Alina Gałan Ostatnie miesiące okupacji
1 stycznia 1944 r. Polska miała za sobą prawie 1600 (a dokładnie 1583) dni wojny i okupacji, które przyniosły społeczeństwu polskiemu trudne do oszacowania straty i ogrom cierpienia. Od pierwszych dni 1944 r., pod wpływem wiadomości napływających od uchodźców z terenów nadbużańskich, mieszkańcy Lublina żyli myślą o zakończeniu wojny. O sytuacji na froncie, ci którzy mieli taką możliwość, dowiadywali się z prasy konspiracyjnej, a także z "Nowego Głosu Lubelskiego", czyli miejscowej "gadzinówki", która już od dłuższego czasu informowała o tym, że Niemcy "cofają się na planowane z góry pozycje".
W nocy z 3 na 4 stycznia 1944 r. Armia Czerwona przekroczyła przedwojenną granicę Polski w rejonie Rokitna, miasteczka leżącego w powiecie sarneńskim. Ofensywa Armii Czerwonej stworzyła nową sytuację na froncie wschodnim, czego wynikiem były istotne zmiany w systemie okupacyjnym ziem położonych na obszarze do Wisły i Sanu. W wyniku decyzji Naczelnego dowództwa Wehrmachtu wschodnie tereny Generalnego Gubernatorstwa uznane zostały za obszar tyłowy Grupy Armii "Południe" (od 30 marca 1944 r. określany jako "Północna Ukraina") oraz części Grupy Armii "Środek". Władzę nad tymi terenami sprawowało dowództwo tyłowych wojsk frontowych oraz podporządkowane im Dowództwo Okręgu Wojskowego GG (Wehrkreiskommando GG). Argumentowane to było m.in. koniecznością zapewnienia całkowitego bezpieczeństwa na bezpośrednim zapleczu frontu. Kazimierz Radziwończyk następująco oceniał zaistniałe zmiany:
Usunięcie zagrożenia linii komunikacyjnych na tym obszarze, przez sparaliżowanie akcji partyzanckich miało dla dowództwa kapitalne znaczenie, a to ze względu na zaopatrzenie i usunięcie zagrożenia tyłów operacyjnych Grupy Armii "Północna Ukraina". Ponadto - licząc się z ofensywą radziecką na "balkonie białoruskim" lub z "balkonu ukraińskiego" - dowództwu niemieckiemu chodzi o zagwarantowanie warunków manewru odwodami operacyjnymi między tymi odcinkami frontów1.
Plany Oberkommando der Wehrmacht spotkały się ze sprzeciwem władz cywilnych Generalnego Gubernatorstwa. Adolf Hitler, pozytywnie oceniając działalność administracji GG, odrzucił propozycje Wehrmachtu przejęcia w zarząd wojskowy części GG w strefie przyfrontowej. Konieczne jednak było wypracowanie systemu współdziałania, podziału kompetencji i zadań. Wynik tych ustaleń był następujący: praktycznie utrzymano dotychczasową formę administracji cywilnej GG w pełnym jej zakresie, z tym, że administracja "była jednak zobowiązana do respektowania żądań Wehrmachtu". W sytuacjach kryzysowych dowództwo Wehrmachtu mogło teraz wydawać dyspozycje zarówno Oberfeldkommandantur - OFK 372 (Nadkomendanturze Polowej 372 - Głównej Komendanturze Polowej 372), jak i organom cywilnym dystryktu. W ramach swoich kompetencji i zadań Wehrmacht ponosił odpowiedzialność za ochronę granic GG, przygotowanie akcji na wypadek wdarcia się wroga, zwalczanie partyzantki, a także systematyczne pacyfikowanie obszaru okupowanego2.
Na obszarze do Wisły i Sanu na początku 1944 r. stacjonowały znaczne siły Wehrmachtu. Łącznie było to 6 dywizji piechoty oraz jednostki OFK 372. Dowódcą OFK 372 był Generalleutnant des Heeres (generał porucznik wojsk lądowych) Hilmar Hermann Moser3. W wyniku przyjętych ustaleń na terenie dystryktu lubelskiego de facto istniały trzy piony decyzyjne. Obok władz wojskowych i administracji cywilnej silną pozycję miał bowiem pion podległy dowódcy SS i Policji SS-Gruppenführerowi Jakobowi Sporrenbergowi4.
Jakob Sporrenberg (1902-1952) - SS-Gruppenführer, dowódca SS i Policji w dystrykcie lubelskim, głównodowodzący operacją "Maigewitter" ("Burza Majowa") (domena publiczna)
O ile w przypadku pionu Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa kolejny rok był kontynuacją realizowanej z bezwzględną konsekwencją polityki eksterminacji, to w odniesieniu do wojska i administracji cywilnej okupanta możemy mówić o działaniach mających znamiona chaosu, widocznego w częstych zmianach decyzji. SS-Gruppenführer Jakob Sporrenberg, któremu podlegały wszystkie rodzaje formacji policyjnych, konsekwentnie podejmował aktywne działania, aby rola policji w żaden sposób nie została ograniczona. Postanowił dać o sobie znać poprzez uderzenia zmasowanych sił policji na wsie oskarżane o "sprzyjanie bandytom"5, aresztowania, egzekucje. W działaniach pionu policyjnego na szeroką skalę stosowana była zasada odpowiedzialności zbiorowej.
Heinrich Himmler - szef policji i SS w III Rzeszy. Fotografia portretowa wykonana z okazji czterdziestych urodzin (zbiory NAC)
Już w dniu 30 listopada 1942 r. Reichsführer SS Heinrich Himmler wydał zarządzenie skierowane do sił policyjnych w dystrykcie lubelskim, na mocy którego w ramach odpowiedzialności zbiorowej nakazano palenie całych "opornych" wsi, rozstrzeliwanie wszystkich mieszkańców. W myśl zapisów zawartych w rozporządzeniu możliwe było też wprowadzenie do działań przeciwko ludności cywilnej lotnictwa wojskowego i artylerii. A zarządzeniem Heinricha Himmlera z dnia 21 czerwca 1943 r. ziemie GG uznane zostały za obszar działań przeciwpartyzanckich, co w praktyce oznaczało wprowadzenie na tym obszarze stanu wyjątkowego.
Hermann Krumey (1905-1981) - SS-Obersturmführer, kierował Centralą Przesiedleńczą w Łodzi, a w 1942 r. organizował transporty Żydów z Zamojszczyzny do KL Auschwitz-Birkenau (domena publiczna)
W nocy z 23 na 24 czerwca 1943 r. rozpoczęła się, planowana od maja tego roku, akcja o kryptonimie "Grossaktion Wehrwolf I und II", trwająca do 11 lipca 1943 r. Jednostki Wehrmachtu i policji uderzyły na miejscowości leżące w gminie Aleksandrów. W trakcie akcji doszło do wielu morderstw, rabunków i gwałtów na ludności cywilnej. Bilans akcji pacyfikacyjnej był tragiczny. Zginęło około 800 osób6. Między innymi we wsi Majdan Wielki zamordowano 30 osób i spalono 30 gospodarstw. W Aleksandrowie śmierć poniosło 25 osób, aresztowanych zostało 100 i spalono 50 gospodarstw, a we wsi Księżpol zamordowanych zostało 37 osób a 756 wysiedlono. Całe rodziny transportowano do obozów przejściowych w Zamościu, Zwierzyńcu, gdzie dokonywano selekcji rasowej. W jej wyniku, na podstawie wydanych w dniu 21 listopada 1942 r. przez SS-Obersturmführera Hermanna Krumeya, kierownika oddziału głównego Centrali Przesiedleńczej w Łodzi, wytycznych dotyczących klasyfikacji wysiedleńców w obozie w Zamościu, zgodnie z grupą do której zostali zakwalifikowani, wywożeni byli do obozów koncentracyjnych bądź deportowano ich do pracy przymusowej w III Rzeszy. Dzieci uznane za aryjskie trafiały do niemieckich rodzin adopcyjnych, gdzie miały zostać poddane germanizacji.
Od końca grudnia 1943 r. wskutek rozpoczęcia przez Armię Czerwoną ofensywy na teren dystryktu wkraczały frontowe i zapasowe jednostki Wehrmachtu. Wobec prężnie działającego ruchu oporu przeprowadziły one kilka, zakrojonych na szeroką skalę, akcji przeciwpartyzanckich i pacyfikacyjnych. Już 4 stycznia 1944 r. w rejonie Opola Lubelskiego rozpoczęła się pierwsza z serii tych akcji. Nosiła ona kryptonim "Wintersport" ("Sporty zimowe"), 5 stycznia przeczesywane były lasy hrubieszowskie. Później co kilka dni wzmocnione jednostki wyjeżdżały w teren, m.in. 12-16 stycznia w okolice Międzyrzeca Podlaskiego, 17 stycznia Grabówki, 23 stycznia Rzeczycy Księżej, 26 stycznia Kraśnika7.
Celem kolejnej operacji sił niemieckich, która otrzymała kryptonim "Maigewitter" ("Burza Majowa"), było zlikwidowanie wszelkich oddziałów partyzanckich działających na terenie Lubelszczyzny. Całością wojsk niemieckich biorących udział w operacji "Maigewitter" - w tym batalionu "Wiking" z 5. Dywizji Pancernej "Wiking", 2 batalionów Wehrmachtu, grupy samolotów rozpoznawczych i szturmowych Luftwaffe - kierował Dowódca SS i Policji na dystrykt lubelski SS-Gruppenführer Jakob Sporrenberg. Siły niemieckie liczyły łącznie około 2 tys. żołnierzy. Po stronie partyzantów znajdowały się oddziały Armii Ludowej, Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i partyzantki radzieckiej w sile około 900 ludzi8. Kulminacyjnym punktem operacji była bitwa pod Rąblowem. 14 maja 1944 r. Niemcy otoczyli zgrupowanie partyzanckie. Walka rozpoczęła się około godziny 12.00 bombardowaniem i ostrzałem artyleryjskim i trwała do godziny 22.00. Pod osłoną nocy oddziałom partyzanckim udało się, po ciężkich bojach, wydostać z okrążenia. Straty partyzantów wyniosły około 40 zabitych i zaginionych oraz 40 rannych, straty niemieckie to ponad 100 zabitych i rannych9.
Siegfried Haenicke - generał, dowódca Okręgu Wojskowego Generalnego Gubernatorstwa. Na zdjęciu (z lewej) z gubernatorem Hansem Frankiem przed pałacem myśliwskim w Spale, VII 1943 r. (zbiory NAC)
Największymi akcjami pacyfikacyjnymi na Lubelszczyźnie w 1944 r. były operacje o kryptonimie "Sturmwind I" ("Wicher I") i "Sturmwind II" ("Wicher II"). Pierwsza z nich miała miejsce w dniach od 11 do 16 czerwca 1944 r. na terenie Lasów Lipskich i Janowskich. Druga w dniach 16-25 czerwca w Puszczy Solskiej. Oddziałami niemieckimi (m.in. 154. i 174. Rezerwowymi Dywizjami Piechoty; jednostkami z I Zmotoryzowanego Batalionu Żandarmerii SS; jednostkami lotniczymi 4. Floty Powietrznej; pododdziałami 4. Armii Pancernej) w sile około 25-30 tys. żołnierzy kierował dowódca Okręgu Wojskowego Generalnego Gubernatorstwa gen. Siegfried Haenicke. Ugrupowanie partyzanckie, w skład którego wchodziły oddziały AL, NOW, AK, partyzanci radzieccy, liczyło około 3 do 3,5 tys. żołnierzy10. Wieczorem 13 czerwca wojska niemieckie ostatecznie zamknęły pierścień okrążenia wokół zgrupowania. 14 czerwca rano, pomiędzy miejscowościami Momoty i Flisy, na Porytowym Wzgórzu, rozpoczęła się całodzienna, zacięta walka. Ciężkie walki trwały do godziny 22.00, kiedy to Niemcy przerwali ataki. W nocy z 14 na 15 czerwca partyzanci podjęli próbę wydostania się z okrążenia. Zgrupowanie partyzanckie wraz z rannymi i taborem przerwało okrążenie. Główny trzon zgrupowania, po ciężkich walkach nad Tanwią oraz w rejonie wsi Ciosmy, Szeligi, pomimo znacznych strat, dotarł do Puszczy Solskiej. Ogółem straty partyzanckie wyniosły ok. 250 ludzi, w tym ok. 125 zabitych i zaginionych. Niemcy ponieśli większe straty. Po stronie Wehrmachtu było łącznie 495 zabitych i rannych, nie są znane straty policji, żandarmerii i Kałmuków.
Zniszczony most na Tanwi, VI 1944 r. (zbiory AIPN)
W ramach drugiej części operacji do 15 czerwca 1944 r. formacje niemieckie okrążyły niemal całą Puszczę Solską. Wewnątrz niemieckiego okrążenia znalazły się: zgrupowania partyzantów przegrupowane po walkach w Lasach Janowskich; zgrupowanie AK i BCh dowodzone przez mjr. Edwarda Markiewicza "Kalinę"; zgrupowanie AL; zgrupowanie radzieckich oddziałów rajdowych rozpoznawczo-dywersyjnych. Łącznie ok. 5 tys. partyzantów. Należy dodać, iż wchodzące w skład zgrupowania oddziały Armii Ludowej i partyzantki radzieckiej zdołały w nocy z 21 na 22 czerwca i z 23 na 24 czerwca wyjść z okrążonej Puszczy Solskiej, zanim siły AK i BCh dotarły pod wieś Osuchy, gdzie miała miejsce jedna z największych, obok Porytowego Wzgórza, bitew partyzanckich. Z liczących około 1200 żołnierzy okrążonych oddziałów AK i BCh udało się przebić tylko niewielu. W trakcie całej operacji oddziały niemieckie dokonały ogromnej ilości zbrodni. Ze sprawozdania szefa Sztabu Okręgu Wojskowego GG gen. Maxa H. Borka wynika, iż zabito 2 765 partyzantów, 471 schwytano w walce, aresztowano 1994 osoby określane "jako pomocnicy band"11. Danym tym przeczą przedstawione w tym sprawozdaniu ilości zdobytej broni: 74 pistolety, 10 moździerzy, 10 dział przeciwlotniczych, przeciwpancernych i rusznic, 1200 kg materiałów wybuchowych, 12 radiostacji i 80 wozów z zaprzęgiem12. Nasuwa się w tej sytuacji jeden wniosek - większość zabitych to cywile, mieszkańcy okolicznych wsi. Potwierdza to fakt, że 8 wsi położonych w sąsiedztwie kompleksu leśnego zostało doszczętnie zniszczonych. Wiele wiosek spalono częściowo. Ofiarami zbrodni padli m.in. mieszkańcy wsi: Górecko Stare, Harasiuki, Borowiec, Łukowa, Osuchy, Smólsko, Babice, Harasiuki, Huta Podgórna, Orchowiec, Derylaki, Szeligi, Huta Krzeszowska.
Pacyfikacja wsi Osuchy dokonana w dniach 24-25 VI 1944 r. (zbiory AIPN)
Meldunek dotyczący aresztowania żołnierza AK Igora Skalskiego w czasie akcji "Strurmwind II", prowadzonej w lesie w okolicach wsi Borowiec, 26 VI 1944 r. (zbiory AIPN)
Ostatnim aktem operacji "Sturmwind II" było rozstrzelanie 4 lipca 1944 r., przez funkcjonariuszy Gestapo z Biłgoraja, 63 Polaków aresztowanych pod zarzutem udziału w bitwie pod Osuchami 24 czerwca 1944 r. Zatrzymanych rozstrzelano w lesie Rapy Dylańskie na przedmieściu Biłgoraja13.
Ekshumacja zwłok 64 Polaków rozstrzelanych przez Gestapo 4 VII 1944 r. w lesie Rapy na przedmieściach Biłgoraja, przeprowadzona pod koniec lipca 1944 r. (zbiory AIPN Lu)
Nowy etap w stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej otworzyło Rozporządzenie celem zwalczania zamachów na niemieckie dzieło odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie, wydane przez Hansa Franka 2 października 1943 r. Na mocy tego rozporządzenia sprawca, podżegacz i pomocnik podlegali tej samej karze - karze śmierci, a czyn usiłowany miał być karany jak dokonany.
Dowódca SS i Policji w dystrykcie lubelskim od pierwszych dni 1944 r. postanowił dać o sobie znać poprzez bezwzględne akcje pacyfikacyjne sił policji wobec wsi oskarżonych o "sprzyjanie bandytom", egzekucje, aresztowania. Największą, zbrodniczą akcję pacyfikacyjną siły policji, SS, Gestapo oraz oddziały ukraińskiego SS przeprowadziły w dniach 1 i 2 lutego 1944 r. na terenie powiatu kraśnickiego i części powiatu tarnobrzeskiego. Przy użyciu broni pancernej i artylerii zaatakowane zostały wsie: Borów, Karasiówka, Szczecyn, Wólka Szczecka, Łążek Zaklikowski, Łążek Chwałowski. W wyniku tej akcji śmierć poniosło od 800 do 1100 mieszkańców tych wsi, w tym około 300 dzieci14.
Pacyfikacja wsi Jamy przeprowadzona 8 III 1944 r. (zbiory AIPN)
Początek marca przyniósł tragiczne wydarzenia we wsi Jamy. W godzinach wieczornych 7 marca 1944 r. do wsi przyjechało kilkudziesięciu żołnierzy, najprawdopodobniej z Ostlegionu. Rozlokowani zostali w kilku gospodarstwach. Mieszkańcy wsi zostali zmuszeni do dostarczenia im produktów żywnościowych i alkoholu. Ktoś z mieszkańców zawiadomił partyzantów Armii Ludowej kwaterujących w sąsiedniej wsi Babianka. Około godziny 22.00-23.00 partyzanci zaatakowali gospodarstwa, w których zakwaterowani byli żołnierze Ostlegionu. W wyniku wymiany ognia kilku z nich zginęło, a kilku zostało rannych. Pozostali schronili się w oddalonym o około 3 km Ostrowie Lubelskim. Następnego dnia, 8 marca 1944 r., w godzinach porannych kilkusetosobowy oddział niemiecki, w składzie którego znajdowali się także żołnierze cudzoziemskich formacji współpracujących z Niemcami, otoczył wieś Jamy, a następnie dokonał brutalnej pacyfikacji. Tego dnia w Jamach zginęło ponad 180 osób, w tym około 50 dzieci w wieku do lat 14. Najmłodsza ofiara miała 5 miesięcy. Z liczącej 120 gospodarstw wsi w wyniku podpalenia ocalał 1 dom mieszkalny, 1 stodoła i murowane piwnice15.
Fragment zeznań Józefa Gadeckiego, kierownika Szkoły Powszechnej w Palikijach, dotyczących pacyfikacji wsi dokonanej 2 III 1944 r., 25 VI 1946 r. (zbiory AIPN Lu)
Na Lubelszczyźnie nie tylko Niemcy, czy członkowie formacji współpracujących z Niemcami byli sprawcami zbrodni na Polakach, ale także członkowie UPA. Na początku 1944 r. na Lubelszczyznę przybyły silne oddziały i zgrupowania podziemia banderowskiego z Galicji Wschodniej i Wołynia z zamiarem kontynuowania na tym terenie akcji depolonizacyjnej. Wiosną 1944 r. w południowej części dystryktu lubelskiego rozgorzały walki polsko-ukraińskie, którym towarzyszyły mordy na ludności cywilnej. Szacuje się, że od marca do czerwca 1944 r. pochłonęły one ok. 1,5 tys. ofiar wśród polskiej ludności cywilnej. W wyniku tych walk części powiatów hrubieszowskiego i tomaszowskiego zostały zniszczone i wyludnione16. 27 marca 1944 r. oddziały SS-Galizien i Wehrmachtu, wyposażone w artylerię i broń pancerną, otoczyły ścisłym kordonem wieś Smoligów, będącą w okresie okupacji oparciem dla żołnierzy Batalionów Chłopskich, i rozpoczęły rzeź mieszkańców, nie oszczędzając dzieci, kobiet i starców. Mieszkańców próbowali bronić partyzanci. W wielogodzinnym boju zginęło 32 żołnierzy BCh, w tym 3 sanitariuszki. W czasie pacyfikacji zamordowano ponad 200 mieszkańców Smoligowa, a wieś doszczętnie spalono17.
Reichsführer Heinrich Himmler (na pierwszym planie) w towarzystwie niemieckich oficerów przed oddziałem 14. Dywizji Grenadierów Waffen SS "Galizien", 1943 r. Fot. Markert (zbiory NAC)
Kolejna z wielu zbrodni miała miejsce w Poturzynie. 1 kwietnia 1944 r. w tej wsi członkowie UPA dokonali masowej zbrodni. We wczesnych godzinach rannych ukraińscy żołnierze z 14. Dywizji Grenadierów SS, współdziałając z pododdziałem UPA, wtargnęli do wsi, gdzie schroniła się większa grupa uchodźców z terenu gminy Dołhobyczów i Kryłów. Napastnicy zamordowali 162 osoby18.
Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w Dystrykcie Lubelskim, wydane w Chełmie 5 II 1944 r. o rozstrzelaniu 9 osób 5 II 1944 r., w odwecie za wysadzenie pociągu osobowego na linii Chełm - Bug-Włodawski i zamordowanie policjanta ochrony kolejowej na stacji Rejowiec, oraz o skazaniu na karę śmierci 32 osób, oskarżonych o wykroczenia przeciwko "niemieckiemu dziełu odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. przynależność do tajnych organizacji i posiadanie broni, spośród których wyrok wykonano na 22 osobach (zbiory AIPN)
Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski, wydane 5 I 1944 r. w Kraśniku o rozstrzelaniu 27 XII 1943 r. 25 skazanych, w odwecie za uprowadzenie kierownika państwowych magazynów zbożowych w Kraśniku i zamach na pociąg między stacjami Leśniczówka i Wilkołaz 1 I 1944 r., oraz o skazaniu na karę śmierci 45 osób, oskarżonych o wykroczenia przeciwko "niemieckiemu dziełu odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. za przynależność do zabronionych organizacji i "popieranie bandytyzmu", spośród których 15 skazanych stracono (zbiory AIPN)
Długo można przytaczać nazwy wsi i osad Lubelszczyzny, które dotknięte zostały represjami okupanta. Co najmniej 48 wsi zostało całkowicie lub niemal całkowicie zniszczonych, nic z nich nie zostało. A około 170 uległo częściowemu zniszczeniu.
Od jesieni 1943 r. coraz częściej na murach miasta pojawiały się Obwieszczenia [Bekanntmachung], podpisane przez Dowódcę SS i Policji w Dystrykcie Lubelskim, informujące o skazanych na śmierć wyrokami sądów doraźnych.
Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Pulawy: 18. Januar 1944 [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski, wydane w Puławach 18 I 1944 r. o rozstrzelaniu 70 osób w Puławach 17 I 1944 r. (w tym 28 przedstawionych do ułaskawienia w obwieszczeniu z 11 I 1944 r.), w odwecie za napady na Niemców i spowodowanie kolizji kolejowych w powiecie Puławy, oraz skazaniu na karę śmierci 72 osób, oskarżonych o "działalność na szkodę niemieckiej odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. przynależność do zabronionych organizacji i nielegalne posiadanie broni, spośród których wyrok wykonano na 42 osobach] (zbiory AIPN)
Rok 1944 od pierwszych dni przyniósł kolejne zbrodnie, dokonane przede wszystkim na więźniach Zamku. 4 lub 5 stycznia, jak wynika z zachowanego obwieszczenia za wysadzenie pociągu w rejonie Leśniczówki i Wilkołazu, stracono 30 więźniów z powiatu kraśnickiego19. Kolejnych więźniów, w liczbie co najmniej 60, stracono 11 stycznia najprawdopodobniej na Majdanku20. 17 stycznia 1944 r. do Parczewa przywieziono 12 więźniów z więzienia na Zamku i tam w obecności przymusowo zgromadzonych mieszkańców powieszono ich na rynku miasta. Druga publiczna egzekucja miała miejsce 17 stycznia 1944 r. na wale wiślanym w Puławach, gdzie rozstrzelano 28 osób pochodzących przede wszystkim z powiatu puławskiego. Jako powód egzekucji podano zabicie sierżanta policji w Mazanowie oraz wysadzenie dwóch pociągów na trasie Lublin-Warszawa. Ponadto, jak wskazano w obwieszczeniach, 42 osoby zostały stracone z tych samych powodów na terenie obozu koncentracyjnego21. W styczniu miała miejsce kolejna egzekucja publiczna. Tym razem w Lublinie, w okolicach mostu na Bystrzycy przy alei Piłsudskiego, potocznie zwanej Nową Drogą, w obecności spędzonej grupy mieszkańców, 28 stycznia 1944 r. straconych zostało 30 więźniów z więzienia na Zamku. Ciała ich po egzekucji wywiezione zostały w nieznanym kierunku, najprawdopodobniej do krematorium obozu na Majdanku. Jako powód egzekucji podano fakt zabójstwa oficera-aptekarza i napady na inne osoby wojskowe22. O tej egzekucji mieszkańców miasta powiadomiono nie tylko za pośrednictwem obwieszczenia. Ukazał się również specjalny komunikat w wychodzącym w Lublinie "Nowym Głosie Lubelskim"23.
W czwartym miesiącu obowiązywania rozporządzenia Hansa Franka z 2 października 1943 r. bezwzględne stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej przyniosło tragiczne żniwo: w siedmiu znanych egzekucjach stracone zostały 242 osoby. Luty, kolejny miesiąc okupacji, to egzekucje w dniach: 3 lutego 59 ofiar z pow. Kraśnik; 6 lutego 10 kobiet z pow. biłgorajskiego; 22 lutego 90 osób, jak wynika z zachowanych obwieszczeń, z terenu powiatów Kraśnik, Krasnystaw, Radzyń i Puławy.
Marzec 1944 r. to przede wszystkim dwie publiczne egzekucje o charakterze odwetowym za zamachy, dokonane przez oddziały AK, na funkcjonariuszy aparatu okupacyjnego. 6 marca 1944 r. w Kurowie w odwecie za, jak wynika z obwieszczenia, akcję zbrojną na samochody policyjne, w której zginęło 3 Niemców, publicznie powieszono 10 osób i rozstrzelano 40. Wśród straconych znaleźli się dwaj oficerowie AK kpt. Stanisław Łabędzki "Łabędź", szef służby taborowej Komendy Okręgu AK, i ppor. Stanisław Jagielski "Siapek" szef "Kedywu" Inspektoratu Rejonowego Lublin-Puławy24. Druga masowa publiczna egzekucja więźniów z więzienia na Zamku miała miejsce w Chełmie 10 marca 1944 r. Za atak na samochód niemiecki, w trakcie którego zginęło 2 Niemców, straconych zostało 36 więźniów. Miejscem egzekucji było miejscowe targowisko. W dniach 23 i 24 marca 1944 r. doszło do największej egzekucji, której ofiarami byli więźniowie z więzienia na Zamku. Na terenie obozu na Majdanku zamordowanych zostało 200 więźniów. Większość z nich, bo 181, pozostała anonimowa. Łącznie w marcu 1944 r. w egzekucjach stracono ponad 280 więźniów z więzienia na Zamku. Bilans ofiar znanych egzekucji więźniów z więzienia na Zamku w kwietniu 1944 r. to 107 osób zamordowanych na terenie Majdanka. W maju zaś, w trzech egzekucjach w dniach 12, 15 i 19, zginęło co najmniej 290 więźniów. W relacjach strażników więziennych pojawiają się informacje dotyczące zastosowania do uśmiercania więźniów samochodów komór gazowych, którymi skazanych przez sąd doraźny przewożono do krematorium na terenie obozu koncentracyjnego. W czerwcu 1944 r. miały miejsce dwie egzekucje. W pierwszej z nich 3 czerwca 1944 r., w odwecie za zamach bombowy na oddział wartowników SS z więzienia na Zamku, dokonany w okolicach Bramy Grodzkiej 1 czerwca 1944 r., straconych zostało 50 więźniów25. Druga egzekucja miała miejsce 9 czerwca 1944 r. w Bełżycach. Tego dnia publicznie rozstrzelano 23 więźniów z więzienia na Zamku26.
Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski z 27 I 1944 r. o skazaniu na karę śmierci i rozstrzelaniu w tymże dniu 30 osób, oskarżonych o "działalność na szkodę niemieckiej odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. przynależność do nielegalnych organizacji, w odwecie za napady na funkcjonariuszy policji niemieckiej i żołnierzy dokonane w styczniu 1944 r. w Lublinie i Bychawie (zbiory AIPN)
Informacja w gadzinówce dotycząca wyroków śmierci wykonanych 27 I 1944 r., "Nowy Głos Lubelski", 28 I 1944 r.
Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i SD informujące o skazaniu na karę śmierci przez Sąd Doraźny w Okręgu Lubelskim i rozstrzelaniu 3 II 1944 r. 37 mieszkańców pow. kraśnickiego (zbiory AIPN Lu)
Der Kommandeur der Sicherheitspolizei u.[nd] d.[es] SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Bilgoraj: 8. Februar 1944 [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski, wydane 8 II 1944 r. w Biłgoraju o straceniu 20 osób (skazanych 19 I 1944 r. i 5 II 1944 r., przewidzianych do ułaskawienia), w odwecie za zabójstwo niemieckiego kierowcy Artura Ostaszewskiego w Biłgoraju 3 I 1944 r., oraz o skazaniu na karę śmierci 32 osób, oskarżonych o wykroczenia przeciwko "niemieckiemu dziełu odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. o przynależność do nielegalnych organizacji i "popieranie bandytyzmu"] (zbiory AIPN)
Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Lublin: 22. Februar 1944 [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski z 22 II 1944 r. o rozstrzelaniu 40 osób (skazanych 2 X 1943 r.), w odwecie za napady na Niemców, oraz skazaniu na karę śmierci 31 osób, oskarżonych o "działalność na szkodę niemieckiej odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. przynależność do zabronionych organizacji i nielegalne posiadanie broni] (zbiory AIPN)
Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i SD informujące o skazaniu na karę śmierci przez Sąd Doraźny na Okręg Lubelski i rozstrzelaniu 22 II 1944 r. 103 mieszkańców pow. kraśnickiego (zbiory AIPN Lu)
Ostatni okres funkcjonowania więzienia na Zamku wypełniły egzekucje. W dniach od 10 do 18 lipca 1944 r. na terenie obozu na Majdanku śmierć poniosło co najmniej 350 więźniów, a następnie w dniach 19-21 lipca wywieziono około 800 więźniów na teren obozu, gdzie zostali straceni.
Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i SD na Okręg Lubelski z 6 III 1944 r. dotyczące publicznej egzekucji członków ZWZ dokonanej w Kurowie w tymże dniu (zbiory AIPN Lu)
Tragiczne dzieje hitlerowskiego więzienia na Zamku zamyka 22 lipca 1944 r. Funkcjonariusze Gestapo rozstrzelali wówczas około 300 więźniów. Zbrodnia popełniona na więźniach była działaniem przemyślanym i zaplanowanym, o czym świadczą niezbicie dokumenty ocalone przez Romana Szewczyka i opublikowane przez Główną Komisję Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce27. Jeden z zachowanych dokumentów nosi datę 20 maja 1944 r. Sporządzony został w jednej z Sekcji Referatu IV A 1 Wydziału IV Komendy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w Gestapo i dotyczy on opróżnienia więzienia. Kolejne dokumenty, które były sygnałem do popełnienia zbrodni, mają datę 19 lipca 1944 r. Znajdowały się wśród nich wykazy więźniów, którzy w przypadku ewakuacji więzienia mieli zostać rozstrzelani, bądź w samym więzieniu, bądź na terenie obozu koncentracyjnego na Majdanku. Na listach ich autorzy tylko raz użyli określenia "egzekucja". Na wszystkich innych znalazło się określenie "Sonderbehandlung", czyli "specjalne potraktowanie". Nie zmienia to faktu, że ludzie, których nazwiska na nich się znalazły, skazani zostali na śmierć i zamordowani. Dokumenty te podpisał SS-Obersturmführer Hermann Worthoff.
Jedyny dokument, wystawiony z datą 20 V 1944 r., nakazujący uwolnienie 3 więźniów osadzonych na Zamku w Lublinie, odnaleziony wśród dokumentów z rozkazami o egzekucjach i transportach więźniów z lipca 1944 r. Według Romana Szewczyka świadczył o istnieniu innych podstawowych dyrektyw dotyczących postępowania w wypadku konieczności ewakuacji więzienia (repr. za: R. Szewczyk, Mord na Zamku Lubelskim w dniu 22 lipca 1944 r., Warszawa 1946, zbiory AIPN Lu)
Fragmenty imiennych wykazów więźniów osadzonych na Zamku w Lublinie, wskazanych do zamordowania na terenie więzienia i w KL Lublin, podpisane przez SS-Obersturmführera Hermanna Worthoffa, 19 VII 1944 r. (repr. za: R. Szewczyk, Mord na Zamku Lubelskim w dniu 22 lipca 1944 r., Warszawa 1946, zbiory AIPN Lu)
Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Hrubieszow: 6.4.1944 [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski, wydane 6 IV 1944 r. w Hrubieszowie, o rozstrzelaniu 20 skazanych (wymienionych w obwieszczeniu z 6 I 1944 r. i przedstawionych do ułaskawienia), w odwecie za dokonanie zamachu kolejowego między stacjami Tuczapy i Rutkowice 31 III 1944 r., oraz o skazaniu na karę śmierci 12 osób, oskarżonych o wykroczenia przeciwko "niemieckiemu dziełu odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. nielegalne posiadanie broni i "popieranie bandytyzmu", i ich rozstrzelaniu w odwecie za ww. zamach kolejowy] (zbiory AIPN)
Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Lublin: 6.4.1944 [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski z 6 IV 1944 r. o rozstrzelaniu w tymże dniu 27 osób, przedstawionych do ułaskawienia w obwieszczeniu z 22 II 1944 r., w odwecie za napad na żołnierzy niemieckich w Ostrówku i dokonanie zamachów kolejowych w pobliżu Lubartowa 28 i 31 III 1944 r., oraz o skazaniu na karę śmierci kolejnych 43 osób, oskarżonych o "działalność na szkodę niemieckiej odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. przynależność do zabronionych organizacji i nielegalne posiadanie broni, i również rozstrzelanych 6 IV 1944 r. w odwecie za ww. zamachy na Niemców] (zbiory AIPN)
Der Kommandeur der Sicherheitspolizei u.[nd] d.[es] SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Zamosc: 1. April 1944 [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski, wydane 1 IV 1944 r. w Zamościu, o rozstrzelaniu 30 skazanych wymienionych w obwieszczeniu z 15 II 1944 r., w odwecie za napady na Niemców i inne osoby pozostające na służbie niemieckiej na terenie powiatu zamojskiego, oraz o skazaniu na karę śmierci 20 osób, oskarżonych o wykroczenia przeciwko "niemieckiemu dziełu odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie", m.in. przynależność do zabronionych organizacji, w tym komunistycznych] (zbiory AIPN)
Wilhelm Koppe (1896-1975) - SS-Obergruppenführer, wyższy dowódca SS i Policji w Kraju Warty i Generalnym Gubernatorstwie podczas uroczystości z okazji rocznicy dojścia Hitlera do władzy. Stoi przed trybuną (trzeci od lewej) na pl. Szczepańskim w Krakowie w styczniu 1944 r. Fot.Hempelmann (zbiory NAC)
Ofiary egzekucji dokonanej 22 VII 1944 r. przez Niemców na więźniach osadzonych na Zamku w Lublinie (zbiory AIPN Lu)
Zamek lubelski w 1954 r. tuż przed rozbiórką domu administracyjnego usytuowanego przed frontem. W jego piwnicach dokonano egzekucji 22 VII 1944 r. Fot. Henryk Gawarecki (zbiory WUOZ)
Ale nie tylko decyzje lubelskiego Gestapo zaważyły na losach więźniów z więzienia na Zamku. 20 lipca 1944 r. wyższy dowódca SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie SS-Obergruppenführer Wilhelm Koppe wydał instrukcję, w myśl której:
Przy zaskakującym rozwoju sytuacji, która uniemożliwi przetransportowanie więźniów, to więźniów zlikwidować, przy czym rozstrzelani muszą być według możliwości usunięci (spalić, wysadzić budynki itp.) [...]. W żadnym wypadku nie należy dopuścić, aby więźniowie w więzieniach, lub Żydzi byli uwolnieni przez przeciwnika takiego jak ruch oporu, lub Armia Czerwona, względnie dostali się żywi w ich ręce. Proszę o przyjęcie do wiadomości i ścisłe przestrzeganie28.
Od października 1943 r. do lipca 1944 r. okupant dokonał na więźniach z więzienia na Zamku 33 egzekucji, w tym 9 publicznych (w Zakrzówku, Białej Podlaskiej, Leśnej Podlaskiej, Parczewie, Puławach, Lublinie - Nowej Drodze, Kurowie, Chełmie Bełżycach). Pozostałe 24 odbyły się na terenie obozu na Majdanku lub w samochodzie komorze gazowej. W tych egzekucjach zginęło nie mniej niż 1500 więźniów29.
Równolegle z eksterminacyjnymi działaniami sił policyjnych władze cywilne, wobec zbliżania się frontu, przygotowywały plany ewakuacji administracji niemieckiej. W związku z sytuacją na froncie 18 marca 1944 r. władze zarządziły ewakuację urzędów. Przez następne dni urzędy były nieczynne, a Niemcy zajęci byli niszczeniem dokumentów, pakowaniem. 21 marca kierownictwo dystryktu otrzymało plany ewakuacyjne. W planach tych określono miejscowości, do których dane urzędy miały być przeniesione30. Z niemieckiej dzielnicy obejmującej ulice Chopina, Marii Curie-Skłodowskiej, Ogrodowej, Wieniawskiej, Uniwersyteckiej, wyjeżdżały samochody wyładowane dobytkiem.
Wprawdzie po zatrzymaniu się frontu całkowita ewakuacja została odwołana i część urzędników, którzy już przerzuceni zostali za Wisłę, powróciła do Lublina, to zarządzenia ewakuacyjne, choć w ograniczonym zakresie, nadal obowiązywały i ewakuacja miała być prowadzona niejako w ukryciu, by "nie wzbudzać paniki wśród ludności niemieckiej". W ostatnich dniach maja zalecono cywilnej ludności niemieckiej, by wcześniej zajęła się wysyłką dobytku, gdyż w momencie ostatecznej ewakuacji można będzie zabrać ze sobą tylko bagaż podręczny nieprzekraczający 25 kg31.
Równocześnie władze podjęły intensywne prace nad przygotowaniem miasta do obrony. W związku z tym w maju rozpoczęto prace fortyfikacyjne wokół miasta, a w pierwszych dniach czerwca wydano zarządzenia nakazujące przygotowanie wszystkich domów w mieście do ochrony przed bombami i odłamkami.
W celu zapewnienia rąk do pracy przy budowie fortyfikacji już w kwietniu 1944 r. policja niemiecka przy współudziale pracowników Arbeitsamtu (Urzędu Pracy) oraz Wehrmachtu zorganizowała łapankę młodzieży. Ujętych skierowano właśnie do robót przy fortyfikacjach32. W kolejnej obławie przeprowadzonej nie tylko na ulicach miasta, ale także w sklepach i urzędach, zatrzymano ponad 150 osób, które pierwotnie osadzono w obozie przy ul. Krochmalnej, a następnie przewieziono do pustych baraków na Majdanku. Tam na V polu, pozostającym pod nadzorem Oberfeldkommando 372, umieszczano ludzi zatrzymanych przez Wehrmacht i kierowanych do pracy przy budowie umocnień wojskowych33. Kolejne takie akcje miały miejsce w czerwcu.
Zaistniałą sytuacją zaniepokojony był również komendant KL Lublin SS-Obersturmbannführer Martin Weiss. Zwrócił się do władz w Berlinie o niezwłoczne nadesłanie rozkazów odnoszących się do obozu. Rozkaz o ewakuacji KL Lublin komendant otrzymał 25 marca 1944 r.34 W ramach przygotowań podjęto następujące kroki:
- więźniom z komand roboczych zabroniono opuszczania pól obozowych, które zostały otoczone posterunkami;
- pracownicy cywilni nie byli wpuszczani na teren obozu;
- członkom załogi SS cofnięto przepustki i musieli przebywać w koszarach.
Jeńcy KL Lublin - żołnierze Armii Czerwonej w dniu ucieczki Niemców z Lublina (repr. za: Majdanek. Rozprawa przed Specjalnym Sądem Karnym w Lublinie, Moskwa 1945, zbiory CBN Polona)
Wszystkich więźniów podzielono na zdrowych i chorych, czyli niezdolnych do pracy. Według danych Polskiego Czerwonego Krzyża w obozie znajdowało się łącznie około 5800 chorych35. Jako obozy docelowe, do których mieli trafić więźniowie Majdanka, wytypowane zostały: KL Gross-Rosen, KL Mauthausen, KL Natzweiler, KL Auschwitz, Płaszów oraz KL Ravensbrück. Przy formowaniu transportów jednym z podstawowych kryterium była przydatność więźniów do pracy.
Pierwszy transport ewakuacyjny, którym do obozu pod Łodzią wysłano 84 dzieci w wieku od 2 do 8 lat pod opieką 7 matek, odszedł z Majdanka 1 kwietnia 1944 r. W kolejnych dniach od 6 do 19 kwietnia 1944 r. z KL Lublin wywieziono około 7334 więźniów - Polaków, Żydów i Rosjan, mężczyzn, kobiet i dzieci.
KL Lublin - widoki z wieży strażniczej, lipiec 1944 r. Fot. Stanisław Magierski (zbiory AIPN Lu)
W tym samym czasie z obozu zwolniono około 500 zakładników. Spośród nich około 200 przekazano do urzędu pracy w celu skierowania na roboty przymusowe w Rzeszy. W wyniku ewakuacji obozu w kwietniu 1944 r. pozostało w nim 85 Polaków, 120 więźniów innych narodowości oraz na II polu ponad 2000 jeńców radzieckich inwalidów36. 7 lipca 1944 r. odszedł z Majdanka jeszcze jeden transport. Tego dnia spośród wspomnianych jeńców radzieckich wybrano 1250 zdolnych do transportu i wysłano ich do KL Mauthausen37. Ostateczna likwidacja obozu nastąpiła 22 lipca 1944 r., gdy oddziały Armii Czerwonej przekroczyły Bug, weszły do Chełma i zbliżały się do Lublina. W obozie, zacierając dowody zbrodni, palono stosy dokumentów. A o godzinie 15.30 wyszedł z obozu ostatni transport więźniów.
24 lipca 1944 r. po całodziennych walkach Lublin został opanowany przez żołnierzy Armii Czerwonej i oddziały Armii Krajowej. Rozbity został garnizon niemiecki. Do niewoli dostało się ponad 2200 żołnierzy Wehrmachtu wraz z komendantem obrony gen. Hilmarem Moserem.
Piece krematoryjne na terenie KL Lublin oraz urny na prochy spalonych ofiar. Fot. Stanisław Magierski (zbiory AIPN Lu)
***
Opisując ostatni okres okupacji w Lublinie, nie można nie wspomnieć o wydarzeniach z 11 maja 1944 r. Tego dnia miasto zostało zbombardowane przez samoloty Armii Czerwonej. Już od końca zimy lat 1943/1944 bombowce z czerwonymi gwiazdami na skrzydłach zapędzały się w okolice Lublina. 24 lutego ogłoszono pierwszy w 1944 r. alarm lotniczy dla miasta, kolejny 17 marca 1944 r. W kwietniu syreny odzywały się jeszcze 11 razy. Mieszkańcy trochę się przyzwyczaili, że mimo syren nic się nie dzieje. Niewiele osób realizowało więc zalecenia okupacyjnych władz dotyczące budowy schronów.
11 maja 1944 r. po godzinie 21.00 na miasto spadły pierwsze bomby - lotnictwo sowieckie przeprowadziło nocny nalot bombowy na Lublin. Na początek rzucano bomby burzące, a następnie na uciekających cywilów spadły bomby odłamkowe. Pierwsze uderzenie skierowane zostało na osiedla Dziesiąta i Kośminek. Ludzie, uciekając z walących się domów, gromadzili się na niezabudowanym placu pomiędzy ulicami Zemborzycką i Bychawską. Na zbity tłum Polaków zrzucone zostały bomby odłamkowe. Zaraz potem bomby spadły na Stare Miasto, na ulice Misjonarską, Podwale i Ruską. Do masakry mieszkańców doszło również na łące nad rzeczką Czerniejówką. Po pierwszej fali nalotu nadciągnęły następne samoloty i nastąpiła druga fala bombardowania38.
W zasięgu sowieckiego lotnictwa znalazł się także obóz koncentracyjny na Majdanku. Bombardowanie tego terenu rozpoczęło się około godziny 23.00. De facto wszystkie bomby spadły poza ogrodzeniem obozu. Żaden z obiektów obozowych nie został trafiony bezpośrednio. Od bliskich wybuchów uszkodzony został natomiast transformator zasilający obóz w energię elektryczną i dziesięć baraków mieszkalnych załogi obozowej39.
Komora gazowa na terenie KL Lublin z zachowaną skrzynką z puszkami z gazem trującym "Cyklon". Fot. Stanisław Magierski (zbiory AIPN Lu)
Richard Wendler, gubernator dystryktu lubelskiego, dokonuje przeglądu kompanii Sonderdienstu w Lublinie, VI 1944 r. (zbiory NAC)
Biorąc pod uwagę skutki owego bombardowania, trudno się doszukać nawet najmniejszej próby zaatakowania niemieckich obiektów wojskowych. Cały ciężar nalotu skierowany został przeciwko ludności cywilnej i miał na celu zniszczenie jak największej ilości domów. Zabitych zostało około 200 Polaków. Rannych nikt chyba nawet nie liczył.
Pewną część zabitych wywieziono jeszcze w nocy na cmentarz przy ulicy Unickiej. Ciała zabitych złożono przed Bramą Trynitarską i na ulicach Starego Miasta. Rano lublinianie chodzili pomiędzy zabitymi, przykrytymi płachtami materiałów, gazetami i, zaglądając w twarze zmarłych, szukali między nimi swoich bliskich. Świadek wydarzeń z 11 maja 1944 r. Marian Pawiński w swojej relacji stwierdził "Lublin nie był jakimś ważnym punktem strategicznym [...]. Chyba dowództwu sowieckiemu zależało na zastraszeniu ludności cywilnej, zrzucając bomby rozpryskowe, które spowodowały tyle śmiertelnych ofiar"40.
Następnego dnia po nalocie wielu mieszkańców Lublina w obawie przed kolejnym atakiem uciekło z miasta, co spowodowało znaczną absencję w miejscach pracy. W związku z tą sytuacją gubernator dystryktu lubelskiego dr Richard Wendler 14 maja 1944 r. wydał odezwę skierowaną Do ludności Lublina, w której czytamy: "Kto do 17 maja 1944 r. nie powróci do dotychczasowej placówki pracy, albo kto tęże placówkę nieprawnie opuści, będzie najsurowiej karany, spowodu złamania umowy o pracę jako sabotażysta41 [pisownia oryginalna - A.G.]".
Ogłoszenie gubernatora dystryktu lubelskiego Richarda Wendlera dotyczące obowiązku pracy i kar za absencję, "Nowy Głos Lubelski", 14 V 1944 r.
***
Od 2 września 1939 r., gdy na Lublin spadły pierwsze niemieckie bomby, do 24 lipca 1944 r., czyli wkroczenia do miasta Armii Czerwonej i oddziałów Armii Krajowej upłynęło 1788 dni okupionych ogromnymi stratami. Za przykład tego, jak wysokie to były straty, niech posłużą dane dotyczące Lublina. 1 stycznia 1939 r. Lublin liczył ponad 120 tys. mieszkańców, a jak wynika z przeprowadzonego przez okupanta spisu, według stanu na 1 marca 1943 r. w Lublinie mieszkało 95 596 osób42. A trzeba pamiętać, że od wyzwolenia spod okupacji niemieckiej dzielił jeszcze ponad rok.
25 lipca 1944 r., gdy na ulicach miasta odbywała się defilada wojskowa, mieszkańcom Lublina towarzyszyły różnorakie uczucia: radość przygaszona przez widok setek ofiar ujawnionych w murach więzienia na Zamku i ponury krajobraz byłego KL Lublin, a jednocześnie obawa, co przyniosą następne dni, miesiące i lata.
Dalsza część w wersji pełnej
Przypisy
Alina Gałan. Ostatnie miesiące okupacji
1 K. Radziwończyk, Niemieckie siły zbrojne w okupowanej Polsce, 22.6.1941 - wiosna 1944 r. cz. 2, "Wojskowy Przegląd Historyczny" 1962, R. 7, nr 4(26), s. 83-84.
2 K. Radziwończyk, Wehrmacht na obszarze Generalnego Gubernatorstwa w latach 1942-1945, "Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce" 1975, t. 26, s. 45.
3 Hilmar Hermann Moser, ur. 5 XI 1880 r. w m. Langenorla w Turyngii. Zmarł 11 VII 1968 r. w Degerndorf am Inn. Od 24 VI 1941 r. był komendantem OFK 372 w Kielcach, a od IX 1942 r. do 25 VII 1944 r. pełnił tę samą funkcję w Lublinie. 10 V 1944 r. został mianowany dowódcą obrony Lublina. 25 VII 1944 r., wycofując się z miasta, w okolicach Kraśnika został wzięty do niewoli przez oddział partyzancki i przekazany sowieckim władzom wojskowym. 12 X 1944 r. został przez Reichsführera SS zdegradowany i "za haniebne tchórzostwo wydalony z SS", ponieważ "nie zastrzelił się" i "poddał Sowietom". 26 V 1946 r. został ekstradowany do Polski. Pod zarzutem wydania rozkazów stłumienia powstania w obozie zagłady w Sobiborze oraz pacyfikacji wsi Huszcza i Opalin, Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 9 X 1951 r. na podstawie art. 1 pkt 1 dekretu z 31 VIII 1944 r. skazał go na łączną karę 5 lat więzienia oraz utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na 5 lat. Zwolniony został 13 XII 1953 r. i ekstradowany do NRF (Archiwum Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie (dalej: AIPN Lu), 326/266, Akta w sprawie karnej prowadzonej przeciwko: Hilmar Herman Moser, imię ojca: Robert, ur. 05 XI 1880 r., oskarżony o udział w mordowaniu więźniów niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze, udział w zabójstwach mieszkańców wsi Huszcza i Opalin oraz o udział w przestępczej organizacji powołanej przez władze państwa niemieckiego, tj. o czyny z art. 1 Dekretu z dnia 31 VIII 1944 r.).
4 Jakob Sporrenberg - SS-Gruppenführer, ur. 16 IX 1902 r. W dniu 18 VIII 1943 r. objął stanowisko Dowódcy SS i Policji w dystrykcie lubelskim. Zastąpił na tym stanowisku SS-Gruppenführera Odilo Globocnika. Latem 1944 r. został skierowany do budowy umocnień w dystrykcie radomskim, a w listopadzie 1944 r. na teren Norwegii. Aresztowany w maju 1945 r. i w październiku tego roku ekstradowany z okupacyjnej strefy brytyjskiej do Polski. 16 IX 1950 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie za zbrodnie popełnione na ziemiach polskich skazał Sporrenberga na karę śmierci. Wyrok wykonano 6 XII 1952 r. w więzieniu w Warszawie (zob. AIPN Lu, 331/193, Akta w sprawie Sporrenberg Jakob/Jakób - dowódca SS i policji oskarżony o zbrodnie hitlerowskie na Lubelszczyźnie, tj. przestępstwo z art. 1 dekretu z dn. 31 VIII 1944 r.).
5 Rozkazem z 31 lipca 1942 r. Reichsführer SS Heinrich Himmler zakazał używania w oficjalnych dokumentach terminu "partyzant", nakazał jednocześnie, by w zamian stosować określenie: "bandyta" [Banditen] i "bandy" [Banden].
6 Z. Mańkowski, Lata wojny i okupacji 1939-1944 [w:] Dzieje Lubelszczyzny, t. 1, red. T. Mencel, Warszawa 1974, s. 853.
7 K. Radziwończyk, Wehrmacht na obszarze Generalnego Gubernatorstwa..., s. 74-74.
8 Z. Mańkowski, Między Wisłą a Bugiem 1939-1944. Studium o polityce okupanta i postawach społeczeństwa, Lublin 1979, s. 446-447.
9 Ibidem.
10 O udziale żołnierzy AK, NOW i NSZ zob.: R. Drabik, Bohaterowie Porytowego Wzgórza - żołnierze AK, NOW i NSZ, "Janowskie Korzenie" 2023, nr 41, s. 63-75.
11 Z. Mańkowski, Między Wisłą a Bugiem..., s. 441.
12 Ibidem.
13 Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie (dalej: OKŚZpNP IPN Lu), Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Lublinie (dalej: OKBZH Lu), Śledztwo Ds. 69/71/Błg w sprawie zbrodni popełnionych w czasie akcji "Sturmwind" I i II", Spis ofiar, rozstrzelanych na Rapach w dniu 4 VII 1944 r., Protokół oględzin miejsca i zewnętrznych oględzin zwłok pomordowanych Polaków przez okupantów niemieckich, b.p.
14 AIPN Lu, 331/193, t. 1-8, Akta w sprawie Sporrenberg Jakob/Jakób - dowódca SS i policji oskarżony o zbrodnie hitlerowskie na Lubelszczyźnie, tj. przestępstwo z art. 1 dekretu z dn. 31 VIII 1944 r.
15 OKŚZpNP IPN Lu, OKBZH Lu, Ds. 19/71/Lbr., Śledztwo w sprawie zbrodni dokonanych przez Niemców w dniu 8 III 1944 r. na kilkuset mieszkańcach wsi Jamy, pow. Lubartów. W 1992 r. komisja złożona z mieszkańców wsi Jamy opracowała imienną listę ofiar pacyfikacji. Według niej zamordowano 152 osoby - 95 kobiet i 57 mężczyzn. Zagłada wsi Jamy - 8 marca 1944 r., red. B. Kapitan, Ostrów Lubelski 2015, s. 57, 59.
16 G. Motyka, Od rzezi wołyńskiej do akcji "Wisła". Konflikt polsko-ukraiński 1943-1947, Kraków 2011, s. 292-298; M. Zajączkowski, Ukraińskie podziemie na Lubelszczyźnie w okresie okupacji niemieckiej 1939-1944, Lublin-Warszawa 2015, s. 377-381, 441.
17 OKŚZpNP IPN Lu, S. 41.2007.Zi, Śledztwo w sprawie zbrodni ludobójstwa popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich w m. Smoligów w dniu 27 III 1944 r.
18 OKŚZpNP IPN Lu, S 124.2011.Zn, Śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w dniu 1 IV 1944 r. przez nacjonalistów ukraińskich w m. Poturzyn.
19 Obwieszczenia śmierci w Dystrykcie Lubelskim, zebrała i oprac. Z. Leszczyńska, Lublin 1987, s. 112-113.
20 Ibidem, s. 123-129.
21 Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Warszawie (dalej: AIPN GK), 141/32, t. 65, Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Pulawy: 18. Januar 1944. [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski, wydane w Puławach 18 I 1944 r. o rozstrzelaniu 70 osób w Puławach 17 I 1944 r.].
22 AIPN GK, 141/32, t. 9/1, Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Lublin: 27. Januar 1944. [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski z 27 I 1944 r. o skazaniu na karę śmierci i rozstrzelaniu w tymże dniu 30 osób, oskarżonych o "działalność na szkodę niemieckiej odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie" (m.in. przynależność do nielegalnych organizacji), w odwecie za napady na funkcjonariuszy policji niemieckiej i żołnierzy dokonane w styczniu 1944 r. w Lublinie i Bychawie].
23 Lublin i okolice. Wykonanie wyroku śmierci, "Nowy Głos Lubelski", 28 I 1944 r., s. 3.
24 AIPN Lu, 164/3, Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i SD na Okręg Lubelski z 6 III 1944 r. dotyczące publicznej egzekucji członków ZWZ dokonanej w Kurowie 6 III 1944 r.
25 AIPN GK, 141/32, t. 66/1, Der Kommandeur der Sicherheitspolizei und des SD für den Distrikt Lublin: Bekanntmachung, Lublin: 6.4.1944 [Obwieszczenie Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa na Dystrykt Lubelski z 6 IV 1944 r. o rozstrzelaniu w tymże dniu 27 osób, przedstawionych do ułaskawienia w obwieszczeniu z 22 II 1944 r., w odwecie za napad na żołnierzy niemieckich w Ostrówku i dokonanie zamachów kolejowych w pobliżu Lubartowa 28 i 31 III 1944 r., oraz o skazaniu na karę śmierci kolejnych 43 osób, oskarżonych o "działalność na szkodę niemieckiej odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie" (m.in. przynależność do zabronionych organizacji i nielegalne posiadanie broni), i również rozstrzelanych 6 IV 1944 r. w odwecie za ww. zamachy na Niemców].
26 J. Marszałek, Egzekucje więźniów [w:] Hitlerowskie więzienie na Zamku w Lublinie 1939-1944, red. Z. Mańkowski, Lublin 1988, s. 214.
27 R. Szewczyk, Mord na Zamku Lubelskim 22 lipca 1944 r., Warszawa 1946.
28 R. Bieluszko-Świechowa, Masakra na Zamku Lubelskim 22 lipca 1944 roku i wyzwolenie [w:] Hitlerowskie więzienie..., s. 355.
29 J. Marszałek, Egzekucje więźniów [w:] Hitlerowskie więzienie..., s. 215.
30 J. Kasperek, Kronika wydarzeń w Lublinie w okresie okupacji hitlerowskiej, Lublin 1983, s. 315.
31 Ibidem, s. 328.
32 Ibidem, s. 319.
33 Ibidem, s. 327.
34 Majdanek 1941-1944, red. T. Mencel, Lublin 1991, s. 399.
35 Ibidem, s. 400.
36 Ibidem, s. 402.
37 Ibidem, s. 404.
38 S. Przesmycki, Bombardowanie Lublina przez lotnictwo sowieckie 11 maja 1944, Lublin 2009.
39 Zob. Naloty, cz. 2: Bomby na Majdanek, https://www.majdanek.eu/pl/news/naloty_odcinek_2_bomby_na_majdanek/1254, dostęp 15 V 2024 r.
40 S. Przesmycki, Bombardowanie Lublina..., s. 88.
41 "Nowy Głos Lubelski", 16 V 1944, s. 3.
42 Amtliche Gemeine- und Dorfverzeichnis für das Generalgouvernement auf Grund der Summarischen Bevölkerungsbestandsaufnahme am 1. März 1943, Burgverlag Krakau G. m. b. H. 1943.
Fragment afisza z obwieszczeniem Dowódcy Policji Bezpieczeństwa i SD na Dystrykt Lubelski z 10 III 1944 r., zawierający nazwiska 36 członków polskich tajnych organizacji, skazanych na śmierć i 10 III 1944 r. publicznie rozstrzelanych w Chełmie (zbiory AIPN)
Wprowadzenie
22 lipca 1944 r. był przedstawiany przez komunistyczną propagandę jako moment dziejowy w historii Polski. Rocznicy tej nadano rangę najważniejszego święta państwowego i obchodzono je pod nazwą "Narodowego Święta Odrodzenia Polski". Tego dnia upamiętniano ogłoszenie "postępowego" Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, quasi-rządu podległego Józefowi Stalinowi. Dokument zapoczątkował głębokie zmiany polityczne, społeczne, gospodarcze, nawiązujące do ustroju potężnego protektora - dla polskich komunistów wzorca nowoczesności i postępu - Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich. W 1944 r. nowa władza, wspierana przez Armię Czerwoną i NKWD, nie posiadała mandatu społecznego, co więcej szerokie kręgi społeczeństwa jej nie uznawały, a część zwalczała ją zbrojnie, dlatego faktyczne zamiary próbowała ukryć pod woalem ogólnie przyjętych wartości, takich jak: wolność, niepodległość, patriotyzm, jedność czy demokracja. Prawo do legitymizacji PKWN wywodził z polityki faktów dokonanych i obecności na "wyzwolonym" terytorium. Kwestionował równocześnie obecność i prawo cywilnych struktur Polskiego Państwa Podziemnego podległego Rządowi Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźctwie. Ważnym elementem budowania poparcia były odwołania do wojennej i okupacyjnej traumy Polaków i mobilizacja pod hasłem odbudowy życia, przywracania normalności. Zarazem też pod zapowiedzią rozliczeń osób, które skompromitowały się współpracą z Niemcami, ukryto groźbę walki z przeciwnikami postulowanych zmian. Już wkrótce po ogłoszeniu manifestu lipcowego wydano szereg dekretów, które represjom próbowały nadać formę sprawiedliwego prawa. Po 1989 r., w ciągu ponad trzech dekad, historycy odkryli wiele faktów rzucających światło na kulisy wydarzeń 22 lipca i kolejnych miesięcy 1944 r., demaskując mistyfikacje, półprawdy i przemilczenia.
Moment ogłoszenia manifestu ściśle związany był z nowym porządkiem światowym - do jego wprowadzenia przygotowywano się w kolejnych miesiącach, oczekując klęski Niemiec. Ogłoszenie powstania PKWN po przekroczeniu Bugu nie było przypadkowe, jasno sugerowało kształt terytorialny powojennej Polski. Przemiany wówczas rozpoczęte odcisnęły tragiczne piętno w historii Polski drugiej połowy XX w. Zniewolenie objęło wszystkie sfery działalności państwa i życia obywateli, w które państwo głęboko ingerowało przy użyciu aparatu represji. Pod fasadą organów władzy państwowej charakterystycznych dla ustroju demokratycznego, a przecież do jego odmiany "ludowej" komuniści chętnie się odwoływali, rządziła niepodzielnie partia robotnicza, a jej I sekretarz nieformalnie był głową państwa. Władza opierała się na kilku filarach: partii, aparacie administracyjnym, organizacjach społecznych, ale przede wszystkim aparacie represji i wojsku. Bardzo głębokie zmiany pod hasłem "sprawiedliwości społecznej" zaszły także w strukturze społecznej zmodyfikowanej do trzech warstw: chłopów, robotników i inteligencji pracującej. Zlikwidowane formalnie ziemiaństwo zasiliło inteligencję pracującą. Władza niepodzielnie kontrolowała życie gospodarcze, dążąc do pozycji monopolisty nie tylko w przemyśle, handlu, transporcie i komunikacji, ale i rolnictwie. W tym ostatnim przypadku plan kolektywizacji rolnictwa, pomimo brutalnych środków, się nie powiódł. O kształcie życia gospodarczego decydowano za pomocą systemu centralnego planowania. Kluczowym elementem życia społecznego okresu powojennego był Kościół katolicki, naturalna przystań dla przeciwników systemu. Po krótkim okresie taktycznej nieagresji Kościół stał się obiektem zorganizowanego ataku. W procesie budowania nowego społeczeństwa dużą wagę przywiązywano do edukacji, kultury i rozbudowanego systemu świąt państwowych. Szkoły, uniwersytety, teatry, kina, domy kultury i świetlice miały kłaść fundamenty w procesie kształtowania nowego człowieka. Ważnym środkiem w walce o władzę, a następnie jej utrzymanie była propaganda. Indoktrynacja społeczeństwa odbywała się na masową skalę przy zastosowaniu wielu narzędzi i technik. Jej miejscem stała się przestrzeń publiczna i prywatna, a wszechobecne komunikaty zawierające specjalnie dobrane treści gloryfikujące ustrój, system wartości i panteon bohaterów władzy podawano w: pracy, edukacji, kulturze, sklepie, na ulicy, podczas wydarzeń sportowych i w czasie wolnym.
Głównym celem Autorów niniejszej publikacji było opracowanie, na podstawie dostępnej literatury i materiałów źródłowych, wybranych aspektów tragicznego w skutkach przełomowego roku 1944. Zakończenie okupacji niemieckiej i rozpoczęcie rządów w Polsce przez ludzi narzuconych przez Moskwę miało dramatyczny przebieg. Staraliśmy się przedstawić kluczowe aspekty tego okresu oraz oddać panujące wówczas nastroje i emocje wojennej traumy, bólu, wściekłości, "wielkiej trwogi", oporu i bierności w obliczu nadchodzących zmian, nadziei na odbudowę życia po wojnie, niepewności o przyszłość, poszukiwania rodziny, znajomych, ale także miejsca do życia, czy wreszcie radości zwolenników zmian. Nie mieliśmy ambicji wyczerpania tematu, raczej zleżało nam na dokonaniu swego rodzaju podsumowania dotychczasowego stanu badań. Wiele tematów wymaga dalszych żmudnych kwerend. Książkę wzbogaca materiał ikonograficzny, który - w naszym przekonaniu - wzmacnia wydźwięk prezentowanych w niej treści. Wśród wykorzystanych materiałów źródłowych znalazły się m.in.: dokumenty osobowe funkcjonariuszy i więźniów, akta operacyjne, materiały administracyjne, akta sądowe, dokumentacja techniczna obiektów zabytkowych, akty prawne, wspomnienia i relacje, ciekawe dokumenty życia społecznego, tj.: afisze, okolicznościowe broszury, druki ulotne, katalogi wystaw, kroniki, plakaty, programy, rozporządzenia i ulotki. Interesujących materiałów dostarczyła także ówczesna prasa (w tym: gazety codzienne, miesięczniki społeczno-kulturalne, gazety branżowe), obecnie dostępna w domenie publicznej w bibliotekach cyfrowych.
Publikacja Lubelszczyzna między lipcem 1944 a styczniem 1945 przedstawia historię województwa lubelskiego w okresie Polski lubelskiej. Określenie "Polska lubelska" było używane w odniesieniu do terytorium, nad którym władzę sprawował PKWN i Tymczasowy Rząd Rzeczypospolitej Polskiej w czasie od lipca 1944 r. do przełomu stycznia i lutego 1945 r. (władze najwyższe stopniowo wówczas opuszczały Lublin). Książkę podzielono na dwa tomy. Tom pierwszy, poświęcony instalacji systemu władzy, obejmuje 7 artykułów. Omówiono w nich następujące kwestie: ostatnie miesiące okupacji, ujawnianie się struktur cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego, stronnictwa polityczne związane z PPP, niepodległościowe formacje zbrojne, elementy systemu politycznego Polski lubelskiej (instytucje władzy, system partyjny, administracja, wymiar sprawiedliwości) i wojsko. Wyraźnie wyodrębniono aparat represji, w ramach którego scharakteryzowano: organy bezpieczeństwa publicznego, system więzień i obozów oraz działalność sowieckich służb specjalnych. W tomie drugim skupiono się na kwestiach dotyczących tworzenia nowej rzeczywistości, tj. życiu społeczno-gospodarczym, kulturalnym, religijnym, a także edukacji. W oddzielnych artykułach podjęto ponadto próbę ukazania warunków życia, systemu instytucjonalnej opieki społecznej oraz badania i rozliczania zbrodni niemieckich. Dopełnienie całości stanowi omówienie specyfiki obchodów święta 22 lipca w okresie 1945-1989. Publikację uzupełnia ponadto kalendarium najważniejszych wydarzeń i bibliografia.
Mamy nadzieję, że zrealizowaliśmy postawione sobie zadania i niniejsza książka spełni oczekiwania Szanownych Czytelników oraz zachęci do dalszych studiów i poznawania dziejów Lubelszczyzny.
Na koniec pragniemy podziękować tym wszystkim, bez których życzliwości i wsparcia nie przygotowalibyśmy tego opracowania. Dziękujemy za pomoc okazaną przy udostępnianiu zasobów: Archiwum Archidiecezjalnemu Lubelskiemu, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie i jego oddziałom w Katowicach, Lublinie, Łodzi, Szczecinie i Wrocławiu, Archiwum Państwowemu w Lublinie wraz z oddziałami w Chełmie i Radzyniu Podlaskim, Archiwum Państwowemu w Zamościu, Archiwum Uniwersyteckiemu KUL, Archiwum i Muzeum Uniwersyteckiemu UMCS, Centralnemu Archiwum Wojskowemu - Wojskowemu Biuru Historycznemu, Narodowemu Archiwum Cyfrowemu, Urzędowi Gminy w Skierbieszowie, Wojewódzkiemu Urzędowi Ochrony Zabytków w Lublinie; oraz udostępnianiu zbiorów: Bibliotece Uniwersyteckiej KUL, Bibliotece Uniwersyteckiej UMSC, Bibliotece Narodowej, Chełmskiej Bibliotece Publicznej im. Marii Pauliny Orsetti w Chełmie, Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie, Instytutowi Teatralnemu im. Zbigniewa Raszyńskiego w Warszawie, Narodowemu Instytutowi Dziedzictwa Narodowego w Warszawie, Muzeum Historii Ruchu Ludowego w Warszawie, Muzeum Narodowemu w Lublinie oddziałowi Muzeum Historii Miasta Lublina, Muzeum Regionalnemu w Janowie Lubelskim, Ośrodkowi "Brama Grodzka Teatr NN", Polskiej Agencji Prasowej, redakcji "Kuriera Lubelskiego". Szczególne wyrazy wdzięczności za udostępnianie materiału ikonograficznego kierujemy do osób prywatnych: Pani Ewy Hartwig-Fijałkowskiej (fotografie Edwarda Hartwiga), Pana Jerzego Kiełszni (fotografie Stefana Kiełszni), Pana Filipa Pągowskiego (utwory Henryka Tomaszewskiego), Pana Wojciecha Koziejowskiego (fotografie Józefa Koziejowskiego), Pana Jacka Mirosława (fotografie swojego autorstwa) oraz Pana Stefana Szaciłowskiego (dokumenty rodzinne).