Na zapleczu frontu. "Generał Kazimierz Sosnkowski w Ministerstwie Spraw Wojskowych w okresie wojen o granice (1919-1921)" - Piotr Podhorodecki

Kup ebooka

60.00 zł
51.00 zł (10,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

1 P. Stawecki, Polityka wojskowa Polski 1921-1926, Warszawa 1981, s. 7. Nie powinno się zatem kwestii tej postrzegać tylko w kontekście militarnym, gdyż wydarzenia wojenne XX w. pokazały dobitnie, że do obrony państwa powinien zostać wykorzystany cały jego potencjał, w tym m.in. zdolności moralno-psychiczne społeczeństwa, a więc eksponowane przez piłsudczyków "imponderabilia" - coś, co nie da się zmierzyć ani zważyć. Szerzej zob. I. Matuszewski, Nie ma wolności bez wielkości. Pisma wybrane, t. 1: 1912-1942, oprac. S. Cenckiewicz, Warszawa 2019, s. 700.

2 M. Kornat, Polityka wojskowa a polityka zagraniczna. Piotr Stawecki i jego studia nad armią II Rzeczypospolitej [w:] Piotr Stawecki. Z archiwum życia historyka wojskowości, red. M. Jabłonowski, Warszawa 2017, s. 63.

3 B. Miedziński, Piłsudski i Sosnkowski, "Kultura" (Paryż) 1968, nr 1-2, s. 181-183.

4 M. Rataj, Pamiętniki 1918-1927, Warszawa 1965, s. 75.

5 W. Witos, Moje wspomnienia, t. 2, Paryż 1964, s. 433.

6 K. Sosnkowski, List do Bogusława Miedzińskiego z dnia 8 IV 1959 r. [w:] S. Babiński, Kazimierz Sosnkowski. Myśl - praca - walka, Londyn 1988, s. 407, 408.

7 K. Jaszczuk, Koniec współpracy. Geneza konfliktu Sosnkowski - Piłsudski, "Przegląd Historyczny" 1991, z. 3-4, s. 454, 455.

8 R. Litwiński, Wojskowa działalność generała Kazimierza Sosnkowskiego w pierwszych latach II Rzeczypospolitej (1918-1924), "Res Historica" 1999, s. 174-181, 184-189.

9 M. Klimecki, Kazimierz Sosnkowski - minister spraw wojskowych 9 VIII 1920 - 26 V 1923 oraz 13 XII 1923 - 17 II 1924 [w:] Ministrowie spraw wojskowych 1918-1944. Z badań nad polityką wojskową Polski, red. M. Jabłonowski, Pułtusk 2005, s. 84.

10 M. Wołos, Ministrowie spraw wojskowych: Jan Wroczyński 16 I - 27 II 1919 oraz Józef Leśniewski 27 II 1919 - 9 VIII 1920 [w:] Ministrowie spraw wojskowych..., s. 40-42.

11 Zapis wydarzenia "Bitwa Warszawska" dużymi literami jest zgodny z zasadami pisowni języka polskiego, choć stanowi wyjątek ortograficzny. Jest to kuriozalne, gdyż w wypadku "bitwy niemeńskiej", która de facto rozstrzygnęła wojnę polsko-sowiecką, nie ustalono takiego wyjątku. Bitwa Warszawska odwróciła bieg działań zbrojnych i oddała inicjatywę operacyjną na froncie w ręce polskie. Mimo to Armia Czerwona ściągnęła na front rezerwy i stanowiła nadal poważne zagrożenie na północnym i południowym teatrze działań zbrojnych. Dopiero bitwa niemeńska i rozgrywana na południu bitwa wołyńsko-podolska rozstrzygnęły przebieg wojny. Stopniowanie ważności nazw własnych wydarzeń historycznych przez językoznawców jest zabiegiem całkowicie niezrozumiałym.

12 P. Stawecki, Polityka wojskowa Polski..., s. 68.

13 J. Kirszak, Armia Rezerwowa gen. Sosnkowskiego w 1920 roku, Warszawa 2013.

14 M. Wołos, Biografistyka - fenomen współczesnej historiografii polskiej? [w:] Człowiek twórcą historii, red. C. Kuklo, W. Walczak, t. 7, cz. 1, Białystok 2024, s. 340.

15 D. Koreś, Blaski i cienie. XX-wieczna biografistyka wojskowa w historiografii polskiej z perspektywy trzech ostatnich dekad [w:] Człowiek twórcą historii..., s. 277.

16 I. Wojewódzki, Kazimierz Sosnkowski podczas II wojny światowej. Książę niezłomny czy Hamlet w mundurze?, Warszawa 2009.

17 M. Pestkowska, Kazimierz Sosnkowski, Wrocław 1995.

18 J. Kirszak, Generał Kazimierz Sosnkowski 1885-1969, Warszawa 2012.

19 S. Babiński, Kazimierz Sosnkowski..., s. 528.

20 L. Wyszczelski, Generał Kazimierz Sosnkowski, Warszawa 2010. Ze względu na udokumentowaną nierzetelność badawczą tego autora w minimalnym stopniu korzystałem z jego prac.

21 Generał Kazimierz Sosnkowski. Materiały z sympozjum Towarzystwa Miłośników Historii i Instytutu Historii PAN 13 listopada 1992 r., red. M.M. Drozdowski, Warszawa 1997; Kazimierz Sosnkowski - żołnierz, humanista, mąż stanu w 120. rocznicę urodzin, red. T. Głowiński, J. Kirszak, Wrocław 2005.

22 Zob. m.in. W. Babiński, Przyczynki Historyczne do okresu 1939-1945, Londyn 1967, Gdańsk 2015; P. Ziętara, Misja ostatniej szansy, Warszawa 1995; M. Ney-Krwawicz, Biuro generała Sosnkowskiego. Komenda Główna Związku Walki Zbrojnej we Francji listopad 1939 - czerwiec 1940, Warszawa 1996; T. Serwatka, Z pobytu generała Kazimierza Sosnkowskiego we Francji (październik 1939 - czerwiec 1940 r.), "Niepodległość" 2007, s. 197-204; J. Kirszak, Współtwórca niepodległości. Kazimierz Sosnkowski do roku 1918, "Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej" 2008, nr 11-12, s. 109-116; A. Orzełek, Pierwszy etap działalności niepodległościowej Kazimierza Sosnkowskiego (do 1907 r.), "Koło Historii" 2013, s. 111-122; idem, Rola Kazimierza Sosnkowskiego w powstaniu Związku Walki Czynnej i kształtowaniu jego oblicza programowego w latach 1908-1909, "Koło Historii" 2015, s. 133-144; P. Podhorodecki, Kazimierz Sosnkowski - dowódca polowy I Brygady Legionów Polskich [w:] "Nie wierząc nam, że chcieć to móc...". Legiony i ich wpływ na sprawę polską w latach 1914-1918, red. Z. Girzyński, J. Kłaczkow, Toruń 2018, s. 91-150.

23 Zob. m.in. W. Babiński, Fragmenty rozmów z gen. Sosnkowskim, "Zeszyty Historyczne" 1974, nr 29, s. 116-130; idem, Z materiałów archiwalnych, "Zeszyty Historyczne" 1974, nr 30, s. 24-41; idem, Drogowskaz ideowo-polityczny Kazimierza Sosnkowskiego, Nowy Jork 1989; M.M. Drozdowski, Generał Kazimierz Sosnkowski Naczelny Wódz wobec Powstania Warszawskiego. Fakty, interpretacje, dokumenty, Warszawa 1992; K. Jaszczuk, Koniec współpracy..., s. 449-468; K. Kabała, Poza wojskowo-polityczne zainteresowania i pasje gen. Sosnkowskiego, "Mars" 2005, nr 18, s. 95-104; T. Katelbach, O zjednoczenie i legalizm. Ostatni akt życia publicznego Kazimierza Sosnkowskiego, Warszawa 2017; idem, Piłsudski i Sosnkowski. Przyczynek do historii rozdźwięków, "Zeszyty Historyczne" 1975, nr 34, s. 35-42; J. Kirszak, Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski wobec Powstania Warszawskiego, "Niepodległość" 2007, s. 95-128; G. Kulka, Śledztwo w sprawie samobójstwa gen. Kazimierza Sosnkowskiego, "Dzieje Najnowsze" 2013, nr 1, s. 47-59; B. Miedziński, Piłsudski i Sosnkowski..., s. 158-184; T. Nowacki, Generał Kazimierz Sosnkowski, "Zeszyty Historyczne" 1968, nr 14, s. 43-60; A. Orzełek, Idea konsolidacji polskich sił politycznych w działalności gen. Kazimierza Sosnkowskiego w latach 1918-1926, "Imponderabilia" 2013, nr 5, s. 132-152; idem, Generał Kazimierz Sosnkowski wobec kryzysu personalnego w Ministerstwie Spraw Wojskowych latem 1920 r. [w:] Doktoranckie spotkania z historią, red. K.A. Kierski, M. Klempert, J.E. Śliczyńska, Olsztyn 2014, s. 187-202; idem, Kontrowersje wokół próby samobójczej gen. Kazimierza Sosnkowskiego w maju 1926 roku, "Koło Historii" 2014, s. 115-124; idem, Refleksje na temat relacji Kazimierza Sosnkowskiego z Józefem Piłsudskim po przewrocie majowym, "Imponderabilia" 2014, nr 7, s. 88-119; K. Polechoński, Wojskowy, polityk, intelektualista. Kazimierz Sosnkowski w świetle wspomnień, publicystyki i literatury, "Niepodległość" 2007, s. 9-51; A. Romanowski, Sosnkowski - albo o pułapkach niezłomności, "Znak" 1989, nr 8-9, s. 33-48; M.R. Schwonek, Gen. Kazimierz Sosnkowski's Order of the Day No. 19, "Journal of Slavic Military Studies" 2008, s. 364-376; idem, Kazimierz Sosnkowski and the Foundation of Polish Military Policy 1918-1926, "Polish Review" 1997, nr 1, s. 45-76; idem, Kazimierz Sosnkowski as Commander in Chief: The Government-in-Exile and Polish Strategy, 1943-1944, "Journal of Military History" 2006, s. 743-780; I. Wojewódzki, Nieformalna łączność Sztabu Naczelnego Wodza WP z krajem po przesileniu rządowym w 1941, "Niepodległość" 2007, s. 205-223.

24 R. Litwiński, Wojskowa działalność generała Kazimierza Sosnkowskiego..., s. 173-200.

25 M. Klimecki, Kazimierz Sosnkowski..., s. 53-86.

26 B. Woszczyński, Ministerstwo Spraw Wojskowych 1918-1921. Zarys organizacji i działalności, Warszawa 1972.

27 R. Czarnecka, Organizacja Ministerstwa Spraw Wojskowych (MSWojsk) w latach 1918-1921, "Biuletyn Wojskowej Służby Archiwalnej" 2005, nr 27, s. 79-119.

28 Zarys dziejów wojskowości polskiej (1864-1939), red. M. Cieplewicz et al., Warszawa 1990.

29 M. Wrzosek, Wojny o granice Polski odrodzonej 1918-1921, Warszawa 1992.

30 J. Odziemkowski, Piechota polska w wojnie z Rosją Bolszewicką 1919-1920, Warszawa 2010.

31 Pomniki gen. Sosnkowskiego odsłonięto w Zakopanem w 2017 r., w Antoniowie, Krakowie i Warszawie w 2018 r. oraz w Sulejówku w 2021 r.

32 "Dziennik Urzędowy Ministra Obrony Narodowej" 2016, poz. 191, Decyzja nr 320, 30 XI 2016 r.

33 Monitor Polski (dalej: MP) 2024, poz. 740, Uchwała z 24 VII 2024 r.

34 Pojęcie to wydaje się znacznie trafniejsze niż bardzo modna w ostatnim czasie holistyka rozumiana jako niepodzielna całość.

35 B. Miśkiewicz, Studia nad metodologią nauki historyczno-wojskowej, Poznań 2010, s. 13-19.

36 J. Topolski, Metodologia historii, Warszawa 1984, s. 215.

37 Ibidem, s. 218.

38 Ibidem, s. 216.

39 Ówczesny szef Sztabu Ministerstw Spraw Wojskowych.

40 Centralne Archiwum Wojskowe Wojskowego Biura Historycznego (dalej: CAW WBH), Wiceministrowie Spraw Wojskowych (dalej: WSW), I.300.2, t. 18, Rozkaz nr 2690, 23 IV 1921 r., b.p.

41 Stosowane w zwrotach typu "oddziały formowane w kraju" itp.

42 Definicje powstały na podstawie monografii Waldemara Rezmera, który podaje znaczenie określenia "tyłów" i "tyłów wojskowych". Stosuje je jednak do służb podległych Naczelnemu Wodzowi (W. Rezmer, Operacyjna służba sztabów Wojska Polskiego w 1939 roku. Organizacja. Zasady funkcjonowania. Przygotowania do wojny, Warszawa 2010, s. 17).

43 Odstępstwem od tej reguły są zwroty o pochodzeniu oficerów z byłych armii państw zaborczych, co jest zabiegiem stylistycznym.

44 M. Wołos, Skąd się wziął zwrot Cud nad Wisłą, https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-mariusz-wolos-cud-nad-wisla/?fbclid=IwAR2FqAhJKTDgxawkyQhReRYoylvUexY683HZI1FYyhvdoqcjEbq3ejLSco4, dostęp 15 VIII 2022 r.

45 Front Wschodni 1918-1919. Dokumenty operacyjne, część I (8 X 1918 - 6 II 1919), oprac. G. Nowik, D. Koreś, Warszawa 2021, s. 1366-1368; por. W. Rezmer, Walki o Wilno w styczniu 1919 roku - początek wojny polsko-sowieckiej, "Europa Orientalis. Studia z dziejów Europy Wschodniej i Państw Bałtyckich" 2010, nr 2, s. 55-74.

46 J. Kręcikij, J. Lewandowski, Organizacja dowodzenia na poziomie strategicznym i operacyjnym, Kraków 2015, s. 21.

47 R. Starzyński, Zarys nauki organizacji sił zbrojnych, Warszawa 1930, s. 134.

W drodze do niepodległej Polski

1 Akt urodzenia Kazimierza Sosnkowskiego, Warszawa, 19 XI 1885 r.; Akt ślubu II Kazimierza Sosnkowskiego i Jadwigi Żukowskiej, Warszawa 30 IV 1921 r., strona internetowa Fundacji im. Ignacego Kapicy, http://kapica.org.pl/kazimierz-sosnkowski-1885-1969, dostęp 5 IV 2025 r. W sporządzonym w języku rosyjskim akcie chrztu parafia została nazwana "Narodzenia Przenajświętszej Bogarodzicy".

2 J. Kirszak, Rys biograficzny [w:] K. Sosnkowski, Wybór pism, wybór i oprac. J. Kirszak, Wrocław 2009, s. VIII.

3 M. Pestkowska, Kazimierz Sosnkowski, Wrocław 1995, s. 8.

4 Szerzej zob. D. Błaszczyk, Brat Generała. Jerzy Sosnkowski (1893-1954). Architekt, projektant wnętrz, rysownik, pisarz..., Warszawa 2023.

5 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. VIII, IX.

6 I. Wojewódzki, Kazimierz Sosnkowski podczas II wojny światowej. Książę niezłomny czy Hamlet w mundurze?, Warszawa 2009, s. 15; J. Kirszak, Generał Kazimierz Sosnkowski 1885-1969, Warszawa 2012, s. 9.

7 A. Piłsudska, Wspomnienia, Warszawa 1989, s. 88.

8 A. Orzełek, Pierwszy etap działalności niepodległościowej Kazimierza Sosnkowskiego (do 1907 r.), "Koło Historii" 2013, s. 111.

9 J. Kirszak, Generał Kazimierz Sosnkowski..., s. 64.

10 K. Sosnkowski, Przedmowa [w:] Księga dziejów 7 Pułku Ułanów Lubelskich im. Generała Kazimierza Sosnkowskiego, oprac. J. Smoleński, M.W. Żebrowski, Londyn 1969, s. 5; ten sam tekst również w: K. Sosnkowski, Przedmowa do "Księgi Dziejów 7 Pułku Ułanów Lubelskich im. Gen. Kazimierza Sosnkowskiego" [w:] S. Babiński, Kazimierz Sosnkowski. Myśl - praca - walka, Londyn 1988, s. 394, 395.

11 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. IX, X; idem, Współtwórca niepodległości. Kazimierz Sosnkowski do roku 1918, "Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej" 2008, nr 11-12, s. 106.

12 J. Kirszak, Współtwórca niepodległości..., s. 107.

13 S. Babiński, Kazimierz Sosnkowski..., s. 20.

14 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XVIII.

15 Po śmierci Józefa Piłsudskiego w 1935 r. gen. Sosnkowski udzielił redaktorowi Konradowi Wrzosowi obszernego wywiadu, który został ogłoszony drukiem w "Gazecie Polskiej" 14 i 15 września tego roku. Generał podał w nim błędny rok matury i powrotu do Warszawy - 1905 r., co zostało powielone przez część historyków. Sprawę wyjaśnił dr hab. Jerzy Kirszak w przedmowie do wydania pism Sosnkowskiego (J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. X, XI). Wywiad został także odczytany na antenie Polskiego Radia oraz opublikowany w zbiorze pism generała (K. Sosnkowski, Materiały historyczne, Londyn 1966, s. 564-577).

16 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XI.

17 Właśc. velo-dog - małokalibrowy pistolet skonstruowany we Francji pod koniec XIX w. z myślą o obronie rowerzystów przed atakującymi ich psami. Broń miała niewielki ładunek miotający, co w połączeniu z małym kalibrem czyniło z niej mało skuteczne narzędzie walki. Jednak, jak wspominał uczestnik wydarzeń, użycie tych pistoletów wywołało "wiele rumoru w Warszawie" (P. Podhorodecki, M. Wołos, Nieznane relacje gen. Władysława Jaxy-Rożena, gen. Roupperta i gen. Henryka Odrowąża-Minkiewicza z przebiegu pracy niepodległościowej przed 1914 rokiem [w:] Z dziejów walk o niepodległość, t. 3, red. M. Gałęzowski et al., Warszawa 2015, s. 412).

18 K. Sosnkowski, Robotnik-żołnierz walczącej Polski. Przemówienie wygłoszone podczas akademii żałobnej ku czci T. Arciszewskiego w Montrealu 18 grudnia 1955 r. [w:] K. Sosnkowski, Materiały historyczne..., s. 595.

19 I. Wojewódzki, Kazimierz Sosnkowski..., s. 16, 17.

20 Ochrana - rosyjska tajna policja polityczna. Pierwszy jej wydział założono w Sankt Petersburgu (1866), drugi w Moskwie (1880), a trzeci w Warszawie (1900). Liczebność wydziałów rosła wraz z intensyfikacją działań ruchu rewolucyjnego, ale tuż przed 1914 r. została zmniejszona. Ochrana została zlikwidowana w marcu 1917 r. w trakcie rewolucji lutowej. Większość archiwów spłonęła w zamęcie rewolucyjnym.

21 K. Sosnkowski, W 30-lecie współpracy z marszałkiem Piłsudskim [w:] K. Sosnkowski, Materiały historyczne..., s. 565, 566.

22 J. Kirszak, Generał Kazimierz Sosnkowski..., s. 10, 73, 74. Niestety, w Archiwum Politechniki Warszawskiej nie zachowały się akta studenta Kazimierza Sosnkowskiego z tego okresu.

23 Strona internetowa Politechniki Warszawskiej, http://www.pw.edu.pl/Uczelnia/Historia/Historia, dostęp 15 XII 2019 r.

24 K. Sosnkowski, List do Michała Sokolnickiego z dnia 24 XI 1959 r. [w:] K. Sosnkowski, Materiały historyczne..., s. 414, 415; K. Sosnkowski, W 30-lecie współpracy..., s. 565.

25 K. Kloc, Michał Sokolnicki 1880-1967. Piłsudczyk - historyk - dyplomata, Kraków 2018, s. 126.

26 K. Sosnkowski, W 30-lecie współpracy..., s. 566.

27 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XII; idem, Generał Kazimierz Sosnkowski..., s. 10.

28 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XIII.

29 A. Piłsudska, Wspomnienia..., s. 69, 70.

30 K. Sosnkowski, W 30-lecie współpracy..., s. 567.

31 K. Sosnkowski, Przemówienie na uroczystości stulecia urodzin Józefa Piłsudskiego [w:] S. Babiński, Kazimierz Sosnkowski..., s. 388.

32 K. Sosnkowski, W 30-lecie współpracy..., s. 567.

33 Ibidem.

34 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XIV.

35 Jeden z pseudonimów używanych przez Józefa Piłsudskiego.

36 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XIV; P. Podhorodecki, M. Wołos, Nieznane relacje..., s. 403; W. Potkański, Terroryzm na usługach ugrupowań lewicowych i anarchistycznych w Królestwie Polskim do 1914 roku, Warszawa 2014, s. 302-304; idem, Szkoła bojowa PPS w Krakowie z okresu rewolucji 1905 roku, "Studia Historyczne" 2010, nr 3, s. 301-319.

37 Nieistniejąca już kawiarnia u zbiegu ulic Wiślnej i św. Anny. Była miejscem spotkań "emigrantów" z Królestwa. Zasłynęła jako pierwszy lokal tego typu w Krakowie, który dopuszczał obecność kobiet.

38 J. Kwapiński, Organizacja Bojowa. Katorga - rewolucja rosyjska. Z moich wspomnień, Londyn 1943, s. 9. W swoim opracowaniu (Terroryzm..., s. 302) Waldemar Potkański podaje błędnie informację, jakoby Sosnkowski był również wykładowcą szkoły bojowej w Krakowie. Jest to bardzo mało prawdopodobne ze względu na krótki okres pomiędzy pierwszą rozmową z Piłsudskim, która mogła odbyć się najwcześniej na przełomie lutego i marca 1906 r., a wyjazdem do Królestwa, "wczesną wiosną" (zob. K. Sosnkowski, W 30-lecie współpracy..., s. 566, 567). Potwierdzeniem jest również to, że Sosnkowski był nowo przyjętym członkiem organizacji bez doświadczenia wojskowego i udziału w zbrojnych konfrontacjach z zaborcą. Błędne informacje na ten temat można odnaleźć również w innych publikacjach: A. Błotnicki, Przez rewolucję 1905 do Legionów 1914, Lwów 1929/1930, s. 29; W. Jędrzejewicz, J. Cisek, Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego, t. 1-4, Kraków-Łomianki 2006, t. 1, s. 224; J.D. Zimmerman, Jozef Pilsudski. Founding Father of Modern Poland, Cambridge MA - London 2022, s. 185. Zapewne pomyłka w pierwszej chronologicznie książce spowodowała błędy autorów w kolejnych opracowaniach.

39 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XIV.

40 B. Miedziński, Kazimierz Sosnkowski jakim go znałem [w:] S. Babiński, Kazimierz Sosnkowski..., s. 43.

41 A. Ringman, Z Zagłębia, więzienia i emigracji, "Niepodległość" 1931, z. 2, s. 261.

42 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XV; idem, Generał Kazimierz Sosnkowski..., s. 10.

43 Sklepy monopolowe - podobnie jak domy publiczne - były atakowane przez rewolucjonistów jako miejsca demoralizujące masy robotnicze. Podczas akcji zdobywano także środki finansowe na dalszą działalność.

44 J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XV; idem, Generał Kazimierz Sosnkowski..., s. 11. Akcją w Otwocku kierował Tomasz Arciszewski "Stanisław", a w zamachu oprócz samego gen. Markgrafskiego zginął również jego siedmioletni syn. Generał Markgrafski był bohaterem dramatu Gabrieli Zapolskiej zatytułowanego Tamtem, którego premiera teatralna odbyła się w 1898 r. w Krakowie. Jeszcze przed wybuchem rewolucji Markgrafski uważany był za zwolennika przyznania Polakom w Priwislanskim Kraju pewnych swobód.

45 Zarys dziejów wojskowości polskiej (1864-1939), red. M. Cieplewicz et al., Warszawa 1990, s. 89.

46 W. Potkański, Terroryzm..., s. 307, 308.

47 W. Potkański, Odrodzenie czynu niepodległościowego przez PPS w okresie rewolucji 1905 roku, Warszawa 2008, s. 24-216; P. Podhorodecki, M. Wołos, Nieznane relacje..., s. 418.

48 S. Cat-Mackiewicz, Klucz do Piłsudskiego, Warszawa 1996, s. 113-126.

49 K. Sosnkowski, W 30-lecie współpracy..., s. 568.

50 Ibidem, s. 568.

51 S. Cat-Mackiewicz, Klucz do Piłsudskiego..., s. 128.

52 Cyt. za: J. Kirszak, Rys biograficzny..., s. XVIII.

53 K. Sosnkowski, W 30-lecie współpracy..., 568, 569.

Wstęp

Generał Charles de Gaulle miał powiedzieć, że trudno jest rządzić krajem, w którym jest 246 rodzajów sera. Abstrahując od kontekstu jego wypowiedzi, w słowach tych zawiera się kwintesencja odradzającego się po okresie rozbiorowym Wojska Polskiego. Nie było w nim ani jednego elementu działającego sprawnie w skali państwa, a wszelkie rozwiązania należało dopiero wypracowywać. Dotyczyło to każdego sektora wojskowości polskiej, a dynamicznie zmieniająca się sytuacja strategiczno-operacyjna na froncie determinowała prace organizacyjne. Siły Zbrojne Rzeczypospolitej składały się z kadry wywodzącej się z państw zaborczych oraz Legionów Polskich i innych formacji niepodległościowych z okresu Wielkiej Wojny. Nie miały jednolitego umundurowania ani wyposażenia, dysponowały jedynie pozostałością po okupantach. Nie istniały szkoły wojskowe ani nawet programy wyszkoleniowe, nie mówiąc już o pełnej doktrynie obronnej. Jednostki posiadały kilkanaście typów karabinków piechoty i kilkadziesiąt rodzajów dział artyleryjskich, co już samo w sobie stwarzało olbrzymie problemy logistyczne. Ponadto wojsko operowało na kilku kierunkach działań - w Galicji, na Wileńszczyźnie, Śląsku Cieszyńskim i w Wielkopolsce. Musiało być także gwarantem zachowania porządku publicznego wewnątrz kraju w obliczu silnych nastrojów rewolucyjnych. W takich właśnie warunkach 3 marca 1919 r. gen. Sosnkowski objął stanowisko II wiceministra spraw wojskowych.

Opisanie głównych czynników polskiego zwycięstwa w wojnie polsko-sowieckiej wymaga zaprezentowania w pierwszej kolejności - oprócz samego procesu dowodzenia na froncie - szeroko pojętej logistyki, w tym nade wszystko użycia kolei, zakupu broni i amunicji oraz rozmaitego wyposażenia i umundurowania. Było to o tyle ważne, że bez tej pracy - w ogromnym stopniu wykonanej przez Ministerstwo Spraw Wojskowych i dowództw bezpośrednio mu podporządkowanych - niemożliwe byłyby sukcesy frontowe nad Wisłą, Niemnem czy na Wołyniu i Podolu. Był to więc jeden z kilku głównych czynników determinujących przebieg działań zbrojnych. Prowadzące operacje wojenne w tym okresie Wojsko Polskie powinno być oceniane tylko w skali całego państwa, wraz z postawą społeczeństwa i wieloma mniej lub bardziej uporządkowanymi elementami tworzącymi pozamilitarny system obrony. W omawianym okresie system ten dopiero zaczynał się kształtować.

Książka ma udzielić odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób polityka wojskowa gen. Kazimierza Sosnkowskiego prowadzona w Ministerstwie Spraw Wojskowych wpłynęła na konflikty zbrojne czasu wojen o granice lat 1919-1921. Przez samą politykę wojskową należy rozumieć "dokonanie przez władze państwowe wyboru kierunków działania mających na celu przygotowanie państwa i narodu do obrony w dziedzinie militarnej, politycznej, gospodarczej, społecznej"1. Definicja ta została rozszerzona o wskazanie obszarów, w których polityka wojskowa może być realizowana. Zostały do nich zaliczone: planowanie militarne, strategia (sztabowa), analiza położenia zewnętrznego, zbrojenia i rozbrojenia oraz dyplomacja wojskowa, w tym międzysojusznicze rokowania sztabowe i służba attaché wojskowych2.

Generał Sosnkowski brał udział w kształtowaniu wszystkich tych obszarów. Nie odpowiadał jednak za bezpośrednie planowanie operacyjne, które znajdowało się w kompetencjach Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego i podległych mu sztabów. W chwili obejmowania przez niego urzędu II wiceministra spraw wojskowych konflikty zbrojne o granice były już w fazie zaawansowanej, wobec czego jego służba w ministerium miała bardziej charakter bieżących działań niż realizacji doktrynalnego planowania obronnego państwa. Można to uznać za drugi etap polityki wojskowej, prowadzonej już w trakcie konfliktów zbrojnych. Działania militarne były kształtowane przez gen. Sosnkowskiego w procesach organizacji, mobilizacji i wyszkolenia Wojska Polskiego, odbywających się w okręgach generalnych. Ich kierownictwo leżało jednak niepodzielnie w gestii Ministerstwa Spraw Wojskowych, które zarządzało tymi procesami centralnie z Warszawy. Z tego powodu w pracy szczegółowo omówiłem kwestie tworzenia struktur zarówno samego resortu, jak i terytorialnych władz wojskowych, co miało bezpośredni wpływ na funkcjonowanie całości. Działania polityczne Sosnkowski realizował w obszarze krajowym i w kwestiach spraw zagranicznych, na bazie obozu belwederskiego, który tworzył jego zaplecze polityczne.

Zarówno w źródłach memuarystycznych, jak i opracowaniach historycznych pojawiają się informacje o doniosłej roli gen. Sosnkowskiego w kierowaniu Ministerstwem Spraw Wojskowych, a co za tym idzie - także całym segmentem działań powierzonych tej instytucji. W ten sposób o jego zasługach pisali świadkowie wydarzeń: Bogusław Miedziński3, Maciej Rataj4 czy Wincenty Witos5. O kompleksowym zarządzaniu resortem spraw wojskowych jeszcze w roli wiceministra pisał w korespondencji po latach sam Sosnkowski, zaznaczając jednak, że jego działania w odniesieniu do wojsk operacyjnych miały charakter pomocniczy6. Hipotezę podkreślającą jego spory wkład w zwycięstwo stawiają także współcześni historycy: Krzysztof Jaszczuk7, Robert Litwiński8, Michał Klimecki9 i Mariusz Wołos10. Niniejsza praca, prezentując wyniki działań generała, jest próbą weryfikacji tej hipotezy.

Jednocześnie książka stanowi fragment biografii o charakterze pretekstowym, a jej głównym tematem jest polska polityka wojskowa wchodząca w zakres kompetencji gen. Sosnkowskiego. Ma to na celu odpowiedź na główne pytanie badawcze oraz wypełnienie luk w polskiej historiografii wojskowej tego okresu. Większość prezentowanej faktografii bowiem jest owocem analizy źródeł archiwalnych i nie można jej odnaleźć w dotychczasowej literaturze przedmiotu. Pod tym względem stanowi uzupełnienie monografii Wojska Polskiego z lat 1918-1921 oraz publikacji poświęconych Ministerstwu Spraw Wojskowych i wspomnianych wyżej procesów. Zarazem ma wyjaśnić i uporządkować występujące w historiografii uproszczenia i stereotypy, które w kwestiach organizacji znaleźć można już na etapie samego funkcjonowania poszczególnych rodzajów broni i służb. Warstwa opisowa może posłużyć ponadto krytyce pracy, dzięki której czytelnik może dojść do innych niż ja wniosków. Jej zadaniem jest też wsparcie dla kolejnych autorów, których dostęp do źródeł może okazać się utrudniony. Wprowadzone do obiegu naukowego ustalenia mogą ponadto wpłynąć na postęp badań historyczno-wojskowych we wszystkich poruszanych dziedzinach. Ich prezentacja jest potrzebna zwłaszcza w odniesieniu do tych obszarów, dla których nie powstały jeszcze opracowania monograficzne poszczególnych rodzajów broni czy służb lub gdzie dotychczasowa literatura przedmiotu odznacza się licznymi lukami i mankamentami.

W przekazie międzynarodowym praca może posłużyć do analizy porównawczej ministerstw zajmujących się wojskowością w innych państwach. Może przyczynić się także do pogłębienia badań nad wpływem francuskiej myśli wojskowej w Polsce. W tym kontekście ważne mogą być polskie rozwiązania zaczerpnięte ze wzorów stosowanych w sojuszniczej Francji. Książka oferuje również możliwość porównania zaplecza frontu Rzeczypospolitej i państw sowieckich, z którymi Polska prowadziła wojnę. Może też posłużyć do przeprowadzenia analizy komparatystycznej z wynikami badań na temat pracy ministerstw do spraw wojskowych Francji oraz Austrii i Niemiec. Ciekawe mogłoby okazać się także zestawienie pracy polskiego zaplecza frontu z analogiczną działalnością obu stron konfliktu grecko-tureckiego lat 1919-1922.

Na poziomie krajowym moim zamiarem - oprócz wprowadzenia w obieg naukowy nowych ustaleń - jest poruszenie problemu roli zaplecza frontu, traktowanej dotychczas dość marginalnie. W tym zakresie książka jest przyczynkiem wyznaczającym kierunek dalszych badań, których celem być może stanie się opracowanie nowej monografii Ministerstwa Spraw Wojskowych, gdyż dotychczasowe ustalenia literatury przedmiotu należy znacząco poszerzyć. Na dzisiejszym etapie badań i przy względnie dobrym dostępie do bazy źródłowej jest to znacznie prostsze. Materiał archiwalny jest wystarczający także do całościowego opisania funkcjonowania poszczególnych komórek resortu (departamenty i oddziały Sztabu Ministerstwa Spraw Wojskowych) w latach 1918-1921, co dałoby obraz pracy danego segmentu wojskowości polskiej w okresie wojennym. Oprócz samego resortu głębszych badań wymaga organizacja i proces kształtowania się poszczególnych rodzajów broni i służb, których monograficzne omówienia mają wiele wad i luk do wypełnienia. Całkowicie zaniedbany jest obszar szkolnictwa wojskowego i kwestie mobilizacyjne, dla których praca ta może stać się zaczątkiem dalszych badań. Nieco lepiej przestawia się kwestia terytorialnych władz wojskowych, dla których powstają już pozycje monograficzne. Najbardziej rozwinięta jest dziedzina historii polityki omawianego okresu. Nie oznacza to jednak, że obszar ten nie ma białych plam, co widać chociażby w wypadku kwestii stosunków polsko-żydowskich, eksponowanych w pracy na przykładzie Jabłonny.

Realizacja zaprezentowanych powyżej postulatów badawczych powinna przynieść analizy, których nadrzędnym celem byłoby szczegółowe zaprezentowanie całości procesu historycznego rozumianego jako wojny o granice 1918-1921, co przyczyni się do popularyzacji i upamiętniania polskiej tradycji wojskowej. W historii XX w. nie ma bowiem lepszego okresu do ukazania triumfu oręża polskiego. Nabiera to większego znaczenia w obliczu przegranej kampanii polskiej 1939 r. oraz waśni i sporów w łonie polityków i wojskowych z okresu walk Polskich Sił Zbrojnych lat 1940-1945 na froncie zachodnim i klęski powstania warszawskiego, które - co zaskakujące - z roku na rok świętowane jest w dużo większym wymiarze niż zwycięska Bitwa Warszawska11 z 1920 r.

Zaprezentowana koncepcja pracy determinuje jej strukturę. Rozdział I jest wprowadzeniem do głównego zagadnienia i przedstawia drogę gen. Kazimierza Sosnkowskiego do jednego z najważniejszych stanowisk wojskowych w państwie. Zaprezentowanie jego sylwetki do chwili wejścia w skład ścisłego kierownictwa Ministerstwa Spraw Wojskowych jest ważne ze względu na doświadczenie wojskowo-polityczne, które nabył w tym okresie. Ukazanie jego roli w czasie walk o niepodległość odbywających się w tle wielkich wydarzeń dziejowych początków XX w. jest ważne dla jego pozycji w kształtujących się władzach cywilno-wojskowych Rzeczypospolitej. Z oczywistych względów układ tej części pracy jest chronologiczny.

Rozdziały II, III i IV koncentrują się na problematyce wojskowej, a rozdział V - politycznej. Ich treść przedstawiam ogólnie we wprowadzeniach do każdego z nich, a zaprezentowane w dalszej części najważniejsze zagadnienia polityki wojskowej Rzeczypospolitej, które znajdowały się w obszarze działań gen. Sosnkowskiego, mają układ problemowo-chronologiczny. Ma to na celu uporządkowanie pracy, gdyż wyłącznie chronologiczne odtworzenie służby gen. Sosnkowskiego w resorcie spraw wojskowych wniosłoby do wykładu sporo chaosu. Dzięki temu mogłem bardziej wyeksponować pretekstowość pracy. Zastosowany układ sprawia jednak, że niektóre zagadnienia nachodzą na siebie i się powtarzają. Wówczas w jednym miejscu ograniczałem się do sygnalizowania określonej problematyki, którą szczegółowo omawiam w innej części pracy. Moim celem było stworzenie spójnej całości ukazującej procesy zachodzące pod zwierzchnictwem Ministerstwa Spraw Wojskowych.

Ramy chronologiczne obejmują czas od 3 marca 1919 r., kiedy gen. Sosnkowski rozpoczął służbę w ministerstwie, do 22 sierpnia 1921 r., gdy wydał rozkaz o przejściu wojska na etaty pokojowe. Obie cezury zostały jednak nieznacznie przekroczone. Przyczyną przekroczenia pierwszej było dążenie do kompleksowej prezentacji problematyki, co wymagało wprowadzenia czytelnika w istotę zagadnienia. Cezura końcowa - choć dość stanowcza - również nie mogła być ściśle przestrzegana, gdyż jak pisał Piotr Stawecki: "Proces organizowania wojska na stopie pokojowej trwający w zasadzie cały rok 1921, kształtowany był przez splot różnych czynników"12. Niektóre procesy przechodzenia poszczególnych struktur na etaty pokojowe zachodziły po 22 sierpnia 1921 r. Dlatego datę tę przekraczałem wielokrotnie dla poszczególnych rodzajów broni, służb, struktur czy procesów, jak choćby przy opisywaniu dowództw okręgów generalnych, które zastąpiono dowództwami okręgów korpusów dopiero po stworzeniu nowego wojskowego podziału terytorialnego kraju 15 listopada 1921 r. Utrzymano jednak rok 1921 jako ostateczną cezurę książki, a odstępstwa od tej reguły zdarzają się jedynie epizodycznie w ramach ciekawostek historycznych.

Wobec przyjętych ram czasowych istotą pracy jest ukazanie działań gen. Sosnkowskiego w Ministerstwie Spraw Wojskowych w okresie prowadzonych konfliktów zbrojnych, włącznie z procesem demobilizacyjnym, przejściem Wojska Polskiego na etaty pokojowe i jego nową organizacją. Ważne jest także, że w pracy nie zawarłem okresu od 28 maja do 13 czerwca 1920 r., gdy gen. Sosnkowski dowodził na froncie Armią Rezerwową, co zostało drobiazgowo opisane w monografii Jerzego Kirszaka13.

Polska biografistyka przełomu XIX i XX w. przeżywa w ostatnich dekadach rozkwit, choć - jak słusznie zauważył Mariusz Wołos - do fenomenu tego nie należy podchodzić z optymizmem. Zjawisko to, skonstatował badacz z Krakowa, jest bowiem "bardziej widoczne w ujęciu kwantytatywnym niż jakościowym"14. Podobne trendy można zaobserwować w polskiej biografistyce wojskowej dla tego okresu. Pomimo publikacji sporej w ostatnich trzydziestu latach liczby prac w tym obszarze, wielu autorów zadowala się powierzchownym ujęciem życiorysu prezentowanej postaci, a "poszerzone biografie kontekstowe są raczej wyjątkami niż normą"15. Na temat gen. Kazimierza Sosnkowskiego opublikowano już pięć książek, które mogą uchodzić za jego biografie. Najpełniejszą z nich jest praca Ireneusza Wojewódzkiego16, której głównym problemem badawczym są jednak wydarzenia z lat 1939-1944. Publikacje Marii Pestkowskiej17 i Jerzego Kirszaka18 mają charakter popularnonaukowy, a niezwykle ciekawa praca Stanisława Babińskiego wraz z wartościowym zbiorem dokumentów źródłowych, "nie jest [...] pracą historyczną w ścisłym znaczeniu tego słowa, ale dokumentem dla przyszłych opracowań"19, jak stwierdził sam autor. Publikacja Lecha Wyszczelskiego otrzymała druzgocące oceny recenzyjne, co eliminuje ją z kategorii opracowań na poziomie naukowym20.

Generał Sosnkowski jest też bohaterem dwóch tomów pokonferencyjnych21 oraz licznych artykułów dotyczących poszczególnych okresów jego życia22 lub przedstawiających go w kontekście różnorodnych zagadnień problemowych23. Dla poruszonej w książce tematyki bardzo ważne są publikacje Roberta Litwińskiego24 i Michała Klimeckiego25, które wskazywały mi kierunki badań. Niemniej jednak mimo tych wszystkich publikacji postać gen. Sosnkowskiego czeka na pełną biografię akademicką lub przynajmniej wypełnienie luk, które nie doczekały się jeszcze opracowań naukowych. Ze względu na bardzo dużą liczbę nieznanych dotąd źródeł archiwalnych, dotyczących zresztą nie tylko Sosnkowskiego, lecz także wielu zagadnień z dziejów walk o niepodległość, polityki zagranicznej i polityki wojskowej, warto byłoby pochylić się również nad kwestią wydania pism zebranych generała.

Z literatury pretekstowej należy wymienić prace Bolesława Woszczyńskiego26 i Reginy Czerneckiej27, które pomimo upływu wielu lat od ich publikacji nadal zachowują aktualność. Dotyczy to zwłaszcza pierwszej z nich. Ważna jest monografia Wojska Polskiego autorstwa Mieczysława Cieplewicza, Andrzeja Rzepniewskiego, Piotra Staweckiego, Janusza Wojtasika i Mieczysława Wrzoska28 oraz rozszerzony i wydany odrębnie rozdział tej pracy pióra ostatniego z wymienionych29. Niezwykle pomocna była książka Janusza Odziemkowskiego poświęcona piechocie Wojska Polskiego omawianego okresu, zawierająca wiele niezbędnych informacji dotyczących pozostałych broni i służb30. Autor ten wydał również wiele innych wartościowych publikacji, których ze względu na objętość wstępu nie sposób tutaj wymienić. Zarówno do tych prac, jak i do pozostałych pozycji specjalistycznych dotyczących Wojska Polskiego z lat 1918-1921 odwołuję się w całej książce, a szczegółową bibliografię umieściłem na końcu.

Warto dodać w tym miejscu, że postać gen. Sosnkowskiego została w ostatnich latach znacząco wyeksponowana w przekazie popularyzatorskim. Ukazało się wiele artykułów w periodykach branżowych oraz odsłonięto kilka pomników mu poświęconych31. W Sulejówku powstało także Stowarzyszenie Pamięci Generała Kazimierza Sosnkowskiego, a instytucja kluczowa dla historiografii wojskowej XX w. - Wojskowe Biuro Historyczne - obrała go za patrona32. Znamienne, że w 140. rocznicę urodzin Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił jednogłośnie - uchwałą z 12 sierpnia 2024 r. - rok 2025 rokiem generała Kazimierza Sosnkowskiego33.

Podstawą źródłową pracy są materiały archiwalne przechowywane w Centralnym Archiwum Wojskowym Wojskowego Biura Historycznego im. gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego oraz Instytucie Józefa Piłsudskiego w Ameryce. W obu instytucjach prowadziłem kwerendy osobiście, choć jakiś czas później udostępniły one sporą część zdeponowanych tam archiwaliów na swoich stronach internetowych. To samo dotyczy materiałów z Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie czy Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu, gdzie przeprowadziłem kwerendę pomocniczą. Przeważająca większość tych dokumentów wytworzona została w toku działalności najwyższych władz wojskowych i cywilnych analizowanego okresu, co sprawia, że są wiarygodne. W niewielkim stopniu wykorzystałem źródła memuarystyczne, które konfrontowałem z archiwaliami.

Bardzo trudne w eksploracji było CAW WBH, gdzie początkowo nie można było nawet wykonywać własnoręcznych reprodukcji archiwaliów. W późniejszym okresie sytuacja się poprawiła, ale w czasie, gdy korzystałem z materiałów, większość jednostek nie była jeszcze uporządkowana. Część nie miała paginacji stron, innym razem zaś numery zaznaczone były w kilku miejscach danego dokumentu i były one różne. Postanowiłem więc nie podawać numerów kart w archiwaliach pochodzących z tej placówki, poza tymi zespołami, w których paginacja nie budziła wątpliwości. Nie sądzę, aby utrudniło to kolejnym badaczom dotarcie do odpowiednich materiałów, gdyż jednostki archiwalne nie są zbyt obszerne i dany dokument można bez trudu odnaleźć po numerze sygnatury. W przypisach odwołałem się do numerów pism czy rozkazów, które służą ich najłatwiejszej identyfikacji. W odniesieniu do źródeł z CAW WBH, które mają formę dziennikową i są dostępne w innych instytucjach bądź internecie, w odwołaniach pominąłem tę instytucję, jak choćby w wypadku "Dzienników Rozkazów Wojskowych" czy "Dzienników Rozkazów MSWojsk". W odniesieniu do źródeł unikatowych przypis ma charakter archiwalny, m.in. CAW WBH, Dziennik Rozkazów Tajnych MSWojsk. Tego typu zabiegi zastosowałem również do innych źródeł, jak np. Sprawozdań Stenograficznych z Posiedzeń Sejmu Ustawodawczego.

W procesie badawczym pierwszym etapem była selekcja materiału źródłowego, którą przeprowadziłem już na poziomie wyboru archiwów. Wybrałem konieczne instytucje ujęte w wykazie źródeł i opracowań oraz te, w których spodziewałem się dotrzeć do najmniej znanych dokumentów z epoki. Selekcję prowadziłem także na poziomie zespołów archiwalnych, a wobec ich sporej objętości - też przy doborze poszczególnych jednostek. Etapem drugim była krytyczna analiza źródeł archiwalnych oraz materiałów memuarystycznych i epistolograficznych; taka analiza winna być obowiązkiem każdego historyka od czasów Leopolda von Rankego. Przy konstrukcji całości pracy wykorzystałem przede wszystkim metodę biograficzną, mającą przez pryzmat podejmowanych decyzji i działań gen. Sosnkowskiego ukazać całość zagadnień, którymi zajmowano się w Ministerstwie Spraw Wojskowych i w szeroko rozumianym zapleczu frontu.

Książka jest jednocześnie prezentacją prozopograficzną elit ówczesnej władzy, mającą na celu analizę podejmowanych decyzji polityczno-wojskowych i ich wpływ na przebieg konfliktów o granice. W kwestii działań polityczno-wojskowych gen. Sosnkowskiego opracowanie w zamiarze badawczym jest próbą ukazania - na podstawie teorii koła hermeneutycznego34 - tej część wojskowości, za którą odpowiadało Ministerstwo Spraw Wojskowych w odniesieniu do całości Wojska Polskiego, w tym jego działań operacyjno-taktycznych na frontach wojen o granice. Bez znajomości jednego trudno jest bowiem zrozumieć istotę prowadzonych zmagań militarnych. Ma to wskazać zależności pomiędzy działaniem zaplecza frontu a wojskami operacyjnymi i zarazem służyć do zaprezentowania Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej jako całości.

Na niższych szczeblach pracy w odniesieniu do poszczególnych zagadnień stosowałem także elementy innych metod badawczych, takich jak analiza, synteza, analogia, abstrahowanie, porównywanie, uogólnienie, indukcja i dedukcja. W trakcie pisania starałem się wystrzegać hagiograficznego podejścia do postaci gen. Sosnkowskiego, choć świadom jestem, że osiągnięcie całkowitego obiektywizmu jest z wielu przyczyn niemożliwe.

Warto tu przypomnieć, że postać Józefa Piłsudskiego i jego otoczenia została dość krytycznie potraktowana w okresie istnienia Polski Ludowej. Po części była to propaganda, a po części rzetelne przedstawienie jego postaci z dużą dozą krytyki potrzebnej w procesie badawczym. Oczernianie propagandowe Piłsudskiego i Wojska Polskiego okresu międzywojennego sprawia, że do literatury opracowanej przed 1990 r. należy podchodzić bardzo ostrożnie. Dla współczesnego badacza ważne jest ukazanie zamazanego wówczas obrazu przeszłości w zupełnie innym kontekście. Wiąże się to z wypełnianiem pewnych luk w polskiej historiografii i odkrywaniem na nowo działań elit polityczno-wojskowych Rzeczypospolitej lat 1918-1921. W wielu przypadkach należy przychylić się do ustaleń literatury z okresu minionego, a w innych należy wyłuskiwać i uwypuklać to, co w kolejnych publikacjach zostało pominięte. Niektóre wywody sprzed roku 1990 były powielane nawet jeszcze w 2010 r. W publikacji metodologicznej z dziedziny historyczno-wojskowej Benon Miśkiewicz uznał emocjonalne publikacje Józefa Piłsudskiego za jego stanowisko wobec historiografii wojskowej i nie przeprowadził rozdziału tekstów na te pisane ręką czynnego polityka i tworzone przez historyka wojskowości35.

Bardzo ważnym zagadnieniem, determinującym główny problem badawczy, jest wpływ wybitnych jednostek na proces historyczny. Zdaniem Jerzego Topolskiego rola ta jest "wielka, a przede wszystkim ściśle określona i dla biegu dziejów niezbędna"36. Dalej autor ten pisze: "Na miejsca organizatorskie, których w rozwijającym się społeczeństwie jest coraz więcej, dostawać się mogą jednostki mniej lub bardziej wybitne, tzn. umiejące w sposób mniej lub bardziej wybitny wypełniać funkcje inicjatorskie i zespalające działania innych jednostek. Im bardziej wybitne jednostki dostają się na te miejsca, tym większego rozwoju działalności społecznej można się spodziewać i tym bardziej ta działalność, dotąd mniej lub więcej rozproszona, zostaje zespalana i w określony sposób kierowana. Siła efektu społecznego takiego zespalania jest, jak wiemy z historii [...] niejednokrotnie ogromna"37. Zarazem Topolski przytacza zdanie innych naukowców, którzy "uważają, że nie jest ważne, jaka jednostka pojawi się na arenie dziejowej, bowiem prawidłowość historyczna znajdzie drogę przez działania nie tej, to innej wybitnej jednostki"38.

Z tym ostatnim stwierdzeniem jednak nie sposób się zgodzić. Gdyby nie określone decyzje na polach bitew, ich wynik mógłby być zupełnie inny, co z pewnością miałoby wpływ na wynik wojny i zdeterminowałoby zmiany polityczno-społeczne danego regionu, a nawet kontynentu. Jest to oczywiste w działaniach wojskowych gen. Sosnkowskiego na zapleczu frontu. Braki w uzbrojeniu, umundurowaniu i wyposażeniu były olbrzymie, a oficerowie zapoczątkowujący pod okiem generała procesy organizacji, mobilizacji i wyszkolenia Wojska Polskiego nie mieli czasu na pomyłki i ich późniejsze naprawianie. Inna jednostka mogła kierować procesami tymi zupełnie inaczej, co miałoby wpływ na wynik wojen o granice.

Należy zarazem podkreślić olbrzymią rolę całego zespołu oficerów i urzędników wojskowych, który pracował na końcowy efekt działań ministerstwa. Nie sposób przypuszczać, że niewykształcony wojskowo Sosnkowski - bez nauki pobieranej w akademiach wojskowych od doświadczonych oficerów starszych i dostępu do bibliotek wojskowych - mógł mieć choćby powierzchowną wiedzę na temat całego obszaru skomplikowanych i ważnych zagadnień polskiej wojskowości. Nie oznacza to jednak, że przytaczane zarządzenia, rozkazy czy wytyczne podpisywał bez zastrzeżenia. Na wielu projektach znajdują się jego odręczne poprawki, co świadczy o tym, że uważnie czytał przedstawiane mu rozwiązania. Zachowało się również wiele przykładów na to, że projekty konsultował z szerokim gronem oficerów, stawiając im zadania przedstawienia pisemnych wniosków i uwag.

Istotę zagadnienia oddaje jeden z jego rozkazów z 1921 r., w którym pisał: "Generał Malczewski39 złoży mi osobisty meldunek, kto podpisał preliminarz na kwiecień, względnie za czyim rozkazem położony na nim został mój podpis bez mej wiedzy"40. Jasno pokazuje to stanowisko Sosnkowskiego w sprawie zatwierdzania przez niego dokumentów. W połączeniu z widoczną ze źródeł archiwalnych jego ogromną pracowitością oddaje to obraz działania Ministerstwa Spraw Wojskowych jego czasów. Można śmiało założyć, że był zaznajomiony ze wszystkim, co ukazywało się drukiem, czego konsekwencją było też wzięcie odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Trudno jednak przypuszczać, że znał doskonale każdy szczegół wydawanych rozkazów, były one bowiem redagowane i przedkładane do decyzji przez specjalistów na niższych szczeblach. Nie umniejsza to roli generała. To on zatwierdzał dokumenty i decydował o wyznaczaniu poszczególnych oficerów na określone stanowiska, dając im mniej lub bardziej wolną rękę w doborze współpracowników, co wpływało w znaczący sposób na całość funkcjonowania resortu.

Należy zatem pamiętać, że prezentacja działalności gen. Sosnkowskiego jest w wielu przypadkach obrazem aktywności całego zespołu bezimiennych dzisiaj oficerów i urzędników wojskowych. Na pracę zespołu - co dość oczywiste - oprócz entuzjazmu wywołanego odzyskaną niepodległością ojczyzny, przemożny wpływ miał także jego przywódca w osobie Kazimierza Sosnkowskiego.

Odrębnego omówienia wymaga kilka kluczowych dla pracy pojęć. Przez "zaplecze frontu" i "kraj"41 należy rozumieć ogół sił i środków podporządkowanych Ministerstwu Spraw Wojskowych, ujętych w jednolity system organizacyjny, przeznaczony do uzupełniania pod względem osobowym, materiałowym i wyszkoleniowym walczących wojsk. Dotyczy to wszystkich jednostek wojskowych i instytucji będących poza obszarem operacyjnym podległym Naczelnemu Dowództwu oraz obszarem etapowym stanowiącym bezpośrednie zaplecze dla jednostek frontowych. Te ostatnie dowództwa podlegały bowiem również NDWP, a nie MSWojsk. W szerszym znaczeniu "zaplecze frontu" lub "kraj" oznaczać mogą działania pozamilitarne całego państwa wraz z kierownictwem cywilnym oraz potencjałem demograficznym, gospodarczym i społecznym42. Nie używam zdefiniowanego przez Waldemara Rezmera słowa "tyły", które jest rusycyzmem.

Przez administrację wojskową z kolei rozumiem aparat państwa wykonujący ogół czynności na zapleczu frontu przez siły i środki podległe MSWojsk na rzecz jednostek podległych Naczelnemu Dowództwu. Epizodycznie używam terminu "armia" w znaczeniu innym niż związek operacyjny43, a pojawiająca się dość często nazwa "Wojsko Polskie" dotyczy całości Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej, a nie jedynie Wojsk Lądowych, jak było to praktykowane w okresie międzywojennym. Słowa "kawaleria" i "jazda" stosowałem naprzemiennie, a "wojska operacyjne" lub "wojska frontowe" - to jednostki podległe Naczelnemu Dowództwu Wojska Polskiego. Choć poprawna jest nazwa "Armia Polska we Francji", używałem także określenia "Błękitna Armia" czy "Armia gen. Hallera". To ostatnie sformułowanie pojawia się w oficjalnych dokumentach z epoki - zwłaszcza w okresie po przybyciu do kraju, a przed zjednoczeniem z Wojskiem Polskim. Tytułowe sformułowanie "wojny o granice" wiąże się w odniesieniu do problemu badawczego z okresem służby gen. Sosnkowskiego w ministerium w latach 1919-1921.

Samo pojęcie wojny polsko-sowieckiej wywodzi się ze szkoły historycznej, w której wykuwałem swój warsztat. Jak stwierdził bowiem Mariusz Wołos: "Wbrew stereotypom nie była to wcale "wojna 1920 roku", ponieważ starcia pomiędzy prącymi na zachód oddziałami Armii Czerwonej a Samoobroną Litwy i Białorusi rozpoczęły się jeszcze w końcu grudnia 1918 r. Niemal dokładnie w tym czasie Samoobrona stała się częścią integralną formowanego Wojska Polskiego. Po drugie, nie była to również "wojna polsko-bolszewicka", bo przeciwnikiem Polaków była Armia Czerwona - siła zbrojna sowieckiej Rosji i Ukrainy. Strona polska nie walczyła z partią bolszewicką, ale z państwami sowieckimi. Nie wszyscy krasnoarmiejcy byli bolszewikami. Nie brakowało wśród nich znanych dowódców rosyjskich z okresu pierwszej wojny światowej, jak choćby gen. Aleksiej Brusiłow. Po trzecie, nie była to też "wojna polsko-rosyjska", bo brała w niej udział także sowiecka Ukraina, stanowiąca formalnie odrębne państwo i oddzielny podmiot na arenie międzynarodowej. Przedstawiciele sowieckiej Ukrainy byli obok reprezentantów sowieckiej Rosji sygnatariuszami traktatu pokojowego w Rydze"44. Sam początek wojny polsko-sowieckiej bardzo ciekawie opisali Grzegorz Nowik i Daniel Koreś45. Zamiast terminów "bitwa na przedpolach Warszawy" i "operacja niemeńska" używam nazw "Bitwa Warszawska" i "bitwa niemeńska", głęboko już zakorzenionych w polskiej historiografii wojskowej.

Zasady jedności i jednolitości były stosowane w wojskach dawnych i są wykorzystywane we współczesnych siłach zbrojnych. Według specjalistów w dziedzinie bezpieczeństwa: "Jedność dowodzenia opiera się na takim samym pojmowaniu obowiązków, praw, zasad dowodzenia, wychowania wojskowego, wyszkolenia, jedności poglądów i opinii oraz jednolitej interpretacji pojęć. Stosowanie tej zasady zapewnia zgodność myślenia i działania wszystkich dowództw i oficerów sztabu w realizacji zamiaru (planu działania) przełożonego"46. Dlatego też w strukturach siłowych dużą wagę przykłada się do terminologii.

Choć praca nie powstała w akademii wojskowej, to ma ambicje dydaktyczne w dziedzinie wychowawczo-oświatowej dla Wojska Polskiego, wykraczające poza dyscyplinę historii. Może stać się bowiem inspiracją, drogowskazem wyznaczającym kierunek działań strukturalnych lub osobistych wojskowym i przedstawicielom wyższej władzy cywilnej Ministerstwa Obrony Narodowej. W książce w niewielkim stopniu wykorzystywałem współczesną fachową terminologię wojskową, co miało na celu otwarcie na szerszą grupę odbiorców. Było to zarazem zabiegiem stylistycznym, aby zbyt częste powtarzanie jednolitego słownictwa nie stało się przyczyną niezgrabności językowych. Z tego powodu synonimem "rozkazu" jest "polecenie" lub "nakaz", a "sformowanie" to "utworzenie" oraz "zorganizowanie". Pojawia się również słowo "formacja", nader częste w źródłach z epoki, które tutaj oznacza "jednostkę samodzielną organizacyjnie"47, ale jest równocześnie stosowane dla określenia danego rodzaju broni lub oddziałów polskich z okresu Wielkiej Wojny, jak np. Legiony Polskie. Dotyczy to także Wojskowej Straży Granicznej, która w dzisiejszych Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej nie jest ani rodzajem broni, ani rodzajem służby. W omawianym okresie nie istniał też jeszcze oddzielny korpus osobowy podoficerów, wobec czego żołnierze dzielili się na oficerów i szeregowych. W skład tych ostatnich wchodzili podoficerowie, co starano się zarysować w pracy, choć trudno nie oddzielać kadry od żołnierzy szeregowych. W celu lepszego zrozumienia starałem się uwspółcześnić i ujednolicić język, który pojawiał się w źródłach, choć zasady tej nie przestrzegałem bezwzględnie. Zamiast "baon" używam terminu "batalion", a zamiast "dyon" - "dywizjon".

* * *

W tym miejscu winien jestem wyrazić wdzięczność osobom, które przyczyniły się do powstania niniejszej książki. Podziękowania w pierwszej kolejności należą się prof. Mariuszowi Wołosowi, który - będąc promotorem mojej dysertacji doktorskiej - wspierał mnie na każdym etapie prowadzonych badań. Był drogowskazem ukazującym właściwy kierunek działań, a możliwość udziału w jego seminarium zawsze uważać będę za najwyższy zaszczyt. Jest dla mnie niedoścignionym wzorem naukowca i historyka, a jego pomoc - także źródłową - zachowam w pamięci jako świadectwo życzliwości i sympatii wykraczających poza schemat zwykłych relacji mistrz-uczeń. Wyrazy wdzięczności składam promotorowi pomocniczemu dr. hab. Jerzemu Kirszakowi, który przed laty podtrzymał moje zainteresowanie historyczne postacią gen. Sosnkowskiego i był dla mnie oparciem. Wielogodzinne rozmowy na temat analizowanych tu zagadnień były bardzo inspirujące i w znaczący sposób przyczyniły się do powstania rozprawy. Na etapie przewodu doktorskiego oraz w procesie wydawniczym książki bardzo ważne były dla mnie opinie recenzentów: prof. Michała Klimeckiego, prof. Roberta Litwińskiego oraz dr. hab. Przemysława Olstowskiego, którym w tym miejscu składam serdeczne podziękowanie.

Zainteresowanie postacią głównego bohatera jeszcze w liceum zaszczepiła we mnie dzięki swojemu kunsztowi dydaktycznemu nauczycielka historii mgr Irena Adamowicz. Pragnienie dogłębnego poznania generała rozwijałem w czasie studiów politologicznych, co zawdzięczam umiejętnemu pokierowaniu początkowych etapów pracy badawczej przez dr hab. Annę Kargol i dr. hab. Stanisława Kiliana.

Podziękowania za udzielone konsultacje składam prof. Grzegorzowi Nowikowi, prof. Januszowi Odziemkowskiemu, prof. Janowi Rydlowi, prof. Aleksandrowi Smolińskiemu, dr. hab. Markowi Gałęzowskiemu, dr. hab. Witoldowi Jarnie, dr. hab. Leszkowi Kani, dr. hab. Danielowi Koresiowi, dr hab. Annie Penkale-Jastrzębskiej, dr Kindze Czechowskiej, dr. Jackowi Jędrysiakowi i mgr. Pawłowi Wronie. W trakcie kwerend pomocy udzielili mi również prof. Zdzisław Noga, Karolina, Magdalena, Sebastian i Wiktor Niewitałowie oraz Adam, Daniel i Teresa Brykajło. Cenna była znajomość z rodziną legionowego Szefa - synem Piotrem oraz wnukiem Vince' em wraz z żoną Stephenie Riley i prawnukami Casimirem i Sofią. Inspirujące i dodające otuchy były wielogodzinne rozmowy z przyjaciółką rodziny Sosnkowskich, panią Haliną Babińską - żoną Stanisława - która doskonale pamięta spotkania z generałem z okresu emigracji w Kanadzie.

Wielce życzliwi i pomocni w trakcie pozyskiwania materiałów okazali się mgr Rafał Igielski, mgr Artur Kasprzyk, mgr Tomasz Czapla, szer. Mateusz Kurzyk i Dominik Szymański. W trakcie pisania zawsze mogłem liczyć na pomoc ze strony dr. hab. Krzysztofa Kani, dr. hab. Krzysztofa Kloca, płk. dr. hab. Juliusza Tyma, dr. Adama Cebuli, dr. Marcina Krzeka-Lubowieckiego, mgr. Andrzeja Idema, mgr Agnieszki Niewitały, mgr. inż. Mateusza Niewitały, mgr Katarzyny Daraż-Dudy, lic. Jerzego Gądka, st. chor. szt. Krzysztofa Brzezińskiego oraz członków i sympatyków Stowarzyszenia Motocyklistów "Patria" i Stowarzyszenia Pamięci Generała Kazimierza Sosnkowskiego. Wśród instytucji, które służyły mi życzliwą pomocą, należy wymienić Fundację Rodziny Józefa Piłsudskiego, z którą jestem związany realizacją projektu naukowego "Seria dokumentów źródłowych do wojny Polski z bolszewicką Rosją 1918-1920". W trakcie prowadzonych badań cenną pomoc archiwalną otrzymałem także ze strony władz i pracowników Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Centralnego Archiwum Wojskowego Wojskowego Biura Historycznego w Warszawie, Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce, Instytutu Józefa Piłsudskiego w Londynie oraz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu.

W trakcie pracy wspierali mnie ponadto rodzice Andrzej i Elżbieta Podhorodeccy oraz siostra dr Joanna Podhorodecka. Specjalne podziękowania należą się mojej żonie dr Annie Turzy, bez której wyrozumiałości i podpory praca nie miałaby szans powstać. Serdeczne podziękowania kieruję też do wszystkich, których z powodu omylności ludzkiej mogłem w tym miejscu pominąć.

W drodze do niepodległej Polski

Dzieciństwo i młodość Kazimierza Sosnkowskiego

Rodzina Sosnkowskich herbu Godziemba pochodziła z Podlasia. Kazimierz urodził się jednak w Warszawie 19 listopada 1885 r. jako syn Józefa Bogdana (1832-1895) i Zofii z Drabińskich (1858-1938). Został ochrzczony w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie1. Jego ojciec był z wykształcenia inżynierem chemikiem i pracował w jednej z warszawskich probierni na stanowisku kierownika. Był z zamiłowania kompozytorem amatorem i przez pewien czas piastował nawet stanowisko dyrektora Towarzystwa Muzycznego2. To niewątpliwie po nim przyszły naczelny wódz odziedziczył wielkie talenty artystyczne. Jego matka Zofia - także szlachcianka - była córką właściciela dużego gospodarstwa rolnego Gintowce na Żmudzi. Generał często mawiał, że to właśnie po niej odziedziczył charakter i upór Żmudzina3. W domu oprócz niego dorastały dwie siostry: Stanisława i Wanda oraz o dziewięć lat młodszy brat Jerzy4. Kazimierz miał też czworo znacznie starszego rodzeństwa przyrodniego, gdyż jego matka była czwartą - ostatnią - żoną Józefa. Rodzina mieszkała przy nieistniejącej w dzisiejszych czasach ulicy Rymarskiej w Warszawie5.

Ojciec zmarł, gdy Kazimierz miał zaledwie dziesięć lat, cały trud zatem związany z jego wychowaniem spoczął na matce - Zofii, która przykładała wielką wagę, aby u dzieci zaszczepić ducha patriotyzmu6. To łączyło go z Józefem Piłsudskim, któremu również najświętsze i najwartościowsze przekonania przekazywała w młodości rodzicielka7. Kazimierz wolny był od popowstańczej traumy i apatii8, dzięki czemu jego umysł i serce musiały być żądne działania. W domu Sosnkowskich panowała atmosfera patriotyczna, a młody Kazio często dość długo wpatrywał się w wiszący w salonie portret stryjecznego dziada - Ignacego Sosnkowskiego (1790-1856) - uczestnika wojen napoleońskich i powstania listopadowego, w czasie którego był oficerem 4. Pułku Strzelców Konnych9. Na jego mundurze sześcioletni chłopiec wypatrzył widniejące na czarno-niebieskiej wstążce Krzyż Virtuti Militari oraz na wstążce czerwonej krzyż francuskiej Legii Honorowej. Gdy Kazimierz był starszy i lepiej poznał historię Polski, obiecał sobie, że i jego pierś ozdobią takie odznaczenia10. Według przekazu rodzinnego także jego dziadek - Sylwester Sosnkowski - był uczestnikiem walk narodowowyzwoleńczych podczas insurekcji kościuszkowskiej, za co miał stracić majątek ziemski11. Mimo iż jego ojciec nie miał kontaktów z ruchem niepodległościowym, przeżywającym wówczas kryzys, można z pewnością założyć, że Kazimierz - podobnie jak wielu jego rówieśników - był wychowany w tradycji walk powstańczych, co musiało budzić w młodzieńcu romantyczną myśl o walce zbrojnej o niepodległość. Warto dodać, że w opisywanym okresie nie było to zbyt popularne wśród społeczeństwa, a silne oddziaływanie środowisk uznających pozytywistyczne ideały "walki u podstaw" rodziło we wszystkich trzech zaborach przeciwstawne nastroje.

W wieku jedenastu lat Kazimierz rozpoczął naukę w V Gimnazjum Klasycznym w Warszawie. Od samego początku wyróżniał się wybitnymi zdolnościami i dużym zaangażowaniem. Jego talent (zwłaszcza do języków obcych), fenomenalna pamięć oraz zamiłowanie do różnorodnych sportów sprawiały, że był bardzo dobrym uczniem. Mimo to z powodu zaangażowania w patriotyczne uczniowskie kółka samokształceniowe na świadectwie ukończenia klasy siódmej otrzymał z zachowania ocenę dostateczną12. Co więcej, groziło mu niedopuszczenie do matury, jeśli w dalszym ciągu uczestniczyć będzie w zakazanym przez władze ruchu uczniowskim. To stało się powodem jego wyjazdu w 1903 r. do Petersburga, gdzie w XII Gimnazjum Klasycznym zdał maturę, ukończywszy szkołę ze złotym medalem, co było zjawiskiem niecodziennym wśród Królewiaków uczęszczających do tej szkoły, i to zaledwie przez jeden rok13.

Podczas nauki w stolicy Rosji osiemnastoletni Sosnkowski odczuwał silną potrzebę samokształcenia w zakresie wojskowości14. Z czasem zapędy te rozwinęły się w pasję i Kazimierz coraz więcej czasu spędzał nad fachową literaturą dotyczącą działań zbrojnych. W późniejszym okresie przyniosło to z pewnością wymierne korzyści. Do Warszawy powrócił w 1904 r., choć większość historyków powiela - za nim samym - błędny rok 190515. Kazimierz miał zamiar jedynie spędzić wakacje w Kongresówce, po czym wrócić do Petersburga i kontynuować naukę na poziomie akademickim. Planował podjąć studia na tamtejszej politechnice, jednakże wobec silnego drżenia przedrewolucyjnego, które ogarnęło Królestwo w tym czasie, postanowił pozostać na ziemiach polskich. Być może wpływ na tę decyzję miała również sytuacja finansowa rodziny, choć trudno to dziś jednoznacznie rozstrzygnąć. Został przyjęty na Wydział Architektury w Instytucie Politechnicznym w Warszawie, gdzie rozpoczął naukę z nowym rokiem akademickim16.

W poszukiwaniu drogi i wodza - początki pracy w Polskiej Partii Socjalistycznej

Rozpoczęta 8 lutego 1904 r. wojna rosyjsko-japońska wywarła olbrzymi wpływ na stosunki społeczne w całym imperium carskim. 13 listopada 1904 r. odbyła się w Warszawie wielka manifestacja zorganizowana przez Polską Partię Socjalistyczną. W zamierzeniu organizatorów miała być sprzeciwem społecznym wobec masowego poboru rekruta z ziem polskich. Kilka tysięcy demonstrantów skandowało hasła "Precz z mobilizacją!", "Precz z caratem!", "Niech żyje niepodległa Polska!". Do próbującej rozpędzić tłum policji i rosyjskich dragonów bojownicy PPS otworzyli ogień z małokalibrowej broni, zwanej potocznie welodokami17.

Wystąpienie z bronią w ręku przeciwko znienawidzonej władzy carskiej musiało wywrzeć ogromne wrażenie na dziewiętnastoletnim Sosnkowskim, który był tego naocznym świadkiem. U schyłku swego życia wspominał: "Pamiętam oddziały petersburskiego pułku gwardii, zamykające przyległe, opustoszałe ulice; w oczach mi stoją ciała poległych robotników Warszawy, leżące bezwładnie na jezdni oraz krwawe plamy wykwitłe na bruku stolicy. Obraz ten utkwił żywo w duszy młodego chłopca, którym wówczas byłem. On to chyba zaprowadził mnie w szeregi Polskiej Partii Socjalistycznej, a niebawem później do Organizacji Bojowej, stworzonej i prowadzonej przez Józefa Piłsudskiego. Była to pierwsza od 1863 r. i z jego ducha wyrosła próba podjęcia walki powstańczej o wyzwolenie Polski z niewoli"18.

Zapewne duży wpływ na tę decyzję wywarło również spotkanie i rozmowa z Aleksandrem Świętochowskim w jego podwarszawskim majątku Brzeziny, odbyta latem 1904 r.19 Jedna z pogadanek wybitnego publicysty była poświęcona postaci Józefa Piłsudskiego. Szkicując jego sylwetkę, Świętochowski - wbrew założeniom bliższych mu haseł pozytywistycznych - ukazał go jako wielkiego, szlachetnego, bezinteresownego i płomiennego patriotę, który odegra doniosłą dla Polski rolę w nadchodzących wydarzeniach. Wychowanemu na kanwie tradycji powstań narodowych, konspiracyjnej walki z Ochraną20, opowieściach o zsyłkach na Sybir czy tajemnicach Cytadeli Warszawskiej Sosnkowskiemu twierdzenia te zapadły głęboko w serce i stały się drogowskazem w wyborze dalszej drogi ideowej. Po przeszło trzydziestu latach wyzna dziennikarzowi: "Słowa Aleksandra Świętochowskiego budziły we mnie podświadome tęsknoty; poczułem jak gdyby wewnętrzny mus - powiedziałem sobie, że muszę odszukać Piłsudskiego, poznać Go, oddać Mu się pod rozkazy"21. Być może powiedział to pod wpływem późniejszej legendy i kultu wodza, ale nie można jednak wykluczyć, że poszukujący autorytetu młody człowiek dokładnie w taki sposób odebrał narrację wybitnego pisarza.

Sosnkowski zgodnie ze swymi przekonaniami brał więc udział w odbywających się na terenie Warszawy wiecach i strajkach, mimo że nie był jeszcze członkiem PPS. Po jednym z takich wydarzeń 14 grudnia 1904 r. został aresztowany. Dwa dni później, po przesłuchaniu, policja carska wypuściła go i przekazała sprawę do dalszego rozstrzygnięcia władzom Instytutu Politechnicznego. Za ten występek udzielono mu nagany22. Do kolejnej fali manifestacji na ziemiach polskich doszło na początku 1905 r. Dołączyli do niej studenci i uczniowie, organizując strajk szkolny. Domagano się przede wszystkim wprowadzenia na zajęciach języka polskiego. W odpowiedzi, oprócz represji skierowanych przeciwko uczestnikom wydarzeń, władze carskie zamknęły szkoły średnie i wyższe, w tym Instytut Politechniczny23. Kazimierz najprawdopodobniej pozostawał w tym czasie na utrzymaniu matki w domu rodzinnym. Nie zachowały się bowiem żadne poszlaki świadczące o tym, że podjął pracę zarobkową.

Rewolucja nabierała tempa, a Kazimierz - dzięki szkolnemu koledze Kazimierzowi Mayznerowi - jesienią 1905 r. został członkiem PPS24. Do partii przyjął go Michał Sokolnicki, w przyszłości wybitny piłsudczyk, historyk i dyplomata25. Po latach Sosnkowski przyznał, że obce były mu społeczne i filozoficzne idee socjalizmu. W PPS widział organizację, która jako jedyna wówczas siła polityczna organizowała zbrojną walkę o niepodległość. Symbolem tej walki miała być dla niego postać Piłsudskiego, w którym upatrywał "wodza nowego okresu bojów o Polskę"26.

Konspiracyjną robotę rozpoczął, przybrawszy pseudonim "Ryszard". Duże zdolności intelektualne oraz odwaga osobista sprawiały, że władze nielegalnej partii wyznaczały go do coraz to bardziej odpowiedzialnych zadań, co pociągało za sobą coraz większe ryzyko dekonspiracji. Po pewnym czasie władze carskie natrafiły na jego trop i Sosnkowski musiał uciekać przed aresztowaniem. Udało mu się to dzięki niezwykłemu zbiegowi okoliczności - idąca po niego policja pomyliła piętra i aresztowała studenta mieszkającego w tej samej kamienicy. Zanim sytuacja została wyjaśniona, Sosnkowski przebywał już w bezpiecznym miejscu, poza granicą zaboru rosyjskiego27.

Pod koniec 1905 r. Kazimierz Sosnkowski podjął się misji zebrania środków finansowych na cele dalszej walki zbrojnej wśród środowisk socjalistycznych w Niemczech i Austrii. Po powrocie na ziemie polskie przebywał w Krakowie, przez cały czas współpracując z PPS. Pomimo usilnych starań nie udało mu się wtedy nawiązać współpracy z Piłsudskim, o którym tyle słyszał28.

W lutym 1906 r. uczestniczył w zjeździe krajowym PPS we Lwowie, gdzie po raz pierwszy zobaczył przyszłego pierwszego marszałka Polski. Stał się wówczas świadkiem zderzenia dwóch frakcji partyjnych walczących o wpływy wewnątrz PPS. Przewagę na zjeździe uzyskali zwolennicy założeń marksizmu, tzw. młodzi, domagający się rozpętania rewolucji socjalnej, której celem miało być ustanowienie nowego ładu państwowego wspólnie z porewolucyjną Rosją i w jej ramach.

Przeciwstawny kierunek myślowy charakteryzował grupę tzw. starych, dla których hasła niepodległości i wolności Polski były kluczowymi punktami programu. Na czele tego nurtu stał właśnie Józef Piłsudski, twórca Organizacji Bojowej mającej za sobą już wiele akcji terrorystyczno-bojowych29. Podczas obrad Sosnkowski podjął decyzję o wstąpieniu do OB PPS, wyraźnie natchniony przemówieniami Piłsudskiego, w sposób kategoryczny i nieprzejednany broniącego haseł niepodległości Polski oraz przygotowań do walki zbrojnej. Po latach Sosnkowski wspominał: "Duch Jego przemówień porywał mnie. Ich urok polegał na niezwykłej sugestywności słowa; mowy Jego były wspaniałą improwizacją, głośnym myśleniem. Lata późniejsze potwierdziły moje pierwsze wrażenia"30. Dodawał: "[Marszałek] posiadał ten szczególny dar właściwy wybranym jednostkom, powołanym do przewodzenia społeczeństwom i narodom. Pozostawił on rozsiane tu i ówdzie w przemówieniach, lub tworzone ad hoc aforyzmy, gdzie w paru zdaniach zawarta jest treść filozoficzna o dużej sile sugestywności i wychowawczej"31. Te cechy sprawiły, że zafascynowany postacią Piłsudskiego, młody Sosnkowski stał się jego gorącym zwolennikiem - niestrudzonym kompanem i towarzyszem konspiracyjnej, wojennej i politycznej drogi, którą w najbliższych latach przyszło im wspólnie przemierzyć.

Pierwsza ich rozmowa odbyła się w Krakowie niedługo po zjeździe lwowskim. W jej trakcie Piłsudski wykładał zasady walki zbrojnej prowadzonej w konspiracji oraz omawiał zagrożenia z nią związane. Szkicował właściwą sylwetkę jej uczestnika i wymagane cechy charakteru. Już wówczas, jak wspominał generał: "kładł On nacisk na to, co podnosił później w pracy żołnierskiej: na wartości moralne, duchowe"32. Sosnkowski podtrzymał gotowość wejścia do struktur OB PPS oraz potwierdził zrozumienie wymagań stawianych przez jego rozmówcę. Zacytował Puszkina: "Tak ciężar młota, krusząc szkło łamliwe, kuje stal hartowną"33. Odpowiedź wyraźnie przypadła do gustu rozmówcy, gdyż zapalony do czynu młody mężczyzna został przyjęty na sześciotygodniowy kurs dla instruktorów, zorganizowany w konspiracyjnej szkole bojowej PPS w Krakowie34.

Organizacja Bojowa Polskiej Partii Socjalistycznej

Pracami szkoły bojowej PPS kierował były oficer zawodowy armii rosyjskiej Władysław Jaxa-Rożen, który jako oficer rezerwy nie stawił się na mobilizację Armii Imperium Rosyjskiego przeprowadzoną na potrzeby wojny rosyjsko-japońskiej w 1904 r. Oczywiście, zasadniczy wpływ na funkcjonowanie szkoły wywierał jej założyciel - towarzysz "Mieczysław"35. Jednocześnie wykładał również organizację i metody pracy bojowej oraz strategię i taktykę działań partyzanckich. W szkole prowadzono zajęcia m.in. z organizacji wojska (podstawy taktyki z uwzględnieniem prowadzenia walk ulicznych), musztry, obsługi broni, dywersji kolejowej, łączności, walk ulicznych, topografii, pierwszej pomocy oraz posługiwania się materiałami wybuchowymi36.

Po zakończeniu szkolenia Kazimierz Sosnkowski pozostawał jeszcze przez krótki czas w Krakowie, gdzie był stałym bywalcem kawiarni Secesja37, w której oczekiwał na przydział do pracy w Królestwie38. Niedługo potem Piłsudski mianował go zastępcą komendanta Okręgu Warszawskiego OB PPS, z zadaniem zwiększenia liczebności członków organizacji oraz wzmożenia akcji zbrojnej przeciw zaborcy39.

W stolicy towarzysz "Ryszard" stawiał pierwsze kroki na odpowiedzialnym, dowódczym stanowisku. Rozbudował znacząco stan kadrowy organizacji, unowocześniając jednocześnie zasady pracy konspiracyjnej oraz taktykę walki zbrojnej. W tej ostatniej dziedzinie zastosował nowe elementy walki: staranne planowanie każdej akcji, solidne przygotowanie wywiadowcze, gotowe do wkroczenia odwody (przewidziane na wypadek komplikacji) oraz dokładny plan ewakuacji40. Brał także udział w szkoleniu bojowników w innych okręgach. Pracował jako instruktor w Zagłębiu Dąbrowskim41.

Po kilku miesiącach działalności - w czerwcu 1906 r. - został awansowany na komendanta Okręgu Warszawskiego. Podczas konferencji OB PPS w Zakopanem trwającej od 5 do 12 lipca tego roku Piłsudski zaproponował, aby Sosnkowski wszedł do pięcioosobowego Wydziału Bojowego, który był zwierzchnią władzą organizacji. Jego kandydatura została jednak przegłosowana niewielką liczbą głosów i do WB powołano zasłużonego bojowca - Józefa Mireckiego "Montwiłła"42.

Tymczasem w okręgu dowodzonym przez Sosnkowskiego dochodziło do coraz zuchwalszych akcji terroru. Zaatakowano i rozbito 25 sklepów monopolowych43, zlikwidowano szpiega i prowokatora Wiśniowskiego i zastrzelono w Otwocku gen. Andrieja Markgrafskiego44. Prawdziwym wyzwaniem dla niespełna dwudziestojednoletniego komendanta kilkusetosobowego okręgu było przeprowadzenie na swoim terenie ogólnopolskiej akcji zbrojnej, które przeszło do historii jako "krwawa środa". Było to skoordynowane wystąpienie zbrojne OB PPS zorganizowane 15 sierpnia 1906 r. na terenie Królestwa Polskiego w celu powstrzymania represji wobec uczestników rewolucji. W tym dniu z rąk bojowników zginęło w całym Królestwie łącznie około osiemdziesięciu urzędników, żandarmów, agentów rosyjskich i żołnierzy45. W Warszawie dowodzonej przez Sosnkowskiego zginęło szesnastu funkcjonariuszy rosyjskich, a siedemnastu odniosło rany46. Akcja w stolicy wywołała ponadto popłoch i wycofanie z miasta na kilka dni głównych sił rosyjskich47.

Pomimo początkowych sukcesów rewolucji na ziemiach polskich całość wystąpień zbrojnych skazana była na niepowodzenie. Tylko ścisłe połączenie z udaną rewolucją w sercu Rosji mogło przynieść korzystny wynik dla sprawy polskiej. Kluczowe było również to, że element niepodległościowy nie stanowił większości wewnątrz ruchu rewolucyjnego. Silne wpływy międzynarodówki socjalistycznej, brak koordynacji wystąpień zbrojnych na terenie całego Imperium Romanowów, silne idee o charakterze socjalnym płynące ze Wschodu, uzależniające sukcesy rewolucji na ziemiach polskich od rewolucji wewnątrz cesarstwa czy wreszcie anarchiczno-kryminalny chaos, który zapanował w kraju, stały się czynnikami determinującymi klęskę dążeń niepodległościowych48.

Jesienią 1906 r., gdy rewolucja już dogasała, zdekonspirowany w Warszawie Sosnkowski musiał opuścić miasto. Intensywnie poszukiwany przez Ochranę, znany z nazwiska i wizerunku kilku zdrajcom i prowokatorom49, wyjechał do Radomia, gdzie przejął obowiązki komendanta tamtejszej Organizacji Bojowej. Ponieważ równocześnie wykonywał pracę partyjną (szefa działu organizacyjno-agitacyjnego), został szybko rozpracowany przez służby rosyjskie. Przeniósł się do Zagłębia Dąbrowskiego, lecz i tam nie zagrzał długo miejsca. Pytany o tamten okres po blisko trzydziestu latach, wspomniał: "pracowałem dalej siłą rozpędu, bez wewnętrznego przekonania; rewolucja leżała już na ziemi"50.

Upadek rewolucji przyniósł ze sobą wielkie dramaty ludzkie. Rewolucjoniści ideowo związani z walką z caratem popełniali samobójstwa, popadali w depresję i demoralizację. Wielu z nich emigrowało, nie mogąc pogodzić się z kresem walki51. Zapewne także młodego Sosnkowskiego klęska ta dotknęła w sposób szczególny. Za zgodą Wydziału Bojowego wystąpił z organizacji i na początku 1907 r. wyjechał do Szwajcarii. Po krótkim pobycie w Genewie przeniósł się do Włoch, gdzie zamierzał podjąć studia architektoniczne. Od kwietnia pracował w bibliotece Uffizi we Florencji, której zbiory pochodziły jeszcze z początków XVIII w. Zamierzał podjąć studia w Mediolanie, jednak jak sam przyznał: ""Człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi", toteż z powodów technicznych (forsa!) zamiast do Mediolanu, trafiłem... do Lwowa. Ot i życie pobiegło torem odmiennym od zamierzonego, pod znakiem nie Muz, lecz Marsa"52. W Galicji rozpoczął jesienią 1907 r. studia w Szkole Politechnicznej - późniejszej Politechnice Lwowskiej - oraz ponownie nawiązał kontakt ze środowiskiem irredenty polskiej i osobiście z Piłsudskim53.

Dalsza część w wersji pełnej

Pod względem charakteru dowodzenia

Umysł bardzo rozległy, zdolności duże, trochę skłonny do schematyzowania zjawisk i do spekulacji konstruktywnych, małe przygotowanie pod względem operacyjnym, niepewność siebie w wielkiej grze czasem, przestrzenią, siłami własnymi i nieprzyjacielskimi, grze, która jest koniecznym udziałem każdego dowódcy większej ilości wojska. Przy jego zdolnościach musiałby dużo pracować w dziedzinie operacyjnej, by czuć się w niej pewniejszym siebie. Charakter niezbyt silny. Łatwo mu stracić wiarę w siebie przy niepowodzeniach i nieszczęściach. Wtedy prędko by zrzucał z siebie odpowiedzialność na wszelkiego rodzaju rady wojskowe. Olbrzymia umiejętność obcowania z ludźmi. Nawet ulegając wpływom, nie zatraca siebie. Dla podwładnych zbyt względny. Dla podtrzymania braków charakteru wymaga otoczenia, z którym by żył osobiście dobrze i które by wytwarzało atmosferę ciepłą i pociechę w niepowodzeniu. Człowiek o niezmiernych zdolnościach do pracy bez zmęczenia fizycznego.

Pod względem objętości dowodzenia

Kandydat mój na komendanta armii. Braki pod względem operacyjnym opanuje szybko przy jego zdolnościach i przy daniu mu szefa sztabu, przepracowanego już pod względem operacyjnym. Dotychczasowa jego praca (kilkuletni minister spraw wojskowych) przyzwyczaiła go do mierzenia sił państwa w najrozmaitszych wysiłkach i do oceniania zjawisk o charakterze nie ściśle militarnym. Pod tym względem rzadki wyjątek wśród generałów polskich. Wobec ważności tego czynnika dla Naczelnego Wodza, przy innym Naczelnym Wodzu jak niżej podpisany, jedyny dotąd kandydat na stanowisko szefa sztabu Naczelnego Wodza. Po bardzo wielkiej poprzedniej pracy pod względem operacyjnym jeden z moich kandydatów na Naczelnego Wodza.

Uwaga: Wewnętrznie bardzo zdyscyplinowany, lecz nadczuły na ukłucia i przykrości moralne. Należy to zawsze uwzględniać i być ostrożnym, by mu nie niszczyć sił, potrzebnych dla podtrzymania jego charakteru w pracy dowodzenia. Zachowanie się takie nie szkodzi przełożonemu, gdyż jest lojalnym i w czasie wojny przejętym wielką cnotą żołnierską - dyscypliną.

Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski, 1923 r.*

*Polska generalicja w opiniach Marszałka Piłsudskiego, oprac. i red. A.C. Żak, Warszawa 2012, s. 24-27.