Moja wiara popękana - Piotr Kapusta
Kup ebooka
20.19 zł
16.76 zł
(20,19 zł najniższa cena z 30 dni)
«
»
Zakochałem się
Pokochałem kogoś,
kto jest duchem.
Jest tak blisko,
a jednak skrywa Go
gruba zasłona.
Dotykam powietrza
i nazywam to związkiem.
Moja dusza ma łatwiej -
ona Go widzi.
Moje ciało
umiera z tęsknoty,
jak dziecko
odstawione od piersi.
Mówią,
że ziarno musi obumrzeć
żeby wydać plon.
Więc obumieram.
Bo przecież
nic nas nie rozłączy.
Poślubił mnie na zawsze
na swoim łożu
z gwoździ.
Gorliwiec
Oddawałem Ci godziny,
które moi rówieśnicy przeznaczali
na przyjemności i sen.
Mój pokój pachniał
kartkami modlitewników
i młodzieńczą gorliwością,
której nic nie potrafiło ostudzić.
Zamykałem drzwi
i stawałem przed Tobą bezbronny,
otoczony armią Twoich świętych z obrazków.
Rozmawialiśmy w tej ciszy.
Uczyłeś mnie, jak odkrywać Ciebie
we wszystkim:
w każdym człowieku, w każdym świcie,
w każdej minucie mojej młodości.
Postanowiłem uczyć się Ciebie na pamięć,
być uczniem,
który nie odstępuje mistrza na krok,
oddawać Ci młodość,
każdego dnia od nowa.
To nie był obowiązek,
to było dzikie zachwycenie.
Nie chciałem stać w tłumie
i bezmyślnie klaskać,
nie chciałem być tylko widzem.
Chciałem mieć zdarte stopy,
idąc dokładnie w Twoje ślady.
Modlitwa o opętanie
Chcę być opętany,
całkowicie zawładnięty Tobą.
I dusza ma, i umysł, i ciało -
wszystko do Ciebie chcę, by należało,
było przesiąknięte Tobą,
tak jak gąbka wodą.
Chcę byś przejął nade mną
całkowitą kontrolę.
Wypełnił swą komórką każdą
komórkę mego ciała.
Dokonał aktu kompletnej transfuzji
i transplantacji.
Duchu siedmiu darów,
charyzmatów niezliczonych,
przyjdź!
Wejdź we mnie i nie odchodź,
nawet gdy wydam owoce.
Lecz pielęgnuj je całym sobą,
by smakowały Ojcu i Synowi,
oraz drugiemu człowiekowi.
Amen.
Powołanie katechety
Moim Uczniom.
Dziękuję za każdą rozmowę i to, że uczyliśmy się od siebie nawzajem.
Jestem ojcem
wszystkich swoich dzieci -
adoptowanych co tydzień,
na dwa krótkie spotkania
po czterdzieści pięć minut.
Każde kocham,
choć do niektórych wstydzę się przyznać,
że są moje.
Każde wysłucham,
przygarnę,
nie pytając, w co wierzy,
jak, po co ani dlaczego.
To nieistotne.
Ważne jest kochać -
czynić dobro całym sobą,
zrozumieć drugiego
i już tu, już teraz
dołożyć swoją cegiełkę do budowy
nowego, wspaniałego świata -
cywilizacji miłości,
królestwa Bożego,
a przez to właśnie
bardziej ludzkiego.
Stoję przed dziatwą swoją
i próbuję przekrzyczeć
obojętność,
egoizm,
lekkomyślność dziecięcą.
Pokazuję, że wciąż można być dzieckiem -
nawet uwięzionym w ciele dorosłego -
i czułą troską chronić
małą wiarę,
nie wiedząc
jak, po co ani dlaczego,
lecz wytrwale szukając
w zaufaniu
odpowiedzi,
które może wcale nie istnieją.