Rozdział I. Mazowieckie państwo Miecława
ROZDZIAŁ I
MAZOWIECKIE PAŃSTWO
MIECŁAWA
Mazowsze i pierwsi Piastowie
Mazowsze i pierwsi Piastowie
Mazowsze w niektórych okresach historii Polski odgrywało znaczącą rolę
polityczną, długo też zachowywało odrębność od Królestwa Polskiego.
Wynikało to z położenia geograficznego krainy leżącej w dorzeczu Wisły.
Mazowsze rozciągało się na otwartych przestrzeniach Niziny
Północnomazowieckiej i Niziny Południowomazowieckiej. Obie niziny pod
względem fizjograficznym dzieli się na mniejsze strefy (m.in. Wysoczyznę
Płocką i Wysoczyznę Ciechanowską). Mazowsze od zachodu graniczy z Niziną
Wielkopolską, od wschodu z Niziną Podlaską, od północy zaś z Pojezierzem
Mazurskim. Na południu od wyodrębnionego obszaru znajduje się Równina
Kozienicka, porośnięta puszczą.
Mazowsze, w odróżnieniu od pozostałych regionów Polski (np. Kujaw i Śląska), było i jest mniej zasobne w dobrej jakości gleby. Mimo to
region ten był zasiedlony już od co najmniej III tysiąclecia p.n.e.
Rozwijała się wówczas gospodarka rolniczo-hodowlana. Rzecz jasna,
człowiek pierwotny uprawiał w pierwszej kolejności ziemie, które
najbardziej się do tego nadawały. To zaś implikowało powstawanie
zwartych osiedli ludzkich, a później gródków i grodów3.
Z ustaleń archeologów wynika, iż na przełomie VII i VIII wieku na
terenie Mazowsza nastąpiło wyraźne przyspieszenie rozwoju społecznego.
Zaowocowało to rozwinięciem się ustroju plemiennego i formowaniem się
społeczeństwa wielkoplemiennego. W połowie IX stulecia została spisana
dla króla Ludwika Niemieckiego notatka (tzw. Geograf Bawarski), z wykazem plemion słowiańskich zamieszkujących tereny na zachód od Łaby i na północ od Dunaju. Wśród wymienionych znajdowały się również plemiona
polskie z podaną liczbą grodów. W tym spisie zabrakło miejsca dla
plemienia, którego siedziba mieściła się na Mazowszu. Warto jednak
pamiętać w tym kontekście, iż wiele nazw plemion wspomnianych przez
Geografa Bawarskiego pozostaje niezidentyfikowanych. Nie można zatem
wykluczyć, iż wśród nich mogło się znajdować jakieś plemię
mazowieckie4.
Na początku X wieku na Nizinie Mazowieckiej powstało wiele grodów
jednoczłonowych o niewielkich rozmiarach (m.in. Wola Szydłowska, Raciąż,
Słupno, Mokrzk, Sypniewo, Święck-Strumiany, Truszki-Zalesie, Czerchów,
Bocheń, Bródno, Ciechanów, Szreńsk). W sumie zbudowano kilkadziesiąt
warowni, stanowiących węzłowe punkty militarne i komunikacyjne oraz
ośrodki wspólnot terytorialnych. Nie jest znana przyczyna warunkująca
powstanie tak znacznej liczby grodów w omawianym okresie. Na obecnym
etapie badań należałoby wykluczyć Piastów jako ewentualnych inicjatorów
ich wzniesienia. Powód jest prozaiczny: Piastowie dopiero co (przed
połową X stulecia) budowali zręby państwowości na terenie Wielkopolski,
dlatego ich domniemana ekspansja na wschód w tym czasie byłaby
niemożliwa5. Według jednej z hipotez na Mazowszu mogła się
uformować jakaś struktura władzy, obejmująca większe terytorium w dorzeczu Wisły. Jednak na potwierdzenie tego domysłu brakuje podstaw
źródłowych. Wobec powyższego trudno zgodzić się z koncepcją Jana
Powierskiego, w przeświadczeniu którego około 900 roku funkcjonowało
niezależne państwo mazowieckie, rozpościerające się także na tereny
plemienne Bużan i Lędzian. Na jego czele miał stać Włodzisław, którego
wymieniono w tekście traktatu zawartego w połowie X stulecia między
Rusią a Bizancjum6.
Oblicze ziemi mazowieckiej zmieniło się wraz z napłynięciem tu
pierwszych grup ludności polańskiej. Niestety źródła pisane nie
wskazują, kiedy to się dokonało i czy było to równoznaczne z przyłączeniem tych terenów do państwa piastowskiego (polańskiego).
Badacze stworzyli w tej kwestii kilka godnych uwagi hipotez. Według
jednej grupy uczonych Mazowsze weszło w skład monarchii Piastów już w pierwszej połowie X wieku, a więc w czasach
przedmieszkowych7. Zdecydowana większość uczonych
sądzi natomiast, iż podbój tej krainy przeprowadził dopiero Mieszko
I8. Zdaniem archeologa Andrzeja Buko Polanie, wychodząc z Wielkopolski, skierowali swoją uwagę najpierw na Mazowsze (około 950
roku), następnie zaś na Pomorze Wschodnie, ziemię sandomierską, Pomorze
Zachodnie, Śląsk. Ostatnim ich nabytkiem miała być ziemia
krakowska9.
Ostatnio problematyką chronologii zajęcia prowincji mazowieckiej przez
Piastów zajął się gdański historyk Błażej Śliwiński. W jego opinii
wojowniczy ród z Wielkopolski rozpoczął w pierwszej kolejności ekspansję
na północ (Pomorze Wschodnie), po czym pojawił się na Mazowszu (lata 60.
X wieku) w celu przechwycenia srebra arabskiego płynącego ze
wschodu10. Włączenie ziemi mazowieckiej do Polski nastąpiło
zapewne w wyniku nakłonienia lub zmuszenia starszyzn poszczególnych
plemion zamieszkujących ten obszar do składania Polanom daniny (w formie
naturalnej: zbóż, miodu, żelaza z rud darniowych, skórek kunich i lisich, bydła) oraz różnego rodzaju posług (głównie wojskowych).
Penetracja Mazowsza przez Piastów wiązała się z gruntownymi zmianami w tutejszej sieci grodowej. Stare grody plemienne zastąpiły teraz grody
"państwowe". Część osiedli została natomiast całkowicie zniszczona i porzucona (Warszawa-Stare Bródno)11. W odległym o ok. 50 km od
Płocka Płońsku Piastowie wybudowali gród za pomocą charakterystycznej
dla grodów wielkopolskich techniki hakowej. Jest to pierwszy tego typu
obiekt odkryty na Mazowszu. Wał płoński według ustaleń
dendrochronologicznych powstał jeszcze w latach 70. X wieku, a więc
niedługo po pojawieniu się pierwszych informacji o państwie Mieszka I w przekazach pisanych. Można się domyślać, iż wzniesienie grodu w Płońsku
wiązało się z podbojem tego terenu, co Piastowie natychmiast
zamanifestowali budową nowej warowni12. Nie inaczej było w przypadku grodów w: Płocku, Raciążu, Szreńsku, Ciechanowie, Grudusku,
Grzebsku czy Nasielsku13.
Mazowsze jako część składowa monarchii piastowskiej było rubieżą
najdalej wysuniętą na północny wschód14. Od północy z Mazowszem
graniczyły plemiona pruskie, a od północnego wschodu Jaćwingowie. Od
wschodu omawiany obszar stykał się z Rusią, wówczas bardzo słabo
zaludnioną15. Powyższe stwierdzenia znajdują swoje
potwierdzenie w świadectwach pisanych z epoki. Według tego, co napisał w połowie X wieku kupiec Ibrahim ibn Jakub, kraj Mieszka I sąsiadował
wówczas od wschodu z Rusią, a na północy z Prusami16. Z kolei w dokumencie Dagome iudex zapisano, że granice państwa Mieszka sięgały
aż do Rusi i stąd aż do Krakowa17.
Tak więc dzięki impulsowi z zewnątrz (tj. Piastom) Mazowsze ze zlepku
samodzielnych plemion przeobraziło się w skonsolidowany organizm, który
stał się pożądanym partnerem dla państwa gnieźnieńskiego Mieszka I (ok.
960-992). W tym okresie ośrodki mazowieckie zaczęły prowadzić wymianę
handlową z Wielkopolską i pozostałymi ziemiami polskimi, w tym ze
Śląskiem. Przez Mazowsze przechodziły dwa ważne szlaki handlowe. Jeden z nich prowadził wzdłuż wybrzeży Morza Bałtyckiego, drugi zaś wiódł z Pragi przez Kraków do Kijowa. Towary transportowano głównie rzekami
(Wisłą i Bugiem). Tędy przemieszczali się kupcy muzułmańscy i Grecy z Konstantynopola. Główny towar eksportowy dla obcych kupców stanowili
ludzie, których wywożono na targi niewolników do kalifatów i tam
sprzedawano. Handlowano również suknem, bursztynem, bronią czy
futrami18.
Przypuszczalnie już pod koniec X stulecia pojawił się termin
"Mazowszanie" na określenie ludności mieszkającej na "Mazowszu". Pojęcie
to bardzo często pojawiało się w Kronice polskiej Anonima zwanego
Gallem. Według bezimiennego mnicha Mazowszan pokonał Kazimierz
Odnowiciel19. Podczas rządów Bolesława Krzywoustego
(1102-1138) Mazowszanie bronili się przed atakiem wojsk pomorskich w 1109 roku20. Z kolei kilka lat później uczestniczyli w bratobójczych walkach przy okazji odebrania Pomorzanom grodu
Nakło21. W Powieści minionych lat dwukrotnie wspominano o wyprawach Jarosława Mądrego na Mazowszan22. W świetle obu
przekazów zamieszkiwali oni wyraźnie wyodrębnione
terytorium23.
Piastowskie rządy na Mazowszu oznaczały wprowadzenie na ten obszar nowej
religii - chrześcijaństwa. Wiązało się to przeprowadzeniem masowych
chrztów mieszkańców24, dla których zaczęto budować nowe
świątynie (najpierw drewniane, później zaś murowane). Sprowadzono też
kapłanów do odprawiania obrzędów i prowadzenia dalszej działalności
misyjnej - szczególnie tam, gdzie ludność przeciwstawiała się porzuceniu
wiary przodków. O najstarszych kościołach mazowieckich donoszą źródła
pisane. Wymieniają one świątynie: św. Wojciecha w Płocku, św. Wawrzyńca
na tamtejszym Wzgórzu Tumskim, św. Jana Chrzciciela w Bielsku pod
Płockiem, katedrę w Płocku oraz opactwo w Tumie pod Łęczycą. Z powyższego zestawienia zdaje się wynikać istnienie w Płocku ważnego
ośrodka kościelnego na Mazowszu na przełomie X i XI wieku25.
Biskupstwo dla Płocka ufundowano dopiero w 1075 roku. Nie wiadomo,
dlaczego nastąpiło to tak późno. Przed tą datą Mazowsze
najprawdopodobniej znajdowało w granicach diecezji gnieźnieńskiej oraz
poznańskiej26.
Wraz z postępem chrystianizacji na Mazowszu spotyka się zanik obyczaju
ciałopalenia na rzecz inhumacji. Na niektórych zbadanych cmentarzyskach
występowały obie te formy chowania zmarłych jednocześnie (birytualizm).
Z badań J. Bronickiej-Rauhut wynika, iż na cmentarzysku w Czersku, obok
dominujących cech chrześcijańskich, występowały elementy typowo
pogańskie (jedzenie składane do grobów). Praktykowanie pogańskich
obrzędów (głównie na południowym i wschodnim Mazowszu), jak można
wnioskować, spowodowane było peryferyjnym położeniem i słabym
oddziaływaniem chrześcijaństwa w tej części ziem piastowskich. Obrządek
inhumacji wprowadzono jeszcze w X wieku. Najprawdopodobniej najstarszy
pochówek nawiązujący do tego obrządku miał miejsce w Gromnicach w powiecie płockim27. Według T. Żebrowskiego na Mazowszu mógł
krótko przebywać św. Wojciech przed podjęciem wyprawy ewangelizacyjnej
do Prus w 997 roku28. Pojawił się tu także św. Brunon podczas swej
misji w 1009 roku29.
Osadnictwo zachodniosłowiańskie na Mazowszu w czasach panowania
Bolesława Chrobrego (992-1025) dotarło po Drohiczyn i Brześć. W 1017 i 1022 roku ostatnią z wymienionych twierdz próbowali zdobyć ruscy
Rurykowicze, jednak bezskutecznie30. Równocześnie
piastowscy kolonizatorzy postępowali w kierunku Narwi i Biebrzy. Ich
osadnictwo zaczęło się wcinać klinem między Prusów i Jaćwingów od strony
północnej oraz posiadłości ruskie od południowego wschodu. Napotkano tam
jednak na silną barierę naturalną w postaci bagien w środkowym biegu
Narwi.
W trakcie długoletnich rządów Bolesława Chrobrego państwo polskie
prowadziło intensywną politykę zachodnią, organizując szereg wypraw w kierunku Połabia (1002-1018)31. W tych warunkach rola Mazowsza
znacznie zmalała. Nie zawsze jednak tak było, ponieważ następca Mieszka
I prowadził również liczne wojny z Rusią. Niektórzy historycy
przypuszczają, iż bazę wypadową wojsk Chrobrego na wschód stanowiły
właśnie ziemie mazowieckie. Polski król korzystał też zapewne z usług
posiłków mazurskich. Równocześnie osiedlał w dorzeczu Wisły uprowadzoną
z zachodu ludność obcą. Dowodzą tego serbołużyckie nazwy miejscowości:
"Serbia", "Sarbsk" oraz "Szarbsk" nieopodal Raciąża.
Piastowie na kontrolowanym przez siebie obszarze osadzali swych
zarządców, budowali nowe drogi oraz warownie, w których lokowali załogi.
Te ostatnie stanowiły podstawową siłę zbrojną podczas odpierania
najazdów zewnętrznych (np. Prusów). W grodach stacjonował pan grodowy
(późniejszy kasztelan) wraz z pomocnikami. Pieczę nad kaplicą grodową
sprawował kapelan. Grody strzegły ładu publicznego (tzw. miru). Były
również miejscami, w których odprawiano sądy, składano świadczenia i różnego rodzaju posługi. Wreszcie spływały tu daniny, które musieli
płacić pospolici chłopi. Wokół znaczniejszych ośrodków grodowych
powstały osady służebne, w których znajdowała się ludność bezpośrednio
zależna od panującego.
Miecław panem Mazowsza
Miecław panem Mazowsza
Pod koniec lat trzydziestych XI wieku, w obliczu potężnego kryzysu
monarchii wczesnopiastowskiej, nękanej najazdami sąsiadów i niepokojami
wewnętrznymi, niejaki Miecław (Masław) utworzył na Mazowszu własne
państwo32. Okazało się ono efemerydą i przestało istnieć wraz ze
śmiercią władcy. Na temat tego "państwa" napisano już sporo w historiografii.
Wiadomości na temat Miecława (Masława) dostarczają dwa niemal
współczesne i niezależne od siebie źródła. Jest to Kronika polska
autorstwa Anonima zwanego Gallem oraz Powieść minionych lat, wywodząca
się z ruskiego kręgu kulturowego. W obu przekazach Miecław jest
przedstawiony jako władca Mazowsza, z którym walczył Kazimierz I Odnowiciel i posiłkujący go kniaź ruski Jarosław Mądry. Wymienione
relacje źródłowe są niestety fragmentaryczne, co nie pozwala prześledzić
kolejnych etapów życia mazowieckiego uzurpatora. W zasadzie wiadomo
jedynie o ostatnich latach jego życia, mówiąc precyzyjniej o okolicznościach towarzyszących jego śmierci, którą poniósł - jak się
powszechnie przyjmuje - w 1047 roku33.
Miecław za życia Mieszka II był jego cześnikiem34. Cześnik w średniowieczu był wysokim urzędnikiem dworskim, sprawującym kontrolę nad
piwnicą władcy. Obok stolnika, podającego władcy pokarm do spożycia,
cześnik pełnił najważniejszą funkcję na dworze panującego. Czuwał bowiem
nad tym, by książę mógł się należycie, a zarazem bezpiecznie napić.
Niemal każdy trunek przechodził przez ręce cześnika - jeśli nadawał się
do spożycia, trafiał do jego pana. Rzecz oczywista, funkcja cześnika,
dająca sporo korzyści, wiązała się z wieloma niebezpieczeństwami. Do
najistotniejszych należała groźba otrucia. Otruty mógł zostać nie tylko
sam "funkcjonariusz", ale również panujący, na którego rzecz wykonywał
swe obowiązki. Warto w tym kontekście pamiętać, iż trucizna była w kręgach ówczesnej elity politycznej chętnie stosowanym narzędziem,
wykorzystywanym podczas rotacji kadr na szczytach władzy. Wielu
monarchów stało się ofiarami zatruć, zatem cześnicy musieli partycypować
(nie zawsze w jednakowym stopniu) w urządzanych na nich
zamachach35.
Z powyższego wynika, iż Miecław należał do zaufanych ludzi Mieszka II,
musiał też mieć duży wpływ na podejmowane przez niego decyzje. Nie
sposób wyrokować, kiedy otrzymał godność cześnika. Być może nastąpiło to
dopiero pod koniec panowania Mieszka II (1025-1034)36, ponieważ w wyniku krwawego przewrotu Bezpryma (1031) wyeliminowano część stronników
króla, pośród których musieli znajdować się także jego dworzanie.
Możliwa jest także inna wersja wydarzeń: mianowicie Miecław mógł umknąć
z pogromu Bezpryma, szukając ratunku w jakimś bezpiecznym miejscu, i na
wieść o niespodziewanej śmierci tyrana (w 1032 roku) powrócił do
Wielkopolski37. Tam wkrótce pojawił się Mieszko II, który
ponownie przygarnął cześnika na swój dwór. Przypuszczalnie Miecław
zachował swój urząd w pierwszych latach rządów Kazimierza Odnowiciela
(począwszy od 1034 roku), następca Mieszka II musiał bowiem oprzeć się
na urzędnikach wiernie służących jego ojcu. Miecław zapewne znajdował
się w tym gronie, nic bowiem nie wiadomo ze współczesnych źródeł (w tym
z Kroniki polskiej Anonima Galla, najważniejszego źródła informującego
o tych czasach), by jakkolwiek naraził się królowi i utracił
stanowisko38.
W bliżej nieznanym czasie i okolicznościach Miecław został namiestnikiem
Mazowsza. Awans dostojnika, którego uznaje się niekiedy za
spokrewnionego z członkami rodu Piastów, mógł zdaniem Aleksandra
Gieysztora nastąpić po 1034 roku39. Przekonanie to opiera się na
doniesieniu Anonima zwanego Gallem, według którego Miecław ogłosił się
"naczelnikiem Mazowszan" po śmierci Mieszka II40. W związku z powyższym w zupełną próżnię trafia domysł Barbary
Krzemińskiej-Surowieckiej, przesuwającej jego usamodzielnienie się na
czasy Bezpryma41.
Można przypuszczać, iż nastąpiło to podczas buntu możnych, którzy
wygnali Rychezę, a następnie jej syna z kraju (przypuszczalnie ok. 1037
roku)42. Oczywiście brakuje źródeł na poświadczenie tego
twierdzenia, jednak - jak wskazują badacze - Miecław mógł się znajdować
wśród osób spiskujących przeciw tronowi43. Nie oznacza to
jednak, że dawny cześnik Mieszka II był przywódcą całego spisku, gdyż
zapamiętałaby to tradycja, zaś Anonim zwany Gallem z pewnością
odnotowałby ten fakt44. Tymczasem kronikarz nie wymienił z imienia
ani jednego spiskowca. Można to tłumaczyć na różne sposoby. Być może
Anonim (a mówiąc precyzyjnie, jego informator, względnie wcześniejsze
źródło, z którego korzystał) nie dysponował takimi informacjami z racji
dystansu czasowego dzielącego go od opisywanych wydarzeń.
Wobec powyższego należałoby sądzić, iż bunt przeciw Rychezie, a następnie przeciw Kazimierzowi był bardzo dobrze zorganizowany. W obu
spiskach buntownicy sięgnęli po ostateczne środki. Działali szybko i sprawnie, skoro uniemożliwili królowej i jej prawowitemu następcy tronu
zorganizowanie oporu. Spiskowcy, świadomi swoich celów, mieli w rękach
wojsko, któremu nie był w stanie przeciwstawić się Mieszkowic. Zapewne
przechwycili również kontrolę nad oddziałami wojskowymi księcia, skoro
to właśnie spośród możnowładców panujący wybierał dowódców niższych
szczebli. Tak więc siły Kazimierza de facto znalazły się pod kontrolą
przeciwników, którzy nie mieli respektu wobec księcia i zmusili go do
kapitulacji.
Miecław jako jeden z uczestników sprzysiężenia przeciwko władzy Piastów
musiał liczyć, podobnie jak pozostali, na uzyskanie większych profitów
(w przeciwnym bowiem razie nie inicjowaliby spisku, który w razie
niepowodzenia drogo by ich kosztował, włącznie z utratą stanowisk,
majątków i - co najważniejsze - życia). Trudno obecnie przesądzić -
jakich. Pierwotnie mogło być tak, że Miecław nie skonkretyzował swych
celów. Te zaczęły się krystalizować w miarę rozwoju wydarzeń. Dopiero po
zwycięstwie nad obozem piastowskim każdy ze spiskowców ujawnił
rzeczywiste zamiary. Walka była warta świeczki, gdyż do podziału było
całe dziedzictwo wygnanej dynastii. I tu mogły pomóc naszemu bohaterowi
cechy, które z całą mocą dały o sobie znać w późniejszych
latach45.
Miecław był postacią wyjątkową, przynajmniej na miarę swoich czasów.
Najstarszy polski dziejopis Gall zwany Anonimem poświęcił mu sporo uwagi
w swej kronice, mającej za zadanie sławienie władców z dynastii
piastowskiej. Gdyby Miecław nie odegrał poważniejszej roli w trakcie
rządów Kazimierza Odnowiciela, to z pewnością napisałby o nim znacznie
mniej, a być może nie wspomniałby o nim wcale. Zatem na podstawie
dostępnego materiału źródłowego, acz fragmentarycznego, można się
domyślać, iż cześnik Mieszka II należał do grona tych osób, które spoza
kręgu "przyrodzonych panów" państwa polskiego - Piastów - miały realne
szanse na zajęcie ich miejsca. W ten sposób Miecław mógłby się stać
założycielem nowej dynastii. Trudno wyrokować, jak wówczas potoczyłyby
się dzieje Polski, ale z pewnością wyglądałyby inaczej. Wprawdzie
Miecław byłby bezpośrednim sukcesorem monarchii Bolesława Chrobrego i Mieszka II, jednak władałby państwem o innym terytorium, nazwie i punkcie ciężkości. Być może w ówczesnej polityce polskiej dominowałyby
bardziej sprawy wschodnie, szczególnie wtedy, gdyby centrum nowej
monarchii znajdowało się na Mazowszu, a więc tam, gdzie później Miecław
rzeczywiście utworzył własne państwo.
Władca Mazowsza niewątpliwie należał do osób ambitnych,
przedsiębiorczych, a zarazem upartych. Szczególnie ostatnia z cech mogła
mu pomóc w artykułowaniu swych oczekiwań wobec pozostałych inicjatorów
antypiastowskiego buntu. Nic nie wiadomo o tym z ówczesnych źródeł, by
spiskowcy przy dzieleniu schedy po przebywającym na wygnaniu Kazimierzu
pokłócili się. Rzecz oczywista, argument ex silentio jest tutaj
niewystarczający. Niemniej nic nie stoi na przeszkodzie w przyjęciu
roboczej hipotezy, iż uczestnicy rebelii spotkali się i wypracowali
satysfakcjonujący wszystkich, kompromisowy podział domeny piastowskiej.
Mazowsze - jak należy sądzić z rozwoju późniejszych wypadków - przypadło
w udziale Miecławowi. Nie wiadomo, czy dostojnik był zadowolony ze
zdobyczy. Być może jednak nie grał pierwszych skrzypiec w buncie przeciw
Rychezie i Kazimierzowi, bo politycznie ważniejsze i bogatsze prowincje:
Małopolska, Wielkopolska oraz Śląsk, otrzymali inni przywódcy spisku.
Przypuszczalnie Miecław po objęciu władzy na Mazowszu od razu przystąpił
do organizowania swego państwa. Nic nie wiadomo z ówczesnych przekazów
pisanych, by tutejsze ośrodki grodowe i znajdujące się w nich załogi,
dotychczas wierne Piastom, przeciwstawiły mu się, inicjując opór.
Milczenie źródeł nie oznacza bynajmniej, że wszędzie Miecława i jego
przedstawicieli witano z otwartymi rękoma. Być może gdzieniegdzie musiał
siłą zdobywać grody, aby zainstalować w nich swoje załogi.
Powyższa interpretacja jest niewłaściwa, jeśli uznać Miecława za
reprezentanta mazowieckiej elity władzy, który osiągnął szczyt swojej
kariery politycznej w czasach Mieszka II, zostając jego
cześnikiem46. W takim wypadku objęcie Mazowsza musiało
wyglądać inaczej. Niewykluczone, iż Miecław bez większego wysiłku zdołał
podporządkować sobie większe i mniejsze warownie rozsiane po całej
krainie. Nie musiał przy tym wyrzynać w pień lokalnej elity politycznej.
Co więcej, mógł się z nią porozumieć, co zaowocowało utrzymaniem
dotychczasowych stosunków panujących w poszczególnych grodach. W praktyce mogło to wyglądać tak, że najważniejsi dostojnicy mazowieccy
dalej piastowali swoje urzędy. Jednocześnie musieli uznać zwierzchnictwo
Miecława, a nie Piastów. Niesubordynacja wobec nowego "panującego" mogła
się dla nich zakończyć tragicznie - nie tylko utratą stanowisk, ale
fizyczną eksterminacją. Do takiej formy unieszkodliwiania swoich wrogów
niejednokrotnie uciekali się Piastowie. Wydaje się, że Miecław
dysponował siłą zbrojną mogącą w zarodku unicestwić bunt. Tak więc
wychodzenie przed szereg mogło potencjalnym spiskowcom przynieść więcej
szkód aniżeli spodziewanych korzyści.
Mazowsze od początku rządów Miecława musiało stanowić solidny twór
państwowy, skoro - jak informował później Gall Anonim - "za rzekę Wisłę"
uciekli niektórzy możnowładcy świeccy i duchowni, bojąc się
zrewoltowanych mas chłopskich, które otwarcie chwyciły za broń i zabiły
wielu ludzi (tzw. powstanie ludowe i reakcja pogańska)47.
Dodatkowo pojawiła się tam ludność chroniąca się wraz ze swoim dobytkiem
przed wojskami czeskimi Brzetysława I, który najechał ziemie polskie -
według najnowszej historiografii miało to miejsce w 1038 roku48.
Zatem na tle całości ziem polskich pod koniec lat trzydziestych XI wieku
Mazowsze rysuje się jako dzielnica wolna zarówno od tragicznych wydarzeń
wewnętrznych (powstanie ludowe), jak i zewnętrznych (najazd
Brzetysława). W opisie najstarszego polskiego kronikarza jawi się jako
swoiste El Dorado, jedyne pewne miejsce schronienia dla uciekinierów.
Tutaj azyl znaleźć mogli nie tylko Wielkopolanie, ale również mieszkańcy
pozostałych ziem polskich: Kujaw, ziemi łęczyckiej, sieradzkiej,
chełmińskiej, a może nawet Małopolski i Śląska.
Miecław mógł wprawdzie w jakiś sposób przeciwstawić się napływowi nowych
ludzi na kontrolowany przez siebie obszar, jednak tego nie uczynił.
Można to interpretować na dwa sposoby. Albo po prostu był za słaby i nie
potrafił wstrzymać migracji, która mogła przyczynić się do tego, że
Mazowsze zostanie objęte ruchem powstańczym, niosącym ze sobą zgliszcza
i pożogę, a więc zagrozić funkcjonowaniu Miecławowego władztwa. Możliwe
jest także inne rozwiązanie - znacznie prawdopodobniejsze - pasywnej
postawy mazowieckiego księcia: mianowicie chciał, aby na Mazowszu
znalazły się jak największe masy chłopów i pospolitych rycerzy, co
wydatnie zwiększyłoby liczbę ludności. Sam Gall informował, iż w wyniku
migracji, "Mazowsze było tak gęsto zaludnione przez Polaków [...], iż
pola roiły się od oraczy, pastwiska od bydła, a miejscowości od
mieszkańców"49.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki