Rozdział I
Autoportret rozproszony1
Skazana na samotność, odstawiona na bok, wybrałam zgodnie z moim losem drogę nieuczęszczaną i dziką2.
W wypadku Panny de Gournay trudno mówić o biografii innej niż intelektualna, albowiem, jak pisał zaprzyjaźniony z nią humanista Étienne Pasquier: "postanowiła nigdy nie mieć innego małżonka jak swój honor, wzbogacony o lekturę zacnych ksiąg"3. Żadnych skandali, "niebezpiecznych związków" uczuciowych, bezpośredniego uwikłania w spiski czy intrygi, w jakie obfitowały niespokojne czasy, w których dopełniło się jej życie. A jednak na długiej egzystencji starej panny odcisnęły swe piętno echa bulwersujących wydarzeń politycznych: wojny religijne, zmiana dynastii, dwa królobójstwa, bunty książąt podczas regencji Marii Medycejskiej i wreszcie centralizacyjna polityka kardynała Richelieu, realizowana nie bez zdecydowanego oporu wpływowych rodów książęcych. Radykalnym zmianom na scenie politycznej towarzyszyły nie mniej gwałtowne spory estetyczne: nowożytnicy przeciw starożytnikom, puryści z "bandy Malherbe'a" przeciw "uświetniającym język" epigonom Plejady, klasycystyczni strażnicy prawideł przeciw barokowemu rozwichrzeniu.
Podstawowym źródłem pozwalającym na zrekonstruowanie formacji intelektualnej Marie de Gournay są jej trzy teksty autotematyczne, będące, podobnie jak Essais jej mistrza, raczej autoportretem4 niż autobiografią sensu stricto. Ta ostatnia, według badaczy gatunku, winna być bowiem chronologicznym opowiadaniem w pierwszej osobie, ukazującym usystematyzowaną historię osobowości autora-narratora-bohatera5. Autoportret natomiast stanowi nieciągłą "kartotekę osobową", odwołującą się do rozproszonych zasobów pamięci i poddającą analizie sam proces pisania6.
Czas powstania fragmentów autoportretu Marie nie pokrywa się z czasem ich publikacji. Chronologicznie pierwszy i zarazem najobszerniejszy z nich to Apologie pour celle qui écrit (Obrona tej, która pisze), zredagowana około roku 1615, ale opublikowana dwie dekady później w pierwszym wydaniu Les Advis (Przestrogi)7. Jest to hybrydyczny esej na temat obmowy, który - obok wątków autotematycznych - zawiera liczne dygresje i rozważania moralne bogato inkrustowane cytatami z autorów starożytnych. Zredagowana zaledwie rok później (1616) trzystronicowa Copie de la Vie de la Damoiselle de Gournay (Kopia Żywota Panny de Gournay) jest owocem złośliwego kawału, którego autorami byli hrabia Antoine de Moret (nieślubny syn Henryka IV), Claude de Bueil (kuzyn poety Racana) i marny wierszopis Yvrande. Jak pisze Tallemant des Réaux: "Te trzy zarazy (oryg. pestes) przedstawiły jej rzekomy list króla Anglii Jakuba I, w którym prosił o jej życiorys oraz portret. Poświęciła sześć tygodni na spisanie swojej biografii. Potem dała się nabrać i posłała wszystko do Anglii, gdzie nikt nie wiedział, o co chodzi"8. Marie z wielkim trudem wydobyła od nich kopię tego tekstu i opublikowała go dopiero ćwierć wieku później w ostatniej edycji Les Advis (1641)9, odsłaniając dość dla niej wstydliwe okoliczności jego powstania. Natomiast piętnaście lat wcześniej ukazała się ułożona aleksandrynem Pincture de m?urs (Portret obyczajów, 1627), w której autorka szkicuje swój konterfekt moralny10. Obok własnych tekstów pisarki wiele informacji dostarczają memorialiści: jej sąsiad i dużo młodszy przyjaciel Michel de Marolles (1600-1681), niestrudzony kolekcjoner anegdot Tallemant des Réaux (1619-1692)11 oraz historyk dziejów Francji Étienne Pasquier (1529-1615). Subiektywizm tych źródeł i ich nierzadko anegdotyczny charakter nadają im szczególnej wagi. Autorzy nie tylko odnotowują fakty, ale interpretują je przez pryzmat własnych emocjonalnych i intelektualnych relacji z Panną de Gournay. Dlatego zarówno jej własne teksty, jak i świadectwa przyjaciół z ówczesnej paryskiej republiki literatów posłużą do zrekonstruowania rozproszonego portretu pisarki.
Panna de Gournay Marie de Jars przyszła na świat w Paryżu jako najstarsze dziecko Guillaume'a de Jars i Jeanne de Haqueville. Jej ojciec wziął nazwisko oraz szlachecki tytuł od miejscowości Bourg de Jars koło Sancerre (...) i był Skarbnikiem dworu królewskiego. Matka także pochodziła z rodziny szlacheckiej (...). Obie rodziny były spokrewnione i skoligacone z wieloma zacnymi rodami francuskimi i obcymi, obydwie były Katolickie" (OC, s. 1862).
W tym zdaniu, rozpoczynającym Copie (zredagowaną w trzeciej osobie), Marie podkreśla swe szlacheckie pochodzenie, wysoką funkcję pełnioną przez ojca na dworze Karola IX12 oraz zakorzenienie rodziny w środowisku Paryża. Jako jedyna z rodu Marie pieczętowała się nazwiskiem de Gournay13, od nazwy zamku w miejscowości Gournay-sur-Aronde w Pikardii, zakupionego przez ojca w roku 1568. Nie bez przyczyny autorka zwraca uwagę na katolickie wyznanie obu rodów: rok jej urodzenia, 1565, to początek okrutnych bratobójczych wojen religijnych, które na prawie czterdzieści lat podzielą Francję między dwa bezwzględnie zwalczające się obozy.
Niespodziewana śmierć Guillaume'a Le Jars w roku 1577, połączona z dotkliwą niewypłacalnością państwowej kasy spowodowaną wojną domową, zmusiła energiczną i autorytarną Jeanne de Haqueville do opuszczenia kosztownego Paryża i zamieszkania wraz z sześciorgiem dzieci (oprócz dwunastoletniej Marie są to młodsi od niej bracia Charles i Augustin oraz siostry Madeleine, Marthe i Léonore) w pikardyjskim Gournay. Z dala od jakiejkolwiek możliwości instytucjonalnego kształcenia się Marie podejmuje wysiłek samouctwa, który starannie zrelacjonowała w Copie:
Podczas godzin ukradkiem wygospodarowanych samodzielnie zgłębiała Literaturę, a nawet język łaciński bez Gramatyki i bez niczyjej pomocy, konfrontując oryginał Ksiąg napisanych w tym Języku z ich francuskim tłumaczeniem. I w ten sposób odbyła swoje studia, z powodu niechęci, jaką jej matka żywiła wobec tych spraw, a także za przyczyną tego, że Gournay jest miejscem niedającym możliwości zdobywania Nauk, czy to przez szkołę, czy przez rozmowy. Gdy ktoś wskazał jej Gramatykę Grecką, nauczyła się z niej w krótkim czasie pobieżnie języka, ale go porzuciła, uznając, że dojście do perfekcji znajduje się znacznie dalej niż jej to przedstawiono. (...) Poza tym jej ambicja w poznawaniu Literatury nie wykraczała poza nauki Moralne i to co się z nimi wiąże (OC, s. 1863)14.
Być może ta sama osoba, od której otrzymała gramatykę grecką (Mich?le Fogel sugeruje, że mógł to być stryj, dramaturg Louis Le Jars)15, dała jej do rąk w roku 1584 Essais Montaigne'a, książkę wówczas mało znaną (wydanie dwóch pierwszych ksiąg to rok 1580) i jeszcze mniej rozumianą, której lektura zadecydowała o całym życiu siedemnastoletniej entuzjastki:
Moi Bliscy byli gotowi podać mi napar z ciemiernika16, gdy Essais przypadkowo wpadły mi w ręce u kresu mojego dzieciństwa, a podziw dla nich wprawiał mnie w niezdrową euforię. (...) Potem przez dwa lata pragnęłam spotkać [ich autora] z gwałtowną żarliwością, której wielu było świadkami, uważając ją za jakieś dziwactwo (Przedmowa do Essais, 1595, OC, s. 280).
Do spotkania, którego "pragnęła bardziej niż jakiejkolwiek rzeczy na świecie", doszło w Paryżu w maju 1588 roku, dokąd matka zabrała ją celem przedstawienia na dworze i (być może) zakrzątnięcia się wokół korzystnego zamążpójścia. Przedsiębiorcza Marie, dowiadując się, że Montaigne także jest w stolicy17, "posłała mu pozdrowienie, wyrażając szacunek, jakim otaczała jego osobę i jego książkę. Już następnego dnia przybył do nich, deklarując swoją sympatię oraz proponując jej relację, jaka łączy ojca z córką" (Copie, OC, s. 1863). To spotkanie zapoczątkowało "szlachetną i filozoficzną" przyjaźń (ibidem) i współpracę między pięćdziesięciopięcioletnim pisarzem i jego o ponad trzydzieści lat młodszą admiratorką. Pomiędzy 10 lipca a 24 listopada tegoż roku Montaigne "przez trzy miesiące, w dwie lub trzy podróże", jak pisze Pasquier, przebywał w Gournay18. Marie pod jego dyktando wprowadzała poprawki i słynne allongeails (dosł. przedłużenia) do kolejnego, piątego wydania Essais, które ukazało się w 1592 roku. W kolejnych trzech latach ich kontakty pozostały wyłącznie korespondencyjne, co więcej, utrudnione przez toczącą się nieustannie wojnę między katolikami i hugenotami. Żaden z listów nie zachował się, a o trudnościach w przepływie informacji najdotkliwiej świadczy fakt, że o śmierci mistrza (13 listopada 1592) Marie dowiedziała się ponad pół roku po fakcie z listu od Justusa Lipsjusza, wysłanego z Louvain 23 maja:
Twój ojciec dobiegł końca swoich dni, przekazuję Ci tę wiadomość, jeśli jeszcze nie wiesz, potwierdzam, jeśli wiesz. Straciliśmy Go! Cóż mówię? To On nas porzucił, ten wielki człowiek: Montaigne, uniósł się w góry eteru (OC, s. 1937).
Tallemant des Réaux wspomina, że "była tak poruszona, gdy dowiedziała się o śmierci Montaigne'a, iż wydawało się, że odda ducha"19, a Étienne Pasquier relacjonuje podjętą przez nią bardzo niebezpieczną pielgrzymkę do grobu Mistrza:
Ta zacna panna, dowiedziawszy się o jego [Montaigne'a] śmierci, przemierzyła prawie całą Francję, legitymując się przepustkami, wiedziona zamiarem własnym, a także wolą wdowy i córki, które zaprosiły ją, aby złączyła swój nieutulony żal i łzy z ich własnymi20.
Marie odbyła ryzykowną podróż przez kraj rozdarty bratobójczą wojną, spustoszony i nieprzyjazny, w towarzystwie erudyty Jeana d'Espagneta, który przy tej okazji wprowadził ją w tajniki alchemii21.
Piętnaście miesięcy spędzonych w Montaigne w towarzystwie rodziny i przyjaciół filozofa było dla Marie pocieszeniem po bolesnej stracie. Świadectwem silnej więzi uczuciowej nawiązanej z jego bliskimi są ich poetyckie portrety, opublikowane przez nią w zbiorze Bouquet de Pinde (Bukiet Pindara). Pobyt w Montaigne był także bardzo owocny dla przyszłych prac edytorskich Marie: mogła mieć dostęp do rękopisów mistrza i zapoznać się z jego biblioteką, co okazało się bardzo pomocne przy opracowywaniu kolejnych wydań Essais22.
Sama w stolicy
Nieco wcześniej niż "przybrany ojciec", bo w roku 1591, zmarła także matka Marie, Jeanne de Haqueville, pozostawiając najstarszej córce fatalny stan rodzinnych finansów oraz troskę o młodsze rodzeństwo. Mimo że w chwili odejścia matki Charles był już oficerem23, najmłodsza Madeleine żoną Pana de Bourray, a Léonore oddana do klasztoru w Chantelou, to kilka kolejnych lat było dla Marie bardzo trudnych ze względu na przejęcie opieki nad dwojgiem pozostałego rodzeństwa. Jak pisze w Apologie: "objęłam macierzyńską troską ich młodość. Cztery czy pięć lat to długotrwały i dotkliwy ciężar dla sakiewki, zwłaszcza dla osób marnej fortuny, które muszą pożyczać, aby przeżyć, szczególnie w czasie wojny" (OC, s. 1409). Sytuacja poprawiła się, gdy zamożni krewni, marszałek Jean Monluc de Balagny i jego małżonka Renée de Clermont d'Amboise, przyjęli Marie wraz z Marthe i Augustinem na swój dwór w Cambray24. Marie, zaniepokojona planami matrymonialnymi marszałkostwa de Balagny wobec jej osoby, krótko korzystała z ich gościny. W 1598 roku (miała wówczas trzydzieści trzy lata) podjęła ekstrawagancką, jak na tamte czasy, decyzję samodzielnego życia w stolicy i utrzymywania się z pisarstwa. Zainstalowała się najpierw w dawnym paryskim domu rodzinnym, mieszczącym się przy rue aux Ours, a po jego sprzedaży w 1601 roku zmieniała co kilka lat adresy: rue des Haudriettes, rue Saint-Martin, rue Beaubourg.
W tym czasie była już znana w Paryżu nie tylko jako przybrana córka (fille d'alliance) Montaigne'a i przybrana siostra (s?ur d'alliance) Justusa Lipsjusza25, ale przede wszystkim jako edytorka pięciu kolejnych wydań Essais (1595, 1598, 1600, 1602, 1604), autorka eksperymentalnej powieści Proumenoir de Monsieur de Montaigne (Przechadzka Pana Montaigne'a, 1594) oraz licznych poezji okolicznościowych dedykowanych rodzinie filozofa i osobom związanym z dworem królewskim.
Szacunek dla jej intelektualnych dokonań sprawił, że w latach 1608-1609 zyskała protekcję Małgorzaty de Valois, byłej żony króla Henryka IV26. Marie zamieszkała wówczas w pałacu królowej (Hôtel de Sens) przy rue de Seine i uzyskała małą pensję w zamian za zajmowanie się biblioteką. Dwór Małgorzaty de Valois był jednym z ważnych kręgów kulturalnych Paryża, w którym bywali poeci Philippe Desportes i Mathurin Régnier, moraliści i teologowie Wincenty a Paulo, Nicolas Coëffeteau, Guy Dufour de Pibrac, powieściopisarz Honoré d'Urfé, filozofowie Pierre Charron i Guillaume du Vair, memorialista Bratôme, kardynał Jacques Davy du Perron i wielu innych.
Mecenat byłej żony Henryka IV nie przeszkodził Pannie de Gournay w jednoczesnym zdobyciu względów króla i jego drugiej małżonki, Marii Medycejskiej. Jak pisze w Apologie: "Król rozkazał mi, zaledwie miesiąc przed swoją śmiercią, abym pojawiała się na Dworze, chociaż nie miałam ku temu inklinacji. (...) To dowodzi, że uprzedziłby także następcę tronu, aby uhonorował mnie swymi dobrodziejstwami, gdyby go śmierć wcześniej nie zabrała" (OC, s. 1426).
Istotnie, po tragicznej śmierci Henryka IV w 1610 roku Marie uzyskała wsparcie ze strony regentki, a potem, od roku 1618, korzystała z przyznanej przez Ludwika XIII półrocznej pensji w wysokości 1200 liwrów. Jak pisze Mich?le Fogel, "była to łaska, której nie dostąpiła wcześniej żadna pisarka i bardzo niewielu pisarzy"27.
Popołudnia przy rue de l'Arbre-Sec
Rok 1611, data kolejnej przeprowadzki Marie, to zarazem początek działalności jej słynnego poddasza (grenier) na trzecim piętrze budynku przy rue de l'Arbre-Sec, niedaleko wschodniej bramy Luwru. Jak sama twierdzi, "hojność królewska pozwalała jej żyć godnie" (OC, s. 1943). Mogła zatrudnić lokaja, służącą, pokojówkę i prowadzić dom, który stał się jednym ze znaczących paryskich salonów literackich. Obok pensji królewskiej Marie mogła liczyć na drobne podarunki pieniężne ze strony osób, które honorowała publikowanymi epigramatami. Wśród jej protektorów znajdowały się markiza Antoinette de Pons de Guercheville (pierwsza dama dworu Marii Medycejskiej, babka autora Maksym, François de La Rochefoucauld), Catherine de Sainte-Maure de Brassac (pierwsza dama dworu Anny Austriaczki) czy erudytka i gospodyni jednego z najważniejszych wówczas salonów arystokratycznych w Paryżu, Pani des Loges28.
Jeden z bywalców poddasza przy rue de l'Arbre-Sec, Michel de Marolles29, nie szczędził pochwał dla "szczerej i szlachetnej duszy Demoiselle de Gournay, mającej wiedzę niezwykłą u osób jej płci" i tak wspominał spotkania odbywające się u niej około roku 1623:
Odwiedzało ją wielu uczonych mężów i zacna Panna zaliczyła w poczet swych najlepszych przyjaciół Pana de La Mothe Le Vayer, przeora François Ogiera i jego brata, Panów Haberta, Serizay'a, L'Estoile'a, Boisroberta, Colleteta, Malleville'a, wszystkich znanych w Republice literackiej, i, jeśli się nie mylę, czyniła mi honor, aby i mnie umieścić w ich gronie30.
Memorialista twierdzi także, że popołudnia (les apr?s-dîners) na poddaszu przy rue de l'Arbre-Sec stały się zalążkiem najważniejszej instytucji literackiej XVII wieku: "U tej zacnej Panny ci, którzy bywali tam codziennie, powzięli pierwszą ideę Akademii Francuskiej"31. Istotnie, wszyscy wymienieni bywalcy poddasza zostali członkami Akademii w momencie jej ukonstytuowania się w roku 1634. Dzisiejsi badacze uznają jednak, że to raczej spotkania tych samych panów u Valentina Conrarta32, zapoczątkowane w roku 1629 w jego salonie przy rue Saint-Martin, dały początek Akademii33.
Spotkania u Marie de Gournay przeniosły się w roku 1635 do jej nowego, ostatniego już miejsca zamieszkania przy rue Saint-Honoré, naprzeciwko kościoła Oratorianów34. Od 1636 roku jej sąsiadami byli poeta François de Boisrobert oraz wspomniany już Michel de Marolles, który zanotował w swoich Mémoires (Wspomnieniach): "Była to dla mnie wielka radość znaleźć się tak blisko niej, aby często cieszyć się miłą rozmową, a szczególnie popołudniami, gdy przyjmowała swoich przyjaciół"35. Zebrania u Panny de Gournay w sposób zasadniczy różniły się od tych, które odbywały się w salonach prowadzonych przez précieuses36: spotykali się u niej wyłącznie mężczyźni, a tematy rozmów nie dotyczyły mapy Krainy Czułości37, lecz zagadnień filozoficznych, moralnych i związanych z reformą języka literackiego. Warto dodać, że przy tej samej ulicy miał swój pałac kardynał Richelieu, który nie szczędził Marie swych względów. Gdy zacna panna dobiegła siedemdziesiątki, minister ofiarował jej powóz ułatwiający prowadzenie aktywnego życia w Paryżu.
Epoka rue de Seine, rue de l'Arbre-Sec oraz rue Saint-Honoré to dla Marie czas pełnej aktywności pisarskiej. Obok kolejnych edycji Montaigne'a (1609, 1611, 1617, 1635) publikuje własne dzieła w formie odrębnych broszurek: w roku 1610, po zabójstwie Henryka IV, włącza się w obronę jezuitów oskarżanych o podżeganie do królobójstwa, w 1619 roku wydaje tłumaczenia Wergiliusza, Tacyta i Salustiusza, w 1622 manifest "feministyczny" Égalité des hommes et des femmes (O równości mężczyzn i kobiet). Momentem przełomowym w formowaniu pozycji pisarskiej Marie jest opracowanie przez nią własnych dzieł zebranych, opublikowanych pod symbolicznym tytułem L'Ombre de Damoiselle de Gournay (Cień Panny de Gournay, 1626)38. W kolejnych wydaniach (1634, 1641) tytuł zostanie zmieniony na Les Advis ou les Presens de la Demoiselle de Gournay (Przestrogi albo Podarunki Panny de Gournay).
W chwili ukazania się tej ostatniej publikacji Marie dobiega osiemdziesiątki. Aktywna, ciekawa intelektualnych nowinek, świetnie zorganizowana, do końca przyjmuje u siebie wiernych przyjaciół i z właściwym sobie poczuciem humoru znosi złośliwości literatów, także tych z kręgu Akademii Francuskiej. Tym razem do tradycyjnych kpin z niedostatków urody dochodzą niewybredne żarty na temat jej długowieczności. Guez de Balzac pisze do Jeana Chapelaina: "Przysięgam Panu, iż zapewniano mnie, że już umarła, zwłaszcza że gdy pisała do mnie ostatnio, twierdziła, iż robi to ostatni raz. Uważałem ją za osobę dotrzymującą słowa..." (list z 7 sierpnia 1644)39.
Kontrowersyjny testament
O tym, że Marie poważnie traktowała obietnicę swego rychłego odejścia z tego świata, świadczy troska o sporządzenie testamentu, sięgająca jeszcze roku 1539 (kolejne dwie wersje pochodzą z lat 1642 i 1644). Trzy kodycyle, spisane w czasie, gdy po niefortunnym upadku pod koniec roku 1644 nie opuszczała już swojego mieszkania, nie tylko potwierdzają zmysł praktyczny córki Guillaume'a Le Jars i Jeanne de Hacqueville, ale są dowodem empatii i wierności wobec przyjaciół. Marie starannie rozdzieliła skromne środki, jakie pozostały jej po uregulowaniu wszystkich długów. Niezamożnym paniom ze swego otoczenia oraz biedakom z parafii ofiarowała drobne sumy, przyjaciołom znanym z pobożności przekazała dewocjonalia, literatowi Claude'owi de L'Estoile pięciotomowe wydanie ukochanego przez nią Ronsarda z roku 1578, natomiast całe wyposażenie mieszkania przy rue Saint-Honoré oraz wszystkie środki pieniężne, które pozostaną, zapisała "Pannie Nicolle Jamin, która służyła jej wiernie od dzieciństwa (...). Pod warunkiem, że wymieniona Jamin będzie jej służyć do śmierci, opłaci pogrzeb i koszty prawnej inwentaryzacji pozostawionego majątku" (OC, s. 1953)40. Marie zdążyła także zatroszczyć się o zapewnienie oddanej pokojówce godnej pozycji. Zaledwie miesiąc po śmierci swej chlebodawczyni Nicolle podpisała kontrakt małżeński, który połączył ją ze szlachcicem z Langwedocji, piastującym godność sekretarza kancelarii królewskiej41. Przy tej okazji wyszło na jaw rzeczywiste pochodzenie Nicolle: Marie, mistrzyni autokreacji, przez całe życie przedstawiała ją jako nieślubną córkę jednego z poetów Plejady, Amadisa Jamyna, a w rzeczywistości ojcem pokojówki był zwykły kupiec z Szampanii42.
Jednak najistotniejsza i najbardziej intrygująca dla badaczy jest ta część testamentu Marie, która dotyczy jej własnych dzieł, korespondencji, zapisków oraz praw do edycji Essais. W obu testamentach Marie pozostawia wiernemu przyjacielowi, Jacques'owi Le Pailleurowi43, egzemplarz ostatniego wydania Essais (1635) z jej odręcznymi korektami, powierzając mu misję rygorystycznego nadzorowania wszystkich edycji, które będą publikowane po jej odejściu. Zobowiązuje go także do spalenia trzech zeszytów zawierających jej własne niedokończone prace.
O ile osoba Le Pailleura nie budzi kontrowersji wśród badaczy, o tyle inaczej jest z wymienionym dopiero w drugim testamencie (z 1644 roku) François de La Mothe Le Vayerem, jednym z najbardziej radykalnych reprezentantów siedemnastowiecznego wolnomyślicielstwa44. Paradoksalnie właśnie jemu słynna ze swej pobożności Panna de Gournay powierza opiekę nad ostatnim wydaniem Les Advis ou les Presens (Przestrogi albo Podarunki), czyli de facto nad całą swoją spuścizną literacką45:
Ofiarowuje Panu La Mothe Le Vayer (...) egzemplarz trzeciego wydania swojej książki Les Advis i czyni mu ten dar, aby w wypadku, gdyby powstała jakaś wątpliwość w jego umyśle lub u kogoś z jego przyjaciół dotycząca trudności w rozumieniu tej książki, czy to z powodu błędu drukarskiego, czy innego, aby mógł i zechciał zadać sobie trud rozwiązania jej w oparciu o prawdę tego egzemplarza, biednej sieroty, którą jej matka, umierając, powierza tak wiernemu i czułemu opiekunowi. Tenże oddał jej tysiące znakomitych przysług mądrości, szczerości i zaufania; co się zaś tyczy jego zalet i wiedzy, jego powszechnie znane księgi wystarczająco o nich zaświadczają, co do ilości i jakości. Prosi go także, że jeśliby Pan Le Pailleur chciał zapoznać się z jej pismami wyżej wzmiankowanymi, aby mu je udostępnił jako osobie o godnych obyczajach, zaletach i wiedzy i którą ona darzy szczególną sympatią (OC, s. 1950)46.
Analizując ten zapis dla Le Vayera, historyk francuskiego libertynizmu René Pintard zastanawia się, co mogło łączyć
z frywolnymi poetami jak Malleville czy Serizay, niedowiarkami jak Boisrobert i nieostrożnymi rymopisami jak Colletet (...) korespondentkę kardynałów du Perrona i d'Ossata, nuncjusza Bentivoglio i Godeau, czytelniczkę i admiratorkę Franciszka Salezego, niedawną obrończynię jezuitów47.
Według badacza:
stara panna o religijności smutnej i zrzędnej (...) nie miała nic wspólnego z bezreligijnością swoich przyjaciół; i sama tylko naiwność, połączona z bzikiem literackim, była powodem jej wyrozumiałości dla krotochwilnych gości. Kto wie, czy ci ostatni nie ukrywali przez większość czasu przed nią swojego niedowiarstwa; pięknoduchy w salonie, wolnomyśliciele na dole klatki schodowej?48
Autor sugeruje, że powściągliwy i poważniejszy niż pozostali La Mothe Le Vayer (skądinąd protegowany Richelieu), świadek tych ironicznych i nieprzyzwoitych zabaw, pilnował się, aby nie brać w nich udziału, dlatego Marie uznała go za godnego absolutnego zaufania49.
Odmienną interpretację związku intelektualnego Marie z La Mothe Le Vayerem zaproponował Giovanni Dotoli50. Autor dowodzi, że edytorka Montaigne'a i gospodyni salonu, w którym Essais stanowiły z pewnością jeden z głównych tematów dyskusji, była pośredniczką między dziełem Mistrza51 a grupą esprits forts: "Nie tylko sama jest libertynką, ukrytą pod maską doskonałości, ale jest wręcz mistrzynią libertynów"52.
Mich?le Fogel, idąc tym samym tropem, nieco łagodzi opinię włoskiego badacza, łącząc Marie raczej z chrześcijańskim sceptycyzmem Montaigne'a, którego konsekwencją dopiero w dalszym rozwoju myśli mógł stać się kryptoateizm La Mothe Le Vayera:
Oczywiście Marie jest córką Montaigne'a i siostrą Lipsjusza, ale Le Vayer angażuje całą swoją energię intelektualną, by eksplorować o wiele dalej drogi, które tamci otworzyli. Oni zachowali ideę Boga niepoznawalnego, on już jej nie potrzebuje. Oni ograniczali się do badania tego, co widzialne, on mówi, że nie ma niewidzialnego, jest tylko nieznane53.
Według badaczki Essais, a w szczególności przetłumaczone przez Marie fragmenty poetów i filozofów łacińskich (w wydaniu z 1617 i 1625 roku) dostarczyły Le Vayerowi obszernego zasobu odsyłaczy do pokrewnych mu myślicieli antycznych, wpływając na jego własne poglądy.
Czy można jednak przesądzać o wolnomyślicielstwie Marie na podstawie samych tylko kontaktów towarzyskich? Poglądy autorki na temat nieśmiertelności duszy, działania Opatrzności czy bóstwa Jezusa Chrystusa nie są łatwe do zrekonstruowania. Wprawdzie Marie podkreśla szczery i emocjonalny charakter swej religijności, ale przyznaje się z pokorą, podobnie jak Montaigne, do niemożności prowadzenia intelektualnych rozważań na temat Boga samego: "Mój umysł jest zbyt zimny, aby służyć wielkiemu Bogu / Choć moje serce czci Go szczerą gorliwością. / Jakiż śmiertelnik mógłby oddać mu stosowną cześć? / Skończony Nieskończonemu? Dzieło swemu Autorowi? / Atom, nicość, jedynemu Stworzycielowi?" (Pincture de m?urs, OC, s. 1784).
Za pewnik można przyjąć jedynie wielokrotnie wyrażane explicite przywiązanie Marie do Kościoła katolickiego jako instytucji, z jednoczesnym dystansem wobec protestantów, których krytykuje nie tylko w poświęconym im eseju De la Témérité (O zuchwałości), ale także w dygresjach zawartych w innych tekstach (np. Défense des P?res Jésuites; Obrona Ojców Jezuitów). Istotnym świadectwem zainteresowań religijnych Panny de Gournay jest także spora grupa wykonanych przez nią poetyckich tłumaczeń najważniejszych tekstów liturgii katolickiej: hymny Veni Creator, Ave Maris Stella, Kantyk Zachariasza (Łk 1, 57-79), Magnificat, Te Deum, a także fragment łacińskiej tragedii Daniela Heinsiusa Herodes Infanticida (Herod dzieciobójca). Wydaje się, że Marie, podobnie jak Montaigne, nie chciała się wypowiadać na temat własnego życia duchowego, świadomie i konsekwentnie ukrywając się za słowem cudzym. Jednocześnie jednak jej pełne żaru teksty polemiczne piętnujące hipokryzję zarówno niektórych duchownych, jak i szeregowych wiernych: Des fausses devotions (O fałszywej pobożności), Advis a quelques gens d'Eglise (Przestrogi dla niektórych przedstawicieli Kościoła), świadczą o wadze, jaką miały dla niej kwestie szczerego przeżywania religijności.
1 Termin ten w wersji francuskiej: "autoportrait éclaté" przejmuję od Elyane Dezon-Jones, Marie de Gournay. Le je/u/palimpseste, "L'Esprit créateur", 1983, vol. XXIII, No. 2, s. 30.
2 Dedykacja Au Roy (królowi Ludwikowi XIII) poprzedzająca tłumaczenie drugiej księgi Eneidy (pierwodruk 1619, OC, s. 1605).
3 List do Pana de Pelgé, prawdopodobnie z roku 1605, opublikowany w zbiorze Lettres, Paris, Jean Petit Pas, 1619, cyt. za M. Fogel, Marie de Gournay. Itinéraires d'une femme savante, Paris, Fayard, 2004, s. 12.
4 Taką kwalifikację gatunkową proponuje E. Dezon-Jones, op. cit., s. 26.
5 Ph. Lejeune, L'autobiographie en France, Paris, Armand Colin, 1971, s. 57.
6 M. Beaujour, Miroirs d'encre, Paris, Seuil, 1980, s. 294.
7 Pełny tytuł: Les Advis ou les Presens de la Demoiselle de Gournay (Przestrogi lub Podarunki Panny de Gournay, 1634).
8 Historiettes, cyt. za M. Schiff, La Fille d'alliance de Montaigne, Marie de Gournay, Paris, Champion, 1910, s. 44.
9 Tekst poprzedzony jest listem dedykacyjnym do Jeana Thévenina, notariusza rodziny Le Jars, w którym autorka opisuje oszustwo, jakiego padła ofiarą, nie ujawniając jednocześnie nazwisk swoich prześmiewców.
10 Pisze o sobie: "Serce mam szczere, nienawidzę udawania, nigdy nie łamię przyjacielskich zobowiązań. (...) Nie sieję niezgody, nie pielęgnuję zawiści, żaden pieniądz nie złamie uczciwości mego życia. (...) Jestem staranna, aktywna, stała w mych przedsięwzięciach, w interesach uważna i przewidująca. (...) Dobra wśród dobrych, zachowuję rezerwę wobec pospólstwa. (...) Jeśli mam jakieś wady, szkodzą wyłącznie mnie samej" (Pincture de m?urs, OC, s. 1787-1788).
11 Swoje Historiettes redaguje od 1657 do 1692 roku, czyli do końca życia.
12 Kolejno będzie jeszcze sprawował urząd sekretarza kancelarii królewskiej (Secrétaire ordinaire de la chambre du roi) oraz kwestora Trybunału paryskiego (Receveur et Payeur des Officiers de la Cour du Parlement); (E. Dezon-Jones, Fragments d'un discours féminin, Paris, Corti, 1988, s. 17).
13 Dokumenty podpisuje tym nazwiskiem od 1601 roku, a swoje utwory od 1607 (M. Fogel, op. cit., s. 172). Do końca życia waha się jednak co do definitywnej formy swojego nazwiska, używając naprzemiennie Marie le Jars, Marie de Jars, Marie de Gournay de Jars, Marie le Jars de Gournay lub samego de Gournay (E. Dezon-Jones, Fragments d'un discours féminin, op. cit., s. 27). Nazwisko rodowe, którym sygnowali pisma ojciec, stryjowie i rodzeństwo, brzmi Le Jars.
14 W Apologie Marie podkreśla, że jej znajomość łaciny pozostała wyłącznie bierna, nie potrafi mówić ani pisać w tym języku, dlatego nie pretenduje do uważania siebie za "uczoną" (OC, s. 1394).
15 M. Fogel, op. cit., s. 29. Louis Le Jars był autorem tragikomedii Lucelle (1576), której główny bohater, Ascagne, jest synem Księcia Palatyna Polski (Prince Palatin de Pologne). Dla francuskich pisarzy tego czasu Polska była krainą na pół legendarną, częstym elementem fikcji literackiej (obszernie pisze na ten temat F. Rosset, Drzewo Kraków. Mit polski w literaturze francuskiej 1573-1896, tłum. K. Błoński, Kraków, Znak, 1997).
16 Od starożytności ciemiernik (Helleborus niger) stosowany był jako lekarstwo w przypadkach szaleństwa i melancholii.
17 Montaigne pełnił wówczas misje dyplomatyczne powierzone mu przez królową Katarzynę Medycejską.
18 Les recherches de la France, cyt. za M. Fogel, op. cit., s. 12.
19 Historiettes, cyt. za G. Devicenzo, Marie de Gournay. Un cas littéraire, Fasano, Schena, 2002, s. 129.
20 E. Pasquier, Lettres historiques pour les années 1556-1594, cyt. za G. Devicenzo, op. cit., s. 129. Sama Marie w liście do Lipsjusza tak uzasadnia swoją niebezpieczną wyprawę: "Nie mogłam się powstrzymać, aby nie odbyć tej długiej podróży, by zobaczyć napełniający rozpaczą grób mojego najlepszego ojca" (OC, s. 1938).
21 Por. infra, rozdz. VII: Adeptka alchemii.
22 Marie opracowała pierwsze krytyczne wydanie Essais w roku 1595, jeszcze przed pobytem w Montaigne, na podstawie przesłanego jej przez wdowę wydania z 1588 roku, opatrzonego własnoręcznymi uwagami filozofa na marginesach. Była to kopia tzw. Exemplaire de Bordeaux (skrót EB) uznawanego do dziś za kanoniczny i przechowywanego w Bordeaux w Biblioth?que Municipale. Egzemplarza, z którego korzystała Marie de Gournay, nie odnaleziono (por. M. Simonin, Aux origines de l'édition de 1595, w: Montaigne et Marie de Gournay, Actes du Colloque International de Duke, réunis par M. Tetel, Paris, Champion, 1997, s. 7-51).
23 Jako drugi w rodzinie, obok Marie, obdarzony był talentem literackim. Pozostawił dziennik podróży do Ziemi Świętej zatytułowany Bouquet de myrrhe (Bukiet mirry).
24 Augustin wkrótce rozpoczął karierę wojskową, a Marthe została wydana za mąż za Pana de la Salle (por. G. Devicenzo, op. cit., s. 127).
25 Ich korespondencja trwała od 1589 do 1597 roku, zachowały się trzy listy każdego z korespondentów (ich pełny tekst: OC, s. 1933-1941).
26 Małżeństwo Henryka IV z Małgorzatą de Valois zostało uznane za nieważne w roku 1599.
27 M. Fogel, op. cit., s. 213.
28 Na temat Pani des Loges por. infra, rozdz. X: W kręgu sawantek.
29 Młodszy od Marie o trzydzieści pięć lat (1600-1681) erudyta, tłumacz poetów łacińskich, memorialista, kolekcjoner sztuki. Jako dwudziestodwuletni młodzieniec był preceptorem jedenastoletniej wówczas Ludwiki Marii Gonzagi, przyszłej królowej Polski.
30 M. de Marolles, Les Mémoires, Paris, 1656, vol. I, s. 57. François de La Mothe Le Vayer (1588-1672), filozof reprezentujący nurt sceptyczny (tzw. libertinage érudit), filolog i historyk, wraz z Gabrielem Naudém, Pierre'em Gassendim i Elie Diodatim tworzący tzw. Tetradę - grupę filozofów wolnomyślicieli, którzy spotykali się w salonie braci Pierre'a i Jacques'a Dupuy w Hôtel de Thou. François Ogier (1597-1670), duchowny katolicki, pisarz i krytyk literacki, autor głośnej przedmowy do tragikomedii Jeana de Schélandre Tyr et Sidon (1628), stanowiącej manifest nieregularności w teatrze. Po procesie Teofila de Viau włączył się w jego obronę. W 1627 roku stanął po stronie modernizmu Gueza de Balzaca w sporze o jego Listy. Claude de L'Estoile (1602-1652), syn słynnego memorialisty Pierre'a de L'Estoile'a, poeta i dramaturg, członek "Spółki Pięciu Autorów" (Compagnie des cinq auteurs: Boisrobert, Colletet, Corneille, L'Estoile, Rotrou) komponującej tragedie według scenariusza zaproponowanego przez Richelieu. Claude de Malleville (1597-1647), bywalec salonu Madame de Rambouillet, członek grupy "Znamienitych Pasterzy" ("Illustres Bergers)", autor salonowej poezji konceptystycznej (uczestniczył w komponowaniu Guirlande de Julie (Girlandy dla Julii), słynnego zbioru poezji salonowej na cześć córki Pani de Rambouillet). François Le Métel de Boisrobert (1589-1662), w młodości należał do grupy libertynów skupionych wokół Teofila de Viau, po procesie poety przeszedł na katolicyzm i przyjął święcenia kapłańskie, faworyt Richelieu, który szczególnie cenił jego poczucie humoru, autor osiemnastu opublikowanych sztuk dramatycznych i zbiorów poezji. Germain Habert (1610-1654) i jego brat Philippe Habert (1604-1637), poeci, członkowie grupy "Illustres Bergers". Germain był autorem uznanych parafraz Psalmów. Jacques de Serizay (1594-1653), pierwszy prezes Akademii Francuskiej, autor drobnych utworów poetyckich, opublikowanych wyłącznie w antologiach. Guillaume Colletet (1598-1659), przyjaciel Teofila de Viau, autor skandalizującej antologii poezji libertyńskich Parnasse satyrique des po?tes de ce temps (Parnas satyryczny poetów naszego czasu 1622), której publikacja spowodowała proces autorów. Teofil de Viau został osadzony w Conciergerie, a sam Colletet, by uniknąć dziewięcioletniej banicji, ukrył się u swojego wuja, kanonika w bazylice Saint-Denis. Nie przeszkodziło mu to wrócić po kilku miesiącach do łask Richelieu i zostać członkiem Akademii Francuskiej.
31 M. de Marolles, op. cit., s. 58.
32 Valentin Conrart (1603-1675), gorliwy protestant, doradca na dworze królewskim, autor pierwszego statutu Akademii Francuskiej, mianowany przez Richelieu jej dożywotnim sekretarzem.
33 Por. M. Fogel, op. cit., s. 282. Pierwsze oficjalne posiedzenie odbyło się w roku 1634, zatwierdzenie przez Trybunał paryski w roku 1637. Przez ponad trzy stulecia członkami Akademii Francuskiej mogli być wyłącznie mężczyźni. Marguerite Yourcenar została w 1980 roku pierwszą kobietą przyjętą w poczet Akademii.
34 Jak pisze M. Fogel: "wyposażenie mieszkania skromne, ale zdradzające naturę sawantki: mapa antycznego Rzymu i Grecji, sześć globusów, model sklepienia niebieskiego, starannie skonstruowana biblioteczka chroniąca zbiór 450 tomów, portret Richelieu, Ludwika XIII oraz ojca Guillaume'a Le Jars, narysowany ołówkiem przez Cloueta, nadwornego malarza Walezjuszy" (op. cit., s. 280).
35 M. de Marolles, op. cit., vol. I, s. 105.
36 Zachowuję wersję francuską, ponieważ zaproponowane przez Boya-Żeleńskiego "wykwintnisie" mają konotacje pejoratywno-komiczne.
37 La Carte de Tendre to jeden z motywów pseudohistorycznej powieści Clélie autorstwa Madeleine de Scudéry (dziesięć tomów ukazywało się sukcesywnie w latach 1654-1661).
38 Pisarka ma wówczas sześćdziesiąt jeden lat, ale pomysł wydania dzieł zebranych powzięła przynajmniej osiem lat wcześniej, o czym świadczy uzyskany w roku 1618 przywilej na ich publikację.
39 Guez de Balzac, Lettres, cyt. za M. Fogel, op. cit., s. 371. Według badaczki uszczypliwość Balzaca może być wyrazem zawiści: pisarz popadł w niełaskę u Richelieu i musiał usunąć się do swych posiadłości ziemskich w Charente, podczas gdy Marie mieszkała w stolicy i cieszyła się nieustającym poparciem kardynała.
40 Z całej rodziny przy życiu pozostali jedynie dwaj siostrzeńcy, którym Marie oddała należną im część spadku po zmarłym bezpotomnie bracie Charles'u, oficerze królewskiej armii.
41 Nicolle Jamyn miała wówczas czterdzieści dwa lata, pan "młody" siedemdziesiąt jeden lat (por. M. Fogel, op. cit., s. 299).
42 Pierwszy odkrył tę mistyfikację Maurice Cauchie, Nicole Jamyn, la suivante de Mademoiselle de Gournay, est-elle fille d'Amadis Jamyn?, w: idem, Documents pour servir a l'histoire littéraire du XVIIe si?cle, Paris 1924, s. 23-26.
43 Jacques Le Pailleur (?-1654), majordomus na dworze marszałkowej de Thémines, był marnym poetą, który nigdy niczego nie opublikował, i jednocześnie bardzo zdolnym matematykiem. Jego domową "Akademię" odwiedzali tak znamienici uczeni jak Pierre Mersenne czy Blaise Pascal, co nie przeszkodziło Tallemantowi des Réaux urobić mu opinii żartownisia i dobrego kompana (M. Fogel, op. cit., s. 293).
44 Jego główne dzieło to Dialogues faits a l'imitation des Anciens (Dialogi na wzór Starożytnych, 1630). Podstawowym źródłem informacji na jego temat jest monografia Florence L. Wickelgren, La Mothe Le Vayer. Sa vie et son ?uvre, Gen?ve, Droz, 1934.
45 We wcześniejszej wersji z 1542 roku powierzała swoje dzieła notariuszowi rodziny Le Jars, Jeanowi Théveninowi.
46 M. Fogel podważa legendę, jakoby biblioteka Montaigne'a przeszła w ręce Marie, a po jej śmierci przejął ją La Mothe Le Vayer. Marie przekazała swoje książki (450 woluminów) wiernej pokojówce Nicolle Jamyn, natomiast biblioteka Montaigne'a, według badań Paula Bonnefona, trafiła do arcybiskupstwa w Auch (M. Fogel, op. cit., s. 372).
47 R. Pintard, Libertinage érudit dans la Ie moitié du XVIIe s., Paris, Boivin, 1943, s. 135.
50 G. Dotoli, Montaigne et les libertins via Marie de Gournay, w: Montaigne et Marie de Gournay, Actes du Colloque International de Duke, réunis par M. Tetel, Paris, Champion, 1997, s. 105-141.
51 Wpływ lektury Montaigne'a na libertynów jest tezą ogólnie przyjętą przez badaczy Por. F.L. Wickelgren, op. cit., s. 59-60.
52 G. Dotoli, op. cit., s. 135.
53 M. Fogel, op. cit., s. 295.