[1] Od pierwszego razu, kiedy się pojawia w niniejszej książce słowo marzenie senne, muszę ostrzec czytelnika, że nie ma ustalonej różnicy pomiędzy snem a marzeniem sennym. Więc będę korzystać z tych dwóch terminów zamiennie.
[2] Temat konkursu był reklamowany w ten sposób: "O śnie z psychologicznego punktu widzenia. Jakie władze psychiczne pozostają czynne a jakie są zawieszone lub znacząco zmienione podczas snu? Jaka jest istotna różnica pomiędzy marzeniem sennym a myśleniem? Konkurenci powinni ująć w swoich badaniach somnambulizm i jego różne odmiany. Czy w naturalnym somnambulizmie istnieje świadomość i tożsamość osobowa? Czy sztucznie wywołany somnambulizm jest faktem? Jeśli jest faktem, jego badanie i opis powinny odnosić się do jego jak najmniej spornych objawów, biorąc pod uwagę zaangażowane w nie władze psychiczne, i spróbować przypisać temu stanowi duszy teorię zgodną z zasadami zdrowej metody filozoficznej.
[3] Odnosi się to do klarownych snów, a nie do tych marzeń sennych gdzie niedoskonałość obrazów wynika z niedomagań snu. Obserwowanie ich zawsze będzie niedoświetlone.
[4] Z wyjątkiem ściśle mówiąc halucynacji, które uważam za marzenia senne osób, które nie śpią.
[5] Ta zdolność umysłu zwiększa się lub zmniejsza w zależności od tego czy się ją mniej lub więcej praktykuje. W okresie moich codziennych badań nad rozwojem mojego śnienia, mogłem praktycznie korzystać z tej zdolności każdej nocy. Dzisiaj, kiedy nie ćwiczyłem już jakiś czas, mam świadomość we śnie średnio podczas jednej z dwóch nocy. Kiedy postanawiałem sobie przeanalizować iluzje marzeń sennych lub nimi kierować, byłem w stanie utrzymywać w nich świadomość dość długi czas. Z drugiej strony gdy marzenie senne przebiega jak ulotne myśli, momentami mogę tracić ich świadomość, a czasami może się ona wynurzyć ponownie. Jednak co do zasady, gdy sprawność ta raz zostanie nabyta, nigdy już nie będzie całkowicie utracona, jestem przekonany, że mógłbym to udowodnić na podstawie mojego doświadczenia, i tego które było udziałem wielu innych osób, że nigdy nie utracili tej zdolności a nawet rozwijała się u nich jeszcze bardziej kiedy chcieli ją ponownie odzyskać.
[6] Najprostszy aparat projekcyjny rzutujący obraz ze szklanych przeźroczy.
[1] Oto przykład, jaki można znaleźć w chińskich komentarzach do wiersza pewnego starożytnego poety z Chin. Poeta ów napisał: "Spotkajmy się znowu we śnie, bo mój umysł, który szuka Ciebie wróci tu ponownie. Komentator dodaje jako prosty fakt do zapamiętania: "Słynny erudyta Han Kang wycofał się w góry. Jego przyjaciele Han Fei-tse, Chang Ming i Kao-Huy, odwiedzili go i złożyli zapewnienie, że powrócą do niego we śnie. Dwóm pierwszym się powiodło, jednak umysł Chang Minga zabłądził w połowie drogi i nie mógł znaleźć drogi powrotnej"". (Poezja z okresu Tang, z oryginalnymi komentarzami, przetłumaczona z chińszczyzny przez Markiza d'Hervey-Saint-Denys.)
[2] De divinatione, ks. I.
[3] Diodor, ks. I, r. xxv.
[4] Hist. pragmat. de la médecine, t. I.
[5] Curculio, act. II, sc. ii..
[6] Herodian, ks. IV.
[7] Galien, De curatione, r. iii.
[8] Vossius, niemiecki lekarz żyjący w XVIII wieku, który pozostawił nam różne pisma o marzeniach sennych, podał nam ciekawą do przytoczenia przy tej okazji etymologię czasownika spać: "było w zwyczaju, jak mówi, że rozkładano skórę - derma, aby na niej spać, z greckiego rzeczownika derma powstał łaciński czasownik dermire, a dopiero później samogłoska "e" zmieniła się w "o" tak jak łaciński rzeczownik bonus powstał z benus, homo z hemo, toga z tego, Corcyra z Kerkyra i 300 innych".
[9] Act. III, sc. ii.
[10] ?neida, ks. VII.
[11] Justyn Męczennik, Apologeticus, ks. I, r. xviii.
[12] Być może poniższego urywka relacji Anglika Warburtona dotyczącej hieroglifów nie powinno się czytać bez zwrócenia szczególniejszej uwagi na tematykę pewnych interpretacji snów u starożytnych: "Artemidor, który żył na początku II wieku, napisał traktat o snach, do kompilacji swojego dzieła wykorzystał pisma autorów pochodzące z bardzo odległej przeszłości. Dzieli on marzenia senne na spekulatywne i alegoryczne. Pierwsza kategoria to takie, które stanowią prosty i bezpośredni obraz. Drugi gatunek obejmuje jedynie mgliste i symboliczne obrazy, to znaczy pośrednio tylko zrozumiałe. Ten ostatni typ zawiera szeroką klasę snów mylących, i tych które wymagają interpretacji. Przyjmując to założenie, ważne jest aby zbadać, jakie mogą być pierwotne podstawy do wyjaśnień, które daje oneirokrytyka, kiedy przykładowo mówi się komuś kto się konsultuje, że smok reprezentuje królestwo, wąż chorobę, a orzeł pieniądze, żaby oznaczają oszustów, gołębie odnoszą się do kobiet, kuropatwy do złych ludzi, jaskółka oznacza smutek, śmierć lub nieszczęście, kot cudzołożnika, a gąsienicznik złośliwego człowieka, itp.., ponieważ starożytna oneirokrytyka składa się z tego rodzaju prostych i tajemniczych interpretacji. - - Oto jest naturalne rozwiązanie trudności: wiedza symboliczna - dzięki biegłości w niej kapłani egipscy byli głównymi interpretatororami snów, służyła im ona jako podstawa do ich wyjaśniania. Ten system pozwalał im na czerpanie wielu korzyści ze swojej sztuki, ponieważ satysfakcjonował tych, którzy udawali się po porady jak i tych którzy takich porad udzielali. Jeśli Egipcjanie uważali swoich bogów za twórców nauki hieroglificznej, naturalne więc było mniemanie, że ci sami bogowie, którzy mieli być sprawcami snów, posługiwali się w marzeniach sennych tym samym językiem jaki wyrażały hieroglify. Prawdą jest, że chociaż w każdej epoce oneirokrytyka była w wielkim poważaniu, jednakże wielokrotnie była fałszowana przez coraz to nowe przesądy, które stały się tak splecione, że w końcu stary fundament, na którym została oparta nie był już rozpoznawalny. - - "Jeśli byłoby konieczne, aby bardziej rozwinąć wywód dotyczący pochodzenia oneirokrytyki, to zwróciłbym uwagę na przykłady interpretacji, które cytowałem powyżej z dzieła Artemidora. Mógłbym wymienić wiele innych, ale interpretacje te nie różniłyby się od tych symbolicznych objaśnień, które znajdują się u Horapollona. Wreszcie, zdumiewające jest to jak pomija się wszystkie związane z tym tematem trudności. Nie odniosę się do nich inaczej jak tylko o nich wzmiankując, chociaż temat ten zasługuje na obszerne opracowanie. Terminem technicznym, którego używa oneiroktytyka na wyrażenie zjawisk obserwowanych w snach było ????????, co oznacza elementy. Nie będzie łatwe podanie właściwego powodu dla zastosowania tego terminu w takiej niezwykłej perspektywie, inaczej niż przez zrozumienie, że oneirokrytyka wyłania się z pism symbolicznych. Jednak zgodnie z tą hipotezą jest to proste i oczywiste, że symboliczne znaki snu zostały nazwane ????????. Gdy więc posługiwali się symbolami, nic nie było prostsze i bardziej naturalne niż użycie tego samego terminu w zastosowaniu do tych samych obrazów, które były wyryte na kamieniu oraz w wyobraźni." Warburthon, Essai sur les hieroglyphes. Przekład francuski. Paryż, 1744.
[13] Zachowuję styl francuskiego przekładu opublikowanego w 1634 przez Karola Fontaine, ponieważ łączy on w sobie dokładność z wiernością wobec oryginału.
[14] O marzeniach sennych.
[15] Przynajmniej Galen zrozumiał idee Hipokratesa o znaczeniu snów w patologii. Miał on także zwracać uwagę na delikatność postrzegania wewnętrznego podczas snu, kiedy pisał: "nimirum anima, quando non vacat sensibus externis, profundi?s sentit ea quae ad corporis dispositionem pertinent (bez wątpienia dusza, kiedy nie jest zajęta wrażeniami pochodzącymi ze zmysłów zewnętrznych, poznaje głębiej to co odnosi się do stanu ciała)".
[16] Lettres de la Montagne.
[17] Nawiasem mówiąc, skóry na których chorzy spali były najprawdopodobniej wytwarzane za pomocą określonych metod fizycznych mających na celu zwiększenie głębokości snu i wywołanie marzeń sennych o określonym charakterze.
[18] Discours des spectres, visions, apparitions d'esprit, etc.; par Pierre Le Loyer, conseiller du Roy au si?ge présidial d'Angers.
[19] Przez wyobraźnię autor rozumie po prostu zdolność postrzegania obrazów w myślach.
[20] L' Art de se rendre heureux par les songes, c'est-a-dire, en se procurant telle esp?ce de songes que l'on puisse désirer, Francfort et Leipsic, 1747.
[21] Tom I, s. 458.
[22] Müller, Handbuch der Physiologie der Menschen; vom Schlaf, r. vi, s. 4.
[23] Darwin, Zoonomy of sleep.
[24] Mélanges philosophiques" Du sommeil.
[25] Ibid.
[26] Formey, Mélanges philosophiques.
[27] Connaissance de Dieu et de soi-m?me, ks. III, r. xx.
[28] Do omawiania tej złożonej kwestii dotyczącej sposobu pojawiania się marzeń sennych i osądu myślowego w stanie snu, przystąpimy w dalszej części.
[29] Odrzucam pogląd fizjologów, którzy chcieliby aby funkcjonowanie uwagi i woli było całkowicie zawieszone w naszych snach. Nie uważam jednak, aby te władze zachowywały zwykle całą swoją energię podczas snu.
[30] Jeśli miałoby się postawić zarzut, twierdząc że człowiek zasypia wyczerpany ze zmęczenia, natychmiast kiedy kładzie się spać bez żadnego przechodzenia w stan snu, to odpowiem, że niezależnie jak krótka byłaby ta faza przejściowa to jednak ona istnieje.
[1] To wszystko co będzie ujęte w cudzysłów jest wzięte dosłownie z tego dziennika. Nie będę zmieniać niczego w stylu notatek pochodzących z moich zeszytów szkolnych, aby zachować ich względną wartość. Chiałbym zwrócić na to uwagę.
[2] "Mogę jedynie powiedzieć, że nigdy nie jestem zaskoczony tym, że we śnie nawet przez jedną sekundę nie pozostajemy bez bycia rzuconymi w świat chimer". Wstęp do rozprawy Macario M., Du Sommeil, des R?ves et du Somnambulisme, autorstwa dr M. Cerise, s. 17.
[3] Niech nam to posłuży za czysto fizjologiczny fakt, na który z kolei należy osobno zwrócić uwagę, że od tego potrójnego eksperymentu mój towarzysz podróży, który nigdy dotąd nie mógł sobie przypomnieć swoich marzeń sennych, spontanicznie zaczął przypominać sobie ich coraz więcej.
[4] Podaję tutaj te cytaty tak jak zostały one zredagowane w owym czasie kiedy je pisałem. Nie znajduję dzisiaj nic zdumiewającego w tym, że naturalne skojarzenie idei przeszło z wyobrażenia pani S., w wyobrażenie jej kuzynki.
[5] Z pośród czternastu osób, z którymi omawiałem możliwość obserwowania siebie podczas śnienia, i które były skłonne poddać się moim sugestiom w tym temacie: dwie szczerze powiedziały mi, że już kilka razy udało się im uświadomić sobie podczas śnienia, że są we śnie; dziewięciu z nich bardzo szybko udało się uzyskać ten sam wynik; dwie z nich niedostatecznie trwały w swoich próbach aby uzyskać jakieś poważniejsze rezultaty; jedna z nich poinformowała mnie, że w ogóle niczego nie udało się jej osiągnąć.
[6] Kiedy sen jest w pełni rozwinięty, oddziaływanie woli na mięśnie jest całkowicie zawieszone. We śnie możesz dowolnie wprawić się w ruch przemieszczając się na wszelkie sposoby bez żadnego oddziaływania rąk i nóg. Lecz gdy sen jest zakłócony, nie da się tego w pełni urzeczywistnić. Jakkolwiek by to nie było słabo, to jednak wola wznawia swoją kontrolę nad mięśniami i każdy ruch, na który wywiera wpływ we śnie przyczynia się stopniowo do rozluźnienia paraliżu ciała. Tak więc bezruch, z którym zmaga się śniący nie będzie czysto urojony. Nie przyczynia się to jednak do wzmocnienia snu, wręcz przeciwnie.
[7] Maury, Le Sommeil et les R?ves, s. 102.
[8] Odwrotne zjawisko jest również opisane w moich notatkach. Widzę we śnie kogoś, kto wydaje mi się zupełnie nieznany. Budzę się i od razu pamiętam, kim on jest.
[9] Nie należy zapominać o tym, co moim zdaniem jest bezsprzeczne, że we śnie często jeden rodzaj wizji wywołanych przez pamięć przechodzi w drugi. Klisze wspomnień w postaci mozaiki mogą przekształcić się w witraż lub w kobierzec, etc.
[10] Wśród nich była zapowiedź anginy, której pierwszych objawów zupełnie nie odczuwałem, podczas gdy przez dwie kolejne noce śniło mi się, że cierpię z powodu tej dolegliwości.
[11] Na przykład śniło mi się kilkakrotnie, że próbowałem zapalić świecę, ale to mi się zupełnie nie udawało. Raz moje zapałki nie mogły się zapalić, innym razem świeca nie chciała się zapalić albo też uporczywie gasła. Przy mojej irytacji chciałem wyrzucić lichtarz przez okno, ale nie miałem nawet siły, aby podnieść moją rękę. - Obudziłem się więc znalazłszy się w niewygodnej pozycji, leżąc na lewym boku. Niezależnie od tego jaki mógł być związek złego samopoczucia jakiego wówczas doznałem, a ideą niedającej się zapalić świecy, należy zawsze podziwiać mądrość natury, która uprzedza nas poprzez sen o nieodpowiednim ułożeniu ciała w jakim się znajdujemy w taki sposób, że gdy próbujemy odpędzić dokuczliwy sen, zmieniamy jednocześnie naszą pozycję. Podczas okresu rekonwalescencji i gojenia się rany, która powodowała dotkliwe swędzenie, naliczyłem sześć snów, w których wyobrażałem sobie: 1° daremnie wysilałem się nad policzeniem kosztów drobnych wydatków; 2° usiłowałem napisać pilny list niedającym się pisać ołówkiem, bądź stalówką, która się wykręcała; 3° nie widząc wyraźnie pośród gęstych zarośli, poszukiwałem jakiegoś niewielkiego przedmiotu do którego przywiązywałem wielką wartość.
[12] Wspomniałem o tym fakcie, ponieważ we śnie wspomnienia jakiejś ryciny czy malowidła często stają się realnymi przedmiotami.
[13] Oczywiście ważne jest, aby przy tego typu rozważaniach nie przeoczyć tej ewentualności, że umysł mógłby nieujawniać rzeczywistej przerwy w ciągłości snu dzięki genialnie wytwarzanym przez siebie skojarzeniom.
[14] Tego typu środki ostrożności podejmuje się oczywiście odpowiednio do danej osoby, w zależności od mniejszego lub większego stopnia jej wrażliwości na dźwięk, intensywność snu, etc.
[15] Zakładając konsekwentnie, i wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu, że w ogromnych zasobach mojej pamięci znajdowały się dwie klisze-wspomnienia, odpowiadające dokładnie dwóm skrajnie różniącym się obrazom tej podwójnej halucynacji, wizje ze stanu przejściowego pozostałyby niewytłumaczalne, gdyby nie kreatywna moc wyobraźni.
[16] Do tej obserwacji, przytoczonej dosłownie z moich notatek dodam, że zdarzyło mi się to dwa razy, kiedy częściowo odnalazłem ten sam sen i próbowałem znowu udać się w te same wyimaginowane miejsca. Jeszcze raz ogladałem wiejskie wesele, ale zgubiłem się w drodze do szkoły z internatem. Wielokrotnie przeprowadzałem (w moim śnie) wspomniany wcześniej eksperyment, zamykając oczy i intensywnie myśląc o tym, co chciałbym zobaczyć. W ten sposób mogłem dwa razy przypomnieć sobie przelotną wizję, ale była ona albo niedokładnie wyryta w mojej pamięci, albo z jakiegoś jeszcze powodu poprzez ledwie dostrzegalną scenerię, ukazywały się inne obrazy i nie byłem w stanie ich zatrzymać.
[17] Fakt, że postrzegamy sprawy w snach inaczej niż w rzeczywistości, ma miejsce szczególnie w snach stanowiących wizje miejsc i wnętrz domów. Pamięć o tych miejscach pojawia się przy tego rodzaju okazjach niejasno i mniej wiarygodne niż wspomnienia dotyczące osób lub zaistniałych zdarzeń.
[18] Nie twierdzę kategorycznie, że wspomnienie cierpienia zostaje całkowicie utracone. To, co tracimy to, możność przypomnienia sobie szczególnego charakteru doświadczanego bólu, tak jak dzieje się to w momencie przypomnienia sobie jakiejś sceny, dźwięku lub smaku.
[19] Le Sommeil et les R?ves, s. 333 i 334.