstruktem społecznym, w kreowanie którego zaangażowane są podmioty o różnych, sprzecznych interesach (Błachut, 2007).

Kryminolodzy i kryminolożki tego nurtu przyjmują również, że przestępcą może być w zasadzie każdy, wobec kogo mechanizmy społecznej kontroli zadziałają i zostanie nadana mu etykieta przestępcy (Falandysz, 1986, s. 13). Najbardziej znaną teorią z tego nurtu jest teoria etykietowania (nazywana również teorią naznaczania społecznego - labelling theory), skupiająca się na procesie przypisywania etykiety przestępcy. Jej kwintesencję stanowi takie oto stwierdzenie Howarda S. Beckera (2009, s. 13): "Dewiacja nie jest właściwością czynu, który popełniła jednostka, tylko konsekwencją zastosowania przez innych reguł i sankcji wobec "przestępcy". Dewiant to osoba, której z powodzeniem przylepiono tę etykietkę; zachowanie dewiacyjne to zachowanie, które ludzie określają w ten sposób". Na gruncie tych teorii uważa się, że prawo karne jest jednym z elementów sprawowania władzy nad obywatelami, służącym do jej utrzymywania i dyscyplinowania obywateli, zwłaszcza tych, których dostęp do dóbr społecznych jest znacznie utrudniony (Foucault, 2009). Prawo karne jest "podniesioną do godności ustawy wolą klasy panującej" (Falandysz, 1986, s. 16). Przedstawiciele tego nurtu rekrutują się głównie ze środowisk lewicowych, wywodzących się z myśli Karola Marksa, co wybrzmiewa w ich szczególnej czułości na problemy nierówności społecznych. Zdaniem przedstawicieli i przedstawicielek tego nurtu problem przestępczości można rozwiązać, zmieniając prawo (głównie w kierunku dekryminalizacji zachowań, a więc pozbawienia ich charakteru przestępstwa przez ustawodawcę) oraz sposób jego stosowania (na bardziej sprawiedliwy, równy) albo poprzez zniwelowanie nierówności społecznych, powiązanych z przestępczością. Wśród kryminologów radykalnych są tacy, którzy w całości negują prawo karne i uważają, że konflikty między ludźmi powinny być rozwiązywane przez nich samych, bez ingerencji państwa (Nils Christie), albo tacy, którzy negują istnienie tylko niektórych instytucji (np. więzień - Thomas Mathiesen).

1.3.4. Teorie zintegrowane i dyfuzja nurtów (zob. też rozdz. 5)

Współcześnie teorie i badania kryminologiczne rozwijają się w kierunku nurtów i teorii zintegrowanych. Oznacza to, że w ich ramach dochodzi do łączenia różnych, wcześniej powstałych teorii. Dzieje się tak dlatego, że połączenie kilku teorii może stać się źródłem bardziej szczegółowego i dokładnego wyjaśnienia zjawiska (Krohn, Eassey, 2014). Na przykład jedna teoria nie daje się zastosować do wyjaśnienia przestępczości w ogóle, ale doskonale wyjaśnia jeden jej typ (np. kradzieże). Wówczas w połączeniu z inną teorią dają bardziej satysfakcjonujące i zupełne wyjaśnienie fenomenu kradzieży, natomiast żadna z tych teorii samodzielnie nie byłaby w stanie doprowadzić do tak precyzyjnych wniosków. Integracja teorii może zachodzić w różny sposób i na różnych poziomach: mogą się mieszać ich założenia czy zakres zastosowania, jak we wskazanym przykładzie. Teorie mogą również zostać połączone w pewien łańcuch wyjaśnień albo łączyć perspektywę jednej teorii wypracowaną na poziomie makro z perspektywą innej teorii dotyczącej sfery mikro (Eifler, 2002, s. 57-59). Nieostrożne integrowanie różnych teorii może jednak prowadzić do błędów logicznych przy wyjaśnianiu zjawisk społecznych, takich jak przestępczość (Denzin, 1978).

Tabela 1.1 stanowi zbiorcze zestawienie informacji o nurtach w kryminologii (zob. s. 12).

1.4. Działy kryminologii

Na kryminologię można patrzeć również z kilku innych perspektyw. Pierwszy podział, na kryminologię teoretyczną empiryczną, skupia się na tym, czy rolą kryminologii oraz kryminologów i kryminolożek jest tworzenie teorii dotyczących genezy przestępczości, czy ich praktyczna, empiryczna weryfikacja przez prowadzenie badań. Drugi podział na fenomenologię, etiologię oraz prewencję przestępczości odnosi się do tego, czego dotyczą rozważania teoretyczne i badania empiryczne podejmowane w obrębie kryminologii: tylko opisu zjawiska przestępczości (fenomenologia), jego wyjaśnienia (etiologia) czy również zagadnienia redukcji przestępczości (prewencja).

1.4.1. Kryminologia teoretyczna i kryminologia empiryczna

Kryminologia zajmuje się zjawiskiem przestępczości na dwóch poziomach: teoretycznym i empirycznym (zob. ryc. 1.9, s. 12). Kryminologia teoretyczna zajmuje się opracowywaniem koncepcji teoretycznych wyjaśniających genezę przestępczości. Kryminologia empiryczna zajmuje się badaniem rzeczywistości społecznej, czyli ustala, jaka jest przestępczość i przestępstwa faktycznie, kim są przestępcy, a kim ofiary i co je charakteryzuje, oraz jak funkcjonuje kontrola społeczna, przede wszystkim formalna.

Tabela 1.1. Nurty w kryminologii

Różnice

Kryminologia (neo)klasyczna

Kryminologia pozytywistyczna

Kryminologia krytyczna

Czym jest przestępstwo?

Aktem wolnej woli człowieka, który świadomie decyduje się na zło

Zachowaniem człowieka będącym wynikiem oddziaływania różnych czynników (biologicznych, psychicznych, społecznych)

Wynikiem konfliktów zachodzących w obrębie społeczeństwa

Kim jest przestępca?

Odmieńcem, który świadomie decyduje się na złamanie norm

Odmieńcem wymagającym poprawy

Przestępcą jest osoba, która została uznana przez społeczeństwo za przestępcę

Determinizm/indeterminizm

Indeterminizm

Determinizm

-

Do czego służy prawo karne?

Wymierzanie kary jest zarówno sprawiedliwą odpłatą za wyrządzone przestępstwem zło, jak i sposobem zapobieżenia popełnianiu kolejnych przestępstw

Egzekwowanie norm prawnych zapewnia stabilność społeczeństwa, a kara ma służyć resocjalizacji sprawcy

Służy do dyscyplinowania jednostek, zwłaszcza tych, które mają utrudniony dostęp do dóbr społecznych (władzy, prestiżu, pieniędzy)

Powiązania polityczne

Prawicowe

Brak

Lewicowe

Jak redukować przestępczość?

Wymierzając karę będącą odzwierciedleniem społecznego poczucia sprawiedliwości, a jednocześnie działającą odstraszająco na potencjalnych sprawców (odstraszanie), eliminując przestępców ze społeczeństwa (przez uwięzienie, a nawet karę śmierci) i utrudniając popełnienie przestępstwa (uniemożliwianie)

Eliminując czynniki, które spowodowały, że doszło do przestępstwa - resocjalizacja sprawcy albo zmiana warunków społecznych

Zmieniając prawo albo sposób jego stosowania; niwelując nierówności społeczne będące źródłem przestępczości

Rycina 1.9. Kryminologia teoretyczna i empiryczna

Źródło: opracowanie własne.

Relacja między kryminologią teoretyczną a empiryczną jest niezwykle złożona. Teoria kryminologiczna może bowiem powstać jako pewna koncepcja dotycząca genezy przestępczości. Do jej potwierdzenia lub zaprzeczenia (ewentualnie modyfikacji) wymagane jest przeprowadzenie badań empirycznych. Przykładem takiej teorii jest koncepcja zróżnicowanych powiązań Edwina Sutherlanda. Sformułowana została jako zestaw kilku założeń dotyczących powstawania przestępczości. Dopiero przedstawiciele kryminologii empirycznej zaczęli weryfikować tę teorię za pomocą prowadzonych badań empirycznych (bardzo dokładne opracowanie samej teorii oraz prób jej empirycznej weryfikacji zob. Siemaszko, 1979). Zarazem jednak kryminologia empiryczna dostarcza danych o rzeczywistym stanie przestępczości, a ustalone związki między różnymi czynnikami stanowić mogą dobrą podstawę do sformułowania nowej teorii kryminologicznej lub modyfikacji już istniejących.

1.4.2. Fenomenologia, etiologia i prewencja przestępczości

Na podział badań kryminologicznych można patrzeć również z innej perspektywy. Ze względu na cel prowadzonych badań można w kryminologii wyróżnić fenomenologię, etiologię i prewencję kryminalną (ryc. 1.10). Celem badań osadzonych w dziale fenomenologii jest opis rzeczywistości społecznej związanej z przestępczością. Badacze stawiają sobie wówczas pytania: "jak jest?", próbują bowiem opisać, jak wygląda struktura przestępczości. Jak się zmieniła? Jaka jest charakterystyka społeczna i psychiczna sprawców przestępstw kradzieży? Badacze etiologii przestępczości swoje rozważania skupiają na poszukiwaniu przyczyn przestępczości. Idą więc o krok dalej i nie tylko opisują zjawisko przestępczości, ale na podstawie podejmowanych badań poszukują sposobu wyjaśnienia zmian w strukturze przestępczości, czynników powodujących/zapobiegających popełnianiu przestępstw itd. Natomiast prewencja przestępczości (kryminalna) zajmuje się poszukiwaniem sposobów ograniczania przestępczości. Można powiedzieć, że wykorzystuje wiedzę o obrazie przestępczości (fenomenologia) i jej źródłach (etiologia). Racjonalna prewencja kryminalna opiera się bowiem na:

- wiedzy o zjawisku, które należy ograniczyć,

- wiedzy o wpływających na jego rozwój czynnikach, które należy ograniczyć,

- wiedzy o czynnikach wpływających na mniejszy poziom przestępczości, które należy nasilić.

Z tego punktu widzenia prewencja kryminalna dostarcza społeczeństwu wiedzy, która może zostać zastosowana w praktyce do wdrażania zróżnicowanych strategii ograniczania zjawiska przestępczości (innymi słowy, kształtować politykę kryminalną państwa) (Błachut, 2019, s. 56).

Rycina 1.10. Podział ze względu na cel prowadzonych badań kryminologicznych

Źródło: opracowanie własne.

 

Sprawdź się!

1. Przedstaw i omów definicję kryminologii.

2. Scharakteryzuj nurty kryminologii (neo)klasycznej, pozytywistycznej i krytycznej.

3. Co oznaczają pojęcia indeterministycznej i deterministycznej koncepcji człowieka?

4. Nazwij i scharakteryzuj działy kryminologii.

Literatura zalecana

Literatura podstawowa

Drzazga, E., Grzyb, M. (red.) (2018). Nowe kierunki w kryminologii. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Krajewski, K. (1994). Teorie kryminologiczne a prawo karne. Warszawa: Dom Wydawniczy ABC.

Siemaszko, A. (1993). Granice tolerancji. O teoriach zachowań dewiacyjnych. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Literatura rozszerzona

Falandysz, L. (1986). W kręgu kryminologii radykalnej. Warszawa: Wiedza Powszechna.

Bibliografia

Achinstein, P. (2016). Demarcation problem. W: Routledge Encyclopedia of Philosophy. Routledge, https://doi.org/10.4324/9780415249126-Q024-1.

Becker, H.S. (2009). Outsiderzy. Studia z socjologii dewiacji, przeł. O. Siara. Wydawnictwo Naukowe PWN.

Błachut, J. (2007). Problemy związane z pomiarem przestępczości. Warszawa: Oficyna Wolters Kluwer.

Błachut, J. (2019). Kryminologia a polityka kryminalna. W: W. Klaus, D. Woźniakowska-Fajst, P. Wiktorska, K. Buczkowski (red.), Po co nam kryminologia? Księga jubileuszowa profesor Ireny Rzeplińskiej (s. 51-66). Warszawa: Wydawnictwo Instytutu Nauk Prawnych PAN, https://doi.org/10.5281/ZENODO.3378304.

Błachut, J. (2020). Przestępczość rejestrowana, stwierdzana i wykrywana w latach 2008-2017. Państwo i Prawo, 11: 81-92.

Błachut, J., Gaberle, A., Krajewski, K. (2007). Kryminologia. Gdańsk: InfoTrade.

Brown, S.E., Esbensen, F.-A., Geis, G. (2019). Criminology. Explaining crime and its context. New York, London: Routledge, Taylor & Francis Group.

Burke, H.R. (2005). An introduction to criminological theory. Cullompton: Willan Publishing.

Chomczyński, P. (2017). Działania wychowanków schronisk dla nieletnich i zakładów poprawczych. Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.

Czabański, J. (2008). Sędziowski wymiar kary pozbawienia wolności. Prawo w Działaniu, 3: 9-38.

Denzin, N.K. (1978). The research act: A theoretical introduction to sociological methods (wyd. 2). New York: McGraw-Hill.

Eifler, S. (2002). Kriminalsoziologie. Bielefeld: transcript Verlag.

Falandysz, L. (1986). W kręgu kryminologii radykalnej. Warszawa: Wiedza Powszechna.

Filar, M. (2010). Odpowiedzialność podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. W: A. Marek (red.), System prawa karnego. Zagadnienia ogólne (t. 1, s. 415-445). Warszawa: C.H.Beck.

Foucault, M. (2009). Nadzorować i karać: narodziny więzienia, przeł. T. Komendant. Warszawa: Fundacja Aletheia.

Gardocki, L. (2008). Prawo karne. Warszawa: C.H.Beck.

Gogłoza, W. (2017). Nieme bestie - podmiotowość prawna zwierząt w krzywym zwierciadle średniowiecznego i wczesnonowożytnego procesu sądowego. W: B. Błońska, W. Gogłoza, W. Klaus, D. Woźniakowska-Fajst (red.), Sprawiedliwość dla zwierząt (s. 63-78). Warszawa: Instytut Nauk Prawnych PAN, Stowarzyszenie "Otwarte Klatki".

Gruszczyńska, B., Marczewski, M., Siemaszko, A., Ostaszewski, P., Włodarczyk-Madejska, J., Klimczak, J. (2021). Atlas przestępczości w Polsce 6. Warszawa: Wydawnictwo Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.

Jasiński, J. (1965). Nasilenie przestępczości młodocianych i dorosłych w latach 1958-1962 na podstawie statystyki sądowej. Archiwum Kryminologii, III: 283-365, https://doi.org/10.7420/AK1965D.

Jasiński, J. (1969). Przestępczość nieletnich w Polsce w latach 1961-1967 (rozmiary, struktura przestępczości, orzeczone środki). Archiwum Kryminologii, IV: 149-202, https://doi.org/10.7420/AK1969E.

Jasiński, J. (1978). Rozmiary i dynamika przestępczości w Polsce. W: J. Jasiński (red.), Zagadnienia nieprzystosowania społecznego i przestępczości w Polsce (s. 11-50). Wrocław, Warszawa: Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk.

Jasiński, J., Syzduł, E. (1960). Przestępczość w Polsce w latach 1954-1958 w świetle statystyki milicyjnej. Archiwum Kryminologii, I: 7-53, https://doi.org/10.7420/AK1960A.

Klaus, W., Kossowska, A. (2013). Skuteczność prowadzonych działań prewencyjnych, czyli co działa w praktyce. W: K. Buczkowski, B. Czarnecka-Dzialuk, W. Klaus, A. Kossowska, I. Rzeplińska, P. Wiktorska, D. Woźniakowska-Fajst, D. Wójcik (red.), Społeczno-polityczne konteksty współczesnej przestępczości w Polsce (s. 195-227). Warszawa: Wydawnictwo Akademickie Sedno.

Kossowska, A. (2019). Czy kryminologia jest potrzebna? W: W. Klaus, D. Woźniakowska-Fajst, P. Wiktorska, K. Buczkowski (red.), Po co nam kryminologia? Księga jubileuszowa profesor Ireny Rzeplińskiej (s. 15-22). Warszawa: Wydawnictwo Instytutu Nauk Prawnych PAN, https://doi.org/10.5281/ZENODO.3378228.

Krajewski, K. (1994). Teorie kryminologiczne a prawo karne. Warszawa: Dom Wydawniczy ABC.

Krohn, M.D., Eassey, J.M. (2014). Integrated theories of crime. W: J. M. Miller (red.), The encyclopedia of theoretical criminology (s. 1-6). Chichester, West Sussex, UK: John Wiley & Sons.

Pratt, J. (2020). Law, insecurity and risk control neo-liberal governance and the populist Revolt. London: Palgrave Macmillan, https://doi.org/10.1007/978-3-030-48872-7.

Rodak, M. (2019). Międzywojenni kasiarze. Analiza środowiskowa na przykładzie Warszawy. Archiwum Kryminologii, XLI: 497-536, https://doi.org/10.7420/AK2019L.

Siemaszko, A. (1979). Społeczna geneza przestępczości. Wokół teorii zróżnicowanych powiązań. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.

Siemaszko, A., Gruszczyńska, B., Marczewski, M. (2015). Atlas przestępczości w Polsce 5. Warszawa: Oficyna Naukowa.

Sójka-Zielińska, K. (2009). Historia prawa. Warszawa: LexisNexis.

Szacka, B. (2008). Wprowadzenie do socjologii. Warszawa: Oficyna Naukowa.

Szczepanik, R. (2015). Stawanie się recydywistą. Kariery instytucjonalne osób powracających do przestępczości. Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.

Trocha, O. (2017). Przestępstwa na szkodę dzieci. Dziecko Krzywdzone. Teoria, badania, praktyka, 16(1): 173-191.

Utrat-Milecki, J. (2006). Podstawy penologii: teoria kary. Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.

Waszkiewicz, P. (2015). Traktat o dobrej prewencji kryminalnej. Warszawa, Newark: Towarzystwo Inicjatyw Prawnych i Kryminalistycznych Paragraf 22.

Witkowska-Rozpara, K. (2020). O przemocy seksualnej, w tym przemocy seksualnej wobec kobiet. Uwagi na tle definicji pojęcia oraz skali zjawiska. W: M. Niełaczna, P. Ostaszewski, A. Rzepliński (red.), Zmierzyć i zrozumieć przestępczość. Tom jubileuszowy ofiarowany Profesor Beacie Gruszczyńskiej (s. 152-181). Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.

Włodarczyk-Madejska, J. (2019). Skazani na wychowanie. Stosowanie środków izolacyjnych wobec nieletnich. Warszawa: Wydawnictwo Instytutu Nauk Prawnych PAN.

Włodarczyk-Madejska, J. (2022). Przestępca na emeryturze. Wstępne wyniki badania akt spraw sądowych. W: D. Dajnowicz-Piesiecka, E. Jurgielewicz-Delegacz, E.W. Pływaczewski (red.), Badania kryminologiczne a praktyka. Perspektywa krajowa i międzynarodowa (s. 551-563). Warszawa: Wydawnictwo Wolters Kluwer.

Włodarczyk-Madejska, J., Ostaszewski, P., Klimczak, J., Siemaszko, A. (2021). Nękani, oszukiwani, hakowani. Nowe i tradycyjne wymiary wiktymizacji. Warszawa: Wydawnictwo Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.

Zalewski, W. (2018). Biologiczne i biosocjologiczne uwarunkowania przestępczości. W: E. Drzazga, M. Grzyb (red.), Nowe kierunki w kryminologii (s. 27-52). Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Wstęp

We had a dream.... Mieliśmy marzenie. Marzenie o podręczniku do kryminologii, jakiego w Polsce jeszcze nie było. Bo przecież podręczniki do tego przedmiotu jak najbardziej istnieją: starsze i nowsze, cieńsze i grubsze, bardziej teoretyczne i bardziej praktyczne, mono- i wieloautorskie. Marzył nam się podręcznik nowoczesny, wzorowany na najnowszych trendach przekazywania wiedzy w sposób łatwy, prosty, a przede wszystkim ciekawy. Cóż zatem nowego czy innego mogliśmy zaproponować? Postawiliśmy na kompleksowość, interdyscyplinarność, innowacyjność w treści oraz nowoczesność w formie.

Kompleksowość naszego podręcznika polega na tym, że staraliśmy się napisać o wszystkim, co w kryminologii jest ważne, by podróż przez poszczególne zagadnienia była fascynującą przygodą dla naszych Czytelników. Książka składa się z pięciu dużych części. W kolejności dotyczą one teorii kryminologicznych, fenomenologii kryminalnej, wiktymologii, zapobiegania przestępczości oraz badań w kryminologii. Całość liczy 47 rozdziałów, co pozwala - jedynie na podstawie tego podręcznika - poprowadzić nawet najbardziej rozbudowany kurs kryminologii dla mniej i bardziej zaawansowanych słuchaczy.

Kryminologia jest nauką interdyscyplinarną. To zdanie do znudzenia powtarzamy swoim studentom na wykładach. Kryminolog musi mieć wiedzę z bardzo różnych obszarów: prawa, socjologii, pedagogiki, psychologii, ale także historii, zarządzania, polityki, statystyki, ekonomii, psychiatrii, medycyny. Nie sposób być wybitnym specjalistą we wszystkich tych dziedzinach, dlatego każdy, kto zajmuje się kryminologią, w jakichś jej gałęziach specjalizuje się bardziej, w innych mniej. Uznaliśmy, że jeśli chcemy mieć prawdziwie interdyscyplinarny podręcznik, to musimy zbudować interdyscyplinarny zespół ekspertów. Bardzo pomogło nam to, że my, redaktorzy, mamy różne korzenie, choć wszyscy zajmujemy się kryminologią. Połączenie doświadczeń socjologa, pedagoga resocjalizacyjnego oraz prawniczki to bardzo dobry start. Jednak by osiągnąć nasz cel, musieliśmy zaprosić do współpracy wiele innych osób. Rozesłaliśmy wici i namówiliśmy do tego 32 osoby! Wszystkie są specjalistami i specjalistkami w swoich dziedzinach, pracują na najbardziej prestiżowych uczelniach w Polsce. Zdarzało nam się także sięgać po Autorów z zagranicy, gdy dana problematyka tam była bardziej znana. To dzięki naszym znamienitym Koleżankom i Kolegom podręcznik jest tak innowacyjny. I w tym miejscu po raz pierwszy bardzo wszystkim Autorkom i Autorom dziękujemy!

I wreszcie nowoczesność formy: chcieliśmy odejść od nudnych, akademickich podręczników, gdzie długie wywody są co najwyżej przeplecione tabelą lub z rzadka wykresem. Wykorzystaliśmy także nasze bogate doświadczenie dydaktyczne, by uczynić tę książkę przyjazną studentom. Patrzyliśmy z zazdrością na niektóre brytyjskie i amerykańskie podręczniki, z których nauczyliśmy się, że o kryminologii można pisać łatwym językiem, a przekaz można urozmaicić grafikami, ramkami, wykresami, tabelami, ciekawostkami. Od początku chcieliśmy lekkiej formy graficznej i kolorowej książki i to także się udało.

Mamy więc nadzieję, że oddajemy w ręce Czytelniczek i Czytelników podręcznik, który uczyni naukę kryminologii jeszcze bardziej pasjonującą, a wykładowcom dostarczy wysokiej jakości narzędzia do prowadzenia zajęć.

Żadna przedmowa nie może się obyć bez podziękowań, a powodów do wdzięczności i osób, którym tę wdzięczność powinniśmy wyrazić jest wiele.

Przede wszystkim dziękujemy naszym wspaniałym Autorom i Autorkom za ich pracę, fachowość, terminowość, cierpliwość do naszych uwag i próśb. Bez Was tego podręcznika by nie było! Dziękujemy także Rektorom naszych uczelni: Akademii Nauk Stosowanych w Pile, Uniwersytetu Łódzkiego oraz Uniwersytetu Warszawskiego za konkretne, materialne wsparcie naszego projektu. Dzięki niemu podręcznik napisany jest z rozmachem i jest tak piękny graficznie.

Szczególną wdzięczność jesteśmy winni naszym Bliskim, którzy najlepiej wiedzą ile czasu im odebraliśmy, pracując nad tą książką. Dziękujemy zatem naszym Rodzicom, Żonom i cudownym Dzieciakom! Kochamy Was najmocniej.

I wreszcie dziękujemy Aniołowi tej książki, naszej najcudowniejszej, najlepszej, najbardziej wspierającej Redaktorce: Aleksandrze Małek. Twoja cierpliwość, pasja, nieustający optymizm były dla nas zawsze światełkiem podczas prac nad podręcznikiem.

 

A teraz: bierzcie i czytajcie!

Piotr Chomczyński

Przemysław Frąckowiak

Dagmara Woźniakowska

Materiały dla Wykładowców

Przedmowa

Za większością dużych projektów publikacyjnych kryje się zazwyczaj jakaś historia. Tak było również w przypadku podręcznika Kryminologia. Teoria i praktyka. Początkowo miał to być niewielki skrypt dla studentów kierunku Kryminalistyka z kryminologią, który właśnie powstawał w Akademii Nauk Stosowanych im. Stanisława Staszica w Pile. Pomysłodawcami napisania skryptu byli dwaj profesorowie zaangażowani w inicjowanie procesu dydaktycznego i rozwój wspomnianego kierunku, dr hab. Piotr Chomczyński i dr hab. Przemysław Frąckowiak. Skrypt w założeniu miał być przystępny dla odbiorców, a jednocześnie interdyscyplinarny i w atrakcyjny sposób wdrażający studentów w poznawanie podstaw kryminologii. Rozgorzała dyskusja nad realizacją tego zamierzenia, obfitująca w liczne pomysły, które jednocześnie sprawiały, że koncepcja skryptu zaczęła się rozrastać i ustępować nieśmiałym planom napisania podręcznika. Jego zamierzony interdyscyplinarny charakter okazał się jednak poważną trudnością. To był właściwy moment, by poszukać trzeciego redaktora. Zadania tego podjęła się dr hab. Dagmara Woźniakowska z Uniwersytetu Warszawskiego. Przed zespołem redakcyjnym stanął teraz wybór właściwego wydawnictwa. Oferta została przedstawiona Wydawnictwu PWN, szczęśliwie trafiając na Redaktor Aleksandrę Małek. To była kolejna osoba, dzięki której śmiałe marzenie zyskało formę realistycznego planu. Wprowadzenie go w życie zależało teraz od "zarażenia" ideą napisania podręcznika czołowych naukowców, których zainteresowania koncentrują się wokół zagadnień kryminologicznych i wpisują w pomysł wydawniczy. Okazało się, że i temu wyzwaniu udało się sprostać. W pisanie poszczególnych rozdziałów podręcznika zaangażowało się wyjątkowo liczne grono ekspertów, reprezentujących większość obszarów zainteresowania współczesnej kryminologii. Po prawie czterech latach oddajemy do Państwa rąk nowoczesny, interdyscyplinarny, kompleksowy i przystępny podręcznik kryminologii. Mamy nadzieję, że znajdzie on akceptację Czytelniczek i Czytelników oraz przysłuży się popularyzacji tej trudnej, ale jakże ciekawej i ważnej dziedziny wiedzy.

 

dr hab. Donat Mierzejewski prof. ANS

Rektor Akademii Nauk Stosowanych

im. Stanisława Staszica w Pile

 

ROZDZIAŁ 2Nurt kryminologii pozytywistycznejJan Widacki

Co w rozdziale?

Rozdział poświęcony jest nurtowi kryminologii pozytywistycznej. Przedstawiamy w nim wiodące teorie tego paradygmatu oraz najważniejszych naukowców związanych z tym nurtem.

2.1. Podstawowe założenia pozytywizmu

Pozytywizm w filozofii, nauce, kulturze, a także literaturze europejskiej jest kontynuacją nurtu oświecenia. Jego początek przypada na połowę XIX wieku, ale przechodząc kolejne stadia ("II pozytywizm", "neopozytywizm"), trwa on właściwie do dnia dzisiejszego i wyznaczył obowiązujący do dziś kanon naukowości dla większości dyscyplin.

Pozytywizm wyrósł z uogólnienia dorobku nauk przyrodniczych i wpłynął na rozwój nauki, porządkując terminologię, precyzując przedmiot i określając użyteczne metody poznania. Podstawowymi założeniami pozytywizmu były odrzucenie metafizyki, skupienie się na badaniu "przedmiotów rzeczywistych" (faktów), pozyskiwanie wiedzy wiarygodnej, a tej zdaniem pozytywistów dostarcza tylko nauka.

Czy wiesz, że...

W Polsce międzywojennej nurt filozofii neopozytywistycznej reprezentowała szkoła filozoficzna lwowsko-warszawska, której dorobek wpłynął także na polską psychologię, pedagogikę, prawo, a pośrednio również na kryminologię. Jej przedstawicielami byli m.in. Kazimierz Twardowski, Tadeusz Kotarbiński, Kazimierz Ajdukiewicz, Alfred Tarski.

Czy wiesz, że...

Falsyfikacja to procedura metodologiczna mająca na celu wykazanie fałszywości twierdzenia, hipotezy lub teorii, prowadząca do ich obalenia.

Kryminologia pozytywistyczna wypracowała paradygmat bezwzględnie obowiązujący co najmniej do końca pierwszej połowy XX wieku, poważnie zakwestionowany dopiero na przełomie lat 60. i 70. XX wieku. Do podstawowych założeń tego paradygmatu należą niewątpliwie:

- Przyjęcie determinizmu, czyli uznanie za pewne, że czyny ludzkie (zarówno czyny jednostki, jak i zachowania społeczne) mają swoje konkretne przyczyny. Tkwią one z jednej strony we właściwościach jednostek, z drugiej zaś w warunkach społecznych, i pozostają ze sobą w rozmaitych interakcjach. Przyczyn przestępstw należy szukać w splocie tych czynników.

- Przyjęcie, że zarówno przestępca, jak i przestępczość czy przestępstwo mogą być przedmiotem naukowego poznania, a nie tylko rozważań moralizatorskich, w szczególności mogą być przedmiotem badań empirycznych. Te ostatnie nie muszą szukać potwierdzeń dla determinizmu. Jałowe jest jednak szukanie jakiegoś jednego decydującego czynnika determinującego. Takiego po prostu nie ma. Sens ma raczej badanie roli poszczególnych czynników oraz ich wzajemnego wpływu na siebie, ze względu na łączne działanie kilku czynników.

- Przyjęcie, że przestępca (jakkolwiek do przestępstwa zdeterminowany) różni się (choćby przez zestaw działających na niego czynników) od nieprzestępcy, a populacja przestępcza różni się od nieprzestępczej.

Dzięki niemu zrodziły się nauki społeczne, miał też ogromny wpływ na prawoznawstwo (pozytywizm prawniczy). Zakładano, że powstające nauki społeczne (w tym także kryminologia) powinny się wzorować na naukach przyrodniczych, które od czasów nowożytnych dają najdoskonalszą postać wiedzy ludzkiej (fizykalizm). W konsekwencji zjawiska społeczne czy zachowania ludzkie, które były przedmiotem rozważań jedynie teologii czy filozofii, stały się takim samym przedmiotem poznania naukowego jak zjawiska przyrodnicze. Wierzono, że najlepszym źródłem poznania są obserwacja i doświadczenie (empiryzm), a wyniki obserwacji i doświadczeń oraz ich teoretyczne uogólnienia muszą być weryfikowalne, a także falsyfikowalne.

Jednym z podstawowych założeń pozytywizmu był determinizm (zob. rozdz. 1). Uznawano, że wszystkie zjawiska (także społeczne i zachowania ludzkie) mają swoje przyczyny, zatem badanie powiązań przyczynowo-skutkowych między zjawiskami jest jednym z najważniejszych celów naukowego poznania. Zakładając, że człowiek w swych działaniach też jest zdeterminowany, wierzono, iż wolna wola jest fikcją, gdyż o jego postępowaniu przesądzają niezależne od istoty ludzkiej siły.

W ramach nurtu kryminologii pozytywistycznej wyróżnia się trzy podstawowe kierunki:

- biopsychologiczny;

- socjologiczny;

- multikauzalny.

2.2. Kierunek biopsychologiczny nurtu pozytywistycznego

2.2.1. Prepozytywistyczne podejście do przyczyn przestępczości

Problematyka przyczyn przestępczości w wymiarze społecznym i przyczyn przestępstwa w wymiarze jednostki ludzkiej od dawna była przedmiotem rozważań filozofii i teologii, a także prawa. Przyjęcie za dogmat, że człowiek ma wolną wolę (zob. rozdz. 3), znacząco ograniczało pole rozważań. Zresztą, do czasu, gdy w epoce oświecenia postawiono tezę, że lepiej przestępstwom zapobiegać, niż za nie karać (Monteskiusz, Beccaria), dociekanie przyczyn przestępstwa czy przestępczości nie miało większego praktycznego znaczenia. Dla surowego karania znajomość przyczyn przestępstwa jest co najmniej drugorzędna, o ile w ogóle potrzebna. Zapobieganie, bez znajomości przyczyn zjawiska, któremu się chce zapobiegać, nie wydaje się możliwe.

Już w XVI wieku, za sprawą niemieckich ustaw karnych (szczególnie Constitutio Criminalis Carolina z 1532 roku) do sądów w sprawach o zabójstwa, dzieciobójstwa czy uszkodzenia ciała zaczęto wzywać biegłych medyków. W medycynie, opierającej się na biologii i obserwacji konkretnych przypadków pacjentów, w sposób oczywisty akceptowany był determinizm. Zakładano, że terapia przyniesie skutek, w przeciwnym razie nie miałaby sensu. Myślenie w kategoriach przyczynowo-skutkowych ułatwiało świadome czy nieuświadomione przyjęcie determinizmu. Pojawienie się w procesie karnym przedstawicieli medycyny z ich deterministycznym podejściem do otaczającego świata w dłuższej perspektywie musiało zacząć oddziaływać na inne gałęzie nauki. O ile niekoniecznie od razu wpłynęło na światopogląd prawników (szkoła klasyczna w prawie karnym dotrwała do początków XX wieku), to wywołało zainteresowanie się lekarzy fenomenem przestępstwa i przestępczości, które to zainteresowanie oparte było na biologicznym spojrzeniu na świat. Również coraz pełniejsze poznawanie człowieka dla celów leczniczych, obejmujące jego anatomię, fizjologię, a z czasem także procesy psychiczne, umożliwiało podjęcie prób wyjaśnienia ludzkich zachowań, w tym przestępczych, w kategoriach przyczynowo-skutkowych.

Frenologia była niewątpliwie jedną z pierwszych teorii, która próbowała wyjaśnić związek między naturą człowieka (także naturą przestępczą) a budową i kształtem jego mózgu. Twórcą tej teorii jest Franz Joseph Gall (1758-1828), Austriak włoskiego pochodzenia, który swoje podstawowe dzieło pt. Anatomie et physiologie du syst?me nerveux en général et du cerveau en particulier (Anatomia i fizjologia systemu nerwowego, a w szczególności mózgu) wydawał w częściach w Paryżu, w latach 1810-1819. Gall należy do pierwszych badaczy mózgu i na tym polu ma niewątpliwe zasługi. Uważał, że funkcje poszczególnych części tego organu są statyczne, to znaczy za dane skłonności człowieka i za dane jego działania (także spostrzeganie, myślenie) stale odpowiadają te same części mózgu (ryc. 2.1). Działanie poszczególnych części mózgu, zdaniem Galla, jest zdeterminowane ich kształtem. Kształtowi mózgu odpowiada zaś kształt czaszki. Zatem badanie kształtu czaszki dostarcza informacji o kształcie mózgu, a tym samym o skłonnościach badanej osoby, w tym przestępczych, takich jak "popęd niszczycielski", "wojowniczość, agresywność", "żądza zysku", "kochliwość". Te skłonności miały doprowadzać do efektów przestępczych, w rodzaju, odpowiednio: morderstwa lub napadu, kradzieży, zgwałcenia bądź innych przestępstw seksualnych. Frenologia zyskała w XIX wieku wielką popularność, jednak jako teoria została sfalsyfikowana przez późniejsze badania empiryczne, w szczególności francuskiego fizjologa Marie Jeana Pierra Flourensa (1794-1867).

Rycina 2.1. Model "głowy frenologicznej"

Źródło: fot. J. Widacki.

Można jednak powiedzieć, że na marginesie teorii anatomicznej i neurofizjologicznej rozwinęła się teoria kryminologiczna, której kluczowym twierdzeniem było przyjęcie, że skłonności przestępcze są wrodzone, zdeterminowane anatomiczną budową mózgu, która z kolei jest rozpoznawalna przez zewnętrzne badanie kształtu czaszki.

W końcu XVIII i na początku XIX wieku zaczęła się rozwijać także psychiatria. Tak zwanych obłąkanych, opętanych czy wariatów, dotychczas jedynie obezwładnianych i izolowanych, zaczęto postrzegać jako chorych i podejmować próby ich leczenia. Jednym z pionierów tak pojętej psychiatrii był francuski lekarz Philippe Pinel (1745-1826), zwany z tego powodu "ojcem współczesnej psychiatrii". Pinel wprowadził również klasyfikację zaburzeń psychicznych, wśród których wyróżnił: melancholię, manię, demencję i idiotyzm. Wśród rodzajów manii, czyli obłędu, wyszczególnił m.in. "manię bez delirium", czyli manię (obłęd) bez "pomieszania rzeczy, pojęć, złudzeń i halucynacji".

Do tej ostatniej koncepcji Pinela nawiązał później angielski lekarz i antropolog James Cowles Prichard (1786-1848). To, co Francuz nazywał "manią bez delirium", Prichard określił jako obłęd moralny (moral insanity). Zdaniem tego badacza ów stan był chorobą psychiczną, jak każda inna. Mogła ona być wrodzona lub, rzadziej, nabyta (przez starcze lub pourazowe zmiany w mózgu). Cierpiący na tę chorobę miał zdaniem uczonego defekt, który nie pozwalał mu odróżniać dobra od zła i uniemożliwiał kierowanie się zasadami powszechnej etyki, co miało oczywiste konsekwencje w jego zachowaniu. Objawiało się to w skrajnym egoizmie, okrucieństwie, braku litości, popędliwości, uporze, braku poczucia winy, a w konsekwencji - brakiem strachu przed karą. Zdaniem Pricharda osoba dotknięta obłędem moralnym z trudem poddaje się jakiejkolwiek dyscyplinie, jest niewytrwała w pracy, nie szanuje obowiązujących w społeczeństwie zasad, a jako pozbawiona empatii nie liczy się z uczuciami innych osób. Mając takie cechy, w sposób oczywisty źle funkcjonuje w społeczeństwie, często narusza prawo i popełnia przestępstwa. Objawy moral insanity są bardzo podobne do tych, które współczesna psychologia i psychiatria przypisują psychopatii (zob. podrozdz. 36.5.3).

Na przestępczość jako na zjawisko społeczne zaczęto patrzeć jeszcze przed erą pozytywizmu. Była ona, oprócz innych zjawisk społecznych opisywana liczbowo w statystykach urzędowych (pod nazwą "statystyka moralna"). Pierwsze statystyki moralne zaczął systematycznie gromadzić już w końcu XVIII wieku Thomas Malthus (1766-1834). Statystyki kryminalne we Francji zaczęto prowadzić od lat 20. XIX wieku, w dużej mierze dzięki André-Michelowi Guerry'emu (1802-1866). Jego statystyka kryminalna miała w zasadzie wyłącznie charakter opisowy i sprawozdawczy. Uzupełnieniem zestawień statystycznych były wykreślane przez niego "mapy przestępczości", jako ilustracja zestawień liczbowych, odniesionych do poszczególnych departamentów i gmin, chociaż ani Guerry, ani jemu współcześni nie umieli jeszcze analizować statystyk i wyciągać z nich wniosków na przyszłość. Natomiast już w dobie pozytywizmu Adolphe Quételet (zob. dalej) dane statystyczne traktował jako przedmiot analiz, których celem było ustalanie związków przyczynowo-skutkowych obowiązujących w tym zjawisku i wyciąganie wniosków na przyszłość.

2.2.2. Cesare Lombroso i włoska szkoła antropologiczna oraz jej krytyka

Umownie za początek kryminologii przyjmuje się rok 1876, w którym włoski lekarz Cesare Lombroso (1835-1909) ogłosił swoje podstawowe dzieło pt. Człowiek - zbrodniarz w stosunku do antropologii, jurysprudencji i dyscypliny więziennej. Zbrodniarz urodzony, obłąkaniec zmysłu moralnego. Nawiasem mówiąc, sam Lombroso nie używał nazwy "kryminologia", a uprawianą przez siebie dyscyplinę określał "antropologią kryminalną".

Rycina 2.2. Cesare Lombroso (1835-1909)

Źródło: https://pl.wikisource.org/wiki/Autor:Cesare_Lombroso [dostęp: 31.01.2023].

Czy wiesz, że...

Nazwa dyscypliny "kryminologia" wywodzi się od książki autorstwa Raffaele Garofalo Criminologia: Studio sul dellito, sulte sue cause e sui mezzi di repressione wydanej w 1885 roku.  

W polskiej literaturze nazwy "kryminologia" w dzisiejszym znaczeniu użył jako pierwszy w roku 1888 Ludwik Krzywicki.

Czy wiesz, że...

Jednym z wynaturzonych nawiązań do teorii Lombrosa była rasistowska kryminologia eugeniczna reprezentowana w latach 30. XX wieku przez Ernesta Hootona (1887-1954), skądinąd profesora Uniwersytetu Harvarda, autora m.in. książek The American Criminal. An Antrophological Study (1939) czy Crime and the Man (1939).

Teoria Lombrosa wzięła się z doświadczenia i obserwacji nabytych w czasie praktyki lekarza wojskowego, więziennego, wreszcie medyka sądowego i psychiatry sądowego oraz próby wyjaśnienia obserwowanych fenomenów w duchu powszechnego już wówczas pozytywizmu. Kierunek myślenia Lombrosa wytyczyli do pewnego stopnia poprzednicy, tacy jak Franz Joseph Gall czy James Prichard. To oni, jeszcze przed zapanowaniem w kryminologii pozytywizmu wskazywali, że w centrum zainteresowania powinien się znaleźć nie abstrakcyjny byt, jakim jest przestępstwo, dzieło nieprzewidywalnej wolnej woli człowieka, ale sam przestępca, czyli człowiek. To w nim, w jego właściwościach (fizycznych lub psychicznych) szukać trzeba przyczyn przestępstwa. Nazwa "antropologia kryminalna" pochodzi od nastawienia na człowieka, a nie, jak sądzą niektórzy, od pomiarów antropologicznych ciał przestępców.

Czy wiesz, że...

Podstawowym twierdzeniem teorii Lombrosa było przyjęcie, że "przestępca urodzony" to osobnik zapóźniony w ewolucji moralnej, a temu zapóźnieniu towarzyszy też zapóźnienie w ewolucji somatycznej. To ostatnie manifestuje się najczęściej:

- cofniętym czołem;

- czaszką o relatywnie małej puszcze mózgowej;

- silnie rozwiniętą żuchwą;

- wystającymi kośćmi policzkowymi;

- częstymi anomaliami uzębienia;

- gęstym, mocnym owłosieniem.

 

Teoria Lombrosa miała zarówno wielu entuzjastów, jak i zajadłych przeciwników. Do podzielających jego poglądy należał przede wszystkim Raffaele Garofalo (1851-1934), włoski prawnik i kryminolog. Jego rozważania nad przestępstwem naturalnym, niezależnym od formalnych zakazów prawnych, istotnie wzbogaciły myśl kryminologiczną i właściwie, pod pewnymi względami, zachowały aktualność do dziś.

Przeciwników Lombrosa można podzielić na trzy grupy. Do pierwszej zaliczają się przede wszystkim konserwatywni prawnicy, w szczególności przedstawiciele szkoły klasycznej w prawie karnym. W Polsce należał do nich m.in. krakowski profesor prawa karnego Edmund Krzymuski. Reprezentanci tej szkoły uważali, że być może determinizm obowiązuje w przyrodzie, ale osoba ludzka i ludzka społeczność rządzą się innymi prawami (zob. rozdz. 3). Do grupy drugiej włączyć trzeba krytykujących Lombrosa pozytywistów, którzy podzielając ogólne założenia jego teorii, uważali jednak, że człowiek zdeterminowany jest do zachowań przestępczych nie przez swoje atawistyczne cechy osobnicze (biologiczne czy biopsychiczne), ale przez warunki społeczne, w których się wychował i w których funkcjonuje. Z podobnych założeń wychodzili krytykujący Lombrosa i jego teorie marksiści, stanowiący trzecią grupę (w Polsce przede wszystkim Ludwik Krzywicki).

Nie spory teoretyczne jednak, ale empiria, w dodatku realizowana według ściśle pozytywistycznych rygorów, zadała teorii Lombrosa cios ostateczny. Charles Goring (1870-1919), angielski lekarz i uczony, nie mając wątpliwości co do tego, że czyny ludzkie są zdeterminowane, ale nie przesądzając, czy bardziej przez czynniki biologiczne czy społeczne, przystąpił do empirycznej weryfikacji teorii Lombrosa. Zarzucając mu błędy metodologiczne (przede wszystkim niewłaściwy dobór grup kontrolnych i zastępowanie obiektywnych cech mierzalnych subiektywnymi cechami ocennymi), postanowił poprawnie od strony metodologicznej powtórzyć badania Lombrosa. Przy pomocy zespołu współpracowników, wśród których znalazł się m.in. statystyk Karl Pearson (1857-1936), przebadał jako grupę eksperymentalną 3 tys. więźniów z angielskich więzień, a jako grupę kontrolną - studentów elitarnych uniwersytetów angielskich Oxfordu i Cambridge, a także cieszących się nienaganną opinią oficerów i urzędników. W obydwu grupach badano (mierzono) te cechy antropologiczne, które zdaniem Lombrosa były charakterystyczne dla przestępców z urodzenia. Wyniki badań, trwających od 1901 roku, Goring opublikował w wydanej w 1913 roku książce The English Convict. A Statistical Study (Więzień angielski. Studium statystyczne). Konkluzją było stwierdzenie, że "angielski przestępca jest z antropologicznego punktu widzenia odzwierciedleniem angielskiej populacji".

2.2.3. Znaczenie Lombrosa i jego teorii w historii kryminologii

To, że teoria Lombrosa została sfalsyfikowana, w niczym nie przekreśla jej roli w kryminologii. Wszak była to pierwsza, pełna teoria etiologiczna, oparta na badaniach empirycznych, spełniająca uznane dziś kryteria naukowości: była weryfikowalna i falsyfikowalna. Dyskusja z tą teorią oraz jej krytyka rozpoczęły rozwój współczesnej kryminologii. Od czasów Lombrosa i szkoły włoskiej oraz pod jej wpływem prawo również zaczęło koncentrować uwagę na sprawcy przestępstwa zamiast na przestępstwie jako takim. Uświadomiono sobie, że karze się konkretnego człowieka. Przestępstwo opisane w kodeksie jest jedno, a każdy jego sprawca jest inny.

Rola Lombrosa i jego zasługi polegały też na tym, że wykształcił wielu następców, w tym takich, którzy, jak na przykład Enrico Ferri (zob. dalej) odeszli później od jego teorii, budując własne koncepcje. Lombroso wywarł też wpływ na rozlicznych badaczy, którzy nie podzielali jego poglądów, a nawet je zwalczali (jak wspomniany Goring czy przedstawiciele szkoły francuskiej, zob. dalej). Niemniej w zasadzie wszyscy oni utrzymywali się w paradygmacie zbudowanym przez słynnego Włocha. Fenomen przestępstwa i przestępcy badali empirycznie, akceptowali determinizm, szukali w badanym przypadku powiązań przyczynowo-skutkowych.

Niektórzy nawiązywali jedynie do fragmentów koncepcji Lambrosa i budowali własne teorie. Do tej grupy zaliczyć można na przykład austriackiego psychiatrę Richarda von Krafft-Ebinga (1840-1902), autora fundamentalnego Psychopathia sexualis zajmującego się głównie parafiliami ("zboczeniami płciowymi") i przy okazji przestępczością seksualną oraz psychologią kryminalną.

Do założeń Lombrosa, takich jak to, że przestępczość jest uwarunkowana biologicznie, a przestępcy wykazują odmienności somatyczne, nawiązywało jeszcze do lat 70. XX wieku wiele teorii kryminologicznych (m.in. Ernesta Kretschmera, Williama Sheldona czy koncepcja upatrująca przyczyn przestępstwa w anomaliach chromosomalnych).

2.2.4. Późny pozytywistyczny nurt biologiczny

Nurt biologiczny, który datować można od lat 20. XX wieku co najmniej do końca lat 70. XX wieku, z założenia nie tworzył "teorii totalnych", o ambicjach znalezienia jednego decydującego czynnika determinującego zachowania przestępcze. Przedstawiciele tego nurtu zadowalali się na ogół stwierdzeniem jakiejś statystycznie uchwytnej zależności między badanym przez nich czynnikiem a przestępczością.

W latach 20. XX wieku niemiecki psychiatra Ernst Kretschmer (1888-1964), badając swoich zdiagnozowanych pacjentów psychiatrycznych, poklasyfikował ich według kryterium antropologicznego, przydzielając do jednego z czterech podstawowych typów psychosomatycznych: leptosomicznego (czyli astenicznego), atletycznego, pyknicznego oraz dysplastycznego (więcej zob. Widacki, Dadak, Grzyb, Szuba-Boroń, 2022, s. 208 i nast.). Koncepcje tę kontunuował amerykański psycholog i kryminolog William H. Sheldon (1898-1977), którego zdaniem skłonności do zachowań przestępczych zdeterminowane są głównie przez temperament, a ten ostatni związany jest z typem fizycznym (więcej zob. tamże, s. 211 i nast.).

Rycina 2.3. Typy osobowości według Hansa Eysencka

Źródło: opracowanie na podstawie Eysneck, 1970.

Do grupy teorii późnopozytywistycznych należy także koncepcja brytyjskiego psychologa Hansa Eysencka (1916-1997). Jest ona konsekwencją ogólnej teorii osobowości Eysencka, która głosi, że osobowość człowieka można opisać w trzech podstawowych wymiarach: ekstrawersji/introwersji, neurotyzmu (stabilność emocjonalna/labilność emocjonalna) oraz psychotyzmu (ryc. 2.3). Cechy te są mierzalne za pomocą testów. Ekstrawertyk to osoba bardziej zajmująca się światem zewnętrznym niż własnymi przeżyciami, okazująca na zewnątrz swoje emocje, otwarta, towarzyska, rozmowna, impulsywna, nieprzejmująca się zbytnio niepowodzeniami. Bywa lekkomyślna, na ogół jest optymistą. Introwertyk przeciwnie: jest zamknięty w sobie, nieokazujący na zewnątrz swoich emocji, małomówny, pochłonięty introspekcją, lubiący samotność. Na ogół jest staranny i dokładny w działaniach, które z zasady nie są impulsywne.

Zdaniem Eysencka osobowość jest zdeterminowana biologicznie poprzez typ budowy układu nerwowego. U osób, u których układ nerwowy jest tak zbudowany, że występuje w nim przewaga hamowania nad pobudzeniem, wykształcają się cechy zachowania, które niwelują tę nierówność nawet z pewnym naddatkiem. Efektem tego jest osobowość ekstrawertywna. Natomiast u osobników z przewagą pobudzenia nad hamowaniem wytwarza się osobowość introwertywna.

Ludzie o różnych typach osobowości różnią się zdolnością do uczenia się odruchów warunkowych. Ekstrawertycy uczą się ich zdecydowanie gorzej. Tymczasem socjalizacja, uczenie się zachowań prospołecznych, polegających na konformizmie wobec obowiązujących w społeczeństwie norm, opiera się właśnie na odruchu warunkowym. Od wczesnego dzieciństwa ludzie uczą się reagowania lękiem na sytuacje zawierające elementy nieakceptowanego zachowania, którego konsekwencją jest skarcenie. Ten odruch warunkowy, wytworzony we wczesnym dzieciństwie, generalizuje się na coraz to nowe sytuacje. Ekstrawertycy, którzy gorzej uczą się odruchów warunkowych, tym samym gorzej uczą się zachowań prospołecznych, a w konsekwencji częściej popełniają przestępstwa. Badania empiryczne potwierdzają nadreprezentację ekstrawertyków i osobników labilnych emocjonalnie w populacji przestępców pospolitych, szczególnie wśród sprawców przemocy. Oczywiście nie wszyscy ekstrawertycy popełniają przestępstwa i nie wszyscy introwertycy ich nie popełniają. Wykazane badaniami empirycznymi zależności mają jedynie charakter statystyczny.

Do późnego pozytywistycznego nurtu biologicznego niewątpliwie należą też badania nad wpływem anomalii chromosomalnych na przestępczość. W roku 1956 odkryto, że człowiek ma 46 par chromosomów, w tym dwa chromosomy płciowe. Kobiety posiadają dwa chromosomy XX (wzorzec XX), mężczyźni zaś jeden chromosom X i jeden Y (wzorzec XY). W roku 1961 pierwszy raz stwierdzono u mężczyzny anomalię, o wzorcu XYY. Stopniowo odkrywano też inne zaburzenia w układzie chromosomów. Ustalono, że wszelkie zaburzenia chromosomalne z reguły wywołują obniżenie sprawności umysłowej, a dodatkowy chromosom męski Y powoduje także zaburzenia zachowania.

Doniesienia z badań

W roku 1965 na łamach prestiżowego czasopisma Nature (1965, 208, 1351-1352) brytyjska genetyk Patricia A. Jacobs (ur. 1934) ze współautorami zgłosiła przypuszczenie, że dodatkowy chromosom Y predestynuje swych nosicieli do zachowań agresywnych. W celu sprawdzenia tego przypuszczenia przeprowadziła badania więźniów skazanych za przestępstwa agresywne. Na 197 badanych dodatkowy chromosom stwierdzono u dziewięciu (3,5%). W środowisku nieprzestępczym dodatkowy chromosom Y stwierdzono zaledwie u 0,75 promila ludności.

Wszystkie inne podobne badania potwierdzały, że dodatkowy chromosom Y oraz inne anomalie chromosomalne znacznie częściej występują w populacji przestępców agresywnych niż w populacji ogólnej. Badania osobowości nosicieli anomalii chromosomalnych wykazały, że przeważają wśród nich osoby z lekkim niedorozwojem umysłowym dotknięte także różnymi zaburzeniami osobowości.

Biorąc pod uwagę fakt, że jednak ponad 90% przestępców nie ma żadnych anomalii chromosomalnych, a nie wszyscy ich posiadacze popełniają przestępstwa, trudno w tych anomaliach dopatrywać się jakiegoś istotnego czynnika odpowiedzialnego za przestępczość. Badania genetyczne wykazały jedynie, że jedną z przyczyn niedorozwoju umysłowego może być anomalia chromosomalna. A to, że niedorozwój umysłowy, w zetknięciu z niekorzystnymi warunkami socjalnymi przyczynia się do wykluczenia, utrudnia dobre funkcjonowanie w społeczeństwie, a na koniec sprzyja zejściu na drogę przestępstwa, wiadomo od dawna.

(Więcej na temat związków między psychologią, biologią a kryminologią - zob. rozdz. 36).

2.3. Kierunek socjologiczny nurtu pozytywistycznego

Niemal równolegle z włoską szkołą pozytywną w kryminologii, szukającą przyczyn przestępstwa w jednostce, zdeterminowanej głównie biologicznie, ewentualnie biopsychologicznie, rozwijał się w ramach pozytywizmu konkurencyjny nurt socjologiczny, który w kontrze do szkoły włoskiej szukał przyczyn przestępstwa (i przestępczości) nie w jednostce, ale w jej społecznym otoczeniu - w wychowaniu i warunkach funkcjonowania w społeczeństwie. Nurt ten zrodził się zasadniczo we Francji, dlatego czasami mówi się o "szkole francuskiej", ale też w Niemczech, ojczyźnie Franza von Liszta (zob. dalej).

Grunt dla tej szkoły niewątpliwie przygotował Adolphe Quételet (1796-1874) belgijski statystyk, który bez wcześniejszych głębokich rozważań teoretycznych badał i analizował dane statystyki kryminalnej (zwanej wtedy statystyką moralną) Francji i Belgii, traktując przestępczość jako poddające się badaniom empirycznym zjawisko społeczne. W tym ilościowym, statystycznym opisie przestępczości poszedł znacznie dalej niż jego poprzednik André-Michel Guerry, który poprzestawał na liczbowym i graficznym ("mapy przestępczości") przedstawieniu danych dotyczących przestępstw i skazań za przestępstwa. Quételet natomiast, zgodnie z duchem pozytywizmu, szukał w tych danych zależności przyczynowo-skutkowych, przechodząc od opisowej jedynie statystyki kryminalnej do analizy statystycznej danych.

Te analizy statystyk kryminalnych pozwoliły mu na sformułowanie niezwykle ważnych dla późniejszej kryminologii twierdzeń, takich jak to, że przestępczość jest czymś naturalnym, od zawsze towarzyszącym ludzkości, pozostaje zatem koniecznym produktem ubocznym funkcjonowania społeczeństwa i będzie istnieć zawsze. Gwałtowny wzrost przestępczości wskazuje, że pojawił się jakiś nowy, nieistniejący wcześniej czynnik, który należy zidentyfikować i w miarę możliwości zneutralizować. Innym spostrzeżeniem Quételeta, o fundamentalnym znaczeniu dla kryminologii, było to, że w czasach stabilnych liczby przestępstw ujawnionych i nieujawnionych pozostają w stosunku do siebie w stałej proporcji, natomiast proporcje te zmieniają się w czasach kryzysów (wojen, rewolucji, zamieszek, klęsk żywiołowych itp.).

2.3.1. Alexandre Lacassagne, Gabriel Tarde, Émile Durkheim - nieformalna "szkoła francuska"

Tych trzech autorów nie było ze sobą w żaden sposób powiązanych relacjami typu mistrz-uczeń, co na ogół jest podstawą uznania "szkoły" w sensie akademickim, jak w przypadku szkoły włoskiej czy chicagowskiej (zob. dalej). Nigdy z sobą nie współpracowali, a nawet nieraz agresywnie polemizowali (jak Durkheim z Tarde'em). Różniło ich niemal wszystko, od wykształcenia i zawodu, a także zdobytych przy jego wykonywaniu doświadczeń, różnił ich nawet punkt wyjścia do rozważań o przestępstwie i przestępczości. Łączyło ich jednak mocne przekonanie, że to nie - jak twierdził Lombroso i jego szkoła - czynniki biologiczne czy biopsychologiczne determinują przestępcze zachowania, ale czynniki społeczne.

Pierwszym z wymienionych przedstawicieli tej szkoły był Alexandre Lacassagne (1843-1924), francuski medyk sądowy, profesor tej dyscypliny na Uniwersytecie w Lyonie. Zanim został profesorem medycyny sądowej, był lekarzem wojskowym we francuskich koloniach północnej Afryki. Tam na przedmieściach Algieru i Tunisu poznał dzielnice nędzy i zbrodni. Od tego czasu datuje się jego zainteresowanie przestępczością jako zjawiskiem społecznym. Choć te zainteresowania kryminologiczne zawsze pozostawały na marginesie zainteresowań medyczno-sądowych i kryminalistycznych Francuza, skutkowały pracami fundamentalnymi dla kryminologii. Lacassagne nie był w tym czasie odosobnionym medykiem sądowym, który wniósł ogromny wkład do kryminologii. W roku 1881 opublikował pracę Marche de la criminalité en France de 1825 a 1880: du criminel devant la science contemporaine, w której, podobnie jak w kilku innych artykułach, analizując przestępczość Francji w okresie kilkudziesięciu lat, wykazywał rolę czynników społecznych determinujących to zjawisko. Wbrew będącemu wówczas u szczytu sławy Lombrosie Lacassagne twierdził, że to właśnie czynniki społeczne są najistotniejsze w genezie przestępstwa. Konstatacje swoje opierał na rzetelnych i nowatorskich wówczas analizach statystycznych i socjologicznych, a także na obserwacjach wykluczonych społeczności w koloniach, wreszcie na kontaktach z poddanymi badaniom sądowo-lekarskim sprawcami najcięższych przestępstw. Jego zdaniem żadne indywidualne skłonności człowieka, których istnienia nie negował, nie zaowocują przestępstwem, jeśli nie trafią na odpowiednią "pożywkę" w postaci sprzyjających warunków społecznych. Proces ten jest analogiczny do przypadku bakterii, które by się rozwinąć, muszą otrzymać właściwą pożywkę. Bez tej ostatniej są nieszkodliwe. Często cytowane zdanie Lacassagne'a: "Każde społeczeństwo ma taką przestępczość, na jaką zasługuje", jest popularnym uogólnieniem jego badań i obserwacji. W dorobku kryminologicznym tego autora znalazła się także praca o przestępstwach seksualnych na podłożu sadystycznym (Vacher l'éventreur et les crimes sadiques) opublikowana w 1899 roku.

 

Gabriel Tarde (1843-1904) z wykształcenia był prawnikiem i filozofem. Podobnie jak Lacassange uważał, że przestępczość jest zdeterminowana głównie przez czynniki społeczne, które sprowadzał do dwóch zasadniczych: ekonomicznych i środowiskowych. Krytykował Lombrosa i jego teorię, zarzucając jej sprowadzenie przyczyn przestępstwa wyłącznie do czynników biologicznych, w dodatku źle uargumentowanych. Zdecydowanie sprzeciwiał się poglądowi Włocha, że przestępcy stanowią odrębny od reszty populacji typ antropologiczny. Zachowanie przestępcze zdaniem Tarde'a jest zawsze wyuczone. Uważał on, że wszyscy ludzie żyją w jakichś bardziej lub mniej formalnych grupach społecznych, w których panuje naturalna hierarchia. Z zasady stojący w niej niżej naśladuje zachowanie tych, którzy stoją w hierarchii grupy wyżej. Zatem każde zachowanie czy postawa życiowa, w tym także zachowanie przestępcze, ma charakter naśladowczy. Jeśli ktoś wychowywał się w środowisku przestępczym lub w takowym funkcjonuje, będzie naśladował zachowania tych, którzy byli dla niego autorytetami (stali wyżej w hierarchii). Siła wpływu grupy zależy od dwóch zasadniczych czynników: pozytywnego obrazu samego siebie oraz siły "pokrewieństwa" (jak Tarde nazywał więzi społeczne). Jeśli pozytywny obraz samego siebie jest utrwalony i wyrazisty, to osoba nie jest podatna na naśladownictwo zachowań niezgodnych z tym obrazem. Im zaś więzi łączące jednostkę z grupą ("pokrewieństwo ze społeczeństwem") są silniejsze, tym większa staje się chęć naśladownictwa.

Wiele pierwiastków koncepcji Gabriela Tarde'a w przyszłości rozwinąć miała kryminologia amerykańska (np. teorie kontroli społecznej, kryminologia środowiskowa, teoria zróżnicowanych powiązań).

Émile Durkheim (1858-1917), francuski filozof społeczny, jest powszechnie uważany za jednego z twórców światowej socjologii. Był profesorem socjologii najpierw na Uniwersytecie w Bordeaux, a później, od 1902 roku, na paryskiej Sorbonie, jak również autorem wielu fundamentalnych prac z zakresu socjologii i etnologii, pośrednio także kryminologii. Do takich niewątpliwie należą: O podziale pracy społecznej (1883), Zasady metody socjologicznej (1895), Elementarne formy życia religijnego. System totemiczny w Australii (1912). Niewątpliwie najważniejszą pracą Durkheima jest ogłoszona w 1897 roku Le suicide. Étude de sociologie (Samobójstwo. Studium z socjologii).

Wychodząc z założeń pozytywizmu Auguste'a Comte'a, Durkheim w swych rozważaniach nad samobójstwem, a także przestępstwem doszedł do funkcjonalizmu. Przyjmował za Quételetem, że istnie nieprzestępczości jest czymś normalnym, pod warunkiem że utrzymuje się na odpowiednim poziomie. Co więcej, uznanie istnienia przestępczości jako czegoś normalnego to równocześnie uznanie, że przestępczość pełni jakąś pożyteczną funkcję społeczną. Jest społeczeństwu do czegoś potrzebna, czemuś pożytecznemu służy. Zdaniem Durkheima pożyteczność przestępczości polega na tym, że służy ona do wyraźnego określenia granic społecznie akceptowanego zachowania. Standardy moralne wyznacza się w opozycji do przestępczości, przez jej zaprzeczenie.

To twierdzenie Durkheima spotkało się z ostrą polemiką. Między innymi Gabriel Tarde zarzucał mu brak logiki. Skoro przestępczość pełni jakąś pożyteczną funkcję, to nielogiczne jest dążenie do jej ograniczania. Tarde kwestionował też twierdzenie Durkheima (a także Quételeta), że przestępstwo jest w społeczeństwie czymś normalnym. Pytał, co znaczy w tym kontekście "norma" i jak się ją ustala. W odpowiedzi na polemikę Tarde'a Durkheim oświadczył, że uważa przestępczość za coś normalnego, ponieważ łączy się ona z zasadniczymi warunkami życia społecznego, a w każdym społeczeństwie są jednostki, które swoim zachowaniem odbiegają od zachowań przyjętych w grupie, część ich działań to przestępstwa. Zdaniem Durkheima społeczeństwo wytwarza w swej zbiorowej świadomości (która jest czymś więcej niż sumą świadomości poszczególnych jednostek składających się na tę społeczność) pewien ideał ładu, obejmujący wszelkie normy akceptowanego zachowania, w tym normy prawa karnego. Ten idealny ład nazwał nomią (od greckiego słowa nomos, czyli prawo). W każdej społeczności są jednak jednostki różniące się między sobą pod wieloma względami, w tym świadomości moralnej. Jednostki te, w sprzyjających okolicznościach, nie będą respektować zasad i norm określonych w nomii. Stan braku respektowania norm wszelkiego rodzaju (prawnych, moralnych, obyczajowych) Durkheim określił mianem anomii. Najczęstszą przyczyną tejże są rozmaite kryzysy, w czasie których dochodzi do zakłóceń w systemach norm i ich kwestionowania lub kontestowania.

Czy wiesz, że...

Funkcjonalizm głosi, że społeczeństwo jest samoregulującym się systemem, w którym istnieje pojęcie ładu i równowagi społecznej, a wszystkie jego instytucje czemuś służą.

Czy wiesz, że...

Durkheimowskie pojęcie anomii (jakkolwiek później rozmaicie modyfikowane i definiowane) na stałe weszło do języka socjologii i kryminologii, będąc niezwykle użyteczne przy wyjaśnieniu przyczyn przestępstw lub przestępczości.

Rycina 2.4. Émile Durkheim (1858-1917)

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/%C3%89mile_Durkheim [dostęp: 31.01.2023].

Zapamiętaj!

Anomia to stan bezładu normatywnego, który jest przyczyną zarówno wzrostu liczby samobójstw, jak i liczby przestępstw.

 

2.3.2. Socjologiczna orientacja w filozofii prawa karnego

Ani szkoła włoska, ani tym bardziej szkoła francuska nie były szkołami w prawie karnym, tylko w kryminologii. Nawiasem mówiąc, niektórzy autorzy do dziś włoską szkołę pozytywną, ze wszystkimi tego pojęciowymi konsekwencjami, nazywają błędnie "włoską szkołą pozytywną w prawie karnym".

Czy wiesz, że...

Włoska szkoła pozytywna, podobnie jak cała kryminologia pozytywistyczna, wywarła ogromny wpływ na prawo karne, ale pozostawała dla niego czynnikiem zewnętrznym. Jednym z przejawów tego wpływu był tzw. program marburski.

Czy wiesz, że...

Do funkcjonalizmu zaliczany jest też, pracujący w Anglii, wybitny polski antropolog kultury i etnolog, Bronisław Kasper Malinowski (1884-1942), który na początku XX wieku prowadził badania społeczeństw tubylczych na wyspach Pacyfiku, żyjących wówczas wciąż jeszcze na poziomie epoki kamiennej. Zdaniem Malinowskiego cała ich kultura dawała się opisać w kategoriach zaspokajania aktualnych potrzeb. Za przestępstwo w tych społecznościach nie był uważany czyn wymierzony w tradycyjne wartości, ale czyn godzący w bieżące potrzeby grupy.

Rycina 2.5. Bronisław Kasper Malinowski

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Malinowski_(antropolog) [dostęp: 31.01.2023].

Prawo karne musiało się zmierzyć z konsekwencjami pozytywizmu i to w podwójnym wymiarze: po pierwsze - uwzględnić dorobek pozytywizmu prawniczego, po drugie - odnieść się do ustaleń kryminologii pozytywistycznej. Te ostatnie zmusiły prawo karne do odniesienia się do determinizmu, akceptowanego bezwzględnie przez kryminologię pozytywistyczną. Należało więc inaczej sformułować podstawy odpowiedzialności karnej, którą panująca w prawie karnym szkoła klasyczna opierała na koncepcji wolnej woli. Ponadto, konieczne okazało się przedefiniowanie celów kary, dotychczas uzasadnianych metafizycznie. Ogłoszony w 1882 roku w czasie wykładu inauguracyjnego na Uniwersytecie w Marburgu przez młodego, 31-letniego profesora prawa karnego Franza von Liszta (1851-1919) wspomniany "program marburski" był reakcją na ustalenia kryminologii pozytywistycznej. Liszt odrzucił założenia szkoły klasycznej i skierował uwagę prawa karnego na osobę przestępcy (człowieka zdeterminowanego do popełnienia przestępstwa). Z przyjęcia takiego założenia wynikały dla prawa karnego daleko idące konsekwencje. Skoro kara ma być dostosowana do sprawcy, a nie - jak do tej pory - do czynu, Kodeks karny nie może zawierać sankcji ściśle oznaczonych, przypisanych do przestępstwa. Sąd przed wymierzeniem kary musi dokładnie zbadać zarówno okoliczności czynu, jak i właściwości osobnicze sprawcy, a także warunki, w jakich się wychowywał i żył. Liszt twierdził wprost, że ze stanowiska determinizmu okazywać pogardę przestępcy byłoby równie niedorzeczne, jak otaczać nią trędowatego.

Inaczej niż dotychczas należało więc zarówno skonstruować koncepcję winy, jak i zbudować nową koncepcję kary. Kara nie ma spełniać jedynie celów metafizycznych (będąc przede wszystkim zadośćuczynieniem za naruszony porządek moralny), ale ma być użyteczna. Ma odstraszać potencjalnych przestępców przypadkowych, poprawiać zdatnych do poprawy, izolować lub eliminować niepoprawnych.

Liszt wywarł ogromny wpływ na europejskie prawo karne. Pod jego wpływem pozostawał m.in. polski karnista i kryminolog, autor projektu Kodeksu karnego z 1932 roku, prof. Juliusz Makarewicz (1872-1955).

Czy wiesz, że...

Multikauzalizm to uznanie wpływu wielu czynników na człowieka, a tym samym uznanie wielu przyczyn przestępstwa. Multikauzalizm próbował pogodzić dwa zasadnicze nurty kryminologii pozytywistycznej: indywidualny, zapoczątkowany przez Lombrosa, i socjologiczny.

2.4. Natura czy wychowanie? Koncepcja multikauzalizmu

Problem, co bardziej determinuje człowieka: natura czy wychowanie, a więc warunki osobnicze czy społeczne, zgodnie z zasadami pozytywizmu próbowano rozstrzygnąć, sięgając do metod empirycznych.

Doniesienia z badań

Wśród 709 przebadanych Dugdale znalazł życiorysy morderców i przestępców (stanowili 11% męskich przedstawicieli rodu), ludzi zdemoralizowanych, z marginesu społecznego (20%). Blisko 25% kobiet, których życiorysy przeanalizował, było prostytutkami. Dugdale żywił przekonanie, że ustalił, iż cechy dewiacyjne są dziedziczne. Krytycy zarzucili mu jednak, że wyniki jego badań równie dobrze wspierają tezę przeciwną - iż demoralizacja i przestępczość są wynikiem warunków wychowania, poziomu życia, nędzy, czyli wpływu środowiska.

Jako pierwsza została w tym celu zastosowana metoda genealogiczna. Polegała ona na wykreśleniu "drzewa genealogicznego" obejmującego kilka pokoleń tej samej rodziny, dla sprawdzenia, czy jakaś badana cecha powtarza się w kolejnych generacjach. W badaniach genealogicznych na potrzeby kryminologii taką cechą były przestępczość i demoralizacja. Amerykański badacz-amator Richard Dugdale (1841-1883) przeanalizował życiorysy sześciu pokoleń rodziny Jukesów. Wyniki swoich badan opisał w wydanej w 1877 roku książce The Juckes. A Study in Crime, Pauperism, Disease and Heredity ( Jukesowie. Studium zbrodni, ubóstwa i dziedziczenia).

Nieco ulepszoną metodę genealogiczną zastosował Henry Goddard (1866-1957), który swoje badania opisał w książce z 1912 roku pt. The Kallikak Family: Short Study in Heredity of Feeble-Mindedness (Rodzina Kallikaków: krótkie studium dziedziczenia niedorozwoju umysłowego). W przeciwieństwie do Dugdale'a Goddard nie szukał dziedziczenia cech przestępczych, ale wyszedł z założenia, że jednym z czynników determinujących przestępczość jest upośledzenie umysłowe. Jego zdaniem człowiek nie rodzi się przestępcą, ale może się nim stać, gdy ma do tego wrodzone predyspozycje, a taką szczególną predyspozycją jest upośledzenie umysłowe, które się dziedziczy, co zostało, jak twierdził, udowodnione w badaniach. Gdy osoba z niepełnosprawnością intelektualną trafi na niekorzystne warunki środowiskowe, staje się przestępcą. Wyniki badań Goddarda, a w szczególności ich interpretacja, dostarczyły argumentów przemawiających za multikauzalizmem. Próby rozstrzygnięcia, który czynnik, biologiczny (dziedziczenie) czy społeczny (wychowanie) ma większy wpływ na późniejsze zachowania (także przestępcze!) jednostki, podejmowane były w zasadzie przez cały wiek XX. Jednak ani badania bliźniąt (szczególnie J. Langego, K. Christiansena, J. Shieldsa), ani badania adopcyjne (szczególnie S. Mednicka) nie dostarczyły jednoznacznych, przekonujących argumentów, pozwalających na ostateczne rozstrzygnięcie sporu, który z badanych czynników jest silniejszy.

Enrico Ferri (1856-1929) był uczniem i współpracownikiem Lombrosa, a wcześniej interesował się statystyką i jej zastosowaniami w badaniach przestępczości. Bardziej zajmowała go wówczas przestępczość niż osoba przestępcy. Prezentował więc podejście typowe dla francuskiej szkoły socjologicznej. W swoich wcześniejszych studiach zetknął się z ruchem socjalistycznym. Filozofią tegoż był marksizm, który upatrywał przyczyn przestępstwa w społeczeństwie, a nie jednostce, przy czym wśród warunków społecznych determinujących przestępczość na plan pierwszy wysuwał warunki ekonomiczne, z kolei zdeterminowane klasową strukturą społeczeństwa. Gdy Ferri przybył do Włoch, gdzie ostatecznie w Turynie został uczniem Lombrosa, w jego poglądach doszło do swoistej syntezy, efektem której był multikauzalizm, łączący podejście socjologiczne, zarówno pozytywistyczne, jak i marksistowskie, z nurtem indywidualnym antropologii Lombrosa.

Doniesienia z badań

Goddard przeanalizował dwie gałęzie rodu Kallikaków pochodzące od jednego męskiego przodka, oficera w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, Johna Wolvertona, i dwóch kobiet. Jedną z nich była panna z dobrego domu, z którą Wolverton się ożenił, a drugą upośledzona, uboga dziewczyna, z którą miał pozamałżeńskie dziecko. Goddard przestudiował życiorysy członków obydwu gałęzi rodu w sześciu pokoleniach. Łącznie przebadał życiorysy 496 członków pierwszej linii i 480 członków drugiej. Z tych ostatnich tylko mniej niż 19% można było uznać za przykładnych obywateli. Wszyscy pozostali mieli mniejsze lub większe konflikty z prawem. Znajdowali się wśród nich pospolici przestępcy, żebracy, prostytutki. Co najmniej 30% było ewidentnie upośledzonych umysłowo. Wśród 496 członków pierwszej linii rodu, potomków prawego związku Wolvertona, przeciwnie: mniej niż 1% stoczyło się na margines społeczny. Reszta zajęła wysokie pozycje społeczne. Byli wśród nich uczeni, lekarze, prawnicy.

Zdaniem Ferriego przyczyn przestępstwa należy upatrywać w wielkiej liczbie czynników, które pozostają ze sobą w rozmaitych interakcjach. Wśród bezpośrednich jego uczniów wskazać można bez wątpienia Leona Radzinowicza (1906-1999), jednego z najwybitniejszych kryminologów europejskich XX wieku, który Ferriego uważał za swego mistrza. Do polskich przedstawicieli podejścia multikauzalistycznego należy też zaliczyć Leona Wachholza (1867-1942), wybitnego medyka sądowego.

Także współcześnie nauka zwraca uwagę na to, że ostre oddzielenie czynników biologicznych od społecznych nie jest możliwe, nie są to bowiem czynniki w pełni od siebie niezależne. Cechy dziedziczy się po przodkach, ale przecież w cywilizacji zachodniej dobór rodziców często nie jest zupełnie przypadkowy, a zdeterminowany kulturowo i środowiskowo. W niektórych innych kulturach jest dziś jeszcze zdeterminowany silnie klasowo (kastowo), religijnie, rasowo itd.

2.5. Socjologiczny pozytywizm amerykański. Szkoła chicagowska

Szkołą chicagowską określamy grupę badaczy skupioną wokół profesorów Uniwersytetu Chicagowskiego - Roberta Ezry Parka (1864-1944) i Ernesta Burgessa (1886-1966), podzielających ich poglądy teoretyczne, prowadzących badania empiryczne, komplementarne względem siebie i weryfikujące, zgodnie z duchem pozytywizmu, postawione wcześniej hipotezy badawcze na temat przyczyn przestępczości i demoralizacji społecznej. Szkoła odrzucała też nieweryfikowalne empirycznie hipotezy i wyjaśnienia. Pionierzy tej szkoły, Park i Burgess, zwrócili uwagę na to, że organizm wielkiego miasta, takiego jak Chicago, nie jest jakimś jednolitym tworem, ale składa się z wielu różniących się między sobą dzielnic ze względu na fakt, że zamieszkiwały je różne społeczności - różniące się zamożnością, przynależnością do odmiennych klas społecznych i grup etnicznych, a co za tym idzie - innymi stylami i standardami życia, szanowanymi wartościami, zwyczajami i obyczajami, jak również standardami moralnymi. Te różnice rzutowały także na stosunek do obowiązującego prawa i wyznaczonych przez nie, nakazanych bądź zakazanych, zachowań. Zróżnicowane dzielnice wraz z żyjącymi w nich społecznościami wykształcają więc swoje subkultury, a osoby je zamieszkujące ulegają wpływom otaczającego środowiska. Ów wpływ polega z jednej strony na dawaniu wzorców oczekiwanych zachowań, z drugiej zaś na kontroli, czy te wzorce są przestrzegane. Prowadzi to w dłuższej perspektywie czasowej do przyswojenia obowiązujących na terenie dzielnicy norm i wzorców postępowania, bez czego jednostce trudno byłoby funkcjonować w takim środowisku.

Doniesienia z badań

Badacze szkoły chicagowskiej zauważyli, że w Chicago można wydzielić kilka okręgów, dochodzących koncentrycznie do jeziora Michigan. W 1925 roku opisywali je w następujący sposób: Centrum miasta (strefa centralna - loop, downtown), przyległe do jeziora, jest to najelegantsza, reprezentacyjna dzielnica miasta. Stanowi centrum biznesu, kultury, urzędów. Strefa centralna otoczona jest koncentryczną strefą przejściową (zone in transition), która w przeszłości pełniła funkcję bliskiego zaplecza dla centrum, gdzie mieściły się obiekty handlowe i usługowe, które pod wpływem rozrostu miasta przeniosły się w inne miejsca. Strefa przejściowa to strefa upadku miasta. Znajdują się tam zaniedbane, popadające w ruinę budynki i reszta dawnej infrastruktury. W ślad za opuszczającymi tę strefę zakładami i małymi firmami opuszczają ją także dotychczasowi mieszkańcy, którzy zasiedlają lepsze osiedla na peryferiach miasta. Do tej "opuszczonej" strefy przejściowej przenoszą się potem przedstawiciele najniższych, najuboższych warstw społecznych i w konsekwencji powstaje dzielnica nędzy i slumsów. Jest to zarazem najbardziej niebezpieczna dzielnica miasta. Następna jest strefa mieszkań pracowniczych (zone of workingmen's homes), czyli domów mieszkalnych zamieszkiwanych przez uboższą klasę średnią. Tu też następuje rotacja mieszkańców. Ci, którzy się wzbogacili, przenoszą się do strefy willowej, rezydencji bogatszej klasy średniej (residential zone). Ta z kolei otoczona jest strefą podmiejską (commuters zone) - osiedlami poza granicami miasta, zamieszkanymi przez ludność dojeżdżającą do pracy w metropolii. Opis tych stref i ich specyfiki dokonany został w pracy R.E. Parka, E.W. Burgessa i R.D. McKenziego The City (Miasto) opublikowanej po raz pierwszy w roku 1925.

Rycina 2.6. Strefy koncentryczne w Chicago

Źródło: opracowanie własne.

Wpływ środowiska wielkomiejskiego na zachowania jednostki szkoła chicagowska porównywała do wpływu, jaki na zwierzęta i rośliny wywiera środowisko naturalne. Zapożyczając z nauk przyrodniczych pojęcie "ekologia", wprowadziła te terminy do kryminologii, tworząc nazwę "ekologia miasta" lub "ekologia miejska". Z tej właśnie przyczyny podejście do kryminologii (i socjologii) szkoły chicagowskiej nazywane bywa "kryminologią ekologiczną".

Czy wiesz, że...

Szkoła chicagowska nie wytworzyła jakiejś wspólnej, spójnej teorii kryminologicznej. "Kryminologia ekologiczna" czy "środowiskowa" to bardziej paradygmat i określenie przedmiotu badań niż odrębna teoria.

Badania empiryczne prowadzone przez współpracowników Parka i Burgessa wykazały, że przestępczość i inne formy dysfunkcji społecznych rodzą się przede wszystkim w strefie przejściowej. To w niej powstaje i działa najwięcej gangów, tam tworzy się podkultura przestępcza.

Czy wiesz, że...

Badania prowadzone później w innych dużych miastach amerykańskich potwierdziły te same prawidłowości, które ustalono dla Chicago.

Ze szkołą chicagowską bezpośrednio lub pośrednio związanych było wielu wybitnych kryminologów amerykańskich. Walter Reckless, jeden z późniejszych pionierów teorii kontroli społecznej, zaczynał w latach 20. XX wieku karierę kryminologa badaniami zjawiska prostytucji i nielegalnego seks-biznesu w Chicago. Tu zaczynał karierę Edwin Sutherland jako autor interesującego studium przypadku zawodowego złodzieja Chica Conwella, dając początek wyjaśnianiu przejmowania wzorców zachowań przestępczych w środowisku, co później rozwinęło się w samodzielną teorię zróżnicowanych powiązań. Metodą obserwacji uczestniczącej rozpoznawał środowiska przestępców, włoskich emigrantów William F. Whyte, autor Streat corner society: The social structure of an Italian slum (1943). W szkole chicagowskiej debiutował William Isaac Thomas, który później wraz z Florianem Znanieckim budować będzie teorię dezorganizacji społecznej, jedną z odmian teorii anomii (zob. dalej).

Badania gangów młodzieżowych z dzielnicy West-Side dokonane przez Johna Landesco, były inspiracją dla słynnego, nagrodzonego w 1961 roku 10 Oscarami filmu Roberta Wise'a i Jerome'a Robbinsa West-Side Story (ryc. 2.7). Landesco analizował dokumenty osobiste uczestników gangów, ich opowieści o zdarzeniach itd., a więc posłużył się metodą badań podobną do tej, którą zastosowali Thomas i Znaniecki, badając emigrantów z Polski. Badacze z kręgu szkoły chicagowskiej ustalili, że przestępczość jest zdeterminowana głównie warunkami życia, czyli ekologicznymi (w rozumieniu "ekologii miasta"). Młody człowiek, wychowujący się w warunkach swojej dzielnicy, poznaje, a następnie przejmuje panujące tam standardy, wartości, wzorce zachowań, wreszcie stosunek do norm społecznych i prawnych. Cennym dorobkiem tej szkoły jest także prowadzenie badań empirycznych w rozmaitych formach (od metody case study, poprzez analizy statystyk, wywiady, analizę dokumentów osobistych - pamiętników, historii życia, aż po obserwację uczestniczącą - zob. podrozdz. 43.4). Nikt przed nimi nie stosował takiej różnorodności metod badawczych ani na taką skalę. I rzecz chyba najważniejsza: szkoła chicagowska związała mocno kryminologię amerykańską z socjologią, ukierunkowała ją zdecydowanie socjologicznie, w przeciwieństwie do kryminologii europejskiej, interesującej się nie przestępczością jako zjawiskiem społecznym, ale bardziej osobą przestępcy, co narzuciło związanie kryminologii raczej z psychologią czy psychiatrią. Istotne jest także to, że w Europie kryminologię uprawiają przede wszystkim prawnicy. Wiążąc kryminologię z socjologią, szkoła chicagowska wyposażyła tym samym tę pierwszą dyscyplinę w cały bogaty arsenał metod badań znanych tej drugiej.

Rycina 2.7. Plakat do filmu West-Side Story

Źródło: https://www.etsy.com/pl/listing/1018451227/west-side-story-1961-poster-west-side [dostęp: 2.02.2023].

 

Czy wiesz, że...

Teorie kryminologiczne budowane w tym czasie nie miały już ambicji bycia teoriami całościowymi, ale skupiały się często na badaniu wpływu jakiegoś wybranego czynnika na przestępczość albo nawet na jakiś wybrany rodzaj przestępstw.

2.6. Kryminologia postpozytywistyczna w paradygmacie szkoły chicagowskiej[1]

Wielu wybitnych kryminologów amerykańskich różnych orientacji wywodziło się albo bezpośrednio, albo pośrednio ze szkoły chicagowskiej. Do tych pierwszych niewątpliwie zaliczyć można Williama Thomasa, Edwina Sutherlanda, Waltera Recklessa. Do tych drugich - Alberta K. Cohena, Lloyda Ohlina i Richarda Clowarda, a także do pewnego stopnia Roberta Mertona. Ze szkołą tą pośrednio, w dużej mierze za sprawą W. Thomasa, związany był też Florian Znaniecki. Cechą wspólną tych autorów i głoszonych przez nich teorii było przyjęcie postpozytywistycznego paradygmatu, który zakładał znacznie złagodzony determinizm, nieszukający, jak to robił pierwszy pozytywizm, jednej przyczyny zachowań przestępczych (dewiacyjnych), ale zakładający ich wielość i wzajemne interakcje.

2.6.1. Teoria zróżnicowanych powiązań i koncepcja white collar crime

Teoria zróżnicowanych powiązań (differential association) Edwina Sutherlanda (1883-1950; ryc. 2.8) należy do najbardziej popularnych amerykańskich teorii kryminologicznych pierwszej połowy XX wieku i zarazem do teorii uniwersalnych (makrospołecznych), która może być traktowana jako komplementarna dla innych teorii.

Rycina 2.8. Edwin Sutherland (1883-1950)

Źródło: https://blogs.iu.edu/bicentennialblogs/2019/01/24/edwin-h-sutherland-the-iu-scholar-who-revolutionized-criminology/ [dostęp: 23.03.2023].

Podstawowe twierdzenie Sutherlanda głosi, że zachowanie przestępcze jest wyuczone, a nie wrodzone. Człowiek uczy się zachowań przestępczych, czyli naruszających zakazy prawa karnego w swojej grupie pierwotnej (rodzina, kręgi przyjacielskie, szkolne), w której żyje i się wychowuje. To uczenie polega na interakcji z grupą, dokonującej się w drodze komunikacji werbalnej i pozawerbalnej, typowej dla danej kultury (subkultury). Do komunikacji służą język, w tym slang, gest, treść tatuażu. Grupą pierwotną, w której następuje nauka zachowań, jest przede wszystkim rodzina, ale może być też grupa rodzinę zastępująca, na przykład gang. Wspomniany proces uczenia się dotyczy nie tylko technik przestępczych. Człowiek uczy się także ukierunkowania motywów, dążeń, postaw i ich relacji wobec norm postępowania, w tym norm prawa karnego. Sposób zdefiniowania norm prawnych sprzyja lub nie sprzyja ich naruszaniu. Jednostka respektuje normy uznane za "sprzyjające", łamie zaś te, które uznaje za "niesprzyjające". Niektóre środowiska (konformistyczne, np. związane z miejscem pracy) definiują normy prawne jako wymagające przestrzegania. Inne zaś (dewiacyjne, przestępcze, np. gang uliczny) definiują te normy w sposób sprzyjający ich naruszaniu. Jednostka staje się przestępcą wskutek nadwyżki definicji sprzyjających naruszaniu prawa nad definicjami niesprzyjającymi naruszaniu prawa. Prościej rzecz ujmując: jednostka ma duże szanse na zostanie przestępcą, jeśli będzie się obracać w środowisku, w którym spotyka się z przewagą komunikatów, że przestępczość (czy zachowania dewiacyjne) jest opłacalna i usprawiedliwiona. Skłonność do przestępczości staje się tym większa, im dłużej, częściej i intensywniej jednostka odbiera komunikaty o opłacalności zachowań niezgodnych z prawem i wzory zachowań przestępczych oraz im wcześniej się z nimi styka.

Sutherland jest także autorem teorii, która do pewnego stopnia pozostaje w kontrze do szkoły chicagowskiej i jej podstawowej koncepcji stref koncentrycznych. Stwierdził on mianowicie, że dotychczasowa kryminologia nastawiona jest głównie na badanie przestępstw popełnianych przez przedstawicieli najniższych klas, zamieszkujących w miastach dzielnicę slumsów. Tymczasem przestępstwa popełniają także ludzie z najwyższych klas społecznych i przedstawiciele klasy średniej. Są to inne, nieraz znacznie groźniejsze przestępstwa, ale popełniane nie w dzielnicach nędzy, tylko przeciwnie: w centrach miast, siedzibach banków czy korporacji. Dopuszczają się ich ludzie o wysokim statusie społecznym i zawodowym, którzy do pracy przychodzą w białych koszulach, stąd nazwy: white collar crime ("przestępstwa białych kołnierzyków"), white collar criminals ("przestępcy w białych kołnierzykach"). Mają one charakter bardziej wyrafinowany, w konsekwencji są nieraz bardziej szkodliwe niż te popełnione przez mieszkańców ubogich dzielnic. Z uwagi na pozycję i możliwości sprawców, albo nie są ścigane, albo łagodniej karane, a ich ciemna liczba jest znacząca.

2.6.2. Teoria dezorganizacji społecznej Thomasa-Znanieckiego

Z chicagowskim ośrodkiem socjologiczno-kryminologicznym związani byli William Isaac Thomas (1863-1947) i Florian Znaniecki (1882-1958). Ich metodą badawczą była analiza dokumentów osobistych, typowa dla polskiej szkoły socjologicznej (stosowali ją także m.in. Ludwik Krzywicki czy Józef Chałasiński). Znaniecki z Thomasem przeanalizowali pamiętniki, relacje i listy chłopów polskich, emigrantów przybyłych do Ameryki. Na podstawie tego materiału doszli do wniosku, że w warunkach emigracji nastąpiła najpierw destrukcja starego systemu norm, wedle których chłop polski żył w starym kraju i które uważał dotychczas za uniwersalne i jedyne. Po przybyciu do Ameryki okazywało się, że ten system norm (zwyczajowych, obyczajowych, prawnych), po pierwsze, nie jest jedyny i uniwersalny, a po drugie, nie pasuje do Nowego Świata, gdzie obowiązują inne normy. W konsekwencji następowała destrukcja starego systemu akceptowanych norm postępowania, dopiero później zaś dochodziło do poznania i przyswojenia nowych norm. Okres przejściowy między jednym a drugim momentem, w którym słabiej respektowane były stare normy, a nowe nie zaczęły jeszcze obowiązywać, autorzy nazwali okresem dezorganizacji społecznej. Równocześnie z dezorganizacją społeczną następowała "dezorganizacja indywidualna". Wyprzedzając postęp moralny, prowadziła ona często do demoralizacji, której jednym ze skutków jest przestępczość. Teoria dezorganizacji społecznej jest jedną z odmian teorii anomii, a sama dezorganizacja polega właśnie na anomii w rozchwianiu norm zachowania.

Czy wiesz, że...

Znaniecki i Thomas w latach 1918-1920 wydali pięciotomową monografię Chłop polski w Europie i Ameryce.

Rycina 2.9. Okładka oryginalnego wydania pierwszego tomu dzieła Thomasa i Znanieckiego

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/The_Polish_Peasant_in_Europe_and_America [dostęp: 2.02.2023].

2.6.3. Teoria anomii Roberta Mertona

Jan Widacki, Piotr Chomczyński

W kryminologicznej koncepcji Roberta Mertona (1910-2003; ryc. 2.10) można się dopatrywać zarówno dalekiego echa teorii anomii Émile'a Durkheima, jak i dorobku szkoły chicagowskiej. Od Durkheima wziął pojęcie anomii, którą nieco inaczej zdefiniował. Czytelny jest jednak u Mertona wpływ szkoły chicagowskiej, jakkolwiek formalnie nie był z nią związany. Wyraźne jest też pokrewieństwo jego teorii z koncepcją Thomasa-Znanieckiego i dlatego obydwie one bywają zaliczane do teorii napięć (strain theory). Z dorobku Mertona czerpali także Richard Cloward i Lloyd Ohlin (teoria zróżnicowanych możliwości) oraz Steven F. Messner i Richard Rosenfeld (teoria instytucjonalnej anomii). W przekonaniu Mertona (1968, s. 186-187; zob. też Kossowska 1988, s. 20-21) ważne dla wyjaśnienia napięć społecznych są dwa rodzaje struktur: kulturowa i społeczna. Struktura kulturowa definiuje, reguluje i kontroluje akceptowalne metody uzyskiwania dóbr, struktura społeczna zaś to zorganizowany zespół społecznych zależności, w które uwikłane są jednostki i grupy. Merton uważał, że zachowania dewiacyjne są efektem niezgodności (napięcia) między kulturowo zdefiniowanymi aspiracjami jednostki, jej życiowymi celami z jednej strony, a akceptowanymi przez społeczeństwo środkami realizacji tych celów, czyli obowiązującymi w nim normami postępowania, w tym z normami prawnymi - z drugiej. Każde społeczeństwo, w określonych warunkach cywilizacyjnych i kulturowych, wyznacza jednostce pewne cele, pewien poziom aspiracji, czyli ideał pewnego poziomu i stylu życia, poziomu konsumpcji itd. Te standardy są upowszechniane przez media, literaturę, film, reklamę.

Rycina 2.10. Robert Merton (1910-2003)

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_K._Merton [dostęp: 2.02.2023].

Jednakże wyznaczając jednostce cele do osiągnięcia, społeczeństwo i działające w jego imieniu państwo określa równocześnie pewne akceptowalne normy zachowania, wskazane jako drogi dojścia do tych celów. Są to edukacja, praca, uczciwy biznes i wszystkie inne formy legalnego bogacenia się. Niemniej zdarza się, że silna chęć osiągnięcia tych społecznie wyznaczonych i akceptowanych celów prowadzi do złamania obowiązujących norm postrzeganych jako utrudniające ich realizację. W pewnych sytuacjach jednostka normy te lekceważy czy wręcz odrzuca. Ten stan akceptacji celów, przy równoczesnej nieakceptacji dopuszczalnych społecznie dróg dojścia do celów Merton nazywa anomią (ryc. 2.11).

Rycina 2.11. Merton był przekonany, że choć cel jest ten sam, to możliwości są różne

Źródło: gualtiero boffi/Dreamstime.

Teoria Mertona wyjaśnia, dlaczego wzrost przestępczości towarzyszy z reguły postępowi procesów industrializacyjnych i urbanizacyjnych. Otóż z przemianami społeczno-gospodarczymi oraz rozwojem przemysłu i sektora usług z reguły związane są migracje ludności - ze wsi do miast, a w skali globalnej z krajów biedniejszych, zapóźnionych cywilizacyjnie, do bogatszych. Jednym z efektów tych przemieszczeń jest rozchwianie norm postępowania, załamanie stabilnej relacji między celami a akceptowanymi drogami dojścia do nich (Kossowska, 1988). Ludzie, którzy porzucili wieś dla metropolii czy biedny kraj dla kraju bogatego, w pierwszej kolejności rozpoznają obowiązujące w nowym miejscu normy regulujące i wyznaczające jednostkom cele, a dopiero w dalszej kolejności normy regulujące i wyznaczające akceptowane drogi dojścia do nich. Okres między jednym a drugim momentem sprzyja zejściu na drogę przestępstwa.

Zapamiętaj!

Anomię Merton definiuje jako "stan, w którym doszło do załamania kulturowej struktury [...], gdy pojawia się rozdźwięk między kulturowo zdeterminowanymi celami i normami, czyli wyznaczonymi przez strukturę społeczną możliwościami realizacji tych celów" (Merton, 1938, s. 673).

Centralnym dla kryminologii punktem teorii Mertona (1968, s. 193) są typy indywidualnego przystosowania jednostki wobec wartości kulturowych wśród osób zajmujących różne pozycje w strukturze społecznej (tab. 2.1). Kryterium wyodrębnienia poszczególnych typów przystosowania stanowi "relacja, jaka występuje między uznanymi w grupie celami kulturowymi a zinstytucjonalizowanymi środkami, jakie jednostki stosują dla zapewnienia realizacji tychże celów" (Buczkowski, 1990, s. 33).

Jak widać, koncepcja Mertona jest bliska wyrosłej na podłożu szkoły chicagowskiej teorii dezintegracji społecznej Thomasa i Znanieckiego. To, co ci ostatni określili w ten sposób, Merton nazywa anomią, terminem zapożyczonym od Durkheima. Żadna z tych teorii nie ma jednak ambicji wyjaśnienia wszystkich przyczyn popełniania przestępstw. Tłumaczą one jedynie, w jakim stopniu opisane w nich napięcie (strain), anomia czy dezorganizacja społeczna sprzyjają popełnianiu przestępstw i wzrostowi przestępczości.

Teoria Mertona jest krytykowana przez współczesnych przedstawicieli nauk społecznych, w tym kryminologów. Zarzucano mu nadmierne uproszczenie zjawisk prowadzących do zachowań dewiacyjnych, a w konsekwencji kryminalnych. Wysnuwane przez niego wnioski bazowały na prawidłowościach obserwowanych w społeczeństwie amerykańskim opartym na dążeniu do spełnienia amerykańskiego snu (Kossowska 1988; Murphy, Robinson, 2008). Krytyce poddawano również zaproponowane przez Mertona taksonomie, które nie wyczerpują wielu innych możliwości przystosowania się jednostki (Buczkowski, 1990) ani nie są wobec siebie rozłączne (Murphy, Robinson, 2008). Ponadto teoria Mertona jest statyczna i nie tłumaczy zjawisk związanych ze zmianą społeczną (Turner, 2004) ani nie odnosi się do przestępczości kobiet w kontekście procesów emancypacyjnych (Woźniakowska-Fajst, 2008, s. 239).

Tabela 2.1. Typy indywidualnego przystosowania jednostki wobec wartości kulturowych według Roberta Mertona

Typ adaptacji jednostki

Opis

Przykład 1

Konformizm (Conformity)

To najbardziej typowa, najszerzej rozpowszechniona oraz najkorzystniejsza dla społeczeństwa forma adaptacji jednostki polegająca na akceptacji istniejących w nim wartości kulturowych oraz norm, nakazów i zakazów

Większość ludzi wierzy, że osiągnie sukces za pomocą uczciwej pracy i podejmuje wysiłki w tym kierunku

Innowacyjność (Innovation)

Jednostka z jednej strony akceptuje cele kulturowe (wartości), ale z drugiej nie zgadza się i nie stosuje zinstytucjonalizowanych (aprobowanych społecznie) środków prowadzących do ich osiągnięcia

W ten sposób działają właśnie niektórzy przestępcy, np. dokonując kradzieży, napaści i unikając płacenia podatków

Rytualizm (Ritualism)

Polega na odrzuceniu przez jednostkę wartości, przy jednoczesnym przestrzeganiu norm i zakazów wraz ze stosowaniem się do nich

Bezrefleksyjny urzędnik.

Wycofanie (Retreatism)

Jednostka rezygnuje (wycofuje się) zarówno z wartości, jak i realizowania zinstytucjonalizowanych zachowań

Według Mertona byli to alkoholicy, narkomani i włóczędzy - ten typ przystosowania potępiał najmocniej

Bunt (Rebellion)

Ta forma adaptacji zakłada wyobcowanie z celów i wzorców narzuconych instytucjonalnie, zastępując je innymi, które w przekonaniu jednostki warte są upowszechnienia i społecznej akceptacji

Duże zmiany społeczne, rewolucje

1 Przykłady: Piotr Chomczyński.

Źródło: opracowano na podstawie Merton, 1968, s. 194-211.

2.6.4. Teoria podkultury przestępczej Alberta Cohena

Badając zjawisko gangów młodzieżowych, Albert K. Cohen (1918-2014) doszedł do wniosku, że powstanie gangu i przynależność do niego są wynikiem zaspokojenia jakiejś potrzeby. Ponieważ społeczeństwo jest klasowe, to potrzeby jednostek, a także sposoby ich zaspokajania są różne w różnych klasach społecznych. Co więcej, nawet te same potrzeby w różnych klasach mają inne sposoby zaspokajania. W klasie robotniczej (working class) i w klasie średniej (middle class) różne są style życia i różne cele życiowe, obowiązują też różne systemy wartości. Dla klasy średniej, zdaniem Cohena, istotną wartością jest ambicja wyznaczająca wysoki poziom aspiracji życiowych, w tym odpowiedzialność za siebie i swoją karierę. Konsekwencją tego jest przyjęcie, że dzieci powinny być wychowywane tak, by były zdolne do wzięcia udziału we współzawodnictwie społecznym i same potrafiły wypracować sobie status materialny oraz prestiż społeczny. W klasie średniej powszechny jest więc szacunek dla uzyskanych osiągnięć, ceniona racjonalność postępowania, dbałość o wygląd i dobre maniery. Panuje też szacunek dla cudzej własności. Co więcej, w klasie tej agresja fizyczna i przemoc są nieakceptowane jako metody walki konkurencyjnej i rozwiązywania problemów.

Wszystkie te wartości i wynikające z nich normy zachowań, tak istotne dla klasy średniej, są o wiele mniej istotne dla klasy najniższej, robotniczej. Dzieci z klasy niższej dość szybko zaczynają się orientować w istniejących różnicach społecznych, a w szczególności rozumieć i odczuwać ograniczenia, wynikające z przynależności do ich klasy. Jedną z potrzeb ludzkich jest chęć dominacji, wyróżnienia się, zaakcentowania swojego istnienia i w konsekwencji - potrzeba akceptacji ze strony środowiska. Tyle że tę akceptację inaczej zdobywa się w klasie średniej, inaczej zaś w klasie niższej. Siła i sprawność fizyczna, skuteczne stosowanie przemocy, lekceważenie cudzej własności będą w różnych klasach społecznych odbierane inaczej. Wymienione cechy mogą być podstawą dominacji i akceptacji w klasie niższej, natomiast w klasie średniej mogą być oceniane negatywnie i budzić dezaprobatę.

Cohen uważał jednak, że możliwy jest awans społeczny. Zapożyczył od Williama Whyte'a, badającego niegdyś społeczność włoskich emigrantów, terminy corner boys ("chłopcy z rogu ulicy") i college boys ("studenci"). Jedni i drudzy, pochodzący z klasy niższej, są produktami swojego środowiska, rodziny, sąsiedztwa. Ale jest między nimi istotna różnica. O ile ci pierwsi, żyjąc w warunkach będących udziałem ich klasy społecznej, przejmują panujące w niej wzorce zachowań, zasady i normy postępowania, o tyle ci drudzy pod wpływem różnych czynników (media, film, reklama itd.) przyjmują wzorce zachowań, zasady, cele i normy klasy średniej. Corner boys akceptują własną pozycję społeczną, mimo że nie są z niej zadowoleni. Ich możliwości nie wykraczają poza możliwości ich klasy. College boys chcą się wyrwać ze swojej klasy i wszystkich jej ograniczeń. Chcą awansować do klasy średniej. Ten awans jest wprawdzie trudny, ale możliwy. Prowadzą do niego praca i edukacja. Ukończenie studiów daje awans do klasy średniej. Według Cohena młody człowiek z klasy ludowej, mając świadomość różnic klasowych i wszystkich konsekwencji związanych z przynależnością do swojej klasy, ma także teoretycznie możliwość wyboru. Może wybrać drogę "chłopca z rogu ulicy", starając się maksymalnie wykorzystać warunki, w których się znalazł, nie mając jednak zamiaru zmieniać swojej pozycji społecznej. Swój wybór racjonalizuje tym, że nie musi się przemęczać, stresować w terminowej pracy, pracując najwyżej dorywczo, ma dużo wolnego czasu, który może przyjemnie spędzić wśród rówieśników ze swojej klasy na rzeczonym rogu ulicy (stąd nazwa corner boys), doświadczać wielu drobnych przyjemności, zawrzeć ciekawe znajomości, także z dziewczętami ze swojej klasy, przeżyć jakąś przygodę. Alternatywą jest wybór drogi "studenta", który najpierw kosztem wielu wyrzeczeń i pracy musi zgromadzić środki pozwalające mu podjęcie studiów w college'u. Później musi studiować i pracować, tak by opłacić studia i utrzymanie na nich. Jako absolwent college'u, po zdobyciu adekwatnej do wykształcenia pracy, staje się członkiem klasy średniej.

Poza przynależnością do klasy niższej lub średniej teoretycznie możliwa jest jeszcze trzecia droga. Młody człowiek, mając świadomość różnic klasowych i konsekwencji wynikających z przynależności do konkretnej klasy społecznej, w szczególności w zakresie stylu życia, nabiera do nich stosunku ambiwalentnego, często zrywa z nimi, nie akceptując żadnego. Taka osoba ma szansę odnaleźć się w gangu. Gang nie akceptuje norm i wartości obowiązujących czy to w klasie najniższej, czy to średniej. Ma własne wartości i własne normy postępowania. Są one generalnie zaprzeczeniem wartości akceptowanych w społeczeństwie. Takie cechy, jak siła fizyczna, skłonność do stosowania przemocy, bezwzględność, agresja połączona z odwagą, spryt, nieposzanowanie cudzej własności są w gangu nie tylko akceptowane, ale nawet pożądane, co więcej, to one - ich posiadanie - wyznacza pozycję w grupie. Gang daje więc często swoim członkom to, czego nie było w stanie dać im społeczeństwo: akceptację, pozycję w grupie, poczucie bezpieczeństwa. Daje też dojście do dóbr pochodzących z przestępstwa, do których młody człowiek nie miałby dostępu poza gangiem. Gang zastępuje tu rodzinę i wszystkie instytucje społeczne. Sprzyja to silnym związkom z grupą, będącym często jedyną identyfikacją młodego człowieka. Stąd nienawiść do konkurencyjnych gangów, do instytucji społecznych (w tym aparatu przymusu i wymiaru sprawiedliwości). W tej wyodrębniającej identyfikacji gang wytwarza swoją subkulturę (sposób ubierania się, slang, tatuaż, gesty), a także swoisty kodeks zachowań, w szczególności "kodeks zachowań nietolerowanych", do którego należą m.in. kontakty z policją. Subkulturom towarzyszy często demoralizacja (wynikająca z lekceważenia zasad współżycia społecznego i obowiązujących w społeczeństwie norm). To właśnie subkultura z jednej strony spaja gang od wewnątrz, z drugiej zaś wyróżnia go na zewnątrz na tle innych grup młodzieżowych.

Czy wiesz, że...

Opisane przez Cohena gangi młodzieżowe, ich powstawanie, motywacja przystąpienia do nich, mechanizmy, społeczna rola w życiu młodego człowieka oraz swoista atrakcyjność zostały potwierdzone w licznych badaniach wykonywanych w różnych krajach na świecie, a nawet w różnych kręgach kulturowych (zob. koncepcja trajektorii kolektywnej, podrozdz. 5.4).

Oparte na obserwacjach rozważania Cohena i płynące z nich wnioski pozwalają na lepsze zrozumienie atrakcyjności dla młodych ludzi rozmaitych sekt, grup subkulturowych czy grup pseudokibiców ("kiboli"). Pokazują też, że przynależność do takich grup czyni zadość jakimś istotnym potrzebom tej młodzieży, których społeczeństwo nie potrafiło zidentyfikować i zaspokoić na legalnej, akceptowanej drodze.

Czy wiesz, że...

Walter Miller poza pracą naukową był także znakomitym muzykiem jazzowym. Pracował też z młodzieżą skupioną w gangach i w resocjalizacji wykorzystywał muzykę.

Rycina 2.12. Walter B. Miller (1920-2004)

Źródło: watlermiller.org [dostęp: 6.02.2023].

2.6.5. Koncepcja kultury klas niższych Waltera Millera

Dagmara Woźniakowska

Albert Cohen, opisując kulturę gangu i jej członków, opisywał ją jako zaprzeczenie, odwrotność kultury klas niższych. Walter B. Miller (1920-2004; ryc. 2.12) z kolei uważał, że kultura musi mieć jakieś wartości pozytywne. Nie może być jedynie kontrkulturą dla jakiejś innej. Miller oparł swoje obserwacje na badaniach etnograficznych, które prowadził pod koniec lat 50. XX wieku w Bostonie wśród chłopców z ubogich rejonów miasta.

Zdefiniował on sześć wartości, które były istotne dla młodych chłopców funkcjonujących w grupach o charakterze gangu (Newburn, 2017, s. 213; Siemaszko, 1993, s. 154-164; Snipes, Bernard, Gerould, 2019, s. 217-218). Wartości te nazwał punktami skupienia[2] (focal concerns). Były to:

1. Kłopoty (trouble). Najważniejszą osią funkcjonowania młodych mężczyzn jest "wpadanie w kłopoty" oraz "trzymanie się z dala od kłopotów", przy czym kłopoty oznaczają konflikt z prawem. Z jednej strony unikanie kłopotów deklaratywnie ma wysoką wartość, z drugiej zaś wpadnięcie w nie (wyrok, więzienie i inne konsekwencje) ma wartość nobilitującą w grupie.

2. Twardość (toughness). Przerysowana, stereotypowa męskość - siła fizyczna i psychiczna ("chłopaki nie płaczą"), odwaga, odporność na ból, pogarda dla sztuki, literatury, ale także obsesyjna homofobia. Miller tłumaczy tę wartość tym, że wielu chłopców z ubogiej klasy niższej wychowywało się bez ojców, w bardzo sfeminizowanych rodzinach i brak im było sensownych męskich wzorców.

3. Cwaniactwo (smartness). Postawa "nie masz cwaniaka nad warszawiaka", spryt uliczny, zdolność "robienia przekrętów", oszukania kogoś, "oskubania". Także "gadka", czyli zdolności werbalne, pyskowanie.

4. Podniecenie (excitement). Ciągłe poszukiwanie rozrywki, dążenie do tego, by "coś się działo". Jest to związane również z tym, że wielu chłopców w gangach jednak pracowało, wykonując ciężką, monotonną, nudną pracę, stąd dążenie do szukania podniet jako odskoczni od codziennego kieratu.

Czy wiesz, że...

Podniecenie, które opisuje Walter Miller, ładnie ilustruje znakomita piosenka Wojciecha Młynarskiego z muzyką Jerzego Wasowskiego W Polskę idziemy.

https://www.youtube.com/watch?v=NAcyP37CYi4

 

5. Los ( fate). Przekonanie, że wiele zdarzeń, które mają miejsce w życiu, pozostaje poza kontrolą człowieka. Pewne rzeczy się "przydarzają" i nic nie można z tym zrobić. Wiara w los zakłada nie tylko brak rzeczywistej kontroli nad życiem, w to, że bezcelowe są wysiłki w celu jego poprawy, lecz także przekonanie o istnieniu "fartu" - stąd skłonność do gier hazardowych czy zręcznościowych. To przekonanie o braku wpływu na swój los ma w przypadku chłopców z klas niższych swoje uzasadnienie. Oni rzeczywiście często, mimo młodego wieku, doświadczali w życiu tragedii, takich jak śmierć czy choroba najbliższych, na które nie mieli wpływu (brak środków na leczenie, wypadki przy pracy, ponieważ ich ojcowie czy bracia wykonywali często prace w trudnych, niebezpiecznych warunkach, bez poszanowania bezpieczeństwa pracowników).

6. Niezależność (autonomy). Silna niechęć do władzy i zasad oraz okazywana pogarda wobec zewnętrznych autorytetów. Miller pisze jednak, że to cecha najbardziej skomplikowana, ponieważ w parze z tą deklaratywną niechęcią do autorytetów idzie jednak pewne skryte dążenie do podporządkowania się. Jego zdaniem wiele osób z tego środowiska bardzo dobrze odnajduje się w instytucjach sprawujących nad nimi kontrolę totalną, takich jak wojsko, więzienie czy nawet szpital psychiatryczny (Siemaszko, 1993, s. 159-160).

Według Waltera Millera klasa robotnicza była środowiskiem generującym przestępczość (w tym osób nieletnich) (Siemaszko, 1993, s. 164). Niedostatek ról męskich rodził postawy karykaturalnej męskości, z pochwałą siły i przemocy. Warto zwrócić uwagę na to, że teorie napięcia (zob. teoria anomii Roberta Mertona w podrozdz. 2.6.3) mówią, że wszyscy ludzie, bez względu na klasę społeczną, podzielają te same wartości. Miller przeciwnie: twierdzi, że wartości klasy średniej i klasy ludowej są różne. Co ciekawe, w późniejszych latach Travis Hirschi, który weryfikował w swoich badaniach koncepcję Millera, nie znalazł potwierdzenia, jakoby istniała jakaś oddzielna kultura specyficzna dla klas niższych (Snipes i in., 2019, s. 254).

2.6.6. Teoria neutralizacji Davida Matzy i Greshama Sykesa i teoria dryfu

Kryminolodzy amerykańscy David Matza (1930-2018) i Gresham Sykes (1922-2010) także zabrali głos w debacie o tym, czy przestępcy uznają te same wartości i stojące na ich straży normy co reszta społeczeństwa, czy też żyją w świecie swoich odmiennych od niej norm. Stanęli oni na stanowisku (Matza, Sykes, 1957), że nie istnieją podkultury dewiacyjne. Ich zdaniem przestępcy generalnie uznają te same normy postępowania i te same wartości co cała reszta społeczeństwa. Rzecz w tym, że w odniesieniu do swojego postępowania w każdym konkretnym przypadku obowiązywanie tych norm potrafią zawiesić czy nawet unieważnić, swoiście zneutralizować. To neutralizowanie norm w odniesieniu do własnego postępowania odwołuje się do swoiście pojętego i bardzo rozszerzająco interpretowanego stanu wyższej konieczności. Neutralizacja normy dokonana przed czynem ułatwia popełnienie przestępstwa, a po czynie stanowi drogę obrony (zarówno w postępowaniu formalnym, np. w kontakcie z policjantami, jak i w wymiarze moralnym - uwalniając od wyrzutów sumienia). Innymi słowy przestępca, generalnie uznający obowiązujące w społeczeństwie zakazy (w tym zakazy prawa karnego) i wymagający ich przestrzegania przez innych, łamie je, gdy tylko potrafi je zneutralizować. Sposobów neutralizacji ("technik neutralizacji", jak nazywają to autorzy) jest wiele. Sprawca wie, że czyn jest zakazany, co więcej - uznaje go za obiektywnie szkodliwy, wyrządzający komuś szkodę, ale nie przyjmuje odpowiedzialności za swoje działanie. Uważa, że winny jest tu kto inny lub winne są okoliczności. Wymienione przez autorów techniki neutralizacji ujmuje tabela 2.2 (zob. s. 37).

Matza i Sykes (tamże) nie twierdzili, że opisywany przez nich mechanizm neutralizacji jest powszechny, że ma zastosowanie przy wszystkich zachowaniach przestępczych i w odniesieniu do wszystkich przestępców. Ich teoria neutralizacji mówi tylko tyle, że niektórzy przestępcy dlatego dopuszczają się przestępstw, że potrafią sobie zneutralizować normy moralne i prawne, które popełniania takich czynów zakazują. Przy okazji teoria ta pokazuje, jak niebezpieczny może być instytucjonalny mechanizm neutralizacji, proponowany przez rozmaite ideologie (zob. przypis w tabeli 2.2).

Tabela 2.2. Techniki neutralizacji według Matzy i Sykesa

Technika

Opis

Kwestionowanie odpowiedzialności

Sprawca przekonuje siebie, że jego zachowanie jest nieuchronnie zdeterminowane przez okoliczności zewnętrzne, np. biedę, trudne dzieciństwo, wpływ alkoholu

Kwestionowanie szkody (krzywdy)

Sprawca uważa, że jego czyn przysparza mu jakiejś korzyści, ale obiektywnie nikomu nie wyrządza krzywdy. Na przykład osoby kradnące w supermarketach tłumaczą, że to ogromne, bardzo bogate firmy, które nie odczują szkody w postaci kradzieży słodyczy czy bluzki

Kwestionowanie ofiary

Sprawca uważa, że ofiara jego czynu w pełni zasłużyła sobie na to, by stać się ofiarą, że swoim postępowaniem czy postawą wyłączyła się z kręgu osób, których życie, zdrowie czy mienie podlega prawnokarnej ochronie. Takie "zaprzeczenie ofiary" w odniesieniu do zabójstwa polega na tym, że zabójca uznaje, iż pozbawienie życia człowieka jest przestępstwem, ale jego konkretna ofiara, z racji swego postępowania i swoich właściwości, nie zasługiwała na miano człowieka. Jest nie człowiekiem, ale "bestią", "potworem", a przecież prawo chroni życie ludzi, nie zaś bestii czy potworów1

Potępienie potępiających

Sprawca uznaje, że wprawdzie popełniany czyn jest zakazany, obiektywnie szkodliwy, jednak jest popełniany powszechnie, także przez tych, którzy chcą go za jego czyn osądzić, potępić czy ukarać. Neutralizacja wygląda wówczas tak: skoro wszyscy kradną, to dlaczego ja mam nie kraść? Skoro wszyscy biorą łapówki, to dlaczego akurat przyjęcie łapówki przeze mnie jest potępiane? Jakim prawem takie społeczeństwo mnie potępia za mój czyn, jakim prawem chce mnie ująć skorumpowany policjant, a ukarać skorumpowany sąd?

Odwołanie się do wyższych racji

Dokonując przestępstwa, sprawca uważa, że działa w imię sprawiedliwości, że niejako sam wymierza sprawiedliwość. W tej kategorii mieści się też znane z rewolucji hasło "grab zagrabione". Może to być także lojalność grupowa (nie zostawia się kumpli/rodziny w potrzebie)

1 Warto zwrócić uwagę, że takie "odczłowieczenie ofiary" było typowe nie tylko dla działań i tłumaczeń pojedynczych sprawców zbrodni, lecz także dla rozmaitych zbrodniczych reżimów. "Odczłowieczenie" dokonywane najpierw w ideologii, a później także w propagandzie, otwiera drogę do ludobójstwa.

Źródło: opracowanie własne.

W 1964 roku David Matza opublikował książkę Delinquency and drift (Demoralizacja i dryfowanie), w której rozwija teorię neutralizacji w teorię dryfu. Jego zdaniem techniki neutralizacji, skutkujące samouwolnieniem się od restrykcji moralnych, mają głębszą przyczynę. Tą przyczyną, ułatwiającą neutralizację norm, jest osłabienie więzi jednostki ze społeczeństwem, a w konsekwencji osłabienie samokontroli, czyli wewnętrznej kontroli osoby, jak również kontroli zewnętrznej, sprawowanej przez środowisko społeczne. Zerwanie lub choćby tylko osłabienie więzi łączących jednostkę ze społeczeństwem skutkuje poczuciem nieodpowiedzialności i ułatwia proces neutralizacji obowiązujących w społeczeństwie norm (także prawnych). Konsekwencją jest swoiste "dryfowanie" jednostki ku przestępstwu. Teoria dryfu należy już do grupy teorii kontroli społecznej.

2.6.7. Teorie kontroli społecznej

W kryminologii pozytywistycznej jest kilka teorii etiologicznych, które łączy założenie, że jednostka i jej zachowania pozostają pod pewną (różnie w poszczególnych ujęciach rozumianą) kontrolą społeczną. W rozmaity sposób wymusza ona na jednostce zachowania, które są społecznie akceptowalne, czyli zgodne z normami obowiązującymi w społeczeństwie. Siła i skuteczność kontroli społecznej zależą przede wszystkim od siły więzi łączących jednostkę ze społeczeństwem. Gdy więzi te słabną, słabnie też kontrola społeczna, a w konsekwencji - motywacja jednostki do przestrzegania obowiązujących w społeczeństwie norm.

Czy wiesz, że...

Teorie kontroli społecznej najlepiej wyjaśniają m.in. to, dlaczego w Japonii, w której siła więzi społecznych jest nieporównanie większa niż w większości państw Zachodu, przestępczość jest zdecydowanie niższa niż w tych krajach.

Przynależność jednostki do społeczeństwa realizuje się poprzez równoczesną przynależność jednostki do rozmaitych grup społecznych. Każda z nich uznaje jakieś normy za obowiązujące i oczekuje od swoich członków ich przestrzegania. Im jednostka jest bardziej związana z własną grupą, tym ma większą motywację do przestrzegania norm obowiązujących i akceptowanych w jej obrębie. Jackson Toby (1983) w latach 60. XX wieku, badając przyczyny przestępstw popełnianych przez nieletnich, doszedł do wniosku, że ich zachowania są modelowane według oczekiwań grupy, z którą są związani, i pozostają pod jej kontrolą.

Koncepcje kontroli społecznej są obecne w kryminologii od początku jej powstania. Na powstrzymującą przed popełnieniem przestępstwa kontrolę społeczną zwracał uwagę już z końcem XIX wieku Gabriel Tarde (2009), który twierdził, że ludzie naśladują zachowania innych ludzi. Chęć naśladownictwa jest tym większa, im silniejsze są więzy jednostki z osobami, które chce naśladować. Leon Wachholz (1922), tłumacząc na początku lat 20. XX wieku wzrost przestępczości po I wojnie światowej, jako jeden z czynników wymieniał zerwanie lub osłabienie więzi łączących powracającego z pól bitewnych żołnierza ze środowiskiem, w którym funkcjonował przed wojną. W połowie lat 50. XX wieku Albert J. Reiss (1951) definiował przestępczość i demoralizację jako zachowania będące konsekwencją zaniedbania osobistej i społecznej kontroli nad zachowaniem jednostki.

Teorie te wyjaśniają nie tylko mechanizm dochodzenia do zachowań przestępczych, lecz także wszelkich zachowań nonkonformistycznych.

Teoria oddziaływań powstrzymujących Waltera Recklessa i Francisa Ivana Nye

Zdaniem Waltera Recklessa (1899-1988) każde zachowanie jednostki, zarówno przestępcze (a także inne dewiacyjne, nonkonformistyczne), jak i konformistyczne wobec obowiązujących w społeczeństwie norm, jest swoistą wypadkową dwóch grup czynników: zewnętrznych presji oraz wewnętrznych potrzeb. To one mogą skutecznie powstrzymać jednostkę przed popełnianiem przestępstw. Powstrzymywanie zewnętrzne polega na działaniu presji, jaką na osobę wywierają grupy, do których należy, czyli rodzina lub inna grupa pierwotna, grupa koleżeńska, czasem wspólnota religijna, wreszcie społeczeństwo jako całość i jego polityczna organizacja, jakim jest państwo. Presja wszystkich tych grup skierowana jest na wymuszenie zachowań zgodnych z obowiązującymi w nich normami. Siła tych presji zależy od siły więzi społecznych i emocjonalnych łączących jednostkę z grupą. Z kolei powstrzymywanie wewnętrzne stanowi efekt samokontroli jednostki, która jest wypadkową kilku czynników: pozytywnego obrazu samego siebie, zorientowania działań na jasno określone realistyczne cele, poziomu aspiracji jednostki, identyfikacji ze społecznie uznanymi normami i zdolnością jednostki do tolerowania frustracji w przypadku niepowodzeń w realizacji celów. Jak widać, tylko ten ostatni czynnik (zdolność do tolerowania frustracji) jest zdeterminowany osobowościowo. Wszystkie pozostałe są kształtowane w środowisku społecznym i bezpośrednio lub pośrednio zależą od siły i rodzaju więzi łączących jednostkę ze społeczeństwem.

Do podobnych wniosków doszedł Francis Ivan Nye (1918-2014) na podstawie badań nieletnich przestępców. Kontrola społeczna według niego polega w gruncie rzeczy na tym, że jednostka wiedząc, iż łamanie norm obowiązujących i szanowanych w grupie spotka się z reakcją negatywną (sankcją) tejże, rozważa, czy popełnienie przestępstwa (lub podjęcie innego zachowania nonkonformistycznego) po prostu jej się opłaca. Zdaniem Nye'a grupą najmocniej oddziałującą na jednostkę, sprawującą najsilniejszą kontrolę, jest rodzina. Więzi ze społeczeństwem i państwem są o wiele słabsze, tyle że negatywna reakcja państwa (kara kryminalna) jest najdotkliwsza. Podobnie jak Reckless, Nye dostrzega też rolę kontroli wewnętrznej jednostki, opartej na jej sumieniu i poczuciu winy.

Czy wiesz, że...

Cechą wspólną wszystkich teorii zaliczanych do grupy kontroli społecznej jest odejście od pytania, które zadaje się w większości teorii pozytywistycznych: "Dlaczego pewni ludzie popełniają przestępstwa?", na rzecz pytania: "Dlaczego pewni ludzie nie popełniają przestępstw?". Kolejnym wspólnym założeniem tej grupy teorii jest to, że przedmiotem ich objaśnienia są zachowania jednostek normalnych, zdrowych psychicznie i pozbawionych głębokich zaburzeń osobowości.

Teoria kontroli społecznej Travisa Hirschiego

Dagmara Woźniakowska

Jedną z najważniejszych teorii kontroli opracował w 1969 roku Travis Hirschi (1935-2017), twierdząc (Hirschi, 2002, s. 16), że do zachowań niezgodnych z prawem dochodzi wtedy, gdy więzi jednostki ze społeczeństwem zostają zerwane lub osłabione (znowu zatem mówimy o braku, tym razem o braku więzi z konformistyczną częścią społeczeństwa). Hirschi uważał, że człowiek jest związany ze społeczeństwem na cztery sposoby: poprzez przywiązanie (attachement), zaangażowanie (commitment), zaabsorbowanie (involvement) oraz przekonanie (belief) (ryc. 2.13). Mimo że ta koncepcja ma już 50 lat, jest ona (wraz z teorią samokontroli Travisa Hirschiego i Michaela R. Gottfredsona) jedną z najczęściej testowanych w kryminologii empirycznej. Wyniki tych testów są różne: pewne elementy teorii okazują się silniejsze niż inne (Newburn, 2017, s. 252), ale wydaje się, że jest to niezależne od płci i warunków kulturowych (Özbay, Özcan, 2008, s. 134-157).

Rycina 2.13. Cztery sposoby powiązania jednostki ze społeczeństwem według T. Hirschiego

Źródło: opracowanie własne.

Podstawowe założenie komponentu przywiązania mówi, że człowiek jest wrażliwy na to, jak jest oceniany przez innych. Hirschi (2002, s. 16-19) odnosił się tu do silnego związku jednostki z najbliższym otoczeniem (przede wszystkim z rodziną) i akcentował zinternalizowanie norm wyznawanych przez osoby najbliższe. Zakładał, że człowiek nie będzie łamał wyznawanych przez nie podstawowych norm społecznych, ponieważ naraziłoby go to na utratę ich zaufania i miłości. Emocjonalny związek z prawidłowo zsocjalizowanymi osobami staje się zatem podstawą samokontroli własnego zachowania (tamże, s. 19). Kłopot z tą teorią polega jednak na tym, że Hirschi przyjmował, iż otoczenie społeczne jednostki będzie otoczeniem konformistycznym, co przecież nie odnosi się w wielu przypadkach do osób, które popełniają czyny zabronione (Siemaszko, 1993, s. 237).

Druga forma więzi Hirschiego, zaangażowanie, jest bliska teorii racjonalnego wyboru opracowanej przez Ronalda V. Clarke'a i Marcusa Felsona (1993). Jej podstawę stanowi założenie, że naruszenie prawa powinno być postrzegane jako efekt kalkulacji sprawcy, który decyduje się na naruszenie prawa, ponieważ z jego szacunków wynika, iż prawdopodobieństwo schwytania, a nawet ewentualna kara będą mniejsze niż korzyści i zysk płynący z przestępstwa. Na szali zostają postawione doświadczenie sprawcy i wyznawane przez niego wartości, potrzeba zdobycia pieniędzy, to, do jakiego stopnia jest chroniony potencjalny obiekt ataku, jakie jest zagrożenie karą oraz jak duże - prawdopodobieństwo schwytania. W swojej koncepcji Clarke i Felson zakładają, że sprawca, biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki, dokonuje racjonalnego wyboru swojego postępowania. Hirschi patrzy na ten racjonalny wybór głównie pod kątem potencjalnej straty w przypadku konieczności poniesienia konsekwencji dokonanego czynu. Tą konsekwencją jest nie tylko kara, lecz także utrata: prestiżu, szans na przyszłość, reputacji, posiadanych dóbr (Hirschi, 2002, s. 21). Większość osób dobrze osadzonych w społeczeństwie będzie racjonalnie kalkulować, że straty doznane w wyniku popełnienia przestępstwa przekraczają płynące z niego korzyści. Rozumowanie to prowadzi do uznania faktu, że do zachowań dewiacyjnych będą bardziej skłonne osoby, które nie mają zbyt wiele do stracenia, których pozycja w społeczeństwie jest stosunkowo niska i które nie zgromadziły ani wysokiego kapitału społecznego, ani dóbr materialnych (Siemaszko, 1993, s. 241).

Trzeci składnik teorii Hirschiego to zaabsorbowanie, które jest pochodną zaangażowania. Osoby prowadzące konformistyczne życie są nim tak pochłonięte, że najzwyczajniej nie mają czasu na działalność niekonformistyczną (Hirschi, 2002, s. 22). Skoncentrowanie się i poświęcenie takim aktywnościom, jak nauka (i uczestnictwo w zajęciach szkolnych czy pozaszkolnych), praca, wychowywanie dzieci, wzmacnia także samodyscyplinę, która pomaga opierać się impulsom prowadzącym do zachowań dewiacyjnych. Natomiast brak obszarów życiowych, które wzbudzają szczere zaangażowanie człowieka, otwiera przestrzeń do nudy, do poszukiwania nowych aktywności, które w niesprzyjających warunkach mogą być niezgodne z prawem. Zaabsorbowanie, jako czynnik powstrzymujący przed przestępczością, to jednak jeden ze słabszych punktów teorii Hirschiego. Zauważył to nawet sam autor (Burke, 2005, s. 210). W czasie testowania swojej teorii spostrzegł, że chłopcy, którzy pracowali i byli bardzo zaangażowani w różnego rodzaju konformistyczne działania, także w nieletniości dopuszczali się wielu czynów dewiacyjnych (Newburn, 2017, s. 252). Nawet dzieci, które osiągają dobre wyniki w nauce i mają zainteresowania pozaszkolne, zachowują się w nieodpowiedni sposób, m.in. stosując bullying w szkole czy w innej grupie rówieśniczej (np. w klubie sportowym). Dzieci z wyższym kapitałem społecznym mają jednak większe szanse na uniknięcie formalnych konsekwencji swoich zachowań (Chambliss, 1973).

Ostatni element więzi społecznej zdefiniowany przez Hirschiego to przekonanie. Jest ono niczym innym, jak internalizacją konformistycznych postaw wyznawanych przez większość społeczeństwa. Im bardziej jednostka jest wewnętrznie przekonana o słuszności tych norm, tym trudniej jej będzie je złamać. W odniesieniu do tego komponentu teorii znów jednak pojawiają się wątpliwości. Przede wszystkim należałoby się zastanowić, co jest przyczyną, a co skutkiem: czy przestępczość młodych osób jest wynikiem słabego przekonania o obowiązywaniu pewnych zasad, czy też słabe przywiązanie do zasad jest konsekwencją podejmowania zachowań dewiacyjnych (Newburn, 2017, s. 252)? Wbrew pozorom bardzo mało nieletnich jest wewnętrznie zupełnie nieprzekonanych do podstawowych norm społecznych. Z tego powodu, gdy dopuszczają się czynów karalnych, muszą stosować techniki neutralizacji, o których piszą Matza i Sykes (1957; zob. podrozdz. 2.6.6).

Sprawdź się!

1. Jakie są podstawowe założenia nurtu pozytywistycznego?

2. Jakie kierunki wyróżniamy w ramach nurtu pozytywistycznego?

3. Co do kryminologii wniosła włoska szkoła antropologiczna?

4. Jak Émile Durkheim rozumiał pojęcie anomii?

5. Czym jest multikauzalizm?

6. Opisz strefy miasta szkoły chicagowskiej.

7. Na czym polega teoria zróżnicowanych powiązań?

8. Opisz teorię anomii Roberta Metrona.

9. Jak Albert Cohen opisywał kulturę klas niższych?

10. Co to są "punkty skupienia" według Waltera Millera?

11. Wymień i opisz techniki neutralizacji Davida Matzy i Greshama Sykesa.

12. Na czym polega teoria kontroli społecznej Travisa Hirschiego?

Za wspomnianym przekonaniem o konieczności przestrzegania norm społecznych właściwych dla konformistycznego otoczenia stoi jednak założenie, że większość członków społeczeństwa podziela te same wartości aksjonormatywne. Travis Hirschi zdawał sobie sprawę z tego, że jego koncepcja ma swoje ograniczenia. Pisał, że "jeśli dewiant jest związany z systemem wartości odmiennym od obowiązującego w konformistycznym społeczeństwie, to w kontekście tej teorii nie ma czego wyjaśniać" (cyt. za: Siemaszko, 1993, s. 243).

Drugą ważną teorią kontroli jest ogólna teoria przestępczości, którą Travis Hirschi opracował wraz z Michaelem Gottfredsonem. Zgodnie z tą koncepcją zachowanie kryminalne "miałoby być wynikiem zbyt niskiej samokontroli, która to cecha osobowości, łącząca się z tendencją do zachowań hedonistycznych, pozwalających uzyskiwać szybkie zaspokojenie doraźnych potrzeb, byłaby następstwem niewłaściwego (nieadekwatnego) wychowania" (Błachut, Gaberle, Krajewski, 1999, s. 129). Autorzy tłumaczą najpierw, jakiego rodzaju natychmiastowe korzyści przynosi popełnienie przestępstwa. Jest to przede wszystkim bardzo szybkie zaspokojenie konkretnych potrzeb bez nadmiernego wysiłku (uzyskanie pieniędzy bez pracy, seksu bez zalecania się, zemsty bez długiego czekania na wyrok sądu). Co więcej, popełnienie przestępstwa na ogół nie wymaga jakichś szczególnych kwalifikacji czy zdolności planowania (Gottfredson, Hirschi, 1990, s. 87-91). To zatem bardzo atrakcyjna opcja dla osób, które mają problemy z odroczoną gratyfikacją (co w ogóle jest dość charakterystyczne dla dzieci i młodzieży), są mniej konsekwentne, pracowite i wytrwałe oraz nie posiadają albo nie cenią rozbudowanych funkcji poznawczych (tamże). Autorzy twierdzą, że niska samokontrola jest ściśle związana z procesem socjalizacji i niedostatkami wychowawczymi.

Literatura zalecana

Literatura podstawowa

Siemaszko, A. (1993). Granice tolerancji. O teoriach zachowań dewiacyjnych. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Widacki, J., Dadak, W., Grzyb, M., Szuba-Boroń, A. (2022). Kryminologia. Zarys systemu. Warszawa: C.H. Beck.

Literatura rozszerzona

Burke, R.H. (2005). An Introduction to Criminological Theory. Cullompton, Devon, UK: Willan Publishing.

Snipes, J.B., Bernard, T.J., Gerould, A L. (2019). Vold's Theoretical Criminology (wyd. 8). New York: Oxford University Press.

Bibliografia

Akers, R.L. (1979). Theory and ideology in Marxist criminology: Comments on Turk, Quinney, Toby and Klockars. Criminology, 16(4): 527-543.

Allen, F. (1960). Raffaele Garofalo. W: H. Mannheim (red.), Pioneers in Criminology (s. 254-276). London: Stevens & Sons.

Bohmann, M. (1996). Predisposition to criminality: Swedish adoption studies in retrospect. Ciba Foundation Symposium, 194: 99-109, 109-114.

Błachut, J., Gaberle, A., Krajewski, K. (1999). Kryminologia. Gdańsk: Arche.

Brantingham, P.J., Brantingham, P.L. (2012). Environmental criminology. W: J.E. Jacoby, Th.A. Severance, A.S. Bruce (red.), Classics of Criminology (wyd. 4; s. 54-63). Long Grove: Wavelland Press.

Bryant, M.K. (2014). Chicago School of Criminology. W: J.M. Miller (red.), Encyclopedia of Theoretical Criminology (s. 103-105). Chichester: Wiley and Sons.

Buczkowski, P. (1990). Ład społeczny i typy przystosowań (uwagi o koncepcji R.K. Mertona). Studia Socjologiczne, 1-2(116-117): 27-38.

Burke, R.H. (2005). An Introduction to Criminological Theory. Cullompton, UK: Willan Publishing.

Chambliss, W.J. (1973). The saints and the roughnecks. Society, 11(1): 24-31.

Clarke, R.V., Felson, M. (1993). Routine Activity and Rational Choice. London: Transaction.

Clinard, M.B. (1951). Sociologists and American criminology. Journal of Criminal Law and Criminology, 41(5): 549-577.

Cold, B., Lewis, S.W., Reveley, A.M. (1993). A twin studies of psychosis and criminality. The British Journal of Psychiatry, 162: 87-92.

Cullen, F.T., Agnew, R., Wilcox, P. (2018). Criminological Theory: Past to Present (wyd. 6). New York, Oxford: Oxford University Press.

Cullen, F.T., Wilcox, P. (red.) (2014). Encyclopedia of Criminological Theory. Thousand Oaks: Sage Publications.

Czekaj, K. (2007). Socjologia szkoły chicagowskiej i jej recepcja w Polsce. Katowice: Wydawnictwo Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej im. W. Korfantego w Katowicach.

Doll, E.A. (1920). The comparative intelligence of prisoners. Journal of Criminal Law and Criminology, 11(2): 191-197.

Driver, E. (1960). Charles Buckman Goring. W: H. Mannheim (red.), Pioneers in Criminology (s. 335-348). London: Stevens & Sons.

Durkheim, E. (2009). Crime is a normal and useful phenomenon. A reader. W: N. Rafter (red.), The Origins of Criminology (s. 326-329). Abington, New York: Routledge.

Eysenck, H. (1970). The Structure of Human Personality. London: Methen & Co.

Eysenck, H. (1971). Sens i nonsens w psychologii, przeł. M. Brzezińska. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.

Gabrielli, W.F. Jr., Mednick, S.A. (1984). Urban environment, genetics, and crime. Criminology, 22(4): 645-652.

Gottfredson, M.R., Hirschi, T. (1990). A General Theory of Crime (Standford, CA: Standford University Press, s. 87-91, za: T. Newburn (red.) (2009). Key Readings in Criminology. Cullompton, UK: Willan Publishing.

Hirschi, T. (2002). Causes of Delinquency. New Brunswick, NJ: Routledge.

Hübner, H. (1971). Anomalie chromosomów somatycznych u przestępców kryminalnych. Polski Tygodnik Lekarski, 26(19): 701-703.

Jacoby, J.E., Severance, T.A., Bruce, A.S. (red.) (2012). Classics in Criminology (wyd. 4). Long Grove: Waveland Press.

Janiszewska-Talago, E. (1965). Szkoła antropologiczna prawa karnego w Polsce. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze.

Joseph, J. (2001). Is crime in the genes? A critical review of twin and adoption studies of criminality and antisocial behaviour. The Journal of Mind and Behavior, 22(2): 179-218.

Kołakowski, L. (1966). Filozofia pozytywistyczna do Hume'a do Koła Wiedeńskiego. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.

Kossowska, A. (1988). Dezorganizacja społeczna a przestępczość. Archiwum Kryminologii, XV: 9-32.

Krzymuski, E. (2015). Szkoła pozytywna prawa karnego we Włoszech. Kraków: Wydawnictwo Krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego.

Krzywicki, L. (1886). Teoria Cesarego Lombroso. Prawda. Tygodnik Społeczny i Literacki, 45: 532-533.

Lange, J. (1996). Crime as Destiny: A Study of Criminl Twins (reprint). Washington, DC: Scott-Townsend.

Lombroso, C. (1891-1892). Człowiek-zbrodniarz w stosunku do antropologii, jurysprudencyi i dyscypliny więziennej, przeł. J. Popławski. Warszawa: M. Wołowski.

Lunden, W.A. (2009). Emile Durkheim. W: H. Mannheim (red.), Pioneers in Criminology (s. 301-315). London: Stevens & Sons.

Lynch, M.J., Groves, W.B. (1986). A Primer in Radical Criminology. New York: Harrow and Heston.

Matza, D., Sykes, G. (1957). Techniques of neutralization: A theory of delinquency. American Sociological Review, 22(6): 664-670.

Merton, R. (1938). Social structure and anomie. American Sociological Review, 3(5): 672-682.

Merton, R. (1968). Social Theory and Social Structure. New York: The Free Press.

Mugford, G.K. (1974). Marxism and criminology. A Comment on the Symposium "Review of the New Criminology". Sociological Review, 15(4): 591-596.

Murphy, D.S., Robinson, M.B. (2008). The Maximizer: Clarifying Merton's theories of anomie and strain. Theoretical Criminology, 12(4): 501-521.

Newburn, T. (2017). Criminology. Cullompton, UK: Willan Publishing.

Ostrowska, K., Wójcik, D. (1986). Teorie kryminologiczne. Warszawa: Akademia Teologii Katolickiej.

Özbay, Ö., Özcan, Y.Z. (2008). A test of Hirschi's social bonding theory. A comparison of male and female delinquency. International Journal of Offender Therapy and Comparative Criminology, 25(2): 134-157.

Quetelet, A. (2009). Criminal statistic and what they show. W: A. Reader, N. Rafter (red.), The Origins of Criminology (s. 273-277). Abington, New York: Routledge.

Radzinowicz L. (1966). Ideology and Crime. A Study of Crime in its Social and Historical Context. New York: Columbia University Press.

Radzinowicz L. (1999). Adventures in Criminology. London, New York: Routledge.

Reader, A., Rafter, N. (red.) (2009). The Origins of Criminology. Abington: Routledge.

Reiss, A.J. (1951). Delinquency as the failure of personal and social controls. American Sociological Review, 16(2): 196-207.

Sellin, T. (2009). Enrico Ferri. W: H. Mannheim (red.), Pioneers in Criminology (s. 277-300). London: Stevens & Sons.

Shaw, C.R., McKay, H.D. (1942). Juvenile Delinquency and Urban Areas. Chicago: Chicago University Press.

Shields, J. (1962). Monozigotic Twins. London: Oxford University Press.

Shields, J. (1975). Schizophrenia, genetics and adoption. Child Adoption, 80(2): 19-24.

Szacki, J. (2007). Historia myśli socjologicznej. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Sztompka, P. (2002). Socjologia: analiza społeczeństwa. Kraków: SIW Znak.

Tarde G. (2009). Imitation and crime. W: A. Reader, N. Rafter (red.), The Origins of Criminology (s. 315-319). Abington, New York: Routledge.

Tatarkiewicz, W. (1959). Historia filozofii, t. 3. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Toby, J. (1983). Crime in the schools. W: J.Q. Wilson (red.), Crime and Public Policy (s. 69-88). San Francisco: Institute for Contemporary Studies.

Triplett R.A. (red.) (2018). The Handbook of the History and Philosophy of Criminology. Hoboken: Wiley & Sons.

Turner, J.H. (2004). Struktura teorii socjologicznej, przeł. G. Woroniecka i in. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Van Bemmelen, J.M. (1955). Willem Adrian Bonger (1876-1940). Journal of Criminal Law and Criminology, 46(3): 293-302.

Vold, G., T. Bernard, T. (1986). Theoretical Criminology (wyd. 3). Oxford, New York: Oxford University Press.

Wachholz, L. (b.d.w.). Psychopatologia sądowa. Warszawa, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Zakopane: Gebethner i Wolff.

Wachholz, L. (1922). Wojna a zbrodnia. Studium kryminologiczne. Przegląd Współczesny, 3: 71-87.

Widacki, J. (2014). Szkice z dziejów prawa karnego i kryminologii w Krakowie. Kraków: Wydawnictwo Krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego.

Widacki, J. (red.) (2016). Od szkoły klasycznej do neoklasycznej w prawie karnym. Wydawnictwo Krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego.

Widacki, J. (2019a). Leon Radzinowicz and his links with Poland. Archiwum Kryminologii, II: 365-379.

Widacki, J. (2019b). Leon Wachholz - zapomniany polski kryminolog. Archiwum Kryminologii, XL: 523-534.

Widacki, J. (2019c). Wykład habilitacyjny Leona Wachholza "O obłąkaniu moralnym ze stanowiska antropologii kryminalnej". Wstęp do kryminologii pozytywistycznej. W: J. Widacki (red.), Leon Wachholz. Życie i dzieło (s. 69). Kraków: Polska Akademia Umiejętności.

Widacki, J. (2020). Początki kryminologii w Polsce. Od ery prepozytywistycznej do pełnego pozytywizmu. Krakowskie Studia z Historii Państwa i Prawa, 13(4): 491-509.

Widacki, J., Działek, E. (2019). Leon Wachholz jako kryminolog. W: J. Widacki (red.), Leon Wachholz. Życie i dzieło. Kraków: Polska Akademia Umiejętności.

Wolfgang, M.E.: Cesare Lombroso. W: H. Mannheim (red.), Pioneers in Criminology (s. 168-227). London: Stevens & Sons.

Woźniakowska-Fajst, D. (2008). Przestępczość kobiet i dziewcząt - wybrane teorie kryminologiczne. Archiwum Kryminologii, XXIX-XXX: 239-252.

Wódz, J. (2000). Socjologia dla prawników i politologów. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Wódz, K., Czekaj, K. (red.) (1992). Szkoła chicagowska w socjologii: tradycja myśli społecznej i wymogi współczesnej socjologii empirycznej - materiały pokonferencyjne. Katowice, Warszawa: Uniwersytet Śląski, Polskie Towarzystwo Socjologiczne. Sekcja Socjologii Miasta.

 

ROZDZIAŁ 3Kryminologia klasyczna, neoklasyczna i nurty pokrewneKrzysztof Krajewski

Co w rozdziale?

Rozdział ten poświęcony jest tzw. kryminologii neoklasycznej oraz jej pierwowzorowi, kryminologii klasycznej, nurtom, w centrum uwagi których znajduje się kara, jej cele i warunki efektywności. Szczególna uwaga zwrócona jest na wyodrębnienie się w kryminologii amerykańskiej nurtów konserwatywnych i ich konsekwencje dla niesłychanego wzrostu punitywności amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Podejście to może także tłumaczyć politykę zaostrzania kar w polskim prawie i w wielu innych państwach na świecie.

3.1. Wprowadzenie - kryminologia klasyczna

Przez wiele lat powstanie kryminologii jako odrębnej dziedziny badań naukowych wiązane było z nazwiskiem Cesarego Lombrosa i utworzeniem w drugiej połowie XIX wieku tzw. szkoły pozytywnej prawa karnego i kryminologii (zob. rozdz. 1 i 2). Jest to prawda tylko częściowo. Łączenie powstania kryminologii z powstaniem pozytywizmu było uzasadnione dopóty, dopóki pozytywizm pozostawał dominującym, praktycznie rzecz biorąc jedynym sposobem uprawiania kryminologii, a przez to był z kryminologią utożsamiany. Tymczasem pojawienie się systematycznej refleksji na temat kwestii związanych z przestępstwem, a także karą jako formą społecznej reakcji na nie, datować należy co najmniej o 100 lat wcześniej. Pod koniec XVIII wieku ukształtował się bowiem nurt określany mianem szkoły klasycznej prawa karnego. Za jego twórcę uważany jest powszechnie Cesare Beccaria (1738-1794), autor wydanej w 1764 roku pracy pt. O przestępstwach i karach (ryc. 3.1), która odegrała fundamentalną rolę w ukształtowaniu nowoczesnego prawa karnego materialnego oraz procesu karnego. To Beccaria sformułował m.in. zasadę nullum crimen sine lege oraz pojęcie procesowych gwarancji praw osoby oskarżonej o przestępstwo. Praca ta przez lata traktowana była jako przejaw oświeceniowej myśli prawniczej. Stosunkowo niedawno zaczęto dopiero zwracać uwagę na fakt, że zawiera ona także istotne treści kryminologiczne składające się na pewną koncepcję przestępcy i zachowania przestępczego.

Rycina 3.1. Strona tytułowa pierwszego wydania z roku 1764 rozprawy Cesarego Beccarii O przestępstwach i karach

Źródło: archive.org.

Innym wybitnym reprezentantem tego nurtu był angielski prawnik i filozof, przedstawiciel kierunku filozoficznego określanego mianem utylitaryzmu, Jeremy Bentham (1748-1832). Jego wydana w roku 1781 praca Wprowadzenie do zasad moralności i prawodawstwa (ryc. 3.2) uchodzi za pionierską dla stworzenia nowej dyscypliny badawczej zwanej penologią.

Rycina 3.2. Strona tytułowa opus magnum Jeremy'ego Benthama Wprowadzenie do zasad moralności i prawodawstwa

Źródło: https://books.google.pl/books/about/The_Principles_of_Morals_and_Legislation.html?id=BcAPAQAAMAAJ&redir_esc=y [dostęp: 11.05.2023].

W swoich założeniach dotyczących natury przestępcy szkoła klasyczna była nieodrodnym dzieckiem oświecenia i rodzącego się liberalizmu. Każdy człowiek, włączając w to przestępców, jest jednostką wolną, wyposażoną w wolną wolę, a więc wybierającą w nieskrępowany sposób pomiędzy różnymi możliwościami postępowania. Każdy człowiek, w tym także sprawca przestępstwa, jest również jednostką racjonalną, tzn. wybierającą w sposób świadomy pomiędzy wspomnianymi możliwościami. Szkoła klasyczna opiera się więc na indeterministycznej koncepcji człowieka. Indeterminizm na gruncie nauk społecznych jest stanowiskiem negującym istnienie koniecznej współzależności zjawisk (zdarzeń), na mocy której każde zjawisko byłoby jednoznacznie wyznaczone przez całokształt sytuacji (warunków), w jakiej zachodzi, a zwłaszcza kwestionujący powszechną ważność przyczynowego uwarunkowania zjawisk, w tym także zachowań ludzkich. Na gruncie kryminologii oznacza to, że przestępca to zupełnie normalna, nieróżniąca się niczym od wszystkich pozostałych ludzi jednostka, która w świadomy i racjonalny sposób wybiera zachowanie przestępcze, wybiera zło. W takim ujęciu wszyscy jesteśmy potencjalnymi przestępcami i każdy człowiek jest w jednakowym stopniu zdolny do popełnienia przestępstwa. Co więcej, każdy człowiek jest nie tylko zdolny, lecz także skłonny do popełniania przestępstw, czynienia zła. Innymi słowy, szkoła klasyczna przyjmowała pesymistyczną wizję natury ludzkiej zakładającą, że człowiek jest ze swej natury istotą złą. Oznaczało to nawiązanie do koncepcji umowy społecznej (T. Hobbes, J. Locke, a przede wszystkim J.J. Rousseau), zakładającej, że społeczeństwo i państwo, a tym samym porządek społeczny, są wynikiem porozumienia, kontraktu zawartego przez jednostki żyjące wcześniej w "stanie natury" czy w stanie "wojny wszystkich przeciw wszystkim". Przedstawiciele szkoły klasycznej stali w związku z tym na stanowisku, że bez prawa karnego, bez groźby ukarania niemożliwe byłoby istnienie społeczeństwa. Utrzymanie złej natury człowieka w ryzach możliwe jest dzięki temu, że kieruje się on przede wszystkim chęcią uniknięcia bólu i cierpienia, a uzyskania przyjemności. W myśl takiej hedonistycznej koncepcji człowieka, rozwijanej przede wszystkim przez Benthama, człowiek jest istotą, której zachowaniami można manipulować za pomocą obawy kary.

Przez lata badania kryminologiczne pozostawały pod przemożnym wpływem pozytywizmu, szkoła klasyczna ze swymi koncepcjami poszła w znacznym stopniu w zapomnienie. Dopiero w latach 70. XX wieku klasyczny sposób myślenia w kryminologii i polityce kryminalnej został niejako "odkryty na nowo", przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Ów renesans doprowadził m.in. do wykształcenia się nurtu zwanego (być może nieco "na wyrost") neoklasycznym, który czerpiąc także z dorobku innych koncepcji kryminologicznych i innych dyscyplin nauk społecznych, stał się w ostatnich latach bardzo wpływowy w kryminologii i polityce kryminalnej.

Czy wiesz, że...

Szkoła klasyczna znalazła szczególnie podatny grunt w Niemczech, gdzie za jej przedstawicieli uważani są filozofowie Immanuel Kant (1724-1804) czy Georg Wilhelm Friedrich Hegel (1770-1831) oraz prawnik, karnista Paul Johann Anselm von Feuerbach (1775-1833). W drugiej połowie XIX i pierwszej XX wieku spór między szkołą klasyczną a szkołą pozytywną był podstawowym sporem w nauce prawa karnego. W polskiej nauce prawa karnego wybitnym przedstawicielem szkoły klasycznej był profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Edmund Krzymuski (1852-1928), który toczył liczne polemiki z Juliuszem Makarewiczem (1872-1955), profesorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, zwolennikiem szkoły pozytywnej.

Ogólnie rzecz ujmując, kryminologia neoklasyczna oznacza odrzucenie determinizmu charakterystycznego dla pozytywizmu i powrót do traktowania sprawcy przestępstwa jako wolnej jednostki wybierającej w racjonalny sposób między różnymi możliwościami postępowania, a przez to podatnej na bodźce, jakie stanowią zagrożenie karą i kary rzeczywiście wymierzone. Wpływ na ów renesans koncepcji racjonalnego sprawcy przestępstwa, który nie jest popychany - tak jak w pozytywizmie - do swego czynu czynnikami pozostającymi poza jego kontrolą, wywarły niewątpliwie inne dyscypliny społeczne. Oprócz rozwoju psychologii behawiorystycznej, operującej modelem zachowania opartym na schemacie bodziec-reakcja, istotny wpływ wywarła tu także tzw. ekonomiczna teoria przestępczości, operująca modelem przestępcy wzorowanym na modelu jednostki podejmującej racjonalne decyzje ekonomiczne w ramach wolnego rynku i kierującej się przede wszystkim rachunkiem kosztów i zysków. Na rozwój kryminologii neoklasycznej oddziaływała także wpisująca się w nurt pozytywistyczny w kryminologii teoria kontroli, akcentująca fakt, że podstawową "przyczynę" przestępczości stanowią niedoskonałe mechanizmy kontroli skłonności do przestępstwa właściwej każdemu człowiekowi.

Czy wiesz, że...

W nauce prawa karnego rozróżnia się tradycyjnie dwa jego modele, w ramach których sankcje karne realizować mają odmienne cele. Pierwszy to prawo karne czynu, w ramach którego wymiar kary ma być dostosowany do tego, co sprawca uczynił. Kara ma być więc sprawiedliwa, tj. proporcjonalna do czynu sprawcy. Drugi to prawo karne sprawcy, w ramach którego kara ma być dostosowana do tego, kim sprawca jest, do jego cech i właściwości osobistych ze względu na potrzeby i możliwości jego poprawy (resocjalizacji). Kara ma więc być dostosowana do potrzeb odpowiedniego oddziaływania na osobę sprawcy w czasie jej wykonywania. Pierwszy model jest implikacją założeń kryminologii klasycznej, drugi - kryminologii pozytywistycznej.

Reasumując, powiedzieć można, że współczesny neoklasycyzm w kryminologii odchodzi generalnie od właściwego pozytywizmowi deterministycznego modelu sprawcy przestępstwa i modelu kryminologii, jako nauki o przyczynach przestępczości. Podstawowym przedmiotem zainteresowania staje się, podobnie jak w tradycyjnej kryminologii klasycznej, kwestia możliwości sterowania zachowaniami wolnych i świadomie wybierających jednostek za pomocą bodźców negatywnych, jakimi są sankcje karne i inne instrumenty prawnokarnej kontroli społecznej. W centrum zainteresowania neoklasycyzmu znajduje się więc kara, jako instrument kontroli przestępczości, i warunki jej efektywności. To zainteresowanie ma jednak zupełnie inny niż w klasycyzmie charakter. Klasycyzm to kierunek, w ramach którego prowadzone były często dość abstrakcyjne rozważania na temat etycznego aspektu kary kryminalnej. Neoklasycyzm ma czysto pragmatyczny charakter. Podstawowe pytanie, jakie zadaje sobie dzisiejsza kryminologia neoklasyczna, dotyczy możliwości zwiększenia efektywności instytucji kontroli społecznej we współczesnych społeczeństwach, tak aby stosunkowo najmniejszym kosztem osiągnąć możliwie największe efekty w postaci redukcji rozmiarów zjawiska przestępczości.

3.2. Pojęcie nurtu neoklasycznego

Wyodrębnienie we współczesnej myśli kryminologicznej osobnego nurtu neoklasycznego może być uznane za zabieg o charakterze dyskusyjnym. W nurcie tym bowiem wyróżnienie jakiegoś jednoznacznego zespołu założeń oraz twierdzeń, występujących we wszystkich zaliczanych doń koncepcjach - w przeciwieństwie do kryminologii pozytywistycznej oraz krytycznej - jest dość problematyczne. Praktycznie rzecz biorąc, jedynym wspólnym elementem koncepcji, które można zaliczyć do tego kierunku, poza tym, że były one i są bardzo krytycznie nastawione do tradycyjnej analizy przyczynowej na gruncie pozytywizmu i jej konsekwencji kryminalnopolitycznych, jest mniej lub bardziej wyraźne odwołanie się do wizji sprawcy przestępstwa jako wolnej, racjonalnej i swobodnie wybierającej jednostki. W tym sensie kierunki te odwołują się więc do wizji sprawcy przestępstwa funkcjonującej w ramach szkoły klasycznej prawa karnego i kryminologii. Niektóre z nich rzeczywiście nawiązywały, nawet bezpośrednio, do klasycznych koncepcji kary sprawiedliwej, retrybutywnej. Z czasem jednak punkt ciężkości w ramach tego nurtu zaczął spoczywać na zupełnie innych funkcjach kary, takich jak odstraszanie czy uniemożliwianie, akcentujących przede wszystkim konieczność zaostrzania surowości represji karnej, po to, aby uczynić popełnianie przestępstw nieopłacalnym. W tym znaczeniu wiele koncepcji tradycyjnie zaliczanych do tego nurtu odeszło od klasycznych korzeni i to daleko, co może rodzić pytanie o zasadność posługiwania się określeniami "neoklasycyzm" czy "kryminologia neoklasyczna". W literaturze amerykańskiej proponuje się np. używanie określenia kryminologia konserwatywna (Lilly, Cullen, Ball, 2011, s. 295-327), zwracając uwagę, że pewne koncepcje tego nurtu są ściśle związane z renesansem konserwatyzmu i wolnorynkowej ideologii neoliberalnej, który nastąpił w USA na początku lat 80. XX wieku po wyborze na prezydenta Ronalda Reagana.

Warto wreszcie wskazać, że "neoklasycyzm" w kryminologii jest pod pewnymi względami zjawiskiem specyficznie amerykańskim. U wielu Europejczyków "odkrywanie na nowo" przez autorów amerykańskich w latach 70. XX wieku prac Beccarii czy Benthama budziło jedynie zdumienie, bo w Europie nigdy o nich całkowicie nie zapomniano, a pewne zjawiska (dokładniej przedstawione dalej w tym rozdziale) w amerykańskiej polityce kryminalnej lat 50. i 60. tamtego stulecia, na które neoklasycyzm stanowił reakcję, w krajach europejskich nigdy nie wystąpiły z takim nasileniem. Dlatego amerykańskie tendencje nazywano wręcz "transatlantyckim nieporozumieniem" (Weigend, 1982). Mimo to amerykańskie koncepcje kryminologiczne i kryminalnopolityczne, obejmowane tutaj umownym określeniem neoklasycyzmu, nie pozostały bez wpływu na kryminologię europejską i kształt polityki kryminalnej w Europie. Co charakterystyczne, szczególnie wyraźny entuzjazm budziły one często po roku 1990 wśród polityków w wielu krajach Europy Środkowej, które borykały się z problemem gwałtownego wzrostu przestępczości w okresie transformacji politycznej, ekonomicznej i społecznej po upadku systemu komunistycznego.

3.3. Krytyka pozytywistycznych koncepcji kryminalnopolitycznych przez nurt neoklasyczny

Rozwój nurtu określanego mianem neoklasycyzmu zapoczątkowany został w USA w latach 70. XX stulecia prowadzoną z różnych punktów widzenia krytyką implikacji kryminalnopolitycznych pozytywistycznych teorii kryminologicznych, a szczególnie socjologicznej wersji pozytywizmu, która zdominowała w okresie powojennym kryminologię amerykańską.

Najwcześniejszy nurt krytyki praktycznych implikacji pozytywizmu w USA stanowiła koncepcja kary sprawiedliwej, retrybutywnej, proporcjonalnej do czynu, której czołowym przedstawicielem był Andrew von Hirsch (ur. 1934). Nawiązywał on bezpośrednio do tradycji europejskiej szkoły klasycznej (Hirsch, 1976; Hirsch, 1992). Zwracał przede wszystkim uwagę na to, że oparta na pozytywistycznych założeniach koncepcja traktowania resocjalizacji sprawcy przestępstwa jako podstawowego celu kary skutkuje w gruncie rzeczy szeregiem problemów. Przede wszystkim chodzi o odmienny sposób traktowania sprawców podobnych czynów, jako że o wymiarze kary decyduje nie to, co sprawca zrobił, ale to, kim jest. W dalszej konsekwencji prowadzi to często do wydłużania okresu pobytu w zakładzie karnym znacznie poza granice wyznaczone wagą popełnionego czynu i stopniem winy sprawcy, albowiem nie został on jeszcze w dostatecznym stopniu zresocjalizowany. Kara mająca na celu resocjalizację sprawcy jest więc często karą nieproporcjonalną i niesprawiedliwą. Von Hirsch i inni przedstawiciele tego nurtu zgłaszali także zastrzeżenia wobec samej koncepcji resocjalizacji, twierdząc, że jest to w gruncie rzeczy naruszanie autonomii jednostki, nie można bowiem kogoś resocjalizować i "uszczęśliwiać na siłę", wbrew jego woli. Rozwiązania tych problemów upatrywano w powrocie do tradycyjnego pojmowania prawa karnego jako prawa karnego czynu i do racjonalizacji sprawiedliwościowej kary określanych w literaturze amerykańskiej mianem just deserts. Zaznaczyć jednak wypada, że koncepcje takie, aczkolwiek intensywnie dyskutowane w literaturze, wywarły stosunkowo niewielki wpływ na praktykę amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Ze względu natomiast na wyraźne nawiązywanie do retrybutywnej koncepcji kary charakterystycznej dla szkoły klasycznej stały się one podstawą do określania całego kierunku mianem neoklasycyzmu. I aczkolwiek używanie tego terminu w stosunku do koncepcji von Hirscha jest niewątpliwie zasadne, posługiwanie się nim w odniesieniu do wielu innych pokrewnych poglądów może już budzić zastrzeżenia.

O wiele istotniejszy wpływ na dalszy rozwój myśli kryminologicznej, a przede wszystkim praktykę wymiaru sprawiedliwości w wielu krajach (przede wszystkim jednak w USA), wywarł inny nurt krytyki pozytywizmu, który sięgnął do innego aspektu dorobku szkoły klasycznej. Chodzi tutaj o te kierunki, które zdecydowanie odrzuciły pozytywistyczny determinizm i podjęły trud budowy nowej koncepcji sprawcy przestępstwa opartej na założeniach indeterministycznych, a dokładniej na pewnym kompromisie między indeterminizmem a determinizmem. W USA czołowym inspiratorem takiego podejścia był Ernest van den Haag (1914-2002). Nie odrzucał on całkowicie tezy deterministycznej (Haag, 1975). Twierdził jedynie, że między tezą o istnieniu określonych przyczyn przestępczości a koncepcją kary retrybutywnej i odstraszającej nie ma żadnej sprzeczności. Takie podejście jest możliwe, jeśli odróżnić przyczynowość (causality) od przymusu (compulsion). Zdaniem van den Haaga to, że zachowania ludzi mają określone przyczyny, nie może być dzisiaj podważane. Nie oznacza to jednak, że ludzie, w tym także sprawcy przestępstw, nie mają żadnej swobody wyboru. Co więcej, fakt, że wybór ma jakieś uwarunkowania, nie pozbawia go wolnego charakteru. Van den Haag (tamże) ilustruje to zagadnienie na przykładzie klasycznego w teoriach pozytywistycznych czynnika kryminogennego, jakim jest ubóstwo. Jego zdaniem ubóstwo może być i jest czynnikiem kryminogennym, albowiem osoba w trudnej sytuacji materialnej ma większą pokusę, aby kraść, niż osoba zamożna. Nie oznacza to jednak, że zachowaniami osób ubogich rządzą impulsy, nad którymi nie są one w stanie zapanować, i że osoby te nie odpowiadają w żaden sposób za swoje postępowanie, a co najważniejsze, że nie są zdolne reagować na określone bodźce pochodzące z zewnątrz. Wręcz przeciwnie, groźba poniesienia określonych konsekwencji kradzieży ma takie osoby skłonić do podjęcia oczekiwanych przez społeczeństwo decyzji i poniechania zachowań niepożądanych. Co istotne, groźba ta jest skierowana właśnie do takich osób, w stosunku do których działają określone czynniki kryminogenne. Z rozumowania powyższego wyłania się koncepcja kary spełniającej funkcję odstraszającą, mającej w określony sposób wpływać na zachowania potencjalnych sprawców przestępstw, tj. zniechęcać ich do dokonywania wyboru zachowań przestępczych. W tym kontekście van den Haag (tamże) podkreśla, że zagrożenie karą, jej surowość, nieuchronność itp. są jedynymi instrumentami kontroli przestępczości, którymi państwo może w stosowny sposób manipulować. Państwo w ogóle, a już szczególnie wymiar sprawiedliwości i prawo karne, nie dysponuje natomiast instrumentami mogącymi wywierać dostatecznie efektywny wpływ na czynniki kryminogenne funkcjonujące w środowisku społecznym.

Z przedstawionej charakterystyki widać wyraźnie, iż van den Haag, a za nim cały nurt "neoklasyczny" akcentują, że człowiek ma możliwość wyboru oraz że przestępstwo, tak jak każde inne zachowanie, jest rezultatem jego zdolności do dokonywania wyborów. Nie oznacza to jednak, że wybory te nie są w żaden sposób uwarunkowane, tzn. że są całkowicie wolne. Koncepcja kryminologiczna i kryminalnopolityczna van den Haaga, a w ślad za nim całego nurtu neoklasycznego, opiera się na założeniu, że wyborami ludzkimi rządzą określone prawidłowości. Można więc powiedzieć, że autor ten koncentruje się nie tyle na samej wolności wyboru, co na jego uwarunkowaniach. Jak zauważa w związku z tym van den Haag (tamże), koncepcjom kary odstraszającej zarzuca się często, że opierają się na absurdalnym z psychologicznego punktu widzenia założeniu, iż sprawca przestępstwa jest racjonalną jednostką, dokonującą przed jego popełnieniem świadomej kalkulacji ewentualnych zysków i kosztów takiego postępowania. Tymczasem problem nie polega na tym, czy w racjonalny sposób kalkulują osoby, które mają być odstraszone. Racjonalnej kalkulacji wpływu zagrożeń ma dokonywać przede wszystkim ustawodawca kształtujący ustawowe zagrożenia za przestępstwa oraz zasady wymiaru kar i innych środków reakcji prawnokarnej, a także sędziowie wymierzający kary. Ci, do których te zagrożenia są kierowane, muszą natomiast jedynie w przewidywalny sposób na nie reagować. To zaś, że ludzie na określone bodźce reagują w podobny sposób, nie ulega wątpliwości. Bez tego nie byłoby możliwe życie społeczne.

Koncepcja sprawcy przestępstwa zarysowana przez van den Haaga i akceptowana przez innych zwolenników neoklasycyzmu oznacza odrzucenie koncentracji na problemie przyczyn przestępczości i skupienie uwagi kryminologii na możliwościach sterowania zachowaniem ludzi, a w szczególności zachowaniami potencjalnych sprawców przestępstw, za pomocą odpowiednich bodźców zewnętrznych. Mamy tu więc do czynienia z koncepcją sprawcy dysponującego określoną swobodą wyboru, a podstawowym zagadnieniem jest pytanie, jak ów wybór ukierunkować w pożądanym ze społecznego punktu widzenia kierunku. Jest to zatem koncepcja sprawcy racjonalnego, w tym sensie, że reaguje on w sposób przewidywalny na określone bodźce zewnętrzne w postaci nagród i kar, co nie musi zakładać, iż za każdym razem u każdego potencjalnego sprawcy przed popełnieniem przestępstwa następuje świadoma kalkulacja spodziewanych kosztów i zysków, "ważenie" ewentualnych "za" i "przeciw". Jest rzeczą oczywistą, że przedstawiciele tego nurtu "neoklasycyzmu" nie dokonali żadnego nowego odkrycia, nie stworzyli żadnej nowej wizji człowieka i czerpali z wcześniejszego dorobku różnych dyscyplin nauki. Przede wszystkim wskazać tu można wspomnianą hedonistyczną koncepcję człowieka, stworzoną przez J. Benthama, zakładającą, że człowiek jest istotą ze swej natury dążącą do maksymalizacji przyjemności i minimalizacji przykrości.

Współczesne źródło inspiracji w tym zakresie stanowiła także psychologia behawiorystyczna, której czołowymi przedstawicielami byli John B. Watson i B. Skinner, wyjaśniająca zachowania ludzi na gruncie schematu bodziec-reakcja i zakładająca, że podstawowym ich mechanizmem regulacyjnym jest dążenie do unikania kar i maksymalizacji nagród. Wskazać można także socjologiczną teorię wymiany, która życie społeczne traktuje jako nieustanny proces wymiany nagród i kar między wchodzącymi ze sobą w interakcje jednostkami. Wreszcie bezpośredni i w gruncie rzeczy najistotniejszy wpływ na rozwój "neoklasycznej" koncepcji sprawcy przestępstwa wywarła tzw. ekonomiczna teoria zachowania, której jednym z twórców był Gary S. Becker (ryc. 3.3). Koncepcja ta wykorzystuje takie podstawowe kategorie ekonomicznej analizy zachowań jednostek na rynku, jak popyt i podaż czy koszty oraz zyski, do analizy "pozarynkowych" i "pozaekonomicznych" zachowań człowieka. Innymi słowy, posługuje się instrumentarium analizy ekonomicznej do wyjaśniania mechanizmów wszelkich zachowań człowieka. Zdaniem zwolenników tego podejścia analiza taka jest możliwa także w odniesieniu do decyzji ludzi o popełnianiu przestępstw i to nie tylko tych skierowanych przeciwko mieniu, ale także przestępstw z użyciem przemocy (co do których często twierdzi się, że element racjonalnej kalkulacji jest w ich wypadku nieobecny). Dla zwolenników podejścia ekonomicznego ludzie będą się decydować na popełnianie przestępstw lub poniechają takich zachowań zawsze w zależności od spodziewanych kosztów i zysków swoich wyborów. Tym, co powinno stwarzać odpowiednią barierę kosztów, a tym samym zmniejszać prawdopodobieństwo indywidualnych decyzji o popełnieniu przestępstwa oraz redukować rozmiary zjawiska społecznego, jakie stanowi przestępczość, jest oczywiście kara. Narzędzia analizy ekonomicznej, w tym ekonometrycznej, mogą umożliwić optymalizację sposobu wymiaru kar za przestępstwa, a co za tym idzie - osiągnięcie maksymalnej możliwej redukcji zjawiska przestępczości.

Rycina 3.3. Gary S. Becker (1930-2014), amerykański ekonomista, laureat Nagrody Nobla z ekonomii w roku 1992. Jeden z twórców ekonomicznej teorii zachowań ludzkich (Becker, 1976)

Źródło: https://pressblog.uchicago.edu/2014/05/06/gary-s-becker-1930-2014.html [dostęp: 11.05.2023].

Inny nurt krytyki kryminalnopolitycznych implikacji socjologicznej wersji pozytywizmu odnosił się do konsekwencji zdominowania amerykańskiej kryminologii w okresie powojennym przez pewien typ myślenia, który zakładał, że decydujący wpływ na kształtowanie indywidualnych skłonności do popełniania przestępstw wywierają czynniki o charakterze środowiskowym. Socjologiczne koncepcje przyczyn przestępczości stały w związku z tym dość jednoznacznie na stanowisku, że możliwości kształtowania wzorów zachowań konformistycznych są rozłożone w społeczeństwach w sposób zróżnicowany i nierównomierny. Zależą one chociażby od pozycji społecznej zajmowanej przez daną jednostkę, która w znacznym stopniu określa wachlarz możliwych opcji jej zachowań. Można powiedzieć, że zachowania konformistyczne dziecka zamożnych rodziców pochodzących z amerykańskiej klasy średniej nie są niczym wyjątkowym i nie wymagają od niego szczególnego wysiłku. W stosunku do dzieci Afroamerykanów z getta etnicznego w wielkim mieście amerykańskim nie jest to już jednak sprawa tak oczywista. To rodziło pytanie, czy w takim razie należy ludzi kształtowanych w niekorzystnych warunkach obarczać konsekwencjami tego i odpowiedzialnością za to. Dylemat ten dobrze ilustrował amerykański kryminolog Stephen Schafer (1976, s. 485), pisząc, że:

tam, gdzie proces socjalizacji jest słaby, tam mamy do czynienia z większym obszarem swobody dla woli działań kwalifikowanych jako przestępstwo; tam, gdzie socjalizacja jest silna, przedmiotem woli mogą być tylko takie działania, które nie popychają na terytorium przestępczości [...]. Jeśli powyższe twierdzenie jest prawdziwe, to czy słuszne jest obwinianie i karanie przestępcy? Czy to on jest odpowiedzialny za swe przestępstwo, czy też raczej ci, którzy zawiedli i nie zdołali prawidłowo wpłynąć na jego wolę, nie zdołali jej ograniczyć i powstrzymać; czy nie zrzucamy przypadkiem tej odpowiedzialności na sprawcę?

Z dylematu tego pozytywiści wyciągali najczęściej wniosek, sprowadzający się do tezy, że środkiem na zwalczanie przestępczości jest nie tyle karanie sprawców przestępstwa, co walka z przyczynami przestępczości. Innymi słowy, socjologiczna wersja pozytywizmu ugruntowała szeroką koncepcję polityki kryminalnej, która nie ogranicza się bynajmniej wyłącznie do stosowania represji (a więc do polityki karnej), ale odwołuje się także do potrzeby szeroko rozumianej prewencji przestępczości przy wykorzystaniu instrumentów polityki społecznej. Polityka społeczna pojmowana była więc nie tylko jako instrument budowania lepszego społeczeństwa. Takie lepsze społeczeństwo powinno także skutkować stosownymi efektami, jeśli chodzi o prewencję przestępczości, bo powinno się przyczyniać do redukcji siły oddziaływania czynników kryminogennych. W wielu krajach, w tym w USA, oznaczało to próby wykorzystania szeroko rozbudowanych programów polityki społecznej, zmierzających do osiągnięcia w społeczeństwie większej równości szans wszystkich obywateli, co miało stanowić istotny sposób likwidowania przyczyn przestępczości. W USA niezwykle wpływową kryminologiczną koncepcją przyczyn przestępczości, która w latach 50. i 60. XX wieku wywarła olbrzymi wpływ, była teoria anomii Roberta Mertona (zob. podrozdz. 2.6.3). Sugerowała ona bowiem, że stworzenie większej równości szans w realizowaniu kulturowo określonych celów w drodze kulturowo zdefiniowanych środków doprowadzi do zmniejszenia w pewnych grupach społecznych presji anomijnej popychającej ich członków do przestępczości. W sferze prawa karnego podejście takie oznacza odrzucenie czysto retrybutywnego prawa karnego na rzecz takiego systemu reakcji prawnokarnej, który ma pomóc sprawcy w pracy nad samym sobą, czyli doprowadzić do jego resocjalizacji.

Czy wiesz, że...

Pozytywistyczne koncepcje poszukujące przyczyn zachowań przestępczych można klasyfikować na bardzo różne sposoby. Standardowy jest ich podział na koncepcje biologiczne, psychologiczne i socjologiczne w zależności od płaszczyzny, na której poszukuje się wyjaśnień. Inny, bardzo użyteczny podział odwołuje się do dwóch paradygmatów myślenia o źródłach przestępczości: paradygmatu rodzajów ludzi (kinds of people paradigm) oraz paradygmatu rodzajów otoczenia (kinds of environment paradigm). W pierwszym przyczyny przestępczości mają wewnętrzny, endogenny charakter, tkwią w samej jednostce i mają najczęściej postać defektów biologicznych lub psychologicznych. W drugim przyczyny przestępczości mają zewnętrzny, egzogenny charakter, tkwią w środowisku społecznym jednostki i mają postać negatywnych wpływów środowiskowych. Paradygmat rodzajów otoczenia zdecydowanie dominował w USA w latach 50. i 60. XX stulecia. Ujmując to obrazowo, można powiedzieć, że dla paradygmatu rodzajów otoczenia charakterystyczne jest obarczanie odpowiedzialnością za przestępczość złego społeczeństwa (blaming the society), podczas gdy paradygmat rodzajów ludzi odpowiedzialnością za przestępczość obarcza wyłącznie złe jednostki (blaming the individual).

Jednym z czołowych krytyków polityki kryminalnej opartej na omówionych tu pozytywistycznych założeniach stał się w USA James Q. Wilson (1931-2012; ryc. 3.4). Jego zdaniem - podobnie jak twierdził E. van den Haag - socjologiczne teorie pozytywistyczne (jak chociażby wspomniana teoria anomii) dotyczą takich zmiennych (jak np. ubóstwo, równość szans, dostęp do edukacji), które znajdują się nie tylko całkowicie poza zasięgiem instrumentów oddziaływania stojących do dyspozycji wymiaru sprawiedliwości, lecz także często w ogóle poza zasięgiem możliwości jakiegokolwiek oddziaływania przez państwo (Wilson, 1983). Nawet jeśli twierdzenia socjologicznych teorii przestępczości dadzą się w jakiś sposób zoperacjonalizować i przełożyć na język określonej polityki publicznej (public policy), są to najczęściej pewne bardzo ogólne działania pozostające na stosunkowo wysokim poziomie ogólności, których realizacja jest szalenie trudna, a jeszcze trudniejsza jest weryfikacja uzyskiwanych rezultatów. Co więcej, rezultaty takiej polityki, jeśli w ogóle, mogą się pojawiać dopiero po upływie bardzo nawet długiego czasu. Dla rozwiązywania bieżących problemów stwarzanych przez zjawisko przestępczości jest to wysoce problematyczne. Dlatego poszukiwanie przyczyn przestępczości jest być może zajęciem ciekawym z teoretycznego punktu widzenia, przynosi jednak mizerne efekty praktyczne, bo nie daje się przełożyć na język jasnych, praktycznych programów i kroków w polityce państwa wobec zjawiska przestępczości. Dlatego Wilson postuluje przejście w badaniach kryminologicznych od analizy przyczynowej (causal analysis) do analizy w kategoriach możliwości praktycznego działania (policy analysis). Ten ostatni typ analizy stawia pytania:

nie o to, co stanowi przyczynę danego problemu, lecz o to, co stanowi istotę stanu rzeczy, który chcemy osiągnąć, jakie mamy możliwości pomiaru celem stwierdzenia, czy stan ten już osiągnęliśmy, i jakie narzędzia praktycznego działania posiada rząd (w danym wypadku rząd demokratycznego i liberalnego państwa prawa), narzędzia, które w przypadku zastosowania spowodują - przy poniesieniu rozsądnych kosztów - pożądaną zmianę w istniejącym stanie rzeczy. Tym stanem rzeczy, jaki chcemy osiągnąć, jest redukcja określonych form przestępczości (Wilson, 1983, s. 49).

Rycina 3.4. James Q. Wilson (1931-2012), profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Harvarda, czołowy przedstawiciel nurtu konserwatywnego we współczesnej kryminologii

Źródło: https://publicpolicy.pepperdine.edu/academics/faculty/james-wilson/ [dostęp: 11.05.2023].

Innymi słowy, chodzi tutaj o przejście od abstrakcyjnych rozważań teoretycznych do formułowania pragmatycznych programów działania opartych przede wszystkim na analizie spodziewanych kosztów i zysków.

Wilson należał niewątpliwie do tych przedstawicieli nowych nurtów w kryminologii amerykańskiej drugiej połowy XX wieku, którzy w swoich rozważaniach najbardziej odchodzili od pierwotnych założeń "neoklasycyzmu", przede wszystkim od koncepcji indeterminizmu, wolnej woli, racjonalnie wybierającego sprawcy i kary sprawiedliwej. W opublikowanej w latach 80. ubiegłego wieku wraz z Richardem J. Herrnsteinem książce (Wilson, Herrnstein, 1985) Wilson podejmuje rozważania etiologiczne, ale o wyraźnie indywidualistycznym charakterze, mieszczące się we wspomnianym paradygmacie rodzajów ludzi. Książka ta jest jedną z pierwszych pozycji we współczesnej literaturze amerykańskiej dokonujących zwrotu w stronę biospołecznych wyjaśnień zachowań przestępczych. Mamy tu do czynienia wręcz z powrotem do tradycyjnych koncepcji typów konstytucyjnych, w ramach których pewne cechy budowy fizycznej mają wywierać wpływ na cechy psychiczne jednostki i na skłonność do zachowań przestępczych. Zdaniem tych autorów typy konstytucyjne mają mieć związek z niezdolnością do odkładania nagród w czasie i poszukiwaniem zachowań dających natychmiastowe gratyfikacje. A takim rodzajem zachowań ma być popełnianie przestępstw. Jak twierdzą Wilson i Herrnstein (tamże), receptą na ten defekt jest bardziej efektywne kontrolowanie i karanie dzieci przez rodziców oraz szybsze, bardziej nieuchronne i surowe karanie sprawców przestępstw przez państwo. Nawet jeśli karanie tych ostatnich nie odstrasza w sposób efektywny wszystkich potencjalnych przestępców, odgrywa istotną rolę w zakresie tego, co autorzy określają "moralną edukacją" społeczeństwa. W ramach tej koncepcji kara kryminalna wyznacza granice moralności i uczy odróżniać dobro od zła.

Richard Herrnstein wraz z Charlesem Murrayem jest autorem jeszcze innej pozycji reprezentatywnej dla sposobu myślenia na temat przyczyn przestępczości i remediów na to zjawisko wpisujących się w konserwatywny nurt kryminologii amerykańskiej (Herrenstein, Murray, 1994). Praca ta nawiązuje jednoznacznie do koncepcji kryminologicznych wiążących zachowania przestępcze z poziomem inteligencji, łącząc je jednak z kontrowersyjnymi tezami na temat związków rozkładu poziomu inteligencji w społeczeństwie ze strukturą klasową i etniczną społeczeństwa amerykańskiego. Zdaniem autorów przynależność do tzw. klas kognitywnych (ryc. 3.5), tj. pięciu grup osób o określonym poziomie ilorazu inteligencji (inteligence quotient, IQ), stanowi w każdym społeczeństwie tzw. rozkład normalny (krzywa dzwonowa. tj. bell curve). Przeważająca większość ludzi to osoby o przeciętnej inteligencji oraz inteligencji nieco powyżej i nieco poniżej przeciętnej (klasy kognitywne II, III i IV). Klasa I to osoby o wybitnej inteligencji, natomiast klasa V to osoby o inteligencji jednoznacznie poniżej przeciętnej. Klasy I-IV są w zasadzie irrelewantne z punktu widzenia kryminologii. Problemem jest klasa V, stanowiąca relatywnie niewielki odsetek społeczeństwa, ale z niej rekrutuje się przytłaczająca większość sprawców przestępstw, co autorzy ilustrują danymi dotyczącymi poziomu IQ wśród osób zatrzymanych przez policję, aresztowanych, skazanych itp. Im wyższy zatem odsetek w danym społeczeństwie osób o wyraźnie obniżonej inteligencji, tym większy problem z przestępczością (Herrnstein, Murray, 1994, s. 121). W społeczeństwie amerykańskim od lat następuje obniżanie się kolektywnego IQ. Osoby o wysokiej inteligencji mają bowiem mniej dzieci i w późniejszym wieku, na skutek czego spada ich udział w społeczeństwie. Osoby o niższej inteligencji mają więcej dzieci i w młodszym wieku, na skutek czego ich udział w społeczeństwie rośnie. Powoduje to kolektywny "efekt zgłupienia" (dumbing-down effect) i wywiera bezpośredni wpływ także na poziom przestępczości.

Rycina 3.5. Rozkład poziomu IQ w ramach klas kognitywnych

Źródło: Herrnstein, Murray, 1994, s. 121.

Co więcej, zjawisko to ma wyraźny kontekst klasowy i etniczny. Wśród należących do niższych warstw społecznych, ale również członków mniejszości etnicznych (głównie Afroamerykanie) większy udział mają bowiem osoby o niskim poziomie inteligencji. W przekonaniu autorów (tamże) remedium na konsekwencje tego zjawiska powinno być zaostrzenie represji karnej, bo tylko surowa, rzeczywiście bolesna represja sprawiająca poważną dolegliwość może być efektywna w odstraszaniu i uniemożliwianiu popełniania przestępstw.

Książka Herrnsteina i Murraya wywołała w USA olbrzymie kontrowersje. Oficjalne stanowisko w tej kwestii zajęło także Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne. Stwierdziło, że gdyby teza i wnioski autorów były prawdziwe, to przeciętny iloraz inteligencji w USA powinien się obniżać, a różnice w poziomie IQ między rasami i klasami powinny się zwiększać. Tymczasem różnica w poziomie IQ między członkami klas wyższych i niższych w 1930 roku wynosiła 12,5 punktu, a w ostatnich latach zmniejszyła się do 8,5 punktu. Zmniejszyła się również różnica w tym zakresie między białymi a Afroamerykanami. Wreszcie podstawowy zarzut dotyczy przyjmowanej implicite przez badaczy tezy, że inteligencja jest cechą o charakterze wrodzonym i dziedzicznym, bez jakiegokolwiek rozważenia problemu jej nabytego charakteru, uzależnionego także od wpływów środowiska. Koncepcja Herrnsteina i Murraya jest często uważana za przykład podstawowego problemu całego nurtu kryminologii neoklasycznej i konserwatywnej: teza, że zachowanie przestępcze to wynik indywidualnej patologii, a warunki środowiskowe nie mają na nie żadnego wpływu. Jeśli tak, to jakiekolwiek nadzieje na poprawę sprawcy przestępstwa są pozbawione podstaw, a jedynym, co pozostaje, jest surowa represja niepożądanych zachowań.

Z tego punktu widzenia trzeba wskazać, że rozwój neoklasycznych i konserwatywnych koncepcji przestępczości i jej kontroli wiązał się również z popularnością, jaką - poczynając od lat 60. XX wieku - cieszą się w USA rozmaite wersje kryminologicznej teorii kontroli, przede wszystkim zaś koncepcje Travisa Hirschiego (zob. podrozdz. 2.6.7). Aczkolwiek jest to w zasadzie pozytywistyczna teoria przyczyn przestępczości, zwraca się w niej uwagę na odmienny aspekt tego zagadnienia niż w innych koncepcjach tego nurtu. Problem nie polega bowiem na tym, dlaczego niektórzy ludzie popełniają przestępstwa, ale na tym, dlaczego większość ludzi przestępstw nie popełnia. Na tak postawione pytanie teoria kontroli odpowiada, iż podstawowym czynnikiem powodującym, że większość ludzi przestrzega prawa i innych norm społecznych, są instytucje i mechanizmy kontroli społecznej. Przestępstwo czy inne zachowanie dewiacyjne jest, najogólniej rzecz ujmując, wynikiem załamania się społecznych mechanizmów kontrolnych w odniesieniu do danej jednostki. Jednostka taka poddaje się wrodzonej każdemu człowiekowi tendencji do zła, nonkonformizmu itp. Przy braku oddziaływania stosownych czynników kontrolnych przestępcą może stać się każdy. Podkreślić przy tym należy, że pojęcie kontroli społecznej należy tu rozumieć bardzo szeroko. Obejmuje ono kontrolę wewnętrzną i zewnętrzną, oddziaływania socjalizacyjne i prewencyjne, ale także represyjne (we wszystkich przypadkach zarówno formalne, jak i nieformalne). Neoklasyczne i konserwatywne koncepcje kontroli przestępczości mogą być traktowane jako wyciągnięcie wniosków z tak pojmowanych założeń teorii kontroli. Jeśli w przypadku sprawcy przestępstwa zawodzi kontrola wewnętrzna, która powinna być kształtowana w procesie socjalizacji, a także zawodzą mechanizmy nieformalnej kontroli zewnętrznej sprawowanej przez bezpośrednie otoczenie, muszą wkroczyć mechanizmy formalnej kontroli zewnętrznej w postaci represji prawnokarnej. Ich zadaniem jest spowodowanie, aby dana osoba zachowywała się w sposób społecznie pożądany. A ponieważ wiele wskazuje na to, że we współczesnych społeczeństwach mechanizmy kontrolne pierwszego rodzaju, szczególnie w obrębie pewnych grup społecznych, uległy osłabieniu, fakt ten trzeba zrekompensować wzmocnieniem kontroli formalnej i represji prawnokarnej. Działania te adresowane są przede wszystkim do tych ludzi (czy wręcz grup społecznych), w których mechanizmy kontrolne o nieformalnym charakterze okazały się nieskuteczne.

3.4. Implikacje neoklasycznych i konserwatywnych koncepcji w kryminologii dla polityki kryminalnej

Neoklasyczne i konserwatywne koncepcje kryminologiczne wywarły olbrzymi wpływ na politykę karną i kryminalną w USA, zmieniając nie do poznania "klimat penalny" tego kraju. Nie był to oczywiście czynnik jedyny, ale w latach 80. i 90. XX wieku wymiar sprawiedliwości w USA osiągnął apogeum punitywności. Było to wynikiem odejścia od prewencji indywidualnej i resocjalizacji jako celów kary i oparcia całej właściwie polityki karnej na dążeniu do realizacji dwóch celów kary: odstraszania (deterrence) oraz tzw. uniemożliwiania (incapacitation). Odstraszanie oznaczało niesłychane wręcz zaostrzenie surowości represji karnej. Stanowiło to rezultat bardzo częstego w przypadku polityki karnej, akcentującej powyższe cele, przykładania zasadniczego znaczenia do surowości represji, a nie do jej nieuchronności jako warunku skuteczności odstraszania. Wynika to zresztą w znacznym stopniu stąd, że zwiększanie surowości prawa karnego jest zabiegiem bardzo prostym w praktycznej realizacji. Natomiast zwiększanie nieuchronności represji, tj. prawdopodobieństwa, że sprawca przestępstwa rzeczywiście zostanie za nie pociągnięty do odpowiedzialności karnej, pozostaje zadaniem o wiele trudniejszym, którego nie da się przeprowadzić po prostu w drodze stosownych zmian ustawodawstwa. W związku z tym w praktyce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości neoklasycyzm i podejście konserwatywne oznaczały nie tylko wznowienie w roku 1977 wykonywania kary śmierci. Koncepcje te poskutkowały także zasadniczym zwiększeniem surowości orzekanych przez sądy kar pozbawienia wolności, co w połączeniu z ograniczeniem możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia wydłużyło niepomiernie długość pobytu przeciętnego skazanego w zakładzie karnym. Wszystko to doprowadziło w USA do prawdziwej eksplozji rozmiarów populacji więziennej.

Czy wiesz, że...

W latach 1968-1977 obowiązywało w USA nieformalne moratorium na wykonywanie wyroków śmierci, będące wynikiem wątpliwości co do konstytucyjności tej kary, którym wyraz dał w roku 1972 Sąd Najwyższy USA w orzeczeniu Furman vs. Georgia. Po uznaniu przez Sąd Najwyższy, że kara śmierci nie narusza jednak Konstytucji USA, pod warunkiem iż jest orzekana przy zastosowaniu określonych gwarancji, w roku 1977 przeprowadzono w stanie Utah pierwszą od 10 lat egzekucję. Sprawa Gary'ego Gillmore'a, który sam domagał się wykonania orzeczonej wobec niego kary śmierci, stała się kanwą znanej książki Normana Mailera Pieśń kata (The Executioner's Song). Wznowienie egzekucji wpisywało się idealnie w koncepcję uniemożliwiania, jako czołowej funkcji kary. E. van den Haag uważał karę śmierci właśnie za ostateczną formę uniemożliwiania popełniania przestępstw. Przez pewien czas po roku 1977 przeprowadzano w USA kilka egzekucji rocznie. Liczby te wzrosły dramatycznie po roku 1983, kiedy w ciągu roku wykonywano kilkadziesiąt wyroków śmierci: najwięcej (98), w roku 1999. Od tego roku liczby te zaczęły spadać. W ostatnich kilku latach odbywa się kilkanaście egzekucji rocznie.

W rezultacie z punktu widzenia wskaźnika osób pozbawionych wolności na 100 tys. mieszkańców Stany Zjednoczone zaczęły bić wszelkie światowe rekordy. Pod wpływem neoklasycyzmu i myśli konserwatywnej amerykańska polityka karna oparła się na przekonaniu, że "więzienie działa" (prison works) (Murray 1998), a zwiększanie surowości represji i rozmiarów populacji więziennej są najskuteczniejszymi sposobami redukcji przestępczości. Dowodem na to, że taka strategia jest efektywna, ma być to, że w latach 90. XX i na początku XXI stulecia USA odnotowały spektakularny spadek przestępczości, który przypisuje się represyjnej polityce karnej. Potwierdzać to mają prezentowane przez Murraya (1998) dane dla lat 1950-1990 obrazujące zależność między nasileniem współczynnika przestępczości a prawdopodobieństwem skazania na karę pozbawienia wolności (ryc. 3.6). Pokazują one, że dopóty w USA prawdopodobieństwo takiego skazania spadało, przestępczość rosła. Gdy trend dotyczący współczynnika prizonizacji się odwrócił, przestępczość się ustabilizowała, a następnie po roku 1990 zaczęła gwałtownie spadać. W USA istnieje olbrzymia liczba badań wykorzystujących złożone metody ekonometryczne oparte na regresji wielu zmiennych i tworzących modele, które podejmują próbę ustalenia zależności pomiędzy zmianami w rozmiarach populacji więziennej a zmianami w rozmiarach przestępczości. Studia takie stały się szczególnie popularne w USA w latach 90. ubiegłego stulecia i pierwszym dziesięcioleciu obecnego i podejmowały próby oszacowania efektów wzrostu rozmiarów populacji więziennej w latach 80. i 90. XX wieku. Jednym z czołowych przedstawicieli tego nurtu badawczego jest Steven D. Levitt. Jak wynika na przykład z jednego z jego studiów (Levitt 1996), każdy dodatkowo osadzony w więzieniu przestępca oznacza wyeliminowanie 0,004 morderstwa, 0,031 zgwałcenia, 0,55 pobicia i rozboju, 1,3 włamania i 2,6 kradzieży. Krytycy tego podejścia wskazują, że opiera się ono na całym szeregu nieuprawnionych, wręcz absurdalnych założeń. Jak zauważył na przykład Jock Young (1999), bezkrytyczne przyjmowanie istnienia takiego związku między rozmiarami populacji więziennej a rozmiarami przestępczości opiera się na niezwykle uproszczonym pojmowaniu społeczeństwa, konkretnie zaś na złożeniu, że "świat społeczny stanowi relatywnie prostą strukturę, w ramach której nasilenie określonych zdarzeń społecznych (małżeństwa, samobójstwa, strajki, przestępstwa) może być odnoszone do wąsko określonych zmian w innych elementach tej struktury" (tamże, s. 143).

Rycina 3.6. Ryzyko skazania na karę więzienia a dynamika współczynnika nasilenia przestępczości w USA w latach 1950-1953

Źródło: Young, 1999, s. 142.

Czy wiesz, że...

Stany Zjednoczone mają najwyższy na świecie współczynnik prizonizacji, a dynamika jego wzrostu w ostatnich 25 latach XX wieku była oszałamiająca. W roku 1975 wynosił on przeciętnie 125 osadzonych na 100 tys. mieszkańców, w roku 2005 sięgnął liczby 738. Pewien spadek po roku 2010 nie przyniósł tutaj zasadniczych zmian. W liczbach bezwzględnych oznacza to, że przeciętna dzienna populacja więzienna w USA w pierwszym dziesięcioleciu XXI stulecia wynosiła około 2 mln 500 tys. osób, co odpowiada temu, że około 25% osób uwięzionych na całym świecie to przebywający w amerykańskich zakładach karnych.

Współczynnik prizonizacji jest z reguły niższy nawet w Rosji, gdzie w ostatnich latach waha się "zaledwie" około wartości 600.

W Polsce współczynnik ten w ostatnich latach wynosi około 200 i jest jednym z najwyższych w UE (wyższe współczynniki mają tylko Litwa, Łotwa i Estonia). W krajach Europy Zachodniej rzadko kiedy przekracza on wartość 100.

Problem ten narasta tym bardziej, im dłuższe odcinki czasowe bierzemy pod uwagę. Zamieszczony wykres ilustrujący tezy Murraya w skrajnych punktach, tj. w latach 1950 i 1990 (zob. ryc. 3.6), odnosi się bowiem w gruncie rzeczy do zupełnie odmiennego społeczeństwa. W tym czasie nastąpiły w USA głębokie zmiany społeczne i ekonomiczne. Zniknęła, pojawiła się i zmieniła tak olbrzymia liczba różnych czynników, że przyjmowanie, iż poziom przestępczości był w tym czasie kształtowany wyłącznie czy nawet przede wszystkim przez jeden czynnik - prawdopodobieństwo uwięzienia, jest po prostu nieporozumieniem. Jak zauważa przykładowo Michael Tonry (2004, s. 112-113), nasilenie przestępczości zmienia się powoli w odpowiedzi na leżące u podłoża tego zjawiska długofalowe przeobrażenia społeczne i normatywne. Dlatego jest o wiele bardziej prawdopodobne, że zanotowany w USA spadek nasilenia przestępczości był wynikiem przemian społecznych i normatywnych, a nie stosunkowo niedawno wprowadzonych zmian w polityce kontroli przestępczości. Fakt, że nasilenie wszystkich tzw. przestępstw indeksowych (index offenses), tzn. rejestrowanych przez FBI w Uniform Crime Report, zaczęło spadać w USA mniej więcej w tym samym czasie, tzn. około roku 1992, wskazuje na to, że w tym czasie doszło do jakiejś fundamentalnej zmiany, która zaczęła wpływać w podobny sposób na wszystkie te, jakże różne, przestępstwa. Nie znaczy to, że nowe instrumenty zaostrzonej polityki kryminalnej nie odegrały tu żadnej roli. Nie wydają się one jednak same w dostateczny sposób tłumaczyć tego zjawiska. W literaturze amerykańskiej wskazuje się wiele innych czynników, które mogły w znacznie większym zakresie niż rozmiary populacji więziennej przyczynić się do spadku przestępczości; należą do nich: przemiany demograficzne, relatywnie stabilna sytuacja ekonomiczna, przemiany rynku narkotyków po epidemii kokainy crack w latach 80. XX wieku itp. (zob. podrozdz. 15.5.3).

Czy wiesz, że...

Jednym z najwcześniejszych przykładów poszukiwania zależności pomiędzy surowym karaniem a zmianami w rozmiarach przestępczości jest znany artykuł Isaaca Ehrlicha (1975), dotyczący odstraszającego wpływu kary śmierci. Ehrlich doszedł do wniosku, że w badanym przezeń okresie lat 1935-1966 każda egzekucja zapobiegała przeciętnie siedmiu-ośmiu zabójstwom. Oznacza to na przykład, że gdyby w roku 1960 liczba egzekucji spadła z 44 (tyle ich wówczas wykonano) do dwóch (tyle egzekucji przeprowadzono w roku 1967), to w Stanach Zjednoczonych w roku 1960 popełniono by o 558 zabójstw więcej, niż to się stało w rzeczywistości. Studium Ehrlicha było w USA przedmiotem burzliwej dyskusji, która właściwie do dzisiaj nie znalazła rozstrzygnięcia. Jeden z jego podstawowych problemów stanowiło to, że podnosiło tezy sprzeczne z większością dotychczasowych ustaleń badań kryminologicznych dotyczących odstraszającego efektu kary śmierci.

Mimo pewnych zmian w ostatnich latach USA są wciąż liderem, jeśli chodzi o egzekucje wśród krajów demokratycznych (nie mogą oczywiście konkurować z Chinami czy Iranem). Od momentu wznowienia egzekucji w roku 1976 wydano w Stanach Zjednoczonych około 7800 wyroków śmierci, z których wykonano około 1500. W tym czasie 185 skazanych zostało oczyszczonych z zarzutów. W celach śmierci amerykańskich więzień pod koniec 2020 roku na wykonanie wyroku śmierci oczekiwało 2591 skazanych.

O ile koncepcja odstraszania narodziła się jeszcze w XVIII stuleciu, to pojęcie uniemożliwiania jako funkcji kary jest w znacznym stopniu pomysłem lat 70. XX stulecia. Opiera się ono na założeniu, potwierdzanym przez wiele badań kryminologicznych, że znaczna większość przestępstw popełniana jest przez stosunkowo niewielką grupę sprawców, którzy mają na swym koncie dużą liczbę popełnianych czynów zabronionych (tzw. sprawcy intensywni). Pozostała część przestępstw dokonywana jest natomiast przez sprawców mniej lub bardziej przypadkowych. O ile odstraszanie wydaje się skuteczne w stosunku do tej ostatniej kategorii sprawców, to jest ono ewidentnie nieefektywne w odniesieniu do sprawców intensywnych. Dlatego jedynym sposobem zapobieżenia działalności tychże jest ich długotrwała izolacja uniemożliwiająca im po prostu popełnianie przestępstw. Jeśli uda się odpowiednio wcześnie wyselekcjonować potencjalnych sprawców intensywnych i izolować ich w więzieniu, można będzie uzyskać radykalne obniżenie nasilenia przestępczości poprzez tzw. uniemożliwianie selektywne (selective incapacitation). Podstawowym problemem takiego podejścia jest jednak nieefektywność dostępnych metod prognostycznych w kryminologii i ich niezdolność do odpowiednio wczesnego zidentyfikowania takich sprawców, którzy rzeczywiście mogą popełniać w przyszłości wiele przestępstw. Owa niedokładność metod prognozowania powoduje, że z jednej strony mamy do czynienia z dużą liczbą osób określanych mianem fałszywych pozytywnych, czyli takich, które poddawane są niepotrzebnie długoletniej izolacji, z drugiej zaś strony - z osobami będącymi tzw. fałszywymi negatywnymi, które rzeczywiście są potencjalnymi intensywnymi sprawcami, ale nie zostają jako takie odpowiednio wcześnie rozpoznane. Fałszywi pozytywni powodują niepotrzebne zwiększanie rozmiarów populacji więziennej. Fałszywi negatywni zaś, jeśli jest ich dużo, powodują, że nie daje się osiągnąć istotnej redukcji przestępczości, bo sprawcy ci pozostają na wolności. Rozwiązaniem tego problemu ma być tzw. uniemożliwianie zbiorowe (collective incapacitation), którego sztandarowym przykładem jest słynna strategia trzech trafów: three strikes and you are out (trzy błędy i wypadasz z gry). Trzecie skazanie sprawcy za jakiekolwiek, także drobne, przestępstwo oznacza w ramach tego podejścia obligatoryjność orzeczenia wieloletniej kary pozbawienia wolności (w wielu wypadkach jest to wręcz kara dożywotniego pozbawienia wolności). Taka polityka, poza ewentualnym efektem odstraszającym, nastawiona jest głównie na osiąganie efektu uniemożliwiania niezależnie od tego, czy dany sprawca jest rzeczywiście niebezpieczny czy nie.

Innym sztandarowym przykładem działań wpisujących się w sposób myślenia reprezentowany przez neoklasycyzm i konserwatyzm w kryminologii była słynna nowojorska strategia "zerowej tolerancji" w działaniu policji (zero tolerance policing). Strategia ta opiera się na tzw. teorii wybitych szyb Jamesa Q. Wilsona i George'a Kellinga (1982), która z kolei bazuje na znanym w psychologii społecznej eksperymencie Philipa Zimbardo. Zakłada ona, że występujące w przestrzeni fizycznej, szczególnie w wielkich miastach, przejawy braku ładu i porządku publicznego, określane w języku angielskim mianem disorder lub incivilities, mające charakter zarówno społeczny (np. obecność na ulicach żebraków, pijaków, narkomanów, prostytutek), jak i fizyczny (np. właśnie wybite szyby, zrujnowane domy, brud i nieporządek, zaśmiecone ulice), są świadectwem tego, że o dany teren nikt nie dba, że nie ma on gospodarza. Taki stan rzeczy jest sygnałem dla potencjalnych sprawców przestępstw, że "tutaj wszystko wolno". Nieporządek oraz drobne naruszenia ładu i porządku same przez się nie stwarzają może jakiegoś wielkiego zagrożenia, ale stanowią przyczynę poważnej przestępczości. Jeśli chce się zwalczać zabójstwa i rozboje, trzeba zwalczać pijaków, załatwiających na ulicach swoje potrzeby fizjologiczne, wyczekujące na klientów prostytutki i "gapowiczów" w środkach komunikacji publicznej. Dlatego policja nowojorska zaczęła bezwzględne egzekwować przepisy dotyczące drobnych naruszeń porządku publicznego z założeniem, że będzie to miało wpływ na poważną przestępczość. Realizacja tej strategii doprowadziła jednak także do drastycznego wzrostu liczby skarg na brutalność funkcjonariuszy. Nie zmienia to faktu, że w latach 1990-1998 liczba zarejestrowanych w Nowym Jorku przestępstw spadła w sposób spektakularny (zabójstw o 72%, zgwałceń o 35%, rozbojów o 61%, poważnych napaści [aggravated assault] o 36%, włamań o 61%, kradzieży o 49%, a kradzieży pojazdów mechanicznych o 70%). W amerykańskiej literaturze kryminologicznej toczyła się jednak intensywna debata na temat tego, w jakim stopniu do tego imponującego sukcesu przyczyniła się strategia zerowej tolerancji, a w jakim inne czynniki. Zwraca się przede wszystkim uwagę na to, że w tym samym czasie przestępczość zaczęła spadać w całych Stanach Zjednoczonych, również w wielu innych wielkich miastach, które albo stosowały odmienne strategie działań policyjnych niż Nowy Jork, albo w ogóle nie podjęły w tym zakresie jakichkolwiek specjalnych działań.

Czy wiesz, że...

W USA w stanie Kalifornia, gdzie prawo trzech trafów było najbardziej surowe, w 2005 roku ponad 87 500 osób odbywało karę pozbawienia wolności za popełnienie drugiego lub trzeciego przestępstwa, a w tej liczbie przeszło 7500 sprawców - kary 25 lat i dożywotniego pozbawienia wolności za trzeci traf (Chen, 2008, s. 345). W 2008 roku utrzymanie tego rozwiązania legislacyjnego kosztowało Kalifornię 1,5 mld dolarów rocznie. Koszty były tak wysokie, że w 2012 roku Kalifornia stanęła przed widmem bankructwa. W tym samym roku mieszkańcy stanu w referendum zadecydowali o poważnym złagodzeniu prawa trzech trafów.

3.5. Podsumowanie

Jak wspomniano na wstępie, koncepcje omówione tu w ramach nurtu neoklasycznego i konserwatywnego we współczesnej kryminologii mają zróżnicowany, w gruncie rzeczy niejednorodny charakter. Opierają się one jednak na pewnym wspólnym elemencie, jakim jest odwołanie się do wizji sprawcy przestępstwa jako swobodnie wybierającej jednostki. Co więcej, koncepcje te źródło przestępczości widzą w jednostce: przestępca to po prostu zły człowiek. Obarczanie odpowiedzialnością za przestępczość niedoskonałego społeczeństwa jest absurdem, a wiara w prewencyjne działanie reform społecznych i programów resocjalizacji przestępców to szkodliwe złudzenia. Jedynym efektywnym instrumentem kontroli społecznej może być represja niepożądanych zachowań, co stawia karę i jej efektywność w centrum zainteresowania badań kryminologicznych.

Sprawdź się!

1. Na czym polega koncepcja racjonalnego sprawcy przestępstwa?

2. Na czym polega odstraszanie i uniemożliwianie w polityce kryminalnej?

3. Opisz politykę zero tolerancji.

 

 

Literatura zalecana

Literatura podstawowa

Lilly, J.R., Cullen, F.T., Ball, R.A. (2011). Criminological Theory. Context and Consequences. Thousand Oaks, London: SAGE.

Snippes, J.B., Bernard, T.J., Gerould A.L. (2019). Vold's Theoretical Criminology (wyd. 8). New York, Oxford: Oxford University Press.

Literatura rozszerzona

Radzinowicz, L. (1966). Ideology and Crime. New York: Heinemann Educational Books.

Schafer, S. (1977). The Problem of Free Will in Criminology. Journal of Criminal Law and Criminology, 67(4): 481-485.

Woźniakowska-Fajst, D. (2018). Kryminologia neoklasyczna oraz prawicowy realizm. W: E. Drzazga, M. Grzyb (red.), Nowe kierunki w kryminologii (s. 147-162). Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.

Bibliografia

Becker, G.S. (1990). Zbrodnia i kara. Podejście ekonomiczne. W: G.S. Becker, Ekonomiczna teoria zachowań ludzkich (s. 80-159), przeł. H. i K. Hagemejer. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Chen, E.Y. (2008). Impacts of "Three Strikes and You're Out" on Crime Trends in California and Throughout United States. Journal of Contemporary Criminal Justice, 24(4): 345-370.

Ehrlich, I. (1975). The Deterent Effect of Capital Punishment: A Question of Life and Death. The American Economic Review, 65(3): 397-417.

Haag van den, E. (1975). Punishing Criminals. Concerning a Very Old and Painful Question. New York: Basic Books Publishers.

Herrnstein, J.R., Murray, Ch. (1994). The Bell Curve: Intelligence and Class Structure in American Life. New York, London, Toronto, Sydney: Free Press.

Hirsch von, A. (1976). Doing Justice. The Choice of Punishments. New York: Hill and Wang.

Hirsch von, A. (1992). Proportionality in the Philosophy of Punishment. Crime & Justice. A Review of Research, 16: 55-98.

Levitt, S.D. (1996). The Effect of Prison Population Size on Crime Rates: Evidence from Prison Overcrowding Litigation. The Quarterly Journal of Economics, 111(2): 319-352.

Murray, Ch. (1998). Does Prison Work? (Choice in Welfare). London: Coronet Books.

Tonry, M. (2004). Thinking About Crime. Sense and Sensibility in American Penal Culture. New York, Oxford: Oxford University Press.

Weigend, T. (1982), "Neoklassizismus" - ein transatlantisches Missverständnis. Zeitschrift für die gesamte Strafrechtswissenschaft, 94: 389-402.

Wilson, J.Q. (1983). Thinking About Crime (wyd. 2). New York: Basic Books.

Wilson, J.Q., Herrnstein, J.R. (1985), Crime and Human Nature. The Definitive Study of the Causes of Crime. New York, London, Toronto, Sydney, Singapore: The Free Press.

Wilson, J.Q., Kelling, G.I. (1982). Broken Windows. The police and neighborhood safety. Atlantic Monthly, 249: 29-38.

Young, J. (1999). The Exclusive Society. Social Exclusion, Crime and Difference in Late Modernity. London, Thousand Oaks, New Delhi: Sage.