REMANENTY
Parafrazy miłosne
O NIM:
Chciałeś dać mi kwiaty
Ale nie było warunków,
Sklep był zamknięty.
Na pierścionek jeszcze było za wcześnie
Nie teraz, kiedyś, wkrótce...
Mówiłeś: może pójdziemy na obiad lub na kolację
Choć zwykle tyle nie jadasz...
Obiecywałeś ofiarować mi cokolwiek...
Później...
Podobnie, mówiłeś, że kiedyś
opowiesz mi o tym o co pytam,
Nie teraz.
OD NIEJ:
Nauczyłam się nie oczekiwać już niczego..
Zawieszonego w powietrzu, gdzieś w przestworzach
W czasoprzestrzeni...latach świetlnych...
Skupić się bardziej na tym... aby rozdawać..
To, co mam w sobie...
nie musi ono na nic czekać...
ani dokądś iść.. lub czegoś ode mnie wymagać...
czego sama nie chcę...
lub za coś płacić...lub coś w siebie wmuszać...
To, co ci chcę dać jest
Niepowtarzalne,
jak unikalna jest jakość kontaktu...
Uniesienia, dzielenia się sobą
Na to nie ma ceny...
Bo w tym są moje talenty i pasje...
a to jest wolne jak ptaki..
To moja radość istnienia i dobroć.
I współodczuwanie. I akceptacja.
I empatia, czułość, zrozumienie, szczodrość.
I dobra wola, miłość, cierpliwość, zaufanie.
I wdzięczność...
To moje odczuwanie i chęć rozdawania...
Tkliwości,
Dobroci,
Radości i smutków,
Spontaniczności i niewinności,
także naturalności, mej wrażliwości.
Dedykuję siebie Tobie teraz
A ponieważ to, co chcę Ci ofiarować
Nie ma ceny,
Dlatego dedykuję ci to
gratis.
To jest tak naturalne
Jak mój oddech
Nie muszę się wcale wysilać
By to dawać...
Bo w tym jest cała ma autentyczność...
Nie musisz także na to zasłużyć...
Tak jak ja kiedyś musiałam... aby dostać...
Po prostu chcę ci to dawać, ponieważ...
To jest źródłem radości dla mnie
Jak gest, który przychodzi sam,
Bez wysiłku.
Mogę robić z tym, co zechcę
To płynie we mnie i ze mnie
O każdej porze dnia i nocy.
Więc daję z radością
Dzieląc istotę mojej
Unikalnej kobiecej istoty
Bez granic i warunków,
Nie żądając ani pragnąc
Nic w zamian.