Kura i kaczor - Leopold Chauveau

Kup ebooka

37.00 zł
29.60 zł (29,55 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Ka­czor ku­rze wil­kiem

Gdy mój sy­nek, Kac­per, był mały, uwiel­biał oglą­dać u babci filmy przy­rod­ni­cze. Je­den z nich za­pa­mię­ta­łem szcze­gól­nie: opo­wia­dał o sta­dzie lwów, które aku­rat opie­ko­wało się swo­imi mło­dymi - a że opieka po­lega także na kar­mie­niu, do­ro­słe lwy po­lo­wały na różne pysz­no­ści. Zer­ka­łem ką­tem oka na Kac­perka, za­sta­na­wia­jąc się, czy to jest już ten mo­ment, w któ­rym po­wi­nie­nem od­cią­gnąć jego uwagę od ekranu. Za każ­dym ra­zem jed­nak gło­śno pro­te­sto­wał, ar­gu­men­tu­jąc - przy­znaję, dość sen­sow­nie - że skoro film jest wy­świe­tlany w nie­dzielne po­po­łu­dnie, to na pewno dzieci mogą go obej­rzeć. A że bab­cia go­rąco Kac­perka wspie­rała, wkrótce zo­ba­czy­li­śmy scenę po­lo­wa­nia. Lwice skra­dają się przez wy­so­kie trawy w stronę ni­czego nie­podej­rze­wa­ją­cych an­ty­lop. Na­gle - trzask! An­ty­lopy zry­wają się do ucieczki, lwy pę­dzą za nimi, bab­cia kroi ser­nik, Kac­pe­rek za­ci­ska piąstki - a ja wy­trzesz­czam oczy to na niego, to na te­le­wi­zor! Zgod­nie z prze­wi­dy­wa­niami, po chwili dało się sły­szeć po­chli­py­wa­nie.

- Lwy też mu­szą coś jeść... - pró­bo­wa­łem wy­tłu­ma­czyć.

- Wła­śnie - wy­ją­kał za­pła­kany Kac­per. - Wszyst­kie an­ty­lopy ucie­kły i te­raz biedne lwiątka będą głodne!

Przy­po­mnia­łem so­bie tę scenkę, czy­ta­jąc ko­lejną, trze­cią już (hurra!) książkę Léo­polda Chau­veau udo­stęp­nioną pol­skim czy­tel­ni­kom. To, co współ­cze­śnie uzna­jemy za prze­wrot­ność oso­bli­wej twór­czo­ści tego au­tora, ma trzy źró­dła: mó­wiony cha­rak­ter jego prozy, która ewi­dent­nie kieł­ko­wała pod­czas uważ­nych, czę­sto za­baw­nych roz­mów z dziećmi; zna­jo­mość kla­syki - od Ba­jek Je­ana de La Fon­ta­ine'a po Bi­blię; no i trau­ma­tyczne do­świad­cze­nia, z ja­kimi I wojna świa­towa wtar­gnęła w ży­cie tego em­pa­tycz­nego wraż­liwca (słu­żył jako woj­skowy chi­rurg, na­pa­trzył się więc aż za­nadto na bez­sen­sowne cier­pie­nie, okru­cień­stwo oraz na śmierć). Do­dajmy do tego spię­trze­nie w ciągu trzech lat oso­bi­stych tra­ge­dii: uto­nię­cie naj­star­szego syna, Pierre'a, które - wszystko na to wska­zuje - przy­czy­niło się do za­koń­czo­nej śmier­cią de­pre­sji żony pi­sa­rza, a za­raz po­tem ko­lejny cios - nie­po­wo­dze­nie ope­ra­cji naj­młod­szego syna, Re­nauda, w wy­niku któ­rej dziecko umiera (ope­ro­wał Le­opold).

Wy­daje się, że to zbyt wiele na jed­nego czło­wieka, prawda?

Mimo to proza Chau­veau jest prze­siąk­nięta nieco sar­ka­stycz­nym, czar­nym hu­mo­rem. Ewi­dent­nie zra­żony do ludz­kiej na­tury, bo­ha­te­rami swo­ich opo­wie­ści czyni zwie­rzęta, czę­sto je an­tro­po­mor­fi­zu­jąc. A że im wię­cej w zwie­rzę­tach czło­wieka, tym wię­cej w nich głu­poty i okru­cień­stwa - cech, które zdają się przy­pi­sane szcze­gól­nie na­szemu ga­tun­kowi. Kura i ka­czor, czyli ty­tu­łowe po­sta­cie trzy­ma­nej przez Pań­stwa książki, po­dej­mują nie­raz de­cy­zje jak ge­ne­ra­ło­wie na placu boju - bez­tro­sko prze­cho­dząc nad ofia­rami wła­snych po­my­słów. Cie­kawe, że na tym tle okru­cień­stwo, ja­kie na­tura dyk­tuje zwie­rzę­tom (choćby kro­ko­dy­lowi, który też prze­cież chce jeść), wy­daje się jak naj­bar­dziej na miej­scu, w prze­ci­wień­stwie do bez­sen­so­wego za­bi­ja­nia, w któ­rym spe­cja­li­zują się lu­dzie. Mały He­nio, słu­cha­jąc o przy­go­dach kury i ka­czora, za­uważa, że na współ­czu­cie bar­dziej w tej opo­wie­ści za­słu­gują inni bo­ha­te­ro­wie niż wła­śnie ci ty­tu­łowi. Bo też dzieci mają tę za­tra­caną przez do­ro­słych umie­jęt­ność do­strze­ga­nia tego, co jest zgodne z re­gu­łami świata, a co bywa ich po­gwał­ce­niem!

Grze­gorz Kas­depke

PS Kac­pe­rek nie wy­rósł na de­wianta, prze­ciw­nie - jest em­pa­tycz­nym trzy­dzie­sto­lat­kiem (nie­ma­ją­cym jed­nak złu­dzeń co do na­tury czło­wieka).

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki
Ty­tuł ory­gi­nału: La Po­ule et le Ca­nard
Opieka re­dak­cyjna: MO­NIKA SZEW­CZYK
Opra­co­wa­nie re­dak­cyjne: IRMA IWASZKO
Ko­rekta: AGATA NO­CUŃ, EL­WIRA WY­SZYŃ­SKA
Pro­jekt okładki: TO­MASZ LEC
Co­py­ri­ght ? Édi­tions La Joie de lire SA, 2017 na pod­sta­wie pierw­szego wy­da­nia Vic­tor At­tin­ger, 1929 For the Po­lish edi­tion Co­py­ri­ght ? 2025, Noir sur Blanc, War­szawa For the Po­lish trans­la­tion Co­py­ri­ght ? 2025, Ma­ria Racz­kie­wicz-Śle­dziew­ska
ISBN 978-83-8403-003-5
Tłu­maczka tej książki sko­rzy­stała ze wspar­cia Fun­da­cji im. Jana Mi­chal­skiego z Mon­tri­cher w Szwaj­ca­rii w ra­mach re­zy­den­cji pi­sar­skiej.
Ofi­cyna Li­te­racka Noir sur Blanc Sp. z o.o. ul. Fra­scati 18, 00-483 War­szawa
Za­mó­wie­nia pro­simy kie­ro­wać: - te­le­fo­nicz­nie: 800 42 10 40 (li­nia bez­płatna) - e-ma­ilem: ksie­gar­nia@wy­daw­nic­two­li­te­rac­kie.pl - księ­gar­nia in­ter­ne­towa: www.noir.pl
Kon­wer­sja: eLi­tera s.c.
Ten e-book jest zgodny z wy­mo­gami Eu­ro­pej­skiego Aktu o Do­stęp­no­ści (EAA).
Zgod­nie z art. 4 Dy­rek­tywy 2019/790/UE oraz od­po­wied­nimi prze­pi­sami kra­jo­wymi, ni­niej­szym za­strze­gamy prawo do wy­łą­cze­nia z eks­plo­ata­cji tek­stów i da­nych (TDM) dla ce­lów in­nych niż ba­daw­cze, w od­nie­sie­niu do ma­te­ria­łów znaj­du­ją­cych się w tej pu­bli­ka­cji nie­za­leż­nie od formy jej udo­stęp­nie­nia. Wy­ko­rzy­sty­wa­nie tych ma­te­ria­łów w ra­mach dzia­łań TDM jest nie­do­zwo­lone.