Wstęp
WSTĘP
Kampania na Wyspach Mariańskich, rozpoczęta przez wojska amerykańskie w czerwcu 1944 roku, stanowiła kolejny etap pochodu sił Stanów
Zjednoczonych w kierunku macierzystych wysp Japonii. Celem Amerykanów
były zajęcie Marianów i budowa lotnisk dla bombowców strategicznych
B-29. Samoloty te, nazywane superfortecami, miały prowadzić niszczące
naloty na Wyspy Japońskie, rujnując przemysł i paraliżując węzły
komunikacyjne. Poprzez ataki na cele cywilne zamierzano także obniżyć
japońskiego ducha walki i zmusić przeciwnika do bezwarunkowej
kapitulacji. Od bomb B-29 zginęły setki tysięcy Japończyków.
Kulminacyjnym punktem nalotów strategicznych było zrzucenie dwóch bomb
atomowych na Hiroszimę i Nagasaki. Co warto dodać, samoloty, które
wykonały te zabójcze uderzenia, wystartowały właśnie z wyspy Tinian,
będącej częścią archipelagu Wysp Mariańskich.
Politycznym aspektem operacji Mariańskiej było odbicie przez Amerykanów
(po raz pierwszy od początku zmagań na Pacyfiku) terenu zamorskiego USA
zajętego przez Japonię po 7 grudnia 1941 roku - wyspy Guam1.
Operacja "Forager", bo taki kryptonim nosił plan zajęcia Marianów (i wysp Palau), sprowokowała do interwencji Japońską Marynarkę Wojenną -
Nippon Kaigun (japońska Operacja "A-g?"). W rezultacie doszło do
wymiany ciosów między lotniskowcami obu flot, zwanej na Zachodzie bitwą
na Morzu Filipińskim (ang. Battle of the Philippine Sea), a w Japonii
- bitwą o Mariany (jap. ???????, Mariana oki
kaisen). Bitwa ta pozostaje niejako w cieniu wydarzeń spod Midway czy
Leyte. Historycy poświęcają znacznie mniej uwagi wydarzeniom z czerwca
1944 roku, mimo że starcie lotniskowców na zachód od Marianów było
największą bitwą pomiędzy okrętami lotniczymi w historii. Łącznie po obu
stronach walczyły w niej 24 lotniskowce floty i lekkie (w poprzednim
starciu lotniskowców koło Wysp Santa Cruz w październiku 1942 roku było
ich sześć), które miały na pokładach razem ponad 1300 samolotów. Po
zakończeniu zmagań japońskie lotnictwo pokładowe w zasadzie przestało
istnieć, odgrywając do końca wojny drugorzędną rolę (np. podczas bitwy
koło przylądka Engańo - epizodu starć w Zatoce Leyte).
W Polsce bitwa na Morzu Filipińskim nie doczekała się jak dotąd
monografii. Zbigniew Flisowski poświęcił temu etapowi wojny ponad 50
stron drugiego tomu Burzy nad Pacyfikiem2, która była
rozwinięciem wcześniej wydanej pracy Ku Morzu
Filipińskiemu3. Walki powietrzno-morskie w pobliżu
Marianów szeroko opisał Zbigniew J. Krala4. Warto również
wymienić polskie tłumaczenie ósmego tomu monumentalnego dzieła Samuela
E. Morisona5. Omawianej bitwie poświęcony został także numer
specjalny czasopisma "Morze, Statki i Okręty"6.
Literatura anglojęzyczna na ten temat jest zdecydowanie bogatsza. Bitwę
tę przedstawili amerykańscy badacze, m.in. David Dickson7,
William Y'Blood8 i Barrett Tillman9. W języku japońskim
starcie na Morzu Filipińskim opisane jest w 12. tomie Senshi S?sho
(Oficjalnej historii wojny, jap. ????)10.
Badając tytułowe zagadnienie, nie można również pominąć monografii
autorstwa Manabu Kawasakiego11.
Nieocenionymi materiałami, obficie wykorzystanymi podczas pisania tej
książki, są dokumenty źródłowe, do których należą raporty bojowe okrętów
i grup lotniczych US Navy i analizy. Pozyskałem je głównie z Administracji Archiwum Narodowego i Dokumentów (ang. National Archives
and Records Administration, w skrócie NARA), a także z archiwum Wydziału
Historycznego Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (ang. United States
Marine Corps History Division). Liczne są również japońskie dokumenty
źródłowe pochodzące z Japońskiego Archiwum Narodowego, w sekcji
Japońskiego Centrum Dokumentów Historii Azji (ang. Japan Center for
Asian Historical Records, w skrócie JACAR), które ze względu na barierę
językową zostały wykorzystane przeze mnie w bardzo wąskim zakresie.
Najobszerniejszą i kompleksową pracą na temat walk lądowych na Wyspach
Mariańskich jest dzieło Philipa A. Crowla Campaign in the
Marianas12.
Celem niniejszej pracy jest przybliżenie przyczyn, przebiegu, skutków i charakterystyki walk toczonych na wodzie i w powietrzu w rejonie Morza
Filipińskiego w czerwcu 1944 roku. Skrótowo przedstawiłem także walki
lądowe na Wyspach Mariańskich, aby zaznajomić Czytelnika z kontekstem
zmagań na tym obszarze. Opis wydarzeń tego okresu rozszerzyłem o wybrane
rajdy lotniskowców amerykańskich z pierwszego półrocza 1944 roku.
Praca składa się ze wstępu, z czterech rozdziałów i zakończenia. W rozdziale pierwszym przedstawiona została sytuacja strategiczna w pierwszym półroczu 1944 roku, plany ofensywne i obronne oraz charakter
pacyficznego teatru działań wojennych. We wprowadzeniu do czerwcowych
wydarzeń 1944 roku skrótowo opisałem rajdy amerykańskiego zespołu
operacyjnego (Task Force 58) na japońskie bazy w strefie Morza
Filipińskiego, które odbyły się nieco wcześniej, w okresie od lutego do
maja. Rozdział drugi nawiązuje do działań powietrzno-morskich i lądowych
w ramach Operacji "Forager", do momentu decydującego starcia morskiego.
Centralną częścią pracy jest rozdział trzeci, który przedstawia
kulminacyjne wydarzenie tego etapu wojny - dwudniową bitwę na Morzu
Filipińskim. Rozdział czwarty przenosi nas na ląd, konkretnie na wyspy
Saipan, Tinian i Guam. Pracę wieńczą podsumowanie Operacji "Forager" i próba odpowiedzi na pytanie, czy Japonia mogła odeprzeć amerykańską
ofensywę.
Uzupełnieniem podstawowych wiadomości są załączniki ze szczegółowymi
wykazami walczących sił, charakterystyką wybranych okrętów i samolotów
oraz z innymi wybranymi informacjami.
Wydarzenia w niniejszej pracy przedstawione są w czasie miejscowym.
Wyjątek stanowi relacja z bitwy 19 i 20 czerwca, którą opisałem z perspektywy obu stron według czasu właściwego dla Marianów (UTC+10).
Większe odległości są podane tradycyjnie w milach morskich (Mm),
pozostałe w metrach. Prędkość okrętów pozostaje oznaczona w węzłach
(milach morskich na godzinę).
W książce wymienione są okręty: "Hornet", "Langley", "Lexington", "Wasp"
i "Yorktown". Są to lotniskowce typu Essex i nie należy mylić ich z jednostkami o tych samych nazwach, zatopionymi w 1942 roku.
Do opisu amerykańskich batalionów, walczących na lądzie, stosowałem
skrócony zapis (np. 1/8 to 1. batalion 8. pułku).
Nazwy japońskie zapisałem alfabetem łacińskim, zgodnie z transkrypcją
Hepburna. Przy pisaniu imion i nazwisk osób japońskich celowo pominąłem
azjatycką tradycję podawania najpierw nazwiska, korzystając z kolejności
powszechnie przyjętej na Zachodzie (imię i nazwisko).
Czuję się zobowiązany podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób
przyczynili się do powstania tej książki. W pierwszej kolejności pragnę
gorąco podziękować Michałowi Piegzikowi, bez którego to opracowanie nie
miałoby szansy zaistnieć. Wielogodzinne, pasjonujące rozmowy z Michałem
przekonały mnie do stworzenia tej pracy. Pomoc udzielona przez niego na
etapie badań, redakcji czy tłumaczeniu informacji z języka japońskiego
jest nieoceniona i moja wdzięczność jest trudna do wyrażenia w kilku
słowach.
Dziękuję wydawnictwu Bellona, szczególnie Panu Redaktorowi Bogusławowi
Kubiszowi za udzielone zaufanie oraz za pomoc w wydaniu książki. Na
słowa podziękowania zasługuje także Stephen Coode, który pomógł w uzyskaniu dokumentów źródłowych na temat 3. Dywizji Piechoty Morskiej.
Na koniec chcę wyrazić wdzięczność dwóm najbliższym mi osobom - mojej
żonie Agnieszce oraz synowi Frankowi. Dziękuję Wam za cierpliwość i zrozumienie tego, że podczas pracy nad książką poświęcałem Wam mniej
czasu niż zazwyczaj. Kochani, Wasza miłość, pozytywne nastawienie,
entuzjazm oraz wsparcie udzielone podczas pisania sprawiło, że tworzenie
książki stało się dużo łatwiejsze.
Świdnica, 2023 rok
Rozdział I. Środkowy Pacyfik - pierwsze półrocze 1944 roku
ROZDZIAŁ I
ŚRODKOWY PACYFIK - PIERWSZE PÓŁROCZE 1944 ROKU
Morze Filipińskie i Wyspy Mariańskie
Morze Filipińskie (ang. Philippine Sea, jap. ??????, Firipin Kai) jest morzem otwartym, położonym
w zachodniej części Pacyfiku. Jego granicami są: od zachodu Filipiny i Tajwan, od północy Wyspy Japońskie, od wschodu Wyspy Ogasawara (hist.
Bonin) i Wyspy Mariańskie, a od południa - wyspy Halmahera, Yap, Palau i Ulithi. Jest to obszar częstego występowania tajfunów.
Odległość między zachodnim skrajem morza (Filipiny) a wschodnim
(Mariany) wynosi około 1550 mil morskich (2500 km). Natomiast dystans z północy na południe pomiędzy Zatoką Kagoshima (wyspa Kiusiu w Japonii) a wyspami Palau to około 1700 Mm (2700 km). Powierzchnia tego morza to
około 5,7 miliona km2; jest to drugie
pod względem wielkości morze naszej planety. Dno Morza Filipińskiego
jest bardzo zróżnicowane ze względu na dużą aktywność tektoniczną w tym
rejonie. W konsekwencji na obszarze tym znajduje się najniżej położone
miejsce na Ziemi: Rów Mariański (około 11 000 m p.p.m.), leżący na styku
dwóch płyt tektonicznych: filipińskiej i pacyficznej. Na wschód od
Filipin zlokalizowana jest druga głębia - Rów Filipiński (maksymalna
głębokość około 10 500 m p.p.m.).
Pierwszą ekspedycją kultury zachodniej, która pokonała to morze, była
wyprawa dookoła świata zorganizowana przez Ferdynanda Magellana. Morze
Filipińskie zawdzięcza swoją nazwę właśnie portugalskiemu żeglarzowi,
który oddał cześć hiszpańskiemu królowi Filipowi II, któremu Magellan
służył.
Archipelag Wysp Mariańskich, położony na południowo-zachodniej części
Oceanu Spokojnego, składa się z piętnastu wysp, w większości pochodzenia
wulkanicznego. Wyspy są ułożone w łuk długości 450 mil morskich w osi
północ-południe.
Dziesięć z nich jest od dawna niezamieszkanych. Wyspa Pagan, mimo
historycznie licznej populacji, w 1981 roku została ewakuowana z powodu
wybuchu wulkanu13. Liczne osadnictwo ludzkie znajduje się na
największych wyspach archipelagu: najbardziej wysuniętej na południe, a jednocześnie największej wyspie Guam i na Saipanie, Tinianie oraz Rota.
Na Marianach znajduje się szereg czynnych wulkanów.
Wyspy Mariańskie zostały odkryte przez wyprawę Ferdynanda Magellana 6
marca 1521 roku. Magellan ochrzcił archipelag mianem Las Islas de los
Ladrones (Wyspy Złodziei)14, ponieważ tubylcy wynieśli sporo
rzeczy z jego statku, Obecną nazwę nadali wyspom jezuiccy misjonarze.
Jeden z nich, Louis de Sanvitores, w 1668 roku nazwał archipelag
Marianami na cześć królowej Marianny (Marii Anny) Habsburg, żony króla
Hiszpanii - Filipa IV. Jezuici nawracali na katolicyzm rdzenną ludność -
Czamorro.
Po wojnie amerykańsko-hiszpańskiej (1898) wyspa Guam (wraz z Filipinami
i Portoryko) przeszła w posiadanie Stanów Zjednoczonych, a pozostałe
wyspy archipelagu zostały przez Hiszpanię sprzedane Niemcom15.
Po porażce Niemiec w pierwszej wojnie światowej w 1919 roku Liga Narodów
nadała Japonii mandat do sprawowania władzy nad czternastoma wyspami
archipelagu Marianów, czyli wszystkich oprócz Guam.
Rys. 1. Szkic geograficzny Morza Filipińskiego.
Obecnie wszystkie Wyspy Mariańskie podlegają jurysdykcji Stanów
Zjednoczonych jako terytoria nieinkorporowane: Guam zachowało swoją
nazwę, podczas gdy pozostałe wyspy tworzą terytorium zorganizowane, pod
nazwą Wspólnoty Marianów Północnych (ang. Northern Marianas
Commonwealth).
Wyspy Mariańskie znajdują się w strefie klimatu tropikalnego. Wilgotność
powietrza oscyluje tu wokół 80%, a średnia roczna temperatura wynosi
26-28°C, z bardzo małymi wahaniami, o których wspomina nawet Księga
Rekordów Guinnessa16. Występują tu dwie pory roku: sucha (od
grudnia/stycznia do czerwca/lipca) i deszczowa (od lipca do
listopada/grudnia). Na obszarze Marianów dominują pasaty z kierunków
północno-wschodniego i wschodniego. Miało to spore znaczenie dla
operacji lotniskowców w tym rejonie, jak przekonamy się z treści
książki. Archipelag ten jest dość często nawiedzany przez tajfuny.
Odległości z Saipanu do wybranych miejsc są następujące17:
- Davao (Filipiny) - 1300 mil morskich,
- Guadalcanal (Wyspy Salomona) - 1750 Mm,
- Iwo Jima (Wyspy Kazan) - 650 Mm,
- Majuro (Wyspy Marshalla) - 1600 Mm,
- Oahu (Hawaje) - 3240 Mm,
- Palau - 800 Mm,
- Tawi Tawi - 1650 Mm,
- Tokio - 1300 Mm,
- Truk - 600 Mm,
- Yap - 570 Mm.
Wszystkie wyspy, na których mieli lądować Amerykanie (Guam, Saipan,
Tinian), są otoczone rafami koralowymi, przez co nawigacja większymi
okrętami w bezpośrednim sąsiedztwie wyspy jest trudna i ryzykowna. Same
wyspy pokryte są w większości gęstą, tropikalną roślinnością,
spowalniającą marsz i miejscami uniemożliwiającą poruszanie się pojazdów
mechanicznych. Na Saipanie i Tinianie w 1944 roku było sporo pól
uprawnych trzciny cukrowej (Saipan 70% i Tinian około 90% powierzchni
wyspy).
Położenie Wysp Mariańskich czyni je obiektami o kluczowym znaczeniu
strategicznym. Kontrolując Mariany, Japończycy posiadali bazę tranzytową
dla samolotów przelatujących z Japonii do Truk i innych baz na
południowym Pacyfiku. Samoloty z lotnisk mogły osłaniać wewnętrzne linie
transportowe. Wyspy mogły również służyć jako przystań dla okrętów.
Amerykanie chcieli zdobyć Mariany, aby posyłać nad Japonię bombowce B-29
i ustanowić wysuniętą bazę dla okrętów podwodnych operujących w pobliżu
jej wysp macierzystych.
Guam
Wyspa Guam to największa spośród Wysp Mariańskich (544 km2). Jest najbardziej wysuniętą na południe
wyspą archipelagu. Jej maksymalna długość to 50 km, a szerokość 19 km.
Północna część wyspy ma charakter płaskowyżu, ze średnią wysokością
około 150 m n.p.m. Na południowo-zachodnim fragmencie Guam znajdują się
wyższe wzgórza pochodzenia wulkanicznego, z najwyższymi szczytami:
Lamlam (406 m n.p.m.) i Bolanos (378 m n.p.m.).
Przed wybuchem wojny na Guam znajdowały się jedynie niewielkie obiekty
obronne. Rząd USA uznał, że nie jest możliwa długotrwała obrona czy też
wysłanie odsieczy dla wyspy. Od 8 grudnia 1941 roku wyspa była
bombardowana przez samoloty wroga. 10 grudnia japońscy żołnierze
wylądowali na Guam, zajmując go po symbolicznym oporze małego
amerykańskiego garnizonu. W trakcie okupacji, głównie dzięki przymusowej
pracy miejscowej ludności, Japończycy zbudowali lotnisko na półwyspie
Orote, w zachodniej części Guam. Niedaleko tego lotniska położony był
port Apra, w którym mogły stacjonować nawet duże okręty. W środkowej
części wyspy znajdowało się lotnisko Tiyan (nazwane przez Amerykanów
Agańa Field), zbudowane w 1943 roku. Wyspę pokrywała gęsta roślinność,
która utrudniała poruszanie się, a drogi musiały być regularnie
udrażniane z zarastających je traw.
Saipan
Saipan jest wyspą maksymalnej długości 23 km i szerokości 8 km. Jej
powierzchnia to 115 km2. Najwyższym
punktem na wyspie jest położony w centrum szczyt góry Tapochau (wysokość
474 m n.p.m.), z którego jest doskonały widok na całą wyspę. Na
północnym krańcu znajdują się wysokie klify, z których po przegranej
bitwie o Saipan setki miejscowych mieszkańców popełniło samobójstwo.
Dwie największe miejscowości na wyspie to Garapan i Charan Kanoa,
znajdujące się na zachodnim brzegu wyspy. W 1944 roku było tam jedno
czynne lotnisko: zbudowane w 1934 roku Aslito (obecnie Saipan
International Airport) w południowo-wschodniej części Saipanu. Stanowiło
ono podstawowy cel amerykańskiego desantu. Ponadto istniały tam dwa
niedokończone pasy startowe: jeden na północnym skraju, niedaleko Marpi
Point, a drugi na północ od Charan Kanoa. Warto również wspomnieć o niedużym porcie w pobliżu miejscowości Tanapag18.
Tinian
Pomiędzy Saipanem i Guam leży mająca około 101 km2 wyspa Tinian. Mierzy ona około 16 km
długości i 8 km szerokości. Większość jej powierzchni to położony około
60 m n.p.m. płaskowyż, z największymi wzniesieniami Maga (163 m n.p.m.)
i Lasso (161 m n.p.m). Wzgórza znajdują się również na południowym
wschodzie Tinianu19. Jedyną większą miejscowością jest San Jose
(w 1944 roku Tinian Town) na południowo-zachodnim wybrzeżu.
W 1944 roku były tam trzy funkcjonujące pasy startowe: pasy nr 1 (Ushi
Airfield) i nr 3 w północnej części, w pobliżu Ushi Point, oraz nr 2 na
zachodnim wybrzeżu (obecnie jest to Tinian International Airport).
Czwarty pas startowy, w pobliżu Tinian Town, nie został przez
Japończyków ukończony do czasu desantu amerykańskiego.
Sytuacja strategiczna Japonii
W 1944 roku sytuacja Japonii stawała się coraz gorsza. Wojna w Chinach i Birmie (dzisiejsza Mjanma) była daleka od rozstrzygnięcia i angażowała
większość sił armii. Na Pacyfiku obszar kontrolowany przez Kraj
Wschodzącego Słońca kurczył się wraz z kolejnymi ofensywami
amerykańskimi. Lotnictwo, zarówno armii, jak i marynarki, ponosiło
wielkie, trudne do uzupełnienia straty. O ile przemysł produkował sporo
samolotów, o tyle ubytek załóg nie mógł być zniwelowany z powodu
specyficznego systemu szkolenia personelu. Lotnictwo pokładowe,
przeniesione do baz lądowych, poniosło podczas walk o Guadalcanal (m.in.
Operacja "I-g?", jap. I-g? sakusen) i obrony "Bariery Bismarcka" duże
straty. W ramach Operacji "Ro-g?" (jap. Ro-g? sakusen), adm. Koga
rozkazał przesunąć 82 Zera, 6 Judy, 45 Val i 40 Kate z lotniskowców
"Sh?kaku", "Zuikaku" i "Zuih?" (co nastąpiło 1 listopada 1943 roku),
dla wzmocnienia dysponującej około 200 samolotami 11. Floty Powietrznej
(jap. ????, K?k? Kantai) z dowództwem w Rabaulu. Dwanaście dni później, po zakończeniu operacji, ze 173
samolotów pokładowych zostały zaledwie 52, w tym sześć Kate20.
Lotniskowce, wyłączone z walki, pozostawały w portach i czekały na
uzupełnienia. Trening następców, oprócz niewydolnego systemu szkolenia,
komplikowała coraz trudniejsza sytuacja z zaopatrzeniem w paliwo. Wyspy
macierzyste nie były jeszcze zagrożone, ale odczuwały niedobory
surowców, ponieważ transport morski był w coraz większym stopniu
paraliżowany przez amerykańskie okręty podwodne. Przemysł japoński zaś,
nawet gdyby miał wszystkie potrzebne surowce, nie mógł się równać z industrialną potęgą Stanów Zjednoczonych.
Dysproporcję w potencjale przemysłowym dobrze obrazuje poziom produkcji
samolotów bojowych. Japońskie wojska otrzymały ich najwięcej w 1944
roku, ale i tak była to jedna trzecia tego, co produkowały amerykańskie
fabryki.
1941
1942
1943
1944
Wyprodukowane samoloty bojowe
3180
6335
13 406
21 058
Tabela 1. Produkcja samolotów bojowych w Japonii w okresie 1941-1944.
Źródło: USSBS - The Japanese Aircraft Industry, s. 1.
Konstruktorzy japońscy zdawali sobie sprawę z rosnącej przewagi
ilościowej i technologicznej Amerykanów. Cesarscy projektanci prowadzili
prace nad nowymi typami samolotów pokładowych, mających zastąpić
stosowane od początku wojny maszyny.
Aichi D3A (jap. ???????? ky? ky?-shiki kanj?
bakugekiki; pol. bombowiec pokładowy Typ 99; amerykańskie oznaczenie
kodowe Val) - bombowiec nurkujący ze stałym podwoziem; przyczynił się do
zatopienia wielu alianckich okrętów w początkowym okresie wojny (m.in.
krążowniki "Cornwall" i "Dorsetshire", lotniskowiec "Hermes"), ale już
podczas zmagań o Guadalcanal ponosił spore straty. W jego miejsce został
wprowadzony obiecujący, szy bki bombowiec nurkujący D4Y (jap. ?? Suisei; pol. Kometa; kod aliancki Judy),
produkowany przez Techniczny Zakład Zbrojeniowy Lotnictwa Marynarki w Yokosuce. Problemy techniczne opóźniły wejście maszyny do służby - testy
wykazały, że podczas nurkowania nadwyrężona zostaje konstrukcja
skrzydeł. Do czasu wyeliminowania tych problemów D4Y był wykorzystywany
jako samolot rozpoznawczy, po raz pierwszy podczas bitwy o Midway z pokładu lotniskowca "S?ry?" (wersja D4Y1-C). W 1944 roku problemy
zostały rozwiązane i bombowiec został wprowadzony na pokłady japońskich
lotniskowców. Wadą tego samolotu były duża prędkość startu i lądowania,
co ograniczało możliwości jego użycia z pokładów lekkich lotniskowców.
Wymogów pola walki w 1944 roku nie spełniał podstawowy bombowiec
torpedowy Nakajima B5N (jap. ???????? ky?
nana-shiki kanj? k?gekiki; pol. pokładowy bombowiec torpedowy Typ 97;
kod aliancki Kate). Oddał on nieocenione usługi podczas bitew
lotniskowców w 1942 roku (udział w zatopieniu lotniskowców: "Lexington",
"Yorktown", "Hornet"), ale kosztem dużych strat. W 1944 roku bombowiec
był w dalszym ciągu wykorzystywany w charakterze samolotu
rozpoznawczego. Zastąpił go dużo lepszy, choć trudniejszy w pilotowaniu,
również produkowany przez firmę Nakajima B6N (jap. ?? Tenzan; pol. Niebiańska góra; kod aliancki Jill) -
z dużo większą prędkością maksymalną. Wadą tego samolotu była duża
prędkość startu i lądowania.
Nie udało się natomiast wprowadzić do służby lepszego myśliwca od A6M
(jap. ??????? - Rei/Zero-shiki kanj? sent?ki, w skrócie Reisen; pol. japoński myśliwiec pokładowy Typ 0; w kodzie
alianckim Zeke; dla modelu 32 Hamp). Następca Zera w postaci myśliwca
A7M (jap. ?? Repp? - pol. Wicher; alianckie
oznaczenie Sam) był wciąż na etapie projektowania i testowania, stąd
firma Mitsubishi wprowadzała modyfikacje poprawiające osiągi samolotu.
Podczas bitwy o Mariany marynarka korzystała z wersji A6M5. Myśliwców
Zero podczas tej bitwy używano również w charakterze samolotów
myśliwsko-bombowych, z podwieszoną bombą 250 kg (były to starsze modele
A6M2).
Rywalizacja między japońską armią i marynarką
Od początku wojny na Pacyfiku współpraca między sztabami japońskiej
armii (Nippon Rikugun) i marynarki (Nippon Kaigun) charakteryzowała się
wzajemną nieufnością i brakiem koordynacji działań. Każda formacja
działała wyłącznie w swoich interesach i współpracowała z drugą jedynie
wtedy, kiedy cele obu sztabów były zbieżne. Oba piony wojskowe pracowały
dla siebie i nie dzieliły się doświadczeniami. Dochodziło wręcz do
absurdalnych sytuacji. Przykładowo, w samolotach marynarki
(konstruowanych na bazie wcześniejszych doświadczeń współpracy z Wielką
Brytanią), aby zwiększyć moc silnika, należało pchnąć dźwignię
przepustnicy do przodu. Z kolei w samolotach armii, zwiększenie ciągu
następowało przez przesunięcie dźwigni do tyłu!21 W styczniu 1942
roku na potrzeby armii japońskiej oddano do służby transportowiec
samolotów "Akitsu Maru", który pełnił także funkcję okrętu
desantowego. Pod koniec wojny japońska armia zamierzała budować własne
podwodne okręty transportowe do zaopatrywania swoich garnizonów na
wyspach Pacyfiku. Było to dublowanie zadań marynarki, jednak armia
chciała być od niej niezależna.
Konflikty dotyczyły także decyzji strategicznych. Po zakończeniu
pierwszego etapu podboju w Azji Południowo-Wschodniej wiosną 1942 roku w sztabie japońskim rozgorzała dyskusja, w którym kierunku prowadzić
dalsze działania. Armia skłaniała się ku operacjom lądowym w Birmie, w kierunku Indii; marynarka chciała prowadzić ofensywę na Pacyfiku.
Ostatecznie, kompromisowo, zgodzono się na prowadzenie działań na obu
teatrach. Osłabiało to zdolności wojenne Japonii, która toczyła wyścig z czasem. Zdawano sobie sprawę, że w dłuższej perspektywie Japonia nie ma
szans w wyścigu zbrojeń ze Stanami Zjednoczonymi. Po utracie inicjatywy
strategicznej w wyniku przegranej kampanii na Guadalcanalu zgodnie
podjęto decyzję o przejściu do obrony. Jednakże znów nie było
jednomyślności co do charakteru działań defensywnych. Taka wewnętrzna
rywalizacja nie pomagała w efektywnym wykorzystaniu niewielkich środków,
jakimi dysponowała Japonia w wojnie przeciwko aliantom.
Plany obrony
W pierwszej połowie 1943 roku dowódcy japońscy dyskutowali nad koncepcją
wojny obronnej przeciw aliantom. Główną kością niezgody był obszar,
którego należało bronić. Armia uważała, że należało wyraźnie cofnąć się
w kierunku Japonii w celu skrócenia dróg zaopatrzenia. Wnioski te
wysnuto na bazie doświadczeń z Guadalcanalu, ale także z kampanii na
Aleutach, gdzie z powodu braku możliwości zaopatrzenia i wzmocnienia
garnizonu na Attu żołnierze japońscy zostali w maju 1943 roku skazani na
zagładę. Według dowódców Nippon Rikugun należało cofnąć się na wyspę
Bougainville na Salomonach i do rejonu Lae-Salamaua na Nowej Gwinei.
Sztabowcy marynarki byli innego zdania - linię obrony należało ustanowić
jak najdalej od Wysp Macierzystych. Dowódcy marynarki proponowali
oparcie obrony na wyspie Nowa Georgia w archipelagu Wysp Salomona.
Ponadto Nippon Kaigun nie chciała oddawać Truk na Karolinach, swojej
głównej bazy na południowym Pacyfiku. Aby bronić Truk, należało także
utrzymać Wyspy Gilberta i Marshalla.
Dyskusje w dowództwie japońskim trwały, a Amerykanie przystąpili do
ofensywy na Nowej Georgii i na Nowej Gwinei w rejonie Lae-Salamaua.
Japończycy nie byli w stanie zaopatrzyć tamtejszych wojsk ani obronić
tych terenów. Te wydarzenia pokazały, że decyzję o formie obrony
zdobyczy cesarstwa należy podjąć natychmiast, na co nalegał także cesarz
Hirohito. 15 września 1943 roku armia i marynarka zawarły porozumienie
pod nazwą "Nowa polityka operacyjna", roboczo znana jako "Absolutna
strefa obrony narodu" (jap. ?????, Zettai
kokub?ken). Strategia ta została zaakceptowana 30 września na
konferencji z udziałem cesarza. Linia wyznaczająca tę strefę przebiegała
na wschód od Kuryli i Wysp Japońskich, przez archipelag Ogasawara,
Mariany, Karoliny, środek Nowej Gwinei, następnie na zachód otaczając
całe Indie Holenderskie i Półwysep Malajski, wreszcie na północ między
Indiami a Birmą22.
Zgodnie z nową polityką obronną pozycje leżące na linii obrony miały być
wzmocnione, przede wszystkim w samoloty, których produkcja stała się
priorytetem przemysłowym. Wojska w obszarach, które znajdowały się na
zewnątrz pasa obronnego, miały toczyć walki opóźniające i powodujące
możliwie największe straty u wroga. Garnizony te miały być
niezaopatrywane i niewzmacniane. Czas uzyskany dzięki walkom poza strefą
obrony wykorzystano by na zebranie sił, które miały kontratakować w drugiej połowie 1944 roku.
Pomimo ustaleń marynarka nie chciała się pogodzić z utratą Wysp
Marshalla i Wschodnich Karolinów i zaczęła dosyłać tam swoje wojska.
Armia japońska, która zaczęła przenosić wojska z terenów Chin i Mandżurii na Mariany, uznawane przez armię za kluczowy punkt linii
obrony, znalazła się w kłopotliwej sytuacji. Upór marynarki niejako
zmusił armię do wysyłania wojsk, przeznaczonych do obrony Wysp
Mariańskich, na Wyspy Marshalla i Wschodnie Karoliny - poza granicę
strefy absolutnej obrony. Około 40 batalionów, przydzielonych do
wzmocnienia garnizonów na Marianach i Zachodnich Karolinach, wysłano na
tereny poza linią defensywną, gdzie zostały wkrótce zniszczone lub
odizolowane przez Amerykanów.
W lutym 1944 roku armia przeznaczyła kolejne 30 batalionów do
wzmocnienia obrony na Pacyfiku23. Przerzucenie ich z kontynentu
azjatyckiego stanowiło w tym czasie duży problem, ponieważ statki
transportowe były zatapiane przez coraz skuteczniejsze okręty podwodne
US Navy.
Niezależnie od decyzji strategicznych Nippon Kaigun pracowała nad
koncepcją przeciwstawienia się flocie amerykańskiej. W marcu 1944 roku
ówczesny dowódca Połączonej Floty, adm. Mineichi Koga, zaproponował plan
zwany Operacją "Z" (jap. Z??, Z sakusen).
Koncepcja miała podstawy w japońskiej doktrynie decydującej bitwy
morskiej (jap. ???? kantai kessen), zakładająca
zniszczenie floty amerykańskiej w walnej bitwie. Doktryna ta dowiodła
swojej skuteczności podczas wojny rosyjsko-japońskiej w rozstrzygającym
starciu morskim pod Cuszimą (27-28 maja 1905 roku). Idea ta była bez
powodzenia próbowana przez adm. Isoroku Yamamoto (najlepszym przykładem
była Operacja "MI", z jej kulminacją w postaci bitwy o Midway).
W przypadku Operacji "Z", decydujące uderzenie miało zadać Amerykanom
lotnictwo bazowe z lotnisk na Marianach, Karolinach i północnej części
Nowej Gwinei. W razie potrzeby dodatkowe samoloty bazowe mogły być
przeniesione na lotniska w tych rejonach z Filipin bądź Japonii. Ponadto
do bitwy miała ruszyć Połączona Flota (a wśród nich trzy eskadry
lotniskowców wraz z odtworzonym lotnictwem pokładowym) i okręty liniowe,
w tym superpancerniki "Yamato" i "Musashi".
Amerykanie dowiedzieli się o obronnych zamiarach Japończyków. Co
ciekawe, źródłem informacji nie było tym razem odczytanie odszyfrowanych
japońskich depesz, a uzyskanie bezpośredniego dostępu do tych planów. A stało się tak na skutek interesującego zbiegu okoliczności.
Łódź latająca H8K Emily, na pokładzie której znajdował się adm. Koga
wraz z częścią swojego sztabu, 31 marca 1944 roku natrafiła na silny
tajfun podczas przelotu z Palau do Davao na Filipinach i zaginęła bez
śladu. Wszyscy na jej pokładzie zginęli. Druga Emily, przewożąca
pozostałą część sztabu Kogi, wraz z pełniącym funkcję szefa sztabu wadm.
Shigeru Fukudome, rozbiła się przy próbie przymusowego wodowania kilka
mil od brzegu wyspy Cebu. Trzynaście osób (w tym Fukudome) przeżyło
katastrofę, dwanaście innych zginęło24.
Rozbitkowie zostali schwytani przez lojalnych wobec Amerykanów
filipińskich partyzantów. Wkrótce jednak Fukudome i pozostali Japończycy
zostali przez nich uwolnieni. Na wyspie pojawiało się coraz więcej
japońskich żołnierzy, którzy brutalnością i torturami zmuszali miejscową
ludność do ujawnienia miejsca pobytu jeńców bądź ich uwolnienia.
Partyzanci wraz z ich dowódcą, byłym górnikiem, ppłk. Jamesem
Cushingiem, zdecydowali się uwolnić jeńców dla dobra miejscowych.
Wadmirał Fukudome uniknął amerykańskiej niewoli. Miejscowy sklepikarz
zauważył natomiast 3 kwietnia 1944 roku obiekt pływający w wodzie. Jego
sąsiad z użyciem łodzi sprowadził przedmiot na ląd i okazało się, że
jest to skrzynia, w której znajdowały się japońskie dokumenty.
Domyślając się ich znaczenia, oddał je miejscowym partyzantom. Ci
przekazali je ppłk. Cushingowi. Ten skontaktował się z dowództwem SWPA
(obszaru południowo-zachodniego Pacyfiku), który wysłał okręt podwodny
"Crevalle", aby dostarczył zdobycz do sekcji wywiadu sztabu gen.
MacArthura25. Dokumenty znalazły się na biurku wywiadu w Brisbane 19 maja. Był to egzemplarz datowanego na 8 marca 1944 roku
"Tajnego rozkazu operacyjnego Floty Połączonej nr 73" (jap. ??????????????, Kimitsu Reng? Kantai meirei saku dai
nana j? san-g?), czyli plan Operacji "Z". Amerykanie, będąc w posiadaniu japońskich planów, mogli dostosować swoją ofensywę,
uwzględniając strategię obronną przeciwnika.
Japońscy żołnierze również poszukiwali skrzyni, jednak po kilku dniach
bezowocnych działań (m.in. spaleniu wioski i wyznaczeniu nagrody za
informacje) uznali, że plany zatonęły wraz z samolotem.
Po śmierci adm. Kogi, jego miejsce zajął adm. Soemu Toyoda. Po
naniesieniu niewielkich zmian do Operacji "Z", nazwa została zmieniona
na Operację "A" ("Tajny rozkaz operacyjny Floty Połączonej nr 76").
Japońscy dowódcy zdawali sobie sprawę, że Amerykanie dysponują potężnym
bombowcem strategicznym B-29 Superfortress. Jednak, dopóki Wyspy
Mariańskie znajdowały się w posiadaniu Japonii, USAAF nie dysponowało na
Pacyfiku żadnym lotniskiem, z którego B-29 mogłyby dolecieć do Wysp
Macierzystych. Próbowano wprawdzie wykorzystać Superfortece do
bombardowania japońskich wysp macierzystych z terenu Chin, ale z przyczyn logistycznych skala nalotów była niewielka.
Strategiczne znaczenie Marianów dostrzegał sam cesarz Hirohito, który
polecił bronić wysp za wszelką cenę. Jednakże szybki postęp wojsk
amerykańskich zaskoczył Japończyków, którzy nie zdążyli wystarczająco
przygotować archipelagu do obrony. Co więcej, Japończycy spodziewali się
- a raczej łudzili - że Amerykanie uderzą najpierw na wyspy Palau, a dopiero potem zaatakują Mariany. Byłaby to idealna sytuacja dla sił
cesarstwa, ponieważ archipelag Palau był bliżej kotwicowiska floty
japońskiej w Tawi-Tawi, a duże nasycenie lotnisk zapewniało możliwość
zgromadzenia znacznych sił lotnictwa bazowego.
Sytuacja strategiczna USA
W 1943 roku siłom amerykańskim udało się zatrzymać ofensywę Japonii na
Pacyfiku i przejąć inicjatywę. Po zaciętych walkach na lądzie, morzu i w powietrzu udało się wyprzeć Japończyków z Guadalcanalu. Owoce
amerykańskiego przemysłu zaczynały wreszcie docierać na Pacyfik, zarówno
w postaci nowych okrętów (przede wszystkim lotniskowce floty typu Essex,
lekkie lotniskowce typu Independence), jak i samolotów (Grumman F6F
Hellcat, Curtiss SB2C Helldiver). US Navy w końcu otrzymała sprzęt
desantowy w dużej liczbie, niezbędny szczególnie w kampanii na Środkowym
Pacyfiku. Na wielką skalę produkowano lotniskowce eskortowe, które
służyły do ochrony konwojów i do wsparcia wojsk lądowych. Masowy trening
personelu lotniczego zapewniał pełną obsadę lotniczą dobrze wyszkolonymi
załogami, z nalotem co najmniej kilkuset godzin (w przeciwieństwie do
kadr japońskich).
Po przestawieniu przemysłu na produkcję wojenną Stany Zjednoczone były w stanie wytwarzać coraz większą liczbę samolotów. Amerykańskie fabryki
nie były narażone na naloty, przez co nie było konieczności przerywania
pracy czy rozpraszania produkcji.
Fabryki zaopatrywały USAAF (Siły Powietrzne Armii Stanów Zjednoczonych),
US Navy, Marines i pozostałe służby USA, ale również produkowały
samoloty dla imperium brytyjskiego (np. Martlet - brytyjska wersja
Wildcata), Chin oraz Związku Radzieckiego (np. P-39 Airacobra). Po
włączeniu się USA do wojny po stronie aliantów priorytetem było
pokonanie Niemiec. Mimo to zaopatrzenie lotnictwa w sprzęt było
wystarczające na każdym teatrze działań. Pokazują to liczby w poniższej
tabeli.
Odbiorca
1941
1942
1943
1944
USAAF
2772
11235
27 108
38 648
US Navy i Marines
1463
4443
13 502
22 489
Inne USA
-
8
-
-
Imperium Brytyjskie
3618
5537
6759
8051
ZSRR
221
3002
4966
4386
Chiny
71
222
360
176
Inne kraje
250
222
488
814
SUMA
8395
24 669
53 183
74 564
Tabela 2. Produkcja samolotów bojowych w USA w okresie 1941-1944.
Źródło: Army Air Forces Statistical Digest - World War II, s. 127.
US Navy i marines nabierały doświadczenia podczas kolejnych operacji
desantowych. W 1943 roku wojska amerykańskie rozpoczęły ofensywę z Guadalcanalu w kierunku Rabaulu. Wykonały one desanty m.in. na Nowej
Georgii, Vella Lavella i Bougainville. W listopadzie 1943 roku
przeprowadzono atak na Wyspy Gilberta (atole Tarawa i Makin). W styczniu
1944 roku wylądowano na atolu Kwajalein, a w lutym tegoż roku - na atolu
Eniwetok (obecnie Enewetak). Wszystkie operacje zakończyły się sukcesem,
choć na Tarawie wojska amerykańskie poniosły duże straty.
W kwietniu 1944 roku wprowadzono nową strukturę dowodzenia okrętami
marynarki wojennej na Pacyfiku. Utworzono Trzecią Flotę adm. Williama
Halseya i Piątą Flotę, którą dowodził adm. Raymond Spruance. Kolejne
kampanie miały być prowadzone naprzemiennie przez dwa dowództwa. Okręty
były te same, przechodziły tylko pod inne dowództwo. Podczas operacji na
Marianach, którą przeprowadzała Piąta Flota, zespoły rozpoczynały się od
cyfry "5", np. Task Force 58. W przypadku Trzeciej Floty była to cyfra
"3", czyli Task Force 38, jak podczas operacji w Zatoce Leyte. Zaletą
takiego rozwiązania była możliwość swobodnego, naprzemiennego planowania
operacji przez dwa niezależne sztaby, a jednocześnie brak reorganizacji
łańcucha dowodzenia przed każdą kolejną kampanią. Członkowie sztabów
mogli skupić się na planowaniu, ponieważ nie byli zaangażowani w zarządzanie bieżącymi działaniami. Dodatkową korzyścią było wprowadzanie
wroga w błąd co do potencjału bojowego floty amerykańskiej.
Podobnie jak w sztabie japońskim, w wojskach amerykańskich trwała
rywalizacja między poszczególnymi gałęziami sił zbrojnych. Spór toczył
się między innymi między dwoma dowódcami: gen. Douglasem MacArthurem
(dowódcą obszaru SWPA), a adm. Chesterem Nimitzem (dowódcą floty
Pacyfiku - CINC-PAC oraz obszaru Pacyfiku - POA). Gen. MacArthur,
którego wojska stacjonowały na Nowej Gwinei, jako przedstawiciel armii
dążył do odbicia Filipin (przede wszystkim ze względów politycznych).
Następnie chciał przypuścić atak na Formozę, a stamtąd wprost na
Japonię. Z tego powodu optował za posuwaniem się na północny zachód,
oczyszczając z wojsk Nową Gwineę i zajmując wyspę Biak (plan "Reno").
Liczył, że dostanie wsparcie floty, która na czas tej kampanii zostanie
podporządkowana jego rozkazom26. Z kolei adm. Nimitz, jako
przedstawiciel marynarki, proponował atak przez środkowy Pacyfik,
bezpośrednio w kierunku Japonii, przez zajęcie archipelagu Marianów.
Potem nastąpiłby desant na Wyspy Ogasawara (Bonin), a następnie Okinawę
(plan "Granite"). Ponadto z Wysp Mariańskich amerykańskie
czterosilnikowe bombowce strategiczne miałyby w swoim zasięgu japońskie
wyspy macierzyste.
Niesnaski między członkami armii, marynarki i piechoty morskiej miały
miejsce także na niższych szczeblach. Niekiedy konflikt przybierał
nietypowe formy. Generał major Simon Buckner, który nie zgadzał się z działaniem US Navy w kampanii na Aleutach w 1942 roku, napisał wiersz,
którego bohaterem był jego "rywal" z marynarki, kadm. Robert Theobald.
Utwór stał się znany jako "Oda do Theo-balda" i był wielokrotnie
cytowany27.
Na innym teatrze działań, dowódca sił armii na obszarze środkowego
Pacyfiku, gen. por. Robert C. Richardson, w drugiej połowie 1943 roku
(przed inwazją na Tarawę) poprosił adm. Nimitza o wyłączenie spod
dowództwa armijnej 27. Dywizji Piechoty gen. Hollanda Smitha (który
służył w piechocie morskiej). Prośbę tę ponowił przed operacją na
Marianach. Zdaniem Richardsona przewidywany charakter działań na
Marianach odpowiadał bardziej jednostkom armii, a nie marines. Dlatego V
Korpusem Desantowym powinien dowodzić oficer armii lub przynajmniej 27.
DP powinna być wyłączona z dowództwa operacyjnego oficerów piechoty
morskiej. Admirał Nimitz odrzucił tę propozycję28. Napięcie
wzrosło, gdy w trakcie działań na Saipanie gen. Holland Smith, dowódca V
KDes. zdymisjonował dowódcę 27. DP, gen. Ralpha Smitha, zarzucając mu
ślamazarność działań jego dywizji.
Plan operacji mariańskiej
Jeszcze podczas konferencji alianckiej "Trident" w Waszyngtonie w maju
1943 roku nie rozważano zajęcia Marianów jako bazy wypadowej w kierunku
Japonii, a jedynie w charakterze przyczółka do paraliżowania komunikacji
pomiędzy Japonią a terenami okupowanymi. W tamtym czasie uważano, że
bombardowania strategiczne Wysp Macierzystych cesarstwa będą prowadzone
z terenów Chin, gdy uda się wyprzeć Japończyków wystarczająco daleko na
wschód. Operacje lądowe przeprowadzane na Nowej Gwinei, Wyspach Salomona
i Archipelagu Bismarcka miały być prowadzone w celu osłony linii
komunikacyjnych między Stanami Zjednoczonymi i Australią, a także w celu
wywierania ciągłego nacisku na siły japońskie. Miało to uniemożliwić
wojskom cesarskim okrzepnięcie i umocnienie obrony w rejonie Nowej
Gwinei i tzw. Bariery Bismarcka z główną bazą w Rabaulu. Dodatkowo
ciągłe zaangażowanie w walkę powodowałoby straty wśród sił cesarskich,
znacznie trudniejsze do uzupełnienia niż w przypadku silniejszych
przemysłowo Stanów Zjednoczonych.
Na centralnym Pacyfiku planowano zająć Wyspy Marshalla w celu
udrożnienia linii komunikacyjnych między Hawajami a Morzem Celebes - na
potrzeby ofensywy w kierunku Japonii po odbiciu Filipin.
Warto tutaj wspomnieć ustalenia aliantów, że priorytetem jest pokonanie
nazistowskich Niemiec, a zmuszenie Japonii do kapitulacji ma znaczenie
drugorzędne. Miało to odbicie w dyslokacji sił amerykańskich. Na
szczęście dla amerykańskich dowódców na obszarze Pacyfiku lotniskowce
floty i lekkie lotniskowce nie były potrzebne na teatrze europejskim.
Podczas konferencji "Quadrant" (17-24 sierpnia 1943 roku w Quebecu w Kanadzie) rozważano możliwość zajęcia Wysp Palau, a następnie Marianów.
Planiści uzasadniali to faktem, że wywrze to "poważne konsekwencje na
Japończykach z powodu poważnego zagrożenia Wysp
Macierzystych"29 . Do czasu zakończenia konferencji nie
ustalono jednak wytycznych odnośnie do desantu na Wyspach Mariańskich.
Przełom w alianckiej strategii ofensywnej na Pacyfiku widać przez
pryzmat ustaleń szefów sztabów podczas konferencji "Sextant", która
odbyła się w Kairze w dniach 22-26 listopada 1943 roku. W jej trakcie
zdecydowano, że działania na południowo-zachodnim Pacyfiku (za które
odpowiadał gen. MacArthur), czyli na osi Nowa Gwinea - Filipiny, będą
prowadzone równolegle z ofensywą na Centralnym Pacyfiku (obszar
odpowiedzialności adm. Nimitza), w celu zajęcia obszarów mandatowych. Na
zajęcie Marianów naciskało dowództwo USAAF, któremu zależało na użyciu
wysp jako bazy do strategicznych bombardowań Japonii. Dowódca sił
powietrznych, gen. Henry "Hap" Arnold, zakładał, że w październiku 1944
roku będzie miał do dyspozycji 280 bombowców B-2930. Datę desantu
na Mariany przewidywano początkowo na listopad 1944 roku (trzy miesiące
po operacji na Wyspach Palau).
W styczniu 1944 roku Amerykanie zweryfikowali kalendarz działań na
Pacyfiku. Dowództwo sił zbrojnych USA przewidywało zajęcie Truk na
Karolinach w czerwcu 1944 roku, a następnie atak na Mariany we wrześniu
tego samego roku. Druga wersja zakładała pominięcie inwazji na Truk i atak bezpośrednio na Mariany w czerwcu 1944 roku.
Ostateczną wersję strategii amerykańskiej ustalono w marcu 1944 roku na
amerykańskiej konferencji Połączonych Szefów Sztabów w Waszyngtonie.
Zrezygnowano z zajęcia bazy Kavieng na Nowej Irlandii. Dowództwo Obszaru
Południowo-Zachodniego Pacyfiku miało za zadanie izolować Rabaul
(możliwie najmniejszym nakładem sił), posuwać się na zachód wzdłuż
północnego wybrzeża Nowej Gwinei, zająć Hollandię i przygotować desant
na wyspę Mindanao. Ta ostatnia operacja została zaplanowana na 15
listopada 1944 roku. Misją Dowództwa Obszaru Centralnego Pacyfiku była
neutralizacja Truk, atak na Mariany (data rozpoczęcia operacji: 15
czerwca 1944 roku) i desant na Palau 15 września. Oba dowództwa docelowo
miały połączyć siły w ataku na wyspę Luzon na Filipinach lub na Formozę
w lutym 1945 roku31.
Operację mariańską, wraz z zajęciem Palau, opatrzono kryptonimem
"Forager". Punktem wyjściowym dla ofensywy był atol Majuro w archipelagu
Wysp Marshalla. Odnośnie do Marianów plan przewidywał zajęcie Guamu,
Saipanu i Tinianu. Na początku lądowanie miało nastąpić na Saipanie
(Dzień "D" 15 czerwca), aby odciąć znajdujące się na południe od niej
wyspy Tinian, Rota i Guam. W kolejnym etapie, 18 czerwca (Dzień "W"),
wojska miały przeprowadzić desant na Guam. Głównym celem na każdej z wysp było opanowanie lotnisk, jak najszybsze doprowadzenie pasów
startowych do gotowości operacyjnej i rozpoczęcie operacji powietrznych.
Na zdobytym na Saipanie lotnisku miały wylądować myśliwce armii P-47
Thunderbolt, transportowane na pokładach lotniskowców eskortowych
"Manila Bay" (37 myśliwców P-47 z 73. Eskadry Myśliwskiej) oraz "Natoma
Bay" (37 samolotów tego typu z 19. Eskadry Myśliwskiej). Na koniec
operacji zaplanowano desant i opanowanie wyspy Tinian. Docelowo
zamierzano utworzyć na Marianach bazy dla bombowców bardzo dalekiego
zasięgu B-29 Superfortress, które miały rozpocząć strategiczne
bombardowania Japonii.
Do zajęcia Saipanu przeznaczono V Korpus Amfibijny (2. DPMor i 4. DPMor;
w rezerwie 27. DP). Wojska te miały następnie opanować Tinian. Zadaniem
III Korpusu Amfibijnego (3. DPMor i 1. Tymczasowa Brygada Piechoty
Morskiej) było zajęcie wyspy Guam. Jako odwód na Hawajach pozostawała
77. DP, gotowa do przerzucenia na Mariany w ciągu 20 dni od Dnia "D".
Osłonę morską i powietrzną wojsk desantowych zapewniały okręty Piątej
Floty. Dowodzący nią adm. Spruance dowodził wszystkimi siłami
zaangażowanymi do Operacji "Forager" (w tym siłami lądowymi do czasu ich
lądowania).
Charakter wojny na Pacyfiku
Kluczem do kontroli nad obszarem Pacyfiku było uzyskanie przewagi w powietrzu. Dominacja morska, będąca ważnym czynnikiem podczas pierwszej
wojny światowej, w czasie konfliktu w latach 1941-1945 wynikała wprost z przewagi w powietrzu. Jak się okazało, jednostki artyleryjskie były
wrażliwe na ataki lotnicze, a zasięg lotnictwa wielokrotnie przekraczał
donośność dział okrętowych. Istnieje wiele przykładów wycofania się
okrętów ze względu na obawę przed pojawieniem się lotnictwa wroga (np.
odwrót floty japońskiej spod Midway po utracie lotniskowców, rezygnacja
zespołu krążowników wadm. Mikawy z ataku na amerykańskie transportowce
po wygranej bitwie koło wyspy Savo). Ponadto lotnictwo miało możliwość
prowadzenia obserwacji w promieniu kilkuset mil.
Panowanie w powietrzu
na danym obszarze pozwalało m.in. na:
- wczesne wykrycie ruchów przeciwnika,
- atakowanie jednostek morskich i baz wroga,
- przecinanie linii zaopatrzeniowych
przeciwnika,
- przechwytywanie i niszczenie samolotów
nieprzyjaciela,
- skuteczną obronę własnych konwojów, okrętów
oraz baz.
W początkowym etapie wojny dominację w powietrzu zapewniało lotnictwo
bazowe, którego nie mogły lekceważyć nawet zespoły składające się z kilku lotniskowców (np. wycofanie lotniskowców przez wadm. Fletchera
spod Guadalcanalu na wczesnym etapie Operacji "Watchtower"). Dopiero na
przełomie lat 1943-1944 zespoły składające się z większej liczby
lotniskowców, posiadających na pokładach kilkaset samolotów, mogły
wywalczyć trwałe panowanie w powietrzu nawet w pobliżu
nieprzyjacielskich baz i je zneutralizować. Taka też sytuacja nastąpiła
przed desantem na Mariany w czerwcu 1944 roku.
Ze względu na punktowy charakter działań na Pacyfiku zaopatrzenie
odgrywało dużą rolę i stanowiło poważne wyzwanie logistyczne.
Dostarczanie potrzebnych materiałów na odległość kilku tysięcy mil
morskich wymagało zaangażowania poważnych sił transportowych wraz z eskortą. Podczas większych operacji morskich zespoły okrętów wojennych
musiały być wspierane przez tankowce, które zwiększały zasięg i czas
przebywania zespołów w akcji dzięki możliwości bunkrowania na morzu.
Szczególnie istotne było to dla niszczycieli, które dysponowały małym
zasięgiem (np. niszczyciele typu Fubuki 5000 Mm, niszczyciele typu
Fletcher 5500 Mm; dla porównania lotniskowce klasy Essex - 15 000 Mm). W niektórych przypadkach niszczyciele pobierały paliwo z innych okrętów.
Było tak np. po rajdach na Iwo Jimę i Chichi Jimę, 16 czerwca 1944 roku.
Wtedy amerykańskie niszczyciele pobierały paliwo z lotniskowców. Z reguły tankowce znajdowały się w osobnych zespołach, ponieważ miały
niewielką prędkość i mogłyby ograniczać swobodę ruchów jednostek
bojowych.
Wraz z upływem czasu Japończycy mieli coraz większe problemy z zaopatrywaniem swoich garnizonów w odległych bazach. Powodem tego były
coraz liczniejsze ataki okrętów podwodnych i samolotów USA. Odcięte
wyspy nie były zdolne do długotrwałej obrony, nie wspominając o działaniach ofensywnych. Amerykanie nie musieli zdobywać wszystkich
wysp, gdyż ich odcięcie od zaopatrzenia było często wystarczające. Taki
los spotkał m.in. wyspę Rota w archipelagu Marianów.
Przeprowadzenie operacji desantowych ponad 1000 Mm od własnych baz
wymuszało transport ogromnych ilości żywności, medykamentów, paliwa,
amunicji, części zamiennych do pojazdów itp. Powodowało także
konieczność doskonałego zarządzania stanami paliwa i amunicji. Podczas
morskiego bombardowania Wysp Mariańskich w 1944 roku okręty
ostrzeliwujące miały wyznaczoną maksymalną do wystrzelenia liczbę
pocisków danego kalibru.
Przy długich akcjach z dala od bazy należało się liczyć ze stopniowym
osłabieniem potencjału uderzeniowego lotniskowców z powodu strat w samolotach. Podczas kampanii mariańskiej US Navy po raz pierwszy w historii zastosowała nowatorskie rozwiązanie. Dołączyła do konwojów
zaopatrzeniowych lotniskowce eskortowe, na których stacjonowały zapasowe
samoloty wraz z załogami. Uzupełniały one straty w lotnictwie na
lotniskowcach floty i lekkich.
Lotniskowce
Zalążków kariery lotniskowców należy szukać pod koniec pierwszej wojny
światowej, kiedy to eksperymentowano z katapultowaniem samolotu z pokładu platformy nadbudowanej na wieży działowej okrętu wojennego.
Prawdziwy rozkwit lotniskowce zawdzięczają jednak Konferencji
Waszyngtońskiej z 1922 roku, której celem było... ograniczenie zbrojeń
morskich. Konferencja skłoniła kilka mocarstw morskich do wykorzystania
będących już w budowie kadłubów okrętów (przede wszystkim okrętów
liniowych) do konstrukcji lotniskowców. Tak powstały m.in. lotniskowce
"Akagi", "Kaga", "Lexington" (CV-2) i "Saratoga". W zbliżonym czasie
zaczęto budować także lotniskowce od podstaw, np. "H?sh?" lub "Hermes".
Początkowo nie wróżono lotniskowcom wielkiej przyszłości, czego
przykładem jest wyposażenie okrętów typu "Lexington" w osiem dział
kalibru 203 mm. Taka liczba wynikała z limitów konferencji
waszyngtońskiej, obawiano się bowiem, że lotniskowce mogą być
wykorzystywane do działań krążowniczych!
Wraz z użytkowaniem tej klasy okrętów i rozwojem lotnictwa marynarki
wojenne zbierały doświadczenia skutkujące budową nowych i bardziej
zaawansowanych okrętów lotniczych (okręty typu Sh?kaku - Japonia,
Yorktown - Stany Zjednoczone, Illustrious - Wielka Brytania).
Lotniskowce te (od czasów drugiej wojny światowej nazywane lotniskowcami
floty) miały uzbrojenie dostosowane do obrony przeciwlotniczej,
sprawniejsze systemy kontroli uszkodzeń i hangary, mogące pomieścić
sporą liczbę samolotów (70-90). Osiągały do tego prędkość około 30
węzłów.
Uzupełnieniem dla lotniskowców floty były działające wraz z nimi
lotniskowce lekkie (np. amerykańskie typu Independence, budowane na
bazie kadłuba krążownika typu Cleveland). Mieściły one około 30
samolotów, osiągały podobną prędkość co "duże" lotniskowce, lecz były od
nich słabiej opancerzone. Zaletą tego typu okrętów były mniejszy koszt i krótszy czas budowy.
Do działań pomocniczych: osłony konwojów (głównie na Atlantyku) i wsparcia powietrznego wojsk lądowych w niedużej odległości od brzegu
morza powstała nowa klasa okrętu lotniczego - lotniskowiec eskortowy.
Mógł on pomieścić kilkanaście samolotów. Był to jednakże okręt znacznie
wolniejszy od lotniskowca floty (prędkość maks. około 18 węzłów).
Druga wojna światowa pokazała decydującą wartość lotnictwa i lotniskowców. Odnosiły one sukcesy w Europie: atak brytyjskich samolotów
torpedowych Swordfish z lotniskowca "Ark Royal" na niemiecki pancernik
"Bismarck", nalot grupy powietrznej z lotniskowca "Illustrious" na
włoskie okręty w Tarencie. Przede wszystkim jednak lotniskowce
udowodniły swoją dominację w wojnie na Pacyfiku. Ze względu na zasięg
uderzenia przekraczający nawet dziesięciokrotnie donośność armat
pancerników lotniskowce stały się główną bronią w wojnie między USA a Japonią. Kamieniem milowym w karierze lotniskowców była bitwa na Morzu
Koralowym, gdzie po raz pierwszy w historii strony wymieniały ciosy
jedynie przy użyciu samolotów z pokładów lotniskowców, zaś okręty nie
miały wroga w zasięgu wzroku. Ciężkie okręty coraz częściej pełniły
funkcję wspierającą (osłona przeciwlotnicza zespołu, bombardowanie
obiektów nadbrzeżnych wroga).
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki